Dodaj do ulubionych

Gość Forum: jak finansować polskie filmy

16.05.05, 10:40
Zapraszamy użytkowników Forum do dyskusji na temat polskiej kinematografii.
Do 20 maja na pytania będzie odpowiadał Maciej Strzembosz, prezes Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych, jeden z założycieli Obserwatorium Kultury Polskiej, scenarzysta i producent filmowy.
Obserwatorium chce przekonać posłów do poparcia nowej ustawy o polskiej kinematografii. Zgodnie z nią polskie filmy miałby finansować Instytut Sztuki Filmowej, na budżet którego złożą się m.in. stacje telewizyjne i operatorzy sieci telewizji kablowej, płacąc 1,5 proc. swoich rocznych przychodów.
Posłowie będą głosować nad projektem ustawy na najbliższym posiedzeniu Sejmu, rozpoczynającym się 17 maja.

Zapraszamy do zadawania pytań w tym wątku.
Prosimy o wpisanie tematu pytania już w temacie wypowiedzi.
Odpowiedzi będą pojawiać się również w wątku, w ciągu tygodnia.

Redakcja Portalu
Obserwuj wątek
    • klikaczek Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 11:35
      Dzień Dobry,
      Mam pytanie do pana Strzembosza: jeżeli stacje telewizyjne i operatorzy
      sieci kablowych mają być obciążeni kosztem powstawania nowych filmów,
      dlaczego podatkiem nie obłożyć bezpośrednio agencji reklamowych
      współpracujących z telewizjami?
      Myślę, że takie posunięcie spotkałoby się z dużą aprobatą widzów.

      pozdrawiam,
      Klikaczek
      • marecki997 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 11:47
        Aby nakręcić film wcale nie trzeba jakichś olbrzymich pieniędzy. Robert
        Rodriguez po ukończeniu szkoły filmowej postanowił nakręcić tani film do
        dystrybucji w latynoskich kinach - na ten cele przeznaczył całe swoje
        oszczędności, czyli 7000 dolarów. Po zakończeniu zdjęć okazało się, że budżet
        filmu nie przekroczył sześciu tysięcy, a reżyser ponad 1000 USD zaoszczędził. A
        "El Mariachi" okazał się prawdziwym hitem. Tak samo w Polsce - najtrudniejszy
        jest debiut. Konrad Niewolski zadebiutował filmem "D.I.L.", który możnaby nazwać
        offowym, gdyby nie kilku w miarę znanych aktorów. Poźniej na "Symetrię"
        pieniądze już się znalazły, a i naprawdę uzdolnieni aktorzy, jak B. Szyc i M.
        Jakus, zgodzili się zagrać. Dlatego uważam że wystarczyłyby preferencyjne
        kredyty dla twórców filmowych, o szczególnie niskiej stopie dla debiutantów
        (rząd dopłaca do odsetek).
        • marecki997 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 11:52
          Przepraszam że w "Symetrii" pominąłem Andrzeja Chyrę - to już nie tylko aktor
          dobry, ale nawet o wyrobionej marce.
          • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:33
            Zgadzam się. Andrzej Chyra jest super. Ale jeszcze kilka lat temu nic nie grał
            i żeby się utrzymać reżyserował "Wieczór z Alicją". Ilu takich aktorów czeka na
            swoją szansę? Dowiemy się jak zacznie znów powstawać więcej filmów
        • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:31
          Owszem, Rodrigues nakręcił pierwszą wersję El Mariachi za parę tysięcy dolarów.
          Ale zaraz potem zrobił profesjonalną wersję z Banderasem już za prawdziwe
          pieniądze. Problem z Niewolskim jest zaś taki, że nikt mu do tej pory nie mógł
          dać pieniędzy na film, który przebiłby się w Europie. A za rok, kto wie...? Co
          do preferencyjnych kredytów - jestem przeciw. Zaraz by się okazało, że przy
          okazji filmów, jako dekoracje, buduje się tańsze osiedla itp. Pieniądz dla
          wszystkich powinien być mniej więcej tak samo drogi. Ale za to w mądrych
          krajach istnieją ulgi podatkowe i systemy premiowania wydawania pieniędzy w
          danym kraju. Np. w kulku krajach do każdego dolara wydanego na film na terenie
          danego kraju dodaje się dodatkowego dolara dotacji z identycznym
          przeznaczeniem. Dlaczego? Bo policzono, że dochody państwa z dwóch dolarów
          wydanych na film na jego terenie przynoszą więcej niż 1 dolara. Chodzi o to,
          żeby przyciągnąć te pierwsze pieniądze do danego kraju. To temat na kolejną
          ustawę. Miejmy nadzieję - za rok.
        • Gość: stop-maniak Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 17.05.05, 21:43
          absolutnie zgadzam sie z tą opinią .Jesli damy pieniądze z puli to bedzie
          dalej "kanal" filmu p[olskiego. Takie pieniązdze latwo zmarnować, wylozone
          z czesciowo wlasnej kasy nie są tak trwonione , a sukces liczy sie
          podwójnie.
          Pozdrowienia.D.Ż
      • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:25
        Opłatami na Instytut Filmowy mają być obciążeni wyłącznie ci, którzy potem
        korzystają z eksploatacji filmów. Trudno byłoby uzasadnić, że agencje reklamowe
        ciągną korzyści właśnie z tego, więc mimo ew. sympatii widzów - jestem przeciw.
    • franzmaurer Kto, za co i dlaczego? 16.05.05, 12:15
      Witam Pana, mam parę krótkich i węzłowatych pytań i mam nadzieję że Pan na nie
      odpowie krótko i węzłowato :)

      1. Kto finansuje Obserwatorium Kultury Polskiej, jaka jest forma prawna tego
      tworu, od kiedy działa, jaki jest jego statut (?) i budżet na najbliższe dwa
      lata (chyba że działacie Państwo na zasadzie "pieniądze się zawsze znajdą...")


      2. Dlaczego staje Pan popiera Pan kolejny bandycki pomysł (Instytut Sztuki
      Filmowej) na łupienie kieszeni Kowalskiego, bo chyba sam Pan nie wierzy
      że "kablowcy" czy wydawcy nie wliczą nawet tego 1.5% do rachunku wystawianego
      Kowalskiemu.
      Ergo - nie zapłacą telewizje i kablowcy tylko szarzy ludzie którym przyjdzie
      płacić rachunki...

      3. Na jakiej podstawie skalkulowano te 1.5% ??? Ile to jest konkretnie???
      Kto wymyślił że to właśnie 1.5% "od przychodu" czyli jakaś bliżej nie określona
      kwota haraczu którą Pan i Pana kolesie zamierzacie rozdzielić między siebie bez
      wzgledu na to czy to "1.5%" to będzie 1.5% z 2 mld czy 5 mld złotych???
      Haracz w postaci "procentu od przychodu" jest raczej charakterystyczny dla
      organizacji para-mafijnych czerpiących z zyski tylko z tego że ktoś inny
      prowadzi działalność...

      Proszę o rzeczowe odpowiedzi :)
      • gosc.forum Re: Kto, za co i dlaczego? 16.05.05, 23:42
        1. Obserwatorium Kultury Polskiej finansują związki twórcze będące jego
        członkami. A pieniędzy na monitorowanie polityków nie trzeba wiele. Jeśli
        miałby Pan dość czasu, to mógłby Pan to zrobić sam - za darmo - korzystając z
        Internetu. Poruszamy się w dziedzinie tzw. public record, to są dane jawne,
        dostępne przez Internet. tzreba je tylko wyszukać, zestawić i podsumować :)
        2.Wie Pan, jak się kablowcom pozwoli, to oczywiście złupią Kowalskiego, tak jak
        go łupią od lat. Niech Pan poszuka starych kwitów za kabel i porówna sobie o
        ile wzrosły opłaty w ostatnich latach. Ręczę, że znacznie znacznie więcej niż o
        1,5%. I idę o zakład, że nie obniżono Panu opłat, gdy kablarze wywalczyli
        obniżkę VAT z 22% do 7%. Całą różnicę schowali do kieszeni. Teraz straszą
        klientów kolejną podwyżką, mimo że ustawa pozwala im wliczyć te opłaty do
        kosztów uzyskania przychodu. Zresztą opłata od gniazdka powinna wynosić -
        zależnie od regionu - od 20 do 80 groszy. A podwyżki w ostatnich latach szły w
        grube złote. Może czas, by abonenci telewizji kablowych zaczęli się organizować
        i skarżyć nieuczciwych operatorów do UOKiK? W USA to działa!
        3. Skąd 1,5%? Prosze pytać posłów - autorów ustawy. Ja np. bym te opłaty
        zróżnicował. Kablarze - 3%, TVP 3%, a niektóre inne podmioty - 1%. No ale to
        temat na osobne opowiadanie :)
        • franzmaurer Re: Kto, za co i dlaczego? 17.05.05, 01:06
          gosc.forum napisał:
          > 1. Obserwatorium Kultury Polskiej finansują związki twórcze będące jego
          > członkami. A pieniędzy na monitorowanie polityków nie trzeba wiele. Jeśli
          > miałby Pan dość czasu, to mógłby Pan to zrobić sam - za darmo - korzystając z
          > Internetu. Poruszamy się w dziedzinie tzw. public record, to są dane jawne,
          > dostępne przez Internet. tzreba je tylko wyszukać, zestawić i podsumować :)

          No fajno - mamy więc taki biały wywiad, będą laurki dla tych "dobrych" i rózgi
          dla "złych" którzy podkładają nogi Wielkim Twórcom Polskiej Kultury.
          Ok - potrafię to zrozumieć, każdemu wolno kochać a tym bardziej googlać i
          obserwować...
          W sumie pewnie to samo robi już jakiś departament w ministerstwie Złotoustego
          Waldiego i nic z tego raczej dla Kultury nie wynika.



          > 2.Wie Pan, jak się kablowcom pozwoli, to oczywiście złupią Kowalskiego, tak
          > jak go łupią od lat.
          <snip>
          > Może czas, by abonenci telewizji kablowych zaczęli się organizować i skarżyć
          > nieuczciwych operatorów do UOKiK? W USA to działa!

          A tu jesteśmy w domu, choć nie do końca się rozumiemy :)
          Otóż szanowny Panie, Kowalski może nie dać się łupić bo telewizji wcale nie
          musi oglądać i nie ma póki co takiej ustawy która by mu nakazywała finansować
          kablarza i to żeby prezes Walter miał na bułkę z masłem.
          To jest właśnie jego fundamentalne prawo - może rozporządzać swoimi pieniędzmi
          jak chce.

          Pan z Kolegami lobbuje natomiast za tym aby na mocy ustawy (a więc nie dając
          żadnego wyboru) "przyssać" się do jakiegoś źródełka funduszy.
          Inaczej mówiąc kablarz, TVP + Walter & Solorz będą musieli się niejako
          opodatkować aby Pan z kolegami miał na bułkę z masłem a przy okazji kręcił
          jakieś tam filmy.
          Mówiąc jeszcze inaczej lobbuje Pan za ustawą mającą na celu zmuszenie dużej
          grupy ludzi do rozporządzania zarobionymi pięniędzmi nie tak jak by chcieli.


          > Niech Pan poszuka starych kwitów za kabel i porówna sobie o ile wzrosły
          > opłaty w ostatnich latach.

          Powtórzę: ja tych kwitów wcale nie muszę płacić natomiast Walter z Solorzem
          będą musieli Panu i klice Pana Kolesi zapłacić haraczyk.

          > 3. Skąd 1,5%? Prosze pytać posłów - autorów ustawy. Ja np. bym te opłaty
          > zróżnicował. Kablarze - 3%, TVP 3%, a niektóre inne podmioty - 1%. No ale to
          > temat na osobne opowiadanie :)

          'A tom siem fajnej rzeczy dowiedział' :)))
          To nasi posłowie tak sami na to wpadli?? Nikt tam nie siedział na komisjach i
          nie podpowiadał?? Hmmm... to może lepiej to sprawdzić, bo już były takie
          przypadki że się posłom przecinek był przesunął w ustawie...

          A tak na poważnie - Pan wraz z kolegami chce się dobrać ustawą do cudzych
          pięniędzy - nie jest tu ważne czy są one moje, Waltera czy Solorza - są po
          prostu cudze.
          Mamy dość jasną sytuację kiedy dość mała i hermetyczna grupa vel zgraja Twórców
          vel tfurcoof pragnie podessać "swój" procent od cudzych przychodów aby mieć za
          co szwendać się po knajpach, spłacać kredyt za chałupę a przy okazji kręcić
          filmy.
          A kasa jest całkiem-całkiem bo taki TVN ma coś koło 200 milionów przychodów na
          kwartał, więc sumując same 3 główne stacje TV, dodając kablarzy i Cyfrę wyjdzie
          tak ze 3 miliardy złotych - a 1.5% od tego to jest pi razy drzwi 50 melonów do
          podziału dla "twórców".

          Czy naprawdę nie widzi Pan, że ten układ kropka w kropkę wykorzystuje ten sam
          patent jaki miały i mają grupy zbierające haracze?? Zysk grupy bierze się z
          tego że posiada argument przetargowy - chłopaki z Wołomina mieli bejsbole, a Wy
          będziecie mieli ustawę...
          Może się to Panu nie podobać ale każdy kto chce podstępem, groźbą lub przemocą
          zabrać drugiemu jego pieniądze żeby mieć na własne wydatki jest zwykłym
          bandytą - bez różnicy czy się nazywa Masa, Kiełbasa czy Zanussi.

          Tak czy siak jest to układ o 'sumie zerowej' - te 50 milionów nie spadnie z
          nieba ani się nie dodrukuje tylko zostanie wyciągnięte z cudzych portfeli -
          ergo ktoś będzie miał mniej do wydania i prędzej będzie tym kimś Kowalski niż
          Solorz - i tu kółko Szanowny Panie się zamknie: Kowalskiego będzie stać na
          bilet w mniejszym stopniu niż obecnie.
          • gosc.forum Re: Kto, za co i dlaczego? 17.05.05, 10:47
            Wie Pan, dużo oskarżeń i pasji, ale z logiką nieco na bakier. Po pierwsze jak
            opłaty dla nadawców są za duże, to się mogą zająć czymś innym, tak jak Kowalski
            może wyłączyć kabel. Nikt ich nie zmusza do zarabiania 180 mln rocznie.
            Natomiast ktoś (Krajowa Rada) dał im możliwość zarabiania tych pieniędzy bez
            żadnych warunków wstępnych. A jeśli były jakieś warunki to Krajowa Rada nigdy
            nie zmuszała do ich przestrzegania. Dla przykładu: utawodawstwo polskie i
            europejskie wymaga, żeby nadawcy nadawali 10% produkcji niezależnej, w tym
            połowę wyprodukowanej w ostatnich latach. Ani TVP, ani TVN tego nie wykonuje,
            ale nic im nie można zrobić, bo KRRiTv nie wydała (przez 11 lat!) aktów
            wykonawczych. Dlatego polskie telewizje przypominają często śmietnik z odpadami
            z innych telewizji.
            Po drugie: skok na kasę. Wie Pan najlepiej zarabia się na produkcji reklam,
            potem na produkcji seriali i programów telewizyjnych, a dopiero potem na
            produkcji filmów. Jak reżyser zrobi jeden film na dwa lata, to znaczy że dużo
            pracuje. A odcinków seriali może zrobić rocznie sto. Więc niekoniecznie o kasę
            chodzi reżyserom. Chodzi także o to, żeby pewien typ wypowiedzi (film) w ogóle
            nie zniknął z obiegu kultury. To się dziś może wydawać nieważne, ale po latach
            nagle okazuje się, że jest luka i że czegoś brakuje i że nie da się odtworzyć.
            Np. filmy dla dzieci. Mój syn nudzi się w ZOO, a dostaje entuzjastycznego szału
            na zwykłejk wsi. Bo dla niego koń, krowa i owca to egzotyczne zwięrzęta,
            których na codzień NIE OGLĄDA w filmach dla dzieci. A żyrafy, słonie i
            nosorożce - bez przerwy. Otóż ja uważam, że dla zdrowia psychicznego narodu
            jest dość ważne, żeby dzieci wzrastały w kulturze obrazkowej zgodnej z naszą
            własną tradycją i warunkami geograficznymi, w których leży nasz piękny kraj. I
            za to też ktoś musi zapłącić. Wolę, żeby zamiast Kowalskiego placił to Walter,
            który nota bene w dłuższym okresie nieźle na tym zarobi. Chodzi o to, że
            wartość stacji TV to coraz bardziej wartość tzw. biblioteki programowej. Tyle
            tylko że bibliotekę buduje się powoli, a szefowoe stacji chcą mieć zyski już
            dziś, więc bez opamiętania kupują tanie barachło za granicą.
            Po drugie układ mafijny zakłada zamkniętą grupę. A film może zrobić każdy. To
            raczej tworzona przez Krajową Radę grupa uprzywilejowanych przedsiębiorców bez
            żadnych zobowiązań jest zamkniętą grupą, która dokonała skoku na kasę, czyż nie?

            Ale nie pzresadzajmy z tymi mafijnymi określenieami. Chodzi o to że na rynku
            medialnym działają grupy sprzecznych interesów i zdaniem państwa jest a)
            mediować ich interesy; b) tak sterować przepływami pieniędzmi, by wytwarzane
            dobra służyły polskiej kulturze. I o tym jest ta ustawa. Wreszcie obalmy
            jeszcze jeden mit. To nie tylko nadawcy i kablarze będą płacić. W sumie całkiem
            sporo zapłacą też producenci, których reprezentuje moja organizacja. Bo trafi
            do nas znacznie mniej pieniędzy po odtrąceniu opłat na IFP od kiniarzy i
            dystrybutorów. Ale popieramy ustawę, bo stwarza legalny i kontrolowany
            społecznie obieg pieniędzy, który daje szansę wszystkim, a nie tylko tym,
            którzy mieli dobre układy w stacjach telewizyjnych.
            • monikaannaj Logika, co? 17.05.05, 11:44
              Natomiast ktoś (Krajowa Rada) dał im możliwość zarabiania tych pieniędzy bez
              > żadnych warunków wstępnych. A jeśli były jakieś warunki to Krajowa Rada nigdy
              > nie zmuszała do ich przestrzegania. Dla przykładu: utawodawstwo polskie i
              > europejskie wymaga, żeby nadawcy nadawali 10% produkcji niezależnej, w tym

              jak to bez warunków wstępnych skoro juz jest mowa o jakims idiotycznym warunku
              o 10% czegoś tam?

              To
              > raczej tworzona przez Krajową Radę grupa uprzywilejowanych przedsiębiorców
              bez
              > żadnych zobowiązań jest zamkniętą grupą, która dokonała skoku na kasę, czyż
              nie
              > ?

              Czyja kasę? Kogo zmusili do wyłozenia tej kasy? (BTW krajowa Rade nalezałoby
              zlikwidowac)

              Wolę, żeby zamiast Kowalskiego placił to Walter,
              > który nota bene w dłuższym okresie nieźle na tym zarobi.

              Pan walter chyba woli sam decydowac na czym ma zarobić. Pan lepiej wie na czym
              Walter będzie zarabiał?

              Chodzi o to że na rynku
              > medialnym działają grupy sprzecznych interesów i zdaniem państwa jest a)
              > mediować ich interesy; b) tak sterować przepływami pieniędzmi, by wytwarzane
              > dobra służyły polskiej kulturze.

              No własnie - to jest kwestia zasadnicza. państwo WOGÓLE nie powinno sie wtracac
              do interesów dwóch grup.
              A do sterowania to ma szmal z naszych podatków.
            • franzmaurer Re: Kto, za co i dlaczego? 17.05.05, 14:50
              gosc.forum napisał:

              gosc.forum napisała:

              > Wie Pan, dużo oskarżeń i pasji, ale z logiką nieco na bakier. Po pierwsze jak
              > opłaty dla nadawców są za duże, to się mogą zająć czymś innym, tak jak
              > Kowalski może wyłączyć kabel. Nikt ich nie zmusza do zarabiania 180 mln
              > rocznie.

              Po pierwsze nadawcy podjęli tylko i wyłącznie na swój koszt ryzyko biznesowe
              pt. "robimy tivi" albo "dostarczamy kabel". Żaden z nich nie wpadł na pomysł
              lobbowania za ustawą pt "procent od czegoś dla nas!" - owszem od lat toczą
              spory o to żeby dostać udział w abonamencie ale działa tu raczej zasada
              dotycząca fundamentalnej równości podmiotów na rynku.
              Poza tym kierują się biznesplanem w którym te 1.5% raczej nie było
              wkalkulowane, a które przekłada się u księgowego na sumę z sześcioma zerami...

              > Natomiast ktoś (Krajowa Rada) dał im możliwość zarabiania tych pieniędzy bez
              > żadnych warunków wstępnych. A jeśli były jakieś warunki to Krajowa Rada nigdy
              > nie zmuszała do ich przestrzegania.

              Hu hu hu... a tum się uśmiał...
              To będzie akurat z odrobinę innej łączki ale przypomnę Szanownemu Panu
              działalność Towarzysza Czarzastego na "niwie kultury" który w czasach swych
              gospodarskich wizyt sugestią, podstępem lub szantażem zmuszał lokalnych
              nadawców radiowych do niekorzystnego rozporządzania mieniem - inaczej mówiąc
              jak decydent w którego gestii było nawet odebranie koncesji robił co chciał...

              Wracając do łączki telewizyjnej - to też się szanowny Pan chyba zapędził z tym
              brakiem warunków wstępnych bo z tego co ja pamiętam to było ich jednak bez
              liku - kapitał ma być taki i śmaki, w tyle i tyle czasu trzeba objąć tyle i
              tyle powierzchni, reklam tyle i tyle na godzinę, pasmo chronione tu i tu,
              monitoring programu 24/7... z tego co mi wiadomo to koncesja nie jest świstkiem
              z odręcznym "pozwalamy nadawać" tylko całkiem sporą książką wymogów takich i
              siakich.
              No i jest też faktura na kwotę 9-cio czy 10-cio cyfrową jako główny warunek
              wstępny...

              Tak więc Pana pogląd o tym że "ktoś dał komuś możliwość zarabiania pieniędzy
              bez żadnych warunków wstępnych" to chyba jakieś małe nieporozumionko jest :)


              > Dlatego polskie telewizje przypominają często śmietnik z odpadami
              > z innych telewizji.
              Hmmm... czyżby ktoś taki jak Pan nie widział prawdziwego śmietnika???
              Polecam telewizje niemickie, austriackie czy włoskie :)


              > Po drugie układ mafijny zakłada zamkniętą grupę. A film może zrobić każdy.
              Hmm... no tak, każdy - dlatego młody reżyser to u nas taki koło 40-tki :))
              Co do zamkniętej grupy - to znajomy operator tułał się 10 lat po łódzkiej
              filmówce kręcąc spoty nadawane przed lokalną kroniką albo teledyski wykonawców
              drugiego sortu zanim trafił mu się kilku odcinkowy serial polsatowski.
              Tak więc znając z "piwnych opowieści" jego doświadczenia wiem że poniekąd ma
              Pan recję: film może zrobić każdy (kto ma układy).
              Ci bez układów skazani są na kreowanie świata Off który można sobie czasem
              oglądnąć na dużym ekranie puszczany z DVD.

              > To raczej tworzona przez Krajową Radę grupa uprzywilejowanych przedsiębiorców
              > bez żadnych zobowiązań jest zamkniętą grupą, która dokonała skoku na kasę,
              > czyż nie?

              Ależ ja już napisałem między wierszami że ten patent (rozdawanie koncesji) jest
              chory z natury rzeczy.
              Koncesja wydawana uznaniowo za pieniądze jeszcze przed wydaniem może stać się
              przedmiotem 'korupcyjnych propozycji' a po wydaniu ewentualność jej cofnięcia
              może być narzędziem represji w stosunku do niepokornego nadawcy...


              > Ale nie pzresadzajmy z tymi mafijnymi określenieami. Chodzi o to że na rynku
              > medialnym działają grupy sprzecznych interesów i zdaniem państwa jest a)
              > mediować ich interesy; b) tak sterować przepływami pieniędzmi, by wytwarzane
              > dobra służyły polskiej kulturze. I o tym jest ta ustawa.

              Veto :)) Czasy gospodarki nakazowo-rozdzielczej się Szanownemu Panu marzą???
              Państwo powinno siedzieć cicho - rolą państwa nie jest żadne mediowanie ani
              sterowanie przepływami kasy między prywatnymi podmiotami.

              Rolą Państwa powinna być chrona obywatela przed dresiarzem z bejsbolem który
              zapuka do drzwi z wyciągniętą łapą po złotówkę...
              Jeśli zapuka Wajda z Zanussim z łapą wyciągniętą po "złotówkę od gniazdka"
              Państwo powinno traktować ich na równi z bejsbolami...

              > Wreszcie obalmy jeszcze jeden mit. To nie tylko nadawcy i kablarze będą
              > płacić. W sumie całkiem sporo zapłacą też producenci, których reprezentuje
              > moja organizacja.

              Ale do jasnej ciasnej ani nadawcy, ani kablarze ani Pan nie ma maszynki do
              drukowania pieniędzy którymi zapłacicie...

              > Ale popieramy ustawę, bo stwarza legalny i kontrolowany społecznie obieg
              > pieniędzy, który daje szansę wszystkim, a nie tylko tym, którzy mieli dobre
              > układy w stacjach telewizyjnych.

              A to ciekawe jest - to znaczy że dotychczas było niezbyt legalnie i
              kontrolowanie :))?
              No tak - o tym że NIK na folwarku Złotoustego Waldiego bez przerwy coś
              znajdował to słyszałem, że Rywinek z Kwiatkowskim jakąś kasę mógł prać paląc za
              sobą dekoracje to też słyszałem - jakby Pan jakiś grzybek do barszczu mógł
              dorzucić to ja chętnie posłucham :)


              > Więc niekoniecznie o kasę chodzi reżyserom. Chodzi także o to, żeby pewien
              > typ wypowiedzi (film) w ogóle nie zniknął z obiegu kultury. To się dziś może
              > wydawać nieważne, ale po latach nagle okazuje się, że jest luka i że czegoś
              > brakuje i że nie da się odtworzyć.

              A tu się zgodzę - jest wiele rzeczy które trzeba i warto ocalić lub odtworzyć.
              Tyle że Panowie wybrali metodę "weźmiemy wasze dutki i nakręcimy wam fajne
              filmy". Nie jest Panu łyso że to tak ciut za prosto?

              Może zamiast lobbowaniem za ustawą nakładającą kolejny podatek pośredni (pal
              sześć na kogo czy Waltera czy Kowalskiego) lobbować za:
              - zniesienem Vatów na bilety i fuji-tasiemkę.
              - obcięciem podatków każdemu komu zechce się wyłożyć jakiś grosz na
              inwestowanie lub sponsorowanie kręcenia filmideł.

              Może warto już teraz szukać bogatych wujków-wizjonerów którzy pomogą nie
              w 'skoku na kasę' ale w skoku w nowe media? Może jesteśmy teraz na progu
              rewolucji technologicznej która umożliwi swoistą dywergencję w ewolucji kina -
              tak jak Pan napisał - pozostaną wielkie kinematografie czyli anglosaska,
              indyjska i chińska a reszta skazana będzie na rozwijanie się bocznym torem
              czyli przez DVD, video-on-demand, pay-per-view.

              Może już teraz tu się trzeba osadzić zamiast próbować kręcić za wymuszone
              pieniądze po to żeby potem próbować konkurować z hamerykańskimi blockbusterami??

              Może trzeba po prostu trochę wizji i spojrzenia w kalendarz - mamy taką
              techologię która za 5 lat umożliwi każdemu oglądanie rodzimych filmów w
              domowych pieleszach tak jak by to było w kinie. Za te 5 lat DVD zastąpione
              będzie pewnie już nowym standardem który niczym nie będzie się różnił od dobrej
              tasiemki a twórca będzi mógł niejako zdalnie kontrolować obieg swojego dzieła?

              Może pora myśleć już dziś o nowym podejściu do kina jako medium kultury??
        • Gość: Xionc Re: Kto, za co i dlaczego? IP: 213.77.7.* 17.05.05, 16:50
          Niestety, opowiada Pan znane od lat socjalistyczne brednie
          "Wie Pan, jak się kablowcom pozwoli, to oczywiście złupią Kowalskiego, tak jak
          go łupią od lat"

          Wie Pan, jak płaciłem przez 5 lat za kabel nie czułem się łupiony. W zamian
          dostawałem co najmniej 5-10 kanałów telewizyjnych. Za to płacenie pod koniec
          kwietnia podatku na utrzymanie "tej hydry nienasyconej" (to z Kazika
          Staszewskiego) przywoływało dyskomfort codziennego oddawania kilkudziesięciu
          groszy do kilku złotych bandziorom w dresach pod akademikiem na Kickiego.

          Idąc dalej chciałem zauważyć, że przeznaczenie pobieranego przez państwo
          podatku i dresiarzy haraczu jest złupionemu nieznane...
        • jaceq Re: Kto, za co i dlaczego? 19.05.05, 19:47

          Maciej Strzembosz napisał:

          > 1. Obserwatorium Kultury Polskiej finansują związki twórcze będące jego
          > członkami.

          No i fajnie. Czyli, że w rzeczy gruncie Obserwatorium Kultury Polskiej
          finansują tejże kultury enduserzy, jako że to ich łupią związki tzw. twórcze.
          Przynajmniej teraz wiadomo m.in. dlaczego płyty są takie drogie, albo czemu np.
          taki przysłowiowy fryzjer musi oddać związkom tzw. twórczym jedną swoją dniówkę
          miesięcznie, jeżeli w pracy zechce posłuchać sobie radia.

          > 2.Wie Pan, jak się kablowcom pozwoli, to oczywiście złupią Kowalskiego, tak
          > jak go łupią od lat. Niech Pan poszuka starych kwitów za kabel i porówna
          > sobie o ile wzrosły opłaty w ostatnich latach. Ręczę, że znacznie znacznie
          > więcej niż o 1,5%. I idę o zakład, że nie obniżono Panu opłat, gdy kablarze
          > wywalczyli obniżkę VAT z 22% do 7%. Całą różnicę schowali do kieszeni.
          > Teraz straszą klientów kolejną podwyżką, mimo że ustawa pozwala im wliczyć
          > te opłaty do kosztów uzyskania przychodu. Zresztą opłata od gniazdka powinna
          > wynosić - zależnie od regionu - od 20 do 80 groszy. A podwyżki w ostatnich
          > latach szły w grube złote.

          Tu ma Pan oczywiście rację. Ale wśród wielu przyczyn takiego stanu rzeczy wcale
          nie na spodzie jest paskudny zwyczaj koncesjonowania tego typu działalności.
          Jeden z kanałów kablówki, jaką mam zaszczyt dostawać do mieszkania zajmują
          takie ogłoszenia parafialne operatora, a wśród nich najzwyklejsze płatne
          ogłoszenia (które - wg mętnych tłumaczeń operatora pozwalają na wystawianie
          niższych r-ków za usługę). Mógłbym np. wziąć kamerę do ręki, przejść się tu i
          tam i spróbować potem puścić to na tym kanale. Ale nie; operator ma licencję na
          kablowanie, ale już nie na nadawanie (nawet po kablu, w ograniczonym zasięgu),
          a to by było już "nadawanie".
          A kto stoi za lobby koncesjonującym? Ano stoją m.in. i te nieszczęsne związki
          twórcze, jak korporacje mężnie nadstawiające tyłka, by ktoś z "zewnątrz" nie
          uszczknął im tego kieliszeczka chleba powszedniego.
          "Jak się kablowcom pozwoli" - powiedzmy, że ja im nie pozwalam i co mi z tego?
          Przecież Obserwatorium Kultury Polskiej w najlepszym przypadku powie, że
          łupienie abonentów to nie jego biznes, skoro wyższe wpływy kablarzy oznaczają,
          że można ich lepiej wydoić na "zw. twórcze", bo "jest z kogo".

          > Może czas, by abonenci telewizji kablowych zaczęli się organizować i skarżyć
          > nieuczciwych operatorów do UOKiK? W USA to działa!

          W USA działa wiele innych rzeczy, np. autobusy przyjeżdżają punktualnie. Ja tu
          nie widzę żadnego problemu, żeby to Obserwatorium Kultury Polskiej skarżyło
          nieuczciwych operatorów do UOKiK. Z całą pewnością jest mu to zrobić łatwiej,
          niż abonentom zacząć się organizować. Albo jeszcze lepiej: żeby wylobbowało
          warunki dla powstawania konkurencji, bym miał nieco więcej do wyboru, niż
          jednego operatora i dokładnie tego samego operatora pod inną nazwą.

          Z samej tylko tej "obserwacji", prowadzonej za moje zresztą pieniądze, nie
          widzę absolutnie żadnej, najmniejszej nawet dla mnie korzyści. A Państwo
          proponujecie utworzenie kolejnego złodzieja moich pieniędzy (przy okazji
          pożywią się, rzecz jasna, inni, kolejni złodzieje). Uprzejmie dziękuję. Kina
          się beze mnie obejdą. Co zechcę, jeżeli oczywiście zechcę, obejrzę sobie na
          tzw. diviksach, bez sponsorowania hord urzędników po różnych zaiksach.

          Kłaniam się.

          _____________________________
          "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
          • gosc.forum Re: Kto, za co i dlaczego? 20.05.05, 01:01
            1. Akurat z cenami płyt OKP ma niewiele wspólnego.:) Zapewniem, że Związek
            Kompozytorów Polskich nie ustala cen płyt. Stowarzyszenia te utrzymują się ze
            składek członków - jak najbardziej dobrowolnych; kto nie chce po prostu nie
            należy i tyle.
            Rozumiem, że irytują Pana tantiemy. A dlaczego efekty cudzej pracy miałyby być
            dostępne za darmo?
            2. Myślę sobie właśnie o powołaniu Stowarzyszenia Osób Pokrzywdzonych Przez
            Operatorów Kablowych (SOPPOK). Jest Pan chętny? :)) OKP kablarzy do UOKiK nie
            zaskarży, bo to mogą zrobić tylko użytkownicy, a nie obserwatorzy społeczni.
            Ale nie trzeba bardzo wielkiej i kosztownej organizacji, by zaskarżyć
            monopolistów. Od roku jesteśmy w w Unii, to nam daje pewne instrumenty do ręki.
            Tylko trzeba nie bać się z nich skorzystać.
            3. Kablarze chyba nie mają koncesji, o ile pamiętam - oni się tylko rejestrują.
            A u podstaw podwyżki cen leży następująca praktyka: duża sieć wykupuje rynek,
            bądź wchodzi w układ duopolu ze swym rzekomym konkurentem (np. w Krakowie). Gdy
            są pewni, że nie będzie konkurencji - podnoszą ceny pod pretekstem zmiany
            pakietu. W normalnych krajach to jest KARALNE.
            4. Ciągle nie mogę pojąć w jaki sposób dziłalność OKP jest finansowana z
            Pańskiej kieszeni. Mógłby mi Pan to przybliżyć? Byłem pewien, że jest to
            finansowane z moejej kieszeni, ale może Pan uważa, że mamy wspólną kieszeń. :))
    • Gość: sdh Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 16.05.05, 12:57
      trzeba kupować bilety do kina
      • marecki997 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 13:21
        No tak, ale pomysłodawcom ustawy chodzi o to, żeby znaleźć środki na produkcję
        takich filmów, których nikt nie chce oglądać. Przecież film
        filozoficzno-refleksyjny a'la Zanussi jest dziełem artystycznym, a na takie
        dzieło też trzeba poszukać środków. Jak za mało osób kupi bilety, to trzeba
        puszukać w kieszeni podatnika.
        • Gość: sdh Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 16.05.05, 15:39
          można też ewentualnie podwyższyć akcyzę na sprowadzane samochody np. o 5%. Powinno starczyć.
          • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:49
            Akcyzy na samochody nie potrzebujemy. Wystarczy ułamek z zysków stacji
            koemrcyjnych. Zrozumcie, że stacje komercyjne wcale nie działają na wolnym
            rynku - dostały(skandalicznie tanio!) koncesję i teraz Krajowa Rada chroni je
            przed konkurencją. Dlatego np. TVN zarobił w zeszłym roku 190 mln zł przy
            obrotach PONIŻEJ 600 mln. No to chyba Państwo Polskie, które te koncesje daje
            ma prawo zażądać, by część zysków poszła na cele przez te Państwo uważane za
            ważne. Nota bene państwo, które oddaje koncesje za darmo, to państwo albo
            frajerów, albo złodziei.
            • franzmaurer Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 01:50
              gosc.forum napisała:

              > Zrozumcie, że stacje komercyjne wcale nie działają na wolnym
              > rynku - dostały (skandalicznie tanio!)

              A tu to mnie Pan Szanowny ubawił do łez :))

              > No to chyba Państwo Polskie, które te koncesje daje ma prawo zażądać, by
              > część zysków poszła na cele przez te Państwo uważane za ważne.

              A to też jest fajne - pewnie że najlepiej zgarnąć kapuchę za eter i mieć
              jeszcze prawo _zażądać_ aby jeszcze trochę kasy poszło na _ważne cele_
              obojętnie jakie by nie były...
              A już najfajniej by było żeby "żądać" mógł każdy "ważny urzędnik" który niczym
              alfa i omega wiedziałby które cele są "ważne"...

              > Nota bene państwo, które oddaje koncesje za darmo, to państwo albo frajerów,
              > albo złodziei.
              Szanowny Panie - państwo które przy byle okazji posługuje się koncesjami jest
              bandyckim pseudopaństwem niczym nie różniącym się od afrykańskich bantustanów.
              Tyle że afrykańscy kacykowie mogą łatwiej lokować zarobioną w ten spoób kasę w
              Zurichu niż to ma miejsce u nas - mimo wszystko transparentność w III RP jest
              większa niż tam i od czasu do czasu przy różnych okazjach wychodzą na jaw
              różne 'wziatki' czy nieprawidłowości w przetargach.

              Koncesja to nie jest jakaś wyimaginowana opłata - to są konkretne pieniądze
              które ktoś komu się chce ruszyć tyłek żeby coś zrobić musi zapłacić za
              uznaniową w wielu przypadkach decyzję paru urzędników. Przedsiębiorca który
              musi zapłacić pseudopaństwu za koncesję przerzuca to oczywiście na ostatecznego
              konsumenta danego dobra czy produktu - ergo: koncesja udzielana przez państwo
              jest tak naprawdę podatkiem nakładanym na obywateli.


              Panie Szanowny - niech Pan sobie tylko wyobrazi co by to tylko było gdyby TVN
              nie musiał płacić frycowego naszemu pseudopaństwu... prezes Walter miałby
              więcej do wydania i może nawet wysłałby ekipę do skręcenia paru odcinków "Kasi
              i Tomka" na Bahamy zamiast do Ikei...

              Na szczęście rządzący nami frajerzy jeszcze nie wpadli na to żeby koncesjonować
              wypiek razowca na zakwasie, choć wszystko przed nami...
            • tad9 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 16:20
              gosc.forum napisała:

              > Akcyzy na samochody nie potrzebujemy. Wystarczy ułamek z zysków stacji
              > koemrcyjnych. Zrozumcie, że stacje komercyjne wcale nie działają na wolnym
              > rynku - dostały(skandalicznie tanio!) koncesję i teraz Krajowa Rada chroni je
              > przed konkurencją.

              Z tego wynikać może, że pomysł z radą udzielającą koncesji nie był najlepszy,
              ale w żaden sposób nie wynika, że pomysł z haraczem jest dobry.
            • Gość: Ania Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 20:13
              Skandalicznie tanio koncesję - a według Pana ile to jest skanadalicznie tanio,
              bo tak sie składa, że według mnie koncesje są koszmarnie drogie i na dodatek
              nikt nie ma pewności, czy sznowna KRRiT raczy je przedłuzac, tak jak to było w
              przypadku paru stacji radiowych.
              Po drugie, to niestety myli się Pan twierdząc, że KRRiT broni stacje komercyjne
              pzed konkurencją, niestety jest odwrotnie, to TVP jest chroniona i jej
              umożliwia się sprzedawanie reklam po cenach dumpingowych co w piękny sposób
              wykańcza rynek.
              Skoro wie Pan ile zarobił TVN, to dlaczego nie powie Pan ile zarobiło TVP.
              Poza tym TVN inwestuje w produkcję filmowa, przykład kinowy hit "Nigdy w życiu".
              Życzę TVN dalszych sukcesów
              • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 22:36
                W Wielkiej Brytanii koncesje sprzedaje się na aukcji. Kto uważa, że w Polsce
                koncesje są drogie, niech poszpera w Internecie ile to kosztuje na wyspach
                brytyjskich. A poza tym droga pani Aniu, osobiście bardzo lubię Ilonę
                Łepkowską, uwielbiam Danusię Stenkę i bardzo się cieszę, że tyle osób poszło
                na "Nigdy w życiu". Ale czy ten film naprawdę uważa Pani za najlepszy w zeszłym
                sezonie? I czy sądzi Pani, że będą o nim kiedyś uczyć na uniwersytetach jak
                o "Ziemi obiocanej"? Albo że będziemy sie z niego śmiali tak długo jak
                z "Seksmisji"? Dziś nikt nie zrobiłby ani "seksmisji" ani nawet "Va bank" - bo
                za drogie.
                KRRiTv broni TVP... Hmmm. Właśnie spędziłem pół dnia na posiedzeniu Komisji
                Kultury w Senacie i Danuta Waniek wylewała kubły pomyj na TVP. Więc nie do
                końca wiem, jak to jest z tą obroną... Może to taki zimny wychów - jak
                w "Strasznym dziaduniu"? :))
                • orales73 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 18.05.05, 14:07
                  Ale czy ten film naprawdę uważa Pani za najlepszy w zeszłym
                  > sezonie? I czy sądzi Pani, że będą o nim kiedyś uczyć na uniwersytetach jak
                  > o "Ziemi obiocanej"? Albo że będziemy sie z niego śmiali tak długo jak
                  > z "Seksmisji"? Dziś nikt nie zrobiłby ani "seksmisji" ani nawet "Va bank" - bo
                  > za drogie.

                  ale Vinci zrobili, i co ? Zły film ?
              • Gość: gralla Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.05, 20:35
                Owszem, TVN inwestuje w gówna, które przynoszą jej zyski, ale nie w kulturę i
                sztukę. Stanowczo trzeba podnieść cenę za koncesję!
            • gobi03 TVN czy Polsat nic od Pańśtwa Polskego nie mają 17.05.05, 22:52
              te nieszczęsne koncesje to po prostu przyznanie prawa do życia. Jak dużo może
              sobie państwo żądać za eter? To, że firma płaci podatki, to i tak wystarczająco
              duże obciążenie. Może by jeszcze zażądać od nich opłat za korzystanie z kolorów
              (1zł za czerwoną pikselominutę i 1,50zł za zieloną ;-) i wycenić słowa, które
              można w ich programach usłyszeć? Za każe "tak" niech płacą 1000zł, a za każde
              "nie" 2000zł. Potem się wyceni inne słowa...
              Nałożymy też na nich podatek na odśnieżanie i na dożywianie dzieci - są przecież
              bogaci!
              • Gość: Baobab Re: TVN czy Polsat nic od Pańśtwa Polskego nie ma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.05, 20:33
                Jacy wy jestescie biedni! Może na bułkę chcecie, albo na przegląd waszych
                wypasionych jaguarów i mercedesów!
                • gobi03 Re: TVN czy Polsat nic od Pańśtwa Polskego nie ma 19.05.05, 21:12
                  Myślisz, że jak mam dwa auta, to trzeba mi jedno zabrać? To ma być przepis na
                  sprawiedliwość? Nie potrzeba podatków: CIT, PIT, VAT, grunt, przepisów
                  sanitarnych i prawa pracy - sprawiedliwość i tak zrealizuje się przez rozbój?
                  • rpq Re: TVN czy Polsat nic od Pańśtwa Polskego nie ma 19.05.05, 21:21
                    > Myślisz, że jak mam dwa auta, to trzeba mi jedno zabrać?

                    Nie. Jak zarabiasz 300.000.000 to w imię solidarności i odpowiedzialności, a
                    także w ramach swoistej kary, za robienie ludziom z mózgów breji, powinno się
                    Cię obciążyć 3.000.000 zł kosztów ( pomniejszających Twój podatek) za które
                    wyprodukuje się odtrutkę na to, czym tych ludzi trujesz.
                    • gobi03 Re: TVN czy Polsat nic od Pańśtwa Polskego nie ma 19.05.05, 22:43
                      Tylko jeden procent?! Dzięki!! Łaskawco! Te wszystkie obciążenia są teraz
                      kilkadziesiąt razy większe!!!
                      Chyba, że za chwilę powiesz "Jak masz 299 mln, to można ci zabrać jeszcze z 10
                      mln." I jeszcze raz to samo. I jeszcze raz! Aż do dna!!! Niech zdycha
                      kapitalista, po co się szarpał, organizował, inwestował - niech ma za swoje.
                      Otóż podatki są już i są już dotacje dla kinematografii, tylko że te gęby
                      nienażarte chciałyby więcej, a p0sły postanowiły zrobić "prezencik" następnym
                      rządom. Jeszcze niejeden objaw szczodrości z nie swojej kieszeni zobaczysz, anim
                      odejdą.
        • tad9 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 19:55
          marecki997 napisał:

          > No tak, ale pomysłodawcom ustawy chodzi o to, żeby znaleźć środki na produkcję
          > takich filmów, których nikt nie chce oglądać. Przecież film
          > filozoficzno-refleksyjny a'la Zanussi jest dziełem artystycznym, a na takie
          > dzieło też trzeba poszukać środków. Jak za mało osób kupi bilety, to trzeba
          > puszukać w kieszeni podatnika.

          Niech więc Zanussi pisze eseje filozoficzne, zamiast sięgać do cudzej kieszeni.
          • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 20:03
            > Niech więc Zanussi pisze eseje filozoficzne, zamiast sięgać do cudzej
            kieszeni.

            Słuchaj w przeliczeniu na 1 użytkownika kablówki wychodzi ok. 1 zł miesięcznie.
            To chyba nie jest tak dużo, jeżeli w efekcie mamy mieć więcej dobrego kina.
            • marecki997 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 20:10
              A kto ma decydować o tym jakie kino jest dobre? Dla jednego dobry jest film
              filozoficzny, dla drugiego - dramat rodzinny, jeszcze inny uważa, że naprawdę
              dobre są tylko ekranizacje lektur szkolnych. Czy jakaś bliżej nieokreślona
              komisja ma osądzać co jest dobrym tematem, a co złym?
              • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 20:12
                Oczywiście, że nie. Nie każdy film musi być udany. Zakładam jednak, że jeżeli
                znajdą się pieniądze, to znajdą się i ludzie którzy je sensownie wykorzytają.
              • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 20:28
                Ja nie sądzę, aby taka komisja rozumowała w taki sposób, jak to przedstwaiłeś.
                Dobre są tylko komedie romantyczne, albo tylko kryminały z wątkiem erotycznym.
                Podkreślam słowo "wydaje mi się" bo jestem tylko odbiorcą kina.
                Widzę że dzisiaj młody, dobrze się zapowiadający reżyser kręci reklamówki, bo
                nie ma kasy na swoje filmy. Starszym jest łatwiej, ale również nie zupełnie.
                Myślę, że rozsądnie rozdysponowane środki, pozwoliłyby kręcić więcej filmów w
                ogóle, a tych dobrych przy okazji. No, tym razem chyba jaśniej :)
              • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:53
                Ciekawy problem, ale odpowiedź prosta - jak zawsze decyduje rynek, albo quasi
                rynek. Instytut nie da całej kasy - resztę trzeba gdzieś zebrać, więc albo ktoś
                jeszcze w ten film uwierzy, albo film nie powstanie. A jaki film jest dobry?
                Hegel mówił, że sowa wzlatuje o zmierzchu, czyli że jesteśmy mądrzy, gdy wiemy
                jak się potoczył dzień. Przed powstaniem filmu też nikt nie wie, jaki ten film
                będzie. Ale wiadomo, że jeśli powstanie dostatecznie dużo filmów, to będą wśród
                nich także filmy świetne i że jakoś razem na siebie zarobią.
                • gobi03 podobno Indie mają najwięcej filmów 17.05.05, 23:01
                  to proszę teraz podać z pięć tytułów arcydzieł z Indii :-D Może jakiś Titanic,
                  Sprawa Kramerów albo Colombo?
                  Kręcą kilometry taśmy i to musi się im przekładać na wartości uniwersalne,
                  prawda? Nieprawda.
            • kawitator Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 20:58
              Słuchaj w przeliczeniu na 1 użytkownika kablówki wychodzi ok. 1 zł miesięcznie.
              To chyba nie jest tak dużo, jeżeli w efekcie mamy mieć więcej dobrego kina.
              A kto powiedział że będziemy miec z tego jakieś kino ???
              Na przykład ja chce stworzyc prawdziwie nowatorskie rozwiazania sztuki offowej
              w połaczeniu z drum drum i hop dziś dziś nikogo to nie interesuje bowiem bzdury
              są to oczywiste. Ale tworzę związek twórczy i nakłaniam sejm aby opodatkował
              ludzi np uzytkowników kablówek po 20 groszy miesiecznie Przecież to nie jest
              dużo. Mając te pieniądze siagane z moca całego aparatu państwowego w dalszym
              ciagu robię pierdoły których nikt nie chce oglądac i słuchac. Kino niech sie
              finasuje z biletów , ze sprzedaży DVD palaktów i czaego tam chce jeszcze. Wara
              pseudo twórco chcącym realizowac swoje pierdoły od pieniędzy przeznaczonych na
              szkoły, szpiltale i emerytury. Niech nie zwiedzie was ten bełkot Chcą nałozyc
              nowy podatek za który urząd będzie urzędował i rozdziełał po uważaniu pieniadze
              podatników. pieszczoszki socjalizmu chcą dalej zyc na koszt innych pseudo
              artystycznym bełkotem pokrywając swoje beztalencie i impotencje twórczą i
              ogólną


              • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 21:11
                > A kto powiedział że będziemy miec z tego jakieś kino ???

                Twórcy pomysłu.

                >Ale tworzę związek twórczy i nakłaniam sejm aby opodatkował
                > ludzi np uzytkowników kablówek po 20 groszy miesiecznie

                Wykładam złoto przeciw wieprzom, że Ci się to nie udaje :)

                >Kino niech sie
                > finasuje z biletów , ze sprzedaży DVD palaktów i czaego tam chce jeszcze.

                Kino, które wielu z nas interesuje, nie utrzyma się z biletów. Trudno więc
                liczyć na sponsorów. Co najwyżej mecenasów.
                Natomiast podzielam Twoje obawy odnośnie zasad rozdzielania pieniędzy :(
              • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:59
                Istnieje tylko kilka samowystarczalnych rynków filmowych: USA, Chiny, Indie,
                może Rosja i Japonia. Cała reszta narodowych kinematografii, aby istnieć jako
                przemysł musi być dotowana i wspierana. Dlaczego? Bo granica
                samowystarczalności rynku okreslana jest na 100 mln widzów żyjących w jednym
                kraju i mówiących jednym językiem. Czyli dopóki nie będziemy się szybciej
                rozmnażać, bądź nie nauczymy polskiego kilku narodów - żeby przetrwać jako
                kinematografia musimy ją wspomagać. Paradoks polega na tym, że te filmy POTEM
                na siebie zarobią (choć nie wszystkie i nie wszystkie równie szybko). Ale żeby
                było potem, to najpierw musi być przedtem - czyli produkcja.
              • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 00:00
                Istnieje tylko kilka samowystarczalnych rynków filmowych: USA, Chiny, Indie,
                może Rosja i Japonia. Cała reszta narodowych kinematografii, aby istnieć jako
                przemysł musi być dotowana i wspierana. Dlaczego? Bo granica
                samowystarczalności rynku okreslana jest na 100 mln widzów żyjących w jednym
                kraju i mówiących jednym językiem. Czyli dopóki nie będziemy się szybciej
                rozmnażać, bądź nie nauczymy polskiego kilku narodów - żeby przetrwać jako
                kinematografia musimy ją wspomagać. Paradoks polega na tym, że te filmy POTEM
                na siebie zarobią (choć nie wszystkie i nie wszystkie równie szybko). Ale żeby
                było potem, to najpierw musi być przedtem - czyli produkcja.

                A co do pieszczoszków socjalizmu... Ja osobiście pzrez pierwszą połowę
                dorosłego życia zajmowałem się głównie obalaniem komuny i nikt mnie za PRL-u
                specjalnie nie pieścił. Na szczęście zresztą.
          • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:50
            Filmy Zanussiego zarobiły na świecie dużo więcej niż jakikolwiek eseista
            świata. Więc niech lepiej robi filmy
        • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:46
          Dochody z kina, to w obecnym świecie bonus. Prawdziwe pieniądze leżą w
          telewizji, kablu i DVD. Zapewniam Pana, że gdyby został Pan właścicielem praw
          do filmów Krzysztofa Zanussiego (tych udanych i nieudanych) - nie musiałby Pan
          do końca życia pracować. Rzecz w tym, że do tej pory te prawa zawłaszczały
          stacje telewizyjne - pośrednik między twórcą a widzem. Tymczasem postęp polega
          na eliminowaniu pośrednika. Zapewniam Pana, że gdyby Krzysztof Zanussi był
          właścicielem własnych filmów, to umiałby się z nimi lepiej obejść niż
          pośrednicy.
          • Gość: Lecho Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.ofek.com.pl 18.05.05, 14:43
            Krzysztof Zanussi właścicielem filmów?? Czy zrobił je za swoje pieniądze?
            • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 09:50
              Większość zrobił za pieniądze zarobionych na poprzednich jego filmach. Czy to
              są jego pieniądze? Mnie się zdaje, że przynajmniej część - tak, prawo mówi, że
              nie.
          • jaceq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 20:10

            gosc.forum napisała:

            > Rzecz w tym, że do tej pory te prawa zawłaszczały
            > stacje telewizyjne - pośrednik między twórcą a widzem.

            Nie tylko. Także i te związki tzw. twórcze. Z mojego punktu widzenia pośrednik
            zupełnie zbędny. Niech sobie istnieją, ale niech sobie je utrzymują w nich
            zrzeszeni ze swoich nadwyżek dochodowych, a nie ja (poprzez cenę płyty, biletu,
            książki, kabla itp.)

            > Tymczasem postęp polega na eliminowaniu pośrednika.

            Pełna zgoda. Dlatego też proponuję uznać ustawowo te wszystkie zaiksy, spatify,
            zpavy i inne szajki - za organizacje przestępcze.
            _____________________________
            "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
            • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 20.05.05, 01:05
              Ciekawe czym się Pan zajmuje i jakby Pan zareagował, gdyby instytucję, która
              wypłaca Panu pensję za pracę ktoś uznał za org. przestępczą przeznaczoną do
              likwidacji. Otóż organizacje zbiorowego zarządu prawami autorskimi są formą
              obrony artysty przed okradaniem go przez pośredników, którzy handlują jego
              dorobkiem. A to że w cenie biletu, płyty czy kasety jest opłąta dla autora, to
              chyba noramlne, prawda? Byłoby raczej dziwne, gdyby jedynym pobierającym
              wynagrodenie był producent kawałka plastiku...
      • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:42
        Jasne, ale żeby kupić bilet, trzeba najpierw mieć na co
    • muszek0 kto będzie dzielił i rządził?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! 16.05.05, 17:49
      załóżmy, że ja, muszek0, napiszę bardzo fajny scenariusz do bardzo
      wartościowego filmu, no...powiedzmy o przyszłym księdzu, który się waha czy
      poślubić mężczyznę czy kobietę. takie tam rozsterki emocjonalne, problem
      duchowości, poszukiwanie sensu egzystencji i tak dalej. czyli film ARTYSTYCZNY.
      rezyserem będzie mój kolega, dżwiękowcem będzie mój kolega, po prostu cała
      ekipa filmowa to będą moi koledzy. Acha, i jeszcze mała uwaga. akcja będzie się
      działa w paru miejscach, na Seszelach, na Krecie i na Ibizie, bo tam nasz
      bohater będzie jeździł w poszukiwaniu wartości nieprzemijalnych. nie ukrywam,
      że budżet może byc dość duży. czy mamy jakieś szanse otrzymać kasę?
      • gosc.forum Re: kto będzie dzielił i rządził?!?!?!?!?!?!?!?!? 17.05.05, 00:03
        Drogi Muszku,
        jak napiszesz bardzo fajny scenariusz, to masz szansę, ale musisz się
        pośpieszyć, bo ja też napisałem bardzo fajny scenariusz o księdzu i może nawet
        zostanie sfilmowany jeszcze PRZED wejściem w życie ustawy. Więc - jak to
        mawiano w PRL - pisarze do piór!
    • Gość: ell Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.05, 19:29
      A może by tak po prostu pokłonić się w kierunku sponsorów i zagwarantować im
      procent od dochodu???I kręcić filmy dla ludzi a nie dla samych siebie lub aby
      schlebić krytykom. NIe proponuję niczego w stylu "Psy 3...55", ale naprawdę
      dobre i inteligentne filmy na podstawie hmm logicznego i nie nawiedzonego
      scenariusza. Dobry film naprawdę sam się broni a pomaga mu zdecydowanie dobra
      reklama i dystrybucja- to o kinach , a telewizja może by tak część dochodu z
      reklam...?? W końcu publiczna i z misją!!!
      • cptniamo Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 20:25
        Gość portalu: ell napisał(a):

        > I kręcić filmy dla ludzi a nie dla samych siebie lub aby
        > schlebić krytykom. NIe proponuję niczego w stylu "Psy 3...55", ale naprawdę
        > dobre i inteligentne filmy na podstawie hmm logicznego i nie nawiedzonego
        > scenariusza.

        Czyli scenariusz ma mieć certyfikat "arcydzieło, 100% gwarancji"? ciekawe...

        > a telewizja może by tak część dochodu z
        > reklam...?? W końcu publiczna i z misją!!!

        z misją? raczej z emisją (a może z Pasją, którą w przypadku telewizji
        publicznej jest Mel Gibson).
      • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 00:08
        Sponsorzy, to ci którzy dają kasę bezinteresownie. Ci którzy biorą procent to
        inwestorzy. Inwestorzy zaś lubią inwestować na pewniaka. Więc nie poprą zbyt
        ryzykownych projektów. Np. trudno byłoby znaleźć inwestora na film o złomiarzu,
        któremu urywają jaja ("Edi"), o niedorozwiniętym malarzu chorym na gruźlicę
        ("Nikifor"), o kompleksach inteligenta-onanisty ("Dzień świra"), o weselu na
        wsi, gdzie każdego zarżną za parę złotcyh ("Wesele") - a to przecież najlepsze
        polskie filmy z ostatnich lat. Każdy z nich zarobi mnóstwo pieniędzy - ale nie
        w kinie, bo było za mało kopii, brakowało promocji, bilety były za drogie itp.
        Natomiast telewizje będą te filmy pokazywać przez najbliższe 20 lat i na pewno
        na tym nie stracą.
        • Gość: mariusz Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 15:08
          > trudno byłoby znaleźć inwestora na film o złomiarzu,
          > któremu urywają jaja ("Edi"), o niedorozwiniętym malarzu chorym na gruźlicę
          > ("Nikifor"), o kompleksach inteligenta-onanisty ("Dzień świra"), o weselu na
          > wsi, gdzie każdego zarżną za parę złotcyh ("Wesele")

          No i co by się stało jakby tych filmów nie było?

          > a to przecież najlepsze
          > polskie filmy z ostatnich lat. Każdy z nich zarobi mnóstwo pieniędzy

          To nie filmy zarobią, bo filmowi nie są potrzebne pieniądze, to ludzie zarobią.
          Ci ludzie chcą moich pieniędzy, żeby robić filmy, co im da utrzymanie. Znaczy -
          szukają inwestora. Niech idą do banku po kredyt.
        • Gość: Xionc Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: 213.77.7.* 17.05.05, 17:01
          "...to przecież najlepsze polskie filmy z ostatnich lat..."

          Chyba pan żartuje. Poza "Edim" pozostałe wymienione przez pana filmy to zwykłe
          pseudoartystyczne gnioty, które odniosły sukces komercyjny i towarzyski.

          Proszę pana, dobre kino robić trzeba najpierw umieć. I czuć.
          • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 17:07
            Powiedz mi proszę, jakie były najlepsze polskie filmy ubiegłego roku Twoim
            zdaniem ?
            • Gość: Xionc Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: 213.77.7.* 17.05.05, 17:08
              Pręgi - jedyny dobry film polski od czasu Ediego.
              Reszta to kupa.
              • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 17:11
                Pręgi. Produkcja i pełna opieka nad filmem K. Zanusii. Uczestnik tej mafi :P
                • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 17:13
                  >Uczestnik tej mafi :P
                  NA którą ni złotówki nie damy sobie wyrwać.
                • Gość: Xionc Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: 213.77.7.* 17.05.05, 17:23
                  No, ale wyłożył swoje pieniądze.
                  Tego nie mogę mu zabronić. Ba nawet trzeba to pochwalić.

                  A wyciąganie łapek po cudze zawsze powinno być ganione.
            • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 22:16
              Wesele i Nikifor. Ponadto śmiałem się na Vinci.
          • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 22:15
            De gustibus itd. Pozdrawiam
    • tad9 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 19:53
      redakcja napisała:

      >Zgodnie z nią polskie filmy miałby finansować Instytut Sztuki Filmowej
      > , na budżet którego złożą się m.in. stacje telewizyjne i operatorzy sieci
      >telewizji kablowej, płacąc 1,5 proc. swoich rocznych przychodów.

      Nie stacje i operatorzy, ale klienci stacji, na których zostaną przerzucone
      koszty tego haraczu. Filmowcom popierającym projekt wcale się nie dziwię. Jest
      to świetny sposób zapewnienia sobie łatwej kasy cudzym kosztem i to w
      otoczce "misji".Ja domagam się rocznej dotacji w wysokości 60 tys (niewiele)
      złotych z budżetu państwa. W zamian zobowiązuję się pisać rocznie 2 powieści
      poruszające ważne problemy społeczno-kulturowo-polityczne. Za jakość nie ręczę
      (ale czy filmowcy ręczą?)
      • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 00:11
        Jak Pan sądzi, że bycie filmowcem to łatwa kasa, to proponuję, żeby zam,iast
        powieści zaczął Pan pisać scenariusze
        • monikaannaj Nie ma obowiązku bycia filmowcem - kiepska kasa? 17.05.05, 10:22
          To wziąc się za sprzatanie ulic.
          Napisał pan cos o pisaniu powieści. No ciekawe, kiedy ktoś wpadnie na pomysł,
          zeby księgarnie zrzucały sie na swietnych polskich powieściopisarzy. Te obecne
          nakłady sa przecież smieszne!
          • gosc.forum Re: Nie ma obowiązku bycia filmowcem - kiepska ka 17.05.05, 22:19
            Mam dla Pani smutną wiadomość - książki w Polsce już są dotowane.
        • tad9 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 16:26
          gosc.forum napisała:

          > Jak Pan sądzi, że bycie filmowcem to łatwa kasa, to proponuję, żeby zam,iast
          > powieści zaczął Pan pisać scenariusze

          Nie wiem czy jest to "łatwa kasa" i - szczerze mówiąc - mało mnie to obchodzi
          (o ile kasa - mała czy duża - nie jest wyciągana z mojej kieszeni).
          • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 22:24
            Naprawdę filmowcy nie sięgają do Państwa kieszeni. Przeciwnie - nie chcą by
            filmy finansowano z podatków zwykłych ludzi (tak jak to ma miejsce w tej
            chwili). Filmy mają finansować ci, którzy na nich zarabiają - nadawcy,
            operatorzy kablowi, dystrybutorzy i kiniarze. Nikt nie każe Walterom prowadzić
            biznesu telewizyjnego. jeśli uważają, że to się nie opłaca mogą zająć się czymś
            innym. Rzecz w ty, że to się opłaca i to bardzo. A najbardziej się opłaca
            dostać cudze filmy za darmo lub pół darmo. To dlatego TVN ostro lobbował, żeby
            przejąć archiwa TVP. Wtedy filmy powstałe z podatków społeczeństwa za PRL-u
            zaczęłyby nareszcie pracować na fortunę Wejchertów i Walterów. To jest ten
            najsprawiedliwszy model?!
            • Gość: diodak Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.ericsson.net 18.05.05, 09:38
              Prosze Pana, Rzad nasz wspanialy nie chce wyciagac pieniazkow od zwyklych
              kierowcow. Dlaczego ci zli posiadacze stacji benzynowych kazda podwyzke akcyzy
              doliczaja do ceny paliwa jaka placi Kowalski? Dlaczego nie ujma sobie z zyskow?
              Pan dazy do powstania kolejnego tworu (Insytytut, Komisja, czy moze Komorka
              POP) ktorej waaadza bedzie siedziec okrakiem na skrzyni z duza forsa i
              rozdzielac te forse " po uwazaniu " artystom. Jak ktos ma swietny pomysl na
              dobry film to sobie jakos musi poradzic sam. Niech pojdzie do TV, do uznanego
              artysty czy nawet do banku i niech sobie zdobedzie srodki sam, a nie z
              rozdzielnika. Nikt nie powiedzial ze pierwszy film to musi byc "Titanic" czy
              nawet "Seksmisja". Mozna nakrecic jakas mala produkcje, sprzedac sie, znalezc
              inwestora, wyrobic nazwisko. Powoli dojsc do sukcesu. Hollywood tez powstalo na
              podatku od kablowek? W koncu mamy ( a przynajmniej glosowalismy za nim )
              kapitalizm. A ten polega na konkurencji a nie na doplatach, rozdzielnikach itd.
              • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 01:09
                Ech, gdyby Pan znał regulacje związkowe w Hollywood, to by Pan nie chciał
                wprowadzenia ich systemu do produkcji filmów i seriali w Polsce (oczywiście
                jeśli jest Pan stronnikiem prywatnej inicjatywy:)
                Na marginesie - pieniądze będzie dzielił minister z PO lub PiS i przez niego
                mianowany dyrektor.
                • Gość: Diodak Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.ericsson.net 20.05.05, 14:15
                  No coz, po wielu Panskich odpowiedziach widze ze nie dojdziemy do porozumienia.
                  Nie odpowiada Pan na konkretne pytania, tylko sprytnie je omija. Hollywood nie
                  jest finansowane przez rzad USA, tak czy nie? To, ze powiedzmy operatorzy w H.
                  maja zwiazek i nie daja sobie pluc w kasze, nie oznacza, ze jakas wytwornia
                  filmowa nie pada, a inna powstaje, badz jest kupowana, jak kazde inne
                  przedsiebiorstwo i dziala na zasadach rynkowych. Inna sprawa: sam Pan
                  stwierdzil, ze w TVP nie rzadzi juz LSD, tylko bardziej "koszerni" towarzysze.
                  Bardzo dobrze. Tylko dlaczego ma powstac kolejny twor, z administracja,
                  ministrem, dyrektorem i personelem ktory bedzie rozdzielal forse z haraczu "po
                  uwazaniu"? Nie mozna tego robic w ramach juz istniejacych instytucji? Przeciez
                  Pan wie chyba, ze administracja nie tworzy wartosci dodanej, forsa
                  jaka "zreketuje" Panski Instytut, zostanie okrojona o pare milionow na fure dla
                  dyrektora, futro dla jego kochanki i cala mase niepotrzebnych z punktu widzenia
                  okradanego podatnika rzeczy. Nie mozna zreformowac ministerstwa kultury, tak by
                  ono dbalo o produkcje filmow w PL? Nie mozna zmusic TVP do tego by zapisy o
                  roli TVP przestaly byc puste? W koncu TVP jako instytucja publiczna ma dbac o
                  to by w PL powstawaly polskie filmy o poziomie ciut ponad dnem....
                  Prosze podarowac sobie argumenty o tym, ze nowy Instytut bedzie cacy, bo
                  minister i dyrektor beda z PO/PISss i beda cacy... Nie beda cacy, wladza
                  korumpuje. Zreszta, prosze mi powiedziec na jakiej podstawie sadzi Pan, ze
                  bycie ministrem/dyrektorem z PO/PIS gwarantuje, ze pieniadze z nowej daniny
                  trafia do debiutantow, czy artystow ktorzy maja cos do powiedzenia, a nie do
                  kieszeni dobrych zanjomych ministra/dyrektora? Chyba kazdy z nas widzi w jaki
                  sposob rosna rozne urzedy w PL i do czego prowadzi ten przerost administracji.
                  Czy jak sie Panu mieszkanie zabrudzi, a sciana w lazience grzybem zarosnie, to
                  Pan kupi nowe, czy wyremontuje stare? Nie lepiej poprawic to co juz jest,
                  poprawic prace ministersta i TVP?
            • jaceq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 20:15

              gosc.forum napisała:
              > Naprawdę filmowcy nie sięgają do Państwa kieszeni. Przeciwnie - nie chcą by
              > filmy finansowano z podatków zwykłych ludzi ...

              Dobrymi chęciami, to jest wybrukowane moje podwórko. I to grubą warstwą.
              _____________________________
              "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
              • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 20.05.05, 01:05
                Przykro mi, że mieszka Pan w piekle.
    • Gość: klip Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.dolsat.pl 16.05.05, 21:09
      Dlaczego "filmowcy" chca zyc na przymusowy koszt innych ?
      • tad9 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 16.05.05, 23:09
        Gość portalu: klip napisał(a):

        > Dlaczego "filmowcy" chca zyc na przymusowy koszt innych ?

        Z przyzwyczajenia? PRL ich sponsorowała (z kieszeni podatników) - łatwo
        przywyknąć.
        • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 00:14
          Dlaczego nadawcy telewizyjni i kablarze chcą żyć na koszt filmowców? TVN
          twierdzi (w papierach giełdowych), że na każdej emisji musi zarobić co najmniej
          trzykrotnie. Policzcie sobie ile było emisji mojego serialu "Kasia i Tomek", a
          potem pomnóżcie 100 tys zł (przykładowy koszt odcinka) razy trzy. Może jednak
          warto, by z niewielkiej części tych zarobionych pieniędzy powstał w Poslce
          jakiś film?
          • monikaannaj Faktycznie, może warto. 17.05.05, 10:27
            Nie wynika z tego jednak w zaden sposób ze TVN MUSI partycypowac w powstawaniu
            tego filmu.
            Można za to przeciez namawiac TVN na udział w kazdym filmowym przedsięwzięciu.

            PS Kolejny pomysł. Dlaczego kazda galeria, każdy wydawca reprodukcji czy
            albumów o sztuce nie powinien się zrzucic , aby wysmienici polscy malarze mogli
            tworzyc kolejne oszłamiajace dzieła?
            • gosc.forum Re: Faktycznie, może warto. 17.05.05, 10:54
              Żeby zrobić przeciętny profesjonalny film trzeba ok. 2 mln Euro. Książki poisze
              się taniej, obrazy maluje także bez takich nakładów. Trzeba się pogodzić z
              faktem, że jest taka sfera kultury narodowej - film - która jest równocześnie
              drogim przemysłem wymagającym wsparcia przy uruchomieniu. ALe jeśli ta
              lokomotywa już ruszy, to przynosi zyski nieporównywalne z wszystkimi innymi
              dziedzinami kultury. To warto wspierać! Inaczej inni by nie wspierali. A w
              Europie wspierają wszyscy i to dużo mocniej niż my w proponowanej ustawie. Czy
              to znaczy, że wszystkie europejskie kraje mają tak silne lobby filmowców, że
              wbrew interesom państwa im ulegają? Czy może jest odwrotnie - wspierają
              przemysł filmowy bo to opłacalne, a tylko w Polsce lobby kablowo-nadawcze od
              lat utrąca tę ustawę?! Spory o nią toczą się już 15 lat...
              • Gość: monikaannaj Re: Faktycznie, może warto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 11:10
                No, ja tam sie z tym godzić nie mam zamiaru, na partie popierające ten pomysł
                głosowac nie będę. W socjalistycznej Europie robi się wiele głupich rzeczy (np.
                ogranicza ilośc godzin pracy w tygodniu - jak ostatnio) więc to nie jest zaden
                argument.

                Oglądałam ostatnio Killerów 2 i ciągle mam w pamięci dialog:
                - Ale ja juz dałem pieniądze na polskie filmy!
                - No tak, ale tak się nieszczęsliwie złożyło, że to były same kaszany.
                - A jaką mam gwarancję ze ten to nie będzie kaszan?

                No własnie - kto rozliczy decydentów i jaka odpowiedzalnośc poniosa jesli za
                rok, dwa, trzy - ciągle żaden z polskich filmów nie bedzie sie nadawał nazaden
                międzynarodowy festiwal, a do kina nikt nie zechce pójść?
                • gosc.forum Re: Faktycznie, może warto. 17.05.05, 22:28
                  Wedle powyższej zasady nie należy też łożyć na naukę, bo nie ma żanych
                  gwarancji, że jakiś Jasio bądź Stasio wymyśli coś pożytecznego na czym da się
                  zarobić, bądź przynajmniej dostanie Nobla. Życie społeczne przypomina -
                  zwłaszcza w sferach rozwoju ducha - masowe ciągnienie losów na loterii. Każdy
                  człowiek jest takim losem - jeśli damy szansę wszystkim, to nieliczni z nich
                  sprawią, że opłaci sie cały wysiłek. A którzy? Nigdy nie wiadomo. Na szczęście,
                  zresztą. Dzięki temu np. edukacja trafia pod strzechy.
                  • gobi03 Re: Faktycznie, może warto. 17.05.05, 23:19
                    Bynajmniej - nie przypomina. Ogromna większość badań jest prowadzona na
                    zamówienie i finansowana przez prywatnych inwestorów. Tylko badania podstawowe
                    muszą być finansowane ze wspólnej kasy, a często jest to kasa wielu krajów
                    równocześnie.
                    .
                    Wyciąganie pieniędzy na kolejny - dwudziesty albo setny podatek , to nie jest
                    dawanie szansy "każdemu" tylko odbieranie szansy każdemu. Niech Pan powoła
                    spółkę akcyjną albo fundację na rzecz twórczości filmowej i tam sobie zbierajcie
                    pieniądze i inwestujcie i dorabiajcie się fortuny! Ja widzę tylko, że ktoś ma
                    wielką ochotę na bardzo drogą zabawę za społeczne pieniądze :-(
                    .
                    Edukacja trafia pod strzechy dlatego, że konkretni rodzice chcą zapewnić
                    przyszłość swoim dzieciom: kupują podręczniki (po 100 zł rocznie), płacą za
                    testy i inne kserowane pomoce, płacą za wynajęcie basenu dla szkoły, za
                    dodatkowe lekcje angielskiego albo tańca towarzyskiego, kupują swoim dzieciom
                    komputery z dostępem do Internetu i fundują wycieczki dydaktyczne. Nauczyciele
                    jeżdżą na te wycieczki i zamiast swoich 7 lekcji spędzają z dziećmi 24 godziny
                    na dobę, choć nikt im za to nie płaci. Edukacja to nie jest żaden cholerny
                    prezent od ministra edukacji!
                    • gosc.forum Re: Faktycznie, może warto. 18.05.05, 08:53
                      Kultura to też nie jest prezent! Zresztą.... Idę o zakład, że jak już powstanie
                      Instytut, to w kolejce po jego pieniądze najwięcej miejsc zajmą nadawcy
                      komercyjni. Bo nazywając problem po imieniu - im Instytut nie podoba się nie
                      dlatego, że będą tam pieniądze, ale dlatego, że dostęp do nich będą mieli inni
                      i że będzie można robić filmy Z OMINIĘCIEM TELEWIZJI.
                      A co do nauki, to Pańska polemika trafia kulą w płot. W rozwiniętych krajach
                      ci którzy łożą na rozwój nauki dostają rozmaite ulgi i wsparcie od państwa, a
                      potem mimo państwowego współfinansowania - patenty. Dlaczego? Bo mądre państwo
                      wie, że we współczesnej gospodarce podstawowym przedmiotem obrotu są
                      występujące w różnej postaci prawa autorskie. I im więcej tych praw w rękach
                      obywateli tego państwa, tym jest ono bogatsze. Otóż w wypadku filmu prawa
                      autorskie w rękach stacji telewizyjnych to niepewna inwestycja. Stacje
                      telewizyjne łatwo kupić (sam Walter zapowiada sprzedaż), a wraz z nimi
                      bibliotekę programową czyli prawa autorskie. Jeśli zaś prawa rozproszone są po
                      setkach małych przedsiębiorstw - to szansa wrogiego przejęcia całości spada do
                      zera. To dlatego mała i drobna przedsiębiorczość jest kluczem do stabilnego
                      rozwoju gospodarczego. W kulturze też!
                  • monikaannaj A odpowiedź na pytanie? 18.05.05, 09:43
                    Kto i jak rozliczy decydentów za powstanie kolejnych kaszanów?

                    Jezeli chodzi o nauke - to spuścmy zasłone miłosierdzia. Pieniadze w tym kraju
                    sa marnotrawione w sposób koszmarny i efektów nie ma praktycznie żadnych.

                    Edukacja trafia po strzechy dzieki temu, ze ludzie chcą by tam trafiała. I sa w
                    stanie dac na to swoje pieniądze. Filmy powstaja dlatego, ze ludzie lubia je
                    oglądac i płaca spora kasę za bilet , albo abonament kablówki.
                    Jezlei chodzi o filmy, których ludzie nie chca oglądac, ale twórcy czują
                    nieodparta potrzebe ich stworzenia - to niech sobie sami szukają na nie szmalu.
                    • gosc.forum Re: A odpowiedź na pytanie? 19.05.05, 01:14
                      Część problemu polega na tym, że pieniądze za filmy, które ludzie chcą oglądać
                      nie trafiają do twórców tylko do nadawców i operatorów kablówek Taki mamy
                      system, niestety. A jeśli chodzi o rozliczenie decydentó, to są dwa sposoby:
                      wybory i sądy (jeśli są przekręty).
                      Na marginesie - strasznie Panią boli te 90 mln zł na CAŁĄ kinematografię. I
                      broni Pani tylko nadawców komercyjnych i kablarzy. Tymczasem POLSAT zapłaci ok
                      10 mln, TVN - 9, Kablówki - 18 mln. A resztę czyli większość: TVP,
                      dystrybutorzy i kiniarze (z tego połowę de facto - my, producenci, bo
                      dystrybutorzy i kiniarze zapłąacą nam mniej pieniędzy).
                    • gosc.forum Re: A odpowiedź na pytanie? 19.05.05, 01:14
                      Część problemu polega na tym, że pieniądze za filmy, które ludzie chcą oglądać
                      nie trafiają do twórców tylko do nadawców i operatorów kablówek Taki mamy
                      system, niestety. A jeśli chodzi o rozliczenie decydentó, to są dwa sposoby:
                      wybory i sądy (jeśli są przekręty).
                      Na marginesie - strasznie Panią boli te 90 mln zł na CAŁĄ kinematografię. I
                      broni Pani tylko nadawców komercyjnych i kablarzy. Tymczasem POLSAT zapłaci ok
                      10 mln, TVN - 9, Kablówki - 18 mln. A resztę czyli większość: TVP,
                      dystrybutorzy i kiniarze (z tego połowę de facto - my, producenci, bo
                      dystrybutorzy i kiniarze zapłąacą nam mniej pieniędzy).
                      • gobi03 Re: A odpowiedź na pytanie? 19.05.05, 23:11
                        Skoro okradacie Polsat na dziesięć milionów, to znaczy, że Polsat będzie musiał
                        ograniczyć swoje produkcje albo zdobyć jeszcze więcej reklam, żeby tą kwotę
                        jakoś odbić. Tak, czy inaczej ucierpi telewidz, a wyście się nachapali. TVP już
                        ma dotacje, ma abonament i ma reklamy, a wszystko to bardzo mętne i jakby
                        utajnione. Wychodzi na to, że część zdobytej kasy macie zwyczajnie z moich
                        podatków. Znów!
                        • gosc.forum Re: A odpowiedź na pytanie? 20.05.05, 01:29
                          Paradoks polega na tym, że ani Polsat, ani TVN finansowo na tym nie stracą -
                          jeśli włożą pieniądze w produkcję filmów, to też dostaną dotację z Instytutu, a
                          że ich wkład to jakieś 10-15%, to znaczy, że mogą dostać 2-3 złote, za każdą
                          zainwestowaną złotówkę. To trochę za skomplikowane, by opisać cały mechanizm w
                          krótkim poście, ale tak rzecywiście jest. W pewnym sensie ta ustawa, zmusza
                          nadawców, by inwestowali długoterminowo (czyli w prawa filmowe), co jest
                          korzystne i dla kultury i dla nich (w siecie anglosaskim odróżnia się stock
                          programs od fluid programs i wartość stacji wycenia m.in. wedle tej pierwszej
                          kategorii czyli wartości biblioteki programowej). Proszę mi wierzyć, ktoś taki
                          jak ja będzie beneficjentem tej ustawy głównie w tym sensie, że będzie
                          alternatywa: lukratywne seriale czy mniej popłacalne, ale ciekawsze filmy.
                          • gobi03 Re: A odpowiedź na pytanie? 20.05.05, 12:54
                            Skoro będzie zwrot rzędu 200%, to czemu nie założy pan spółki cywilnej? Czemu
                            idzie pan do wygwizdanych p0słów, żeby panu przydzielili komornika z obstawą
                            komandosów, do ściągania tej kasy?
                            Komuniści lubią "uszczęśliwiać" ludzi na siłę.
          • Gość: Xionc Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: 213.77.7.* 17.05.05, 17:05
            Dlaczego tak mało więc Pan za ten serial wynegocjował? Mógł pan go sprzedać za
            100 mln złotych i zasponsorować 10 innych młodych i zdolnych reżyserów, po 5
            mln zł każdego, a za pozostałe nakręcić własny film (serial) który sprzedałby
            Pan za 500 mln zł.


            Słabo Pan negocjuje. Za to nieźle Panu wychodzi wyciąganie ręki po cudzą
            własność...
            • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 17.05.05, 22:30
              Cóż, chętnie się poduczę u ekspertów jak negocjować.
              • Gość: Xionc Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: 213.77.7.* 18.05.05, 15:59
                Ten aspekt mało mnie interesuje.
                Bardziej byłbym zadowolony, gdyby nauczył się pan nie sięgać po cudze.
          • Gość: klip kolesie chca wyrwac innym kase IP: *.dolsat.pl 18.05.05, 18:17
            To ormalna gra biznesowa opierajaca sie na swobodzie umow (prawo cywilne) a nie
            dojenie podatnika jak chca pomyslodawcy.
    • Gość: menel kto i co ustrzeże nas przed dominującą miernotą ? IP: *.tvgawex.pl 17.05.05, 00:12
      • gosc.forum Re: kto i co ustrzeże nas przed dominującą mierno 17.05.05, 00:16
        Nikt. Albo my sami. Np.miernoty w Sejmie nie wzięły się tam z nikąd. I
        wybitnych ludzi też ktoś wybiera. Spróbujcie się dowiedzieć, co przez ostatnie
        4 lata robili ludzie, na krtórych głosowaliści i wyciągnijcie wnioski.
        • Gość: sdh Re: kto i co ustrzeże nas przed dominującą mierno IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.05.05, 14:55
          najpierw może autostrady a potem filmy

          takie gnioty jak Wesele, Edi czy Zakochani po prostu nie dają się oglądać, pierwsza z brzegu komedia kryminalna z Willem Smithem bije je na głowę.

          płacić na takie g...? W życiu!

          może jeszcze chętnie obejrzałbym "Krzyżowców" - teraz modny temat, ale znając życie to zostałby przerobiony na poprawny politycznie tak jak w Pustyni i w Puszczy albo Ogniem i Mieczem , tak że lepiej nie.


        • Gość: sdh Re: kto i co ustrzeże nas przed dominującą mierno IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.05.05, 14:56
          jeszcze zapomniałem o Cześć Tereska - ten film to takie dno, że gorszego chyba być nie może
          • Gość: gość kto i co ustrzeże nas przed dominującą miernotą? IP: *.bsk.vectranet.pl 17.05.05, 17:45
            Lepiej, żeby był przerost formy nad treścią?
            • jaceq Pojęcia nie mam, skąd on zna... 19.05.05, 20:23
              ...tyle tytułów, skoro z wypowiedzi jego wywnioskować można, że jedyne, co
              ogląda, to wrestling.

              Gość portalu: gość napisał(a):
              > Lepiej, żeby był przerost formy nad treścią?

              _____________________________
              "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
        • Gość: jm Re: kto i co ustrzeże nas przed dominującą mierno IP: 217.8.168.* 20.05.05, 09:12
          do Gościa Forum

          Panie Polonisto, znikąd piszemy razem.
    • Gość: mariusz Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:51
      Po co w ogóle finansować z publicznych pieniędzy filmy? To przecież tylko jakiś
      rodzaj pracy i zarobkowania. Nic więcej. Równie dobrze możnaby rozważyć
      finansowanie np. taksówkarzy, albo fryzjerów.
      • gobi03 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 20.05.05, 00:03
        Fryzjerów? Zgadzam się - to jest sztuka. Należą im się dotacje, oczywiście nie
        dla wszystkich po równo, ale to niech rozdzieli mój Komitet Dopieszczania
        Fryzjerów. Pieniądze wyrwiemy filmowcom, bo niedawno dostali wieeelką kassę.
        Zażądamy 50% od obrotu wszystkich charakteryzatorów, wizażystów, a może nawet
        scenografii włącznie z materiałami i robotnikami.
        To nam pozwoli zaistnieć raz w roku w Paryżu. Resztę roku będę spędzać w
        Gołębiewskim w Mikołajkach.
        • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 20.05.05, 01:38
          Generalnie popieram podatek na fryzjerów, bo właśnie chciałbym coś o nich
          nakręcić i potrzebuję sponsora :)))
          Moi drodzy polemiści - jutro (czyli dziś) ok. 15 to forum zostanie zamknięte, a
          ja już do niego przed 15 nie zdążę zajrzeć.
          Macie unikalną szansę podsumować dyskusję. A ja wszystkich żegnam i dziękuję.
          Było miło (nawet wtedy, gdy miło nie było).
          Pozdrawiam wszystkich
          • Gość: ~~(_)~~ Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 08:43
            no to ja ją podsumuję: Całe gadanie na nic bo ustawa i tak trafi do kosza. To ze
            bandaniedouczonych posłów nie potrafi przeczytać ustawy nie znaczy że musimy
            godzić się na coś co jest sprzeczne nie tylko z prawem unijnym ale i logiką.
            Jeśli pobiera się podatek od dochodu przedsiebiorstwa którego wysokość zależy od
            de facto jakości , czyli nakładów poniesionych na produkcję filmu , to niestety
            trzeba komuś kto te produkcje produkuje - anglikom, francuzom, czechom czy
            włochom też trochę grosza rzucić.
            Jeśłi unia nie zatrzyma tej ustawy to zrobi to Trybunał konstytucyjny bo powodów
            ma aż nadto ku temu
            • Gość: Diodak Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.ericsson.net 20.05.05, 14:40
              Podsumowanie? Prosze bardzo:
              Mamy kolejny urzad, kolejne kilkanascie, kilkadziesiat posadek dla krewnych i
              znajoomych kroolika, kolejne stolki do obsadzenia. Znowu mozna rozdzielic
              kilkadziesiat/kilkaset baniek, przy okazji defraudujac pare, parenascie.
              A kto za to placi? Pan placi, Pani placi....
              Czas pakowac walizki.
    • alfalfa Re: kino najważniejsza ze sztuk? 17.05.05, 15:29
      Podatki na jakikolwiek cel, ustawowo narzucane i do tego liczone od przychodu
      (?!) to pomysł zły. Nie jest potrzebny żaden Instytut, do czego miałby on
      służyć? Kolejna "czapka"? Proponowane rozwiązanie trąci "komunizmem
      podskórnym". Nie wierzę zwłaszcza w takie zmiany, które zgłaszają finansowo
      zainteresowani czyli lobbyści. No i na koniec - dlaczego niby tylko film?
      A.
    • Gość: gaweł Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.wro.tvp.com.pl / *.tvp.pl 17.05.05, 16:05
      Witam,

      Dziesięć lat temu (około...) byłem w krakowskim kinie Rotunda na konferencji
      prasowej z Andrzejem Wajdą i francuskim reżyserem, którego nazwiska nie
      pamiętam. I już wtedy była mowa o wprowadzeniu w Polsce francuskiego systemu
      dotacji filmów. We Francji bodajże 1% ceny każdego biletu kinowego idzie na
      poczet produkcji filmowej. Obowiązuje to każde kino, każdego dystrybutora i
      każdy film (chociaż amerykanie się buntowali).
      To dobry pomysł i sprawdzony. Także trzymam kciuki za nową ustawę.

      Pozdrawiam
      Gaweł
      • Gość: Bebe Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.spedpol.com.pl / *.spedpol.com.pl 18.05.05, 10:06
        gaweł napisał:

        We Francji bodajże 1% ceny każdego biletu kinowego idzie na
        > poczet produkcji filmowej. Obowiązuje to każde kino, każdego dystrybutora i
        > każdy film

        Ok, ale czy w takim wypadku kina nie podwyższyłyby i tak już wysokich cen
        biletów?
        Tylko się pytam;)
        • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 01:27
          Jestem przeciw podwyżkom biletów w kinach. Gardłowałem za podwyżką opłat
          kablarzy, żeby zwolnić kiniarzy. Ale tu zwyciężył solidaryzm - obciążyć
          wzystkich. Nb. we Francji opłaty telewizji na rzecz kina wynoszą 5%.
          (odpowiadam bez pytania)
          • jaceq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 20:27

            gosc.forum napisał:
            > Gardłowałem za podwyżką opłat
            > kablarzy, żeby zwolnić kiniarzy.

            To może opodatkować kablarzy, ale nie od przychodu, tylko od zysku, i to
            progresywnie? Tak, by zysk się ciut nie przestał opłacać? To sobie w ten sposób
            zbudujemy kawałek realsocjalizmu, bośmy już zdaje się zapomnieli, co to zacz?
            _____________________________
            "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
      • orales73 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 18.05.05, 14:22
        We Francji bodajże 1% ceny każdego biletu kinowego idzie na
        > poczet produkcji filmowej. Obowiązuje to każde kino, każdego dystrybutora i
        > każdy film (chociaż amerykanie się buntowali).
        > To dobry pomysł i sprawdzony. Także trzymam kciuki za nową ustawę.

        a jakie znasz przykłady dobrych filmów francuskich finansowanych z tych
        pieniędzy ?

        • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 09:43
          Plotka, Gusta i guściki, 5x2, Amelia - nie same artystyczne wygibasy, prawda?
          • orales73 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 11:22
            Amelia:
            Victoires Productions [fr]
            Tapioca Films [fr]
            France 3 Cinéma [fr]
            MMC Independent GmbH [de]
            Sofica Sofinergie 5 [fr] (supported by)
            Filmstiftung Nordrhein-Westfalen [de] (supported by)
            Canal+ [fr] (participation)

            który z tych producentów jest instytutem opłacanym w taki sposób ?
    • Gość: marcinkr płaci społeczeństwo IP: *.interserwer.pl 17.05.05, 16:33
      Witam
      Mam pytanie, dlaczego to ma być ukryty następny podatek? Czy nie wystarczy, aby
      to własnie nadawcy płacili za nadawanie filmów. Obciązenie sieci kablowych
      dodatkowymi kosztami, to zwalenie tych kosztów na społeczeństwo. Kazdy z nas
      płaci abonament, więc może niech telewizja "publiczna" płaci więcej na polskie
      kino. Tego pewnie sie nie uda bo tam maja mocne plecy. Kto nie ma swojego
      obrońcy? Społeczeństwo. To my znów bedziemy utrzymywac następna grupe społeczną.
      Jeżeli mamy juz płacic, to prosze zapewnic nam wpływ na te wydatki.
      Ogólnie, jestem za dodatkowymi pieniędzmi dla polskich twórców, ale nie
      szukajcie ich w kieszeniach ludzi i tak juz pustych.
      • rpq Re: płaci społeczeństwo 17.05.05, 17:02
        TV publiczna jako jedna z nielicznych przykłada rękę do tworzenia polskiej
        kultury w dziedzinie kinematografii. Obciążanie ich kosztami, za które profity
        zbiorą kable i tv prywatne byłoby niesprawiedliwe.
        Nie rozumiem czemu chcesz mieć wpływ na wydatki. Znasz się na tym ?
        Utrzymywanie kolejnej grupy społecznej jak żeś to nazwał, to dopłacanie do
        polskiej kultury. Podobnie jak łożenie na sądy, parlament, czy szkolnictwo jest
        nieodzowne i opłacalne - bez potrzeby dalszego wyjaśniania.
        • Gość: Guciu123 Re: płaci społeczeństwo IP: *.gorzow.mm.pl 17.05.05, 17:29
          Z całym szacunkiem panie Strzembosz,ale wychodzi pan z założenia,że skoro
          społeczeństwo i tak płaci za kablówki,to może płacic więcej.To zwykły rozbój
          wyciągać komuś pieniądze z kieszeni.Idąc pana tokiem myślowym-zrzućmy się
          wszyscy na teatry,kabarety,muzea i galerie-przecierz to też kultura i tam też
          brakuje pieniędzy.Na dodatek ustawowo chcecie pobierac % od przychodu-jeśli już
          to może od zysku?Nie dość,że chcecie wydrzeć pieniądze to jeszcze chcecie robic
          to szybko.A może niech jednak producenci sami martwią się o fundusze?Każdy
          potrzebuje pieniędzy,ale nie każdy jest dobrym reżyserem.Może należy
          zastrzec,że w przypadku gdy produkcja zostanie dofinansowana,a nie przyniesie
          zysku w określonym czasie,to producent będzie zobowiązany do zwrotu
          kwoty+wysokie odsetki na rzecz funduszu.Przecież filmy produkuje się dla
          ludzi,a nie "na festiwal",czy dla zaspokojenia potrzeb reżysera(te może
          zaspokajać na swój koszt).Reasumując-produkcja filmowa to interes jak każdy
          inny.Jeśli ktos jako cel obrał robienie kariery w świecie kina,to niech sam
          znajdzie sobie sposoby finansowania,a jeśli chce być na garnuszku państwa,to
          niech weżmie pensję 1600 zł brutto(jak większość pracowników budżetówki) i
          niech nie wyciąga ręki po więcej,bo nie ma do tego żadnego prawa.
      • Gość: wilboo Re: płaci społeczeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 17:10
        Oto co mam do powiedzenia: Wszystkim darmozjadom, kolesiom od Pazury, Lindy czy
        Lubaszenki pokazuję duży środkowy palec. Pierwej słoń zatańczy kujawiaka niż
        choć złamany grosz moich zarobków trafi na to co oferuje nam tzw Polskie Kino.
        Ja nic na ten produkt nie dam bo takowego absolutnie nie potrzebuję. Niech
        panowie uchwalą ustawe o wspomożeniu biednych czyli teatrów, muzeów (niedlugo
        zostaną puste ściany) , galerii czy sal muzycznych, ale nie kina gdzie mamy do
        czynienia z normalnym RYNKIEM, a nie funkcją publiczną czy misją. Czy misją
        będie kolejny odcinek na dobre i na złe? Misją będzie następna wersja Krzyżaków
        z wiadomą obsadą, czy misją będzie utrzymywanie w zawodzie grupy ludzi których
        ktokolwiek ogląda bo innych po prostu nie ma? Czy misją będzie operacja
        "spalenia rzymu, krymu, czy kamieńca" czyli zwiększanie kosztów a jednocześnie
        zaniżanie wydatków? Ja po prostu za taki sponsoring dziękuję. Wole pooglądać
        Spielberga który mimo że był produkcją prywatną był także produkcją narodową.
        A w tym kraju nie można się doprosić panów artystów aby napisali najpierw
        przestali się kłócić a potem napisali dobry scenariusz na film o Katyniu. Tu
        pieniedzy nie ma, a już sławny reżyser ma zklepany reżyserski fotel bez względu
        na scenariusz.
        Won!!! Niech naród jak poczuje taką potrzebę utworzy komitet, zbierze pieniążki
        , da Spielbergom do ręki i będziemy mieli dzieło o którym będzie głosno w
        świecie przez najbliższe lata.
        Kino to komercja - ludzie . Czy wy tego nie widzicie że n calym swiecie kino
        robi sie po to aby zarabiac a nie sponsorować utrzymanie Hankom Mostowiak czy
        Ferdkom Kiepskim. Czy jakiś polski aktor zagrał choć epizod w zachodniej
        produkcji ostatnimi laty? Pomijając oczywiscie artystów mieszkających stale za
        granicą. Bo po prostu polskie kino jest słabe. Złote pokolenie łoddzkiej
        filmówki to piękna historia, ale tylko historia. Rzeczywistosć jaka jest każdy
        widzi. Najlepiej oddaje ją popularny RAP- reprezentacja Artystów Polski. Żalosne
        widowisko. Ale niestety na tych ludzi pójdą te pieniążki.
        Sorry, ale nie zyczę sobie uszczęśliwiania mnie podatkiem na kino bo kino samo
        na siebie powinno zarabiać. Sponsoringiem powinno sie objąć instytucje non
        profit. A film? Kto ogląda niech płaci - mam płacić na Killera czy innych
        machulskich? Nie bedą robić filmów? A drapał ich pies, innych niż te co są i tak
        nie potrafią robić więc zostanie oglądanie tego co sie kręci za oceanem.
        • Gość: drkrisk Re: płaci społeczeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 17:29
          "Utrzymywanie kolejnej grupy społecznej jak żeś to nazwał, to dopłacanie do
          polskiej kultury. Podobnie jak łożenie na sądy, parlament, czy szkolnictwo jest
          nieodzowne i opłacalne - bez potrzeby dalszego wyjaśniania."

          Czy aby zaraz ufo nam nad głowami nie przeleci? Co to jest? Sadownictwo w twoim
          przekonaniu jest czymś w rodzaju działalności gospodarczej, usługowej czy
          wytwórczej? Czy kultura twoim zdaniem to dopłacanie do interesu producentów
          filmu? Może tak sądownictwo sprywatyzujemy na spółkę ze skarbem państwa i
          bedziemy dopłacać - tam gdzie sprawa gruba to państwo dołoży pieniążków byle
          szybko sędzia się uwinął i wydał wyrok satysfakcjonujacy sponsorodawców.
          Sorry, jeśli filmowcy uważają że ich produkcje są tak wiekopomne że naród bez
          nich zginie to może najpierw naród powinien zafundować filmowcom jakieś miejsce
          na twarde lądowanie?
          Na tej zasadzie można uchwalić ustawę o każdej dziedzinie ludzkiej egzystencji,
          jako że każda wchodzi w skład kultury. Mniej lub bardziej ważna, ale nie
          rozumiem dlaczego walące sie kamienice czy pielęgniarki zarabiające 600pln są
          mniej ważne od polskiego kina? Że co ? Promocja w świecie? Buhahahaha... Z kim
          my chcemy konkurować? Ze stanami? Z Francją? Przecież wiadomo ze to są silne
          gospodarki, a w Stanach kinematografia jest wręcz gałęzia gospodarki a nie
          jakimś hobby dla entuzjastów.Może tak najpierw ktoś wpadłby na pomysł aby
          napisać ustawę o VAT którą dałoby się przeczytać i jeszcze zrozumieć?
          Możliwosć dofinansowania produkcji na przykład Lwa Rywina napawa mnie przerażeniem
        • tad9 kwestia odpowiedzialności (i nie tylko) 17.05.05, 17:37
          Skąd właściwie braliby się członkowie Instytutu rozdzielającego środki?
          (spodziewam się, że byłyby to osoby "o dużym dorobku i autorytecie" w
          środowisku filmowym, ale - jak wybierane?). Jaką odpowiedzialność ponosiliby
          członkowie Instytutu? Osoby te uzyskałyby - w ramach środowiska filmowego -
          potężną władzę, dzięki dostępowi do środków publicznych, nie ponosząc wielkiego
          ryzyka (a przynajmniej nie ponosząc ryzyka porównywalnego z tym, jakie ponosi
          prywatny producent inwestujący własne pieniądze). Brak jest przecież "twardych"
          kryteriów, pozwalających orzec, że akurat projekt X jest tym, który z całą
          pewnością należy poprzeć. Decyzja zawsze byłaby tu w dużym stopniu arbitralna -
          tak to już jest w sferze kultury, nie ma "przepisu na arcydzieło". Stanowisko
          członka Instytutu wydaje mi się idealne - duża władza, małe ryzyko.
          Inna sprawa - nietrudno zgadnąć, że Instytut z miejsca stałby się obiektem
          rywalizacji dla wszelkiego rodzaju środowisk politycznych czy ideologicznych.
          Po - powiedzmy - roku działania sporą część czasu zabierałoby jego członkom
          polemizowanie, atakowanie krytyków, bronienie decyzji itd, itp. Mielibyśmy
          sytuację podobną do tej, jaką mamy w przypadku publicznej TV. Zresztą
          niezależny Instytut broniący owej niezależności to nie jest jeszcze najgorszy
          scenariusz. Mam dziwne przeczucie, że walka rozgorzałaby już przy okazji obsady
          Instytutu (pozwolę sobie na prognozę: wygrałoby to środowisko ideologiczne,
          które ma najmocniejszą pozycję w środowisku filmowym, czyli "(ex)UW i
          okolice").
        • Gość: kika płacą ci co czerpią zyski IP: *.chello.pl 17.05.05, 17:44
          No a kto powiedział , że ty będziesz płacił ??????
          Płacą stacje tv oraz kiniarze którzy czerpią zyski z kina i na to kino winni
          łożyć.
          Po co te chore emocje, nikt do kina na polskie filmy nie każe ci chodzić...
          A jak płacimy podatki do budżetu to tez płacimy na wszystkich
          pseudospecjalistów od edukacji, służby zdrowia czy administracji i nie mamy na
          to wpływu jak nasze podatki sa wydatkowane.
          A Insytut filmowy nie z naszych podatków bedzie zasilany tylko od tych co
          zarabiają na tym rynku.
          Wyłożyłam zrozumiale ???????????????????
          Więc przestańcie się tak pienić, dzięki takim filmom jak np. Wesele
          Smarzowskiego możemy zobaczyć całą naszą polska głupotę .......I po to między
          innymi jest kino, literatura i inne sztuki , ino na świat filmowy w całości
          wykreowany materialnie trzeba duuuuzych pieniedzy , tak trudno to pojąć ??????
          • rpq Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 18:03
            Podpinka. Kulura to nie jest coś mierzalnego. Coś co można sobie postawić w
            ogródku obok krasnala. W kulturę inwestujemy żeby lepiej życ. Żeby nie spotykać
            na ulicach troglodytów z bajsbolami, żeby usłyszeć dzień dobry od sąsiada. Żeby
            porozmawiać z kimś w interesujący sposób, a nie tylko o cyferkach jak w tym
            wącie. Korzystamy nawet nie biorąc w niej udziału.
          • Gość: andrade Re: płacą ci co czerpią zyski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 18:09
            Truuuuuudnooo wyooooobraaaaźźź soooobbbiee. Po prostu jak potreba mi dużych
            pieniędzy na postawienie fabryki to idę do banku. Idę do instytucji unijnych lub
            innych państwowych. Wszędzie te pieniążki trzeba zwrócić prędzej czy później.
            Wyjatkiem są rolnicy i bezrobotni którzy dostają dopłaty i jakies pieniadze na
            aktywizację. Co prawda zawód aktora per capita ma największy odsetek bezrobocia
            w kraju, ale nie oznacza to że w ich imieniu ktoś musi ich specjalnie
            dofinansowywać. Czy to Solorz czy to Walter. Gdzie było państwo jak dawało
            koncesje za poł darmo jak twierdzi ekspert? I czy to sprawa producentów po ile
            państwo sprzedaje miejsce w powietrzu? Biorąc pod uwagę Bank Slaski to Walter
            nawet przeplacił ;-). Nie to abym jakos specjalnie bronił Walterów, bo za nimi
            nie przepadam, ale nie podoba mi się gdy jakas grupa spoleczna czy to
            reżyserzy, aktorzy , scenarzysci itd domaga się specjalnego traktowania,
            organizuje lobby, pisze ustawę i nagle okazuje się że prywatny przedsiebiorca ma
            wydawac pieniadze na cos czego nie chce. Przecież taki Solorz czy Walter kupili
            jakis tam pakiet, zapłacili tantiemy czy jak to sie nazywa i ci którzy film
            produkowali mają z czego zyć. A dlaczego Wlater ma płacić na niewiadomo co? Ja
            Panu K.Zanussiemu nawet z własnej kieszeni bezposrednio dołożę do jego filmów,
            ale bezpośrednio i z własnej woli, a nie przez jakąś organizację kolesi którzy
            będą decydować co jest dla narodu dobre, a czego nie powinien oglądać.
            Wesele? Wiesz, mam wrażenie ze takiego filmu jeszcze nikt wcześniej nie zrobi bo
            fabuła jest tak oczywista ze nikomu nie przyszło chyba brać się za tematy tak
            banalne i mało odkrywcze. Epatowanie weryzmem i naturalizmem, głupotą , tępota i
            fałszem tylko dla spotęgowania efektu obrzydzenia przekracza w pewnym momencie
            granicę uczucia politowania dla twórców takich dzieł. Bardziej przemawiają do
            wyobraźni grafiki Callota czy obrazy Buytewaecha .
            • rpq Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 18:16
              >Ja
              > Panu K.Zanussiemu nawet z własnej kieszeni bezposrednio dołożę do jego filmów,
              > ale bezpośrednio i z własnej woli, a nie przez jakąś organizację kolesi którzy
              > będą decydować co jest dla narodu dobre, a czego nie powinien oglądać.

              Ty dopłacisz, znajdzie się jeszcze z kilka osób i co ? Załatwisz sprawę ?
              Kurcze, ludzie jeżeli coś sobie cenicie to nie ma siły, trzeba tego bronić i za
              to płacić. Polacy są niechętni w wydawaniu pieniędzy i jeżeli na ich woli oprze
              się tworzenie kultury, to utoniemy w amerykańsiej śmirze telewizyjnej.
            • forresty Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 18:23
              he he ... dobre ;-) Hollywood wydaje grubą kase na produkcje dajmy na to
              Szeregowca Ryana. Solorz kupuje licencję i nadaje w Prime time. Solorz sprzedaje
              czas reklamowy prerywając film. jak się spodziewam duża oglądalność - to duże
              ceny reklam w takcie (bo oto chyba chodzi). No i teraz przychodzi pan
              Strzembosz i mówi - a teraz Solorz oddawaj 1,5% które zarobiłeś dzięki
              Spielbergowi. Wspomóż Pan Lindę i Pazurę.
              No po prostu ręce opadają. jakbym się dowiedział ze ktoś czerpie zyski z
              oglądalności mojego filmu nie podpisując ze mną umowy to bym się nieźle wkur...
              Bo do tego to się sprowadza. Amerykanin zrobił swietny film, miliony przed
              telewizorami a tu przychodzi polski urząd i zabiera kasę na polskich artystów.
              No dzięki. Może się nie znam ,ale na tyle znam ten kraj że tu wszystko może się
              zdarzyć
              • rpq Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 18:47
                >jakbym się dowiedział ze ktoś czerpie zyski z
                > oglądalności mojego filmu nie podpisując ze mną umowy to bym się nieźle
                >wkur...
                Tia, ciekawe. Idąc tym tropem pracodawca, powinien dociakać co z pieniędzmi
                robi jego pracownik. Czy na jego na jego krwawicy nie dorabia się jakiś
                podejrzany sklepikarz - pewnie mafia.
                > No po prostu ręce opadają
                • forresty Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 19:34
                  no nie będę polemizował, ale to amerykańskie produkcje nakręcają dochód stacjom
                  prywatnym i nie rozumiem dlaczego z tego powodu polscy filmowcy mieliby dostawać
                  jakieś gratyfikacje. masz rację tak pracuja mafie. To czyli Amerykanie muszą
                  produkowac to co się dobrze sprzedaje, a Polacy dzięki temu będą mogli sobie
                  robić kino dla koneserów? No dziękuję. Coś mi się wydaje że ktoś chce tu sobie
                  zrobić dojną krówkę którą pasłby kto inny. taka jest niestety prawda.
                  Poczytaj dobrze ten wątek bo ktoś wspomnial że Amerykanom nie bardzo się to
                  podoba że ktoś tak naprawdę zarabia dzieki ich wysiłkowi.
                  Nie rozumiem też rozumowania: Solorzom dobrze się powodzi to niech płacą. I co z
                  tego że dobrze sie powodzi? Z tej przyczyny mają kogoś sponsorować? Jeśli tak to
                  czemu nie Kulczyk? O ile zgodzę się że można wspomóc ambitne produkcje, które
                  być może nie przyniosą takiego dochodu który zbilansowałby koszty i jeszcze
                  zarobił na siebie to już zupełnie nie wierzę że te pieniądze będą rozdzielane
                  sensownie. Nie wierzę bo już było wiele bitew o pietruszkę a co dopiero bedzie
                  jak przyjdzie do walki o puchary?
                  Nawet jeśli już przyjać że wys podatku dochodowego pobieranego przez państwo
                  też w gruncie rzeczy wynika z z oglądalności zachodnich produkcji to sięganie
                  tak ochoczo po kolejne pieniądze z tego samego źródła i w wiadomym,
                  partykularnym celu jest po prostu nieeleganckie delikatnie rzecz ujmując.
                  Podatek dochodowy jest jakos rozdzielany przez państwo . Sprawiedliwie lub
                  mniej sprawiedliwie. Bardziej głupio lub mniej,ale wszyscy wiedzą czym się koćzy
                  majstrowanie w podatkach mając na uwadze choćby podatek drogowy, akcyzę i
                  jeszcze nieszczęsne winiety na dodatek. A dziury jak były tak są.
                  A ta ustawa i tak nie przjdzie bo poslowie chybaby na głowę upadli aby przed
                  wyborami robić sobie taki pasztet z telewizjami i dziennikarzami.
                • Gość: Guciu123 Re: płacą ci co czerpią zyski IP: *.gorzow.mm.pl 17.05.05, 19:56
                  Pracodawca płaci pracownikowi za pracę i g....no go obchodzi co ten drugi z
                  pieniędzmi zrobi.Tutaj proponuje się ,aby za nic oddać np 1,5%(a pan Strzembosz
                  chętnie widziałby więcej)dlatego,że polskie kino to miernota i nikt nie chce
                  kredytować produkcji kinowych.Widzisz różnicę?Jeśli nie to nawet nie
                  zauważysz,jak nie będzie cię stać pójść do kina,czy zapłacić za tv.
                  • Gość: Guciu123 Re: płacą ci co czerpią zyski IP: *.gorzow.mm.pl 17.05.05, 19:58
                    to była odp do rpq
              • gosc.forum Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 22:55
                Proponuję sprawdzić listę największych hitów w polskiej telewizji - 90% to
                polskie filmny i seriale. Czy dlatego, że są lepsze od Spielberga czy Scorsese?
                Nie. Dlatego, że mówią o tym co się dzieje tu i teraz. Więc może warto o tym
                opowiedzieć także w formie, która przetrwa próbę czasu? Czyli w porządnym
                filmie.
          • franzmaurer Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 19:02
            Gość portalu: kika napisał(a):

            > No a kto powiedział , że ty będziesz płacił ??????
            > Płacą stacje tv oraz kiniarze którzy czerpią zyski z kina i na to kino winni
            > łożyć.

            Pójdzmy dalej: murarz czerpie zyski z budowania domów więc powinien łożyć na
            funkcjonowanie cegielni...

            > A Insytut filmowy nie z naszych podatków bedzie zasilany tylko od tych co
            > zarabiają na tym rynku. Wyłożyłam zrozumiale ???????????????????

            Ejże, ejże... a ci zo zarabiają na tym rynku wychodzą co rano na podwórko aby
            zebrać kasiorkę która wyrosła przez noc??

            Zarabianie: ja idę do kina, w kasie biorą moje pieniądze, z tych pieniędzy
            kiniarz opłaca panią Kazię z mopem, pana Wieśka od projektora, wypożyczenie
            kopii, czynsz za lokal... zysk czyli zarobek to jest ten ułamek pieniędzy które
            ja zostawilem w kasie i który ostał się w tej kasie bo nie poszedł do kieszeni
            pani Kazi i pana Wieśka.

            Podstawowym kryterium ekonomicznym każdej działalności jest kryterium zysku -
            każdy woli zarabiać więcej niż mniej - to w sytuacji kiedy kiniarzowi na mocy
            ustawy "dokwateruje" się jeszcze jedną gębę do wyżywienia (za 1.5%) w 95%
            przypadków kiniarz będzie chciał zachować swój portfel nienaruszony ergo:
            przerzuci koszty "dokwaterowania" Wajdy z Zanussim na mnie...
            • potrek To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowców. 17.05.05, 19:24
              I ludzi bez talentu. Dlaczego ja mam za to placić ? Jak kupie film amerykański
              na DVD to procent z moich zakupów ma być przeznaczany na tą klikę z polskiej
              kinematografi. To złodziejstwo i powrót do kina socjalistycznego.Bo kto będzie
              tymi środkami dysponował i decydował ? Ta sama klika i urzędnik? Nie za moje
              pieniądze ! Ja się na to nie godze Panie Wajda, Pazura,i inni . Którzy chcą swą
              karierę budować z naszych . Ukradzinym nam pieniedzy w formie ładnie nazwanej -
              Nową ustawą. Nazwijcie to po imieniu- Nowy podatek
              Pozdrawiam Piotr Rydlewski
              • forresty Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 17.05.05, 19:49
                Sorry że tak często zabieram głos w dyskusji, ale moze tak artyści zaczęli by od
                siebie? Może Ferdek Kiepski , Dr Lubicz , Dr Burski, Dr Kotowicz, uiściliby 1,5%
                od własnego dochodu z tasiemca na rozwój polskiego kina? Moze wypadałoby zajrzeć
                do włsnej kieszeni zanim zacznie się szperać w cudzej?
                • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 17.05.05, 23:01
                  Się zmęczyłem. Ale powtórzę jeszcze raz. Aktorzy nie dostali koncesji na granie
                  w filmach, która jest niedostępna dla innych i dlatego mogą dyktować wysokie
                  ceny. Aktorów jest więcej niż ról, więc wśród nich panuje wolny rynek. A wśród
                  nadawców - nie! Dostali od państwa coś, na czym zarabiają krocie, więc państwo
                  ma prawo część z tego zabrać i przeznaczyć na co chce. Tyle.
                  • Gość: Gobi Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 01:38
                    Więc niech państwo przeznaczy te 15% na drogi!
                    Nie na klub filmowca. Nie lubię tych produkcji i wcale mi nie zależy na
                    uprzyjemnianiu życia niedowarzonym reżyserom i kilkuosobowej gromadce aktorów.
                    Jak już mamy wyciskać firmy jak cytrynę (za to, że dobrze zarządzają), to
                    przeznaczmy te pieniądze na coś ważnego: darmowe karnety do kina, szklankę mleka
                    dla każdego ucznia, InternetDlaSzkół itp.
                    Przy okazji - zapewniam, że nagle TVN zacznie przynosić straty... Jakieś
                    kooperacje, bardzo uzasadnione wysokie koszty itd.
                    Takie durne podatki to zmuszanie przyzwoitych firm do krętactwa.
                    • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 18.05.05, 09:18
                      Krętactwa w TVN i tak nie brakuje. Na szczęśćie to spółka od niedawna giełdowa,
                      więc ukrywanie dochodów będzie trudniejsze.
                      • gobi03 Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 18.05.05, 23:02
                        > Krętactwa w TVN i tak nie brakuje.
                        Z tym do prokuratora, nie do Janosika! Jak popełniają przestępstwa, to ścigać, a
                        jak nie, to dać spokój - niech robią swoje.
                        • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 19.05.05, 10:15
                          Będziemy ścigać, wszystko w swoim czasie. Na razie czekamy na rozpatrzenie
                          skargi w KRRiTv
                  • forresty Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 18.05.05, 07:51
                    Napiszę jeszcze raz. Nie jestem w żaden sposób związany z przemyslem medialnym
                    czy mediopochodnym i nie mam żadnego interesu w tym aby bronic nadawców
                    prywatnych , ale tego typu rozumowanie "zarabiają duzo to niech sie dołoża" jest
                    kuriozalne. Idąc tym tropem złupmy Kulczyka, który jak nikt inny dziala w
                    dżunglii koncesji, złupmy połowę Banków, Domów Maklerskich, stacji radiowych
                    itd. Dlaczego oni nie mają dokładać się do rozwoju kolejno Banków, małych
                    rafunerii, stacji radiowych itd? Napiszmy może ustawę generalną o finansowaniu
                    biednych a ambitnych.
                    Mówienie o nieistnieniu koncesji na graniu w filmach to chyba żart. Wystarczy
                    popatrzeć na kilka ostatnich polskich "superprodukcji" by zrozumieć że gra tam
                    określona grupa którą widzowie są po prostu zmęczeni. Przypadkowo? Nie bądźmy
                    naiwni. Cały klan aktorski opiera sie na koncesjach i znajomościach. Przypadkowo
                    w filmach grają superutalentowane córki ministrów, burmistrzów Zakopanego,
                    premierów, synowie i córki aktorek które talent wyssały z mlekiem matki. I OK,
                    nie mam nic przeciwko bo na większość produkcji idą dzis prywatne pieniądze,
                    choć AFP jeśli się nie mylę jest instytucją quasi państwową chyba, ale głowy nie
                    dam. Ale za kolejne Przedwiośnia czy Tadeusze z ich obsadą aktorską to ja po
                    prostu dziękuję.
                    I niech pan przeczyta co pan napisał "Dostali od państwa coś, na czym zarabiają
                    krocie, więc państwo ma prawo część z tego zabrać i przeznaczyć na co chce" .Pan
                    chyba rzeczywiście jest zmęczony. Nie dosć że znów wyziera z pana zazdrosć to
                    jeszcze wmawia nam Pan że kraj z tego coś będzie miał. Wiec co? Jeśli zarabiam
                    krocie na spredaży marchewki to państwo ma świety obowiązek mnie złupić
                    podatkami? gdzie jest takie prawo napisane? Skąd wynika takie uprawnienie
                    państwa polskiego? I dlaczego te pieniądze mają być przeznaczony li tylko na
                    rozwój kinematografii? Czyżby Solorz z Walterem nie robili nic innego jak tylko
                    na okrągło puszczali filmy? Przecież mają własne produkcje i programy
                    publicystyczne. Od tego też filmowcom cos sie należy? Z jakiego powodu? Bo
                    zajmują eter? Sorry, ale jak tak będziemy rozmawiać to "Elvis Żyje". Co z tego
                    będzie miało państwo? Podwyżki abonamentów. I co Państwo będzie te pieniadze
                    zbierało i przeznaczało jak chce? bzdura - zbierać będą filmowcy podparci
                    państwowa ustawą i oni będa przeznaczali na co chcą. Cały problem tej ustawy
                    polega na tym że jest to akt w gruncie rzeczy synekuralny
                    • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 18.05.05, 09:22
                      Odpowiem jeszcze raz. Jeśli pomysł naszej ustawy jest taki głupi, to dlaczego
                      funkcjonuje w całej Europie?
                      Budownictwo na przykład nazywane jest kołem zamachowym gospodarki, bo jak już
                      się ruszy to daje pracę, wzrost gospodarczy itp. Ale żeby ruszyło potrzebne są
                      preferencyjne kredyty finansowane przez państwo. Podobnie z filmem - korzyści
                      długoterminowe są bezsporne, ale na początku, ktoś musi dorzucić do pieca.
                      Oczywiście dla wielu ludzi kultura to głupota. Dla jak wielu widać po programie
                      telewizyjnym.
                      • monikaannaj Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 18.05.05, 12:27
                        Oczywiście pogardzac ludźmi ogladającymi seriale jest najłatwiej. Grunt to
                        poczucie wyzszosci.
                        To że cos funkcjonuje w całej europie to tez nie jest argument - dlaczego cały
                        czas dominuja w kinach amerykańskie filmy? (ach, zapomniałam - bo większośc
                        ludzi to prymitywy oglądające TV).
                        Preferencyjne państwowe kredyty czy inne takie pomysły to przede wszystkim
                        korupcja - a nie zadne koło zamachowe.
                        • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 19.05.05, 01:59
                          Kocham ludzi oglądających seriale. Ale chciałbym, żeby NIE MUSIELI oglądać
                          WYŁĄCZNIE seriali
                      • franzmaurer Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 18.05.05, 15:17
                        gosc.forum napisała:

                        > Jeśli pomysł naszej ustawy jest taki głupi, to dlaczego funkcjonuje w całej
                        > Europie?
                        Bo w większości Europy panuje socjalizm, rozdawnictwo i politpoprawność i parę
                        innych rzeczy mało mających wspólnego z rachunkiem ekonomicznym.
                        Ale Pan poczeka do 2010 to się Pan jeszcze nasłucha odgłosów bankructwa...

                        > Budownictwo na przykład nazywane jest kołem zamachowym gospodarki, bo jak już
                        > się ruszy to daje pracę, wzrost gospodarczy itp. Ale żeby ruszyło potrzebne
                        > są preferencyjne kredyty finansowane przez państwo.

                        No wreszcie się Panu udalo mnie zdenerowować i rozbawić jednocześnie :))
                        Panie Szanowny - w takiej cholernej Ameryce 70% ludzi mieszka we własnych
                        domach...

                        "Preferencyjne kredyty finansowane przez państwo" - Panie kochany, Pan siedzisz
                        mentalno-ekonomicznie po uszy w PRL'u - tam też były "preferencyjne kredyty MM"
                        i różne takie cuda na kiju. Ten Pana "kredyt finansowany przez państwo" to nie
                        jest nic innego jak bandycki zabór mienia jednym po to by oddać drugim - a
                        wszystko to wbrew logice i rachunkowi.
                        Teraz mamy np. nadal czasy "preferencyjnych kredytów finansowanych przez
                        państwo" dla górników i PKP...


                        > Podobnie z filmem - korzyści długoterminowe są bezsporne, ale na początku,
                        > ktoś musi dorzucić do pieca.

                        Święta prawda Panie Szanowny, tyle że na razie wygląda na to że Pan, Kutz,
                        Wajda i Zanussi chcecie mi zapierniczyć MÓJ węgiel z piwnicy :))
                        • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 19.05.05, 10:01
                          Mam dla Pana smutną wiadomość: w Ameryce SĄ kredyty preferencyjne na
                          budownictwo. Co więcej odsetki od kredytu można odliczyć od osobistego podatku.
                          Krótko mówiąc chciałbym mieć w Polsce takie socjalistyczne rozwiązanie.
                          Acha, niech Pan sprawdzi jak prywatyzowała domy Margaret Tatcher.
                          Niech Pan wreszcie zrozumie, że państwo pobiera podatki od obywateli, po to
                          żeby je jakoś wydawać. W każdym kraju. Oraz tworzy fundusze celowe na
                          działalność w kraju i za granicą (np. offset). Żyjemy w XXI wieku i instrumenty
                          oddziaływania ekonomicznego, to trochę więcej niż jeden podatek rozkradany w
                          całości przez klasę polityczną.
                  • monikaannaj Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 18.05.05, 09:49
                    Po pierwsze nie dostali tylko KUPILI za duze pieniądze. po drugie - ma pan
                    rację to nie jest w porządku. Kazdy powinien móc nadawac program telwizyjny.
                    Szkoda tylko ze jest to fizycznie niemozliwe - ale i tak idiotyczne procedury
                    przyznawania koncesji to głupota.
                    po tzrcie - państwo zabiera : wszyscy nadawcy płaca przeciez podatki.
                    • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 19.05.05, 01:16
                      W kraju jest dość koncesji na czwartą telewizję. Tylko czemuś KRRiTv jej nie
                      przyznaje. jak Pani myśli, kto lobbuje przeciw czwartej telewizji?! Producenci?
                      Twórcy? A może jednak ktoś inny, komu bardzo się podoba, że do podziału tortu,
                      tak mało na stole noży i widelcy...
                  • Gość: diodak Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc IP: *.ericsson.net 18.05.05, 09:54
                    Nie dostali, tylko kupili. KUPILI, Panie Strzebosz. A to ze kupili za tanio, to
                    juz nie jest problem kablarzy. Trzeba sobie bylo wybrac do waaadzy ludzi
                    majacych wiekszy "szaconek" dla "fylmowcooof" jakich pan chce dokarmiac z
                    naszych pieniazkow.
                    • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 19.05.05, 01:20
                      OK. W zeszłym roku kablarze wywalczyli w Sejmie obniżkę VAT w wysokości 180 mln
                      zł. Podobno po to by obnizyć ludziom abonament. Teraz straszą podwyżką
                      abonamentu bo zapłącą na polskie kino 18 mln zł. No to teraz uwaga: jak Wam
                      wzrośnie o x złotych abonament w najbliższym czasie, to pamiętajcie, że o 10x
                      tyle powinni Wam obniżyć w zeszłym roku. Ktoś tu umie liczyć w tym kraju???
                  • Gość: januszek Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 10:37
                    No tak - tylko to co Pan nazywa "panstwowe pieniadze" to tak naprawde pieniadze
                    z podatkow, min i moich. Dlaczego mam placic na cos, co najwyrazniej jest
                    nieudolne bo zle zarzadzane. To po prostu marnowanie pieniadzy. Wielkich
                    pieniadzy. Nie potraficie zarabiac pieniedzy na robieniu filmow? Coz...
                    najwyrazniej nie nadajecie sie do tego. Korzystanie z latwego pieniadza z kasy
                    podatnikow w oparciu o polityczne konekcje a nie wlasny profesjonalizm, jest na
                    dluzsza meta samobojstwem dla polskiej kinematografii...
                  • Gość: bnt Dostali od państwa???! IP: *.agh.edu.pl 18.05.05, 15:48
                    Dostali od państwa?
                    Przeczytałem dwa razy, bo myślałem, że nie zrozumiałem.
                    Państwo dało im sprzęt, nadajniki, kamery i te wszystkie cybanty i wichajstry
                    telewizyjne i kinowe?!
                    To czyja to jest wina, że reżim uzurpuje sobie prawo ograniczania wolności
                    gospodarczej poprzez wprowadzanie koncesji i zezwoleń? Niech zniesie obowiązek
                    koncesyjny, to nikt nie będzie od niego nic "dostawał". Ergo - nie bedzie mu nic
                    winny.
                  • Gość: Xionc Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc IP: 213.77.7.* 18.05.05, 16:41
                    > Dostali od państwa coś, na czym zarabiają krocie, więc państwo
                    > ma prawo część z tego zabrać i przeznaczyć na co chce. Tyle.

                    Kolejna socjalistyczna bzdura. Oni nie dostali koncesji za darmo, tylko za nią
                    zapłacili. Po prostu zapłacili za wjazd na rynek targowy ze swoją pietruszką,
                    rynek, który powinien być wolny, a nie uzależniony od jakiegoś widzimisię
                    lokalnego kacyka... Natomiast aktor jak chce grać w większej ilości ambitnych
                    filmów, to niech rzeczywiście wyłoży na nie pieniądze z własnej kieszeni. W
                    końcu cała ta pseudoplejada gwiazdeczek z klanowej plebanii na wspólnej
                    uprawiająca seks w mniejszym mieście nieźle się dorabia na serialowym wikcie...

                    Jesteś Pan socjalista, a wizja kasy wyłudzonej na wątpliwej jakości filmy
                    odbiera Panu resztki zdrowego rozsądku. Mam nadzieję, że ta pańska ustawa
                    wyląduje w koszu, a jeśli nie to następnego dnia po wejściu w życie ktoś ją
                    zaskarży do TK, gdzie ostatecznie skończy swój nędzny żywot.
                    • gosc.forum Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc 19.05.05, 10:13
                      Na targu w Pcimiu miejsca przy pietruszce sprzedawali politycy z wszystkich
                      opcji. Ponieważ zaraz potem wyjeżdżali z miasta, mało ich obchodziło po ile
                      sprzedadzą te miejsca targowe. Sprzedali za grosze, reszte wzięli pod stołem,
                      teraz handlarze pietruszką opowiadają wszem i wobec jak drogo zapłacili. No i
                      że oczywiście pietruszkę wolno sprzedawać tylko u nich. Acha, jeszcze walczą o
                      to, by zamknąć państwowy warzywniak, bo im ceny psuje.
                      • Gość: Xionc Re: To złodziejska ustawa dla nieudolnych filmowc IP: 213.77.7.* 19.05.05, 11:27
                        No tak leninowska zasada, kradnijmy to co było ukradzione...

                        Skoro ma Pan wiedzę o przestępstwach popełnianych przy udzielaniu koncesji, to
                        powinien Pan zgłosić to do prokuratury, a nie rzucać bezpodstawne oskarżenia,
                        co jest również przestępstwem.
            • gosc.forum Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 22:57
              Z pieniędzy Instytutu kiniarz dostanie dofinansowanie na dystrybucję polskiego
              filmu, więc jeśli - sądząc z pseudonimu - jest Pan fanem polskiego filmu, to za
              bilet zapłaci Pan mniej.
          • monikaannaj Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 19:45
            No wiec własnie - płcimy podatki. Własciciele kin tez płacą.

            Płacą stacje tv oraz kiniarze którzy czerpią zyski z kina i na to kino winni
            > łożyć.

            Oni łozą na kino kupując prawa do wyswietalnia filmów. Teraz chodzi o to, by
            płacili także na te filmy, których nie chca wyswietlac.
            • Gość: moby dick Re: płacą ci co czerpią zyski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 19:55
              nie kumam. Jeśli grono moich znajomych maluje obrazy których nikt nie chce
              oglądac, a wedle krytyków, profesorów , obrazy są bardzo dobre to powinni
              lobbowac za ustawą o opodatkowaniu fanów Dwurnika, Dudy gracza, Beksińskiego itd
              na rozwój twórczości tzw ambitnej której nikt nie chce albo nie potrafi docenic?
              Tylko dlatego filmowcy są uprzywilejowani że kino jest popularniejsze od malarstwa?
              "kino dla socjalizmu jest najważniejsze ze wszystkich sztuk" - J. Stalin
              • Gość: Guciu123 Re: płacą ci co czerpią zyski IP: *.gorzow.mm.pl 17.05.05, 20:12
                a wszystko przez to,że ktoś sobie ubżdził,że musimy oglądać polskie filmy:otóż
                nie musimy!I nie bardzo chcemy-co widać przy kinowych kasach,więc ktoś na siłę
                próbuje wyciągnąć pieniądze.I tu zaczyna się paradoks.Kiedy jest mowa o
                bezrobociu,biedzie i bankructwach-mydli nam się oczy gospodarką rynkową.A kiedy
                gwarzymy sobie tutaj o polskim kinie-ktoś wmawia nam ,że to kultura.A CO TO
                JEST JAK NIE ZWYCZAJNY INTERES NA KTÓRYM KTOŚ CHCE BEZ RYZYKA ZAROBIĆ?????!!!!!
                • gosc.forum Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 23:10
                  Ryzyko jest zawsze. Drogi Guciu - bez ryzyka to nawet trudno się wody napić. Ja
                  rozumiem, że dla niektórych osób potrzeby kulturalne innych są jak dziwaczna
                  choroba, ale normalne społeczeństwo nie może funkcjonować wyłącznie wedle
                  kryterium kasy. Zapraszam na Wesele Wojtka Smarzowskiego - jest dokładnie o tym.
                  • Gość: Piotr Re: płacą ci co czerpią zyski IP: *.acn.waw.pl 18.05.05, 00:21
                    Poki co nie widze tu potrzeb kulturalnych, tylko potrzebe dysponowania cudzymi pieniedzmi.
                    Nauczcie sie panowie "artysci", ze sztuka ma na siebie zarabiac. Jak Kowalskiemu nie wyjdzie biznes z hurtownią i nie splaci kredytu, to nikt larum nie podnosi. Jak Pasikowskiego widzowie oleją razem z jego "Demonami wojny" to zaraz powstaja takie jak ten pomysly.
                    I prosze mi nic nie pisac o "misji kulturalnej". Popyt i podaz - to sa slowa ktorymi powinnismy operowac.
                    • gosc.forum Re: płacą ci co czerpią zyski 18.05.05, 09:12
                      Ciekawe czy jesli chodzi o umeblowanie głowy Pańskich dzieci też Pan posługuje
                      się jedynie słowami popyt i podaż? (raz jeszcze polecam Wesele Wojtka S.)
                      • monikaannaj Co za merytoryczna i jak na przedstawiciela 18.05.05, 09:33
                        kultury, która mamy z naszych portfeli finansowac , grzeczna odpowiedź!
                        • gosc.forum Re: Co za merytoryczna i jak na przedstawiciela 19.05.05, 01:02
                          OK, wyszło niegrzecznie, ale z pośpiechu. Chodzi o to, że podaż i popyt, to za
                          ubogie pojęcia, by wytłumaczyć świat. Zwłaszcza dzieciom. A warto pomyśleć o
                          tym co się robi i dlaczego oczami własnych dzieci. Kogo uraziłem - przepraszam.
              • gosc.forum Re: płacą ci co czerpią zyski 17.05.05, 23:02
                Istnieje specjalny fundusz na zakup malarstwa polskiego do muzeów.
                • monikaannaj Czy kiedy tworzyli najwieksi malarze istniał taki 18.05.05, 09:35
                  fundusz? Państwo płaciło rembranctowi, kiedy akurat nie było popytu na jego
                  obrazy?
                  • gosc.forum Re: Czy kiedy tworzyli najwieksi malarze istniał 19.05.05, 01:06
                    No, akurat najwięksi malarze miewali sponsorów na całe życie, a jak sponsorzy
                    umierali, to nie umieli się odnależć. I nie pamiętam jak było z Rembrandtem,
                    ale Boticelli, Leonadro i Michał Anioł byli na garnuszku państwa (także
                    kościelnego, które zamawiało i cenzurowało wykonanie czy zgodne z doktryną:)).
                    A Wagnerowi państwo (bawarskie) zbudowało własny teatr do wykonywania WYŁACZNIE
                    jego oper. Ciekaw jestem Pani reakcji, gdyby Wajda poprosił o kino, które
                    będzie wyświetlać tylko jego filmy na koszt państwa. A to przecież dużo tańsze
                    od teatru operowego, prawda?
    • Gość: Ania Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 20:05
      Jak Pan widzi przyszłość APF-u po zmianie ustawy i wprowadzeniu nowych
      przepisów. Czy Pana zdaniem istnienie APF-u, Agencji Scenriuszowej i paru
      innych instytucji filmowych ma jeszcze jakiś sens?
      Czy nie uważa Pan, że dużo lepsza była by sytuacja, w której państwo zachęcało
      by do inwestowania w film poprzez ulgi podatkowe, a nie wymuszało to
      inwestowanie ściągając podatki?
      • potrek Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 17.05.05, 20:47
        Panie Macieju Strzembosz. Jak pana czytam głośno i słysze: Zapłacą kablarze to
        mam ciarki z epoki PRL ! Dawniej tak mówili członkowie PZPR : Zapłacą
        badylarze,blacharze i inni złodzieje. Sorry z mojego punktu widzenia pan
        traktuje polskiego widza jako durną krowe. Którą pan swoją ustawą wydoi w imię
        krztałtowania jej bydlęcego gustu. W Pańskim rozumowaniu.
        Pozdrawiam Piotr Rydlewski
        • rumburakk1 Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 17.05.05, 21:32
          Pan Strzembosz to w ogóle sciema : "otóż ja uważam, że dla zdrowia psychicznego
          narodu jest dość ważne, żeby dzieci wzrastały w kulturze obrazkowej zgodnej z
          naszą własną tradycją i warunkami geograficznymi, w których leży nasz piękny kraj."
          Pan używa pojęć nie za bardzo chyba je rozumiejac - kultura obrazkowa to pojecie
          ze współczesnej socjologii . Pojęcie używane w kontraście do pojęcia tradycja.
          Kultura obrazkowa to kultura znaku a nie słowa - na którym opierała się
          cywilizacja europejska (i nie tylko ) przez ostatnie kilkaset lat.
          "W potocznym znaczeniu kultura obrazkowa obejmuje w zasadzie wszelkie negatywne
          zjawiska i bezwartosciowe przejawy działalnosci wizualnej funkcjonujace w
          kulturze masowej i z prawdziwa kulturą nie majace nic wspólnego. Odbiorca
          informacji medialnej „stopniowo przekształca sie z homo sapiens w homo videns –
          człowieka postrzegajacego swiat wyłacznie przy pomocy obrazów, wykreowanych
          przez specjalistów od marketingu, reklamy i informacji” [Morbitzer, 2002]. To
          jedna z klasycznych def kultury obrazkowej. Jeśli Pan chce tworzyć kulturę która
          kulturą ponoć nie jest no to zdecydujmy się o co w całym przedsięwzięciu chodzi.
          ja nie chcę czepiać się słówek, tylko chcę zauważyc fakt iż osoby pilotujący
          całą sprawę może i znają sie na finansach, ale tu trzeba się znać na kulturze.
          Ambitnej ponoć.
          Poza tym, czytajac Pana wypowiedzi mam nieodparte wrażenie że konkrety którymi
          Pan operuje nie dotycza Kultury tylko dotyczą Kasy. Pana mgliste poglady na
          rozwój kina i kierunku w którym winno dążyć jaskrawo kontrasuja z żonglerką
          liczb, faktów i okrągłych sum jakie towarzyszą nieodłacznemu wprawdzie procesowi
          powstawania filmu.
          Być moze w ten sposób można robić kasę , ale rozwijać kulturę? mam głębokie
          obawy że nie. Poza tym mówienie że ktoś zarabia za dużo i powinien się podzielic
          to jest sposób myślenia rodem z lat do których nikt nie chce chyba wracać.
          owszem można mieć za złe Solorzowi, Walterowi że tanio nabyli koncesje,że dużo
          zarabiają. W domyśle chodzi jednak o to że korzystali z układów w wejściu na
          rynek. Wszyscy wiemy kim był Walter, kim był Solorz i jak znaleźli się na rynku.
          Nie zmienia to jednak faktu że sięganie takimi metodami , do kieszeni de facto
          każdego widza TV w imieniu wąskiej grupy społecznej jest po prostu nietaktowne.
          Dlaczegóż więc nie wspomóc innych artystów? Dlaczego nikt nie wspomoże
          filharmonii, galerii, muzeów? Przeciez te instytucje promują właśnie kuturę jak
          się tu mawia "ambitną". Wie Pan ile kosztuje nowy fortepian wysokiej klasy? Ile
          dobra wiolonczela? i w końcu wie Pan dlaczego ci ludzie nie domagają się jakichś
          durnych podatków? Dlatego że maja w sobie trochę godności i nie przeszkadza im
          pracować w teatrze za 800pln tworząc kulturę "ambitną" nie chodząc jednocześnie
          po sejmowych kuluarach cyganiąc jakąś ustawę.
          • gosc.forum Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 17.05.05, 22:48
            Zmartwię Pana - ludzie pracujący w teatrach i filharmoniach też się ubiegają o
            ustawę. Ustawę wprost zakładającą finansowanie pewnych działań z budżetu czyli
            kieszeni podatnika. I co więcej - mają rację. Państwo nie może się zrzec
            mecenatu nad kulturą, bo szybko przestanie być państwem. Z ustawą o
            kinematografiii jest o tyle inaczej, że nie chcemy jej kosztami obciążać
            podatnika.
            A swoją drogą - to fantastyczne jak sprawnie multimiliarderzy z TVN czy UPC
            potrafili przekonać opinię publiczną, że zarabianie milionów właśnie przez nich
            (i wywożenie za granicę)leży w interesie Kowalskiego. Zaś robienie filmó - nie.
            A przecież polskie filmy będą powstawać w Polsce i koniec końców te pieniądze
            trafią do setek polskich rodzin. Hmmm. Niech zyje ITI i patriotyzm
            luksemburskiego podatnika.
            • gobi03 Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 17.05.05, 23:55
              Państwo nie może prowadzić mecenatu przekraczającego jego możliwości finansowe,
              bo szybko zbankrutuje. Rozpraszanie pieniędzy wypracowanych przez jakąś firmę
              (działającą w kulturze, rozrywce lub przemyśle - wszystko jedno) powoduje
              zakłócenie wartości. Jeśli te firmy źle gospodarują zarobionymi pieniędzmi, palą
              je w piecu albo wywożą ciężarówkami za granicę, to mamy odpowiednie ustawy i
              odpowiednie służby, żeby zajęły się tym problemem. Jednak, jeśli nie robią nic
              niezgodnego z prawem, to może mają prawo robić to, co robią?
              Dlaczego ktokolwiek miałby zabierać im 1,5%, albo 15%, albo 95% zysku, przychodu
              itp? Jak chcecie pieniędzy na filmy, to niech lepiej właściciel tych pieniędzy,
              który je zarobił, zdecyduje, na jaki film je preznaczy! Niech Solorz finansuje
              filmy i rozlicza każdą wydaną złotówkę, bo to _jego_złotówka_!
              Dlaczego Strzembosz ma wydawać pieniądze Solorza?
              • gosc.forum Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 18.05.05, 09:05
                Nie chcę wydawać pieniędzy Solorza. Nie kandyduję ani na szefa Instytutu, ani
                do jego Rady. Po prostu uważam, że skoro państwa nie stać na wspieranie kultury
                (nieśmiertelne: mleko dla dzieci), to trzeba państwo tak zorganizować, żeby
                lukratywne przemysły kultury finansowały także - samą kulturę. A co do
                finansowania kina przez nadawców komercyjnych. Przez wiele lat byłem tego
                zwolennikiem. Tylko, że to nie działa! Nadawcy finansują 1,2 filmy rocznie, a
                gdy powstał projekt wpisania im tego obowiązku do koncesji (najbardziej
                logiczne rozwiązanie), to bronili się rękami i nogami (oraz prawnikami). teraz
                zaś mówią, że chcą systemu, który uniemozliwili rok temu. Dlaczego? Ano
                dlatego, że właśnie dostali przedłużenie koncesji i następna szansa regulacji -
                za 10 lat...
                • gobi03 Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 18.05.05, 11:16
                  A ja nie chcę, żeby urzędnik, albo - nie daj Boże - marny artysta, decydował, co
                  jest wysoką Kulturą, na którą trzeba wyłożyć nn,000,000 PLN. Dla mnie przegląd
                  kabaretów jest bardziej kulturą narodową, niż jakieś nielubiane filmy. Mamy
                  raperów, fotografików, rysowników, programistów - to też nasza kultura. Dlaczego
                  akurat kinematografia ma dostawać specjalne fundusze? Dlaczego ma być ustalany
                  NOWY PODATEK i to niezależny od konkretnych potrzeb? Nieważne, co się robi,
                  forsa będzie płynąć strumieniem, a wtedy zagospodarujemy radośnie co do grosza...
                  .
                  Nie ma mojej zgody na taką gospodarkę.
                  Prosta sprawa - jak polscy producenci sobie nie radzą, to niech współpracują z
                  zagranicznymi. A może by tak zrobić "Grunwald 1410" jako koprodukcję
                  litewsko-niemiecko-polską? Może serial o Europie, na miarę Czterdziestolatka?
                  Skoro problemem są niskie dochody z produkcji "tylko dla Polaków" to trzeba się
                  przestawić na produkcję "nie tylko dla Polaków", a nie wyciągać rękę do cudzej
                  kieszeni.
                  Nie ma sensu finansować towarzystwo wzajemnej adoracji, bo to nie wzmocni tego
                  towarzystwa. Niech się ludziki sprężą i pokażą, że są naszymi reprezentantami w
                  Europie i świecie, bez kompleksów. A jak nie są w stanie, to z jakiej racji
                  pompować w nich tą forsę?
                  • gosc.forum Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 19.05.05, 01:41
                    Wie Pan, o tym dlaczego producenci sobie nie radzą porozmawiamy po zaskarżeniu
                    Krajowej Rady do Komisji Europejskiej, a na razie musi Pan sam poszperać w
                    Internecie, by rozwikłąć tę zagadkę.
            • Gość: rudgier Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 12:59
              Że co? Muzycy zabiegają o ustawę o kinematografii? Mówmy wprost - że piszemy o
              ustawie o finansowaniu kultury a nie kinematografii z jakimś instytutem.
              Przecież nikt chyba nie twierdzi że kulturze nie trzeba pomagać. Problem tylko
              jak? mam wrażenie że tu nikt nie jest przeciwny wspomaganiu kultury tylko sa
              przeciwnicy specjalnego traktowania filmowców i całej śmietanki towarzyskiej
              która zaraz ustawi cały interes.
              ustawę o finansowaniu kultury pilotował swego czasu Celiński. I kto był jej
              najbardziej przeciwny> Eksperci kulturalni - czyli prezesi Kaczor i Łukaszewicz.
              Jak skończył Kaczor i co potem zrobił Łukaszewicz to wiemy. Sprawa jest w
              prokuraturze a panowie biorą się za łby. Tak się kończą prezesury artystów
              najczęściej. A muzea oddają reprywatyzowane dzieła, w filharmoniach walą się
              dachy , z kamienic lecą secesyjne sztukaterie. Ale co tam, to jakieś starocie
              przecież.
              Najbardziej charakterystyczne w całej dyskusji nad ustawą było to że najbardziej
              lamentowali nad nią właśnie filmowcy i aktorzy - których chcialo wrzucić się do
              jednego worka z malarzami, pianistami i innej masci przedstawicielami sztuk
              martwych ponoć. A oni chcą być na swoim i jeszcze żeby dla nich byl specjalny
              podatek
              • gosc.forum Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 19.05.05, 02:07
                Jest druga w nocy, odpadam, na resztę spróbuję odpisać jutro. Na dziś to
                ostatni post:
                Każda dziedszina sztuki potrzebuje innego Instytutu. Na początku lat 90-tych
                przygotowałem projekt (nie sam) likwidacji Ministerstwa Kultury i powołania w
                to miejsce 6 Instytutów: Dziedzictwa Narodowego i Edukacji Kulturowej, Muzyki,
                Literatury, Teatru, Sztuk Plastycznych i Filmu. Jeden jest, brakuje jeszcze
                pięciu. Uwaga! Nie chodzi o podatki. Chodzi o to, że Minister Kultury jest w
                rządzie ubogim krewnym, a Instytuty byłyby finansowane ustawą budżetową.
                Dlaczego? Bo posłowie mają w swoich okręgach jakieś instytucje kulturalne i
                łatwiej ich przekonać zbiorowo niż jednego Ministra Finansów (nawet jeśli jak
                Kołodko chodzi do Filharmonii z własnej woli:)). Pieniądze z budżetu byłyby
                tylko zaczynem finansowania. Resztę zapewniałyby ulgi finansowe.
                No to teraz mi przyłóżcie. (Monikaannaj ma czas do jutra na konsultacje z
                przełożonymi)
        • gosc.forum Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 17.05.05, 22:41
          Gdybym traktował polskiego widza jak durną krowę, to bym uważał, że sit-comy i
          telenowele zupełnie mu wystarczą. Ponadto zapewniam Pana, że nikogo tą ustawą
          doić nie zamierzam, a najmniej widzów. I tak w telewizji są do zarobienia dużo
          większe pieniądze, a niedługo będzie można zarabiać produkując wyłącznie do
          dystrybucji w Internecie. Rzecz w tym, że pewnych rzeczy nie da się opowiedzieć
          TANIO. Pasikowski zdolny filmowiec, a na filmie Demony wojny wyłożył się jak
          długi, bo jeden stary wrak helikoptera to za mało, by opowiedzieć o
          współczesnych komandosach.
          • Gość: Piotr Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej IP: *.acn.waw.pl 17.05.05, 23:16
            To, co pan proponuje to kolejny skok na kase. Jak znam zycie to za te pieniadze nakrecony zostanie kolejny "kandydat do oskara" - gniot typu Ogniem i Mieczem - porownywalny z amerykanskim kinem klasy C... Albo "ambitny" film o zlomiarzach typu Edi.
            Krecenie filmow to ma byc BIZNES. Jak sie Pasikowski wylozyl na Demonach Wojny to jego problem - widocznie zle ocenil rynek zbytu na swoj film albo przecenil "produkt".
            A problem placenia podatkow w Luksemburgu to kolejny przyklad na debilizm panstwa - w podatkach tez panuje prawo popytu i podazy - jak wszedzie - i podatnik zaglosuje nogami, czytaj: zaplaci tam, gdzie mu sie bedzie to bardziej oplacalo. Okreslenia "kablarze" to kolejna proba demagogii obok np "kamienicznikow" .
            • gosc.forum Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 18.05.05, 08:46
              OK, "kablarze" to skrót, niech będzie demagogiczny. Rozumiem natomiast, że skok
              na kasę, to precyzyjne określenie z dyskursu naukowego :)))
      • gosc.forum Re: Gość Forum: Agencja Produkcji Filmowej 17.05.05, 23:07
        Od końca: jestem zwolennikiem zwolnien podatkowych. Ale to trochę jak z ptasimi
        skrzydłami - żeby dobrze polecieć - trzeba mieć dwa. Ulgi podatkowe, to jedno
        skrzydło, a pieniądze na produkcję - to drugie. Jeśli będą tylko ulgi - to
        powstawać będą u nas wyłącznie obce filmy, po prostu napłynie kapitał zza
        granicy. Jeśli łączy się ulgi z pulą pieniądzy na produkcję narodowego kina, to
        wtedy pojawiają się i koprodukcje i kino narodowe i zwykłe usługi. Robi się
        normalnie.
        Co do APF-u i Agencji Scenariuszowej - w tej formie nie maja racji bytu. Ale
        ich funkcje przejmie nowa, miejmy nadzieję mniejsza i sprawniejsza, struktura
    • gobi03 Rozwój przez podnoszenie podatków? 17.05.05, 22:40
      Wręcz przeciwnie - proponuję zmniejszyć ministerstwo kultury, zlikwidować ZAIKS
      i podobne pijawki. To właśnie są puste obciążenia powodujące marną sytuację
      wytwórni filmowych w Polsce.
      Nie wiem na czym polega "polska kinematografia" - domyślam się, że chodzi o
      polskich reżyserów, aktorów i producentów? W takim razie mówię, że mnie to
      specjalnie nie interesuje: mogą być brytyjscy producenci, niemieccy reżyserzy i
      ukraińscy aktorzy i mi to nie przeszkadza! Chcę po prostu ciekawych filmów ze
      szczęśliwym zakończeniem, a nie ciężkich dramatów wojennych.
      • potrek Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 17.05.05, 23:48
        Pan Maciej Strzębosz napisał: . A wśród
        nadawców - nie! Dostali od państwa coś, na czym zarabiają krocie, więc państwo
        ma prawo część z tego zabrać i przeznaczyć na co chce. Tyle.

        I pan chce to przeznaczyć dla filmowców. Bo Pan to państwo ! HEHEHE

        Ja jako podatnik bym wolał te pieniadze przeznaczyć na mleko dla dzieci w
        szkołach podstawowych. I mam nadzieje że posłowie też.Mam nadzieje że to
        pilniejsz potrzeba dla Państwa niż pańska i waszej ustawy.
        • potrek Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 18.05.05, 00:16
          Pan Maciej Strzembosz napisał :Ja
          rozumiem, że dla niektórych osób potrzeby kulturalne innych są jak dziwaczna
          choroba, ale normalne społeczeństwo nie może funkcjonować wyłącznie wedle
          kryterium kasy. Zapraszam na Wesele Wojtka Smarzowskiego - jest dokładnie o tym

          Widać polacy są nie normalni.A tym normalnym proponował by swe potrzeby
          kulturalne zaspakajali za swoją kase.A nie kosztem tej wiekszości hamów za
          którą pan chce podjąć odpowiedzialność i jej skubnoć z jej kieszeni. Ci
          kablarze którym pan chce zbrać.Zabiorą w pierwszej kolejności swoim odbiorcom
          czyli także mnie. Więc Pan w prostej lini także mnie chce oskóbać z mojej kasy.
          To proste jak drut.Ale pan chce złodziejstwo ubrać w ładniejszy garnitu.Nazwany
          ustawą dla dobra ogółu i ukulturalnieniu naszego zdziczałego i hamowatego
          polskiego społeczeństwa.
          Z wyrazami Szacunku Piotr Rydlewski
          • gosc.forum Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 18.05.05, 09:11
            A dlaczego nie zainteresuje się Pan wysokością swoich opłat kablowych?! Sejm
            niedawno obniżył kablarzom VAT z 22% do 7%. A opłaty ani nie drgnęły. Mamy więc
            taką sytuację: kablarze obdzierają Pana ze skóry, państwo dopłaca im różnicę
            podatkową, ustawa wcale nie musi zwiększać opłat (1,5% można wliczać o kosztów
            funkcjonowania) - a Pan ciągle broni kablarzy. Dlaczedgo podwyżki po parę,
            parenaście złotych Pana nie denerwują, a ew. (nieuzasadniona!) podwyżka o
            kilkadziesiąt groszy tak Pana drażni? Coś mi się wydaje, że polskie kino
            denerwuje Pana bardziej niż wydatki. Bo gdyby Pan bronił własnej kieszeni, to
            by się Pan zorganizował i zaskarżył swój lokalny kabel do Urzędu Ochrony
            Konsumenta i Konkurencji. Za nieuzasadnione podwyżki wprowadzane z pozycji
            monopolisty
            • franzmaurer Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 18.05.05, 14:46
              gosc.forum napisał:
              > A dlaczego nie zainteresuje się Pan wysokością swoich opłat kablowych?! Sejm
              > niedawno obniżył kablarzom VAT z 22% do 7%. A opłaty ani nie drgnęły.
              > Mamy więc taką sytuację: kablarze obdzierają Pana ze skóry,

              O przepraszam, przynajmniej ja w swoje kablówce dostrzegłem poprawę jakości -
              zniknęły RAI'e i RTL'e a pojawiły się Kino Polska, pełny polskojęzyczny pakiet
              Discovery, internet...

              Tak więc śmiem twierdzić że mój "kablarz" nie schował jednak tej róznicy do
              siennika i nie śpi na tej forsie tylko włożył pieniądze w rozwój biznesu.
              • gosc.forum Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 19.05.05, 09:53
                Oczywiście, że włożył w rozwój biznesu. Statystyki pokazują, że głównie w
                szerokopasmowy Internet i telefonię. Niedługo zaczną proponować video on
                demand.I to jest właśnie najśmieszniejsze: a) nadawcy komercyjni walczą o
                interesy tego, kto podcina gałąź na której siedzą; b) ustawa o kinematografii
                to więcej filmów, więcej filmów, to więcej zarobków dla kablarzy i szybszy
                start video on demand.
                • gobi03 Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 19.05.05, 21:32
                  Czy pan nie przesadza z tą polityką? Nadawcy komercyjni walczą o to, by im się 2
                  i 2 sumowało do 4, a nie do 3. Ustawa o kinematografii to nie jest więcej
                  filmów, tylko więcej pieniędzy dla filmowców - inwestycja bez żadnych gwarancji,
                  biznesplanów, a nawet kontroli ze strony inwestora! Zarobki kablarzy nie zależą
                  od podaży, ale od popytu, a ten zależy od stanu zamożności społeczeństwa. Im
                  więcej z publicznych pieniędzy wyrzuca się na sforę bezproduktywną, tym gorszy
                  stan gospodarki i narodu.
                  Video-On-Demand nie jest żadnym wilkołakiem polującym na stacje telewizyjne,
                  tylko jeszcze jedną dziedziną biznesu, gdzie każdy może sobie inwestować i
                  zarobić. Nawet jeśli koncerny telewizyjne stracą część odbiorców na kanałach
                  stricte filmowych, to zostają im wiadomości, sport, muzyka i reszta kultury.
                  Dlaczego mieliby zwalczać coś, co nadchodzi z przyczyn obiektywnych? Kto
                  zatamuje morze? I po co, skoro z morza też można mieć zyski?
        • gosc.forum Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 18.05.05, 08:57
          Mleko dla dzieci to dyżurny młotek na wszystkie potrzeby. Z tym się nie da
          dyskutować. Ale za to inny wątek jest ciekawy. Kto to jest państwo?
          Otóż ma Pan rację. Ja to państwo, i pan też i ci co nie chodzą do kina, i ci
          co chodzą do kina. Demokracja na tym polega, że obywatele się organizują w
          grupy interesu i usiłują urządzić kawałek państwa. A parlament moderuje te
          potrzeby. Inaczej państwo to urzędnicy, którzy robią wedle swego widzimisię.
          Np. mój kolega z podziemia Jan Maria Rokita uważa, że wszystko wie najlepiej i
          ż sam nam urzązi szczęśliwe państwo. No może... Ale ja jakoś wolę, by każdy
          obywatel mógł mieć wpływ na kształt państwa w którym żyje. WIwat samorządność!
          • gobi03 Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 18.05.05, 12:19
            Mleko dla dzieci to problem taki, jak za komuny skup butelek i brak sznurka do
            snopowiązałki. Łatwy, tylko trzeba wywalić na zbity pysk pewnych ludzi.
            Pan nie wie, jak obrzydliwie smakuje obiad za 2,50 fundowany połowie dzieci w
            pewnej szkole przez opiekę społeczną. Fińskie dzieci mają darmowy transport,
            podręczniki i zeszyty oraz posiłek w szkole. Polskie dzieci mają "bezpłatne"
            szkolnictwo i bezrobotnych rodziców.
            .
            Im więcej podatków, tym wyższe bezrobocie - pan tego nie czuje? Każdy milion
            wydany nietrafnie pogarsza przede wszystkim byt najuboższych, bo rząd wyżywił
            się sam (wyprzedając Polskę), "śmietanka" jakoś sobie poradzi: załatwi dotację
            albo załapie się w fundacji. Tylko zwykli ludzie, którzy nie są w stanie skręcić
            100 tysięcy, żyją głodni.
            .
            Jeśli uważa pan, że kablarze mają za duże dochody, to może by ułatwić
            konkurencję? Może ulgi podatkowe dla ludzi/instytucji wdrażających technologie
            światłowodowe, video na żądanie, tani internet gigabitowy itd. Wtedy okaże się,
            jakie są koszty łącza, a jakie koszty (konkurujących) dostawców. Bo na razie,
            chce pan, żeby filmowców finansować pieniędzmi na utrzymanie wzmacniaczy
            kablówki. Jak piorun strzeli w instalację, to "kablarz" nie będzie chodził od
            mieszkania do mieszkania z kapeluszem, żeby odtworzyć infrastrukturę. Nie
            pójdzie też do kina po pieniądze.
            .
            A nie uważa pan, że TPSA ma za duże dochody? Czy rzeczywiście potrzebują aż tyle
            na utrzymanie swojej infrastruktury? Może by im też wymyśleć jakis indywidualny
            podateczek? Na radiotelefony dla policjantów? Na gołębie pocztowe (piękna
            tradycja...)? Na Narodowy Instytut Wzornictwa Telefonii? Na aparaty słuchowe...
            • gosc.forum Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 19.05.05, 01:58
              Niby się zgadzam ze wszystkim, poza wnioskami:) Z tego że coś jest źle ułożone,
              nie wynika, że nie należy porządkować czegoś innego.
              Proszę zrozumieć - te opłaty na Instytut są jak akcyza na tytoń przeznaczana na
              leczenie pacjenta. Bez kultury telewizja to opium dla ludu.
              • gobi03 Re: Rozwój przez podnoszenie podatków? 19.05.05, 22:33
                gosc.forum napisał:
                > Niby się zgadzam ze wszystkim, poza wnioskami:) Z tego że coś jest źle ułożone,
                > nie wynika, że nie należy porządkować czegoś innego.
                Jest pan ofiarą Wielkiego Brata Orwella, nie ma pan odporności na nowomowę. Nie
                przeszkadzają panu oczywiste kłamstwa, na miarę Urbana, podawane prosto w oczy.
                Nie ma czegoś takiego, jak ryba drugiej świeżości albo obowiązkowe składki.
                Jeżeli pieniądze na ubezpieczenie społeczne _muszę_ odporowadzać (i to do jednej
                firmy), to nie jest ubezpieczenie, tylko podatek. Mogę nie płącić składek na
                Komitet Rodzicielski. Jeśli muszę płacić składki na Komitet Reżyserów i Reszty
                Obiboków, to to jest PODATEK, a nie składka. Wszystkie podatki MUSZĄ przechodzić
                przez Skarb Państwa i być uwzględniane przez rząd w planach na przyszły rok.
                Fundusze wymuszane na przedsiębiorcy przez państwo, które nie trafiają do skarbu
                Państwa to wyrzucone w błoto pieniądze. Społeczne pieniądze muszą być rozliczane
                zgodnie z prawem: przetargi, BIP-y, kontrole i odpowiedzialność. Tylko tak.

                > Proszę zrozumieć - te opłaty na Instytut są jak akcyza na tytoń przeznaczana
                Albo akcyza na paliwo przeznaczana na drogi? ;-) Filmowcy już teraz dostają
                pieniądze, w ilościach zależnych od możliwości państwa. I tak powinno zostać.

                > na leczenie pacjenta. Bez kultury telewizja to opium dla ludu.
                To cytat z jakiegoś filozofa? Platona, Pawła, Tomasza albo Kanta? Co dobrego
                ufundował ten filozof, albo jego przyjaciele/zwolennicy? Misję dla trędowatych,
                czy Gułag? Jak człowiek ma własne sumienie, tak i lud/naród powinien mieć
                sumienie (etyków, ekonomistów, polityków itp.). Ważne, żeby to sumienie było
                sprawne: by nazwało kradzież kradzieżą, podatek podatkiem a oszusta oszustem.
                Naród wybierający kłamców na swoich przedstawicieli nie zasługuje na nic
                lepszego, niż nas spotyka: bezrobocie, wyprzedaż wspólnego majątku, upokorzenia
                wśród narodów...
                Ja znam trochę inne powiedzenie: "Im mniej rozumu ma książę, tym okrutniejszym
                jest zdziercą; lecz kto nienawidzi wymuszonych datków, długo żyć będzie"
                Przyp28,16.
    • Gość: producent Jak pozyskac finansowanie. IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 18.05.05, 00:37
      Szanowny Panie Macieju,


      Skonczylem szkole filmowa w USA i w chwili obecnej koncze development
      scenariusza pomyslanego jako kooprodukcja polsko-amerykanska. Niestety w zaden
      sposob nie moge znalezc na internecie przejrzystej informacji jakie sa zasady
      finansowania, do jakich instytucji moglbym zlozyc projekt, kto moglby w Polsce
      pomoc mi pozyskac "initial capital". Czy pomyslany Instytut Filmowy bylby
      odpowiednia instytucja, z ktora powinienem sie skontaktowac? Czy jest jakas
      mozliwosc uzyskania informacji bez przyjazdu do Polski? Z gory dziekuje za
      odpowiedz.
      • forresty Re: Jak pozyskac finansowanie. 18.05.05, 08:02
        chłopie, to będzie instytut kinematografii narodoy w dodatku, a ty z jakimś
        initiall capital i debiutem ;-) instytut ma stawiać pomniki w postaci
        wiekopomnych produkcji a nie jakichś studenckich dyrdymałów
        • gosc.forum Re: Jak pozyskac finansowanie. 18.05.05, 09:23
          Jak będzie zobaczymy. Instytutem będzie rządzić PO i PiS. Więc od nich zależy
          czy debiuty czy pomniki.
          • Gość: Diodak Re: Jak pozyskac finansowanie. IP: *.ericsson.net 18.05.05, 10:05
            Ooooo. wyszlo szydlo z worka. W TVP rzadza towarzysze z SLD/PZPR, a w
            Instytucie beda rzadzic towarzysze z PO i PiS. No i wszystko jasne :-))))
            Bedzie ka$$a, beda posadki, bedzie kolejne koryto w ktorym bedzie mozna zanuzyc
            ryjek.
            Dziekuje Panie Strzebosz, jasniej pan nie mogl.
            • gosc.forum Re: Jak pozyskac finansowanie. 19.05.05, 01:24
              Trochę Pan nie na czasie, Kwiatkowski odszedł półtora roku temu, a Pacławskiego
              Rada Nadzorcza zawiesiła w zeszłym roku. Więc z tym SLD/PZPR w TVP to Pan
              trochę przesadził. Obecny Prezes TVP za PRL-u siedział w więzieniu, więc też
              nie był chyba pieszczochem dawnego reżimu.
              • Gość: Diodak Re: Jak pozyskac finansowanie. IP: *.ericsson.net 19.05.05, 09:02
                Akurat nie sledze tak starannie zawieruch u koryta. Jesli tak sie stalo to
                badzo dobrze, ale niech mi Pan odpowie, jesli TVP rzadza sluszni ideowo
                towarzysze, czemu nie poprosic ich o to by finansowali produkcje filmow " po
                linii ", slusznych, tak wartosciowych i glebokich, ze poza tfu - rcami, nikt
                ich ogladac nie chce? W koncu TVP ma juz pieniazka z abonamentu i cala mase
                forsy z reklam. Nie sadzi Pan, ze zanim dorznie sie kure - obywatela tego
                kraju, mozna by troszke skuteczniej dysponowac tym co sie mu juz ukradlo?
                Przepraszam, pobralo, podatkiem, akcyza, oplata itp itd. W koncu macie juz
                ministerstwo kultury, TV publiczna, rozne urzedy i rady. Panie Szanowny, prosze
                to potraktowac jako "glos ludu" - MY JUZ MAMY DOSC!!! Dosc zdzierania z nas
                kasy na kazdym kroku, w formie tysiecznego podatku, oplaty, licencji i czego
                tam jeszcze. W koncu wypada wprowadzic kapitalizm, z socjalizmu mysmy uciekli
                wlasnie. Niech Pan spojrzy na USA, czy tam sa Instytuty Produkcji Szmiry, jakie
                pan chce tutaj tworzyc? Ktos wczesniej odpowiedzial Panu na argument, ze w
                Niemczech i Francji sa takie podatki i instytuty i wskazal przyklad Wielkiej
                Brytanii, gdzie sie tworzy wiecej i lepiej a nie ma takich rozwiazan rodem z
                gospodarki nakazowo rozdzielczej.
                • gosc.forum Re: Jak pozyskac finansowanie. 19.05.05, 10:29
                  Tak, w Stanach Zjednoczonych są Instytuty Produkcji Szmiry. Jak Pan kliknie w
                  Googlach w nazwisko Guliani i poszuka odpowiednio długo, to znajdzie Pan
                  historię walki Gulianiego z czasów gdy był burmistrzem Nowego Yorku o to, by
                  Instytut finansowany z podatków miejskich i stanowych nie traktował Madonny
                  malowanej kałem jako dzieła sztuki wymagającego wsparcia z państwowej kasy.
                  Guliani nic nie wskórał, bo fundusz kontrolowali "obywatele".
                  Morały z tego dwa: 1. nie powołujcie się na Amerykę, jeśli jej nie znacie; 2.
                  nie lubię jak rząd o czymś za mnie decyduje. Ale w sprawach rodziału
                  publicznych pieniędzy lepiej niech odpowiada ktoś konkretny, kogo można raz na
                  cztery lata rozliczyć (w wyborach), a nie rada zacnych obywateli, którzy nie
                  odpowiadają przed nikim.
            • gosc.forum Re: Jak pozyskac finansowanie. 19.05.05, 01:25
              Trochę Pan nie na czasie, Kwiatkowski odszedł półtora roku temu, a Pacławskiego
              Rada Nadzorcza zawiesiła w zeszłym roku. Więc z tym SLD/PZPR w TVP to Pan
              trochę przesadził. Obecny Prezes TVP za PRL-u siedział w więzieniu, więc też
              nie był chyba pieszczochem dawnego reżimu.
              A kto będzie rządził w Instytucie, nie mam pojęcia. Na pewno nie towarzysze, bo
              dyrektor będzie jeden:))
      • gosc.forum Re: Jak pozyskac finansowanie. 18.05.05, 09:13
        Instytut będzie właściwą instytucją jesli powstanie. Proszę trzymać kciuki dziś
        o 17. Parlament będzie wtedy głosował ustawę o kinematografii
    • Gość: J.G. Tylko abonament rtv +kredyty bankowe na własne ryz IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 18.05.05, 01:06
      Płacimy obowiązkowy abonament za rtv,m.in.na produkcję filmową,a nie na super
      pensyjki p.Waniek i innych.Telewizje kablowe płacą gigantyczne haracze itd,itd
      i też nie na cele jak wyżej.
      Poza wszystkim twórcy
      filmowi/reżyserzy,operatorzy,scenografowie,aktorzy...../nie pracują tylko za
      stałą miesięczną pensję,lecz z udanej produkcji czerpią duże korzyści :za
      emisję w tv,w kinie,sprzedaży nagrań kasetowych,krążkowych etc.
      Od zabezpieczania finansowego są BANKI,i to od nich winni brać kredyty
      twórcy,ponosząc ryzyko.To również eliminuje miernoty produkujące liche
      wypociny.W kinie ,jak wszędzie prawo rynku ...i ryzyko.
      • gosc.forum Re: Tylko abonament rtv +kredyty bankowe na własn 18.05.05, 09:17
        Wedle tej zasady Cyprian Kamil Norwid to miernota, bo "rynek" poznał się na nim
        kilkadziesiąt lat po jego śmierci.
        Wszyscy chwalą kanał "Kino Polska". I słusznie. Ale te filmy ktoś kiedyś
        zrobił, prawda? ten kanał mógłby się nazywać "Kino PRL", bo kanału "Kino Polska
        Niepodległa" nie ma z czego sklecić.
        A propos banków. 85% jest w rekach kapitału zagranicznego. Wyższy wskaźnik mają
        tylko Węgrzy - 87%. A w tzw. starej Europie? Najwyższy wskaźnik ma Wlk.
        Brytania. 27%. No tośmy sobie odpowiedzieli na pytanie o szanse uzyskania
        pieniędzy na ryzykowny, polski projekt.
        • monikaannaj A CK Norwid dostawał jakies pieniądze od państwa 18.05.05, 10:00
          aby mógł sobie spokojnie pisać mimo iz nie był rozchwytywany? Nie. finansowo
          musiał sobie radzic sam i nie przeszkodziło mu to w stworzeniu pięknych wierszy.

          A co ma ilosc kapitału zagranicznego w bankach do rzeczy? Mysli pan, ze czysto
          polski bank dawałby pieniądze na miernote z czystego polskiego sentymentu?

          A co do PRL - u i Kina Polska - masa pokazywanych tam filmów to artystyczne
          dno. Wtedy najchętniej finansowano filmy "po linii" a nie dobre filmy. poza
          tym nie było normalnych banków, bogatych przedsiębiorców - potencjalnych
          sponsorów. wiec co tu porównywac?

          Coś mi sie widzi, ze pomysł SLD na oparcie kampanii wyborczaj na "nostalgii za
          PRL" może sie w przypadku srodowisk tworczych okazac b. skuteczny.
          • gosc.forum Re: A CK Norwid dostawał jakies pieniądze od pańs 19.05.05, 01:22
            Ciekawe czym się Pani zajmuje na co dzień? Obstawiam agencję pr. :))
        • franzmaurer Re: Tylko abonament rtv +kredyty bankowe na własn 18.05.05, 15:01
          gosc.forum napisał:

          > A propos banków. 85% jest w rekach kapitału zagranicznego. Wyższy wskaźnik
          > mają tylko Węgrzy - 87%. A w tzw. starej Europie? Najwyższy wskaźnik ma Wlk.
          > Brytania. 27%. No tośmy sobie odpowiedzieli na pytanie o szanse uzyskania
          > pieniędzy na ryzykowny, polski projekt.

          Panie Szanowny - ale pieniądz nie zna granic. Przynajmniej do momentu kiedy
          wiadomo ze nikt na siłę nie będzie majstrował ustawami przy rynku.

          Tak szczerze - czy była jakakolwiek próba powołania konsorcjum "Fabryka Snów" w
          którym swoje udziały miałby bank albo jakiś fundusz inwestycyjny?? Czy panowie
          Wielcy Twórcy siedliście kiedyś z bankierami i pogadaliście że 'jest biznes do
          zrobienia' czy to mówienie o bankach to tak trochę z sufitu jest :)?

          Swego czasu bodaj 40% udziałowcem RMF był BPH, fundusz Advent ma jest dziś
          dużym udziałowcem Zet'ki
          Oczywiście że to jest całkiem inna branża, ale jednocześnie jest to przykład na
          to że kapitał bankierski jest zainteresowanym długoterminowym inwestowaniem w
          coś co 'gra i buczy'.
          Może czas pomyśleć o stworzeniu jakiegoś biznesowo-filmowego tworu w którym
          obok siebie siedzieliby Wielcy Twórcy i bankierzy - ponegocjowali sobie że
          nakręcą 5 filmów rocznie z których 2 będą komercyjnymi lokomotywami napędzanymi
          scenariuszem Grocholi, 2 wyjdą na czysto a 1 będzie artystowko-artystyczy...
          • gosc.forum Re: Tylko abonament rtv +kredyty bankowe na własn 19.05.05, 09:55
            Z bankami, owszem, gadaliśmy. Wszystkie mówiły, że najpierw konieczne jest
            zabezpieczenie stabilnego finansowania w skali państwa. A teraz uwaga: w ciągu
            roku powstaną fundusze inwestycyjne inwestujące prywatne pieniądze w kino.
            Zakład?
    • ant777 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 18.05.05, 08:35
      Obawiam się, że za te 1,5% będą powstawać filmy ambitne, których nikt nie
      będzie oglądał. Puste kina a w tv przełączanie na inny kanał. Telewidzowie
      głosują pilotami. Równie dobrze wszyscy mogliby się zrzucać na ambitny jazz,
      który ma wąską grupę odbiorców. Jeśli z tych 1,5% miałby powstawać kolejny
      dokument np. o Papieżu, to ja dziękuję. Pewnie, te 1,5% okaże się za mało i
      ktoś wpadnie na pomysł podniesienia do 2,0% i dalej w górę.
      • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 18.05.05, 09:53
        > Obawiam się, że za te 1,5% będą powstawać filmy ambitne

        Ty się obawiasz, a ja mam nadzieję.

        > który ma wąską grupę odbiorców. Jeśli z tych 1,5% miałby powstawać kolejny
        > dokument np. o Papieżu, to ja dziękuję.

        No właśnie o to chodzi. Żeby powstawały filmy nie tylko takie, na jakie mamy
        wszyscy ochotę. Bo te same sobie dadzą radę. Chodzi o kulturę wysoką, na którą
        chodzi garstka.
        Zrozumcie, że płacimy podatki, wszelkie podatki, dla dobra wspólnego. Nie
        płacimy podatków tylko na te drogi, po których jeździmy, nie płacimy na tylko
        te szpitale, w których sie leczymy. Nie płacimy tylko na tych żołnieży czy
        policjantów, którzy strzegą miejsc w których my mieszkamy. Wreszcie nie płacimy
        uniwersytetom na utrzymanie tylko tych katedr, w których chcemy studiować.
        Robimy to dla dobra wspólnego.
        Nie musimy iść na film, żeby z niego korzystać. Możemy poznać człowieka, który
        zainspirowany jego przesłaniem stworzy cioś co przypasuje nam. Zwykłym
        odbiorcom. Itd. EOT
        • monikaannaj Święte słowa 18.05.05, 10:15
          Płacimy podatki. Już płacimy. Nie widzę powodu, by je zwiększac. A kto na tych
          filmach skorzysta to wiadomo.

          Mi sie to po prostu w głowie nie miesci taka mentalnosć: mam talent, mam pomysł
          i czuję ze musze sie ze swiatem podzielic moją artystyczna wizją, wiec...
          domagam sie zeby sie wszyscy na moja wizję zrzucili. Nie prosze, nie szukam ,
          nie zarabiam w pocie czoła trzaskajac np. denne - ale podobajace sie ludziom
          seriale (bo oczywiscie za wielki ze mnie artysta coby tak się znizać) - tylko
          domagam się podatku! wstyd.

          • rpq Re: Święte słowa 18.05.05, 10:25
            > Płacimy podatki. Już płacimy. Nie widzę powodu, by je zwiększac.

            Szczekamy nie po tym drzewem co trzeba:>. To politycy nas rozczarowali. Oni
            robią szwindle i tracą nasze pieniądze. Teraz dobry pomysł zostanie udupiony
            właśnie przez nich. I to będzie ich kolejny "sukces". Proszę dokopmy politykom
            w wyborach, a nie ludziom, którzy coś chcą zrobić pożytecznego dla wszystkich.
            Nie wszystko w tym kraju jest zepsute, mimo że wielu pracuje na taki obraz w
            naszych głowach.

            > domagam sie zeby sie wszyscy na moja wizję zrzucili. Nie prosze, nie szukam ,
            > nie zarabiam w pocie czoła trzaskajac np. denne - ale podobajace sie ludziom
            > seriale (bo oczywiscie za wielki ze mnie artysta coby tak się znizać) - tylko
            > domagam się podatku!

            Właśnie tak. Bo tak jest normalnie. Nie jestem artystą więc nie wiem jak to z
            nimi jest. Jednak głęboko wątpię, aby taka praca pomogła mu osiągnąć wyższy
            poziom.
            Na uniwesytetach naukowcy z powodu niskich dochodów, muszą udzielać
            korepetycji, bełkotać w tv jako eksperci itd. TO nie jest normalne. I TO jest
            wstyd.
            • monikaannaj Re: Święte słowa 18.05.05, 11:18
              To jest normalne???????????????? Od kiedy niby? jakim cudem powstała cała
              wielka kultura Europy bez państwowego dofinansowani?
              To ze komus sie wydaje że jest artysta i ma cos waznego do powiedzenia to nie
              znaczy ze tak jest.

              Nie mam zamiaru dokopywac ludziom, którzy chca zrobic cos dobrego. wspieram
              prywatne fundacje ratujące zycie dzieci - chociaż to cholerne państwo powinno
              to robic z moich podatków. Lubię filmy - nie tylko te tzw. "komarcyjne' i
              chetnie wspomoge fundacje pana Wajdy - jesli taka założy - wspierajaca ambitne
              dzieła sztuki filmowej. jak bedze CHCIAŁA - a nie dlatego, ze ktos mnie zmusza.
              • rpq Re: Święte słowa 18.05.05, 11:37
                > chetnie wspomoge fundacje pana Wajdy - jesli taka założy - wspierajaca ambitne
                > dzieła sztuki filmowej. jak bedze CHCIAŁA

                Jak będziesz chciała, tak ? A jak nie będziesz chciała, to co ? To trudno ?
                No pewnie da rade bez sztuki. Będziemy żyli bieżącymi sprawami. Cyferkami,
                korkami, kolejkami po chleb. Nowymi mieszkankami itd.
                Nie musimy być kulturalni, nie trzeba chodzić do kina, do teatru.
                Ważne, żeby być najedzonym i dobrze, żeby zimno nie było.
                Naprawdę się nie poczuwasz ? Wisi Ci poziom ludzi, których spotykasz na
                ulicach ? Wisi Ci że Twoje dzieci będą oglądały świat filmowymi oczami
                amerykanów, nie mając do czego się odnieść? Bo polskie kino przestanie istnieć.
                Albo będzie wypadkową gustu tych którzy do kina pójdą i zapłacą za bilet
                ewentualnie tych którzy zdecydują w banku co jest wartościowe. Taka jest
                alternatywa. Więcej Cię przekonywać nie zamierzam. To wszystko.
                Pozdrawiam
                • monikaannaj Nie musisz mnie przekonywac, że kultura jest ważna 18.05.05, 11:47
                  Ale ja mówię o czyms zupełnie innym. Ja po prostu uwazam, ze państwo powinno
                  sie wtracac jak najmniej i dotyczy to kazdj dziedziny ludzkiej aktywnosci.
                  Pomysł zeby to politycy decydowali o powstawaniu filmów jest wręcz bolesny. A
                  moje dzieci - podobnie jak ja będa oglądały swiat swoimi własnymi oczami a nie
                  oczami pana Strzembosza.
                  • rpq Re: Nie musisz mnie przekonywac, że kultura jest 18.05.05, 12:37
                    >Ja po prostu uwazam, ze państwo powinno
                    > sie wtracac jak najmniej i dotyczy to kazdj dziedziny ludzkiej aktywnosci.

                    Ja tam się nie znam na tym co państwo powinno, a co nie ( choć Twoje stanowisko
                    wydaje mi się jakieś radykalne ). Ja widzę że wtrąca się prawie na każdym
                    kroku, a pieniędzy na to co, moim zdaniem, jest istotne nie ma.

                    > Pomysł zeby to politycy decydowali o powstawaniu filmów jest wręcz bolesny.

                    Chyba instytut z polityką w założeniach ma niewiele wspólnego.
                    • monikaannaj Re: Nie musisz mnie przekonywac, że kultura jest 18.05.05, 13:01
                      Może i radykalne, zwłaszca na kontynencie rządzonym przez socjalistów, którzy
                      sądzą ze ludzie to głupki i trzeba za nich wszystko zrobic.
                      A co do polityczności instytutu, to pan Sytrzembiosz raczył zapowiedziec że
                      instytutem beda rzadziły PO i PIS.

                      I jeszcze - skoro widzisz nieudolnosc państwa w zarządzaniu naszymi pieniedzmi -
                      dlaczego z taka ochota chcesz mu powierzać nastepne?
                      • rpq Re: Nie musisz mnie przekonywac, że kultura jest 18.05.05, 13:20
                        >na kontynencie rządzonym przez socjalistów, którzy sądzą ze ludzie to głupki
                        i> trzeba za nich wszystko zrobic.

                        Właśnie tak nie sądzą :) Traktują ich bardzo poważnie i wiedzą, że ludzie wolą
                        nie wydawać pieniędzy, niż je wyadawać. Dlatego dla dobra wspólnego trzebna ich
                        czasami do tego zmusić.
                        > I jeszcze - skoro widzisz nieudolnosc państwa w zarządzaniu naszymi
                        > pieniedzmi dlaczego z taka ochota chcesz mu powierzać nastepne?

                        Po pierwsze pieniądze mają pochodzić od kablarzy, odw właścicieli telemele itd.
                        Po drugie, wiem na co mają iść te pieniądze i popieram ten cel.
                        Czy ktoś się nakradnie przy tym ? W naszym ustroju obowiązuje zasada
                        domniemania niewinności w stosunku do juz podejrzanych, a co dopiero w stosunku
                        do tych, którzy jeszcze nic nie zrobili ? ;)
                        • monikaannaj Re: Nie musisz mnie przekonywac, że kultura jest 18.05.05, 14:51
                          Po pierwsze pieniądze mają pochodzić od kablarzy, odw właścicieli telemele itd.
                          > Po drugie, wiem na co mają iść te pieniądze i popieram ten cel.
                          > Czy ktoś się nakradnie przy tym ? W naszym ustroju obowiązuje zasada
                          > domniemania niewinności w stosunku do juz podejrzanych, a co dopiero w
                          stosunku

                          Kablarzy? ładne słowo. Prowadzisz jakis biznes może? jak ci państwo zagarnia
                          czesc zysku to nie starasz sie przerzucic tych obciazeń na klientów?
                          Wiesz na co maja isc pieniądze? Dopiero sie dowiesz, jak juz wyprodukuja te
                          arcydzieła polskiej kinematografii, bo na razie cel jest dosyc enigmatyczny.

                          Poza ty ja nie napisałam ze rokradna ( to ty o tym pomyslałes - mimo zasady
                          domniemania...) Miałam raczej na mysli że zmarnują. Wiiększośc pójdzie na
                          biurokracje, reszta utonie bo podejma błedne decyzje - przeciez i tak nikt ich
                          nie bedzie rozliczał.
                          • rpq Re: Nie musisz mnie przekonywac, że kultura jest 18.05.05, 15:19
                            > Kablarzy? ładne słowo
                            "Kablarz" no, takie sobie.

                            >jak ci państwo zagarnia czesc zysku to nie starasz sie przerzucic tych
                            >obciazeń na klientów?

                            No ale tutaj, to skoro istnieje wolny rynek ( jak twierdzi wielu dyskutantów)
                            wiele zależy od nas, klientów. Ja osobiście uważam za niemoralne, aby ktoś kto
                            zarabia na czysto kilkaset milionów PLN przerzucał wszelkie obciążenia na
                            innych. To tak jak z TPSA. Im bardziej się chwalą zyskami, tym szerzej otwiera
                            mi się scyzoryk w kieszeni. A co do zasady domniemania to zacytuję ;) :

                            >zmarnują. Wiiększośc pójdzie na biurokracje, reszta utonie bo podejma błedne
                            >decyzje.

                            Optymizm to podstawa kapitalizmu. Zwłaszcza wilczego.
                            • monikaannaj Re: Nie musisz mnie przekonywac, że kultura jest 18.05.05, 18:04
                              Optymizm to podstawa kapitalizmu. Zwłaszcza wilczego.

                              Zgadzam sie. ale my mamy do czynienia z socjalizmem.
                              • rpq Re: Nie musisz mnie przekonywac, że kultura jest 18.05.05, 18:44
                                >mamy do czynienia z socjalizmem.

                                KO :)
              • gosc.forum Re: Święte słowa 19.05.05, 01:44
                WIelka kultura Europy powstała dzięki dwóm mecenatom: państwa i kościoła.
                Polecam wizyty w kilku znanych miejsach "marnotrastwa" państwowych pieniędzy.
                Galeria Ufizzi na początek... Powinna poprawić Pani samopoczucie. Tam wiszą
                same "mecenaty"
                • Gość: ergo Re: Święte słowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 21:32
                  znów pisze pan bzdury - w muzeach wiszą przykłady mecenatu fundatorów, ale nie
                  wiszą przykłady mecenatu przymusowego. Nie znam doprawdy przykładu na to aby
                  ktoś w historii zmusił kogoś do ufundowania dzieła. owszem istniało zjawisko
                  sztuki wotywnej, która była swego rodzaju pokutą fundatora, ale nikt nigdy w
                  majestacie prawa nie kazał fundować dzieł. Fundowali je zamożni ludzie - z
                  własnej woli. A to skąd mieli na to pieniądze to już inna sprawa.
                  Państwo nie jest żadnym mecenasem. Państwo ma obowiązek łozyć na kulturę tyle że
                  na kulturę a nie tylko na filmografię
                  • gosc.forum Re: Święte słowa 20.05.05, 01:20
                    Z całym szacunkiem dla mego polemisty - jak zamożny człowiek jest dlatego
                    zamożny, że jest władcą państwa i z pieniędzy pochodzacych z podatków, bądź
                    łupów wojennych zamawia sobie u malarza nadwornego serię portretó, to mnie się
                    zdaje, że to jest mecenat państwa. Tyle tylko, że wówczas podatnikom nie
                    przychodziło do głowy krytykować głośno księcia (choć np.Ludwik Bawarski miał
                    przez Wagnera całkiem sporo kłopotów).
                    Jeśli zaś chodzi o historię, to bywa ona nazywana nauczycielką życia, także
                    dlatego, że pełna jest najdziwaczniejszych przykładów. Także zmuszania
                    obywateli przez władców, by się zrzucili na jakiś jego pomniczek dla
                    potomności. Fakt nieznajomości przez Pana przykładów z historii, niestety nie
                    świadczy o tym, że ma Pan rację. Polecam więcej lektur, mniej inwektyw.
                    PS. Moja nauczycielka logiki, Basia Stanosz, powtarzała zawsze - w dyskusjach
                    nie używaj dużych kwantyfikatorów, bo zazwyczaj ośmesza to całą
                    wypowiedź. "Nikt nigdy" - to właśnie duże kwantyfikatory i one czynią Pana
                    śmiesznym, niestety. Polecam Andrzeja Rublowa, to jeden z najwspanialszych
                    filmów jakie kiedykolwiek nakręcono. Cała jego ostatnia część, to wspaniała
                    historia społecznej "zrzuty" na pewne niekonwencjonalne dzieło sztuki.
          • gosc.forum Re: Święte słowa 19.05.05, 01:30
            Akurat zły adresat. Wyprodukowałem 148 odcinków Miodowych Lat, ponad 100 Kasi i
            Tomka, ponad 100 Camera Cafe i jestem z tego DUMNY. Ale produkowałem także
            filmy Wojciecha Marczewskiego i z tego też jestem dumny. I chciałbym to móc
            robić dalej. Nie tylko seriale (na których zarabiam wielokrotnie więcej niż na
            filmach).
            Niech zakwita sto kwiatów! (Jak Pani zgadnie skąd cytat, to będzie niezła
            zabawa...!)
        • obywatelpiszczyk Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 18.05.05, 10:30
          A widział pan kiedyś piramidę potrzeb Masłowa?
          W skrócie polega na tym, że większość ludzi najpierw musi mieć co do gara
          włożyć, aby interesować się sztuką przez duże SZ.

          Większość polaków jest ciągle na dorobku, który ciągle utrudnia im państwo
          kosząc złodziejskimi podatkami wszystkich którym cokolwiek się uda.

          A Pan proponuje nałożenie dodatkowego podatku "na tfurców"? I śmie pan jeszcze
          wmawiać nam, że to dla naszego dobra????

          Spokojna głowa, sztuka nie zginie. Jak któryś reżyser ma coś do powiedzenia, to
          zrobi dobry film za śmieszne pieniądze - zawsze ktoś się znajdzie zby pare
          groszy pożyczyć.

          A cyfrowa rewolucja powoduje ciągły spadek kosztów kręcenia i montażu filmów.

          Mizeria polskiego filmu nie jest tylko problemem braku gotówki - to raczej
          skutek niż przyczyna.
          Może jest to problem braku talentu?
          A może skostniały system kształcenia filmowców? Nie mający nic wspólnego z
          obecnym stanem techniki i warsztatu filmowego na świecie? W sumie nie
          zdziwiłbym się - całe Polskie wyższe szkolnictwo to jeden wielki skansen.

          A może po prostu Polacy mają dość werystycznych produkcji typu Wesele czy Czesc
          Tereska?
          Może nie chcą już kina moralizatorskiego i przedstawiającego nędzę
          rzeczywistości? Kina które z założenia źle się ogląda i jest depresyjne do
          urzygu?

          A może twórcy zaczną robić po prostu dobre filmy ??
          Nie robione "pod publiczkę", nie ku pokrzepieniu serc, ale opowiadające ciekawe
          historie i mówiące o życiowych problemach w ciekawy, inteligentny, niecodzienny
          i dowcipny sposób???

          Filmy dobrze zagrane i opowiedziane?
          (TFU KOMERCJA!!!!!!)

          Innymi słowy Panie Strzebosz - pilnuj szewcze kopyta. W polityke fiskalną się
          nie babraj.
          Może Niemcy i Francja finansują swoją kinematografię z budżetu, ale to w UK
          powstaje najwięcej nowych firm z branży filmowej, kręci się superprodukcje i
          ZARABIA pieniądze.

          A ja od Amelii nie widziałem dobrego francuskiego filmu. A o niemieckich lepiej
          nie wspominać.

          I na koniec: przeciwko globalizacji można sobie protestować do "usranej" a i
          tak jest ona faktem.
          Żeby odnieść sukces trzeba produkować towary i sprzedawać je nie tyko w POlsce
          ale na całym świecie.
          Aby zarobić dobre pieniądze na filmie, musi on traktować o wartościach
          uniwersalnych w sposób zrozumiały na całym świecie.

          A zrobić film za państwowe pieniądze, zrozumiały tylko dla siebie, to każdy
          głupi potrafi.

          Patrząc na niektóre wytwory rodzimej kinematografii zaczynam się zastanawiać
          czy też czegoś nie nakręcić - ot tak z czystej desperacji....

          (ale nie!, posiedzę trochę w kącie i poczekam aż mi przejdzie...)
          • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 01:40
            Drogi obywatelu Piszczyk. Piramidę Masłowa widziałem. Czytałem także Erystykę
            czyli sztukę prowadzenia sporów Schopenhauera. I 25 lat temu zakładałem
            pierwsze samorządy w tym kraju.
            Więc tylko jedna uwaga: jestem obywatelem, płacę podatki i mam prawo babrać się
            w polityce fiskalnej - jak każdy. Muszę tylko do swoich racji przekonać SEJM
            RP. I dzisiaj się udało! 305 głosów, większość konstytucyjna. A przeciwko
            Rokita razem Lepperem i Łopuszańskim. fajne, nie?
        • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 01:17
          Drogi rpg, mógłbyś za mnie odpowiadać na wszystkie listy....:))
        • ant777 dlaczego się jednak obawiam 19.05.05, 09:01
          rpq napisał:

          > > Obawiam się, że za te 1,5% będą powstawać filmy ambitne
          >
          > Ty się obawiasz, a ja mam nadzieję.

          Jestem zmęczony kolejnym podatkiem. W moim regionie bezrobocie wynosi ponad
          19%. Pół roku zasiłku za 500zł i później kombinuj, kradnij - radź sobie sam.
          Mam kontakt z rodzinami w których np. jedna osoba zarabia 500zł/m-c i utrzymuje
          pozostałe dwie. Wielu ludzi pracuje za 600-800 zł na rękę. Przeżyj za tyle
          przez miesiąc, a później zacznij dyskutować o nowych podatkach.
          Jeśli chciałbyś sobie wyobrazić jakim tonem to mówię, to wypowiadam się
          łagodnie prosząc o zrozumienie.
          • gosc.forum Re: dlaczego się jednak obawiam 19.05.05, 10:23
            Filmowcy nie rozstrzygną problemów związanych z bezrobociem. A jednak... W
            wielu krajach funkcjonują systemy zachęcające do kręcenia filmów na prowincji,
            w biednych rejonach. Dlaczego? Nie chodzi tylko o kilkadziesiąt miejsc pracy na
            parę tygodni, czy pozostawienie pieniędzy w hotelach i knajpach. Zdarza się, że
            po filmie zostaje jakiś obiekt lub samo miejsce zostaje tak sfotografowane, że
            staje się sławne. I nagle na szlaku turystycznym pojawia się nowe miejsce
            generujące latami przychody. Ja wiem, że to mało, ale więcej nie potrafimy
            zrobić (+ to, że 1,5 zysku kablarzy zamiast pojechać za granicę zostanie wydane
            w Polsce).
            • gobi03 Re: dlaczego się jednak obawiam 19.05.05, 23:37
              > w biednych rejonach. Dlaczego? Nie chodzi tylko o kilkadziesiąt miejsc pracy na
              > parę tygodni, czy pozostawienie pieniędzy w hotelach i knajpach. Zdarza się, że
              > po filmie zostaje jakiś obiekt lub samo miejsce zostaje tak sfotografowane, że
              > staje się sławne. I nagle na szlaku turystycznym pojawia się nowe miejsce

              Wiem - to Miś! Misia zrobicie, żeby generował moje przychody. Wielkiego
              słomianego Misia na miarę naszych ambicji i możliwości. Tym razem nie zostanie
              komisyjnie spalony.
              Nie chcę tych głupich, bezpodstawnych obietnic. Chcę, żeby ten kto zarabia
              pieniądze decydował o ich wydawaniu. To takie proste: robię i mam, nie robisz to
              mieć nie będziesz.
              Na prostych zasadach narody się bogacą, tam gdzie nie potrzeba prawnika do
              poświadczenia podpisu, gdzie konstytucję można przeczytać ze zrozumieniem w
              ciągu kilkunastu minut, gdzie zakładając firmę wiem jakie będę miał podatki za
              rok, a na początku nie żądają ode mnie haraczu większego niż mój zysk.
    • kerujb Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 18.05.05, 10:28
      Najlepiej opodatkować emerytów i rencistów by finansować kolejny instytut.
      Przecież prywatyzacja wszystkiego miała być panaceum na poprawę wszystkiego co
      przynosi straty .To dla czego nie może powstać prywatny instytut popierania
      sztuki filmowej . Kto płaciłby za produkcję miernoty i miernym aktorom.
      • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 01:35
        Prywatny też może powstać. I nawet Pan może go założyć. Naprawdę. Żyjemy w
        wolnym kraju.
        To nie drwina. Takich instytutów w różnych dziedzinach jest masa. Mają nawet
        swoje własne prawo - o fundacjach. Ale ludzka przedsiębiorczość nie zwalnia
        państwa z jego obowiązków. To jest awers i rewers jednej monety.
    • gobi03 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 18.05.05, 11:40
      Proszę wybaczyć, że tak późno - czułem to w sercu, a nie wyartykułowałem już na
      samym początku dyskusji: DZIĘKUJĘ PANIE PROFESORZE, że nie bał się pan przyjść
      ze swoim poglądem do zwykłych (nieraz dokuczliwych) ludzi i publicznie dyskutować!
      Abstrahując od problemu finansowania polskich filmowców, pragnę wyrazić
      wdzięczność, bo to jest dla mnie krok na miarę Armstronga razem z ludzkością.
      Internet to miejsce, które osoby publiczne omijają szerokim łukiem,
      prawdopodobnie bojąc się o swą sławę mądrych ludzi.
      Nie zgadzam się z tamtym pomysłem, ale chcę wyrazić szacunek wobec pańskiej
      postawy.
      • rpq Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 18.05.05, 11:44
        Podpinka :)
      • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 01:47
        Pan mnie myli z moim ś.p. Ojcem. Jestem zwykłym magistrem polonistyki
        i "niedokończonym" filozofem. Ale On też się nie bał prezentować własnych
        poglądów, więc pochwała Pańska rzetelnie Mu się należy.
        • gobi03 Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 19.05.05, 22:36
          > Pan mnie myli z moim ś.p. Ojcem.
          Bardzo mi przykro.
          A dyskusję rzeczywiście uważam za potrzebną i ważną. Tym bardziej liczy się
          pański udział "z podniesioną przyłbicą".
    • Gość: mim Czy zauważyl może pan !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 11:56
      Naszym artystom kinowym nie barkuje raczej pieniędzy (bo one zawsze wywęszą
      interes, jeśli coś jest dobre), tylko pomysłów. Były wielkie plany aby zrobić
      mode na polskie kino, nic z tego nie wyszło, a to dlatego ze pomysłowość
      naszysch artystów ograniczała sie do (nie specjalnie dobrych) ekranizacji dzieł
      polskich wieszczów literackich. Dosłownie prześliśmy w ciągu paru lat przez
      całą najwieksza polska literature tylko po to aby zrobic skok na kase bo cały
      sukces kinowy owych producji mial podłoże masowych wycieczek szkolnych. To był
      zwyczajny skok na kase po przez najkrótszą drogę. I teraz głupcem jest każdy
      kto myśli ze teraz bedzie inaczej. To też jest skok na kase, a pomysłów jak
      bylo tak nie będzie bo nasi głowni artyści są wypaleni, zjedzieni szukaniem
      łatwej kasy. Teraz coś pan mówił o kreskówkach ze pana dziecko nie zna krowy
      itd. bo tylko zyrafy są w kreskówkach.. Czyżby to następny plan darmozjadów
      robimy kreskówki, będą całe przedszkola chodziły i interes murowany. Tak
      przemawia przezemnie Cynizm bo po prostu polscy artysci nie maja nic do
      pokazania dorosłemu widzowi, a żyć chcą za łatwo. Pisał pan o Paru ponoć
      dobrych produkcjach "dzień świra", "edi"... szczerze to są to filmy wszystko
      jednej maści zdecydowanie lepszymi producjami są inne polskie filmy jak "pogoda
      na jutro", "nigdy w zyciu", "basń o ludziach stąd", "pręgi" ale to też nie są
      filmy na świat, bo też są tematycznie ograniczone przez możliwości naszych
      artystów. Dlaczego tworzymy tylko zdecydowanie czesto tylko komedie, dramaty są
      wyjątkami a horrory to coś co w polskim kinie nie istnieje. To tak jak lać
      najdroszą bezyne do 10 letniego cinqusia zeby mieć lepsze osiagi, zapominając
      ze ten wóż potrafi tylko skrecać w prawo, bo jak w lewo spróbujemy ( nie
      komedie, nie ekranizacje wieszczy ) to klapa murowana, bo tak naprawde nie ma
      nikogo tutaj w naszym kraju kto by umial by to zrobić na przyzwoitym poziome.
      • miltonia Re: Czy zauważyl może pan !!! 18.05.05, 14:24
        Splakalam sie ze wzruszenia widzac te troske pana Strzemoosza o nasze potrzeby
        wyzsze, ktorym ma sluzyc ogladanie polskiej produkcji filmowej w podwojnej co
        najmniej porcji, te troske o przyszle pokolenia, o wartosci, o "bezsporne
        korzysci dlugoterminowe", o normalnosc naszego spoleczenstwa, ktore to
        ponoc "nie moze funkcjonowac wylacznie wedle kryterium kasy" (natomiast
        zankomicie zafunkcjonuje wedle kryterium poskiego kina, hehe).
        Czy nie zastanawia Was, drodzy Forumowicze, dlczego te walke o lepsze dla nas
        jutro podjeli wylacznie ci co w owym biznesie robia? Jakos nikt wiecej nie
        spieszy z odsiecza. Bo prawda jest taka, ze postulowana kasa to calkiem lakomy
        kasek do podzialu. Pan Strzembosz zarobi podwojnie jako producent, krewni i
        znajomi krolika zrobia 2 razy tyle gniotow co dotad, a na odczepne da sie
        jakiemus bardziej upierdliwemu debiutantowi nakrecic niskobudzetowy film.
        Mam wiec taka propozycje, skoro ponoc nie o mamone dla siebie Panu chodzi.
        Pieniadze, ktore sa przeznaczone na produkcje filmowa (bo sa, tylko panom
        filmowcom malo) wykorzystac racjonalnie, czyli wszyscy glowni tworcy pracuja za
        darmo, placi sie tylko ekipie technicznej i statystom. Dopiero jak film spodoba
        sie publicznosci i przyniesie zyski owi tworcy maja z tego profity. Jesli film
        stanie sie przebojem, to nawet duze profity. Jesli zdobedzie nagrody na
        liczacych sie festiwalach, to tez kaska poplynie. Jak sie okaze klapa wowczas
        panowie rezyserzy z panami scenarzystami i glownymi aktorami beda musieli zakup
        nowego domu czy samochodu odlozyc na pozniej. W koncu malarz jesli namaluje
        obraz to ma forse jedynie wtedy, gdy sprzeda swoje dzielo. Dlaczego filmowcy
        maja ja dostawac z gory i bez wzgledu na jego jakosc? Dzieki takiemu
        rozwiazaniu mozna z dotychczasowego budzetu naktecic pare filmow wiecej. No
        chyba, ze dekoracje zaczna plonac na potege...


        • rpq Re: Czy zauważyl może pan !!! 18.05.05, 15:05
          > Czy nie zastanawia Was, drodzy Forumowicze, dlczego te walke o lepsze dla nas
          > jutro podjeli wylacznie ci co w owym biznesie robia?

          A kto miał tę walke podjąć ? Chutnicy ?
          Zanucę piosnkę, bo aż mi się ciśnie :

          "Rosną w Polsce domy
          Z czerwoniutkiej cegły,
          Domy wznosi piekarz,
          Bo w tej pracy biegły..."

          >Pan Strzembosz zarobi podwojnie jako producent,

          Ma Pani choć jeden argument na poparcie tej tezy, czy tez postanowiła jedynie
          ulżyć wątrobie w stylu bazarowym ?

          > Mam wiec taka propozycje, skoro ponoc nie o mamone dla siebie Panu chodzi.
          > Pieniadze, ktore sa przeznaczone na produkcje filmowa (bo sa, tylko panom
          > filmowcom malo) wykorzystac racjonalnie, czyli wszyscy glowni tworcy pracuja
          >za darmo, placi sie tylko ekipie technicznej i statystom.

          Brawo. ciekawe czy Panią ktoś ocenia równie łaskawym okiem.
          "Drogi reżyserze, albo zrobisz tak, żeby ludzie łyknęli, albo zęby w ścianę i
          do łopaty"
          Ameryka w Polsce, mój Boże.
          • miltonia Re: Czy zauważyl może pan !!! 18.05.05, 15:43
            A kto miał tę walke podjąć ? Chutnicy ?
            Zanucę piosnkę, bo aż mi się ciśnie

            Moze hutnicy, moze inni, ci wszyscy spargniemni polskich filmow na przyklad.

            "Rosną w Polsce domy
            Z czerwoniutkiej cegły,
            Domy wznosi piekarz,
            Bo w tej pracy biegły...

            Bardzo logiczny przyklad, jak wiekszosc kolegi wywodow. Czy mam tlumaczyc
            dlaczego, czy moze Pan sie sam kapnie?

            Ma Pani choć jeden argument na poparcie tej tezy, czy tez postanowiła jedynie
            ulżyć wątrobie w stylu bazarowym ?

            W tej chwili Pan nawiazal do tego stylu. Niech sie Pan nie osmiesza, udajac iz
            wierzy Pan w altruistyczny lobbing owych dzentelmenow.

            Brawo. ciekawe czy Panią ktoś ocenia równie łaskawym okiem.
            "Drogi reżyserze, albo zrobisz tak, żeby ludzie łyknęli, albo zęby w ścianę i
            do łopaty"

            Trafil Pan w sedno. Jesli to co zrobie nie podoba sie, nie dostaje za to
            pieniedzy. Nawet bym sie nie osmielila domagac za partanine jakiejkolwiek kasy
            i to z gory.

            • rpq Re: Czy zauważyl może pan !!! 18.05.05, 17:25
              > Moze hutnicy, moze inni, ci wszyscy spargniemni polskich filmow na przyklad.

              Ci wszyscy spragnieni. To by wyłączało z opodatkowania tych, którzy nie są
              spragnieni, a korzystają tak samo jak ci co są spragnieni. Niesprawiedliwe.

              > Bardzo logiczny przyklad, jak wiekszosc kolegi wywodow. Czy mam tlumaczyc
              > dlaczego, czy moze Pan sie sam kapnie?

              Nie o logikę tu chodziło. Mam tłumaczyć, czy może się sama Pani kapnie ?

              > W tej chwili Pan nawiazal do tego stylu.

              Tak i przepraszam.

              > W tej chwili Pan nawiazal do tego stylu. Niech sie Pan nie osmiesza, udajac iz
              > wierzy Pan w altruistyczny lobbing owych dzentelmenow.

              W moim pojęciu wiara w słowa gentlemanów nie rodzi śmieszności, dlatego słowa :

              > Jesli to co zrobie nie podoba sie, nie dostaje za to
              > pieniedzy. Nawet bym sie nie osmielila domagac za partanine jakiejkolwiek kasy
              > i to z gory.

              przyjmuję. Dodam tylko że degustibus ... i czasami okazuje się dopiero po
              latach jaka jest prawdziwa wartość dzieła.

              • miltonia Re: Czy zauważyl może pan !!! 18.05.05, 19:51
                Ci wszyscy spragnieni. To by wyłączało z opodatkowania tych, którzy nie są
                spragnieni, a korzystają tak samo jak ci co są spragnieni. Niesprawiedliwe

                Byc moze, ale nie ma na swiecie sprawiedliwosci. Poza tym czy aby na pewno
                korzystaja? Chyba niespecjalnie, a jesli, to niestety czesto gesto jest to
                zmarnowany czas i wyrzucone na bilet pieniadze.

                Nie o logikę tu chodziło. Mam tłumaczyć, czy może się sama Pani kapnie ?

                Aha, to o co, bo sie nie kapnelam?

                W moim pojęciu wiara w słowa gentlemanów nie rodzi śmieszności, dlatego słowa :

                Zazdroszcze niewinnosci.

                przyjmuję. Dodam tylko że degustibus ... i czasami okazuje się dopiero po
                latach jaka jest prawdziwa wartość dzieła.

                Poprosze o przyklady. Ktory z polskich filmow po latach okazal sie
                niedocenionym dzielem?


                • rpq Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 07:22
                  > Aha, to o co, bo sie nie kapnelam?
                  To był sarkazm.

                  > Zazdroszcze niewinnosci.
                  Nie chcę się nadymać, ale to raczej kwestia kultury osobistej.

                  > Poprosze o przyklady. Ktory z polskich filmow po latach okazal sie
                  > niedocenionym dzielem?
                  W poprzednim poście zarzuciła mi pani, że "większość" moich argumentów jest
                  sprzeczna z logiką. To pytanie świadczy, że albo ich pani w ogóle nie zna, albo
                  nie rozumie. Zwracam uwagę, że nie wszystko, czego się nie rozumie, lub czego
                  się nie zna, a z czym się nie zgadza jest nielogiczne.
                  • miltonia Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 13:35
                    To był sarkazm.

                    Sarkazm? Osobliwe. Sarkazm podyktowany tym, ze nie zrozzumial Pan wierszyka,
                    ktory sam przytoczyl a scieslej mowiac zrozumial go niezbyt dokladnie.

                    Nie chcę się nadymać, ale to raczej kwestia kultury osobistej.

                    Juz sie Pan nadal i to duzo wczesniej. Ci, ktorzy te kulture osobista
                    faktycznie maja nigdy o niej sami nie mowia. Pozwalaja ja zauwazyc innym.
                    Chyba, ze myla kulture osobista z dobrym samopoczuciem.

                    W poprzednim poście zarzuciła mi pani, że "większość" moich argumentów jest
                    sprzeczna z logiką. To pytanie świadczy, że albo ich pani w ogóle nie zna, albo
                    nie rozumie. Zwracam uwagę, że nie wszystko, czego się nie rozumie, lub czego
                    się nie zna, a z czym się nie zgadza jest nielogiczne.

                    Nalej nie podal Pan przykladow. Powyzsza frazeologia, dosc belkotliwa zreszta,
                    ich nie zstapi. Nie potrafi pan odpowiedziec na proste pytanie? A moze nie ma
                    nan odpowiedzi, co wczesniej przez Pana wysnuta teze mozna uznac za bledna.
                    • rpq Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 13:57
                      Dotąd było tylko niemiło, teraz zaczyna być żenadnie.

                      > Sarkazm? Osobliwe. Sarkazm podyktowany tym, ze nie zrozzumial Pan wierszyka,
                      > ktory sam przytoczyl a scieslej mowiac zrozumial go niezbyt dokladnie.

                      Proponuję, aby nie wnikała pani w problemy mojej percepcji i rozumowania. Raz
                      że to bardzo grube już jest, a dwa że mało interesujące, zwłaszcza dla mnie.

                      > Juz sie Pan nadal i to duzo wczesniej. Ci, ktorzy te kulture osobista
                      > faktycznie maja nigdy o niej sami nie mowia. Pozwalaja ja zauwazyc innym.
                      > Chyba, ze myla kulture osobista z dobrym samopoczuciem.

                      To nie było samochwalstwo tylko przytyk.

                      > Nalej nie podal Pan przykladow.]

                      Podałem w poprzednich postach. Jeżeli ich pani nie rozumie, proponuje zawołać
                      kogoś znajomego, aby je pani przeczytał i wyjaśnił.
                      EOT

                      A co do jasności i przejrzystości wypowiedzi, to zauważę ze nawet Wittgenstein
                      nie potrafil określić kryteriów. Stąd też :
                      • miltonia Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 14:45
                        Dotąd było tylko niemiło, teraz zaczyna być żenadnie.

                        Po raz pierwszy zgadzam sie z Panem.

                        Proponuję, aby nie wnikała pani w problemy mojej percepcji i rozumowania. Raz
                        że to bardzo grube już jest, a dwa że mało interesujące, zwłaszcza dla mnie.

                        Prawde mowiac problemy Pana percepcji niewiele mnie obchodza. Tyle, ze wierzsyk
                        mial byc ilustracja Pana tezy a byl ni priczom.

                        To nie było samochwalstwo tylko przytyk.

                        Bylo to rowniez samochwalstwo, mocno na wyrost. Tak sie skalda, ze niektorym
                        latwiej zauwazyc zdzblo w cuzdym oku niz belke we wlasnym. Nadal gratuluje
                        dobrego samopczucia.

                        Podałem w poprzednich postach. Jeżeli ich pani nie rozumie, proponuje zawołać
                        kogoś znajomego, aby je pani przeczytał i wyjaśnił.

                        Pzreczytalam z zapartym tchem raz jeszcze Pana wynurzenia i nie znalazlam ani
                        jednego przykladu. Przyklad to tytul filmu, plus ewentualnie nazwisko rezysera,
                        co tutaj rozumiec? A za rade o wolaniu znajomych dziekuje, sadze ze i oni by
                        nie wypatrzyli czegos, czego nie bylo.


                        A co do jasności i przejrzystości wypowiedzi, to zauważę ze nawet Wittgenstein
                        nie potrafil określić kryteriów. Stąd też :
                        • rpq Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 15:06
                          >Hehe, znowu malo celnie. Z tworczosci Wittgensteina dosc jasno wynika, ze to co
                          >sie da w ogole powiedziec, da sie jasno powiedziec, o czym zas nie mozna mowic
                          >precyzyjnie trzeba milczec.

                          Ta, ale zapytany o krytria jasności i przejżystości spuścił głowę. Tez to
                          napisałem. I tak do znudzenia.
        • gosc.forum Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 09:49
          Wie Pani, mnie się ten pomysł podoba. Ba, on już nawet funkcjonuje przy wielu
          filmach. Ale oprócz statystów i ekipy technicznej trzeba jeszcze zapłacić
          za:taśmę, obróbkę laboratoryjną, kopie do rozpowszechniania, wynajem obiektów,
          kostiumy, scenografię, transport itp. itd. Reżyserzy walczą z nami producentami
          o podwyżkę swoich wynagrodzeń. Chcą mieć 5% budżetu. Jak im Pani obetnie do
          zera, to nadal trzeba zapłacić te 95%.
          Nota bene producenci mogą zarobić na handlu prawami aytorskiemi JEŚLI BĘDĄ JE
          MIELI. Te na razie zabierają nadawcy.
          • miltonia Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 13:56
            Wie Pani, mnie się ten pomysł podoba. Ba, on już nawet funkcjonuje przy wielu
            filmach. Ale oprócz statystów i ekipy technicznej trzeba jeszcze zapłacić
            za:taśmę, obróbkę laboratoryjną, kopie do rozpowszechniania, wynajem obiektów,
            kostiumy, scenografię, transport itp. itd. Reżyserzy walczą z nami producentami
            o podwyżkę swoich wynagrodzeń. Chcą mieć 5% budżetu. Jak im Pani obetnie do
            zera, to nadal trzeba zapłacić te 95%.

            Dalczego Pan mowi tylko o rezyserach? Mialam na mysli producentow, scenatzyste,
            operatora, scenografa, kostiumografa, i aktorow. To juz nie 5% a znacznie
            wiecej. Jesli wszyscy dostrzega w scenariuszu material na dzielo to czemuz by
            nie mieli podjac ryzyka, majac w perspektywie spory zarobek? Moze wtedy
            staranniej by wybierano scenariusze i powierzano realizacje filmu nie tym,
            ktorzy w swoim zyciu nie zrobili nic naprawde wartosciowego a funkcjonuja w
            zawodzie i maja sie calkiem dobrze.
            Sukces filmu, niekoniecznie komercyjny (vide Kieslowski chociazby) powoduje, ze
            tworca nie ma problemu ze znalezieniem funduszy na realizacje nastepnego
            dziela, nawet za granica. Panstwo chcecie pieniedzy z budzetu, bo tak naprawde
            to sie do tego sprowadza, jednoczesnie nie ponoszac zadnego ryzyka i zadnej
            odpowiedzialnosci za to co wyprodukujecie.

            Nota bene producenci mogą zarobić na handlu prawami aytorskiemi JEŚLI BĘDĄ JE
            MIELI. Te na razie zabierają nadawcy.
            • gosc.forum Re: Czy zauważyl może pan !!! 20.05.05, 00:46
              Właściwie wszystko można sproadzić do absurdu w ten sposób. Jeśli nauczyciel ma
              prawdziwe powołanie powinien pracować za darmo, wierząc, że jego uczniowie
              pomogą mu na starość. Zaś dyrektor dobrej szkoły powinien jeszcze przekonać
              sprzątaczki, woźnych i hydraulików, żeby też pracowali za darmo. Itp. itd.
              Można zrobić za darmo jeden film. Nie można mieć darmowej kinematografii
              narodowej.
      • gosc.forum Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 01:55
        Wie Pan, chodziłem parę lat temu z komedią i wszystkim się podobała, dopóki nie
        mówiłem, że żeby zrobić porządnie te gagi, potrzebuję aż 35 dni zdjęciowych.
        Wtedy nagle projekt okazywał się nieinteresującą kupą. Mimo że chciał go
        reżyserwoać Jurek Bogayewicz (jeszcze przed sukcesem Kasi i Tomka). Dzięki tej
        ustawie 35 dni zdjęciowych przestanie przerażać. Może nawet niektóre filmy
        dostaną budżet na 40 dni?
        Niech Pan poczyta jak gwiazdy Hollywood się skarżą, że ciężko pracowały, bo
        miały tylko 60-80 dni na cały film.
        A potem niech pan weźmie kozik i dwa kawałki kory. Najpierw niech Pan wystruga
        łódeczkę w 10 minut, a potem drugą w pół godziny. Która będzie lepiej
        wyrzeźbiona?
        Oczywiście czas nie przesądza o talencie, ale Leonardo też robił szkice zanim
        namalował portret. I filmowcy też potrzebują kilku ujęć, by na montażu wybrać
        najlepsze. A na razie robimy fimy na zasadzie - co sie zrealizowało, to się
        zrealizowało; dubla nie będzie. Nie z głupoty. Z biedy.
        • Gość: Diodak Re: Czy zauważyl może pan !!! IP: *.ericsson.net 19.05.05, 09:38
          Oczywiscie. Z biedy. To trzeba zepchnac te biede na obywateli tego kraju.
          Lodz a Hollywood. Niejaki Bogayewicz a powiedzmy Spielberg. Zanudzi a
          Mastroianni.... Niech zyje megalomania polskich tfurcooffff. Bo MY mamy POMYSL.
          A WY dziady placcie na to..... Jesli Pan tyle seriali natlukl, z takim
          sukcesem, to nie moze Pan z wlasnej kieszeni sfinansowac swoje pomysly? Nie
          moze Pan przekonac do swojego scenariusza tych dla ktorych Pan te seriale
          tlukl??
          • gosc.forum Re: Czy zauważyl może pan !!! 19.05.05, 10:32
            Sukces finansowy moich seriali trafił wyłącznie do kieszeni nadawców. No i taka
            miałem kiedyś z jednym z ich urzędników rozmowę: jak Pan zacznie robić filmy,
            to nie będzie miał Pan czasu na seriale, a Pan to dla nas robi najlepiej. A
            teraz będę miał jakiś wybór: robić to co chcę za mniejsze pieniądze, czy to
            czego nie chcę za większe. Czego Państwu także życzę.
            • alfalfa Re: za życzenia dziękuję 19.05.05, 12:19
              Pomoże Pan w sprawie opodatkowania społeczeńtwa na moje cele (zapewniam,
              podobnie jak Pan, że będą WYSOKIE)? Wie Pan, każdy by chciał mieć luksus
              wyboru...
              A.
    • Gość: bnt Taka mała odezwa IP: *.agh.edu.pl 18.05.05, 15:58
      Na wszelkich forach olbrzymi procent dyskutantów pokrzykuje "skok na kasę",
      "bandytyzm" itp. Czy ktoś robi coś oprócz pokrzykiwania? Ja sobie pozwoliłem coś
      zrobić (pewnie będzie to równie skuteczne jak zawracanie Wisły kijem, ale co tam
      - przynajmniej wiem, że spróbowałem). Otóż wysłałem mój protest do głównych
      partii politycznych i zacząłem rozsyłac do znajomych e-maila o treści jak
      poniżej. Jeśli ktoś uważa, że pomysł ma jakiś (choćby symboliczny) sens, to
      zapraszam do naśladowania.
      ------------------------------------------------

      Parlament RP pracuje nad ustawą o kinematografii. Ustawa ta przewiduje
      wprowadzenie kolejnego podatku, który osoby związane z kinematografią będą
      rozdzielać między sobą w celu uszczęśliwiania nas – widzów kolejnymi swoimi
      produkcjami.

      Pełny tekst projektu ustawy można znaleźć na stronach Sejmu (www.sejm.gov.pl)

      Wiele osób uważa taki sposób zagarniania pieniędzy kinomanów za głęboko
      nieuczciwy. Jeśli należysz do tych oburzonych osób – weź proszę udział w akcji
      protestacyjnej.

      Wyślij e-mail ze swoim głosem sprzeciwu do partii politycznych (lista adresów
      e-mail poniżej).
      Jeśli nie masz czasu lub ochoty wymyślać treści listu – skorzystaj proszę z
      gotowej zamieszczonej poniżej.

      poczta@platforma.org, redakcja@sld.org.pl, biuro@pis.org.pl,
      samoobrona@samoobrona.org.pl, sdpl@onet.pl, biuro@uniapracy.org.pl,
      biuronkw@psl.org.pl, sekretariat@lpr.pl, sekretariat@demokraci.pl, protest3@wp.pl


      Szanowni Państwo,

      Pozwalam sobie napisać w sprawie projektu ustawy o kinematografii. Projektowane
      rozwiązania uważam za głęboko niesprawiedliwe i nieuczciwe. Nie uważam, że można
      mnie jako widza zmuszać do płacenia za produkty, których nie kupuję. Wartościowe
      polskie filmy wspieram w wystarczającym stopniu chodząc na nie do kina,
      natomiast filmów bezwartościowych wspierać nie należy.

      Uważam, że jako przedstawiciele obywateli Rzeczypospolitej Polskiej powinniście
      Państwo poznać ich pogląd w tej sprawie. Stąd niniejszy e-mail.

      Z poważaniem,
      • potrek Re: Taka mała odezwa 18.05.05, 19:26
        Dziękuje panu za ten wkład. Wysłałem Pana protest a także teraz i mój pod
        wszystkie podane przez pan adresy.
        Pozdrawiam Piotr Rydlweski
      • Gość: mim Re: Taka mała odezwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 23:24
        teraz możemy już tylko pisać do PO aby wycofało z realizacji ten chory pomysł.
        • franzmaurer Filmowcom gratulujemy... 19.05.05, 00:33
          Filmowcom gratulujemy skuteczności w sięganiu po cudze.

          Kto następny? Może Kobieta obierająca kartofle?? Opdatkuje się producentów
          ziemniaków i przekupki - po groszu od kilograma kartofli...
        • gosc.forum Re: Taka mała odezwa 19.05.05, 10:17
          Piszcie. Jaś Marysia oświadczył niedawno, że skoro amerykański Hollywood nie
          potrzebuje wsparcia, to polskie kino też nie. Proponuję pod słowo Hollywood i
          kino podstawić "Służba zdrowia" i cała hucpa tego rozumowania wyjdzie na jaw.
          Nie żyjemy w Ameryce, a i tam państwo wspiera wiele działań (np. mają National
          Ednowment Of Art czyli taki Instytut Filmowy dla malarzy i performerów).
      • gosc.forum Re: Taka mała odezwa 19.05.05, 10:03
        No, to mi się podoba. Obywatel korzysta ze swoich uprawnień.
    • Gość: Tomek Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 13:47
      A ja nie widze powodu aby finansować w jakiejkolwiek części produkcje panów
      reżyserów. Niech sami znajda na to fundusze a nie za w części moje pieniądze,
      przelewają na taśmę swoje wizję. Wiele z tych filmów to bardzo piękne rzeczy
      ale dlaczego powstawać mają za publiczne pieniądze. Zresztą podobnie myślę o
      teatrach, muzeach, o polskim systemie edukacji itd. Poczynania naszych
      parlamentarnych i pozaparlamentarnych "poprawiaczy" naszego życia zaczynają
      sięgać szczytów idiotyzmów.
    • Gość: karol Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 20:55
      moim skromnym zdaniem finansowanie polskij kinematografii przez podatnikow jest
      nadwyraz smieszne..wystarczy sprwdzic wydajnosc telewizji publicznej w
      produkcji filmowej, a jest na prawde nijaka..i tak film bez wsparcia sponsorow
      nigdy nie powstanie wiec dlaczego nie zostawic kinematografii samej sobie..jest
      to tylko kolejny podateg wladz na zaspakajanie lasnych potrzeb..a co idzie za
      finansowaniem kinematografii:kolejna struktura administracyjna czuwajaca na
      wydawaniu pieniedz, ktora wiekszosc tych pieniedzy przeznaczy na dzialalnosc
      struktury a nie na nowe filmy..moim zdaniem kolejny rewelacyjny pomysl naszego
      rzadu i kolejny na sile..
      • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 20.05.05, 01:08
        Cóż, ustawa została uchwalona, zobaczymy kto ma rację. Do tej pory
        teoretyzowaliśmy, teraz pora na praktykę.
    • Gość: roberto Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 23:25
      Wszystko ok, tylko niech te pieniądze dostaja młodzi twórcy i debiutanci, a nie
      panowie Wajda, Zanudzi, Kawalerowicz, Piwowarski, Hoffman. My już nie chcemy
      ich nowych filmów.
      • gosc.forum Re: Gość Forum: jak finansować polskie filmy 20.05.05, 01:34
        Wymienił Pan 5 nazwisk. Jeśli znów (jak w latach 70-tych) będziemy produkować
        35 filmów rocznie, to debiutantów Panu nie zabraknie. Choć ja chętnie - oprócz
        filmów debiutantów zobaczyłbym jeszcze nowy film Stanisława Różewicza. Może nie
        będzie w nim nic specjalnie hip, i mało kto będzie w nim robił hop, ale za to
        można mieć pewność, że będzie o czymś. Nie lekceważmy starych mistrzów, raczej
        podglądajmy ich warsztat.
        • redakcja Zamknięcie wątku 20.05.05, 14:55
          Witamy,

          Czas dyskusji dobiegł końca. Bardzo dziękujemy użytkownikom za
          zadane pytania, a Panu Maciejowi Strzemboszowi za poświęcony nam czas.

          Serdecznie pozdrawiamy,
          Redakcja Portalu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka