Dodaj do ulubionych

Do zwolenników lustracji

23.04.05, 11:09
Chyba wszyscy forumowi zwolennicy lustracji wierzą w niewinność
ks.Malińskiego.
Czy gdyby okazało się ,że był jednak świadomym współpracownikiem UB(według
dokumentów ubecko-ipeenowskich),zmieni się choć trochę Wasza wiara
w "czystość" i wiarygodność archiwów ?
W tym dziwnym kraju nawet babcie klozetowe są jakoś tam zaangażowane
politycznie. Skąd wiara w bezstronność wszelakiej maści historyków,tych z
IPNu również ?
Czy nie jest obłudą oskarżanie jednych i obrona drugich ,na których
istnieją "kwity" ?
ps.Byłem,jestem i będę przeciwnikiem lustracji,w której choćby tylko parę
osób zostanie oskarżonych niesłusznie o agenturalność.
pps.I proszę o "niemieszanie" do ew. odpowiedzi na nurtujące mnie
pytania ,sprawy ks. Malińskiego i artykułu K-CZ w"GW".
Obserwuj wątek
    • witek.bis Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:18
      Chyba ciut za wysoko zawiesiłeś poprzeczkę. Trochę trudno będzie ustosunkować
      się do sprawy ks. Malińskiego nie mieszając do tego sprawy ks. Malińskiego.
      Jeszce trudniej dywagować na temat "co by było, gdyby ks. Maliński był
      świadomym współpracownikiem" skoro już oficjalnie ogłoszono, że takim
      współpracownikiem nie był.
      • lisekrudy Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:23
        witek.bis napisał:

        > Jeszce trudniej dywagować na temat "co by było, gdyby ks. Maliński był
        > świadomym współpracownikiem" skoro już oficjalnie ogłoszono, że takim
        > współpracownikiem nie był.

        Dla scislosci: tego akurat nie ogloszono. Kieres powiedzial jedynie, ze zapis
        magnetofonowy, o ktorym mowa, nie dotyczy ks. Malinskiego.
        • witek.bis Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:32
          Masz rację. To był zbyt daleko idący skrót myślowy. Ale szczerze mówiąc tak
          właśnie zinterpretowałem słowa Kieresa, że "Maliński tłumaczy się
          niepotrzebnie". Kto jak kto, ale Kieres doskonale wie czy na księdza są jakieś
          kwity czy ich nie ma.
      • omamiony.wiedzmin Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:27
        Chodziło mi o to by nie mieszać do ew. odpowiedzi na te pytania, artykułu
        Kublik and company, bo znowu zamieni się to w wątek nienawisci do "GW" -brak
        precyzji z mojej strony.
        A co ogłoszono oficjalnie ?
        Kieres stwierdził,ze nie chodziło o ks.Malińskiego ale nie wszystkie dokumenty
        zostały przegladnięte i zbadane..
        Więc gdyby jednak?
        Czy Twoje samopoczucie Witku, pogorszyłoby się jednak ?
        • witek.bis Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:39
          A nie uważasz, że sensowniej byłoby przytoczyć choć kilka przykładów
          podważających wiarygodność akt, zamiast zabawiać się w "co by było, gdyby było"?
          • omamiony.wiedzmin Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:47
            witek.bis napisał:

            > A nie uważasz, że sensowniej byłoby przytoczyć choć kilka przykładów
            > podważających wiarygodność akt, zamiast zabawiać się w "co by było, gdyby
            było"
            > ?
            A czemu nie mozesz odpowiedzieć bazując na tym jednym przykładzie ?
            Przecież uwielbiasz zabawiać się "w co by było gdyby" :)
            • witek.bis Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:50
              omamiony.wiedzmin napisał:

              > witek.bis napisał:
              >
              > > A nie uważasz, że sensowniej byłoby przytoczyć choć kilka przykładów
              > > podważających wiarygodność akt, zamiast zabawiać się w "co by było, gdyby
              >
              > było"
              > > ?
              > A czemu nie mozesz odpowiedzieć bazując na tym jednym przykładzie ?
              > Przecież uwielbiasz zabawiać się "w co by było gdyby" :)

              A gdzie jest ten "jeden przykład"? I gdzie to ja zabawiałem się w "co by było
              gdyby"?
              • omamiony.wiedzmin Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:54
                witek.bis napisał:

                > omamiony.wiedzmin napisał:
                >
                > > witek.bis napisał:
                > >
                > > > A nie uważasz, że sensowniej byłoby przytoczyć choć kilka przykładó
                > w
                > > > podważających wiarygodność akt, zamiast zabawiać się w "co by było,
                > gdyby
                > >
                > > było"
                > > > ?
                > > A czemu nie mozesz odpowiedzieć bazując na tym jednym przykładzie ?
                > > Przecież uwielbiasz zabawiać się "w co by było gdyby" :)
                >
                > A gdzie jest ten "jeden przykład"? I gdzie to ja zabawiałem się w "co by było
                > gdyby"?
                dziękuję za rozmowę
                • witek.bis Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 11:58
                  Ja również.
        • bladatwarz Sampoczucie nie ma tu nic do rzeczy 23.04.05, 12:00
          Nawet gdyby sie okazalo, ze najbardziej szanowane osoby donosily, to nalezy to
          przyjac z pokora.

          A co do wiarygodnosci i umocowania prawnego IPN. Jak tak zaczniemy myslec, to
          bedziemy miec jutro anarchie. Bo dlaczego karac ma mnie policjant, jesli sam
          byc moze przekracza predkosc. Dlaczego ma wydawac wyrok sedzia, jesli byc moze
          sam byl ukrany np.mandatem.
          • omamiony.wiedzmin Re: Sampoczucie nie ma tu nic do rzeczy 23.04.05, 12:13
            bladatwarz napisał:

            > Nawet gdyby sie okazalo, ze najbardziej szanowane osoby donosily, to nalezy
            to
            > przyjac z pokora.
            Mnie chodzi o coś innego.Co jeśli osoby NIEWINNE zostaną oskarżone
            niesłusznie? Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą?
            > A co do wiarygodnosci i umocowania prawnego IPN. Jak tak zaczniemy myslec, to
            > bedziemy miec jutro anarchie. Bo dlaczego karac ma mnie policjant, jesli sam
            > byc moze przekracza predkosc. Dlaczego ma wydawac wyrok sedzia, jesli byc
            moze
            > sam byl ukrany np.mandatem.
            Wolałbym by wyroki śmierci cywilnej wydawali ludzie o naprawdę nieposzlakowanej
            opinii. Przykro mi ale np.Cenckiewicza czy Dudka za takich nie uwazam.
            Skoro trudno o takie autorytety w tym chorym kraju,to moze nie bawić się w
            polowania na czarownice?
            Ostatni autorytet dla prawie wszystkich Polaków ,niestety odszedł niedawno.
            Myślisz ,że był za lustracją według wildsteinowców?
            • bladatwarz Byl za prawda 23.04.05, 12:27
              Wiele razy mowil, ze prawda moze byc gorzka i bolesna.
              MOwil tez, ze prawda jest najwazniejsza. Dopiero po niej jest milosierdzie.
              Nie powoluj sie na papieza, bo to nieladnie.

              Nie wiem co tzn. wedlug Wildsteinowcow?

              Wedlug wersji samego Wildsteina czy lutracji Wildsteina wg definicji Gadzinowki?

              Jezeli chodzi i mnie jestem za pelna lustracja. A Wildstein ujawnil to co jest
              jawne.
              • omamiony.wiedzmin Re: Byl za prawda 23.04.05, 12:45
                JP 2 nie był moim guru. Szanowałem Go jako człowieka i nie chcę wykorzystywać
                Jego słów do niecnych celów.
                Prawda tak ale nie "po trupach" - z tym mi się kojarzy szacunek dla bliźnich
                według JP2.
                Niestety nic nie jest (jak chcieliby to widzieć zwolennicy lustracji bez
                ograniczeń) czarno-białe.
                • bladatwarz Jest czarno-biale 23.04.05, 13:03
                  Ktos sie lamal, donosil, ratowal skore, a ktos inny pakowal manatki i przez
                  szczura wyjezdzal z Polski, bo dostal bilet w jedna strone, albo szedl do
                  aresztu, albo do obozu dla internowanych...
                  Krzywda tamtych ludzi sie nie liczy?
                  Teraz krzywda wspolpracownikow sie mam wzruszac?
                  Za duzo wartosciowych ludzi musialo wyjechac z Polski, zebym teraz wylewala lzy
                  nad szczurami.

                  Poza tym, gdzie tu jest lustracja po trupach?
                  Nawet ten ,,diabel'' Wildstein ujawnil liste, ktora byla jawna, a wiekszosc
                  nazwisk z tej listy duzo wczesniej od lat wisiala u Maciarewicza na stronach
                  www.

                  To takie straszenie Gadzinowki mnie wkurza okropnie.
                  Boja sie! Boja sie, bo wiedza, ze juz niedlugo prawda wyjdzie na jaw. I moge
                  sie zalozyc, ze dotknie glownie politykow i dziennikarzy z tej II fali
                  Solidarnosci.
          • omamiony.wiedzmin Re: Sampoczucie nie ma tu nic do rzeczy 23.04.05, 12:13
            bladatwarz napisał:

            > Nawet gdyby sie okazalo, ze najbardziej szanowane osoby donosily, to nalezy
            to
            > przyjac z pokora.
            Mnie chodzi o coś innego.Co jeśli osoby NIEWINNE zostaną oskarżone
            niesłusznie? Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą?
            > A co do wiarygodnosci i umocowania prawnego IPN. Jak tak zaczniemy myslec, to
            > bedziemy miec jutro anarchie. Bo dlaczego karac ma mnie policjant, jesli sam
            > byc moze przekracza predkosc. Dlaczego ma wydawac wyrok sedzia, jesli byc
            moze
            > sam byl ukrany np.mandatem.
            Wolałbym by wyroki śmierci cywilnej wydawali ludzie o naprawdę nieposzlakowanej
            opinii. Przykro mi ale np.Cenckiewicza czy Dudka za takich nie uwazam.
            Skoro trudno o takie autorytety w tym chorym kraju,to moze nie bawić się w
            polowania na czarownice?
            Ostatni autorytet dla prawie wszystkich Polaków ,niestety odszedł niedawno.
            Myślisz ,że był za lustracją według wildsteinowców?
            • bladatwarz Re: Sampoczucie nie ma tu nic do rzeczy 23.04.05, 13:12
              Nie wiem co tzn. wedlug Wildsteinowcow?

              Wedlug wersji samego Wildsteina czy lutracji Wildsteina wg definicji Gadzinowki?

              Jezeli chodzi i mnie jestem za pelna lustracja. A Wildstein ujawnil to co jest
              jawne.
    • homosovieticus wyglada ,że Witek dostosował się do poziomu 23.04.05, 11:47
      intelektualnego ogłupiałego wiedźmina i toczy z nim pasjonującą dyskusję o tym,
      co by było, gdyby obaj Panowie, ciut mądrzejsi byli.
      Podpowiadam Panom; nie byłoby tego wątku.
      Serdecznie pozdrawiam oboje dyskutantów.
      Serdecznie!
      • omamiony.wiedzmin Re: wyglada ,że Witek dostosował się do poziomu 23.04.05, 11:53
        przepraszam,że zmusiłem Twe homosovieticalne oczęta i zboczony homosovieticalny
        rozumek, do zajęcia się takimi badziewnymi błahostkami
        serdecznie wysuwam środkowy palec :)
      • witek.bis Re: wyglada ,że Witek dostosował się do poziomu 23.04.05, 11:54
        Wygląda na to, że Homoś znowu nie zrozumiał tego co przeczytał (jeśli w ogóle
        przeczytał).
        Serdecznie pozdrawiam oboje szare komórki Homosia.
        Serdecznie!
      • homosovieticus orgia głupoty czyli zadeptac ostatnie dwie szare 23.04.05, 12:06
        komórki Homosia, oto marzenie Witka.Umrzeć, trzymajac w homosiowej pupie
        środkowy własny palec, oto marzenie wiedzmina ogłupiałego.
        Zlustrować obu!
      • czur-czur-ra Re: wyglada, że wygląda 24.04.05, 02:08
        Co by było, gdyby homek nauczyl sie czytac ze zrozumieniem?
        Co by było!
    • kataryna.kataryna Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:08
      omamiony.wiedzmin napisał:


      > Czy gdyby okazało się ,że był jednak świadomym współpracownikiem UB(według
      > dokumentów ubecko-ipeenowskich),zmieni się choć trochę Wasza wiara
      > w "czystość" i wiarygodność archiwów?
      > W tym dziwnym kraju nawet babcie klozetowe są jakoś tam zaangażowane
      > politycznie. Skąd wiara w bezstronność wszelakiej maści historyków,tych z
      > IPNu również ?


      Na razie nikt nie udowodnił historykom IPN nierzetelności badawczej.


      > Czy nie jest obłudą oskarżanie jednych i obrona drugich ,na których
      > istnieją "kwity" ?


      A gdzie zwolennicy lustracji bronią kogoś na kogo istnieją "kwity"? No chyba,
      że za kwity na Malińskiego uznasz anonimowy donos upubliczniony przez dwoje
      durnych dziennikarzy.


      > ps.Byłem,jestem i będę przeciwnikiem lustracji,w której choćby tylko parę
      > osób zostanie oskarżonych niesłusznie o agenturalność.


      Jak każdy. Nikt nie chce aby ktokolwiek był posądzany niesłusznie. Tak się
      jakoś dziwnie składa, że przewlekanie lustracji i bardzo ograniczony dostęp do
      archiwów właśnie sprzyja niesłusznym oskarżeniom. Gdyby archiwa były otwarte na
      drugi dzień po artykule Wyborczej w Rzepie można byłoby przeczytać jaka jest
      prawda bo dziennikarze zweryfikowaliby plotkę rozpuszczaną przez
      antylustracyjnych funkcjonariuszy. Na razie najwięcej krzywd zrobiła nie sama
      lustracja ale sposób w jaki z nią walczy front antylustracyjny. Bo walczy
      podłymi metodami.



      > pps.I proszę o "niemieszanie" do ew. odpowiedzi na nurtujące mnie
      > pytania ,sprawy ks. Malińskiego i artykułu K-CZ w"GW".


      A dlaczego? To jest właśnie piękny przykład do czego prowadzi antylustracyjna
      histeria i jakie krzywdy może wyrządzić ograniczenie dostępu do wiedzy o PRL.
      Poza tym jako przeciwnik krzywdzenia, jak się wcześniej zadeklarowałeś,
      powinieneś pierwszy krzyczeć przeciwko temu co zrobiła Wyborcza. Chyba, że
      wierzysz w winę księdza i dlatego nie oburza Cię to co go spotkało.
      • leszek.sopot Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:25
        kataryna.kataryna napisała:

        > omamiony.wiedzmin napisał:
        >
        >
        > > Czy gdyby okazało się ,że był jednak świadomym współpracownikiem UB(według
        > > dokumentów ubecko-ipeenowskich),zmieni się choć trochę Wasza wiara
        > > w "czystość" i wiarygodność archiwów?
        > > W tym dziwnym kraju nawet babcie klozetowe są jakoś tam zaangażowane
        > > politycznie. Skąd wiara w bezstronność wszelakiej maści historyków,tych z
        > > IPNu również ?
        >
        >
        > Na razie nikt nie udowodnił historykom IPN nierzetelności badawczej.


        Mylisz sie. Udowodniono to juz wielokrotnie. Najbardziej przekonujaco uczynil
        to chyba Aleksander Hall w swoim tekscie "Oczami bezpieki". Zapomnialas byc
        moze takze "wpadki" takiego specjalisty jakim jest prof. Andrzej Friszke, ktory
        na podstawie materialow z archiwow IPN opublikowal tekst z bledami, ktore
        wytknieto mu w tekscie opublikowanym w GW - niestety zapomnialem tytulu tego
        tekstu.


        > Jak każdy. Nikt nie chce aby ktokolwiek był posądzany niesłusznie. Tak się
        > jakoś dziwnie składa, że przewlekanie lustracji


        Jakie przewlekanie lustracji? Lustracja to nie fabryka gwozdzi.


        > i bardzo ograniczony dostęp do archiwów


        Jak mialby byc on twoim zdaniem szerszy?



        > właśnie sprzyja niesłusznym oskarżeniom. Gdyby archiwa były otwarte na drugi
        dzień po artykule Wyborczej w Rzepie można byłoby przeczytać jaka jest
        > prawda bo dziennikarze zweryfikowaliby plotkę rozpuszczaną przez
        > antylustracyjnych funkcjonariuszy.


        Bardzo w to watpie, chyba ze mieliby mocne plecy w IPN i nie musieliby by stac
        w kolejce do akt. Ja bowiem juz widze jak do akt dotyczacych inwigilacji
        Papieza ustawilaby sie ogromna kolejka.


        > Na razie najwięcej krzywd zrobiła nie sama
        > lustracja ale sposób w jaki z nią walczy front antylustracyjny. Bo walczy
        > podłymi metodami.


        Tak? Jakis enigmatyczny front antylustracyjny, do ktorego zalicza sie
        wszystkich majacych np. bardzo negatywny stosunek do Wildsteina, oskarza ludzi,
        ze chronia zdrajcow bo sami sa esbekami badz tajniakami to rzeczywiscie bardzo
        kulturalne zachowania nic nie majace wspolnego z podloscia.


        > > pytania ,sprawy ks. Malińskiego i artykułu K-CZ w"GW".
        >
        >
        > A dlaczego? To jest właśnie piękny przykład do czego prowadzi antylustracyjna
        > histeria i jakie krzywdy może wyrządzić ograniczenie dostępu do wiedzy o PRL.


        O jakim ograniczeniu dostepu do wiedzy o PRL tu napisalas? Dostep jest. Lasota
        napisal ksiazke, udziela wywiadow. Mozesz mieec pretensje do Kieresa, ze ten
        powiedzial, ze IPN odnalazl nowe materialy o inwigilacji Papieza.


        > Poza tym jako przeciwnik krzywdzenia, jak się wcześniej zadeklarowałeś,
        > powinieneś pierwszy krzyczeć przeciwko temu co zrobiła Wyborcza. Chyba, że
        > wierzysz w winę księdza i dlatego nie oburza Cię to co go spotkało.


        Szkoda, ze w wine innych wierzysz za to juz a priori.
        • basia.basia Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:31
          leszek.sopot napisał:

          > Mylisz sie. Udowodniono to juz wielokrotnie. Najbardziej przekonujaco uczynil
          > to chyba Aleksander Hall w swoim tekscie "Oczami bezpieki".

          Zapominasz, że Cenckiewicz odpowiedział na tę krytykę Halla i zbił wszystkie
          jego argumenty.

          Zapomnialas byc
          > moze takze "wpadki" takiego specjalisty jakim jest prof. Andrzej Friszke, ktory
          >
          > na podstawie materialow z archiwow IPN opublikowal tekst z bledami, ktore
          > wytknieto mu w tekscie opublikowanym w GW - niestety zapomnialem tytulu tego
          > tekstu.

          Friszke nie jest pracownikiem IPN, jest członkiem kolegium IPN. Napisał parę lat
          temu wielce kontrowersyjną książkę o opozycji, zgadzam się, że jego wiarygodność
          jest problematyczna.
          • leszek.sopot Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:36
            basia.basia napisała:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > Mylisz sie. Udowodniono to juz wielokrotnie. Najbardziej przekonujaco
            uczynil to chyba Aleksander Hall w swoim tekscie "Oczami bezpieki".
            >
            > Zapominasz, że Cenckiewicz odpowiedział na tę krytykę Halla i zbił wszystkie
            > jego argumenty.


            Nie znam odpowiedzi Cenckiewicza. Jesli jest jak napisalas to przeprosze
            Cenckiewicza. Prosze, jesli masz link na te odpowiedz abys go wkleila, albo tez
            sam tekst.


            >
            > Zapomnialas byc
            > > moze takze "wpadki" takiego specjalisty jakim jest prof. Andrzej Friszke,
            > ktory na podstawie materialow z archiwow IPN opublikowal tekst z bledami,
            ktore wytknieto mu w tekscie opublikowanym w GW - niestety zapomnialem tytulu
            tego tekstu.
            >
            > Friszke nie jest pracownikiem IPN, jest członkiem kolegium IPN. Napisał parę
            lat temu wielce kontrowersyjną książkę o opozycji, zgadzam się, że jego
            wiarygodność jest problematyczna.


            To byl artykul opublikowany w ub. roku o "liscie 64".
            • basia.basia Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:40
              leszek.sopot napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > leszek.sopot napisał:
              > >
              > > > Mylisz sie. Udowodniono to juz wielokrotnie. Najbardziej przekonuja
              > co
              > uczynil to chyba Aleksander Hall w swoim tekscie "Oczami bezpieki".
              > >
              > > Zapominasz, że Cenckiewicz odpowiedział na tę krytykę Halla i zbił wszyst
              > kie
              > > jego argumenty.
              >
              >
              > Nie znam odpowiedzi Cenckiewicza. Jesli jest jak napisalas to przeprosze
              > Cenckiewicza. Prosze, jesli masz link na te odpowiedz abys go wkleila, albo tez
              >
              > sam tekst.

              Replikę Cenckiewicza przeczytałam w Arcanach (nr 61-62), na końcu jest
              adnotacja, że skróconą wersję pzrekazał GW. Musisz sobie sam poszukać,
              o ile została wydrukowana.


              >
              >
              > >
              > > Zapomnialas byc
              > > > moze takze "wpadki" takiego specjalisty jakim jest prof. Andrzej Fr
              > iszke,
              > > ktory na podstawie materialow z archiwow IPN opublikowal tekst z bledami
              > ,
              > ktore wytknieto mu w tekscie opublikowanym w GW - niestety zapomnialem tytulu
              > tego tekstu.
              > >
              > > Friszke nie jest pracownikiem IPN, jest członkiem kolegium IPN. Napisał p
              > arę
              > lat temu wielce kontrowersyjną książkę o opozycji, zgadzam się, że jego
              > wiarygodność jest problematyczna.
              >
              >
              > To byl artykul opublikowany w ub. roku o "liscie 64".

              Chętnie bym przeczytała.
              • leszek.sopot Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:48
                To jest chyba ten tekst Janusza Andermana, ale jest tylko dostepny jego
                poczatek, a reszta jest juz w archiwum, ja go chyba sobie nie skopiowalem
                serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2571369.html
      • omamiony.wiedzmin Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:34
        kataryna.kataryna napisała:

        > omamiony.wiedzmin napisał:
        >
        >
        > > Czy gdyby okazało się ,że był jednak świadomym współpracownikiem UB(wedłu
        > g
        > > dokumentów ubecko-ipeenowskich),zmieni się choć trochę Wasza wiara
        > > w "czystość" i wiarygodność archiwów?
        > > W tym dziwnym kraju nawet babcie klozetowe są jakoś tam zaangażowane
        > > politycznie. Skąd wiara w bezstronność wszelakiej maści historyków,tych z
        >
        > > IPNu również ?
        >
        >
        > Na razie nikt nie udowodnił historykom IPN nierzetelności badawczej.
        Dzięki wklejankom Basibasi( z Cenckiewicza np. i reakcji Halla)) mam odmienne
        zdanie,niewazne.
        > > Czy nie jest obłudą oskarżanie jednych i obrona drugich ,na których
        > > istnieją "kwity" ?
        >
        >
        > A gdzie zwolennicy lustracji bronią kogoś na kogo istnieją "kwity"? No chyba,
        > że za kwity na Malińskiego uznasz anonimowy donos upubliczniony przez dwoje
        > durnych dziennikarzy.

        >
        > > ps.Byłem,jestem i będę przeciwnikiem lustracji,w której choćby tylko par
        > ę
        > > osób zostanie oskarżonych niesłusznie o agenturalność.
        >
        >
        > Jak każdy. Nikt nie chce aby ktokolwiek był posądzany niesłusznie. Tak się
        > jakoś dziwnie składa, że przewlekanie lustracji i bardzo ograniczony dostęp
        do
        > archiwów właśnie sprzyja niesłusznym oskarżeniom. Gdyby archiwa były otwarte
        na
        >
        > drugi dzień po artykule Wyborczej w Rzepie można byłoby przeczytać jaka jest
        > prawda bo dziennikarze zweryfikowaliby plotkę rozpuszczaną przez
        > antylustracyjnych funkcjonariuszy. Na razie najwięcej krzywd zrobiła nie sama
        > lustracja ale sposób w jaki z nią walczy front antylustracyjny. Bo walczy
        > podłymi metodami.
        >
        >
        >
        > > pps.I proszę o "niemieszanie" do ew. odpowiedzi na nurtujące mnie
        > > pytania ,sprawy ks. Malińskiego i artykułu K-CZ w"GW".
        >
        >
        > A dlaczego? To jest właśnie piękny przykład do czego prowadzi antylustracyjna
        > histeria i jakie krzywdy może wyrządzić ograniczenie dostępu do wiedzy o PRL.
        > Poza tym jako przeciwnik krzywdzenia, jak się wcześniej zadeklarowałeś,
        > powinieneś pierwszy krzyczeć przeciwko temu co zrobiła Wyborcza. Chyba, że
        > wierzysz w winę księdza i dlatego nie oburza Cię to co go spotkało
        Ja wierzę ,że "GW" starała sie raczej pomóc księdzu Malińskiemu oczyscić z
        krążących plotek.
        Zastanawia mnie co innego. Dlaczego Jego słowa o rozmowach z
        ubekami,przyjmujesz za prawdziwe. Czy tak samo będziesz traktować innych
        oskarzanych?
        Jesteś b.młoda jeszcze ,myslisz,ze tak łatwo zrozumieć wszystkie tamte realia?
        To jest trochę podobne do oceniania zachowań w obozach
        koncentracyjnych,oczywiście w odpowiednich proporcjach.
        Skad tylu sędziów z wyjątkowo łatwą uniejętnością "rzucania kamieniem"...
        Z jednym się zgodzę - są dwie możliwości,albo opublikować wszystko albo
        sfajczyć to całe badziewie.
        Ja jestem za tym drugim.
        • leszek.sopot Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:40
          omamiony.wiedzmin napisał:
          > Z jednym się zgodzę - są dwie możliwości,albo opublikować wszystko albo
          > sfajczyć to całe badziewie. Ja jestem za tym drugim.


          Dziwie sie twojej stanowczosci. Niby dlaczego nalezaloby to wszystko spalic?
          Tam sa przeciez nie tylko "teczki osobowe" ale jest tez cala kopalnia
          materialow wazna dla historii Polski. Zreszta takze w teczkach osobowych jest
          wiele nieznanych nikomu przykladow heroizmu - nie wojennego, ale pospolitego,
          szarego Jana Kowalskiego, ktory deptany przez funkcjonariuszy PRL nie poddawal
          sie i byl do konca prawym czlowiekiem.
          • basia.basia Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:42
            leszek.sopot napisał:

            > omamiony.wiedzmin napisał:
            > > Z jednym się zgodzę - są dwie możliwości,albo opublikować wszystko albo
            > > sfajczyć to całe badziewie. Ja jestem za tym drugim.
            >
            >
            > Dziwie sie twojej stanowczosci. Niby dlaczego nalezaloby to wszystko spalic?
            > Tam sa przeciez nie tylko "teczki osobowe" ale jest tez cala kopalnia
            > materialow wazna dla historii Polski. Zreszta takze w teczkach osobowych jest
            > wiele nieznanych nikomu przykladow heroizmu - nie wojennego, ale pospolitego,
            > szarego Jana Kowalskiego, ktory deptany przez funkcjonariuszy PRL nie poddawal
            > sie i byl do konca prawym czlowiekiem.

            TAK!!!

            Dodam jeszcze, że tych którzy się nie dali złamać, przekupić, zastraszyć,
            przekonać itd. jest o wiele więcej!
          • omamiony.wiedzmin Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:56
            leszek.sopot napisał:
            Dziwie sie twojej stanowczosci
            Świat nam ucieka ,a my babrzemy się w bagnie.Nic dobrego nam i naszemu krajowi
            to nie przyniesie.A cnota bezimiennych,uczciwych ludzi w trudnych czasach, jest
            nagradzana możliwoscią patrzenia w lustro bez obrzydzenia.
            Adam Michnik powiedział dawno,dawno temu,że nie był kiedyś tak tchórzliwy by
            musieć być obecnie tak odważny.
            I niech to będzie motto dla "odważnych teraz".
            • bladatwarz Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 13:16
              > Adam Michnik powiedział dawno,dawno temu,że nie był kiedyś tak tchórzliwy by
              > musieć być obecnie tak odważny.
              > I niech to będzie motto dla "odważnych teraz".

              Mam nadzieje, ze powtorzy to za 1-1,5 roku.
            • leszek.sopot Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 13:18
              No tak, ale jesliby zalozyc, ze poznawanie materialow tajnych sluzb PRL
              przebiegaloby bez tej calej wrzawy i amoku prolustracyjnego rozpetanego glownie
              z niskich pobudek propagandy partyjnej, to moze byc jednak zmienil zdanie?
              Przeciez glownie brakuje przy tym temacie dystansu i rozwagi, a goruja emocje.
              Lustracja i poznawanie tych dokumentow mogloby przeciez sluzyc do zasypywania
              podzialow i solidarnosci, ktorej przeciez "nie ma bez milosci". Niestety mamy
              obraz taki, ze dzialania prolustracyjne wzbudzaja zupelnie inne emocje, niz te
              o ktorych mowil Papiez, a w co ja wierze. Halas wokol sumien ludzkich, wokol
              oceny postepowania poszczegolnego czlowieka jest sprzeczny ze sluszna idea
              lustracji (nie z ta idea stworzona przez polskich poslow, ale z idea by prawda
              byla znana a winy przebaczone).
              Akurat w moim indywidualnym przypadku postepuje dokladnie tak jak ty bys chcial
              by postepiono z lustracja. Nie interesuja mnie jakie i od kogo zebrala na mnie
              informacje bezpieka. W swojej ocenie ani nie czuje sie pokrzywdzony (a co za
              tym idzie nie bede sie ubiegal, gdyby byl, jakis dodatek do emerytury badz
              rente) ani tez zaden esbek i funkcjonarusz PRL nie zgnebil mnie tak bardzo jak
              zrobili to ci, ktorzy z tym PRL walczyli. Te minione 15 lat pozwolilo mi nabrac
              dystansu do tamtych wydarzen i ocenic, ze szubrawcow i podlych zachowan jest
              dzis byc moze wiecej niz bylo ich przed 1989 rokiem.
              • bladatwarz Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 13:56
                > No tak, ale jesliby zalozyc, ze poznawanie materialow tajnych sluzb PRL
                > przebiegaloby bez tej calej wrzawy i amoku prolustracyjnego rozpetanego
                glownie
                >
                > z niskich pobudek propagandy partyjnej, to moze byc jednak zmienil zdanie?

                Nie rozumem tego zdania i nie pisze tego zlosliwie.

                Co do reszty... Mam bardziej wyostrzone zdanie na ten temat. Raczej go nie
                zmienie. Uwazam, ze Polska stracila wielu wartosciowych ludzi, tylko dlatego,
                ze jakies slabsze jednostki donosily. O wielu osobach nie wiemy, bo nie byly to
                osoby z wyzszych struktur, ale porzadni pracownicy naukowi, nauczyciele,
                lekarze... Morawiecki byl chyba najbardziej znana osoba, ktora dostala paszport
                w jedna strone!
                Mam nawet wlasna teorie spiskowa na ten temat. Uwazam, ze celowo pozbyto sie
                tych ludzi, zeby Solidarnosc to byli robotnicy i krecacy nimi poltykierzy,
                ktorzy do 80-tego roku nie wiele mieli z Solidarnoscia wspolnego.

                > Te minione 15 lat pozwolilo mi nabrac
                >
                > dystansu do tamtych wydarzen i ocenic, ze szubrawcow i podlych zachowan jest
                > dzis byc moze wiecej niz bylo ich przed 1989 rokiem.

                Dzisiaj? Nie sadze. Ta podlosc dzisiejsza jest wymierna (ma wartosc, awans,
                sukces), a wtedy byla zwykla zdrada.
                • leszek.sopot to nie kontrola biletow 24.04.05, 14:36
                  bladatwarz napisał:

                  > > No tak, ale jesliby zalozyc, ze poznawanie materialow tajnych sluzb PRL
                  > > przebiegaloby bez tej calej wrzawy i amoku prolustracyjnego rozpetanego
                  > glownie z niskich pobudek propagandy partyjnej, to moze byc jednak zmienil
                  zdanie?
                  >
                  > Nie rozumem tego zdania i nie pisze tego zlosliwie.


                  Uwazam, ze oadzanie czynow innych ludzi nie jest czynnoscia porownywalna do
                  kontroli biletow w autobusie. Nie zgadzam sie na to, by poltycy uzurpowali
                  sobie a priori prawo do orzekania, ze kazdy kontakt z SB, kazda rozmowa, a
                  nawet kazdy rodzaj wspolpracy z tajnymi sluzbami byl oceniany tak samo
                  negatywnie. By ktos grzmial z trybuny, ze wszyscy ci ludzie sa podli, zli i
                  plugawi, ze szkodza Polsce i wysluguja sie obcym silom. Takie niestety glosy w
                  debacie publicznej nieraz pobrzmiewaja - maja one tylko jeden cel. Mowiacy
                  takie slowa chca zwrocic uwage na siebie, sugeruja, ze oni sa jedynymi
                  uczciwymi i maja prawo osadzac innych. Nie maja prawa, a na pewno ja im takiego
                  prawa nie przyznaje. Popelniaja grzech pychy, a ich wywyzszanie sie budzi we
                  mnie bardzo duza niechec.
                  Polecilbym tobie do przeczytania wywiad z Joachimem Gauckiem: "Sprawiedliwosc
                  jako warunek pojednania. Rozmowa z Joachimem Gauckiem", ktory zostal
                  opublikowany w „Teologii Politycznej, nr 1, jesien 2003 – lato 2004 (jest w
                  sieci, niestety nie skopiowalem sobie linku). Pastor mowi w nim m.in. o roznych
                  formach wspolpracy i roznych sposobach zmuszania do niej ludzi. Jednoznacznie
                  stwierdza, ze NIE WOLNO wszystkich traktowac tak samo, ze kazdy przypadek jest
                  indywidualny, ze przede wszystkim nie ocenia sie samego faktu wspolpracy - to
                  tylko formalizm, ale ocenie podlega to, co zlego dany szpicel mogl zrobic.
                  Mozesz takze w innych wywiadach i materialach przeczytac o tym, ze ludzie
                  nieraz zalamywali sie i podejmowali gre z bezpieka. Skladali meldunki, nie
                  zaszkodzili jednak nikomu - po prostu odbebniali swoja robote by nie byc
                  wyrzuconym z pracy czy tez by n ie spotkaly ich jakies inne szykany. Nie wiem
                  czy takich ludzi bylo 5 czy 25 proc. wsrod wspolpracownikow, ale mam
                  swiadomosc, ze byli. Byc moze 1 na 1000 moglbym uznac za rownie poszkodowanego,
                  jak tych na ktorych SB zbierala informacje. Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze
                  zapewnie wiekszosc szpicli starala sie jak najsumienniej wspolpracowac z
                  bezpieka. Zohydzenie budza opublikowane materialy, w ktorych TW drobiazgowo
                  staraja sie przedstawic kazdy szczegol zdarzenia i rozmowy, jak kajaja sie i
                  usprawiedliwiaja, ze nie wszystko dostrzegli, ale obiecuja poprawe. Jedno jest
                  niezaprzeczalne - charakter ich wspolpracy i stopien szkodliwosci byl bardzo
                  rozny.
                  Mozeswz sie domyslec, ze z tego powodu jestem zdecydowanym przeciwnikiem
                  publikowania wszelkich list czy spisow osob, ktore byly w ewidencji SB. Wpierw
                  kazdy przypadek musi zostac indywidualnie zbadany. Popieram w tym wzgledzie
                  rozwiazanie niemieckie, gdzie po doglebnym zbadaniu indywidualnego przypadku
                  proszono jeszcze na rozmowe TW by mogl zapoznac sie z materialami i sam
                  opowiedzial o fakcie swojej wspolpracy. W Niemczech kazdy z wykrytych TW mogl
                  sie jeszcze odwolac do sadu. W Polsce natomiast niektorzy politycy rzadaja
                  natychmiastowego opublikowania list i materialow o TW. Czemu to ma sluzyc -
                  czyz nie walce partyjnej w celu osiagniecia lepszych wynikow w sondazach? Mnie
                  taka postawa politykow przeszkadza w osadzeniu moralnym roznych ludzi, taka
                  atmosfera przeszkadza byc moze takze samym poszkodowanym by uczciwie osadzili
                  tego kto na nich donosil. Przeciez w lustracji nie chodzi o zemste... choc moze
                  niektorzy tylko tak ja traktuja.


                  > Co do reszty... Mam bardziej wyostrzone zdanie na ten temat. Raczej go nie
                  > zmienie. Uwazam, ze Polska stracila wielu wartosciowych ludzi, tylko dlatego,
                  > ze jakies slabsze jednostki donosily.

                  Tak? Ja mam inne zdanie, ktore mam prawo wyrazic bo znam te sytuacje z wlasnego
                  zycia. Moim zdaniem wyjezdzali wlasnie ludzie o slabym charakterze, a w ogole
                  to wyjezdzali ci, ktorzy wcale nie byli gleboko zaangazowani w konspiracje.
                  Znam co prawda jeden przypadek, ktory zaprzecza mojemu sadowi - jest nim
                  Michalowski (zapomnialem imienia, chyba Piotr), ktory byl jednym z drukarzy
                  Borusewicza, a ktory m.in. uczyl mnie robienia klisz do druku. Wyjechal w 1986
                  r. do Szwecji, ale w 190 roku wrocil do kraju. Zreszta wyjechal chyba glownie z
                  tego powodu, ze lata 1986-88 byly najbardziej depresyjnymi latami dla
                  konspiracji. Wszystko sie walilo i ludzie przestali juz w wiekszosci wierzyc w
                  podziemie i w "S". Najsmutniejszym na to dowodem byly niepowodzenia strajkow w
                  1988, do ktorych przygotowywano sie bardzo starannie i liczono na to, ze
                  powtorzy sie Sierpien 80. Niestety strajki nie wzbudzilu wiekszego
                  zainteresowania i poza stoczniami w Trojmiescie nikt nie zastrajkowal. Ludzi do
                  wyjazdu zmuszali nie donosiciele, ale brak wiary w lepsza przyszlosc. Niektorzy
                  z tych, ktorzy mogli wyjechac z powodow politycznych, uwazali sie za
                  szczesliwcow - od dawna marzyli o Australi, Kanadzie i innych krajach.
                  Niektorzy nie mieli tego szczesia i nie wyjezdzali z powodow politycznych ale
                  na gwalt szukali mozliwosci zmiany obywatelstwa na niemieckie - szegolnie
                  rodowici Mazurzy i kaszubi, ktorych przodkowie przez 150 lat walczyli z
                  germanizacja i zawsze podkreslali, ze nie sa Niemacami. Bralo sie to z
                  przeswiadczenia, ze "S" przegrala, ze w Polsce nie ma szasy sie juz nic zmienic
                  i dlatego lepiej jest wyjechac za granice, gdzie mozna probowac zyc normalnie i
                  gdzie mozna zadbac o zycie swojej rodziny.
                  Najwazniejsze osoby z konspiracji, ktore niejednokrotnie zmuszano i
                  szantazowano by wziely paszport od wrony, odmawialy i siedzialy z tego powodu w
                  wiezieniach. Zaden z przywodcow "S" (takze regionalnych) nie zalamal sie i nie
                  wyjechal z kraju.


                  > O wielu osobach nie wiemy, bo nie byly to osoby z wyzszych struktur, ale
                  porzadni pracownicy naukowi, nauczyciele, lekarze... Morawiecki byl chyba
                  najbardziej znana osoba, ktora dostala paszport w jedna strone!


                  Mogl nie przyjac jak setki innych. Przymusowej deportacji nie bylo.

                  > Mam nawet wlasna teorie spiskowa na ten temat. Uwazam, ze celowo pozbyto sie
                  > tych ludzi, zeby Solidarnosc to byli robotnicy i krecacy nimi poltykierzy,
                  > ktorzy do 80-tego roku nie wiele mieli z Solidarnoscia wspolnego.

                  Do 80 roku nie bylo "S" i wobec tego z "S" trudno bylo miec cos wspolnego.

                  > > Te minione 15 lat pozwolilo mi nabrac dystansu do tamtych wydarzen i
                  ocenic, ze szubrawcow i podlych zachowan jest
                  > > dzis byc moze wiecej niz bylo ich przed 1989 rokiem.
                  >
                  > Dzisiaj? Nie sadze. Ta podlosc dzisiejsza jest wymierna (ma wartosc, awans,
                  > sukces), a wtedy byla zwykla zdrada.

                  Uwazam przeciwnie. Nie zauwazalem wowczas wsrod tych wszystkich, ktorzy
                  walczyli o demokratyczna Polske, tylu klamstw, zawisci, egoizmu itd. Wowczas
                  naprawde wszyscy byli przesiaknieci jakas idea solidarnosci. Byly oczywiscie
                  rywalizacje i byly grupki interesow - nawet w samej "S" (chocby znany
                  wszystkim tzw. "gwiazdozbior"). Dochodzilo do gwaltownych sporo i klotni, ale
                  czesciej niz dzis byly to spory "o cos" a nie przeciw komus. Dzis podkladanie
                  swin jednemu przez drugiego jest na porzadku dziennym. Nie chce o tym wiecej
                  pisac, kazdy z nas ma przeciez odmienne doswiadczenia zyciowe. Ja akurat mam
                  takie, ze trudno mi inaczej zmienic swoj sad na temat tego jak bylo i jak jest
                  teraz. Moze jeszcze tylko dodam, ze wowczas mozna bylo oceniac swiat w prosty
                  sposob na zasadzie podzialu na dobrych i zlych (wiadomo kto dobry a kto zly).
                  Dzis prawie wszystko jest szare, i dzielic sobie mozna jedynie w odcieniach
                  szarosci.
        • lvlarynat Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 15:40
          omamiony.wiedzmin napisał:


          > sfajczyć to całe badziewie.


          Zwróć uwagę, ze w politycznym ferworze niemal dosłownie zacytowałeś słowa
          kapitana Beatty'ego z "Fahrenheit 451" Ray'a Bradbury'ego. (Niby science
          fiction, ale precedensy bywały...) No, ale w/g kapitana Beatty'ego fajczyć
          trzeba, bo "znajomość historii prowadzi do melancholii"...
          • omamiony.wiedzmin Re: Do zwolenników lustracji 24.04.05, 02:44
            lvlarynat napisał:

            > omamiony.wiedzmin napisał:
            >
            >
            > > sfajczyć to całe badziewie.
            >
            >
            > Zwróć uwagę, ze w politycznym ferworze niemal dosłownie zacytowałeś słowa
            > kapitana Beatty'ego z "Fahrenheit 451" Ray'a Bradbury'ego. (Niby science
            > fiction, ale precedensy bywały...) No, ale w/g kapitana Beatty'ego fajczyć
            > trzeba, bo "znajomość historii prowadzi do melancholii"...
            >
            U mnie jednak inaczej - nieznajomość Jedynej I Słusznej Wersji Historii
            prowadzi do omamienia :)
    • basia.basia Do przeciwników lustracji 23.04.05, 12:21

      Prof. TOMASZ GASOWSKI, historyk z Uniwersytetu Jagiellonskiego, prezes Fundacji
      Centrum Dokumentacji Czynu Niepodleglosciowego: - Nie rozumiem, dlaczego mialoby
      sie inaczej traktowac sprawe ujawniania dokumentow wytworzonych przez Sluzbe
      Bezpieczenstwa na ksiedza, nastepnie metropolite krakowskiego kard. Karola
      Wojtyle, potem Jana Pawla II. Nalezy ujawniac dokumenty sporzadzone przez aparat
      terroru totalitarnego panstwa; oczywiscie z zachowaniem zasad obowiazujacych
      przy wydawaniu zrodel historycznych i zgodnie z prawem. Ukrywanie tego rodzaju
      materialow jest moralnie nieprzyzwoite. W panstwie demokratycznym nie wolno
      ukrywac materialow historycznych, niezaleznie od tego, czy dotycza czasow
      starozytnych, sredniowiecza czy czasow wspolczesnych, chyba zeby naruszalo to
      interes panstwa polskiego. Dodam, ze rowniez prymas Polski kard. Jozef Glemp
      oraz inni ksiazeta Kosciola twierdza, ze jezeli sa odpowiednio udokumentowane
      materialy dotyczace agenturalnej przeszlosci kaplanow, to nalezy je ujawniac.
      Wszystkim sa potrzebne prawdziwe autorytety, ale czy naprawde potrzebne nam sa
      falszywe?

      Wazna sprawa jest polityka ujawniania dokumentow, przyjeta przez prezesa
      Instytutu Pamieci Narodowej. Prof. Leon Kieres powinien albo powiedziec
      wszystko, co wie, albo nic nie mowic lub odsylac do kompetentnych osob.
      Niestety, prezes IPN nie zachowuje sie w taki sposob. Wiecej - gubi sie coraz
      wyrazniej. Moim zdaniem, wrecz nieprzyzwoite bylo w tydzien po smierci Jana
      Pawla II podgrzewanie atmosfery przez prof. Kieresa poprzez informowanie opinii
      publicznej o tym, ze wokol Karola Wojtyly byli agenci. O tym, ze byli, powinien
      wiedziec juz niemal kazdy licealista, bo w panstwie policyjnym, jakim byla PRL,
      ludzie byli inwigilowani, a juz tak bardzo wplywowe osoby, jak metropolita
      krakowski, musialy byc sledzone i otoczone siecia agentow. Tak jak Ludwik XIV
      utozsamial Francje z soba, tak prof. Kieres zdaje sie mowic: "IPN to ja".

      • lisekrudy IPN to ja 24.04.05, 00:21
        "Ja" jest najczesciej uzywanym przez Kieresa slowem.
    • jaobywatel Ks.Maliński ma szczęście, że jest księdzem 23.04.05, 12:30
      i do tego, ze jest ks. Malińskim, przyjacielem Karola Wojtyły, a póżniej papieża Jana Pawła II. Obawiam się po przeczytaniu wywiadu w Dzienniku Polskim, ze za takie "przewiny", podkreślam jeszcze raz, że tu jest cudzysłów, kontaktów, rozmów z SB, przyjaźni z partyjnymi, człowiek świecki, szczególnie jakby nie odpowiadał opcji politycznej krytykującego, a być moze nawet ksiądz mało znany, zostałby zaszczuty, a na tym forum przez etatowych zwolenników lustracji opluty i zrobiono by z niego agenta bez dwóch zdań nie ogladając się na nic.
      • omamiony.wiedzmin Re: Ks.Maliński ma szczęście, że jest księdzem 23.04.05, 12:38
        jaobywatel napisał:

        > i do tego, ze jest ks. Malińskim, przyjacielem Karola Wojtyły, a póżniej
        papież
        > a Jana Pawła II. Obawiam się po przeczytaniu wywiadu w Dzienniku Polskim, ze
        za
        > takie "przewiny", podkreślam jeszcze raz, że tu jest cudzysłów, kontaktów, roz
        > mów z SB, przyjaźni z partyjnymi, człowiek świecki, szczególnie jakby nie
        odpow
        > iadał opcji politycznej krytykującego, a być moze nawet ksiądz mało znany,
        zost
        > ałby zaszczuty, a na tym forum przez etatowych zwolenników lustracji opluty i
        z
        > robiono by z niego agenta bez dwóch zdań nie ogladając się na nic.

        Masz rację

        • a-cha A czy ksiadz Malinski jest przeciwko lustracji ... 23.04.05, 12:52
          Moze warto byloby sie jego zapytac o zdanie, zanim posluzycie sie jego osoba
          jako argumentem przeciwko lustracji??
      • leszek.sopot Re: Ks.Maliński ma szczęście, że jest księdzem 23.04.05, 13:25
        jaobywatel napisał:

        > i do tego, ze jest ks. Malińskim, przyjacielem Karola Wojtyły, a póżniej
        papież a Jana Pawła II. Obawiam się po przeczytaniu wywiadu w Dzienniku
        Polskim, ze za takie "przewiny", podkreślam jeszcze raz, że tu jest cudzysłów,
        kontaktów, rozmów z SB, przyjaźni z partyjnymi, człowiek świecki, szczególnie
        jakby nie odpowiadał opcji politycznej krytykującego, a być moze nawet ksiądz
        mało znany, zostałby zaszczuty, a na tym forum przez etatowych zwolenników
        lustracji opluty i zrobiono by z niego agenta bez dwóch zdań nie ogladając się
        na nic.



        Mysle, ze niestety masz racje. najlepiej widac to po wypowiedzi naczelnego
        Arcanow prof. Nowaka, czlowieka, ktory moim zdaniem nie wykazuje sie zadna
        empatia dla drugiego czlowieka.
      • dyl.sowizdrzal Trafione w punkt! 23.04.05, 15:19
        Forumowi lustratorzy za znacznie mniejsze "winy" niejednego już człowieka
        zmieszali z błotem, odsądzili od czci i wiary. Nie wiem, czy przyczyną innego
        stosunku do księdza Malińskiego jest jego przyjaźń z Papieżem, czy po prostu
        to, że jest księdzem - zresztą nie chcę wiedzieć, nic mnie to nie interesuje.
        Ale tego, że reakcja jest dokładnie odwrotna niż w każdym innym dotychczasowym
        przypadku, nie sposób nie zauważyć.

        Chciałoby się marzyć, że to początek zmiany nastawienia, że i inni będą teraz
        traktowani podobnie. Ale rozsądek podpowiada, że to kompletnie niemożliwe.
        • kataryna.kataryna Re: Trafione w punkt! 23.04.05, 15:23
          dyl.sowizdrzal napisał:

          > Forumowi lustratorzy za znacznie mniejsze "winy" niejednego już człowieka
          > zmieszali z błotem, odsądzili od czci i wiary.


          Jakiś przykład? Jakie konkretnie są winy księdza Malińskiego i kogo innego z
          mniejszymi winami ktoś tu odsądzał od czci i wiary.
          • dyl.sowizdrzal Re: Trafione w punkt! 23.04.05, 15:25
            kataryna.kataryna napisała:

            > Jakiś przykład? Jakie konkretnie są winy księdza Malińskiego i kogo innego z
            > mniejszymi winami ktoś tu odsądzał od czci i wiary.

            "Winy" księdza Malińskiego są moim zdaniem żadne. A przykład? Pierwszy z
            brzegu: Fronczewski.
            • dyl.sowizdrzal Re: Trafione w punkt! 24.04.05, 00:31
              I cóż to, Kataryno, odjęło Ci mowę?
            • bush_w_wodzie Re: Trafione w punkt! 24.04.05, 01:01
              dyl.sowizdrzal napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Jakiś przykład? Jakie konkretnie są winy księdza Malińskiego i kogo inneg
              > o z
              > > mniejszymi winami ktoś tu odsądzał od czci i wiary.
              >
              > "Winy" księdza Malińskiego są moim zdaniem żadne. A przykład? Pierwszy z
              > brzegu: Fronczewski.

              pan piotrus odebral swoje prawo jazdy od ubeka lewym kanalem pogawedzil z nim
              milo o tym co sluchac u protestujacych kumpli aktorow (na wlasne zyczenie). jest
              to sytuacja moralnie bardzo dwuznaczna choc mozna sie spierac czy byl to juz
              donos czy jeszcze nie

              pan piotrus zachowal przy tym dobre samopoczucie i nie zostal wezwany na dywanik
              do pani olejnik zeby wyjasnic co go laczylo z kolesiem `ktory duzo mogl' i
              powiedziec o czym sobie przy kawce z ubekiem rozmawiali

              nie wiem co masz na mysli piszac ze winy pana piotrusia sa mniejsze od win
              ksiedza malinskiego

              • omamiony.wiedzmin Re: Trafione w punkt! 24.04.05, 02:05
                bush_w_wodzie napisał:

                > dyl.sowizdrzal napisał:
                >
                > > kataryna.kataryna napisała:
                > >
                > > > Jakiś przykład? Jakie konkretnie są winy księdza Malińskiego i kogo
                > inneg
                > > o z
                > > > mniejszymi winami ktoś tu odsądzał od czci i wiary.
                > >
                > > "Winy" księdza Malińskiego są moim zdaniem żadne. A przykład? Pierwszy z
                > > brzegu: Fronczewski.
                >
                > pan piotrus odebral swoje prawo jazdy od ubeka lewym kanalem pogawedzil z nim
                > milo o tym co sluchac u protestujacych kumpli aktorow (na wlasne zyczenie).
                jes
                > t
                > to sytuacja moralnie bardzo dwuznaczna choc mozna sie spierac czy byl to juz
                > donos czy jeszcze nie
                >
                > pan piotrus zachowal przy tym dobre samopoczucie i nie zostal wezwany na
                dywani
                > k
                > do pani olejnik zeby wyjasnic co go laczylo z kolesiem `ktory duzo mogl' i
                > powiedziec o czym sobie przy kawce z ubekiem rozmawiali
                >
                > nie wiem co masz na mysli piszac ze winy pana piotrusia sa mniejsze od win
                > ksiedza malinskiego
                Zgadzam się z Sowizdrzałem,nie udawaj Buszu,ze nie wiesz o co Mu chodzi. Gdyby
                ten sam tekst co Fronczewski wygłosił ksiadz Maliński,nikt z lustratorów
                forumowych nie mówiłby o dwuznacznosci moralnej.
                Z drugiej strony gdyby Fronczewski stwierdził,że dla otrzymania paszportu był
                zmuszany do rozmów z ubekami i mimo ,ze przysięgałby sie na wszystkie
                swiętości ,ze nikogo nie "zakapował" i tak miałby przechlapane.
                Z czego wynika taka nierówność traktowania?
                Jeśli z sympatii politycznych,to nie mówcie mi o bezstronnej lustracji.
                Jesli elita społeczeństwa (a za taka uważam większość forumowiczów,beze mnie
                zeby była jasność)rzuca bezpodstawne oskarzenia,to wierzysz,ze szare
                społeczeństwo umiejętnie oddzieli ziarno od plew???
                Słyszałem juz na forum insynuacje,ze Michnik to agent.Geremek też .I
                Mazowiecki i Wałęsa i Frasyniuk itd.itp.Myslisz,że np.Basia czy Homoś
                przedstawili dowody na swe insynuacje???
                Czy Buszujacy albo Kataryna nie zauwazyli tego typu postów,skoro nie było ich
                reakcji czy przymknęli oczy bo było to "ubijanie" ich wspólnego wroga ???
                Czy opublikowanie wszystkiego zakończy te pomówienia?
                Napewno nie.
                Przeciez tak w przypadku Fronczewskiego jak i ks.Malińskiego to tez kwestia
                interpretacji, czy i kiedy zachowali się nagannie.
                Ten temat nigdy się nie skończy.....
                • bush_w_wodzie Re: Trafione w punkt! 24.04.05, 03:35
                  omamiony.wiedzmin napisał:

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  > > dyl.sowizdrzal napisał:
                  > >
                  > > > kataryna.kataryna napisała:
                  > > >
                  > > > > Jakiś przykład? Jakie konkretnie są winy księdza Malińskiego
                  > i kogo
                  > > inneg
                  > > > o z
                  > > > > mniejszymi winami ktoś tu odsądzał od czci i wiary.
                  > > >
                  > > > "Winy" księdza Malińskiego są moim zdaniem żadne. A przykład? Pierw
                  > szy z
                  > > > brzegu: Fronczewski.
                  > >
                  > > pan piotrus odebral swoje prawo jazdy od ubeka lewym kanalem pogawedzil z
                  > nim
                  > > milo o tym co sluchac u protestujacych kumpli aktorow (na wlasne zyczenie
                  > ).
                  > jes
                  > > t
                  > > to sytuacja moralnie bardzo dwuznaczna choc mozna sie spierac czy byl to
                  > juz
                  > > donos czy jeszcze nie
                  > >
                  > > pan piotrus zachowal przy tym dobre samopoczucie i nie zostal wezwany na
                  > dywani
                  > > k
                  > > do pani olejnik zeby wyjasnic co go laczylo z kolesiem `ktory duzo mogl'
                  > i
                  > > powiedziec o czym sobie przy kawce z ubekiem rozmawiali
                  > >
                  > > nie wiem co masz na mysli piszac ze winy pana piotrusia sa mniejsze od wi
                  > n
                  > > ksiedza malinskiego


                  > Zgadzam się z Sowizdrzałem,nie udawaj Buszu,ze nie wiesz o co Mu chodzi. Gdyby
                  >
                  > ten sam tekst co Fronczewski wygłosił ksiadz Maliński,nikt z lustratorów
                  > forumowych nie mówiłby o dwuznacznosci moralnej.
                  > Z drugiej strony gdyby Fronczewski stwierdził,że dla otrzymania paszportu był
                  > zmuszany do rozmów z ubekami i mimo ,ze przysięgałby sie na wszystkie
                  > swiętości ,ze nikogo nie "zakapował" i tak miałby przechlapane.

                  nie gdybaj bo nie ma potrzeby

                  moim zdaniem fronczeski dazyl do spotkania z ubekiem dla bezprawnego osiagniecia
                  wlasnych korzysci a to co wiemy o x malinskim to to ze wielokrotnie sb usilowalo
                  go osaczyc. jest roznica?



                  > Z czego wynika taka nierówność traktowania?
                  > Jeśli z sympatii politycznych,to nie mówcie mi o bezstronnej lustracji.


                  jakich sympatii politycznych?


                  > Jesli elita społeczeństwa (a za taka uważam większość forumowiczów,beze mnie
                  > zeby była jasność)rzuca bezpodstawne oskarzenia,to wierzysz,ze szare
                  > społeczeństwo umiejętnie oddzieli ziarno od plew???


                  oczywiscie ze tak. po pierwsze `elity' a na ogol bardziej zaangazowane w takie
                  sprawy. po drugie: obecna sytuacja frustracji (mojej przynajmniej) wynika z tego
                  ze obrzydliwe metody obroncow tajemnicy teczek (ktorzy sami po archiwach juz
                  pobuszowali) i ich desperacja kaze sie domyslac ze w teczkach ukryte sa wazne i
                  straszne tajemnice


                  > Słyszałem juz na forum insynuacje,ze Michnik to agent.Geremek też .I
                  > Mazowiecki i Wałęsa i Frasyniuk itd.itp.Myslisz,że np.Basia czy Homoś
                  > przedstawili dowody na swe insynuacje???
                  > Czy Buszujacy albo Kataryna nie zauwazyli tego typu postów,skoro nie było ich
                  > reakcji czy przymknęli oczy bo było to "ubijanie" ich wspólnego wroga ???


                  w moim przypadku to nie jest chec ubijania tylko brak zaufania do tych panow i
                  przekonanie ze odegrali szkodliwa role. daltego ich obrone zostawiam ich sympatykom


                  > Czy opublikowanie wszystkiego zakończy te pomówienia?
                  > Napewno nie.
                  > Przeciez tak w przypadku Fronczewskiego jak i ks.Malińskiego to tez kwestia
                  > interpretacji, czy i kiedy zachowali się nagannie.
                  > Ten temat nigdy się nie skończy.....


                  w czechach w niemczech na wegrzech na slowacji juz jest po wszystkim. a w naszym
                  akwarium jest na odrwrot. to przeciwnicy lustracji lustruja na dziko niewinne osoby.
                  • omamiony.wiedzmin Re: Trafione w punkt! 24.04.05, 04:04

                    > > Zgadzam się z Sowizdrzałem,nie udawaj Buszu,ze nie wiesz o co Mu chodzi.
                    > Gdyby
                    > >
                    > > ten sam tekst co Fronczewski wygłosił ksiadz Maliński,nikt z lustratorów
                    > > forumowych nie mówiłby o dwuznacznosci moralnej.
                    > > Z drugiej strony gdyby Fronczewski stwierdził,że dla otrzymania paszport
                    > u był
                    > > zmuszany do rozmów z ubekami i mimo ,ze przysięgałby sie na wszystkie
                    > > swiętości ,ze nikogo nie "zakapował" i tak miałby przechlapane.
                    >
                    > nie gdybaj bo nie ma potrzeby
                    >
                    > moim zdaniem fronczeski dazyl do spotkania z ubekiem dla bezprawnego
                    osiagnieci
                    > a
                    > wlasnych korzysci a to co wiemy o x malinskim to to ze wielokrotnie sb
                    usilowal
                    > o
                    > go osaczyc. jest roznica?
                    Wałęsę tez osaczała czy przeszkadza to wielu lustratorom ,w pozbawianiu go
                    czci ?
                    >
                    >
                    > > Z czego wynika taka nierówność traktowania?
                    > > Jeśli z sympatii politycznych,to nie mówcie mi o bezstronnej lustracji.
                    >
                    >
                    > jakich sympatii politycznych?
                    Poniżej jednak chyba to potwierdzasz.
                    >
                    > > Jesli elita społeczeństwa (a za taka uważam większość forumowiczów,beze m
                    > nie
                    > > zeby była jasność)rzuca bezpodstawne oskarzenia,to wierzysz,ze szare
                    > > społeczeństwo umiejętnie oddzieli ziarno od plew???
                    >
                    >
                    > oczywiscie ze tak. po pierwsze `elity' a na ogol bardziej zaangazowane w takie
                    > sprawy. po drugie: obecna sytuacja frustracji (mojej przynajmniej) wynika z
                    teg
                    > o
                    > ze obrzydliwe metody obroncow tajemnicy teczek (ktorzy sami po archiwach juz
                    > pobuszowali) i ich desperacja kaze sie domyslac ze w teczkach ukryte sa wazne
                    i
                    > straszne tajemnice
                    Strasznie to będzie jak lud zajarzy,że to znowu igrzyska i zlustruje "kosami"
                    Elity Zawsze Lepiej Wiedzące Czego Chce Społeczeństwo .
                    >
                    > > Słyszałem juz na forum insynuacje,ze Michnik to agent.Geremek też .I
                    > > Mazowiecki i Wałęsa i Frasyniuk itd.itp.Myslisz,że np.Basia czy Homoś
                    > > przedstawili dowody na swe insynuacje???
                    > > Czy Buszujacy albo Kataryna nie zauwazyli tego typu postów,skoro nie był
                    > o ich
                    > > reakcji czy przymknęli oczy bo było to "ubijanie" ich wspólnego wroga ???
                    >
                    >
                    > w moim przypadku to nie jest chec ubijania tylko brak zaufania do tych panow i
                    > przekonanie ze odegrali szkodliwa role. daltego ich obrone zostawiam ich
                    sympat
                    > ykom
                    Czyli omamionym jak ja michnikowszczyzną i nie kumajacych spiskowej teorii
                    historii Polski :)
                    >
                    > > Czy opublikowanie wszystkiego zakończy te pomówienia?
                    > > Napewno nie.
                    > > Przeciez tak w przypadku Fronczewskiego jak i ks.Malińskiego to tez kwest
                    > ia
                    > > interpretacji, czy i kiedy zachowali się nagannie.
                    > > Ten temat nigdy się nie skończy.....
                    >
                    >
                    > w czechach w niemczech na wegrzech na slowacji juz jest po wszystkim. a w
                    naszy
                    > m
                    > akwarium jest na odrwrot. to przeciwnicy lustracji lustruja na dziko niewinne
                    o
                    > soby.
                    Dobre,to tak jak w tym kawale o piłce nożnej,że jest to gra 22 facetów,a
                    wygrywają i tak Niemcy.
                    Lustracja lustracją,a winni i tak wrogowie publiczni numer 1 czyli "GW" z
                    Adamem Michnikiem na czele :)
                    pozdrawiam i dobranoc :)
                    • bush_w_wodzie Re: Trafione w punkt! 24.04.05, 04:33
                      omamiony.wiedzmin napisał:

                      > Wałęsę tez osaczała czy przeszkadza to wielu lustratorom ,w pozbawianiu go
                      > czci ?


                      walesa sam sie pozbawil tego co mial swoim zachowaniem niestety. kwestia teczek
                      jest tu drugorzedna i nie ona pozbawila go szacunku i popularnosci


                      > >
                      > >
                      > > > Z czego wynika taka nierówność traktowania?
                      > > > Jeśli z sympatii politycznych,to nie mówcie mi o bezstronnej lustra
                      > cji.
                      > >
                      > >
                      > > jakich sympatii politycznych?

                      > Poniżej jednak chyba to potwierdzasz.


                      nie potwierdzam. ani fronczewski ani malinski nie sa politykami.
                      owszem. slowom malinskiego bardziej ufam

                      > >
                      > > > Jesli elita społeczeństwa (a za taka uważam większość forumowiczów,
                      > beze m
                      > > nie
                      > > > zeby była jasność)rzuca bezpodstawne oskarzenia,to wierzysz,ze szar
                      > e
                      > > > społeczeństwo umiejętnie oddzieli ziarno od plew???
                      > >
                      > >
                      > > oczywiscie ze tak. po pierwsze `elity' a na ogol bardziej zaangazowane w
                      > takie
                      > > sprawy. po drugie: obecna sytuacja frustracji (mojej przynajmniej) wynika
                      > z
                      > teg
                      > > o
                      > > ze obrzydliwe metody obroncow tajemnicy teczek (ktorzy sami po archiwach
                      > juz
                      > > pobuszowali) i ich desperacja kaze sie domyslac ze w teczkach ukryte sa w
                      > azne
                      > i
                      > > straszne tajemnice

                      > Strasznie to będzie jak lud zajarzy,że to znowu igrzyska i zlustruje "kosami"
                      > Elity Zawsze Lepiej Wiedzące Czego Chce Społeczeństwo .


                      coz za dziwaczna fobia.
                      ile razy mozna przytaczac przyklady czech niemiec wegier czy slowacji?

                      tu chodzi o procedure cywilna i nie ma sie co osmieszac takimi argumentami



                      > >
                      > > > Słyszałem juz na forum insynuacje,ze Michnik to agent.Geremek też .
                      > I
                      > > > Mazowiecki i Wałęsa i Frasyniuk itd.itp.Myslisz,że np.Basia czy Hom
                      > oś
                      > > > przedstawili dowody na swe insynuacje???
                      > > > Czy Buszujacy albo Kataryna nie zauwazyli tego typu postów,skoro ni
                      > e był
                      > > o ich
                      > > > reakcji czy przymknęli oczy bo było to "ubijanie" ich wspólnego wro
                      > ga ???
                      > >
                      > >
                      > > w moim przypadku to nie jest chec ubijania tylko brak zaufania do tych pa
                      > now i
                      > > przekonanie ze odegrali szkodliwa role. daltego ich obrone zostawiam ich
                      > sympat
                      > > ykom


                      > Czyli omamionym jak ja michnikowszczyzną i nie kumajacych spiskowej teorii
                      > historii Polski :)


                      wiesz to twoja sprawa. mnie jakos od tych panow odrzuca chociaz niegdys darzylem
                      ich sporym zaufaniem.


                      > >
                      > > > Czy opublikowanie wszystkiego zakończy te pomówienia?
                      > > > Napewno nie.
                      > > > Przeciez tak w przypadku Fronczewskiego jak i ks.Malińskiego to tez
                      > kwest
                      > > ia
                      > > > interpretacji, czy i kiedy zachowali się nagannie.
                      > > > Ten temat nigdy się nie skończy.....
                      > >
                      > >
                      > > w czechach w niemczech na wegrzech na slowacji juz jest po wszystkim. a w
                      >
                      > naszy
                      > > m
                      > > akwarium jest na odrwrot. to przeciwnicy lustracji lustruja na dziko niew
                      > inne
                      > o
                      > > soby.


                      > Dobre,to tak jak w tym kawale o piłce nożnej,że jest to gra 22 facetów,a
                      > wygrywają i tak Niemcy.
                      > Lustracja lustracją,a winni i tak wrogowie publiczni numer 1 czyli "GW" z
                      > Adamem Michnikiem na czele :)


                      dla mnie nie ulega watpliwosci ze to gw sie zabawila okrutnie osoba ksiedza
                      malinskiego.


                      > pozdrawiam i dobranoc :)


                      dobranoc
    • michal00 Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 12:54
      Czy gdyby okazało się ,że był jednak świadomym współpracownikiem UB(według
      dokumentów ubecko-ipeenowskich),zmieni się choć trochę Wasza wiara
      w "czystość" i wiarygodność archiwów ?

      A dlaczego mialaby sie zmienic? Jedyna sensowna metoda lustracji jest
      ujawnienie dokumentow zrodlowych. Wtedy mozna bedzie sie zastanawiac co jest
      faktem, a co interpretacja albo manipulacja. Zainteresowany bedzie mial
      mozliwosc wypowiedzenia sie na temat zgromadzonych materialow.
      • omamiony.wiedzmin Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 13:04
        michal00 napisał:

        A dlaczego mialaby sie zmienic? Jedyna sensowna metoda lustracji jest
        > ujawnienie dokumentow zrodlowych. Wtedy mozna bedzie sie zastanawiac co jest
        > faktem, a co interpretacja albo manipulacja. Zainteresowany bedzie mial
        > mozliwosc wypowiedzenia sie na temat zgromadzonych materialow.
        I piszesz to wiedząc co np. forumowicze robią z ludźmi,o których krążą nie
        potwierdzone pomówienia ?
        Mądrzy pewnie zinterpretują właściwie te materiały,głupi niekoniecznie.Cieszy
        mnie,że jednak wierzysz w mądrość polskiego społeczeństwa.
        Ja nie wierzę.
        • bush_w_wodzie kwintesencja 23.04.05, 13:09
          omamiony.wiedzmin napisał:


          > Mądrzy pewnie zinterpretują właściwie te materiały,głupi niekoniecznie.Cieszy
          > mnie,że jednak wierzysz w mądrość polskiego społeczeństwa.
          > Ja nie wierzę.

          wlasnie ta wiara w nieomylna madrosc `elit' (czyli wlasna) i ogolna glupote
          spoleczenstwa jest kwintesencja pojmowania dmeokracji przez srodowiska skupione
          wokol gw i uw. od prawdziwego elitaryzmu (ktorego wszak te srodowiska jawnie nie
          glosza- bo glosza demokracje i egalitaryzm) odroznia ta postawe fakt ze
          czlonkiem `elity' zostaje sie przez prawomyslnosc nominacje i namaszczenie a nie
          ze wzgledu na szczegolne przymioty
          • omamiony.wiedzmin Re: kwintesencja 23.04.05, 13:20
            bush_w_wodzie napisał:

            > omamiony.wiedzmin napisał:
            >
            >
            > > Mądrzy pewnie zinterpretują właściwie te materiały,głupi niekoniecznie.Ci
            > eszy
            > > mnie,że jednak wierzysz w mądrość polskiego społeczeństwa.
            > > Ja nie wierzę.
            >
            > wlasnie ta wiara w nieomylna madrosc `elit' (czyli wlasna) i ogolna glupote
            > spoleczenstwa jest kwintesencja pojmowania dmeokracji przez srodowiska
            skupione
            > wokol gw i uw. od prawdziwego elitaryzmu (ktorego wszak te srodowiska jawnie
            ni
            > e
            > glosza- bo glosza demokracje i egalitaryzm) odroznia ta postawe fakt ze
            > czlonkiem `elity' zostaje sie przez prawomyslnosc nominacje i namaszczenie a
            ni
            > e
            > ze wzgledu na szczegolne przymioty
            ale pieprzysz Buszu,ja się za żadną elitę ,pod żadnym względem nie uważam
            skończ to szufladkowanie,chyba za mądry jesteś na taką łatwiznę,ze zwykłym
            omamionym szarakiem gadasz
            pozdrawiam,muszę spadać nara
            • bush_w_wodzie Re: kwintesencja 23.04.05, 13:31
              omamiony.wiedzmin napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > omamiony.wiedzmin napisał:
              > >
              > >
              > > > Mądrzy pewnie zinterpretują właściwie te materiały,głupi niekoniecz
              > nie.Ci
              > > eszy
              > > > mnie,że jednak wierzysz w mądrość polskiego społeczeństwa.
              > > > Ja nie wierzę.
              > >
              > > wlasnie ta wiara w nieomylna madrosc `elit' (czyli wlasna) i ogolna glupo
              > te
              > > spoleczenstwa jest kwintesencja pojmowania dmeokracji przez srodowiska
              > skupione
              > > wokol gw i uw. od prawdziwego elitaryzmu (ktorego wszak te srodowiska jaw
              > nie
              > ni
              > > e
              > > glosza- bo glosza demokracje i egalitaryzm) odroznia ta postawe fakt ze
              > > czlonkiem `elity' zostaje sie przez prawomyslnosc nominacje i namaszczeni
              > e a
              > ni
              > > e
              > > ze wzgledu na szczegolne przymioty


              > ale pieprzysz Buszu,ja się za żadną elitę ,pod żadnym względem nie uważam
              > skończ to szufladkowanie


              bardzo przepraszam drogi omamiony. nie chcialbym cie krzywdzic zaliczajac do
              `elity' ale wyglosiles poglad ktory jest - w istocie - glownym oficjalnym
              argumentem antylustracyjnym srodowisk uw/gw


              > pozdrawiam,muszę spadać nara

              3maj sie
          • leszek.sopot bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 13:28
            i innych tego typu politykow, na ktorych pragnie glosowac spora czesc naszego
            spoleczenstwa? Przeciez ci, ktorzy ich popieraja nie sa chyba ludzmi zbyt
            inteligentnymi - ja tak ryzykownej tezy bym nie stawial.
            • bush_w_wodzie Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 13:36
              leszek.sopot napisał:

              > i innych tego typu politykow, na ktorych pragnie glosowac spora czesc naszego
              > spoleczenstwa?

              bush wierzy ze ludzie maja prawo do wlasnych wyborow i ponoszenia ich
              konsekwencji i potepia patenalistyczne traktowanie `spoleczenstwa'. bush wierzy
              ze elity sa do tego by spoleczenstwu sluzyc a nie na odwrot. bush wierzy ze
              lepper jest odpowiedzia spoleczenstwa na arogancje i degeneracje elit i jako
              straszak moze pelnic role pozytywna w systemie demokratycznym

              > Przeciez ci, ktorzy ich popieraja nie sa chyba ludzmi zbyt
              > inteligentnymi - ja tak ryzykownej tezy bym nie stawial.

              o wartosci czlowieka nie decyduje jego inteligencja. ci ktorzy glosuja na
              leppera sa czesto ludzmi przegranymi po prostu ktorych bieda jest rewersem
              pieknego gmachu na czerskiej
              • leszek.sopot Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 13:38
                Zgadzam sie z twoimi slowami, ale sa one nie na temat. Problemem byla bowiem
                ocena inteligencji naszego narodu, ktora wyraza sie np. w testach na
                zrozumienie czytanego tekstu - w tym jestesmy przy koncu tabeli...
                • bush_w_wodzie Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 13:45
                  leszek.sopot napisał:

                  > Zgadzam sie z twoimi slowami, ale sa one nie na temat.

                  niestety - sa bardzo na temat. elita ktora uwaza sie za madrzejsza od narodu w
                  sprawach fundamentalnych (a nie kwestiach technicznych) w istocie gardzi narodem
                  i nie moze mu dobrze sluzyc

                  > Problemem byla bowiem
                  > ocena inteligencji naszego narodu, ktora wyraza sie np. w testach na
                  > zrozumienie czytanego tekstu - w tym jestesmy przy koncu tabeli...

                  w istocie chodzi o madrosc a nie inteligencje a ta nielatwo wytestowac.
                  w dodatku ostatni raport pisa na temat poziomu edukcaji w krajach oecd stawia
                  nas niemal na rowni z niemcami - w srodku tabeli wiec nie jest tak zle...


                  kazdy kto mowi o `glupim narodzie' powinien miec znikome wplywy polityczne. ot co!
                  • leszek.sopot Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 13:59
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > leszek.sopot napisał:
                    >
                    > > Zgadzam sie z twoimi slowami, ale sa one nie na temat.
                    >
                    > niestety - sa bardzo na temat. elita ktora uwaza sie za madrzejsza od narodu w
                    > sprawach fundamentalnych (a nie kwestiach technicznych) w istocie gardzi
                    narodem i nie moze mu dobrze sluzyc


                    Wiedzmin nie pisal o elicie, ktora uwarza sie za madrzejsza od narodu, zauwazyl
                    jedynie, ze w madrosc tego narodu trudno czasem uwierzyc. Szczegolnie trudno
                    uwierzyc, gdy problem dotyczy oceny postepowania innego czlowieka na podstawie
                    dokumentow stworzonych przez esbecka machine. Bledy przy opracowywaniu tych
                    dokumentow popelniaja nawet znakomicie wyksztalceni ludzie. Ja nie wierze, ze
                    ktos, kto by z tymi materialami mial do czynienia pierwszy raz w zyciu dobrze
                    ocenilby ich zawartosc.


                    > > Problemem byla bowiem
                    > > ocena inteligencji naszego narodu, ktora wyraza sie np. w testach na
                    > > zrozumienie czytanego tekstu - w tym jestesmy przy koncu tabeli...
                    >
                    > w istocie chodzi o madrosc a nie inteligencje a ta nielatwo wytestowac.


                    Jednak chodzi o inteligencje, a przede wszystkim o umiejetnosc czytania ze
                    zrozumieniem. madroscia wykazuje sie wielu ludzi bez zadnego wyksztalcenia i ja
                    takich ludzi cenie wysoko. Wielokrotnie w swoim zyciu rozmoawialem z bardzo
                    prostymi ludzmi, ktorzy potrafili zafascynowac mnie swoim widzeniem swiata.
                    Swoja madrosc i wiedze czerpali po prostu z zycia, od swoich przodkow i ze
                    swiata w ktorym zyli. jednak by oceniac jakosc dokumentow trzeba sie poslugiwac
                    wyuczona wiedza i rozumiec sens zapisanych slow - tego bez edukacji sie nie
                    osiagnie.


                    > w dodatku ostatni raport pisa na temat poziomu edukcaji w krajach oecd stawia
                    > nas niemal na rowni z niemcami - w srodku tabeli wiec nie jest tak zle...


                    Oddaje to aktualny poziom edukacji, ale nie jest to to o czym ja napisalem -
                    czyli sprawdzaniu poziomu czytania ze zrozumieniem.


                    > kazdy kto mowi o `glupim narodzie' powinien miec znikome wplywy polityczne.
                    ot co!

                    Cha, cha, czyzbys wiec chcial przekreslic z tradycji naszej kultury wiele
                    dziel, a nawet wykreslic niektore nazwiska?
                    • bush_w_wodzie Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 14:14
                      leszek.sopot napisał:

                      > bush_w_wodzie napisał:
                      >
                      > > leszek.sopot napisał:
                      > >
                      > > > Zgadzam sie z twoimi slowami, ale sa one nie na temat.
                      > >
                      > > niestety - sa bardzo na temat. elita ktora uwaza sie za madrzejsza od nar
                      > odu w
                      > > sprawach fundamentalnych (a nie kwestiach technicznych) w istocie gardzi
                      > narodem i nie moze mu dobrze sluzyc
                      >
                      >
                      > Wiedzmin nie pisal o elicie, ktora uwarza sie za madrzejsza od
                      > narodu, zauwazyl jedynie, ze w madrosc tego narodu trudno czasem uwierzyc.

                      napisal ze nie wierzy.

                      ja napisalem ze brak madrosci (i zaufania do) ludzi jest kluczowym argumentem
                      przeciwnikow lustracji skupionych wokol gw/uw ktorzy uwazaja sie za madrzejszych
                      od przecietnej (co daje im prawo do oceniani madrosci innych rzecz jasna)


                      > Szczegolnie trudno
                      > uwierzyc, gdy problem dotyczy oceny postepowania innego czlowieka na podstawie
                      > dokumentow stworzonych przez esbecka machine. Bledy przy opracowywaniu tych
                      > dokumentow popelniaja nawet znakomicie wyksztalceni ludzie. Ja nie wierze, ze
                      > ktos, kto by z tymi materialami mial do czynienia pierwszy raz w zyciu dobrze
                      > ocenilby ich zawartosc.

                      na tym wlasnie polega madrosc ze czlowiek podchodzi z dystansem do takich
                      informacji. obecna frustracja zwolennikow lustracji (ktora jest naglasniana jako
                      wscieklosc i zajadlosc przez przeciwnikow lustracji) bierze sie z faktu
                      ukrywania prawdy - co sugeruje ze prawda uderzy w czyjes potezne interesy.

                      ludzie maja tendencje do sadzenia ze to co jest zasloniete i bronione
                      nieproporcjonalnymi srodkami (a czesto glupio bezmyslnie lub podle) jest
                      szczegolnie wazne. odtajnienie materialow obnizyloby poziom emocji do zera w
                      ciagu pol roku - choc niektore osoby publiczne musialyby zaplacic cene za
                      oszukiwanie innych przez wiele lat. chyba ze tam naprawde jest cos waznego...


                      pozwole sobie tazke zwrocic uwage ze czesi niemcy slowacy czy wegrzy otworzyli
                      archiwa i maja summa summarum o wiele mniej klopotow z lustracja niz my


                      >
                      > > > Problemem byla bowiem
                      > > > ocena inteligencji naszego narodu, ktora wyraza sie np. w testach n
                      > a
                      > > > zrozumienie czytanego tekstu - w tym jestesmy przy koncu tabeli...
                      > >
                      > > w istocie chodzi o madrosc a nie inteligencje a ta nielatwo wytestowac.
                      >
                      >
                      > Jednak chodzi o inteligencje, a przede wszystkim o umiejetnosc czytania ze
                      > zrozumieniem.

                      myslisz ze naprawde to ludzie niewyksztalceni beda trawic dnie i noce w
                      bibliotekach ipn?


                      > madroscia wykazuje sie wielu ludzi bez zadnego wyksztalcenia i ja
                      > takich ludzi cenie wysoko. Wielokrotnie w swoim zyciu rozmoawialem z bardzo
                      > prostymi ludzmi, ktorzy potrafili zafascynowac mnie swoim widzeniem swiata.
                      > Swoja madrosc i wiedze czerpali po prostu z zycia, od swoich przodkow i ze
                      > swiata w ktorym zyli. jednak by oceniac jakosc dokumentow trzeba sie poslugiwac>
                      > wyuczona wiedza i rozumiec sens zapisanych slow - tego bez edukacji sie nie
                      > osiagnie.
                      >

                      jednak madrosc polega wlasnie na tym ze nie sadzi sie innych na podstawie
                      dokumentow ktorych nie potrafi sie zinterpretowac. zestawienie `umiejetnosci
                      pisania ze zrozumieniem' i zasadniczej glupoty/zle woli dali panstwo kubli i
                      chuchnowski - co pokazuje ze to madrosc jest jednak wanziejsza


                      >
                      > > w dodatku ostatni raport pisa na temat poziomu edukcaji w krajach oecd st
                      > awia
                      > > nas niemal na rowni z niemcami - w srodku tabeli wiec nie jest tak zle...
                      >
                      >
                      > Oddaje to aktualny poziom edukacji, ale nie jest to to o czym ja napisalem -
                      > czyli sprawdzaniu poziomu czytania ze zrozumieniem.
                      >



                      >
                      > > kazdy kto mowi o `glupim narodzie' powinien miec znikome wplywy polityczn
                      > e.
                      > ot co!
                      >
                      > Cha, cha, czyzbys wiec chcial przekreslic z tradycji naszej kultury wiele
                      > dziel, a nawet wykreslic niektore nazwiska?


                      nie mozna mieszac artystow i politykow. sadze ze nie widzisz wyraznej roznicy
                      miedzy gorycza i wyrzutami a arogancja i pogarda
                      • leszek.sopot Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 14:31
                        bush napisal:
                        "na tym wlasnie polega madrosc ze czlowiek podchodzi z dystansem do takich
                        informacji."

                        Ty zakladasz wiec, ze wszyscy tak wlasnie postapia, ja natomiast - m.in. z
                        obserwacji zachowan na forum widze, ze znikoma czesc ludzi tak do tego
                        podchodzi.

                        Mysle, ze ludzie niewyksztalceni w wiekszosci na pewno do IPN nie pojda, ale
                        takze w wiekszosci ci z nich, ktorzy sie tym tematem interesuja, podchwyca
                        kazda plotke o znanym czlowieku, ktora bedzie rozprowadzal jego przeciwnik
                        polityczny, by te plotke powtarzac i oczerniac Bogu ducha winnych ludzi - jest
                        to mechanizm plotki, ktorym poslugiwala sie juz SB by zniszczyc np. ludzi po
                        Marcu '68. Tak dzieje sie i dzis np. z oczernianiem pamieci Jerzego Turowicza i
                        calego srodowiska TP. Przeciez to nie polega na madrosci, ale na plotkach i
                        czarnej propagandzie. Nie licz na to, ze ludzie niewyksztalceni wykarza sie tak
                        daleko idaca dobra wola i madroscia, ze beda potrafili rzeczy klamliwe odrzucic
                        i w nie nie uwierza. Wszyscy wyznawcy ks. Jankowskiego z pewnoscia np.
                        uwierzyli, ze wiekszosc zydowska w polskim rzadzie i sejmie powinna sie
                        wytlumaczyc ze swojego pochodzenia. Ksiedza Jankowskiego sluchali prosci, na
                        prawde niezbyt madrzy ludzie - takich w naszym kraju jest niemalo.

                        Jezeli nie chcesz bym mieszal ze soba artystow i politykow, to pozwole sobie
                        tylko przypomniec jednego polityka - Jozefa Pilsudskiego, ale pozwolisz, ze nie
                        bede cytowal jego slow, bo niektore z nich sa niecenzuralne.
                        • bush_w_wodzie Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 14:52
                          leszek.sopot napisał:

                          > bush napisal:

                          > "na tym wlasnie polega madrosc ze czlowiek podchodzi z dystansem do takich
                          > informacji."
                          >
                          > Ty zakladasz wiec, ze wszyscy tak wlasnie postapia, ja natomiast - m.in. z
                          > obserwacji zachowan na forum widze, ze znikoma czesc ludzi tak do tego
                          > podchodzi.


                          emocje wzbudzaja glownie ludzie ze swiecznika zwlaszcza ci niezwykle wplywowi
                          lub uzurpujacy sobie prawo do rzadu dusz (abolutnego - dodajmy). problemy
                          lustracyjne malgorzaty niezabitowskiej wzbudzily pewien krytycyzm (dlaczego sie
                          nie przyznala wczesniej?) i ...pewne wpolczucie (przynajmniej u mnie).

                          natomiast agresywna walka z samym pomyslem lustracji
                          _wszelkimi_mozliwymi_metodami i powolywanie sie przy tym na glupote i podlosc
                          polakow - jaka moze prowokowac reakcje? tylko narastajaca niechec i podejrzliwosc...



                          > Mysle, ze ludzie niewyksztalceni w wiekszosci na pewno do IPN nie pojda, ale
                          > takze w wiekszosci ci z nich, ktorzy sie tym tematem interesuja, podchwyca
                          > kazda plotke o znanym czlowieku, ktora bedzie rozprowadzal jego przeciwnik
                          > polityczny, by te plotke powtarzac i oczerniac Bogu ducha winnych ludzi - jest
                          > to mechanizm plotki, ktorym poslugiwala sie juz SB by zniszczyc np. ludzi po
                          > Marcu '68.


                          to nie bedzie mechanizm plotki bo beda dokumenty. kazdy znany czlowiek ma swoich
                          przyjaciol i obroncow ktorzy nie spoczna dopoki spray nie wyjasnia. i sa
                          wreszcie sady powszechne. poorwnanie do marca 68 jest absurdalne


                          > Tak dzieje sie i dzis np. z oczernianiem pamieci Jerzego Turowicza i
                          >
                          > calego srodowiska TP. Przeciez to nie polega na madrosci, ale na plotkach i
                          > czarnej propagandzie. Nie licz na to, ze ludzie niewyksztalceni wykarza sie tak
                          >
                          > daleko idaca dobra wola i madroscia, ze beda potrafili rzeczy klamliwe odrzucic
                          >
                          > i w nie nie uwierza.


                          kto nie lubi tp - ten bedzie chetnie tego sluchal. kto lubi - uzna za
                          oszczerstwa. tego zadna lustracja nie zmieni. wrecz oczysci sytuacje bo po
                          publikacji dokumentow pewne fakty zostana ustalone i ludzie przestana sie sprawa
                          interesowac i ogolna podejrzliwosc sie skonczy.


                          > Wszyscy wyznawcy ks. Jankowskiego z pewnoscia np.
                          > uwierzyli, ze wiekszosc zydowska w polskim rzadzie i sejmie powinna sie
                          > wytlumaczyc ze swojego pochodzenia. Ksiedza Jankowskiego sluchali prosci, na
                          > prawde niezbyt madrzy ludzie - takich w naszym kraju jest niemalo.


                          nie chce dyskutowac tego punktu. jest szczegolnie delikatny i zlozony.


                          >
                          > Jezeli nie chcesz bym mieszal ze soba artystow i politykow, to pozwole sobie
                          > tylko przypomniec jednego polityka - Jozefa Pilsudskiego, ale pozwolisz,
                          > ze nie bede cytowal jego slow, bo niektore z nich sa niecenzuralne.

                          moze zacytuj. ja pamietam tylko ze pilsudski rzucal gromy na klase polityczna i
                          ze narod go kochal

                          • leszek.sopot Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 15:15
                            Przepraszam bushu, chetnie bym z toba dalej porozmawial, ale zbyt zdenerowoal
                            mnie post pielegniarza (chyba nalezy on do tych, ktorzy nie potrafia czytac ze
                            zrozumieniem).

                            Wkleje tylko jeden z wierszy, ktory bardzo lubie, a ktorego pleunta jest to, ze
                            Polak i przed i po szkodzie jest glupi

                            Wieczna sromota i nienagrodzona
                            Szkoda, Polaku! Ziemia spustoszona
                            Podolska leży, a pohaniec sprosny,
                            Nad Niestrem siedząc, dzieli łup żałosny!
                            Niewierny Turczyn psy zapuścił swoje,
                            Którzy zagnali piękne łanie twoje
                            Z dziećmi po społu, a nie masz nadzieje,
                            By kiedy miały nawiedzić swe knieje.
                            Jedny za Dunaj Turkom zaprzedano,
                            Drugie do hordy dalekiej zagnano;
                            Córy szlacheckie (żal się mocny Boże!)
                            Psom bisurmańskim brzydkie ścielą łoże.
                            Zbójce (niestety), zbójce nas wojują,ˇ
                            Którzy ani miast, ani wsi budują;
                            Pod kotarzami tylko w polach siedzą,
                            A nas nierządne, ach, nierządne, jedzą!
                            Tak odbieżałe stado więc drapają
                            Rozbójce wilcy, gdy po woli mają,
                            Że ani pasterz nad owcami chodzi,
                            Ani ostrożnych psów za sobą wadzi.
                            Jakiego serca Turkowi dodamy,
                            Jesli tak lekkim ludziom nie zdołamy?
                            Ledwieć nam i tak króla nie podawa;
                            Kto sie przypatrzy, mała nie dostawa.
                            Zetrzy sen z oczu, a czuj w czas o sobie
                            Cny Lachu! Kto wie, jemu czyli tobie
                            Szczęście chce służyć? A dokąd wyroku
                            Mars nie uczyni, nie ustępuj kroku!
                            A teraz k'temu obróć myśli swoje,
                            Jakobyć szkody nieprzyjaciel twoje
                            Krwią swą nagrodził i omył tę zmazę,
                            Którą dziś niesiesz prze swe ziemie skazę.
                            Wsiadamy? Czy nas półmiski trzymają?
                            Biedne półmiski, czego te czekają?
                            To pan, i jadać na śrzebrze godniejszy,
                            Komu żelazny Mars będzie chętniejszy.
                            Skujmy talerze na talery, skujmy,
                            A żołnierzowi pieniądze gotujmy!
                            Inszy to darmo po drogach miotali,
                            A my nie damy, bychmy w cale trwali?
                            Dajmy; a naprzód dajmy! Sami siebie
                            Ku gwałtowniejszej chowajmy potrzebie.
                            Tarczej niż piersi pierwej nastawiają,
                            Pozno -puklerza przebici macają.
                            Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
                            Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
                            Nową przypowieść Polak sobie kupi,
                            Ze i przed szkodą, i po szkodzie głupi.


                            PS
                            Moze jeszcze w nocy wejde na forum i dalej porozmawiamy, jesli masz ochote.
                            • bush_w_wodzie Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 15:27
                              piekny wiersz i proroczy. tylko ze wydaje mi sie ze adresowany do owczesnych
                              elit w pierwszym rzedzie

                              pamietam np ze zarowno konfederacja targowicka jak i brak decyzji o likwidacji
                              panszczyzny (ktora doprowadzila do kleski powstania styczniowego) to byly
                              decyzje elit ktore kierowaly sie obrobna wlasnych intersow (wasko rozumianych) i
                              pogarda dla ciemnego ludu

                              moze wpadne noca ale nie moge obiecac

                              milego dnia
                              • leszek.sopot Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 23.04.05, 23:09
                                Chyba najslynniejszym powiedzeniem Pilsudskiego jest czesto cytowane zdanie,
                                ze "Polacy to narod idiotow", ja przytocze troche mniej znane:
                                "Jestem człowiekiem, który przeżył rok 1918. Ja, proszę panów, wtedy po
                                dwadzieścia godzin rozmawiałem z ludźmi, z jednym, drugim i trzecim,z
                                dziesiątym i pięćdziesiątym, nie mogąc żadnego człowieka z drugim pogodzić, nie
                                mając zupełnie możności postawić jednego obok drugiego z zamiarem współpracy. Z
                                ludźmi wyklinającymi tak łatwo swoich współbraci, odsądzającymi ich od czci i
                                wiary tak swobodnie, uniemożliwiającymi swoim kłótnickim systemem pracę.
                                Powtarzam, dość było przeżyć koniec roku 1918, żeby zbrzydzić sobie rozmowę z
                                Polakami, żeby powiedzieć sobie iż jest niemożliwością rozmawiać z Polakiem".
                                Józef Piłsudski, Pisma wybrane, Londyn 1943, (Przemówienie na zjeździe
                                legionistów w Kaliszu 7.8.1927 r.)

                                Czyz ten cytat nie jest aktualny i dzis?
                                • omamiony.wiedzmin Re: Czy historia naprawdę czegokolwiek nas nauczy 24.04.05, 01:33

                                  "Jestem człowiekiem, który przeżył rok 1918. Ja, proszę panów, wtedy po
                                  > dwadzieścia godzin rozmawiałem z ludźmi, z jednym, drugim i trzecim,z
                                  > dziesiątym i pięćdziesiątym, nie mogąc żadnego człowieka z drugim pogodzić,
                                  nie
                                  >
                                  > mając zupełnie możności postawić jednego obok drugiego z zamiarem współpracy.
                                  Z
                                  >
                                  > ludźmi wyklinającymi tak łatwo swoich współbraci, odsądzającymi ich od czci i
                                  > wiary tak swobodnie, uniemożliwiającymi swoim kłótnickim systemem pracę.
                                  > Powtarzam, dość było przeżyć koniec roku 1918, żeby zbrzydzić sobie rozmowę z
                                  > Polakami, żeby powiedzieć sobie iż jest niemożliwością rozmawiać z Polakiem".
                                  > Józef Piłsudski, Pisma wybrane, Londyn 1943, (Przemówienie na zjeździe
                                  > legionistów w Kaliszu 7.8.1927 r.)

                                  Nie znałem tego tekstu Piłsudskiego,dzięki Leszku za cytatę.
                                  Ąż smutno się robi ,ze te słowa są tak aktualne i dzisiaj.



                                • bush_w_wodzie Re: bush w wodzie wierzy w madrosc Lepera? 24.04.05, 03:04
                                  leszek.sopot napisał:

                                  > Chyba najslynniejszym powiedzeniem Pilsudskiego jest czesto cytowane zdanie,
                                  > ze "Polacy to narod idiotow", ja przytocze troche mniej znane:
                                  > "Jestem człowiekiem, który przeżył rok 1918. Ja, proszę panów, wtedy po
                                  > dwadzieścia godzin rozmawiałem z ludźmi, z jednym, drugim i trzecim,z
                                  > dziesiątym i pięćdziesiątym, nie mogąc żadnego człowieka z drugim pogodzić, nie
                                  >
                                  > mając zupełnie możności postawić jednego obok drugiego z zamiarem współpracy. Z
                                  >
                                  > ludźmi wyklinającymi tak łatwo swoich współbraci, odsądzającymi ich od czci i
                                  > wiary tak swobodnie, uniemożliwiającymi swoim kłótnickim systemem pracę.
                                  > Powtarzam, dość było przeżyć koniec roku 1918, żeby zbrzydzić sobie rozmowę z
                                  > Polakami, żeby powiedzieć sobie iż jest niemożliwością rozmawiać z Polakiem".
                                  > Józef Piłsudski, Pisma wybrane, Londyn 1943, (Przemówienie na zjeździe
                                  > legionistów w Kaliszu 7.8.1927 r.)
                                  >
                                  > Czyz ten cytat nie jest aktualny i dzis?


                                  niestety nie bo brak nam pilsudskiego.

                                  w roku 1989 byla zgoda narodowa sklonnosc do wyrzeczen i zaufanie do wladz.
                                  czy nie masz warazenia ze wtedy ktos kogos oszukal oklamal i wykorzystal?

                                  nie sadze zeby naszym dzisiejszym problemem byla klotliwosc. raczej korupcja i
                                  prywata elit. ze szczegolnym uwgledenieniem tzw elit postkomunistycznych.
                                  uklad okraglostolowy budowal przez 15 lat a ostatnie lata to byla pelnia wladzy
                                  jednego ugrupowania prezydent kocyliacyjny i wybierajacy przyszlosc.

                                  i co ta zgoda pod auspicjami postkomunistow zbudowala? bezrobocie dlugi
                                  powodzenie lotrow i totalne zepsucie panstwa...

                                  niestety.
                        • goniacy.pielegniarz wygodne alibi to podstawa 23.04.05, 14:55
                          Już kolejny raz piszesz o tym, że nie należy ujawniać części historii Polski, bo
                          istnieje KTOŚ, kto będzie chciał to wykorzystać do niecnych celów. Problem w
                          tym, że zawsze tak jest i nic na to nie poradzisz. Na szczęście dla polskich
                          elit orkągłostołowych jest to wygodne alibi, dzięki któremu mogą filtrować, co
                          chcą dla jakichś własnych celów. Społeczeństwo się radykalizuje, bo ma już dość
                          tego zakłamania i obłudy. A elity dalej nic nie kumają i występują z pozycji
                          mentorów, chcących pouczać społeczeństwo, co jest dla niego dobre, a co nie.
                          A pamiętasz chyba, co mówił Pawlak w "Kochaj albo rzuć"?
                          "Im wyżej wylecisz, z tym większym hukiem zlecisz".
                          Ale kończąc na śmietniku, zawsze będą mogli sobie tłumaczyć, że to przez to, iż
                          wyprzedzali społeczeństwo o kilka długości.
                          • leszek.sopot bezpodstawne klamstwo:( 23.04.05, 15:12
                            Przykro mi to czytac, bo musze tobie zarzucic klamstwo. Dlaczego piszesz, ze ja
                            twierdze, ze nie nalezy ujawniac czesci historii Polski!
                            Skad sie bierze ten falsz, ta niesprawiedliwosc...
                            Gdybys chociaz przeczytal to, co napisalem w tym watku nie mialbys prawa tego
                            pisac.

                            naprawde, nie wiem co mam o tobie myslec:(
                            • goniacy.pielegniarz Re: bezpodstawne klamstwo:( 23.04.05, 15:15
                              leszek.sopot napisał:

                              > Przykro mi to czytac, bo musze tobie zarzucic klamstwo. Dlaczego piszesz, ze ja
                              >
                              > twierdze, ze nie nalezy ujawniac czesci historii Polski!
                              > Skad sie bierze ten falsz, ta niesprawiedliwosc...
                              > Gdybys chociaz przeczytal to, co napisalem w tym watku nie mialbys prawa tego
                              > pisac.
                              > naprawde, nie wiem co mam o tobie myslec:(


                              Nie rozumiem. Cały czas biadolisz o tym, że ujawnienie tajnych materiałów będzie
                              wykorzystywane w podły sposób. Może Cię źle zrozumiałem, jeśli tak to
                              przepraszam i odszczekuję. Myślałem, że jesteś temu przeciwny.
                              • leszek.sopot Re: bezpodstawne klamstwo:( 24.04.05, 14:39
                                goniacy.pielegniarz napisał:

                                > Nie rozumiem. Cały czas biadolisz o tym, że ujawnienie tajnych materiałów
                                będzie wykorzystywane w podły sposób. Może Cię źle zrozumiałem, jeśli tak to
                                > przepraszam i odszczekuję. Myślałem, że jesteś temu przeciwny.

                                "Biadole" i moze dlatego nie rozumiesz, co biadole. Pisze tak jak potrafie,
                                jesli niezrozumiale, to trudno. Prosilbym jednak o to bys pohamowal swoje osady
                                i chociaz zastanowil sie chwile nad tym, ze gdy kogos oskarzasz o to, ze jest
                                za zatajaniem historii Polski bys sie wprzod zastanowil czy masz na
                                potwierdzenie swych slow jakies dowody.
                                Jeszcze jedno. Wole "biadolic" niz grac role kata lub "jedynego
                                sprawiedliwego", ktory zjadl wszystkie rozumy.
                                • goniacy.pielegniarz Re: bezpodstawne klamstwo:( 24.04.05, 16:18
                                  leszek.sopot napisał:


                                  > "Biadole" i moze dlatego nie rozumiesz, co biadole. Pisze tak jak potrafie,
                                  > jesli niezrozumiale, to trudno. Prosilbym jednak o to bys pohamowal swoje osady
                                  > i chociaz zastanowil sie chwile nad tym, ze gdy kogos oskarzasz o to, ze jest
                                  > za zatajaniem historii Polski

                                  Części historii Polski, żeby była jasność.

                                  > bys sie wprzod zastanowil czy masz na
                                  > potwierdzenie swych slow jakies dowody.

                                  No to jesteś za ujawnieniem materiałów czy nie?

                                  > Jeszcze jedno. Wole "biadolic" niz grac role kata lub "jedynego
                                  > sprawiedliwego", ktory zjadl wszystkie rozumy.

                                  A kto tutaj taką rolę odgrywa?
                                  • leszek.sopot Re: bezpodstawne klamstwo:( 24.04.05, 17:18
                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                    > leszek.sopot napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > "Biadole" i moze dlatego nie rozumiesz, co biadole. Pisze tak jak potrafie,
                                    > > jesli niezrozumiale, to trudno. Prosilbym jednak o to bys pohamowal swoje
                                    > osady i chociaz zastanowil sie chwile nad tym, ze gdy kogos oskarzasz o to,
                                    ze jest za zatajaniem historii Polski
                                    >
                                    > Części historii Polski, żeby była jasność.
                                    >
                                    > > bys sie wprzod zastanowil czy masz na
                                    > > potwierdzenie swych slow jakies dowody.
                                    >
                                    > No to jesteś za ujawnieniem materiałów czy nie?


                                    Czy kiedykolwiek bylem przeciw?
                                    Napisales zdanie kategortyczne, tak jakbys mial na to 100 tysiecy dowodow, a
                                    nie masz nic. Jak mozna o to oskarzyc, o to, ze jestem za ukrywaniem prawdy,
                                    czy tez czesci prawdy!?
                                    Moglbys tez skonkretyzowac swoje pytanie. Skoro tego nie zrobiles, to moze ja
                                    zapytam: jak mialby wygladac powszechny i niczym nieskrepowany dostep kazdego
                                    chetnego do wszystkich materialow tajnych sluzb i czy wszystkie materialy
                                    mialyby byc udostepnione?


                                    > > Jeszcze jedno. Wole "biadolic" niz grac role kata lub "jedynego
                                    > > sprawiedliwego", ktory zjadl wszystkie rozumy.
                                    >
                                    > A kto tutaj taką rolę odgrywa?

                                    Mnie ustawiles w roli placzki, ciebie wiec sytuuje w roli kata, ktory nie
                                    zastanawia sie lecz jedynie mechanicznie rabie toporem tak by sprawnie i szybko
                                    wykonac swoje zadanie a nastepnie - po zdjeciu fartucha - umyc raczki.
                                    • goniacy.pielegniarz Re: bezpodstawne klamstwo:( 24.04.05, 21:28
                                      leszek.sopot napisał:

                                      > goniacy.pielegniarz napisał:
                                      >
                                      > > leszek.sopot napisał:
                                      > >
                                      > >
                                      > > > "Biadole" i moze dlatego nie rozumiesz, co biadole. Pisze tak jak p
                                      > otrafie,
                                      > > > jesli niezrozumiale, to trudno. Prosilbym jednak o to bys pohamowal
                                      > swoje
                                      > > osady i chociaz zastanowil sie chwile nad tym, ze gdy kogos oskarzasz o
                                      > to,
                                      > ze jest za zatajaniem historii Polski
                                      > >
                                      > > Części historii Polski, żeby była jasność.
                                      > >
                                      > > > bys sie wprzod zastanowil czy masz na
                                      > > > potwierdzenie swych slow jakies dowody.
                                      > >
                                      > > No to jesteś za ujawnieniem materiałów czy nie?
                                      >
                                      >
                                      > Czy kiedykolwiek bylem przeciw?

                                      No to moja wina. Za głupi byłem, żeby zorientować się po Twoich wypowiedziach o
                                      tym, jakie to kłamstwa są zawarte w tych materiałach i alarmy, że zostaną
                                      wykorzystane w podły sposób, że tak naprawdę jest za.

                                      > Napisales zdanie kategortyczne, tak jakbys mial na to 100 tysiecy dowodow, a
                                      > nie masz nic. Jak mozna o to oskarzyc, o to, ze jestem za ukrywaniem prawdy,
                                      > czy tez czesci prawdy!?

                                      Cieszę się, że jesteś za odtajnieniem teczek.

                                      > Moglbys tez skonkretyzowac swoje pytanie. Skoro tego nie zrobiles, to moze ja
                                      > zapytam: jak mialby wygladac powszechny i niczym nieskrepowany dostep kazdego
                                      > chetnego do wszystkich materialow tajnych sluzb i czy wszystkie materialy
                                      > mialyby byc udostepnione?

                                      To jest kwestia wtórna. Można to na przykład opublikować na stronach
                                      internetowych IPNu. Sporo czasu to zajmie, ale jawność to jawność.
                                      Jeśli chodzi o to, co powinno zostać odtajnione, to odpowiadam: WSZYSTKO; można
                                      pominąć jakieś wątki najbardziej osobiste.

                                      > > > Jeszcze jedno. Wole "biadolic" niz grac role kata lub "jedynego
                                      > > > sprawiedliwego", ktory zjadl wszystkie rozumy.
                                      > >
                                      > > A kto tutaj taką rolę odgrywa?
                                      >
                                      > Mnie ustawiles w roli placzki, ciebie wiec sytuuje w roli kata, ktory nie
                                      > zastanawia sie lecz jedynie mechanicznie rabie toporem tak by sprawnie i szybko
                                      >
                                      > wykonac swoje zadanie a nastepnie - po zdjeciu fartucha - umyc raczki.


                                      Jestem katem, rąbiącym toporem, bo jestem za jawnością. Tylko dlaczego
                                      spodziewałem się czegoś więcej po zwolenniku najbardziej światłych w polskiej
                                      polityce?
                                      • leszek.sopot Re: bezpodstawne klamstwo:( 24.04.05, 23:40
                                        goniacy.pielegniarz napisał:
                                        > No to moja wina. Za głupi byłem, żeby zorientować się po Twoich wypowiedziach
                                        o tym, jakie to kłamstwa są zawarte w tych materiałach i alarmy, że zostaną
                                        > wykorzystane w podły sposób, że tak naprawdę jest za.

                                        W materialach tych jest zawarty falszywy obraz swiata. Pisalem o tym nie tylko
                                        ja, ale jak bys dobrze i uwaznie sluchal uslyszalbys to takze np. od Lecha
                                        Kaczynskiego i oczywiscie od historykow, ktorzy uprzedzaja, ze w matrialach
                                        jest tylko to, co moglo zainteresowac tajne sluzby. Nie ma wiec tam prawdziwych
                                        portretow ludzi bowiem np. w portretach psychologicznych glowny nacisk
                                        kladziono na poszukiwanie wad a nie zalet "figurantow", a w opisach zdarzen
                                        opisywano glownie to co sie moglo przydac w pracy operacyjnej. Jest tam takze
                                        bardzo wiele bledow - mylone sa daty, nazwiska i wiele szczegolow (np. mogles
                                        przeczytac, ze w raporcie esbek zapisal nazwisko Wojdyla a nie Wojtyla). Nie ma
                                        w tych raportach np. tez nic o biciu - zapisywano to np. jako przerwe na obiad.
                                        Tych przykladow esbeckich klamstw mozna mnozyc. Najistotniejsze jest jednak to,
                                        o czym mowia sami historycy z IPN, ze jest to obraz swiata niepelny a wiec
                                        nieprawdziwy, ze z tych opisow nalezy wylawiac fakty, ktore koniecznie trzeba
                                        konfrontowac ze wszystkimi mozliwymi opisami z innych zrodel. Opis
                                        rzeczywistosci wylaniajacy sie z jakiegos zespolu materialow moze byc
                                        wykorzystany w niecnym celu. Moga byc wyjmowane fragmenty opisow dla
                                        osmieszenia jakiejs organizacji badz czlowieka, moga byc tworzone artykuly o
                                        tym, ze opozycja byla np. dzialalnoscia mila, przyjemna i intratna. Nie chce
                                        snuc domyslow, ale wystarczy przypomniec sobie, co zrobily pewne srodowiska z
                                        dorobkiem Czeslawa Milosza przez cytowanie z kontekstu fragmenty utworow, zeby
                                        nie domyslac sie nie zawahaja sie by przy innych okazjach nie robic tego
                                        samego. I tak jest to pewnie nieuniknione i beda pojawialy sie teksty oparte
                                        nieby tylko na faktach, ale tak wypranych z kontekstu by odpowiadaly one z gory
                                        zalozonej tezie. Juz dzis mozna je zreszta spotkac na niektorych witrynach
                                        internetowych oraz w ksiegarni Antyk.
                                        Pisalem to juz wielokrotnie, ze dlatego uwazam, ze o ujawnieniu teczek
                                        osobowych powinni decydowac wylacznie tylko ci, ktorzy zostali uznani za
                                        poszkodowanych przez IPN. Oni najlepiej wiedza czy to, co o nich napisala
                                        bezpieka czy TW jest prawdziwe. Moga takze w przypadku publikacji materialow
                                        sprostowac nieprade lub przemilczenia - np. opisac jak na prawde wygladalo
                                        przesluchanie i czym byla "przerwa obiadowa".
                                        Z kolei wahalbym sie przed publikowaniem teczek rozpoznania (chyba po nazwa
                                        SOR) bez komentarzy historykow i dolaczonych relacji opisow sporzadzonych przez
                                        opozycjonistow. Wolalby by ludzie mogli sie zapoznac z pelna wiedza i mieli
                                        szersza perspektywe niz tylko te widziana przez pryzmat bezpieki. Teczki
                                        bezpieki to historia napisana przez wroga. Tam sa nie tylko zanotowane fakty.
                                        Tam jest takze zawarta ich analza socjologiczna, polityczna i psychologiczna.
                                        Oni nie silili sie na to by swego przeciwnika opisac w dobrym swietle.
                                        Opisywali go w najlepszym razie jak przedmiot.


                                        > > Napisales zdanie kategortyczne, tak jakbys mial na to 100 tysiecy dowodow,
                                        a nie masz nic. Jak mozna o to oskarzyc, o to, ze jestem za ukrywaniem prawdy,
                                        > > czy tez czesci prawdy!?
                                        >
                                        > Cieszę się, że jesteś za odtajnieniem teczek.


                                        Teczki sa oddtajnione i nie wiem wogole po co stawiasz to pytanie.


                                        > > Moglbys tez skonkretyzowac swoje pytanie. Skoro tego nie zrobiles, to moze
                                        ja zapytam: jak mialby wygladac powszechny i niczym nieskrepowany dostep
                                        kazdego chetnego do wszystkich materialow tajnych sluzb i czy wszystkie
                                        materialy mialyby byc udostepnione?
                                        >
                                        > To jest kwestia wtórna.


                                        To nie jest kwestia wtorna. Choc moze ty w ten sposob dzialasz i myslisz...
                                        Najpierw mnie oskarzasz, a dopiero pozniej pytasz. Tu tak samo. Dzieckiem chyba
                                        nie jestes i nie bedziesz w swoim wieku wolal "ja tego chce" bez pomyslenia jak
                                        to "jak" ma byc zrealizowane.


                                        > Można to na przykład opublikować na stronach
                                        > internetowych IPNu. Sporo czasu to zajmie, ale jawność to jawność.


                                        To jest moim zdaniem jedyne rozwiazanie. Bardzo kosztowne i czasochlonne, ale
                                        innego sposobu nie ma.


                                        > Jeśli chodzi o to, co powinno zostać odtajnione, to odpowiadam: WSZYSTKO;
                                        można pominąć jakieś wątki najbardziej osobiste.

                                        "Jakies watki osobiste". Moglbys sie nad tym chwile zatrzymac i pomyslec? Moze
                                        ulatwie tobie to pytaniami:
                                        - jaki jest zakres i granica spraw osobistych?
                                        - kto ma decydowac o tym co juz jest a co jeszcze nie jest sprawa osobista?
                                        - jak technicznie ma to wygladac?
                                        - czy obok IPN ma powstac urzad do oceny tego co juz jest a co nie jest "jakas
                                        sprawa osobista"?
                                        - czy bez wykreslenia "jakis spraw osobistych" nalezy publikowac materialy czy
                                        tez nie?
                                        - czy osoba pokrzywdzona moglaby decydowac o tym co z opisu jej spraw
                                        osobistych moze wykresli?
                                        - jak postapic w przypadku osob juz niezyjacych, ktore juz nie beda mogly
                                        sprostowac opisanych przez esbekow "jakis spraw osobistych", a ktore moglby
                                        rzucic jakis cien na rodzine?


                                        > > > > Jeszcze jedno. Wole "biadolic" niz grac role kata lub "jedynego
                                        > > > > sprawiedliwego", ktory zjadl wszystkie rozumy.
                                        > > >
                                        > > > A kto tutaj taką rolę odgrywa?
                                        > >
                                        > > Mnie ustawiles w roli placzki, ciebie wiec sytuuje w roli kata, ktory nie
                                        > > zastanawia sie lecz jedynie mechanicznie rabie toporem tak by sprawnie i
                                        > szybko wykonac swoje zadanie a nastepnie - po zdjeciu fartucha - umyc raczki.
                                        >
                                        > Jestem katem, rąbiącym toporem, bo jestem za jawnością. Tylko dlaczego
                                        > spodziewałem się czegoś więcej po zwolenniku najbardziej światłych w polskiej
                                        > polityce?

                                        Jest taka piosenka grupy Dezerter "Rzeznia". Spiewaja tam, ze w rzezni sie nie
                                        mysli tylko zabija. Zabija bezdusznie, mechanicznie.
                                        Nie mozna mowic tylko, ze jak sie jest za jawnoscia, to nie mysli sie juz o
                                        niczym innym i czeka sie tylko na... no na co? Pastor Gauck mowi, ze efektem
                                        lustracji nie moze byc mnozenie krzywd ale musi byc nia sprawiedliwosc. Dlatego
                                        w Niemczech kazdy przypadek analizowano indywidualnie. Kazedego z TW proszono
                                        na rozmowe, a ten mogl w kazdym momencie odwolac sie do sadu (tam dodatkowo
                                        wchodzilo w gre to, ze konsekwencja moglo byc zwolnienie z pracy i dlatego
                                        wazne bylo to jak instytut ocenil wyrzadzona przez TW krzywde innemu
                                        czlowiekowi).
                                        Napisalem to juz w innym poscie w tym watku: lustracja to nie kontrola biletow.
                                        To nie jest tylko czynnosc administracyjna, przynajmniej wedlug mojej opinii
                                        nie powinna taka byc.
                          • omamiony.wiedzmin Re: wygodne alibi to podstawa 24.04.05, 02:37
                            goniacy.pielegniarz napisał:

                            > Już kolejny raz piszesz o tym, że nie należy ujawniać części historii Polski,
                            b
                            > o
                            > istnieje KTOŚ, kto będzie chciał to wykorzystać do niecnych celów. Problem w
                            > tym, że zawsze tak jest i nic na to nie poradzisz. Na szczęście dla polskich
                            > elit orkągłostołowych jest to wygodne alibi, dzięki któremu mogą filtrować, co
                            > chcą dla jakichś własnych celów.
                            Społeczeństwo się radykalizuje, bo ma już dość
                            > tego zakłamania i obłudy.

                            Żyjemy w róznych społeczeństwach. Moje radykalizuje się bo ma dość
                            igrzysk,pier..enia o lustracji i dekomunizacji i życia za 800 złotych pensji.
                            Napiętnowanie tysiąca byłych współpracowników ub ,da im nadzieję na lepszy
                            byt ???
                            A elity dalej nic nie kumają i występują z pozycji
                            > mentorów, chcących pouczać społeczeństwo, co jest dla niego dobre, a co nie.
                            Teraz Ku.wa "Nowe" Elity będą pouczać ,że jest Polakom źle, bo zmowa
                            okragłostołowa ,bo Wałęsa z Kwasniewskim,bo ubek z TW itd ???
                            Tak, od razu się poprawią nastroje.
                            Czemu politycy POPISu tak mało zrobili,kiedy mieli po temu możliwości ?
                            Aha zapomniałem komuchy,michnikowcy i agenci rzucali im kłody pod nogi...
                            Prawym i sprawiedliwym zawsze wiatr w oczy...
                            Ale nic to ,prawda nas wyzwoli.....
                            a
                            za
                            4
                            lata
                            znowu
                            oni
                            te wstretne postkomuchy :)
                            pzdr

                            > A pamiętasz chyba, co mówił Pawlak w "Kochaj albo rzuć"?
                            > "Im wyżej wylecisz, z tym większym hukiem zlecisz".
                            > Ale kończąc na śmietniku, zawsze będą mogli sobie tłumaczyć, że to przez to,

                            > wyprzedzali społeczeństwo o kilka długości.
                            • goniacy.pielegniarz Re: wygodne alibi to podstawa 24.04.05, 12:02
                              omamiony.wiedzmin napisał:

                              > Żyjemy w róznych społeczeństwach. Moje radykalizuje się bo ma dość
                              > igrzysk,pier..enia o lustracji i dekomunizacji i życia za 800 złotych pensji.
                              > Napiętnowanie tysiąca byłych współpracowników ub ,da im nadzieję na lepszy
                              > byt ???

                              Kolejne argumenty podrzucane dla potrzeby zdezawuowania pomysłów ujawniania.
                              Jakby jedno miało wykluczać drugie...

                              > A elity dalej nic nie kumają i występują z pozycji
                              > > mentorów, chcących pouczać społeczeństwo, co jest dla niego dobre, a co n
                              > ie.
                              > Teraz Ku.wa "Nowe" Elity będą pouczać ,że jest Polakom źle, bo zmowa
                              > okragłostołowa ,bo Wałęsa z Kwasniewskim,bo ubek z TW itd ???

                              Nie. Nikt nikomu nie musi nic wmawiać. Chodzi o JAWNOŚĆ, która powinna być
                              jednym z fundamentów państwa demokratycznego.

                              > Tak, od razu się poprawią nastroje.
                              > Czemu politycy POPISu tak mało zrobili,kiedy mieli po temu możliwości ?
                              > Aha zapomniałem komuchy,michnikowcy i agenci rzucali im kłody pod nogi...
                              > Prawym i sprawiedliwym zawsze wiatr w oczy...

                              Zmienił się klimat i zrobiło się mniej duszno.

                              > Ale nic to ,prawda nas wyzwoli.....

                              Możesz sobie ironizować dowolnie. Jeśli pasuje Ci życie w kraju, w którym jakieś
                              zafajdane elity będą mówić Ci, co możesz wiedzieć, a czego nie powinieneś
                              wiedzieć jako obywatel tego kraju, to Twoja sprawa. Ale postaraj się zrozumieć
                              ludzi, którym taka sytuacja nie odpowiada.

                              pzdr

                              > a
                              > za
                              > 4
                              > lata
                              > znowu
                              > oni
                              > te wstretne postkomuchy :)
                              > pzdr
                              >
                              > > A pamiętasz chyba, co mówił Pawlak w "Kochaj albo rzuć"?
                              > > "Im wyżej wylecisz, z tym większym hukiem zlecisz".
                              > > Ale kończąc na śmietniku, zawsze będą mogli sobie tłumaczyć, że to przez
                              > to,
                              > iż
                              > > wyprzedzali społeczeństwo o kilka długości.
                              • omamiony.wiedzmin Re: czy społeczeństwo chce lustracji 24.04.05, 20:13
                                goniacy.pielegniarz napisał:

                                > omamiony.wiedzmin napisał:
                                >
                                > > Żyjemy w róznych społeczeństwach. Moje radykalizuje się bo ma dość
                                > > igrzysk,pier..enia o lustracji i dekomunizacji i życia za 800 złotych pen
                                > sji.
                                > > Napiętnowanie tysiąca byłych współpracowników ub ,da im nadzieję na leps
                                > zy
                                > > byt ???
                                >
                                > Kolejne argumenty podrzucane dla potrzeby zdezawuowania pomysłów ujawniania.
                                > Jakby jedno miało wykluczać drugie...
                                Ja nie chcę nic dezawuować . Zastanawia mnie skąd zwolennicy lustracji wiedzą
                                czego chce społeczeństwo.Myślę,ze na pierwszym miejscu stawia
                                pracę,bezpieczeństwo,uczciwosć w zyciu publicznym,a gdzies tam daleko są
                                marzenia o kopaniu w archiwach ubeckich.
                                Może się mylę,chętnie poczytałbym jakies sondaże na te tematy.Niech POPIS przy
                                okazji wyborów zrobi referendum na te tematy.Wyborcy wyrażą swoje zdanie i
                                temat zakończony.
                                Różnimy się w ocenie,czy przyniesie to wiecej strat czy korzyści(w przypadku
                                ujawnienia) ale niech wyborcy zdecydują.OK ?
                                > > A elity dalej nic nie kumają i występują z pozycji
                                > > > mentorów, chcących pouczać społeczeństwo, co jest dla niego dobre,
                                > a co n
                                > > ie.
                                > > Teraz Ku.wa "Nowe" Elity będą pouczać ,że jest Polakom źle, bo zmowa
                                > > okragłostołowa ,bo Wałęsa z Kwasniewskim,bo ubek z TW itd ???
                                >
                                > Nie. Nikt nikomu nie musi nic wmawiać. Chodzi o JAWNOŚĆ, która powinna być
                                > jednym z fundamentów państwa demokratycznego.
                                Tak jak dbałość o najuboższych na przykład. Czemu tyle słychać o lustracji i
                                dekomunizacji,a o stworzeniu dobrego państwa do życia zwyczajnym obywatelom tak
                                mało. Czyżby POPIS jednak zamydlał wyborcom oczy ?
                                > > Tak, od razu się poprawią nastroje.
                                > > Czemu politycy POPISu tak mało zrobili,kiedy mieli po temu możliwości ?
                                > > Aha zapomniałem komuchy,michnikowcy i agenci rzucali im kłody pod nogi..
                                > .
                                > > Prawym i sprawiedliwym zawsze wiatr w oczy...
                                >
                                > Zmienił się klimat i zrobiło się mniej duszno.
                                Jak dla kogo !
                                Naprawdę nie mam nic na sumieniu,własciwie byłem trochę za młody by coś
                                mieć.Moja rodzina również czysta ,a wszyscy zaczynamy dusić się w kraju gdzie
                                nienawistnicy zaczynają wygrywać sondaże.
                                > > Ale nic to ,prawda nas wyzwoli.....
                                >
                                > Możesz sobie ironizować dowolnie. Jeśli pasuje Ci życie w kraju, w którym
                                jakie
                                > ś
                                > zafajdane elity będą mówić Ci, co możesz wiedzieć, a czego nie powinieneś
                                > wiedzieć jako obywatel tego kraju, to Twoja sprawa. Ale postaraj się zrozumieć
                                > ludzi, którym taka sytuacja nie odpowiada.
                                Cały czas się staram i rozsądna argumentacja trafia do mnie . Ale oprócz
                                mądrych lustratorów jest niestety masa głupoli.
                                Przypomniał mi się fajny kawałek - w 1990 chyba roku,ktoś przyniósł na wydział
                                gdzie pracowałem jakiegoś szmatławca,w którym napisane było,że Mazowiecki z
                                pieniędzy rządowych zbudował Żydom koło Warszawy stutysięczne osiedle,a 1,5
                                miliona Żydów za polskie pieniądze wyekspediował z Rosji do Izraela.Uwierzyli
                                wszyscy,parę tygodni przekonywałem ,że to bzdura na kołach,potem dałem spokój.
                                Takich odruchów mądrego,polskiego społeczeństwa się boję.
                                A przy okazji - jak Ci się podoba krytyka rządów Najbardziej Prawego Ze
                                Sprawiedliwych w Warszawie przez platformiaków ???
                                Czyzby pomysły typu muzeum powstania warszawskiego czy siekierka na aferzystów
                                okazały się na dłuższą metę niewystarczające ???
                                Jemu też komuchy i michnikowcy kładli kłody pod kacze nogi???
                                Przyszły król jest nagi,kurduplowaty i niezbyt rozgarnięty :)
                                Nic to przeżyjemy i POPIS !!!
                                pozdrawiam
                                > pzdr
                                >
                                > > a
                                > > za
                                > > 4
                                > > lata
                                > > znowu
                                > > oni
                                > > te wstretne postkomuchy :)
                                > > pzdr
                                > >
                                > > > A pamiętasz chyba, co mówił Pawlak w "Kochaj albo rzuć"?
                                > > > "Im wyżej wylecisz, z tym większym hukiem zlecisz".
                                > > > Ale kończąc na śmietniku, zawsze będą mogli sobie tłumaczyć, że to
                                > przez
                                > > to,
                                > > iż
                                > > > wyprzedzali społeczeństwo o kilka długości.
                                • goniacy.pielegniarz Re: czy społeczeństwo chce lustracji 24.04.05, 21:38
                                  omamiony.wiedzmin napisał:


                                  > Ja nie chcę nic dezawuować . Zastanawia mnie skąd zwolennicy lustracji wiedzą
                                  > czego chce społeczeństwo.Myślę,ze na pierwszym miejscu stawia
                                  > pracę,bezpieczeństwo,uczciwosć w zyciu publicznym,a gdzies tam daleko są
                                  > marzenia o kopaniu w archiwach ubeckich.
                                  > Może się mylę,chętnie poczytałbym jakies sondaże na te tematy.Niech POPIS przy
                                  > okazji wyborów zrobi referendum na te tematy.Wyborcy wyrażą swoje zdanie i
                                  > temat zakończony

                                  Powtarzam. Jawność jest jednym z fundamentów demokracji. To jest coś, czego nie
                                  rozstrzyga większość.


                                  > > Nie. Nikt nikomu nie musi nic wmawiać. Chodzi o JAWNOŚĆ, która powinna by
                                  > ć
                                  > > jednym z fundamentów państwa demokratycznego.
                                  > Tak jak dbałość o najuboższych na przykład. Czemu tyle słychać o lustracji i
                                  > dekomunizacji

                                  Bo nie zrobionoi tego na samym początku.


                                  > Cały czas się staram i rozsądna argumentacja trafia do mnie . Ale oprócz
                                  > mądrych lustratorów jest niestety masa głupoli.
                                  > Przypomniał mi się fajny kawałek - w 1990 chyba roku,ktoś przyniósł na wydział
                                  >
                                  > gdzie pracowałem jakiegoś szmatławca,w którym napisane było,że Mazowiecki z
                                  > pieniędzy rządowych zbudował Żydom koło Warszawy stutysięczne osiedle,a 1,5
                                  > miliona Żydów za polskie pieniądze wyekspediował z Rosji do Izraela.Uwierzyli
                                  > wszyscy,parę tygodni przekonywałem ,że to bzdura na kołach,potem dałem spokój.
                                  > Takich odruchów mądrego,polskiego społeczeństwa się boję.

                                  Ja nie piszę, że to społeczeństwo jest mądre. Piszę tylko, że prawo do jawności.

                                  > A przy okazji - jak Ci się podoba krytyka rządów Najbardziej Prawego Ze
                                  > Sprawiedliwych w Warszawie przez platformiaków ???

                                  Nie wiem, o co chodzi i nie wiem, co to ma wspólnego z tym tematem.

                                  > Czyzby pomysły typu muzeum powstania warszawskiego czy siekierka na aferzystów
                                  >
                                  > okazały się na dłuższą metę niewystarczające ???
                                  > Jemu też komuchy i michnikowcy kładli kłody pod kacze nogi???
                                  > Przyszły król jest nagi,kurduplowaty i niezbyt rozgarnięty :)
                                  > Nic to przeżyjemy i POPIS !!!

                                  Nic nie zrozumiałem, bo nie wiem, o co chodzi, a już zupełnie nie potrafię tego
                                  skojarzyć z omawianym tematem.

                                  • omamiony.wiedzmin Re: czy społeczeństwo chce lustracji 25.04.05, 00:15

                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                    > omamiony.wiedzmin napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > Ja nie chcę nic dezawuować . Zastanawia mnie skąd zwolennicy lustracji w
                                    > iedzą
                                    > > czego chce społeczeństwo.Myślę,ze na pierwszym miejscu stawia
                                    > > pracę,bezpieczeństwo,uczciwosć w zyciu publicznym,a gdzies tam daleko są
                                    > > marzenia o kopaniu w archiwach ubeckich.
                                    > > Może się mylę,chętnie poczytałbym jakies sondaże na te tematy.Niech POPI
                                    > S przy
                                    > > okazji wyborów zrobi referendum na te tematy.Wyborcy wyrażą swoje zdanie
                                    > i
                                    > > temat zakończony
                                    >
                                    > Powtarzam. Jawność jest jednym z fundamentów demokracji. To jest coś, czego
                                    nie
                                    > rozstrzyga większość.
                                    ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                    ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                    ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                    ??????????????????? A kto rozstrzyga ? ELYTY POPISOWOELPERACKIE ???
                                    >
                                    > > > Nie. Nikt nikomu nie musi nic wmawiać. Chodzi o JAWNOŚĆ, która powi
                                    > nna by
                                    > > ć
                                    > > > jednym z fundamentów państwa demokratycznego.
                                    > > Tak jak dbałość o najuboższych na przykład. Czemu tyle słychać o lustrac
                                    > ji i
                                    > > dekomunizacji
                                    >
                                    > Bo nie zrobionoi tego na samym początku.
                                    O szaraków również nie dbano od samego początku,teraz też zresztą nie.
                                    >
                                    > > Cały czas się staram i rozsądna argumentacja trafia do mnie . Ale oprócz
                                    >
                                    > > mądrych lustratorów jest niestety masa głupoli.
                                    > > Przypomniał mi się fajny kawałek - w 1990 chyba roku,ktoś przyniósł na w
                                    > ydział
                                    > >
                                    > > gdzie pracowałem jakiegoś szmatławca,w którym napisane było,że Mazowiecki
                                    > z
                                    > > pieniędzy rządowych zbudował Żydom koło Warszawy stutysięczne osiedle,a 1
                                    > ,5
                                    > > miliona Żydów za polskie pieniądze wyekspediował z Rosji do Izraela.Uwier
                                    > zyli
                                    > > wszyscy,parę tygodni przekonywałem ,że to bzdura na kołach,potem dałem sp
                                    > okój.
                                    > > Takich odruchów mądrego,polskiego społeczeństwa się boję.
                                    >
                                    > Ja nie piszę, że to społeczeństwo jest mądre. Piszę tylko, że prawo do
                                    jawności
                                    JASNA CHOLERA !!!
                                    Czyzby było nas juz dwóch na forum ,którzy nie wierzą w mądrość polskiego
                                    społeczeństwa ? :)
                                    >
                                    > > A przy okazji - jak Ci się podoba krytyka rządów Najbardziej Prawego Ze
                                    > > Sprawiedliwych w Warszawie przez platformiaków ???
                                    >
                                    > Nie wiem, o co chodzi i nie wiem, co to ma wspólnego z tym tematem.
                                    >
                                    > > Czyzby pomysły typu muzeum powstania warszawskiego czy siekierka na afer
                                    > zystów
                                    > >
                                    > > okazały się na dłuższą metę niewystarczające ???
                                    > > Jemu też komuchy i michnikowcy kładli kłody pod kacze nogi???
                                    > > Przyszły król jest nagi,kurduplowaty i niezbyt rozgarnięty :)
                                    > > Nic to przeżyjemy i POPIS !!!
                                    >
                                    > Nic nie zrozumiałem, bo nie wiem, o co chodzi, a już zupełnie nie potrafię
                                    tego
                                    > skojarzyć z omawianym tematem.
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2672207.html
                                    To było przy okazji (jak napisałem)pytanie do rozsądnego zwolennika koalicji
                                    popisowej :)
                                    muszę spadać niestety,pozdrowienia przesyłam
                                    ps.I kurka wodna jestem w szoku ,ze śmietanka forumowa próbowała KULTURALNIE
                                    odmamić lewackie wiedźmiństwo. Ze skutkiem połowicznym ale próbowanie też się
                                    liczy :)))
                                • w.wtorek Re: czy społeczeństwo chce lustracji 24.04.05, 22:35
                                  omamiony.wiedzmin napisał:
                                  > Zastanawia mnie skąd zwolennicy lustracji wiedzą
                                  > czego chce społeczeństwo. (...)
                                  > Może się mylę,chętnie poczytałbym jakies sondaże na te tematy...

                                  Sondaże były. Publikowała je nawet Wyborcza. Zwolenników lustracji jest więcej
                                  niż przeciwników. Dokładne dane można sobie ściągnąć z netu (z OBOP-u
                                  odpłatnie, z archiwum Rzepy i GW też za kasę).
                                  Może omamienie co poniektórych forumowiczów byłoby nieco mniejsze, gdyby
                                  uważniej śledzili fakty, a mniej gdybali.
                                  • leszek.sopot Re: czy społeczeństwo chce lustracji 24.04.05, 23:45
                                    Byl sondaz, w ktorym zapytano Polakow co uwazaja dzis za najpilniejsza sprawe
                                    dla Polski? Moim zdaniem takiego sondazu nie bylo. Pytano natomiast tylko o
                                    stosunek do lustracji i nie laczono tego z innymi tematami.
                                    Mysle jednak, odmiennie niz wiedzmin, ze wsrod spraw wymienianych przez
                                    ankietowanych lustracja moglaby sie pojawic, gdyz wielu moze ja laczyc z
                                    przekonaniem, ze to jakis cudowny eliksir, ktory spowoduje, ze w Polsce bedzie
                                    sie zylo lepiej i wszystkie klopoty mina.
                                    • omamiony.wiedzmin Re: czy społeczeństwo chce lustracji 25.04.05, 00:27
                                      leszek.sopot napisał:

                                      > Byl sondaz, w ktorym zapytano Polakow co uwazaja dzis za najpilniejsza sprawe
                                      > dla Polski?
                                      O to właśnie mi chodziło.
                                      Mozna by z 10 punktów zaproponować ,co jest najważniejsze dla obywateli.
                                      Jeśli społeczeństwo zagłosuje po myśli lustratorów,gotów jestem swą pustą
                                      głowę przyoblec w żelazny pancerz by zwolennicy teczkomanii nazywanej
                                      odkrywaniem prawdy,nigdy nie zobaczyli mego omamionego wstydu :)))

                                      Moim zdaniem takiego sondazu nie bylo. Pytano natomiast tylko o
                                      > stosunek do lustracji i nie laczono tego z innymi tematami.
                                      > Mysle jednak, odmiennie niz wiedzmin, ze wsrod spraw wymienianych przez
                                      > ankietowanych lustracja moglaby sie pojawic, gdyz wielu moze ja laczyc z
                                      > przekonaniem, ze to jakis cudowny eliksir, ktory spowoduje, ze w Polsce
                                      bedzie
                                      > sie zylo lepiej i wszystkie klopoty mina.
                                      Ja jestem jednak za lustrowaniem płci przeciwnej i szkoda ,ze takie piękne
                                      słowo zyskuje tak nieprzyjemne znaczenie :)))
                                      pozdrawiam
                                    • w.wtorek Re: czy społeczeństwo chce lustracji 25.04.05, 00:28
                                      leszek.sopot napisał:

                                      > Byl sondaz, w ktorym zapytano Polakow co uwazaja dzis za najpilniejsza sprawe
                                      > dla Polski? Moim zdaniem takiego sondazu nie bylo.

                                      Twoje zdanie się myli. Sondaż był.
                                      • leszek.sopot Re: czy społeczeństwo chce lustracji 25.04.05, 00:45
                                        w.wtorek napisał:

                                        > leszek.sopot napisał:
                                        >
                                        > > Byl sondaz, w ktorym zapytano Polakow co uwazaja dzis za najpilniejsza sp
                                        > rawe
                                        > > dla Polski? Moim zdaniem takiego sondazu nie bylo.
                                        >
                                        > Twoje zdanie się myli. Sondaż był.


                                        No to szkoda mojego zdania, a czy moznaby przyblizyc co w tym sondazu wygralo a
                                        co mialo dla ludzi najmniejsze znaczenie?
                                  • w.wtorek Sondaż OBOP-u z lutego 2005 25.04.05, 00:36
                                    Zamiast gdybać wystarczy skorzystać z wyszukiwarki. Leniwym gdybaczom podaję
                                    link - uwaga - plik otwiera sie w formacie PDF.

                                    www.cbos.com.pl/SPISKOM.POL/2005/K_033_05.PDF
                                    • leszek.sopot Re: Sondaż OBOP-u z lutego 2005 25.04.05, 00:53
                                      Ten sondaz jest tylko o lustracji. Byl mi znany. Nie pytano w nim o wskazanie
                                      najwazniejszych spraw dla Polski, ale zapytano tylko o stosunek do lustracji.

                                      Jeden z wykresow pokazal rzecz dziwna. Zapytano bowiem o to, czy gdyby byla na
                                      pania/pania teczka to czy chcialby pan/pani sie z nia zapoznac? Tylko 28 proc.
                                      powiedzialo tak, mimo iz wczesniej az 42 proc. wyrazilo opinie, ze ujawnienie
                                      teczek poprawiloby sytuacje w Polsce. Dziwne jest takze to, ze po ujawnieniu
                                      listy Wildsteina o 8 proc. spadla liczba chetnyc obejrzenia swoich teczek.
                                      Chyba w tych badaniach cos zle policzono?
        • michal00 Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 13:20
          I piszesz to wiedząc co np. forumowicze robią z ludźmi,o których krążą nie
          > potwierdzone pomówienia ?
          > Mądrzy pewnie zinterpretują właściwie te materiały,głupi niekoniecznie.

          Ujawnienie materialow ma tez ta zalete, ze zapobiegnie fantastycznym domyslom.
          Glupich ludzi nigdy nie zabraknie i bez wzgledu na zawartosc teczek lub ich
          brak zawsze beda doszukiwac sie drugiego i trzeciego dna - na to nie ma zadnej
          rady. Istota lustracji powinno byc utrudnienie mozliwosci szantazu
          stwarzajacego zagrozenie publiczne, dlatego powinni byc nia objeci wszyscy
          ludzie majacy wplyw na sprawy publiczne. Ponadto kazdy powinien miec dostep do
          swojej teczki. Czy nie widzisz grozb wynikajacych z utajnienia archiwow?
          • omamiony.wiedzmin Re: Do zwolenników lustracji 24.04.05, 02:53
            michal00 napisał: Ujawnienie materialow ma tez ta zalete, ze zapobiegnie
            fantastycznym domyslom.
            > Glupich ludzi nigdy nie zabraknie i bez wzgledu na zawartosc teczek lub ich
            > brak zawsze beda doszukiwac sie drugiego i trzeciego dna - na to nie ma
            zadnej
            > rady. Istota lustracji powinno byc utrudnienie mozliwosci szantazu
            > stwarzajacego zagrozenie publiczne, dlatego powinni byc nia objeci wszyscy
            > ludzie majacy wplyw na sprawy publiczne. Ponadto kazdy powinien miec dostep
            do
            > swojej teczki. Czy nie widzisz grozb wynikajacych z utajnienia archiwow?
            Brzmi to naprawde rozsądnie ale wydaje mi się ,ze diabeł jak zawsze tkwi w
            szczegółach. Nasza skłonność do "polskiego piekiełka,przeszkodzi raczej we
            własciwym rozwikłaniu tego węzła gordyjskiego.
    • bush_w_wodzie a jesli 23.04.05, 13:02
      przyjmijmy twoja konwencje wiedzminie.

      jesli z materialow archiwow kgb cia stasi i sb wynikneloby ze panowie o
      inicjalach ak am bg i tm pracowali dla kgb i stasi to czy to przekona
      zwolennikow okraglego stolu ze ten uklad byl wielkim oszustwem?

      podoba ci sie?
      • bladatwarz Mi sie podoba 23.04.05, 13:08
        Ale ich to nie przekona.
      • omamiony.wiedzmin Re: a jesli 23.04.05, 13:14
        bush_w_wodzie napisał:

        > przyjmijmy twoja konwencje wiedzminie.
        >
        > jesli z materialow archiwow kgb cia stasi i sb wynikneloby ze panowie o
        > inicjalach ak am bg i tm pracowali dla kgb i stasi to czy to przekona
        > zwolennikow okraglego stolu ze ten uklad byl wielkim oszustwem?
        >
        > podoba ci sie?
        Staram się oceniać ludzi za całokształt ich działalności.Wałęsy nie
        trawię ,choć doceniam jego dokonania. Nawet jeśli kiedyś "dał plamę",
        odpokutował za to i dalszym zyciem oczyścił się - więc moim zdaniem Jego konto
        jest czyste.
        Okragły stół był b.waznym i pozytywnym elementem polskiej historii i nie
        zmienią mojego o nim zdania nawet archiwa mossadu.
        Przyjmij moją naiwną konwencję Buszu i szukaj raczej dobra niz zła w innych :)
        • bush_w_wodzie retoryka a polityka 23.04.05, 13:25
          omamiony.wiedzmin napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > przyjmijmy twoja konwencje wiedzminie.
          > >
          > > jesli z materialow archiwow kgb cia stasi i sb wynikneloby ze panowie o
          > > inicjalach ak am bg i tm pracowali dla kgb i stasi to czy to przekona
          > > zwolennikow okraglego stolu ze ten uklad byl wielkim oszustwem?
          > >
          > > podoba ci sie?


          > Staram się oceniać ludzi za całokształt ich działalności.Wałęsy nie
          > trawię ,choć doceniam jego dokonania. Nawet jeśli kiedyś "dał plamę",
          > odpokutował za to i dalszym zyciem oczyścił się - więc moim zdaniem
          > Jego konto jest czyste.
          > Okragły stół był b.waznym i pozytywnym elementem polskiej historii i nie
          > zmienią mojego o nim zdania nawet archiwa mossadu.

          myslisz o archiwach w sposob nadzwyczaj naiwny. przeciez to kto na kogo donosil
          to ich najmniej ciekawa czesc. o wiele ciekawsze materialy dotycza tego jakie
          plany byly realizowane i dlaczego. mysle ze gdybysmy mogli znalezc dostep do
          odpowiednich archiwow to mozna by przeanalizowac szereg ciekawych zwiazkow
          pomiedzy przyczynami dla ktorych doszlo do rozmow os przebiegiem rozmow tym kto
          uczestniczyl a wieloma bardzo negatywnymi zjawiskami spoecznymi i gospodarczymi
          ktore pozniej nastapily.

          sama idea pokojowego oddania wladzy i demokratyzacji jest wspaniala o ile nie
          jest tylko fasada dla zamiany kontroli politycznej na ekonomiczna przez ta sama
          grupe ludzi


          > Przyjmij moją naiwną konwencję Buszu i szukaj raczej dobra niz zła w innych

          zlo obiektywnie istnieje i nie trzeba go szukac zeby bylo widoczne
          • lvlarynat Re: retoryka a polityka 23.04.05, 18:27
            bush_w_wodzie napisał:

            > sama idea pokojowego oddania wladzy i demokratyzacji jest wspaniala
            > o ile nie jest tylko fasada dla zamiany kontroli politycznej na ekonomiczna
            > przez ta sama grupe ludzi

            Podobnie myślę, tyle że gambit był chyba bardziej skomplikowany.
            Wpierw - w świetle jupiterów - oddano w ręce osób reprezentujacych b. opozycję
            jedynie formalne symbole władzy w państwie. Nb było to sprytne posunięcie, gdyż
            w owym czasie owo państwo nie bardzo miało samosterowność polityczną i
            gospodarczą.
            Zachowano jednak na okres przejściowy struktury umożliwiające rzeczywistą
            kontrolę procesu transformacji (więc, w istocie - po cichu zachowano władzę) -
            przynajmniej w tej częśći, która umożliwiła "rozprowadzenie" swoich ludzi i
            uwłaszczenie owej "nomenklatury" znaczną częścią prywatyzowanego majątku
            państwowego. Tak został uruchomiony proces przez jednych nazywany "wstępną
            akumulacją kapitału", przez drugich - "grabieżą".
            Równocześnie - modernizująca się postkomunistyczna partia zachowała swe
            struktury terenowe i wystarczajace środki - co pozwoliło jej skutecznie
            odzyskać władzę w kolejnych wyborach. W efekcie - owo pozorne oddanie władzy i
            fasadowa "demokratyzacja" nie tylko nie przeszkodziły postkomunistom w
            faktycznym zachowaniu władzy, ale stworzyły warunki kontynuacji gry na znacznie
            silniejszych podstawach państwowo-prawnych, międzynarodowych i finansowych.
            Plan był genialny, a jeśli w pełni nie wypalił - to przez ich własne błędy i
            nieudolność, chciwość i rozgrywki personalne. Na szczęście nie dorobili się
            własnego koncernu medialnego! A bez silnego wsparcia propagandowego - tak
            wielkiej liczby wpadek nie dało sie ukryć ani zakrzyczeć "propagandą sukcesu".
            I jest jak jest. Ale w życiu przeważnie tak bywa, że jak się wali, to w wielu
            miejscach na raz. I - afera po aferze, śledztwo po śledztwie, awantura po
            awanturze - cała ta utkana z łgarstw struktura zaczyna się sypać, wyłażą różne
            dokumenty, świadkowie odzyskują pamięć...
            Dekomunizacja? Lustracja? Czemu te hasła raptem budzą większy i bardziej
            paniczny lęk w niektórych kręgach b. opozycji demokratycznej niż wśród
            komuchów? Czemu wyzwalają tak prostackie i antydemokratyczne mechanizmy
            obronne? Skąd te histeryczne porównania (w gruncie rzeczy spokojnej i
            merytorycznej) dyskusji do krwawego terroru rewolucji francuskiej czy
            bolszewickiej? Jeśli nawet z kregów mniej wyrafinowanych intelektualnie padają
            jakieś ostrzejsze słowa, inwektywy i pomówienia - to i tak jest to małe piwo w
            porównaniu z wymiana opinii między kibicami Legii i Wisły, czy Widzewa i Arki...
            Tak się zastanawiam i zaczynam podejrzewać, że sprawa musi mieć jakieś swoje
            drugie dno. I dogrzebaniu się do niego ten "ogień zaporowy" ma przeszkodzić.
            Co to może być?

            • bush_w_wodzie 1988 23.04.05, 20:31
              czy pamietasz marynacie ten rok?

              chcialbym przytoczyc 4 fakty dotyczace tego roku.

              1) na poczatku maja 1988 rzad messnera otrzymuje specjalne uprawnienia dotyczace
              kontroli nad gospodarka. staje sie mozliwe wydawanie przedsiebiorstwom
              bezposrednich polecen przez rzad wymiana dyrektorow itp

              2) 10 maja 1988 zarejestrwana zostaje w polsce fundacja batorego

              3) we wrzesniu konczy dzialalnosc rzad messnera i zaczyna rakowskiego

              4) wskaznik ekonomiczny zwany `overall balance' polski osiaga rekord
              wszechczasow: -11 mld usd. ten wskaznik wedle mego rozumienia opisuje ruchy
              walut. ujemny znaczy wyplyw. dla porownanania `overall balance' polski za
              ostatnie 20 lat (w mln usd)


              1 , 2003 , 1206.290 , 86.1%
              2 , 2002 , 648.178 , -251.7%
              3 , 2001 , -427.336 , -168.5%
              4 , 2000 , 624.157 , 301.1%
              5 , 1999 , 155.593 , -97.4%
              6 , 1998 , 5924.390 , 94.8%
              7 , 1997 , 3041.260 , -20.5%
              8 , 1996 , 3824.290 , -61.1%
              9 , 1995 , 9835.400 , 877.2%
              10 , 1994 , 1006.450 , -131.2%
              11 , 1993 , -3228.060 , -25.5%
              12 , 1992 , -4330.120 , -38.8%
              13 , 1991 , -7074.350 , 28.6%
              14 , 1990 , -5501.780 , 66.0%
              15 , 1989 , -3314.990 , -70.0%
              16 , 1988 , -11035.000 , 206.0%
              ------------------------------
              17 , 1987 , -3606.000 , -30.7%
              18 , 1986 , -5201.000 , 122.3%

              najciekawsza jest jednak obserwacja kwartalna tego wskaznika i zestawienie z
              faktem 1 i 3 (zwroc uwage na kwartal qiii)

              62 , 1988 qIV , -1736.000
              63 , 1988 qIII , -8046.000
              64 , 1988 qII , -523.986
              65 , 1988 qI , -729.000

              nieco podobne ekscesy zachodza pozniej w czasie realizacji planu
              balcerowicza-sorosa-sachsa:

              overall balance w mln usd

              50 , 1991 qIV , -5338.960
              51 , 1991 qIII , -55.380
              52 , 1991 qII , -975.014
              53 , 1991 qI , -701.998
              54 , 1990 qIV , -1390.250
              55 , 1990 qIII , 414.143
              56 , 1990 qII , 8.302
              57 , 1990 qI , -4527.980

              nie kazdy lubi zestawienia liczb ale wynika z nich ze w najbardzej interesujacym
              nas okresie potrafilo wyplynac z polski 5 do 8 mld usd w ciagu jednego kwartalu.
              intryguje mnie tez jak to sie stalo ze juz w maju 1988 prl-owskie wladze
              pozwolily na dzialalnosc niezaleznej fundacji majacej ambicje `szerzenia
              demokracji'. intryguje mnie to co sie stalo w trzecim kwartale roku 1988 z
              polska gospodarka.

              byc moze odpowiedzia na twoje pytanie sa pieniadze i to co sie z nimi dzialo w
              latach 1983-1989. a chodzi tu o pieniadze niemale. miliardy dolarow.
    • goniacy.pielegniarz Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 13:18
      omamiony.wiedzmin napisał:

      > Chyba wszyscy forumowi zwolennicy lustracji wierzą w niewinność
      > ks.Malińskiego.

      A czy ks. Maliński jest o coś oskarżany lub podejrzany, że ktoś ma "wierzyć w
      jego niewinność"?

      > Czy gdyby okazało się ,że był jednak świadomym współpracownikiem UB(według
      > dokumentów ubecko-ipeenowskich),zmieni się choć trochę Wasza wiara
      > w "czystość" i wiarygodność archiwów ?

      Jakby się okazało, że był świadomym współpracownikiem, to wtedy byśmy o tym
      pogadali.

      > W tym dziwnym kraju nawet babcie klozetowe są jakoś tam zaangażowane
      > politycznie. Skąd wiara w bezstronność wszelakiej maści historyków,tych z
      > IPNu również ?

      A w bezstronność sądów wierzysz? Jeśli tak, to skąd taka wiara? Jeśli nie to co
      proponujesz?
      Ja jednak nieporównywalnie bardziej wierzę historykom z IPNu niż na przykład
      politykom(bez względu na opcję) i wszelkiej maści autorytetom, że o takim
      Michniku nawet nie wspomnę, bo byłoby to wręcz śmieszne.
      Ja jestem jednak za odtajnieniem materiałów i wtedy Twój problem z historykami
      zniknąłby.

      > Czy nie jest obłudą oskarżanie jednych i obrona drugich ,na których
      > istnieją "kwity" ?

      O jakich kwitach mówisz, bo nie za bardzo rozumiem?

      > ps.Byłem,jestem i będę przeciwnikiem lustracji,w której choćby tylko parę
      > osób zostanie oskarżonych niesłusznie o agenturalność.
      > pps.I proszę o "niemieszanie" do ew. odpowiedzi na nurtujące mnie
      > pytania ,sprawy ks. Malińskiego i artykułu K-CZ w"GW".

      Giertych chyba będzie musiał bardzo poważnie zastanowić się nad nową strategią w
      walce o kwestie obyczajowe. Mógłby na przykład wysłać chłopaków i dziewczyny z
      Młodzieży Wszechpolskiej z tęczowymi flagami na jakiś marsz gejów, tylko po to,
      żeby się wtopili w tłum i wywołali zamieszki, atakując przypadkowych
      przechodniów kamieniami.
    • tad9 Re: Do zwolenników lustracji 23.04.05, 15:33
      omamiony.wiedzmin napisał:

      > Chyba wszyscy forumowi zwolennicy lustracji wierzą w niewinność
      > ks.Malińskiego.


      Jestem zwolennikiem lustracji, Nie wierzę w "czystość" ks. Malińskiego. Nie
      wierzę w "winę" ks. Malińskiego. Nie wydaję sądów w tej sprawie, bo nie mam do
      tego - na razie - podstaw. To, o co chodziło w "sprawie Malińskiego", to sposób
      rozgrywania tej sprawy przez "GW".
    • jeremiaszpolak A ja nie wierze w niewinnosc tego ksiedza... 23.04.05, 20:36
      cus za bardzo sie tlumaczy
      • omamiony.wiedzmin Re: Dziękuję za wszystkie wypowiedzi 24.04.05, 03:40
        ale moje omamienie nie zmniejszyło się ani na jotę :)
        Rozumiem żal ludzi skrzywdzonych w czasach peerelu i ich prawo do szukania
        sprawiedliwości i ukarania winnych .
        Nie pojmuję jednak bezinteresownej nienawisci i żądzy krwi ludzi bezpośrednio
        nie zaangażowanych w tamte wydarzenia ,w stosunku do osób,które kiedyś okazały
        się zbyt słabe.
        Prawda z akt ubeckich, jako fundament pod zrewolucjonizowaną moralnie IV
        Rzeczpospolitą też nie trafia mi do przekonania.
        I myślę,że Jacek K. z Karolkiem W. zamiast balangować z aniołkami,zamartwiają
        się,że historia nigdy niczego Polaków nie nauczyła .
        pozdrawiam
    • kropekuk Przeciez cala "lustracja" jest BEZPRAWNA 24.04.05, 05:30
      wedlug prawa miedzynarodowego, z konwencjami podpisanymi przez Polske na
      czele...
      Mnie bardziej od procesow lustracyjnych intresuja PROCESY PRZECIWKO OWEJ
      LUSTRACJI! Bedzie ogolnoeuropejski cyrk i jeszcze wiecej pikantnych Polish
      jokes ;)
      • michal00 A lustracja w Niemczech byla zgodna z prawem? 24.04.05, 10:22
        Ile tam jest procesow przeciwko lustracji?
    • mica1 Re: Do zwolenników lustracji 25.04.05, 01:56
      Zgadzam sie poniekad z opinia , ze lustracja w tej chwili niczego dobrego nie
      zrobi w naszym,itak skloconym spoleczenstwie. Naomiast zastanawia mnie bardzo
      rola i motywy p.Leona Kieresa,ktory ujawnia odrobine faktow w momentach
      bardzo "goracych" dla kraju.Afera poprzednia,nie wierze ze bez kompletnej
      niewiedzy prezesa IPN-u, tez trafla na podatny grunt.Przypomina mi on {
      p.Kieres}taka szara eminencje co to ,co jakis czas wysypuje asy z
      rekawa.Jezeli lustracja , to pelna i czemu nie dawno temu,kiedy miala ona sens?
      • omamiony.wiedzmin Re: Czy coś się zmieniło ? 03.05.05, 00:16
        "Chyba wszyscy forumowi zwolennicy lustracji wierzą w niewinność
        ks.Malińskiego.
        Czy gdyby okazało się ,że był jednak świadomym współpracownikiem UB(według
        dokumentów ubecko-ipeenowskich),zmieni się choć trochę Wasza wiara
        w "czystość" i wiarygodność archiwów ?"
        Czy Wasza wiara zmienia się choć trochę, czy nic a nic ?
        Noooo dobra wiadomo żem omamiony.
        Nieomamieni wiedzą ,że i tak winna "GW" ,która robi dziką lustrację i odciąga
        widzów igrzysk, od jedynego winnego czyli prezia.
        Jakby jednak cóś ,to po majówce dużo podpałki mi zostało.....
        Może by tak wspólnymi siłami to całe badziewie zamienić w Immanentne
        Pogorzelisko Nieprawości ?
        Nie ma chętnych?
        To poczekam jeszcze ,zajaram trawkę i "odlecę" do takiej Polski, gdzie
        miłosierdzie i wybaczanie nie polega na pamiętliwości i nienawiści.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka