pro.filutek1 01.06.05, 11:40 Wzorem wielkiego poprzednika? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pro.filutek1 Re: Czy Belka schładza gospodarkę? 01.06.05, 11:40 Kazachstan chce przedłużyć rurociąg Odessa - Brody do Gdańska qub, Ukrainskaja Prawda 31-05-2005 , ostatnia aktualizacja 31-05-2005 18:06 Kazachstan jest zainteresowany przedłużeniem ukraińskiego rurociągu Odessa - Brody do Gdańska - zadeklarował prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew po rozmowach z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką "Kazachstan jest zainteresowany przedłużeniem tego rurociągu [Odessa - Brody] do Płocka, a potem do Gdańska, aby wyjść na Bałtyk" - powiedział Nazarbajew na konferencji prasowej w Aszchabadzie po rozmowach z Juszczenką. Dodał, że Kazachstan zadeklarował gotowość do udziału w budowie rurociągu z Ukrainy do Polski jako akcjonariusz spółki, która będzie właścicielem rury. Zdaniem przywódcy Kazachstanu wybudowany na razie na Ukrainie rurociąg Odessa - Brody "nic nie rozwiązuje", bo można nim dostarczać surowiec tylko do rafinerii na Ukrainie i Białorusi. Bez przedłużenia do Polski nie można ukraińską rurą eksportować do Europy Północnej wysokiej jakości kaspijskiego surowca z Kazachstanu. Nazarbajew powiedział też, że Ukraina zwróciła się do Kazachstanu o budowę 52- km rurociągu z systemu rur nad Dnieprem do terminalu Piwdennyj w Odessie. Rozmawiano też o dostawach kazachskiej ropy do ukraińskich rafinerii. "Kazachstan ma ropę i może ją dostarczać. Jednak o tych sprawach trzeba decydować wraz z Moskwą" - stwierdził Nazarbajew. W najbliższej dekadzie Kazachstan chce potroić wydobycie swojej ropy do 140-170 mln ton rocznie. Jedna trzecia z tego ma płynąć nowym rurociągiem do Chin oraz popieranym przez USA rurociągiem przez Kaukaz. O transport dwóch trzecich pozostałej ropy z Kazachstanu rywalizują kolejne projektowane rurociągi, m.in. z Odessy do Gdańska oraz popierany przez Rosję rurociąg z Bułgarii do Grecji. Juszczenko też sie już wypowiedział na tak-czekają tylko na nas ! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=24585706 Odpowiedz Link Zgłoś
przemek1975 Kilka uwag 01.06.05, 11:57 OK, ale: 1. skoro dopiero zamierzaja potroic to teraz wydobywaja miedzy 37 a 43 mln ton/rok. Polska potrzebuje rocznie 17 mln ton a Ukraina pewnie 25-30 mln. Zatem przy pelnym pokryciu na oba kraje potrzeba powiedzmy 40 mln ton. 2. zasoby ropy w Kazachstanie to ok 1,2 mld ton wiec przy wydobyciu rzedu 170 mln ton szybko sie te zasoby wyczerpia. Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: Kilka uwag 01.06.05, 12:01 Jesteś może doradcą polskiego rządu? Wogóle jakimś specjalitą? Odpowiedz Link Zgłoś
przemek1975 Re: Kilka uwag 01.06.05, 13:26 Nie, nie jestem. Ale akurat temat co nieco znam. Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: Kilka uwag 01.06.05, 21:47 Przy uznaniu, ze żródła kaspijskie to nie tylko Kazachstan i nie tylko eksploatowane źródła te liczby się zmieniaja. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek1975 Re: Kilka uwag 01.06.05, 22:03 Tak, zmieniaja sie. Kraje wokol Morza Kaspijskiego maja sporo ropy i gazu. To jest dobry kierunek. Natomiast Polska ma duzo gazu, wlasnie ostatnio Ministerstwo Skarbu podalo, ze odokumentowane zasoby siegaja juz 600-900 mld 3 i moze byc ich wiecej. To wystarczy nam na 40-60 lat bez koniecznosci importowania surowca. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: Kilka uwag 01.06.05, 22:06 przemek1975 napisał: > Tak, zmieniaja sie. Kraje wokol Morza Kaspijskiego maja sporo ropy i gazu. To > jest dobry kierunek. Natomiast Polska ma duzo gazu, wlasnie ostatnio > Ministerstwo Skarbu podalo, ze odokumentowane zasoby siegaja juz 600-900 mld 3 > i moze byc ich wiecej. czy moglbys podac jakis link do zrodel tej informacji? Odpowiedz Link Zgłoś
przemek1975 Re: Kilka uwag 01.06.05, 22:09 www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/artikkel?SearchID=73209879376796&Avis=GL&Dato=20050530&Kategori=GOSPODARKA&Lopenr=5052902 5&Ref=AR Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie dzieki 01.06.05, 22:52 z tych artykulow wynika ze udokumentowane jest najwyzej 200 mld m3 gazu (oficjalne zrodla podaja raczej 100-150 m3). prognozy 900 mld m3 wygladaja na razie jak koncert zyczen pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
przemek1975 Re: dzieki 01.06.05, 22:56 Artykul jest z 2001, do paru lat prowadza tam intensywne odwierty i szukaja nowych zloz. Poza gazem do wydobycia jest 50 mln ton ropy (3 letnie zuzycie Polski). Samo zloze zawiera 150 mln ton. Na pewno bilans gazu ziemnego wzrosl, tylko obstawiam, ze z jakichs powodow komus zalezy na tym, zeby o tym nie bylo glosno. Jak myslisz komu? Ja obstawiam ludzi z partii rosyjskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: dzieki 01.06.05, 23:26 Jednak meritum sprawy jest ropa kaspijska. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Czy Belka schładza gospodarkę? 01.06.05, 11:44 Ta gospodarka, jest tak zimna, że tylko nagły dopływ ciepła moze jeszcze coś uratować. Chwilowo udąło się nam odmrozić około 23 mln członków społeczenstwa i doprowadzić do oddzielenia wielu tysięcy od naszego organizmu.] Przenieśli się dzialac na rzecz innych organizmów (usa, stara ue). tylko w samym środeczku naszego ciała w okolicach rzadowych i ich biznsowych kumpli ciągle ciepełko. Idealne warunki do rozwoju raka korupcji. eeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: Czy Belka schładza gospodarkę? 01.06.05, 12:10 katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/482479.html Zrobieni w akcyzę Środa, 1 czerwca 2005r. Nie pomogły protesty ani wyliczenia fachowców. Minister finansów podpisał rozporządzenie w sprawie akcyzy na olej opałowy i gaz. Przez długie lata władze zachęcały do przechodzenia na paliwa ekologiczne, a teraz nowe regulacje uderzą nas po kieszeni. Zmiana przepisów ma przynieść budżetowi wpływy szacowane na 1,4 miliarda złotych do końca tego roku. Ten zysk może być jednak mocno pozorny. – A kto pokryje wzrost kosztów utrzymania placówek utrzymywanych z naszych podatków? Tych wszystkich obiektów publicznych, które przeszły na opalanie olejem lub gazem? – pyta retorycznie Zbigniew Figas, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Opolu. Drugim argumentem fiskusa – propagandowo bardziej chwytliwym – jest to, że ujednolicenie akcyzy na olej opałowy i napędowy ukróci afery paliwowe. No i mamy wzorcowy przykład sprawiedliwości po polsku: ponieważ władza nie radzi sobie z łapaniem oszustów, chce rozwiązać kłopot kosztem całego społeczeństwa. Nie wszystkie dotkliwe koszty uboczne nowego rozporządzenia da się policzyć. Bo jak dziś ocenić ekologiczne szkody, jakie przyniesie masowy powrót do zdecydowanie w tych warunkach tańszego węgla? Nie bez znaczenia jest też utrata wiarygodności przez urzędników, także tych samorządowych, którzy promowali ogrzewanie ekologiczne. – Ludzie mają nam dziś prawo powiedzieć: jesteście niepoważni – komentuje prezydent Rybnika Adam Fudali. Akurat w województwie śląskim ten aspekt może być szczególnie bolesny. Włodarze górniczych miasteczek ryzykowali dwa razy więcej, nakłaniając swoich mieszkańców do porzucenia węgla. Już choćby dlatego, że było to odbierane nie tylko jako zamach na świętą tradycję, ale też pośrednio na byt kopalń, a tym samym – źródło utrzymania mieszkańców. I jak teraz wyglądają śląscy samorządowcy? Marek Świercz Ile będzie nas kosztować nowe rozporządzenie zrównujące akcyzę na oleje opałowy i napędowy? To już każdy musi sobie policzyć sam. Takie wyliczenie zrobiły już sobie władze Rybnika, gdy w kwietniu protestowały na piśmie przeciwko planom ministra finansów. I okazało się, że na promowaniu ekologicznych paliw wyszły jak Zabłocki na mydle. – Ta jedna decyzja przekreśla 10 lat naszych starań – komentuje prezydent Adam Fudali. Rybnik jest tu dobrym przykładem. By poprawić czystość powietrza w mieście, wydał w ostatniej dekadzie około 2 milionów złotych na likwidację tzw. niskiej emisji, czyli przerabianie starych kotłowni na kotły olejowe bądź gazowe (albo nowocześniejsze kotły węglowe). Władze miasta same dawały dobry przykład i zafundowały niewęglowe ogrzewanie 10 szkołom, 7 przedszkolom i 4 innym placówkom publicznym (m. in. dużej pływalni). I teraz wyliczyły, że co roku będą musiały dokładać do ich ogrzewania 300 tys. złotych. – No i musimy się liczyć z tym, że ludzie zaczną wracać do tradycyjnego tu mułu węglowego. Łatwo przewidzieć, jak się to odbije na stanie środowiska – ostrzega prezydent Fudali. Także fachowcy od ekologii biją na alarm: z przydomowych kominów unoszą się takie trucizny, że spalarnie odpadów to przy nich pestka. – Ludzie wrzucają do pieca wszystko: opony, szmaty, plastik. Byleby było taniej. Teraz sytuacja tylko się pogorszy – mówi Zbigniew Figas, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Opolu. Smród można jeszcze wytrzymać. Gorzej, że takie „paliwo zastępcze” naprawdę szkodzi. W domowym piecu uzyskujemy temperaturę 450-600 stopni Celsjusza. To akurat tyle, ile trzeba, by z palącego się plastiku wydobyły się najbardziej trujące toksyny. Paradoksalnie, zadowoleni mogą być dzisiaj ci bardziej „zacofani”, którzy nie dali się uwieść ekologicznej propagandzie i nie przestawili się na czysty i zdrowy olej. – U nas program walki z niską emisją skupił się na montażu węglowych pieców retortowych na tzw. groszek. I chyba lepiej na tym wyszliśmy – komentuje Aleksandra Cieślik, rzecznik Urzędu Miasta w Tychach. Nowe rozporządzenie w pierwszym rzędzie uderzy po kieszeni najbardziej zatroskanych o stan środowiska naturalnego – choćby zamożnych właścicieli domków jednorodzinnych, którzy zainwestowali w nowoczesne systemy grzewcze. Ale kłopoty będą mieli też ci najbiedniejsi, podopieczni pomocy społecznej. – Nawet jak kogoś nie było stać na gaz z sieci, to raz na jakiś czas kupował butlę. A co zrobi teraz? – zastanawia się Emilia Rzadziak, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku. Większych wątpliwości nie ma Wiesława Pawełek z MOPS-u w Sosnowcu. Jeśli gaz będzie za drogi, ludzie wrócą do pieców węglowych. I raczej nie będą w nich spalać węgla najwyższej jakości. Nowe rozporządzenie resortu finansów ma wejść w życie 15 czerwca. Ale tak naprawdę skutek jego wdrożenia odczujemy – w kieszeni i własnym nosem – jesienią, gdy zacznie się sezon grzewczy. Ile nam fiskus zabierze? Zdaniem ekspertów z Polskiej Izby Paliw Płynnych (PIPP) po podwyżce akcyzy olej opałowy może podrożeć nawet o 35 proc., a gaz – o 30 proc. Z naszych obliczeń wynika, że ogrzewanie olejem opałowym niewielkiego domu o powierzchni 150 m kw to wydatek roczny rzędu ponad 3000 zł. Po podwyżce akcyzy właściciel takiego domu będzie musiał zapłacić za ogrzewanie ponad 1000 złotych więcej niż dotychczas. W jeszcze gorszej sytuacji znajdą się właściciele i administratorzy większych budynków – np. szpitali czy przedszkoli – którzy przeszli na ogrzewanie olejowe lub gazowe. Po kieszeni dostaną też ci, którzy nie mają dostępu do „nitki” z gazem ziemnym i korzystają z gazu w butlach. Za jedno napełnienie butli po podwyżce fiskus dodatkowo zarobi na nich ok. 10 zł. Głupie łatanie dziury Jan Rzymełka, poseł: To jest decyzja zła i nieperspektywiczna, ma na celu wyłącznie załatanie budżetowej dziury. W bogatych państwach polityka paliwowa służy nie tylko fiskalizmowi państwa, ale ma też na celu ochronę środowiska naturalnego. A my robimy wielki krok w tył. Co jeszcze podrożeje? O 11 proc. ma wzrosnąć akcyza na energię elektryczną od 2006 r. Z pozoru to niewiele – obecnie stawka akcyzy za megawatogodzinę wynosi 20 zł, a ma być 22,2 zł. Problem jednak w tym, że akcyzę tę będą płacić od nowego roku dystrybutorzy energii, a nie wytwórcy, jak to jest teraz. A dystrybutorzy mogą całą podwyżkę po prostu przerzucić na Kowalskiego, który się przecież nie zbuntuje i nie zmieni dostawcy energii elektrycznej. Wkrótce może również znacznie podrożeć woda, ponieważ w Sejmie pojawił się projekt, który zakłada, że za przyłącza do domów, warsztatów i hipermarketów będą płacić nie inwestorzy, a przedsiębiorstwa wodociągowe. A te już ogłosiły, że na taki wydatek ich nie stać. Dlatego po zmianie przepisów będą musiały podnieść ceny. Marek Świercz, (mu) - Dziennik Zachodni Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: czy Belka schładza gospodarkę? 01.06.05, 21:27 to^^są pojedyncze próby; Główne natarcie jeszcze przed nami, chyba - chyba żeby>> jakieś pol.tsu.nami. KrajowyWajchowyForumowy Czas na reklamę>> ! Głosuj na Zbigniewa ! Odpowiedz Link Zgłoś