omamiony.wiedzmin
23.04.05, 11:09
Chyba wszyscy forumowi zwolennicy lustracji wierzą w niewinność
ks.Malińskiego.
Czy gdyby okazało się ,że był jednak świadomym współpracownikiem UB(według
dokumentów ubecko-ipeenowskich),zmieni się choć trochę Wasza wiara
w "czystość" i wiarygodność archiwów ?
W tym dziwnym kraju nawet babcie klozetowe są jakoś tam zaangażowane
politycznie. Skąd wiara w bezstronność wszelakiej maści historyków,tych z
IPNu również ?
Czy nie jest obłudą oskarżanie jednych i obrona drugich ,na których
istnieją "kwity" ?
ps.Byłem,jestem i będę przeciwnikiem lustracji,w której choćby tylko parę
osób zostanie oskarżonych niesłusznie o agenturalność.
pps.I proszę o "niemieszanie" do ew. odpowiedzi na nurtujące mnie
pytania ,sprawy ks. Malińskiego i artykułu K-CZ w"GW".