Dodaj do ulubionych

Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale

26.06.02, 19:10
Polskie szpitale to niczym mordownie - nikt nie dba o pacjenta. Brud, fatalna
opieka, itd. Prywatyzacja opieki zdrowotnej to jedyne co uzdrowi stan naszych
szpitali. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: *.vic.bigpond.net.au 27.06.02, 04:08
      ix napisał(a):

      > Polskie szpitale to niczym mordownie - nikt nie dba o pacjenta. Brud, fatalna
      > opieka, itd. Prywatyzacja opieki zdrowotnej to jedyne co uzdrowi stan naszych
      > szpitali. Co wy na to?
      K: Niezly pomysl. Tyle, ze wtedy 90% Polakow nie byloby stac na leczenie
      szpitalne... Ale reszta mialaby poziom zachodnioeuropejski.
      Bo chyba nie masz na mysli pseudoprywatyacji, czyli szpitale niby
      prywatne, ale zyjace z dotacji z budzetu?
      • Gość: galatea Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 27.06.02, 16:25
        Mylicie sie, drodzy "krajowi" Polacy sadzac, ze co prywatne to musi byc lepsze.
        Zreszta dotychczasowe doswiadczenia z polskiej prywatyzacji dosyc dokladnie
        pokazuja, ze tak nie jest. A co do prywatnych szpitali - ja mam szczescie
        pracowac w panstwowym, we Francji i mam skale porownawcza i smialo moge Wam
        powiedziec: im mniej prywatnych szpitali a wiecej panstwowych, dobrze
        prowadzonych tym lepiej i dla pacjenta i panstwa.
        U nas w prywatnych klinikach koszt leczenia jest refundowany przez kasy chorych
        tak samo jak w placowkach publicznych. A pacjenci maja moze przyjemniejsze
        otoczenie, firaneczki, obrazeczki, czy ja wiem co, ale na pewno nie lepsza
        obsluge medyczna. Dowod? Skomplikowane przypadki I TAK TRAFIAJA W OSTATECZNYM
        ROZRACHUNKU DO SZPITALIU "PUBLICZNYCH3 " NA CITO3" KIEDY TRZEBA RATOWAC CHOREGO
        W SYTUACJI NAGLEGO POGORSZENIA CZY KOMPLIKACJI. To wlasnie w
        placowkach "publicznych sa najlepsi specjalisci i praca w takowej to prestiz i
        zaszczyt i powod do dumy. I moze od tego by nalezalo zaczac reformowanie
        polskiej sluzby zdrowia - by placowki panstwowe mogly dla siebie zdobywac
        najlepszych, dawaly im godziwe warunki pracy i godziwa place....ale to chyba
        utopijna mrzonka - za bardzo jestescie zniecheceni do tego co "panstwowe", wiec
        niejako "niczyje" i za wielki urok ma jeszcze samo slowo "prywatny". Zycze Wam,
        byscie nie spostrzegli sie poniewczasie, jak bardzo sie tym prywatnym
        rozczarowaliscie.
        A dla ciekawych adres strony mojego szpitala: www.chu-angers.fr
        • Gość: Piotrek Racja IP: 207.30.78.* 27.06.02, 16:51
          Z tego co słyszałem z b. wiarygodnego źródła tak właśnie działają szpitale w W-
          wie. Niemal każda komplikacja przewożona jest do szpitala publicznego, prywatne
          zajmują się li tylko wystawianiem rachunków za leczenie złamanego paznokcia.
          Ale, skoro są idioci co płacą niemało za to to .... czemu nie?
          • Gość: Hania Re: Racja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 16:55
            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > Z tego co słyszałem z b. wiarygodnego źródła tak właśnie działają szpitale w W-
            > wie. Niemal każda komplikacja przewożona jest do szpitala publicznego, prywatne
            >
            > zajmują się li tylko wystawianiem rachunków za leczenie złamanego paznokcia.
            > Ale, skoro są idioci co płacą niemało za to to .... czemu nie?

            Tak jest np. z prywatnymi klinikami polozniczymi w Warszawie. Czaruja po roznych
            gazetach opowiesciami o porodzie z mezem, o porodzie w wannie i innych cudach na
            kiju, a jak tylko cos zaczyna sie komplikowac, wsadzaja w karetke i wioza do
            najblizszego panstwowego.
            • Gość: Piotrek Re: Racja IP: 207.30.78.* 27.06.02, 17:09
              Nie od dziś wiadomo że kasę robi się na idiotach. Ja nie byłem z żoną na
              żadnych szkołach rodzenia itp. kursach, nie dałem nikomu łapówki. Efekt: żona
              urodziła bez problemów (pierwszy raz) wspaniałego syna w państwowym szpitalu
              wolskim.

              Z innej beczki: słyszałaś taki warszawski numer?:
              1. małżeństwo "młodych profesjonalistów" z W-wy aby nie przerwać "nieustającego
              pasma sukcesów" idzie do prywatnej kliniki na różne badania m.in. spermy.
              Diagnoza i zalecenia: specjalne odżywianie co by plemniki były bardziej ruchawe
              i pewnie piękniejsze? itp. Dodatkowo dokładnie ustawiona godzina stosunku aby
              owe plemniki i nie tylko były w znakomitej kondycji.
              2. "stała opieka" tej prywatnej kliniki, czyli stale wystawiane rachunki ;-)
              3. poród upośledzonego dziecka
              4. proces z kliniką o "niewywiązanie się"
              Nie dość że wybulili kupę kasy na lekarzy to teraz mają wydatki na prawników.

              Idioci naprawdę są na świecie, naprawdę.
              • Gość: Hania Re: Racja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 17:13
                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                > Nie od dziś wiadomo że kasę robi się na idiotach. Ja nie byłem z żoną na
                > żadnych szkołach rodzenia itp. kursach, nie dałem nikomu łapówki. Efekt: żona
                > urodziła bez problemów (pierwszy raz) wspaniałego syna w państwowym szpitalu
                > wolskim.
                >
                > Z innej beczki: słyszałaś taki warszawski numer?:
                > 1. małżeństwo "młodych profesjonalistów" z W-wy aby nie przerwać "nieustającego
                >
                > pasma sukcesów" idzie do prywatnej kliniki na różne badania m.in. spermy.
                > Diagnoza i zalecenia: specjalne odżywianie co by plemniki były bardziej ruchawe
                >
                > i pewnie piękniejsze? itp. Dodatkowo dokładnie ustawiona godzina stosunku aby
                > owe plemniki i nie tylko były w znakomitej kondycji.
                > 2. "stała opieka" tej prywatnej kliniki, czyli stale wystawiane rachunki ;-)
                > 3. poród upośledzonego dziecka
                > 4. proces z kliniką o "niewywiązanie się"
                > Nie dość że wybulili kupę kasy na lekarzy to teraz mają wydatki na prawników.
                >
                > Idioci naprawdę są na świecie, naprawdę.

                Straszne... Brrr....
                A moge z ciekawosci zapytac, w ktorym wolskim szpitalu? Przeprowadzamy wlasnie
                rekonesans wsrod znajomych, ktorzy juz "rodzili", bo za jakis czas pewnie trzeba
                bedzie sie na cos zdecydowac :) Duzo dobrego slyszalam o szpitalu Ksieznej Anny
                Mazowieckiej na Karowej.
                O szkolach rodzenia juz co nieco slyszalam - wyciaganie kasy za NIC. Pani
                prowadzaca wziela od moich znajomych chyba 500 zl za to, ze bedzie przy porodzie
                a pozniej nauczy ich robic gimnastyke niemowleca. Zgadnij, czy byla przy porodzie
                i pokazala sie po?...

                Pozdrawiam.
                • Gość: Piotrek Re: Racja IP: 207.30.78.* 27.06.02, 17:19
                  Pewnie że można spytać: w szpitalu przy Centrum Zdrowia Matki i Dziecka - czy
                  jakoś tak. Szpital jest zdaje się na ulicy Kasprzaka.
                  • Gość: Hania Re: Racja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 17:26
                    Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                    > Pewnie że można spytać: w szpitalu przy Centrum Zdrowia Matki i Dziecka - czy
                    > jakoś tak. Szpital jest zdaje się na ulicy Kasprzaka.

                    Wiem - tez o nim duzo dobrego slyszalam. Dzieki :)
                • Gość: Piotrek Re: Racja IP: 207.30.78.* 27.06.02, 17:23
                  Gość portalu: Hania napisał(a):

                  > O szkolach rodzenia juz co nieco slyszalam - wyciaganie kasy za NIC. Pani
                  > prowadzaca wziela od moich znajomych chyba 500 zl za to, ze bedzie przy porodzi
                  > e
                  > a pozniej nauczy ich robic gimnastyke niemowleca. Zgadnij, czy byla przy porodz
                  > ie
                  > i pokazala sie po?...

                  Z góry zakładam że nie. Skoro już wzięła kasę to po cholerę miała przychodzić?
                  Czasem śmieszy mnie ludzka głupota, mamy wielu takich w naszym (k)raju. Tego nie
                  brakuje.
                  • Gość: Hania Re: Racja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 17:31
                    Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                    > Gość portalu: Hania napisał(a):
                    >
                    > > O szkolach rodzenia juz co nieco slyszalam - wyciaganie kasy za NIC. Pani
                    > > prowadzaca wziela od moich znajomych chyba 500 zl za to, ze bedzie przy po
                    > rodzi
                    > > e
                    > > a pozniej nauczy ich robic gimnastyke niemowleca. Zgadnij, czy byla przy p
                    > orodz
                    > > ie
                    > > i pokazala sie po?...
                    >
                    > Z góry zakładam że nie. Skoro już wzięła kasę to po cholerę miała przychodzić?
                    > Czasem śmieszy mnie ludzka głupota, mamy wielu takich w naszym (k)raju. Tego ni
                    > e
                    > brakuje.

                    Zgadles!
              • Gość: Kagan Re: Racja IP: *.vic.bigpond.net.au 28.06.02, 03:16
                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                > Nie od dziś wiadomo że kasę robi się na idiotach. Ja nie byłem z żoną na
                > żadnych szkołach rodzenia itp. kursach, nie dałem nikomu łapówki. Efekt: żona
                > urodziła bez problemów (pierwszy raz) wspaniałego syna w państwowym szpitalu
                > wolskim.
                > Z innej beczki: słyszałaś taki warszawski numer?:
                > 1. małżeństwo "młodych profesjonalistów" z W-wy aby nie przerwać "nieustającego
                > pasma sukcesów" idzie do prywatnej kliniki na różne badania m.in. spermy.
                > Diagnoza i zalecenia: specjalne odżywianie co by plemniki były bardziej ruchawe
                > i pewnie piękniejsze? itp. Dodatkowo dokładnie ustawiona godzina stosunku aby
                > owe plemniki i nie tylko były w znakomitej kondycji.
                > 2. "stała opieka" tej prywatnej kliniki, czyli stale wystawiane rachunki ;-)
                > 3. poród upośledzonego dziecka
                > 4. proces z kliniką o "niewywiązanie się"
                > Nie dość że wybulili kupę kasy na lekarzy to teraz mają wydatki na prawników.
                > Idioci naprawdę są na świecie, naprawdę.
                K: Szczegolnie wsrod tzw. "mlodych profesjonalistow". To juz jest szczyt
                glupoty i naiwnosci. Im to dopiero mozgi wyprano. Tzw. aktyw ZMS z czasow
                PRL to przy ich szczyt intelektu i samodzielnego myslenia... ;)


            • Gość: Kagan Re: Racja IP: *.vic.bigpond.net.au 28.06.02, 03:21
              Gość portalu: Hania napisał(a):
              Gość portalu: Piotrek napisał(a):
              Z tego co słyszałem z b. wiarygodnego źródła tak właśnie działają szpitale
              w W-wie. Niemal każda komplikacja przewożona jest do szpitala publicznego,
              prywatne zajmują się li tylko wystawianiem rachunków za leczenie złamanego
              paznokcia. Ale, skoro są idioci co płacą niemało za to to .... czemu nie?
              Tak jest np. z prywatnymi klinikami polozniczymi w Warszawie. Czaruja po
              roznych gazetach opowiesciami o porodzie z mezem, o porodzie w wannie i innych
              cudach na kiju, a jak tylko cos zaczyna sie komplikowac, wsadzaja w karetke i
              wioza do najblizszego panstwowego.
              K: W Australii zrobili to jeszcze cwaniej! Prywatne szpitale sa w tych samych
              budynkach co panstwowe, korzystaja z tych samych sal operacyjnych czy oddzialow
              intensywnej opieki. Roznica tylko taka, ze na panstwowej sali pacjent placi
              extra za ogladanie telewizji, a na prywatnej ma to wliczone do rachunku...
              I wciaz sa idioci, co placa za tzw. prywatne leczenie, mimo ze taka sama opieke
              medyczna, jak nie lepsza, maja de facto za darmo (wliczone do podatku,
              dla bezrobotnych, emerytow itp. za darmo) w systemie Medicare...
        • Gość: Gringo Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: *.proxy.aol.com 27.06.02, 19:57
          Ty chyba mocno przesadzasz ! Byc moze ten publiczny szpital, w ktorym pracujesz
          jest jakis nadzyczajny ! Ludzie we Francji maja na ogol lepsze zdanie o
          prywatnych niz panstwowych szpitalach i wcale nie jest prawda, ze lepsza kadra
          jest w tych ostatnich.Francja posiada jeden z najlepszych na swiecie system
          opieki zdrowotnej ale za wizyte u wybitnego specjalisty trzeba slono placic,
          duzo wiecej niz zwraca za to ubezpieczalnia. Polsce potrzebna jest konkurencja
          w lecznictwie jak w kazdej innej dziedzinie. Moze za 100 lat dorowna obecnej
          Francji?
          • Gość: Piotrek Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: 207.30.78.* 27.06.02, 20:16
            Gość portalu: Gringo napisał(a):

            > duzo wiecej niz zwraca za to ubezpieczalnia. Polsce potrzebna jest konkurencja
            > w lecznictwie jak w kazdej innej dziedzinie. Moze za 100 lat dorowna obecnej
            > Francji?

            Oczywiście, nikt nie neguje konkurencji - mało tego jest b.potrzebna! Ale
            skończmy z mitem że prywatna opieka jest bardziej fachowa. Owszem jest milsza,
            ale z poważnym zabiegiem/chorobą tam bym nie poszedł.
            • Gość: Anex Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: *.proxy.aol.com 27.06.02, 21:16
              Ja nie robie zadnych mitow. Mowie tylko o koniecznosci zdrowej konkurencji i
              rownego traktowania prywatnych i panstwowych uslug medycznych tzn. wprowadzenia
              zasady zwracania przez panstwo kosztow leczenia zarowno w panstwowych jak i
              prywatnych lecznicach. Polskie zroznicowanie sprzyja istnieniu lapowkarstwa,
              napiwkarstwa i wszelkiego rodzaju innej demoralizacji sluzby medycznej.
              • Gość: Piotrek Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: 207.30.78.* 27.06.02, 21:35
                Nie przesadzaj, nie jest tak źle ze służbą medyczną.
                Narzekasz na łapówkarstwo.... no przecież do cholery jak ludzie przynoszą
                pieniądze, to co? Nie brałbyś?, nie mów nie, bo nie uwierzę....
                Pacjenci są winni wychowania lekarzy w łapówkarstwie, nikt więcej. Gdyby
                chcieli to ukrócić to jaki problem przy obecnej technice wziąść miniaturową
                kamerę, magnetofon i nagrać lekarza co bierze. Co za problem?, a skoro dają to
                się na to godzą, ci co się nie godzą (jak ja) po prostu nie dają. Czego tak Cię
                boli dawanie łapówek?


                Pozdrawiam
                Piotrek
                • Gość: Anex Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: *.ipt.aol.com 27.06.02, 21:47
                  Wierzysz w cudowna moc slowa i w mit wychowania spoleczenstwa dzieki niemu ? Ja
                  nie. Ja wierze tylko w dobra organizacje i w dobre przepisy prawne wykluczajace
                  indywidualne widzimisie i przejete czasem z niedobrych tradycji zasady.
              • Gość: Prezes Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: *.ces.clemson.edu 28.06.02, 00:27
                Gość portalu: Anex napisał(a):

                > Ja nie robie zadnych mitow. Mowie tylko o koniecznosci
                zdrowej konkurencji i
                > rownego traktowania prywatnych i panstwowych uslug
                medycznych tzn. wprowadzenia
                >
                > zasady zwracania przez panstwo kosztow leczenia zarowno
                w panstwowych jak i
                > prywatnych lecznicach.

                a dlaczego panstwo ma zwracac koszty leczenia ?
                Czy nie lepiej by robily to firmy ubezpieczeniowe ?

                >Polskie zroznicowanie sprzyja istnieniu lapowkarstwa,
                > napiwkarstwa i wszelkiego rodzaju innej demoralizacji
                >sluzby medycznej.

          • Gość: galatea Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 27.06.02, 23:13
            Wejdz sobie na strone tego "nadzwyczajnego" szpitala - powtarzam adres: www.chu-
            angers.fr
            Jest on ni mniej ni wiecej taki jak 90 i pare innych CHU, ma swoje problemy,
            wolelibysmy miec wiecej pieniedzy, PERSONELU, sprzetu, czasu - ale nie mamy i
            zyjemy. A wiesz kto wyzej ceni sobie prywatne kliniki? Przede wszystkim ludzie
            starsi, ktorym ciagle wydaje sie, ze za pieniadze mozna sobie kupic wszystko,
            nawet zdrowie. Co do kosztow leczenia: za prywatna konsultacje placisz niewiele
            ponad 25 euro (150 FF) i jest ona TAK SAMO REFUNDOWANA przez Sécurite Sociale.
            Co do kosztow leczenia to musialabym tu zrobic przydlugawy wyklad. Jesli ktos
            ma, a przewaznie wszyscy trzezwo myslacy maja tzw "mutuelle" (dodatkowe
            prywatne ubezpieczenie) to koszty maja pokryte nie tylko w 100% ale "z
            nawiazka" (pozwalajaca oplacic opieke nad dzieckiem na czas hospityalizacji
            matki, pomoc domowa na czas rekonwalescencji itepe itede) A ludzie, ktorzy nie
            mieli do niedawna nawet "Sécu" (margines spoleczny, imigranci "niezupelnie"
            legalni) teraz sa onjeci specjalnym systemem ubezpieczeniowym i maja identyczne
            jak wszyscy ubezpieczeni prawo do leczenia wlacznie z wyborem lekarza i
            placowki.
            Zycze Polsce i Polakom takiego jak "u mnie" systemu opieki zdrowotnej. Ale
            najpierw nalezalo by im zyczyc, by mieli dochody pozwalajace oplacac rownie
            duza skladke na ubezpieczenie zdrowotne. Wiem, ze Wasza jest dla przewazajacej
            czesci populacji az nazbyt wysoka. Wiec nie w "prywatnosci" czy "publicznosci"
            nalezy upatrywac problemu, ale w wysokosci dochodu narodowego i mozliwosci
            pokrywania z niego wydatkow na system panstwowy. Jednak moja dziedzina nie jest
            ekonomia tylko anestezjologia, wiec wybacz, na ekonomiczne bolaczki zwlaszcza w
            skali panstwowej lekarstwa nie znam. Zapraszam na strone "mojego" C(entre)Hospi-
            talier) U(nivérsitaire). Jesli kogos "neka" pytanie: jakim cudem ona sie tam
            znalazla - odpowiedz jest prosta: skonczylam medycyne juz we Francji. No
            i ...Polak potrafi
        • Gość: ariel Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: *.15.vie.surfer.at 27.06.02, 23:32
          Bzdura kompletna. ZADNA prywatyzacja niczego nie uratuje, a najmniej
          szpitalnictwo lacznie z cala sluzba zdrowia. W Polsce nalezy uzdrowic sektor
          panstwowy, obwarowac go prawem, konsekwentnie egzekwowac litere parwa w
          stosunku do wszystkich obywateli i instytucji tak samo (zasada rownosci!), a
          wtedy i pieniadze znajda sie na inwestycje w sektorze panstwowym. Sprawna
          sluzba zdrowia jest jednym z najwazniejszych filrow (obok sluzby
          bezpieczenstwa, administracji kazdego stopnia i szkolnictwa) sprawnie
          funcjonujacego, demokratyczunego i na zasadach panstwa prawa zbudowanego
          spoleczenstwa. ZADNE szpitalnictwo prywatne nie jest w stanie sprostac swojemu
          zadaniu w skali calego spoleczenstwa, objac cale spoleczenstwo opieka
          zdrowotna, socjalna, psychologiczna, penitencjalna itp... Malo tego, wizytowka
          poziomu majatkowego kazdego spoleczenstwa jest sektor panstwowy a nie
          prywatny... obok ktorego moga sobie istniec prywatne ambulatoria czy kliniki,
          ale ich zadanie i ich klijeci to tylko znikoma czesc spoleczenstwa. Dlatego
          nie moga byc one wykladnikiem relewantny w skali krajowej. Nasz biedny,
          zubozaly sektor panstwowy nigdy nie zostanie uratowany przez sektor prywatny!
          Jesli ktos tak mysli, jest durniem i fantasta... mam nadzieje, ze minister
          zdrowia do tak glupiej i spolecznie szkodliwej restrukturyzacji nie dopusci,
          chaba, ze sam partycypuje finansowo w tym sektorze. Inwestycje w
          szpitalnictwie panstwowym powinny byc natychmiast przeprowadzane a
          skorumpowani przez Faraceutow lekarze zawieszani w prawie do wykonywania
          zawodu... moze te hieny wreszcie zrozumieja, ze stan lekarski to nie stan
          szewski, a chory to nie but, ktory mozna wyrzucic na smiecie.
          • Gość: Prezes Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: *.ces.clemson.edu 28.06.02, 00:45
            Gość portalu: ariel napisał(a):

            > Bzdura kompletna. ZADNA prywatyzacja niczego nie
            uratuje, a najmniej
            > szpitalnictwo lacznie z cala sluzba zdrowia. W Polsce
            nalezy uzdrowic sektor
            > panstwowy, obwarowac go prawem, konsekwentnie
            egzekwowac litere parwa w
            > stosunku do wszystkich obywateli i instytucji tak samo
            (zasada rownosci!), a
            > wtedy i pieniadze znajda sie na inwestycje w sektorze
            panstwowym. Sprawna
            > sluzba zdrowia jest jednym z najwazniejszych filrow
            (obok sluzby
            > bezpieczenstwa, administracji kazdego stopnia i
            szkolnictwa) sprawnie
            > funcjonujacego, demokratyczunego i na zasadach panstwa
            prawa zbudowanego
            > spoleczenstwa. ZADNE szpitalnictwo prywatne nie jest w
            stanie sprostac swojemu
            > zadaniu w skali calego spoleczenstwa, objac cale
            spoleczenstwo opieka
            > zdrowotna, socjalna, psychologiczna, penitencjalna itp...

            w USA cala sluzba zdrowia dziala jak prywatny business.
            W zasadzie nie ma tu panstwowych szpitali.
            Wszystkie dzialaja tak by przynosic zysk.
            A mimo to poziom opieki medycznej jest tu bardzo wysoki.
            Moze nie jest tak dobrze jak opisala kolezanka
            z Francji, ale szpitale sa naprawde bardzo przyzwoite.
            Oczywiscie sa gorsze i lepsze. To samo dotyczy lekarzy.
            Warto tez dodac, ze lekarze _NIE_ sa pracownikami szpitali.

            >Malo tego, wizytowka
            > poziomu majatkowego kazdego spoleczenstwa jest sektor
            >panstwowy a nie
            > prywatny...

            znow nie masz racji.

            tutaj (USA) tylko poczta i kolej pasazerska sa panstwowe.
            Poczta dziala bardzo porzadnie, kolej beznadziejnie
            i wlasnie jest dyskusja co z nia dalej zrobic.

            Nie uwazam, by USA byly naj naj naj... daleki jestem od
            tego, ale jesli ocenialbys ten kraj na podstawie
            panstwowych instytucji to mialbys bardzo wypaczony obraz.

            >obok ktorego moga sobie istniec prywatne ambulatoria czy
            >kliniki,
            > ale ich zadanie i ich klijeci to tylko znikoma czesc
            >spoleczenstwa. Dlatego
            > nie moga byc one wykladnikiem relewantny w skali
            krajowej. Nasz biedny,
            > zubozaly sektor panstwowy nigdy nie zostanie uratowany
            przez sektor prywatny!
            > Jesli ktos tak mysli, jest durniem i fantasta... mam
            nadzieje, ze minister
            > zdrowia do tak glupiej i spolecznie szkodliwej
            restrukturyzacji nie dopusci,
            > chaba, ze sam partycypuje finansowo w tym sektorze.
            Inwestycje w
            > szpitalnictwie panstwowym powinny byc natychmiast
            przeprowadzane

            mowisz jak za przeproszeniem Leper
            A kto ma dac pieniazki na te inwestycje ???

            >a
            > skorumpowani przez Faraceutow lekarze zawieszani w
            prawie do wykonywania
            > zawodu... moze te hieny wreszcie zrozumieja, ze stan
            lekarski to nie stan
            > szewski, a chory to nie but, ktory mozna wyrzucic na
            smiecie.

            Socjalizm juz przerabialismy i jakos nic z tego nie wyszlo.
            Dziwi mnie, ze tak wiele osob w Polsce wciaz
            ma te sama socjalistyczna mentalnosc,
            tzn. panstwo (rzad) powinien zrobic to czy tamto,
            dac mi godziwa pensje, itp. itd.
            Przeciez panstwo nie "produkuje" pieniedzy
            tylko moze je co najwyzej rozdzielac w taki czy inny sposob.

            • Gość: Kagan Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale IP: *.vic.bigpond.net.au 28.06.02, 03:47
              Gość portalu: Prezes napisał(a):
              w USA cala sluzba zdrowia dziala jak prywatny business.
              W zasadzie nie ma tu panstwowych szpitali.
              Wszystkie dzialaja tak by przynosic zysk.
              A mimo to poziom opieki medycznej jest tu bardzo wysoki.
              Moze nie jest tak dobrze jak opisala kolezanka
              z Francji, ale szpitale sa naprawde bardzo przyzwoite.
              Oczywiscie sa gorsze i lepsze. To samo dotyczy lekarzy.
              Warto tez dodac, ze lekarze _NIE_ sa pracownikami szpitali.
              K: Znam ten system amerykanski. Zlamalem na nartach reke (lekko).
              Dojechalem jakos do najwiekszego szpitala w St. Paul, Minnesota
              (automatyczna skrzynia biegow, wspomaganie kierownicy itp., wiec nie czulem
              specjalnie bolu, na ktory jestem zreszta dosc odporny).
              Pierwsze pytanie bylo, czy jestem ubezpieczony i jakiego jestem wyznania?
              Tym, co mi dolega, zajeli sie dopiero pol godziny pozniej (dobrze, ze bylem
              ubezpieczony prze swego pracodawce, inaczej pwenie pokazali by mi drzwi albo
              kazali podpisac papierek, ze zgadzam sie byc krolikiem doswiadczalnym). Szpital
              niby czysty i dobrze wyposazony, ale orgaznizacja fatalna. Pacjenci, w tym
              staruszki i po wypadkach leza na wozkach na korytarzach, czekajac na
              przeniesienie z sali do sali czy np. na przeswietlenie.
              Prosty Rentgen i diagnoza ortopedy zajely im kilka godzin!
              A nastepna, kontrolna wizyta, po tygodniu to byl koszmar. Czekalem pol dnia
              na lakarza, i zrezygnowalem, bo przede mna byly powazniejsze przypadki...
              Zaryzykowalem, i zabadalem sie dopiero w Australii...
              Dla porownania: za czasow PRLu zlamalem reke na rowerze. Rodzice zawiezli mnie
              taxowka do przychodni w Al. Jerozolimskich. Po godzinie mialem reke w gipsie i
              wracalem do domu. Wychodzi, ze panstwowa sluzba zdrowia byla bardziej operatywna w
              PRLu niz prywatna w dzisiejszym USA.
              A co do lekarzy: w USA czy Australii zostali oni de facto biznesmenami.
              I teraz drogo za to placa (oni i ich pacjenci). Jako biznesmeni musza byc
              indywidualnie ubezpieczeni od odpowiedzialnosci cywilnej za ew. tzw. blad w
              sztuce lekarskiej. Placa oni skladki roczne po 50 tys. AUD i wiecej (ponad 100
              tys. PLN), ale i to jest za malo. Firmy ubzepieczajace lekarzy zbankrutowaly, i
              teraz panstwo (czyli podatnicy) musi wziac na siebie ciezar ubezpieczenia tych
              lekarzy-biznesmenow...
              Po raz kolejny kapitalizm wolnorynkowy sie nie sprawdzil...

              >Malo tego, wizytowka poziomu majatkowego kazdego spoleczenstwa jest sektor
              >panstwowy a nie prywatny...
              K: RACJA! Nie sztuka miec pare super placowek dla bogaczy...
              > tutaj (USA) tylko poczta i kolej pasazerska sa panstwowe.

              > Poczta dziala bardzo porzadnie, kolej beznadziejnie
              > i wlasnie jest dyskusja co z nia dalej zrobic.
              K: Cos ci sie pomylilo! Przewoz towarow to sa firmy prywatne, ktore po
              prostu za malo inwestuja np. w tory, sygnalizacje itp. stad te czeste wypadki.
              Tylko AMTRAK (przewoez pasaezerow na dalekich trasach) jest panstwowy, ale nmocno
              niedoinwestowany. Bush woli dawac subsydia prywatnym liniom lotniczym, czyli swym
              kumplom... Jechalem Metrolinerem AMTRAKu z Washington DC do Nowego Jorku, i nie
              mam powodow do narzekan... Obsluga lepsza niz na wiekszosci prywatnych
              linii lotniczych USA...

              > Nie uwazam, by USA byly naj naj naj... daleki jestem od
              > tego, ale jesli ocenialbys ten kraj na podstawie
              > panstwowych instytucji to mialbys bardzo wypaczony obraz.
              K: USA to wyjatek w skali swiatowej...

              > (inwestycje) ... mowisz jak za przeproszeniem Leper
              > A kto ma dac pieniazki na te inwestycje ???
              K: Wszyscy podatnicy i ci, ktorzy sie uchylaja od ich placenia...
              I chyba USA i UE sa nam winni ten Plan Marshalla?

              > ... stan lekarski to nie stan szewski, a chory to nie but, ktory mozna wyrzucic
              na smiecie.
              >
              > Socjalizm juz przerabialismy i jakos nic z tego nie wyszlo.
              > Dziwi mnie, ze tak wiele osob w Polsce wciaz
              > ma te sama socjalistyczna mentalnosc,
              > tzn. panstwo (rzad) powinien zrobic to czy tamto,
              > dac mi godziwa pensje, itp. itd.
              > Przeciez panstwo nie "produkuje" pieniedzy
              > tylko moze je co najwyzej rozdzielac w taki czy inny sposob.
              K: Panstwo moze produkowac pieniadze w tym sensie, ze moze miec na wlasnosc
              dochodowe firmy. I powinno tez umiejetnie sciagac i wymierzac podatki, w/g zasady
              "od kazdego podatnika w/g mozliwosci placenia"... Oraz rozsadnie te
              pieniadze wydawac...
            • Gość: ariel do Prezesa IP: *.15.vie.surfer.at 28.06.02, 23:14
              Odnosze wrazenie, ze oszolomiles sie Prezesie Ameryka. Porownujac Polske z USA
              dowodzisz brak posiadania rozsadku: Slon i kogut, to wprawdzie zwierzeta, ale
              jest to juz wszystko, co ich ze soba laczy. Porownujesz madrego, zrownowazonego,
              socjalnie myslacego i adekwatnie postepujacego slonia z glosnym, piejacym,
              puszacym sie, zarozumialym kogutem, ktory nawet jajka nie potrafi zniesc...
              Trzeba myslec i wyciagac wnioski a nie malpio nasladowac. Najpierw niech w
              Polsce zapanuje autentyczne panstwo prawa, a potem porozmawiamy o
              prywatyzacjach. A propos szpitali w USA: tam szpitale dla ubogich (panstwowe!!!)
              sa na wyzszym poziomie (kadra, wyposarzenie techniczne itp.)niz najlepsza
              klinika w niejednym panstwie zachodnioeuropejskim. Naklady budzetowe na
              prowadzenie badan naukowych w dziedzinie medycyny wynosza w USA ca. 1/5 budzetu
              panstwowego... a w Polsce jest g...o(!), wiec nie mac ludziom w glowach i mow
              prawde, ta obiektywna a nie komunistyczna, sorry, postkomunistyczna. O.K.?
              pozdrawiam. ariel

              Gość portalu: Prezes napisał(a):

              > Gość portalu: ariel napisał(a):
              >
              > > Bzdura kompletna. ZADNA prywatyzacja niczego nie
              > uratuje, a najmniej
              > > szpitalnictwo lacznie z cala sluzba zdrowia. W Polsce
              > nalezy uzdrowic sektor
              > > panstwowy, obwarowac go prawem, konsekwentnie
              > egzekwowac litere parwa w
              > > stosunku do wszystkich obywateli i instytucji tak samo
              > (zasada rownosci!), a
              > > wtedy i pieniadze znajda sie na inwestycje w sektorze
              > panstwowym. Sprawna
              > > sluzba zdrowia jest jednym z najwazniejszych filrow
              > (obok sluzby
              > > bezpieczenstwa, administracji kazdego stopnia i
              > szkolnictwa) sprawnie
              > > funcjonujacego, demokratyczunego i na zasadach panstwa
              > prawa zbudowanego
              > > spoleczenstwa. ZADNE szpitalnictwo prywatne nie jest w
              > stanie sprostac swojemu
              > > zadaniu w skali calego spoleczenstwa, objac cale
              > spoleczenstwo opieka
              > > zdrowotna, socjalna, psychologiczna, penitencjalna itp...
              >
              > w USA cala sluzba zdrowia dziala jak prywatny business.
              > W zasadzie nie ma tu panstwowych szpitali.
              > Wszystkie dzialaja tak by przynosic zysk.
              > A mimo to poziom opieki medycznej jest tu bardzo wysoki.
              > Moze nie jest tak dobrze jak opisala kolezanka
              > z Francji, ale szpitale sa naprawde bardzo przyzwoite.
              > Oczywiscie sa gorsze i lepsze. To samo dotyczy lekarzy.
              > Warto tez dodac, ze lekarze _NIE_ sa pracownikami szpitali.
              >
              > >Malo tego, wizytowka
              > > poziomu majatkowego kazdego spoleczenstwa jest sektor
              > >panstwowy a nie
              > > prywatny...
              >
              > znow nie masz racji.
              >
              > tutaj (USA) tylko poczta i kolej pasazerska sa panstwowe.
              > Poczta dziala bardzo porzadnie, kolej beznadziejnie
              > i wlasnie jest dyskusja co z nia dalej zrobic.
              >
              > Nie uwazam, by USA byly naj naj naj... daleki jestem od
              > tego, ale jesli ocenialbys ten kraj na podstawie
              > panstwowych instytucji to mialbys bardzo wypaczony obraz.
              >
              > >obok ktorego moga sobie istniec prywatne ambulatoria czy
              > >kliniki,
              > > ale ich zadanie i ich klijeci to tylko znikoma czesc
              > >spoleczenstwa. Dlatego
              > > nie moga byc one wykladnikiem relewantny w skali
              > krajowej. Nasz biedny,
              > > zubozaly sektor panstwowy nigdy nie zostanie uratowany
              > przez sektor prywatny!
              > > Jesli ktos tak mysli, jest durniem i fantasta... mam
              > nadzieje, ze minister
              > > zdrowia do tak glupiej i spolecznie szkodliwej
              > restrukturyzacji nie dopusci,
              > > chaba, ze sam partycypuje finansowo w tym sektorze.
              > Inwestycje w
              > > szpitalnictwie panstwowym powinny byc natychmiast
              > przeprowadzane
              >
              > mowisz jak za przeproszeniem Leper
              > A kto ma dac pieniazki na te inwestycje ???
              >
              > >a
              > > skorumpowani przez Faraceutow lekarze zawieszani w
              > prawie do wykonywania
              > > zawodu... moze te hieny wreszcie zrozumieja, ze stan
              > lekarski to nie stan
              > > szewski, a chory to nie but, ktory mozna wyrzucic na
              > smiecie.
              >
              > Socjalizm juz przerabialismy i jakos nic z tego nie wyszlo.
              > Dziwi mnie, ze tak wiele osob w Polsce wciaz
              > ma te sama socjalistyczna mentalnosc,
              > tzn. panstwo (rzad) powinien zrobic to czy tamto,
              > dac mi godziwa pensje, itp. itd.
              > Przeciez panstwo nie "produkuje" pieniedzy
              > tylko moze je co najwyzej rozdzielac w taki czy inny sposob.
              >

    • Gość: wikul Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale ? IP: *.acn.waw.pl 28.06.02, 01:50
      ix napisał(a):

      > Polskie szpitale to niczym mordownie - nikt nie dba o pacjenta. Brud, fatalna
      > opieka, itd. Prywatyzacja opieki zdrowotnej to jedyne co uzdrowi stan naszych
      > szpitali. Co wy na to?


      Szpitale sa różne i takie jak piszesz ale i całkiem pożądne , czyste schludne
      i z dobrą opieką . Myślę że prywatyzacja nie uratuje polskich szpitali ale może
      uzupełniać publiczną służbę zdrowia i wprowadzić zdrową konkurencję .
      Kiedyś pracowałem kilka lat w szpitalu a kilka lat temu leżałem trzy tygodnie na
      chirurgii i wiem z autopsji że najwięcej zależy od kierownictwa a zwłaszcza od
      ordynatorów którzy w polskim modelu maja najwiecej do gadania . W szpitalu w
      którym pracowałem jeden oddział (okulistyka) był słynny na całą W - wę a dwa
      wewnętrzne słynęły ale z brudu .
      • Gość: patolog Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale ? IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 28.06.02, 02:59
        Gos´c´ portalu: wikul napisa?(a):

        > ix napisa?(a):
        >
        > > Polskie szpitale to niczym mordownie - nikt nie dba o pacjenta. Brud,
        fata
        > lna
        > > opieka, itd. Prywatyzacja opieki zdrowotnej to jedyne co uzdrowi stan
        nasz
        > ych
        > > szpitali. Co wy na to?
        >
        >
        > Szpitale sa róz˙ne i takie jak piszesz ale i ca?kiem poz˙a˛dne , czyste
        schludne
        > i z dobra˛ opieka˛ . Mys´le˛ z˙e prywatyzacja nie uratuje polskich szpitali
        ale moz˙e
        >
        > uzupe?niac´ publiczna˛ s?uz˙be˛ zdrowia i wprowadzic´ zdrowa˛
        konkurencje˛ .
        > Kiedys´ pracowa?em kilka lat w szpitalu a kilka lat temu lez˙a?em trzy
        tygodnie n
        > a
        > chirurgii i wiem z autopsji z˙e najwie˛cej zalez˙y od kierownictwa a
        zw?aszcza od
        > ordynatorów którzy w polskim modelu maja najwiecej do gadania . W
        szpitalu w
        > którym pracowa?em jeden oddzia? (okulistyka) by? s?ynny na ca?a˛ W -
        we˛ a dwa
        > wewne˛trzne s?yne˛?y ale z brudu .


        No,ale na tym niestety polega ten blad. Jestem lekarzemw Stanach i
        oddzialow okulistycznych tu nie ma ! To jest cos co do przecietnego Polaka
        nie moze" trafic", Szpital jest traktowany jako najbardziej nieekonomiczny
        sposob leczenia. Sam po operacji przepukliny zostalem po 2 godzinachg
        wyslany do domu. Pacjenci okulistyczni idacy na operacje , tez zazwyczaj
        wypisywani sa do domu po paru godzinach . Oddzialow dermatologicznych
        tez nie ma i jakos ta cala medycyna jest przodujaca na swiecie i pacjenci
        wiekszosci nie narzekaja. Kosztuje? Oczywiscie, tego sie nie da zmienic -
        postep techniczny i lekowy jest ogromny, ze wszystko ma swoja cene. W
        takich krajach jak np. we Francji tez to nie przychodzi z nieba , tylko z
        podatkow, ktorych nota bene ostatnio Francuzi tez nie chca placic i dlatego
        zmienili socjalistyczny rzad, a lekarze systematycznie strajkuja. My tu
        widzimy w Stanach bardzo duzo pacjentow z Kanady, ktorzy nie moga sie na
        specjalistyczne badania czy zabiegi w "socjalistycznej" Kanadzie, a
        Amerykanie jezdza tam po lekarstwa , ktore sa tansze, bo tam rzad
        doplaca.
        • Gość: Kagan Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale ? IP: *.vic.bigpond.net.au 28.06.02, 03:59
          Gość portalu: patolog napisał(a):
          > No,ale na tym niestety polega ten blad. Jestem lekarzemw Stanach i
          > oddzialow okulistycznych tu nie ma ! To jest cos co do przecietnego Polaka
          > nie moze" trafic", Szpital jest traktowany jako najbardziej nieekonomiczny
          > sposob leczenia. Sam po operacji przepukliny zostalem po 2 godzinachg
          > wyslany do domu. Pacjenci okulistyczni idacy na operacje , tez zazwyczaj
          > wypisywani sa do domu po paru godzinach . Oddzialow dermatologicznych
          > tez nie ma i jakos ta cala medycyna jest przodujaca na swiecie i pacjenci
          > wiekszosci nie narzekaja. Kosztuje? Oczywiscie, tego sie nie da zmienic -
          > postep techniczny i lekowy jest ogromny, ze wszystko ma swoja cene. W
          > takich krajach jak np. we Francji tez to nie przychodzi z nieba , tylko z
          > podatkow, ktorych nota bene ostatnio Francuzi tez nie chca placic i dlatego
          > zmienili socjalistyczny rzad, a lekarze systematycznie strajkuja. My tu
          > widzimy w Stanach bardzo duzo pacjentow z Kanady, ktorzy nie moga sie na
          > specjalistyczne badania czy zabiegi w "socjalistycznej" Kanadzie, a
          > Amerykanie jezdza tam po lekarstwa , ktore sa tansze, bo tam rzad
          > doplaca.
          K: Znam ten system amerykanski. Wyniki ma gorsze niz np. w W. Brytanii, gdzie sa
          powszechne ubezpieczenia medyczne dla kazdego, a koszty znacznie wyzsze,
          bo gang lekarzy wykorzystuje bezwzglednie swoju monopol na leczenie!
          I pozbawia dziesiatki milionow Amerykanow, ktorych nie stac na skladki, godziwej
          opieki lekarskiej. Ci ludzie nie maja na lekarza wiec lekcewarza objawy, i
          trafiaja najczesciej na ostry dyzur w takim stanie, ze niewiele sie da zrobic...
          Dzisiejsze USA to Europa Zach. w polowie XIX w., jesli chodzi o poziom
          opieki lekarskiej dla ubogich, a nawet neico mniej niz sredniozamoznych.
          Przyklad z mego zycia: zlamalem na nartach reke (lekko).
          Dojechalem jakos do najwiekszego szpitala w St. Paul, Minnesota
          (automatyczna skrzynia biegow, wspomaganie kierownicy itp., wiec nie czulem
          specjalnie bolu, na ktory jestem zreszta dosc odporny).
          Pierwsze pytanie bylo, czy jestem ubezpieczony i jakiego jestem wyznania?
          Tym, co mi dolega, zajeli sie dopiero pol godziny pozniej (dobrze, ze bylem
          ubezpieczony prze swego pracodawce, inaczej pewnie pokazali by mi drzwi albo
          kazali podpisac papierek, ze zgadzam sie byc krolikiem doswiadczalnym). Szpital
          niby czysty i dobrze wyposazony, ale orgaznizacja fatalna. Pacjenci, w tym
          staruszki i po wypadkach leza na wozkach na korytarzach, czekajac na
          przeniesienie z sali do sali czy np. na przeswietlenie.
          Prosty Rentgen i diagnoza ortopedy zajely im kilka godzin!
          Glownie czekania w niezliczonych poczekalniach.... I te formalnosci...
          A nastepna, kontrolna wizyta, po tygodniu to byl koszmar. Czekalem pol dnia
          na lekarza, i zrezygnowalem, bo przede mna byly powazniejsze przypadki...
          Zaryzykowalem, i zabadalem sie dopiero w Australii...
          Dla porownania: za czasow PRLu zlamalem reke na rowerze. Rodzice zawiezli mnie
          taxowka do przychodni w Al. Jerozolimskich. Po godzinie mialem reke w gipsie i
          wracalem do domu. Wychodzi, ze panstwowa sluzba zdrowia byla bardziej operatywna w
          PRLu niz prywatna w dzisiejszym USA. Jedyny postep to jakosc X-rays (Rentgena),
          ale to zasluga fizykow, chemikow i inzynierow, a nie tej bandy lekarzy...
          A co do lekarzy: w USA czy Australii zostali oni de facto biznesmenami.
          I teraz drogo za to placa (oni i ich pacjenci). Jako biznesmeni musza byc
          indywidualnie ubezpieczeni od odpowiedzialnosci cywilnej za ew. tzw. blad w
          sztuce lekarskiej. Placa oni skladki roczne po 50 tys. AUD i wiecej (ponad 100
          tys. PLN), ale i to jest za malo. Firmy ubzepieczajace lekarzy zbankrutowaly, i
          teraz panstwo (czyli podatnicy) musi wziac na siebie ciezar ubezpieczenia tychze
          lekarzy-biznesmenow...
          Po raz kolejny kapitalizm wolnorynkowy sie nie sprawdzil...;)
          Kagan
        • Gość: galatea Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale ? IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 28.06.02, 08:51
          Drogi kolego z usa! We francji rzeczywiscie, systemlatycznie strajkuja lekarze
          z sektora prywatnego - i to po prostu zamykajac gabinety czy np porodowki.
          Chory jest tym samym po prostu zmuszany do korzystania m.in z moich uslug i
          moich kolegow z sektora publicznego. My tez strajkujemy, owszem, od sprzataczek
          po internow czy nawet szefow oddzialow (tu "ordynator" to ...komputer). Ale sa
          to strajki symboliczne i nikt nie zostawia pacjentow samym sobie. Rzecz
          ogranicza sie do nabazgrania flamastem na bluzie "intèrne en grève" i siuuuup -
          do roboty!) Pozdrawiam.
          • Gość: galatea Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale ? IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 28.06.02, 08:54
            Acha, jeszcze gwoli wyjasnienia: to, ze akurat teraz nie pracuje, tylko mam
            osobisty stosunek z "ordynatorem" zawdzieczam temu, mam wolne miedzy 2 dyzurami.
        • Gość: wikul Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale ? IP: *.acn.waw.pl 29.06.02, 03:12
          Gość portalu: patolog napisał(a):

          > Gos´c´ portalu: wikul napisa?(a):
          >
          > > ix napisa?(a):
          > >
          > > > Polskie szpitale to niczym mordownie - nikt nie dba o pacjenta. Brud,
          >
          > fata
          > > lna
          > > > opieka, itd. Prywatyzacja opieki zdrowotnej to jedyne co uzdrowi stan
          >
          > nasz
          > > ych
          > > > szpitali. Co wy na to?
          > >
          > >
          > > Szpitale sa róz˙ne i takie jak piszesz ale i ca?kiem poz˙a˛dne , czyste
          > schludne
          > > i z dobra˛ opieka˛ . Mys´le˛ z˙e prywatyzacja nie uratuje polskich szpital
          > i
          > ale moz˙e
          > >
          > > uzupe?niac´ publiczna˛ s?uz˙be˛ zdrowia i wprowadzic´ zdrowa˛
          > konkurencje˛ .
          > > Kiedys´ pracowa?em kilka lat w szpitalu a kilka lat temu lez˙a?em trzy
          > tygodnie n
          > > a
          > > chirurgii i wiem z autopsji z˙e najwie˛cej zalez˙y od kierownictwa a
          > zw?aszcza od
          > > ordynatorów którzy w polskim modelu maja najwiecej do gadania . W
          > szpitalu w
          > > którym pracowa?em jeden oddzia? (okulistyka) by? s?ynny na ca?a˛ W -
          > we˛ a dwa
          > > wewne˛trzne s?yne˛?y ale z brudu .
          >
          >
          > No,ale na tym niestety polega ten blad. Jestem lekarzemw Stanach i
          > oddzialow okulistycznych tu nie ma ! To jest cos co do przecietnego Polaka
          > nie moze" trafic", Szpital jest traktowany jako najbardziej nieekonomiczny
          > sposob leczenia. Sam po operacji przepukliny zostalem po 2 godzinachg
          > wyslany do domu. Pacjenci okulistyczni idacy na operacje , tez zazwyczaj
          > wypisywani sa do domu po paru godzinach . Oddzialow dermatologicznych
          > tez nie ma i jakos ta cala medycyna jest przodujaca na swiecie i pacjenci
          > wiekszosci nie narzekaja. Kosztuje? Oczywiscie, tego sie nie da zmienic -
          > postep techniczny i lekowy jest ogromny, ze wszystko ma swoja cene. W
          > takich krajach jak np. we Francji tez to nie przychodzi z nieba , tylko z
          > podatkow, ktorych nota bene ostatnio Francuzi tez nie chca placic i dlatego
          > zmienili socjalistyczny rzad, a lekarze systematycznie strajkuja. My tu
          > widzimy w Stanach bardzo duzo pacjentow z Kanady, ktorzy nie moga sie na
          > specjalistyczne badania czy zabiegi w "socjalistycznej" Kanadzie, a
          > Amerykanie jezdza tam po lekarstwa , ktore sa tansze, bo tam rzad
          > doplaca.



          To było dosyć dawno . Te sposóby leczenia ( bez pobytu szpitalnego) też juz
          dotarły do Polski i z tego co wiem są coraz powszechniejsze .
          Czy wolno spytać jaką przepuklinę miałeś operowaną . Ja mam nawrót przepukliny
          brzusznej i po przykrych przejściach sprzed pięciu lat (miałem dwie operacje z
          tego drugą pod narkozą po nieudanej pierwszej) trochę sie boję kolejnych cierpień.
          Pozdrawiam .
          • Gość: patolog Re: Tylko prywatyzacja uratuje polskie szpitale ? IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 29.06.02, 04:50
            Gos´c´ portalu: wikul napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: patolog napisa?(a):
            >
            > > Gos´c´ portalu: wikul napisa?(a):
            > >
            > > > ix napisa?(a):
            > > >
            > > > > Polskie szpitale to niczym mordownie - nikt nie dba o pacjenta.
            > Brud,
            > >
            > > fata
            > > > lna
            > > > > opieka, itd. Prywatyzacja opieki zdrowotnej to jedyne co uzdrowi
            > stan
            > >
            > > nasz
            > > > ych
            > > > > szpitali. Co wy na to?
            > > >
            > > >
            > > > Szpitale sa róz˙ne i takie jak piszesz ale i ca?kiem poz˙a˛dne , czys
            > te
            > > schludne
            > > > i z dobra˛ opieka˛ . Mys´le˛ z˙e prywatyzacja nie uratuje polskich sz
            > pital
            > > i
            > > ale moz˙e
            > > >
            > > > uzupe?niac´ publiczna˛ s?uz˙be˛ zdrowia i wprowadzic´ zdrowa˛
            > > konkurencje˛ .
            > > > Kiedys´ pracowa?em kilka lat w szpitalu a kilka lat temu lez˙a?em trz
            > y
            > > tygodnie n
            > > > a
            > > > chirurgii i wiem z autopsji z˙e najwie˛cej zalez˙y od kierownictwa a
            > > zw?aszcza od
            > > > ordynatorów którzy w polskim modelu maja najwiecej do gadania . W
            > > szpitalu w
            > > > którym pracowa?em jeden oddzia? (okulistyka) by? s?ynny na ca?a˛
            W -
            > > we˛ a dwa
            > > > wewne˛trzne s?yne˛?y ale z brudu .
            > >
            > >
            > > No,ale na tym niestety polega ten blad. Jestem lekarzemw Stanach i
            > > oddzialow okulistycznych tu nie ma ! To jest cos co do przecietnego
            Polaka
            >
            > > nie moze" trafic", Szpital jest traktowany jako najbardziej
            nieekonomiczny
            >
            > > sposob leczenia. Sam po operacji przepukliny zostalem po 2
            godzinachg
            > > wyslany do domu. Pacjenci okulistyczni idacy na operacje , tez zazwyczaj
            > > wypisywani sa do domu po paru godzinach . Oddzialow
            dermatologicznych
            > > tez nie ma i jakos ta cala medycyna jest przodujaca na swiecie i
            pacjenci
            > > wiekszosci nie narzekaja. Kosztuje? Oczywiscie, tego sie nie da zmienic
            -
            > > postep techniczny i lekowy jest ogromny, ze wszystko ma swoja cene. W
            > > takich krajach jak np. we Francji tez to nie przychodzi z nieba , tylko z
            > > podatkow, ktorych nota bene ostatnio Francuzi tez nie chca placic i
            dlateg
            > o
            > > zmienili socjalistyczny rzad, a lekarze systematycznie strajkuja. My tu
            > > widzimy w Stanach bardzo duzo pacjentow z Kanady, ktorzy nie moga
            sie na
            > > specjalistyczne badania czy zabiegi w "socjalistycznej" Kanadzie, a
            > > Amerykanie jezdza tam po lekarstwa , ktore sa tansze, bo tam rzad
            > > doplaca.
            >
            >
            >
            > To by?o dosyc´ dawno . Te sposóby leczenia ( bez pobytu szpitalnego)
            tez˙ juz
            > dotar?y do Polski i z tego co wiem sa˛ coraz powszechniejsze .
            > Czy wolno spytac´ jaka˛ przepukline˛ mia?es´ operowana˛ . Ja mam
            nawrót przepukliny
            > brzusznej i po przykrych przejs´ciach sprzed pie˛ciu lat (mia?em dwie
            operacje z
            > tego druga˛ pod narkoza˛ po nieudanej pierwszej) troche˛ sie boje˛
            kolejnych cierpi
            > en´.
            > Pozdrawiam .



            Spraw pierwsza - przpuklina byla pachwinopwa i byla operowana w sposob
            tradycyjny , nie laparaskopowy bez tzw. "mesh" - tak wybralem po dyskusji z
            chirurgiem. Jak narazie trzyma sie dobrze. Niestety nawroty przpekliny dosc
            cezsto sie zdarzaj i mimo, ze wydaje sie,z e to prosty zabieg, to naprawde
            wymaga dobrego doswiadczenia operacyjnmego i tu wracamy do medycyny
            amerykankiej. Kazdy pacjent ma prawo zpaytac sie swojego chirurga jakie
            amdoswiadczenie i jakie sa jego rezultaty - lekarz nie jest bogiem tylko
            partnerem w leczeniu. Po mojej operacji bylem spowrotem w prawcy po
            pieciu dniach. W praktyce pywatnej pacjent spodziewa sie, ze jego lekaerz
            jest mu zawsze dostepny i nie ma tego, ze pacjent nie ma do mnie dostepu.
            Jest to moja sprawa,z eby znalezc ewentualnie kompetentnego lekarz, ktory
            mnie zastapi. Kagan z Australii pisze zupelne bzdury na temat lecznictwa w
            Stanach. Tu nie ma pogotowia w stylu europejskim i jak widzicie na
            przykladzie serialu E.R. ( osrty dyzur?). Pacjen ma byc dostarczony do
            szpitala i tam odbywa sie segragacja w zaleznmosci o " ciezkosci
            przypadku . dla przykladu wg. ostatnich danych pacjent z bolem w klatce
            piersiowej musi byc rozpoznany o ile ma zawal , w ciagu 30 do 40 minut od
            momenty przekroczenia drzwi izby przyjec do rozpoczecia leczenia ( badania
            EKG, enzymy, itd musza byc w tym czasie zrobione i oczywiecie, ze pacjent
            ze zlamana reka nie bedzie mial pierwszenstwa, bowiem to nie zagraza
            zyciu i wiekszosci wyp[adkow kalectwu. W brew bzudrnym wypowiedziom,
            ZADEN pacjent nie moze byc odeslany w krytycznej sytuacji ze szpitala za
            wzgledow ubezpieczniowych. Pracuje tutaj juz od wielu lat w tzw,
            prestizowej specjalnosci i jeszcze nie slyszalem o zadnym pacjencie
            amerykanskim, ktory jechalby leczyc sie poza Stany, a za to wprost
            przeciwnie przylatuje ytu wielu pacjentow z calego swiata i to zarowno
            bogatych jak i bardzo ubogich, ktorzy sa tu leczenie dzieki fundacjom
            charytatywnym - wiecie o tym dobrze w Polsce. Najwiekszy problem
            finasowy maja nie biedni ludzie, ktorzy dotaja ubezpieczenie stanowe, ale
            ludzie na dorobku, ktorzy wielokrotnie nie wykupuja ubezpieczenia wolac
            wydac pieniadze na cos innego myslac,ze jakos tam bedzie. I jeszcze jedno
            . Dla mnie najwiekszym osiagnieciem medycyny amerykanskiej jest to, ze w
            zasdzie kazdy obywatel ma dojscie do tagie samego standartu obslugi i czy
            to bedzie Busch, ktory ma kolonoskopie jutro , czy chory w jakimkolwiek
            zadupiu,ten tez nie bedzie czekal dlugo i zabieg wykona mu
            prawdopodobnie rownie dobry gastroentorelog ( zly - nie utrzyma sie na
            rynku).
            Dobranoc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka