czarny.jajcarz
05.05.05, 14:00
To prezes Sądu Apelacyjnego zmienił skład sędziowski II instancji, który
zajmie się procesem lustracyjnym Józefa Oleksego.
Jak napisaliśmy we wczorajszym wydaniu Życia Warszawy ze składu został
odsunięty uznawany za zwolennika lustracji sędzia Grzegorz Kapera.
Przeniesiono go do Wrocławia.
Do grona sędziów dołączył natomiast Jerzy Leder, przeciwnik lustracji i
sędzia Sławomir Czopiński, były podwładny obrońcy Oleksego mec. Wojciecha
Tomczyka, gdy ten był wiceministrem sprawiedliwości. Wcześniej skład
sędziowski wyznaczył Zbigniew Puszkarski, przewodniczący sądu lustracyjnego.
Znaleźli się w nim Zbigniew Kapiński i Grzegorz Kapera. Ponieważ brakowało
trzeciego sędziego, Puszkarski zwrócił się do Krzysztofa Karpińskiego,
prezesa SA o uzupełnienie składu. Ten nieoczekiwanie wyznaczył jednak aż
dwóch sędziów wykluczając tym samym ze składu Grzegorza Kaperę. – To jest
precedens. Niezwykle rzadko odwołuje się ze składu już wyznaczonego do niego
sędziego. Prezes powinien jedynie uzupełnić wakat – mówi nam jeden z
pracowników wymiaru sprawiedliwości. Dlaczego akurat sędziowie Leder i
Czopiński znaleźli się w składzie?
– Prezes uznał taki wybór za najlepszy – ucina rzecznik SA sędzia Barbara
Trębska. Podkreśla też, że odwołany Grzegorz Kapera orzekał już w procesie
Oleksego, gdy sąd uchylił pierwszy wyrok uznający lidera SLD za kłamcę
lustracyjnego. Nie wspomina jednak, że nie wiadomo jakie zdanie w tej sprawie
miał wtedy Kapera, bo decyzja zapadła za zamknietymi drzwiami.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=62375