Gość: GMR
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
24.06.02, 12:37
Europejczycy niechętnie przenoszą się w poszukiwaniu pracy do innego kraju, a
nawet do nieodległego miasta. Dlaczego? Bo im się nie chce.
Europa chce zachęcić swych mieszkańców do większej ruchliwości – Komisja
Europejska uważa, że niska mobilność siły roboczej jest jednym z głównych
powodów, dla których wydajność pracy w Europie jest niższa niż w Stanach
Zjednoczonych. W teorii na obszarze UE obowiązuje pełna swoboda przepływu siły
roboczej. W praktyce jednak istnieją poważne przeszkody, zarówno natury
biurokratycznej jak i kulturowej.
Pomiędzy poszczególnymi krajami Piętnastki istnieją bardzo duże dysproporcje w
poziomie bezrobocia – 3 proc. w Holandii i 9 proc. w sąsiednich Niemczech,
ponadto w wielu regionach brakuje wysoko wykwalifikowanej siły roboczej.
Większość krajów unijnych stara się złagodzić ustawodawstwo imigracyjne, co
może nieco poprawić sytuację. Biorąc jednak pod uwagę, że w dłuższej
perspektywie Europa się starzeje, a w wielu krajach liczba pracowników spada,
stary kontynent nie ma innego wyjścia, niż jak najlepiej wykorzystać tę siłę
roboczą, którą już dysponuje.
Alarmujący jest fakt, że pracownicy nie tylko są coraz mniej mobilni, ale i ich
dynamizm prawdopodobnie słabnie. W latach 60. i 70. rzesza robotników z
południa Europy szukała pracy na północy. Obecnie ten trend niemal zanikł. Jest
to pod pewnymi względami efekt pozytywny, ponieważ oznacza, że takie kraje, jak
Hiszpania, Portugalia czy południowe Włochy znacznie rozwinęły się gospodarczo
i tworzą więcej miejsc pracy. Jednak połączenie wysokiego bezrobocia z brakiem
rąk do pracy sugeruje, że coś tu nie jest w porządku.
Na europejskim rynku pracy panuje chaos. Nadmiernie sztywne regulacje hamują
rozwój gospodarczy. Trzeba jednak rozdzielić to, co trzeba załatwić od razu, od
tego co może jeszcze poczekać. Znaczna cześć tych działań leży w gestii rządów
narodowych, a nie UE. Niektóre kraje europejskie, w tym Niemcy, Francja i
Włochy, mają w porównaniu z innymi państwami rozwiniętymi bardzo wysoką stopę
bezrobocia. Inne, jak Holandia i Wielka Brytania, radzą sobie pod tym względem
zupełnie dobrze. Brytyjczycy ze swojej strony nie powinni jednak odczuwać
satysfakcji z faktu, że ich firmy z powodu przestarzałych przepisów
imigracyjnych nie mogą zatrudniać tylu Amerykanów, ilu chciałyby. Jeżeli Europa
chce dogonić Amerykę, to powinna najpierw spróbować zatrudniać coraz więcej
ludzi u siebie.
-Wiecej w Tygodniku Forum...ostatnie zdanie własciwie powinno być motwywem
przewodnim dla eurorządu i rządów krajów UE...to problem nr 1