Dodaj do ulubionych

Aleksander KWAŚNIEWSKI a Józef BECK

20.03.05, 18:48
Józef BECK (MSZ) w 1939 r. w odpowiedzi na niemieckie ultimatum w sprawie
Gdańska i eksterytorialnej autostrady odpowiedział:
"My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz
w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor."

Aleksander KWAŚNIEWSKI w 2005 r. o wyjeździe do Moskwy z okazji 60. rocznicy
"wyzwolenia" przez Armię Czerwoną : "Chcemy, by mówić szczerze, otwarcie, o
wdzięczności dla tych, którzy Europę wyzwolili od nazizmu, którzy swoją krwią
okupili walkę z faszyzmem" oraz " Polska wprawdzie nie korzystała z pełnej
suwerenności, ale mogła działać jako podmiot prawa międzynarodowego"
Obserwuj wątek
    • vicemichnik Która postawa jest wam bliższa ? 14.05.05, 02:20
      Nie wypowiadam się, bo nie mam zdania. Jako konserwatysta wiem, że liczy się
      realizm, a nie chciejstwo.
      • kropekuk [...] 14.05.05, 04:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • malaszaramysz Nie mam bladego pojęcia:-))) 14.05.05, 19:34
        Tego się nie da porównać :-))) To tak jakbyś pytał: co jest lepsze samolot czy
        sałatka z zielonych pomidorów?

        Krew przodków mówi,że Beck ale moi przodkowie kiepsko skończyli:-))))

    • kropekuk A ILE razy ten "honorowy" Beck hitlerowcow w 14.05.05, 04:32
      Bialowiezy goscil?
      • joannabarska W zgodzie z prawdą 14.05.05, 08:30
        Ach,wicemichniku, nie wiesz, jak trudno przyszło Beckowi wypowiedziec te słowa
        i JAK POZNO one padły! Nie wiesz, z jaką wsciekłością czytal depesze
        gratulacyjne, jakie otzymal za tę wypowiedz od współziomków! Niedługo potem
        wysyłali oni... na dno piekla tych wszystkich, w tym i Becka, którzy mknęli w
        kierunku Zaleszczyk, a potem do Rumunii! No i Rumunia stała sie miejscem
        spoczynku plk.Becka, bo go tam internetowano i nie pozwolono wyjechac do
        Francji. Piszę spoczynku, bez "wiecznego", gdyz szczątki ministra sprowadzono
        (bodaj 12 lat temu )do Polski. Twoje porownanie w tym przypadku Becka do
        Kwaśniewskiego swiadczy, ze nie wiesz o co chodzi - dzwonią niby, ale w jakim
        kosciele i jaki dzwięk wydaje sam dzwon - to dla Ciebie czarna magia. Dlatego
        też zmień nick - nie obrażaj inteligencji Michnika! {O flircie sanacji z
        hitlerowcami nie wspominam - to szerszy temat, ale znamienne, że pogrzeb
        Piłsudskiego "zaszczycił" swą obecnoscią sam Goering, a po zajęciu Krakowa przy
        grobie Marszałka stanęła - chwilowo na szczęście - niemiecka warta ...}. PS.
        Przy tej okazji nie wspominajcie o 17 wrzesnia, bo ja- jako dziecko-
        wjeżdżające wówczas do nas czołgi z gwiazdą widziałam na własne oczy. Tymczasem
        nasz rząd - uciekając pospiesznie przez most zaleszczycki - "zapomniał" o
        oficjalnym wypowiedzeniu wojny Związkowi Radzieckiemu, co miało fatalne skutki
        dla przyszłości naszej dyplomacji, a głównie co do losu wielu polskich jeńców,
        ktorych w zaistnialej sytuacji za jeńców nie uważano...
        • vicemichnik joannobarska, ja nie sławię Becka. 14.05.05, 19:20
          W ogóle sanacja dała d... w polityce zagranicznej.
          Obecna polityka zagraniczna jest równie chaotyczna i bez wizji, bez oparcia o
          silne sojusze, jak przed wojną.
          Beck powinien był z Hitlerem iść na Ruska, narodowysocjalizm szybko by się w
          Niemczech wyszumiał i byłoby normalnie.
          Jednak komunizm był większym wrogiem. Nawet już po piekle kampanii wrześniowej i
          pierwszych latach okupacji, kiedy ważyły się losy wschodniego frontu byli po
          polskiej stronie tacy, wcale nie kolaboranci, którzy współpracowali z
          hitlerowcami dla odparcia radzieckiego zagrożenia. O tym oczywiście z powodów
          politycznej poprawności się dziś nie wspomina, ale warto pamiętać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka