Dodaj do ulubionych

Geremek w świetle dokumentów Stasi

24.02.05, 10:24
Fragment szyfrogramu wysłanego do Berlina przez ambasadora NRD w Polsce,
H.Neubauera w 1981 roku:
„Miałem właśnie bulwersującą rozmowę z szefem ekspertów *Solidarności*,
Geremkiem (ścisłe związki z międzynarodówką socjaldemokratyczną). Nie
wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja
*Solidarności* i realnego socjalizmu jest niemożliwa w takiej formie jak
obecna, zatem nieunikniona jest konfrontacja siłowa. Wobec tego trzeba
przesunąć wybory do rad narodowych. Organy władzy państwowej muszą zniszczyć
solidarnościowy aparat. Po takiej rozprawie *Solidarność* mogłaby się
reaktywować, ale już jako rzeczywisty związek zawodowy, bez Matki Boskiej w
klapie marynarki, bez programu gdańskiego, bez ambicji politycznych. Geremek
kontynuował: można byłoby zachować tylko siły umiarkowane…”

Źródło: „Drogi do niepodległości 1944-1956/1980-1989 – nieznane źródła do
dziejów najnowszej Polski”
Wydawca: Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego, 2001.

Powyższe zacytowałem w związku z tworzeniem partii Centrum, z udziałem Lecha
Wałęsy, Władeczka Frasuniuka i innych *niepodległościowców*, którymi jak
zwykle zza kulis sterować będzie nasz kochany profesor Geremek.
StefanDetko now@ on-line
nowamedia.w.interia.pl
Obserwuj wątek
    • witek.bis Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 10:57
      Panie Stefanie! Chyba nie jest Pan do tego stopnia naiwny, by zaufać
      enerdowskiemu ambasadorowi, którego podstawowym zajęciem było wprowadzanie w
      błąd jego enerdowskich zwierzchników? Owszem – Honecker i Mielke byli ludźmi
      honoru, ale już ich podwładni to zwyczajni łgarze i krętacze. Taka ich
      enerdowska mać!
      • homosovieticus Generał Walter znalazł godnego następcę. 24.02.05, 11:16

        Rozmowa ambasadora enerdowskiego z Prof.Geremkiem jasno dowodzi ,że wkład
        czołowego doradcy "Solidarności" w zburzenie muru berlińskiego był jeszcze
        większy, niż w bezkompromisową walkę, z komuną w Polsce.
        Postać Profesora Bronisława Geremka na trwałe przejdzie do naszej historii jako
        symbol człowieka, który Prawdzie się nie kłaniał.
      • czarny.humor A to menda ta Stacha!! 24.02.05, 20:03
        To ona cię Stefku rozprawiczyła?
    • leszek.sopot Geremek byl optymista 24.02.05, 11:22
      stefandetko napisał:

      > Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja
      > *Solidarności* i realnego socjalizmu jest niemożliwa w takiej formie jak
      > obecna, zatem nieunikniona jest konfrontacja siłowa.


      oczywistosc

      > Wobec tego trzeba przesunąć wybory do rad narodowych. Organy władzy
      państwowej muszą zniszczyć solidarnościowy aparat.


      to kazdy wiedzial

      > Po takiej rozprawie *Solidarność* mogłaby się
      > reaktywować, ale już jako rzeczywisty związek zawodowy, bez Matki Boskiej w
      > klapie marynarki, bez programu gdańskiego, bez ambicji politycznych.

      Geremek byl optymista. WRON przeciez nie pozwolila na reaktywacje, ale
      powolalala wlasne nowe zwoazki.


      > Geremek kontynuował: można byłoby zachować tylko siły umiarkowane…”

      Tez widac tu optymizm profesora.


      > Powyższe zacytowałem w związku z tworzeniem partii Centrum, z udziałem Lecha
      > Wałęsy, Władeczka Frasuniuka i innych *niepodległościowców*, którymi jak
      > zwykle zza kulis sterować będzie nasz kochany profesor Geremek.


      A czego to ma dowodzic, ze Geremek cos zlego zrobil? Przeciez takie
      ostrzegawcze glosy jak jego pojawialy sie juz na II turze zjadu gdy apelowano o
      umiar.
      • homosovieticus Geremek byl słabym człowiekiem jak i My 24.02.05, 11:48
        Leszku!
        Potwierdziłeś tezę ,że Jurczyk miał rację.Istniały dwie "Solidarności". Ta
        druga, która siadła do OS, była kontrolowana i manipulowana przez służbę
        Bezpieczeństwa. Pytanie czy lauret Pokojowej Nagrody Nobla wiedział o tem ?
        Z najnowszych Jego wystąpień i z zapewnień Bp. Orszulika wynika ,że wiedział.
        I to jest przykre. Ale życie idzie naprzód i ...obdaruje, Nas - szaraków,
        nowymi bohaterami.Przyjmiemy ich ze łzą wzruszenia w oku. Jak dotychczas a
        może, jednak, już nie.
        Znowu stoimy przed lekcją próby.Jak w 1981.
        • burdelini Hekatomba czy OKRAGŁY STÓŁ??? CO LEPSZE??? 24.02.05, 12:21
          Zabieg taktyczny w postaci okragłego stołu czy uliczne walki takie jak miały
          miejsce w Rumunii??? Zastanów sie i stuknił w główke zanim zaczniesz majaczyc.
          • bladatwarz A moze po prostu wariant czeski 24.02.05, 12:39
            Normalne wybory bez lajdaczenia z PZPR?
            • szpieg.z.krainy.dreszczowcow Re: A moze po prostu wariant czeski 24.02.05, 13:42
              A skad wiesz czy wariant czeski miałby u nas miejsce???? Skad ta twoja
              pewność???? Juz raz Jaruzelski wyprowadził czołgi. nie zapominaj też, ze wty
              okresie nie mineła jeszcze trauma zwiazana ze stanem wojennym.
              • bladatwarz Re: A moze po prostu wariant czeski 24.02.05, 14:40
                Nie ma pewnosci, napisalam moze! wariant czeski.
                Dzis Kaczor to samo mowi w GW.
                I to samo mowil, jak zegnal sie LW 12 lat temu.

                To nie jest tak, ze historia wspolczesna pisana jest przez A.michnika.

                Wedle GW i np.Michnika, to on nie byl internowany, tylko byl na wakacjach.
                Gdzyby go Kiszczak nie wsadzil, to on by swoich rozpraw nie napisal. A kiszczak
                to byl taki maly misio. Do gornikow to strzelali chyba jacys Ruscy albo
                Jaruzelski.
    • bladatwarz Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 11:32
      A tu slynny juz wywiad p.Krall z Geremkiem. Znany, ale warto, zeby wiecej osób
      się z nim zapoznało.
      www.niniwa2.cad.pl/GEREMEK.HTM
      • witek.bis Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 11:42
        bladatwarz napisał:

        > A tu slynny juz wywiad p.Krall z Geremkiem. Znany, ale warto, zeby wiecej
        osób
        > się z nim zapoznało.
        > www.niniwa2.cad.pl/GEREMEK.HTM

        :)))
        Tak! Niech się koniecznie z tym zapoznają! Dzięki temu będą wiedzieć jak
        wygląda parodia fałszywki.
        • stefandetko Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 12:05
          pomimo, że "zionę zoologicznym antykomunizmem" (cytat z AM) do profesora
          Geremka, to też uważam, iż jest to fałszywka, gdyż nasz śfinks nigdy by się tak
          publicznie nie obnażył.
          • bladatwarz Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 12:08
            DZIENNIK POZNAŃSKI z 07.01.1997 roku w którym
            zamieszczono wywiad Hanny Krall z Bronisławem Geremkiem z czerwca 1981 roku.
            Przedruk.
            Oprócz tego ukazalo się to w prasie podziemnej we Francji.
            Szukam!
            • witek.bis Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 12:32
              bladatwarz napisał:

              > DZIENNIK POZNAŃSKI z 07.01.1997 roku w którym
              > zamieszczono wywiad Hanny Krall z Bronisławem Geremkiem z czerwca 1981 roku.
              > Przedruk.
              > Oprócz tego ukazalo się to w prasie podziemnej we Francji.
              > Szukam!

              A co to takiego ten Dziennik Poznański, jeśli wolno zapytać? I o jakie
              francuskie podziemie chodzi? Czy aby nie o to, które zwalczało reżim Vichy?
              • homosovieticus Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 13:37
                witek.bis napisał:

                > bladatwarz napisał:
                >
                > > DZIENNIK POZNAŃSKI z 07.01.1997 roku w którym
                > > zamieszczono wywiad Hanny Krall z Bronisławem Geremkiem z czerwca 1981 ro
                > ku.
                > > Przedruk.
                > > Oprócz tego ukazalo się to w prasie podziemnej we Francji.
                > > Szukam!
                >
                > A co to takiego ten Dziennik Poznański, jeśli wolno zapytać? I o jakie
                > francuskie podziemie chodzi? Czy aby nie o to, które zwalczało reżim Vichy?

                A kto to taki ten witek.bis? jeśli wolno zapytać?
                • witek.bis Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 13:39
                  homosovieticus napisał:

                  > A kto to taki ten witek.bis? jeśli wolno zapytać?

                  :)
                  Wolno!
                  • homosovieticus Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 13:50
                    witek.bis napisał:

                    > homosovieticus napisał:
                    >
                    > > A kto to taki ten witek.bis? jeśli wolno zapytać?
                    >
                    > :)
                    > Wolno!
                    Wiec pytam: a kto to taki witek.bis?
                    • witek.bis Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 13:51
                      :)
                      Pytaj!
                      • homosovieticus Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 13:56
                        witek.bis napisał:

                        > :)
                        > Pytaj!

                        Walenie głupa, może mieć nieoczekiwane zakończenie.
                        • witek.bis Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 14:00
                          homosovieticus napisał:

                          > witek.bis napisał:
                          >
                          > > :)
                          > > Pytaj!
                          >
                          > Walenie głupa, może mieć nieoczekiwane zakończenie.

                          Czyżbyś miał jakieś traumatyczne doświadczenia w tej kwestii?
                          • homosovieticus Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 24.02.05, 14:04
                            witek.bis napisał:

                            > homosovieticus napisał:
                            >
                            > > witek.bis napisał:
                            > >
                            > > > :)
                            > > > Pytaj!
                            > >
                            > > Walenie głupa, może mieć nieoczekiwane zakończenie.
                            >
                            > Czyżbyś miał jakieś traumatyczne doświadczenia w tej kwestii?
                            Nie. To wynik wiedzy o skutkach zachowań tych najinteligentniejszych.
                            • stefandetko Re: Brawo, takich kwiatków bedzie coraz wiecej 25.02.05, 21:05
                              :-)
      • burdelini Geremk w ten sposób nie rozmawia 24.02.05, 12:32
        jezeli tego nie widzisz to szkoda. Co wiecej śmieszy mnie ta lista pod spodem,
        jest zenujaca
        • bladatwarz Znajdz sobie tekst bez tej listy 24.02.05, 14:56
          Akurat ten wywiad jest w wielu miejscach w internecie.
      • vicemichnik Nie ma nic do śmiania 25.02.05, 01:14
        Ta fałszywka o Geremku powyżej jest głupia i prymitywna.
        Jednak niech nikt nie myśli, że problem masoński nie istnieje.
        Mason chce, żeby w wyobrażeniu społecznym zjawisko masonerii wyglądało
        marginalnie. Ot, kilku panów, którzy potrzebują wyższych doznań.
        Nic bardziej błędnego.
        KTO CZYTA "NAJWYŻSZYM CZASIE" OBSERWATORIUM MASONERII TEN WIE O CZYM PISZĘ.
        "WIELKI WSCHÓD" FRANCJI LICZY KILKADZIESIĄT TYSIĘCY CZŁONKÓW.
    • stefandetko proponuję jeszcze 24.02.05, 11:55
      poczytać ten dokument, świadczący o tym, kto przed *okrągłym stołem* układał z
      sowietami kształt III RP
      nowamedia.w.interia.pl/szyfrogram.gif
      • homosovieticus proponuję jasniej obywatelu Detko 24.02.05, 12:12
        stefandetko napisał:

        > poczytać ten dokument, świadczący o tym, kto przed *okrągłym stołem* układał
        z
        > sowietami kształt III RP
        > nowamedia.w.interia.pl/szyfrogram.gif
        Czy uwazasz ,że i ten dokument IPN-u to fałszywka?
        • stefandetko Re: proponuję jasniej obywatelu Detko 24.02.05, 12:29
          absolutnie nie - to jest dokument pochodzący z:
          www.ipn.gov.pl/biuletyn4_39.pdf strona chyba 68-70
          zresztą znajdują się tam też i inne szyfrogramy
          • homosovieticus Re: Dzięki obywatelu Detko 24.02.05, 12:42
            :)
      • leszek.sopot 6 stycznia na ul. Klonowej 24.02.05, 12:32
        Jak widac z tego szyfrogramu opozycja probowala "wykiwac" rzad PRL i za jego
        plecami nawiazac rozmowy z Moskwa - i bardzo dobrze. Dlaczego? Bo opory
        partyjnego betonu w PZPR byly bardzo duze. Kto przygotowywal grunt do rozmow OS
        widac wyraznie z wypowiedzi ks. Orszulika - bez udzialu Kosciola byc moze do
        rozmow wcale by nie doszlo:

        "[...] taka była zasada już przyjęta, jeszcze od kardynała Wyszyńskiego, że
        zawsze trzeba rozmawiać, ile razy władza chce rozmawiać, ale jednocześnie
        rozmawialiśmy z kierownictwem opozycji. Myśmy wciąż zachęcali do nawiązywania
        rozmów ze społeczeństwem, przez wyłonionych przedstawicieli. Pan Chrzanowski
        wczoraj mówił o opozycji, istotnie myśmy nie używali słowa opozycja, bo
        politycznej opozycji nie było, parlamentarnej. Mówiliśmy, że jest to siła
        społeczna, która gotowa jest rozmawiać z władzami PRL, a wtedy z kolei nasi
        rozmówcy się irytowali, „A co my, to nie społeczeństwo? Tylko ta strona
        społeczna?”. W 88 roku, na początku maja, rozpoczęły się strajki w Nowej Hucie.
        Wczoraj myśmy widzieli film. Ja się nie zgadzam z jednym komentarzem, że
        Kościół został…, jakoś tak jest powiedziane, „wykiwany”. Otóż, myśmy wysłali
        wtedy, w porozumieniu z kierownictwem PRL, misję dobrej woli do Nowej Huty i do
        Gdańska. Do Nowej Huty pojechał pan Stelmachowski i Jan Olszewski, a do Gdańska
        pojechał pan Mazowiecki i pan Wielowieyski. O trzeciej nad ranem otrzymuję
        telefon od prominentnego członka Biura Politycznego, że niestety już rozwiązano
        siłowo Nową Hutę, ale strajk może trwać w nieskończoność w Gdańsku. No, ten
        strajk jednak nie trwał tak długo i trzeba było zakończyć strajk, jak sam pan
        Wałęsa mówi, … no wtedy już osłabło takie zaangażowanie robotników w samej
        stoczni.
        Wiele razy myśmy się spotykali później i w sprawie PRON-u, przekształcenia tego
        w siłę jakąś, wszystko to było niepoważne w naszym przekonaniu. Chciałbym tu
        przypomnieć … i już będę kończył, taki jeden fragment, który doprowadził, dwa,
        które doprowadziły do rozpoczęcia już systemowych rozmów. To pierwsze było
        spotkanie w 88 roku, które miało doprowadzić do rozmów przy Okrągłym Stole,
        ogłoszone przez generała Kiszczaka. O tym Okrągłym Stole, myśmy mówili o wiele
        wcześniej, pan Ciosek to potwierdza, i to też znajduje wyraz w moich notatkach.
        Odbyło się spotkanie pierwsze w Magdalence, 16 września, ale było absolutnie
        zniechęcające. Winna była betonowa część tam … strony rządowej. Siedziałem obok
        takich dwóch prominentów i … mówi… „Czego oni się domagają, czego oni żądają,
        przecież to jest niemożliwe”. Później się zerwały kontakty. Pan Stelmachowski
        się także wycofał, żeby nie zamazywać obrazu i jeden jedyny raz, strona
        kościelna, arcybiskup Dąbrowski, zaryzykował zainicjowanie spotkania opozycji,
        czyli ludzi Solidarności z władzami PRL. To się odbyło na terenie kościelnym,
        ale nie w plebani, bo generał powiedział, że w plebani nie, ale na kościelnym
        terenie może być. Więc to się odbyło w Wilanowie. Rozmowy trwały dwa dni, bez
        rezultatu, a chodziło o małą rzecz. Już pan Wałęsa… bo to było spotkanie
        Mazowiecki, Wałęsa, generał Kiszczak i pan Ciosek… o komunikat. W tym
        komunikacie po długiej dyskusji, to trwały rozmowy, chyba z sześć godzin
        trwały, czy więcej, i Wałęsa był już nawet gotów się zgodzić na dwu- trzy-
        członowy komunikat, o czym mówił generał, o czym mówił Wałęsa, że mówił o
        relegalizacji, o Solidarności i pluralizmie związkowym. I, że …, trzecia część,
        że razem się spotkali tego, a tego dnia, tam i tam. I na to nie było zgody.
        Wyszedł tylko komunikat techniczny.
        Tutaj mówiono o wielkim przełomie … grudniowym. Ja odniosłem, że to było bardzo
        usztywnione stanowisko, ale pan Ciosek miał…, albo był upoważniony, albo miał
        własną inicjatywę, że koniec 88 roku, mówi: „Księże, musimy coś robić. Trzeba
        zwołać Komisję Wspólną”. I odbyło się takie spotkanie w byłej willi Gierka, w
        Klarysewie, które właściwie otwarło drogę do systematycznych rozmów przy
        Okrągłym Stole. Po może sześciogodzinnych rozmowach, pan tutaj … Stanisław
        zapytał kardynała Macharskiego, bo to była Komisja Wspólna,: „Kiedy się
        następnym razem spotkamy?”. Kardynał Macharski mówi: „No, może na
        jesieni”. „Ale przecież są wybory na wiosnę!”. Milczenie. I w pewnym momencie
        kardynał Macharski mówi tak: „No, mamy tutaj dwóch członków Komisji Wspólnej,
        jest to ksiądz Alojzy, jest to pan Ciosek, niech oni nawiążą kontakt z
        opozycją”. I wtedy się rozpoczęły nasze spotkania 6 stycznia 89 na Klonowej, o
        ironio, w willi, w byłej willi ciotki Mazowieckiego. I spotykaliśmy się co parę
        dni. Pan Stanisław nas zasypywał różnymi wariantami, a Mazowiecki …, kto go
        zna, to mówił: „…hmmm, taak, może…, zobaczymy”. Wszystko to, jednak mimo
        wszystko, doprowadziło do systematycznych rozmów i do wyjąkania przez drugą
        część plenum słowa „Solidarność”. To słowo padło. [...]"

        Link:
        www.umich.edu/~iinet/PolishRoundTable/pdf/rtsession2apolish.pdf
        • stefandetko Re: 6 stycznia na ul. Klonowej 24.02.05, 12:41
          nie do końca zgadzam się z ta interpretacją, ale z szyfrogramu można też
          wywnioskować o dobrych kontaktach AM z Kremlem - które Prymas Wyszyński nazywał
          agenturalnymi - oraz kto jest dzisiaj w Polsce "grupą trzymającą władzę"
          • homosovieticus "To człowiek bez charakteru" 24.02.05, 12:48
            Skoro jestesmy przy Prymasie Stefanie Wyszyńskim, to może nie od rzeczy będzie
            przypomnieć Jego opinię o Mazowieckim wyrażoną w swoim "Pamietniku". :(
            "Polski Testament" J. M. Bocheński str.135
          • leszek.sopot Re: 6 stycznia na ul. Klonowej 24.02.05, 12:52
            Mozna uwazac, ze napisanie listu do red. naczelnego "Izwiestii" to dobre uklady
            z Kremlem - ale mnie taka uwaga smieszy. Gdyby bylo jak pan twierdzi, to
            nalezaloby sie tylko z tego cieszyc, ze Michnik probowal moskiewskimi rekami
            ukatrupic PZPR w Polsce.
            • homosovieticus Michnik namawiałm Kiszczaka i Jaruzelskiego 24.02.05, 13:00
              leszek.sopot napisał:

              > Mozna uwazac, ze napisanie listu do red. naczelnego "Izwiestii" to dobre
              uklady
              >
              > z Kremlem - ale mnie taka uwaga smieszy. Gdyby bylo jak pan twierdzi, to
              > nalezaloby sie tylko z tego cieszyc, ze Michnik probowal moskiewskimi rekami
              > ukatrupic PZPR w Polsce.


              do samobójstwa.Nie przekonał ich. Pojechał do Moskwy żeby nakłonić przyjaciół
              Moskali do ukatrupienia Onych i PZPR.
              Leszek z Sopotu traci resztki rozumu. Niedługo zacznie tupać.
              • witek.bis Re: Michnik namawiałm Kiszczaka i Jaruzelskiego 24.02.05, 13:03
                "Imperatorowa i państwa ościenne przywrócą spokojność obywatelom naszym..."
                • homosovieticus Re: Michnik namawiałm Kiszczaka i Jaruzelskiego 24.02.05, 13:13
                  Ach, ta Walentynowicz.
              • leszek.sopot zwykly belkot 24.02.05, 13:39
                belkotliwego internauty
                • homosovieticus zwykly belkot zestrachanego NIEWOLNIKA 24.02.05, 13:54
                  leszek.sopot napisał:

                  > belkotliwego internauty
                  I ma rację.Powstaje jednak pytanie jak długo Leszek z Sopotu będzie bełkotał
                  utrudniajac młodym ludziom dobrniecie do prawdy o najnowszej naszej historii.
                  Strach przed prawdą o sobie jest wiecznym strachem NIEWOLNIKA KŁAMSTWA.
                  • leszek.sopot nie chcesz znac prawdy 24.02.05, 13:59
                    i dlatego wciaz klamiesz i pomawiasz. Nigdy w swoich postach nie powolujesz sie
                    na fakty, ale na opinie i oceny. Fakty bowiem przecza twojemu belkotowi.
                    • homosovieticus bardzo chcę ją znać i dobijam się o nią.Słucham. 24.02.05, 14:17
                      leszek.sopot napisał:

                      > i dlatego wciaz klamiesz i pomawiasz. Nigdy w swoich postach nie powolujesz
                      sie
                      >
                      > na fakty, ale na opinie i oceny. Fakty bowiem przecza twojemu belkotowi.
                      Wydaję mi się ,że nie rozumiesz określania fakt w wiedzy historycznej.
                      Skrzywienie zawodowe u dziennikarzy, w Twojej postaci bardzo wyraźnie jest
                      widoczne.Osiągnęło maximum.Zaczynasz wierzyć, że Ty jeden znasz najdokładniej i
                      najpewniej prawdę o latach ,które minęły. To groźny, dla zdrowia psychicznego,
                      początek opętania umysłu. Podobny objaw zademonstrował wczoraj przed kamerami
                      TV Nasz Prezydent, Lechu Wałęsa.
                      • leszek.sopot zajmujesz sie gdybalstwem a nie faktami 24.02.05, 14:59
                        Opinie i oceny mozna budowac tylko na faktach. Opinie i oceny budowane nie na
                        faktach, ale na ocenach i opiniach innych to gdybanie bardziej lub mniej
                        wiarygodne.
                        Jak widze ty uwazasz, ze gdybanie to fakty i dlatego az rzuca toba z nerwow i
                        oskarzasz innych, ze w gdybaninie nie chca wierzyc.
                        • homosovieticus zajmujesz się propagandą a nieszukaniem prawdy 24.02.05, 15:58
                          Przeczytaj uważnie czwarty biuletyn IPN-u. Uważnie i od dechy do dechy.Wiecej
                          czytaj mniej pisz.
                          Prawda o drugiej solidarnosci jest bolesną, ale lepsza taka prawda niż kłąmstwa.
                          • leszek.sopot masz pecha - ja po prostu bylem uczestnikiem 24.02.05, 16:17
                            wydarzen i nie musze wierzyc slepo we wszystko to co jacys psudonaukowcy
                            dowodza na podstawie materialow gromadzonych przez tajne sluzby PRL. Jak ktos
                            nie potrafi czytac esbeckich raportow to pozniej pisze bzdury jak Cenacewicz -
                            czyli opisuje "esbecka wizje historii". Lepiej czytaj to co ma do powiedzenia
                            Olek Hall czy Borusewicz, a nie jakis esbek.

                            Ten biuletyn jest w zasadzie okrojona wersja "Reglamentowanej rewolucji" Dutka -
                            ksiazki, ktora ma wiele bledow i niescislosci. Np. mnie uderzyly przeklamania
                            dotyczace antystolowych demonstracji w Gdansku, ktorych bylem bezposrednim
                            swiadkiem. Dudek opoisuje to jako jakies wielkie zdarzenia co jest po prostu
                            bzdura, gdyz wiece pod Brygida przypopminaly swoja liczebnoscia te, do ktorych
                            dochodzilo teraz przy okazji afery z pralatem.
                            Mlodzi historych, takze Dudek, robia ten blad, ze nie konfrontuja informcji
                            zbieranych przez tajne sluzby z relacjami uczerstnikow wydarzen. A wysuwana
                            przez Dudka teza, ze radyklana opozycha byla tak malo popularna, gdyz gnebila
                            ja SB i pozostala czesc opozycji jest po prostu glupota. hasla radykalne w
                            stanie wojennym nigdy nie byly popularne, bo spoleczenstwo nie popieralo takich
                            hasel. Wolalo sluchac Glempa i Papieza, ktorzy nawolywali do umiaru i spokoju.
                            Wydzwiek ksiazki Dudka jest fatalny - on falszuje rzeczywistosc tak by
                            czytelnik odniosl wrazenie, ze sluszne byly tendencje radykalne, a wszyscy
                            pozostali poszli na wspolprace z komunistami. Po prostu Dudek jest klamca.
                            • homosovieticus Re: masz pecha - byłem na wykładzie 24.02.05, 16:23
                              Wykład Tadeusza Ruzikowskiego „Brudna statystyka” – Gdańsk, 16 lutego 2005 r.

                              Dnia 16 lutego 2005 r. w sali konferencyjnej gdańskiego Oddziału IPN odbył się
                              wykład Tadeusza Ruzikowskiego (pracownika Biura Edukacji Publicznej IPN w
                              Warszawie) poświęcony tajnym współpracownikom UB i SB w czasach PRL. Był to
                              kolejny wykład otwarty trwającego już ponad 2 lata cyklu „Z materiałów IPN”,
                              ale żaden poprzedni nie cieszył się takim zainteresowaniem. Przybyli – osoby w
                              różnym wieku i różnych zawodów – nie mieścili się w sali.

                              Prelegent skupił się na analizie danych zbiorczych, dlatego swojemu wystąpieniu
                              nadał tytuł „Brudna statystyka”. Przypomniał też różne kategorie donosicieli
                              komunistycznej bezpieki i metody „prowadzenia” konfidentów przez
                              funkcjonariuszy UB/SB.

                              Największy „rozkwit” agentury komunistycznych służb specjalnych w Polsce
                              przypada nie na lata stalinowskiego terroru (w roku 1953 około 80 tys.
                              konfidentów), lecz na okres stanu wojennego i ostatnich lat komunizmu (pod
                              koniec lat 80. ponad 100 tys.). Ta informacja wzbudziła wielkie poruszenie
                              wśród słuchaczy. Statystyka wykazuje również wyraźnie, że największy werbunek
                              agentury nastąpił w roku 1982, po wprowadzeniu stanu wojennego. Jeden z
                              słuchaczy wyraził opinię, że był to okres zabijania nadziei na jakiekolwiek
                              zmiany w Polsce i werbowanie ludzi do brudnej roboty było z tego powodu
                              ułatwione.

                              Duże wrażenie zrobiła także statystyka dotycząca wykształcenia tajnych
                              współpracowników bezpieki. Aż 38 proc. z nich to ludzie z wyższym
                              wykształceniem, tylko 2 proc. ludzie z wykształceniem podstawowym.

                              Spotkanie trwało dwie godziny, obecni zadawali wiele pytań. Osobom szczególnie
                              zainteresowanym tą problematyką polecamy studium Tadeusza Ruzikowskiego,
                              opublikowane w periodyku naukowym IPN „Pamięć i Sprawiedliwość” („Tajni
                              współpracownicy pionów operacyjnych aparatu bezpieczeństwa 1950-1984”, PiS, nr
                              1/2003, ss. 109-133).

                              • leszek.sopot ciekawe dane 24.02.05, 16:34
                                homosovieticus napisał:

                                > Największy „rozkwit” agentury komunistycznych służb specjalnych w Polsce
                                przypada nie na lata stalinowskiego terroru (w roku 1953 około 80 tys.
                                > konfidentów), lecz na okres stanu wojennego i ostatnich lat komunizmu (pod
                                > koniec lat 80. ponad 100 tys.). Ta informacja wzbudziła wielkie poruszenie
                                > wśród słuchaczy. Statystyka wykazuje również wyraźnie, że największy werbunek
                                > agentury nastąpił w roku 1982, po wprowadzeniu stanu wojennego. Jeden z
                                > słuchaczy wyraził opinię, że był to okres zabijania nadziei na jakiekolwiek
                                > zmiany w Polsce i werbowanie ludzi do brudnej roboty było z tego powodu
                                > ułatwione.


                                Moim zdaniem nietrafna hipoteza. W 1982 roku aresztowano na strajkach i
                                demonstracjach ulicznych wiele tysiecy osob - na pewno wprost mowiono im, ze
                                maja alternatywe: albo kilka lat wiezienia albo podpisanie dokumentu o
                                wspolprace. Niektorzy sie temu szantazowi poddawali, ale na pewno nie wszyscy
                                podjeli faktyczna wspolprace.


                                > Duże wrażenie zrobiła także statystyka dotycząca wykształcenia tajnych
                                > współpracowników bezpieki. Aż 38 proc. z nich to ludzie z wyższym
                                > wykształceniem, tylko 2 proc. ludzie z wykształceniem podstawowym.


                                Wiadomo, ze ludzie z wyzszym wyksztalceniem byli bardziej samodzielni i
                                czesciej sprzeciwiali sie wladzy. Dlatego tez w tych srodowiskach esbecja
                                szukala wspolpracownikow. Dodatkowo poszukiwania TW wsrod ludzi z
                                wyksztalceniem podstwowym, czyli wsrod gustujacych w roznego rodzaju beltach i
                                samogonach bylo pewnie zadaniem niewykonalnym i bezcelowym - coz taki czlowiek
                                moglby wladzy doniesc? Moze to, ze Kowalski sciagnal ze sznura w ogrodzie
                                suszace sie gacie Nowaka?
                    • bladatwarz A propos 25.02.05, 03:15
                      Podaj zrodlo, kiedy dzialacz Solidarnosci odwolal rzekomo swoje ostre
                      wypowiedzi na temat Solidarnosci i Geremka. A nawet sie kajal.

                      Cytuje: ,,Tutaj nie ma takze zrodla wypowiedzi Kolodzieja, o ktorym juz
                      napisalem, ze
                      kajal sie i przepraszal za to, ze w zlosci i kierujac sie niechecia powiedzial
                      o wiele slow nieprawdziwych o "S" za duzo.''
                      • leszek.sopot Re: A propos 25.02.05, 10:31
                        Andrzej Kolodziej mowil to podczas okolicznosciowej imprezy urzadzonej z okazji
                        rocznicy Porozumien Sierpniowych w Teatrze Wybrzeze w Gdansku. Slyszalem na
                        wlasne uszy. Impreze te zorganizowal Bogdan Borusewicz i pomorska Unia
                        Wolnosci. Prowadzacym byl Stanislaw Tym. Na scenie bylo ponad dwadziescia osob,
                        ktore w wydarzeniach sierpniowych braly udzial. Kazdy opowiadal o swoich
                        wrazeniach i relacjonowal jakies wydarzenia. Dzielono sie takze opiniami o roli
                        tych porozumien na przyszlosc Polski.
            • stefandetko Re: 6 stycznia na ul. Klonowej 27.02.05, 09:23
              za kolaboracje z okupantem AK rozstrzeliwała zdrajców
    • burdelini TO WSZYSTKO ŻYDO-MASONI 24.02.05, 12:17
      niedługo sie dowiemy, że wszystkie przemianu ustrojowe jakie miały miejsce w
      Polsce w latach osiemdziesiątych to był spisek przygotowany przez MSW i
      generała Kiszczaka. Niedlugo zapewne Giertych w wyniku prac komisji stwierdzi,
      że wszystkim nadal rządzi generał Kiszczak jako Wielki Mistrz Loży Masonskiej
      obrzędu wislanskiego.
      • bladatwarz Lepiej wierzyc w te slodsza wersje! 24.02.05, 12:22
        Jest milej, nie?
        • burdelini przeciez mówię, że to wszystko to masoni 24.02.05, 12:29
          To nie od dzisiaj wiadomo, ze Polska jako jedyny kraj na globie został
          opanowany przez zydomasonów, po to aby nas, królewski szczep piastowy ponizać.

          ===

          "Nie bedzie Zydek wiecej pluł nam w twarz" - Polaku czuwaj wróg nie śpi.
          • bladatwarz Podpis pod Twoim postem mowi wszystko 24.02.05, 12:34
            To tylko na ten list czy inne potrzeby wrzuciles?

            Tak, tak polacy to antysemici i wszedzie widza zydow w jebkach i konfabuluja
            wywiady z zydem Geremkiem i zydowka Krall na potrzeby udowodnienia tezy, ze
            rzadza nami zydzi i masoni.

            Lecz sie czlowieku.
            • burdelini BO JUZ MAM DOSYC KŁAMSTW GŁOSZONYCH JAKO PARWDY 24.02.05, 12:42
              Kłamstwo powtarzane wiele razy staje sie prawdą. Chyba do tego dązysz baranie
              spod gwiazdy Giertychów jedynych i ostatnich przedstawicieli czystej polskiej
              rasy.
              • stefandetko Re: BO JUZ MAM DOSYC KŁAMSTW GŁOSZONYCH JAKO PARW 24.02.05, 12:52
                biedaku, czytanie wersetów z GW komletnie Ci zaszkodziło
              • bladatwarz Re: BO JUZ MAM DOSYC KŁAMSTW GŁOSZONYCH JAKO PARW 24.02.05, 12:52
                Tracisz kontrole. Jak wczoraj! I bardzo mnie to bawi.
                Skutek moze byc zbawienny. Zaczniesz samodzielnie myslec.
                Ja tez 10 lat temu dalabym sie pokroic za UW, Walese i GW.
                U mnie zachwyt przemianami przeszedl jak SLD wrocilo do wladzy w 94,
                z Pawlaka zrobili idiote (teraz z perspektywy lat proby opoznienia ustawionej
                prywatyzacji wydaja sie byc rozpaczliwym gestem),
                I okazalo sie, ze w sumie to wszystko jedno czy jest SLD, UW czy inne
                postkomunistyczne popluczyny.
                • burdelini róznica miedzy mna a Tobą 24.02.05, 13:58
                  Ja sie nigdy za zadnego polityka czy żadną gazetę nie dałbym pokroić. Ty jak
                  widac na załączonym obrazku jak najbardziej.

                  > Ja tez 10 lat temu dalabym sie pokroic za UW, Walese i GW.

                  Teraz dajesz sie natomiast pokroić za Rydzyka, "prawdziwych Polaków" i spiskowe
                  teorie.
                  • bladatwarz Re: róznica miedzy mna a Tobą 24.02.05, 15:09
                    > Teraz dajesz sie natomiast pokroić za Rydzyka, "prawdziwych Polaków" i
                    spiskowe
                    >
                    > teorie.
                    Nie wmawiaj mi czegos czego nie powiedzialam. Metdy SB pielegnowane przez GW
                    zostaw na boku.

                    NIe od czasu kiedy przejechalam sie na GW, UW i Walesie juz mi przeszlo, za to
                    dziwie sie, ze tak trudno komus zrozumien, ze:
                    1.Moze dzialac katolickie radio,
                    2.Ze politycy prawicy moga ze soba kulturalnie rozmaiwac i nie pozagryzac sie
                    3.Nia ma teorii spiskowych a jedynie fakty, a faktem jest ze chcociaz podobno w
                    Polsce nie zydow, to zajmuja wysokie polityczne stanowiska. Ja z faktami nie
                    polemizuje, podaje je jedynie. Na stronie polskiego msz.gov.pl i
                    euroodeputowanych masz nazwiska.
                    4.Mnie nie rusza nawet, gdyby papiez okazal sie wyznania mojzeszowego. Chrystus
                    tez byl obrzezany. Co z tego?
                    5.O Rydzyku sie nie wypowiadam.
                    • nikodem_dyzma Re: róznica miedzy mna a Tobą 24.02.05, 15:22
                      > dziwie sie, ze tak trudno komus zrozumien, ze:
                      > 1.Moze dzialac katolickie radio,

                      katolickie to jest Radio Sw Jozef lub Radio Plus, a RM to goebelsowska
                      propaganda dla dewotek.

                      > 2.Ze politycy prawicy moga ze soba kulturalnie rozmaiwac i nie pozagryzac sie

                      Blad merytoryczny. To nie byli politycy prawicy ale politycy skrajno-
                      nazistowskiej prawicy z ciagotami do gospodarki planowej.

                      > 3.Nia ma teorii spiskowych a jedynie fakty, a faktem jest ze chcociaz podobno
                      w
                      >
                      > Polsce nie zydow, to zajmuja wysokie polityczne stanowiska. Ja z faktami nie
                      > polemizuje, podaje je jedynie. Na stronie polskiego msz.gov.pl i
                      > euroodeputowanych masz nazwiska.

                      Antysemicka zenada. Zajmuja te stanowiska bo tych ludzi wybrali obywtele w
                      powszechnym, tajnym i rownym glodsowaniu (patrz Geremek). A jak Ciebie to tak
                      strasznie bulwersuje to przypominam ze mamy demokratyczne panstwo prawa, w
                      ktorym nikogo nie mozna dyskryminowac ze wzgledu na jego wyznanie, rase, plec
                      narodowosc itd. Jak tego nie rozumiesz to szkoda, widocznie nie wszyscy dorosli
                      do tego aby zyc w spoleczenstwie obywatelskim. Co do mnie to mnie to malo
                      obchodzi czy ktos Zyd czy nie. Wazne co robi i co mowi. a geremek, bo jego caly
                      watek dotyczy, juz sie zapisal w polskiej historii zlotymi zgloskami czy sie to
                      Tobie podoba czy nie.

                      > 4.Mnie nie rusza nawet, gdyby papiez okazal sie wyznania mojzeszowego.
                      Chrystus
                      >
                      > tez byl obrzezany. Co z tego?

                      wlasnie co z tego???? skoro "co z tego" to co sie tak niezdrowo podniecasz w co
                      drugim poscie, ze wszedzie Zydzi???

                      > 5.O Rydzyku sie nie wypowiadam.

                      dlaczego? macie bardzo zbiezne poglady.
                      • bladatwarz ???????????????? 25.02.05, 03:11
                        Ale ten tekst powyzej to specjalnie przerobiony tekst rozpoczynajacy watek.
                        Albo cos Ci sie pomieszalo, albo analfabetyzm wtorny sie ujawnil.

                        Ja celowo okroilam tekst burdelliniego w sposob w jaki gazeta przedstawila
                        zapis debaty 4 ludzi z prawicy. Przeredagowalam w sposob dajacy zypelnie inna
                        wymowe slowom burdelliniego.

                        W ten sposob mozna spreparowc kazda wypowiedz.


                        > Antysemicka zenada. Zajmuja te stanowiska bo tych ludzi wybrali obywtele w
                        > powszechnym, tajnym i rownym glodsowaniu (patrz Geremek). A jak Ciebie to tak
                        > strasznie bulwersuje to przypominam ze mamy demokratyczne panstwo prawa, w
                        > ktorym nikogo nie mozna dyskryminowac ze wzgledu na jego wyznanie, rase, plec
                        > narodowosc itd. Jak tego nie rozumiesz to szkoda, widocznie nie wszyscy
                        dorosli
                        >
                        > do tego aby zyc w spoleczenstwie obywatelskim. Co do mnie to mnie to malo
                        > obchodzi czy ktos Zyd czy nie. Wazne co robi i co mowi. a geremek, bo jego
                        caly
                        >
                        > watek dotyczy, juz sie zapisal w polskiej historii zlotymi zgloskami czy sie
                        to
                        >
                        > Tobie podoba czy nie.

                        Napisalam, ze mi to jest calkowicie obojetne. Tu wszyscy maja obsesje na
                        punkcie antysemityzmu?

                        A czy sie pan Geremek zapisal zlotymi zgloskami to zobazcymy.

                        > wlasnie co z tego???? skoro "co z tego" to co sie tak niezdrowo podniecasz w
                        co
                        >
                        > drugim poscie, ze wszedzie Zydzi???

                        Ja sie podniecam? Podaj mi chociaz jeden watek, gdzie napisalam nieprawde
                        przeciwko zydom lub gdzie moja uwaga na ten temat byla niedorzeczna (w takim
                        stopniu jak wypowiedz, na ktora odpowiadam)

                        > > 5.O Rydzyku sie nie wypowiadam.
                        >
                        > dlaczego? macie bardzo zbiezne poglady.

                        Jezeli twoim zdaniem on jest mistrzem goebellsoweskij propagandy i manipulacji,
                        to podajcie sobie rece.

                        I na drugi raz czytaj watki wedlug kolejnosci, bo wpadanie w slowo nie wychodzi
                        osobom, ktore nie lapia calego toku wypowiedzi.
        • platformiak Re: Lepiej wierzyc w te slodsza wersje! 24.02.05, 12:42
          bladatwarz napisał:

          > Jest milej, nie?

          sugerujesz tym ze przedmówca ma racje:)
      • stefandetko Re: TO WSZYSTKO ŻYDO-MASONI 24.02.05, 12:23
        "niedługo sie dowiemy" - jak to to Ty jeszcze o tym nie wiesz?
        Jestem szczerze zdumiony :- )
        • burdelini SZCZYT ABSURDU-PAPIEŻ ŻYDO-MASONEM I AGENTEM STASI 24.02.05, 12:39
          Bo jak inaczej wytłumaczyć kilka faktów z jego życia???
          1. Ratował Zydów w czasie holokaustu, a tego wiadomo żaden prawdziwy Polak nie
          zrobiłby. prawdziwy Polak trudnił się szmalcownictwem.
          2. Został wybrany na Papieza. To juz śmierdzi zydomasonskim spiskiem.
          3. Wspierał "Solidarnosć" w czasie swojej posługi w Watykanie w latach
          osiemdziesiatych.
          4. Spotykał sie dziesiatki razy z agentem "Bolkiem" (znanym powszechnie jako
          Lech Wałęsa) tajnym żydomasonem, a nie spotykał się z prawdziwymi Polakami jak
          Rydzyk, Giertych czy Lepper.

          Czy juz osiagnelismy szczyt absurdu??? Jesli tak to skonczmy te naiwne i
          odkrywcze gadki.
          • stefandetko Re: SZCZYT ABSURDU-PAPIEŻ ŻYDO-MASONEM I AGENTEM 24.02.05, 12:43
            widzę, że mocno Cię zabolało ujawnienie prawdy o profesorze
            • burdelini Re: SZCZYT ABSURDU-PAPIEŻ ŻYDO-MASONEM I AGENTEM 24.02.05, 12:47
              Nie smieszy mnie to. Jest to tak samo mało realne jak to co napisałem.
              • witek.bis Re: SZCZYT ABSURDU-PAPIEŻ ŻYDO-MASONEM I AGENTEM 24.02.05, 12:50
                A można widzieć o czym panowie tak dyskutują? Czy debata dotyczy raportu
                enerdowskiego ambasadora czy też "wywiadu" z Geremkiem? Trochę się już w tym
                pogubiłem :(
                • burdelini Re: SZCZYT ABSURDU-PAPIEŻ ŻYDO-MASONEM I AGENTEM 24.02.05, 12:53
                  To jest watek demaskatorski. Demaskujemy wszystki i wszystkich. A im wieksza
                  brednie ktos palnie ten więcej dobrego dla ojczyzny robi.
                  • witek.bis Re: SZCZYT ABSURDU-PAPIEŻ ŻYDO-MASONEM I AGENTEM 24.02.05, 12:56
                    A, to przepraszam. Nie widziałem, że trafiłem na bal "demaskowy". Dobrej zabawy
                    życzę ;)
                • stefandetko Geremek stronnikiem komuny 24.02.05, 12:54
                  masz rację, uzytkownik burdelini usiłuje odwrócić uwagę od ujawnionych faktów:
                  Geremek uchodzący dziś za gwiazdora S w rzeczywistości ręka w ręke z komuną
                  dążył do jej spacyfikowania
                  • leszek.sopot Co ty bredzisz? 24.02.05, 12:56
                    stefandetko napisał:

                    > masz rację, uzytkownik burdelini usiłuje odwrócić uwagę od ujawnionych faktów:
                    > Geremek uchodzący dziś za gwiazdora S w rzeczywistości ręka w ręke z komuną
                    > dążył do jej spacyfikowania

                    A z czego to wnosisz i co masz na potwierdzenie tego pomowienia?
                  • bladatwarz NIestety, prawda 24.02.05, 12:59
                    Jak czytalam wywiad ze Staniszkisowa (mowila o Belce, o Pzu, o orlenie, o
                    Geremku z Mazowieckim w czasie strajku w Gdansku w 80-tym) to pomyslalam, ze
                    ona jest umyslowo chora. Ze ta jej wersja jest tak absurdalne, ze nie mozliwa.
                    misiac pozniej rozwinal sie Orlen, za chwile PZU i Belka.
                    Nie ma powodow watpic, by klamala mowiac o Geremku, ze w nosie mial robotnikow
                    i zalatwial polityczne interesy.
                    • stefandetko Oj prawda, prawda 24.02.05, 13:08
                      Waldemar Łysiak w "Salon - Rzeczpospolita kłamców" pisze, że lecących do
                      Stoczni Geremka i Mazowieckiego odprowadzał udzielający im instrukcji oficer
                      SB. Instrukcje brzmiały: pacyfikować nastroje.
                      A pani profesor Staniszkis można wierzyć
            • leszek.sopot Jaka prawde ujawniles? 24.02.05, 12:54
              stefandetko napisał:

              > widzę, że mocno Cię zabolało ujawnienie prawdy o profesorze


              Jaka prawda? Gdzi ty cos ujawniles i co to za prawda?
            • neceser Re: SZCZYT ABSURDU-PAPIEŻ ŻYDO-MASONEM I AGENTEM 24.02.05, 15:37
              prawda nazistow to prawda? RYDZYK byl udokumentowanym agentem STASI i sluzyl
              Putinowi po 1989.
          • bladatwarz I co z tego? 24.02.05, 12:55
            Wiekszosc ludzi z episkopatu to zydzi, Wildstein jest zydem (i to nie
            farbowanym i nie zmienionym nazwiskiem), polowa ludzi w rzadzie to zydzi,
            minieter polskich spraw zagranicznych to zyd, wiceminister gospodarki to zyd,
            nasi niekorzy przedstawiciele do europarlamentu do tez zydzi.
            I co z tego?
            • www.pkb.nrd WSZYSCY POLACY TO ZYDZI - hihihi 24.02.05, 13:29
              tylko zmienili nazwiska. Zaraz posikam sie ze smiechu jak wiecej takich bzdur
              poczytam.
              • szpieg.z.krainy.dreszczowcow Re: WSZYSCY POLACY TO ZYDZI - hihihi 24.02.05, 13:40
                Kłamstwo ostało sie kilku prawdziwych. Żyja teraz pośród Zydów jak mamuty
                skazane na zagładę pośród neandertalczyków lub bizony na które poluje Buffalo
                Bill.
                A są nimi:
                1. Ojciec Redaktor.
                2. Prałat Jankowski - ten od taniego wina.
                3. Dwóch gigantów, z których jeden współpracował dla ocalenia Polaków przed
                Żydami z Solidarnosci, z generałem Jaruzelskim.
                4. Intelektualny Ursus polskiej sceny politycznej - ten co ostatnio wykrył
                złoza ropy w kraju nad Wisła.
                5. Polski Osama Bin Laden czyli Antek "Wariat" od Aniołów.
                6. Trybun Ludowy co ma szkołe samoobrony.

                Wiecej prawdzie-prawdziwych nie znalazłem.
                • burdelini Re: WSZYSCY POLACY TO ZYDZI - hihihi 24.02.05, 13:55
                  No jest jeszcze jeden prawdziwy Polak. Jest nim Janek Łopuszanski.
                  • nikodem_dyzma Re: WSZYSCY POLACY TO ZYDZI - hihihi 24.02.05, 14:13
                    Błąd. Wszyscy to Zydzi z wyjatkiem tych patałachów.

                    ======

                    "Żydem jest ten o kim sie mówi ze jest Żydem"
              • bladatwarz Re: WSZYSCY POLACY TO ZYDZI - hihihi?????????? 24.02.05, 14:58
                Rotfeld, Sznajfel, Geremek, Huebner
                Przeciez oni tego nie ukrywaja?
                A zmienione nazwisko mial i Kuron, i Michnik, .......a takze morderca Polakow
                Zambrowski.

                Juz teraz idz zmien porty.
                • burdelini Re: WSZYSCY POLACY TO ZYDZI - hihihi?????????? 24.02.05, 15:04
                  Tu nie chodi o to baranku. Przy tym co tutaj napisales moznaby postawic
                  pytanie "i co z tego"? Jakie to ma znaczenie? To ze Michnik jest a Kuron byl
                  Zydem wiadomo nie od dzis. Oni tego nie ukrywali/ja. to co napisales mozna
                  porownac do podania informacji, ze ziemia jest okragla. I co z tego, ze ziemia
                  jest okragla? Kazdy to wie i to juz od dawna.
                • nikodem_dyzma Re: WSZYSCY POLACY TO ZYDZI - hihihi?????????? 24.02.05, 21:05
                  O rany to tulu ich w Polsce mamy? całą dziesiatkę? Chryste panie zdecydowanie
                  za duzo
    • stefandetko Fakty mówią za siebie: 24.02.05, 12:57
      profesor Geremek kolaborował z komuną w celu spacyfikowania Solidarności.
      Tego nie ukryją żadne pokrzykiwania jego stronników i obrońców.
      Uchodzący za autorytet i doradca Solidarności to sługus PZPR.
      Nic dodać nic ująć.
      • leszek.sopot A gdzie te fakty? 24.02.05, 13:09
        stefandetko napisał:

        > profesor Geremek kolaborował z komuną w celu spacyfikowania Solidarności.
        > Tego nie ukryją żadne pokrzykiwania jego stronników i obrońców.
        > Uchodzący za autorytet i doradca Solidarności to sługus PZPR.
        > Nic dodać nic ująć.

        Nie przedstawiles ani jednego faktu na potwierdzenie swoich pomowien.
        • bladatwarz Re: A gdzie te fakty? 24.02.05, 13:12
          Przekroj (muisz sobie sam znalezc). Jesien 2004.
          Wywiad ze Staniszkisowa.
          W koncu ona byla z geremkiem
          Od samego Geremka tekiego oswiadczenia nie dostaniesz.
          • leszek.sopot Re: A gdzie te fakty? 24.02.05, 13:20
            Ja pytam o fakty a nie o opinie. Potrafisz chyba oddzielic oceny i opinie od
            faktow?
            • bladatwarz Re: A gdzie te fakty? 24.02.05, 15:11
              Kwestiunujesz fakt, ze Geremek byl w Gdansku?
              Ze Staniszkis nie dala wywiadu?
              Ze Mazowiecki z Geremkiem ukladali sie z rezimem?

              Chcesz pamietniki geremka czy jakiegos esbeka?
              Jezeli tylko dokumenty Cie interesuja, to papierow na Geremka nie mam.

              Sa za to swidectwa innych ludzi. poczytaj przypisy wyzej, bo nie ma sensu tego
              powtarzac.

              • leszek.sopot masoni walcza miedzy soba? 24.02.05, 15:24
                bladatwarz napisał:

                > Kwestiunujesz fakt,
                > Ze Mazowiecki z Geremkiem ukladali sie z rezimem?

                Ukladal sie z rezymimem takze kardynalowie Hlond, Wyszynski czy Glemp? W roznym
                okresie historycznym slowo "rezim" albo przystaje do rzeczywistosci PRL albo
                nie.


                > Chcesz pamietniki geremka czy jakiegos esbeka?

                O co chodzi z tymi pamietnikami esbeka - masz jakies zrodlo to daj namiar. O
                pamietnikach Geremka nic nie wiem.


                > Jezeli tylko dokumenty Cie interesuja, to papierow na Geremka nie mam.

                Acha, jak nie ma dokumentow to kazdy domysl jest mozliwy - nawet ten, ze masoni
                walcza w Polsce pomiedzy soba o wyplywy, jak doniosl Nasz Dziennik?


                > Sa za to swidectwa innych ludzi. poczytaj przypisy wyzej, bo nie ma sensu
                tego powtarzac.

                Jakie swiadectwa i na co? Czyzbys uwazal, ze jezeli ktos ma inna opinie niz np.
                Staniszkisz, to musi byc zdrajca, agentem, komuchem czy czyms podobnym?
                Probujac tworzyc opis historii w oparciu na "gdybalstwie" i nie odroznianiu
                opisu faktow od zmieszanych z nimi ocen i opinii mozna dojsc do kazdego
                absurdalnego wniosku, ktorych w tym watku jest pelno.
                • bladatwarz Re: masoni walcza miedzy soba? 24.02.05, 16:56
                  Badz konsekwentny. Chcesz faktow, chociaz wiesz, ze poza datami i oficjalnymi
                  artykulami w Tygodniku Solidarnosc niewiele sie znajdzie.

                  > > Chcesz pamietniki geremka czy jakiegos esbeka?
                  >
                  > O co chodzi z tymi pamietnikami esbeka - masz jakies zrodlo to daj namiar. O
                  > pamietnikach Geremka nic nie wiem.
                  >
                  >
                  > > Jezeli tylko dokumenty Cie interesuja, to papierow na Geremka nie mam.

                  Jak wyzej

                  >
                  > Acha, jak nie ma dokumentow to kazdy domysl jest mozliwy - nawet ten, ze
                  masoni
                  >
                  > walcza w Polsce pomiedzy soba o wyplywy, jak doniosl Nasz Dziennik?
                  >

                  I znowyu Ci masoni?
                  Taki tani chwyt. Pisze juz tu ciagle na mnie masoni i zydzi nie robia wrazenia.

                  > > Sa za to swidectwa innych ludzi. poczytaj przypisy wyzej, bo nie ma sensu
                  >
                  > tego powtarzac.
                  >
                  > Jakie swiadectwa i na co?

                  Czyzbys uwazal, ze jezeli ktos ma inna opinie niz np.
                  >
                  > Staniszkisz, to musi byc zdrajca, agentem, komuchem czy czyms
                  podobnym? ???????????????????????????????????????????
                  > Probujac tworzyc opis historii w oparciu na "gdybalstwie" i nie odroznianiu
                  > opisu faktow od zmieszanych z nimi ocen i opinii mozna dojsc do kazdego
                  > absurdalnego wniosku, ktorych w tym watku jest pelno.
                  A jakie fakty przemawiaj za tym, ze geremek walczyl o polskich robotnikow?
                  Fakt, ze byl w Gdansku? Czy stan panstwa polskiego obecnie, ktory jest wynikiem
                  staran Geremka.

                  To jest chory wywod i nie bede sie do niego ustosunowywala.
                  Uwazam, ze tylko dlatego, ze GW twierdzi, ze Geremek jest mezem stanu,
                  niekoniecznie to musi byc prawda. To samo pisze o Arielu Sharonie Gebert i
                  umowmy sie, ze nie jest to prawda.
                  Dla mnie Staniszkis jest osoba wiarygodna. Za wiele rzeczy, o ktorych mowila
                  sie sprawdzilo.
                  • leszek.sopot Re: masoni walcza miedzy soba? 24.02.05, 16:59
                    Nie znam wypowiedzi Staniszkisz, w ktorej by ona stwierdzila wprost, ze Geremek
                    dzialal na szkode robotnikow i potrafila to udowodnic.
      • nikodem_dyzma jakie fakty????? 24.02.05, 21:03
        Te ubecki fakty???? W tym wszystkim najlepsze jest to, że powołujecie się tylko
        na "fakty", które sporzadziła UB i przyjmujecie je jak dogmat, nie
        zastanawiając sie nad tym, że ówczesnym władzom mogło zalezeć na
        dyskredytowaniu działan przywódców opozycji.
    • stefandetko proponuję jeszcze poczytać to 24.02.05, 13:56
      www.ipn.gov.pl/biuletyn4_39.pdf od strony 70-tej
      • burdelini zmniejsz to 24.02.05, 14:02
      • leszek.sopot Roisjanie wystrychnieci na dudka 24.02.05, 14:05
        Cytat: "Rosjanie przystąpili do budowy „mostów porozumienia” z umiarkowaną
        częścią opozycji. Ich celem strategicznym był bowiem – jak wynika z innego z
        szyfrogramów – „pomyślny rozwój stosunków z USA” i utrzymanie Polski w
        radzieckiej strefie wpływów. [...]"

        I nic im z tych planow nie wyszlo, pomimo tego, ze Maciej Giertych i podobni mu
        politycy domagali sie pozostania wojsk radzieckich w Polsce, trwania RWPG i
        przeciwstawiania sie niepodleglosciowym dazeniom krajow baltyckich.
        Brawo Michnik i Geremek!! Nie kazdy bowiem potrafi zrobic z ruskich idiotow.
        • burdelini oj nie każdy, Giertych nie wie jak to zrobić 24.02.05, 14:10
          Ale tylko dlatego, że jako zwolennik wodzostwa, w Rosji widzi światowego
          przywódce.
        • 9111951u Re: Roisjanie wystrychnieci na dudka 25.02.05, 08:37
          Leszku, czytasz nawet cytujesz to co czytasz i nic z tego czytania nie
          rozumiesz !
          "Nic im z tego nie wyszło" ! piszesz.
          Zatem : "nie ma pomyślnego rozwoju stosunków" Rosji z USA
          a Polska nie jest" utrzymana w radzieckiej strefie wpływów" ?
          I kto z kogo zrobił idiotów ?
          No cóż łgarzy nie sieją sami się rodzą !

          Teraz jeszcze zacytuj podobnych polityków co to chcieli trwania RWPG i
          pozostania wojsk rosyjskich w Polsce
      • witek.bis Re: proponuję jeszcze poczytać to 24.02.05, 14:09
        Jakoś nie widzę tam dowodów na to, że Michnik bywał w Moskwie przed OS.
        Zgadzamy się co do tego?
        • homosovieticus Re: proponuję jeszcze poczytać to 24.02.05, 14:20
          witek.bis napisał:

          > Jakoś nie widzę tam dowodów na to, że Michnik bywał w Moskwie przed OS.
          > Zgadzamy się co do tego?
          znowu palisz głupa. Sam przesłałem Ci odpowiedni dokument IPN-u , który
          zaswiadczał o tym.
          Założyłeś nawet specjalny watek" ktokolwiek wie...
          Zapomniałeś?
          • witek.bis Re: proponuję jeszcze poczytać to 24.02.05, 14:22
            homosovieticus napisał:

            > witek.bis napisał:
            >
            > > Jakoś nie widzę tam dowodów na to, że Michnik bywał w Moskwie przed OS.
            > > Zgadzamy się co do tego?
            > znowu palisz głupa. Sam przesłałem Ci odpowiedni dokument IPN-u , który
            > zaswiadczał o tym.
            > Założyłeś nawet specjalny watek" ktokolwiek wie...
            > Zapomniałeś?

            Przesłałeś mi kiedyś dokument, który zaświadczał o tym, że Michnik bywał w
            Moskwie przed OS? Słowo daję, że czegoś takiego nie pamiętam, ale oczywiście
            poszukam.
          • witek.bis Re: proponuję jeszcze poczytać to 24.02.05, 14:44
            Jeśli ktoś tu "pali głupa", to chyba nie ja. Sprawdzałem i jakoś nie znalazłem
            tam dokumentów potwierdzających wizytę Michnika w Moskwie przed OS. Jeśli
            miałeś na myśli szyfrogramy grupy "Wisła", do których odsyłał mnie niejaki
            Leszek Biały, to moim zdaniem świadczą one o moskiewskiej wizycie Michnika w
            lipcu 1989, a więc już po OS (i nawet po wyborach). A może chodzi o jakiś inny
            dokument? Byłbym wdzięczny gdybyś mi go wskazał.
            • homosovieticus Re: proponuję jeszcze poczytać to 24.02.05, 14:48
              witek.bis napisał:

              > Jeśli ktoś tu "pali głupa", to chyba nie ja. Sprawdzałem i jakoś nie
              znalazłem
              > tam dokumentów potwierdzających wizytę Michnika w Moskwie przed OS. Jeśli
              > miałeś na myśli szyfrogramy grupy "Wisła", do których odsyłał mnie niejaki
              > Leszek Biały, to moim zdaniem świadczą one o moskiewskiej wizycie Michnika w
              > lipcu 1989, a więc już po OS (i nawet po wyborach). A może chodzi o jakiś
              inny
              > dokument? Byłbym wdzięczny gdybyś mi go wskazał.

              Widocznie niezbyt skrupulatnie sprawdzałeś.Spróbuj jeszcze raz.
              • witek.bis Re: proponuję jeszcze poczytać to 24.02.05, 14:54
                Daruję sobie. Nie jestem, aż takim skrupulantem żeby ruski miesiąc szukać
                czegoś, co ty mi rzekomo przysłałeś. Równie dobrze możesz utrzymywać, że
                przysłałeś mi ładnie spakowaną WinZipem Bursztynową Komnatę.
              • basia.basia Co było grane? 24.02.05, 16:39
                homosovieticus napisał:

                > > dokument? Byłbym wdzięczny gdybyś mi go wskazał.
                >
                > Widocznie niezbyt skrupulatnie sprawdzałeś.Spróbuj jeszcze raz.

                Homosiu, mylisz się. Mam ten biuletyn i sprawdziłam jeszcze raz.
                Michnik składał wizytę w Moskwie w dniach 10-17.07.89 r. Wynika
                to nie tylko z szyfrogramów ale i z notatki w GW na ten temat.
                Zadałam sobie trud i sprawdziłam i tak GW napisała w numerze 48/89
                z 14. lipca, że:

                Adam Michnik był w Moskwie na zaproszenie Uniwersytetu Sussex
                i wygłosił referat na konferencji dot. bezpieczeństwa globalnego
                i kontroli zbrojeń;
                10.07. - prowadził konferencję prasową Andrzeja Wajdy;
                12.07. - uczestniczył w spotkaniu deputowanych, razem z Wajdą (obaj zostali
                zaproszeni do prezydium, w którym był m.in. Jelcyn) a potem miał spotkanie
                z Jegorem Jakowlewem, naczelnym moskiewskich "Izwiesti"

                Warto dodać, że w tej notatce nie ma ani słowa o dwóch spotkaniach w KC.
            • ayran w tej sprawie natomiast znalazłem to: 24.02.05, 14:52
              Michnik razem z Wajdą, został zaproszony w 1988 roku do Moskwy przez sowieckich
              filmowców. Nie pojechał, bo nie otrzymał zgody polskich władz. Chodziło o
              zorganizowane w kwietniu 1988 r. w Moskwie polsko-rosyjskie seminarium „Białe
              plamy w historii dawnej i najnowszej – ich wpływ na produkcję filmową”. Jego
              kontynuację stanowiło seminarium „Film a destalinizacja kultury”, które odbyło
              się w dniach 20–23 września 1988 r. w Warszawie. W tym spotkaniu Adam Michnik
              wziął aktywny udział, a jego wypowiedzi zostały odnotowane przez SB.

              • witek.bis Re: w tej sprawie natomiast znalazłem to: 24.02.05, 15:17
                A propos tego zaproszenia Michnika do Moskwy w roku 1988 - czy nie trafiłeś na
                jakiś ślad jego pobytu w Moskwie przed okrągłym stołem, bo mi tu ktoś wmawia,
                że taka wizyta miała miejsce i są na to dokumnety, a ja wiem tylko o wyprawie z
                lipca 1989.
                • ayran Re: w tej sprawie natomiast znalazłem to: 24.02.05, 15:30
                  Sam nigdy nie byłem w Moskwie, więc nie miałem szans natrafić na ślady pobytu
                  tam kogokolwiek, a Michnika w szczególności. Natomiast mogę postarac się zdobyć
                  dowody na pobyt Lenina w Poroninie.
                  • witek.bis Re: w tej sprawie natomiast znalazłem to: 24.02.05, 15:40
                    Bardzo dowcipne. Gratuluję.
                    • ayran Re: w tej sprawie natomiast znalazłem to: 24.02.05, 15:52
                      To całkiem serio. Uważam szukanie dowodów na to czy Michnik był bądź nie był w
                      Moskwie w którymś z lat 1946-1988 za zajęcie całkowicie jałowe. Cóz to bowiem
                      by znaczyło, gdyby się na przykład okazało, że był tam z wycieczką jako uczeń
                      podstawówki. No i w jaki sposób dałoby się np. drogą internetową udowodnić że
                      był na przykład w 1985 – cytując jakiś fragment z książki?
                      • witek.bis Re: w tej sprawie natomiast znalazłem to: 24.02.05, 15:56
                        Jeszcze dowcipniejsze! Ta wycieczka szkolna to naprawdę znakomity greps :)
                        Ale już trochę poważniej, to bądź tak dobry i uznaj moje pytanie za niebyłe.
                        Pomyliłem adres. Każdemu się może zdarzyć.
                      • bladatwarz ????? 24.02.05, 16:48
                        Wtedy kazdy podrozowal gdzie chcial, jak chciel i ile chcial. Nie ma sensu
                        zastanawiac sie po co byl Michnik w MOskwie. Ot mial paszport, kupil bilet i
                        pojechal. Takie czasy byly wtedy....
                        • ayran Re: ????? 24.02.05, 16:55
                          bladatwarz napisał:

                          > Wtedy kazdy podrozowal gdzie chcial, jak chciel i ile chcial. Nie ma sensu
                          > zastanawiac sie po co byl Michnik w MOskwie. Ot mial paszport, kupil bilet i
                          > pojechal. Takie czasy byly wtedy....

                          To znaczy kiedy? Bo na razie tak sobie tylko snułem, bez żadnej wiedzy na ten
                          temat.
                          • bladatwarz Re: ????? 24.02.05, 17:09
                            A wogole sie orientujesz na jeki temat piszesz?
                            Przed 89 rokiem.
                            • ayran Re: ????? 24.02.05, 19:34
                              bladatwarz napisał:

                              > A wogole sie orientujesz na jeki temat piszesz?
                              > Przed 89 rokiem.

                              W ogóle orientuję się. Nieźle. Co i rusz ktoś pisze, że był w Moskwie przed
                              Okrągłym Stołem, ale jakoś konkretów brak. O tej wycieczce w podstawówce
                              żartowałem, 1985 rok rzuciłem "z czapy". Przytoczyłem "dowód", że w 1988 nie
                              pojechał, choć był zaproszony. I to wszystkie konkrety w tej sprawie.
                              • bladatwarz STRONA 73 25.02.05, 03:20
                                www.ipn.gov.pl/biuletyn4_39.pdf
                                W tym dokumencie (dol strony 73)
                                • ayran Re: STRONA 73 25.02.05, 08:29
                                  Czytam i czytam i wciąż jest 14 lipca 1989. U ciebie jest przed okrągłym stołem?
    • ayran Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 14:21
      stefandetko napisał:

      > Fragment szyfrogramu wysłanego do Berlina przez ambasadora NRD w Polsce,
      > H.Neubauera w 1981 roku:
      > „Miałem właśnie bulwersującą rozmowę z szefem ekspertów *Solidarności*,
      > Geremkiem (ścisłe związki z międzynarodówką socjaldemokratyczną). Nie
      > wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja
      > *Solidarności* i realnego socjalizmu jest niemożliwa w takiej formie jak
      > obecna, zatem nieunikniona jest konfrontacja siłowa. Wobec tego trzeba
      > przesunąć wybory do rad narodowych. Organy władzy państwowej muszą zniszczyć
      > solidarnościowy aparat. Po takiej rozprawie *Solidarność* mogłaby się
      > reaktywować, ale już jako rzeczywisty związek zawodowy, bez Matki Boskiej w
      > klapie marynarki, bez programu gdańskiego, bez ambicji politycznych. Geremek
      > kontynuował: można byłoby zachować tylko siły umiarkowane…”


      Bardzo ciekawy tekst, zwracam tylko uwagę, że – zapewne przez przeoczenie,
      przegapiłeś w nim fragment: „Geremek jesienią 1981 roku prowadził tajne rozmowy
      z przywództwem PZPR, w tym ze Stanisławem Cioskiem. Neubauer tak streścił
      zwierzenia Cioska:...." itd.

      Rzecz owczywiście bez znaczenia – na słowie Cioska polegaj jak na Zawiszy.
      • witek.bis Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 14:29
        :(((
        Jesteś nieoceniony! A więc dokumencik jest co prawda autentyczny, ale jakby
        legutko spreparowany? Może Mistrz Stefan odrobinę go obgotował przed podaniem,
        żeby był smaczniejszy i za bardzo cioszczyzną nie zajeżdżał?
      • homosovieticus Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 14:44
        ayran napisał:

        > stefandetko napisał:
        >
        > > Fragment szyfrogramu wysłanego do Berlina przez ambasadora NRD w Polsce,
        > > H.Neubauera w 1981 roku:
        > > „Miałem właśnie bulwersującą rozmowę z szefem ekspertów *Solidarnoś
        > ci*,
        > > Geremkiem (ścisłe związki z międzynarodówką socjaldemokratyczną). Nie
        > > wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzyste
        > ncja
        > > *Solidarności* i realnego socjalizmu jest niemożliwa w takiej formie jak
        > > obecna, zatem nieunikniona jest konfrontacja siłowa. Wobec tego trzeba
        > > przesunąć wybory do rad narodowych. Organy władzy państwowej muszą zniszc
        > zyć
        > > solidarnościowy aparat. Po takiej rozprawie *Solidarność* mogłaby się
        > > reaktywować, ale już jako rzeczywisty związek zawodowy, bez Matki Boskiej
        > w
        > > klapie marynarki, bez programu gdańskiego, bez ambicji politycznych. Gere
        > mek
        > > kontynuował: można byłoby zachować tylko siły umiarkowane…”
        >
        >
        > Bardzo ciekawy tekst, zwracam tylko uwagę, że – zapewne przez przeoczenie
        > ,
        > przegapiłeś w nim fragment: „Geremek jesienią 1981 roku prowadził tajne r
        > ozmowy
        > z przywództwem PZPR, w tym ze Stanisławem Cioskiem. Neubauer tak streścił
        > zwierzenia Cioska:...." itd.
        >
        > Rzecz owczywiście bez znaczenia – na słowie Cioska polegaj jak na Zawiszy
        > .

        Oczywiście. Jest przyjacielem Michnika i Kwacha.To człowiek poza podejrzeniami.
    • jaobywatel "Protokoły mędrców Stasi i NKWD" 24.02.05, 15:46
      Niejaki osobnik zapoczątkowujacy ten wątek wyda nam na pewno taka książke niedługo, koniecznie musza się tu znaleźć raporty NKWD po wkroczeniu do Polski, że główną siła walczącą w powaznej ilości z Niemcami jest Armia Ludowa tworzona przez cieszace się szerokim popraciem społecznym PPR, a AK to marginalne ugrupowanie. Tow. Putin uczył się na nich prawdy historycznej, a nie jakiejś burzuazyjnej propagandy, można jeszcze dodac te dokumenty o kolaboracji AK z Niemcami itd. Tez na papierze i też ciekawe, a wytworzone przez ulubieńców autora postu, bo jak wiadomo na słowie KGB (dawniej NKWD) i jego wiernego ucznia Stasi można polegać. Alleluja i do przodu stefandedtko !
    • stefandetko Długoletni współpracownik SB? 24.02.05, 17:36
      profesor Geremek w latach 1962-1965 był dyrektorem Ośrodka Kultury Polskiej w
      Paryżu - to fakt niezaprzeczalny. W tamtym okresie nikt kto nie był ściśle
      związany z aparatem bezpieczeństwa PRL nie mógł pełnić funkcji kierowniczych na
      placówkach zagranicznych - to drugi fakt.
      Wnioski proszę wyciągać samemu :- )
      • leszek.sopot Kolejna bzdura 24.02.05, 17:39
        stefandetko napisał:

        > profesor Geremek w latach 1962-1965 był dyrektorem Ośrodka Kultury Polskiej w
        > Paryżu - to fakt niezaprzeczalny. W tamtym okresie nikt kto nie był ściśle
        > związany z aparatem bezpieczeństwa PRL nie mógł pełnić funkcji kierowniczych
        na placówkach zagranicznych - to drugi fakt.


        Bzdura. Musial byc w partii.
        • stefandetko Kolejna bzdura 24.02.05, 17:43
          chcesz może powiedzieć, że szef takiej placówki to nie pisał raportów dla
          bezpieki? I to w latach 60-tych? Olek K. pisał donosy z Seulu ile lat później...
          • leszek.sopot Re: Kolejna bzdura 24.02.05, 18:20
            stefandetko napisał:

            > chcesz może powiedzieć, że szef takiej placówki to nie pisał raportów dla
            > bezpieki?

            Na pewno musial zdawac raporty do przedstawiciela KC PZPR zajmujacego sie
            kultura. Instytut byl prestizowa placowka na Zachodzie i z pewnoscia SB nie w
            osobie szefa Instytutu, ale kogos innego, miala tam swojego czlowieka. W
            czasach PRL bylo normalnoscia, ze dyrektorzy firm musieli wspolpracowac ze
            sluzbami specjalnymi - w zaleznosci od resortu mogly byc to takze sluzby
            wojskowe. Nie mozna jednak tych ludzi, ktorzy mieli obowiazek spotykania sie z
            oficerami tajnych sluzb, traktowac tak jakby sami byli funkcjonariuszami.

            > I to w latach 60-tych? Olek K. pisał donosy z Seulu ile lat później...


            Jakie donosy? Kolejna bzdura. Kwasniewski jeszcze na studiach na UG jako szef
            SZSP normalni czyli jawnie spotykal sie z funkcjonariuszami SB. Czlonkowie
            partii donosow nie musieli pisac. Oni wiernie sluzyli partii.
        • bladatwarz Re: Kolejna bzdura 24.02.05, 17:47
          Czy Ty w ogole dopuszczasz do siebie mysl, ze Geremek moze nie byc krysztalowym
          czlowiekiem.
          Negujesz kazdy cien podejrzenia, a tu Geremka nikt nie oskarza. Ludzie dziela
          sie informacjami i pogladami.
          Od kiedy pamietam jest czlowiekiem, ktory mowi tak, zeby kazdemu bylo dobrze.
          Co p.Geremek sam jako czlowiek, wybitna persona zrobil dla Polski?
          Gzdie jest p.Geremek i po ktorej stronie, a gdzie Walentynowicz, Gwiazda czy
          Borusewicz.

          A Staniszkisowa Ci znajde, chociaz nie wiem czy mi sie chce.
          • leszek.sopot Re: Kolejna bzdura 24.02.05, 18:26
            bladatwarz napisał:

            > Czy Ty w ogole dopuszczasz do siebie mysl, ze Geremek moze nie byc
            krysztalowym czlowiekiem.

            Dopuszczam, ale to, ze dopuszczam nie oznacza, ze tym krysztalowym czlowiekiem
            nie jest.


            > Negujesz kazdy cien podejrzenia, a tu Geremka nikt nie oskarza. Ludzie dziela
            > sie informacjami i pogladami.


            Mozesz wskazac te "kazde" cienie? Bo moze mi cos umklo i jakis przytoczony cien
            rzeczywiscie jest zasadny?


            > Od kiedy pamietam jest czlowiekiem, ktory mowi tak, zeby kazdemu bylo dobrze.

            No tak, szczegolnie po przegranej Mazowieckiego w pierwszej turze wyborow
            prezydenckich... Watpie by z jego slow byli zadowoleni ludzie zakompleksioni,
            niedouczeni, majacy rozne fobie i kompleksy.


            > Co p.Geremek sam jako czlowiek, wybitna persona zrobil dla Polski?
            > Gzdie jest p.Geremek i po ktorej stronie, a gdzie Walentynowicz, Gwiazda czy
            > Borusewicz.

            Borusewicz jest po tej samej stronie co Geremek, a Walentynowicz i Gwiazda
            nalogowo mijaja sie z prawda, byc moze nawet juz tak daleko zabrneli w mity i
            legendy, ze nie pamietaja jak bylo na prawde.


            > A Staniszkisowa Ci znajde, chociaz nie wiem czy mi sie chce.

            Czekam.
            • bladatwarz Wywiady ze Staniszkis 24.02.05, 21:59
              JADWIGA STANISZKIS URODZIŁA SIĘ W 1942 ROKU. JEST SOCJOLOGIEM I POLITOLOGIEM,
              OD 1992 ROKU PROFESOREM UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO. W MARCU ROKU 1968 BYŁA
              ASYSTENTKĄ NA WYDZIALE SOCJOLOGII UW I SAMOTNĄ MATKĄ. POSZŁA DO REKTORA WRAZ Z
              DELEGACJĄ STUDENTÓW. ZOSTAŁA ARESZTOWANA.

              GDY W ROKU 1980 ROZPOCZĄŁ SIĘ STRAJK W STOCZNI IMIENIA LENINA, ZOSTAŁA DORADCĄ
              STOCZNIOWCÓW.
              PO KILKU DNIACH SAMA SIĘ WYCOFAŁA.
              - STRAJKUJĄCY MOGLI WALCZYĆ O WIĘCEJ, GDYBY NIE DORADCY, KTÓRZY ICH HAMOWALI -
              WSPOMINAŁA PÓŹNIEJ. - ZDAŁAM SOBIE SPRAWĘ Z FAŁSZYWEJ ROLI DORADCÓW. MYŚMY
              NIE TYLKO DORADZALI, LECZ TAKŻE PODEJMOWALIŚMY DECYZJE ZA KOMITET STRAJKOWY.


              TO STANISZKIS WYMYŚLIŁA NAZWĘ AKCJA WYBORCZA SOLIDARNOŚĆ - JEDNAK JUŻ PO ROKU
              OTWARCIE KRYTYKOWAŁA AWS.
              NA ZARZUT, ŻE W SWOICH PUBLIKACJACH UPRAWIA "SPISKOWĄ TEORIĘ DZIEJÓW",
              ODPOWIADA, ŻE NAPISAŁA TRZY KSIĄŻKI O WYCHODZENIU Z KOMUNIZMU, A KWESTIA
              SPISKÓW NIE ZNALAZŁA SIĘ W NICH NAWET W PRZYPISACH.

              Niestety nie mozna dac do nich bezposredniego odnosnika.
              www.przekroj.pl/ind.html
              Trzeba kliknac tego rozczochranego brzydala i u gory pojawi sie rozwiciecie -
              Najsztub pyta. Uklad wg alfabetu.
              • leszek.sopot Re: Wywiady ze Staniszkis 24.02.05, 22:45
                Kliknalem i przeczytalem 2 wywiady i nic nie znalazlem na temat tego, ze
                Geremek i Mazwicki byli na pasku PZPR.
                No i co?
                • bladatwarz Re: Wywiady ze Staniszkis 24.02.05, 23:40
                  > Kliknalem i przeczytalem 2 wywiady i nic nie znalazlem na temat tego, ze
                  > Geremek i Mazwicki byli na pasku PZPR.
                  > No i co?

                  A dobrze przeczytales?
                  Masz to wielkimi literami powyzej.
                  Kiedy Ci poisalam,ze sa na pasku PZPR? Pisalam Ci, ze Geremek nigdy nie
                  zalatwial spraw w interesie robotnikow, a tylko swoje polityczne.
                  • leszek.sopot Re: Wywiady ze Staniszkis 25.02.05, 00:01
                    bladatwarz napisał:

                    > > Kliknalem i przeczytalem 2 wywiady i nic nie znalazlem na temat tego, ze
                    > > Geremek i Mazwicki byli na pasku PZPR.
                    > > No i co?
                    >
                    > A dobrze przeczytales?
                    > Masz to wielkimi literami powyzej.
                    > Kiedy Ci poisalam,ze sa na pasku PZPR? Pisalam Ci, ze Geremek nigdy nie
                    > zalatwial spraw w interesie robotnikow, a tylko swoje polityczne.


                    Teraz piszesz inaczej niz to bylo pisane w postach wyzej. Musialem te czesc
                    wypowiedzi najwyrazniej w tym wywiadzie pominac przez nieuwage. Jest to opinia
                    pani prof. o ktorej rowniez ja moge miec opinie, ze nie wiem by cos dobrego dla
                    robotnikow w sierpniu 1980 r. robila, tym bardziej, ze sie obrazila i odeszla z
                    komisji ekspertow. Gdyby tak bylo, jak ona twierdzi, ze Mazowiecki z Geremkiem
                    dzialali na szkode strajkujacych, to ci strajkujacy wyrzuciliby doradcow a jej
                    nie pozwolili odejsc.
                • bladatwarz To juz wszystko w tym temacie 24.02.05, 23:49
                  Do wielkiej polityki wszedł w sierpniu 1980 r. Razem z Tadeuszem Mazowieckim
                  mieli przywieźć strajkującym Apel 64 - zawierający poparcie intelektualistów -
                  i stonować nastroje. Zostali ekspertami "S", mimo protestów części
                  strajkujących. (Na znak protestu przeciwko manipulacji strajkującymi
                  robotnikami z zespołu doradczego wystąpiła prof. Jadwiga Staniszkis.)

                  216.239.59.104/search?
                  q=cache:OeurMBEhMG0J:www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_001218/kraj/kraj_a_1.h
                  tml+Staniszkis+%2B+Geremek&hl=pl

                  NAJPIERW DO GIERKA, POZNIEJ DO WALESY
                  perso.wanadoo.fr/m.ostrowski/eur01_.htm
                  Po wybuchu sierpniowego strajku w Gdansku grupa warszawskich intelektualistow
                  postanowila oglosic apel. W redagowanie tego dokumentu wlaczyl sie rowniez
                  Geremek. Podpisy zbierano w jego mieszkaniu. Tadeusz Kowalik jeden z autorow
                  apelu spomina: "Nie chcielismy miec wsrod sygnatariuszy czlonkow ROPCiO i KPN z
                  przyczyn pryncypialnych". Intencja autorow bylo ostrzezenie obu stron
                  konfliktu. Jedna kopie Geremek przekazal do KC na rece Gierka, ktory
                  wykorzystal w swoich wystapieniach "mysli i zdania z listu intelektualistow"
                  ("Po Prostu" 25/1990). Druga kopie postanowiono przkazac robotnikom. Wieczorem
                  22.08 Geremek razem z Mazowieckim przybywa do stoczni. Walesa zlecil im
                  sformowanie komisji ekspertow. Pomimo blokady telekomunikacyjnej Geremek
                  telefonuje do kilku osob proponujac udzial w komisji. Kowalik wspomina, ze
                  dzwonil do niego z gabinetu dyrektora stoczni Gniecha. Geremek z Mazowieckim
                  mieli decydujacy wplyw na sklad tej komisji, wyjatkiem byla Jadwiga Staniszkis,
                  ktora zostala zaproszona przez osobe ze stoczni.

                  Geremek twierdzi, ze do stoczni ani przez chwile nie jechal z "nastawieniem, ze
                  robotnikow trzeba uspokajac". Jednak po pierwszej rozmowie z tymi doradcami
                  Andrzej Kolodziej, inicjator strajku w stoczni gdynskiej, wspomina, ze mial
                  niesmak: "Usilowali nas przekonac, ze zadanie wolnych zwiazkow zawodowych jest
                  absurdalne i nierealne. Uwazali, ze wladze nigdy nie zgodza sie na wolne
                  zwiazki i jesli z tego postulatu nie zrezygnujemy dojdzie do interwencji
                  sowieckiej." Kolodziej zwrocil rowniez uwage na fakt, ze starano sie zmienic
                  nazwe zwiazkow zawodowych. Zamiast slowa "wolne" uzywano "samorzadne" zwiazki
                  zawodowe. Po kilku dniach Jadwiga Staniszkis ostrzegla prezydium
                  Miedzyzakladowego Komitetu Strajkowego, ze doradcy daza do przejecia kontroli
                  nad strajkiem: "Przyjelismy informacje pani Staniszkis i ostrzezenie - wspomina
                  Kolodziej - ze w postepowaniu pewnych osob, szczegolnie Geremka widzi
                  usilowanie - jak to okreslila - manipulowania strajkujacymi i wykorzystania ich
                  do jemu tylko znanych celow politycznych. Wtedy nie wiedzielismy, ze Geremek
                  mial ponoc jakies kontakty z Gierkiem. Te rzeczy dotarly do nas pozniej".
                  Rowniez Andrzej Gwiazda negatywnie wypowiada sie o roli Geremka i
                  Mazowieckiego. Pierwsza ich propozycja byl postulat przeprowadzenia wyborow do
                  rad zakladowych w CRZZ. Kiedy robotnicy odrzucili ich projekt, przedstawili
                  nastepny: "mamy zalozyc niezalezny zwiazek - wspomina Gwiazda - i zarejestrowac
                  sie w CRZZ. Spytalem czy sa przekonani, ze tak powinnismy postapic -
                  odpowiedzieli, ze absolutnie tak. Podziekowalem im wiec za trud i dobre checi,
                  ale damy sobie rade sami".

                  Pomimo odrzucenia tych projektow duet Geremek - Mazowiecki dalej probowal
                  wcielic je w zycie. Tadeusz Kowalik w swoich wspomnieniach pisze o dyskretnym
                  spotkaniu w srode 27 sierpnia w starej, opuszczonej stolowce. Doradcy starali
                  sie wysondowac kierownictwo strajku czy zaakceptowaliby reforme CRZZ.

                  Anna Walentynowicz postawila w swojej ksiazce kilka retorycznych
                  pytan: "Dlaczego doradcy usilowali naklonic nas do rezygnacji z postulatow
                  mowiacych o uwolnieniu wiezniow politycznych i o powolaniu wolnych zwiazkow
                  zawodowych? Komu chcieli sie przysluzyc? Na czyje pochwaly i wdziecznosc
                  liczyli? O czym rozmawiali z ekipa rzadowa po wyjsciu ze stoczni, kiedy udawali
                  sie na spoczynek do tego samego hotelu? Czy im rowniez doradzali?"

                  STRASZENIE CZOLGAMI

                  "S" sprawila, ze Geremek z szerzej nieznanego naukowca sympatyzujacego z
                  opozycja stal sie jednym z najwazniejszych politykow kraju. Dalej wspolpracowal
                  z Mazowieckim; razem z Andrzejem Celinskim i Andrzejem Wielowieyskim stworzyli
                  konkurencyjny zespol doradcow - zarowno wobec ekspertow delegowanych do "S"
                  przez Prymasa Wyszynskiego, jak i grupy Kuronia i Michnika. W rozmowie z Hanna
                  Krall przyznal jej racje, ze chca byc "wobec zwiazku, tym czym zwiazek wobec
                  wladzy" ("Polityka" 6.08.81).

                  Kolodziej wspomina, ze po podpisaniu porozumienia dzialania Geremka byly
                  identyczne jak w czasie sierpniowego strajku. Kiedy w pazdzierniku ogloszono
                  strajk ostrzegawczy, Kolodziej zostal zaproszony do Walesy: "Poza nim byli tam
                  doradcy - Mazowiecki, Geremek, Celinski. Po krotkiej rozmowie przedlozyli mi
                  tekst oswiadczenia, odwolujacego strajk i zaproponowali, abym jako zastepca
                  Walesy rowniez to podpisal... powiedzieli, ze przemawiaja za tym powazne
                  wzgledy i zaczelo sie straszenie sowieckimi czolgami. Twierdzili, ze jesli dzis
                  nie odwola sie stajku, jutro czolgi beda na ulicach...

                  - Mamy doskonale zrodla informacji i jestesmy pewni, ze tak sie stanie -
                  przekonywali Kolodzieja doradcy. - Sciagacie nieszczescie na
                  kraj. ...Organizacja jest potrzebna, ale trzeba wszystko zalatwiac rozsadnie.
                  Nie mozna teraz tego zaprzepascic, wiedzac czym to grozi... Pan jest jeszcze
                  mlody, nie rozumie pan polityki".

                  Pomimo apeli doradcow strajk przeprowadzono, czolgi nie wjechaly.
                  • leszek.sopot "wykonanie musi być rozłożone na raty" 25.02.05, 00:13
                    Tutaj nie ma takze zrodla wypowiedzi Kolodzieja, o ktorym juz napisalem, ze
                    kajal sie i przepraszal za to, ze w zlosci i kierujac sie niechecia powiedzial
                    o wiele slow nieprawdziwych o "S" za duzo.
                    Mazowiecki z Geremkiem po przyjezdzie do stoczni referowali jakie nastawienie
                    do postulatu nr 1 ma wladza - czy mieli o tym nie mowic i oklamywac
                    strajkujacych, ze nic trudnego nie bedzie z wywalczeniem zgody na niezalezne
                    zwiazki zawodowe? Oni, a szczegolnie Geremek, mogl rozmawiac z najwazniejszymi
                    ludzmi z aparatu wladzy PRL i to wlasnie m.in. on przekonal wladze, ze ten
                    postulat jest mozliwy do akceptacji gdyz strajkujacy nie chca obalac ustroju.
                    Jak gdyby korespondencyjnie pomagali w tym strajkujacym takze Papiez i prymas
                    Wyszynski, ktorzy wsparli w swoich wystapieniach robotnikow. W zapomnianym juz
                    dzis wystapieniu na Jasnej Gorze prymas Wyszynski 26 sierpnia 1980 roku mowil
                    m.in. o tym, ze w sprawach spolecznych i zawodowych do zmian dochodzi sie
                    stopniowo. Mówil m.in.:
                    "[...] Wiemy, że gdy nie ma rzetelnej pracy, to najlepszy ustrój gospodarczy
                    zawiedzie i będziemy tylko mnożyli długi i pożyczki. Wszystko będzie zjadane na
                    co dzień, bo bez pracy nie ma dobrobytu.
                    Chociaż człowiek ma prawo do wypoczynku, chociaż niekiedy – gdy nie ma innych
                    środków – ma prawo do zaznaczenia swojego stanowiska, chociażby wstrzymując się
                    od pracy, wiemy jednak, że jest to argument bardzo kosztowny. Koszty tego
                    argumentu idą w miliardowe sumy, ciążą nad całą gospodarką narodową i jakimś
                    odwetem godzą w życie całego narodu, rodziny i każdego człowieka. [...]
                    Uważam, że czasami niewiele trzeba wymagać, byleby w Polsce zapanował ład. Tym
                    więcej, że żądania mogą być słuszne i na ogół są słuszne, ale nigdy nie jest
                    tak, aby mogły być spełnione od razu, dziś. Ich wykonanie musi być rozłożone na
                    raty. Trzeba więc rozmawiać: w pierwszym rzucie wykonamy żądania, które mają
                    podstawowe znaczenie, w drugim rzucie następne. Takie jest prawo życia
                    codziennego. [...]"
                    To bylo bardzo wazne wystapienie, link:
                    www.nonpossumus.pl/nauczanie/0948.php
        • andrze_n za granica: partia, SB lub Kontrwyw. - to bylo to 24.02.05, 17:48
    • stefandetko Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 17:51
      W.Kwiatkowska w "*Solidarność* i opozycja antykomunistyczna w Gdańsku 1980-
      1989" podaje, że na warszawskie lotnisko odprowadził lecących do Stoczni
      Gdańskiej Geremka i Mazowieckiego pułkownik MSW, który do ostatniej chwili
      instruował ich: "Ten konflikt trzeba rozładować, koniechanie rozładować!".
      A. Lenkiewicz: "Geremek... za przyzwoleniem służb specjalnych, razem z
      Tadeuszem Mazowieckim znalazł się w Stoczni Gdańskiej".
      Ja stawiam hipotezę, że panowie ci udali się do Gdańska aby wypełnić misję SB i
      ogłupić stoczniowców.
      • neceser [...] 24.02.05, 17:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • stefandetko Re: Rozladowali: caly komunistyczny blok 24.02.05, 17:57
          znowu gadasz b sfat ha natzim
      • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 18:30
        stefandetko napisał:

        > W.Kwiatkowska w "*Solidarność* i opozycja antykomunistyczna w Gdańsku 1980-
        > 1989" podaje, że na warszawskie lotnisko odprowadził lecących do Stoczni
        > Gdańskiej Geremka i Mazowieckiego pułkownik MSW, który do ostatniej chwili
        > instruował ich: "Ten konflikt trzeba rozładować, koniechanie rozładować!".
        > A. Lenkiewicz: "Geremek... za przyzwoleniem służb specjalnych, razem z
        > Tadeuszem Mazowieckim znalazł się w Stoczni Gdańskiej".
        > Ja stawiam hipotezę, że panowie ci udali się do Gdańska aby wypełnić misję SB
        i ogłupić stoczniowców.

        Bardzo dobrze, ze wladza (bo nie SB) chciala by konflikt zostal rozladowany.
        Stwarzalo to bowiem szanse na bardzo pozytywne zakonczenie strajku. Tak sie
        przeciez stalo - powstala "S". Nie wierze natomiast w to, ze intencja SB mialo
        byc powstanie "Solidarnosci" - w takie absurdy niech sobie wierzy Giertych, dla
        ktorego "S" = SB.
        • stefandetko Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 18:51
          zgadzam się z twierdzeniem, iż bzdurą jest mniemanie iż S powstała z inicjatywy
          SB.
          SB mogła tylko próbować osłabić ostrze postulatów, czy też doprowadzać do
          zawierania niekorzystnych dla Związku porozumień - przykładem tego jest krecia
          robota Geremka, który doprowadził do niekorzystnego dla S porozumienia
          kończącego strajk w Warszawie.
          • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 18:53
            A wiec moze jeszcze raz. Jaka krecia robote, na skutek instrukcji otrzymanych z
            SB, wykonali Mazowiecki z Geremkiem na strajku w stoczni w 1980 roku?
            • stefandetko Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:00
              aby skrócić dysputę: co zrobili Geremek z Mazowieckim po 89 tym z komunistami?
              dla skrócenia też odpowiem: dali im majątek narodowy, bezkarność i powrót do
              władzy.
              wystarczy?
              • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:13
                stefandetko napisał:

                > aby skrócić dysputę: co zrobili Geremek z Mazowieckim po 89 tym z komunistami?
                > dla skrócenia też odpowiem:
                dali im majątek narodowy,


                nieprawda - to puste haslo

                > bezkarność

                nieprawdo - znowu puste haslo

                > i powrót do władzy.

                Nieprawda - kolejne puste haslo


                > wystarczy?

                czego ma wystarczyc? Uciekles od udowodnienia swojego podstawowego zarzutu
                dotyczacego ich udzialo w strajku w 1980 roku? Wyglada na to, ze wolisz rzucic
                oskarzenie, a nastepnie uciekasz od jego udowodnienia.
                • stefandetko Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:19
                  a pan, panie leszek.sopot piszesz nieprawdę, negując "zdobycze" grubej kreski i
                  bezkarność jaką komunie zagwarantowali Michnik, Mazowiecki i Geremek.
                  I o czym tu z panem dyskutować?
                  • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:34
                    stefandetko napisał:

                    > a pan, panie leszek.sopot piszesz nieprawdę, negując "zdobycze" grubej kreski
                    i bezkarność jaką komunie zagwarantowali Michnik, Mazowiecki i Geremek.
                    > I o czym tu z panem dyskutować?

                    Wyglasza pan opinie, a chcialby pan by te opinie traktowac jak "twarde" fakty.
                    Niestety jest to pustoslowie i trudno sie do tego odniesc. Pan nie chce
                    dyskutowac. Pan chyba chce by ktos albo panu przytakiwal albo tez stosowal
                    rowne pustoslowie jak panskie.
                    • stefandetko Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:38
                      przedstawiłem moje zdanie w tej sprawie - nie mam nic przeciwko temu aby pan
                      miał odmienne :- )
                      • ayran Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:42
                        stefandetko napisał:

                        > przedstawiłem moje zdanie w tej sprawie - nie mam nic przeciwko temu aby pan
                        > miał odmienne :- )

                        A jak to się stało, że w otwierającym wątek poście pominął Pan fragment z
                        którego wynikało, że enerdowski ambasador rozmawiał z Cioskiem, nie z Geremkiem?
                        Tak z ciekawości pytam - na co uważać, by się samamu tak nie pomylić.
                        • stefandetko Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:51
                          chyba coś Pan pomylił: ja opublikowałem fragment szyfrogramu a nie rozmowy z
                          Cioskiem
                          • witek.bis Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 20:15
                            stefandetko napisał:

                            > chyba coś Pan pomylił: ja opublikowałem fragment szyfrogramu a nie rozmowy z
                            > Cioskiem

                            A kto był rozmówcą enerdowskiego ambasadora? Geremek czy Ciosek?
                            • ayran Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 21:48
                              Niewygodne pytanie, czy co?
                      • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:45
                        stefandetko napisał:

                        > przedstawiłem moje zdanie w tej sprawie - nie mam nic przeciwko temu aby pan
                        > miał odmienne :- )

                        Warto jednak zastanawiac sie nad tym czy nie powtarza sie potwarzy, ktore
                        wymyslaja niechetni Mazowieckiemu i Geremkowi ludzie. W najrozniejszy sposob
                        dochodzi do przekrecania slow i opisu wydarzen. Nastepni na podstawie tych
                        zafalszowanych informacji buduja nieprawdziwe hipotezy. Nic nie mam przeciwko
                        krytyce bledow, czy zlej polityki, ale ta krytyka nie moze byc podparta
                        wyssanymi z palca argumentami. Przeciez to jest niepotrzebne by udowodnic, ze
                        przeciwnik polityczny lub dyskutant nie ma racji.

                        PS
                        A o co chodzi z tym strajkiem w Warszawie? Nie wiem o co chodzi.
                        • stefandetko Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 19:59
                          powtarzam: zacytowałem fragment szyfrogramu. Do tego np. A.Kołodziej twierdzi,
                          że "Geremek i Mazowiecki przekonywali nas, że żądanie wolnych związków
                          zawodowych jest absurdalne". To jest to co zrobili w Stoczni. Rzymska zasada:
                          kto ma korzyść? Było to korzystne dla rządu, więc wnioski są jasne. G&M nie
                          działali na korzyść Związku, tylko strony przeciwnej.
                          Rozumiem, że nie musi Pan wierzyć w "zeznania" tych samych autorów co ja. To
                          normalne.
                          Co do sprawy warszawskiej, to kolejny "świadek", któremu ufam - Andrzej
                          Gwiazda - widząc co Geremek wyprawia i jak skonstruował "porozumienie" z
                          rządem, tak sie wściekł, że aż zrezygnował z funkcji.
                          • neceser Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 20:18
                            nazisto: mozesz potwierdzic prawde tego pisma z internetu? Rydzyk byl
                            pracownikiem STASI gdy Gieremek walczyl ( skutecznie, nazisto) z awolnosc
                            Polski. Co ty zrobiles albo twoj stary/mama?
                          • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 20:22
                            stefandetko napisał:

                            > powtarzam: zacytowałem fragment szyfrogramu. Do tego np. A.Kołodziej
                            twierdzi, że "Geremek i Mazowiecki przekonywali nas, że żądanie wolnych
                            związków zawodowych jest absurdalne".


                            Moge poprosic o zrodlo? Pamietam bowiem, jak Kolodziej podczas uroczystosci 20-
                            lecia "S" przepraszal za wiele rzeczy, ktore naopowiadal wczesniej - na
                            okolicznosciowej imprezie w Teatrze Wybrzeza.


                            > To jest to co zrobili w Stoczni.


                            Co zrobili? Wogole to Andrzej Kolodziej byl na strajku w Gdyni a nie w Gdansku
                            i pewnie powtarza po kims opinie. Pozniej dzialy sie z nim rozne przykre rzeczy.

                            > Rzymska zasada: kto ma korzyść? Było to korzystne dla rządu, więc wnioski są
                            jasne.

                            O jaka korzysc chodzi? Mialo wedlug pana dojsc do powtrorki z Grudnia 70?


                            > G&M nie działali na korzyść Związku, tylko strony przeciwnej.

                            Znowu puste gadanie.



                            > Rozumiem, że nie musi Pan wierzyć w "zeznania" tych samych autorów co ja. To
                            > normalne.
                            > Co do sprawy warszawskiej, to kolejny "świadek", któremu ufam - Andrzej
                            > Gwiazda - widząc co Geremek wyprawia i jak skonstruował "porozumienie" z
                            > rządem, tak sie wściekł, że aż zrezygnował z funkcji.


                            Ale jaka to ta "sprawa warszawska"?
                            • u3manek Siła perswazji Geremka i Mazowieckiego 24.02.05, 23:25
                              stefandetko napisał:

                              leszek.sopot napisał:

                              > stefandetko napisał
                              > powtarzam: zacytowałem fragment szyfrogramu. Do tego np. A.Kołodziej
                              twierdzi, że "Geremek i Mazowiecki przekonywali nas, że żądanie wolnych
                              związków zawodowych jest absurdalne".


                              >Moge poprosic o zrodlo? Pamietam bowiem, jak Kolodziej podczas uroczystosci 20-
                              >lecia "S" przepraszal za wiele rzeczy, ktore naopowiadal wczesniej - na
                              >okolicznosciowej imprezie w Teatrze Wybrzeza


                              Nie znam sprawy Kołodzieja, ale jeśli rzeczywiście przepraszał, to jest to
                              kolejny, jeden z wielu zresztą przypadków nagłej ekspiacji i wycofywania się z
                              twierdzeń, które teraz, po latach, wracają jak bumerang.
                              Podobnie jak przypadek posła PSL, Piotra Bartoszcze, przestraszonego własną
                              odwagą w 1990:

                              "Bartoszcze źle zrozumiany"

                              W czasie plenarnego posiedzenia Sejmu 6 kwietnia 1990 poseł Roman Bartoszcze
                              (PSL) stwierdził, że w archiwach MSW znajdowały się dokumenty kompromitujące
                              działaczy „Solidarności” oraz że zwłoka w decyzjach o majątku PZPR była
                              świadomym działaniem, mającym umożliwić zniszczenie materiałów kompromitujących
                              postacie z obecnej sceny politycznej.
                              W reakcji na wystąpienie Romana Bartoszcze, prof. Bronisław Geremek skierował
                              list do premiera Tadeusza Mazowieckiego z prośbą o wyjaśnienie, czy zarzuty te
                              są prawdziwe , gdyż zawierają także one „insynuacje pod adresem reprezentacji
                              parlamentarnej”.
                              Zapytany przez Gazetę 11 kwietnia 1990 premier Tadeusz Mazowiecki
                              odpowiedział: „ Zamierzam zwrócić się do marszałka Sejmu, prof.Mikołaja
                              Kozakiewicza, któremu przekazałem kopię listu prof. Geremka , aby spotkał się z
                              posłem i wyjaśnił, czy na poparcie swych słów Roman Bartoszcze ma jakies
                              konkretne materiały, bądź jakiekolwiek realne dane. W zależności od wyników tej
                              rozmowy podejmę następne kroki.”

                              Tymczasem na zakończenie środowych obrad Sejmu, R.Bartoszcze wyjaśnił, że jego
                              wypowiedź z 6 kwietnia 1990 roku została niewłaściwie zrozumiana. – Myślą
                              przewodnią mojego wystąpienia – powiedział Bartoszcze. – było poparcie apelu
                              T.Mazowieckiego o oddzielenie grubą kreską przeszłości od teraźniejszości, co
                              podzielam w całej rozciągłości. Tu chciałbym odnieść się do własnych przeżyć.
                              MSW zabiło mi brata. Ja sam byłem na liście do likwidacji. I choć miałbym
                              moralne prawo żądania zadośćuczynienia, mówię publicznie: nie pamiętam”.

                              „Bartoszcze źle zrozumiany”
                              12 kwietnia 1990 Gazeta Wyborcza
                              autor: yach





                        • jack20 Re: Geremek i Mazowiecki 24.02.05, 23:06
                          Leszek, wystarczy spojrzec w zyciorysy obu, by stawiac hipotezy.
                          Mazowiecki zaczal od swoj zyciorys polityczny od atakow na polski oboz
                          wolnosciowy.
                          Zyskal akceptacje komunistow jako czlowiek z ukladu, ale "dla jaj" stojacy poza
                          ukladem.
                          Tym tylko mozna tlumaczyc jego obecnosc w sejmie i pseudokrytyczne wypowiedzi.
                          Geremek podobny typ, kariere jaka robil byla za przyzwoleniem komunistow.
                          Kisielami, Solzenicynami nie byli, zoltych papierow wyrabiac nie musieli.
                          KTO ich ZAPROSIL do stoczni?
                          Dziwisz sie, ze dzisiaj sa pod obstrzalem?
                          Dla mnie jest sprawa oczywista, ze dzis powinni wytlumaczyc WIARYGODNIE swe
                          postepowanie.
                          • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 25.02.05, 00:27
                            jack20 napisał:

                            > Leszek, wystarczy spojrzec w zyciorysy obu, by stawiac hipotezy.
                            > Mazowiecki zaczal od swoj zyciorys polityczny od atakow na polski oboz
                            > wolnosciowy.
                            > Zyskal akceptacje komunistow jako czlowiek z ukladu, ale "dla jaj" stojacy
                            poza ukladem.


                            Fajne "jaja"... Ty wolalbys, aby ludzie sie nie zmieniali i by ktos, kto kiedys
                            byl komunista lub im wierzyl trwal w swych pogladach do smierci? Przeciez
                            zylismy w komunie i wiemy, co znaczylo odciac sie od zloba i jeszcze na
                            dokladke walczyc z wladza. Niedawno przeczytalem informacje o Ochabie, ktory na
                            skutek antyzydowskiej nagonki zrezygnowal w 1968 r. ze wszystkich funkcji
                            panstwowych. Od razu stal sie obiektem infiltracji SB. Ja nie uwazam by dla
                            Polski bylo lepiej jesliby Ochab poparl antyzydowska kampanie tow. Wieslawa.
                            Cenie wysoko ludzi, ktorzy porzucili mozliwosc robienia kariery w
                            ramach "przewodniej sily" i poswiecili swoje zycie oraz kariere dla walki o
                            demokratyczna Polske.


                            > Tym tylko mozna tlumaczyc jego obecnosc w sejmie i pseudokrytyczne
                            wypowiedzi.


                            Chyba nie widzisz takiej mozliwosci aby w czasach PRL w Sejmie mogli sie
                            znalezc poslowie zupelnie wrodzy ustrojowi. Mimo wszystko poslowie niezalezni
                            byli akceptowani przez wladze bo mieli byc malym alibi dla "dyktatury
                            proletariatyu", a i potrafili oni w odpowiednim czasie i momencie powiedziec
                            choc kilka slow prawdy w tym komunistycznym Sejmie.


                            > Geremek podobny typ, kariere jaka robil byla za przyzwoleniem komunistow.


                            Ale w 1968 roku po zdlawieniu praskiej wiosny rzucil legitymacje partyjna gdyz
                            w Czechch, w tym obalonym rzadzie mial przyjaciol. Sam o tym mowil wielokrotnie.


                            > Kisielami, Solzenicynami nie byli, zoltych papierow wyrabiac nie musieli.
                            > KTO ich ZAPROSIL do stoczni? Dziwisz sie, ze dzisiaj sa pod obstrzalem?
                            > Dla mnie jest sprawa oczywista, ze dzis powinni wytlumaczyc WIARYGODNIE swe
                            > postepowanie.

                            Ale przeciez, co mieliby tlumaczyc, nie bardzo rozumiem.
                            • jack20 Re: Geremek i Mazowiecki 25.02.05, 01:09
                              Naturalnie, ze doceniem pozytywna jak i negatywna role tzw. "poslow
                              niezaleznych" w komunistycznym sejmie i tamtej rzeczywistosci.
                              Bylo ich kilku: Mazowiecki, Stomma czy ten typ, ktory wstrzymal sie z glosem o
                              wprowadzenie stanu wojennego.
                              Tylko nie uwazam za wlasciwe, ze Mazowiecki powinien stanac na czele rzadu.
                              Havel, tez na poczatku czeskiej rewolucji wystepowal chetnie wspolnie z
                              komunistycznym bohaterem czeskiej wiosny.
                              Ale po kilku miesiacach zdecydowanie go odrzucil i sluch w polityce po nim
                              zaginal. Wydaje mi sie - reakcja prawidlowa.
                              Dla Mazowieckiego powinno byc oczywiste, ze funkcji premiera nie powinien sie
                              podjac ze wzgledu na swoj zyciorys.
                              Mazowiecki czy Geremek sa prawdopodobnie ok jednostki, moralnie chyba tez, ale
                              z wyjatkiem, ze nie powinno byc ich ambicja pchac sie w nowym systemie na
                              pierwsze strony gazet.

                              • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 25.02.05, 01:26
                                Gdyby tak bylo, ze o ocenie czlowieka na danej funkcji decyduje tylko
                                moralnosc, to moze nie byloby klopotu ze znalezieniem innych ludzi. Ale
                                przeciez nie tylko to sie liczy. Dla mnie rownie wazna jest wiedza, kultura,
                                inteligencja, znajomosc zagadnien itp. Np. za moralnego czlowieka moge np.
                                uznac Jana Lopuszanskiego, ale nigdy w zyciu nie zaglosowalbym na niego by mna
                                rzadzil bo uwazam, ze sie do tego nie nadaje i ze narobilby wiecej szkody niz
                                pozytku.
                                Nie zgadzam sie z toba, ze nie powinni ze wzgledu na swoja przeszlosc
                                kandydowac do odpowiedzialnych funkcji. Ja juz w 1991 roku opowiedzialem sie za
                                Mazowieckim przeciw Walesie wlasnie z tego powodu, ze uwazalem, ze Walesa
                                przyniesie wiecej szkody, a Polsce potrzebne jest madre i roztropne dzialanie.
                                Nie pomylilem sie w ocenie Walesy i z poparciem Mazowieckiego - choc
                                przyplacilem to zwolnieniem z pracy, gdyz w gdanskiej "S" uwazano wowczas, ze
                                tylko zdrajcy moga popierac "zolwia". Ich nastawienie do mnie zmienilo sie
                                szybko - po dwoch latach w "S" mowili o Walesie to samo co ja mowilem w 1991
                                roku. Nikt sie jednak swoich slow nie wstydzil ani nie przepraszal.
                                Mazowiecki nie pchal sie na urzad premiera. Do tego namowil go Walesa, ktory w
                                koncu przedsstawil koalicjantom z SD i ZSL trzy propozycje: Geremka, Kuronia i
                                Mazowieckiego. Padlo na Mazowieckiego. Mysle, ze z tych 3 osob on byl
                                najlepszym kandydatem (nic nie ujmujac Kuroniowi i Geremkowi). Czy premierem
                                mial wowczas zostac jakis byly robotnik - np. Bujak lub Frasyniuk? "S" wogole
                                nie byla przygotowana na konstruowanie rzadu. Te zdarzenia potoczyly sie bardzo
                                szybko. Zalozenie przy OS bylo przeciez takie, ze "S" mialo byc tylko opozycja
                                w Sejmie. Dzis z perspektywy 15 lat uwazam, ze dobrze sie stalo, ze zdecydowano
                                sie jednak na wspolrzadzenie. Szybciej doszlo do niezbednych reform
                                ekonomicznych i przygotowano po raz pierwszy od 50 lat prawdziwie wolne wybory
                                samorzadowe. Rzad Mazowieckiego zrobil bardzo wiele dla Polski.
                                • jack20 Re: Geremek i Mazowiecki 25.02.05, 02:01
                                  Dla mnie prawde powiedziawszy "koronnym argumentem", ze nie powinien objac tej
                                  funkcji sa slowa przez niego wypowiedziane w sejmie o "grubej kresce".
                                  Na to, nie odwazyl sie ZADEN z pierwszych premierow panstw bylego ostbloku.
                                  Mimo odradzania i ostrzezen ze strony rodziny i przyjaciol (juz wtedy) o wadze
                                  tego sformulowania dalej dzis upiera sie o slusznosci swych slow.
                                  NIE BYLO ZADNEJ plaszczyzny oferowania porozumienia z komunistami.
                                  "S" miala mandat narodu jednoznaczny - koniec z komunistami.
                                  Kto powinien zostac premierem wtedy to sprawa czystego teoretyzowania.
                                  Urzad ten moglby objac wtedy wg. mnie (tez z wzgledu na wiek) najbardziej
                                  predysponowany choc niedoceniany Kuron.
                                  Mial doskonale stosunki z zachodem i Havelem, byl w miare inteligentny, znal
                                  system komunistyczny ze wszystkich stron.
                                  Bylo jasne, ze decyzja nalezala do Walesy, a poddanie ocenie Kuronia przez
                                  komunistyczne koalicjanty wypadna dla Kuronia niekorzystnie (Walesa o tym
                                  dobrze wiedzial).
                                  Naturalnie Lechu uwazal sie za szefa partii a nie zwiazku, szczerze mowiac i
                                  zadnemu ze swojej druzyny "fuchy" tej nigdy by nie oddal.
                                  • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 25.02.05, 02:13
                                    jack20 napisał:

                                    > Dla mnie prawde powiedziawszy "koronnym argumentem", ze nie powinien objac
                                    tej
                                    > funkcji sa slowa przez niego wypowiedziane w sejmie o "grubej kresce".
                                    > Na to, nie odwazyl sie ZADEN z pierwszych premierow panstw bylego ostbloku.


                                    Nie znam przemowien po przelomie innych premierow z panstw bylego bloku. "Gruba
                                    linia" bylo to bardzo tyrafne okreslenie czasu w jakim sie znalezlismy, ze od
                                    dzis rozpoczynamy budowe nowej Polski, ze ten rzad nie jest juz kontynuacja
                                    czasow PRL.


                                    > Mimo odradzania i ostrzezen ze strony rodziny i przyjaciol (juz wtedy)


                                    syn mu odradzal


                                    > o wadze tego sformulowania dalej dzis upiera sie o slusznosci swych slow.


                                    No bo bylo sluszne, z tym ze podlozono pod nie inne rozumienie tego
                                    sformulowania i tak sie juz utarlo, ze mowi sie nie o linii ale o "kresce" jako
                                    symblu daropwania win komunistom, co jest absurdem.


                                    > NIE BYLO ZADNEJ plaszczyzny oferowania porozumienia z komunistami.
                                    > "S" miala mandat narodu jednoznaczny - koniec z komunistami.


                                    mandad na 30 procent, a nie na "koniec z komunistami"


                                    > Kto powinien zostac premierem wtedy to sprawa czystego teoretyzowania.
                                    > Urzad ten moglby objac wtedy wg. mnie (tez z wzgledu na wiek) najbardziej
                                    > predysponowany choc niedoceniany Kuron.


                                    Byl nie do przelkniecia przez komunistow.


                                    > Mial doskonale stosunki z zachodem i Havelem, byl w miare inteligentny, znal
                                    > system komunistyczny ze wszystkich stron.
                                    > Bylo jasne, ze decyzja nalezala do Walesy, a poddanie ocenie Kuronia przez
                                    > komunistyczne koalicjanty wypadna dla Kuronia niekorzystnie (Walesa o tym
                                    > dobrze wiedzial).
                                    > Naturalnie Lechu uwazal sie za szefa partii a nie zwiazku, szczerze mowiac i
                                    > zadnemu ze swojej druzyny "fuchy" tej nigdy by nie oddal.

                                    W Lechu chyba tez cos takiego bylo i jest, ze jesli ktos usamodzielnial sie i
                                    byl niezalezny od niego to prawie automatycznie stawal sie wrogiem. Przewrocilo
                                    mu sie w glowie po tych wszystkich spotkaniach z premierami, prezydentami i
                                    krolami... On chcial miec wszystkich w reku i dlatego nie nadawal sie na
                                    prezydenta. Ja w zartach mowilem wowczas, ze powinnismy go zaproponowac na
                                    szefa ONZ by miec spokoj. Z tym, ze czesto, to co mowil mialo sens i czesto
                                    mial racje, ale jak probowal sie do czegos zabrac to robil awantury i prawie
                                    wszystko sie chrzanilo. To moze tez byla wina doradcoow, ktorych zabral ze soba
                                    do Belwederu...
                                    • jack20 Re: Geremek i Mazowiecki 25.02.05, 02:41
                                      Leszek, teorie co Mazowiecki wlasciwie myslal pod tym sformulowaniem, to czyste
                                      wciskanie "ciemnoty" spoleczenstwu. Zalosne i smieszne.
                                      Masz corke, powiedz jej:
                                      od dzis robimy z twoim zachowaniem "gruba kreske".
                                      Jak myslisz jak ona to zrozumie?
                                      Naturalnie tak, co slowa te ZNACZA: to co bylo "nie liczy sie w rejestr",
                                      Jestem czysta i bez zobowiazan.
                                      Moze ona wytlumaczy ci lepiej jak rozumie sie "gruba kreske" ?
                                      • leszek.sopot Re: Geremek i Mazowiecki 25.02.05, 10:17
                                        jack20 napisał:

                                        > Leszek, teorie co Mazowiecki wlasciwie myslal pod tym sformulowaniem, to
                                        czyste wciskanie "ciemnoty" spoleczenstwu. Zalosne i smieszne.
                                        > Masz corke, powiedz jej:
                                        > od dzis robimy z twoim zachowaniem "gruba kreske".


                                        Jesli juz chcesz robic takie rodzinne porownanie to popelniles blad, gdyz
                                        powinno chodzic nie o corke ale o cala rodzine - np. po przeprowadzce do nowego
                                        domu z klitki w falowcu na Przymorzu, gdy siadamy blisko siebie i postanawiamy,
                                        ze od dzis zaczynamy dbac o dom bo jest on nasz wlasny a nie niewiadomo kogo bo
                                        spoldzielni mieszkaniowej. Postanawiamy, ze regularnie bedziemy sprzatac i go
                                        remontowac. Wszyscy, cala rodzina ma sie wlaczyc w prace by splacic zaciagniete
                                        kredyty na budowe domu, gdyz bez tej wspolpracy moze przyjsc do nas komornik.

                                        > Jak myslisz jak ona to zrozumie?

                                        Moja corka niezbyt sie moimi opiniami przejmowala i przejmuje. To osobka spod
                                        znaku lwa, a ja jestem spod znaku ryb i sam chyba rozumiesz, ze ryba w starciu
                                        z lwica ma male szanse.


                                        > Naturalnie tak, co slowa te ZNACZA: to co bylo "nie liczy sie w rejestr",
                                        > Jestem czysta i bez zobowiazan.
                                        > Moze ona wytlumaczy ci lepiej jak rozumie sie "gruba kreske" ?


                                        Ja rozumiem "gruba linie" jako znak nowego poczatku, jako slowa oznaczajace, ze
                                        od dzis jestesmy na swoim i pracujemy na wlasny a nie cudzy rachunek.
                                        • jack20 Re: Geremek i Mazowiecki 25.02.05, 11:40
                                          Przekomarzania maja swoje plusy i minusy, wiec wierny tradycji powiadam:
                                          Gdyby odegralo sie to tak jak opisujesz, to byloby ok.
                                          Ale to nie bylo tak jak w opisywanym przez ciebie wypadku.
                                          Narod wcale nie zasiadl z Mazowieckim przy jednym stole i dyskutowal o
                                          przyszlosci, tylko nie pytany o zdanie musial przyjac do wiadomosci decyzje o
                                          grubej kresce czy lini. Wielu wiec moglo czuc sie zaskoczonym i wyrolowanym.
                                          Niestety slowa ZNACZA co ZNACZA a premier nie poeta i aforyzmami nie przemawia.
                                          Jesli juz porownywamy, to sytuacje ta przypomina sytuacje powstala po
                                          publikacji listu biskupow Polski do biskupow niemieckich z 1965r.
                                          Wtedy tez narod byl zaskoczony. I tez byly pytania i krytyka:
                                          jakim prawem biskupi w imieniu narodu przebaczaja ?
                                          • leszek.sopot jak "linia" zamienila sie w "kreske" 25.02.05, 11:52
                                            O histori "grubej linii", ktora z biegiem czasu zmienila sie w "kreske" oraz o
                                            rozumieniu tresci tego sformulowania przez spoleczenstwo byc moze napisano juz
                                            jakas prace doktorska.
                                            Ja nie tocze z toba sporu o to, jak jest to dzis rozumiane, ale o to co to
                                            wyrazenie znaczylo w 1989 roku i jak wowczas zostalo przyjete. Dopiero wiosna
                                            lub latem 1990 roku zaczeto nadawac "linii" Mazowieckiego gebe
                                            propagandowej "kreski". Stalo sie tak na skutek wytezonej pracy propagandzistow
                                            Walesy z Kaczorami i liberalami Tuska na czele.
                                            • stefandetko Re: jak "linia" zamienila sie w "kreske" 25.02.05, 12:04
                                              efektem tej grubej kreski jest bezkarność zbrodniarzy komunistycznych - dziś
                                              rocznica zamordowania Generała Fieldorfa, a panowie Geremek i Mazowiecki będąc
                                              u władzy tą właśnie grubą kreską wypromowali zbrodniarzy. Zresztą, uczestnicząc
                                              latami i wspierając działania tej ekipy politycznej - stali się sami
                                              współwinni. Na zasadzie: kto wspiera i ochrania morderców...
                                              • leszek.sopot Re: jak "linia" zamienila sie w "kreske" 25.02.05, 13:13
                                                Niech pan z ta swoja belkotliwa esbecka mowa przemawia do psycholi od Rydzyka,
                                                a nie miesza sie tam gdzie go nie chca. Cierpi pan na natrectwo?
                                              • szpieg.z.krainy.dreszczowcow Re: jak "linia" zamienila sie w "kreske" 25.02.05, 17:45
                                                Problem w tym, ze w ówczesnym momencie to było maximum jakie mogła wynegocjować
                                                Solidarność. A ja mam takie osobiste pytanie co pan wówczas robił? Dlaczego pan
                                                nie działał i nie robił tego po swojemu, skoro to wszystko było "takie peodste
                                                i banalne"?
    • jack20 Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 21:30
      Czy autentycznie myslisz, ze jesliby istnialy w archiwach stasi jakiekolwiek
      dokumenty kompromitujace Geremka to Niemcy przyznaliby mu w 1998r. prestizowa
      Nagrode Karola Wielkiego?
      Laureatem tej nagrody z tej czesci Europy jest oprocz niego tylko Havel.
      • ayran Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 21:54
        Archiwum Stasi mieści się w Berlinie, w dzielnicy Lichtenberg, przy Ruschestraße
        103. Można tam wcześniej zadzwonić, ustalić temat poszukiwań, umówić się i
        przyjść. Zachęcam p. stefandetko by to zrobił.
        • homosovieticus Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 22:55
          ayran napisał:

          > Archiwum Stasi mieści się w Berlinie, w dzielnicy Lichtenberg, przy
          Ruschestraß
          > e
          > 103. Można tam wcześniej zadzwonić, ustalić temat poszukiwań, umówić się i
          > przyjść. Zachęcam p. stefandetko by to zrobił.

          Identycznie jest u nas.Do IPN-u każdy może zadzwonić.
    • olewin Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 23:04
      Pan Levartow stary wyjadacz - członek PZPR, socjalista, wywrotowiec słowem
      Wallenrod komuny i opozycji zarazem ... Obecnie Europoseł .. Słowem: nihilizm
      moralny, konformizm oraz brak jakiegokolwiek poczucia odpowiedzialności za
      kraj - popłaca .. i to jest bardzo smutne !!!!
      Do dziś pamiętam jego wypowiedzi o tym jak Polska ma być spoiwem
      wewnątrzeuropejskim oraz transatlantyckim zarazem .. przedmiotem łączenia
      innych kosztem swoich interesów .. Kosztem rezygnacji z "narodowych 'egoizmów'"
      w imię jedności kontynentu .. Efekty tego widzimy .. Nie udało się panu prof.
      wprowadzić socjalizmu w Europie, udaje się za to tworzenie eurokomuny .. Polska
      jako kraj jest tutaj tłem wobec innych państw członkowskich UE ..
      • stefandetko Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 23:09
        święta racja - pan profesor, poeksperymentowawszy sobie na Polsce, będzie nas
        teraz uszczęśliwiał eurokołchozowo :- )
        • leszek.sopot Eurokolchoz? 25.02.05, 00:37
          Czy moglby pan rozwinac te swoje slowotworstwo?
          • stefandetko Re: Eurokolchoz? 25.02.05, 11:47
            Unia Socjalistycznych Republik Europejskich
      • stefandetko Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 23:20
        o realiźmie pana profesora et consortes pisałem kiedyś na
        archiwumnowa.w.interia.pl/2Stefan.htm
        ale - przyznaję, wtedy o ogromie jego przestępstw przeciwko S i Polsce
        wiedziałem o wiele mniej niż dziś...
        • olewin Re: Geremek w świetle dokumentów Stasi 24.02.05, 23:35
          tak ... społeczna amnezja albo głupota albo lenistwo - nie wiem czym tłumaczyć
          że tacy ludzie jeszcze pełnią jakiekolwiek funkcje ..
        • bladatwarz Tekst z Gazety Polskiej z 1995 25.02.05, 00:04

          20 Kwietnia 1995 [GAZETA POLSKA]

          Profesor Geremek - WIELKI GRACZ

          Bronislaw Geremek jest politykiem dialogu i porozumienia. W sierpniu 1980 r.
          namawial strajkujacych stoczniowcow do zawarcia porozumienia z Gierkiem i
          reformy CRZZ; w marcu 1981 r. przekonal "S" do ugody z Rakowskim; w latach 80-
          tych dazyl do powstania "paktu antykryzysowego". Przy "Okraglym Stole", razem z
          reformatorska czescia PZPR, stworzyl fundamenty dla "Polski nomenklaturowej";
          do upadlosci ochranial Jaruzelskiego i Gorbaczowa.
          Nie potrafil tylko porozumiec sie z rzadem Olszewskiego.

          TRAGICZNE DZIECINSTWO

          Urodzil sie 6.03.1932 r. w Warszawie. Dawid Warszawski podal w pismie "Jewish
          Chronicle", ze pochodzil on z rodziny Lewartowskich, lodzkich chasydow. Ojciec
          byl rabinem. Na pytanie Jacka Zakowskiego o swoje zydowskie korzenie
          odpowiedzial: "Dla mnie w mojej doroslej biografii, nigdy nie byl to problem w
          tym sensie, ze ta sprawa wiaze sie z dziecinstwem, ktore zamknalem w
          sobie. ...Nie znaczy to jednak, ze tej swiadomosci zydowskiej w sobie nie
          nosze. Nosze ja, ona pojawia sie wtedy, gdy wylania sie kwestia antysemityzmu,
          gdy staje wobec szowinizmu czy wrecz rasizmu. Na co dzien jest to jednak
          ksiazka zamknieta na klucz."

          Wojne wspomina jako koszmar: "Nigdy nie wracalem do moich dzieciecych
          doswiadczen, choc to one mnie formowaly. Swiat palil sie na moich oczach. Palil
          sie tez maly swiat rodzinnych kontynuacji, w ktorym jest ciaglosc oczywistych
          wartosci, zasad, regul. W mojej dzieciecej biografii swiat ciagle sie rozpadal.
          To tez nadawalo ksztalt mojej pozniejszej wrazliwosci."
          Ojciec zginal w Oswiecimiu, on zas uratowal sie tylko dzieki ojczymowi, ktory
          wywiozl go z getta na krotko przed Powstaniem 1943 r. Schornienie znalazl u
          panstwa Geremkow we Wschowie.

          Z SODALICJI DO ZMP

          Po zakonczeniu wojny rozpoczal nauke w gimnazjum Krolowej Jadwigi i Wladyslawa
          Jagielly. Wychowywany w duchu katolickim, wstepuje do Sodalicji Marianskiej,
          sluzy takze jako ministrant. Jadwiga Czuba, jego owczesna kolezanka z klasy
          wspomina: "W 1945 r. zdawalismy razem egzaminy wstepne do gimnazjum,
          zakwalifikowano nas do drugiej klasy. Pamietam, ze w naszej klasie byla takze
          Ewa Dzieduszycka, Maria Rosinska, Jolanta Mandziarowna. Religii uczyl nas Ks.
          Andrzej Bardecki. Bronek byl uczniem bardzo zdolnym, doskonale wladal lacina i
          francuskim. Jednak byl bardzo zamkniety i skryty. Pan Geremek mial ok. 60 lat i
          bardziej przypominal dziadka Bronka, niz jego ojca. Byl bardzo kulturalnym
          czlowiekiem o ziemianskich manierach. Pelnil funkcje starosty Wschowa, a jego
          zona prowadzila komis. Po wyborach Geremek zostal wyrzucony ze starostwa".

          Bronek znajduje sie w Warszawie, tutaj konczy liceum im. B. Limanowskiego. W
          stolicy wlacza sie rowniez do zycia politycznego. Przystapienie do komunistow
          tlumaczy lektura ksiazek o sprawiedliwosci spolecznej i ludzkiej
          krzywdzie: "Sadzilem wtedy, ze komunizm jest mlodoscia swiata".

          W Warszawie poznaje rowniez nowych znajomych m.in. Janusza Reykowskiego -
          dzialacza promikolajczykowskiej mlodziezy ze Stronnictwa Demokratycznego. "W
          moim i Bronka owczesnym widzeniu oni byli "reakcjonistami" - pisze Jacek Kuron
          w "Kwadraturze kola" - przeciwnikami wladzy ludowej, postrzegali ja jako
          okupacje sowiecka w Polsce". Jeszcze przed rozpoczeciem studiow Geremek zostaje
          czlonkiem Zwiazku Walki Mlodych, a pozniej Zwiazku Mlodziezy Polskiej.
          Komunistyczny historyk Bogdan Hillebrandt tak scharakteryzowal te
          organizacje: "ZMP podejmowal kazde zlecone przez partie zadanie, godzil sie z
          kazda krytyka, uznajac, iz w owczesnych warunkach partia ma prawo wymagac od
          mlodziezy maksymalnej dyscypliny i dyspozycyjnosci. Partii nalezalo pomagac
          praca i agitacja..."

          OCENIA, REKOMENDUJE, POMAGA...

          Geremek nie jest tylko szarym czlowiekiem ZMP. Wchodzi do aktywu, a w 1950 r.
          wstepuje do PZPR. Szybko awansuje, w 1952 r. uczestniczy w zebraniach
          Oddzialowej Organizacji Partyjnej Wydzialu Historii UW. Opiniuje kandydatow do
          partii m.in. Ryszarda Kapuscinskiego: "Oddanie, zapal i ofiarnosc tow.
          Kapuscinskiego zapewniaja dalszy jego wzrost i przezwyciezenie bledow -
          uksztaltowanie swej postawy na miare czlonka Partii. Rekomenduje tow.
          Kapuscinskiego do PZPR jako przodujacego, ofiarnego aktywiste ZMP, w
          przekonaniu, ze przybedzie naszej Partii godny jej czlonek".

          Rok pozniej Kapuscinski odwzajemnia sie: "Jezeli przyczynilem siê w czyms do
          tego, ze Wydzial Historii jest pierwszym wydzialem na Uniwersytecie, to dzieki
          temu, ze cala organizacja partyjna, ze towarzysze partyjni... pomagali mi
          bezposrednio w pracy i przygotowywali mnie do wstapienia do Partii. Szczegolnie
          zas tow. Geremek" ("Najwyzszy Czas" 29/1993).

          O tym, jaka bojowa atmosfera panowala wsrod dzialaczy partii w Instytucie
          Historii, mozna bylo sie przekonac w 1956 r. W podjetej rezolucji na otwartym
          zebraniu POP PZPR czytamy: "Na Poznan patrza rowniez nasi przyjaciele i nasi
          wrogowie za granicami kraju; jedni z niepokojem, drudzy z jawna lub ukrywana
          radoscia. (...) Milicja, bezpieczenstwo i wojsko nie ponosza winy za krew
          przelana w Poznaniu. (...) Potepiamy tych, ktorzy stracili polityczne
          rozeznanie i dali sie uzyc za narzedzie ludziom zainteresowanym w zakloceniu
          spokoju w Polsce i przekresleniu procesu odnowy naszego zycia. Krew przelana w
          Poznaniu obciaza wrogow narodu polskiego budujacego socjalizm" ("GP" 52/94).

          Studia konczy w 1954 r., byl uczniem prof. Mariana Malowista. U niego tez
          bedzie sie doktoryzowal. Rozpoczyna prace w Instytucie Historii PAN. Nie
          rezygnuje z dzialalnosci politycznej. Pelni funkcje sekretarza POP w
          Instytucie, byl takze czlonkiem Komisji Rewizyjnej Komitetu Uczelnianego. W
          1955 r. wstepuje do Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego, zostaje
          wiceprzewodniczacym Rady Zakladowej Zwiazku.

          1956 - TO NIE BYL DLA MNIE WSTRZAS

          W okresie Pazdziernika Geremek przebywal w Paryzu na stypendium naukowym w
          Ecole Pratique des Haute Etudes. Wspomina swoja reakcje na inwazje sowiecka, na
          Wegry: "To nie byl dla mnie az taki strzas. ...W 1956 r. przebywalem u mojej
          rodziny we Francji. I poznanski Czerwiec, i Budapeszt ogladalem w Paryzu, a tam
          wydawalo sie to bardzo odlegle. W Paryzu jego mistrzem jest Fernand Braudel,
          tworca francuskiej szkoly historycznej znanej jako Ecole d'Annales. Braudel
          siegal do sasiednich dyscyplin - antropologii, etnologii, socjologii, badal
          raczej zycie codzienne, niz czyny wielkich jednostek. Do kraju wraca w 1958 r.
          nadal nie dostrzega negatywnych zjawisk w polityce Gomulki: "Dopiero po
          powrocie do Polski uczylem sie czym byl 1956 r. Zreszta pierwsze lata Gomulki
          dawaly nadzieje - 1956, 1957, nawet poczatek 1958 to byly lata nadziei.
          Rozbicie "Po Prostu" tez nie wydawalo mi sie symptomem nieuchronnego powrotu do
          stalinizmu."

          W 1960 r. uzyskuje stopien doktorski. Dwa lata pozniej ponownie wyjezdza do
          Francji, tym razem jako dyrektor Osrodka Kultury Polskiej w Paryzu.
          Jednoczesnie prowadzi wyklady na Sorbonie. Prof. Ryszard Bender przypuszcza, ze
          w czasie pobytu we Francji, Geremek nawiazal silne kontakty z tamtejszymi
          lozami masonskimi. Po powrocie do Polski w 1965 r. obejmuje kierownictwo
          Pracowni Historii Kultury Sredniowiecznej. Ideowo zwiazany jest z "lewica
          pazdziernikowa", publikuje m.in. na lamach tygodnika "Argumenty", pisma
          Stowarzyszenia Wolnomyslicieli i Ateistow. Pomaga rowniez Modzelewskiemu,
          ktoremu po wyjsciu z wiezienia zlecal przeklady.

          DROGA DO "SOLIDARNOSCI"

          Przelomem jest 1968 r. Nie uczestniczy jednak w wydarzeniach marcowych. W
          monograficznej ksiazce Jerzego Eislera o Marcu ani razu nie spotykamy jego
          nazwiska. Reaguje dopiero na "praska wiosne": "To co dzialo sie w
          Czechoslowacji przed inwazja, potwierdzalo zreszta moje nadzieje. Mialem tam
          wowczas wielu przyjaciol. Obserwowalem ich dzialania, czytalem artykuly i
          dzielilem ich radosc, ze cos sie t
          • bladatwarz NIe podalam odnosnika 25.02.05, 00:24
            perso.wanadoo.fr/m.ostrowski/eur01_.htm
      • leszek.sopot Cytowales Papieza? 25.02.05, 00:34
        olewin napisał:

        > Pan Levartow stary wyjadacz - członek PZPR, socjalista, wywrotowiec słowem
        > Wallenrod komuny i opozycji zarazem ... Obecnie Europoseł .. Słowem: nihilizm
        > moralny, konformizm oraz brak jakiegokolwiek poczucia odpowiedzialności za
        > kraj - popłaca .. i to jest bardzo smutne !!!!
        > Do dziś pamiętam jego wypowiedzi o tym jak Polska ma być spoiwem
        > wewnątrzeuropejskim oraz transatlantyckim zarazem .. przedmiotem łączenia
        > innych kosztem swoich interesów .. Kosztem rezygnacji
        z "narodowych 'egoizmów'" w imię jedności kontynentu ..


        Papiez mowil w 1991 roku tak, fragment:
        Przemówienie do korpusu dyplomatycznego
        "Rozpadły się mury, które do niedawna oddzielały od wolnego świata i zachodniej
        części naszego kontynentu te właśnie społeczeństwa i narody. Narody, które w
        swym samotnym nieraz podążaniu drogą ku wolności ożywiała świadomość, że ich
        zbiorowe biografie, tak okrutnie naznaczone piętnem historii, stanowią drugą
        stronę tej samej, europejskiej kultury. Stolica Apostolska z głębokim
        zadowoleniem powitała zniknięcie murów i otwarcie się bram. Nigdy wszak nie
        pogodziła się z „tragicznym paradoksem i przekleństwem naszych czasów”, jak
        nazwał skutki postanowień konferencji jałtańskiej Pius XII [...].
        Kiedy pojawiły się realne możliwości, jakie dawała epoka pewnego odprężenia
        politycznego, Stolica Apostolska aktywnie zaangażowała się w popieranie
        procesów przybliżających perspektywę europejskiej integracji. [...]."
        • olewin Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 01:00
          Niejacy panowie Szechter i Stolztman są mistrzami w manipulowaniu słowami
          Papieża .. Wyrwanie z kontekstu opinii Ojca Świętego w.s UE - jak
          najbardziej .. Potępienie Papieża dla wojny w Iraku - już nie znalazło się w
          sferze ich zainteresowan ..

          --------

          Z logiki Szewacha W:
          Żyd popełniając zbrodnię przestaje być Żydem a zatem nie obciąża winą narodu
          żydowskiego .. Potem jako nie-Żyd ale urodzony z matki Żydówki może z powrotem
          wrócić do wiary przodków ..
          • leszek.sopot Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 01:08
            No to sobie wez ksiazke i przeczytaj cale wystapienie Papieza do korpusu
            dyplomatycznego wygloszone w Warszawie w 1991 roku i bardzo prosze nie lacz
            imienia Ojca Swietego z jakimis antyzydowskimi insynuacjami. Takie zabiegi sa
            po prostu wstretne, tym bardziej, ze Papiez jest bardzo chory.
            • olewin Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 01:17
              a ja propounję Tobie abyś przeczytał jak Ojciec Święty wypowiadał się na temat
              integracji europejskiej w przeddzień referendum i w jaki sposób zostało to
              odebrane na łamach GW czy w wypowiedziach Kwaśniewskiego .. w 1991 roku wszyscy
              myśleliśmy że Unia to przedsionek raju .. Sam Ojciec Święty świadom efektów
              negocjacji rządu Millera mówił w przeddzień referendum o wejściu do Unii na
              godnych zasadach .. Słowo zasady zostało całkowicie pominięte a wypowiedź Ojca
              Świętego - zmanipulowana ..

              PS:
              Apropos sygnaturki:
              Poczytaj o tym co mówił były ambasador israela w Polsce w wywiadzie do
              np. "Wprost" .. To nie instynuacje tylko praktycznie cytat .. Nie pomnę
              niejakiego Menachema Joskowitza bredzącego o panu papieżu ..
              • leszek.sopot Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 01:33
                Mi chodzilo o to, ze piszac "nijaki pan Szechter i Stolzman" obrazasz Papieza.
                Mialem nadzieje, ze to rozumiesz, ale widze ze jest zbyt naiwny.
                papiez nie potepil tego, ze Polska przystapila do UE, wrecz przeciwnie wyrazil
                radosc z tego faktu. Nie widze powodu by na ten temat dalej przerzucac sie
                jakimis argumentami.
                Zgadzam sie natomiast z tymi, ktorzy uwazaja, ze dla UE wazne sa zasady moralne
                oparte na chrzescijanstwie i ze nalezy walczyc w rozny sposob - glownie na polu
                nauki i kultury, by te zasady nie rozplywaly sie w rozpowszechnionej
                komercjalizacji i pogoni za pieniedzmi. Ten postulat jest skierowany takze pod
                adresem kosciola, ktory nie moze moim zdaniem tolerowac by z miejsc pielgrzymek
                robic ogromne domy towarowe w ktorych sie handluje dewocjonaliami, bo to tak
                jakby handlowalo sie wiara.
                • olewin Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 01:46
                  Unia i zasachy chrześcijańskie ?? to mżonki ... Pokazał to jasno projekt
                  konstytucji UE .. Siłą Unii ma być neutralność światopoglądowa ale z
                  poszanowaniem mniejszości w tym religijnych.. Chyba zrozumiesz tę aluzję ..
                  Ojciec Święty jako opiniotwórczy polityk wielkiej klasy robi dobrą minę do złej
                  gry ..bo co mu pozostało .. Unia to twór zdegradowany ..Tutaj walka o fundusze
                  miesza się z negocjacjami o "wartościach chrześcijańskich .." Co
                  wybierasz ??!! :P
                  • leszek.sopot Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 02:00
                    olewin napisał:

                    > Unia i zasachy chrześcijańskie ?? to mżonki ... Pokazał to jasno projekt
                    > konstytucji UE ..


                    Moim zdaniem nie w slowach na papierze kryja sie zasady chrzescijanskie, ale to
                    jak praktycznie w zyciu chrzescijanie beda udowadniac, ze warto je stosowac bo
                    ich stosowanie przynosi wszystkim korzysc - mysle tu glownie o ateistach, bo
                    przeciez zasady chrzescijanskie nie sa nie do przyjecia przez ludzi
                    niewierzacych. Sam zapis w eurokonstytucji i tak by nie spowodowal tego, ze
                    ludzie nie odwracali by sie od slusznych zasad i kierowali sie w strone
                    wspolczesnego materializmu.
                    Tak wiec, tego, ze nie ma preambuly, nic nie przesadza.


                    > Siłą Unii ma być neutralność światopoglądowa ale z
                    > poszanowaniem mniejszości w tym religijnych.. Chyba zrozumiesz tę aluzję ..

                    Ale ja sie z tym zgadzam i jestem tez calym sercem za wysilkami Papieza by
                    zblizyc do siebie rozne religie. Marze o tym by juz nigdy na tle nieporozumien
                    religijnych niue dochodzilo do wojen i przesladowan.


                    > Ojciec Święty jako opiniotwórczy polityk wielkiej klasy robi dobrą minę do
                    złej gry..bo co mu pozostało ..


                    Tak nisko cenisz Papieza? Oburza mnie, gdy ktos twierdzi, ze Papiez gra lub
                    udaje, ze co innego mysli a co innego mowi.


                    > Unia to twór zdegradowany ..Tutaj walka o fundusze miesza się z negocjacjami
                    o "wartościach chrześcijańskich .." Co wybierasz ??!! :P


                    "Wartosci chrzesijanskie" wazne sa w zyciu a nie na papierze. Z kolei i na
                    papierze i w zyciu sa wazne granty europejskie na rozne inwestycje. Nie ma
                    potrzeby dokonywania jakiegos wyboru.
                • olewin Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 01:50
                  aha i jeszce jedno .. nagle zmieniłeś punkt widzenia - wcześniej mówiłeś o
                  stenogramach sprzed kilkunastu lat a teraz ??? .. Papież mówił o wejściu do
                  Unii na godnych zasadach w przeddzień referendum ..Wejście na godnych a bycie
                  na obecnych to dwie różne sprawy ..co powie teraz Ojciec Św. ?? Występujcie z
                  Unii ??!!
                  Użycie nazwiska Szechter jest niczym wobec manipulacji jakiej Michnik dopuścił
                  się wobec słów papieża .. czyli osoby której wartości on nie podziela !!!!
                  • leszek.sopot Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 02:03
                    Nie chce zajmowac stanowiska wobec sugerowanej przez ciebie manipulacji, ktorej
                    miala dokonac GW. Zreszta stwierdzenie "godne zasady" jest bardzo nierowne i
                    prawde mowiac nie wiadomo jakie zasady sa godne, a jakie juz nie. I tak np.
                    Miller z Kalinowskim mogliby sie upierac, ze wytargowali "godne zasady". W
                    aspekcie "godnosci" na pewno nie ma ostrych kryteriow i ty tez byc moze
                    dopuszczasz sie manipulacji slowami Papieza twierdzac, ze wynegocjowane zasady
                    nie sa godne Polski.
                    • olewin Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 02:39
                      co innego logika słów a co innego niezaprzeczalne fakty .. Co pozostało z
                      ustaleń kopenhaskich ?? NIC .. Dogmat o nieomylności papieża dotyczy spraw
                      wiary .. Nie mieszaj do tego polityki .. Papiez jest jak my człowiekiem,
                      popełnia błędy potem je naprawia albo nie .. Siłą pontyfikatu JP2 jest właśnie
                      to że OŚ jest blisko wiernych ze swoimi bolączkami i problemami .. Minęły już
                      czasy papieży noszonych w lektyce, minęły czasy mszy odprawianych tyłem do
                      wiernych albo co więcej bez kontaktu wzrokowego z wiernymi i po łacinie .. Ten
                      kto tego nie rozumie nie zdaje sobie sprawy że to dopiero początek drogi ..
                      Kościół staje przed o wiele ważniejszymi wyzwaniami - aborcja , etuanazja ,
                      kobiety księża w kościele , środki antykoncepcyjne ..Spójrz co mówią biskupi
                      niemieccy ..
                      Ty chyba uważasz że rolą Polski ma być chrystianizacja Unii .. Bardzo grubo się
                      mylisz .. Każdy bagatelizowany przez Ciebie zapis na papierze ma moc prawną o
                      jakiej nie zdajesz sobie sprawy .. A wybór pozostaje albo będzie "twarde jądro
                      Unii" albo my równamy do reszty .. Dotyczy to finansów na zasadzie kija i
                      marchewki .. Unia to nie Idylla to grupa państw wyrywających sobie
                      pieniądze ,szantażujących się, lobbujących (zalecenia w.s zakupu Airbusa) .. Ja
                      jako chrześcijanin i katolik uważam że sama pieśń na ustach i modlitwa nie
                      trafi na Zachód .. Będzie ona utożsamiana z zabobonem i zacofaniem .. Jedynie
                      silna Polska w Unii czyli kraj dbający o swoje interesy w tym finanse będzie w
                      stanie propagować pozytywne wzorce .. Jeśli mamy być rozmodlonym skansenem to
                      nie tędy droga .. !!! W chwili obecnej nawet Kościół potrzebuje poztywnego PR-
                      u .. i OŚ to rozumie i realizuje.. Ojciec Św. nie każe nam nawracać Unii na
                      siłę a mówiąc o godnych zasadach sugeruje troskę o interes kraju zachowanie
                      tradycji i wiary ..
                      • leszek.sopot Re: Cytowales Papieza? 25.02.05, 10:26
                        olewin napisał:

                        > Ty chyba uważasz że rolą Polski ma być chrystianizacja Unii .. Bardzo grubo
                        się mylisz ..

                        Przypisujesz mi z tylko tobie wiadomego powodu cos czego ja nie napisalem i
                        zaraz dodajesz, ze sie grubo myle.
                        Dwa zdania i dwa glupstwa okraszone po prostu nadinterpretacja, ktora jest
                        wlasciwa ludziom usilujacym zrobic wode z mozgu. Ja bowiem kpie z pewnych
                        polskich politykow, ktorzy uwazaja, ze np. zadaniem europosla w parlamencie
                        europejskim jest powieszenie krzyza w sali obrad i gloszenie Slowa Bozego na
                        sali plenarnej.


                        > Każdy bagatelizowany przez Ciebie zapis na papierze ma moc prawną o
                        > jakiej nie zdajesz sobie sprawy ..

                        Jaka moc prawna mialaby praambula w wersji z korzeniami chrzescijanskimi?


                        > A wybór pozostaje albo będzie "twarde jądro Unii" albo my równamy do
                        reszty .. Dotyczy to finansów na zasadzie kija i
                        > marchewki .. Unia to nie Idylla to grupa państw wyrywających sobie
                        > pieniądze ,szantażujących się, lobbujących (zalecenia w.s zakupu Airbusa) ..


                        Jest to normalny swiat wolnego rynku, ktory jednak jest poddany rygorom prawa i
                        kontroli. Nie ma tu miejsca na wolna amerykanke.


                        > Ja jako chrześcijanin i katolik uważam że sama pieśń na ustach i modlitwa nie
                        > trafi na Zachód .. Będzie ona utożsamiana z zabobonem i zacofaniem .. Jedynie
                        > silna Polska w Unii czyli kraj dbający o swoje interesy w tym finanse będzie
                        w stanie propagować pozytywne wzorce ..

                        Zgadzam sie w pelni.


                        > Jeśli mamy być rozmodlonym skansenem to
                        > nie tędy droga .. !!! W chwili obecnej nawet Kościół potrzebuje poztywnego PR-
                        > u .. i OŚ to rozumie i realizuje.. Ojciec Św. nie każe nam nawracać Unii na
                        > siłę a mówiąc o godnych zasadach sugeruje troskę o interes kraju zachowanie
                        > tradycji i wiary ..

                        Zgadza sie.
    • basia.basia Ad rem 25.02.05, 17:28
      Przeglądałam przed chwilą stronę internetową Arcanów i odkryłam,
      że w nr 44 znajduje się artykuł pod takim tytułem:

      "Nasza historia w dokumentach tajnych służb PRL i NRD (Geremek i Ciosek w
      grudniu 1981 o konieczności zlikwidowania "Solidarności")

      Zamierzam w poniedziałek zakupić ten numer (albo sobie skseruję ten artykuł
      w bibliotece, jeśli nie da się kupić nr 44) i napiszę tutaj co tam jest.
      • stefandetko Re: Ad rem 25.02.05, 18:14
        bardzo proszę o recenzję :- )
      • bladatwarz Re: Ad rem 25.02.05, 22:54
        Bardzo poprosze o wnioski po lekturze.
        • basia.basia Zrobi się:) 25.02.05, 23:19
          bladatwarz napisał:

          > Bardzo poprosze o wnioski po lekturze.

          "Arcana" publikują dużo dokumentów pochodzących z IPN.
          Oni również wydają ludziom z IPN książki. Dlatego sądzę,
          że tam są te dokumenty oraz redakcyjny komentarz.
          Będę sprawozdawała:)

          Dziwna sprawa z tym Geremkiem:( Nr 44 Arcanów wyszedł
          w 2002 roku, nie było żadnej reakcji Geremka. W tych
          dniach pomówił go Wyszkowski i znowu nic. Wcześniej
          w tej przemilczanej kiedyś książce "Konfidenci są wśród
          nas" autorzy piszą wprost, że teczka Geremka jako figuranta
          była przykrywką czy raczej zmyłą w celu ukrycia jego innej
          roli, bardzo utajnionej. A w ostatnich czasach w publikacjach
          IPN między wierszami są sugestie i to dość czytelne.
          Dwie z nich są możliwe do zbadania i zamierzam zabawić się
          w archiwistkę - pójść za tropem:)

          • jack20 Re: Zrobi się:) 26.02.05, 00:33
            A nie dopuszczasz tej mozliwosci,ze Geremek ma to w d... co o nim pisza?
            • basia.basia Re: Zrobi się:) 26.02.05, 01:14
              jack20 napisał:

              > A nie dopuszczasz tej mozliwosci,ze Geremek ma to w d... co o nim pisza?

              To jest niemożliwe. To jest podobna sytuacja do tej z Niezabitowską - coś było
              gdzieś w jakiejś książce, w środowisku się mówiło a ona nic. Dopiero gdy
              Wyszkowski miał dostać papier z nazwiskiem TW Nowak nastąpił kontratak.

              Jestem pewna, że został powiadomiony o tym co się znajduje w tej czy owej
              publikacji IPN. I czeka do momentu kiedy będzie musiał zareagować.
              W międzyczasie prowadzona jest zmasowana kampania przeciwko IPN i Kieresowi,
              być może także w interesie pana G. czyli jednej z legend "S", o których
              Kieres niedawno powiedział, że "szli z nami ci, którzy nie mieli do tego prawa".
              • jack20 Re: Zrobi się:) 26.02.05, 01:30
                Basiu, Niezabitowska i Geremek to nieporownywalne wymiary.
                Facet jest za silny i za powazny, by reagowac na takie "podpuchy".
                Tlumaczylem tu komus, ze gdyby byly "papiery stasi" na Geremka nigdy nie
                dostalby w 1998r. Nagrody Karola W., najbardziej prestizowej nagrody w
                uni,ktorej obok Havela sa jedynymi laureatami z tej czesci Europy.
                Walesie zachcialo sie ostatnio pisac listy i donosy i efekt tego znamy.
                Totalna kompromitacja.
                • homosovieticus A dlaczego Hawel.... 26.02.05, 05:45
                  nie mógł pracować jako TW.Przecież to tylko człowiek i w dodatku twórczy ,
                  intelektualista, literat.Ludzie Ci w większości wypadków przedkładają miłość
                  własną nad trwałość przekonań.Człowiek to wcale nie brzmi dumnie.jesteśmy
                  zwierzętami.Gdyby Hawel był niebezpieczny dla reżimu to by już dawno nie żył i
                  nigdy nie stałby na czele jedwabnej rewolucji.Jedwabna rewolucja , moralna
                  rewolucja tyle jeszcze pieknych i wzniosłych przymiotników a rewolucji nie
                  będzie.Europa ma dość rewolucji.Wiec umiera. :)
                  • jack20 Re: A dlaczego Hawel.... 26.02.05, 12:46
                    Nie wiem czy polscy profesorowie - TW (a jest ich ciut-ciut, a moze i wiecej),
                    zdolni byliby zrezygnowac ze swoich katedr i pracowac np. jako palacze (co
                    cwiczyl m.inn. Havel)?
                    "...a rewolucji nie bedzie. Europa ma dość rewolucji. Wiec umiera. "
                    Wydaje sie nieprawdopodobna...tak jak nieprawdopodobny wydawal sie
                    "przypadek Gorbaczowa".
                • basia.basia Re: Zrobi się:) 26.02.05, 13:26
                  jack20 napisał:

                  > Basiu, Niezabitowska i Geremek to nieporownywalne wymiary.
                  > Facet jest za silny i za powazny, by reagowac na takie "podpuchy".
                  > Tlumaczylem tu komus, ze gdyby byly "papiery stasi" na Geremka nigdy nie
                  > dostalby w 1998r.

                  Bardzo Cię przepraszam ale czy sądzisz, że kapituła tej nagrody
                  lustruje kandydatów do niej? A jakby nawet to sądzisz, że Niemców
                  cokolwiek obchodzi, że kiedyś Geremek się wypowiadał przeciwko
                  "S"?



                  Nagrody Karola W., najbardziej prestizowej nagrody w
                  > uni,ktorej obok Havela sa jedynymi laureatami z tej czesci Europy.
                  > Walesie zachcialo sie ostatnio pisac listy i donosy i efekt tego znamy.
                  > Totalna kompromitacja.
                  • leszek.sopot przeciwko? 26.02.05, 13:29
                    Kiedy Geremek wypowiadal sie przeciwko "S"?
                    • stefandetko Re: przeciwko? 26.02.05, 13:35
                      nie wypowiadał się, to prawda, ale robił wszystko by ją stłamsić do takiej roli
                      jak dzisiaj
                      • ayran Re: przeciwko? 26.02.05, 13:45
                        A dowód na to, to zacytowany przez ciebie fragment szyfrogramu?
                        • basia.basia Re: przeciwko? 26.02.05, 14:27
                          ayran napisał:

                          > A dowód na to, to zacytowany przez ciebie fragment szyfrogramu?

                          Wygląda na to, że te szyfrogramy były cytowane w jakiejś książce
                          a ja już napisałam, że w Nr 44 Arcanów jest artykuł pod tytułem:

                          "Nasza historia w dokumentach tajnych służb PRL i NRD (Geremek
                          i Ciosek w grudniu 1981 o konieczności zlikwidowania "Solidarności")"

                          Arcana współpracują z IPN i publikują dużo dokumentów, sprawdzę
                          o co chodzi tym razem. Wydaje mi się, że tytuł sugeruje, że obaj
                          wymienieni panowie byli przeciw "S" ale mogę się mylić.
                          • ayran Re: przeciwko? 26.02.05, 14:55
                            basia.basia napisała:

                            > "Nasza historia w dokumentach tajnych służb PRL i NRD (Geremek
                            > i Ciosek w grudniu 1981 o konieczności zlikwidowania "Solidarności")"

                            W jakiejś książce, pewnie niejednej. Kłopot w tym, że stefandetko tak zacytował
                            ten fragment, by wynikało z niego, że jest to zapis enerdowskiego ambasadora z
                            Geremkiem, nie zaś relacja enerdowca z tego, co o swej rozmowie z Geremkiem
                            miał mu powiedzieć Ciosek. Zabieg na poziomie "Rozmów rolowanych".
                            • stefandetko Re: przeciwko? 26.02.05, 16:54
                              żadne Pańskie zabiegi nie zatrą faktu, że Geremek działał na szkodę S ręka w
                              rękę z ekipą komunistyczną
                              • ayran Re: przeciwko? 26.02.05, 17:17
                                stefandetko napisał:

                                > żadne Pańskie zabiegi nie zatrą faktu, że Geremek działał na szkodę S ręka w
                                > rękę z ekipą komunistyczną

                                Nie odczuwa Pan żadnego zażenowania? Pominięcie informacji o tym, że rozmóca
                                enerdowskiego ambasadora był Ciosek w połączeniu z sugestią, że był to Geremek
                                nie miał cech manipulacji?
                                • stefandetko Re: przeciwko? 26.02.05, 17:27
                                  "W 2001 roku Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego wydał solidną
                                  pracę zbiorową pt. 'Drogi do niepodległości 1944-1956/1980-1989 - nieznane
                                  źródła do dziejów najnowszej Polski'. Szczególnie interesujące są tam 'nieznane
                                  źródła' Stasi (bezpieki enerdowskiej), które upublicznił W. Sawicki. Oto
                                  fragment szyfrogramu wysłanego do Berlina przez warszawskiego ambasadora NRD,
                                  H. Neubauera, niedługo przed wprowadzeniem stanu wojennego (1981): 'Miałem
                                  właśnie bulwersującą rozmowę z szefem ekspertów Solidarności, Geremkiem..."
                                  W.Łysiak "Rzeczpospolita kłamców"
                                  nic tu nie ma o tym, że rozmówcą był Ciosek, a jeżeli nawet mówił to Cioskowi
                                  to znaczy, że Geremek nie działał ręka w rękę z komuną?
                                  • ayran Re: przeciwko? 26.02.05, 17:28
                                    Całość jest w cudzysłowiu. Czyli to cytat. Skąd?
                                    • stefandetko Re: przeciwko? 26.02.05, 17:41
                                      przecież jest napisane jak wół: W. Łysiak "Rzeczpospolita Kłamców"
                                      • ayran Re: przeciwko? 26.02.05, 17:46
                                        stefandetko napisał:

                                        > przecież jest napisane jak wół: W. Łysiak "Rzeczpospolita Kłamców"

                                        Przegapiłem to - za dużo cudzysłowów - jako zamykający potraktowałem ten po
                                        słowie "kłamców". Czyli - jak rozumiem - to Łysiak opuścił fragment o tym, że
                                        rozmówcą enerdowca był Ciosek, a Pan żeś to tylko przytoczył za nim? Nie
                                        przepadam za Łysiakiem, ale sądziłem, że jest zręczniejszy.



                                        • stefandetko Re: przeciwko? 26.02.05, 18:07
                                          po przeczytaniu tego fragmentu szyfrogramu u Łysiaka próbowałem zdobyć 'Drogi
                                          do niepodległości 1944-1956/1980-1989 - nieznane źródła do dziejów najnowszej
                                          Polski'. Nie jest to proste, bo nakłady małe i nie reklamowane, umieściłem więc
                                          wiadomość uzyskaną z "Salon..." gdyż mam zaufanie do Łysiaka, bo jest to autor
                                          rzetelny i szczery antykomunista.
                                          Problem, który staram sie poruszyć jest jednak inny i nie wymaga dowodu w
                                          postaci ustalenia kto komu i co powiedział:
                                          problemem jest działalność Geremka i Mazowieckiego, długoletnich aktywnych
                                          współpracowników systemu komunistycznego i ich wpływ na kształt obecnej Polski.
                                          Moim zdaniem wpływ ten jest absolutnie zgubny.
                                          • ayran Re: przeciwko? 26.02.05, 18:31
                                            stefandetko napisał:

                                            > gdyż mam zaufanie do Łysiaka, bo jest to autor
                                            > rzetelny i szczery antykomunista.

                                            OK. Jesli w tym przypadku cytat jest kompletny, to dodatkowo jest manipulatorem.
                                            Z łatwością znalazłem dwie strony internetowe, zdecydowanie animowane przez
                                            osoby Geremkowi nieżyczliwe, gdzie fragment wskazujący na to, że rozmówcą
                                            enerdowaca jest Ciosek, nie jest pominięty.

                                            > Problem, który staram sie poruszyć jest jednak inny i nie wymaga dowodu w
                                            > postaci ustalenia kto komu i co powiedział:

                                            Być może. Czym innym jest jednak stwierdzenie, że Geremek spiskował z
                                            enerdowskim ambasadorem, a czym innym, że informacje o opiniach Geremka trafiły
                                            tam za pośrednictwem Cioska.


                                            > problemem jest działalność Geremka i Mazowieckiego, długoletnich aktywnych
                                            > współpracowników systemu komunistycznego i ich wpływ na kształt obecnej Polski.
                                            > Moim zdaniem wpływ ten jest absolutnie zgubny.

                                            I tym sposobem, zdrajca okazał się dodatkowo także Mazowiecki. Za Łysiakiem?
                                            • stefandetko Re: przeciwko? 26.02.05, 19:29
                                              troche Pan przekręca: nie jest dla mnie problemem spiskowanie Geremka z
                                              ambasadorem NRD, lecz wieloletnie i aktywne wspieranie systemu komunistycznego.
                                              Mazowiecki też wspierał ten system.
                                              Unika Pan potwierdzenia tego, kierując dyskusję na wątki poboczne.
                                              PS.prosze o linki do tych stron, gdzie jest mowa o Ciosku
                                              • ayran Re: przeciwko? 26.02.05, 20:34
                                                stefandetko napisał:

                                                > troche Pan przekręca: nie jest dla mnie problemem spiskowanie Geremka z
                                                > ambasadorem NRD, lecz wieloletnie i aktywne wspieranie systemu komunistycznego.

                                                W takim razie trzeba było poszukać lepszych przykładów.
                                                Nie jest przypadkiem że parę osób odzywających się w tym watku oburzało się
                                                właśnie na konszachty z enerdowcem. Nic Pan nie nie prostował.

                                                > Mazowiecki też wspierał ten system.

                                                Być może, ale żadnych dowodów Pan nie wskazał.

                                                > Unika Pan potwierdzenia tego, kierując dyskusję na wątki poboczne.

                                                Nie wiem czy poboczne, zważywszy że odniosłem się do samego początku pierwszego
                                                wpisu w wątku.

                                                > PS.prosze o linki do tych stron, gdzie jest mowa o Ciosku

                                                Bardzo proszę. Dwa - tak jak wspomniałem. Staram się nie kłamać czego i Panu życzę:

                                                www.polskiejutro.com/art/a.php?p=107zakul
                                                www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=17&w=n&token=
                                                • stefandetko Re: przeciwko? 26.02.05, 21:21
                                                  stara się Pan - no nie wiem, czy zawsze wychodzi, zwłaszcza że żąda Pan dowodów
                                                  na wspieranie reżimu komunistycznego przez Mazowieckiego. Czasami pytam się,
                                                  czy kpi Pan czy taki naiwny?
                                                  nie odpowiedział mi Pan na pytanie czy Geremek należąc od roku 1950 do pzpr
                                                  czynnie wspierał system komunistyczny, czy nie?
                                                  • ayran Re: przeciwko? 27.02.05, 10:09
                                                    stefandetko napisał:

                                                    > stara się Pan - no nie wiem, czy zawsze wychodzi,

                                                    Jakiś przykład mojego kłamstwa?

                                                    > zwłaszcza że żąda Pan dowodów
                                                    > na wspieranie reżimu komunistycznego przez Mazowieckiego.

                                                    Jak czegoś żadam, to rzetelności w dyskusji. Cytowane, zmanipulowane fragmenty
                                                    na temat Geremka nie mają nic wspólnego z Mazowieckim.

                                                    > Czasami pytam się,
                                                    > czy kpi Pan czy taki naiwny?

                                                    I co, zorientował się Pan, że zasłużenie z Pana kpię?

                                                    > nie odpowiedział mi Pan na pytanie czy Geremek należąc od roku 1950 do pzpr
                                                    > czynnie wspierał system komunistyczny, czy nie?

                                                    Nie przypominam sobie takiego pytania. Ale z chęcią odpowiem - kiedy był
                                                    członkiem, to z pewnością wspierał, podobnie jak inni członkowie.
                                                  • stefandetko Re: przeciwko? 27.02.05, 10:14
                                                    zaiście miła to dyskusja :- )
                                                    ale idąc tropem Pańskiej logiki, proszę Pana o udowodnienie tezy że Geremek nie
                                                    działał na szkodę Solidarności
                                                  • m_y_s_i_a A dzialał? 28.02.05, 16:52
                                                    Przecież profesor Geremek to człowiek ,,uczciwy, porządny i taki
                                                    nieawanturujący sie''. Zawsze w krawacie. :)
                                                  • stefandetko Re: A dzialał? 28.02.05, 19:46
                                                    ja też jestem przerażony niesłychanością stwierdzeń, które miotam :-)
                                                  • bladatwarz Kurcze, co tak watek ucichl 04.03.05, 01:28
                                                    Badania badaniami, ale konkluzji brak. :)
                                                    Podbijam watek.
                                                  • stefandetko Re: Kurcze, co tak watek ucichl 04.03.05, 01:36
                                                    słusznie, bo sprawa jest poważna.
                                                    Arcana nie prowadzą wysyłki wersji elektronicznej - po niedzieli będę miał
                                                    wersję papierową, to napiszę co znalazłem :-)
                                                  • homosovieticus Re: Kurcze, co tak watek ucichl 04.03.05, 10:52
                                                    stefandetko napisał:

                                                    > słusznie, bo sprawa jest poważna.
                                                    > Arcana nie prowadzą wysyłki wersji elektronicznej - po niedzieli będę miał
                                                    > wersję papierową, to napiszę co znalazłem :-)

                                                    Tylko nie zawiedź !
                                                    ps
                                                    Spróbuj dostać się do Insytutu Hoowera.Podobno są tam bardzo ciekawer materiały
                                                    w wersji elektronicznej ,w jezyku rosyjskim i angielskim.
                                                  • bladatwarz Bo wszyscy czytaja 04.03.05, 16:25
                                                  • stefandetko Re: Kurcze, co tak watek ucichl 04.03.05, 18:09
                                                    mam już numer konta wydawnictwa "Arcana" i jutro im wpłacę 10 złotych za
                                                    egzemplarz :-)
                          • bladatwarz Basiu, Basiu 03.03.05, 11:43
                            Jak lektura? Znalazlas cos w Arkanach?
                            • basia.basia Re: Basiu, Basiu 04.03.05, 02:43
                              bladatwarz napisał:

                              > Jak lektura? Znalazlas cos w Arkanach?

                              Nie ma lekko:) To co Ayran tutaj wrzucił czyli link:

                              www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=17&w=n&token=

                              to jest skrót "szyfrogramu ambasadora NRD w Warszawie do kierownictwa NRD z 2
                              XII 1981" z Aneksu (dokument nr 211, s.230-234), który się znajduje w książce
                              pt. "Drogi do niepodległośi 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do dziejów
                              najnowszych Polski".

                              A nr 44 Arcanów znajduje się recenzja tej książki i cały ten dokument. Recenzja
                              mnie tak zachęciła, że usiłowałam ją zdobyć. W tym celu odwiedziłam Arcana (nie
                              mają) oraz IPN - też nie mają ale ... od nich dowiedziałam się, że coś z
                              dokumentów na których oparta jest ta książka wydrukowali w Arcanach i już wiem
                              gdzie - chodzi o numer 25. Szkopuł w tym, że tego numeru już nie mają ale w
                              jednej bibliotece jest i sobie skseruję jutro:)

                              Dziwna sprawa z tą książką, bo to jakaś arcytajemnicza publikacja.
                              Powstała pod redakcją prof. Wojciecha Wrzesińskiego, który jest szefem
                              Instytutu Historii Uniwersytetu Wrocławskiego. Weszłam na stronę ich wydawnictwa
                              no i książkę wcięło, bo nie ma jej nawet z adnotacją "nakład wyczerpany".
                              Redaktorem był Wrzesiński ale materiały zebrali i opracowali jego koledzy z
                              Instytutu i wrocławskiego IPN (wysłałam mejle do dwóch z nich z pytaniem jak
                              zdobyć tę książkę i czy to w ogóle możliwe - wyszła w 2001 roku) i czekam na
                              odpowiedź.

                              Czyżby działała cenzura na jakimś wyższym piętrze?

                              A teraz o zawartości tej publikacji, opartej na dokumentach archiwów polskich i
                              wschodnioniemieckich tajnych służb. Autorka recenzji (Ewa Matkowska, która
                              książkę gorąco poleca) pisze, że książka ma 2 części - pierwsza obejmuje
                              materiały z lat 1944-1956 i opisuje działalność poakowskiego podziemia i są to
                              głównie dokumenty procesowe przeciwko dowódcom i żołnierzom NSZ i WiN. Są to
                              akta tych spraw, łącznie z listami pożegnalnymi skazańców. Są w tej części także
                              biuletyny dzienne Min. Bezp. Publicznego z informacjami zbieranymi przez
                              bezpiekę na terenie całego kraju.

                              W drugiej części są archiwalia niemieckiej SB na temat sytuacji w Polsce w
                              latach 1980-1989 (z instytutu Gaucka). Ona pisze, że te materiały "rzucają nowe
                              światło zarówno na osoby publiczne, jak i wydarzenia najnowszej historii".
                              Przytacza np. dokument z którego wynika, że Jaskiernia donosi tamtejszemu SB o
                              tym co wie o sytuacji w Polsce (podczas swojego tam pobytu). Inna ciekawostka to
                              notatka z rozmowy tow. Milewskiego z tow. Ullmanem podczas której się zwierza
                              co myślał i myśli na temat rozwiązania wojskowego sprawy "S" przy pomocy
                              radzieckich ( dowód na to, że nie było mowy o ich wejściu do Polski). Jest tego
                              więcej - na poparcie tezy, że oni nie zamierzali do nas się pchać.
                              Są w tej drugiej części dokumenty na temat kulis OS i konfliktów w "S" a także
                              potwierdzenie tego, że Wałęsa został zwerbowany 29.XII.1970 r. No i na koniec
                              autorka recenzji omawia szyfrogram (ten z linku) oraz przytacza wypowiedź
                              Sobotki, który był w NRD we wrześniu 1989 i tam kogoś poinformował o niszczeniu
                              archiwum naszego SB ("Kiszczak osobiście nakazał, aby archiwa, szczególnie
                              materiały dotyczące lat 80. zostały wyczyszczone (tzn. częśiowo zniszczone bądź
                              wyniesione), aby w razie odpowiednich decyzji Sejmu nie mogły być odnalezione
                              żadne materiały obciążające PZPR (...)".

                              Starałam się podać najważniejsze rzeczy. A w samej książce może być wiele super
                              interesujących rzeczy!

                              Co nieco z tych dokumentów jest w IPN, bo przy pisaniu tego co powyżej
                              uświadomiłam sobie, że gdzieś coś na stronach IPN widziałam ale nie skojarzyłam
                              wcześniej.

                              Widać, że jest blokada informacyjna i gazety nie chcą lub nie mogą o tych
                              sprawach pisać. Osoby zainteresowane rzeczami, które się przed nami ukrywa
                              namawiam, by jak już wejdą na portal abcnet wpisały w wyszukiwarkę hasło
                              "solidarność" a wtedy na początku znajdą relację byłego dziennikarza Tysola
                              na temat tego co znalazł w swojej teczce. Ja jestem tym tak zbulwersowana,
                              że nie ośmielę się tutaj o tym pisać (też autocenzura, bo trudno mi się z tym
                              pogodzić czy raczej trudno uwierzyć - sama nie wiem). On tam napisał, że Rzepa
                              odmówiła druku!
                              • bladatwarz Re: Basiu, Basiu 04.03.05, 03:02
                                by jak już wejdą na portal abcnet wpisały w wyszukiwarkę hasło
                                "solidarność" a wtedy na początku znajdą relację byłego dziennikarza Tysola
                                na temat tego co znalazł w swojej teczce.

                                Czy abcnet
                                to www.abc.net ?
                                • bladatwarz Re: Basiu, Basiu 04.03.05, 03:04
                                  wYSKAKUJE MI JAKIS BLAD:

                                  Errors of this type are most commonly caused by a problem with a script.
                                  If this error presist, please send an email to ABC.NET Webmaster
                                  informing him about this error and (if possible) how it occured.
                                  Please click HERE to go back to ABC.NET main page.

                              • bladatwarz Re: Basiu, Basiu 04.03.05, 03:10
                                "Drogi do niepodległośi 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do dziejów
                                najnowszych Polski".

                                Dziwna sprawa z tą książką, bo to jakaś arcytajemnicza publikacja.
                                > Powstała pod redakcją prof. Wojciecha Wrzesińskiego, który jest szefem
                                > Instytutu Historii Uniwersytetu Wrocławskiego. Weszłam na stronę ich
                                wydawnictw
                                > a

                                jA TEZ POSZUKAM JUTRO.

                                jEST COS DODATKOWEGO O GEREMKU? BO O NIM TEN WATEK.
                              • basia.basia www.abcnet.com.pl 04.03.05, 10:45
                                basia.basia napisała:

                                >
                                > www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=17&w=n&token=

                                Włącz ten lini i wpisz w wyszukiwarkę "solidarność", będziesz wiedział.
                                • basia.basia Re: www.abcnet.com.pl 04.03.05, 10:49
                                  basia.basia napisała:

                                  > basia.basia napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=17&w=n&token=
                                  >
                                  > Włącz ten lini i wpisz w wyszukiwarkę "solidarność", będziesz wiedział.

                                  Jeszcze coś. Tu możesz poczytać sobie o niektórych politykach:

                                  www.optimus.waw.pl/~ma_ostro/index.html
                                  Patrz na hasło: "portrety Europejczyków"
                                  • stefandetko bardzo ciekawe teksty o Geremku 04.03.05, 18:19
                                    cytuję: "Bronislaw Geremek jest politykiem dialogu i porozumienia. W sierpniu
                                    1980 r. namawial strajkujacych stoczniowcow do zawarcia porozumienia z Gierkiem
                                    i reformy CRZZ; w marcu 1981 r. przekonal "S" do ugody z Rakowskim; w latach 80-
                                    tych dazyl do powstania "paktu antykryzysowego". Przy "Okraglym Stole", razem z
                                    reformatorska czescia PZPR, stworzyl fundamenty dla "Polski nomenklaturowej";
                                    do upadlosci ochranial Jaruzelskiego i Gorbaczowa.
                                    Nie potrafil tylko porozumiec sie z rzadem Olszewskiego."

                                    a juz myślałem, że tylko ja nie lubie profesora za te zdrady :-)
                                    • bladatwarz No, pięknie 09.03.05, 00:31
                                      .....pięknie.
                                    • bawul Re: bardzo ciekawe teksty o Geremku 22.03.05, 14:59
                                      no tp prawie jak agent Bolek
                                      • bladatwarz Basiu. basiu 21.04.05, 01:05
                                        Watek sie nie rozwija.
                                        Stanelo na tych dokumentach z NRD.
                                        • basia.basia Re: Basiu. basiu 21.04.05, 01:21
                                          bladatwarz napisał:

                                          > Watek sie nie rozwija.
                                          > Stanelo na tych dokumentach z NRD.

                                          Ja czuwam:) Cały czas staram się dopaść książkę, w której został opublikowany
                                          ten dokument. Teraz mam nadzieję, że wreszcie ją dostanę (wypożyczę) a wtedy
                                          napiszę co tam jeszcze jest. Z tą kisążką jest jakaś dziwna historia dlatego
                                          napiszę tylko podstawowe informacje o tym jak się starałam ją zdobyć a jest to
                                          dość niesamowite:)
                                          Zaczęłam od tego, że weszłam na stronę wydawnictwa Uniwersytetu Wrocławskiego
                                          (oni to wydali) i nie znalazłam jej w ich ofercie (nawet z adnotacją nakład
                                          wyczerpany). Z listy pracowników wydawnictwa wybrałam na chybił trafił nazwisko
                                          i mejl, to samo zrobiłam jak przeglądnęłam kadrę Instytutu Historii UWr.
                                          Wysłałam dwa mejle z prośbą o pomoc i radę jak zdobyć tę książkę. Z wydawnictwa
                                          dostałam odpowiedź, że oni tego nie wydali natomiast ta druga osoba napisała mi,
                                          że wydali ale chyba (!) wydawnictwo przejęło cały nakład ale dostałam dwa
                                          telefony do wykorzystania (do współwydawcy i nie wiadomo kogo). Ten "nie wiadomo
                                          kto" okazał się być szefem Instytutu Histroii i autorem książki ale...
                                          zaprzeczył(!), że książkę wydał UWr i skierował mnie na fałszywy trop tzn.
                                          wydawnictwo sejmowe. Nie kłóciłam się z tym panem, bo mnie wprost zatkało jak
                                          się okazało, że rozmawiam z samym szefem (i autorem). Sprawdziłam wydawnictwo
                                          sejmowe - jest tam wykazana publikacja o zbliżonym tytule ale z 1998 roku i nie
                                          o tym samym - zgadzało się tylko nazwisko autora:)
                                          To wszystko mnie nie zniechęciło:) Wiem już gdzie tę książkę mogę zdobyć
                                          (pożyczyć lub pójść poczytać) - są 2 takie miejsca ale są zabezpieczenia:)
                                          Staram się je pokonać:)

                                          To brzmi niesamowicie ale jest prawdą!

                                          • basia.basia Re: Basiu. basiu 04.06.05, 21:03
                                            basia.basia napisała:

                                            > To wszystko mnie nie zniechęciło:) Wiem już gdzie tę książkę mogę zdobyć
                                            > (pożyczyć lub pójść poczytać) - są 2 takie miejsca ale są zabezpieczenia:)
                                            > Staram się je pokonać:)
                                            >
                                            > To brzmi niesamowicie ale jest prawdą!
                                            >

                                            Prawdopodobnie w środę będę wiedziała czy jeden z "kanałów jest drożny":)
                                            Jeśli nie to biorę się za drugi sposób:)
                                          • nurni Re: Basiu. basiu 05.06.05, 01:08
                                            basia.basia napisała:

                                            > To brzmi niesamowicie ale jest prawdą


                                            Mysle ze gdy bedziemy (kiedys) wiedziec juz wszystko, bardzo ciekawym byloby
                                            opisanie wszystkich przeszkod jakie spotykaly nas w dochodzeniu do prawdy.


                                            Powodzenia !
                                            • basia.basia Re: Basiu. basiu 17.06.05, 21:01
                                              nurni napisał:

                                              > basia.basia napisała:
                                              >
                                              > > To brzmi niesamowicie ale jest prawdą
                                              >
                                              >
                                              > Mysle ze gdy bedziemy (kiedys) wiedziec juz wszystko, bardzo ciekawym byloby
                                              > opisanie wszystkich przeszkod jakie spotykaly nas w dochodzeniu do prawdy.
                                              >
                                              >
                                              > Powodzenia !

                                              W poniedziałek WRESZCIE będę miała tę książkę:) Może się okazać, że najbardziej
                                              interesujące "kawałki" są już w ABCnet:) Zobaczy się:)
                                              • bladatwarz Czy mozesz wrzucic link do tego abcnet-u? 18.06.05, 09:33
                                                Jesli tam beda te interesujace kawalki o Geremku.
                                                • basia.basia Re: Czy mozesz wrzucic link do tego abcnet-u? 18.06.05, 10:30
                                                  bladatwarz napisał:

                                                  > Jesli tam beda te interesujace kawalki o Geremku.

                                                  www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=17&dz_id=5&w=n&token=
                                                  www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=22&dz_id=5&w=n&token=
                                                  Możesz w wyszukiwarkę wpisać nazwisko Wojciech Wrzesiński to wtedy znajdziesz
                                                  wszystkie fragmenty książki o której piszę. Ten pan jest szefem Instytutu
                                                  Historii Uniwersytetu Wrocławskiego i książka powstała pod jego redakcją.
                                                  • bladatwarz Dziekuje uprzejmie. 19.06.05, 23:24
                                                    :))))))))
          • stefandetko Re: Zrobi się:) 26.02.05, 10:44
            > Dziwna sprawa z tym Geremkiem:( Nr 44 Arcanów wyszedł
            > w 2002 roku, nie było żadnej reakcji Geremka. W tych
            > dniach pomówił go Wyszkowski i znowu nic.
            Bo jak znam komune to jest tak: przemilczają prawdziwe zarzuty aby nie robić
            sprawie reklamy. Gdyby zarzuty były nieprawdziwe to byłby szum aby "moralnie"
            wykończyć potwarcę. A jak ktoś odkrywa fakty to go wykańczają ZAMILCZENIEM
    • edico Re: Uboczny kolejny wycieg z IPN 26.02.05, 00:36
      Nie dajmy się zwariować.
      • stefandetko Re: Uboczny kolejny wycieg z IPN 26.02.05, 13:38
        właśnie, zwłaszcza tuszującymi prawdę "historykom"
        • bladatwarz Re: Uboczny kolejny wycieg z IPN 27.02.05, 11:01
          NIe moge znalezc tego czasopisma, o ktory piszecie. Czy moge prosic o jakis
          odnosnik do strony albo ksiegarni. Czy te Arkana sa w pdf?
    • bladatwarz Re: Uboczny kolejny wycieg z IPN 28.02.05, 20:15
      Dziekuje i pedze sprawdzac. Szkoda, ze szaraki z ulicy nie moga zajrzec do
      teczek ekspresowo. Przydalalby sie rzetelna - oparta na dokumentach
      encyklopedia Upadlych aniolow Solidarnosci i opozycji przed wyborami.
      Rozszerzona o jeszcze dodatkowe hasla. :)
      • homosovieticus Gemek w[ RADIO FREE EUROPE/ RADIO LIBERTY 04.03.05, 11:15
        search.rferl.org/65001_searchobject.asp
        • bladatwarz Nie laduje sie ten link 31.03.05, 00:33
          Do czego jest ten odnosnik?
    • bladatwarz Towarzystwo wzajemnej adoracji 04.03.05, 17:33
      www.polskiejutro.com/art/a.php?p=107zakul
      • stefandetko Re: Towarzystwo wzajemnej adoracji 04.03.05, 18:15
        widać, że wszyscy czytają co tu się dzieje :-)
    • iwoniczanka Mniej Geremka i Frasyniuka 22.03.05, 12:23
      Czyzby to skutek odslaninia tajemnic obu panow?
      • bawul Re: Mniej Geremka i Frasyniuka 22.03.05, 14:35
        Wiecej Giertycha i ... ?
        • x2468 Re: Mniej Geremka i Frasyniuka 22.03.05, 15:21
          A coz takiego zrobil ten Germek?Trzezwo ocenil sytuacje?To grzech?
      • bladatwarz Re: Mniej Geremka i Frasyniuka 20.04.05, 22:57
        Na razie to tajemnic wielu nie odslonieto, ale IPN dziala.
        Kilkadziesiat tysiecy ludzi zlozylo wnioski o swoje teczki!
        Brawo, a mowia, ze sobie nie damy rady z lustracja.
    • j-k zalosne uwagi ignoranta 04.06.05, 16:11
      W tamtych latach mialem do czynienia, co nie co, zarowno z SB jaki ze Stasi
      (szczegow zdradzic nie moge, w kazdym razie nie jako pracownik, czy
      wspolpracownik...).

      Powolywanie sie na dokumenty tych sluzb do celow politycznych dowodzi Twojej
      kompletnej IGNORANCJI.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka