Dodaj do ulubionych

Żakowski w TOK FM

25.02.05, 11:36
Porównał teczki do teczek gestapo.
Znaczy się Michnik spotyka się z gestapowacami na kolacyjkach ?
Nieładnie tak oskarżać swojego guru panie Jacku, a fe!
Obserwuj wątek
    • homosovieticus Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 11:51
      Brawo !
      moim zdaniem to nie zwykłe potkniecie , to bezkrytyczne, bo bezmyślne
      traktowanie wszystkiego co mowią jego polityczni mocodawcy, za słuszne.
    • vicemichnik Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 14:33
      Czy Żakowski naprawdę tak myśli, jak gada, czy dostał zlecenie od Michnika ?
      Żakowski do najzdolniejszych nie należy, więc nauczył się zarabiać przez
      usłużne wygadywanie bredni.
    • kataryna.kataryna Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 14:35
      karol113 napisał:

      > Porównał teczki do teczek gestapo.
      > Znaczy się Michnik spotyka się z gestapowacami na kolacyjkach ?
      > Nieładnie tak oskarżać swojego guru panie Jacku, a fe!



      Żakowski w walce z lustracją gotów jest porównać wszystko ze wszystkim. Nawet
      lustrację do tsunami, nie bacząc na co najmniej niestosowność takiego
      porównania w czasie kiedy media pokazują setki tysięcy ofiar.
      • plopli Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 14:57
        kataryna.kataryna napisała:

        > Żakowski w walce z lustracją gotów jest porównać wszystko ze wszystkim. Nawet
        > lustrację do tsunami, nie bacząc na co najmniej niestosowność takiego
        > porównania w czasie kiedy media pokazują setki tysięcy ofiar.
        >
        Właśnie zrobiłaś dokładnie to samo. Żakowski tylko zacytował porównianie,
        którego w dzisiejszej Rzepie użył Lityński. Nie dokonał sam tego porównania.
        Faktem jest, że uznał je za "wyraziste", ale nie "niewłaściwe". Jednak
        przypisywanie mu autorstwa jest nie na miejscu. Co do niestosowności porównania
        listy IPN do tsunami, to już kiedyś się z tobą zgadzałem. Choć porównianie
        byłoby znakomite, gdyby nie moment, w którym zostało użyte.
        • homosovieticus plopli zgadza się z kataryną 25.02.05, 15:12
          plopli napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Żakowski w walce z lustracją gotów jest porównać wszystko ze wszystkim. N
          > awet
          > > lustrację do tsunami, nie bacząc na co najmniej niestosowność takiego
          > > porównania w czasie kiedy media pokazują setki tysięcy ofiar.
          > >
          > Właśnie zrobiłaś dokładnie to samo. Żakowski tylko zacytował porównianie,
          > którego w dzisiejszej Rzepie użył Lityński. Nie dokonał sam tego porównania.
          > Faktem jest, że uznał je za "wyraziste", ale nie "niewłaściwe". Jednak
          > przypisywanie mu autorstwa jest nie na miejscu. Co do niestosowności
          porównania
          > listy IPN do tsunami, to już kiedyś się z tobą zgadzałem. Choć porównianie
          > byłoby znakomite, gdyby nie moment, w którym zostało użyte.
          Myśle sobie,że Katarynę bardzo ucieszyła wiadomość ,że podzielasz czasami Jej
          zdanie na różne kwestie ponieważ Ona (kataryna ) traktuje Cię bardzo poważnie.
          Podobnie jak i piszący te zdania.
          • plopli Re: plopli zgadza się z kataryną 25.02.05, 15:34
            Dzięki, choć co do tej radości nie przesadzałbym. Z kataryną zgadzam się w wielu
            kwestiach. Wrażenie, że stoję w jakiejś opozycji do niej wynika wyłacznie z
            faktu, że większość forumowiczów z zapałem przyklaskuje kazej jej opinii. Na tym
            tle łatwo się odróżniać ;-).
            • homosovieticus Re: plopli zgadza się z kataryną 25.02.05, 15:40
              plopli napisał:

              > Dzięki, choć co do tej radości nie przesadzałbym. Z kataryną zgadzam się w
              wiel
              > u
              > kwestiach. Wrażenie, że stoję w jakiejś opozycji do niej wynika wyłacznie z
              > faktu, że większość forumowiczów z zapałem przyklaskuje kazej jej opinii. Na
              ty
              > m
              > tle łatwo się odróżniać ;-).
              Większość forumowiczów nie rozumie tekstów Kataryny i dlatego Jej
              przyklaskuje.Wsród nich czesto zauważam homosia.
    • dziubdziuba Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 14:40
      Jego goście w studio byli totalnie zaskoczeni bo po tej złotej myśli Jacka Cmok
      Zakowskiego zapadła cisza. Jedynie Lis zareagował z oburzeniem. Wołek nabrał
      wody w usta a Władyka poszedł na siusiu...
    • ayran Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 15:20
      Żakowskiego ze dwa miesiące temu w porannej rozmowie z Macierewiczem. Zaczął
      sobie z Antka kpić, to Antek zaczął sobie kpić z niego i tak sobie kpili,
      kpili, aż Żakowskiemu puściły nerwy. I jak Macierewicza nie lubię, tak wtedy
      wydał mi się całkiem fajnym facetem.
      • homosovieticus Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 15:22
        Ty chyba nigdy nie kochałeś?
        • ayran Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 15:28
          To odnośnie do Żakowskiego, Macierewicza, czy tak ogólnie masz ochotę na
          zaczepki?
          • homosovieticus Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 15:32
            ayran napisał:

            > To odnośnie do Żakowskiego, Macierewicza, czy tak ogólnie masz ochotę na
            > zaczepki?

            Tak ogólnie.I Lermontow bywał chuliganem.
      • kataryna.kataryna Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 15:33
        ayran napisał:

        > Żakowskiego ze dwa miesiące temu w porannej rozmowie z Macierewiczem. Zaczął
        > sobie z Antka kpić, to Antek zaczął sobie kpić z niego i tak sobie kpili,
        > kpili, aż Żakowskiemu puściły nerwy.



        A na czym to puszczenie polegało? Żakowski się straszny cienias robi. Zwłaszcza
        jak zaczyna o teczkach, wtedy się ociera o groteskę, jak w tym tekście o dwóch
        Polskach, gdzie przeszedł sam siebie:

        polityka.onet.pl/162,1215871,1,0,2491-2005-07,artykul.html
        • ayran Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 15:43
          Stawał się coraz bardziej niegrzeczny, potem arogancki a w końcu agresywny.
          Środkowy fragment tego wywiadu bywał do niedawna puszczany jako przerywniki w
          TOK FM, Żakowski mówi, że nie oglądał Macierewicza w TV bo czytał wtedy
          książkęczyta książkę i pyta Macierewicza czy znana mu jest taka czynność. To
          taki wyrafinowany żart mający – jak rozumiem – obnażyć intelektualną mizerię
          Macierewicza.
          • homosovieticus [...] 25.02.05, 15:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kataryna.kataryna Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 16:01
            ayran napisał:

            > Stawał się coraz bardziej niegrzeczny, potem arogancki a w końcu agresywny.
            > Środkowy fragment tego wywiadu bywał do niedawna puszczany jako przerywniki w
            > TOK FM, Żakowski mówi, że nie oglądał Macierewicza w TV bo czytał wtedy
            > książkęczyta książkę i pyta Macierewicza czy znana mu jest taka czynność. To
            > taki wyrafinowany żart mający – jak rozumiem – obnażyć intelektualn
            > ą mizerię
            > Macierewicza.



            He he, znalazłam sobie ten wywiad i się nie dziwię, że Żakowskiemu puściły
            nerwy bo go trochę Macierewicz rozsmarował. Kto by pomyślał, że wystarczy
            Macierewicz i z eleganckiego intelektualisty burak wychodzi. Świetny wywiad.


            serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,54126,2400664.html?as=1&ias=6
          • basia.basia Re: Żakowski w TOK FM 25.02.05, 17:47
            ayran napisał:

            > Stawał się coraz bardziej niegrzeczny, potem arogancki a w końcu agresywny.
            > Środkowy fragment tego wywiadu bywał do niedawna puszczany jako przerywniki w
            > TOK FM, Żakowski mówi, że nie oglądał Macierewicza w TV bo czytał wtedy
            > książkęczyta książkę i pyta Macierewicza czy znana mu jest taka czynność. To
            > taki wyrafinowany żart mający – jak rozumiem – obnażyć intelektualn
            > ą mizerię
            > Macierewicza.

            Dzięki Aryan:)
            Przeoczyłam ten wywiad. Ach, jakże się Żakowski starał
            zrobić z Macierewicza idiotę:) I pewnie mu się wydaje,
            że zrobił:)

            ps
            Uważam, że Macierewicz jest jednym z lepszych śledczych
            w komisji ds.Orlenu. Bardzo dobrze się stało, że nareszcie
            ludzie mogą się mu przyjrzeć i przekonać się, że wieści
            o jego oszołomstwie są nader wątpliwe.
        • plopli Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 16:10
          Żakowski miał rację. Wyciek listy i jej opublikowanie (a raczej artykuł w GW)
          stał się symbolicznym początkiem "rewolucji konserwatywno-republikańskiej".
          Oczywiście głosy nawołujące do takiej rewolucji słyszeliśmy już wcześniej, ale
          to lista jest znakiem, że od słów należy przejść do czynów.

          Szukając przyczyn rozpowszechnienia listy Żakowski napisał:
          "Chyba raczej chodziło o osiągnięcie takiej temperatury życia publicznego,
          takiego wrzenia emocji, które uzasadni dokonanie radykalnego politycznego,
          kulturowego i społecznego zwrotu, o jakim marzą zwolennicy IV Rzeczpospolitej."

          I nie sposób nie przyznać mu w tym racji. Wyzwolenie takiego poziomu emocji było
          oczywiste dla każdego, kto obserwuje polską scenę polityczną, kto słyszał
          reakcje na projekty LPR. Za majstersztyk uznać należy natomiast, że udało się do
          wypowiedzenia tej wojny sprowokować GW.

          Dalej:
          "„Fala Kieresa” temu projektowi nie mogła się przysłużyć. Po pierwsze dlatego,
          że widok masowo ujawnianych agentów, strącanych w otchłań pogardy i poniżenia,
          budzi raczej współczucie niż wolę rewanżu. Po drugie dlatego, że wbrew
          upowszechnianej przez entuzjastów lustrowania wizji III RP jako owocu zmowy
          agentów z postkomuną, wśród ujawnianych TW zabrakłoby ważnych postaci tego
          piętnastolecia. Po trzecie zaś dlatego, że ujawnienie wielkiej liczby esbeckich
          agentów świadczyłoby, iż nie są oni wszechmocni ani bezkarni, a III
          Rzeczpospolita jakoś umie sobie poradzić z nimi i z peerelowską przeszłością,
          więc może jednak IV Rzeczpospolita nie jest tak bardzo potrzebna."

          Czy tej tezie można zarzucić nieprawdziwość? Chyba nie. Na pewno natomiast można
          stwierdzić, że publikacja listy tę falę ujawnień zatrzyma na kilka lat.

          W opisie różnic między Polską lat '90 i czasów nieodlegle przyszłych na
          szczególną uwagę zasługują moim zdaniem dwa fragmenty. Pierwszy:
          "W Polsce Michnika, gdzie miłosierdzie miało być przed sprawiedliwością, nie do
          zaakceptowania było poświęcanie jednostek dla zaspokojenia jakichś potrzeb
          wspólnoty. „Lepiej puścić wolno dziesięciu winnych, niż ukarać jednego
          niewinnego”. W Polsce Wildsteina zasada jest odwrotna. „Jak ludzie chcą, to
          znaczy, że mają prawo”. Że komuś będzie niezasłużenie przykro – trudno. „Kto
          przeżyje – żyć będzie”. W Polsce Michnika rzucanie bezzasadnych podejrzeń było
          ciężkim grzechem. W Polsce Wildsteina to nie jest żaden problem. „Jak jesteś
          niewinny, to się przecież oczyścisz”."

          Czy naprawdę trudno dostrzec tę różnicę? Można kwestionować prawidłowość
          "michnikowskiego" poglądu na świat. Ale nie sposób nie dosttrzegać, że na
          naszych oczech dokonuje się taka właśnie przemiana, jaką zobrazował Żakowski.

          I drugi:
          "Po drugie, Polskę Michnika od Polski Wildsteina różni wizja świata.
          Dwudziestowieczna Polska Adama Michnika widziała świat w różnych odcieniach
          szarości. Jedni byli lepsi, drudzy byli gorsi. Jedni szli w lepszym kierunku, a
          drudzy szli w gorszym. Oceniając ludzi ważyła proporcje. Polska Wildsteina ma
          być czarno-biała. Jest Dobro i Zło. Są źli i są dobrzy. Dobro musi zwyciężyć.
          Źli muszą być pokonani. Polska Michnika wierzyła, że zło jest nieusuwalne, że
          walka z nim jest wieczna, więc trzeba ją tak prowadzić, by ograniczać straty.
          RKR niesie obietnicę, że ze złem można się uporać, że trwa „bój ostatni”, więc
          straty ani metody nie mają znaczenia. Po zwycięstwie wszystko się naprawi."

          Tego też zakwestionować się nie da. Jasne, można powiedzieć, że patrzenia na
          wszystko w odcieniach szarości doprowadziło do tego, że znaleźliśmy się w błocie
          i wyostrzenie obrazu pozwoli nam się oczyścić. Można - i ja tak uważam - uznać,
          że świat czarno-biały to świat iluzji, to świat pozbawiony złożoności, nazyt
          uproszczony. Ale samej różnicy, jaka rysuje się w sposobie prowadzenia dyskusji
          nie dostrzec nie sposób.

          Nie twierdzę oczywiście, że tekst Żakowskiego jest znakomity. Wiele rzeczy mi
          się w nim nie podoba.
          Nie podoba mi się tworzenie opozycji na zasadzie "fala Kieresa" - "lawina
          Wildsteina" ale to licentia poetica.
          Znacznie bardziej nie podoba mi się tworzenie podziału na Polskę Michnika i
          Polskę Wildsteina. Nie tylko dlatego, że Wildstein to pionek w całym procesie, a
          roli Michnika nie kwestionuja nawet jego najwięksi wrogowie. Również dlatego, że
          rysując spór tak skrajnie Żakowski wpisał się w ten czarno-biały obraz, którego
          tworzeniu się przeciwstawia.
          Nie podoba mi się też, kiedy Żakowski pisze, że nowa rzeczywistość będzie inna
          ale nie wiadomo czy lepsza. Kiedy pisze się taki tekst trzeba mieć odwagę
          wyrazić wprost swoje stanowisko. I Żakowski powinien jasno napisać: mnie się
          Polska Wildsteina (że pozostanę przy tej konwencji) nie podoba! Ja takiej Polski
          nie chcę. Kto, jeśli nie Żakowski miałby się oprzeć temu nurtowi? Ciągle na
          Michnika oglądać się nie można!

          Wszystkie powyższe uwagi nie zmieniają jednak faktu, że Żakowskiego ocenę
          zmieniającej się sytuacji uważam za słuszną i traktowanie go w kategoriach
          groteski uważam za nieuzasadnione.
          • kataryna.kataryna Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 16:28
            plopli napisał:



            > Wszystkie powyższe uwagi nie zmieniają jednak faktu, że Żakowskiego ocenę
            > zmieniającej się sytuacji uważam za słuszną i traktowanie go w kategoriach
            > groteski uważam za nieuzasadnione.



            A ja ocenę rzeczywistości dokonaną przez Żakowskiego uważam za nieuzasadnioną i
            groteskową właśnie. Począwszy od jego pytań "Czy Bronisław Wildstein świadomie
            chciał zablokować proces ujawniania agentów", poprzez nadmuchanie tego co
            zrobił Wildstein do niebotycznych rozmiarów, aż po nadanie nowej Polsce twarzy
            Wildsteina i zrobienie świata czarno-białym (wyrzeźbienie tej aureoli
            Michnikowi też było pociesznym zabiegiem). Szkoda, że swojej wizji nie podparł
            konkretami, gdzie niby się dzieje to co Żakowski opisuje?
            • plopli Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 16:43
              kataryna.kataryna napisała:


              > Szkoda, że swojej wizji nie podparł
              > konkretami, gdzie niby się dzieje to co Żakowski opisuje?

              Doszliśmy do ciekawej sytuacji, w której w debacie publicznej każdy dostrzega
              tylko to, co sam uznaje za zagrożenie.
              GW, Żakowski (ja osobiście też) widzimy ogromną ekspansję tego, co żakowski
              nazwał RKR, z hasłami moralnej rewolucji i oczyszczenia, z dążeniem do
              przewrócenia okrągłego stołu i negowania dorobku 15-lecia.
              Osoby o innym światopoglądzie (w tym ty, jak mniemam) dostrzegają natomiast
              dążenie do ukrycia prawdy o polskiej transformacji, o sile i wpływach służb
              polskich i obcych, do pozostania przy stole, do zapędzienia do narożnika osób,
              które chcą ruszyć z posad ten zastany, zgniły porządek.

              Dobrze, ze w tej sytuacji jwsteśmy jeszcze w stanie się porozumiewać, bo
              przecież mozna mieć wrażenie, że opisujemy, komentujemy zupełnie inną rzeczywistość
              • kataryna.kataryna Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 17:28
                plopli napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                >
                > > Szkoda, że swojej wizji nie podparł
                > > konkretami, gdzie niby się dzieje to co Żakowski opisuje?
                >
                > Doszliśmy do ciekawej sytuacji, w której w debacie publicznej każdy dostrzega
                > tylko to, co sam uznaje za zagrożenie.
                > GW, Żakowski (ja osobiście też) widzimy ogromną ekspansję tego, co żakowski
                > nazwał RKR, z hasłami moralnej rewolucji i oczyszczenia, z dążeniem do
                > przewrócenia okrągłego stołu i negowania dorobku 15-lecia.
                > Osoby o innym światopoglądzie (w tym ty, jak mniemam) dostrzegają natomiast
                > dążenie do ukrycia prawdy o polskiej transformacji, o sile i wpływach służb
                > polskich i obcych, do pozostania przy stole, do zapędzienia do narożnika osób,
                > które chcą ruszyć z posad ten zastany, zgniły porządek.



                Czy mógłbyś nie mówić co ja myślę?
                • plopli Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 18:42
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Czy mógłbyś nie mówić co ja myślę?

                  Nie piszę co ty myslisz! Piszę co ja mniemam, że ty myślisz na podstawie
                  interpretacji twoich wypowiedzi (być może błędnej). Interpretować chyba jeszcze
                  mogę?
          • karol113 Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 16:35
            Ze sprawy lustracji sprawę narodową zrobili tacy ludzie jak Żakowski i całe
            środowisko skupione wokół GW.
            Gdyby nie oni byłaby to sprawa istotna, ale nie wzbudzająca specjalnych
            emocji. Pan Żakowski prawdopodbnie broni swoich kolegów z Polityki, którzy ( nie
            wiem dokładnie ilu) współpracowali z SB, a GW kogo broni okaże się niedługo.
            Dziwi mnie tylko histeria-czyżby aż tak wielu ?
            Niestety Pan Michnik myli się sądząc, że może łatwo sterować "hołotą z internetu".
            • plopli Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 16:57
              karol113 napisał:

              > Ze sprawy lustracji sprawę narodową zrobili tacy ludzie jak Żakowski i całe
              > środowisko skupione wokół GW.

              Sprawa lustracji jest tylko elementem całej przemiany, do jakiej dochodzi
              obecnie w życiu publicznym. Dlatego niedobrze się stało, że w swoim tekście
              opisującym tę przemianę Żakowski posłużył się nazwiskiem Wildsteina. Nie zmienia
              to jednak faktu, ze patrzenie na tekst Żakowskiego wyłącznie przez pryzmat
              lustracji znacząco zubaża obraz.
          • basia.basia Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 17:54
            plopli napisał:

            > Żakowski miał rację.

            Wszystko byłoby dobrze Plopli, gdyby nie błąd w założeniu
            (ja tak uważam) tj. insynuowanie, że Wildstein "załatwił"
            sobie tę listę w niecnych, opisanych przez Żakowskiego,
            celach. Niestety Żakowski tylko sobie gdyba, że Wildstein
            miał szatański plan itd. ale się tego nie da w żaden
            sposób udowodnić a moim zdaniem da się udowodnić tezę
            przeciwną! Że to kto inny miał szatański plan, by wykorzystać
            krążenie listy IPN wśród dziennikarzy i zrobić wielką
            zadymę w celu skompromitowania IPN i idei lustracji.
            • kataryna.kataryna Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 17:58
              basia.basia napisała:

              > plopli napisał:
              >
              > > Żakowski miał rację.
              >
              > Wszystko byłoby dobrze Plopli, gdyby nie błąd w założeniu
              > (ja tak uważam) tj. insynuowanie, że Wildstein "załatwił"
              > sobie tę listę w niecnych, opisanych przez Żakowskiego,
              > celach.



              Żakowski nie dość, że nie dopuszcza najprostszej z możliwych motywacji (tych o
              których mówi Wildstein) to na dodatek kwestionując uczciwośc i prawdomówność
              Wildsteina, i na tym kwestionowaniu budując złożone hipotezy z Wildsteinem w
              roli oskarzonego, Żakowski robi dokładnie to co zarzuca "Polsce Wildsteina"
              czyli rzucanie bezpodstawnych oskarżeń. Właściwie cały tekst jest dowodem na
              uwildsteinienie Żakowskiego.
              • basia.basia Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 18:11
                kataryna.kataryna napisała:

                > basia.basia napisała:
                >
                > > plopli napisał:
                > >
                > > > Żakowski miał rację.
                > >
                > > Wszystko byłoby dobrze Plopli, gdyby nie błąd w założeniu
                > > (ja tak uważam) tj. insynuowanie, że Wildstein "załatwił"
                > > sobie tę listę w niecnych, opisanych przez Żakowskiego,
                > > celach.
                >
                >
                >
                > Żakowski nie dość, że nie dopuszcza najprostszej z możliwych motywacji (tych o
                > których mówi Wildstein) to na dodatek kwestionując uczciwośc i prawdomówność
                > Wildsteina, i na tym kwestionowaniu budując złożone hipotezy z Wildsteinem w
                > roli oskarzonego, Żakowski robi dokładnie to co zarzuca "Polsce Wildsteina"
                > czyli rzucanie bezpodstawnych oskarżeń. Właściwie cały tekst jest dowodem na
                > uwildsteinienie Żakowskiego.
                >

                Przykro powiedzieć, ale on to robi z całą premedytacją.
                To co on wyprawia to dla mnie duży zawód:( Większy niż
                Lis, który okazał się kolorową wydmuszką. Pisałam kiedyś
                po przeczytaniu tej jego pierwszej książki, że widać
                szczerość i dobre intencje choć stylu nie dostaje
                a teraz się okazuje, że to był szczyt jego możliwości
                i mamy dołowanie:( A o Olejnik to mi się nawet już pisać
                nie chce:(
              • plopli Re: Żakowskiego wizja zmian 25.02.05, 18:40
                Żakowski po prostu zakłada, że Wildstein nie jest idiotą i że potrafi wyobrazić
                sobie skutki swoich działań. Jak napisałem wyżej jako człowiek rozarnięty
                musiał przewidzieć również to, że wyciek tej listy przeciwnicy lustracji
                nagłośnią i przedstawią w taki sposób, jaki uznają za właściwy.
        • bladatwarz Re: Żakowski w TOK FM 28.02.05, 21:16
          Tezy o radykalizacji i faszyzacji prawicy stały się nagle niepodważalnymi
          dogmatami. Tej atmosferze natychmiast ulegli rzekomi nonkonformiści nowej
          lewicy w postaciach Sławomira Sierakowskiego i Kingi Dunin. "Niepokorni" z
          krytyki politycznej, gdy dmie trąba "Wyborczej", w imię lęku przed straszną
          prawicą, rzucają się w ramiona Lesława Maleszki. Tworzona jest groteskowa wizja
          dekomunizacji, w której za wszystkie grzechy PRL odpowiadają jedynie Marek Król
          i Maciej Giertych.

          Tę melodię odbijają kolejne membrany. Krok po kroku Polska staje się krajem
          podejrzliwości i strachu - wieszczy "Tygodnik Powszechny". Jacek Żakowski
          kreśli antynomię między III RP Michnika a IV RP Wildsteina z finezją
          stalinowskiego propagandysty. Przypominają się plakaty z lat 50.: kapitalizm -
          wojna i nędza, socjalizm - dobrobyt i pokój. Na owe rzekomo niepodważalne
          prawdy powołują się politycy i intelektualiści wzywający do budowania nowego
          centrum. Ich opinie cytuje następnie z uwagą "Gazeta". Tak zamyka się koło
          kreowania opinii.

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050228/publicystyka/publicystyka_a_10.html

          I tak sie nakrecaja nasi kochani dziennikarze.
    • czarny.humor Karolku!! 25.02.05, 20:02
      Ja słuchałem tej audycji Żakowskiego.
      On przeczytał po prostu fragment artykułu Jana Lityńskiego z
      dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

      Tego artykułu:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050225/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      I co?
      Durnowato wyszedł Ci ten post którym założyłeś niniejszy wątek nie?! Jak się
      coś usłyszy we fragmencie, to warto czasem zadać sobie trochę trudu i
      dowiedzieć się więcej zanim się napisze bzdury.

      A artykuł Lityńskiego daje do myślenia.
      • czarny.humor No co jest?! Nikt z powyższych komentatorów ... 26.02.05, 15:12
        ... się nie odzywa??
        Wstyd, czy cóś??

        A poza tym - naprawdę podobał się Wam Macierewicz w przytoczonym wywiadzie z
        Żakowskim w TOK FM??
        I jego poglądy??

        Nie mogę uwierzyć!!!
        • czarny.humor Nie chce się czytać całego artykułu Lityńskiego? 27.02.05, 20:58
          To wklejam Wam ten fragment, który przeczytał na zntenie Żakowski:

          "Wildstein i większość jego zwolenników nie rozumie też złożonych okoliczności
          stanu wojennego. Trudno móc wypowiadać się autorytatywnie, jak było wówczas,
          gdy samemu przebywało się w Paryżu. Oczywiście jego działania na przymusowej
          emigracji na rzecz Polski są chwalebne, nie zmienia to jednak faktu, że pewnych
          spraw po prostu nie jest on sobie w stanie wyobrazić. Jego dzisiejsza pasja
          inkwizytorska jest odwrotnie proporcjonalna do znajomości podziemia.

          A było tak, że podziemie mogło istnieć tylko dzięki wzajemnemu zaufaniu.
          Ukrywając się, byłem w setkach lokali, gdzie mieszkałem (tzw. mieszkaniówki),
          spotykałem się z ludźmi ("spotkaniówki") czy wreszcie po prostu przychodziłem
          bez zapowiedzi. Nigdy nikt mnie nie wyrzucił, nie mówiąc już o donosie.
          Większość z właścicieli tych mieszkań nie została beneficjentami odzyskanej
          wolności, pozostaje anonimowa. Jesteśmy im coś winni. Wielu z nich znalazło się
          na liście Wildsteina. Strach, przerażenie, upokorzenie i bezsenne noce tych
          ludzi, wyśmiewanie się z ich dzieci i wnuków w szkołach Bronisław Wildstein
          wziął na swoje sumienie.

          Teraz ten wspaniały ruch mamy oglądać przez teczki i raporty bezpieki. To tak
          jakbyśmy Polskie Państwo Podziemne i Armię Krajową oglądali, studiując archiwa
          gestapo i twierdząc, że w nich zawarta jest prawda o Polsce. W ten sposób
          doprowadzono by do skarlenia najwspanialszy ruch oporu w historii nie tylko
          Polski, ale świata. Obecnie usiłuje się skarlić opozycję
          demokratyczną, "Solidarność" i podziemie. Nic dziwnego, że jeden z domorosłych
          lustratorów stwierdza, że dyrygowali nami generałowie KGB. Rozumiem, że taka
          jest wizja Giertycha czy Bendera, którzy w ten sposób chcą ukryć swą
          kolaborację. Nie rozumiem ludzi, którzy ten ruch współtworzyli.

          Zamiast rzetelnych historycznych analiz dokumentujących i analizujących opór
          Polaków, poszukuje się oczyszczenia z PRL przez wylanie beczki z ekskrementami.

          "Poznałem także plemię Jahu,
          Co wielbi własne ekskrementy,
          Żyjący w niewolniczym strachu
          Donosicielski ród wyklęty"
          - pisał Czesław Miłosz. Inkwizytorzy taką właśnie prezentują wizję Polski i
          polskiego oporu."

          I tu gości w studiu rzeczywiście trochę przytkało>
          Mogło nie??!!
          • rolotomasi czemu Zakoskiemu lustracja kojarzy się tsunami 28.02.05, 01:29
            było:'Żakoski w walce z lustracją gotów jest porównać wszystko ze wszystkim.
            Nawet lustrację do tsunami, nie bacząc na co najmniej niestosowność takiego
            porównania w czasie kiedy media pokazują setki tysięcy ofiar.'
            Ten Z-i najczęściej powtarza cudze spostrzeżenia i powiedzenia, ten typ tak ma:
            również to o tsunami. Wstyd misie przyznać, ale tą razą po mnie>> '5.02.11 >>
            'Im bardziej się odwleka, tym więcej się kumuluje.

            Czyli tłumacząc z polskiego na Nasze>>
            Lepiej: załatwi to tsunami niż My tu wpisami.'
            Wolałbym zaliczyć tzw.odsłonę mojego wpisu na rzecz innego pióra,
            stanowczo bym wolał.
            już-Dajemy radę
            • rolotomasi Re: czemu Zakoskiemu lustracja kojarzy się tsunam 02.03.05, 20:14
              beło(dot tsunami)> 'nie bacząc na co najmniej niestosowność takiego porównania
              w czasie kiedy media pokazują setki tysięcy ofiar.'
              Niestosowna to jest nieznajomość sensu słów obecnie używanych. Np. tsunami <<to
              taka fala jest; Zaś ofiary biorą się z głupoty ~wodzieji~ i innych cymbałów
              dziondzących tym światem, czego skutkiem są min. ~Systemy wczesnego ostrzegania~
              << nieistniejące, ale za to b.drogie na etapie konsultacji i peregrynacji :|
          • poliester Dobrze napisał Lityński. 02.03.05, 19:33
            Bardzo dobrze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka