douglasmclloyd
29.04.05, 17:22
"JR – Nie jestem człowiekiem, który by dzisiaj miał jakiekolwiek pretensje do
Wojciecha Jaruzelskiego. Mnie Wojciech Jaruzelski zrobił mało krzywd. Pół
roku w więzieniu i zniszczona młodość, to jest tak naprawdę nic. Nie mam
absolutnie żadnego żalu. Myślę, że Wojciech Jaruzelski mojego przebaczenia
nie oczekuje i to nie jest żaden problem. Uważam, że dyktator stanu wojennego
i jego świta dopóki nie powiedzą słowa prawdy na ten temat, dopóki nie
przyznają elementarnej winy, dopóki Wojciech Jaruzelski na procesie gdańskim
w sprawie XII ’70 roku nie przestanie się zachowywać jak ktoś, kto napadł na
kiosk ruchu i ukradł 100 zł i odmawia przez kilka godzin odpowiedzi na każde
pytanie stawiane przez adwokatów lub ludzi zabitych w XII ’70 roku… Tak się
nie zachowuje dyktator, tak się zachowuje chuligan, który napadł na kiosk
ruchu i któremu adwokat poradził, żeby nie zeznawał, bo mu dadzą wyższy
wyrok. Uważam, że nie są to ludzie, z którymi warto dyskutować. Szczerze
mówiąc, z podziwu dla pani Agnieszki i pana Jerzego i z sympatii dla pana
redaktora przyszedłem tu dzisiaj, ale czuję się źle siedząc naprzeciw zdrajcy
ojczyzny."