Dodaj do ulubionych

Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu

23.03.05, 14:57
"Upadek dziecka zauważyli turyści jadący kolejką na Kasprowy. To oni
zawiadomili TOPR.' - a co robili w tym czasie rodzice?
Obserwuj wątek
    • mangold Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 15:09
      srull napisała:

      > "Upadek dziecka zauważyli turyści jadący kolejką na Kasprowy. To oni
      > zawiadomili TOPR.' - a co robili w tym czasie rodzice?

      Napewno rozkoszowali się wiosennym słońcem. Współczuję im, ale widzę też, że
      ludzka bezmyślność nie ma granic !!!!
      • srull mangold 23.03.05, 15:21
        Za to rozkoszowanie sie sloneczkiem naleza im sie niezle klapsy na gole pupy.
        Nie wiem jak to nazwac, dla mnie to zwykla glupota i brak wyobrazni. Abstrahujac
        juz w ogole od tego jak mozna nie zauwazyc znikniecia dzieciaka.
    • northstar Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 15:25
      pewnie siedzieli w knajpie, dziecko samo spacerowalo. Kasprowy nie jest wysoki,
      ani stromy, ale jak widac mozna zle oszacowac warunki.
      Bezmyslnosc rodzicow jest nieprawdopodobna!!!
    • kszyrztow Kasprowy to niebezpieczna górka.. 23.03.05, 16:17
      Śmigałem na niej niedawno na deseczce... Ale nie mam 6 lat i moi rodzice są
      bardziej odpowiedzialni (poza tym że nie opiekują się już mną od dawna- to tak
      przy okazji)
    • pablobed Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 16:23
      są dzieci które naprawdę ciężko upilnować.tragedia.więcej wyobrażni!
      • elfhelm Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 16:54
        pablobed napisał:

        > są dzieci które naprawdę ciężko upilnować.tragedia.więcej wyobrażni!

        to z takimi dziećmi nie trzeba iść w góry, zwłaszcza o tej porze roku

      • the_real_kris [...] 23.03.05, 16:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zygzakm Re: eee tam 23.03.05, 20:38
          Tak więc, co ty tu jeszcze robisz??? Wymagasz od sześciolatka wyobraźni
          dorosłego człowieka???
        • belfer_123 Re: eee tam 23.03.05, 21:21
          prowokujesz? czyś normalny inaczej? ...szkoda słów!
          kolejna bezmyślna śmierć, następna tragedia, jeszcze jedna lekcja dla
          wszystkich. Więcej pokory - góry (także) to żywioł... Czapki z głów
      • pia.ed Trzeba trzymac za reke 23.03.05, 16:59
        Bzdury! Bedac na Kasprowym dziecko w tym wieku trzyma sie za reke, jesli sie
        wie ze nie mozna na nie liczyc!
        Kasprowy to nie pastwisko.
        • borys.radkalkin Re: Trzeba trzymac za reke 23.03.05, 17:29
          > Bzdury! Bedac na Kasprowym dziecko w tym wieku trzyma sie za reke

          między innymi po to, żeby nie odleciało z wiatrem...
      • kropekuk Ci rodzice powinni rozmawiac z Prokuratura... 24.03.05, 01:26
        "Wypadek...". Wypadki sie nie zdazaja - wypadki SA POWODOWANE. Rzecz jasna,
        przez ludzka glupote, lekkomyslnosc i - jak wspomniales - brak wyobrazni, durne
        przekonanie, ze nieszczescia sie zdazaja, ale INNYM.
    • czerwonoczarny chłopczyk zmarł, to ogromna tragedia wyrazy 23.03.05, 17:09
      współczucia dla najbliższych
      • kropekuk Ja bym wolal maly wyrok za zaniedbanie opieki 24.03.05, 01:28
        rodzicielskiej...Jako przestroge dla innych matek-krow i ojcow-wolkow.
        • 17summerfield Re: Ja bym wolal maly wyrok za zaniedbanie opieki 30.03.05, 00:15
          No pewnie.
          Skazać ich !
          Więcej takich wyroków i rodzice pozamykają dzieciaki po domach.
          Przykują gó..arzy do łóżek i na tym się skończy swoboda ...
          A w UE powinni istalić na jaką odległość można pozwolić dziecku
          oddalić się bez zakładania smyczy (długość smyczy też należy unormować).

          Pozdrawiam
    • co.ty.powiesz Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 17:23
      srull napisała:

      > a co robili w tym czasie rodzice?

      A ja się pytam: a co robił sześciolatek na Kasprowym Wierchu, nawet z
      rodzicami? To fakt, że KW to nie Mont Blanc, ale też nie jest to miejsce dla
      tak małych dzieci. Podobnie jak w ogóle Tatry nie są odpowiednim miejscem dla
      kilkulatków. Jest tyle innych górzystych, bardziej bezpiecznych, a do tego
      przyjemniejszych miejsc, jak chociażby Sudety, czy nawet Bieszczady. Ale
      wszyscy pchają się do Zakopca, bo tam trzeba bywać. No to teraz będzie jednego
      mniej bywalca Krupówek i Kasprowego...
    • centauri333 Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 17:41
      Rodzice z małymi dziećmi, panienki w butach na obcasach, panie z parasolkami i
      tym podobne osobniki wjeżdżają sobie na górę tylko po to, by często jedynie
      posiedzieć przy kawie i ciastku lub co najwyżej zrobić spacer w okolice
      Beskidu(ci "ambitniejsi")i móc potem powiedzieć, że "zaliczyli" Kasprowy. Nie
      lepiej byłoby góry obejrzeć w albumie, nie bezpieczniej? Może by tak wprowadzić
      jakąś selekcję i ludzi ewidentnie nie przygotowanych do bycia w górach, np. bez
      odpowiedniego obuwia czy - jak tu - z małymi dziećmi po prostu nie wpuszczać?
      • saguaro DZIECKO ZMARLO. droga GAZETO nt. 23.03.05, 17:53

      • stahap Selekcja-może testy na inteligencję? 23.03.05, 18:51
        Selekcja???Nie wpuszczać z małymi dziećmi?Centuri na głowę upadłeś?Mieszkam w
        górach,z moimi dziećmi od maleńkości (najpierw w nosidełku, a także na
        rowerze-dzieci z tyłu w specjalnych siodełkach) spacerujemy po górach, teraz już
        są dość duze i chodzą z nami na własnych nogach.Znamy z mężem górskie
        szlaki,wiem jaki wziąć ze sobą ekwipunek i na jaki wysiłek jesteśmy w stanie
        sobie pozwolić.Rozumiem że nie mogę wejść na teren TPN z psem.Ale z
        dziećmi????Bzdura.
    • xxxxyyyyzzzz RODZICE BYLI, GŁĄBIE, KILKASET METRÓW WYŻEJ 23.03.05, 18:36
      To jest tragedia i nie baw sie zadawaniem idiotycznych pytan w prokuratora.
      • co.ty.powiesz Re: RODZICE BYLI, GŁĄBIE, KILKASET METRÓW WYŻEJ 23.03.05, 18:41
        xxxxyyyyzzzz napisała:

        > To jest tragedia i nie baw sie zadawaniem idiotycznych pytan w prokuratora.

        Masz rację: to jest tragedia. Ale tragedią jest nie to, że dziecko zginęło,
        tylko to, że chodzą po ziemi takie kretyny, które ciągną małe dziecko w wysokie
        i niebezpieczne - zwłaszcza o tej porze - góry. A jeszcze większą tragedią jest
        to, że takie kretyny się rozmnażają...
      • srull Dupku zoledny, 23.03.05, 22:26
        owszem byli ale post factum.
    • ccm Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 18:40
      Do pewnego momentu jeżdziliśmy w góry sami. Pierwszy raz zabraliśmy syna gdy
      miał 11 lat. Między innymi na Kasprowym (mimo protestów)był momentami trzymany
      przeze mnie pod rękę. Góry to nie plaża, tam się wędruje, a nie spaceruje i
      trzeba cały czas myśleć, co się robi.
    • puuchatek Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 19:25
      the_real_kris napisał:

      > zwykla selekcja naturalna. Jednego gnojka mniej - i tak jest za duzo ludzi...
      > Kiedys gineli slabi i chorzy, teraz gina glupi....

      Gdyby to tak działało, to nie żyłbyś od dawna. Co za przygłup, słowo daję.

    • lipniak Bezstresowo 23.03.05, 20:12
      Kiedy bylem maly balem sie nie tylko rodzicow, ale tez przechodniow, bo za byle
      przejscie przez trawnik mozna bylo byc zruganym przez nieznajomego, nawet
      zaprowadzonym do rodzicow ze skarga. Dzisiaj wszyscy maja wszystko daleko
      gdzies. Zdrowe spoleczenstwo pilnuje i ratuje jeden drugiego, a na taka
      tragedie wszyscy powinni bic sie w piersi i szukac konkretnych rozwiazan.
    • olo1033 Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 21:41
      Opiekunów tego małego dziecka uważam za debili bo kto o tej porze roku idzie z
      maleństwem na Kasprowy Wierch .Ubolewam nad ich nieprzemyślaną decyzją.
      • malachowianka Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 22:28
        Nie przesadzajmy, 6-latek to nie takie maleństwo.
        Decyzja mogła być przemyślana ale po prostu wydarzył się taki wypadek, rodzice
        spuścili dziecko z oczu na minutę, a może własnie na ich oczach dziecko
        odbiegło, poślizneło się, upadło itp. Nie zgadzam się z tą nagonką na rodziców.
        Oni na pewno cierpią strasznie po stracie syna. To był po prostu wypadek a
        niektórzy na tym forum piszą tak, jakby rodzice zalali się w trupa a dziecko
        biegało samopas po kasprowym. Niekoniecznie musiało tak być.

        Niejednemu z was na pewno nie udało się upilnować dziecka w kazdej sekundzie
        jego życia. Ten wypadek był tragiczny w skutkach, tak samo jak tragiczne w
        skutkach może być wyglądanie przez okno z piatego piętra waszego dziecka. A
        jeśli nie daj boże coś się stanie waszemu dziecku to taką samą nagonkę zrobią
        tutaj na was.

        Ludzie opanujcie się.
        • rupertgiles Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 22:42
          > Decyzja mogła być przemyślana ale po prostu wydarzył się taki wypadek, rodzice
          > spuścili dziecko z oczu na minutę, a może własnie na ich oczach dziecko
          > odbiegło, poślizneło się, upadło itp. Nie zgadzam się z tą nagonką na rodziców.

          Z artykułu w Gazecie wynika, że nie wiadomo, gdzie byli w czasie wypadku rodzice
          (dziecko "prawdopodobnie" spacerowało z rodzicami) oraz że służby ratunkowe
          wezwali przypadkowi świadkowie wypadku, a nie rodzice. Trudno to uznać za
          przemyślaną i troskliwą opiekę nad dzieckiem... :(

          Zgadzam się, że dzieci w góry zabierać można, jako mały szkrab łaziłam po górach
          w towarzystwie ojca i pięcioletniej siostry. Ale - tylko przy dobrej, suchej
          pogodzie, nie zimą czy wczesną wiosną, i nigdy nie byłam spuszczana ani na
          moment z oczu.
    • stopp5 Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 22:29
      Ponieważ pamięc ludzka jest ułomna - więć posiłkuję się mapą w skali 1:10 000
      W pobliżu stacji meteo teren jest dość mocno nachylony, ale nie ma urwisk.
      Meteo jest powyżej ostatniej stacji linówki.
      Blisko urwisk Suchej Kasprowej biegnie szlak zielony (tak go pamiętam).
      Krytyczny odcinek jest jakieś 450 m od najwyższej stacji, na pn. zachód
      od "Półek". Czy to tam ?

      Szkoda dzieciaka - dziecko można zabierać w góry, tylko wymaga to odpowiedniego
      przygotowania umiejętności rodziców i dziecka, oraz odpowiedniego
      zabezpieczenia "sprzętowego".
      • ppppp7 Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 24.03.05, 01:31
        Raczej nie. Moim zdaniem to jest tuż przy obserwatorium. Tam jest strome
        podejście. Są niby stopnie, ale biorąc pod uwagę śnieg i ruch turystów to musi
        tam być czysty lód. I od strony pn są tam takie luźno zwisające liny
        • stopp5 Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 24.03.05, 23:08
          Tak jeszcze raz, staram sobie przypomnieć jak tam wygląda. Zwłaszcza informacja
          o tym że TOPR został powiadomiony przez pasażerów kolejki nie pasuje mi na
          bezpośrednie otoczenie obserwatorium, chyba,że pechowiec przejechał
          na "ortalionie" w dół w kierunku stacji ....
          Jeszcze raz potwierdza sie teza,że w górach ostrożności nigdy dość.


    • karo98 Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 22:38
      Kurcze, szkoda dziecka. Bardzo współczuję rodzicom.
      Tu nie chodzi o odpowiedzialnosc czy inteligencję rodziców, nie przesadzajmy,
      ale o swiadomosc tego, ze gory są niebezpieczne. A Tatry - w szczególności
      Kasprowy - są schodzone (jest fajnie - kolejka, nie trzeba sie wspinać ani
      męczyć, ścieżki, alejki itp.) Pośród takich właśnie alejek, z resztą niedługo
      będą tam stały budki z lodami:/ czy inne gó.. co się dla pieniędzy wymyśli)
      człowiek traci instynkt samozachowawczy.
      Prawdziwi turyści przestali już odwiedzać takie miejsca. Odstraszają ich
      rozwrzeszczane tłumy wycieczek szkolnych i panienki w szpilkach. Jedzie się
      posacerować jak się chodzi na spacery do parku...
      No i zapomina się ludziom że Tatry to nie park, że to są góry okrutne i
      niebezpieczne. I że można się poślizgnąć, w szczególności dziecko może... Tyle
      że - w przeciwieństwie do parku - upadek nie zawsze kończy się rozbitym kolanem.
    • 17summerfield ... to jeszcze i ja coś wtrącę ... 23.03.05, 22:53


      Po pierwsze tutaj jest trochę więcej informacji :
      www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=784
      Po drugie to cieszę się, że znalazłem tu kilka rozsądnych odpowiedzi
      na niektóre beznadziejne posty.
      Wcześniej czytałem te posty jeszcze w robocie skąd nie mogłem na nie
      (może na szczęście) odpowiedzieć. A szlag mnie o mało nie trafił ...

      Wypadki w górach były "od zawsze".
      Ten dzisiejszy to jeszcze jedna wielka tragedia.
      Dajcie spokój ojcu tego niszczęsnego chłopca bo ten biedak,
      jeśli się jeszcze nie powiesił,
      to będzie z poczuciem winy żył do końca życia.

      To miejsce (poczytajcie sobie w Tygodniku Podhalańskim) jest
      z takich wypadków znane. A były tam trzy liny ...
      Winnego nie ma i nie będzie ale fakt jest taki, że
      jak się ma kilka instytucji dogadać kto ma założyć kilkadziesiąt
      metrów siatki plastikowej to chętnych nie ma. I tak ludzie sobie spadają.
      Bo gdyby nawet taką siatkę ktoś założył to albo by ktoś ją ukradł albo
      pociął albo by przyszli jacyś nawiedzeni obrońcy środowiska i ją wyrwali.

      Jeszcze jedna uwaga na temat zakazu wpuszczania w góry ludzi w sandałach.
      Takich sandalarzy to i ja nie raz spotykałem (i to w warunkach zimowych)
      jeszcze w czasach kiedy ja w Tatrach grasowałem (a było 10-20 lat temu).
      Nawet za komuny takie pomysły nie przechodziły ...
      (chociaż np. próbowano zakazywać wspinaczki ludziom "niezrzeszonym").
      Sparawa jest prosta. Kto niby miałby kontrolować turystom obuwie ?
      Sabała ? A może duch księdza Stolarczyka ?

      Ja od dawna wiem, że to całe forum to swoiste zjawisko socjologiczne,
      ale "na miłość boską" pomyślcie trochę nim coś tutaj wyprodukujecie.
      A czytać to forum nadal będę bo lepsze to niż np opery mydlane ...

      Pozdrawiam

      PS

      Jak poczytacie kroniki GOPRu (a potem TOPRu) to się zorientujecie
      jakie najróżniejsze wypadki się zdarzały w Tatrach.
      Pamiętam, że kiedyś jakiś taternik spadł z kamienia z jakichś 50 cm (!) i ...
      złamał sobie kark.

      W ostatnie Walentynki sąsiedzi mojej ciotki poszli w odwiedziny do znajomych.
      Tam się facet potknął na schodku, przewrócił, pierdyknął głową o kamień i ...
      umarł.

      Życzę dużo szczęścia wszystkim na szlakch zarówno górskich, jak i dolinnych,
      nizinnych i miejskich ... a ... i pamiętajcie o odpowiednim obuwiu ...
      i trzymajcie się za rączki (to trzeba by przegłosować w jakiejś komisji UE).
      • stopp5 Re: ... to jeszcze i ja coś wtrącę ... 24.03.05, 23:31
        Ja tam wolę ducha Klimka Bachledy.
        Ku przestrodze, że nawet orły spadają :(
        Ratując innych.


        Co za s...........o - kasować pieniądze za kolejkę i nie zabezpieczyć
        przejścia.

        • 17summerfield Re: ... to jeszcze i ja coś wtrącę ... 30.03.05, 00:26
          No bo niby kto odpowiada za to przejście ?

          Te instytucje, o których już wspomniałem, bardzo łatwo jest wyliczyć
          (aktualnych nazw nie znam bo w III RP dużo się pozmieniało, jeśli
          nie "merytorycznie" to przynajmniej z nazwy) :
          - "Gmina Zakopiańska" czyli administarcja lokalna (ci biorą jakieś klimatyczne),
          - "PKL" jeśli jeszcze tak się zowie (to oni inkasują za przejazd),
          - zarząd TPN (ci sprzedają bilety do TPN wliczone w koszt przejazdu),
          - TOPR (ci chyba nic bezpośrednio nie kasują ale powinni mieć najwięcej
          wyobraźni).

          Pozdrawiam

          PS
          Klimek sprawdzający obuwie turystom ?
          Chyba by się pochlastał albo wrócił gazdować.
          Ja bym tam księdza Stolarczyka wmanewrował w taką fuchę.
          A co ma tylko duszpasterstwem się zajmować ?
          To teraz nie modne ...

    • vontomke debile wracajcie komentować na onet 23.03.05, 23:21
      i odpuśccie sobie komentarze w stylu "a gdzie byli jego rodzice" lub "brak
      wyobraźni" lub "co za idioci o tej porze chodzą po górach" i inne kretynizmy.
      Czy posiadając choć trochę taktu lub inteligencji można czyjąś tragedię w taki
      sposób komentować? Zastanówcie się chociaż czasami po co piszecie i dla kogo
      piszecie.
      • srull Re: debile wracajcie komentować na onet 24.03.05, 01:42
        A co? Zle postawione pytanie? Poza tym chcialbym Ci przypomniec, ze tresci
        artykulow tu publikowanych zmieniaja sie jak w przyslowiowym kalejdoskopie.
        Kiedy dokonywalem tu pierwszego wpisu sprawa wygladala zupelnie inaczej. Zreszta
        nawet i teraz zadalbym to samo pytanie. Cos Cie dziwi? Masz klapy na oczach?
    • olo1033 Re: Sześciolatek spadł z Kasprowego Wierchu 23.03.05, 23:45

      Trzeba być kompletnym debilem i idiotą żeby na Kasprowy Wierch o tej porze roku
      brać małe dziecko i go jeszcze nie pilnować.Szkoda tej małej istoty ludzkiej
      ale bezmyślność opiekunów doprowadziła do tej straszliwej tragedii.Dziecko
      małe to nie pies żeby go można było wziąść na smycz i prowadzić.Ten tragiczny
      wypadek niech będzie przestrogą dla innych lekkomyślnych pseudoturystów
      których po naszych górach chodzą setki...
    • malwa21 Re: Biedny mały aniołek .... 23.03.05, 23:45
      To straszne, sama mam dzieci i na zawsze zapamiętam ten wypadek, ku
      przestrodze. Zal mi bardzo rodziców
      • jednapani Re: Biedny mały aniołek .... 24.03.05, 02:19
        Pytanie dalej aktualne: gdzie byl ojciec? Trzy metry od dziecka!
        • stopp5 Re: Biedny mały aniołek .... 25.03.05, 23:23
          Pani Jedna - wyjazd na Kasprowy, to tak jak odwiedzenie punktu widokowego np.
          na "pałacu kultury" czy wieży Eiffla. Trudno wymagać od osób
          oczekujacych "windowania" zamiast tuptania na własnych podeszwach, zachowań
          odpowiednich dla osób obytych z zimowymi warunkami w górach.
          To ktoś, kto kasuje forsę za wywożenie amatorów "panoram" w góry, powinien
          zadbać, by te widoki podziwiali bezpiecznie.
          KOLEJKA JEST DLA "NIZINNYCH", a nie dla osób obytych z górami, bo te mają sobie
          za hańbę korzystanie z takich "zdobyczy cywilizacji"
          Dlatego ojciec tego nieszczęśnika mógł nie wyobrazić sobie,że firma której
          ZAPŁACIŁ, nie zabezpieczy bezpiecznego wyjścia ze stacji.
          To tak jakby na wieży widokowej nie było barierek :(
    • jedrax [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] 24.03.05, 00:35
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka