Dodaj do ulubionych

Urban znów pisze o Papiezu

13.04.05, 12:53
Żałoba z powodu żałoby

Nie jestem w żałobie po papieżu. Razi mnie totalny atak triumfującego
katolicyzmu. Mierzi obłuda wyrażana przez żałobnie wymodelowane minki
prezenterek TV. Razi Lis, który łzawi żłobiąc bruzdy na make-up. Boję się,
gdy ludzie ulegając presji stada nasiąkają fanatycznymi emocjami. Szczególnie
się lękam tego wtedy, kiedy klerykalizm sprzęga się z nacjonalizmem. Niech
więc Czytelnicy "NIE" nie pytają mnie, dlaczego nasz tygodnik śladem całej
prasy nie udaje, że życie kraju i świata stanęło, bo papież umarł.
Niektórzy ślą maile i SMS-y, że przestaną "NIE" czytać, skoro tygodnik nie
celebruje żałoby po papieżu. Odpowiadam im, iż postąpią trafnie. Jeśli
oczekują od nas sztuczności, fałszu, komedianctwa ? znajdą gdzie indziej
dostatek tego pokarmu. Nie będę udawać sieroty po Wojtyle ulegając społecznej
presji. Nie poddam się już żadnej masowej psychozie z jakiegokolwiek powodu.
Brytyjski "Guardian" z 5 kwietnia br. przytoczył wypowiedź katolickiego
pisarza Grahama Greene?a, który powiedział kiedyś, że przyśniło mu się, iż
gazety doniosły w swoich nagłówkach: "Jan Paweł II kanonizował Jezusa
Chrystusa".
Niektóre zagraniczne redakcje niechętne temu, co po śmierci papieża wyczynia
się w Polsce, dzwonią do mnie jako tego Polaka, który da im do druku
wypowiedź odmienną od stereotypowych łkań po Wojtyle. Wiedzą bowiem, że
niedawno sąd skazał mnie za znieważenie Jana Pawła II. Mniemają więc moi
cudzoziemscy rozmówcy, że śmierć papieża świadczy o słuszności
felietonu "Obwoźne sado-maso", za który mnie sądzono. Krytykowałem bowiem
obwożenie po stadionach i wystawianie na pokaz ledwo żywego człowieka.
Redakcje te przypuszczają więc, że teraz triumfuję, ponieważ przewidywałem,
że otoczenie zamęczy Wojtyłę znęcając się nad starcem pospołu z nim samym.
Bzdura. Gdyby papież od lat nie wstawał z łóżka, zapewne także by umarł. Ja
pisałem o tym, że widowiska z udziałem osoby niemogącej chodzić ani mówić
rażą mnie pod względem estetycznym. Nie udzielałem zaś porad medycznych. Nie
moja to broszka.
Papież ogłaszał prawdy szlachetne, wzniosłe, natchnione, zawsze ładnie
brzmiące. Nie męczył wiernych zmuszaniem ich do myślenia. Moim zdaniem nigdy
nie powiedział niczego, co byłoby oryginalne i ciekawe. Przykładem tzw.
testament. Nie należał do elity mądrych rodaków, do której zaliczam takie
osoby jak np. Bronisław Łagowski, Zygmunt Bauman, Jacek Żakowski, Waldemar
Kuczyński, Aleksander Smolar, Wisława Szymborska, Jerzy Szacki, ale żadnego z
duchownych.
Papież stanowi wielkość sztukowaną, napompowaną przez kult, którym go
otoczono, nadymaną przez cmokierów. Jeśli kogoś moja ocena oburza, niech
znajdzie cytat z Wojtyły zawierający oryginalną myśl. Mówił banały swego
czasu pięknie modulowanym głosem. I wzorem innych przywódców ściskał dzieci i
chwalił pokój.
Nie wszystko, co głosił, godne jest szacunku jako frazesy gładkie, ale
poczciwe. Wywierał presję na świat zachodni przeciwdziałając przeznaczaniu
środków na ograniczenie urodzin w krajach najbiedniejszych. Ponosi więc
odpowiedzialność za utrwalanie nędzy i głodu w imię ideologicznego przesądu.
Wojując z kondomami utrudniał też zwalczanie klęski AIDS w Afryce. Na jego
szczęście ofiar tej polityki kościelnej nigdy nie uda się policzyć ? tak jak
rachuje się straty w ludziach spowodowane przez niektórych innych przywódców.
Żałobę totalną przytłaczającą wszelkie inne przejawy życia publicznego
przeżywam w Polsce po raz drugi. Pierwsza nastała w marcu 1953 r.
Brałem w niej udział z przekonaniem. Już wkrótce tego przekonania żałowałem.
Nie znaczy to oczywiście, że porównuję Karola Wojtyłę do zbrodniarza Józefa
Stalina. Porównywalna jest jednak skala, w jakiej zamarło życie, psychoza
żałobna i presja wyznawców na jej rzecz. Nie wierzcie bowiem, młodzi, że
Stalina w Polsce opłakiwano głównie pod urzędowym przymusem. Czuliśmy żałobę
m.in. dlatego, że umierał stalinowski świat ? wadliwy, ale znany ? a
otwierała się przyszłość niewiadoma, która mogła być gorsza. Była lepsza. W
każdym razie śmierć Stalina oznaczała zmianę o historycznym dla świata
wymiarze. Żaden koniec pontyfikatu od setek lat nie miewa takiej doniosłości.
Żałoba po Stalinie uodporniła mnie na uleganie wszelkiej zbiorowości
zakażającej emocjami. Polacy dali się teraz ponieść nie tyle żalowi, ile
wymuszonej przez media przesadzie.
Jan Paweł II nazwany będzie w Polsce Wielkim, Świętym, najwybitniejszym
Polakiem w dziejach itd. Ocen tych nikt nigdy nie uzasadni inaczej niż
wykrzykując z egzaltacją ogólniki. W wielkość Wojtyły po prostu wypada
wierzyć z tytułu solidarności z całym plemieniem Polaków. Po śmierci Wojtyły
potęga kleru jeszcze wzrośnie w życiu społecznym i państwie dzięki utrwaleniu
kultu kariery jedynego w dziejach Polaka, który ją zrobił. Kult ten będzie
umiejętnie podsycany i zatruje życie publiczne prawicowym, zachowawczym
nacjonalizmem. Klerykalny nacjonalizm kult ten spożytkuje pomimo
proeuropejskiej, antybushowskiej w sprawie Iraku, internacjonalistycznej
orientacji Jana Pawła II, mimo niepopierania przezeń koncepcji państwa
wyznaniowego oraz otwartości wobec innych wierzeń i kultur. Mając lokalne
bóstwo Polacy wzmocnią swą religijną odrębność, a są wadowickiego wyznania. W
ślad za tym integrowanie się z Europą napotka dodatkowe opory. Mniemam, że
Wojtylizm stając się narodową religią pobudzi lokalną megalomanię i skłonność
do mesjanizmu. Ćwierćwiecze Karola Wojtyły na Watykanie nowoczesnej Polsce
bokiem wyjdzie.

źródło: www.nie.com.pl

W artykule uderzaja dwie rzeczy :powazny , zupełnie "nieurbanowski" język i
dośc umiarkowana porcja jadu.Gdyby wygładzic nieco ten tekst , to nadawałby
sie nawet na polemikę do "Tygodnika Powszechnego":).Godne odnotowania jest
to , ze tekst ukazal sie dopiero po zakonczeniu formalnej załoby
narodowej.Czy Urban mimo wszystkich swoich deklaracji był tez nieco podłamany
smiercia papieża , czy tylko bal się linczu oszalalego z rozpaczy tłumu?To
chyba pytanie z gatunku prowokacyjnych...

pzdr
Obserwuj wątek
    • kropekuk Niewiarygodne...ale Urban ma TAKT ! 13.04.05, 12:56

      • lauriane Re: Niewiarygodne...ale Urban ma TAKT ! 13.04.05, 14:53
        kropekuk napisał:
        L. Tak, niewiarygodne, nie tak dawno go nie mial....
        Innymi slowy kindersztuby nawet w takim wieku mozna sie nauczyc....
        J.C.
        >
    • ayran Urban jest smutny... 13.04.05, 13:48
      bo oto stracił samograja. Przez długi okres mógł korzystać z istnienia osoby
      papieża i szczególnego stosunku do niej części społeczeństwa - tej
      przez "światłego" Urbana wykpiwanej. Teraz jeszcze przez czas jakiś znajdzie
      się trochę czytelników podniecających się takim "nieprawomyślnym" podejściem,
      ale w miarę upływu czasu będzie to temat coraz mniej atrakcyjny.
      Swoją drogą, ciekawe są nazwy owych "niektórych zagranicznych redakcji"
      wydzwaniających do Urbana, człowieka nieposługującego się żadnym obcym językiem
      na poziomie umożliwiającym w miarę sprawną komunikację.
      • janbezziemi Powtorka 13.04.05, 14:20
        Powtarzacie sie,to juz bylo,giwi moze skasowac watek.
      • goniacy.pielegniarz Re: Urban jest smutny... 13.04.05, 16:14
        Po rosyjsku też nie mówi? W końcu to też zagranica.
      • basia.basia Re: Urban jest smutny... 14.04.05, 14:21
        ayran napisał:

        > bo oto stracił samograja. Przez długi okres mógł korzystać z istnienia osoby
        > papieża i szczególnego stosunku do niej części społeczeństwa - tej
        > przez "światłego" Urbana wykpiwanej. Teraz jeszcze przez czas jakiś znajdzie
        > się trochę czytelników podniecających się takim "nieprawomyślnym" podejściem,
        > ale w miarę upływu czasu będzie to temat coraz mniej atrakcyjny.
        > Swoją drogą, ciekawe są nazwy owych "niektórych zagranicznych redakcji"
        > wydzwaniających do Urbana, człowieka nieposługującego się żadnym obcym językiem
        >
        > na poziomie umożliwiającym w miarę sprawną komunikację.


        Urban jest smutny, bo mu się wydawało że ma o wiele liczniejszą
        klientelę a dostał dowody na to, że zostaną mu tylko jakieś
        niedobitki - te resztki, które dalej wierzą, że "religia to opium
        dla ludu".
    • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 13.04.05, 16:44
      Przeciez on znowu pisze o tym zidiocialym Narodzie Wypranych, a nie o papiezu.
      Poprzednio rowniez nie bylo o papiezu. Czy wy naprawde macie klapy na oczach.
      • olo1033 Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 13:41

        pies_na_czarnych napisała:

        > Przeciez on znowu pisze o tym zidiocialym Narodzie Wypranych, a nie o papiezu.
        > Poprzednio rowniez nie bylo o papiezu. Czy wy naprawde macie klapy na oczach.


        <><><><><niech on napisze o swojej przeszłosci a niech nie zajmuje się Papieżem
        bo po śmierci do kotła ze smołą nie wyjdzie jak sobie tych klapiełuchów nie
        zmniejszy....
        • mojja Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:00
          nudne są te jednolicie jadowite teksty Urbana...
          • terespolska Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:08
            Nudne a juz najdziwniejsza jest to poczucie estetyki: razi go starosc i
            ulomnosc a nie wlasna (wyplywaja z wnetrza!) brzydota, jak on moze patrzec w
            lustro po tym jak milionom Polakow usilowal robic wode z mozgu?? I teraz taka
            osoba ma czelnosc krytykowac Papieza??
            • derduch Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:13
              Dla mnie Urban jest autorytetem 100 krotnie większym niż Wojtyła, jeśli chcesz
              żeby ludzie szanowal Twojego guru to nie krytykuj mojego.
              • mojja Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:20
                no właśnie.....tylko że Tój guru nie zna tego słowa..
              • ossey Re: Biedny człowieku... 14.04.05, 18:10
            • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:17
              terespolska napisała:

              > Nudne a juz najdziwniejsza jest to poczucie estetyki: razi go starosc i
              > ulomnosc

              Razilo go znecanie sie nad chorym czlowiekiem. Gdyby nie "troskliwosc"
              Watykanczykow o zdrowie JPII, to moglby on jeszcze pozyc kilka lat. I te
              ostatnie lata jego zycia bylyby dla niego o wiele mniejszym cierpieniem.

              Tak mowia specjalisci od choroby Parkinsona. Choroby, ktorej Watykan nigdy
              oficjalnie nie potwierdzil.
              • terespolska Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:45
                Czy Papiez prosil Urbana o wstawiennictwo? Czy kiedykolwiek sie skarzyl? Papiez
                byl w pelni swiadomy tego co robil i nikt sie nad nim nie "znecal". Widocznie
                te kilka lat, ktore "pozylby w spokoju" postanowil poswiecic dla innej sprawy.
                Zreszta chyba nawet Ty nie wierzysz, ze Urban taki dobry i tak sie o Pape
                martwil.

                • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:55
                  terespolska napisała:

                  > Czy Papiez prosil Urbana o wstawiennictwo? Czy kiedykolwiek sie skarzyl?
                  Papiez
                  >
                  > byl w pelni swiadomy tego co robil i nikt sie nad nim nie "znecal". Widocznie
                  > te kilka lat, ktore "pozylby w spokoju" postanowil poswiecic dla innej
                  sprawy.
                  > Zreszta chyba nawet Ty nie wierzysz, ze Urban taki dobry i tak sie o Pape
                  > martwil.
                  >

                  Mowil ci o tym? :))))
                  • terespolska Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 15:06
                    > Mowil ci o tym? :))))

                    Twoj nick tlumaczy twoj brak obiektywizmu i infantylne argumenty.
                    Pozdrawiam
                    • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 15:09
                      terespolska napisała:

                      > > Mowil ci o tym? :))))
                      >
                      > Twoj nick tlumaczy twoj brak obiektywizmu i infantylne argumenty.
                      > Pozdrawiam

                      Jakie ty masz argumenty? Kierujesz sie jedynie "uczuciem". Troche obiektywizmu
                      prosze.
        • derduch Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:01
          Klapieuchów? Olo mylisz się, my tu rozmawiamy o Panu Urbanie a nie o Glempie
      • ossey Re:Gratuluje samokrytyki ! 14.04.05, 18:12
      • szatek100 I o tym i o tym 14.04.05, 23:53
        Felietony Urbana najczesciej maja forme gawedy z licznymi dygresjami na rózne
        tematy


        pzdr
    • 9111951u Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:04
      Ciekawe, że o artykule swego najblizszego totumfackiego niejakiego A.Michnika o
      Ojcu Świętym nazywanym przez tego obłudnika królem ten niejaki Urban się nie
      zająknął , taki on pryncypialny !
      • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:22
        Co powiecie na to?
        Watykan jest przeciw sztucznej regulacji urodzen. Watykan jest za sztucznym
        podtrzymywaniem zycia. Jakos sie to kupy nie trzyma.
        Nawet Bog nie probowal uratowac swego Syna przed smiercia.
        • mojja Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:29
          przecież po to Jezus przyszedł na świat aby oddać życie za nas...
          • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:32
            mojja napisała:

            > przecież po to Jezus przyszedł na świat aby oddać życie za nas...

            Kwestja interpretacji.
            • mojja Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:42
              a jaka jest Twoja??
              • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:54
                mojja napisała:

                > a jaka jest Twoja??

                "Bog stworzyl nas na podobienstwo swoje".
                Staramy sie chronic nasze zycie jak najdluzej, taki jest nasz instynkt ;) Bog z
                tego samego powodu nie marnowalby zycia swego syna. Aby cos osiagnac posiadal
                lepsze srodki :)
                • mojja Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 14:57
                  to po co Jezus oddał swe życie na krzyżu??? w jakim celu?
                  • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 15:00
                    mojja napisała:

                    > to po co Jezus oddał swe życie na krzyżu??? w jakim celu?

                    Nie mial wyjscia. Rzymianie go ukrzyzowali i nie bylo nikogo kto chcialby mu
                    pomoc. Znieczulica?
                    Pozniej Czarni, aby zatuszowac swoja wine wymyslili historyjke o
                    zmartwychwstaniu. :((
                    • mojja Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 17:03
                      sorki ale ja wierzę w coś innego...
                      • pies_na_czarnych Re: Urban znów pisze o Papiezu 18.04.05, 21:11
                        mojja napisała:

                        > sorki ale ja wierzę w coś innego...

                        :o(
                        Widzisz, Czarni tak przedstawiaja fakty historyczne, ze jestes zmuszona w nie
                        wierzyc. Fakty historyczne to prawdziwe wydarzenia. Wiara stoi blizej fikcji.
                        • hydy Re: Urban znów pisze o Papiezu 19.04.05, 10:09
                          pies_na_czarnych napisała:


                          > :o(
                          > Widzisz, Czarni tak przedstawiaja fakty historyczne, ze jestes zmuszona w nie
                          > wierzyc. Fakty historyczne to prawdziwe wydarzenia. Wiara stoi blizej fikcji.

                          wiara - jak wskazuje semantyka tego słowa - zakłada istnienie rzeczy, których
                          nie można potwierdzić empirycznie, objąć umysłem, ani wytłumaczyć racjonalnie,
                          gdyż są one poza naszymi możliwościami poznania;

                          jeśli ktoś jest "wierzący", to nie może twierdzić jerdnocześnie, że
                          jest "wiedzący"
        • ossey Re: Miejmy nadzieje, ze w twoim przepadku 14.04.05, 18:15
          zmieni zdanie.
    • basia.basia Ciekawostka ... 14.04.05, 14:47
      Wczoraj spędziłam trochę czasu w bibliotece - wpadł mi do ręki "Alfabet
      Urbana", gdzie pod hasłem "Adam Michnik" znalazłam taką refleksję: "jeśli
      u nas znormalnieje to Michnik pójdzie siedzieć a ja będę wisiał".

      Hm ... Nie może mi to z głowy wyjść ...
      • verbaveritatis Re: Ciekawostka ...I kolejna! 14.04.05, 15:04
        Dzis w Sejmie poseł Nowak zrobil z trybuny piękna reklamę tygodnikowi NIE,
        ktory napisał,ze jeden z marszalkow Sejmu ma wariackie papiery i dlatego nie
        poszedł do wojska( w 1991 roku - dodaję po przeczytaniu, ale nazwiska nie
        wymieniam).
        • wuk4 a jak będzie wyglądać żałoba po śmierci Urbana? 14.04.05, 15:27
          Zastanawiam się... jestem rozdarty...

          Z jednej strony nie cierpię Urbana i wiem, że to szuja, a z drugiej strony
          wiem, że ten facet nie jest tak zupełnie głupi.
          Z jednej strony doceniam i szanuję wkład Jana Pawła II w osiągnięcia w
          dziedzinie ekumenizmu i upadku komunizmu na świecie, z drugiej - jako
          protestant patrzę na osobę papieża z dystansem i daleko mi do ceremonialnej
          żałoby. Składam tylko kondolencje katolickim współbraciom.

          Ale Urban jednak potrafi być wstrętny... Wolę łzawą żałobę w mediach niż
          chamstwo i bezceremonialne obrażanie czyichś uczuć. Zresztą - przynajmniej
          przez tydzień nie było reklam w radiu i telewizji - odjęto trochę
          zinstytucjonalizowanego kłamstwa... i całe szczęście.

          A po Urbanie to pies z kulawą nogą nie zawyje, a nie ma już co marzyć o tym,
          żeby prezenterzy telewizyjni przyodziali żałobę. Taka jest prawda. Urban
          zazdrości papieżowi pogrzebu. Kiedyś jako rzecznik rządu myślał, że jest górą,
          ale czas pokazał, kogo ludzie bardziej pokochali...
          • joannabarska Jerzy Urban - genialny skandalista! 14.04.05, 16:03
            Pleciesz bzdury "wuku4". Urban pisal,ze nawet jego watrobę mogą po smierci psy
            skonsumować.Urban na swoj sposób lubi popularnosc,chce byc po prostu
            skandalistą i to mu wychodzi,bo równych jemu trudno znalezć. "Wuk4" pisze o
            Urbanie, ze "ten facet nie jest tak zupelnie głupi". "Wuku4",on bywa genialny w
            swych poomysłach, czego o Tobie,choc jestes protestantem (cenie te wiarę)
            powiedziec nie mogę.
            • wuk4 Re: Jerzy Urban - genialny skandalista! 14.04.05, 16:32
              Taak? No nie wiem, w takim razie pewnie jesteś powierniczką sekretów Urbana,
              skoro wiesz, co mu w duszy gra. Ja doceniam (czasem) jego humor, ale nie mam do
              niego szacunku. I podchodzę z ostrożnością do jego tekstów, bo wiem, że
              napisanie kłamstwa to dla niego żaden problem - tej dziedzinie jest
              rzeczywiście mistrzem. A że mu się udaje czasem powiedzieć coś celnego to inna
              sprawa. Musiałbym jednak kilka mocnych drinków wypić, żebym doszedł do takiej
              fazy, w której mógłbym go nazwać "genialnym". No ale cóż - widać i on ma grupę
              swoich wielbicieli/wielbicielek - nie chce być gorszy od świra Rydzyka...
              • joannabarska Re: Jerzy Urban - genialny skandalista! 14.04.05, 18:43
                Oj Ty,"wuku4"...Ja powierniczka sekretów Urbana? Jak, skoro go nie znam,ale
                wiele czytalam jego felietonów,a takze przedtem te rózne kryminalki
                wymyslone,ale czasem do perfekcji i podpisywane "Kibic".W duszy mu zapewne nic
                nie gra,bo nie wierzy w życie pozagrobowe,co jeszcze nie jest w Polsce karalne.
                Pić Ci nie zabraniam, ale stawiac nie mam zamiaru. Na zdrowie, nie ubliżaj
                jednak mistrzowi pióra stawiajac go obok Rydzyka, bo to o Tobie wydaje mizerne
                świadectwo. A własciwie mówi o Twym nieuctwie, a moze po prostu - niewiedzy. To
                jak porównanie grzyba do samolotu ponaddżwiękowego!
            • mojja Re: Jerzy Urban - genialny skandalista! 14.04.05, 17:06
              nom....chamstwo i skandale zawsze przyciągało uwagę ludzi, ale nie wiem czy
              jest to powod do dumy...
            • ossey Re: Masz racje Urban to mistrz chamstwa 14.04.05, 18:22
              i bezczelnosci. Klasyczny anty autorytet i teraz wiem skad czerpiesz wiedze o
              otaczjacym nas swiecie- gratuluje wyboru.
          • jeremiaszpolak Urban po smierci? 19.04.05, 10:58
            Urba musi teraz sie zastanowic nad forma pochowku swoego cielska. Odradzalbym
            mu wszelkiego rodzaju trwale budowle - bo kazdego dnia bedzie mial na sobie
            czyjas kupe. Gdob Urabana nie powinien istniec, dla zachowania estetyki ( ktory
            cmentarz go przyjmie?) A nawe jak go pryzjmie, to bedzie miala administracja
            nieustanne klopoty. Dlatego radze Urbanowi, zeby juz dzis zapisla w ostatniej
            wolui, ze powinien byc spalony i rozsypany gdzies na wietrze. Niech nie
            pozostanie po nim zaden slad. Rodzina zawsze moze mu zapalic ogarek w
            najblizszym burdelu
    • polimerr Re: Urban znów pisze o Papiezu 14.04.05, 15:40
      Filozofia. Ja bym chętnie poczytał ile prawdopodobnie zarekwirowano by noży i
      butelek wódki podczas pogrzebu, czy marszu białego...
    • palnick Papież wrażliwy na biedę. 14.04.05, 16:48
      Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz;

      JPII zwalczał teologię wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej, czyli tzw. Kościół
      ubogich, który odżegnuje się od bogatych, a działa w imieniu i na rzecz
      ubogich. To wskutek interwencji Rzymu zostało wstrzymane działanie
      programu "Słowo i Życie" Stowarzyszenia Zakonników Ameryki Łacińskiej, którego
      celem była "alfabetyzacja biblijna" prowadzona z perspektywy ludzi ubogich.
      Cóż, Kościół nie raz wzbraniał dostępu wiernym do "Pisma Świętego", czy Jan
      Paweł II zamierza wpisać się w tę tradycję? Karol Wojtyła, jako gorący
      antykomunista, nie potrafił trzeźwo oceniać faktów - duchowni, którzy stawali w
      obronie biedoty, byli dla niego marksistami, czyli zwolennikami komunizmu,
      czyli wrogami. Posądzanie tego ruchu, "w którym wiara i sprawiedliwość
      społeczna łączą się w jednej gorącej pasji" (Valli, La Republica), o ciągoty
      marksistowskie, jest jednak niesprawiedliwe. Jak pisze Matthias Mettner: "Jest
      to zarzut z gruntu fałszywy nie tylko w swej ogólnej formie. Zarzuty o marksizm
      to oszczerstwo dla Kościoła wyzwolenia, jeśli zważyć najistotniejszą dla niego
      sprawę - "pierwszoplanowy wybór na rzecz ubogich", jego wiarę, że Bóg jest
      przede wszystkim po stronie uciemiężonych i objawia się w obliczach ludzi
      ubogich, podkreślenie "ewangelizacyjnego potencjału", jaki stanowią ubodzy dla
      Kościoła, profetyczną analizę i obwinienie kapitalistycznego systemu
      gospodarczego o miliony przypadków śmierci głodowej, o masową nędzę i krzyczącą
      niesprawiedliwość (...) W okresie posoborowym te siły w Kościele, które się
      angażowały po stronie sprawiedliwości społecznej i praw człowieka, mogły się
      powoływać na najwyższy autorytet kościelny. "Uległo to zmianie - ku
      nieskrywanej radości wojskowych - z chwilą objęcia urzędu przez Jana Pawła II i
      powołania kardynała Ratzingera na prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Teraz
      wrogowie społecznie zaangażowanych sił w Kościele sami się powołują na
      najwyższy urząd nauczycielski Kościoła""

      Warto wspomnieć choćby o sprawie Arnulfa Romero. Przybył on do Watykanu
      niedługo po obiorze Karola Wojtyły na stanowisko papieża, aby prosić go o pomoc
      i poparcie, "przybywał z kraju nękanego wojną domową, groziła mu śmierć i
      bardzo chciał wytłumaczyć Karolowi Wojtyle wybranemu na papieża pół roku
      wcześniej, że reżim salwadorski ponosi winę za wiele krzywd i zbrodni, między
      innymi za zamordowanie księdza Octavia Ortiza. "Zabili go mówiąc, że jest
      partyzantem" - wyjaśniał Romero papieżowi owego dnia i pokazał mu zdjęcie
      zamordowanego kapłana. Odpowiedź była sucha: "A może nim był?" Romero przyniósł
      grubą teczkę materiałów na ten temat. Ale Wojtyła go powstrzymał: "Nie mam
      czasu na czytanie tylu papierów". Zachęcił Romero przede wszystkim, by
      utrzymywał on lepsze stosunki z oligarchicznym rządem (na żołdzie "14 rodzin").
      A Romero przybył, by ujawnić jego nieprawości." (Valli, La Republica, 13 maja
      2001: Kto rządzi za Spiżową Bramą). Rok później Romero zginął od salwy karabinu
      maszynowego w czasie mszy, trzymając uniesioną hostię... Zabili go ci, z
      którymi Karol Wojtyła nakazał bratanie. W Salwadorze oraz wśród zwolenników
      teologii wyzwolenia na całym świecie uznawany jest de facto za świętego
      męczennika. Mimo tego Watykan czynił nieskończone przeszkody aby nie stał się
      on świętym. Papież nie wyraził słowa skruchy, bowiem zależało mu przede
      wszystkim aby "wyrwać z korzeniami "teologię wyzwolenia", która była inspiracją
      dla znacznej części kleru w Ameryce Łacińskiej i widział w Oscarze Arnulfo
      Romero wyraziciela tej tendencji skażonej, według niego, marksizmem. Papież
      opierał się na własnych przekonaniach (a także uprzedzeniach) i informacjach
      przekazywanych mu przez watykańską biurokrację." (Valli). Proces beatyfikacyjny
      rozpoczął się w 1994 r. W międzyczasie zdążono wyświęcić założyciela Opus Dei.
      Kościół latynoamerykański odbiera to bardzo żywo, "rana spowodowana przez
      sprawę Romero jest głęboka, bolesna i jeszcze nie zabliźniona" (Valli)

      Jan Paweł II rozbija obóz teologii wyzwolenia przede wszystkim obsadzając
      odchodzących biskupów powolnymi sobie (Opus Dei), potępiającymi poglądy
      większości latynoamerykańskiego Kościoła, tym samym "niweczy jedność całego
      kontynentu realizowaną przez siebie polityką nominacji" (Rik Deville, "Ostatnia
      dyktatura..."). Dziś, z dłuższej perspektywy czasu, nawet katolicy przyznają,
      że papież się pomylił, że uczynił o jeden krok za daleko w swym
      antykomunistycznym zapale. Jak pisze Agnieszka Zakrzewicz na łamach Polityki
      (nr 52/2000): "Nie zrozumiał w porę, że iberoamerykańska utopia komunistyczna
      nie ma nic wspólnego z reżimami bloku komunistycznego, że jest również głosem
      zniewolonych mas, które tam walczyły z dyktaturami prawicowymi. Dzisiaj, kiedy
      wspólnoty ewangeliczno- rewolucyjne nie są już tak silne i przede wszystkim
      uzbrojone, nie tylko papież, ale i biskupi latynoamerykańscy zdają sobie
      sprawę, że w teologii wyzwolenia było przysłowiowe ziarno prawdy".
      • dupekzoledny Re: Papież wrażliwy na biedę. 14.04.05, 17:49
        dla wojtyły najwazniejszym było to że majątki pozostały przy bogatych a nędza
        dalej mieszka w slumsach.dla niego niewazna była nędza milionów.-wazne było ze
        trąciło coś marksizmem.ohyda.
        • mojja Re: Papież wrażliwy na biedę. 14.04.05, 17:52
          chyba nie wiesz co piszesz...żałosne
        • wolej5 Re: Papież wrażliwy na biedę. 14.04.05, 18:32
          dupekzoledny napisał:

          dla wojtyły najwazniejszym było to że majątki pozostały przy bogatych a nędza
          dalej mieszka w slumsach.dla niego niewazna była nędza milionów.-wazne było ze
          trąciło coś marksizmem.ohyda.

          Zaslugujesz na swoj nick i szybki kontakt z psychiatra...
      • szatek100 Re: Papież wrażliwy na biedę. 15.04.05, 00:05
        To bardzo ciekawe , co piszesz .Zawsze zastanawiałem się jaki NAPRAWDE był
        Wojtyła.Nie wierzę , ze prywatnie był tak wsopaniały , jak go kreuja....

        pzdr
        • palnick Re: Papież wrażliwy na biedę. 18.04.05, 19:13
          szatek100 napisał:

          > To bardzo ciekawe , co piszesz .Zawsze zastanawiałem się jaki NAPRAWDE był
          > Wojtyła.Nie wierzę , ze prywatnie był tak wsopaniały , jak go kreuja....
          >
          > pzdr
          ---------------
          Zobaczysz, że z upływem lat będzie coraz cudowniejszy :)

          pozdr.
    • verbaveritatis Technika decyduje 18.04.05, 21:54
      Ten tekst red.Urbana jest tu po raz drugi. Urban nie mógl zamiescic go w
      numerze ukazującym sie w poniedzialek, skoro Jan Paweł II zmarł w sobotę.
      Odczekał tydzień z koniecznosci (sprawa techniki druku jedynie).A jego pogląd
      na pontyfikat Jana Pawła II jest znany od dawna,jeśli ktos czyta "NIE".PS.
      Oczywiscie o dzien Urban mógł opoznic wydanie swego pisma z komentarzem,ale
      widocznie uznał,ze nie ma takiej potrzeby. Nie mniej ow komentarz zamiescił
      zaraz w internecie.
    • podbipietka Znani wielcy dyktatorzy robili za uosobienia cnot, 19.04.05, 04:25
      lagodnosci, skromnosci, czesto niesmiale z natury, uczuciowe...


      "Papież ogłaszał prawdy szlachetne, wzniosłe, natchnione, zawsze ładnie
      brzmiące. Nie męczył wiernych zmuszaniem ich do myślenia. Moim zdaniem nigdy
      nie powiedział niczego, co byłoby oryginalne i ciekawe. (...)
      Papież stanowi wielkość sztukowaną, napompowaną przez kult, którym go
      otoczono, nadymaną przez cmokierów."

      Jak wiec pogodzic charakter naszkicowany na wstepie z osobowoscia zadna
      wielkosci, slawy i rozglosu? Ludzie skromni i wstydliwi nie godza sie na
      stawianie im pomnikow za zycia. A moze nie byl to juz papiez... Moze to juz
      byla Dwojca?!
    • zytkapitka Re: Urban znów pisze o Papiezu 19.04.05, 11:23
      Zabrac olowek i ukarac
      • palnick Re: Urban znów pisze o Papiezu a ksiądz mówi :) 19.04.05, 14:27
        zytkapitka napisała:

        > Zabrac olowek i ukarac
        ------------------
        To już zrobili z jednym księdzem, który miał odwagę powiedzieć to co ja tu
        piszę :)
        ----------------
        Ksiądz ukarany za krytykę Papieża

        PAP za "Rzeczpospolitą" 19-04-2005, ostatnia aktualizacja 19-04-2005 07:12

        PRZEGLĄD PRASY. Zakaz kontaktów z mediami i prowadzenia wykładów dostał od
        prowincjała jezuita ks. Stanisław Obirek za krytykę papieża -
        informuje "Rzeczpospolita".

        W wywiadzie dla belgijskiego "Le Soir" udzielonym dwa dni po śmierci papieża,
        ks. Obirek mówił, że Jan Paweł II zachowywał się "trochę jak proboszcz
        wiejskiej parafii", wymagając nade wszystko od swoich współpracowników porządku
        i dyscypliny, a teologom katolickim "groził palcem".

        Obirek twierdził, że "pod wieloma względami ten papież był paradoksalny (...).
        Dla rzeczników kultury nowoczesnej (...) jego nauczanie było pełne niezwykle
        irytujących elementów". Zdaniem jezuity w efekcie "powstał obraz katolicyzmu
        egzotycznego, niemal kuriozalnego dla tych, którzy myślą w kategoriach
        cywilizacji"

        Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" od poglądów ks. Obirka zdystansował się
        jego prowincjał, ks. Krzysztof Dyrek S.J. Ukarał on jezuitę upomnieniem i
        zakazał wypowiadania się w prasie, radiu i telewizji. Ks. Obirek nie może też
        prowadzić wykładów w jezuickiej Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej
        Ignatianum.
    • pankasztelan Re: Urban znów pisze o Papiezu 19.04.05, 16:02
      A co tu sie spodziewac od starego komucha jakim jest Urban. Oto krotka notka o
      nim, znaleziona na stronie polskaludowa.com/biografie
      "Jerzy URBAN, pseudonim Kibic, urodził się w 1933 r. Dziennikarz, felietonista,
      satyryk. W latach 1955–57 redaktor „Po prostu”, 1961–81 kierownik działu
      krajowego „Polityki”. Rzecznik prasowy rządu w latach 1981–89. Autor
      napastliwych kampanii propagandowych. "
      Czy jeszcze trzeba cos dodawac?
    • zytkapitka panie kasztelanie 19.04.05, 16:31
      dodaj jeszcze ze lubi gorzalke,dziewczynki,chcial ratowac nowojorskich
      bezdomnych , jest bogaty,wydaje szmatlawca a jego inteligencja przewyzsza twoja
      o kilka pieter.
      • pankasztelan Re: panie kasztelanie 19.04.05, 16:42
        nie wiem co miales na mysli piszac o tej inteligencji, ale mnie uspakaja to, ze
        przynajmniej nie mysle po komuszemu. Poza tym skad ta nowinka o nowojorskich
        bezdomnych?
        • maaac Re: panie kasztelanie 19.04.05, 17:02
          > nie wiem co miales na mysli piszac o tej inteligencji, ale mnie uspakaja to,
          ze
          >
          > przynajmniej nie mysle po komuszemu.
          Niestety Urban jest jednym z najinteligentniejszych Polaków, co wcale nie
          świadczy że jest dobrym człowiekiem.
          Co do myslenia po komuszemu - nie wiem jak ty ale jest sporo ludzi w Polsce
          twierdzących to samo a opowiadających takie lewicowe brednie ze ha.
          > Poza tym skad ta nowinka o nowojorskich
          > bezdomnych?
          Nie wiesz? Ile ty masz lat człowieku?
          Przy okazji jak się nazywał Polak, który był wtedy burmistrzem bodajże
          Manhatanu. Był z nim całkiem interesujący wywiad w reżimowej TV.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka