Dodaj do ulubionych

prof. Paczkowskiego opinia

04.05.05, 13:40
Być może mi się przesłyszało, ale wczoraj, w jednym z programów
informacyjnych prof. Paczkowski ocenił inicjatywę LW jako próbę przygotowania
się na niekorzystne wyniki prac w IPN na jego temat.
Obserwuj wątek
    • petrokles Re: prof. Paczkowskiego opinia 04.05.05, 13:43
      Czyżby wreszcie coś zaczynało do niego docierać?
      P.
    • kataryna.kataryna Re: prof. Paczkowskiego opinia 04.05.05, 13:54
      lupus.lupus napisał:

      > Być może mi się przesłyszało, ale wczoraj, w jednym z programów
      > informacyjnych prof. Paczkowski ocenił inicjatywę LW jako próbę przygotowania
      > się na niekorzystne wyniki prac w IPN na jego temat.



      Sama tego nie słyszałam ale Iza też wczoraj to cytowała więc chyba się nie
      przesłyszałeś.
      • witek.bis Re: prof. Paczkowskiego opinia 04.05.05, 14:01
        Potwierdzam. Też to słyszałem.
    • t1s Re: prof. Paczkowskiego opinia 04.05.05, 13:55
      Przyznał się Lech i w Sierpniu, i po powstaniu listy Macierewicza.
      • witek.bis Re: prof. Paczkowskiego opinia 04.05.05, 14:00
        t1s napisał:

        > Przyznał się Lech i w Sierpniu, i po powstaniu listy Macierewicza.

        Widocznie fałszywki były na tyle dobre, że sam w nie uwierzył. Jakie to
        szczęście, że wreszcie znalazł świadków,którzy przekonali go, że jest czysty
        jak łza.
        • t1s Re: prof. Paczkowskiego opinia 04.05.05, 14:19
          witek.bis napisał:

          > t1s napisał:
          >
          > > Przyznał się Lech i w Sierpniu, i po powstaniu listy Macierewicza.
          >
          > Widocznie fałszywki były na tyle dobre, że sam w nie uwierzył. Jakie to
          > szczęście, że wreszcie znalazł świadków,którzy przekonali go, że jest czysty
          > jak łza.

          Świadków miał niezłych, lecz sąd-Jaruzelski-jeszcze lepszy.
      • kataryna.kataryna Re: prof. Paczkowskiego opinia 04.05.05, 14:00
        t1s napisał:

        > Przyznał się Lech i w Sierpniu, i po powstaniu listy Macierewicza.



        Szkoda, że wtedy w 92 posłuchał głupich doradców i wycofał swoje oświadczenie z
        PAP-u. Dudek pisze, że zrobił to po intensywnych konsultacjach z Geremkiem,
        Moczulskim i Kuroniem. Ja nie wiem jak można było wtedy Wałęsie doradzać
        wycofanie się z powiedzenia prawdy. Wałęsa wykazał się odwagą, szkoda, że dał
        sobie wmówić, że lepiej dla niego będzie wycofać swoje słowa.
        • t1s Re: prof. Paczkowskiego opinia 04.05.05, 14:12
          kataryna.kataryna napisała:

          > t1s napisał:
          >
          > > Przyznał się Lech i w Sierpniu, i po powstaniu listy Macierewicza.
          >
          >
          >
          > Szkoda, że wtedy w 92 posłuchał głupich doradców i wycofał swoje oświadczenie
          z
          >
          > PAP-u. Dudek pisze, że zrobił to po intensywnych konsultacjach z Geremkiem,
          > Moczulskim i Kuroniem. Ja nie wiem jak można było wtedy Wałęsie doradzać
          > wycofanie się z powiedzenia prawdy.

          Moczulsk też był na liście. Nedawno zapadł wyrok.
          Geremek-będąc w Paryżu nie mógł nie kontaktować się ze służbami.



          Wałęsa wykazał się odwagą, szkoda, że dał
          > sobie wmówić, że lepiej dla niego będzie wycofać swoje słowa.
          >
          >
          >
          Ciekawe czy to przypadek, że Lech głosi apele tego samego dnia, gdy Kwach
          przyznaje order prof. Chrzanowskiemu, też na liście a oczyszczonemu z zarzutów.
          • leszek.sopot do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 11:31
            Niektore osoby na ktore powolywal sie Wyszkowski, ze moga potwierdzie iz Walesa
            sie przyznal do wspolpracy juz w r. 1980 nazwaly, mowiac wprost, tego pana
            szajbusem. Mysle tu o Borusewiczu i Olku Hallu.
            Jestem ciekawy, czy wiecie co niby mialo byc w tym niewydanym komunikacie PAP w
            1992 r. Zgodnie z moja wiedza bylo tam to, co powiedzial na zjezdzie "S" w 1992
            r., m.in.: "– 20 lat temu podpisałem trzy lub cztery dokumenty mówiące, że nie
            posiadam broni, nie będę siał niepokoju i że nie powiem, co było na
            przesłuchaniach".

            Intencje Walesy wedlug mnie sa tak samo jasne jak intencje autorow listu rodzin
            ofiar z KWK Wujka. Oddaje to np. ten cytat z wywiadu w Dzienniku Polskim:
            "- Niech to wszystko wyjaśni IPN. Pomóżmy instytutowi. Chodzi przecież także o
            kwestie moralne. Skoro generał chce się spotkać z górnikami z "Wujka", niech
            oczyści jeszcze co najmniej parę spraw. Ja nie chcę odszkodowań, ale chcę
            prawdy historycznej.
            - Czyli nie może być mowy o przebaczeniu, jeśli nie ma ani żalu, ani jakiegoś
            zadośćuczynienia?
            - Dokładnie tak. Wybaczam, ale tylko pod takimi warunkami. Mogę też powiedzieć:
            od dzisiaj wybaczam, ale za wczoraj - nie. Tak, jak zrobiłem z Kwaśniewskim. Do
            przodu trzeba iść, ale stare sprawy należy dokładnie wyjaśnić."
            Link:
            www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/c01/c01.html
            Przykro czytac, jak ciagle usilujecie doszukiwac sie jedynych mozliwych
            motywacji dzialan ludzi w ich agenturalnej przeszlosci:(
            • czur-czur-ra Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 11:36
              Leszku, dlaczego przykre? Przecież to jest całkiem zabawne. Komuna już w stanie
              wojennym przekonywała, że Lech był agentem. Wtedy 39 milionów Polaków nie
              wierzyło, no bo taka teza była bez sensu. Ale, z pewnym opóźnieniem, znaleźli
              się jej amatorzy. Przykre by było, gdyby wierzyli komunie 20 lat temu, teraz to
              tylko zabawne.
              • t1s Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 11:55
                Tak, to zabawne. Zabawny też przykład Jurczka.
            • kataryna.kataryna Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 11:42
              leszek.sopot napisał:

              > Niektore osoby na ktore powolywal sie Wyszkowski, ze moga potwierdzie iz
              Walesa
              >
              > sie przyznal do wspolpracy juz w r. 1980 nazwaly, mowiac wprost, tego pana
              > szajbusem. Mysle tu o Borusewiczu i Olku Hallu.
              > Jestem ciekawy, czy wiecie co niby mialo byc w tym niewydanym komunikacie PAP
              w
              >
              > 1992 r. Zgodnie z moja wiedza bylo tam to, co powiedzial na zjezdzie "S" w
              1992
              >
              > r., m.in.: "– 20 lat temu podpisałem trzy lub cztery dokumenty mówiące, ż
              > e nie
              > posiadam broni, nie będę siał niepokoju i że nie powiem, co było na
              > przesłuchaniach".



              Leszku, a co ja Twoim zdaniem insynuuję? Na razie to Ty swoim "dement'"
              insynuujesz, że ja nie wiadomo co miałam na myśli.
              • leszek.sopot Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 11:45
                A co mialas na mysli piszac, ze szkoda iz w 92 roku nie ujawnil prawdy i
                dlaczego podwazasz intencje napisania przez niego listu?

                Wedlug mnie w 1992 roku on ujawnil prawde, tak samo jak w 1980 r. mowiac o tym,
                ze po strajku w 1970 r. byl zatrzymywany i przesluchiwany. Teraz z tego faktu,
                ze byl wowczas represjonowany robi sie z niego TW:(
                • kataryna.kataryna Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 11:52
                  leszek.sopot napisał:

                  > A co mialas na mysli piszac, ze szkoda iz w 92 roku nie ujawnil prawdy i
                  > dlaczego podwazasz intencje napisania przez niego listu?



                  Miałam na myśli wycofanie oświadczenia, napisałam chyba wyraźnie.


                  > Wedlug mnie w 1992 roku on ujawnil prawde, tak samo jak w 1980 r. mowiac o
                  tym,
                  >
                  > ze po strajku w 1970 r. byl zatrzymywany i przesluchiwany.



                  Ujawnił i ją niepotrzebnie wycofał. Można i trzeba było to przeciąć w 92.



                  Teraz z tego faktu,
                  > ze byl wowczas represjonowany robi sie z niego TW:(



                  Kto robi z niego TW?
                  • leszek.sopot Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 12:02
                    Musze wyjsc i moze porozmawiam szerzej pozniej.
                    Co do intencji wycofania oswiadczenia. Byly dwie ewentualnosci: wydac lub nie
                    wydac oswiadczenie. Atmosfera w kraju byla goraca. Zgdauje, ze wydanie
                    oswiadczenia mogloby zostac przyjete przez znaczna czesc opinii, ze jest cos na
                    rzeczy skoro Walesa sie tlumaczy - i to niezaleznie od sposobu i tresci jego
                    napisania. Nie wydanie oswiadczenia z kolei wydawac sie moze lepsze, gdyz
                    prezydent panstwa nie powinien wchodzic w polemiki z oszolomami, ktorzy i tak
                    kazde jego slowo przekreca. Dosc dobrze pamietam atmosfere jaka kreowal
                    Olszewski, Maciarewicz i Kaczynscy urzadzajac marsze pod Belweder, palenie
                    kukly prezydennta itp. Nie byl to odpowiedni czas na to by Walesa mial wydawac
                    oswiadczenie, ktore byloby zakrzyczane przez oszolomow, do ktorych wowczas z
                    pewnoscxia zaliczalem Kaczynskich.

                    Z TW robia go ci, ktorzy podwazaja szczerosc intencji Walesy i upatruja, ze
                    uprawia on gre wymierzona w lustracje by siebie ochronic. Ci, co pisza, ze
                    spotkanie list do Jaruzelskiego, to ma byc jakas druga gruba linia itp., a
                    takze ci, ktorzy jak ts1 wierza w to co napisal Wyszkowski, insynuuje
                    Cenacewicz i o. Rydzyk.

                    Pozdrawiam, na razie pa:)
                    • kataryna.kataryna Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 12:18
                      leszek.sopot napisał:

                      > Musze wyjsc i moze porozmawiam szerzej pozniej.
                      > Co do intencji wycofania oswiadczenia. Byly dwie ewentualnosci: wydac lub nie
                      > wydac oswiadczenie. Atmosfera w kraju byla goraca. Zgdauje, ze wydanie
                      > oswiadczenia mogloby zostac przyjete przez znaczna czesc opinii, ze jest cos
                      na
                      >
                      > rzeczy skoro Walesa sie tlumaczy - i to niezaleznie od sposobu i tresci jego
                      > napisania. Nie wydanie oswiadczenia z kolei wydawac sie moze lepsze, gdyz
                      > prezydent panstwa nie powinien wchodzic w polemiki z oszolomami, ktorzy i tak
                      > kazde jego slowo przekreca. Dosc dobrze pamietam atmosfere jaka kreowal
                      > Olszewski, Maciarewicz i Kaczynscy urzadzajac marsze pod Belweder, palenie
                      > kukly prezydennta itp. Nie byl to odpowiedni czas na to by Walesa mial
                      wydawac
                      > oswiadczenie, ktore byloby zakrzyczane przez oszolomow, do ktorych wowczas z
                      > pewnoscxia zaliczalem Kaczynskich.



                      Zapomniałeś, że nie rozmawiamy o powodach wydania lub niewydania oświadczenia
                      ale o powodach wycofania go gdy już zostało upublicznione. Z jakichś powodów
                      już po powiedzeniu jak było, dał się namówić na wycofanie oświadczenie.
                      Zupełnie niepotrzebnie, bo już dawno byłoby po sprawie i nie musiałby sie przed
                      nikim tłumaczyć. Wałęsa chciał dobrze, słusznie uznał, że jak pada poważne
                      oskarżenie a on wie skąd się wzięło, wypada to wytłumaczyć. Niestety, potem dał
                      się namówić mniej mądrym od siebie i wycofał swoje oświadczenie.



                      > Z TW robia go ci, ktorzy podwazaja szczerosc intencji Walesy i upatruja, ze
                      > uprawia on gre wymierzona w lustracje by siebie ochronic. Ci, co pisza, ze
                      > spotkanie list do Jaruzelskiego, to ma byc jakas druga gruba linia itp., a
                      > takze ci, ktorzy jak ts1 wierza w to co napisal Wyszkowski, insynuuje
                      > Cenacewicz i o. Rydzyk.



                      To Ty Leszku robisz z Wałęsy TW insynuując, że każdy kto krytykuje Wałęsę za
                      sposób rozgrywania tej sprawy uważa go za TW. Niepotrzebnie wmawiasz, że jakieś
                      bardzo szerokie grono osób, z Paczkowskim na czele, ma Wałęsę za TW.
                      • leszek.sopot Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 14:29
                        Nie wiem co powiedzial Paczkowski. Na jego temat sie nie wypowiem dopoki nie
                        przeczytam gdzies tego co powiedzial. Nie wiem po co mi to nazwisko przypisalas
                        skoro ja o nim nie pisalem.
                        Mysle, ze niewydanie lub wycofanie oswiadczenia to to samo.
            • t1s Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 11:51
              Jest trochę wiecej osób niż Wyszkowski, które mówią o sierpniowm przznani się
              b. prezydenta, jeszcze inne twierdzą, że nie krył on tego, że pomagał sb
              rozpoznawać głosy na taśmach.
              A intencje? Niestety są nazbyt oczywiste.
            • t1s Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 13:58
              Fragment wywiadu z Gwiazdą;

              "Jednak prawda jest taka, że Wałęsa przyznał się kilkakrotnie w naszym gronie
              do współpracy z bezpieką i to jeszcze przed rokiem 80. Pamiętam, kiedyś
              powiedział nam, że po wydarzeniach grudniowych 1970 roku, bywał zatrzymywany
              przez funkcjonariuszy SB i na ich polecenie rozpoznawał głosy, nagrane na
              taśmie magnetofonowej, jak również twarze na filmach. W ten sposób
              identyfikował kolegów, którzy brali czynny udział w tamtych wydarzeniach. Na to
              my mu mówiliśmy: jak mogłeś to robić!? A on nam odpowiadał, że władza jest
              władzą i nie może rządzić jak nie wie. Niestety, wtedy nam się zdawało, że był
              to po prostu objaw czystej głupoty i jakoś przeszliśmy nad tym do porządku
              dziennego, rozumiejąc, że nic już na to nie można poradzić"
              • leszek.sopot Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 14:26
                To "nasze grono", o ktorym mowi Gwiazda to m.in. Borusewicz, ktory osobiscie to
                grono zorganizowal i wciagal do tego ludzi. Bogdan nie potwierdza by Walesa o
                tym mowil w ten sposob, a to co Gwiazda napisal - "władza jest władzą i nie
                może rządzić jak nie wie" jest po prostu glupia insynuacja. Borusewicz mowil,
                ze Walesa sporo opowiadal o tym jak to bylo w 1970 roku i pozniej, ze wiele z
                tego skorzystali by w 1980 roku nie popelnic bledow. Borsuk daje sobie reke
                uciac, ze Walesa na pewno nie byl zadnym TW - na wszelki wypadek dodaje, ze na
                pewno w czasie gdy wciagnal go do WZZ Wybrzeza, ale jednak uwaza, ze o
                wspolpracy Walesy z SB nie ma mowy. Lechu byl po prostu przesluchiwany i
                represjonowany. Czy ty tez prof. Staniszkis bedziesz uwazal za TW bo na
                przesluchaniach nie odmowila zeznan lecz cos tym esbekom mowila?
                Popatrz tez na Gwiazde jako na kogos, ktory od lat prowadzi swoja prywatne
                wojne z Walesa. W te wojne weszli juz ze soba jesienia 1980 roku. Bylo to
                glownie powodowane walka o przywodztwo w "S". Gwiazda chwyta sie wszelkich
                sposob by zdyskredytowac swojego wroga i bedzie powtarzal za innymi wszelkie
                pomowienia.
                • t1s Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 14:36
                  leszek.sopot napisał:

                  > To "nasze grono", o ktorym mowi Gwiazda to m.in. Borusewicz, ktory osobiscie
                  to
                  >
                  > grono zorganizowal i wciagal do tego ludzi. Bogdan nie potwierdza by Walesa o
                  > tym mowil w ten sposob, a to co Gwiazda napisal - "władza jest władzą i nie
                  > może rządzić jak nie wie" jest po prostu glupia insynuacja. Borusewicz mowil,
                  > ze Walesa sporo opowiadal o tym jak to bylo w 1970 roku i pozniej, ze wiele z
                  > tego skorzystali by w 1980 roku nie popelnic bledow. Borsuk daje sobie reke
                  > uciac, ze Walesa na pewno nie byl zadnym TW - na wszelki wypadek dodaje, ze
                  na
                  > pewno w czasie gdy wciagnal go do WZZ Wybrzeza,

                  To powie nawet Wyszkowski, bo tw "bolek" zaprzestał współpracy w czerwcu 76.


                  ale jednak uwaza, ze o
                  > wspolpracy Walesy z SB nie ma mowy. Lechu byl po prostu przesluchiwany i
                  > represjonowany. Czy ty tez prof. Staniszkis bedziesz uwazal za TW bo na
                  > przesluchaniach nie odmowila zeznan lecz cos tym esbekom mowila?

                  Staniszkis zyskała status pokrzywdzonej. Chciałbym by i b. prezydentowi to się
                  udało.


                  > Popatrz tez na Gwiazde jako na kogos, ktory od lat prowadzi swoja prywatne
                  > wojne z Walesa. W te wojne weszli juz ze soba jesienia 1980 roku. Bylo to
                  > glownie powodowane walka o przywodztwo w "S". Gwiazda chwyta sie wszelkich
                  > sposob by zdyskredytowac swojego wroga i bedzie powtarzal za innymi wszelkie
                  > pomowienia.
            • andrzej105 Re: do teesa i kataryny - przestancie insynuowac 05.05.05, 14:50
              Rada Miasta Gdanska swego czasu nadała wszystkim czlonkom prezydium
              Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego honorowe obywatelstwo miasta Gdanska.
              Ostatnio okazało sie już oficjalnie że w prezydium MKS ucholem był Florian
              Wiśniewski. Radni zapowiedzieli odbieranie konfidentom honorowego
              obywatelstwa...
    • malgos22 Niestety, to jest tak. Lech do Jaruzelskiego 04.05.05, 14:13
      Proszę poufnie o konsultację tego tekstu
      List otwarty. Wersja robocza [[jeszcze nie do
      publikacji za parę godzin po poprawkach opublikujemy ]]]
      Na zlecenie najwyższych władz PRL, w których uczestniczył potem na czele
      stał Wojciech Jaruzelski wykonano zawodowo podrobienie produkowanie,
      fałszowanie materiałów i faktów historycznych.

      Produkty te miały kompromitować mnie wobec Polski i świata. , miały odebrać mi
      autorytet i możliwość sterowności i wybieralności.

      Miały niszczyć i fałszować prawdę o mnie i moich czynach, na oczach i uszach
      Polski i całego świata.

      Rozprowadzano i rozpowszechniano te i inne fałszerstwa różnymi metodami i
      sposobami tak w Kraju jak i zagranicą Myślałem, że w wolny kraju , demokracja
      to sama odkryje i udowodni , staje się jednak często inaczej na bazie tych
      podróbek jestem oskarżany , pomawiany , poddany byłem też procesowi, w moim
      przypadku poniżającej lustracji i ledwie się wybroniłem ,tak dobrze
      przygotowano fałszerstwa.

      Tak na przykład z finalizowano publiczną fałszywkę prowokację podrobionymi
      materiałami na oczach i uszach Polski i świata, którą pokazano wiele razy w
      Polskiej telewizji, w godzinach największej oglądalności i czytano w radio w
      godzinach największej słyszalności i wydrukowano i podrzucano na adresy
      prywatne i urzędowe pod Nazwą rozmowa z Bratem, rzekomo odegrana z zabranej
      taśmy mojemu bratu, który odwiedził mnie w miejscu mojego internowania.

      Tak było też z fałszywymi materiałami o rzekomej w współpracy z SB
      podrzucanymi w różne miejsca miedzy innymi pod adres Nagrody Nobla , czy
      P,.Walentynowicz , której SB podłożyło te materiały w miejscu jej
      internowania.

      Wiele jest nikczemności, tych i innych fałszerstw . Należy je wyjaśnić , czy
      honorowo publicznie przyznać, nie dla odszkodowań, czy rewanżu
      jakiegokolwiek, ale tylko dla prawdy historycznej.

      Wobec braku inicjatywy zleceniodawców i sprawców tych zdarzeni, publicznie
      wzywam decydentów tamtych czasów z Gen.Jaruzelski na czele, do przyznania,
      iż w moim przypadku miało to i wiele innych jeszcze gorszych nikczemnych
      fałszerstw i niebezpiecznych fizycznie dla mnie faktów miejsce.

      Jeśli to nie nastąpi ,będę zmuszony na innej drodze tego
      dochodzić ,zgromadziłem wystarczającą ilość dowodów wyjaśniających i
      udowadniających .
      L. Wałęsa


      ___

      To nie fałszywka, a autentyczna korespondencja wielkiego Lecha do Jaruzelskiego.
      Wiem, że trudno w to uwierzyć, nie ma jednak żadnego problemu z dowiedzeniem
      autentyczności.
      • malinka112 Re: Niestety, to jest tak. Lech do Jaruzelskiego 04.05.05, 14:18
        O kurde!. Panie Paczkowski.
      • witek.bis Re: Niestety, to jest tak. Lech do Jaruzelskiego 04.05.05, 14:19
        Jeśli z dowiedzeniem autentyczności rzeczywiście nie ma problemu, to może po
        prostu przeprowadź taki dowód. Stylistyka i "charakter pisma" faktycznie
        wskazywałyby na Lecha, ale to trochę mało.
        • malgos22 Re: Niestety, to jest tak. Lech do Jaruzelskiego 04.05.05, 14:27
          Do tego potrzebny właściwy redaktor i właściwa redakcja. Na forum nic nie da.
          A list jest prawdziwy. Były to konsultacje przed opublikowaniem oficjalnej wersji.
          • maksimum DLACZEGO LECHU MAJSTREM W STOCZNI NIE ZOSTAL? 04.05.05, 14:36
            Bo ludzie dochodza w zyciu do sporych osiagniec glowa lub brawurom.
          • leszko_b do malgos22 05.05.05, 10:30
            Małgoś22, a skąd masz ten list otwarty? Możesz wskazać źródło?
      • leszek.sopot To jakas sensacja? 05.05.05, 11:49
        Tak samo bylo z listem do Rydzyka. Pierwsza wersja listu rozni sie znacznie od
        tego co opublikowano w prasie. Teraz pewnie mamy do czynienie to samo. Walesa
        napisal tak jak potrafi - czyli do bani. Ten list musial zostac zredagowany by
        mogl zostac opublikowany w prasie bez narazenia na smiesznosc jego autora.
    • basia.basia Re: prof. Paczkowskiego opinia 05.05.05, 11:12
      Wałęsie się wydawało, że Jaruzelski na jego apel wyzna wszystkie swoje
      grzechy i przy okazji oczyści go z podejrzeń ale...

      www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/c01/c01.html
      • t1s Re: prof. Paczkowskiego opinia 05.05.05, 11:24
        basia.basia napisała:

        > Wałęsie się wydawało, że Jaruzelski na jego apel wyzna wszystkie swoje
        > grzechy i przy okazji oczyści go z podejrzeń ale...
        >
        > www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/c01/c01.html


        Jaruzelski komisję proponuje. Komisję wódki i grubej kreski. Była już taka
        chyba.
      • t1s Re: prof. Paczkowskiego opinia 05.05.05, 11:59
        Trzecia RP. Zdrajcę, który powinien siedzieć w pudle jeden prezydent bierze na
        podróże zagraniczne a drugi powierza mu pisanie historii.
    • andrzej105 Re: prof. Paczkowskiego opinia 05.05.05, 14:33
      lupus.lupus napisał:

      > Być może mi się przesłyszało, ale wczoraj, w jednym z programów
      > informacyjnych prof. Paczkowski ocenił inicjatywę LW jako próbę przygotowania
      > się na niekorzystne wyniki prac w IPN na jego temat.
      ===============
      Oczywiście że przycisnięci do muru
      różne "hejnały" , "bolki" , "nowaki" , "zapalniczki" itp bedą chcieli sie teraz
      jednać i obśliniać. Chcą wygodnie spaść na cztery łapy i tyle.
      • misio_zalogowany Akta Bolka zatrzymane 05.05.05, 14:39

        Dziennik Polski: "Sprawiedliwość według Sądu Najwyższego". Marian Jurczyk,
        jeden z przywódców "Solidarności", senator RP, prezydent Szczecina, został
        czterokrotnie uznany przez Sąd Lustracyjny za kłamcę lustracyjnego. Jednak Sąd
        Najwyższy uniewinnił go. Wyrok Sądu Najwyższego w tej sprawie musi dać bardzo
        wiele do myślenia, zwłaszcza w świetle materiałów, które poniżej przedstawiamy -
        czytamy "DzP". Wielce prawdopodobne jest, że Marian Jurczyk był nie tylko
        tajnym współpracownikiem bezpieki, ale też zwiadu WOP. Obecnie w archiwach IPN
        znajduje się ponad 1 km akt przejętych po zwiadzie WOP. Jurczykiem zajmował się
        major, potem pułkownik Rachański, wopista. Wiele wskazuje na to, że o tym
        fakcie nie wiedział nie tylko rzecznik interesu publicznego, Sąd Lustracyjny,
        ale również historycy, choć oni domyślają się, że Jurczyk mógł być ważnym
        agentem dla SB od Sierpnia'80.

        Dziennik Polski 17.03.2005 r.



        W tym samym artykule, autor - Włodzimierz Knap - pisze: W najbliższym
        numerze "Arkanów", który niedługo ma się ukazać, miały zostać wydrukowane
        raporty TW "Bolek" z Gdańska. Ich naukowe opracowanie przygotował dr Sławomir
        Cenckiewicz, historyk gdańskiego oddziału IPN. - Niestety, w momencie oddawania
        numeru do drukarni autor (Cenckiewicz) zmuszony został do zrezygnowania z
        publikacji - twierdzi prof. Andrzej Nowak, historyk z UJ. Wiemy natomiast, że
        materiały, które miały zostać wydrukowane w "Arcanach", pochodzą z teczki
        TW "Bolek" i dotyczą pierwszej połowy lat 70. Wynika z nich, że konfident
        bezpieki (TW "Bolek") obciąża swojego kolegę, szeregowego pracownika stoczni. -
        Donosy te bardzo zaszkodziły temu stoczniowcowi - mówi prof. Nowak.

        Dziennik Polski 17.03.2005 r.



        Najwyższy Czas: W krakowskim dwumiesięczniku "Arcana" dr Sławomir Cenckiewicz z
        gdańskiego IPN złożył odnalezione przez siebie i opracowane do druku raporty
        TW "Bolka" z lat 1971-1972. Miały ukazać się w marcowym numerze. Zamiast nich
        ukazała się notatka red. naczelnego, prof. Andrzeja Nowaka, że "w momencie
        oddawania numeru do drukarni autor opracowania zmuszony został do zrezygnowania
        z publikacji i wypowiedzi w tej sprawie". Cenzura, również na publikacje badań
        naukowych, powraca tylnymi drzwiami, a swoją drogą ten cały "Bolek" to musi być
        jednak jakaś ważna postać w ruchu robotniczym, skoro władze gdańskiego IPN ze
        strachu narobiły w majtki. Co na to "wierny syn Kościoła"? Najwyraźniej
        trzymany jest na krótkiej smyczy, bo jakby tylko coś nie tak, to do
        raportów "Bolka" mogłaby natychmiast "dotrzeć" sama "Gazeta Wyborcza", chociaż
        w zasadzie teczkami się "brzydzi" - pisze w felietonie w "Najwyższym Czasie"
        Stanisław Michalkiewicz nr 13/14.03.2005 r.

        We wstępie w najnowszych "Arcanach" Andrzej Nowak informuje, iż w tym numerze
        miały być wydrukowane raporty TW "Bolek" z Gdańska opracowane przez Sławomira
        Cenckiewicza z IPN. - W momencie oddawania numeru do drukarni autor opracowania
        zmuszony został do zrezygnowania z publikacji i wypowiedzi w tej sprawie. Wobec
        tego nie zostanie oddana pod osąd krytyki kolegów-badaczy wartość publikacji
        źródłowej. Czy została ona zdyskwalifikowana przez bezpośrednich zwierzchników
        autora? Czy przez innych "nieznanych sprawców"?. Nie wiemy - pisze Nowak. Wiem,
        ze wymuszony został faktyczny zakaz ogłoszenia historycznego dokumentu w
        naukowym opracowaniu - w imię racji innych niż merytoryczne - dodaje Nowak.

        Arcana nr 1/2/2005 r.
        • andrzej105 Re: Akta Bolka zatrzymane 05.05.05, 14:56
          Może po Sierpniowych Szwancparadach opublikują gdzieś te teksty z lat 1970 -
          71 .
          Cierpliwości.
    • kropekuk A czy to wazne? Walesa juz jest HISTORIA. 05.05.05, 15:00
      Wam juz nie zaszkodzi, ani nie pomoze, a po kiego zeszmacac sobie ostatniego
      Polaka, jaki wam pozostal, ktorego zna caly swiat? Czyzby Polacy to istotnie
      byla smieszna i glupia nacja "self-fuckers"?
      • maksimum WALESA-CZLOWIEK LAT 1980tych TERAZ JEST NIEMODNY 05.05.05, 15:04
        Zasluzyl sie dla kraju w latach 1980 tych,a obecna sytuacja go przerasta.
        Czy to tak trudno zrozumiec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka