Dodaj do ulubionych

Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase

29.04.05, 15:04
Politycy uczcie sie od Pana Jaruzelskiego bo jestescie 100 lat za pastuchami
Obserwuj wątek
    • atak.spawacza [...] 29.04.05, 15:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • atak.spavvacza [...] 29.04.05, 15:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • warka_strong Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 15:10
      W pełni się z tym zgadzam. Cóż, prawoskrętni nie mieli pozytywnych wzorców. Teraz na naukę jest dla nich już za późno, resztki w korytku czekają.
      • goniacy.pielegniarz Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 15:14
        warka_strong napisał:

        > W pełni się z tym zgadzam. Cóż, prawoskrętni nie mieli pozytywnych wzorców.


        Za to lewoskrętni mają wzorzec doskonały w postaci dyktatora i najwięcej dzisiaj
        pieją o demokracji i tolerancji.
        Żałosne.
        • warka_strong Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 15:25
          goniacy.pielegniarz napisał:

          >
          > Za to lewoskrętni mają wzorzec doskonały w postaci dyktatora i najwięcej dzisia
          > j
          > pieją o demokracji i tolerancji.
          > Żałosne.
          >
          =====
          Żałosne? Żałosne jest to, że "demokratami" usiłują być ci, którzy wynieśli wiele korzyści z okresu, który teraz z chęcią opluwają. Czasem lepszym wzorem jest "dyktator" aniżeli pseudodemokratyczni guru.
          • goniacy.pielegniarz Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 15:34
            warka_strong napisał:

            > goniacy.pielegniarz napisał:
            >
            > >
            > > Za to lewoskrętni mają wzorzec doskonały w postaci dyktatora i najwięcej
            > dzisia
            > > j
            > > pieją o demokracji i tolerancji.
            > > Żałosne.
            > >
            > =====
            > Żałosne? Żałosne jest to, że "demokratami" usiłują być ci, którzy wynieśli wiel
            > e korzyści z okresu, który teraz z chęcią opluwają. Czasem lepszym wzorem jest
            > "dyktator" aniżeli pseudodemokratyczni guru.


            ???
    • douglasmclloyd Klase? 29.04.05, 15:14
      Dal dupy 25 lat temu i daja nadal.
      • goniacy.pielegniarz Re: Klase? Tak miał klasę. 29.04.05, 15:16
        W skali radzieckiej.
      • aaniia to prawda 29.04.05, 15:25
        pokazał klasę - zaskoczył mnie logiką i spokojem
        • douglasmclloyd Re: to prawda 29.04.05, 15:38
          aaniia napisała:

          > pokazał klasę - zaskoczył mnie logiką i spokojem

          Ciebie mogl zaskoczyc, mnie nie. Jego logika jest taka sama od dziesiecioleci.
          Byl problem trzeba bylo strzelac. Kropka.
    • wanda43 Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 15:57
      Niezaleznie od oceny tego co zrobił gen.Jaruzelski, po raz kolejny pokazal
      wczoraj klase.Panowie Rokita i Lis przy tym czlowieku wypadli nędznie.
      Brawo Panie Generale!!!
      • douglasmclloyd Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 15:58
        wanda43 napisała:

        > Niezaleznie od oceny tego co zrobił gen.Jaruzelski, po raz kolejny pokazal
        > wczoraj klase.Panowie Rokita i Lis przy tym czlowieku wypadli nędznie.
        > Brawo Panie Generale!!!

        Szkoda, ze wczesniej nie potrafil pokazac klasy tylko dawal ruskim dupy.
        • wanda43 Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 16:21
          Albo nie wiesz, albo zapomniales,ze w tamtych czasach w Polsce stacjonowały
          wojska ZSRR.Bylo ich naprawdę dużo.Tylko czekali,aby zrobić w Polsce porządek na
          swoją modlę.
          Generał swoją decyzją o wprowadzeniu stanu wojennego pokrzyzował im plany.
          • douglasmclloyd Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 16:22
            wanda43 napisała:

            > Albo nie wiesz, albo zapomniales,ze w tamtych czasach w Polsce stacjonowały
            > wojska ZSRR.Bylo ich naprawdę dużo.Tylko czekali,aby zrobić w Polsce porządek
            n
            > a
            > swoją modlę.
            > Generał swoją decyzją o wprowadzeniu stanu wojennego pokrzyzował im plany.

            Chyba cie pogielo. Jaruzelski zamiast po stronie narodu stanal po stronie
            ruskich. Zlapal Polakow za pysk i zrealizowal ich plany.
            • tdkot Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 17:41
              douglasmclloyd napisał:

              > wanda43 napisała:
              >
              > > Albo nie wiesz, albo zapomniales,ze w tamtych czasach w Polsce stacjonowa
              > ły
              > > wojska ZSRR.Bylo ich naprawdę dużo.Tylko czekali,aby zrobić w Polsce porz
              > ądek
              > n
              > > a
              > > swoją modlę.
              > > Generał swoją decyzją o wprowadzeniu stanu wojennego pokrzyzował im plany
              > .
              >
              > Chyba cie pogielo. Jaruzelski zamiast po stronie narodu stanal po stronie
              > ruskich. Zlapal Polakow za pysk i zrealizowal ich plany.

              ZA PYSK TRZEBA TRZYMAC ZAWSZE INACZEJ BEDZIE JESZCZE NEDZNIEJ
              >
          • grzegorz1948 [...] 30.04.05, 04:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kotkamonisia [...] 30.04.05, 05:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • t324911 Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 30.04.05, 05:07
              Kto ci takich bzdur naopowiadal ???.
          • x2468 Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 30.04.05, 08:52
            Twoj nick to na czesc hitlerowskiej rozglosni nadajacej do polskich zolnierzy?
            Czy w prl istnial obowiazek bycia generalem lwp? Przeciez mogl sie zajac jakas
            uczciwa praca,a nie dowodzic banda mordercow.
          • 7em Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 30.04.05, 09:12
            > Generał swoją decyzją o wprowadzeniu stanu wojennego pokrzyzował im plany.

            i własnie dlatego teraz tak ochoczo zapraszaja go do moskwy. puknij sie w ten
            zakamieniony czajnik durny garkotłuku.

            5040
        • joannabarska Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 16:24
          Niektorzy (stale ci sami bezmózgowcy) piszą tak jakby nie słuchali wczoraj
          wcale Jaruzelskiego. Bo że nie czytali tego, co pisał kilkakrotnie, co mowil
          wiele razy - juz nie wspominam. Od analfabetoww, moze i wtórnych, za wiele nie
          można wymagac.
          • douglasmclloyd Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 16:24
            joannabarska napisała:

            > Niektorzy (stale ci sami bezmózgowcy) piszą tak jakby nie słuchali wczoraj
            > wcale Jaruzelskiego. Bo że nie czytali tego, co pisał kilkakrotnie, co mowil
            > wiele razy - juz nie wspominam. Od analfabetoww, moze i wtórnych, za wiele
            nie
            > można wymagac.

            Wybacz ale wole sluchac kogos innego.
          • jack20 Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 17:25
            A kim ty jestes barska? Prowokatorka?
            Masz prawo byc fanka typa, ktorego miejsce od lat 15-tu jest w wiezieniu.
            Kazdy prawie morderca w celach smierci w USA ma swoje fanki.
            Twoj slepowron najlepszy jest w wciskaniu fanom gowien podobnych do tych:
            kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1226757&KAT=237
            Ropzszerz swoje sprasowane czerwonym propagandowym gownem zwoje mozgowe.
            Tak jak w tym wywiadzie moze wypowiadac sie albo infantylny idiota albo kuty na
            cztery lapy lobuz. Mysle, ze to drugie. Trzesie portkami teraz i trzasl zawsze.
            Nic nie widzial, nic nie slyszal tylko budowal swoj idealny szpiclowski
            swiat "zolnierskimi metodami" ruskiej bezpieki.
          • tdkot Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 17:48
            JAK BARDZO PLYTKA JEST WASZA MADROSC A TO DLATEGO ZE JESTESCIE TAK PRYMITYWNI
            JAK I GLUPCY TAK JAK I CI WASI POLITYCY
          • grzegorz1948 Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 30.04.05, 04:53
            I znow damo barowa piszesz zeby pisac.Ja w tych czasach angazowalem sie zebys
            smarkulo miala troche wolnosci a ksiazke Jaruzelskiego teraz koncze czytac i co?
            Siedz dalej Asiu przy barze i nie popisuj sie swoja glupota!
      • olo1033 Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 30.04.05, 09:00
        wanda43 napisała:

        > Niezaleznie od oceny tego co zrobił gen.Jaruzelski, po raz kolejny pokazal
        > wczoraj klase.Panowie Rokita i Lis przy tym czlowieku wypadli nędznie.
        > Brawo Panie Generale

        >>>>>>>>>>zgadzam się z tobą gen.Jaruzelski zawsze miał i ma klasę mimo upływu
        lat i ogromnej nagonki na niego ze strony oszołomów z prawicy.Lis coraz słabiej
        prowadzi 'Co z tą Polską "natomiast pan Rokita chciał rozpocząć juz kampanię
        wyborczą ale mu to nie wyszło mimo tych szyderczych i cynicznych uśmieszków.
    • q_vw Wielbicielom Jaruzelskiego... 29.04.05, 16:36
      Sorry, ale jaką klasę pokazał ? Te same bzdety od lat, tyle tylko, że w eleganckiej, nienagannej polszczyźnie, ze spokojem w głosie... Jaruzelski, oficer polityczny, szef Głównego Zarządu Politycznego LWP, szef sztabu podczas "praskiej wiosny", dowodzący LWP w czasie grudnia 1970 na Wybrzeżu, dyktator po grudniu 1981, nieudolny przywódca w latach 80... Przepraszam, ale czego mają się politycy uczyc od Jaruzelskiego ? Zdrady własnego Narodu ? Serwilizmu wobec Moskwy ? Niechęci do rozumienia realiów i historii ? On powinien milczeć, siedzieć cicho na swoich czterech literach i cieszyć się, że może spokojnie spać i czekac na śmierć w otoczeniu rodziny i w komfortowych warunkach, bo wszystko to zawdzięcza demokracji i ludziom, którym oddał włądze w rozpadającej się budzie pod nazwą PRL...
      • lauriane Re: Wielbicielom Jaruzelskiego... 29.04.05, 16:51
        q_vw napisał:

        > Sorry, ale jaką klasę pokazał ? Te same bzdety od lat, tyle tylko, że w
        eleganc
        > kiej, nienagannej polszczyźnie, ze spokojem w głosie... Jaruzelski, oficer
        poli
        > tyczny, szef Głównego Zarządu Politycznego LWP, szef sztabu podczas "praskiej
        w
        > iosny", dowodzący LWP w czasie grudnia 1970 na Wybrzeżu, dyktator po grudniu
        19
        > 81, nieudolny przywódca w latach 80... Przepraszam, ale czego mają się
        politycy
        > uczyc od Jaruzelskiego ? Zdrady własnego Narodu ? Serwilizmu wobec Moskwy ?
        Ni
        > echęci do rozumienia realiów i historii ? On powinien milczeć, siedzieć cicho
        n
        > a swoich czterech literach i cieszyć się, że może spokojnie spać i czekac na
        śm
        > ierć w otoczeniu rodziny i w komfortowych warunkach, bo wszystko to
        zawdzięcza
        > demokracji i ludziom, którym oddał włądze w rozpadającej się budzie pod nazwą
        P
        > RL...
        L. No bo to jest wlasnie klasa (czytaj wzor do nasladowania) dla pomiotu elyt
        intelektualnych szturmowek UB-PZPR......
        J.C.
        • lvlarynat W '70 i '81 też pokazał klasę, robotniczą jako cel 29.04.05, 17:50
          W miarę upływu czasu zacieraja się szczegóły, a coraz wyraźniej widać
          podobieństwa między zdeklasowanymi szlacheckimi inteligentami w służbie
          sowieckiej - Dzierżyńskim i Jaruzelskim...
      • wanda43 Re: Wielbicielom Jaruzelskiego... 29.04.05, 17:58
        Sadząc z wypowiedzi znasz tamte czasy tylko z opowiesci.Nic nie bylo takie
        proste i oczywiste.
        Dzis wielu,co wtedy siedzieli pod stołem ze strachu,przypisuje sobie zaslugi w
        obalaniu komuny i dorabia zyciorysy.Ci wlasnie najwiecej pluja jadem na Generala.
        • douglasmclloyd Re: Wielbicielom Jaruzelskiego... 29.04.05, 18:02
          wanda43 napisała:

          > Sadząc z wypowiedzi znasz tamte czasy tylko z opowiesci.Nic nie bylo takie
          > proste i oczywiste.

          A dlaczego nie bylo proste i oczywiste? Ano dlatego, ze w Polsce byla dyktatura
          Jaruzelskiego.

          > Dzis wielu,co wtedy siedzieli pod stołem ze strachu,przypisuje sobie zaslugi w
          > obalaniu komuny i dorabia zyciorysy.Ci wlasnie najwiecej pluja jadem na
          General
          > a.
          • imagistyk Historia to nie zabawa w piaskownicy 29.04.05, 19:46
            Pokolenie II Wojny Światowej nie wybierało sobie losu.Nikt nikogo nie pytał czy woli Gułag czy Oświęcim.Żarna historii przemieliły miliony ludzi by teraz "kombatanci bitew pod stołem" wydawali wyroki nie mając pojęcia o historii.
            • douglasmclloyd Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 29.04.05, 20:03
              imagistyk napisał:

              > Pokolenie II Wojny Światowej nie wybierało sobie losu.Nikt nikogo nie pytał
              czy
              > woli Gułag czy Oświęcim.Żarna historii przemieliły miliony ludzi by
              teraz "kom
              > batanci bitew pod stołem" wydawali wyroki nie mając pojęcia o historii.

              My mowimy o historii najnowszej. Jej uczestnicy nie walczyli pod stolem. Kazdy
              kto zyl w tamtych czasach ma prawo do wyrazania opinii.
              • imagistyk Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 29.04.05, 20:45
                Ale Jałta nie wzięła się z powietrza.Od 1939 żaden Polak nie miał już nic do powiedzenia w skali światowej.PRL mógł być zupełnie inny,ale to wina większości Polek i Polaków,a nie tylko Jaruzelskiego.Ciekawie napisał o tym kiedyś Kisiel.Jeżeli przyjmiemy,że koniec wieńczy dzieło,to końcem polityki Jaruzelskiego jest III RP.Nie twierdzę ,że III RP jest jego wyłączną zasługą,ale bez Jaruzelskiego i Gorbaczowa mielibyśmy inną historię,raczej krwawszą niż świetlaną.
                • douglasmclloyd Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 29.04.05, 20:50
                  imagistyk napisał:

                  > Ale Jałta nie wzięła się z powietrza.Od 1939 żaden Polak nie miał już nic do
                  po
                  > wiedzenia w skali światowej.PRL mógł być zupełnie inny

                  Oczywiscie i znalezli sie ludzie, ktorzy chcili go zmienic ale Jaruzelski i
                  jego banda wyprowadzila wojsko na ulice.

                  > ,ale to wina większości P
                  > olek i Polaków,a nie tylko Jaruzelskiego.Ciekawie napisał o tym kiedyś
                  Kisiel.J
                  > eżeli przyjmiemy,że koniec wieńczy dzieło,to końcem polityki Jaruzelskiego
                  jest
                  > III RP.Nie twierdzę ,że III RP jest jego wyłączną zasługą,ale bez
                  Jaruzelskieg
                  > o i Gorbaczowa mielibyśmy inną historię,raczej krwawszą niż świetlaną.
                • lvlarynat Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 00:53
                  imagistyk napisał:

                  > ...Jeżeli przyjmiemy,że koniec wieńczy dzieło,

                  > to końcem polityki Jaruzelskiego jest III RP. Nie twierdzę ,

                  > że III RP jest jego wyłączną zasługą...


                  Coś w tym, niestety, jest, co piszesz. Masz oko na kogoś konkretnego? Czy
                  cały "okragłostołowy" układ personalny? Bo faktycznie - sam Jaruzel by tylu
                  przekrętów i afer nie wymyslił...
                  • homosovieticus Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 01:35
                    lvlarynat napisał:

                    > imagistyk napisał:
                    >
                    > > ...Jeżeli przyjmiemy,że koniec wieńczy dzieło,
                    >
                    > > to końcem polityki Jaruzelskiego jest III RP. Nie twierdzę ,
                    >
                    > > że III RP jest jego wyłączną zasługą...
                    >
                    >
                    > Coś w tym, niestety, jest, co piszesz. Masz oko na kogoś konkretnego? Czy
                    > cały "okragłostołowy" układ personalny? Bo faktycznie - sam Jaruzel by tylu
                    > przekrętów i afer nie wymyslił...
                    Wystarczy Marynacie ,że wymyslił OS, największy przekręt z przekretów.
                    • lvlarynat Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 02:19
                      homosovieticus napisał:
                      > Wystarczy Marynacie ,że wymyslił OS, największy przekręt z przekretów.

                      Wymyślił? Przeceniasz go. Nie ten numer czapki. On w życiu niczego nie
                      wymyslił! To uosobienie beztalencia, nieudacznika, miernoty i oportunisty. On
                      nawet sam sobie nie potrafił przemówienia napisać. Co najwyżej - poparł pomysł
                      tzw "partyjnych reformatorów", którzy mieli na widoku intratne uwłaszczenie się
                      na groszu i majątku państwowym... Firmował tę machloję. To tak. Ale - moim
                      zdaniem - robił przy stole za "dostojnego słupa"...
                      • homosovieticus Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 02:37
                        Brawo Marynacie!
                        Nie poznaję Cię.Czyżby ostatnie narodowe rekolecje dokonały w Tobie tak
                        głebokich przewartosciowań?
                        Miło Mi bardzo.
                        ps"
                        To moje "wymyslił" OS miało chrakter metafory.Zagrał moim zdaniem jedynie rolę
                        zwykłego "słupa" władajacego, po raz pierwszy zresztą w historii pierwszych
                        sekretarzy PZPR-u, poprawną polszyzną.
                        • lvlarynat Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 11:13
                          Hmmm... Już mi kilka osób pisujących tu na forum wytknęło "prawicowe
                          odchylenie". Lewicujące "gołębie" - z nutą żalu. Teraz Ty (którego lokuję w
                          prawicowej opcji narodowo-klerykalnej) - z gratulacjami.
                          Aż zacząłem pytać domowników i bliskich znajomych - czy zauważyli jakąś
                          raptowną reorientację i radykalizację moich poglądów. Mówią, że raptownej -
                          nie. Ale stopniową i bardzo powolną - tak. Jednak - tu zapewne Cię zmartwię -
                          nie na metaforycznej skali "lewica" - "prawica", a w sprawach bardzo
                          konkretnych:
                          - praktykowania podstawowych norm moralnych i cnót obywatelskich składajacych
                          się na wzór osobowy porządnego człowieka;
                          - potępienia leżącej u podstaw wszelkiego totalitaryzmu skłonnosci do
                          uprzedzeń, gorszenia się cudzymi postępkami bardziej niz własnymi i nachalnej,
                          złosliwej kontroli cudzego życia;
                          - tępienia przejawów: interesownego łgania w żywe oczy, wciskania kitu
                          ideologicznego w miejsce wiedzy i rozumnych argumentów, zastępowania
                          dociekliwości stereotypowymi ogólnikami, relatywizacji dobra i prawdy,
                          ukrywania faktów (obojętne - wygodnych, czy nie) przed opinią publiczną ...
                          Homciu, nasze potyczki zaczęły się od różnicy zdań na temat tego, czy komuch i
                          wieloletni współpracownik Jaruzela (brr), przez fakt że podjął tajną współpracę
                          ze słuzbami specjalnymi (brr, brr) stał się wzorem postawy moralnej,
                          ponieważ... politycznie, czy nawet geopolitycznie... to były służby specjalne
                          strony przeciwnej. Ty (co mnie bardzo dziwiło) dowodziłeś, że nie ma stałych
                          kanonów etycznych (takich jak np. lojalność, ślubowana wierność), a moralne
                          wartościowanie ludzkich postępków zależy od sezonowej mody politycznej... Ja
                          byłem zdania odmiennego, co skłoniło Ciebie i jeszcze kilka osób do uznania
                          mnie za komuchowatego lewaka.
                          Teraz, kiedy rozgorzała kolejna edycja sporu o lustrację i dekomunizację - czy
                          szerzej - o praktyczną i mentalną sanację po 45 latach wciskania naszego
                          państwa i narodu w sowiecko-bolszewicką formę (bo, jak dowodzą coraz to nowe
                          ujawniane fakty - przez 15 lat ten garb sie sam nie naprostował) - znaleźliśmy
                          się po tej samej stronie. I jest miło, bo wspólnie flekujemy komuchów i ich
                          kolaborantów. Ale za trochę kampania wyborcza wejdzie w stadium oceniania
                          teraźniejszości, prezentacji pomysłów na przyszłość i formułowania programów
                          politycznych - i najprawdopodobniej drogi nasze się znów rozjadą... Wiem co
                          mówię...
                          Mam tylko nadzieję, ze uda sie nam uniknąć karczemnych awantur i bluzgów ad
                          personam... Ale to nie jest duża nadzieja... Raczej małe wishful thinking...
                          Ale, póki co - pozdrawiam :)
                          M.
                          • homosovieticus Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 20:18
                            lvlarynat napisał:
                            > Homciu, nasze potyczki zaczęły się od różnicy zdań na temat tego, czy komuch
                            i
                            > wieloletni współpracownik Jaruzela (brr), przez fakt że podjął tajną
                            współpracę
                            >
                            > ze słuzbami specjalnymi (brr, brr) stał się wzorem postawy moralnej,
                            > ponieważ... politycznie, czy nawet geopolitycznie... to były służby specjalne
                            > strony przeciwnej. Ty (co mnie bardzo dziwiło) dowodziłeś, że nie ma stałych
                            > kanonów etycznych (takich jak np. lojalność, ślubowana wierność), a moralne
                            > wartościowanie ludzkich postępków zależy od sezonowej mody politycznej... Ja
                            > byłem zdania odmiennego, co skłoniło Ciebie i jeszcze kilka osób do uznania
                            > mnie za komuchowatego lewaka.


                            Nie wydaję Ci sie ,że "nieco" skrzywiłeś oś wokół, której toczył się nasz spór.
                            Ty upierałeś się przy twierdzeniu ,że "zdrada jest zawsze zdradą" i zasługuje
                            na potępienie.Z kolei ja uważałem i uważam nadal,że zdrada "złego" -
                            zniewolenie komunizmem i praca na rzecz dobra - wolność od zniewolenia i
                            demokracja zasługują na szacunek i nagrodę.I dlatego, dla Ciebie, płk.Kukliński
                            to zawsze brzydki ZDRAJCA zasługujący na potępienie moralne, a dla mnie,
                            człowiek zasługujący na szacunek Polaków.
                            To tylko gwoli przypomnienia sporu o ,którym pamiętam i, który rzeczywiscie,
                            dał poczatek wzajemnym słownym wybrykom nie zawsze pierwszej ... łagodności. :)

                            > Teraz, kiedy rozgorzała kolejna edycja sporu o lustrację i dekomunizację -
                            czy
                            > szerzej - o praktyczną i mentalną sanację po 45 latach wciskania naszego
                            > państwa i narodu w sowiecko-bolszewicką formę (bo, jak dowodzą coraz to nowe
                            > ujawniane fakty - przez 15 lat ten garb sie sam nie naprostował) -
                            znaleźliśmy
                            > się po tej samej stronie. I jest miło, bo wspólnie flekujemy komuchów i ich
                            > kolaborantów.

                            Moim forumowym celem nie jest flekowanie komunistów, tylko wykazanie ,że
                            kwintesencja komunistycznego myślenia (światopogladu) tkwi w nas wszystkich
                            głeboko(ksywka). Jedni zdają sobie z tego sprawę a drudzy nie. Np.MICHNIK I
                            URBAN nie zdają sobie z tego sprawy.Nie wspomnę o ich bezmyślnych forumowych
                            fanach.

                            >Ale za trochę kampania wyborcza wejdzie w stadium oceniania
                            > teraźniejszości, prezentacji pomysłów na przyszłość i formułowania programów
                            > politycznych - i najprawdopodobniej drogi nasze się znów rozjadą... Wiem co
                            > mówię...


                            Nie jestem członkiem żadnej partii.Sympatyzuję, jak na razie, z PiS - em ze
                            wzgledu na resentymenty natury moralno-politycznej.
                            Nie sądzę ,że dam się ponieść emocjom wyborczym.Tak wiec nie kłopocz się i nie
                            zamartwiaj. :))

                            > Mam tylko nadzieję, ze uda sie nam uniknąć karczemnych awantur i bluzgów ad
                            > personam... Ale to nie jest duża nadzieja... Raczej małe wishful thinking...


                            Ta niewielka nadzieja stanie się rzeczywistością. Tak to widzę i w tym kierunku
                            powinniśmy obaj czynić starania.
                            > Ale, póki co - pozdrawiam :)
                            Również pozdrawiam.
                            ps
                            Kąpałem się dzisiaj w morzu.No może nie całkiem kąpałem.Woda miała 7-8
                            stopni.Ochłonąłem politycznie wyśmienicie.
                            > M.
                            • imagistyk Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 20:36
                              Moim zdaniem homosovieticusie spłycasz i wulgaryzujesz myśl Tischnera.Postawy Polek i Polaków w okresie PRL-u nie da się zamknąć wyzwiskami .Jeżeli masz jakiekolwiek zasady moralne związane z chrześcijaństwem to nie możesz sympatyzować z PiS-em,gdyż kartoteka Kaczorów jest bogata nie tylko w pieniądze Telegrafu i FOZZ-u.Chyba ,że wzorem Tobie Kali.Okrągły Stół na zawsze będzie związany z nazwiskami Jaruzelskiego i Wałęsy.Także powstanie III RP.Natomiast po Okrągłym Stole byliśmy świadkami rozdzierania płotna Rzeczypospolitej przez WSZYSTKICH , którzy byli w stanie to uczynić : czerwonych,czarnych,różowych i zwykłych bandytów.Dzięki bezsilności i bezradności Temidy ogromnej większości uszło to na sucho.Tobie zaś chodzi tylko i wyłącznie o to,aby Twoi ulubieńcy byli bezkarni.Ja zaś chciałbym dożyć chwili,gdy WSZYSTKIE przekręty zostaną ujawnione i ukarane.Zdaję sobie sprawę,że to niemożliwe.Ale nie widzę powodu by sympatyzować z jakimikolwiek złodziejami i oszustami.I tym między innymi różnimy się.
                              • homosovieticus Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 20:59
                                po pierwsze -ks.Tischner nie jest dla mnie autorytetem poprawnego myslenia.Do
                                większości Jego mysli, mających podtekst polityczny, a zawartych w kazaniach i
                                wydanych ksiązkach, odnoszę się bardzo krytycznie.

                                po drugie- to z czym mogę, lub nie mogę, sympatyzować na płaszczyźnie moralno-
                                politycznej rozstrzygam wyłącznie sam przy pomocy własnego rozumu i własnej
                                wiedzy.

                                po trzecie - zapewniam Cię, że nie dożyjesz chwili, w której ujawnione będą
                                wszystkie przekrety.Chyba, że masz na mysli Sąd Ostateczny, ale, o ile pamięć
                                mnie nie myli, nie znamy procedurowania tego Sądu.

                                i wreszcie po czwarte - chyba nie zrozumiałeś dokładnie mego postu.Przyczyną
                                może być brak podobnego doswiadczenia życiowego noi wiedzy na poruszany temat.
                                zabrzmiało szalenie samochwalczo, ale chyba prawdziwie.Tym też się pieknie
                                różnimy.
                                dobrej nocy życzę.
                                • imagistyk Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 21:12
                                  Dziękuję za życzenia.Doświadczenie życiowe mam wystarczająco duże,gdyż przeżyłem całą transformację na trzeżwo i świadomie.Skoro popierasz takich oszustów jak Kaczyńscy to nie sądż innych.Dla mnie dobro Polski jest ważniejsze od zasobności kieszeni tych pajacy.Oceniam ich ostro,gdyż zniszczyli(razem z Wałęsą) "Solidarność" i solidarność.Pojęcie "homosovieticus" wprowadził Tischner i siłą rzeczy nie możesz uniknąć porównań.Wiedzy na odległość nie ocenimy i nie porównamy.Mamy inne spojrzenie na III RP,ale dla mnie bliższe jest myślenie propaństwowe ,a nie propartyjne.Dlatego opowiadam się za karaniem wszystkich przestępców,a nie tylko nieswojaków.I tym się także różnimy.
                                  • homosovieticus Masz rację. n/t 30.04.05, 21:20
                                • basia.basia Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 21:28
                                  homosovieticus napisał:

                                  > po pierwsze -ks.Tischner nie jest dla mnie autorytetem poprawnego myslenia.Do
                                  > większości Jego mysli, mających podtekst polityczny, a zawartych w kazaniach i
                                  >
                                  > wydanych ksiązkach, odnoszę się bardzo krytycznie.

                                  To masz to samo co ja, cieszę się:)
                                  Nawiasem mówiąc nie wiem czy ks. Tischner wyjaśnił kiedykolwiek, że to nie
                                  on wymyślił homo sovieticusa ale go "twórczo" zastosował do opisu zachowań
                                  posolidarnościowych? Całkowicie błędnie zresztą, bo przecież i diagnoza
                                  Zinowiewa była błędna. Jak się czyta ten fragment "Między panem i plebanem",
                                  gdzie Michnik i Ksiądz roztrząsają naturę polskiego homo sovieticusa to można
                                  mieć niezły ubaw (to ostatnio moja ulubiona lektura, ciągle do niej sięgam,
                                  bo zadziwiające tam rzeczy są na temat stanu umysłu obydwu rozmawiających panów).
                                  • homosovieticus Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 30.04.05, 22:06
                                    basia.basia napisała:

                                    >
                                    > To masz to samo co ja, cieszę się:)

                                    Struchlałe najpierw. Potem szybko sprawdziłem, Chwała Bogu , mylisz się, wiec
                                    też się cieszę. :)
                                    • basia.basia Re: Historia to nie zabawa w piaskownicy 01.05.05, 01:24
                                      homosovieticus napisał:

                                      > basia.basia napisała:
                                      >
                                      > >
                                      > > To masz to samo co ja, cieszę się:)
                                      >
                                      > Struchlałe najpierw. Potem szybko sprawdziłem, Chwała Bogu , mylisz się, wiec
                                      > też się cieszę. :)

                                      :)))))))))))))))
        • q_vw wanda43 29.04.05, 22:59
          ... i tutaj sie mylisz, znam tamte czasy z autopsji... ja zyłem w tamtych "wspaniałych" czasach... raz jeszcze spytam o klasę jaruzelskiego, gdzie ona ? O czym my dyskutujemy, ponownie przypomnę, że Jaruzelski był politrukiem, szefem sztabu w czasie "praskiej wiosny", szefem wojska w grudniu 1970, dyktatorem w grudniu 1981 i w latach 80 jak równiez nieudolnym przywódcą PRL... tak łatwo dajecie się omamic gładkim słówkom szeptanym czule przez Jaruzelskiego... Normalnie można się wzruszyć jak on pieknie mówi... tyle tylko, że kłamie ! Nie brałem udziału w obalaniu komuny, byłem ciut za młody na to. Jestem historykiem i ekonomistą, mam więc taką wiedzę, która pozwala mi zarzucać jaruzelskiemu kłamstwo, pozerstwo i blagę...
          • kotkamonisia [...] 30.04.05, 04:38
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • q_vw Re: wanda43 30.04.05, 15:58
              No i widzisz kotkamonisia, jak się nie ma argumentu, to nalezy obrażać... Cokolwiek prostacki Twój wpis... Sio z forum.
    • chyba_normalny Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 29.04.05, 20:47
      Odnoszę wrażenie , ze bliższa wam dyktatura KK - tak trzymać - nie trzeba
      będzie aż tylu lat aby to zmienić
      • gucio60 Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 30.04.05, 09:02
        aaniia napisała:

        > pokazał klasę - zaskoczył mnie logiką i spokojem

        Ciebie mogl zaskoczyc, mnie nie. Jego logika jest taka sama od dziesiecioleci.
        Byl problem trzeba bylo strzelac. Kropka.


        a ja myślałem, że Jaruzelski był generałem w wojsku a nie u Jezuitów ?

        przyznał, że jest odpowiedzialny, czy to nie wystarcza ?


    • basia.basia Klasę? 30.04.05, 12:17
      www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/01/01.html
      Wczoraj w TVN24 powiedział, że nie miał pojęcia o szpiegach wokół Papieża.
      Przeczytajcie co o tym mówi Dudek.
      • douglasmclloyd Re: Klasę? 30.04.05, 15:41
        basia.basia napisała:

        > www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/01/01.html
        > Wczoraj w TVN24 powiedział, że nie miał pojęcia o szpiegach wokół Papieża.
        > Przeczytajcie co o tym mówi Dudek.

        Tak, Jaruzelski mial tylko pojecie o ruskich czolgach przy polskiej granicy.
        • t324911 Re: Klasę? 30.04.05, 21:06
          Tych czolgow tam co prawda nikt nie widzial ale na pewno byly bo general to
          przeuczciwe chlopisko . Generala to nie trzeba sluchac , jego trzeba bylo
          przezyc . Niestety wiekszosc tu piszacych tylko czyta a historii w szkolach jak
          nie uczyli tak nie ucza . Ja bym go chetnie posluchal jak by siedzial . Ale do
          tego czasu .......go cieplym ....... .
          • 7kropek Re: Klasę? 30.04.05, 22:37
            w sierpniu anno domini 81 milicja zatrzymala mezczyzne ktory bedac pod wplywem
            alkoholu czyli byl mocno narabany zaklocal cisze nocna i po prostu wsadzila go
            do wytrzezwialki a ze gosc rozrabial to wsadzili go do pierdla a potem
            "SOLIDARNOSC" chciala wprowadzic akcje strajkowa w calym kraju bo milicja
            aresztowala czlonka SOLIDARNOSCI!!!! Pamietam te czasy i kazdego lumpa co byl w
            SOLIDARNOSCI z calym szacunkiem dla tego zwiazku!
            KTO JEST BEZ GRZECHU NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEN!!!
    • coitusik jednak boi sie czerwona zaraza Boga 30.04.05, 20:39
      ktoremu wojne wypowiedziala,
    • pan.nikt JARUZELSKI, to Jaruzelski, ale Rokita????? 01.05.05, 01:40
      Jaruzelski, to Jaruzelski, był przewidywalny, ale zawziętość i chamstwo
      ROKITY, było załamujące.
      Facet traci resztki ze swojego wizerunku.
      I bardzo dobrze.
      Przecież jak Rokita, będzie premierem, to tylko popełnić sepuku.

      A swoją drogą, jak to dobrze, że stan wojenny wprowadzał Jaruzelski.
      Gdyby to robił Rokita, ze swoją zacietością i wrogością, to Polska spłynełaby
      krwią.
      Że co, że Roita by nie wprowadzał?
      Po wczorajszym programie, utwierdziłęm się w przekonaniu, że gdyby miłą
      okazję, to zrobiłby to ze swoją zaciętością.

      PIĘKNA POSTAWA POKRZYWDZONYCH Z WUJKA. Szczególnie tej dziewczyny, której
      zabili ojca.
      I wagę tego pięknego gestu przekreślił wściekły "pitbul" Rokita.




      Warto spojrzeć prawdzie w oczy.
      PO wyautowane, na własne życzenie
      • basia.basia Re: JARUZELSKI, to Jaruzelski, ale Rokita????? 01.05.05, 01:55
        pan.nikt napisał:

        >
        > Warto spojrzeć prawdzie w oczy.
        > PO wyautowane, na własne życzenie
        >
        >

        Nie zgadzam się. Rokita zrobił coś, wg mnie, nadzwyczajnego - nazwał
        rzeczy po imieniu. Zdrajca, łajdak, kłamca Jaruzelski miał szansę
        przeskoczyć samego siebie ale zrobił coś wręcz przeciwnego - obnażył
        się do reszty. Albo Ty jesteś ślepy albo ja - nie ma innej możliwości.

        Dobranoc
        • pan.nikt Re: JARUZELSKI, to Jaruzelski, ale Rokita????? 01.05.05, 02:14
          Szanowna Basiu!
          Niestety Rokita niczego nie nazwał, on zwyczajnie opluł się pianą, która szła
          mu z ust.

          Problem polega na tym, że plucie nic nie daje.
          To taka metoda malutkich dzieci i lam.


          Trzeba "na zimno" i ze spokojem rozliczyć, zarówno PRL, jak i przekręty IIIRP.
          Bez tego w tym kraju, nie ma prawa być dobrze, a nawet tylko lepiej.
          • tdkot Re: JARUZELSKI, to Jaruzelski, ale Rokita????? 01.05.05, 02:17
            pan.nikt napisał:

            > Szanowna Basiu!
            > Niestety Rokita niczego nie nazwał, on zwyczajnie opluł się pianą, która szła
            > mu z ust.
            >
            > Problem polega na tym, że plucie nic nie daje.
            > To taka metoda malutkich dzieci i lam.
            >
            >
            > Trzeba "na zimno" i ze spokojem rozliczyć, zarówno PRL, jak i przekręty IIIRP.
            > Bez tego w tym kraju, nie ma prawa być dobrze, a nawet tylko lepiej.
            >
            >
            > Rokita to kretyn i cham bez zadnej oglady to dobry kandydat na prezydenta
            wybierajcie tego putbila
      • olewin Re: JARUZELSKI, to Jaruzelski, ale Rokita????? 01.05.05, 04:07
        rozumiem że wydarzenia na Wybrzeżu i pacyfikacjia kopalni Wujek były mniej
        zacięte od urojonych "zbrodni" Rokity ??
        • pan.nikt Re: JARUZELSKI, to Jaruzelski, ale Rokita????? 01.05.05, 04:24
          cZYLI CO??
          Chcesz zwalczać sq..stwo, sq..wesyństwem, a hitlera, hitlerem??

          Umiesz czytac?

          Napisałem wyraźnie.
          Ukarać winnych zbrodni PRL i IIIRP.
          Ukarac poprzez konsekwentne rozumne działanie, a nie PIENIACTWO.

          DLA MNIE ROKITA, TO TYPOWY PIENIACZ.
          Dużo krzyczy, a jak przychodzi co do czego i trzeba madrze głosować, to już
          gorzej, albo całkiem źle.
    • olewin Re: Wczoraj Pan Jaruzelski pokazal klase 01.05.05, 04:05
      Lewica uwłaszczona na grubokreskowych przemianach dąży do "pojednania" ?? :)))
      Obecni kapitaliści - byli sekretarze KC PZPR wdrażacze gospodarki planowej,
      pierwsi i 100% beneficjenci przemian po 89 roku nagle przeżywają cudowne
      nawrócenie .. No proszę ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka