Dodaj do ulubionych

ZAMIAST JAJ WYDMUSZKI

11.07.02, 05:21
KLIKA - Kabaret Autorów Marek Sobczak & Antoni Szpak
Trzeba rządzić!

--------------------------------------------------------------------------------

Profesor Marek Belka, człowiek niezwykle inteligentny i kompetentny, zdając
sobie sprawę z tego, iż Polska zmierza nieuchronnie ku katastrofie, opuścił
rząd w takim momencie, by za zbliżającą się tragedię nie brać
odpowiedzialności.

Niestety, rząd Leszka Millera okazuje się równie kiepski i nieudolny, jak rząd
Jerzego Buzka. Tyle tylko, że Buzek od samego początku urzędowania był
marionetką, karykaturą premiera i nie miał nic przeciwko temu, żeby kierowano
nim z tylnego siedzenia. Ba, był nawet z tego zadowolony, co było widać po jego
wiecznie uradowanej facjacie. Miller przez cały czas kreował się na premiera z
prawdziwego zdarzenia. Rozsiewał wokół Siebie feromony twardziela, faceta
doskonale wiedzącego, o co chodzi w polityce i co trzeba zrobić od zaraz, by
państwo ożywić i gospodarkę skierować na ścieżkę szybkiego rozwoju. Zapowiadał
na wiecach, że SLD-owskie zespoły ekspertów kończą prace nad ozdrowieńczymi
programami i tylko czekają na moment, w którym będą mogli je wdrożyć ku chwale
Ojczyzny. Pomyślely i to serio: może gość rzeczywiście ma jaja i może
autentycznie potrafi rządzić? Może przywróci normalność w tym domu wariatów?
Cóż, szybko okazało się, iż "Kanclerz" (hi, hi) Miller jest mocny, ale
wyłącznie w gębie, zaś jego najsilniejszą stroną jest autoreklama. Pan Miller
NIE RZĄDZI! On siedzi na tylnym siedzeniu i głęboko wierzy, że i bez trzymania
w rękach kierownicy doturlamy się jakoś do Unii Europejskiej, a tam będzie już
OK i z górki. Nie będzie, bo się nie doturlamy! A gdyby nawet, to też nie
będzie z górki. Premier użala się w mediach, że Mu Balcerowicz i Rada PP
uniemożliwiają wprowadzenie programów ożywiających gospodarkę, że paraliżują
Jego rząd, który jak wiadomo, od dawna ma recepty na nasze bolączki. Tak jęczy
i szlocha Pan Miller już 9 miesięcy. Myślimy, że wystarczy. Czas, by te gorzkie
żale dosadnie skomentować. Leszek Miller, zamiast jaj ma wydmuszki i dlatego
nie było widać w Nim prawdziwego premiera, ani w tym jak zaczął rządzić, ani
tym bardziej nie będzie widać jak skończy. Gdyby był premierem, na jakiego
przed wyborami się kreował (twardy i konsekwentny), to już dawno poradziłby
sobie z tą arogancką, cyniczną, dbającą wyłącznie o własne wynagrodzenia Radą
PP. Z panem Balcerowiczem, zasłużonym PZPR-owskim ekonomistą, nawróconym na
monetaryzm, stojącym obecnie na straży interesów Banku Światowego i
Międzynarodowego Funduszu Walutowego, też dałby sobie radę, zyskując przy tym
poważanie i poparcie społeczeństwa. Balcerowicz odejdzie, ale dopiero wtedy,
kiedy kapitał spekulacyjny wydoi naszą gospodarkę do końca.

Marek Belka nie narażał się ani Radzie, ani Balcerowiczowi, bo On, kochani, z
tej samej parafii. Toż to człowiek Banku Światowego i przy nim jest Jego papu.
Jak nic za chwilę Pan Belka z ramienia tego Banku będzie doradzał w jakimś
kraju, na którym ten Bank położył swoją łapę. Bauc, ten koszmarny nieudacznik,
już doradza za granicą, bo dla Banku Światowego to on był udacznik. Dlatego my
tę nagłą ucieczkę Belki z rządu nawet rozumiemy. Za daleko to wszystko już
zaszło i nie dało się być dłużej "za, a nawet przeciw". Patrząc na
premierowanie Millera, śmiało rzec można, iż nie ma w Nim ani piór, ani mięsa.
Pan premier to zwyczajne mydło. Jedyne co potrafi naprawdę, to widowiskowo się
pienić. Ogłasza porażający swoją treścią raport otwarcia, listę największych
złodziei grasujących w spółkach Skarbu Państwa i nic, i gówno z tego wynika.
Ot, tylko wkurwia to do żywego uczciwych i bezsilnych, przytłoczonych
panoszącym się bezkarnie draństwem ludzi. Premier Miller to wielki niewypał i
rozczarowanie. Jak na razie nic nie wskazuje na to, by czas najbliższy zmienił
to powszechne, bo potwierdzone badaniami opinii publicznej, odczucie.

P.S.
Miller i Jego ludzie z lubością cytują Clintona, który rzekł był: "Przede
wszystkim gospodarka, głupcze.". Cytują, ale nie widać, żeby ten cytat
rozumieli!

SOBCZAK & SZPAK



Obserwuj wątek
    • Gość: stary Re: ZAMIAST JAJ WYDMUSZKI IP: *.imgw.pl 11.07.02, 14:26
      Panowie klika!
      Wasza krytyka Millera jest zupełnie słuszna. Ale jestem ciekaw, co jest dla Was
      dobre. Buzek - marionetka. Balcerowicz - kreatura spekulantów. Kto tym zbawcą
      Polski? Może Olszewski, który chciał tak dobrze, ale mu nie wyszło? Ja wolałbym
      takiego premiera, który chce wszystkiego najgorszego i też mu nie wychodzi.
      A serio, czy kraje które nie miały swojego Balcerowicza (Rosja, Ukraina,
      Białoruś, Rumunia itd itd) prosperują? Przejedźcie się na Ukrainę (są dobre
      wycieczki) i zobaczycie skutki (miesięczne zarobki średnio ok. 150 zł, a ceny
      takie same jak w Polsce.
      Ciągle słyszę i czytam najgorsze epitety o Balcerowiczu, ale niech ktoś
      przedstawi rzeczowy argument.
      Chcecie rozprawić się z RPP, tzn. płacić więcej za paliwo i inne rzeczy, a za
      swoje oszczędności dostawać jeszcze niższe odsetki?
      Do demonstrantów z OPZZ przed NBP ktoś krzyknął: "Chcecie słabej złotówki?".
      Odpowiedzi były: "tak, tak", "nie, nie". Czyli demonstranci nie wiedzieli przeciw
      czemu protestują, wiedzieli tylko, że trzeba dołożyć Balcerowiczowi! Otóż i Wasze
      podejście. Protestować i krytykować. To i Urban potrafi.
      • Gość: piessek Re: ZAMIAST JAJ WYDMUSZKI IP: *.mtnet.com.pl 11.07.02, 15:07
        Pomijając szczegóły, jedno mnie w tym wszystkim zastanawia. Otóż, był sobie
        Buzek, jaki był-wiadomo, Miller miał być może nie aż zaprzeczeniem tamtej
        żałosnej postaci, ale przynajmniej kimś, kto mógłby z biedą pretendować do
        miana mężczyzny z jednym choćby jajem. A tu...?
        Marna to pociecha, że Ameryka miała swojego clintonka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka