basia.basia
14.04.05, 17:13
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050413/publicystyka/publicystyka_a_1.html
Zgadzam się diagnozą tej pani. Mam podobne odczucia - starano się w całej
tej kampanii antylustracyjnej przedstawić ofiary jako katów i na odwrót.
Na dodatek ofiary oraz tych, którzy się domagają elementarnej sprawiedliwości
i prawdy pomawiano o wszystko co najgorsze. Całe szczęście społeczeństwo nie
jest skłonne kierować się sądami tzw. autorytetów, bo doskonale wyczuwa
wszelki fałsz, odróżnia czarne od białego i wie, że grzechem jest "mówienie
fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu".