Dodaj do ulubionych

Napiete stosunki EU-Polska.

IP: *.fastres.net 28.06.02, 21:11
.........To trzeba byc glabem,by tak prowadzic polityke zagraniczna.........

Obserwuj wątek
    • Gość: kichot Re: Napiete stosunki EU-Polska. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 23:30
      Albo zdrajcą.

      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=KRAJ&wid=2318356&aut=polskidonkichot&aid=2318356
      • Gość: tato Re: Napiete stosunki EU-Polska. IP: *.fastres.net 28.06.02, 23:35
        Gość portalu: kichot napisał(a):

        > Albo zdrajcą.
        >
        > www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
        > dzial=0511&forum=KRAJ&wid=2318356&aut=polskidonkichot&aid=2318356

        ........Jak bym ci powiedzal ze Wladek Frasyniu to dobry mediator.........
        ..To bys sie wkurwil?............
    • Gość: zyx Oni nam 100 mln euro, my im plujemy w twarz IP: *.rdu.bellsouth.net 28.06.02, 23:36
      polska madrosc. Nedza i debile. Na dodatek zebracy bez honoru.
      Gość portalu: tato napisał(a):

      > .........To trzeba byc glabem,by tak prowadzic polityke zagraniczna.........
      >

      • Gość: prowokat Re: Oni nam 100 mln euro, my im plujemy w twarz IP: *.telimeny / 192.168.0.* 28.06.02, 23:39
        a słuszałem, że miało być 500 mln

        a poza tym to dalej zapis na papierze, a ten jak wiadomo cierpliwy jest i
        wszystko przymjie
        • kagan_australijczyk Re: Oni nam 100 mln euro, my im plujemy w twarz 28.06.02, 23:40
          a zyx to zydowski chuj
          • Gość: tato Re: Oni nam 100 mln euro, my im plujemy w twarz IP: *.fastres.net 28.06.02, 23:44
            kagan_australijczyk napisał(a):

            > a zyx to zydowski chuj

            .........ayx to zydowski chuj.........Ale sie wkurwilem........
            Chyba skocze na browca............
            • Gość: zyx w lustro spojrzeliscie? nieladny widok, nie? IP: *.rdu.bellsouth.net 29.06.02, 01:05
              Gość portalu: tato napisał(a):

              > kagan_australijczyk napisał(a):
              >
              > > a zyx to zydowski chuj
              >
              > .........ayx to zydowski chuj.........Ale sie wkurwilem........
              > Chyba skocze na browca............

              • Gość:   A co nie jestes zydowski? obciety? obrzydazjacy? c IP: *.client.attbi.com 30.06.02, 13:59
                czy tylko tak wygladasz?
                z odczytania tego co w koliejnosci przyciskaz.
      • Gość: Ania Re: Oni nam 100 mln euro, my im plujemy w twarz IP: *.upc.chello.be 29.06.02, 17:06
        Gość portalu: zyx napisał(a):

        > polska madrosc. Nedza i debile. Na dodatek zebracy bez honoru.
        > Gość portalu: tato napisał(a):
        >
        > > .........To trzeba byc glabem,by tak prowadzic polityke zagraniczna.......
        > ..
        > >
        >
        ZYX przeginasz jak masz tak pisac o Polakach to pisz na izraelskim portalu a nie
        u nas.Na forum kraj jest koniec z obrazaniem Polakow.
        • Gość: K.J. Re: Oni nam 100 mln euro, my im plujemy w twarz IP: 144.139.191.* 29.06.02, 17:21
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: zyx napisał(a):
          >
          > > polska madrosc. Nedza i debile. Na dodatek zebracy bez honoru.
          > > Gość portalu: tato napisał(a):
          > >
          > > > .........To trzeba byc glabem,by tak prowadzic polityke zagraniczna..
          > .....
          > > ..
          > > >
          > >
          > ZYX przeginasz jak masz tak pisac o Polakach to pisz na izraelskim portalu a ni
          > e
          > u nas.Na forum kraj jest koniec z obrazaniem Polakow.

          Pani Aniu. Mala uwaga, tak na marginesie. Ze wscieklymi psami, ktore tocza piane
          z pyskow, nie nalezy podejmowac dyskusji, co zreszta pani sama kiedys napisala.
          Wsciekle psy sie po prostu usypia i koniec. Lub tez mozna czekac az ich wlasna
          piana udusi. Pipin, Kraken itp. nie sa warci czasu ktory im pani poswieca
          odpisujac na ich brednie.
    • Gość: Marta 1/3 Polski za 100 mil papieru toaletowego Euro ? IP: *.rasserver.net 29.06.02, 01:07
      • Gość: tato Re: 1/3 Polski za 100 mil papieru toaletowego Euro ? IP: *.fastres.net 29.06.02, 01:19
        Gość portalu: Marta napisał(a):


        .........Ty glupia krowo,masz TV,ale nie prl?...................
        Euro dzisiaj to kasa.................
        A,dulary........................
        • Gość: zyx Re: 1/3 Polski za 100 mil papieru toaletowego Euro ? IP: *.rdu.bellsouth.net 29.06.02, 01:26
          a co masz do sprzedania zeby zaplacic rente babci? zlotowki zastawione w bankach
          zachodnich? niewdzieczna zebra.
          Gość portalu: tato napisał(a):

          > Gość portalu: Marta napisał(a):
          >
          >
          > .........Ty glupia krowo,masz TV,ale nie prl?...................
          > Euro dzisiaj to kasa.................
          > A,dulary........................

          • Gość:   XYZ ty piEUrdoleny EUnuchu zpadaj do obsraela IP: *.client.attbi.com 30.06.02, 14:02
            dopuki go jescze tam nie zalaly fale
    • Gość: mirmat Ufffff-jest_szansa,ze_zachowamy_nasza_niepodleglos IP: *.dialup.eol.ca 29.06.02, 03:05
      Zwolennicy otrebow z Bruselskiego stolu krzycza:"Oni nam 100 mln euro, my im
      plujemy w twarz Autor: Gość portalu: zyx Data: 28-06-2002 23:36"

      Kto wie, kto wie moze jeszcze Polska nie zginela. I niech Unia wezmie sobie te
      100 milionow i da Arafatowi, on potrzebuje Unji na dalszy rozwoj teroryzmu.
      Juz oficjanie wiemy ile bedziemy musieli oddac Brukselskiemu Alfonsowi
      za nasze Unijne sprostytuowanie sie. Jak podaje Polityka sa to OFICJALNE DANE
      Z "PARLAMENTU" EUROPEJSKIEGO. PRO-BRUKSELSKA POLITYKA PODALA DOKLADNE DANE W
      Numerze 23 (2353) z 8 czerwca 2002 na stronie 58.

      Polska ma oddac Brukseli w 2004 roku - 2360 milionow euro (2,36 miliarda) w
      2005 nasz haracz to juz 2455 milionow euro a w 2006 bedzie to 2553 milionow
      euro. I zyx pisze, ze dostaniemy z powrotem te 100 miliona za co powinnismy
      calowac Unijny zadek. Ale interes.

      Kiedy ci z koalicji nieudacznikow AWSLD odwaza sie powiedziec, ze ich
      idiotyczna "polityka" zmierzajaca do wciagniecia nas do EU to zwykly proces
      kolonizacyjny. Od pierwszego dnia po wejsciu do Unji bedziemy
      placic haracz w wysokosci 2,36 miliardow euro. Sa to sumy ktore trzeba dodac do
      10 miliardow euro rocznej nadwyzki jaka Unia ma z Polska w handlu i kilku
      miliardow rocznie wyciagnietych przez Unijne przedsiebiorstwa, ktore przejely
      za darmo nasze najlepsze przedsiebiorstwa.

      Czasami pomysle jakie szczescie mamy, ze choc jest taki Lepper. Bo choc nie nie
      zgadzam sie z wieloma jego propozycjami to jednak juz gorzej byc nie moze.
      Kretyni z AWSLD mowia, ze nie mamy alternatywy. To samo stwierdzenie powinno
      ich dyskwalifikowac jako politykow.

      • bialorusin1 Re: Ufffff-jest_szansa,ze_zachowamy_nasza_niepodleglos 29.06.02, 03:12
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Zwolennicy otrebow z Bruselskiego stolu krzycza:"Oni nam 100 mln euro, my im
        > plujemy w twarz Autor: Gość portalu: zyx Data: 28-06-2002 23:36"
        >
        > Kto wie, kto wie moze jeszcze Polska nie zginela. I niech Unia wezmie sobie te
        > 100 milionow i da Arafatowi, on potrzebuje Unji na dalszy rozwoj teroryzmu.
        > Juz oficjanie wiemy ile bedziemy musieli oddac Brukselskiemu Alfonsowi
        > za nasze Unijne sprostytuowanie sie. Jak podaje Polityka sa to OFICJALNE DANE
        > Z "PARLAMENTU" EUROPEJSKIEGO. PRO-BRUKSELSKA POLITYKA PODALA DOKLADNE DANE W
        > Numerze 23 (2353) z 8 czerwca 2002 na stronie 58.
        >
        > Polska ma oddac Brukseli w 2004 roku - 2360 milionow euro (2,36 miliarda) w
        > 2005 nasz haracz to juz 2455 milionow euro a w 2006 bedzie to 2553 milionow
        > euro. I zyx pisze, ze dostaniemy z powrotem te 100 miliona za co powinnismy
        > calowac Unijny zadek. Ale interes.
        >
        > Kiedy ci z koalicji nieudacznikow AWSLD odwaza sie powiedziec, ze ich
        > idiotyczna "polityka" zmierzajaca do wciagniecia nas do EU to zwykly proces
        > kolonizacyjny. Od pierwszego dnia po wejsciu do Unji bedziemy
        > placic haracz w wysokosci 2,36 miliardow euro. Sa to sumy ktore trzeba dodac do
        >
        > 10 miliardow euro rocznej nadwyzki jaka Unia ma z Polska w handlu i kilku
        > miliardow rocznie wyciagnietych przez Unijne przedsiebiorstwa, ktore przejely
        > za darmo nasze najlepsze przedsiebiorstwa.
        >
        > Czasami pomysle jakie szczescie mamy, ze choc jest taki Lepper. Bo choc nie nie
        >
        > zgadzam sie z wieloma jego propozycjami to jednak juz gorzej byc nie moze.
        > Kretyni z AWSLD mowia, ze nie mamy alternatywy. To samo stwierdzenie powinno
        > ich dyskwalifikowac jako politykow.
        >

        Dziwne ze tak sie martwisz o przylaczenie Polski do UE siedzac w Kaliforni. Moze
        wroc do Polski i tam walcz o to zebysmy nie wchodzili do Uni i zeby nie bylo
        nam "tak zle jak w krajach UE lub w USA".

        • Gość: mirmat Re: Ufffff-jest_szansa,ze_zachowamy_nasza_niepodleglos IP: *.dialup.eol.ca 29.06.02, 07:31
          Bialorusin1 napisal:"Dziwne ze tak sie martwisz o przylaczenie Polski do UE
          siedzac w Kaliforni. Moze wroc do Polski i tam walcz o to zebysmy nie wchodzili
          do Uni i zeby nie bylo nam "tak zle jak w krajach UE lub w USA".

          A jednak moze UWecja ma racje chca zwiekszyc wydatki na oswite skoro
          ten "Bialorusin1" nie odroznia Kanady od Kaliforni.

          Martwie sie bo duza czesc zycia spedzilem dzialajac w beznadziejnym wydawaloby
          sie celu, ktory sie jednak spelnil w 1990 roku z powstaniem III RP. I kiedy juz
          sie szykowalem do powrotu ci ktorych wspieralem zdradzili mnie i wielu innych
          wybierajac nowa forme kolonializmu-UE. Dzis post-komunisci kontynuluja dzielo
          AWS/UW z konfortem wyprubowanych pacholkow. Ale jak stwierdzilem w tylule
          mojego watku jest nadzieja i moze rzeczywiscie wroce do Polski.

    • Gość: Marta Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: *.rasserver.net 29.06.02, 16:45
      UE to proba wskrzeszenia trupa, ktore nazywalo sie "cesarstwo niemieckie".
      Anglia i Francja - zapamietajcie to sobie NA ZAWSZE ze NIGDY nie pozwola sobie
      zamienic swojej waluty na jakis nowy niemiecki papier toaletowy "euro".

      Pozbycie sie wlasnej monety obiegowej, oznacza to samo co ZRZEKNIECIE sie
      kontroli nad wlasnymi finasami i interesami narodowymi.

      Dlaczego Kanada i USA nie wprowadzaja wspolnego "dolara"?
      Z pewnych wzgledow bylo by to bardzo wygodne dla USA i Kandy.
      Kto by mail kontrolowac ta nowa wspolna walute obowiazujaca w Kanadzie i USA?

      Starzy kolonialisci Anglicy i Francuzy NIGDY nie dopuszcza, aby jacys tam
      naiwni niemcy, ktorzy przegrali z nimi WSZYSTKIE wojny, zmienili im pieniadz
      obiegowy i kontrolowali ich gospodarczo.

      Ten NIEMICKI smiec "euro" jest w 100% kontrolowany przez banki niemieckie,
      gdyz zastapil Marki niemieckie.

      Tylko CIEMNOTA lub ZDRAJCY w Polsce daza do wymiany wlasnej waluty na nowa
      szwabska, ktora TYLKO zmienila nazwe na tzw. euro.

      Niemcy pomoga Polakom podzwignac sie gospodarczo?

      KON BY SIE Z TEGO NAWET WYSMIAL !!!

      Kiedy Niemcy czy Rosja "pomogla" obywatelom Polski?

      ONI ZAWSZE TRAKTOWALI, TRAKTUJA I BADA TRAKTOWAC swich sasiadow, jak przyglupow
      aby sie na nich wzbogacic, OKRASC jak ZAWSZE bylo to w histori.

      Kupa NAIWNYCH ANALFABETOW histori w Polsce kompletnie ZWARIOWALA sniac o tym ze
      UE pomoze Polakom.
      Ha, Ha, ha.

      Co to wogole jest to gowno co nazywa sie UE? Kto stoi za tym podstepem?

      Polska sytuacje moze zmienic TYLKO PRZEWROT, ktory CAKOWICIE zniszczy ta stara
      i nowa komune - a potem tzeba samemu zakasac rekawy i budowac WLASNY
      dostatek!!!!!

      Nikt w histori swiata NIKOMU I NICZEGO NIE DAL NIGDY ZA DARMO!!!!
      • Gość: SNAJPER Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: *.acn.waw.pl 29.06.02, 17:04
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > UE to proba wskrzeszenia trupa, ktore nazywalo sie "cesarstwo niemieckie".
        > Anglia i Francja - zapamietajcie to sobie NA ZAWSZE ze NIGDY nie pozwola sobie
        > zamienic swojej waluty na jakis nowy niemiecki papier toaletowy "euro".

        Francja już to zrobiła, Anglia zrobi to niebawem.

        > Pozbycie sie wlasnej monety obiegowej, oznacza to samo co ZRZEKNIECIE sie
        > kontroli nad wlasnymi finasami i interesami narodowymi.
        > Dlaczego Kanada i USA nie wprowadzaja wspolnego "dolara"?

        Bo nie tworzą jednej organizacji gospodarczej w odróżnieniu od krajów Europy.

        > Z pewnych wzgledow bylo by to bardzo wygodne dla USA i Kandy.
        > Kto by mail kontrolowac ta nowa wspolna walute obowiazujaca w Kanadzie i USA?

        Wspólna komisja amerykańsko - kanadyjska.

        > Starzy kolonialisci Anglicy i Francuzy NIGDY nie dopuszcza, aby jacys tam
        > naiwni niemcy, ktorzy przegrali z nimi WSZYSTKIE wojny, zmienili im pieniadz
        > obiegowy i kontrolowali ich gospodarczo.

        Fracuzi już to... itd ;))

        > Ten NIEMICKI smiec "euro" jest w 100% kontrolowany przez banki niemieckie,
        > gdyz zastapil Marki niemieckie.

        A także fińską markę, irlandzkiego funta, portugalskie escudo, hiszpańską pesetę,
        francuskiego franka, włoskiego lira, grecką drachmę, austriackiego szylinga,
        luksemburskiego franka, belgijskiego franka oraz holenderskiego guldena. Czy
        każde z tych państw kontroluje Euro w 100 procentach ?

        > Tylko CIEMNOTA lub ZDRAJCY w Polsce daza do wymiany wlasnej waluty na nowa
        > szwabska, ktora TYLKO zmienila nazwe na tzw. euro.

        Na szwabską ???? Nie szwabską, tylko europejską.

        > Niemcy pomoga Polakom podzwignac sie gospodarczo?
        > KON BY SIE Z TEGO NAWET WYSMIAL !!!
        > Kiedy Niemcy czy Rosja "pomogla" obywatelom Polski?

        Nie Niemcy czy Rosja, tylko Europa. Coś ci to słowo przez gardło przejść nie
        może. Euroangina ?

        > ONI ZAWSZE TRAKTOWALI, TRAKTUJA I BADA TRAKTOWAC swich sasiadow, jak przyglupow
        > aby sie na nich wzbogacic, OKRASC jak ZAWSZE bylo to w histori.
        > Kupa NAIWNYCH ANALFABETOW histori w Polsce kompletnie ZWARIOWALA sniac o tym ze
        > UE pomoze Polakom. Ha, Ha, ha.

        Skąd w tobie tyle nienawiści do naszych sąsiadów ? Poczytaj sobie historię, co my
        czasem wyprawialiśmy.

        > Co to wogole jest to gowno co nazywa sie UE? Kto stoi za tym podstepem?

        To jest organizacja gospodarcza, do której najpewniej wejdziemy w 2004 roku. Mam
        nadzieję. A kto za tym stoi (pytanie jak za komuny) ? Społeczeństwa państw -
        członków UE.

        > Polska sytuacje moze zmienic TYLKO PRZEWROT, ktory CAKOWICIE zniszczy ta stara
        > i nowa komune - a potem tzeba samemu zakasac rekawy i budowac WLASNY
        > dostatek!!!!!
        > Nikt w histori swiata NIKOMU I NICZEGO NIE DAL NIGDY ZA DARMO!!!!

        Taaak. Przewroty ci się marzą. Pewnie do tego krwawe. Z latarniami obwieszonymi
        tymi, co to śmią mieć inne niż ty poglądy. Skąd takie jak ty osobniki się biorą ?
        • Gość: K.J. Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: 144.139.191.* 29.06.02, 17:34
          P. Snajper. A moze bedzie p. w stanie okreslic jakies wymierne korzysci
          plynace dla Polski z integracji z UE? Nie chodzi mi tu o jakies "wishy-washy"
          ideologiczne popluczyny, ale o prosty rachunek zyskow i strat, czyli: Unia da
          nam tyle i tyle, w zamian my damy Unii tyle i tyle, co oznacza ze rachunek
          zyskow i strat bedzie dla Polski korzystny (lub tez i nie). Dla euroentuzjasty
          powinno to byc chyba proste? Musza byc jakies konkretne podstawy dla ktorych
          p. tak ta integracje zaleca.
          • Gość: Pipin-2 PEWNE FAKTY IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 29.06.02, 18:09
            Bo i tylko na PAROBKOW sie nadaja Polacy......przeciez tkzw. Narod Polski to
            potomkowie Pansczyznianych Chlopow......Zreszta widac bylo od zawsze ,ze ani
            Polacy ani wogole Slowianie nie umieja sie sami rzadzic......
          • Gość: snajper Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: *.acn.waw.pl 29.06.02, 23:56
            Gość portalu: K.J. napisał(a):

            > P. Snajper. A moze bedzie p. w stanie okreslic jakies wymierne korzysci
            > plynace dla Polski z integracji z UE? Nie chodzi mi tu o jakies "wishy-washy"
            > ideologiczne popluczyny, ale o prosty rachunek zyskow i strat, czyli: Unia da
            > nam tyle i tyle, w zamian my damy Unii tyle i tyle, co oznacza ze rachunek
            > zyskow i strat bedzie dla Polski korzystny (lub tez i nie). Dla euroentuzjasty
            > powinno to byc chyba proste? Musza byc jakies konkretne podstawy dla ktorych
            > p. tak ta integracje zaleca.

            Niektóre nasze zyski z wejścia do UE:

            1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
            2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
            3. Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy, tworzenia
            swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
            4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy rozwój
            gospodarczy Polski.
            5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
            dystans w stosunku do innych krajów UE.
            6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu gospodarczego.

            To wszystko, co mi teraz przyszło do głowy. Pewnie coś pominąłem. Jak sobie
            przypopmnę, to dopiszę.

            Pozdrawiam.
            • Gość: mirmat Bedziemy w Brukseli klasowa dziwka czy ulicznica?? IP: *.dialup.eol.ca 30.06.02, 00:54
              Snajper odpowiedzial mi na moje pytanie dlaczego "euroentuzjasci" unikaja
              otwartej debaty na temat naszego wejscia do Unji. Bo argumenty jakie potrafia
              zaprezentowac to czyste frazesy nie podparte jakimikolwiek faktami. Snajper
              napisal-"Niektóre nasze zyski z wejścia do UE:

              1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
              2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
              3. Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
              tworzenia
              swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
              4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy rozwój
              gospodarczy Polski.
              5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
              dystans w stosunku do innych krajów UE.
              6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
              gospodarczego.
              To wszystko, co mi teraz przyszło do głowy. Pewnie coś pominąłem. Jak sobie
              przypopmnę, to dopiszę."

              Watpieczy sobie cos wiecej przypomniesz bo to co napisales jest wszystkim na co
              stac prounijnych propagandzistow. Naogladalem sie na TV-24 tych prounijnych
              reklam za pieniadze Polskiego podatnika. Ale co to ma do rzeczy z FAKTAMI????

              Ad1. "Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy."
              Alez czy to nam nie zapewnia uklad WTO?? Dobrze ze nie wspomniales
              ukladu "stowarzyszenia z EU" bo to zapewnilo Unji nadwyzke ich eksportu nad
              naszym w wielkosci 10 miliardow euro. Wspanialy interes dla Unji tworzacy tam
              setki tysiacy miejsc pracy kosztem Polski.
              Ad2. "Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy."
              O to napewno. Zalewaja nas swoimi produktami juz dzisiaj. Jutro bedzie to nawet
              latwiejsze dla unji bo to Bruksel;a bedzie dyktowac ile masla, mleka, zboza czy
              stali bedziemy mogli wyprodukowac.
              Ad3. "Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
              tworzenia swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy."
              Oczywiscie po zalatwieniu Polskiej gospodarki opruznic Polske z jakichkolwiek
              ludzi, ktorzy moga byc pomocni w rozwoju Niemiec, Francji itd. Ale wpierw jak
              sugeruje UWecja wyksztalcic ich za pieniadze Polskiego podatnika.
              Ad4. "Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy
              rozwój gospodarczy Polski."
              Widzimy juz jasno jaki cel ma ten zagraniczny kapital. A bedzie tego wiecej.
              Ad5. "Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
              dystans w stosunku do innych krajów UE."
              TO NAJLEPSZY DOWCIP!!!!!!! JUZ WIEMY, ZE MAMY PLACIC BRUKSELI W PIERSZYM ROKU
              2,36 miliarda euro przy stalym wzroscie w kazdym roku. Jakie ochlapy z
              Brukselskiego stolu dostaniemy z warunkami dobrego zachowania?????
              Ad6. "Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
              gospodarczego."
              Wlasnie poco nam wlasna waluta. Prostytulowac sie mozemy w gotowce Alfonsa. To
              wygodniej dla niego potem przy liczeniu utargu.


              • Gość: snajper Bedziemy w Brukseli takim samym państwem jak inne. IP: *.acn.waw.pl 30.06.02, 01:25
                Gość portalu: mirmat napisał(a):

                > Snajper odpowiedzial mi na moje pytanie dlaczego "euroentuzjasci" unikaja
                > otwartej debaty na temat naszego wejscia do Unji.

                Mijasz się z prawdą. Euroentuzjaści nie unikają otwartych debat, w odróżnieniu od
                eurofobów, którzy to potrafią jedynie bredzić o wykupieniu nas przez Niemców, o
                utracie niepodległości oraz o zmiejszeniu przez UE liczby Polaków do 15 milionów.

                > Bo argumenty jakie potrafia
                > zaprezentowac to czyste frazesy nie podparte jakimikolwiek faktami. Snajper
                > napisal-"Niektóre nasze zyski z wejścia do UE:
                >
                > 1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
                > 2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
                > 3. Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
                > tworzenia
                > swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
                > 4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy rozwój
                > gospodarczy Polski.
                > 5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
                > dystans w stosunku do innych krajów UE.
                > 6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
                > gospodarczego.
                > To wszystko, co mi teraz przyszło do głowy. Pewnie coś pominąłem. Jak sobie
                > przypopmnę, to dopiszę."
                >
                > Watpieczy sobie cos wiecej przypomniesz bo to co napisales jest wszystkim na co
                > stac prounijnych propagandzistow. Naogladalem sie na TV-24 tych prounijnych
                > reklam za pieniadze Polskiego podatnika. Ale co to ma do rzeczy z FAKTAMI????

                Widać ogłądałeś, ale nic nie zrozumiałeś. Tak też bywa. Ale nie przejmuj się,
                oglądaj dalej. może coś w końcu zrozumiesz. ;))

                > Ad1. "Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy."
                > Alez czy to nam nie zapewnia uklad WTO?? Dobrze ze nie wspomniales
                > ukladu "stowarzyszenia z EU" bo to zapewnilo Unji nadwyzke ich eksportu nad
                > naszym w wielkosci 10 miliardow euro. Wspanialy interes dla Unji tworzacy tam
                > setki tysiacy miejsc pracy kosztem Polski.

                Tego nie spowodował żaden układ, tylko marna konkurencyjność naszych produktów.
                Gdy konkurencja wymusi podniesienie tej konkurencyjności bilans będzie lepszy.

                > Ad2. "Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy."
                > O to napewno. Zalewaja nas swoimi produktami juz dzisiaj. Jutro bedzie to nawet
                > latwiejsze dla unji bo to Bruksel;a bedzie dyktowac ile masla, mleka, zboza czy
                > stali bedziemy mogli wyprodukowac.

                Piszesz o produktach. Czy nie widzisz, że aby produkować, potrzebny jest nam
                import zaopatrzeniowy ? A łatwiejszy i tańszy taki import, to tańsza nasza
                produkcja i wzrost konkurencyjności naszych towarów.

                > Ad3. "Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
                > tworzenia swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy."
                > Oczywiscie po zalatwieniu Polskiej gospodarki opruznic Polske z jakichkolwiek
                > ludzi, ktorzy moga byc pomocni w rozwoju Niemiec, Francji itd. Ale wpierw jak
                > sugeruje UWecja wyksztalcic ich za pieniadze Polskiego podatnika.

                Widzę, że jesteś zwolennikiem dawnych czasów, gdy paszport dostawali wybrańcy
                partyjni. Bo szary człowiek, nie daj Boże wyształcony wysiłkiem kalsy
                robotniczej, mógłby opuścić ten socjalistyczny raj i wspomagać paskudnego
                kapitalistę z wrednych Niemiec. Kurcze, ta sama logika co u Ciebie.

                > Ad4. "Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy
                > rozwój gospodarczy Polski."
                > Widzimy juz jasno jaki cel ma ten zagraniczny kapital. A bedzie tego wiecej.

                No i super. Im więcej, tym lepiej. Czyzbyś wolał bezrobocie i deficyt budżetowy ?
                Kapitał tworzy miejsca pracy i zwiększa dochody budżetu.

                > Ad5. "Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
                > dystans w stosunku do innych krajów UE."
                > TO NAJLEPSZY DOWCIP!!!!!!! JUZ WIEMY, ZE MAMY PLACIC BRUKSELI W PIERSZYM ROKU
                > 2,36 miliarda euro przy stalym wzroscie w kazdym roku. Jakie ochlapy z
                > Brukselskiego stolu dostaniemy z warunkami dobrego zachowania?????

                Oto >ochłapy< nie uwarunkowane naszym dobrym zachowaniem:

                Fundusze strukturalne 2004 ok 3,5 mld Euro
                2005 ok 4,1 mld Euro
                2006 ok 5,3 mld Euro
                Rolne fudusze strukturalne 2004 ok 766 mln Euro
                2005 ok 837 mln Euro
                2006 ok 890 mln Euro
                Interwencje na rynku rolnym 2004 ok 258 mln Euro
                2005 ok 374 mln Euro
                2006 ok 367 mln Euro
                Dopłaty bezpośrednie (25% unijnych) 2004 ok 500 mln Euro
                (30%) 2005 ok 586 mln Euro
                (35%) 2006 ok 709 mln Euro

                > Ad6. "Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
                > gospodarczego."
                > Wlasnie poco nam wlasna waluta. Prostytulowac sie mozemy w gotowce Alfonsa. To
                > wygodniej dla niego potem przy liczeniu utargu.

                Tylko tyle ? To sa te merytoryczne argumenty eurofobów ? Żenada, Miramat, żenada.

                Pozdrawiam mimo.
                • Gość: mirmat Zacznijmy_debate_przy_rownych_szansach_wypowiedzi! IP: *.dialup.eol.ca 30.06.02, 01:54
                  Snajper napisal:"Mijasz się z prawdą. Euroentuzjaści nie unikają otwartych
                  debat, w odróżnieniu od eurofobów, którzy to potrafią jedynie bredzić o
                  wykupieniu nas przez Niemców, o utracie niepodległości oraz o zmiejszeniu przez
                  UE liczby Polaków do 15 milionów."

                  To sa niektore konkluzje niektorych "eurosceptykow". O tym czy sa prawdziwe
                  narod moglby zadecydowac przy pelnej dyskuscji a nie przy masowej
                  indoktrynacji "euroentuzjastow" uzywajacych oplacanych przez podatnikow
                  platform jak reklamy w telewizji. nigdzie nie widzialem merytorycznej
                  odpowiedzi ze strony fanatykow Unji na zarzuty ich przciwnikow. Fakty zamiata
                  sie pod dywan a publice zostawia sie hasla: "nie mamy wyboru, Balcerowicz czy
                  Lukaszenko" oj zenada, zenada.

                  Napisales:"Widać ogłądałeś, ale nic nie zrozumiałeś. Tak też bywa. Ale nie
                  przejmuj się, oglądaj dalej. może coś w końcu zrozumiesz."
                  Ale co mozna zrozumiec kiedy prounijny gramofon sie zacial na tym samym
                  refrenie???

                  "> Ad1. "Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy."
                  > Alez czy to nam nie zapewnia uklad WTO?? Dobrze ze nie wspomniales
                  > ukladu "stowarzyszenia z EU" bo to zapewnilo Unji nadwyzke ich eksportu nad
                  > naszym w wielkosci 10 miliardow euro. Wspanialy interes dla Unji tworzacy tam
                  > setki tysiacy miejsc pracy kosztem Polski.
                  Tego nie spowodował żaden układ, tylko marna konkurencyjność naszych produktów.
                  Gdy konkurencja wymusi podniesienie tej konkurencyjności bilans będzie lepszy."

                  Tak musialo sie stac. Dlaczego obcy kapital po przejeciu naszych zakladow
                  mialby dbac o to by zaczely one byc konkurencyjne wobec ich central???

                  > Ad2. "Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy."
                  > O to napewno. Zalewaja nas swoimi produktami juz dzisiaj. Jutro bedzie to
                  nawetlatwiejsze dla unji bo to Bruksel;a bedzie dyktowac ile masla, mleka,
                  zboza czystali bedziemy mogli wyprodukowac."

                  Piszesz o produktach. Czy nie widzisz, że aby produkować, potrzebny jest nam
                  import zaopatrzeniowy ? A łatwiejszy i tańszy taki import, to tańsza nasza
                  produkcja i wzrost konkurencyjności naszych towarów.

                  Nie odpowiedziales na moja teze, ze Unia arbitralnie jak za komuny narzyci nam
                  normy-ile wegla, stali, masla itd bedziemy mogli produkowac. Jakosc nie bedzie
                  miala z tym nic wspolnego.

                  > Ad3. "Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
                  > tworzenia swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy."
                  > Oczywiscie po zalatwieniu Polskiej gospodarki opruznic Polske z jakichkolwiek
                  > ludzi, ktorzy moga byc pomocni w rozwoju Niemiec, Francji itd. Ale wpierw jak
                  > sugeruje UWecja wyksztalcic ich za pieniadze Polskiego podatnika.
                  Widzę, że jesteś zwolennikiem dawnych czasów, gdy paszport dostawali wybrańcy
                  partyjni. Bo szary człowiek, nie daj Boże wyształcony wysiłkiem kalsy
                  robotniczej, mógłby opuścić ten socjalistyczny raj i wspomagać paskudnego
                  kapitalistę z wrednych Niemiec. Kurcze, ta sama logika co u Ciebie."

                  A jak po upadku komuny mialem zamiar wrocic do Ojczyzny. A widac, ze moja
                  Ojczyzna zamieni ZSRS na ZSRE.

                  > Ad4. "Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy
                  > rozwój gospodarczy Polski." Widzimy juz jasno jaki cel ma ten zagraniczny
                  kapital. A bedzie tego wiecej.
                  No i super. Im więcej, tym lepiej. Czyzbyś wolał bezrobocie i deficyt
                  budżetowy ? Kapitał tworzy miejsca pracy i zwiększa dochody budżetu."

                  Ile mamy tego bezrobocia teraz? 20%? "Im wiecej tym lepiej" powiadasz.
                  Na Tajwanie bezrobocie jest prawie zerowe. Oni nie maja zadnych bogactw
                  naturalnych za to maja trzesienia ziemi i tajfuny. Ale nie naleza do Zwiazku
                  Socjalistycznych Republik Europejskich. Moze by wyslac naszych euroentuzjastow
                  do Malajezji, Tajwanu czy Singapuru???? Moze nauczyliby sie cos wiecj niz z
                  Unijnych propagandowek
                  > Ad5. "Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
                  > dystans w stosunku do innych krajów UE."
                  > TO NAJLEPSZY DOWCIP!!!!!!! JUZ WIEMY, ZE MAMY PLACIC BRUKSELI W PIERSZYM ROKU
                  > 2,36 miliarda euro przy stalym wzroscie w kazdym roku. Jakie ochlapy z
                  > Brukselskiego stolu dostaniemy z warunkami dobrego zachowania?????
                  Oto >ochłapy< nie uwarunkowane naszym dobrym zachowaniem:
                  Fundusze strukturalne 2004 ok 3,5 mld Euro,2005 ok 4,1 mld Euro,2006 ok 5,3 mld
                  Euro
                  Rolne fudusze strukturalne 2004 ok 766 mln Euro
                  2005 ok 837 mln Euro,2006 ok 890 mln Euro
                  Interwencje na rynku rolnym 2004 ok 258 mln Euro
                  2005 ok 374 mln Euro, 2006 ok 367 mln Euro
                  Dopłaty bezpośrednie (25% unijnych) 2004 ok 500 mln Euro,(30%) 2005 ok 586 mln
                  Euro (35%) 2006 ok 709 mln Euro.

                  Zaraz zaraz cos z tym Unijnym kalkulatorem nie tak. Czy Ty nie bujasz w
                  oblokach? Przeciez wszyskie media twierdza, ze w najlepszym raie wyjdziemy na
                  zero. A jezeli na tym mamy stracic to czy bedziesz glosowal NIE w referendum????

                  > Ad6. "Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
                  > gospodarczego."Wlasnie poco nam wlasna waluta. Prostytulowac sie mozemy w
                  gotowce Alfonsa. To wygodniej dla niego potem przy liczeniu utargu.
                  Tylko tyle ? To sa te merytoryczne argumenty eurofobów ? Żenada, Miramat,
                  żenada. Pozdrawiam mimo."

                  Merytoryczne argumenty pasuja do merytorycznej dyskusji a na nia sie nie zanosi
                  ze strony takich bokserow jak Frasyniuk.

                  Ale ja zdecydowanie pozdrawiam.

                  • Gość: snajper Re: Zacznijmy_debate_przy_rownych_szansach_wypowiedzi! IP: *.acn.waw.pl 30.06.02, 02:31
                    Gość portalu: mirmat napisał(a):

                    > Snajper napisal:"Mijasz się z prawdą. Euroentuzjaści nie unikają otwartych
                    > debat, w odróżnieniu od eurofobów, którzy to potrafią jedynie bredzić o
                    > wykupieniu nas przez Niemców, o utracie niepodległości oraz o zmiejszeniu przez
                    > UE liczby Polaków do 15 milionów."
                    >
                    > To sa niektore konkluzje niektorych "eurosceptykow". O tym czy sa prawdziwe
                    > narod moglby zadecydowac przy pelnej dyskuscji

                    Naród miałby zadecydować czy prawdziwa jest teza, iż UE wyrżnie 20 milionów
                    Polaków, zostawiając 15 milionów ?????

                    > a nie przy masowej
                    > indoktrynacji "euroentuzjastow" uzywajacych oplacanych przez podatnikow
                    > platform jak reklamy w telewizji. nigdzie nie widzialem merytorycznej
                    > odpowiedzi ze strony fanatykow Unji na zarzuty ich przciwnikow.

                    To czytaj GW, Rzeczpospolitą czy Politykę. Bo ja tam właśnie znajduję wiele
                    polemik i odpowiedzi na zarzuty eurfobów. Jeśli czytasz jedynie pisma eurofobów,
                    to nie spodziewaj się tam odpowiedzi na ich zarzuty.

                    > Fakty zamiata sie pod dywan a publice zostawia sie hasla: "nie mamy wyboru,
                    > Balcerowicz czy Lukaszenko" oj zenada, zenada.

                    Jakie fakty zamaiata się pod dywan ? Konkretnie proszę. Bo oskarżać to ja też
                    potrafię. Ty piszesz jedynie o naszej składce i jej wielkość podajesz, starannie
                    pod dywan zmiatając fakty o funduszach i dopłatach które dostaniemy.

                    "> Ad1. "Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy."
                    >
                    > Tak musialo sie stac. Dlaczego obcy kapital po przejeciu naszych zakladow
                    > mialby dbac o to by zaczely one byc konkurencyjne wobec ich central???

                    Aby mieć zyski z kupionych zakładów.

                    > Ad2. "Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy."
                    >
                    > Nie odpowiedziales na moja teze, ze Unia arbitralnie jak za komuny narzyci nam
                    > normy-ile wegla, stali, masla itd bedziemy mogli produkowac. Jakosc nie bedzie
                    > miala z tym nic wspolnego.

                    Nie nam, tylko wszytkim państwom UE. To jest różnica. A limity nie są dyktowane,
                    tylko negocjowane. Na regulacji produkcji i unikaniu nadwyżek, z którymi nie
                    wiadomo co robić polega system gospodarczy UE. A jakość dalej jest ważna, bo
                    kupione i za lepszą cenę zostaną produkty lepsze i tańsze.

                    > > Ad3. "Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
                    > > tworzenia swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy."
                    >
                    > A jak po upadku komuny mialem zamiar wrocic do Ojczyzny. A widac, ze moja
                    > Ojczyzna zamieni ZSRS na ZSRE.

                    Chyba właśnie nie, bo to w ZSRR nie było wolno podróżować. W odróżnieniu od
                    pełnej wolnosci w UE. Jeśli porównywać już UE z ZSRR, to sa one swoim
                    przeciwieństwem.

                    > > Ad4. "Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy
                    > > rozwój gospodarczy Polski."
                    >
                    > Ile mamy tego bezrobocia teraz? 20%? "Im wiecej tym lepiej" powiadasz.
                    > Na Tajwanie bezrobocie jest prawie zerowe. Oni nie maja zadnych bogactw
                    > naturalnych za to maja trzesienia ziemi i tajfuny. Ale nie naleza do Zwiazku
                    > Socjalistycznych Republik Europejskich. Moze by wyslac naszych euroentuzjastow
                    > do Malajezji, Tajwanu czy Singapuru???? Moze nauczyliby sie cos wiecj niz z
                    > Unijnych propagandowek

                    A w Somalii mają głód i nędzę i nie należą do UE. Czy z tego wynika, że bez UE
                    też nas to czeka ? To taka właśnie jest Twoja logika. Co z tego, że są państwa
                    dobrze sobie radzące poza UE ? Są też takie, co sobie nie radzą. Coś z tego
                    wynika ? Nic.

                    > > Ad5. "Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
                    > > dystans w stosunku do innych krajów UE."
                    >
                    > Zaraz zaraz cos z tym Unijnym kalkulatorem nie tak. Czy Ty nie bujasz w
                    > oblokach? Przeciez wszyskie media twierdza, ze w najlepszym raie wyjdziemy na
                    > zero. A jezeli na tym mamy stracic to czy bedziesz glosowal NIE w referendum???

                    Takie mamy fundusze do dyspozycji. Ile z nich wykorzystamy - zależy od nas. To
                    stąd są te obawy, o jakich piszesz. Jeśli nie wykorzystamy wszystkiego, to... Ale
                    to się dopiero okaże >w praniu<.

                    > > Ad6. "Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
                    > > gospodarczego."
                    >
                    > > Wlasnie poco nam wlasna waluta. Prostytulowac sie mozemy w
                    > > gotowce Alfonsa. To wygodniej dla niego potem przy liczeniu utargu.
                    >
                    > Tylko tyle ? To sa te merytoryczne argumenty eurofobów ? Żenada, Miramat,
                    > żenada.
                    >
                    > Merytoryczne argumenty pasuja do merytorycznej dyskusji a na nia sie nie zanosi
                    > ze strony takich bokserow jak Frasyniuk.

                    Ja nie jestem Frasyniuk, a to ze mną, a nie z nim dyskutujesz.

                    > Ale ja zdecydowanie pozdrawiam.

                    To ja też. :))
                    • Gość: mirmat Re: Zacznijmy_debate_przy_rownych_szansach_wypowiedzi! IP: *.dialup.eol.ca 30.06.02, 03:21
                      Napisalem:" To sa niektore konkluzje niektorych "eurosceptykow". O tym czy sa
                      prawdziwe narod moglby zadecydowac przy pelnej dyskuscji "
                      Odpowiedziales:"Naród miałby zadecydować czy prawdziwa jest teza, iż UE wyrżnie
                      20 milionów Polaków, zostawiając 15 milionów ?????"

                      Mialbym ogromna radoche jezeli moj przciwnik sie zblaznil taka wypowiedzia. Tak
                      chcialbym by narod nas osadzil.

                      > a nie przy masowej indoktrynacji "euroentuzjastow" uzywajacych oplacanych
                      przez podatnikow platform jak reklamy w telewizji. nigdzie nie widzialem
                      merytorycznej odpowiedzi ze strony fanatykow Unji na zarzuty ich przciwnikow.

                      To czytaj GW, Rzeczpospolitą czy Politykę. Bo ja tam właśnie znajduję wiele
                      polemik i odpowiedzi na zarzuty eurfobów. Jeśli czytasz jedynie pisma
                      eurofobów, to nie spodziewaj się tam odpowiedzi na ich zarzuty.

                      Czytam! ale widze dyskusje z skreconym choholem. na przyklad nikt nie odpowiada
                      na zarzuty odnosnie ograniczenia naszej polityki wewnetrznej czy zagranicznej
                      zwiazanej z Traktatem z Maastricht a wszczegolnosci Artykow J8 ustawa 1 czy
                      Atrykol J3 punkt2. Praktycznie te reguly uniemozliwia nam swobona polityke
                      zagraniczna nawet w stosunku do naszego sojusznika Ameryki.

                      > Fakty zamiata sie pod dywan a publice zostawia sie hasla: "nie mamy wyboru,
                      > Balcerowicz czy Lukaszenko" oj zenada, zenada.
                      Jakie fakty zamaiata się pod dywan ? Konkretnie proszę. Bo oskarżać to ja też
                      potrafię. Ty piszesz jedynie o naszej składce i jej wielkość podajesz,
                      starannie pod dywan zmiatając fakty o funduszach i dopłatach które dostaniemy.

                      Chciazby wspomniane artykuly z Maastricht.

                      "> Ad1. "Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy."
                      Tak musialo sie stac. Dlaczego obcy kapital po przejeciu naszych zakladow
                      > mialby dbac o to by zaczely one byc konkurencyjne wobec ich central???
                      Aby mieć zyski z kupionych zakładów.

                      A jezeli beda mieli wieksze zyski zamukajac Polski zaklad??????????????
                      Napisales:"A limity nie są dyktowane, tylko negocjowane. Na regulacji produkcji
                      i unikaniu nadwyżek, z którymi nie wiadomo co robić polega system gospodarczy
                      UE. A jakość dalej jest ważna, bo kupione i za lepszą cenę zostaną produkty
                      lepsze i tańsze."
                      Jakosc i taniosc mozna uzyskac tylko w wolnym rynku a takim Unia nie jest

                      M:" A jak po upadku komuny mialem zamiar wrocic do Ojczyzny. A widac, ze moja
                      > Ojczyzna zamieni ZSRS na ZSRE."
                      S:"Chyba właśnie nie, bo to w ZSRR nie było wolno podróżować. W odróżnieniu od
                      pełnej wolnosci w UE. Jeśli porównywać już UE z ZSRR, to sa one swoim
                      przeciwieństwem."
                      Panstwa Unji byly demokracjami po II Wojnie Sw. kiedy pod wplywem Amerykanskim
                      dostosowaly swoje systemy do Amerykanskiego liberalizmu. Od kiedy jednak (przy
                      Amerykanskiej pomocy) obrosly w piorka coraz bardzie widoczne sa stare ciagotki
                      do totalitaryzmu. Polityczna Poprawnosc dominuje dzis w zyciu spolecznym i
                      politycznym Unji. Jest ona w moim przekonaniu nowa forma despotyzmu.

                      > > Ad4. "Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy
                      > > rozwój gospodarczy Polski."
                      > Ile mamy tego bezrobocia teraz? 20%? "Im wiecej tym lepiej" powiadasz.
                      > Na Tajwanie bezrobocie jest prawie zerowe. Oni nie maja zadnych bogactw
                      > naturalnych za to maja trzesienia ziemi i tajfuny. Ale nie naleza do Zwiazku
                      > Socjalistycznych Republik Europejskich. Moze by wyslac naszych
                      euroentuzjastow do Malajezji, Tajwanu czy Singapuru???? Moze nauczyliby sie cos
                      wiecj niz z Unijnych propagandowek

                      S:"A w Somalii mają głód i nędzę i nie należą do UE. Czy z tego wynika, że bez
                      UE też nas to czeka ? To taka właśnie jest Twoja logika. Co z tego, że są
                      państwa dobrze sobie radzące poza UE ? Są też takie, co sobie nie radzą. Coś z
                      tego wynika ? Nic."

                      Porownuje spoleczenstwa o podobnych kulturach. Nie powiesz mi, ze Tajwanczycy
                      czy Malayaczycy czy mieszkancy Singapuru tak przewyzszaja nas cywilizacyjnie,
                      ze nie sposob nam stosowac ich metod. A po zatym czemu "euroentuzjasci" jako
                      alternatywe do Unji wskazuja nam zawsze Bialorus. Co by ci biedni fanatycy Unji
                      zrobili bez Lukaszenki?? Acha znalezliby Somalie.

                      > > Ad5. "Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę
                      zmniejszyć dystans w stosunku do innych krajów UE."
                      Takie mamy fundusze do dyspozycji. Ile z nich wykorzystamy - zależy od nas. To
                      stąd są te obawy, o jakich piszesz. Jeśli nie wykorzystamy wszystkiego, to...
                      Ale to się dopiero okaże >w praniu<.

                      A no wlasnie. A jak pranie okaze sie praniem naszych portfeli to co wtedy?
                      Droga do Unji jest tylko w jedna strone!!!!!! To gorzej w tym wypadku niz z
                      ZSRS.

                      Napisales:"Ja nie jestem Frasyniuk, a to ze mną, a nie z nim dyskutujesz."

                      Ciesze sie z tego powodu i z pozdrowieniami patrze do przyszlej wymiany
                      pogladow.

                • Gość: K.J. Re: Bedziemy w Brukseli takim samym państwem jak inne. IP: 144.139.191.* 30.06.02, 14:35
                  Panska dyskusja z p. Mirmatem jest niezwykle interesujaca, a wiec nie bede sie
                  do niej wtracac. Podejme jedynie polemike z tym fragmentem p. wypowiedzi, ktory
                  zawiera jakies dane z ktorymi mozna polemizowac.

                  Gość portalu: snajper napisał(a):
                  > Oto >ochłapy< nie uwarunkowane naszym dobrym zachowaniem:
                  >
                  > Fundusze strukturalne 2004 ok 3,5 mld Euro
                  > 2005 ok 4,1 mld Euro
                  > 2006 ok 5,3 mld Euro
                  > Rolne fudusze strukturalne 2004 ok 766 mln Euro
                  > 2005 ok 837 mln Euro
                  > 2006 ok 890 mln Euro
                  > Interwencje na rynku rolnym 2004 ok 258 mln Euro
                  > 2005 ok 374 mln Euro
                  > 2006 ok 367 mln Euro
                  > Dopłaty bezpośrednie (25% unijnych) 2004 ok 500 mln Euro
                  > (30%) 2005 ok 586 mln Euro
                  > (35%) 2006 ok 709 mln Euro

                  A wiec, dwie pierwsze pozycje: Fundusze strukturalne i Rolne fundusze
                  strukturalne. Nie znam zrodla z ktorego czerpie p. te dane, ale prawdopodobnie
                  jest to jedno i to samo, tzn. rolne fundusze strukturalne sa czescia skladowa
                  ogolnych funduszy strukturalnych.

                  Natomiast w tym rozrachunku bardzo zgrabnie pominal p. sprawe polskiej skladki
                  do unijnej kasy. O tym ze prawdopodobnie Polska bedzie platnikiem netto juz
                  pisalem w swoim poprzednim poscie do p. A jest to suma nie bagatelna.

                  Rzad stara sie (a przynajmniej tak bylo za czasow Buzka), abysmy w pierwszym
                  roku czlonkostwa zaplacili tylko 10 procent naleznej skladki, w drugim - 30 itd.
                  Jednakze ostatnie sygnaly z Brukseli wskazuja jednak na to, ze stanowisko
                  rzadowe nie uzyska aprobaty ani Komisji, ani panstw czlonkowskich. Przy okazji
                  propozycji Komisji Europejskiej na temat finansowania rozszerzenia Unii z 30
                  stycznia tego roku komisarze (m.in. Gunter Verheugen, Franz Fischler czy Michel
                  Schreyer) wielokrotnie podawali sume ok. 5-6 miliardow euro, ktora to Unia chce
                  uzyskiwac rocznie od krajow przystepujacych. I to juz od roku 2004. Jak latwo
                  obliczyć, okolo 2,5-3 miliardow euro do unijnego budzetu bedzie musiala zaplacic
                  Polska. Rzad pogodzil sie juz chyba z taka perspektywa, o czym swiadcza liczne
                  wypowiedzi Cimoszewicza, w ktorych za najwaziejszy cel finansowy pierwszych lat
                  czlonkostwa Polski uznal on przynajmniej niedoplacanie do wspolnotowego budzetu.
                  Taki dezyderat przekazal on chocby podczas lutowych rozmow z Joschka Fischerem w
                  Berlinie.

                  Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze polska skladka, zostanie przebita unijnymi
                  ofertami około 5 mld euro doplat przewidzianych na rok 2004, okolo 6 mld na rok
                  2005 i okolo 7 mld na rok 2006.

                  Z tych kwot zaledwie około 500 milionow euro rocznie, to pieniadze przeznaczone
                  na doplaty bezposrednie dla rolnikow. Mozna je nazwać "latwymi", poniewaz Unia
                  placi rolnikom drobne pieniadze jedynie za to ze zyja.

                  Czyli doplaty bezposrednie to jedyna pewna czesc pomocy z UE. Mozemy wiec ich
                  sume odjac od kwoty skladki. Nie zapominajmy jednak, że doplaty bezposrednie
                  wyplaca najpierw budzet panstwa, a dopiero w nastepnym roku zwracane sa one z
                  Unii. Czyli w roku startowym i tak wlasciwie ich nie dostaniemy.

                  Natomiast cala szopka zaczyna sie z pieniedzmi "trudnymi", czyli z funduszami
                  strukturalnymi. Fundusze te przy wyplacie członkowi Unii, nie moga rocznie
                  przekraczać 4 proc. jego PKB. W Polsce jest on bardzo niski, wynosi ok. 190 mld
                  euro.

                  Ale to dotyczy jedynie krajow "15", a nie krajow kandydujacych.

                  "(...)Propozycja dotycząca środków na fundusze strukturalne, które mają
                  stopniowo wzrastać w latach 2004-2006 do poziomu 2,5% PKB krajów kandydujących,
                  nie jest wcale taka szczodra, jeśli wziąć pod uwagę, że maksymalny poziom pomocy
                  strukturalnej w UE-15 wynosi do 4% PKB.(...) ("Analiza i ocena propozycji
                  Komisji Europejskiej z 30 stycznia 2002 r. dla krajów kandydackich" - Fundacja
                  Programów Pomocy dla Rolnictwa Sekcja Analiz Ekonomicznych Polityki Rolnej)

                  A wiec dla Polski jedynie w wysokosci 2,5% PKB.

                  Pamietac przy tym nalezy, ze polski budzet ma około 40 mld euro wplywow. Skladka
                  na poziomie 3 mld euro bedzie wiec dla niego powaznym wydatkiem. Wyniesie bowiem
                  okolo 7-8% budzetu.

                  Obiecane na papierze Polsce "trudne" pieniadze maja funkcjonowac zgodnie z
                  regulami, wyplat z funduszow strukturalnych. Zasad takich jest 5, z ktorych dwie
                  są najwazniejsze:

                  1. zasada wspolfinansowania - oznaczato, ze dofinansowanie z UE ma uzupelniac
                  fundusze z budzetu krajowego, a wiec nie moga ich zastepowac

                  2. zasada pomocniczosci (subsydiarnosci) - fundusze strukturalne sa jedynie
                  uzupelnieniem dzialan podejmowanych na poziomie lokalnym, regionalnym lub
                  krajowym (wspierane sa te przedsiewziecia, na ktore brakuje pelnych srodkow).

                  Oznacza to, ze kazde euro, ktore mialoby byc wyplacone Polsce, musi byc
                  wczesniej poprzedzone wydatkowaniem pieniedzy polskiego podatnika. Obowiazuje
                  zasada, ze budzet panstwa partycypuje od 25% do 50% kosztow inwestycji. Zanim
                  wiec sie siegnie po tak upragnione przez euroentuzjastow euro z Zachodu, trzeba
                  z kieszeni wyjac wlasny szmal.

                  Jezeli wziac pod uwage fakt, ze Polska jest krajem naprawde biednym, co roku
                  budzet "ledwo sie dopina" skad wziac pieniadze na sfinansowanie krajowej czesci
                  zobowiazan, aby otrzymac reszte z budzetu Unii?

                  Jezeli wziac pod uwage nasze niewesole doswiadczenia z funduszami jakie mielismy
                  otrzymywać z programu SAPARD, nie wrozy to dobrze na przyszlosc. SAPARD mial
                  ruszyc w 2000 roku zgodnie z regulami obowiazujacymi przy wyplacaniu funduszow
                  strukturalnych. Nie mialy to byc w sumie zadne wielkie kwoty: w okresie 2000-
                  2006 mialo to byc ok. 170 mln euro rocznie. Do dzis nie dostalismy ani jednego
                  euro. Ale nie moglo byćc inaczej, skoro sam Gunter Verheugen, odpowiadajac
                  kanclerzowi skarbu Brownowi z Wielkiej Brytanii, szczerze stwierdzil: "A co do
                  programu pomocy dla wsi SAPARD, to stworzyliśmy tak skomplikowane regulacje, że
                  jest normalne, iż kandydaci nie mogą im sprostać" (na tym samym spotkaniu 12
                  bm.).

                  Rzeczywiscie SAPARD wymaga opracowania tak skomplikowanych projektow inwestycji
                  i dofinansowania przez samorzady lub gospodarstwa, ze nikt jeszcze nie zadowolil
                  w tym wzgledzie Komisji. A kosztowal nas ten program sporo jak na nasze warunki
                  (cos okolo 50 milionow euro)

                  Doplaty strukturalne, po przystapienie Polski do UE beda tak samo "wirtualnymi"
                  pieniedzmi jak i fundusze ktore mielismy uzyskac z SAPARD.




                  • Gość: snajper Re: Bedziemy w Brukseli takim samym państwem jak inne. IP: *.acn.waw.pl 30.06.02, 17:21
                    Gość portalu: K.J. napisał(a):

                    ) Panska dyskusja z p. Mirmatem jest niezwykle interesujaca, a wiec nie bede sie
                    ) do niej wtracac. Podejme jedynie polemike z tym fragmentem p. wypowiedzi, ktory
                    ) zawiera jakies dane z ktorymi mozna polemizowac.
                    )
                    ) Gość portalu: snajper napisał(a):
                    ) ) Oto )ochłapy( nie uwarunkowane naszym dobrym zachowaniem:
                    ) )
                    ) ) Fundusze strukturalne 2004 ok 3,5 mld Euro
                    ) ) 2005 ok 4,1 mld Euro
                    ) ) 2006 ok 5,3 mld Euro
                    ) ) Rolne fudusze strukturalne 2004 ok 766 mln Euro
                    ) ) 2005 ok 837 mln Euro
                    ) ) 2006 ok 890 mln Euro
                    ) ) Interwencje na rynku rolnym 2004 ok 258 mln Euro
                    ) ) 2005 ok 374 mln Euro
                    ) ) 2006 ok 367 mln Euro
                    ) ) Dopłaty bezpośrednie (25% unijnych) 2004 ok 500 mln Euro
                    ) ) (30%) 2005 ok 586 mln Euro
                    ) ) (35%) 2006 ok 709 mln Euro
                    )
                    ) A wiec, dwie pierwsze pozycje: Fundusze strukturalne i Rolne fundusze
                    ) strukturalne. Nie znam zrodla z ktorego czerpie p. te dane, ale prawdopodobnie
                    ) jest to jedno i to samo, tzn. rolne fundusze strukturalne sa czescia skladowa
                    ) ogolnych funduszy strukturalnych.

                    Są to inne fundusze, gdyż inne są ich cele i troche inne zasady przyznawania.

                    ) Natomiast w tym rozrachunku bardzo zgrabnie pominal p. sprawe polskiej skladki
                    ) do unijnej kasy. O tym ze prawdopodobnie Polska bedzie platnikiem netto juz
                    ) pisalem w swoim poprzednim poscie do p. A jest to suma nie bagatelna.

                    Ponieważ wysokość składki podał w swoim poście Miramat. W moich materiałach jest
                    ona szacowana na 2,5 - 3,5 mld Euro rocznie, przy fuduszach pomocowych rzędu 5
                    mld Euro.

                    ) Rzad stara sie (a przynajmniej tak bylo za czasow Buzka), abysmy w pierwszym
                    ) roku czlonkostwa zaplacili tylko 10 procent naleznej skladki, w drugim - 30 itd
                    ) Jednakze ostatnie sygnaly z Brukseli wskazuja jednak na to, ze stanowisko
                    ) rzadowe nie uzyska aprobaty ani Komisji, ani panstw czlonkowskich. Przy okazji
                    ) propozycji Komisji Europejskiej na temat finansowania rozszerzenia Unii z 30
                    ) stycznia tego roku komisarze (m.in. Gunter Verheugen, Franz Fischler czy Michel
                    ) Schreyer) wielokrotnie podawali sume ok. 5-6 miliardow euro, ktora to Unia chce
                    ) uzyskiwac rocznie od krajow przystepujacych. I to juz od roku 2004. Jak latwo
                    ) obliczyć, okolo 2,5-3 miliardow euro do unijnego budzetu bedzie musiala zaplacic
                    ) Polska. Rzad pogodzil sie juz chyba z taka perspektywa, o czym swiadcza liczne
                    ) wypowiedzi Cimoszewicza, w ktorych za najwaziejszy cel finansowy pierwszych lat
                    ) czlonkostwa Polski uznal on przynajmniej niedoplacanie do wspolnotowego budzetu
                    ) Taki dezyderat przekazal on chocby podczas lutowych rozmow z Joschka Fischerem
                    ) w Berlinie.
                    )
                    ) Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze polska skladka, zostanie przebita unijnymi
                    ) ofertami około 5 mld euro doplat przewidzianych na rok 2004, okolo 6 mld na rok
                    ) 2005 i okolo 7 mld na rok 2006.
                    )
                    ) Z tych kwot zaledwie około 500 milionow euro rocznie, to pieniadze przeznaczone
                    ) na doplaty bezposrednie dla rolnikow. Mozna je nazwać "latwymi", poniewaz Unia
                    ) placi rolnikom drobne pieniadze jedynie za to ze zyja.
                    )
                    ) Czyli doplaty bezposrednie to jedyna pewna czesc pomocy z UE. Mozemy wiec ich
                    ) sume odjac od kwoty skladki. Nie zapominajmy jednak, że doplaty bezposrednie
                    ) wyplaca najpierw budzet panstwa, a dopiero w nastepnym roku zwracane sa one z
                    ) Unii. Czyli w roku startowym i tak wlasciwie ich nie dostaniemy.
                    )
                    ) Natomiast cala szopka zaczyna sie z pieniedzmi "trudnymi", czyli z funduszami
                    ) strukturalnymi. Fundusze te przy wyplacie członkowi Unii, nie moga rocznie
                    ) przekraczać 4 proc. jego PKB. W Polsce jest on bardzo niski, wynosi ok. 190 mld
                    ) euro.
                    )
                    ) Ale to dotyczy jedynie krajow "15", a nie krajow kandydujacych.
                    )
                    ) "(...)Propozycja dotycząca środków na fundusze strukturalne, które mają
                    ) stopniowo wzrastać w latach 2004-2006 do poziomu 2,5% PKB krajów kandydujących,
                    ) nie jest wcale taka szczodra, jeśli wziąć pod uwagę, że maksymalny poziom pomocy
                    ) strukturalnej w UE-15 wynosi do 4% PKB.(...) ("Analiza i ocena propozycji
                    ) Komisji Europejskiej z 30 stycznia 2002 r. dla krajów kandydackich" - Fundacja
                    ) Programów Pomocy dla Rolnictwa Sekcja Analiz Ekonomicznych Polityki Rolnej)
                    )
                    ) A wiec dla Polski jedynie w wysokosci 2,5% PKB.
                    )
                    ) Pamietac przy tym nalezy, ze polski budzet ma około 40 mld euro wplywow. Skladka
                    ) na poziomie 3 mld euro bedzie wiec dla niego powaznym wydatkiem. Wyniesie bowie
                    ) m okolo 7-8% budzetu.
                    )
                    ) Obiecane na papierze Polsce "trudne" pieniadze maja funkcjonowac zgodnie z
                    ) regulami, wyplat z funduszow strukturalnych. Zasad takich jest 5, z ktorych dwi
                    ) e są najwazniejsze:
                    )
                    ) 1. zasada wspolfinansowania - oznaczato, ze dofinansowanie z UE ma uzupelniac
                    ) fundusze z budzetu krajowego, a wiec nie moga ich zastepowac
                    )
                    ) 2. zasada pomocniczosci (subsydiarnosci) - fundusze strukturalne sa jedynie
                    ) uzupelnieniem dzialan podejmowanych na poziomie lokalnym, regionalnym lub
                    ) krajowym (wspierane sa te przedsiewziecia, na ktore brakuje pelnych srodkow).
                    )
                    ) Oznacza to, ze kazde euro, ktore mialoby byc wyplacone Polsce, musi byc
                    ) wczesniej poprzedzone wydatkowaniem pieniedzy polskiego podatnika. Obowiazuje
                    ) zasada, ze budzet panstwa partycypuje od 25% do 50% kosztow inwestycji. Zanim
                    ) wiec sie siegnie po tak upragnione przez euroentuzjastow euro z Zachodu, trzeba
                    ) z kieszeni wyjac wlasny szmal.
                    )
                    ) Jezeli wziac pod uwage fakt, ze Polska jest krajem naprawde biednym, co roku
                    ) budzet "ledwo sie dopina" skad wziac pieniadze na sfinansowanie krajowej czesci
                    ) zobowiazan, aby otrzymac reszte z budzetu Unii?

                    Ależ to nie są jakieś dodatkowe pieniądze. Czyż np nie remontujemy dróg ? Tylko
                    że traz, na remont drogi, który kosztuje powiedzmy 100 tys Euro całe 100 tys
                    musimy zapłacić sami. Dzięki funduszom unijnym zapłacimy jedynie 50 tys, bo
                    drugie 50 tys dostaniemy od UE. A zaoszczędzone 50 tys będziemy mogli wydać na co
                    innego. Być może na remont następnej drogi, do którego UE dopłaci nam kolejne 50
                    tys.

                    ) Jezeli wziac pod uwage nasze niewesole doswiadczenia z funduszami jakie mielismy
                    ) otrzymywać z programu SAPARD, nie wrozy to dobrze na przyszlosc. SAPARD mial
                    ) ruszyc w 2000 roku zgodnie z regulami obowiazujacymi przy wyplacaniu funduszow
                    ) strukturalnych. Nie mialy to byc w sumie zadne wielkie kwoty: w okresie 2000-
                    ) 2006 mialo to byc ok. 170 mln euro rocznie. Do dzis nie dostalismy ani jednego
                    ) euro. Ale nie moglo byćc inaczej, skoro sam Gunter Verheugen, odpowiadajac
                    ) kanclerzowi skarbu Brownowi z Wielkiej Brytanii, szczerze stwierdzil: "A co do
                    ) programu pomocy dla wsi SAPARD, to stworzyliśmy tak skomplikowane regulacje, że
                    ) jest normalne, iż kandydaci nie mogą im sprostać" (na tym samym spotkaniu 12
                    ) bm.).
                    )
                    ) Rzeczywiscie SAPARD wymaga opracowania tak skomplikowanych projektow inwestycji
                    ) i dofinansowania przez samorzady lub gospodarstwa, ze nikt jeszcze nie zadowoli
                    ) l
                    ) w tym wzgledzie Komisji. A kosztowal nas ten program sporo jak na nasze warunki
                    ) (cos okolo 50 milionow euro)
                    )
                    ) Doplaty strukturalne, po przystapienie Polski do UE beda tak samo "wirtualnymi"
                    ) pieniedzmi jak i fundusze ktore mielismy uzyskac z SAPARD.

                    Z resztą Twojej analizy jestem zmuszony się zgodzić. Piewsze nasze lata w UE na
                    pewno nie będą łatwe. Czeka nas sporo nauki - np jak wykorzystywać oferowaną
                    pomoc. Jak ją sensownie wykorzystywać.

                    Pozdrawiam.


                    • Gość: K.J. Re: Bedziemy w Brukseli takim samym państwem jak inne. IP: 144.138.225.* 30.06.02, 18:29
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      >
                      > Są to inne fundusze, gdyż inne są ich cele i troche inne zasady przyznawania.

                      A wiec pozostawmy to tak jak jest. Nie jestem tego tak pewny, ale nie to jest
                      najistotniejszym punktem mojej odpowiedzi.

                      > Ponieważ wysokość składki podał w swoim poście Miramat. W moich materiałach jes
                      > t
                      > ona szacowana na 2,5 - 3,5 mld Euro rocznie, przy fuduszach pomocowych rzędu 5
                      > mld Euro.

                      Jednakze przy rozwazaniu rachunku strat i zyskow jest koniecznym branie jej pod
                      uwage, jak tez na jakich zasadach te 5 mld. euro moze byc Polsce wyplacone.

                      >
                      > Ależ to nie są jakieś dodatkowe pieniądze. Czyż np nie remontujemy dróg ? Tylko
                      >
                      > że traz, na remont drogi, który kosztuje powiedzmy 100 tys Euro całe 100 tys
                      > musimy zapłacić sami. Dzięki funduszom unijnym zapłacimy jedynie 50 tys, bo
                      > drugie 50 tys dostaniemy od UE. A zaoszczędzone 50 tys będziemy mogli wydać na
                      > co
                      > innego. Być może na remont następnej drogi, do którego UE dopłaci nam kolejne 5
                      > 0
                      > tys.

                      No i tu jest wlasnie ten przyslowiowy pies pogrzebany. Dlatego tez napisalem, ze
                      na pierwszy rzut oka wydaje sie ze polska skladka zostanie przebita unijnymi
                      ofertami.

                      Jezeli przyjmiemy ze PKB wynosi w tej chwili okolo 190 mld. euro, a kraje
                      kandydujace moga uzyskac doplaty o MAKSYMALNEJ wysokosci 2,5% ich PKB, a wiec
                      Polska bedzie mogla uzyskac od Unii MAKSYMALNIE okolo 4,7 mld euro. Zeby uzyskac
                      ta maksymalna wysokosc doplat, Polska musi sama zainwestaowac 4,7 mld euro,
                      czyli polowe.(niektore projekty kwalifikuja sie na unijne dofinansowanie w
                      wysokosci 20%, niektore 80%, a wiec przyjmijmy ogolnie 50%) Oczywiscie PKB
                      danego kraju ulega wahaniom, moze byc nizszy lub wyzszy, ale w przypadku Polski
                      spodziewalbym sie raczej tendencji znizkowej.

                      Jezeli juz przyjmiemy nawet najnizszy wariant polskiej skladki wplacany do unii,
                      tj. 2,5 mld. euro, zeby osiagnac neutralny rachunek, Polska bedzie musiala
                      zainwestowac z wlasnej kieszeni 2,5 mld. euro, aby otrzymac od Unii rowniez 2,5
                      mld, co dopiero wyrowna nasza skladke. Jezeli dodac te dwie pozycje, tj. 2,5 mld
                      skladki + drugie 2,5 mld wlasnych inwestycji, wynosi to 5 mld. euro. I to
                      wszystko zeby tylko wyjsc na 0. Jezeli polski budzet ma okolo 40 mld euro
                      wplywow, wynosi to ponad 10% wplywow do budzetu. A wiec skad na to wziac
                      pieniadze? Jezeli do tego jeszcze doliczyc, ze po wejściu do Unii pozbawimy nasz
                      budzet około 920 milionow euro z tytulu likwidacji wlasnych granic celnych,
                      straty sie powiekszja.

                      Latwo jest przeprowadzic rachunek, ktory p. przeprowadzil na przykladzie robot
                      drogowych. Oczywiscie jest to prawda. Jednakze aby osiagnac pelny obraz, nalezy
                      brac pod uwage wysokosc naszej skladki, i fakt ze celem wyrownania rachunku
                      musimy sami zainwestowac 2,5 mld. euro. Wiem ze sie tu powtarzam, ale niektorzy
                      zarzucili mi ze pisze niejasno.

                      > Z resztą Twojej analizy jestem zmuszony się zgodzić. Piewsze nasze lata w UE na
                      >
                      > pewno nie będą łatwe.

                      Pierwsze lata nie beda latwe? Hmmm. Na przykład Wielka Brytania w latach 1975-99
                      wpłaciła do kasy unijnej 124,200 mld funtów, a otrzymała z niej 60,663 mld
                      funtów tytułem dopłat. Po odliczeniu różnorakich zniżek i ulg w wysokości 26,059
                      mld funtów wyszło na to, że Brytyjczycy wpłacili do eurokasy netto 37,478 mld
                      funtów. (źródło: HM Government, Central Statistics Office)

                      Oni juz maja takie "nielatwe lata" od 25 lat i ciagle doplacaja.

                      Czeka nas sporo nauki - np jak wykorzystywać oferowaną
                      > pomoc. Jak ją sensownie wykorzystywać.

                      Nalezalo by sie zastanowic czy oplaca sie skorka za wyprawke, jezeli mamy byc
                      platnikami netto, albo nawet w wypadku kiedy (jakims cudem) bedziemy w stanie
                      wyrownac nasze rozrachunki z Unia.

                      >
                      > Pozdrawiam.

                      Ja rowniez.


                      >
                      >

                      • Gość: snajper Re: Bedziemy w Brukseli takim samym państwem jak inne. IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 01:08
                        Gość portalu: K.J. napisał(a):

                        > Gość portalu: snajper napisał(a):
                        >
                        > > Ponieważ wysokość składki podał w swoim poście Miramat. W moich materiałach
                        > > jest ona szacowana na 2,5 - 3,5 mld Euro rocznie, przy fuduszach pomocowych
                        > > rzędu 5 mld Euro.
                        >
                        > Jednakze przy rozwazaniu rachunku strat i zyskow jest koniecznym branie jej pod
                        > uwage, jak tez na jakich zasadach te 5 mld. euro moze byc Polsce wyplacone.
                        >
                        > > Ależ to nie są jakieś dodatkowe pieniądze. Czyż np nie remontujemy dróg ?
                        > > Tylko że traz, na remont drogi, który kosztuje powiedzmy 100 tys Euro całe
                        > > 100 tys musimy zapłacić sami. Dzięki funduszom unijnym zapłacimy jedynie 50
                        > > tys, bo drugie 50 tys dostaniemy od UE. A zaoszczędzone 50 tys będziemy mogli
                        > > wydać na co innego. Być może na remont następnej drogi, do którego UE dopłaci
                        > > nam kolejne 50 tys.
                        >
                        > No i tu jest wlasnie ten przyslowiowy pies pogrzebany. Dlatego tez napisalem, ze
                        > na pierwszy rzut oka wydaje sie ze polska skladka zostanie przebita unijnymi
                        > ofertami.
                        >
                        > Jezeli przyjmiemy ze PKB wynosi w tej chwili okolo 190 mld. euro, a kraje
                        > kandydujace moga uzyskac doplaty o MAKSYMALNEJ wysokosci 2,5% ich PKB, a wiec
                        > Polska bedzie mogla uzyskac od Unii MAKSYMALNIE okolo 4,7 mld euro. Zeby uzyskac
                        > ta maksymalna wysokosc doplat, Polska musi sama zainwestaowac 4,7 mld euro,
                        > czyli polowe.(niektore projekty kwalifikuja sie na unijne dofinansowanie w
                        > wysokosci 20%, niektore 80%, a wiec przyjmijmy ogolnie 50%) Oczywiscie PKB
                        > danego kraju ulega wahaniom, moze byc nizszy lub wyzszy, ale w przypadku Polski
                        > spodziewalbym sie raczej tendencji znizkowej.
                        >
                        > Jezeli juz przyjmiemy nawet najnizszy wariant polskiej skladki wplacany do unii
                        > tj. 2,5 mld. euro, zeby osiagnac neutralny rachunek, Polska bedzie musiala
                        > zainwestowac z wlasnej kieszeni 2,5 mld. euro, aby otrzymac od Unii rowniez 2,5
                        > mld, co dopiero wyrowna nasza skladke. Jezeli dodac te dwie pozycje, tj. 2,5 mld
                        > skladki + drugie 2,5 mld wlasnych inwestycji, wynosi to 5 mld. euro. I to
                        > wszystko zeby tylko wyjsc na 0. Jezeli polski budzet ma okolo 40 mld euro
                        > wplywow, wynosi to ponad 10% wplywow do budzetu. A wiec skad na to wziac
                        > pieniadze? Jezeli do tego jeszcze doliczyc, ze po wejściu do Unii pozbawimy nasz
                        > budzet około 920 milionow euro z tytulu likwidacji wlasnych granic celnych,
                        > straty sie powiekszja.
                        >
                        > Latwo jest przeprowadzic rachunek, ktory p. przeprowadzil na przykladzie robot
                        > drogowych. Oczywiscie jest to prawda. Jednakze aby osiagnac pelny obraz, nalezy
                        > brac pod uwage wysokosc naszej skladki, i fakt ze celem wyrownania rachunku
                        > musimy sami zainwestowac 2,5 mld. euro. Wiem ze sie tu powtarzam, ale niektorzy
                        > zarzucili mi ze pisze niejasno.

                        Ale my co roku inwestujemy dużo większe kwoty. Tak więc mogę tylko powtórzyć -
                        pieniądze, które musimy zainwestowć nie są żadnymi dodatkowymi pieniędzmi. My je
                        i tak byśmy zainwestowali. Dodatkowymi pieniędzmi są za to te, które możemy
                        dostać z UE. Dlatego do bilansu finansowych zysków i stat należy brać jedynie
                        naszą składkę i fundusze, które skonsumujemy w rzeczywistości (będą one niestety
                        najprawdopodobniej istotnie niższe od przyznanych kwot, przynajmniej w pierwszym
                        roku).

                        > > Z resztą Twojej analizy jestem zmuszony się zgodzić. Piewsze nasze lata w
                        > > UE na pewno nie będą łatwe.
                        >
                        > Pierwsze lata nie beda latwe? Hmmm. Na przykład Wielka Brytania w latach 1975-99
                        > wpłaciła do kasy unijnej 124,200 mld funtów, a otrzymała z niej 60,663 mld
                        > funtów tytułem dopłat. Po odliczeniu różnorakich zniżek i ulg w wysokości 26,059
                        > mld funtów wyszło na to, że Brytyjczycy wpłacili do eurokasy netto 37,478 mld
                        > funtów. (źródło: HM Government, Central Statistics Office)
                        >
                        > Oni juz maja takie "nielatwe lata" od 25 lat i ciagle doplacaja.

                        Ponieważ kraje bogate wpłacają więcej niż otrzymują. To one właśnie finansują
                        dopłaty dla krajów biedniejszych. Taki jest przepływ finansowy w UE.

                        > > Czeka nas sporo nauki - np jak wykorzystywać oferowaną pomoc. Jak ją sensownie
                        > > wykorzystywać.
                        >
                        > Nalezalo by sie zastanowic czy oplaca sie skorka za wyprawke, jezeli mamy byc
                        > platnikami netto, albo nawet w wypadku kiedy (jakims cudem) bedziemy w stanie
                        > wyrownac nasze rozrachunki z Unia.

                        Co do pierwszego roku, głowy nie dam. Ale od drugiego płatnikami netto nie
                        będziemy. Oprócz tego dopłaty rzecz przyjemna, jednak według mnie nie one są
                        najważniejsze. Dla mnie istotniejszy jest udział Polski w wielkim organiźmie
                        gospodrczym i szanse z tego wynikające.

                        Pozdrawiam.
            • Gość: K.J. Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: 144.139.191.* 30.06.02, 13:12
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              >
              > Niektóre nasze zyski z wejścia do UE:
              >
              > 1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
              > 2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.

              Jest to stwierdzenie nader nieprecyzyjne, ale co o tym mowia liczby.

              To juz mialo byc wprowadzone w ramach ukladu stowarzyszeniowego pomiedzy Polska
              a Unia, zawartego w 1991r. Jak na razie zaowocowalo to ujemnym (dla Polski)
              bilansem handlowym w wysokosci okolo 60 miliardow dolarow.

              W roku 1990 Polska znajdowala sie na 23 miejscu wsrod krajow importujących
              unijne towary, a sama Unia Europejska odnotowywala znaczny deficyt handlowy w
              kontaktach z naszym krajem, ktory osiagnal 1 miliard euro.

              W nastepnym roku to Polska, a nie Unia zaczyna odnotowywac 1 miliardowy deficyt
              we wzajemnych obrotach gospodarczych. Kolejne lata, ktorym towarzysza intensywne
              procesy dostosowawcze do unijnych wymaganiach, przynosily coraz gorsze wyniki
              handlowe : 1993 - 2 miliardy deficytu handlowego, 1996 rok - 7 miliardów euro.

              Przyjmujac formule stosowana przez ONZ, jestesmy wstanie obliczyc liczbe
              zlikwidowanych miejsc pracy w Polsce w wyniku ujemnego salda : w roku 1997 w
              Polsce ubylo 355,3 tysiace miejsc pracy, w 1998 - 402,7 tysiecy miejsc pracy, w
              1999 - 357,4 tysiace miejsc pracy ( Biuro Studiow i Ekspertyz Sejmu RP, Handel
              zagraniczny Unii Europejskiej 1990 - 1999 Z. Wolodkiewicz - Donimirski).

              Warto tu dodac, ze kolejne lata nie przyniosly zmiany na lepsze i likwidacji
              ulegaly kolejne miejsca pracy, co spowodowalo, ze do 2001 roku w wyniku
              liberalizacji handlu z UE oraz procesow dostosowawczych, aż 1,5 miliona osob w
              Polsce stracilo miejsca pracy.

              Wszak to wlasnie ow okres stowarzyszeniowy mial (w teorii), w wyniku wzajemnego
              otwarcia sie rynkow, polskiego i unijnego, udostepnic Polsce tak potrzebnych
              funduszy na restruktaryzacje gospodarki.

              No i dostarczyl, na sume - (minus) 60 miliardow dolarow. Tak ze nie bedzie mial
              ani kto, ani co, eksportowac. Natomiast na imporcie jeszcze nie wzbogacilo sie
              zadne panstwo (jedynie to ktore eksportuje, w tym przypadku UE).

              > 3. Mozliwość podróżowania,

              Podrozowac to sobie p. moze i bez przynaleznosci Polski do Unii.

              >mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy, tworzen
              > ia
              > swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.

              Wszystko to po 7 letnim (od daty wstapienia) okresie przejsciowym. Jezeli do
              tego czasu Unia nie upora sie z wlasnym bezrobociem ktore według doniesień
              Eurostatu z września 2001 roku, w krajach strefy euro kształtowało się na
              poziomie 8.3%, a we wszystkich krajach Piętnastki - 7.6%. Jeżeli spojrzeć na
              Hiszpanię, członka Wspólnoty Europejskiej od 1986 r., lub na Grecję, która
              weszła do Unii w 1981 r. - to od razu nasuwa się wniosek, że przynależność do
              Unii miała niewielki wpływ na poziom bezrobocia, skoro w Hiszpanii nadal wynosi
              ono 15.9%, a w Grecji 11.3%. Widocznie fakt członkostwa w Unii nie ma większego
              wpływu na zatrudnienie.

              A wiec po tych 7 latach otrzyma p. prace na "Zachodzie", o ile oczywiscie ona
              bedzie.

              > 4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy rozwój
              > gospodarczy Polski.

              Kapital sobie naplywa i bedzie naplywal, niezaleznie od przynaleznosci Polski do
              UE, poniewaz o naplywie kapitalu decyduja zupelnie inne czynniki. Poza tym,
              naplyw kapitalu moze byc dla gospodarki danego kraju korzystny lub tez nie. Np.
              naplyw kapitalu spekulatywnego nie przynosi zadnych korzysci.

              > 5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
              > dystans w stosunku do innych krajów UE.

              Hola, hola p. Snajper. Radze lepiej ustawic celownik. To p. nic nie slyszal ze
              nawet juz sam Cimoszewicz twierdzi ze ogromnym sukcesem polskich negocjatorow
              bedzie sytuacja kiedy to Polska nie stanie sie platnikiem netto do unijnej kasy?
              Czyli bedzie to sukcesem jezeli wyjdziemy w naszych stosunkach finansowych z
              Unia na 0, poniewz calkiem realnie zagraza nam sytuacja w ktorej bedziemy do
              tego interesu doplacac.

              Jak podał Euobserver w dniu 27.03.02, badania przeprowadzone przez Sandora
              Richtera z Wiedeńskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych wykazały, że kraje
              kandydujące do Unii Europejskiej staną się płatnikami netto do kasy unijnej.

              W Instytucie tym pan Sandor Richter zajmuje się badaniami powiązań finansowych
              pomiędzy krajami Unii a krajami kandydującymi. Używając danych opublikowanych
              przez Komisję Europejską doszedł do wniosku, że kraje kandydujące w samym tylko
              pierwszym roku swojego członkostwa będą winne Unii Europejskiej 400 mln euro.
              Twierdzi on również, że są to bardzo optymistyczne wyliczenia.

              Natomiast EUobserver z dnia 23.04.02 doniosl, ze Unia Europejska zaproponowała,
              by kraje kandydujące płaciły pełną składkę już od pierwszych dni swego
              członkostwa, ale jednocześnie oświadczyła, że być może będą one zmuszone czekać
              cały rok na wypłatę kompensat. Co więcej, kompensaty nie będą wypłacone od razu
              w całości, ale w ratach rozłożonych na 10 lat. Zwiększa się więc ryzyko krajów
              kandydujących, iż po wejściu do UE staną się one płatnikami netto.

              Wedlug Rządowego Centrum Studiów Strategicznych (RCSS) "Ocena bezpośrednich
              wpływów i wydatków budżetowych po akcesji Polski do UE" oszacowano, że w
              pierwszym roku członkostwa Polska może być płatnikiem netto, a kwota nadpłaty
              może przkroczyć 300 mln euro.

              > 6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu gospodarcze
              > go.
              >
              > To wszystko, co mi teraz przyszło do głowy. Pewnie coś pominąłem. Jak sobie
              > przypopmnę, to dopiszę.
              >

              No to nie wiele przyszlo. Radze przeprowadzic dokladna analize zyskow i strat,
              zamiast zupelnie goloslownych stwierdzen typu: latwiejszy eksport, latwiejszy
              import.

              > Pozdrawiam.

              Rowniez pozdrawiam
              • Gość: snajper Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: *.acn.waw.pl 30.06.02, 17:37
                Gość portalu: K.J. napisał(a):

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > Niektóre nasze zyski z wejścia do UE:
                > >
                > > 1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
                > > 2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
                >
                > Jest to stwierdzenie nader nieprecyzyjne, ale co o tym mowia liczby.
                > To juz mialo byc wprowadzone w ramach ukladu stowarzyszeniowego pomiedzy Polska
                > a Unia, zawartego w 1991r. Jak na razie zaowocowalo to ujemnym (dla Polski)
                > bilansem handlowym w wysokosci okolo 60 miliardow dolarow.
                > W roku 1990 Polska znajdowala sie na 23 miejscu wsrod krajow importujących
                > unijne towary, a sama Unia Europejska odnotowywala znaczny deficyt handlowy w
                > kontaktach z naszym krajem, ktory osiagnal 1 miliard euro.
                > W nastepnym roku to Polska, a nie Unia zaczyna odnotowywac 1 miliardowy deficyt
                > we wzajemnych obrotach gospodarczych. Kolejne lata, ktorym towarzysza intensywne
                > procesy dostosowawcze do unijnych wymaganiach, przynosily coraz gorsze wyniki
                > handlowe : 1993 - 2 miliardy deficytu handlowego, 1996 rok - 7 miliardów euro.
                > Przyjmujac formule stosowana przez ONZ, jestesmy wstanie obliczyc liczbe
                > zlikwidowanych miejsc pracy w Polsce w wyniku ujemnego salda : w roku 1997 w
                > Polsce ubylo 355,3 tysiace miejsc pracy, w 1998 - 402,7 tysiecy miejsc pracy, w
                > 1999 - 357,4 tysiace miejsc pracy ( Biuro Studiow i Ekspertyz Sejmu RP, Handel
                > zagraniczny Unii Europejskiej 1990 - 1999 Z. Wolodkiewicz - Donimirski).
                > Warto tu dodac, ze kolejne lata nie przyniosly zmiany na lepsze i likwidacji
                > ulegaly kolejne miejsca pracy, co spowodowalo, ze do 2001 roku w wyniku
                > liberalizacji handlu z UE oraz procesow dostosowawczych, aż 1,5 miliona osob w
                > Polsce stracilo miejsca pracy.
                > Wszak to wlasnie ow okres stowarzyszeniowy mial (w teorii), w wyniku wzajemnego
                > otwarcia sie rynkow, polskiego i unijnego, udostepnic Polsce tak potrzebnych
                > funduszy na restruktaryzacje gospodarki.
                > No i dostarczyl, na sume - (minus) 60 miliardow dolarow. Tak ze nie bedzie mial
                > ani kto, ani co, eksportowac. Natomiast na imporcie jeszcze nie wzbogacilo sie
                > zadne panstwo (jedynie to ktore eksportuje, w tym przypadku UE).

                No dobrze, a co by było bez układu stowarzyszeniowego ? Otóż twierdzę, że import
                byłby podobnej wielkości, tylko że więcej by on nas kosztował, bo do ceny towaru
                doszłyby jeszcze cła. Co w przypadku importu zaopatrzeniowego skutkowało by
                podniesieniem ceny produktu finalnego, jeszcze bardziej zmniejszając naszą
                konkurencyjność. Chyba nie o to nam chodzi.

                > > 3. Mozliwość podróżowania,
                >
                > Podrozowac to sobie p. moze i bez przynaleznosci Polski do Unii.

                Czyżby ? A wizy ? A imigration na granicy angielskiej ?

                > >mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy, tworzenia
                > > swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
                >
                > Wszystko to po 7 letnim (od daty wstapienia) okresie przejsciowym. Jezeli do
                > tego czasu Unia nie upora sie z wlasnym bezrobociem ktore według doniesień
                > Eurostatu z września 2001 roku, w krajach strefy euro kształtowało się na
                > poziomie 8.3%, a we wszystkich krajach Piętnastki - 7.6%. Jeżeli spojrzeć na
                > Hiszpanię, członka Wspólnoty Europejskiej od 1986 r., lub na Grecję, która
                > weszła do Unii w 1981 r. - to od razu nasuwa się wniosek, że przynależność do
                > Unii miała niewielki wpływ na poziom bezrobocia, skoro w Hiszpanii nadal wynosi
                > ono 15.9%, a w Grecji 11.3%. Widocznie fakt członkostwa w Unii nie ma większego
                > wpływu na zatrudnienie.

                Nie we wszystkich krajach będzie to 7 lat. Wiele z nich deklaruje zerowy okres
                przejściowy.

                > A wiec po tych 7 latach otrzyma p. prace na "Zachodzie", o ile oczywiscie ona
                > bedzie.

                Oczywiście nie otrzymam. Będę mógł szukać.

                > > 4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy rozwój
                > > gospodarczy Polski.
                >
                > Kapital sobie naplywa i bedzie naplywal, niezaleznie od przynaleznosci Polski do
                > UE, poniewaz o naplywie kapitalu decyduja zupelnie inne czynniki. Poza tym,
                > naplyw kapitalu moze byc dla gospodarki danego kraju korzystny lub tez nie. Np.
                > naplyw kapitalu spekulatywnego nie przynosi zadnych korzysci.

                Po wejściu do UE napływ kapitału będzie łatwiejszy, choćby z powodu ujednolicenia
                przepisów prawa czy wzroście wiarygodności Polski.

                > > 5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
                > > dystans w stosunku do innych krajów UE.
                >
                > Hola, hola p. Snajper. Radze lepiej ustawic celownik. To p. nic nie slyszal ze
                > nawet juz sam Cimoszewicz twierdzi ze ogromnym sukcesem polskich negocjatorow
                > bedzie sytuacja kiedy to Polska nie stanie sie platnikiem netto do unijnej kasy
                > ?

                Tylko w pierwszym, najtrudniejszym roku.

                > Czyli bedzie to sukcesem jezeli wyjdziemy w naszych stosunkach finansowych z
                > Unia na 0, poniewz calkiem realnie zagraza nam sytuacja w ktorej bedziemy do
                > tego interesu doplacac.
                >
                > Jak podał Euobserver w dniu 27.03.02, badania przeprowadzone przez Sandora
                > Richtera z Wiedeńskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych wykazały, że kraje
                > kandydujące do Unii Europejskiej staną się płatnikami netto do kasy unijnej.
                >
                > W Instytucie tym pan Sandor Richter zajmuje się badaniami powiązań finansowych
                > pomiędzy krajami Unii a krajami kandydującymi. Używając danych opublikowanych
                > przez Komisję Europejską doszedł do wniosku, że kraje kandydujące w samym tylko
                > pierwszym roku swojego członkostwa będą winne Unii Europejskiej 400 mln euro.
                > Twierdzi on również, że są to bardzo optymistyczne wyliczenia.
                >
                > Natomiast EUobserver z dnia 23.04.02 doniosl, ze Unia Europejska zaproponowała,
                > by kraje kandydujące płaciły pełną składkę już od pierwszych dni swego
                > członkostwa, ale jednocześnie oświadczyła, że być może będą one zmuszone czekać
                > cały rok na wypłatę kompensat. Co więcej, kompensaty nie będą wypłacone od raz
                > u w całości, ale w ratach rozłożonych na 10 lat. Zwiększa się więc ryzyko krajów
                > kandydujących, iż po wejściu do UE staną się one płatnikami netto.
                >
                > Wedlug Rządowego Centrum Studiów Strategicznych (RCSS) "Ocena bezpośrednich
                > wpływów i wydatków budżetowych po akcesji Polski do UE" oszacowano, że w
                > pierwszym roku członkostwa Polska może być płatnikiem netto, a kwota nadpłaty
                > może przkroczyć 300 mln euro.

                Jak już napisałem, są to problemy pierwszego roku członkowstwa. A czas naszej
                przynależności do UE będzie chyba trochę dłuższy niż jeden rok. ;))

                > > 6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu gospod
                > > arczego.
                > >
                > > To wszystko, co mi teraz przyszło do głowy. Pewnie coś pominąłem. Jak sobie
                > > przypopmnę, to dopiszę.
                >
                > No to nie wiele przyszlo. Radze przeprowadzic dokladna analize zyskow i strat,
                > zamiast zupelnie goloslownych stwierdzen typu: latwiejszy eksport, latwiejszy
                > import.

                Gołosłowne ? To sa realne korzyści. Czy znasz jakieś korzyści pozostania poza UE ?

                > > Pozdrawiam.

                Rowniez pozdrawiam

                • Gość: K.J. Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: 144.138.225.* 30.06.02, 19:02
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > No dobrze, a co by było bez układu stowarzyszeniowego ? Otóż twierdzę, że impor
                  > t
                  > byłby podobnej wielkości, tylko że więcej by on nas kosztował, bo do ceny towar
                  > u
                  > doszłyby jeszcze cła. Co w przypadku importu zaopatrzeniowego skutkowało by
                  > podniesieniem ceny produktu finalnego, jeszcze bardziej zmniejszając naszą
                  > konkurencyjność. Chyba nie o to nam chodzi.

                  Przeciez to nie ma sensu. "Gdyby ciotka wujkiem byla...". To juz jest zwykle
                  gdybanie, poniewaz nie mozemy tego porownac z jakas druga Polska, tylko bez
                  ukladu stowarzyszeniowego. Moze byloby lepiej, a moze gorzej, tego nikt nie jest
                  w stanie udowodnic. Faktem jest, ze Polska na skutek ukladu stowarzyszeniowego z
                  Unia poniosla straty. I to jest dokladnie wyliczone. A czy bez ukladu
                  stowarzyszeniowego poniosla by rowne, mniejsze czy wieksze straty, to tego nikt
                  nie wie. Jezeli bilans handlowy rok przed zawarciem ukladu stowarzyszeniowego
                  byl dla Polski dodatni, a juz rok po zawarciu uklady nastapil bilans ujemny o
                  tej samej wysokosci, staje sie jasnym dla ktorej strony uklady sa korzystne.

                  > Czyżby ? A wizy ? A imigration na granicy angielskiej ?

                  Tysiace ludzi podrozuje bez zadnych klopotow. Np. moja kolezanka urlopuje sie
                  teraz w Padwie (2 tygodnie). Ja rowniez nigdy nie mialem problemow.

                  >
                  > Nie we wszystkich krajach będzie to 7 lat. Wiele z nich deklaruje zerowy okres
                  > przejściowy.

                  Np. Hiszpania. Ale jest tam takie bezrobocie, ze ten zerowy okres przejsciowy
                  nie ma zadnego praktycznego znaczenia.


                  > Oczywiście nie otrzymam. Będę mógł szukać.

                  Ale ze wzgledu na wysokie bezrobocie i tak jej p. prawdopodobnie nie dostanie. A
                  wiec znow bez zadnego praktycznego znaczenia.

                  >>
                  > Tylko w pierwszym, najtrudniejszym roku.

                  Pozwole sobie nie zgodzic sie z tym stwierdzeniem.
                  >
                  > Jak już napisałem, są to problemy pierwszego roku członkowstwa. A czas naszej
                  > przynależności do UE będzie chyba trochę dłuższy niż jeden rok. ;))

                  Mam nadzieje ze go wcale nie bedzie, poniewaz nie ma zadnych wymiernych korzysci
                  dla Polski.

                  >
                  > Gołosłowne ?

                  Oczywiscie ze tak, bo to czy p. moze podrozowac czy tez nie jest tylko panskim
                  problemem, naplyw kapitalu nie poparty zadnymi logicznymi argumentami, poniewaz
                  ja twierdze ze kapital naplywal i nadal naplywa do krajow ktore do UE nie
                  naleza, natomiast czym zaowocowalo otwarcie polskiego rynku udowodnil okres
                  ukladu stowarzyszeniowego.

                  To sa realne korzyści. Czy znasz jakieś korzyści pozostania poza U
                  > E ?

                  Jezeli nie ma realnych korzysci
                  >
                  > > > Pozdrawiam.
                  >
                  > Rowniez pozdrawiam
                  >

                  • Gość: snajper Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: *.acn.waw.pl 30.06.02, 20:46
                    Gość portalu: K.J. napisał(a):

                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    >
                    > > No dobrze, a co by było bez układu stowarzyszeniowego? Otóż twierdzę, że impor
                    > > t byłby podobnej wielkości, tylko że więcej by on nas kosztował, bo do ceny
                    > > towaru doszłyby jeszcze cła. Co w przypadku importu zaopatrzeniowego skutkowa
                    > > ło by podniesieniem ceny produktu finalnego, jeszcze bardziej zmniejszając na
                    > > szą konkurencyjność. Chyba nie o to nam chodzi.
                    >
                    > Przeciez to nie ma sensu. "Gdyby ciotka wujkiem byla...". To juz jest zwykle
                    > gdybanie, poniewaz nie mozemy tego porownac z jakas druga Polska, tylko bez
                    > ukladu stowarzyszeniowego. Moze byloby lepiej, a moze gorzej, tego nikt nie jest
                    > w stanie udowodnic. Faktem jest, ze Polska na skutek ukladu stowarzyszeniowego z
                    > Unia poniosla straty. I to jest dokladnie wyliczone. A czy bez ukladu
                    > stowarzyszeniowego poniosla by rowne, mniejsze czy wieksze straty, to tego nikt
                    > nie wie.

                    No właśnie, że nie. Należy zastanawiać się co by było gdyby. Bez takich analiz
                    jak chcesz jakąkolwiek decyzję ekonomiczną podejmować. Każdą możliwość będziesz w
                    praktyce sprawdzał ?

                    > Jezeli bilans handlowy rok przed zawarciem ukladu stowarzyszeniowego
                    > byl dla Polski dodatni, a juz rok po zawarciu uklady nastapil bilans ujemny o
                    > tej samej wysokosci, staje sie jasnym dla ktorej strony uklady sa korzystne.

                    Nie. Wcale nie jest jasne. Oprócz układu tysiące czynników wpływało na bilans
                    naszego handlu z UE.

                    > > Czyżby ? A wizy ? A imigration na granicy angielskiej ?
                    >
                    > Tysiace ludzi podrozuje bez zadnych klopotow. Np. moja kolezanka urlopuje sie
                    > teraz w Padwie (2 tygodnie). Ja rowniez nigdy nie mialem problemow.

                    Nie widzisz różnicy między sytuacją, gdy immigration ma prawo każdego Polaka
                    zawrócić z granicy a sytuacją, gdy takiego prawa nie ma ? A Austriacy zaczynają
                    robić to samo.

                    > > Nie we wszystkich krajach będzie to 7 lat. Wiele z nich deklaruje zerowy o
                    > > kres przejściowy.
                    >
                    > Np. Hiszpania. Ale jest tam takie bezrobocie, ze ten zerowy okres przejsciowy
                    > nie ma zadnego praktycznego znaczenia.

                    Także Dania, Szwecja i kilka innych. Bezrobocie jest wszędzie, ale z tego nie
                    wynika, że nie bedzie dla nas pracy. Posukiwani są ludzie o konkretnych
                    kwalifikacjach: informatycy, pielęgniarki, stoczniowcy.

                    > > Oczywiście nie otrzymam. Będę mógł szukać.
                    >
                    > Ale ze wzgledu na wysokie bezrobocie i tak jej p. prawdopodobnie nie dostanie.
                    > A wiec znow bez zadnego praktycznego znaczenia.

                    Odpowiedziałem już na to wyżej.

                    > > Tylko w pierwszym, najtrudniejszym roku.
                    >
                    > Pozwole sobie nie zgodzic sie z tym stwierdzeniem.
                    > >
                    > > Jak już napisałem, są to problemy pierwszego roku członkowstwa. A czas nas
                    > > zej przynależności do UE będzie chyba trochę dłuższy niż jeden rok. ;))
                    >
                    > Mam nadzieje ze go wcale nie bedzie, poniewaz nie ma zadnych wymiernych korzysc
                    > i dla Polski.

                    To nasze nadzieje są skrajnie różne. ;))

                    > > Gołosłowne ?
                    >
                    > Oczywiscie ze tak, bo to czy p. moze podrozowac czy tez nie jest tylko panskim
                    > problemem, naplyw kapitalu nie poparty zadnymi logicznymi argumentami, poniewaz
                    > ja twierdze ze kapital naplywal i nadal naplywa do krajow ktore do UE nie
                    > naleza, natomiast czym zaowocowalo otwarcie polskiego rynku udowodnil okres
                    > ukladu stowarzyszeniowego.

                    Pisałem o ŁATWIEJSZYM napływaniu kapitału. Teraz, owszem, tez napływa. Tylko sa
                    to ilości wysoce niezadawalajace.

                    > To sa realne korzyści. Czy znasz jakieś korzyści pozostania poza UE ?
                    >
                    > Jezeli nie ma realnych korzysci

                    ?????

                    Pozdrawiam.

                    • Gość: K.J. Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: 144.139.191.* 01.07.02, 17:09
                      Z bolem serca zauwazylem, ze z wprawa godna wytrawnego polityka zignorowales,
                      moim zdaniem ciekawe, wyliczenia rachunku zyskow i strat zamieszczone w mojej
                      odpowiedzi na Twoj post pt. • Re: Bedziemy w Brukseli takim samym państwem
                      jak inne. Gość portalu: K.J., 30-06-2002 18:29

                      Oczywiscie takie wyliczenia moga byc ciekawe jedynie w mojej opinii, a Ty masz
                      prawo do wlasnego zdania.

                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      >>I to jest dokladnie wyliczone. A czy bez ukladu
                      > > stowarzyszeniowego poniosla by rowne, mniejsze czy wieksze straty, to tego
                      > nikt
                      > > nie wie.
                      >
                      > No właśnie, że nie. Należy zastanawiać się co by było gdyby. Bez takich analiz
                      > jak chcesz jakąkolwiek decyzję ekonomiczną podejmować. Każdą możliwość będziesz
                      > w
                      > praktyce sprawdzał ?

                      Jestem z zasady praktykiem. Jezeli jakas teoria nie zgadza sie z faktami, czyli
                      rzeczywistoscia, to do smieci. Z tego tez powodu nie znosze proznego
                      teoretyzowania, do czego wlasnie sie zalicza owo gdybanie na temat jak
                      ksztaltowalby sie bilans handlowy Polski z UE gdyby nie bylo ukladu
                      stowarzyszeniowego. Mozna by to gdybanie rowniez tematycznie rozszerzyc, np. o
                      takie tematy jak: co by bylo gdyby Polska nie miala takich rzadow jakie miala (i
                      ma) tylko rzady dbajace o interest Polski, czyli polska racje stanu? Jakie rzady
                      Polska miewa, takie zostaly wybrane glosami jej obywateli i trudno, mam na ten
                      temat swje zdanie, ale "vox populi, vox Dei", czy mi sie to podoba czy tez nie.
                      Gdyby Polska miala rzad dbajacy o polska racje stanu, to by taka umowa
                      stowarzyszeniowa z UE nigdy nie zostala podpisana. Ale faktem jest, ze w 1992r.
                      Polska podpisala Uklad o Stowarzyszeniu ze Wspolnotami Europejskimi zawarty
                      16.12.1991 r., a 8.04.1994 r. zgłosila formalny akces do UE. I te dwa akty, w
                      polaczeniu ze spolegliwoscia negocjatorow ze strony RP, przyniosly nam
                      dramatyczne skutki pod postacia 65 miliardowego deficytu handlowego z Unia. I ja
                      nic na to nie poradze, moge jedynie opierajac sie na danych, stwierdzic ze uklad
                      byl do d..., rzad wlasciwie popelnil cos na ksztalt zdrady narodowej i sobie na
                      ten temat popisac na stronach dyskusyjnych.

                      Natomiast przeprowadzanie analiz ekonomicznych ma sens jedynie w przypadku gdy
                      jakas decyzja gospodarcza ma byc dopiero podjeta, jakis kierunek rozwoju
                      gospodarczego ma byc dopiero obrany, a nie w stosunku do decyzji ktore juz
                      zostaly podjete i zaowocowaly niebosieznym deficytem. Rozwazania typu co by bylo
                      gdybysmy nie podpisali maja taki sam sens jak rozwazanie co by bylo gdyby Adolf
                      nie zaatakowal w 1941 Rosji. Poniewz fakty sa nieodwracalne i niepodwazalne.
                      Klapa.

                      >
                      > > Jezeli bilans handlowy rok przed zawarciem ukladu stowarzyszeniowego
                      > > byl dla Polski dodatni, a juz rok po zawarciu uklady nastapil bilans ujemn
                      > y o
                      > > tej samej wysokosci, staje sie jasnym dla ktorej strony uklady sa korzystn
                      > e.
                      >
                      > Nie. Wcale nie jest jasne. Oprócz układu tysiące czynników wpływało na bilans
                      > naszego handlu z UE.

                      Celowo zostawilem powyzej swoja poprzednia odpowiedz. Wyraznie
                      napisalem: ...staje sie jasnym dla ktorej strony uklady sa korzystne..." Chyba
                      nie jestes w stanie zaprzeczyc, ze jezeli Polska ma 65 miliardowy deficyt w
                      handlu z Unia, to wlasnie Unia, a nie Polska odniosla z tego ukladu korzysci.
                      Prosciej i jasniej juz nie moge.


                      > Nie widzisz różnicy między sytuacją, gdy immigration ma prawo każdego Polaka
                      > zawrócić z granicy a sytuacją, gdy takiego prawa nie ma ? A Austriacy zaczynają
                      >
                      > robić to samo.

                      Ma prawo, swiete i nienaruszalne prawo, bo to jest jego kraj, a nie Twoj czy moj
                      czy innego Polaka. I tak samo jak Ty masz prawo wpuscic do swojego domu jedynie
                      tych gosci ktorych uprzednio zaprosiles i ktorzy spotykaja sie z Twoja aprobata,
                      tak samo ma do tego prawo Anglik, Austriak czy Rosjanin, poniewaz jego kraj jest
                      jego domem. I takie samo prawo ma Polak. Jak juz napisalem, ja, moja rodzina i
                      znajomi podrozuja, np. moj kuzyn np. ostatnio zwiedzil Turcje i Grecje, moj
                      szwagier prawie co roku spedza wakacje w Grecji. Teoretycznie pewnie ze Turcy
                      czy Grecy maja prawo ich do swoich krajow nie wpuscic, ale to ich prawo. Na
                      marginesie, jezeli ktos Cie nie zaprasza do swego domu i nie chce Cie do niego
                      wpuscic, to co, oknem, na chama bedziesz wlazil, czy tez wymuszal zaproszenia?

                      >
                      > Także Dania, Szwecja i kilka innych. Bezrobocie jest wszędzie, ale z tego nie
                      > wynika, że nie bedzie dla nas pracy. Posukiwani są ludzie o konkretnych
                      > kwalifikacjach: informatycy, pielęgniarki, stoczniowcy.

                      Jezeli sa poszukiwani i na rynku przcy potrzebni, to pracodawcy znajda droge
                      zeby ich zatrudnic niezleznie od czlonkostwa w Unii. Wiem ze wielu Polakow
                      pracuje w Niemczech, sam znam paru (nie, nie na czarno przy czyszczeniu
                      wychodkow) Nie znam detali, poniewaz nigdy mnie to specjalnie nie interesowalo.
                      Np. Kagan mieszka w Australii i ponoc dobrze mu tam, nawet twierdzi ze w Aust.
                      studia ukonczyl.
                      >
                      > To nasze nadzieje są skrajnie różne. ;))

                      Nawet jezeli bedzie to nieoplacalne dla Polski???

                      > > To sa realne korzyści. Czy znasz jakieś korzyści pozostania poza UE ?
                      > >
                      > > Jezeli nie ma realnych korzysci
                      >
                      > ?????
                      >

                      Przepraszam, pomylka. Chcialem napisac ze, jezeli nie ma realnych korzysci
                      plynacych z integracji, wiec pozostanie poza strukturami Unii bedzie co najmniej
                      finansowo neutralne, a wiec czy warta skorka za wyprawke. Korzysci z pozostania
                      poza Unia sa glownie polityczne, jak np. zachowanie wlasnej suwerennosci w
                      wiekszym stopni niz jest to mozliwe w strukturach unii, unikniecie unijnej
                      biurokracji (mamy dosc wlasnej), unijnej korupcji (tej rodzimego chowu rowniez
                      mamy pod dostatkiem, po co ja powiekszac o unijna), zachowanie status quo na
                      tzw. Ziemiach Odzyskanych, itp. Natomiast jezeli chodzi o korzysci gospodarcze
                      bedzie to zalezalo od rzadu jaki wybierzemy, czy bedzie on mial jakis sensowny
                      plan na wypadek kiedy referendum odrzuci nasza akcesje. W co mocno watpie, wiec
                      chyba mozesz spac spokojnie.
                      > Pozdrawiam.
                      >

                      • Gość: snajper Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 00:40
                        Gość portalu: K.J. napisał(a):

                        > Z bolem serca zauwazylem, ze z wprawa godna wytrawnego polityka zignorowales,
                        > moim zdaniem ciekawe, wyliczenia rachunku zyskow i strat zamieszczone w mojej
                        > odpowiedzi na Twoj post pt. • Re: Bedziemy w Brukseli takim samym pań
                        > stwem jak inne. Gość portalu: K.J., 30-06-2002 18:29

                        Wydawało mi się, że odpowiedziałem na to w innym miejscu. Dla pewności zaraz do
                        Twojego postu wrócę i odpowiem.

                        > Oczywiscie takie wyliczenia moga byc ciekawe jedynie w mojej opinii, a Ty masz
                        > prawo do wlasnego zdania.
                        >
                        > Jestem z zasady praktykiem. Jezeli jakas teoria nie zgadza sie z faktami, czyli
                        > rzeczywistoscia, to do smieci. Z tego tez powodu nie znosze proznego
                        > teoretyzowania, do czego wlasnie sie zalicza owo gdybanie na temat jak
                        > ksztaltowalby sie bilans handlowy Polski z UE gdyby nie bylo ukladu
                        > stowarzyszeniowego. Mozna by to gdybanie rowniez tematycznie rozszerzyc, np. o
                        > takie tematy jak: co by bylo gdyby Polska nie miala takich rzadow jakie miala (
                        > i ma) tylko rzady dbajace o interest Polski, czyli polska racje stanu? Jakie rza
                        > dy Polska miewa, takie zostaly wybrane glosami jej obywateli i trudno, mam na te
                        > n temat swje zdanie, ale "vox populi, vox Dei", czy mi sie to podoba czy tez nie
                        >
                        > Gdyby Polska miala rzad dbajacy o polska racje stanu, to by taka umowa
                        > stowarzyszeniowa z UE nigdy nie zostala podpisana.

                        Tu, jak zapewne mogłeś się domyślić, jestem zmuszony zaprotestować. Powodów chyba
                        nie muszę już wyłuszczać ? ;))

                        > Ale faktem jest, ze w 1992r.
                        > Polska podpisala Uklad o Stowarzyszeniu ze Wspolnotami Europejskimi zawarty
                        > 16.12.1991 r., a 8.04.1994 r. zgłosila formalny akces do UE. I te dwa akty, w
                        > polaczeniu ze spolegliwoscia negocjatorow ze strony RP, przyniosly nam
                        > dramatyczne skutki pod postacia 65 miliardowego deficytu handlowego z Unia. I ja
                        > nic na to nie poradze, moge jedynie opierajac sie na danych, stwierdzic ze uklad
                        > byl do d..., rzad wlasciwie popelnil cos na ksztalt zdrady narodowej i sobie na
                        > ten temat popisac na stronach dyskusyjnych.
                        >
                        > Natomiast przeprowadzanie analiz ekonomicznych ma sens jedynie w przypadku gdy
                        > jakas decyzja gospodarcza ma byc dopiero podjeta, jakis kierunek rozwoju
                        > gospodarczego ma byc dopiero obrany, a nie w stosunku do decyzji ktore juz
                        > zostaly podjete i zaowocowaly niebosieznym deficytem. Rozwazania typu co by bylo
                        > gdybysmy nie podpisali maja taki sam sens jak rozwazanie co by bylo gdyby Adolf
                        > nie zaatakowal w 1941 Rosji. Poniewz fakty sa nieodwracalne i niepodwazalne.
                        > Klapa.

                        Z tym też nie mogę się zgodzić, ale to już spróbuję uzasadnić. Analiza
                        gospodarcza post factum też ma sens. Na przykład w takim przypadku, jaki mamy
                        teraz. Ty twierdzisz, że deficyt w obrotach z UE jest skutkiem umowy
                        stowarzyszeniowej. Z tysiąca składników wpływających na wielkość deficytu,
                        wybierasz jeden i wskazując na niego twierdzisz - oto źródło. Zgodzisz się, że
                        jest to bardzo upraszczające podejście i bez analiz nie można z czysym sumieniem
                        obarczać tego układu winą za cały deficyt. Co więcej, i to jest chyba nawet
                        ważniejsze, nie można z czystym sumieniem twierdzić, że lepszym rozwiązaniem było
                        niepodpisywanie umowy. Ponieważ nie mamy żadnych podstaw, aby tak twierdzić.

                        > > > Jezeli bilans handlowy rok przed zawarciem ukladu stowarzyszeniowego
                        > > > byl dla Polski dodatni, a juz rok po zawarciu uklady nastapil bilans
                        > > > ujemny o tej samej wysokosci, staje sie jasnym dla ktorej strony uklady sa
                        > > > korzystne.
                        > >
                        > > Nie. Wcale nie jest jasne. Oprócz układu tysiące czynników wpływało na bilans
                        > > naszego handlu z UE.
                        >
                        > Celowo zostawilem powyzej swoja poprzednia odpowiedz. Wyraznie
                        > napisalem: ...staje sie jasnym dla ktorej strony uklady sa korzystne..." Chyba
                        > nie jestes w stanie zaprzeczyc, ze jezeli Polska ma 65 miliardowy deficyt w
                        > handlu z Unia, to wlasnie Unia, a nie Polska odniosla z tego ukladu korzysci.
                        > Prosciej i jasniej juz nie moge.

                        65 miliardów czego ? Bo ja dotarłem do danych o naszym deficycie handlowym z UE z
                        lat 1998 - 2001 i są one następujące: 1998 -11 757,5, 1999 -10 499,1, 2000 -7
                        807,2, 2001 -5 878.3 (w mln USD). Tak więc ja mógłbym napisać, że dzięki umowie
                        stowarzyszeniowej nasz deficyt handlowy z UE maleje. ;))

                        dane na podstawie:
                        dane

                        > Ma prawo, swiete i nienaruszalne prawo, bo to jest jego kraj, a nie Twoj czy moj
                        > czy innego Polaka. I tak samo jak Ty masz prawo wpuscic do swojego domu jedynie
                        > tych gosci ktorych uprzednio zaprosiles i ktorzy spotykaja sie z Twoja aprobata
                        > tak samo ma do tego prawo Anglik, Austriak czy Rosjanin, poniewaz jego kraj jest
                        > jego domem. I takie samo prawo ma Polak. Jak juz napisalem, ja, moja rodzina i
                        > znajomi podrozuja, np. moj kuzyn np. ostatnio zwiedzil Turcje i Grecje, moj
                        > szwagier prawie co roku spedza wakacje w Grecji. Teoretycznie pewnie ze Turcy
                        > czy Grecy maja prawo ich do swoich krajow nie wpuscic, ale to ich prawo. Na
                        > marginesie, jezeli ktos Cie nie zaprasza do swego domu i nie chce Cie do niego
                        > wpuscic, to co, oknem, na chama bedziesz wlazil, czy tez wymuszal zaproszenia?

                        A ja wolę mieć mozliwość pojechania do dowolnego kraju Europy, bez obawy, że
                        jakiś oficer emmigrations zawróci mnie z granicy. Ja wolę móc pojechać tam, gdzie
                        ja chcę, a nie tam, gdzie mnie łaskawie wpuszczą. Taki dziwny jestem, że wolę
                        więcej swobody niż mniej. ;))

                        > > Także Dania, Szwecja i kilka innych. Bezrobocie jest wszędzie, ale z tego nie
                        > > wynika, że nie bedzie dla nas pracy. Posukiwani są ludzie o konkretnych
                        > > kwalifikacjach: informatycy, pielęgniarki, stoczniowcy.
                        >
                        > Jezeli sa poszukiwani i na rynku przcy potrzebni, to pracodawcy znajda droge
                        > zeby ich zatrudnic niezleznie od czlonkostwa w Unii. Wiem ze wielu Polakow
                        > pracuje w Niemczech, sam znam paru (nie, nie na czarno przy czyszczeniu
                        > wychodkow) Nie znam detali, poniewaz nigdy mnie to specjalnie nie interesowalo.

                        Oczywiście. Na przykład firmy budowlane w Niemczech. Ale są limity, pozwolenia i
                        tego nie przeskoczysz. Cały czas jesteś na gorszych prawach niz firmy niemieckie.

                        > Np. Kagan mieszka w Australii i ponoc dobrze mu tam, nawet twierdzi ze w Aust.
                        > studia ukonczyl.

                        No, ja w opowiadania Kagana nie za bardzo wierzę. Akurat nie jest to osoba o
                        najwyższym autorytecie na tym Forum. Łagodnie mówiąc. ;))

                        > > To nasze nadzieje są skrajnie różne. ;))
                        >
                        > Nawet jezeli bedzie to nieoplacalne dla Polski???

                        Są różne, bo ja jestem pewien, że jest to dla Polski opłacalne.

                        > Przepraszam, pomylka. Chcialem napisac ze, jezeli nie ma realnych korzysci
                        > plynacych z integracji, wiec pozostanie poza strukturami Unii bedzie co najmniej
                        > finansowo neutralne, a wiec czy warta skorka za wyprawke. Korzysci z pozostania
                        > poza Unia sa glownie polityczne, jak np. zachowanie wlasnej suwerennosci w
                        > wiekszym stopni niz jest to mozliwe w strukturach unii, unikniecie unijnej
                        > biurokracji (mamy dosc wlasnej), unijnej korupcji (tej rodzimego chowu rowniez
                        > mamy pod dostatkiem, po co ja powiekszac o unijna), zachowanie status quo na
                        > tzw. Ziemiach Odzyskanych, itp. Natomiast jezeli chodzi o korzysci gospodarcze
                        > bedzie to zalezalo od rzadu jaki wybierzemy, czy bedzie on mial jakis sensowny
                        > plan na wypadek kiedy referendum odrzuci nasza akcesje. W co mocno watpie, wiec
                        > chyba mozesz spac spokojnie.
                        >
                        > > Pozdrawiam.

                        Wariant - Polska poza UE to temat na kolejną obszerną dyskusję. Pewnie będzie
                        taki wątek.

                        Pozdrawiam.

                        • Gość: K.J. Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: 144.139.191.* 02.07.02, 20:51
                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                          ) 65 miliardów czego ? Bo ja dotarłem do danych o naszym deficycie handlowym z UE
                          ) z
                          ) lat 1998 - 2001 i są one następujące: 1998 -11 757,5, 1999 -10 499,1, 2000 -7
                          ) 807,2, 2001 -5 878.3 (w mln USD). Tak więc ja mógłbym napisać, że dzięki umowie
                          )
                          ) stowarzyszeniowej nasz deficyt handlowy z UE maleje. ;))

                          Nie, nie, drogi Snajperze. Malec to on maleje, ale jedynie od 1998r. Do 1998r.
                          nieprzerwanie wzrastal. Te 65 miliardow to USD, wczesniej to podawalem, teraz
                          widocznie zapomnialem dodac USD. Ze strony ktora mi podales, dotarlem do stron
                          Ministerstwa Gospodarki. Tam podaja dane od roku 1996. Jezeli dodasz sobie te
                          dane dotyczace deficytu w poszczegolnych latach, to dojdziesz do okolo 52 mld.
                          Jezeli do tego dodac wzrastajacy od 1992r. deficyt w obrotach z UE, to
                          powinienes dojsc do okolo 65 mld. Ten 65 mld. deficyt byl wielokrotnie podawany
                          przez prase narodowa. Pamietam ze wyniklo to z debaty sejmowej chyba rok temu,
                          kiedy to bodajze LPR zazadala od rzadu danych dotyczacych tego deficytu. W
                          kazdym razie nikt ze strony rzadowej temu nie zaprzecza. Ad rem.

                          http://www.mg.gov.pl/struktur/DAiP/hz-ocena/index.htm

                          OCENA SYTUACJI I PROPOZYCJE DZIAŁAŃ DLA POLEPSZENIA SYTUACJI W

                          HANDLU ZAGRANICZNYM POLSKI 1999-2002

                          "Obroty towarowe Polski z zagranicą wzrosły z około 30 mld USD w roku 1991 do

                          blisko 75 mld USD w 1998 r., czyli 2,5 krotnie.

                          Należy podkreślić, że na taki wzrost obrotów złożył się aż trzykrotny wzrost
                          importu i

                          znacznie wolniejszy - 1,9 krotny wzrost eksportu.

                          O ile relacja importu do PKB w prezentowanym okresie systematycznie wzrastała (z

                          19,1% w 1992 roku do 32,1% w roku 1998), o tyle podobna relacja w eksporcie

                          utrzymuje się od 5 ostatnich lat na poziomie rzędu 19%.

                          Wysoce negatywnym zjawiskiem towarzyszącym wymianie z zagranicą jest narastanie

                          deficytu, szczególnie wyraźne w ostatnich czterech latach. Saldo obrotów
                          towarowych

                          z zagranicą w ujęciu płatniczym (wg danych NBP), które jeszcze w roku 1992 było

                          dodatnie i wynosiło ponad 0,5 mld USD przekształciło się od roku 1993 w

                          systematycznie narastający deficyt sięgający ponad 11,3 mld USD w roku 1997 i

                          prawie 13,7 mld USD za rok ubiegły.

                          Deficyt wykazywany w statystyce GUS był przy tym jeszcze większy a jego poziom
                          za

                          rok ubiegły przekroczył 18,8 mld USD. Jego wielkość wynika z eksportu w
                          wysokości

                          28.229 mln USD i importu w wysokości 47.054 mln USD. Aczkolwiek takie wielkości

                          obrotów przyjęto za podstawę do dalszych szczegółowych analiz - jako dane
                          oficjalne,

                          to jednak dla uzyskania obiektywnej oceny poziomu i dynamiki eksportu w roku

                          ubiegłym należy brać pod uwagę wyjaśnienia zamieszczone na str.5-7. Po ich

                          uwzględnieniu, wartość eksportu w roku 1997 byłaby wyższa o 700 mln USD a w roku

                          ubiegłym - niższa o ponad 1, 8 mld USD. W rezultacie, zamiast wykazanego wzrostu
                          o

                          9,6%, należałoby odnotować spadek eksportu o 0,2%. "

                          Natomiast okazuje sie ze UE jest naszym glownym partnerem handlowym, a wiec

                          chyba nie narobilismy tego deficytu handlujac z CEFTA lub krajami rozwijajacymi
                          sie:

                          "W ostatnich trzech latach zdecydowanie dominująca część obrotów towarowych (93 -


                          97% eksportu i ponad 90% importu) przypadała na cztery główne ugrupowania

                          rynków, a mianowicie: Unię Europejską (eksport 64,2 - 68,3%; import 63,9 -
                          65,6%);

                          kraje b. ZSRR (eksport 13,7 - 17,3%; import 7,0 - 9,5%), kraje rozwijające się

                          (eksport 5,3 - 7,7%; import 10,9 - 11,9%) i CEFTA (eksport 6,1 - 7,2%; import
                          5,8 -

                          6,4%)."

                          "Zgodnie z Układem Europejskim Polska zniosła już w 1992 r. cła importowe na

                          produkty wymienione w załączniku IVa do Układu, m.in. na produkty mineralne,

                          produkty przemysłu chemicznego, wyroby z drewna, metale nieszlachetne.

                          Zgodnie z Układem w 1999 r. obniżono stawkę celną do 15% na produkty wymienione

                          w załączniku IVb (samochody osobowe i użytkowe) oraz dodatkowo zwiększono

                          kontyngent bezcłowy do 42.300 szt. samochodów osobowych i 170 ciężarowych.

                          Całkowite zniesienie cła nastąpi z dniem 1.01.2002r. Na pozostałe towary

                          przemysłowe nie wymienione w załączniku IVa Polska stopniowo znosiła stawki
                          celne

                          w 5 równych transzach poczynając od 1995 r. W roku 1999 r. wprowadzono ostatnią

                          transzę.

                          Zawarte zostało porozumienie w sprawie wsparcia restrukturyzacji polskiego
                          sektora

                          paliwowego, na mocy którego Polska z dniem 01.01.1997 r. zniosła ograniczenia

                          ilościowe na import produktów naftowych, a od 13 lutego 1997 r. zliberalizowano

                          ceny paliw na rynku wewnętrznym. Od 1 stycznia 1999 r. cło na benzynę wynosi 5%,
                          a

                          na olej napędowy 11%. Zgodnie z porozumieniem stawka celna na olej napędowy i

                          benzynę zostanie całkowicie zniesiona od 1.01.2001 r.

                          Od 1 stycznia 1999 r. zgodnie z ustaleniami KE obowiązuje 3% stawka celna na
                          import

                          stali z krajów UE, a od 1 stycznia 2000 r. cło na stal z UE zostanie zniesione.

                          Kalendarz redukcji ceł na stal nie jest formalnie zgodny z Układem Europejskim,
                          ale

                          jest przedmiotem stałych konsultacji z KE i krajami członkowskimi (program

                          restrukturyzacji).

                          Wyroby alkoholowe pochodzące ze Wspólnoty (pozycja taryfowa 2208 z wyłączeniem

                          wódek i spirytusu) zostały objęte, bez żadnych ograniczeń ilościowych, stawkami

                          celnymi na poziomie stawek stosowanych na zasadzie erga omnes w ramach

                          kontyngentu minimalnego dostępu (WTO). Dodatkowo stawka celna na whisky (kod

                          CN 220830) pochodzącą z krajów UE została obniżona o dziesięć punktów

                          procentowych poniżej poziomu stawki stosowanej w ramach kontymgentu WTO (z

                          możliwością podwyższenia do stawki KNU). W wyniku porozumień WTO jak również

                          umów z Unią Europejską, krajami EFTA i CEFTA oraz kilku bilateralnych układów o

                          wolnym handlu, średnia ważona stopa protekcji celnej w całym polskim imporcie

                          przemysłowym i rolnym obniżyła się bardzo znacznie."

                          Rowniez prosze sprawdz strone

                          http://www.mg.gov.pl/struktur/DAiP/hz-ocena/index.htm

                          Tabele tam zamieszczone podaja staly wzrost importu nad eksportem od roku 1991

                          (zawarcie ukladu z UE), z saldem ujemnym od roku 1993 (stale rosnacym az do roku

                          1998) Ciekawostka. Jest ogromna roznica pomiedzy danymi z NBP I GUS za ten sam

                          okres.

                          Wedlug tabeli zamieszczonej na tej str.

                          "Zmiany struktury geograficznej obrotów towarowych z zagranicą w latach 1996 -
                          98"

                          ujemne saldo handlowe z UE wynosilo w milinach USD: 1996 - 7542, 1997 - 10472,

                          1998 - 11757.

                          A wiec roslo nieprzerwanie

                          Wogole dla Polaka to raczej przygnebiajaca lektura. Rozlozono na lopatki
                          wlasciwie

                          caly przemysl, zbyt dluga lista aby ja tu wymieniac.

                          "Układ Europejski zobowiązuje Polskę do znoszenia ceł i ograniczeń ilościowych w

                          handlu z UE. Gwarantuje ponadto, zgodnie z przyjętą przez strony
                          zasadą "standstill",

                          ochronę przed ewentualnym wprowadzeniem nowych barier w handlu, jak również

                          przed ewentualnym zaostrzeniem tych ograniczeń, które już funkcjonują.

                          Z drugiej jednak strony Układ wprowadza możliwość zastosowania tzw.
                          jednostronnej

                          klauzuli ochronnej dla Polski (art. 28). Zezwala ona Polsce na zastosowanie

                          wyjątkowych środków - w postaci zwiększonych ceł - w celu ochrony nowo

                          powstających przemysłów, sektorów poddanych restrukturyzacji (np. sektor
                          naftowy)

                          lub też sektorów, w których występują poważne trudności."

                          Jak juz napisalem: Uklad Europejski w polaczeniu ze spolegliwoscia naszych

                          negocjatorow (nie stosowanie, lub ograniczone stosowanie nawet dopuszczalnych

                          mechanizmow obronnych, bo przeciez jak bedziemy sie za bardzo stawiac, to nas
                          moga

                          na przedpokoje nie wpuscic)

                          Faktycznie od roku 1999 daje sie zauwazyc pewien spadek defucytu w wymianie

                          handlowej pomiedzy nami i UE. 1998 - 11 757milionow USD, 1999 - 10 499.

                          JEDNAKZE, po przeprowadzeniu porownania pomiedzy danymi dotyczacymi eksportu

                          i importu, m
                          • Gość: cd. Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: 144.139.191.* 02.07.02, 20:58
                            JEDNAKZE, po przeprowadzeniu porownania pomiedzy danymi dotyczacymi eksportu i
                            importu, mozna uznac za sluszne wyjasnienie tego zjawiska przytoczone przez p.
                            Miriama. Wszystko w USD, na stronie

                            www.mg.gov.pl/struktur/DAiP/hz2k/p-tab01.htm

                            Rok 1998 - eksport 19 269 , rok 1999 - eksport 19 326

                            A wiec wzrost eksportu jedynie o 57 mln

                            Rok 1998 - import 31 027 , rok 1999 - 29 825

                            A wiec spadek importu o 1202 mln.

                            Spadek deficytu nie nastapil z powodu wzrostu eksportu (aczkolwiek ten
                            minimalnie wzrosl) tylko z powodu zmniejszenia sie importu, a wiec spadku
                            popytu.

                            W latach 1999 - 2000 daje sie zaobserwowac zdrowsza tendencja. Spadek deficytu
                            nastapil z powodu zwiekszenia eksportu o 2817 mln i zwiekszenie importu o
                            nieco ponad 100 mln.

                            Podobnie w latach 2000 - 2001.

                            Taki dziwny jestem, że wolę
                            > więcej swobody niż mniej. ;))

                            Kazda swoboda ma swoje granice, dla mnie ta granice w sprawach polityczno-
                            gospodarczych stanowi polska racja stanu. Ale tu sie pewnie tez nie zgodzimy.

                            >
                            > No, ja w opowiadania Kagana nie za bardzo wierzę. Akurat nie jest to osoba o
                            > najwyższym autorytecie na tym Forum. Łagodnie mówiąc. ;))

                            Nie wiem. Ponad rok temu starlismy sie bardzo ostro w prywatnej
                            korespondencji. Oczywiscie poniewaz byla to korespondencja prywatna, jej temat
                            pozostanie tajemnica. Jest bardzo oczytany i inteligentny. Jedyna rzecza
                            ktorej w takim czlowieku nie moge zrozumiec to ta jakas irracjonalna,
                            powiedzialbym wrecz graniczaca z psychoza, nienawisc do religii. Dla mnie
                            religia jest sprawa najzupelniej obojetna, moze dlatego nie moge tego pojac.
                            Ktos podal na tym forum adresy jego stron, z drugiej strony, kazdy sobie moze
                            taka strone fundnac.

                            > Wariant - Polska poza UE to temat na kolejną obszerną dyskusję. Pewnie
                            będzie
                            > taki wątek.

                            Pewnie i tak
                            >
                            > Pozdrawiam.

                            Nawzajem
                            >


                            • Gość: snajper Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 22:36
                              Gość portalu: cd. napisał(a):

                              > JEDNAKZE, po przeprowadzeniu porownania pomiedzy danymi dotyczacymi eksportu i
                              > importu, mozna uznac za sluszne wyjasnienie tego zjawiska przytoczone przez p.
                              > Miriama. Wszystko w USD, na stronie
                              >
                              > <a href="http://www.mg.gov.pl/struktur/DAiP/hz2k/p-tab01.htm"target="_blank">ww
                              > w.mg.gov.pl/struktur/DAiP/hz2k/p-tab01.htm</a>
                              >
                              > Rok 1998 - eksport 19 269 , rok 1999 - eksport 19 326
                              >
                              > A wiec wzrost eksportu jedynie o 57 mln
                              >
                              > Rok 1998 - import 31 027 , rok 1999 - 29 825
                              >
                              > A wiec spadek importu o 1202 mln.
                              >
                              > Spadek deficytu nie nastapil z powodu wzrostu eksportu (aczkolwiek ten
                              > minimalnie wzrosl) tylko z powodu zmniejszenia sie importu, a wiec spadku
                              > popytu.

                              To ja już nie wiem co jest dla nas dobre. Import rośnie - źle. Maleje - jeszcze
                              gorzej. ;)))

                              > W latach 1999 - 2000 daje sie zaobserwowac zdrowsza tendencja. Spadek deficytu
                              > nastapil z powodu zwiekszenia eksportu o 2817 mln i zwiekszenie importu o
                              > nieco ponad 100 mln.
                              >
                              > Podobnie w latach 2000 - 2001.

                              Według mnie są to efekty dostosowywania się naszego przemysłu do zdrowej
                              konkurencji ze światowymi firmami oraz skutek wejścia zagranicznego kapitału,
                              który powiększa nasz eksport.

                              > Taki dziwny jestem, że wolę
                              > > więcej swobody niż mniej. ;))
                              >
                              > Kazda swoboda ma swoje granice, dla mnie ta granice w sprawach polityczno-
                              > gospodarczych stanowi polska racja stanu. Ale tu sie pewnie tez nie zgodzimy.

                              Ale co ma wspólnego polska racja stanu z możliwością swobodnego podróżowania po
                              całej Europie ? Z możliwością swobodnego zamieszkania w dowolnym zakątku Europy ?
                              Z możliwością podjęcia pracy w dowolnym kraju Europy ?

                              > > Wariant - Polska poza UE to temat na kolejną obszerną dyskusję. Pewnie będzie
                              > > taki wątek.
                              >
                              > Pewnie i tak

                              Pozdrawiam.


                              • Gość: K.J. Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: 144.138.225.* 03.07.02, 20:00
                                Gość portalu: snajper napisał(a):

                                > >
                                > > Rok 1998 - eksport 19 269 , rok 1999 - eksport 19 326
                                > >
                                > > A wiec wzrost eksportu jedynie o 57 mln
                                > >
                                > > Rok 1998 - import 31 027 , rok 1999 - 29 825
                                > >
                                > > A wiec spadek importu o 1202 mln.
                                > >
                                > > Spadek deficytu nie nastapil z powodu wzrostu eksportu (aczkolwiek ten
                                > > minimalnie wzrosl) tylko z powodu zmniejszenia sie importu, a wiec spadku
                                > > popytu.
                                >
                                > To ja już nie wiem co jest dla nas dobre. Import rośnie - źle. Maleje - jeszcze
                                >
                                > gorzej. ;)))

                                Wszak wyraznie napisalem: "Spadek deficytu nie nastapil z powodu wzrostu
                                eksportu (aczkolwiek ten minimalnie wzrosl) tylko z powodu zmniejszenia sie
                                importu, a wiec spadku popytu."

                                Gdyby w tym przypadku saldo ujemne sie zmniejszylo, z powodu wzrostu exportu,
                                przy zachowaniu stalej wskaznika importu, to wtedy by to bylo zjawiskiem
                                pozytywnym. Poniewaz saldo sie poprawilo nie skutkiem zwiekszenia eksportu, a
                                skutkiem zmniejszenia sie importu, zjawisko to swiadczy jedynie o spadku sily
                                nabywczej ludnosci, lub pelnym nasyceniu runku. To juz tak, kawe na lawe.

                                > Według mnie są to efekty dostosowywania się naszego przemysłu do zdrowej
                                > konkurencji ze światowymi firmami oraz skutek wejścia zagranicznego kapitału,
                                > który powiększa nasz eksport.

                                Nie koniecznie. Wejscie zagranicznego kapitalu moze, ale wcale nie musi wplywac
                                na powiekszenie eksportu. Rownie dobrze mozna powiekszac eksport za pomoca
                                kapitalu rodzimego. Kapital zagraniczny mozna zaliczyc do dwoch kategorii:
                                inwestycje zagraniczne naplywaja do kraju w postaci inwestycji portfelowych oraz
                                bezposrednich. Dla panstwa pozadane sa inwestycje bezposrednie, gdyz w przypadku
                                inwestycji portfelowych bardzo czesto mamy do czynienia z krotkoterminowym
                                kapitalem spekulacyjnym, który moze powodowac, i bardzo czesto powoduje (mozna
                                by tu uzyc przykladu tzw. azjatyckich tygrysow), powazne zaklócenia w gospodarce
                                narodowej. Jednak równiez inwestycje bezposrednie, gdy brak odpowiedniej
                                strategii gospodarczej i regulacji prawnych, moga przyniesc gospodarce danego
                                kraju duze straty.

                                Np. nagminnie wystepujacy w Polsce proces "wyprowadzania" pieniedzy za pomoca
                                tzw. cen transakcyjnych. Polega to na tym, ze filia danej firmy zagranicznej
                                sztucznie zawyza koszty zakupu surowcow, materialow i uslug doradczych
                                kontraktowanych w przedsiebiorstwie macierzystym. Takie kontrakty konsultingowe
                                podpisane przez "polskie" filie z firma macierzysta odznaczaja sie ogromnie
                                zawyzona cena. Ale wszystko niby jest zgodne z prawem, poniewaz dyrekcje filii
                                uwazaja, ze doradctwo zamówione u firmy macierzystej wart jest takich
                                niebywalych pieniedzy.

                                Niezwykle drogie doradctwo, materialy i surowce "polskie" filie zapisuja
                                nastepnie w rubryce "koszty" i okazuje sie, ze koszty tych firm sa czasami
                                wieksze niz ich przychody. W ten sposob mozna nie placic wcale podatku
                                dochodowego. Sprytne, no nie.

                                Takze znane sa wypadki zakupywania prywatyzowanych za bezcen polskich
                                przedsiebiorstw, jedynie po to, aby je pozniej zamknac, tym samym likwidujac
                                konkurencje.

                                >>
                                > Ale co ma wspólnego polska racja stanu z możliwością swobodnego podróżowania po
                                >
                                > całej Europie ? Z możliwością swobodnego zamieszkania w dowolnym zakątku Europy
                                > ?
                                > Z możliwością podjęcia pracy w dowolnym kraju Europy ?

                                A ma, ma. Bo jeszcze zalezy za jaka cene sie te wszystkie przywileje uzyska.
                                Nastepna lekcja kapitalizmu: There is no such thing as a free lunch, czyli nikt,
                                niczego, nigdy nie daje za darmo.
                          • Gość: K.J. PS IP: 144.139.191.* 02.07.02, 21:02
                            Zaszla pomylka, ten post powyzej to druga czesc poprzedniego postu ode mnie.
                          • Gość: snajper Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 22:30
                            Gość portalu: K.J. napisał(a):

                            > Nie, nie, drogi Snajperze. Malec to on maleje, ale jedynie od 1998r. Do 1998r.
                            > nieprzerwanie wzrastal. Te 65 miliardow to USD, wczesniej to podawalem, teraz
                            > widocznie zapomnialem dodac USD. Ze strony ktora mi podales, dotarlem do stron
                            > Ministerstwa Gospodarki. Tam podaja dane od roku 1996. Jezeli dodasz sobie te
                            > dane dotyczace deficytu w poszczegolnych latach, to dojdziesz do okolo 52 mld.
                            > Jezeli do tego dodac wzrastajacy od 1992r. deficyt w obrotach z UE, to
                            > powinienes dojsc do okolo 65 mld. Ten 65 mld. deficyt byl wielokrotnie podawany
                            > przez prase narodowa. Pamietam ze wyniklo to z debaty sejmowej chyba rok temu,
                            > kiedy to bodajze LPR zazadala od rzadu danych dotyczacych tego deficytu. W
                            > kazdym razie nikt ze strony rzadowej temu nie zaprzecza. Ad rem.

                            Zgadza się. Tylko, że jest to naturalny efekt zliberalizowania barier celnych.
                            Efekt wprowadzenia na nasz rynek zagranicznej konkurencji. Zresztą była ona
                            wprowadzana od 1989 roku, jednak w porcjach śladowych. Nasz przemysł odwlekał jak
                            mógł chwilę konfrontacji z zagranicznymi firmami. Jak sądzisz, długo można było
                            się tak chować ? Kiedyś tę państwową, socjalistyczną gospodarkę trzeba było
                            zmienić. Nawet gdyby nie UE, nasza gospodarka kiedyś w końcu i tak musiała by się
                            na świat otworzyć. z takim samym skutkiem.

                            > www.mg.gov.pl/struktur/DAiP/hz-ocena/index.htm
                            >
                            > OCENA SYTUACJI I PROPOZYCJE DZIAŁAŃ DLA POLEPSZENIA SYTUACJI W
                            > HANDLU ZAGRANICZNYM POLSKI 1999-2002
                            >
                            > "Obroty towarowe Polski z zagranicą wzrosły z około 30 mld USD w roku 1991 do
                            > blisko 75 mld USD w 1998 r., czyli 2,5 krotnie.

                            Oto właśnie skutek otwarcia.

                            > Należy podkreślić, że na taki wzrost obrotów złożył się aż trzykrotny wzrost
                            (...)
                            > Natomiast okazuje sie ze UE jest naszym glownym partnerem handlowym, a wiec
                            > chyba nie narobilismy tego deficytu handlujac z CEFTA lub krajami rozwijajacymi
                            > sie:
                            >
                            > "W ostatnich trzech latach zdecydowanie dominująca część obrotów towarowych (93
                            > - 97% eksportu i ponad 90% importu) przypadała na cztery główne ugrupowania
                            > rynków, a mianowicie: Unię Europejską (eksport 64,2 - 68,3%; import 63,9 -
                            > 65,6%); kraje b. ZSRR (eksport 13,7 - 17,3%; import 7,0 - 9,5%), kraje rozwija
                            > jące się (eksport 5,3 - 7,7%; import 10,9 - 11,9%) i CEFTA (eksport 6,1 - 7,2%;
                            > import 5,8 - 6,4%)."
                            >
                            > "Zgodnie z Układem Europejskim Polska zniosła już w 1992 r. cła importowe na
                            > produkty wymienione w załączniku IVa do Układu, m.in. na produkty mineralne,
                            > produkty przemysłu chemicznego, wyroby z drewna, metale nieszlachetne.
                            > Zgodnie z Układem w 1999 r. obniżono stawkę celną do 15% na produkty wymienione
                            > w załączniku IVb (samochody osobowe i użytkowe) oraz dodatkowo zwiększono
                            > kontyngent bezcłowy do 42.300 szt. samochodów osobowych i 170 ciężarowych.
                            > Całkowite zniesienie cła nastąpi z dniem 1.01.2002r. Na pozostałe towary
                            > przemysłowe nie wymienione w załączniku IVa Polska stopniowo znosiła stawki
                            > celne w 5 równych transzach poczynając od 1995 r. W roku 1999 r. wprowadzono
                            > ostatnią transzę.
                            > Zawarte zostało porozumienie w sprawie wsparcia restrukturyzacji polskiego
                            > sektora paliwowego, na mocy którego Polska z dniem 01.01.1997 r. zniosła ograni
                            > czenia ilościowe na import produktów naftowych, a od 13 lutego 1997 r. zliberali
                            > zowano ceny paliw na rynku wewnętrznym. Od 1 stycznia 1999 r. cło na benzynę
                            > wynosi 5%, a na olej napędowy 11%. Zgodnie z porozumieniem stawka celna na olej
                            > napędowy i benzynę zostanie całkowicie zniesiona od 1.01.2001 r.
                            > Od 1 stycznia 1999 r. zgodnie z ustaleniami KE obowiązuje 3% stawka celna na
                            > import stali z krajów UE, a od 1 stycznia 2000 r. cło na stal z UE zostanie
                            > zniesione.
                            > Kalendarz redukcji ceł na stal nie jest formalnie zgodny z Układem Europejskim,
                            > ale jest przedmiotem stałych konsultacji z KE i krajami członkowskimi (program
                            > restrukturyzacji).

                            Zauważ, że znoszenie ceł na takie produkty jak paliwa, oleje napędowe, maszyny i
                            cały pozostały iport zaopatrzeniowy - to potanienie naszych produktów, a więc
                            wzrost naszej konkurencyjności, a więc potencjalny wzrost eksportu.

                            > Wyroby alkoholowe pochodzące ze Wspólnoty (pozycja taryfowa 2208 z wyłączeniem
                            > wódek i spirytusu) zostały objęte, bez żadnych ograniczeń ilościowych, stawkami
                            > celnymi na poziomie stawek stosowanych na zasadzie erga omnes w ramach
                            > kontyngentu minimalnego dostępu (WTO). Dodatkowo stawka celna na whisky (kod
                            > CN 220830) pochodzącą z krajów UE została obniżona o dziesięć punktów
                            > procentowych poniżej poziomu stawki stosowanej w ramach kontymgentu WTO (z
                            > możliwością podwyższenia do stawki KNU). W wyniku porozumień WTO jak również
                            > umów z Unią Europejską, krajami EFTA i CEFTA oraz kilku bilateralnych układów o
                            > wolnym handlu, średnia ważona stopa protekcji celnej w całym polskim imporcie
                            > przemysłowym i rolnym obniżyła się bardzo znacznie."
                            >
                            > Rowniez prosze sprawdz strone
                            >
                            > www.mg.gov.pl/struktur/DAiP/hz-ocena/index.htm
                            >
                            > Tabele tam zamieszczone podaja staly wzrost importu nad eksportem od roku 1991
                            > (zawarcie ukladu z UE), z saldem ujemnym od roku 1993 (stale rosnacym az do roku
                            > 1998) Ciekawostka. Jest ogromna roznica pomiedzy danymi z NBP I GUS za ten sam
                            > okres.

                            Przypuszczam, że gdybyś cofnął się bardziej, na przykład do 1989 roku, to mógłbyś
                            napisać: od 1989 roku, czyli od restytucji demokracji, rośnie nasz ujemny bilans
                            handlowy. Czy z tego będziesz wyciągał wniosek, że ujemne saldo jest skutkiem
                            wprowadzenia procedur demokratycznych ? Ujemny bilans to skutek naszego otwarcia
                            się na światową konkurencję.

                            > Wedlug tabeli zamieszczonej na tej str.
                            >
                            > "Zmiany struktury geograficznej obrotów towarowych z zagranicą w latach 1996 -
                            > 98" ujemne saldo handlowe z UE wynosilo w milinach USD: 1996 - 7542, 1997 -
                            > 10472, 1998 - 11757. A wiec roslo nieprzerwanie Wogole dla Polaka to raczej
                            > przygnebiajaca lektura. Rozlozono na lopatki wlasciwie caly przemysl, zbyt
                            > dluga lista aby ja tu wymieniac.

                            Rozłożono ? A kiedy on nie był rozlożony ?????

                            > "Układ Europejski zobowiązuje Polskę do znoszenia ceł i ograniczeń ilościowych
                            > w handlu z UE. Gwarantuje ponadto, zgodnie z przyjętą przez strony zasadą >stand
                            > still<, ochronę przed ewentualnym wprowadzeniem nowych barier w handlu, jak rów
                            > nież przed ewentualnym zaostrzeniem tych ograniczeń, które już funkcjonują.
                            > Z drugiej jednak strony Układ wprowadza możliwość zastosowania tzw jednostronnej
                            > klauzuli ochronnej dla Polski (art. 28). Zezwala ona Polsce na zastosowanie
                            > wyjątkowych środków - w postaci zwiększonych ceł - w celu ochrony nowo
                            > powstających przemysłów, sektorów poddanych restrukturyzacji (np. sektor
                            > naftowy) lub też sektorów, w których występują poważne trudności."
                            >
                            > Jak juz napisalem: Uklad Europejski w polaczeniu ze spolegliwoscia naszych
                            > negocjatorow (nie stosowanie, lub ograniczone stosowanie nawet dopuszczalnych
                            > mechanizmow obronnych, bo przeciez jak bedziemy sie za bardzo stawiac, to nas
                            > moga na przedpokoje nie wpuscic)
                            >
                            > Faktycznie od roku 1999 daje sie zauwazyc pewien spadek defucytu w wymianie
                            > handlowej pomiedzy nami i UE. 1998 - 11 757milionow USD, 1999 - 10 499.
                            > JEDNAKZE, po przeprowadzeniu porownania pomiedzy danymi dotyczacymi eksportu
                            > i importu, m

                            • Gość: K.J. Re: Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE IP: 144.138.225.* 03.07.02, 19:14
                              Gość portalu: snajper napisał(a):

                              ) Zgadza się. Tylko, że jest to naturalny efekt zliberalizowania barier celnych.
                              ) Efekt wprowadzenia na nasz rynek zagranicznej konkurencji. Zresztą była ona
                              ) wprowadzana od 1989 roku, jednak w porcjach śladowych. Nasz przemysł odwlekał j
                              ) ak
                              ) mógł chwilę konfrontacji z zagranicznymi firmami. Jak sądzisz, długo można było
                              )
                              ) się tak chować ? Kiedyś tę państwową, socjalistyczną gospodarkę trzeba było
                              ) zmienić. Nawet gdyby nie UE, nasza gospodarka kiedyś w końcu i tak musiała by s
                              ) ię
                              ) na świat otworzyć. z takim samym skutkiem.

                              Zgadza sie Snajperze?? Nic sie nie zgadza. Nedza naszego spoleczenstwa, rabunek
                              naszej gospodarki, rabunkowa wysprzedaz naszego majatku narodowego sie nie
                              zgadza. "Wypracowanie" w przeciagu 10 lat 65 miliardowego deficytu handlowego z
                              jednym tylko partnerem handlowym sie nie zgadza. Wyeksportowanie 1,5 miliona
                              miejsc pracy do Unii Europejskiej, podczas gdy wlasne bezrobocie siega juz
                              prawie 20%, sie nie zgadza.

                              Poniewaz bezmyslne otworzenie wlasnego rynku na zalew konkurencyjnej produkcji,
                              rabunkowo przeprowadzona tzw. prywatyzacja, wysprzedaz za bezcen polskich
                              przedsiebiorstw, to juz nie glupota, ale wrecz zdrada stanu.

                              Gospodarka jest dziedzina dzialan praktycznych. Wszystko, co lezy w zakresie
                              etyki, jest w gospodarce dobre, o ile niesie za soba pozytek. Jesli wiec np.
                              wprowadzenie cel na jakies produkty byloby dla Polski oplacalne, to obowiazkiem
                              tych, którzy o wprowadzaniu cel decyduja, jest cla takie zastosowac. To
                              obowiazuje wszystkie inne elementy zycia gospodarczego.

                              Gospodarka ma umozliwiac panstwu spelnianie jego funkcji, a ludziom dac warunki
                              do godnego zycia, a nie 29% bezrobocie. Musi byc jednak oparta na rozumie, czyli
                              wolna od dogmatow, które w tej dziedzinie zycia powoduja katastrofalne skutki.

                              Ostanio dal nam taki przyklad wprowadzania barier celnych prezydent Bush. W
                              przemysle hutniczym Stanow Zjednoczonych pracuje 600 tysiecy ludzi. Od 1997 r. w
                              USA zbankrutowalo 31 spolek hutniczych. I Busz powiedzial "dosc". Komisarze UE
                              glosno ganili USA za bezprawie, na co wiceminister handlu USA Grant Aldonas
                              oswiadczyl, ze beda ochraniac amerykanska produkcje takze poza rynkiem stali i
                              co mu kto zrobi?

                              Jezeli juz jestesmy przy temacie stali.

                              UE jest ogromnie nie na reke, ze Polska posiada w miare nowoczesne hutnictwo
                              (zmodernizowane kosztem wielkich nakladow, chociaz z braku srodkow modernizacja
                              produkcji w wielu naszych hutach nie zostala doprowadzona do konca, nie
                              zdolalismy objac nia wyrobow finalnych). UE boryka sie z wysokimi nadwyzkami
                              produkcji wlasnych hut. Mozliwosc ulokowania unijnej nadwyzki, m.in. na rynku
                              polskim, zapobiega likwidacji stanowisk pracy w hutnictwie Unii, rozwiazujac
                              wazny, unijny problem spoleczny. Totez dla komisarzy unijnych byloby najlepiej,
                              zebysmy wcale nie mieli zadnych hut, a wiec unia nakazala ograniczyc w Polsce
                              produkcje stali, z nastepujacym rezultatem: w roku 1990 produkcja polskich hut
                              wynosila 16 mln ton, w 1995r. okolo 9 mln ton. W przyjetym przez Rade Ministrow
                              dokumencie z dnia 5 czerwca 2001 r. pt. "Program restrukturyzacji hutnictwa
                              zelaza i stali" mowi sie o tym, ze do 2005 r. nasze huty nie beda produkowaly
                              wiecej niz 7,8 mln ton, a to, co wytworza, kierowane bedzie glownie na potrzeby
                              wlasnego rynku.

                              Zalecenie ograniczenia zdolnosci produkcyjnych naszych hut bynajmniej nie jest
                              przejawem troski Unii o nasze hutnictwo. Gdyby komisarze i eksperci UE naprawde
                              mieli na celu dobro Polski, doradzaliby na okres restrukturyzacji cla
                              przejsciowe po to, zeby nasze hutnictwo moglo bez obaw zaspakajac potrzeby
                              wlasnego rynku. Tymczasem jest tak, ze UE naciska na zmniejszenie produkcji
                              polskich hut i jednoczesnie wspiera eksport wyrobów unijnych hut do nas.

                              Wedlug dziennika Rzeczpospolita z 13.X.1999 UE nie udzieli Polsce zgody na
                              pomoc hutom. Za blisko 2 miesiace nastapi pelne otwarcie polskiego rynku stali
                              na unijna konkurencje. Zdaniem ekspertów Komisji Europejskiej program
                              restrukturyzacji hutnictwa nie przywróci jego rentownosci. To zas jest wymogiem
                              dla udzielenia zgody przez Unie Europejskiej, aby Polska mogla wesprzec swoje
                              hutnictwo. Nasz kraj bezskutecznie stara sie o takie pozwolenie od 1997 roku.
                              Zgodnie z ukladem stowarzyszeniowym z UE taka pomoc bez zgody Brukseli jest
                              nielegalna.
                              Komisja Europejska twierdzi, ze ograniczenie wzrostu produkcji hutniczej jest
                              jeszcze nie zadawalajace. Nadprodukcja wyrobów hutniczych w krajach Pietnastki
                              jest i tak duza i bylaby jeszcze wieksza, gdyby polski rzad zrealizowal swój
                              plan wobec tej branzy. Obecnie unijne huty produkuja 10 mln. ton stali wiecej
                              niz zdolny jest wchlonac rynek UE.

                              Podobnie bylo z eksportem Polskiej zywnosci do Rosji. Unia Europejska eksportuje
                              juz wiecej zywnosci do Rosji, niz sprzedawala tam przed zalamaniem gospodarczym
                              w sierpniu 1998 r. Dzieki doplatom bezposrednim, unijnym gwarancjom kredytowym i
                              innym formom pomocy publicznej UE wypchnela przy okazji z rosyjskiego rynku
                              wiekszosc polskich eksporterów.

                              Eksport zywnosci do Rosji byl przed kryzysem jednym z glównych zródel
                              finansowania restrukturyzacji polskiego rolnictwa i przemyslu przetwórczego.
                              Swoja polityka Unia Europejska zaszkodzila procesowi, który uwaza za konieczny
                              przed przystapieniem Polski do UE. Teraz zada od Polski wprowadzenia w wiekszym
                              stopniu mechanizmów gospodarki rynkowej w rolnictwie, choc to pomoc publiczna
                              pozwolila na przetrwanie unijnemu eksportowi do Rosji. Ale nam nie wolno. Jak za
                              dawnych, "dobrych" sowieckich czasow. Nie lzia i juz.

                              Zdradze Ci stara, dobra, kapitalistyczna zasade. Konkurencje sie niszczy, a nie
                              popiera. Dlatego tez kazde panstwo musi dbac o swoje wlasne interesy, bo ani
                              unia, ani Ameryka nam nic nie da. Unia jest od brania a nie od dawania. Czasy
                              dawania dawno sie w Unii skonczyly.

                              ) ) "Obroty towarowe Polski z zagranicą wzrosły z około 30 mld USD w roku 1991
                              ) do
                              ) ) blisko 75 mld USD w 1998 r., czyli 2,5 krotnie.
                              )
                              ) Oto właśnie skutek otwarcia.

                              No i co? Skutek otwarcia mowisz? A jezeli to "otwieranie" jest niekorzystne?
                              Zauwazylem ze ponizej, bardzo zgrabnie, za pomoca (...), wyciales bardzo wazny
                              fragment, ktory charakteryzuje zasady tego "otwarcia". Nie szkodzi, ja mam
                              pokazne archiwum, w ktorym zbieram sobie takie rozne ciekawe materialy, zaraz to
                              w pelni powtornie przytocze:

                              "Nalezy podkreslic, ze na taki wzrost obrotów zlozyl sie az trzykrotny wzrost
                              importu i znacznie wolniejszy - 1,9 krotny wzrost eksportu."

                              A wiec, skutek "otwarcia sie" byl taki, ze trzykrotnie wzrosl import a jedynie
                              1,9 krotnie eksport. Moze trzeba sie bylo tak szybko i z takim zapalem nie
                              otwierac? Ten fragment w ktorym przeprowadziles tak sprytne wyciecie,
                              pozostawiam pod spodem, "ku pamieci".

                              )
                              ) ) Należy podkreślić, że na taki wzrost obrotów złożył się aż trzykrotny wzro
                              ) st
                              ) (...)

                              )
                              ) Zauważ, że znoszenie ceł na takie produkty jak paliwa, oleje napędowe, maszyny
                              ) i
                              ) cały pozostały iport zaopatrzeniowy - to potanienie naszych produktów, a więc
                              ) wzrost naszej konkurencyjności, a więc potencjalny wzrost eksportu.

                              Alez, drogi Snajperze, tam nie mowia jedynie o paliwach i olejach napedowych.

                              Pozwol ze odswieze pamiec:

                              "Zgodnie z Ukladem Europejskim Polska zniosla juz w 1992 r. cla importowe na
                              produkty wymienione w zalaczniku IVa do Ukladu, m.in. na produkty mineralne,
                              produkty przemyslu chemicznego, wyroby z drewna, metale nieszlachetne.
                              Zgodnie z Ukladem w 1999 r. obnizono stawke celna do 15% na produkty wymienione
                              w zalaczniku IVb (samochody osobowe i uzytkowe) oraz dodatkowo zwiekszono
                              kontyngent bezclowy do 42.300 szt. samochodów osobowych i 170 ciezarowych.
                              Calkowite zniesienie cla nastapi z dniem 1.01.2002r. Na pozostale towary
                              przemyslowe nie wymienione w zalaczniku IVa Polska stopniowo znosila stawki
                              celne w 5 r
                              • Gość: K.J. Polacy bedziecie PAROBKAMI w tej tzw. UE cd. IP: 144.138.225.* 03.07.02, 19:20
                                Na pozostale towary przemyslowe nie wymienione w zalaczniku IVa Polska
                                stopniowo znosila stawki celne w 5 równych transzach poczynajac od 1995 r. W
                                roku 1999 r. wprowadzono ostatnia transze.
                                Od 1 stycznia 1999 r. zgodnie z ustaleniami KE obowiazuje 3% stawka celna na
                                import stali z krajów UE, a od 1 stycznia 2000 r. clo na stal z UE zostanie
                                zniesione."

                                A wiec: produkty przemyslu chemicznego, stal, samochody, wyroby z drewna.
                                Rowniez nie trafia do mojego przekonania Twoje stwierdzenie, ze "maszyny i
                                cały pozostały iport zaopatrzeniowy - to potanienie naszych produktów, a więc
                                wzrost naszej konkurencyjności, a więc potencjalny wzrost eksportu." Jezeli
                                my sami te maszyny i inne produkty tego "importu zaopatrzeniowego" produkujemy
                                (lub produkowalismy, zanim obnizono bariery celne, i przemysl rodzimy diabli
                                wzieli), to jakim cudem sprowadzanie go z zagranicy przyczyni sie do wzrostu
                                naszej konkurencyjnosci?

                                >
                                > Przypuszczam, że gdybyś cofnął się bardziej, na przykład do 1989 roku, to
                                mógłb
                                > yś
                                > napisać: od 1989 roku, czyli od restytucji demokracji, rośnie nasz ujemny
                                bilan
                                > s
                                > handlowy. Czy z tego będziesz wyciągał wniosek, że ujemne saldo jest
                                skutkiem
                                > wprowadzenia procedur demokratycznych ?

                                Cofac to mozna sie nawet do czasow Mieszka I. Jednakze kiedy w czasach
                                nowozytnych, naszym glownym partnerem handlowy (na co przyklady zaczerpniete z
                                oficjalnej, rzadowej strony juz przytaczalem) jest Unia, z nia to weszlismy w
                                uklad stowarzyszeniowy, w jej interesie obnizamy cla na produkty polskiego
                                przemyslu,ktore stanowia dla jej produktow konkurencje, w przeciagu 10
                                lat "wypracowujemy" z ta wlasnie Unia ujemny bilans handlowy w wysokosci 65
                                miliardow USD, to mam pelne prawo przypuszczac ze to wlasnie Unia skorzystala
                                na tych wszystkich ukladach, a nie my. Poza tym, to nie od 1989r roku rosnie
                                ujemny bilans handlowy, poniewaz w 1991 (a chyba nawet w 1992) byl on dodatni.
                                Ujemny to sie zaczal wlasnie od momentu podpisania tego ukladu
                                stowarzyszeniowego. Pisze to juz chyba po raz 5. Jest to stwierdzenie
                                calkowicie logiczne i nie moge zrozumiec czemu Ty nie mozesz tego pojac.
                                Przeciez to calkiem proste, latwe i przyjemne.

                                Ujemny bilans to skutek naszego otwarci
                                > a
                                > się na światową konkurencję.

                                No to trzeba sie bylo nie otwierac, skoro skutki tego otwarcia sa wrecz
                                oplakane, zaowocowaly miliardowym saldem ujemnym i 20% bezrobocia. Trzeba bylo
                                postepowac zgodnie z polska racja stanu, i najpierw sie solidnie do tego
                                otwarcia przygotowac, chronic polski przemysl, a pozniej sie bardzo powoli i
                                ostroznie otwierac. Bo tak, to nie tylko nam odebrali dziewictwo, ale nas przy
                                tym zgwalcili, czyli mowiac to ordynarnie, po prostu nas wyruchali, i jeszcze
                                im za to zaplacilismy.

                                >
                                > Rozłożono ? A kiedy on nie był rozlożony ?????

                                A jak byl rozlozony (wcale nie tak bardzo byl rozlozony jak to sie do
                                wierzenia podaje) to trzeba go bylo odbudowywac, potencjal ku temu byl, a nie
                                do reszty zdemolowac.
    • Gość: Marta ODDAJMY klucze sasiadom do wlasnego DOMU IP: *.rasserver.net 30.06.02, 03:34
      Snajper to co wymysliles na poczekaniu to ZWYKLA DEMAGOGIA.

      To co wyliczyles ze NIBY ulatwi ci zycie NIE jest zadna przeszkoda do
      normalnego rozwijania sie sie juz DZISIAJ.

      Przeciez teraz nie masz zadnych ograniczen i mozesz juz DZISIAJ jechac do
      Niemiec, ... i zakladac biznes. Nikt nie bedzie tobie przeszkadzac. Masz na to
      pieniadze?
      Wiesz, jest cale MNUSTWO amerykanskich, japonskich biznesow w Niemczech,
      Francji i Polsce.
      Przeciez USA, Japonia czy Chiny nie sa w UE. Pozakladali tam biznesy bo mieli
      na to - ale WLASNE PIENIADZE!

      Gdy „Polacy” zgodza sie na "przystapienie" do tej tzw. UE to ty Snajper, jak
      jeszcze DZISIAJ nie masz wyksztalcenia lub "swojego" biznesu to w bedac w UE
      juz NIGDY miec go nie bedziesz - z prostej przyczyny - bo nie bedzie cie stac
      na to, bo cen juz NIE DOGONISZ – tzn. dla ciebie sie POTROJA (a dla tych
      w "europie" pozostana takie same), twoj jezyk polski bedzie traktowany jako
      DIALEKT, a ty sam bedziesz traktowany jako naiwniak – prowincjusz, ze dales sie
      podpuscic na ta UE i jeszcze bardziej do tylu bedziesz finansowo, gdyz twoja
      praca ZAWSZE bedzie 2-4 razy tansza jak tych emigrantow z europy wschodniej w
      Niemczech , Ameryce itd.

      O jakich "funduszach pomocowych" piszesz BAJKI?
      Nikt ci czloweku NIE DA NICZEGO za darmo, obojetnie czy jestes czy nie jestes w
      tej tzw. UE!
      Pozyczke ci dadza ZAWSZE na procent wszedzie i to DZISIAJ jesli udowonisz ze
      bedziesz ja w stanie splacac. Banki czekaja i namawiaja wszedzie wszystkich,
      aby znalezc wyplacalnego klijenta i porzyczyc NA PROCENT pieniadze bankowe.
      Ci co porzyczaja pieniadze sprawdzaja w zasodzie tylko jedno - czy im jestes w
      stanie zwracac pieniadze z odsetkami.

      Anglia jest naturalnie (jako wyspa) odizolowana reszty Europy i swiata, a byla,
      jest i bedzie POTEGA gospodarcza i polityczna.
      Wiesz dlaczego?
      Gdyby w Angli byla taka "demokracja" i system rzadzenia panstwem jak w Polsce
      to Wielka Brytania by byla w takim samym chorym organizmem jak Polska.

      Snajper – w Polsce jest potrzena AUTENTYCZNA SILNA LOJALNA wladza wobec
      WLASNYCH obywateli i WLASNEGO panstwa jak w monarchi angielskej, gdzie ucinali
      i ucinaja glowy ZDRAJCOM.
      Ta PZORNA demokracje korubcyjnych komuchow - ZLODZIEJI i BANDYTOW z PZPR oraz
      SLD spusc do KLOAKI lub wdeptaj w ziemie jak zwykle LAJNO!!!

      Przecietni ludzie sa WSZEDZIE dobrzy, pracowici itd. a wszystko zalezy od tego
      jak beda zarzadzani przez bosa. Bogactwo firmy zalezy w 90% od zarzdcy – tak
      samo jest z panstwem.

      Snajper jak sam nie bedziesz dbac o dobrobyt WLASNEGO DOMU to usiadz i czekaj
      lub LICZ na pomoc sasiadow i daj im SWOJE klucze od wlasnego domu, a oni ci
      wstawia NOWY TELEWIZOR, wstawia nowe meble z pelnym barem ........ !!
      Ha, Ha, Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ....

      Snajper - dlaczego Izrael tak zaciekle broni "swoich" zdobytych pozycji i dazy
      do SAMODZIELNEJ silnej panstwowosci?

      Snajper - na jakich podstawach zbudowana jest potega Izraela?

      Snajper - dlaczego USA i Kanada nie chce sie polaczyc w jedna calosc?
      Po co wogule ta granica miedzy USA i Kanada?

      Dlaczego jest w obecnej kostytucji Niemiec WYRAZNY zapis, tzn. artkul 116,
      ktory precyzuje ze wszyscy mieszkajacy DO DZISIAJ w niemieckich granicach
      wschodnich z 1937 roku maja prawo starac sie o OBYWATELSTWO niemieckie.
      Niemcy tez maja w planch plebiscyty, podobne do tych FALSZOWANYCH na Slasku
      przed 2 wojna swiatowa.
      Czy ty nie kapujesz ze ten zapis NIE akceptuje granicy Polsko-Niemieckiej na
      Odrze i Nysie.
      Jesli Polacy zaakceputaj wejscie do UE tzn. AUTOMATYCZNIE zaakceptuja TEN stan
      PRAWNY panstwa Niemieckiego tzn. tez Niemiecka Konstytucje z zapisem o
      granicach wschodnia z 1937 roku.
      Zgoda Polakow na wejscie do tzw. UE to bedzie rownoznaczne z REZYGNACJA i
      ZRZECZENIEM sie praw Polski z 1/3 terytoruum na rzecz Niemiec.

      Wiesz po co powstaje Centrum Wypedzonych w Berlinie?
      Ta "dokumentacja wypedzonych niemcow" stanie sie podstawa prawna (bo tak
      zadecyduja "moznowladzcy" w Brukseli) ze tereny zachodniej Polski sa wlasnoscia
      niemiecka.
      Prawo ustalaj ZAWSZE ci sa przy wladzy z pominieciem elementarnej etyki,
      moralnosci i histori.
      Czy ty wiesz ze od 3 wrzesnia 1939 roku Niemcy zaczeli babardowac dywanowo
      Warszawe o czym wiedziel DOSKONALE rzad USA, a 6 wrzesnia 1939 roku Prezydent
      USA oglosil NEUTRALNOSC Ameryki w konflikcie Hitlerowsko-Polskim.
      Przeciez Amerykanie staneli po stronie silniejszego i amerykanie wiedzieli o
      tym ze hitlerowcy nie mieli etycznego prawa na taki BANDYTYZM.
      Wiesz kto najbardziej sie wzbogacil w tym bylym ZSRR?
      Chyba wiasz ze Rosja i Rosjanie, a pozostale nacje to byla tylko tania sila
      robocza dla Rosji. Czy ty wiesz jak zostali OBRABOWANI Gruzini, Ormianie,
      Ukraincy ...... bo wposcili lub zostali ZMUSZENI sila do zakceptowania
      szarogeszenia sie ruskich na ich ziemi.

      Snajper to co napisales ponizej to DEMAGOGIA i oszukujesz samego siebie wierzc
      ze euroniemcy beda ciebie traktowc jak rownego partnera.

      Snajper - Juz szykoj dzisiaj SAKIEWKE, ktora wypelnia ci kombinarzy
      euroliberalowie.
      Ha, Ha , Ha, Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !









      >Snajper napisal:

      > Niektóre nasze zyski z wejścia do UE:
      >
      > 1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
      > 2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
      > 3. Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
      tworzen
      > ia
      > swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
      > 4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy rozwój
      > gospodarczy Polski.
      > 5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
      > dystans w stosunku do innych krajów UE.
      > 6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
      gospodarcze
      > go.
      >
      > To wszystko, co mi teraz przyszło do głowy. Pewnie coś pominąłem. Jak sobie
      > przypopmnę, to dopiszę.
      >
      > Pozdrawiam.

      • Gość: zyx Po co komu klucz jak zamek popsuty IP: *.rdu.bellsouth.net 30.06.02, 05:47
        a polski zamek to dziecko otworzy. armioa scyzorykami na cruise missiles,
        gospodarka w zastawie za dlugi na renty. to co ty piszesz juz sie stalo. zabrac
        ziemie to nie zaden problem. gdzie jest ten zamek coby te zbutwiale drzwi
        zabezpieczyl?
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Snajper to co wymysliles na poczekaniu to ZWYKLA DEMAGOGIA.
        >
        > To co wyliczyles ze NIBY ulatwi ci zycie NIE jest zadna przeszkoda do
        > normalnego rozwijania sie sie juz DZISIAJ.
        >
        > Przeciez teraz nie masz zadnych ograniczen i mozesz juz DZISIAJ jechac do
        > Niemiec, ... i zakladac biznes. Nikt nie bedzie tobie przeszkadzac. Masz na to
        > pieniadze?
        > Wiesz, jest cale MNUSTWO amerykanskich, japonskich biznesow w Niemczech,
        > Francji i Polsce.
        > Przeciez USA, Japonia czy Chiny nie sa w UE. Pozakladali tam biznesy bo mieli
        > na to - ale WLASNE PIENIADZE!
        >
        > Gdy „Polacy” zgodza sie na "przystapienie" do tej tzw. UE to ty Sna
        > jper, jak
        > jeszcze DZISIAJ nie masz wyksztalcenia lub "swojego" biznesu to w bedac w UE
        > juz NIGDY miec go nie bedziesz - z prostej przyczyny - bo nie bedzie cie stac
        > na to, bo cen juz NIE DOGONISZ – tzn. dla ciebie sie POTROJA (a dla tych
        > w "europie" pozostana takie same), twoj jezyk polski bedzie traktowany jako
        > DIALEKT, a ty sam bedziesz traktowany jako naiwniak – prowincjusz, ze dal
        > es sie
        > podpuscic na ta UE i jeszcze bardziej do tylu bedziesz finansowo, gdyz twoja
        > praca ZAWSZE bedzie 2-4 razy tansza jak tych emigrantow z europy wschodniej w
        > Niemczech , Ameryce itd.
        >
        > O jakich "funduszach pomocowych" piszesz BAJKI?
        > Nikt ci czloweku NIE DA NICZEGO za darmo, obojetnie czy jestes czy nie jestes w
        >
        > tej tzw. UE!
        > Pozyczke ci dadza ZAWSZE na procent wszedzie i to DZISIAJ jesli udowonisz ze
        > bedziesz ja w stanie splacac. Banki czekaja i namawiaja wszedzie wszystkich,
        > aby znalezc wyplacalnego klijenta i porzyczyc NA PROCENT pieniadze bankowe.
        > Ci co porzyczaja pieniadze sprawdzaja w zasodzie tylko jedno - czy im jestes w
        > stanie zwracac pieniadze z odsetkami.
        >
        > Anglia jest naturalnie (jako wyspa) odizolowana reszty Europy i swiata, a byla,
        >
        > jest i bedzie POTEGA gospodarcza i polityczna.
        > Wiesz dlaczego?
        > Gdyby w Angli byla taka "demokracja" i system rzadzenia panstwem jak w Polsce
        > to Wielka Brytania by byla w takim samym chorym organizmem jak Polska.
        >
        > Snajper – w Polsce jest potrzena AUTENTYCZNA SILNA LOJALNA wladza wobec
        > WLASNYCH obywateli i WLASNEGO panstwa jak w monarchi angielskej, gdzie ucinali
        > i ucinaja glowy ZDRAJCOM.
        > Ta PZORNA demokracje korubcyjnych komuchow - ZLODZIEJI i BANDYTOW z PZPR oraz
        > SLD spusc do KLOAKI lub wdeptaj w ziemie jak zwykle LAJNO!!!
        >
        > Przecietni ludzie sa WSZEDZIE dobrzy, pracowici itd. a wszystko zalezy od tego
        > jak beda zarzadzani przez bosa. Bogactwo firmy zalezy w 90% od zarzdcy –
        > tak
        > samo jest z panstwem.
        >
        > Snajper jak sam nie bedziesz dbac o dobrobyt WLASNEGO DOMU to usiadz i czekaj
        > lub LICZ na pomoc sasiadow i daj im SWOJE klucze od wlasnego domu, a oni ci
        > wstawia NOWY TELEWIZOR, wstawia nowe meble z pelnym barem ........ !!
        > Ha, Ha, Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ....
        >
        > Snajper - dlaczego Izrael tak zaciekle broni "swoich" zdobytych pozycji i dazy
        > do SAMODZIELNEJ silnej panstwowosci?
        >
        > Snajper - na jakich podstawach zbudowana jest potega Izraela?
        >
        > Snajper - dlaczego USA i Kanada nie chce sie polaczyc w jedna calosc?
        > Po co wogule ta granica miedzy USA i Kanada?
        >
        > Dlaczego jest w obecnej kostytucji Niemiec WYRAZNY zapis, tzn. artkul 116,
        > ktory precyzuje ze wszyscy mieszkajacy DO DZISIAJ w niemieckich granicach
        > wschodnich z 1937 roku maja prawo starac sie o OBYWATELSTWO niemieckie.
        > Niemcy tez maja w planch plebiscyty, podobne do tych FALSZOWANYCH na Slasku
        > przed 2 wojna swiatowa.
        > Czy ty nie kapujesz ze ten zapis NIE akceptuje granicy Polsko-Niemieckiej na
        > Odrze i Nysie.
        > Jesli Polacy zaakceputaj wejscie do UE tzn. AUTOMATYCZNIE zaakceptuja TEN stan
        > PRAWNY panstwa Niemieckiego tzn. tez Niemiecka Konstytucje z zapisem o
        > granicach wschodnia z 1937 roku.
        > Zgoda Polakow na wejscie do tzw. UE to bedzie rownoznaczne z REZYGNACJA i
        > ZRZECZENIEM sie praw Polski z 1/3 terytoruum na rzecz Niemiec.
        >
        > Wiesz po co powstaje Centrum Wypedzonych w Berlinie?
        > Ta "dokumentacja wypedzonych niemcow" stanie sie podstawa prawna (bo tak
        > zadecyduja "moznowladzcy" w Brukseli) ze tereny zachodniej Polski sa wlasnoscia
        >
        > niemiecka.
        > Prawo ustalaj ZAWSZE ci sa przy wladzy z pominieciem elementarnej etyki,
        > moralnosci i histori.
        > Czy ty wiesz ze od 3 wrzesnia 1939 roku Niemcy zaczeli babardowac dywanowo
        > Warszawe o czym wiedziel DOSKONALE rzad USA, a 6 wrzesnia 1939 roku Prezydent
        > USA oglosil NEUTRALNOSC Ameryki w konflikcie Hitlerowsko-Polskim.
        > Przeciez Amerykanie staneli po stronie silniejszego i amerykanie wiedzieli o
        > tym ze hitlerowcy nie mieli etycznego prawa na taki BANDYTYZM.
        > Wiesz kto najbardziej sie wzbogacil w tym bylym ZSRR?
        > Chyba wiasz ze Rosja i Rosjanie, a pozostale nacje to byla tylko tania sila
        > robocza dla Rosji. Czy ty wiesz jak zostali OBRABOWANI Gruzini, Ormianie,
        > Ukraincy ...... bo wposcili lub zostali ZMUSZENI sila do zakceptowania
        > szarogeszenia sie ruskich na ich ziemi.
        >
        > Snajper to co napisales ponizej to DEMAGOGIA i oszukujesz samego siebie wierzc
        > ze euroniemcy beda ciebie traktowc jak rownego partnera.
        >
        > Snajper - Juz szykoj dzisiaj SAKIEWKE, ktora wypelnia ci kombinarzy
        > euroliberalowie.
        > Ha, Ha , Ha, Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > >Snajper napisal:
        >
        > > Niektóre nasze zyski z wejścia do UE:
        > >
        > > 1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
        > > 2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
        > > 3. Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
        > tworzen
        > > ia
        > > swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
        > > 4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy roz
        > wój
        > > gospodarczy Polski.
        > > 5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
        >
        > > dystans w stosunku do innych krajów UE.
        > > 6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
        > gospodarcze
        > > go.
        > >
        > > To wszystko, co mi teraz przyszło do głowy. Pewnie coś pominąłem. Jak sobi
        > e
        > > przypopmnę, to dopiszę.
        > >
        > > Pozdrawiam.
        >

        • Gość:   Wara od POLSKICH ZAMKOW IP: *.client.attbi.com 30.06.02, 14:47
          Gość portalu: zyx napisał(a) poprawne bzdury:

          > a polski zamek to dziecko otworzy. armioa scyzorykami na cruise missiles,
          w walce najbardziej liszy sie determinacja. A ty ZXY powiniennes dostac w morde.

          > gospodarka w zastawie za dlugi na renty. to co ty piszesz juz sie stalo. zabrac
          Moze tobie sie wydaje ze sie stalo. Nic sie nie stalo. Nie wiesz jakie jest serce
          i mobilizacja Polakow kiedy dojda do wniosku ze musza dzialac razem i
          zidentyfikuja wroga. Juz EUstabliszmęty zebraly sie w wyraznym osadzie. Nawet nie
          sadzisz jak latwo nam bedzie takie męty odcedzic, i wrzucic. Wydaje ci sie ze cos
          masz cos ci twoi wrewszczie skutecznie ukradli cos sie przedawnilo. Jedna Ustawa
          i nie ma przedawninia. Druga ustawa i von do obsraela.
          > ziemie to nie zaden problem. gdzie jest ten zamek coby te zbutwiale drzwi
          > zabezpieczyl?
          sądzisz ? a moze błądzisz.
          co szukasz cwaniaka na piątaka. jestes obzydzajacym pasozydem. I nie strasz mnie
          cruise missile, ze w USA rzadza zydzi bo i tu sie wam konczy a moze tu wlasnie
          zacznie.
          I odpierdol sie od POLSKICH ZAMKOW.
          Mozesz byc nawyzej lokajem. iksie. ale kto by takiego potrzebowal takiego
          muzykanta w epoce robotow i komputerow.
          Teraz role obroncow naszej ziemi przejeli jej oracze. Nigdy wam sie nie uda
          pokonac polskiego ducha.

          Polak to przehuj a ty iksie tylko chuj.
          • Gość: snajper Re: Wara od POLSKICH ZAMKOW IP: *.acn.waw.pl 30.06.02, 17:43
            Gość portalu:   napisał(a):

            > Gość portalu: zyx napisał(a) poprawne bzdury:
            >
            > > a polski zamek to dziecko otworzy. armioa scyzorykami na cruise missiles,
            > w walce najbardziej liszy sie determinacja. A ty ZXY powiniennes dostac w morde

            Argument siły zamiast siły argumentów ? ;))

            > > gospodarka w zastawie za dlugi na renty. to co ty piszesz juz sie stalo. z
            > > abrac
            > Moze tobie sie wydaje ze sie stalo. Nic sie nie stalo. Nie wiesz jakie jest ser
            > ce i mobilizacja Polakow kiedy dojda do wniosku ze musza dzialac razem i
            > zidentyfikuja wroga.

            Znów się komus wojenka marzy. Już wroga szuka. A jak znajdzie, to mu tak
            przy...doli, że się przez dwadzieścia lat będziemy zbierać do kupy. To nie te
            czasy. Metody spod budki z piwem nie sprawdzają się na arenie międzynarodowej.

            > Juz EUstabliszmęty zebraly sie w wyraznym osadzie. Nawet nie
            > sadzisz jak latwo nam bedzie takie męty odcedzic, i wrzucic. Wydaje ci sie ze c
            > os
            > masz cos ci twoi wrewszczie skutecznie ukradli cos sie przedawnilo. Jedna Ustaw
            > a i nie ma przedawninia. Druga ustawa i von do obsraela.

            Ależ i bez ustawy możesz się stąd wynieść, jak ci się Polska nie podoba. Po co
            masz czekać na jakąś ustawę. Pakuj manatki i sio.

            > > ziemie to nie zaden problem. gdzie jest ten zamek coby te zbutwiale drzwi
            > > zabezpieczyl?
            > sądzisz ? a moze błądzisz.
            > co szukasz cwaniaka na piątaka. jestes obzydzajacym pasozydem. I nie strasz mni
            > e
            > cruise missile, ze w USA rzadza zydzi bo i tu sie wam konczy a moze tu wlasnie
            > zacznie.
            > I odpierdol sie od POLSKICH ZAMKOW.
            > Mozesz byc nawyzej lokajem. iksie. ale kto by takiego potrzebowal takiego
            > muzykanta w epoce robotow i komputerow.
            > Teraz role obroncow naszej ziemi przejeli jej oracze. Nigdy wam sie nie uda
            > pokonac polskiego ducha.
            >
            > Polak to przehuj a ty iksie tylko chuj.

            A autor tego postu ?
      • Gość: snajper Re: ODDAJMY klucze sasiadom do wlasnego DOMU IP: *.acn.waw.pl 30.06.02, 17:59
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        ) Snajper to co wymysliles na poczekaniu to ZWYKLA DEMAGOGIA.
        )
        ) To co wyliczyles ze NIBY ulatwi ci zycie NIE jest zadna przeszkoda do
        ) normalnego rozwijania sie sie juz DZISIAJ.
        )
        ) Przeciez teraz nie masz zadnych ograniczen i mozesz juz DZISIAJ jechac do
        ) Niemiec, ... i zakladac biznes. Nikt nie bedzie tobie przeszkadzac. Masz na to
        ) pieniadze?

        otóż nie mogę, bo są przepisy to uniemożliwiające. Np są limity dla firm
        budowlanych oraz transportowych.

        ) Wiesz, jest cale MNUSTWO amerykanskich, japonskich biznesow w Niemczech,
        ) Francji i Polsce.

        Ale startują one w gorszych warunkach niż firmy lokalne.

        ) Przeciez USA, Japonia czy Chiny nie sa w UE. Pozakladali tam biznesy bo mieli
        ) na to - ale WLASNE PIENIADZE!
        )
        ) Gdy „Polacy” zgodza sie na "przystapienie" do tej tzw. UE to ty Snajper, jak
        ) jeszcze DZISIAJ nie masz wyksztalcenia lub "swojego" biznesu to w bedac w UE
        ) juz NIGDY miec go nie bedziesz - z prostej przyczyny - bo nie bedzie cie stac
        ) na to, bo cen juz NIE DOGONISZ – tzn. dla ciebie sie POTROJA (a dla tych
        ) w "europie" pozostana takie same),

        Skoro ceny sie potroją, to i moje zyski też.

        ) twoj jezyk polski bedzie traktowany jako
        ) DIALEKT, a ty sam bedziesz traktowany jako naiwniak – prowincjusz, ze dal
        ) es sie
        ) podpuscic na ta UE i jeszcze bardziej do tylu bedziesz finansowo, gdyz twoja
        ) praca ZAWSZE bedzie 2-4 razy tansza jak tych emigrantow z europy wschodniej w
        ) Niemczech , Ameryce itd.

        Cena pracy nie zależy od narodowości pracującego.

        ) O jakich "funduszach pomocowych" piszesz BAJKI?
        ) Nikt ci czloweku NIE DA NICZEGO za darmo, obojetnie czy jestes czy nie jestes w
        ) tej tzw. UE!
        ) Pozyczke ci dadza ZAWSZE na procent wszedzie i to DZISIAJ jesli udowonisz ze
        ) bedziesz ja w stanie splacac. Banki czekaja i namawiaja wszedzie wszystkich,
        ) aby znalezc wyplacalnego klijenta i porzyczyc NA PROCENT pieniadze bankowe.
        ) Ci co porzyczaja pieniadze sprawdzaja w zasodzie tylko jedno - czy im jestes w
        ) stanie zwracac pieniadze z odsetkami.

        Fundusze pomocowe nie są żadną pożyczką. Są przyznawane bezzwrotnie.

        ) Anglia jest naturalnie (jako wyspa) odizolowana reszty Europy i swiata, a byla,
        ) jest i bedzie POTEGA gospodarcza i polityczna.


        Po pierwsze Anglia była kiedyś potęgą polityczną, Teraz już nie. Po drugie. To,
        że jest wyspą nie jest żadnym czynnikiem izolującym. O samolotach słyszałaś ? A o
        tunelu pod kanałem ? A o statkach ?

        ) Wiesz dlaczego?
        ) Gdyby w Angli byla taka "demokracja" i system rzadzenia panstwem jak w Polsce
        ) to Wielka Brytania by byla w takim samym chorym organizmem jak Polska.
        )
        ) Snajper – w Polsce jest potrzena AUTENTYCZNA SILNA LOJALNA wladza wobec
        ) WLASNYCH obywateli i WLASNEGO panstwa jak w monarchi angielskej, gdzie ucinali
        ) i ucinaja glowy ZDRAJCOM.

        Mamy autentyczną silną lojalną władzę.

        ) Ta PZORNA demokracje korubcyjnych komuchow - ZLODZIEJI i BANDYTOW z PZPR oraz
        ) SLD spusc do KLOAKI lub wdeptaj w ziemie jak zwykle LAJNO!!!
        )
        ) Przecietni ludzie sa WSZEDZIE dobrzy, pracowici itd. a wszystko zalezy od tego
        ) jak beda zarzadzani przez bosa. Bogactwo firmy zalezy w 90% od zarzdcy –
        ) tak samo jest z panstwem.
        )
        ) Snajper jak sam nie bedziesz dbac o dobrobyt WLASNEGO DOMU to usiadz i czekaj
        ) lub LICZ na pomoc sasiadow i daj im SWOJE klucze od wlasnego domu, a oni ci
        ) wstawia NOWY TELEWIZOR, wstawia nowe meble z pelnym barem ........ !!
        ) Ha, Ha, Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ....

        Ja dbam o dobro mojego domu, dlatego współpracuję z sąsiadami. Ja sąsiadce czasem
        zakupy zrobię, a ona mi mieszkania przypilnuje. Razem też z sąsiadami utrzymujemy
        ogródek na przydomowym trawniku - aby było ładniej. To lepsze od izolowania się
        od sąsiadów, zamykaniu się na trzy spusty i szukania na siłe wrogów wśród bogu
        ducha winnych sąsiadów.

        ) Snajper - dlaczego Izrael tak zaciekle broni "swoich" zdobytych pozycji i dazy
        ) do SAMODZIELNEJ silnej panstwowosci?

        Bo sie musi izolować od palestyńskich terrorystów.

        ) Snajper - na jakich podstawach zbudowana jest potega Izraela?
        )
        ) Snajper - dlaczego USA i Kanada nie chce sie polaczyc w jedna calosc?

        No właśnie. Dlaczego Kanada nie chce do NAFTA ?

        ) Po co wogule ta granica miedzy USA i Kanada?
        )
        ) Dlaczego jest w obecnej kostytucji Niemiec WYRAZNY zapis, tzn. artkul 116,
        ) ktory precyzuje ze wszyscy mieszkajacy DO DZISIAJ w niemieckich granicach
        ) wschodnich z 1937 roku maja prawo starac sie o OBYWATELSTWO niemieckie.
        ) Niemcy tez maja w planch plebiscyty, podobne do tych FALSZOWANYCH na Slasku
        ) przed 2 wojna swiatowa.
        ) Czy ty nie kapujesz ze ten zapis NIE akceptuje granicy Polsko-Niemieckiej na
        ) Odrze i Nysie.

        Nie. Granica została przez Niemców zaakceptowana już dawno temu.

        ) Jesli Polacy zaakceputaj wejscie do UE tzn. AUTOMATYCZNIE zaakceptuja TEN stan
        ) PRAWNY panstwa Niemieckiego tzn. tez Niemiecka Konstytucje z zapisem o
        ) granicach wschodnia z 1937 roku.
        ) Zgoda Polakow na wejscie do tzw. UE to bedzie rownoznaczne z REZYGNACJA i
        ) ZRZECZENIEM sie praw Polski z 1/3 terytoruum na rzecz Niemiec.

        Bzdury i brednie.

        ) Wiesz po co powstaje Centrum Wypedzonych w Berlinie?
        ) Ta "dokumentacja wypedzonych niemcow" stanie sie podstawa prawna (bo tak
        ) zadecyduja "moznowladzcy" w Brukseli) ze tereny zachodniej Polski sa wlasnoscia
        ) niemiecka.

        Tak, tak, A świstak dalej zawija w te sreberka. Na marginesie: ci moznowładcy, to
        także przedstawiciele Polski.

        ) Prawo ustalaj ZAWSZE ci sa przy wladzy z pominieciem elementarnej etyki,
        ) moralnosci i histori.
        ) Czy ty wiesz ze od 3 wrzesnia 1939 roku Niemcy zaczeli babardowac dywanowo
        ) Warszawe o czym wiedziel DOSKONALE rzad USA, a 6 wrzesnia 1939 roku Prezydent
        ) USA oglosil NEUTRALNOSC Ameryki w konflikcie Hitlerowsko-Polskim.
        ) Przeciez Amerykanie staneli po stronie silniejszego i amerykanie wiedzieli o
        ) tym ze hitlerowcy nie mieli etycznego prawa na taki BANDYTYZM.
        ) Wiesz kto najbardziej sie wzbogacil w tym bylym ZSRR?
        ) Chyba wiasz ze Rosja i Rosjanie, a pozostale nacje to byla tylko tania sila
        ) robocza dla Rosji.

        Gruzin - Stalin, tanią siłą roboczą. Ja bym się nie odważył tego mu
        powiedzieć. ;))

        ) Czy ty wiesz jak zostali OBRABOWANI Gruzini, Ormianie,
        ) Ukraincy ...... bo wposcili lub zostali ZMUSZENI sila do zakceptowania
        ) szarogeszenia sie ruskich na ich ziemi.
        )
        ) Snajper to co napisales ponizej to DEMAGOGIA i oszukujesz samego siebie wierzc
        ) ze euroniemcy beda ciebie traktowc jak rownego partnera.

        Tak samo, jak traktują teraz francuzów, greków czy anglików.

        ) Snajper - Juz szykoj dzisiaj SAKIEWKE, ktora wypelnia ci kombinarzy
        ) euroliberalowie.
        ) Ha, Ha , Ha, Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !
        )
        )
        )
        )
        )
        )
        )
        )
        )
        ) )Snajper napisal:
        )
        ) ) Niektóre nasze zyski z wejścia do UE:
        ) )
        ) ) 1. Łatwiejszy eksport bez barier celnych do prawie całej Europy.
        ) ) 2. Łatwiejszy import bez barier celnych z całej prawie Europy.
        ) ) 3. Mozliwość podróżowania, mieszkania, uczenia się, podejmowania pracy,
        ) tworzen
        ) ) ia
        ) ) swojego biznesu w prawie wszystkich krajach Europy.
        ) ) 4. Łatwiejszy napływ zagranicznego kapitału, a co za tym idzie szybszy roz
        ) wój
        ) ) gospodarczy Polski.
        ) ) 5. Spore fundusze pomocowe, dzięki którym będziemy mieli szansę zmniejszyć
        )
        ) ) dystans w stosunku do innych krajów UE.
        ) ) 6. Możliwość wejścia do strefy Euro, czyli dalsze ułatwienie obrotu
        ) gospodarcze
        ) ) go.
        ) )
        ) ) To wszystko, co mi teraz przyszło do głowy. Pewnie coś pominąłem. Jak sobi
        ) e
        ) ) przypopmnę, to dopiszę.
        ) )
        ) ) Pozdrawiam.
        )

      • Gość: Artemis Pieprzy ta Marta, pieprzy, az glowa boli IP: *.ipt.aol.com 03.07.02, 00:42
        "Gdy „Polacy” zgodza sie na "przystapienie" do tej tzw. UE to ty Snajper, jak
        jeszcze DZISIAJ nie masz wyksztalcenia lub "swojego" biznesu to w bedac w UE
        juz NIGDY miec go nie bedziesz - z prostej przyczyny - bo nie bedzie cie stac
        na to, bo cen juz NIE DOGONISZ – tzn. dla ciebie sie POTROJA (a dla tych
        w "europie" pozostana takie same), twoj jezyk polski bedzie traktowany jako
        DIALEKT, a ty sam bedziesz traktowany jako naiwniak – prowincjusz, ze dales sie
        podpuscic na ta UE i jeszcze bardziej do tylu bedziesz finansowo, gdyz twoja
        praca ZAWSZE bedzie 2-4 razy tansza jak tych emigrantow z europy wschodniej w
        Niemczech , Ameryce itd."
        Marcino, Marcino, dlaczego Snajper nie moze ksztalcic sie w UE ? Glupi sen czy
        plotki w maglu ? Juz dzisiaj wielu Polakow ksztalci sie w UE i nikt ich nie
        szykanuje, nikt nie stawia zadnych przeszkod !! Jezyk polski dorzuca jak kika
        innych do tlumaczen w Internecie lub tam gdzie bedzie potrzebny (spojrz na
        portale UE). Bogatsze kulturowo kraje - Grecja, Wlochy, Hiszpania nie maja tak
        glupich pretensji i godza sie z forowaniem j.angielskiego!! Dlaczego praca
        wybitnego specjalisty polskiego ma byc tansza od innego ? Slyszalas o tym, ze
        Amerykanie oplacaja drogo specjalistow z dawnego ZSRR, ale tych ktorzy maja w
        glowie, a nie w marzeniach !!
        Nie siej glupiej propagandy, bo nikt na nia nie idzie.
    • Gość: mirmat Snajper liczy straty.Raz-w_unji_zabraknie_mu_zer. IP: *.dialup.eol.ca 02.07.02, 01:06
      Snajper napisal:"twierdzisz, (odpowiadajac K.J.)że deficyt w obrotach z UE jest
      skutkiem umowy stowarzyszeniowej. Z tysiąca składników wpływających na wielkość
      deficytu, wybierasz jeden i wskazując na niego twierdzisz - oto źródło.
      Zgodzisz się, że jest to bardzo upraszczające podejście i bez analiz nie można
      z czysym sumieniem obarczać tego układu winą za cały deficyt. Co więcej, i to
      jest chyba nawet ważniejsze, nie można z czystym sumieniem twierdzić, że
      lepszym rozwiązaniem było niepodpisywanie umowy. Ponieważ nie mamy żadnych
      podstaw, aby tak twierdzić."

      Uklad stowarzyszeniowy,ktory pozbawil kraj co dopiero wyrwany z systemu
      komunistycznego,jakiejkolwiek ochrony dopiero co raczkujacego rodzimego
      kapitalizmu, musial doprowadzic do eksportu miejsc pracy i makabrycznej
      nadwyzki importu nad eksportem. Ktos, kto zlamal noge skaczac z wysokiego plotu
      moze twierdzic, ze moglby ja zlamac obchodzac plot naokolo ale jaka jest tego
      szansa. Oczywiscie nie podpisanie rujnujacej nas umowy musialoby byc zwiazane z
      bardziej energiczna polityka prorozwojowa w Kraju. Ale to inna para kaloszy.
      Fakt jest ze skrecilismy kark skaczac do tego stowarzyszenia.

      Snajper: "65 miliardów czego ? Bo ja dotarłem do danych o naszym deficycie
      handlowym z UE z lat 1998 - 2001 i są one następujące: 1998 -11 757,5, 1999 -10
      499,1, 2000 -7 807,2, 2001 -5 878.3 (w mln USD). Tak więc ja mógłbym napisać,
      że dzięki umowie stowarzyszeniowej nasz deficyt handlowy z UE maleje."

      65 miliardow dolarow, dolarow. Ta katastrofa zaczela sie duzo przed 1998
      rokiem. Spadek nadwyzki po 2000 roku byl wynikiem tego ze nasz rynek jest juz
      obecnie kompletnie "kaput" i nikt nie moze sobie pozwolic na zakupy. Jenym
      slowem jestesmy blizej bankrupctwa.

      • Gość: snajper Zer mi nie zabraknie. IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 02:31
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Snajper napisal:"twierdzisz, (odpowiadajac K.J.)że deficyt w obrotach z UE jest
        > skutkiem umowy stowarzyszeniowej. Z tysiąca składników wpływających na wielkość
        > deficytu, wybierasz jeden i wskazując na niego twierdzisz - oto źródło.
        > Zgodzisz się, że jest to bardzo upraszczające podejście i bez analiz nie można
        > z czysym sumieniem obarczać tego układu winą za cały deficyt. Co więcej, i to
        > jest chyba nawet ważniejsze, nie można z czystym sumieniem twierdzić, że
        > lepszym rozwiązaniem było niepodpisywanie umowy. Ponieważ nie mamy żadnych
        > podstaw, aby tak twierdzić."
        >
        > Uklad stowarzyszeniowy,ktory pozbawil kraj co dopiero wyrwany z systemu
        > komunistycznego,jakiejkolwiek ochrony dopiero co raczkujacego rodzimego
        > kapitalizmu, musial doprowadzic do eksportu miejsc pracy i makabrycznej
        > nadwyzki importu nad eksportem. Ktos, kto zlamal noge skaczac z wysokiego plotu
        > moze twierdzic, ze moglby ja zlamac obchodzac plot naokolo ale jaka jest tego
        > szansa. Oczywiscie nie podpisanie rujnujacej nas umowy musialoby byc zwiazane z
        > bardziej energiczna polityka prorozwojowa w Kraju. Ale to inna para kaloszy.
        > Fakt jest ze skrecilismy kark skaczac do tego stowarzyszenia.
        >
        > Snajper: "65 miliardów czego ? Bo ja dotarłem do danych o naszym deficycie
        > handlowym z UE z lat 1998 - 2001 i są one następujące: 1998 -11 757,5, 1999 -10
        >
        > 499,1, 2000 -7 807,2, 2001 -5 878.3 (w mln USD). Tak więc ja mógłbym napisać,
        > że dzięki umowie stowarzyszeniowej nasz deficyt handlowy z UE maleje."
        >
        > 65 miliardow dolarow, dolarow.

        Ciekawe. Liczba nieproporcjonalnie duża. Nasz cały import w 1999 to niecałe 46
        mld USD. A Ty tutaj z 65 mld USD ? Czy mogę prosić o źródło ?

        > Ta katastrofa zaczela sie duzo przed 1998
        > rokiem. Spadek nadwyzki po 2000 roku byl wynikiem tego ze nasz rynek jest juz
        > obecnie kompletnie "kaput" i nikt nie moze sobie pozwolic na zakupy. Jenym
        > slowem jestesmy blizej bankrupctwa.

        Nie jest tak źle, skoro import ROŚNIE. 1999 - 45 911,2 2000 - 48 940,2 2001 - 50
        275,1 (w mln USD). Te cyferki przeczą Twojej tezie o upadku naszego rynku.
        Kupujemy coraz więcej. Coraz więcej też sprzedajemy.

        Pozdrawiam.


        • Gość: tato Re: Zer mi nie zabraknie. IP: *.fastres.net 02.07.02, 05:17
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Gość portalu: mirmat napisał(a):
          >
          > > Snajper napisal:"twierdzisz, (odpowiadajac K.J.)że deficyt w obrotach z UE
          > jest
          > > skutkiem umowy stowarzyszeniowej. Z tysiąca składników wpływających na wie
          > lkość
          > > deficytu, wybierasz jeden i wskazując na niego twierdzisz - oto źródło.
          > > Zgodzisz się, że jest to bardzo upraszczające podejście i bez analiz nie m
          > ożna
          > > z czysym sumieniem obarczać tego układu winą za cały deficyt. Co więcej, i
          > to
          > > jest chyba nawet ważniejsze, nie można z czystym sumieniem twierdzić, że
          > > lepszym rozwiązaniem było niepodpisywanie umowy. Ponieważ nie mamy żadnych
          >
          > > podstaw, aby tak twierdzić."
          > >
          > > Uklad stowarzyszeniowy,ktory pozbawil kraj co dopiero wyrwany z systemu
          > > komunistycznego,jakiejkolwiek ochrony dopiero co raczkujacego rodzimego
          > > kapitalizmu, musial doprowadzic do eksportu miejsc pracy i makabrycznej
          > > nadwyzki importu nad eksportem. Ktos, kto zlamal noge skaczac z wysokiego
          > plotu
          > > moze twierdzic, ze moglby ja zlamac obchodzac plot naokolo ale jaka jest t
          > ego
          > > szansa. Oczywiscie nie podpisanie rujnujacej nas umowy musialoby byc zwiaz
          > ane z
          > > bardziej energiczna polityka prorozwojowa w Kraju. Ale to inna para kalosz
          > y.
          > > Fakt jest ze skrecilismy kark skaczac do tego stowarzyszenia.
          > >
          > > Snajper: "65 miliardów czego ? Bo ja dotarłem do danych o naszym deficycie
          >
          > > handlowym z UE z lat 1998 - 2001 i są one następujące: 1998 -11 757,5, 199
          > 9 -10
          > >
          > > 499,1, 2000 -7 807,2, 2001 -5 878.3 (w mln USD). Tak więc ja mógłbym napis
          > ać,
          > > że dzięki umowie stowarzyszeniowej nasz deficyt handlowy z UE maleje."
          > >
          > > 65 miliardow dolarow, dolarow.
          >
          > Ciekawe. Liczba nieproporcjonalnie duża. Nasz cały import w 1999 to niecałe 46
          > mld USD. A Ty tutaj z 65 mld USD ? Czy mogę prosić o źródło ?
          >
          > > Ta katastrofa zaczela sie duzo przed 1998
          > > rokiem. Spadek nadwyzki po 2000 roku byl wynikiem tego ze nasz rynek jest
          > juz
          > > obecnie kompletnie "kaput" i nikt nie moze sobie pozwolic na zakupy. Jenym
          >
          > > slowem jestesmy blizej bankrupctwa.
          >
          > Nie jest tak źle, skoro import ROŚNIE. 1999 - 45 911,2 2000 - 48 940,2 2001 -
          > 50
          > 275,1 (w mln USD). Te cyferki przeczą Twojej tezie o upadku naszego rynku.
          > Kupujemy coraz więcej. Coraz więcej też sprzedajemy.
          >
          > Pozdrawiam.
          >
          >
          ..........Daj sobie spokoj....................................
          ....Czy ty wiez,ile trzeba sie nachodzic by znalesc robotnika z
          Polski?.............
          ....Leszek to rozwiaze ten problem............
        • Gość: mirmat Zabraknie._nie_tylko_zer_ale_ochoty IP: *.dialup.eol.ca 02.07.02, 07:16
          Snajper napisal:"Ciekawe. Liczba nieproporcjonalnie duża. Nasz cały import w
          1999 to niecałe 46 mld USD. A Ty tutaj z 65 mld USD ? Czy mogę prosić o źródło ?

          To suma drenazu Polskiego kapitalu wynikla z akumulowanej nadwyzki importu z
          Unji nad naszym do niej eksportem od czasu za warcia tego nieszczesnego Ukladu
          Stowazyszeniowego. Najgorsze, ze w tej ogromnej sumie trudno sie doszukac
          importu technologji czy inwetycyjnego sprzetu. Wiekszosc to tandeta zalegajaca
          polki. dane sam czesciowo przedstawiles ale w ograniczonym zakresie czasowym.

          M> Ta katastrofa zaczela sie duzo przed 1998 rokiem. Spadek nadwyzki po 2000
          roku byl wynikiem tego ze nasz rynek jest juz obecnie kompletnie "kaput" i
          nikt nie moze sobie pozwolic na zakupy. Jednym slowem jestesmy blizej
          bankrupctwa.

          S:Nie jest tak źle, skoro import ROŚNIE. 1999 - 45 911,2 2000 - 48 940,2 2001 -
          50 275,1 (w mln USD). Te cyferki przeczą Twojej tezie o upadku naszego rynku.
          Kupujemy coraz więcej. Coraz więcej też sprzedajemy.

          Ale towazyzsy to masowemu spadku wewnetrznej konsumpcji. A to oznacza zawrotne
          bezrobocie i kompletny brak optymizmu Polskiego konsumenta. Od takiego rynku
          inwestorzy uciekaja. Ja za Buzka (ach te moje Solidarnosciowe sentymenty)
          zaiwestowalem w najlepsze perly Polskiej gospodarki (miedzy innymi Elektrim) by
          patrzec z rospatrza jak dwoch zagranicznych "strategicznych" inwetorow
          zapawialo sie ta perla az warta byla praktycznie nic. Mozna gledzic, ze
          ekonomika nie ma nic wspolnego z setymentami ale tak nie jest. W kazdym kraju
          najwieksi kapitalisci sa tez patriotami i dbaja o swoj kraj przedewszystkim.
          Oddajac nasz przemysl, banki i rynek w obce rece stajemy sie niewolnikami
          obcych kaprysow. Zaklady Cegielskiego staly sie duma Polskiego przemyslu bo
          wlascicielem byl Polak. Kiedy bedziemy widzieli takich przedsiebiorcow w naszej
          Ojczyznie?

          • Gość: snajper Ochoty też mi nie zabraknie. Ani teraz, ani w UE. IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 21:39
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > Snajper napisal:"Ciekawe. Liczba nieproporcjonalnie duża. Nasz cały import w
            > 1999 to niecałe 46 mld USD. A Ty tutaj z 65 mld USD ? Czy mogę prosić o źródło
            > ?
            >
            > To suma drenazu Polskiego kapitalu wynikla z akumulowanej nadwyzki importu z
            > Unji nad naszym do niej eksportem od czasu za warcia tego nieszczesnego Ukladu
            > Stowazyszeniowego.

            A dlaczego sumujesz od roku podpisania Układu ? Zsumuj od 1410 roku (dużo większy
            bedzie) i napisz, że to skutek bitwy pod Grunwaldem. Jakieś dowody, że to US jest
            przyczyną ujemnego salda ?

            > Najgorsze, ze w tej ogromnej sumie trudno sie doszukac
            > importu technologji czy inwetycyjnego sprzetu.

            Nieprawda. Na przykład w 1999 roku z kwoty całego importu - 45 911,2 aż 12 988,2
            to sekcja XVI, czyli >Maszyny i urządzenia mechaniczne; sprzęt elektrycz.; części
            do nich<.

            > Wiekszosc to tandeta zalegajaca
            > polki. dane sam czesciowo przedstawiles ale w ograniczonym zakresie czasowym.
            >
            > M> Ta katastrofa zaczela sie duzo przed 1998 rokiem. Spadek nadwyzki po 2000
            > roku byl wynikiem tego ze nasz rynek jest juz obecnie kompletnie "kaput" i
            > nikt nie moze sobie pozwolic na zakupy. Jednym slowem jestesmy blizej
            > bankrupctwa.
            >
            > S:Nie jest tak źle, skoro import ROŚNIE. 1999 - 45 911,2 2000 - 48 940,2 2001 -
            > 50 275,1 (w mln USD). Te cyferki przeczą Twojej tezie o upadku naszego rynku.
            > Kupujemy coraz więcej. Coraz więcej też sprzedajemy.
            >
            > Ale towazyzsy to masowemu spadku wewnetrznej konsumpcji.

            Pisałeś, że import maleje. Naprawdę rośnie. Saldo ujemne się zmniejsza. Eksport
            wzrasta. Jeszcze Ci źle ????

            > A to oznacza zawrotne
            > bezrobocie i kompletny brak optymizmu Polskiego konsumenta. Od takiego rynku
            > inwestorzy uciekaja.

            Inwestorzy nie uciekają od rynku, gdzie konsumenci nie są optymistami. Uciekają
            od rynku niepewnego, gdzie przedsiębiorstwa są raz prywatyzowane, a potem
            upaństwawiane. Gdzie co chwila pluje się na cudzoziemców i żąda wyrzucenia ich z
            Polski, a co najmniej utrudnienia im istnienia. Gdzie cudzoziemiec znaczy - zły,
            a co najmniej - gorszy.

            > Ja za Buzka (ach te moje Solidarnosciowe sentymenty)
            > zaiwestowalem w najlepsze perly Polskiej gospodarki (miedzy innymi Elektrim) by
            > patrzec z rospatrza jak dwoch zagranicznych "strategicznych" inwetorow
            > zapawialo sie ta perla az warta byla praktycznie nic. Mozna gledzic, ze
            > ekonomika nie ma nic wspolnego z setymentami ale tak nie jest. W kazdym kraju
            > najwieksi kapitalisci sa tez patriotami i dbaja o swoj kraj przedewszystkim.
            > Oddajac nasz przemysl, banki i rynek w obce rece stajemy sie niewolnikami
            > obcych kaprysow. Zaklady Cegielskiego staly sie duma Polskiego przemyslu bo
            > wlascicielem byl Polak. Kiedy bedziemy widzieli takich przedsiebiorcow w naszej
            > Ojczyznie?

            To nie tak. To Cegielski (człowiek) był dumą Polaków. A był, bo dorównał
            najlepszym kapitalistom. Chcesz czekać z rozwojem przemysłu, aż się kolejni
            Cegielscy narodzą ? Mnie jest obojętne, kto zarządza firmą, byle robił to dobrze.
            Jeśli będzie to robił dobrze, to będę z niego dumny. Jesli to będzie do tego
            Polak, to będę dumny w dwójnasób. Jednak nie będę gestem Reytana blokował drogi
            do fabryki cudzoziemcowi, bo a nuż za parę lat przyjdzie nowy Cegielski. Nie mamy
            na to czasu.

            • Gość: mirmat Miejmy nadzieje,ze Polakom ochoty zabraknie na UE. IP: *.dialup.eol.ca 03.07.02, 00:28
              Snajper napisal:"A dlaczego sumujesz od roku podpisania Układu ? Zsumuj od 1410
              roku (dużo większy bedzie) i napisz, że to skutek bitwy pod Grunwaldem. Jakieś
              dowody, że to US jest przyczyną ujemnego salda ?"

              M:Dlatego, ze dyskutujemu o Unji a nie o Krzyzakach. Im bardziej grzezniemy w
              unijne bagno tym gorzej.

              M> Najgorsze, ze w tej ogromnej sumie trudno sie doszukac importu technologji
              czy inwetycyjnego sprzetu.
              S:"Nieprawda. Na przykład w 1999 roku z kwoty całego importu - 45 911,2 aż 12
              988,2 to sekcja XVI, czyli >Maszyny i urządzenia mechaniczne; sprzęt
              elektrycz.; części do nich<."

              M:Czyli swobodnie moglibysmy zatrzymac w Kraju te 32 923,00 miliarda US $ albo
              znaczna czewsc tego, bez uszczerbku dla rozwoju naszego kraju a wrecz
              przeciwnie dajac szanse naszym domowym wytworcom. Ci wytworcy z kolei by
              placili podatek w Polsce co by sie przyczynilo do obnizenia naszego deficytu
              lub podatkow.

              S:Nie jest tak źle, skoro import ROŚNIE. 1999 - 45 911,2 2000 - 48 940,2 2001 -
              > 50 275,1 (w mln USD). Te cyferki przeczą Twojej tezie o upadku naszego rynku.
              > Kupujemy coraz więcej. Coraz więcej też sprzedajemy....Inwestorzy nie
              uciekają od rynku, gdzie konsumenci nie są optymistami. Uciekają
              od rynku niepewnego, gdzie przedsiębiorstwa są raz prywatyzowane, a potem
              upaństwawiane. Gdzie co chwila pluje się na cudzoziemców i żąda wyrzucenia ich
              z Polski, a co najmniej utrudnienia im istnienia. Gdzie cudzoziemiec znaczy -
              zły, a co najmniej - gorszy.
              M:Jezeli wysprzedaje sie nasz przemysl bez glowy to rezultaty sa takie, ze z
              podejrzeniem sie patrzy na cudzoziemcow. Mozna oczywiscie inaczej ale Unja na
              to nie pozwoli. Na przyklad Kanada podpisala z USA pakt samochodowy po ktorym
              Ford, GM, Chrysler wybudowaly zaklady w Kanadzie pod Torontem. Ale
              wiekszosciowy pakiet tych zakladow maja Kanadyjczycy. Ponadto import z USA nie
              moze przewyzszac eksport. Ale tak my z Unia nie handlujemy. NAFTA to handel
              Unia to polityczna zaleznosc.

              M> Ja za Buzka (ach te moje Solidarnosciowe sentymenty) zaiwestowalem w
              najlepsze perly Polskiej gospodarki (miedzy innymi Elektrim) by patrzec z
              rozpacza jak dwoch zagranicznych "strategicznych" inwetorow zabawialo sie ta
              perla az warta byla praktycznie nic. Mozna gledzic, ze ekonomika nie ma nic
              wspolnego z setymentami ale tak nie jest. W kazdym kraju najwieksi kapitalisci
              sa tez patriotami i dbaja o swoj kraj przedewszystkim. Oddajac nasz przemysl,
              banki i rynek w obce rece stajemy sie niewolnikami obcych kaprysow. Zaklady
              Cegielskiego staly sie duma Polskiego przemyslu bo wlascicielem byl Polak.
              Kiedy bedziemy widzieli takich przedsiebiorcow w naszej Ojczyznie?
              S:"To Cegielski (człowiek) był dumą Polaków. A był, bo dorównał
              najlepszym kapitalistom. Chcesz czekać z rozwojem przemysłu, aż się kolejni
              Cegielscy narodzą ? Mnie jest obojętne, kto zarządza firmą, byle robił to
              dobrze. Jeśli będzie to robił dobrze, to będę z niego dumny. Jesli to będzie do
              tego Polak, to będę dumny w dwójnasób. Jednak nie będę gestem Reytana blokował
              drogi do fabryki cudzoziemcowi, bo a nuż za parę lat przyjdzie nowy Cegielski.
              Nie mamy na to czasu."
              M:Oczywiscie nie ma czasu bo a nuz Polacy sie wykapuja co sie dzieje i zakoncza
              rabunek. Nie trzeba czekac az nastepni Cegielscy sie narodza. Po prostu nie
              trzeba ich bic po glowie podatkami i ulgami dla cudzoziemcow. Dalem Ci przyklad
              Elektrimu gdzie moja motywowana partiotyzmem i rozsadkiem inwestycja w Elektrim
              zakonczyla sie meczem pilkarskim miedzy dwoma zagranicznymi "strategicznymi
              inwestorami". I nikt nic nie mogl na to poradzic. Gdyby Amerykanski inwetor
              zachowywal sie tak w Kanadzie to bylby wygnany z torbami.
              • Gość: snajper Re: Miejmy nadzieje,ze Polakom ochoty zabraknie na UE. IP: *.acn.waw.pl 03.07.02, 01:16
                Gość portalu: mirmat napisał(a):

                > Snajper napisal:"A dlaczego sumujesz od roku podpisania Układu ? Zsumuj od 1410
                > roku (dużo większy bedzie) i napisz, że to skutek bitwy pod Grunwaldem. Jakieś
                > dowody, że to US jest przyczyną ujemnego salda ?"
                >
                > M:Dlatego, ze dyskutujemu o Unji a nie o Krzyzakach. Im bardziej grzezniemy w
                > unijne bagno tym gorzej.

                Tylko że ujemny bilans naeszego handlu zagranicznego jest efektem naszego
                otwarcia na świat. Chyba, że uważasz, iż powinniśmy nie dążyć do wolnego rynku,
                odgrodzić się od świata barierami celnymi, zapomnieć o prywatyzacji, hołubić
                państwowe przedsiębiorstwa. Jednym słowem budować socjalizm z ludzką twarzą. To
                wolisz ? A oprócz tego nie masz racji, że grzęźniemy. Od czterech lat import i
                eksport rosną, a ujemny bilans się zmniejsza.

                > M> Najgorsze, ze w tej ogromnej sumie trudno sie doszukac importu technologji
                > czy inwetycyjnego sprzetu.
                >
                > S:"Nieprawda. Na przykład w 1999 roku z kwoty całego importu - 45 911,2 aż 12
                > 988,2 to sekcja XVI, czyli >Maszyny i urządzenia mechaniczne; sprzęt
                > elektrycz.; części do nich<."
                >
                > M:Czyli swobodnie moglibysmy zatrzymac w Kraju te 32 923,00 miliarda US $ albo
                > znaczna czewsc tego, bez uszczerbku dla rozwoju naszego kraju a wrecz
                > przeciwnie dajac szanse naszym domowym wytworcom. Ci wytworcy z kolei by
                > placili podatek w Polsce co by sie przyczynilo do obnizenia naszego deficytu
                > lub podatkow.

                To jest import zaopatrzeniowy, import technologii. Przed chwilą jęczałeś, że go
                nie ma. Teraz jęczysz, że jest. Może byś się tak na coś zdecydował.

                > S:Nie jest tak źle, skoro import ROŚNIE. 1999 - 45 911,2 2000 - 48 940,2 2001 -
                > > 50 275,1 (w mln USD). Te cyferki przeczą Twojej tezie o upadku naszego rynku.
                > > Kupujemy coraz więcej. Coraz więcej też sprzedajemy....Inwestorzy nie
                > > uciekają od rynku, gdzie konsumenci nie są optymistami. Uciekają
                > > od rynku niepewnego, gdzie przedsiębiorstwa są raz prywatyzowane, a potem
                > > upaństwawiane. Gdzie co chwila pluje się na cudzoziemców i żąda wyrzucenia ich
                > > z Polski, a co najmniej utrudnienia im istnienia. Gdzie cudzoziemiec znaczy -
                > > zły, a co najmniej - gorszy.
                >
                > M:Jezeli wysprzedaje sie nasz przemysl bez glowy to rezultaty sa takie, ze z
                > podejrzeniem sie patrzy na cudzoziemcow.

                Nie wyprzedaje się bez głowy. A źródłem antycudzoziemskiej histerii są kręgi
                rzucające wokół wyssanymi z palca oskarżeniami.

                > Mozna oczywiscie inaczej ale Unja na to nie pozwoli.

                Na co nam UE nie pozwoliła ?

                > Na przyklad Kanada podpisala z USA pakt samochodowy po ktorym
                > Ford, GM, Chrysler wybudowaly zaklady w Kanadzie pod Torontem. Ale
                > wiekszosciowy pakiet tych zakladow maja Kanadyjczycy. Ponadto import z USA nie
                > moze przewyzszac eksport. Ale tak my z Unia nie handlujemy. NAFTA to handel
                > Unia to polityczna zaleznosc.

                NAFTA to handel, handlować mozna z każdym bez NAFTy też. UE to współpraca, pomoc
                i stowarzyszenie.

                > M> Ja za Buzka (ach te moje Solidarnosciowe sentymenty) zaiwestowalem w
                > najlepsze perly Polskiej gospodarki (miedzy innymi Elektrim) by patrzec z
                > rozpacza jak dwoch zagranicznych "strategicznych" inwetorow zabawialo sie ta
                > perla az warta byla praktycznie nic. Mozna gledzic, ze ekonomika nie ma nic
                > wspolnego z setymentami ale tak nie jest. W kazdym kraju najwieksi kapitalisci
                > sa tez patriotami i dbaja o swoj kraj przedewszystkim.

                Każdy kapitalista dba przede wszystkim o swój zysk. A jeśli robi inaczej, to
                prędzej czy później pójdzie z torbami.

                > Oddajac nasz przemysl, banki i rynek w obce rece stajemy sie niewolnikami obcych
                > kaprysow.

                Nie oddaliśmy tylko sprzedaliśmy. Poza tym obojętne jest, kto jest właścicielem.
                Każdy właściciel na swój zysk będzie patrzył.

                > Zaklady
                > Cegielskiego staly sie duma Polskiego przemyslu bo wlascicielem byl Polak.
                > Kiedy bedziemy widzieli takich przedsiebiorcow w naszej Ojczyznie?
                >
                > S:"To Cegielski (człowiek) był dumą Polaków. A był, bo dorównał
                > najlepszym kapitalistom. Chcesz czekać z rozwojem przemysłu, aż się kolejni
                > Cegielscy narodzą ? Mnie jest obojętne, kto zarządza firmą, byle robił to
                > dobrze. Jeśli będzie to robił dobrze, to będę z niego dumny. Jesli to będzie do
                > tego Polak, to będę dumny w dwójnasób. Jednak nie będę gestem Reytana blokował
                > drogi do fabryki cudzoziemcowi, bo a nuż za parę lat przyjdzie nowy Cegielski.
                > Nie mamy na to czasu."
                >
                > M:Oczywiscie nie ma czasu bo a nuz Polacy sie wykapuja co sie dzieje i zakoncza
                > rabunek.

                Nie ma żadnego rabunku.

                > Nie trzeba czekac az nastepni Cegielscy sie narodza. Po prostu nie
                > trzeba ich bic po glowie podatkami i ulgami dla cudzoziemcow.

                Toż właśnie prawodawstwo unijne opiera się na zasadzie, że przedsiębiorca krajowy
                i zagraniczny mają te same prawa. Żadnych ulg dla zagranicznych. Stąd nasze
                problemy z SSE. Powinieneś być zadowolony.

                > Dalem Ci przyklad
                > Elektrimu gdzie moja motywowana partiotyzmem i rozsadkiem inwestycja w Elektrim
                > zakonczyla sie meczem pilkarskim miedzy dwoma zagranicznymi "strategicznymi
                > inwestorami". I nikt nic nie mogl na to poradzic.

                A kto miałby poradzić ? Toż to byli właściciele. A właściciel może ze swoją
                własnością zrobić co mu się żywnie podoba.

                > Gdyby Amerykanski inwetor zachowywal sie tak w Kanadzie to bylby wygnany z
                > torbami.

                Gdyby ? Wątpię. Tam też jest prawo własności.

                Pozdrawiam.
                • Gość: mirmat Re: Miejmy nadzieje,ze Polakom ochoty zabraknie na UE. IP: *.dialup.eol.ca 03.07.02, 05:45
                  Po moim:Dlatego, ze dyskutujemu o Unji a nie o Krzyzakach. Im bardziej
                  grzezniemy w unijne bagno tym gorzej."
                  Snajper napisal:"Tylko że ujemny bilans naszego handlu zagranicznego jest
                  efektem naszego otwarcia na świat. Chyba, że uważasz, iż powinniśmy nie dążyć
                  do wolnego rynku, odgrodzić się od świata barierami celnymi, zapomnieć o
                  prywatyzacji, hołubić państwowe przedsiębiorstwa. Jednym słowem budować
                  socjalizm z ludzką twarzą. To wolisz ? A oprócz tego nie masz racji, że
                  grzęźniemy. Od czterech lat import i eksport rosną, a ujemny bilans się
                  zmniejsza."

                  M:Wszystkie kraje , ktore mozga zaimponowac nam transformacja z zacofania do
                  czolowki kapitalistycznego swiata jak Tajwan, Singapur stosowaly mechanizmy
                  panstwowych bodzcow w postaci znizek podatkowych i tanich kredytow dla wlasnych
                  przedsiebiorstw polaczonych z clami zaporowymi. Mozemy sie spierac na temat
                  wysokosci podatkow ale jest na przykladzie tych krajow oczywiste, ze lepiej by
                  rzad uzyskiwal fundusze z cel niz z opodatkowania wlanych przedsiebiorstw.
                  To "otwarcie na swiat" o ktorym piszesz zmiotlo nasze przedsiebiorstwa zanim
                  mialy one czas na dostrojenia sie do mechanizmow rynkowych. Straty jakie z tego
                  wynikly przechodza wielkosc tej sumy $65 miliardow zakumulowanej nadwyzki
                  importu nad eksportem. Straty sa wieksze w dziedzinie psychologicznej. Po
                  wyzwoleniu w 1990 Polacy wierzyli w Kapitalizm. Dzis Balcerowicz zabil ta
                  wiare. Ten stracony kapital ma niewymierna ale decydujaca dla przyszlosci
                  Polski wage.

                  Napisalem:Czyli swobodnie moglibysmy zatrzymac w Kraju te 32 923,00 miliarda US
                  $ albo znaczna czewsc tego, bez uszczerbku dla rozwoju naszego kraju a wrecz
                  przeciwnie dajac szanse naszym domowym wytworcom. Ci wytworcy z kolei by
                  placili podatek w Polsce co by sie przyczynilo do obnizenia naszego deficytu
                  lub podatkow.
                  S:To jest import zaopatrzeniowy, import technologii. Przed chwilą jęczałeś, że
                  go nie ma. Teraz jęczysz, że jest. Może byś się tak na coś zdecydował.
                  M: Bazuje na Twoich liczbach: (S:Na przykład w 1999 roku z kwoty całego
                  importu - 45 911,2 aż 12 988,2 to sekcja XVI, czyli >Maszyny i urządzenia
                  mechaniczne; sprzęt elektrycz.; części do nich)
                  Czyli w roku 1999: 45 911,2 - 12 988,2 = 32 923 miliarda US$ stanowilo nadwyzke
                  importu kompletnie nie zwiazana z produktami inwestycyjnymi, ktore moglismy
                  wytworzyc u siebie wzmacniajac wlasny kapital i zasilajac podatkami kase
                  panstwa. Szczegolnie bedac krajem na dorobku.

                  > M:Jezeli wysprzedaje sie nasz przemysl bez glowy to rezultaty sa takie, ze z
                  podejrzeniem sie patrzy na cudzoziemcow.
                  S:Nie wyprzedaje się bez głowy. A źródłem antycudzoziemskiej histerii są kręgi
                  rzucające wokół wyssanymi z palca oskarżeniami.
                  Czyzby? Czy nie znane jest Tobvie zamykanie zakladow wkrotce po zakupie przez
                  zachodniego "inwestora" bo wygodniej bylo skomasowac produkcje w rodzimym
                  kraju "inwestora" zatrzymujac 40 milionowy rynek Polski.

                  Napisalem: Mozna oczywiscie inaczej ale Unja na to nie pozwoli.
                  S:Na co nam UE nie pozwoliła ?
                  Odpowiedz: na przyklad na uklad podobny do tego:
                  > Na przyklad Kanada podpisala z USA pakt samochodowy po ktorym Ford, GM,
                  Chrysler wybudowaly zaklady w Kanadzie pod Torontem. Ale wiekszosciowy pakiet
                  tych zakladow maja Kanadyjczycy. Ponadto import z USA nie moze przewyzszac
                  eksport. Ale tak my z Unia nie handlujemy. NAFTA to handel Unia to polityczna
                  zaleznosc."

                  S:NAFTA to handel, handlować mozna z każdym bez NAFTy też. UE to współpraca,
                  pomoc i stowarzyszenie.
                  M: Z ta pomoca to wyraznie tak jak z bratnia pomoca CCCP. 65 miliardow US$
                  nadwyzki Unijnego eksportu do Polski nad naszym eksportem do nich, a ile to
                  stworzylo dodatkowych (kosztem Polski) miejsc pracy w EU to Ci K.J. wyliczyl.

                  M> Ja za Buzka (ach te moje Solidarnosciowe sentymenty) zaiwestowalem w
                  najlepsze perly Polskiej gospodarki (miedzy innymi Elektrim) by patrzec z
                  rozpacza jak dwoch zagranicznych "strategicznych" inwetorow zabawialo sie ta
                  perla az warta byla praktycznie nic. Mozna gledzic, ze ekonomika nie ma nic
                  wspolnego z setymentami ale tak nie jest. W kazdym kraju najwieksi kapitalisci
                  sa tez patriotami i dbaja o swoj kraj przedewszystkim.
                  S:Każdy kapitalista dba przede wszystkim o swój zysk. A jeśli robi inaczej, to
                  prędzej czy później pójdzie z torbami.

                  Tak komunisci kazali nam wierzyc w PRL-u. Prawda jest jednak, ze w Ameryce
                  przedsiebiorcy sa rowniez patriotami (z wyjatkiem slynnego Hammera co
                  sprzedawal Leninowi przyslowiowy sznur ale to bylo na szczescie dosc dawno). I
                  nie tylko w Ameryce. Tylko zgodnie z Balcerowiczowskim dzikim -dog eat dog
                  kapitalizmem nalezy sprzedac matke jezeli to sie oplaci.

                  M:Oddajac nasz przemysl, banki i rynek w obce rece stajemy sie niewolnikami
                  obcych kaprysow.
                  S:Nie oddaliśmy tylko sprzedaliśmy. Poza tym obojętne jest, kto jest
                  właścicielem. Każdy właściciel na swój zysk będzie patrzył.
                  M: Chyba sam w to nie wierzysz. Zachodni "inwestor strategiczny" mysli tylko o
                  swojej macierzystej firmie i Polska jest najlepszym przykladem tego. Wiedzieli
                  o tym Kanadyjczycy dlatego dopuszczali w przemysle samochodowym obcy kapital
                  ale sami kontrolowali wiekszosc akcji.

                  S:Toż właśnie prawodawstwo unijne opiera się na zasadzie, że przedsiębiorca
                  krajowy i zagraniczny mają te same prawa. Żadnych ulg dla zagranicznych. Stąd
                  nasze problemy z SSE. Powinieneś być zadowolony.
                  M: Dziekuje, po 12 letniej masakrze rodzimych przedsiebiorcow najwyzszy czas
                  dac im dla odmiany korzystniejsze warunki.

                  M:Dalem Ci przyklad Elektrimu gdzie moja motywowana partiotyzmem i rozsadkiem
                  inwestycja w Elektrimie zakonczyla sie meczem pilkarskim miedzy dwoma
                  zagranicznymi "strategicznymi inwestorami". I nikt nic nie mogl na to poradzic.
                  S:A kto miałby poradzić ? Toż to byli właściciele. A właściciel może ze swoją
                  własnością zrobić co mu się żywnie podoba.

                  I tu wlasnie problem bo ofiarami tych zabaw sa tacy inwestorzy jak ja nie
                  mowiac o naszym Kraju. Balcerowicz kompletnie zapomnial, ze jest roznica miedzy
                  kapitalem spekulacyjnym a dlugofalowym.
                  M: Gdyby Amerykanski inwetor zachowywal sie tak w Kanadzie to bylby wygnany z
                  torbami.
                  S:Gdyby ? Wątpię. Tam też jest prawo własności.

                  Tak ale to prawo przysluguje w 100% tylko Kanadyjczykom. Inwestor zagraniczny,
                  ktory chcialby przejac firme wielkosci Elektrimu przeszedlby przez takie sito
                  panstwowych regulacji, ze by sie mu odechcialo spekulacji. Natomiast na dluzsza
                  mete to by sie mu oplacalo o ile by traktowal inwestycje powaznie.
    • Gość: tato No i w UE! IP: *.fastres.net 19.12.02, 00:52
      <>...Bardzo sie ciesze!
      Pozdrowienia wszystkim!
    • Gość: baba Polacy- Bez EU JESTESCIE parobkami nielegalnymi IP: *.rdu.bellsouth.net 19.12.02, 00:58
      Gość portalu: tato napisał(a):

      > .........To trzeba byc glabem,by tak prowadzic polityke zagraniczna.........
      >
      • lolo271 Re: Polacy- Bez EU JESTESCIE parobkami nielegalny 19.12.02, 01:56
        <>...Nie prawda!
        Kraj ma dume(w Moskwie).
        Sobie poradzi!
        I Wrzodaka!for prezident!
        Nie wspomne o swiniaku siedzacym(Lepperem zwanym)..........
        I Aleksieju tlustym(zwanym Aleksandrem),ten to moze!(wpierdolic)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka