Dodaj do ulubionych

Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty

02.06.05, 07:21
I to mi się w tym kraju najbardziej podoba. Wszyscy krzycza SKONCZYCV Z
NARKOMANIA, UCHRONMY NASZE DZIECI. Test jest, - ochota jest, akceptacja
rodziców jest...., ale jak to w naszym ktraju trzeba to spieprzyc.Po co robic
testy niech narod grzeje, mniej inteligentnycvh ludzi bedzie wiecej w kraju -
łatwiej sie nimi bedzie kierowac!! A inteligencjaa wyjedzie na saksy!!! Nie
patrzyłbym w tej sytuacji na USA bo tam marihuane czuc jak popalaja nawet na
ulicy. W szkołacvh totalny zamęt Wniosek może być jeden. Pewnie dzieciak
jednego z decydentów nieźle grzeje i jakby go złapali to wyrzuciliby go ze
szkoły. I niech ktos mi powie ze to nie moze być prawda!!!
Obserwuj wątek
    • as75 Rzecznik tez mial waty co do swiadkow koronnych... 02.06.05, 08:14
      a gdyby nie oni to mafii nic bu nie ryszylo do dzis.
    • el_bigos najgorsi są rodzice?? 02.06.05, 08:54
      bo niby dlaczego nie zgadzają się na testy?????skoro uważają,że ich pociechy są
      "czyste" to czego się obawiają???wiadomo czego:) ich dzici nie są "czyste" i po
      prostu boją się skandalu. Rzecznik lepiej niech siedzi cicho albo niech ruszy
      dupskiem i sam wymyśli sposób na tych ćpunów ze szkół.
    • andrzej.brzozka Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 08:59
      to straszne - dzieci ktore cpaja przestaja ze strachu chodzic do szkoly -
      rozumiem ze lepszym rozwiazaniem jest aby chodzily do szkoly i dalej cpaly i
      pozytywnie reklamowaly srodki odurzajace wsrod kolegow - faktycznie ...
    • asid_2 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 09:09
      Może się okazać w niedalekiej przszłości że Ci co krzyczą i zasłaniają się
      etyką są powiązani z bosami narkotykowymi patrz ostatnie afery. Czy można komuś
      wierzyć w naszych mediach. Dziennikarze dają się podpuszczać, politycy "mijają"
      się z prawdą, adwokaci i lekarze zapominają o etyce zawodowej. A to wszustko to
      poprostu KASA, KASA...... Kto da więcej ten jest na wierzchu. A dla nas
      biednych żuczków IGRZYSKA.
    • darl Rzecznik Praw DZiecka niech broni dzieci przed tym 02.06.05, 09:16
      Rzecznikiem.RZecznik Praw Dziecka pownien zaprotestować przewitemu Rzecznikowi
    • snajper21 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 09:28
      Czyżby poprzestawiało się w główce na koniec kadencji.Łatwiej w ten sposób
      szkole wykryć narkomanów niż rodzicom,którzy dają kasę nie kontrolują
      wydatków,ponieważ są zapracowani i ze swoimi pociechami spotykają się "od
      święta".Nie mam nic przeciwko takim kontrolom w szkole mojej córki.
    • mn7 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 09:28
      I słusznie robi. Skandalem jest podejmowanie kolejnej akcji, która problemu w
      żaden sposób nie zwalcza, za to uspokaja sumienia, bo można powiedzieć: "no
      przecież coś robimy"! Do tego akcji nielegalnej i kosztownej.
      • zirby Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 09:35
        mn7 napisała:

        > I słusznie robi. Skandalem jest podejmowanie kolejnej akcji, która problemu w
        > żaden sposób nie zwalcza, za to uspokaja sumienia, bo można powiedzieć: "no
        > przecież coś robimy"! Do tego akcji nielegalnej i kosztownej.

        No, dla ciebie tragedia. juz bys nie mogl tak spokojnie sprzedawac prochów pod
        szkola i na nowe dresy by ci nie starczylo...
        • mn7 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 09:46
          Puknij się w czoło. A potem przeczytaj jeszcze raz komentowana wiadomosć i
          spróbuj zrozumieć w czym rzecz. Jeśłi dochodzi do naruszenia praw obywatelskich
          (a dochodzi bezspornie), to OBOWIĄZKIEM RPO jest zajęcie się sprawą, bo na tym
          polega jego praca i za to bierze pieniądze. I po to jest, zeby interweniować.
          Dopóki tego nie zrozumiesz, dopóty dyskusja z tobą nie ma sensu.
          • zirby Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 09:49
            mn7 napisała:

            > Puknij się w czoło. A potem przeczytaj jeszcze raz komentowana wiadomosć i
            > spróbuj zrozumieć w czym rzecz. Jeśłi dochodzi do naruszenia praw
            obywatelskich
            >
            > (a dochodzi bezspornie), to OBOWIĄZKIEM RPO jest zajęcie się sprawą, bo na
            tym
            > polega jego praca i za to bierze pieniądze. I po to jest, zeby interweniować.
            > Dopóki tego nie zrozumiesz, dopóty dyskusja z tobą nie ma sensu.

            Wiec, szanowny panie bardzo sensowny wskaz prosze DOKLADNIE jaki to kodeks, w
            ktorym paragrafie i ustepie zakazuje badania narkotestami. Albo stul pysk
            • mn7 zasada legalizmu 02.06.05, 09:54
              Organom państwa wolno robić tylko i wyłącznie to, co jest wyraźnie dozwolone
              przepisami prawa. To fundamentalna zasada całego systemu prawa. Jeśli tego nie
              wiesz (jak to możliwe???), nie zabieraj głosu.
              • zirby Re: zasada legalizmu 02.06.05, 10:12
                mn7 napisała:

                > Organom państwa wolno robić tylko i wyłącznie to, co jest wyraźnie dozwolone
                > przepisami prawa. To fundamentalna zasada całego systemu prawa. Jeśli tego
                nie
                > wiesz (jak to możliwe???), nie zabieraj głosu.
                >

                Zasadniczo jestem osobnikiem gloabiego serca, ale takie idiotki jak mn7 o mozgu
                rozmiekczonym przez mafe az sie prosza o jakas szpile. A wiec viola:
                Dziennik Ustaw 1997 Nr 75, poz 468.
                Ustawa o zapobieganiu narkomanii
                Rozdzial 1, art 1, punkt 2:
                2. Przeciwdziałanie narkomanii obejmuje:
                1) działalność wychowawczą i zapobiegawczą;
                ^^^^^^^^^^^^^^^^
                2) leczenie, rehabilitację i readaptację osób uzależnionych;
                3) nadzór nad substancjami, których używanie może prowadzić do narkomanii;
                4) zwalczanie niedozwolonego obrotu, wytwarzania, przetwarzania, przerobu i
                posiadania substancji, których używanie może prowadzić do narkomanii;
                5) nadzór nad uprawami roślin zawierających substancje, których używanie
                może prowadzić do narkomanii;
                6) ograniczanie szkód zdrowotnych spowodowanych używaniem środków
                odurzających lub substancji psychotropowych.

                Rozdzial 1, artykul 3, punkt 2:
                2. Zadania dotyczące przeciwdziałania narkomanii są realizowane, w zakresie
                określonym w ustawie, również przez:
                1) szkoły i placówki objęte systemem oświaty oraz szkoły wyższe;
                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

                Rozdzial 1, artykul 3a, punkt 11:
                11) w ramach pełnomocnictwa ministra właściwego do spraw zdrowia zlecanie,
                finansowanie (w formie udzielania dotacji oraz zakupu usług),
                monitorowanie i sprawowanie nadzoru nad realizacją zadań zleconych z
                zakresu ochrony zdrowia obejmujących:
                – promocję zdrowia, profilaktykę, leczenie, rehabilitację oraz readaptację
                osób uzależnionych,
                – inne formy służące ograniczaniu używania środków odurzających,
                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                substancji psychotropowych lub substancji zastępczych,
                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                – zadania z zakresu minimalizacji szkód zdrowotnych i społecznych
                związanych z używaniem środków odurzających, substancji
                psychotropowych albo substancji zastępczych;


                Przecyztaj sobie (jak wyjdziesz z ciagu w miare mozliwosci) fragmenty
                podkreslone za pomoca "^^" i uruchom wszytskie swoje dwa neurony w celu
                wyciagniecia wnioskow.
                Pelny tekst ustawy jest dostepny pod adresem
                www.eces.pl/file/ustawaoprzeciwdziaaniunarkomanii.pdf
                • mn7 Re: zasada legalizmu 02.06.05, 10:15
                  Gdzie tu jest podstawa do tego typu działan? W ogólnikowym stwierdzeniu o
                  podejmowaniu działań prewencyjnych i monitorowaniu? Albo nie masz pojęcia o
                  tym, co to jest prawo, albo sobie jaja robisz.
                  • zirby Re: zasada legalizmu 02.06.05, 10:26
                    mn7 napisała:

                    > Gdzie tu jest podstawa do tego typu działan? W ogólnikowym stwierdzeniu o
                    > podejmowaniu działań prewencyjnych i monitorowaniu? Albo nie masz pojęcia o
                    > tym, co to jest prawo, albo sobie jaja robisz.

                    Rozdzial 1, Artykul 1, punkt 1 i 2. Jesli tego nie rozumiesz to wroc do szkoly
                    podstawowej, tam ucza czytania ze zrozumieniem.
                    • mn7 niestety, jesteś wyjątkowo odporny na tłumaczenie 02.06.05, 10:37

                      Zapewne w przewidywalnej przyszłości alkotesty zostaną wprowadzone. Na razie
                      nie są
                      Aby można było zastosowac określone środki techniczne, muszą one być
                      dopuszczone przez prawo. Dopóki nie są, nie można ich stosować. Koniec. Kropka.
                      • zirby Re: niestety, jesteś wyjątkowo odporny na tłumacz 02.06.05, 10:51
                        mn7 napisała:

                        >
                        > Zapewne w przewidywalnej przyszłości alkotesty zostaną wprowadzone. Na razie
                        > nie są
                        > Aby można było zastosowac określone środki techniczne, muszą one być
                        > dopuszczone przez prawo. Dopóki nie są, nie można ich stosować. Koniec.
                        Kropka.

                        Czyli w tej chwili badanie alkomatem jest nielegalne?!? Kurde, a wedlug
                        statystyk policji odebrano w tym roku na tej podstawie prawei 20000 praw jazdy
                        za jazde po pijaku! Czyli wszyscy ktorym te prwako odebrano powinni natychmiast
                        dostac je z powrotem oraz sadzic sie o odszkodowanie!
                        >
                        • mn7 Re: niestety, jesteś wyjątkowo odporny na tłumacz 02.06.05, 11:10
                          zirby napisał:

                          > mn7 napisała:
                          >
                          > >
                          > > Zapewne w przewidywalnej przyszłości alkotesty zostaną wprowadzone. Na ra
                          > zie
                          > > nie są
                          > > Aby można było zastosowac określone środki techniczne, muszą one być
                          > > dopuszczone przez prawo. Dopóki nie są, nie można ich stosować. Koniec.
                          > Kropka.
                          >
                          > Czyli w tej chwili badanie alkomatem jest nielegalne?!?

                          Niby dlaczego?
              • mario.osh daj spokój mn7, co bedziesz z nimi polemizował 02.06.05, 11:30
                to banda agresywnych oszołomów wyrosła w dekadzie komuny, wierzaca że problemy
                społeczne mozna rozwiązać za pomocą restrykcji a nie edukacji.

                prezentują ten sam sposób myślenia który odpowiada za restrykcyjne prawo
                aborcyjne którego jedynym skutkiem jest podziemie aborcyjne i funkcjonowanie
                tego zjaawiska poza wszelką kontrolą. ni i oczywiście lewą kasę dla lekarzy
                przeprowadzajacych te aborcje.

                no ale prawo mają, więc sumienie czyste kiedy rozum śpi [albo nie bo nie może
                spac coś czego nie ma]

                w artykule jest powołanie się na szerokie badania w sprawie narkomanii - i co?
                jakiś baran się chociaż zajaknął na ten temat?

                zresztą kazdy kto ma trochę oleju we łbie łatwo sam, bez żadnych badań, dojdzie
                do wniosku że tak powaznego problemu jak narkomania testy nie rozwiążą.

                nie do pominiecia jest fakt skandalicznego traktowania uczniów na zasadzie
                domniemania winy: "naszczaj do kubka na żadanie bo jak nie to znaczy że ćpasz".

                moim dzieciom bym poradził żeby w żadnym wypadku nie poddawały się takim testom
                [sam bym się zresztą też im nie poddał] a na próby nakłaniania złożyłbym skarge
                do kuratorium.

                powtarzam jeszcze raz. to droga do nikąd, wykopie jeszcze większą fosę między
                szkołą a uczniami, jeszcze wiekszy podział na my-oni i oddali nas
                [społeczeństwo] od rozwiazania problemu narkomanii w szkołach.

                tyle.
                • r306 Re: daj spokój mn7, co bedziesz z nimi polemizowa 02.06.05, 11:39
                  Na razie wszystkich oplules i wyzwales od glupcow.

                  Jednak sam nie przyblizyles nikogo do rozwiazania problemu narkomanii.
                  Gratuluje.
                  Na szczescie nie masz dzieci...
                  • mario.osh tylko tych którzy zapracowali na to swoimi 02.06.05, 11:44
                    agresywnymi wypowiedziami.

                    jezyka polemiki nie kumają. co w postach powyżej [i ponizej] można łatwo
                    zauważyć.

                    szkoda czasu.
                    w końcu każdy ma prawo nie myśleć
                • tees1 wolne zarty 02.06.05, 13:51
                  mario.osh napisał:

                  > to banda agresywnych oszołomów wyrosła w dekadzie komuny, wierzaca że problemy
                  > społeczne mozna rozwiązać za pomocą restrykcji a nie edukacji.

                  Kpisz czy o droge pytasz. Tu nie ma sytuacji jedno albo drugie. Restrykcja oraz
                  edukacja. Tysiace lat edukacji "nie zabijaj, nie kradnij" nie wystarcza,
                  potrzebne sa restrykcje w tym zakresie. Idz, wyedukuj dresa.
                  • mn7 nie tego dotyczy dyskusja. 02.06.05, 14:54
                    tees1 napisał:

                    > mario.osh napisał:
                    >
                    > > to banda agresywnych oszołomów wyrosła w dekadzie komuny, wierzaca że pro
                    > blemy
                    > > społeczne mozna rozwiązać za pomocą restrykcji a nie edukacji.
                    >
                    > Kpisz czy o droge pytasz. Tu nie ma sytuacji jedno albo drugie. Restrykcja
                    oraz
                    > edukacja. Tysiace lat edukacji "nie zabijaj, nie kradnij" nie wystarcza,
                    > potrzebne sa restrykcje w tym zakresie. Idz, wyedukuj dresa.

                    Nie tego dotyczy dyskusja. Dyskusja dotyczy tego, że RPO, realizując swe
                    ustawowe obowiązki, zwrócił uwagę na nielegalne w świetle obowiązującego prawa
                    praktyki. Jeśłi uwazasz, że należy wprowadzić możliwość takich badań, zwróć się
                    do swojego posła z PiS, ale odp... się od kogoś, kto robi to, co jest jego
                    obowiązkiem.

                    • tees1 alez nie, dyskusja jest znacznie szersza 02.06.05, 15:04
                      Sprawa jest znacznie szersza niz zakres obowiazkow rzecznika Zolla. Tu idzie o
                      zdrowie mlodziezy. Przeciez prawo bywa uzywane instrumentalnie, by osiagnac
                      jakis inny cel niz przestrzeganie prawa. Np. jak tylko IPN zaczal grzebac w
                      teczkach, to zaraz opadla go sfora kontrolerow, szukajacych jak mu dowalic - w
                      ramach swoich uprawnien oczywiscie - to za nieprzestrzeganie ustawy o danych
                      osobowych (Kuleszowa), to za naruszenie tajemnicy panstwowej (ten sam Zoll). W
                      koncu moze go przydybia na przepisach przeciwpozarowych - wszystko lege artis.
                      • mn7 Re: alez nie, dyskusja jest znacznie szersza 02.06.05, 15:36
                        tees1 napisał:

                        > Sprawa jest znacznie szersza niz zakres obowiazkow rzecznika Zolla. Tu idzie o
                        > zdrowie mlodziezy. Przeciez prawo bywa uzywane instrumentalnie, by osiagnac
                        > jakis inny cel niz przestrzeganie prawa. Np. jak tylko IPN zaczal grzebac w
                        > teczkach, to zaraz opadla go sfora kontrolerow, szukajacych jak mu dowalic - w
                        > ramach swoich uprawnien oczywiscie - to za nieprzestrzeganie ustawy o danych
                        > osobowych (Kuleszowa),

                        miała niestety trację a wystąpienie było jej obowiązkiem służbowym

                        > to za naruszenie tajemnicy panstwowej (ten sam Zoll).

                        Bo tez do takiego naruszenia doszło. Zoll wyraźnie powiedział - bariera 83 roku
                        powinna być zniesiona. Ale dopóki nie jest, tajemnica państwowa obowiązuje, czy
                        to się Tobie podoba, czy nie.


    • el_bigos tak z innej bajki,proszę przeczytać 02.06.05, 09:30
      jesli ten tekst jest autentyczny to powinien dostac jakąś nagrodę
      www.bsjastrzebie.pl/nautilus/articles.php?id=62
    • jotembi tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 09:34
      to jest naruszenie praw obywatelskich i tyle
      bez względu na ewentualną (moim zdaniem mocno wątpliwą) skuteczność takich
      metod oraz ich niejasny związek z jakąkolwiek prewencją, one po prostu
      naruszają te prawa i dlatego rzecznik słusznie protestuje
      tak się dziwnie składa że rzecznik wykonuje swoje obowiązki i robi to dobrze
      • zirby Re: tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 09:39
        A wiec identycznym naruszeniem praw obywatelskich jest badanie kierowcy
        alkomatem. Zalegalizujmy pijaków za kierownicą, co prawda zabijają rocznie
        kilka tysiecy osób, ale przecież ICH prawa obywatelskie sa najważniejsze! A
        ofiary? A co tam, wąchaja kwiaty od spodu to mozna ich olać.
        • mn7 co ty p... ? co za idiotyczne porównanie? 02.06.05, 09:44
          zirby napisał:

          > A wiec identycznym naruszeniem praw obywatelskich jest badanie kierowcy
          > alkomatem.

          Niby dlaczego? Przecież sa wyraźne przepisy które dopuszczają i okreśłają tryb
          badania alkomatem!
          Co ty p...? Co za idiotyczne porównanie?
      • em.em.em Re: tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 09:41
        glupek z tego rzecznika.
        w tej chwili jest juz tak, ze uczen ma prawa, a nauczyciel obowiazki.
        trzeba bachory poustawiac, bo inaczej za kilkanascie lat nam zafunduja
        eutanazje i rzecznik powie ze OK
        • mn7 Re: tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 09:44
          em.em.em napisał:

          > glupek z tego rzecznika.

          Głupek z ciebie.

          > w tej chwili jest juz tak, ze uczen ma prawa, a nauczyciel obowiazki.
          > trzeba bachory poustawiac, bo inaczej za kilkanascie lat nam zafunduja
          > eutanazje i rzecznik powie ze OK

          No dobrze, ale jaki to ma związek ze sprawą? Żaden.
          • jotembi Re: tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 11:52
            ech, mn7, dzielnie wojujesz i dzięki ci za to...
            ale tak mi się dziwnie wydaje że nie ma z kim dyskutować ;)
            • mn7 Re: tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 14:40
              jotembi napisała:

              > ech, mn7, dzielnie wojujesz i dzięki ci za to...
              > ale tak mi się dziwnie wydaje że nie ma z kim dyskutować ;)

              No nie ma. Niestety, z treści niektórych postów wynika, że są to ludzie
              skądinąd kulturalni i przentujący jaki-taki poziom. Kiedy jednak okazuje się,
              że coś nie pasuje do ich widzenia świata, zostaje tylko agresja i tępy upór.

              • jotembi Re: tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 18:25
                dokładnie... a w sumie szkoda
      • mn7 dokładnie tak! 02.06.05, 09:43
        jotembi napisała:

        > to jest naruszenie praw obywatelskich i tyle
        > bez względu na ewentualną (moim zdaniem mocno wątpliwą) skuteczność takich
        > metod oraz ich niejasny związek z jakąkolwiek prewencją, one po prostu
        > naruszają te prawa i dlatego rzecznik słusznie protestuje
        > tak się dziwnie składa że rzecznik wykonuje swoje obowiązki i robi to dobrze

        Dokładnie tak.
        Dużym problemem w Polsce jest brak szacunku dla ludzi którzy uczciwie wykonują
        swoje obowiązki. jeśli mamy do czynienia z naruszeniem parwa (a w tym wypadku
        jest to oczywiste) nie ma żadnego sensu przywoływani argmentów takich jak
        zrobili to dyskutanci powyżej. Po prostu prawa należy przestrzegać. Koniec,
        kropka. Jeśli narkotesty rzeczywiście zwalczają zjawisko (co raczej wątpliwie),
        to należy je zalegalizować. Dopóki są nielegalne, dopóty czepianie się RPO złe
        świadectwo wystawia czepiającym się.

        • zirby Re: dokładnie tak! 02.06.05, 09:47
          mn7 napisała:

          > jotembi napisała:
          >
          > > to jest naruszenie praw obywatelskich i tyle
          > > bez względu na ewentualną (moim zdaniem mocno wątpliwą) skuteczność takic
          > h
          > > metod oraz ich niejasny związek z jakąkolwiek prewencją, one po prostu
          > > naruszają te prawa i dlatego rzecznik słusznie protestuje
          > > tak się dziwnie składa że rzecznik wykonuje swoje obowiązki i robi to dob
          > rze
          >
          > Dokładnie tak.
          > Dużym problemem w Polsce jest brak szacunku dla ludzi którzy uczciwie
          wykonują
          > swoje obowiązki. jeśli mamy do czynienia z naruszeniem parwa (a w tym wypadku
          > jest to oczywiste) nie ma żadnego sensu przywoływani argmentów takich jak
          > zrobili to dyskutanci powyżej. Po prostu prawa należy przestrzegać. Koniec,
          > kropka. Jeśli narkotesty rzeczywiście zwalczają zjawisko (co raczej
          wątpliwie),
          >
          > to należy je zalegalizować. Dopóki są nielegalne, dopóty czepianie się RPO
          złe
          > świadectwo wystawia czepiającym się.
          >

          Zdaje sie że posiadanie narkotykow (poza wyposażeniem specjalistycznych
          placówkek medycznych) jest także w RP nielegalne. wiec ćpająca gó..ażeria
          łamie prawo. Na dodatke nielegalny jest też handel narkotykami, a skądś te
          dzieciaki prochy musiały wziąć. Więc argument o przestrzeganiu prawa jest co
          najwyzej smieszny...
          • mn7 Re: dokładnie tak! 02.06.05, 09:51
            zirby napisał:

            > Zdaje sie że posiadanie narkotykow (poza wyposażeniem specjalistycznych
            > placówkek medycznych) jest także w RP nielegalne.

            Owszem, jest.

            > wiec ćpająca gó..ażeria łamie prawo.

            Owszem, łamie.

            > Na dodatke nielegalny jest też handel narkotykami,

            Nie "na dodatek", lecz przede wszystkim.

            > a skądś te
            > dzieciaki prochy musiały wziąć. Więc argument o przestrzeganiu prawa jest co
            > najwyzej smieszny...

            Co jest śmieszne? Wymaganie od organów państwa, żeby postępowały legalnie jest
            śmieszne? Zastanów się nad sobą.


            • mario.osh ... ale ty mn7 masz cierpliwość :] 02.06.05, 11:36
              ja cie podziwiam 8)
              • jotembi Re: ... ale ty mn7 masz cierpliwość :] 02.06.05, 11:53
                ja też!
        • paragraf222 Ale zacietrzewienie! 02.06.05, 18:55
          > Dużym problemem w Polsce jest brak szacunku
          > dla ludzi którzy uczciwie wykonują swoje obowiązki.
          I dodalbym jeszcze zaslepienie i brak woli do kompromisu, co pokazuje ta dyskusja. Albo ktos jest dealerem narkotykow (wtedy za Rzecznikiem) albo zwolennikiem panstwa policyjnego (wtedy przeciwko Rzecznikowi)

          > jeśli mamy do czynienia z naruszeniem parwa (a w tym wypadku
          > jest to oczywiste) nie ma żadnego sensu przywoływani argmentów takich jak
          > zrobili to dyskutanci powyżej. Po prostu prawa należy przestrzegać. Koniec,
          > kropka. Jeśli narkotesty rzeczywiście zwalczają zjawisko
          > (co raczej wątpliwie), to należy je zalegalizować.
          > Dopóki są nielegalne, dopóty czepianie się RPO złe
          > świadectwo wystawia czepiającym się.

          Chyba nie tak czarno-bialo, choc na podstawie samego artykulu nie sposob sie konkretnie wypowiedziec, bo nie wiadomo o co dokladnie zabiega RPO. Moze wystapic przeciwko testom jako takim w ogole, moze przeciwko niektorym ich rodzajom i w stosunku do niektorych osob.
          Kierowcy sa poddawani wyrywkowym kontrolom alkomatem i mam nadzieje ze tak pozostanie (jeszcze bym zakres tych kontroli poszerzyll o swiete krowy z immunitetami jak np. poslowie czy sedziowie). Bagaze na lotniskach sa obwachwane przez psy i mam nadzieje ze nikt tego nie zabroni w szale walki o "prawa obywatelskie". Kotan organizowal koncerty pod haslem "Rock bez maku", na bramce w charakterze "narkotesterow" staly matki narkomanow i na szczescie nikt nie protestowal ze sa brutalnie lamane prawa obywateli ktorzy chca sobie nacpani posluchac muzyki.
          Swoisty rekord pobila pani Bukowska: "Jeśli robi się tam narkotesty, to tylko w szkołach prywatnych. I jest to często wykorzystywane do tego, by zachęcić rodziców do posyłania tam dzieci." Czyli perfidne szkoly szykanja dzieci zeby zaspokoic zadania ciemnych rodzicow. Jak to pieknie i latwo poczuc sie swiatlym i postepowym!
      • profes79 Re: tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 09:47
        Jakie naruszenie praw? Jest zgoda nauczycieli, rodziców (prawnych opiekunów),
        policji. Gdzie tu naruszenie prawa? Stosowanie narkotestów nigdzie NIE JEST
        ZAKAZANE!A w prawie polskim obowiązuje zasada "Co nie jest zakazane jest
        dozwolone"

        BIedna ta dzisiejsza młodzież. NIe pozwalająw kapturach po szkołach chodzić, a
        teraz też ćpać nie będzie można....
        • mn7 naucz się elementarza 02.06.05, 09:50
          profes79 napisał:

          > Stosowanie narkotestów nigdzie NIE JEST
          > ZAKAZANE!A w prawie polskim obowiązuje zasada "Co nie jest zakazane jest
          > dozwolone"

          Zasada ta obowiązuje (nie tylko zresztą w prawie polskim) OBYWATELA.

          Organy państwa obowiązuje zawsze zasada, że dowolnone jest tylko to, na co
          pozwala prawo. To elementarz.

        • jotembi Re: tak się składa że rzecznik ma rację 02.06.05, 23:47
          ech... naruszenie prawa to jest zupełnie co innego niż naruszenie praw
          obywatelskich
          ale szkoda gadać, brzmi podobnie więc i tak nikt nie zrozumie różnicy
          rozpacz ogarnia, może by lepiej nauczyciele w tych szkołach pokończyli jakieś
          kursy podstawowej wiedzy obywatelskiej
      • jawu g... prawda 02.06.05, 09:53
        Posiadanie narkotyków jest nielegalne. Najbardziej godność narusza ćpanie, a
        nie kontrola. Jesli rodzic sie zgadza, to jest OK.
        • jotembi Re: g... prawda 02.06.05, 11:56
          szkoda gadać właściwie, ale może to jednak coś pomoże:
          otóż rodzic nie ma władzy absolutnej nad dzieckiem
          jeśli twoi rodzice uzurpują sobie prawo do takiej władzy to możesz się bronić
          tak się składa - czy ci się to podoba czy nie - że dziecko też jest człowiekiem
          i ma dokładnie te same prawa, jakie przysługują każdemu człowiekowi
          plus dodatkowe prawa przysługujące grupom słabszym...
          więc zgoda rodzica wbrew temu co ci się wydaje nic tu nie znaczy
          • r306 Re: g... prawda 02.06.05, 12:48
            > tak się składa - czy ci się to podoba czy nie - że dziecko też jest
            > człowiekiem i ma dokładnie te same prawa, jakie przysługują każdemu
            > człowiekowi
            Gdzies sie w glowe uderzyles???
            Niepelnoletni, w tym dzieci, nie maja szeregu praw, a wrecz maja szereg zakazow
            USANKCJONOWANYCH PRAWNIE. W przypadku majatku (a tym na przyklad jest pokoj w
            domu rodzicow zajmowany przez ich dzieci) dziecko nie ma zadnych praw, poza...
            prawem spadkowym - ale to dopiero po smierci rodzicow, i to tez nie zawsze,bo
            do czasu uzyskania pelnoletnosci, spadek nadzoruje prawny opiekun.
            Wiec rodzic MA PELNE PRAWO wejsc do tego pokoju i przetrzepac kazda szuflade.
            Malo tego, moze zabrac dziecko na policje i poprosic o wykonanie testu na
            spozycie - zarowno alkoholu jak i narkotykow - moze tez w tym celu udac sie do
            szpitala czy przychodni.
            Gdybys tak ladnie pytal dzieci o zgode na wszystko, to nie odbylby sie ZADEN
            program profilaktyczny szczepien, a zabki naszych pociech... co ja mowie - tych
            zabkow by nie bylo. Itd, itd.

            Tobie sie zwyczajnie godnosc i prawa myla z anarchia i sobiepanstwem.
            Zapominasz o prostej zasadzie - w chwili gdy Twoja "wolnosc" zagraza mojemu
            bezpieczenstu - bede reagowal. Obecnosc w szkole nacpanych dzieciakow zagraza
            moim dzieciom i doloze wszelkich staran, aby to zjawisko eliminowac. Przy czym
            zapewniam - bede dzialal zgodnie z prawem - mam az nadto duzo "paragrafow" pod
            reka.
            • jotembi Re: g... prawda 02.06.05, 18:37
              ech... długo będzie trzeba wyjaśniać
              ale podejmę ten trud dla dobra sprawy
              może najpierw w kwestii formalnej: nie "uderzyłem się" w głowę, ponieważ nie
              jestem on tylko ona, w dodatku w wieku zbliżonym zapewne do twojej babci
              a teraz merytorycznie: spróbuj zrozumieć, że tu nie chodzi o prawo rodzica do
              wejścia do czyjegokolwiek pokoju, tylko o prawa człowieka, prawa (czyli
              swobody) obywatelskie
              mylisz "prawo" w znaczeniu "przepisy prawne" (po angielsku "law") z "prawem" w
              znaczeniu "uprawnienie" ("right" - podaję angielskie terminy bo są różne)
              i wyobraź sobie że dziecko również jest człowiekiem
              i właśnie jako człowiek ma te same prawa co dorosły
              nie będę tu podawać listy tych praw człowieka ani swobód obywatelskich, bo jak
              się postarasz to sobie taką listę znajdziesz
              ale zapewne się nie postarasz bo jak widzę wiesz swoje i jesteś całkowicie
              odporny na wiedzę nie pasującą do twojego widzenia świata
              cóż, nie jesteś w tym odosobniony co stwierdzam z żalem
              ale nie do mnie należy edukacja w zakresie praw człowieka
              natomiast interesujące jest to co napisałeś na koniec, chociaż też z RPO i
              prawami obywatelskimi ma niewiele wspólnego
              oczywiście masz rację, że jeśli korzystanie przez kogoś z jego swobód narusza
              twoje prawa to możesz interweniować
              i oczywiście masz do dyspozycji te "paragrafy"
              wszystko jasne
              ale... to nie ta bajeczka: prawa i swobody obywatelskie to jest coś co zachodzi
              wyłącznie w stosunkach władza-obywatel
              i dlatego RPO może bronić twoich praw czy praw dzieci szkolnych itp tylko
              wtedy, gdy są one naruszane przez państwo lub jego organy
              niestety twoja agresywna wypowiedź dowodzi całkowitego niezrozumienia
              instytucji praw obywatelskich
          • e.day Re: g... prawda 03.06.05, 08:33
            jotembi napisała:

            > szkoda gadać właściwie, ale może to jednak coś pomoże:
            > otóż rodzic nie ma władzy absolutnej nad dzieckiem
            > jeśli twoi rodzice uzurpują sobie prawo do takiej władzy to możesz się bronić
            > tak się składa - czy ci się to podoba czy nie - że dziecko też jest
            człowiekiem
            > i ma dokładnie te same prawa, jakie przysługują każdemu człowiekowi



            A obowiązki też jakieś ma? Bo wiesz, w dorosłym świecie ma się nietylko prawa,
            ale i obowiązki. A czym jest dzieciństwo i młodość, jak nie przygotowaniem się
            do dorosłego świata? Za dużo w tym wątku o "prawach dziecka", nic
            o "zobowiązaniach i odpowiedzialności dziecka". Wiesz, co się dzieje z ludźmi,
            którzy posiadają szerokie uprawnienia bez żadnych zobowiązań i
            odpowiedzialności?
            Pomyśl. Myślenie nie boli. Bezmyślność czasami tak.
            Pozdrawiam,
            E.Day
            > plus dodatkowe prawa przysługujące grupom słabszym...
            > więc zgoda rodzica wbrew temu co ci się wydaje nic tu nie znaczy
            • jotembi Re: g... prawda 03.06.05, 10:04
              wiem jak to jest w dorosłym świecie, wiem tak mniej więcej od 30 lat więc spoko
              natomiast to co ty piszesz znowu dowodzi że nikt nie rozumie czym są prawa
              człowieka
              domyślam się że niełatwo to pojąć... ale tak się dziwacznie składa że prawa
              człowieka nie są uzależnione ani powiązane z żadnymi obowiązkami
              więc zanim zaczniesz się popisywać niewiedzą, to sprawdź sobie parę definicji...
              • e.day Re: g... prawda 03.06.05, 12:15
                > wiem jak to jest w dorosłym świecie, wiem tak mniej więcej od 30 lat więc
                spoko

                no to jeszcze rób użytek ze swojej wiedzy... mniej więcej trzydziestoletniej

                > więc zanim zaczniesz się popisywać niewiedzą, to sprawdź sobie parę
                definicji..

                dokładnie to samo mogę zaproponować Tobie...
                pozdrawiam,
                E.Day
                • jotembi Re: g... prawda 03.06.05, 12:35
                  właściwie nie warto odpowiadać, to nigdy nie była prawdziwa dyskusja a teraz
                  już zeszła poniżej poziomu morza
                  ale z szacunku dla zasad dobrego wychowania: uprzejmie poproszę o argumenty
                  twoja odpowiedź jest typowa (i dość komiczna) oraz absolutnie pozbawiona
                  merytorycznej treści, więc jeśli nie zobaczę jakichś rzeczowych argumentów, nie
                  będę już reagować
    • kaphis Proste rozwiązanie 02.06.05, 09:41
      Zalegalizować wszystkie narkotyki pod warunkiem rejestracji jako "aktywny
      narkoman". Wtedy narkotyki powinny być sprzedawane w aptekach na receptę po
      dumpingowych cenach, co ukróciłoby wysoce dochodowy handel nimi i umożliwiło
      kontrolę nad tym kto i ile bierze i pozwoliłoby ewentualnie leczyć uzależnienie,
      i zwalczać problem w zarodku.
    • leonekrs Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 09:50
      Kogo do licha szanowny pan rzecznik broni? Z calego serca rzyczę mu by jego
      dziecko dopadł kiedyś w szkole lub przy niej naćpany "uczeń" z "prośbą
      o "pożyczkę".
      Naprawdę nie rozumiem tego co czasami dzieje się w naszym kraju!
      • mn7 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 09:55
        leonekrs napisał:

        > Kogo do licha szanowny pan rzecznik broni?

        Prawa broni. Nas wszystkich broni. Przeczytaj sobie powyżej.

        • r306 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 10:21
          Tak sobie czytam te Twoje wypowiedzi i czytam i nic z nich nie rozumiem.

          Nauczyciele w szkole sa PRAWNIE zobowiazani do zapewnienia dzieciom
          bezpieczenstwa. W ramach tego prawa, jesli tylko szkole stac, moze instalowac
          monitoring, wynajmowac ochrone, wprowadzac karty chipowe do drzwi szkoly,
          bramki do wykrywania metali itd. itd. W przypadku gdy uczen jest nietrzezwy
          mozna wezwac policje i rodzicow i poprosic policje o zbadanie alkotestem danego
          ucznia, ktory ma PRAWNY zakaz uzywania alkoholu. Analogicznie, gdy pada
          podjrzenie o uzycie narkotykow, mozna wystapic o przeprowadzenie testu
          narkotykowego. Albowiem istnieje PRAWNY zakaz ich uzywania, a PRAWNYM
          obowiazkiem kazdego obywatela jest informowanie stosownych sluzb o lamaniu
          PRAWA.
          Kwestia psow do wykrywania narkotykow - a czym sie roznia takie psy od bramki
          do wykrywania metali???? Komu uwlacza obwachanie przez psa? To wlasnie srodek
          majacy na celu ominiecie upokarzajacych i bezpodstawnych kontroli osobistych
          polegajacych na przetrzasaniu rzeczy osobistych.
          Do tego policja MA PRAWO przeszukac i zrewidowac kazdy samochod poruszajacy sie
          po polskich drogach, ze o celnikach nie wspomne, a wpuszczona lub zaproszona
          przez wlasciciela budynku - rowniez ten budynek (wowczas nie jest wymagany
          wydany sadownie nakaz rewizji). Tak sie sklada, ze DZIECI nie sa PRAWNYMI
          wlascicielami budynku szkoly, a PRAWO naklada na nie m.in. obowiazek nauki -
          ktorego nie sa w stanie realizowac (czyli lamia de facto PRAWO) bedac pod
          wplywem narkotykow.
          Legalista sie znalazL, ale ciekawe, ze widzi tylko prawa do prywatnosci hehehe.
          Szkola jest PRAWNIE zdefiniowanym MIEJSCEM PUBLICZNYM, w takich miejscach PRAWA
          prywatnosci sa ograniczane, ze wzgledu na PRAWNIE nalozony na wlasciciela
          obiektu obowiazek zapewnienia bezpieczenstwa.
          • mn7 odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 10:35
            r306 napisał:

            > Tak sobie czytam te Twoje wypowiedzi i czytam i nic z nich nie rozumiem.
            >
            > Nauczyciele w szkole sa PRAWNIE zobowiazani do zapewnienia dzieciom
            > bezpieczenstwa. W ramach tego prawa, jesli tylko szkole stac, moze instalowac
            > monitoring, wynajmowac ochrone, wprowadzac karty chipowe do drzwi szkoly,
            > bramki do wykrywania metali itd. itd. W przypadku gdy uczen jest nietrzezwy
            > mozna wezwac policje i rodzicow i poprosic policje o zbadanie alkotestem
            danego
            > ucznia, ktory ma PRAWNY zakaz uzywania alkoholu. Analogicznie, gdy pada
            > podjrzenie o uzycie narkotykow, mozna wystapic o przeprowadzenie testu
            > narkotykowego. Albowiem istnieje PRAWNY zakaz ich uzywania, a PRAWNYM
            > obowiazkiem kazdego obywatela jest informowanie stosownych sluzb o lamaniu
            > PRAWA.

            NO dobrze, a co z uprawnieniem do stosowania narkotestów? Czy jeśli na organie
            administracji spoczywa obowiązek dbania o bezpieczeństwo i porządek publiczny,
            to z powołaniem się na to może sobi eorgan wystawić fotoradar i zacząć nakładac
            mandaty? Czy jednak potrzebna jest konkretna podsatwa prawna? Widzisz teraz w
            czym rzecz?


            > Kwestia psow do wykrywania narkotykow - a czym sie roznia takie psy od bramki
            > do wykrywania metali???? Komu uwlacza obwachanie przez psa? To wlasnie srodek
            > majacy na celu ominiecie upokarzajacych i bezpodstawnych kontroli osobistych
            > polegajacych na przetrzasaniu rzeczy osobistych.
            > Do tego policja MA PRAWO przeszukac i zrewidowac kazdy samochod poruszajacy
            sie
            > po polskich drogach

            Ot tak, po prostu? Prewencyjnie?

            , ze o celnikach nie wspomne, a wpuszczona lub zaproszona
            > przez wlasciciela budynku - rowniez ten budynek (wowczas nie jest wymagany
            > wydany sadownie nakaz rewizji). Tak sie sklada, ze DZIECI nie sa PRAWNYMI
            > wlascicielami budynku szkoly, a PRAWO naklada na nie m.in. obowiazek nauki -
            > ktorego nie sa w stanie realizowac (czyli lamia de facto PRAWO) bedac pod
            > wplywem narkotykow.

            Bez urazy, ale tu już przesadziłaś z tą pokrętnościa argumentacji.

            > Legalista sie znalazL, ale ciekawe, ze widzi tylko prawa do prywatnosci
            hehehe.

            Z prawem do prywatności ma to akyrat dość luźny związek.


            > Szkola jest PRAWNIE zdefiniowanym MIEJSCEM PUBLICZNYM,

            No zależy. Miejsce publiczne to takie, do którego dostęp ma w danym czasie w
            zasadzie dowolna osoba, więc jako żywa szkoła miejscem publicznym akurat nie
            jest.
            Podpowiem Co natomiast, że jest tzw. zakładem administracyjnym i z tego wywodzi
            się obowiązek podporządkowania się jego "użytkowników" (czyli uczniów)
            określonym rygorom. Na tym powinnaś oprzeć swą argumentację.


            > w takich miejscach PRAWA
            > prywatnosci sa ograniczane,

            co Ty znowu z tą prywatnością?


            > ze wzgledu na PRAWNIE nalozony na wlasciciela
            > obiektu obowiazek zapewnienia bezpieczenstwa.

            Masz prawnie nałożony obowiązek dbania o swą rodzinę, jeśli jednak ukradniesz
            coś ze sklepu i powołasz się na to, ze w ten sposób realizowałaś swój prawny
            obowiązek dbania o rodzinę, to raczej nikt tego powaznie nie potraktuje.

            SZEROKO ROZUMIENA ADMINISTRACJA (A WIĘC TAKŻE SZKOŁY I POLICJA) MOGĄ
            REALIZAOWAC SWE PRAWNE OBOWIAZKI WYŁĄCZNIE W SPOSÓB LEGALNY.

            I o tu chodzi rzecznikowi.

            Pozdrawiam.
            • kowalski1 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 10:45
              Odnosze wrazenie, ze mn7 poprostu broni narkomani, narkomanow i dilerow. O co
              chodzi? Zaszkodzi ci jezeli bedzie zwiekszona kontrola? Boisz sie, ze co? Albo
              jestes stuknieta, albo cos innego sie za tym kryje. Najlepiej sie jednak
              zamknij.
              • mn7 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 10:48
                kowalski1 napisał:

                > Odnosze wrazenie, ze mn7 poprostu broni narkomani, narkomanow i dilerow.

                To odnosisz błędne wrażenie. Po prostu tłumaczę, że ustawowym obowiązkiem RPO
                jest wskazywanie każdego przypadku naruszenia prawa lub nadużycia władzy,
                niezaleznie opd tego, czy mu to przysparza popularności u takich jak ty.
                Przy twoim sposobie "myślenia", jeśli ktoś wzywa do przestrzegania przepisów
                prawa procesowego, to "broni bandytów".

              • tees1 legalizm to nie wartosc 02.06.05, 14:04
                kowalski1 napisał:

                > Odnosze wrazenie, ze mn7 poprostu broni narkomani, narkomanow i dilerow.

                Mafia ma pieniadze by wynajac prawnikow i wyszukiwac kruczki prawne broniac
                swych interesow. Podobnie rezimy zamordystyczne. Tym sie demokracja cechuje, ze
                prawo jest dla ludzi, a nie przeciw nim.

                Legalnie rzecz biorac, rewolucja francuska byla nieprawomocna.

                Rosjanie natomiast twierdza, ze wszystkiew rozbiory Polski, lacznie z paktem
                Ribbentrop-Molotow, byly zgodne z prawem, a polskie warcholstwo jak zwykle
                protestuje.
            • zirby Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 10:47
              mn7 napisała:

              >> > Do tego policja MA PRAWO przeszukac i zrewidowac kazdy samochod poruszaja
              > cy
              > sie
              > > po polskich drogach
              >
              > Ot tak, po prostu? Prewencyjnie?

              Tak jest.

              >
              > , ze o celnikach nie wspomne, a wpuszczona lub zaproszona
              > > przez wlasciciela budynku - rowniez ten budynek (wowczas nie jest wymagan
              > y
              > > wydany sadownie nakaz rewizji). Tak sie sklada, ze DZIECI nie sa PRAWNYMI
              >
              > > wlascicielami budynku szkoly, a PRAWO naklada na nie m.in. obowiazek nauk
              > i -
              > > ktorego nie sa w stanie realizowac (czyli lamia de facto PRAWO) bedac pod
              >
              > > wplywem narkotykow.
              >
              > Bez urazy, ale tu już przesadziłaś z tą pokrętnościa argumentacji.

              Podaj lepsza.

              >
              > > Legalista sie znalazL, ale ciekawe, ze widzi tylko prawa do prywatnosci
              > hehehe.
              >
              > Z prawem do prywatności ma to akyrat dość luźny związek.
              >
              >
              > > Szkola jest PRAWNIE zdefiniowanym MIEJSCEM PUBLICZNYM,
              >
              > No zależy. Miejsce publiczne to takie, do którego dostęp ma w danym czasie w
              > zasadzie dowolna osoba, więc jako żywa szkoła miejscem publicznym akurat nie
              > jest.
              > Podpowiem Co natomiast, że jest tzw. zakładem administracyjnym i z tego
              wywodzi
              >
              > się obowiązek podporządkowania się jego "użytkowników" (czyli uczniów)
              > określonym rygorom. Na tym powinnaś oprzeć swą argumentację.

              Buahahahaha!! Zakład administracyjny jest formą wykonywania zadań administracji
              publicznej! Odkąd to szkoła jest zakładem administacji publicznej?
              >
              >
              > > w takich miejscach PRAWA
              > > prywatnosci sa ograniczane,
              >
              > co Ty znowu z tą prywatnością?
              >
              >
              > > ze wzgledu na PRAWNIE nalozony na wlasciciela
              > > obiektu obowiazek zapewnienia bezpieczenstwa.
              >
              > Masz prawnie nałożony obowiązek dbania o swą rodzinę, jeśli jednak ukradniesz
              > coś ze sklepu i powołasz się na to, ze w ten sposób realizowałaś swój prawny
              > obowiązek dbania o rodzinę, to raczej nikt tego powaznie nie potraktuje.

              Po pierwsze: nie ma takiego obowiązku - gdyby istniał nie musiano by prowadzic
              spraw sadowych o przyznanie komus alimentów. Po drugie: nawet gdyby był taki
              obowiazek, jego wypelnianie przez kradzież byloby karane na mocy kodeksu
              karnego, ktory kradzieży WYRAŹNIE zabrania. Po raz kolejny prosze - wskaż akt
              prawny który expresis verbis ZAKAZUJE wykonywania testow narkotestem

              >
              > SZEROKO ROZUMIENA ADMINISTRACJA (A WIĘC TAKŻE SZKOŁY I POLICJA) MOGĄ
              > REALIZAOWAC SWE PRAWNE OBOWIAZKI WYŁĄCZNIE W SPOSÓB LEGALNY.

              Ani szkoly ani policja ne naleza do administacji. W zakresie kompetencji szkola
              nalezy do minsterstwa oswiaty, policja do ministerstwa spraw wewnetrznych. I
              badanie narkotestem PODEJRZANEGO o bycie pod wplywem narkotykow jest jak
              najbardziej legalne
              >
              > I o tu chodzi rzecznikowi.
              >
              > Pozdrawiam.
              • mn7 kompromitujesz się totalnie 02.06.05, 10:58
                zirby napisał:

                > mn7 napisała:
                >
                > >> > Do tego policja MA PRAWO przeszukac i zrewidowac kazdy samocho
                > d poruszaja
                > > cy
                > > sie
                > > > po polskich drogach
                > >
                > > Ot tak, po prostu? Prewencyjnie?
                >
                > Tak jest.

                Co ty nie powiesz? Kto ci takich bzdur naopowiadał?

                > >
                > > Bez urazy, ale tu już przesadziłaś z tą pokrętnościa argumentacji.
                >
                > Podaj lepsza.

                Dlaczego ja ma podawać? Jeśłi twierdzicie, że jednak narkotesty są legalne, to
                wy to uzasadnijcie.


                > > > Szkola jest PRAWNIE zdefiniowanym MIEJSCEM PUBLICZNYM,
                > >
                > > No zależy. Miejsce publiczne to takie, do którego dostęp ma w danym czasi
                > e w
                > > zasadzie dowolna osoba, więc jako żywa szkoła miejscem publicznym akurat
                > nie
                > > jest.
                > > Podpowiem Co natomiast, że jest tzw. zakładem administracyjnym i z tego
                > wywodzi
                > >
                > > się obowiązek podporządkowania się jego "użytkowników" (czyli uczniów)
                > > określonym rygorom. Na tym powinnaś oprzeć swą argumentację.
                >
                > Buahahahaha!! Zakład administracyjny jest formą wykonywania zadań
                administracji
                >
                > publicznej! Odkąd to szkoła jest zakładem administacji publicznej?


                Odkąd została do takowych zaliczona przez prawo administracyjne. Doradzam
                lekturę dowolnego podręcznika, np. Zimmermanna, s. 134 i nast.



                > >
                > > ze wzgledu na PRAWNIE nalozony na wlasciciela

                > Po pierwsze: nie ma takiego obowiązku

                Doradzam lekturę k.r. i op.


                - gdyby istniał nie musiano by prowadzic
                > spraw sadowych o przyznanie komus alimentów.

                Toż chyba własnie dlategio prowadzi się takie sprawy, że jest taki obowiązek.


                Po drugie: nawet gdyby był taki
                > obowiazek, jego wypelnianie przez kradzież byloby karane na mocy kodeksu
                > karnego, ktory kradzieży WYRAŹNIE zabrania. Po raz kolejny prosze - wskaż akt
                > prawny który expresis verbis ZAKAZUJE wykonywania testow narkotestem

                Administracja może rozbić tylko i wyłącznie to, co jest WYRAŹNIE DOZWOLONE.
                Nieznajomośc tej fundamentalnej zasady kompromituje cię.


                > >
                > > SZEROKO ROZUMIENA ADMINISTRACJA (A WIĘC TAKŻE SZKOŁY I POLICJA) MOGĄ
                > > REALIZAOWAC SWE PRAWNE OBOWIAZKI WYŁĄCZNIE W SPOSÓB LEGALNY.
                >
                > Ani szkoly ani policja ne naleza do administacji.

                A to rewelacja! Czy już się z kimś dzieliłeś tym nowatorskim pomysłem?
                Szkoły publiczne to nie zakłady administracyjne? Policja to nie administracja?
                A co? Sądownictwo?

                > badanie narkotestem PODEJRZANEGO o bycie pod wplywem narkotykow jest jak
                > najbardziej legalne

                Wskaż podsatwę prawną.

              • droch Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 13:36
                > nalezy do minsterstwa oswiaty, policja do ministerstwa spraw wewnetrznych. I
                > badanie narkotestem PODEJRZANEGO o bycie pod wplywem narkotykow jest jak
                > najbardziej legalne

                Mam Cię! Czy ktoś jest podejrzany i typowany do badania narkotestem tylko
                dlatego, że jest uczniem? A może dlatego jest podejrzany... bo tak, morda w
                kubeł i sikaj do kubka?
                To może zgodzisz się, że policja powinnia prewencyjnie co jakis czas zrobić
                rewizję w Twoim domu, bo na Twoim osiedlu są dilerzy, kto wie, może Ty też
                handlujesz prochami? Należy to sprawdzić...
                • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 14:05
                  > Mam Cię! Czy ktoś jest podejrzany i typowany do badania narkotestem tylko
                  > dlatego, że jest uczniem? A może dlatego jest podejrzany... bo tak, morda w
                  > kubeł i sikaj do kubka?
                  Chopie, widac, ze w zyciu jeszcze nie pracowales. Pracodawca jesli ma tylko
                  cien podejrzenia moze wezwac policje i poprosic o przeprowadzenie testu na
                  pracowniku. Policja moze mnie zbadac alkotestem gdy prowadze samochod - moge na
                  to nie wyrazic zgody, ale wowczas czeka mnie juz PRZYMUSOWA wizyta w szpitalu i
                  pobranie krwi. Zwykly obywatel ma prawo, zeby nie powiedziec obowiazek,
                  zawiadomic policje, ze widzi mlode nietrzezwe osoby niepelnoletnie. Rodzicom
                  takich dzieci groza powazne konsekwencje. Gdy kreci sie w mojej okolicy jakis
                  nieznajomy mam pelne prawo zadzwonic na policje i poproscic o wylegitymowanie
                  tego czlowieka (powszechna praktyka na Zachodzie ;)). Itd, itd.

                  Na przeszukanie mieszkania BEZ ZGODY jego wlasciciela jest potrzebny nakaz
                  sadowy, a nie widzimisie policji, choc ta moze wkroczyc do mieszkania bez
                  nakazu jesli podczas poscigu za przestepca wbiegnie on do takiego mieszkania
                  lub istnieja uzasadnione przeslanki, ze w mieszkaniu dochodzi do przestepstwa
                  (awantura, wolanie o pomoc itd.).
                  Szkola NIE JEST wlasnoscia uczniow. Nikt NIE REWIDUJE TORNISTROW - sa one,
                  wlasnie aby tego uniknac, obwachiwane przez psy - tak jak Twoj prywatny bagaz
                  na lotnisku czy na przejsciu granicznym.

                  NIE MACIE ZADNYCH ARGUMENTOW PRAWNYCH poza krzkiem o "godnosci".
                  To ciekawe, ze jak sie w koncu EGZEKWUJE prawo, to sie podnosza glosy
                  o "godnosci".
                  • droch Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 14:27
                    > NIE MACIE ZADNYCH ARGUMENTOW PRAWNYCH poza krzkiem o "godnosci".
                    > To ciekawe, ze jak sie w koncu EGZEKWUJE prawo, to sie podnosza glosy
                    > o "godnosci".

                    Cóż... niektórzy nie zauważyli, że stan wojenny skończył się ponad 20 lat
                    temu :-( Masz mentalność osoby, która na każde żądanie ochrony supermarketu
                    pozwala na zrewidowanie swoich rzeczy.
                    Dla Ciebie jest "godność", a dla mnie Godność. Gdyby pracodawca z powodu
                    swojego widzimisię wezwał policję, aby zbadała mnie alkomatem, to (1)
                    odmówiłbym i nie widzę prawnego sposobu, w jaki można by mnie zmusić do zgody
                    na badanie (2) nie pracowałbym w takiej firmie godziny dłużej.
                    Nigdy w życiu nie wydałem i nie wydam nikomu w szkole zgody na badanie mojego
                    dziecka narkotestem, obwąchiwanie przez psa, wszczepianie czipów raportujących
                    położenie pociechy itp. To na mnie ciąży obowiązek wychowania dziecka tak, aby
                    nie sięgnęło po narkotyki. Ja muszę rozpoznawać kłopoty dziecka i pomagać mu je
                    rozwiązywać.
                    Narkotest to proteza, złudzenie bezpieczeństwa. A kiedy jest stosowany
                    prewencyjnie, to już regularny zamordyzm.
                    Nie mówiąc o tym, że próbki pobierane w warunkach szkolnych bardzo łatwo
                    podmienić i...
                    • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:25
                      Coz niektorzy nie dorosli do demokracji i ciagle myli im sie ona z
                      sobiepanstwem.


                      > Masz mentalność osoby, która na każde żądanie ochrony supermarketu
                      > pozwala na zrewidowanie swoich rzeczy.
                      Glupis i nawet nie widziales nigdy wykladow jakie udzielaja psychologowie i
                      ludzie od marketingu ludziom od ochrony. Jesli ochrona NEKA bezsadanie, to
                      ludzie zwyczajnie przestana przychodzic do danego sklepu. WIEC SIE TEGO NIE
                      ROBI! Poza tym nie pozwolibym sie zrewidowac ochronie - musieliby najpierw
                      wezwac policje - wowczas tak.
                      Testy narkotykowe w szkole wykonuja POLICJANCI!
                      Ile razy mozna to powtarzac?

                      > Nigdy w życiu nie wydałem i nie wydam nikomu w szkole zgody na badanie mojego
                      > dziecka narkotestem,
                      Gratuluje! To kolega nie zabierze swojego dziecka na lot samolotem rejsowym i
                      nie wejdzie rowniez na stadion ligowy. No bo przeciez tam moga zrewidowac
                      bagaz, zrobic osobista, a i przez wykrywacz metalu trzeba przejsc, o Booze - i
                      jeszcze trzeba sie okazac biletem i ID (paszportem, dowodem), a ja jestem taki
                      niefotogeniczny!!! heh.
                      A jezdzisz samochodem? A co gorsza przekraczas nim granice? To lepiej tego nie
                      rob, bo celnicy w obecnosci Twojego dziecka moga przetrzepac caly samochod. A
                      Ciebie policjanci sprawdzic alkotestem - coz to za wstyd bylby tak przy dziecku
                      poddac sie szykanom jakis pajacy w niebieskich mundurkach, ktorzy tatusiowi
                      kaza dmuchac w jakas rurke!!!
                      Jestes smieszny do kwadratu!


                      >Ja muszę rozpoznawać kłopoty dziecka i pomagać mu je
                      > rozwiązywać.
                      A jak juz bedziesz bezradny i osamotniony w tej walce, to wezmiesz giwere i
                      rozp... paru dilerow, nie? Heh. Wiesz co? Nie miej jednak dzieci.
                  • mn7 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 14:44
                    r306 napisał:

                    > > Mam Cię! Czy ktoś jest podejrzany i typowany do badania narkotestem tylko
                    >
                    > > dlatego, że jest uczniem? A może dlatego jest podejrzany... bo tak, morda
                    > w
                    > > kubeł i sikaj do kubka?
                    > Chopie, widac, ze w zyciu jeszcze nie pracowales. Pracodawca jesli ma tylko
                    > cien podejrzenia moze wezwac policje i poprosic o przeprowadzenie testu na
                    > pracowniku.

                    Pozwalają na to konkretne przepisy. "Od zawsze".

                    > Policja moze mnie zbadac alkotestem gdy prowadze samochod - moge na
                    > to nie wyrazic zgody, ale wowczas czeka mnie juz PRZYMUSOWA wizyta w szpitalu
                    i
                    > pobranie krwi.

                    Regulują to konkretne przepisy.

                    > Na przeszukanie mieszkania BEZ ZGODY jego wlasciciela jest potrzebny nakaz
                    > sadowy, a nie widzimisie policji, choc ta moze wkroczyc do mieszkania bez
                    > nakazu jesli podczas poscigu za przestepca wbiegnie on do takiego mieszkania
                    > lub istnieja uzasadnione przeslanki, ze w mieszkaniu dochodzi do przestepstwa
                    > (awantura, wolanie o pomoc itd.).

                    Nie całkiem tak, ale niech będzie.

                    > Szkola NIE JEST wlasnoscia uczniow. Nikt NIE REWIDUJE TORNISTROW - sa one,
                    > wlasnie aby tego uniknac, obwachiwane przez psy - tak jak Twoj prywatny bagaz
                    > na lotnisku czy na przejsciu granicznym.

                    Co nie zmienia faktu, że badać narkotestem nie mozna badać na podsatwie
                    widzimisię i domniemania winy.


                    > NIE MACIE ZADNYCH ARGUMENTOW PRAWNYCH poza krzkiem o "godnosci".

                    Tu wystarczy jeden argument: organy publiczne mogą robić tylko to, na co
                    zezwala prawo. To wystarczy i zamyka dyskusję.

                    • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:10
                      > Co nie zmienia faktu, że badać narkotestem nie mozna badać na podsatwie
                      > widzimisię i domniemania winy.
                      Podejrzenia! A nie domniemania winy. Na podstawie podjrzenia zatrzymuje sie na
                      24h, a sad moze wydac na podstawie podejrzenai, jesli jest ono zasadne, decyzje
                      o areszcie (do 3 mies). Na podstawie podejrzenia policja bada alkotestem i
                      narkotestami kierowcow. Na zasadzie podejrzenia policja bada na zyczenie
                      organizatorow wycieczek (w tym nauczycieli) lub wrecz PREWENCYJNIE kierowcow
                      autokarow itd. Na podstawie podejrzenia przyjezdza do zakladu pracy i bada
                      pracownika.

                      > Tu wystarczy jeden argument: organy publiczne mogą robić tylko to, na co
                      > zezwala prawo. To wystarczy i zamyka dyskusję.
                      Czy policja MA PRAWO badac narkotestem?
                      MA!!!!
                      Co konczy dyskusje.
                      • droch Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:21
                        > Czy policja MA PRAWO badac narkotestem?
                        > MA!!!!

                        Powoli mam dość tego [***]. Podaj dokładną podstawę prawną (dla ułatwienia -
                        podstawa prawna <=> nr artykułu odpowiedniego kodeksu).
                        • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:31
                          Czego podstawe prawna? Uprawnien policji?
                          • mn7 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:38
                            r306 napisał:

                            > Czego podstawe prawna? Uprawnien policji?

                            Podstawę prawną uprawnienia policji do badania przesiewowego uczniów przy
                            pomocy narkotestu. Konkretny przepis. Istnienie takowego jest konieczne.

                            • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:50
                              > Podstawę prawną uprawnienia policji do badania przesiewowego uczniów przy
                              > pomocy narkotestu.
                              Ale jakiego badania przesiewowego??? Ludzie!!! O czym Wy mowicie?
                              Rozmawiamy o sytuacji, w ktorej nauczyciel ma podejrzenie, ze dany uczen jest
                              pod wplywem narkotykow (czyli de facto popelnil przestepstwo, bo bycie pod
                              wplywem narkotykow, czyli ich uzycie jest w polsce przestepstwem), a nie
                              globalne badanie "co dziesiatego"!!!!
                              Bez "dowodu w sprawie" najczesciej rozmowy z rodzicami koncza sie na
                              stwierdzeniu rodzica "nie pozwole zrobic ze swojego dziecka bandyty!".
                              A szkola bez zgody rodzica nie moze dziecka ani wyslac do poradni
                              psychologicznej, ani na badania, ani - NIC SZKOLA NIE MOZE! Przepraszam - moze
                              juz wlasnie tylko jedno - capnac delikwenta na goracym uczynku. Wowczas sprawa
                              zajmuje sie juz policja i sady rodzicielskie. Tak sie zakonczyla "reforma"
                              polskiego szkolnicta i komplete nie dorosniecie do zasad demokracji tego
                              spoleczenstwa.
                              • mn7 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:55
                                r306 napisał:

                                > > Podstawę prawną uprawnienia policji do badania przesiewowego uczniów przy
                                >
                                > > pomocy narkotestu.
                                > Ale jakiego badania przesiewowego??? Ludzie!!! O czym Wy mowicie?

                                No jak to? Dyskutujesz zawzięcie a nie wiesz o czym???

                                > Rozmawiamy o sytuacji, w ktorej nauczyciel ma podejrzenie, ze dany uczen jest
                                > pod wplywem narkotykow (czyli de facto popelnil przestepstwo, bo bycie pod
                                > wplywem narkotykow, czyli ich uzycie jest w polsce przestepstwem),

                                CZY TY NA GŁOWĘ UPADŁAŚ???



                                • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 16:06
                                  > No jak to? Dyskutujesz zawzięcie a nie wiesz o czym???
                                  W ktorym miejscu jest o przesiewowych badaniach? Cholera, az tak mi na wzrok
                                  padlo?

                                  > CZY TY NA GŁOWĘ UPADŁAŚ???
                                  He?

                                  PS
                                  Ide na obiadek, a pozniej na spacerek itd.... Nie wiem czy bede tu dzis
                                  jeszcze, wiec milego wieczoru :)
                                  • mn7 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 16:19
                                    Życze miłego wieczoru. Pa.
                      • mn7 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:34
                        r306 napisał:

                        > > Co nie zmienia faktu, że badać narkotestem nie mozna badać na podsatwie
                        > > widzimisię i domniemania winy.
                        > Podejrzenia!

                        Ano właśnie. PODEJRZENIA. A nie przesiewowo wszystkich. W tym własnie rzecz!
                        Naprawdę to dla Ciebie wszystko jedno? Na szczęście to nie wszystko jedno.


                        A nie domniemania winy. Na podstawie podjrzenia zatrzymuje sie na
                        > 24h,

                        48

                        > a sąd moze wydac na podstawie podejrzenia, jesli jest ono zasadne, decyzje
                        > o areszcie (do 3 mies). Na podstawie podejrzenia policja bada alkotestem i
                        > narkotestami kierowcow. Na zasadzie podejrzenia policja bada na zyczenie
                        > organizatorow wycieczek (w tym nauczycieli) lub wrecz PREWENCYJNIE kierowcow
                        > autokarow itd. Na podstawie podejrzenia przyjezdza do zakladu pracy i bada
                        > pracownika.

                        Wszystko to jest wyraźnie dopuszczone przepisami i nie słyszałem, by to RPO
                        kwestionował. W kazdym z tych przypadków bez trudu można wskazac podstawę
                        prawną.

                        > > Tu wystarczy jeden argument: organy publiczne mogą robić tylko to, na co
                        > > zezwala prawo. To wystarczy i zamyka dyskusję.
                        > Czy policja MA PRAWO badac narkotestem?
                        > MA!!!!

                        Jeśli Ci się wydaje, że ma to wskaż podstawę.

                        Nie potrafisz? I nic dziwnego.
                        Dlaczego jednak nie skorzystasz z mojej podpowiedzi?
                        Otóż szkoła publiczna jest tzw. "zakładem administracyjnym". Na
                        kazdego "użytkownika" (destynatariusza) takowego zakładu mogą być nakładane
                        różne obowiązki o charakterze - powiedzmy - regulaminowym. Moim zdaniem z tego
                        mozna wywodzić uprawnienie do stosowania tej procedury. Nie jest to jednak do
                        końca jasne. I o to własnie - jeśli dobrze rozumiem - chodziło RPO. W państwie
                        prawnym NIE MOŻE być tak, że tego rodzaju ingerencji dokonuje się "na oko", "bo
                        się komuś tak wydaje". To MUSI być jednoznaczne. Jeśli uważasz, że powinna być
                        taka możliwość, lobbuj na rzecz jednoznacznej regulacji a przynajmniej
                        jednoznacznego ustalenia (np. w drodze orzecznictwa), że już w obecnym stanie
                        prawnym mozna to robić. Nie czepiaj się natomiast rzecznika, który po prostu
                        zrobił to, co do niego należy - wskazał na wykonywanie pewnych uprawnień
                        przez "władze publiczne" w niejasnym stanie prawnym.



                        • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 15:59
                          > Ano właśnie. PODEJRZENIA. A nie przesiewowo wszystkich
                          Cholera, co Wy z tym "przesiewowo wszystkich"? Gdzie niby o tym jest? Nawet nie
                          ma o tym w artykule! I nigdzie sie tego nie stosuje!!!

                          Podstawa prawna jest ustawa o zapobieganiu narkomanii - gdzie jak wol jest
                          napisane ze poziadanie i uzywanie jest tez przestepstwem.

                          A na koniec - nigdzie nie krytykowalem Zolla. Od tego jest aby on wraz z
                          Trybunalem Konstytycyjnym wprowadzac porzadek do tego naszego posiepanego
                          ustawodastwa. I nie z dyskutuje na tym forum o posunieciu Zolla, ale:
                          1) z Toba o prawie
                          2) z paroma delikwentami, ktorym sie wydaje, ze w demokracji "ja" jest pojeciem
                          ostatecznym.
                          • mn7 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 16:04
                            r306 napisał:

                            > Podstawa prawna jest ustawa o zapobieganiu narkomanii - gdzie jak wol jest
                            > napisane ze poziadanie i uzywanie jest tez przestepstwem.

                            Po pierwsze: używanie oczywiście nie jest i być nie może przestępstwem.
                            Przestępstwem jest posiadanie.
                            Po drugie: mówimy chyba o osobach poniżej 17 lat.
                            Po trzecie: gdzie w tej ustawie jest uprawnienie do stosowania narkotestów na
                            uczniach? Przecież o to jesteś cały czas pytana i udajesz, że tego pytania nie
                            rozumiesz. Musi być podsatwa. Jeśłi jej nie ma - działanie to jest bezprawne i
                            tyle.

                            Inną zupełnie rzeczą jest to, czy środki takie powinny być dopuszczalne, czy
                            nie. Nie o to mi jednak tutaj chodzi.

                            • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 16:12
                              > Po pierwsze: używanie oczywiście nie jest i być nie może przestępstwem.
                              > Przestępstwem jest posiadanie
                              To juz jest "gadanie papugi" - nie bedac choc przez chwile w posiadaniu nie
                              mozna "uzyc". Chyba, ze mowa jest o podaniu narkotykow sila, ale wowczas to tym
                              bardziej jest do wyjasnienia przez policje.

                              > Po drugie: mówimy chyba o osobach poniżej 17 lat.
                              > Po trzecie: gdzie w tej ustawie jest uprawnienie do stosowania narkotestów na
                              > uczniach?
                              Zarowno czlowiek nie majacy lat 17, jak i uczen (na jedno wychodzi niemal ;))
                              jest nadal obywatelem tego kraju. I obowiazuja go te same zakazy prawa.
                              Czym innym jest juz natomiast wymiar kary.
                              • mn7 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 16:20
                                r306 napisał:

                                > > Po pierwsze: używanie oczywiście nie jest i być nie może przestępstwem.
                                > > Przestępstwem jest posiadanie
                                > To juz jest "gadanie papugi" - nie bedac choc przez chwile w posiadaniu nie
                                > mozna "uzyc".

                                Różnica jest jednak fundamentalna z punktu widzenia odpowiedzialności karnej i
                                nie udawaj, że tego nie widzisz.



                                > > Po drugie: mówimy chyba o osobach poniżej 17 lat.
                                > > Po trzecie: gdzie w tej ustawie jest uprawnienie do stosowania narkotestó
                                > w na
                                > > uczniach?
                                > Zarowno czlowiek nie majacy lat 17, jak i uczen (na jedno wychodzi niemal ;))
                                > jest nadal obywatelem tego kraju.

                                I nie wolno wobec niego stosować żadnych środków przymusowych, na które prawo
                                nie zezwala.

            • r306 Re: odpowiedź i wyjasnienie 02.06.05, 10:58
              > NO dobrze, a co z uprawnieniem do stosowania narkotestów? Czy jeśli na
              > organie administracji spoczywa obowiązek dbania o bezpieczeństwo i porządek
              > publiczny, to z powołaniem się na to może sobi eorgan wystawić fotoradar i
              > zacząć nakładac mandaty? Czy jednak potrzebna jest konkretna podsatwa prawna?
              > Widzisz teraz w czym rzecz?
              Czlowieku!!! Przeciez to nie NAUCZYCIELE ale PILICJA stosuje tu narkotesty i
              psy tropiace narkotyki i ma do tego stosowne UMOCOWANIA PRAWNE! Narkotesty sa
              LEGALNIE uzywane przez policje!!!
              Do szkoly policja przez nauczycieli jest jedynie zapraszana i na tym konczy sie
              rola nauczyciela w tej operacji.
              Analogicznie do zakladu pracy - pracodawca moze zaproscic policje gdy ma
              podejrzenie, ze ktorys z pracownikow jest "nie teges" i trzeba go zbadac -
              narkotestem lub alkomatem.
              W ramach dbania o bezpieczenstwo organizatorzy wycieczek, w tym szkoly,
              zapraszaja policje aby zbadala stan techniczny autokarow. A nie maja w lieterze
              prawa zdefiniowanego paragrafu, ze "przed wyryszenie w trasze organizator ma
              obowiazek zawezwac policje w celu....". Przepis jest ogolny - organizator ma
              zadbac o bezpieczenstwo. Policja ma PRAWO skontrolowac pojazd i kierowce.
              Nauczyciel/organizator zaprasza policje. Policja wykonuje dozwolone jej w
              prawie czynnosci.
              O CO CI CHODZI??????????

              > > Do tego policja MA PRAWO przeszukac i zrewidowac kazdy samochod poruszaja
              >> cy sie po polskich drogach
              > Ot tak, po prostu? Prewencyjnie?
              TAK! Malo tego - nie tylko policja - sluzby celne moga Cie przetrzepac jeszcze
              dokladniej w dowolnym miejscu EUROPY. Tylko dlatego, ze nie podoba im sie Twoja
              rejestracja. To jest konsekwencja likwidacji granic wewnetrzych Unii
              Europejskiej.

              > Podpowiem Co natomiast, że jest tzw. zakładem administracyjnym i z tego
              > wywodzi
              > się obowiązek podporządkowania się jego "użytkowników" (czyli uczniów)
              > określonym rygorom. Na tym powinnaś oprzeć swą argumentację
              Dobrze - uproscilem. Nie zmienia to jednak prawnych obowiazkow nalozonych na
              gospodarzy takich obiektow. W przypadku szkol, sa to bardzo powazne obowiazki i
              jeszcze powazniejsze konsekwencje.

              > Masz prawnie nałożony obowiązek dbania o swą rodzinę, jeśli jednak ukradniesz
              > coś ze sklepu i powołasz się na to, ze w ten sposób realizowałaś swój prawny
              > obowiązek dbania o rodzinę, to raczej nikt tego powaznie nie potraktuje
              Szkoly NIE LAMIA ZADNYCH PRZEPISOW - kontroli dokonuje policja. Kradziez jest
              lamaniem przepisow. Ot i wszystko.
              • kowalski1 do mn7 02.06.05, 13:13
                Jezeli policja postanowi sprawdzic trzezwosc drozniczki i wykryje, ze jest
                totalnie nawalona i zagraza bezpieczenstwu podrozujacych pociagiem,to znaczy,
                ze przekracza przepisy praw czlowieka.
                Jestes jak slup betonowy i nie chce mi sie z toba dyskutowac.
                • mario.osh przed napisaniem ostatniego zdania postawiłeś 02.06.05, 13:46
                  przed sobą lusterko, prawda? :>

                  to jest mowa nie o sprawdzaniu ucznia który zatacza się bo jest nawalony, alboo
                  dziwnie sie zachowuje i ma np. nienormanie rozszerzone źrenice. przeczytaj
                  sobie artukuł, ułosiu, jeszcze raz.
                  TU JEST MOWA NP. O PoDDANIU TESTOM WSZYSTKICH UCZNIÓW WCHODZĄCYCH NA DYSKOTEKĘ.
                  [tu poradzę dyrekcji by postawiła przy stoliku dyżyrnych na tzw. "bramce" toy-
                  toykę - bedzie szybko i praktycznie - no i żaden uczeń nie podmieni fiolki z
                  siuskami [jak to sie zdarza sportowcom :]

                  banda nieopierzonych umysłowo kretynów...

                  sami pewnie nie wymyślicie stosownych przykładów bo z kojarzeniem to [jak
                  widać] u was nie halo, więc jeszcze kilka zdań wam podrzucę [wiem, wiem -
                  szkoda mojego czasu - ale ja tak czasem lubię]

                  wyobraźcie sobie np. że w waszym zakładzie pracy dyrekcja może wg. uznania
                  kazdego zaciągnąć do wc i kazać mu się wysikać w stosownym celu. a dlaczego
                  nie? przecież narkotyki sa zakazane w tym kraju bez względu na wiek. przed
                  wejściem na imprezę firmową - sikanie. nie godzisz się - wzywa się policje albo
                  wypieprza z pracy.

                  a w temacie tych kontroli alkomatem na które tak chętnie się powołujecie że wam
                  to nie przeszkadza. mi tez nie - dopóki te kontrole mają rozsadne granice i
                  zachodzi wtedy GDY JEST UZASADNIONIE PODEJRZENIE POPEŁNIENIA PRZESTEPSTWA lub
                  polegaja np. na tym że raz na jakiś czas rutynowa kontrola drogowa każe mi
                  dmuchnąć.
                  no to teraz wyobraźcie sobie mili państwo...[chociaż spróbujcie] np.
                  obowiązkowe dmuchniecie w balonik prze wjazdem na krakowską autostradę - nie
                  dmuchniesz nie jedziesz. i na innych drogach też.

                  jak byście się poczuli gdyby państwo zaczeło z definicji traktować was jako
                  domniemanych przestepców? mam wrażenie że byście protestowali i poczuli sie
                  cokolwiek poniżeni.

                  ...że co? że to nie dorośli? a co? dzieci nie ludzie? praw do szacunku i
                  godności osobistej nie mają?

                  starczy.
                  macie ode mnie i tak o kilka zdań za dużo.


                  ps.
                  aha.
                  nie jestem uczniem. to było dziesięciolecia temu.
                  • r306 Re: przed napisaniem ostatniego zdania postawiłeś 02.06.05, 14:19
                    Masz problem ze zrozumieniem tekstu! Brales cos?

                    > TU JEST MOWA NP. O PoDDANIU TESTOM WSZYSTKICH UCZNIÓW WCHODZĄCYCH NA DYSKOTEKĘ
                    NIE! Mowa jest o tym, ze kazdy kto chce na dyskoteke wejsc ma miec pisemna
                    zgode swoja i rodzicow, ze w razie potrzeby PODDA SIE DOBROWOLNIE TESTOWI!

                    > wyobraźcie sobie np. że w waszym zakładzie pracy dyrekcja może wg. uznania
                    > kazdego zaciągnąć do wc i kazać mu się wysikać w stosownym celu.
                    I znow przeinaczasz fakty, to po pierwsze, a po drugie nie znasz prawa!
                    AD 1. Nauczyciele w razie podjrzenia maja WEZWAC POLICJE i ta przeprowadza
                    testy.
                    AD 2. Pracodowca w razie podjrzenia, ze pracownik jest "pod wplywem" ma pelne
                    prawo wezwac policje, a ta przeprowadza stosowne testy!!!
                    Malo tego - wielu pracodawcow, glownie z firm kurierskich czy spedycyjnych do
                    umow o prace wprowadza punkt, w ktorych zatrudniony zobowiazuje sie do
                    dobrowolnego poddawania sie probie alkomatem, ktory za wlasne pieniadze kupuje.
                    Taka proba nie jest prawomocna w swietle prawa, ale pracodawca przynajmniej nie
                    musi obwachiwac za kazdym razem swoich pracownikowi "patrzec im gleboko w oczy".

                    > obowiązkowe dmuchniecie w balonik prze wjazdem na krakowską autostradę - nie
                    > dmuchniesz nie jedziesz. i na innych drogach też.
                    Nie widze problemu. Poza kosztem - niestety nie da sie przebadac wszystkich
                    dzieci narkotestami jak i wszystkich kierowcow "balonikami".
                    • mn7 Re: przed napisaniem ostatniego zdania postawiłeś 02.06.05, 14:51
                      r306 napisał:

                      > NIE! Mowa jest o tym, ze kazdy kto chce na dyskoteke wejsc ma miec pisemna
                      > zgode swoja i rodzicow, ze w razie potrzeby PODDA SIE DOBROWOLNIE TESTOWI!

                      DOBROWOLNIE???????????????????????
                      Kup sobie słownik języka polskiego.


                      > AD 1. Nauczyciele w razie podjrzenia maja WEZWAC POLICJE i ta przeprowadza
                      > testy.

                      Niech sobie wzywają choćby Świętego Mikołaja. Skoro policja nie ma prawa
                      stosowania tych testów, to nie ma.

                      > AD 2. Pracodowca w razie podjrzenia, ze pracownik jest "pod wplywem" ma pelne
                      > prawo wezwac policje, a ta przeprowadza stosowne testy!!!

                      Od niepamiętnych czasów są odpowiednie przepisy, które to regulują i
                      jednoznacznie na to pozwalają.
                      W interesującej nas sytuacji NIE MA takich przepisów. I o to chodzi
                      rzecznikowi. Żeby tę sprawę tak albo inaczej ale jednoznacznie rozstrzygnąć. W
                      cywilzowanym państwie NIE MOŻE być sytuacji "balansowania na granicy prawa".

                      > Malo tego - wielu pracodawcow, glownie z firm kurierskich czy spedycyjnych do
                      > umow o prace wprowadza punkt, w ktorych zatrudniony zobowiazuje sie do
                      > dobrowolnego poddawania sie probie alkomatem, ktory za wlasne pieniadze
                      kupuje.

                      I bardzo dobrze. Czy ktoś to tutaj kwestionuje? Tylko co to za argument?

                • mn7 do kowalskiego1 02.06.05, 14:46
                  kowalski1 napisał:

                  > Jezeli policja postanowi sprawdzic trzezwosc drozniczki i wykryje, ze jest
                  > totalnie nawalona i zagraza bezpieczenstwu podrozujacych pociagiem,to znaczy,
                  > ze przekracza przepisy praw czlowieka.

                  Nie, ponieważ pozwalają na to jasne i jednoznaczne przepisy.

                  > Jestes jak slup betonowy i nie chce mi sie z toba dyskutowac.

                  To chyba ty jesteś beznadziejnie tępy i bezmyśłny, jeśłi dla ciebie sytuacja,
                  gdy coś jest wyraźnie przewidziane prawem niczym się nie różni od sytacji, gdy
                  coś jest nielegalne.

    • duchczasow chrońmy bachory w szkołach publicznych 02.06.05, 10:24
      przed bezpłatnym dostaniem tego, co im szkoły prywatne zapewnią za pieniądze -
      taki wniosek wynika z absolutnie hitowego zdania tekstu:

      "Jeśli robi się tam narkotesty, to tylko w szkołach prywatnych. I jest to często
      wykorzystywane do tego, by zachęcić rodziców do posyłania tam dzieci."
      • r306 Re: chrońmy bachory w szkołach publicznych 02.06.05, 10:38
        Pani Bogusława Bukowska popiala sie tu kilka "kwiatkami" :)

        "Jeszcze ostrzej wypowiada się o psach tropiących w szkołach. - To narusza
        godność uczniów i powinno być zakazane"
        Pani Bukowska widac nie przekraczala nigdy granicy i nie miala tez stycznosci z
        policja i celnikami rewidujacymi samochody na drogach calej Europy ;)
        Swoja droga - czy pani Bukowska dzwoni po policje gdy obwaga ja jakis pies w
        parku? No wszak zapewne na to nie wyrazila zgody i powinna ostro zaprotestowac
        w imie obrony swego "JA" hehehe.
        A tyle sie mowi o milosci do zwierzat ;)

        "Okazało się, że w szkołach, gdzie wprowadzono narkotesty, problem narkomanii
        jest taki sam jak w szkołach, gdzie ich nie ma. Co więcej, uczniowie, którzy
        brali narkotyki, w obawie przed testami przestawali chodzić do szkoły."
        Dla pani Bukowskiej wagarujace dziecko nie jest sygnalem dla rodzicow, ze z ich
        dzieckiem dzieje sie cos niedobrego... To ja wole nie wiedziec jaki kontakt
        pani Bukowska ma ze swoim dzieckiem. A czy pani Bukowska ma dzieci? Jesli tak,
        to do jakiej podstawowki chodza?

        Pani Bukowska sie kompletnie skompromitowala... Albowiem bedac pracownikiem
        Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii doskonale sobie zdaje sprawe,
        ze ponosza kleske za kleska.
    • bartek1980 wypchniecie problemu zamiast rozwiazania 02.06.05, 10:40
      Psy i te narkotesty to nic wiecej jak tylko wypychanie problemu ze szkoly.
      Teraz po prostu nauczyciel nie bedzie mogl dotrzec do tego ktory bierze, bo ten
      bedzie sie tym konspirowal czyli po prostu wszystko dobvrze chowal.

      Inspekcje z psami w klasach pelych dzieci to zaszczuwanie ich i tworzenie
      atmosfery zagrozenia. Po co chowac dzieci w takim klimacie/?

      Wedlug mnie sto razy skuteczniejszym dla jednostki i delikatniejszym dla ogolu
      powinno byc rozwiniecie instytucji szkolnego psychologa -orzyjaciela, który
      zamiast zakazywac, bedzie problemy rozwiazywac. zakaz problemu nie rozwiąze.

      Inna sprawa że na przyklad co maja zrobic dzieci, ktore o narkotykach nie
      slyszaly i ktopre narkotykow nie stosuja? Przez takie akcje daje sie im do
      zrozumienia ze one to jest takze ich problem... Taka polityka predzej
      doprowadzi ucznia nie biorącego do sprobowania zakazanej rzeczy niz odwiedzie
      mlodego buntownika od sprobowania kolejny raz.

      dno dno i jeszcze raz dno...
      • profes79 Re: wypchniecie problemu zamiast rozwiazania 02.06.05, 10:50
        Tiaa, jasne. Odpowiem tylko jedno: nie przeszkadzałobymi sprawdzenie mnie czy
        nie biorę (bo nie biorę0. NIe przeszkadzałby mi test alkomatem jak prowadzę (bo
        wtedy nie piję) Nie przeszkadza mi kanar w tramwaju ( bo skasowałem bilet)

        Najgłośniej krzyczą ci, co są winni naruszenia prawa.
        • bartek1980 Re: wypchniecie problemu zamiast rozwiazania 02.06.05, 11:04
          ale jesli bylbys chory np. to mysle ze by Ci przeszkadzała obstrukcja społeczna
          i wyrzucenie poza obieg. Bo tylko taki jest efekt jesli się zlapie ucznia. A
          tak naprawde si enie zlapie, bo wiedzac o szkolnych nalotach narkotyki chowa
          sie pod szkola anie wnosi do srodka. O wiele inaczej zadziala nauczyciel ktory
          jest po profesjonalnym szkoleniu,
          taki ktory potrafi rozpoznać kto ćpa. Taki, ktory nie prowadzi ucznia do
          społecznej śmierci ale bierze go do siebie, rozmawia raz drugi trzeci. I w ten
          sposob buduje sie kontrole. w ten sposob stwarza sie realna szanse na
          resocjalizacje.

          ten projekt to po prostu strata kasy. nauczylismy sie rozwiazywac problemy
          przez pozorne dzialania (czyt. zamiatanie pod dywan).To nie sa zadne dzialania
          prewencyjne. prewencja to zapobieganie a nie pietnowanie chorych ludzi.

          Czy walka dla motłochu zawsze musi oznaczac ostrą pacyfikację kogokolwiek
          gdziekolwiek i jakkolwiek?jak sedzia bierze kase to sie zmienia zarzad pzpn ale
          nie zmienia sie systemu.
          • r306 Lubie czytac utopijne teksty.... 02.06.05, 11:35
            Wlasnie napisales, ze jestes przeciwko narkotestom, ale jednoczesnie
            przypisales role narkotesow "profesjonalnie przeszkolonym nauczycielom". Smiac
            sie czy plakac z takiej "logiki"?

            Pisales o roli psychologa szkolnego - nie wiem czy wiesz, ale aby sie do niego
            udac dziecko tez musi byc do tego przymuszone. Pitolenie, ze trzeba dzieciom
            wpajac, ze o problemach nalezy rozmawiac jest modlitwa o deszcz na pustyni!
            Dzieci NIE CHCA ROZMAWIAC O SWOICH PROBLEMACH Z DOROSLYMI a jeszcze mniej chca
            sie STOSOWAC DO RAD STARSZYCH!!! To wynika z naturalnego konfliktu pokolen o
            ktorym pisali juz starozytni Rzymianie!!!
            Poza tym - jeszcze nie widzialem przypadku nalogowego pijaka, czy narkomana,
            ktory "nie przymuszony" wyrwalby sie z nalogu. Tu nie chodzi o przymus
            fizyczny, ale na kazdym kroku pietnowanie jego nalogu!!! Wiesz jak okrutne jest
            wychodzenie z narkotykow i alkoholizmu? Jak upokarzajace???? Porozmawiaj z
            ludzmi z Markotu, Monaru... Okres "przjscia" do jest gehenna!!!!
            A Ty sadzisz, ze wychowawcza rozmowa i bliski kontakt wyrwie kogos z nalogu???
            Moze mu zapobiec, tak! Ale nie wyleczyc!!!!

            Wiesz dlaczego ja nie biore? Dlaczego przez caly okres liceum, studiow nie
            zapalilem nawet skreta? Bo sie BALEM!!!!! Moj strach nie byl podyktowany karami
            za branie, to fakt, ale moja wyobraznia, bo widzac swoje uzaleznienie od kawy i
            papierosow, balem sie, ze jedne skret to moze byc droga do mojego piekla.
            Tylko ja taka wyobraznie mam i dziekuje za nia Bogu. Jednak co zrobic z ludzmi,
            ktorzy sa jej pozbawieni? A ze sa, wskazuje na to liczba bioracych. Co im moze
            przemowic do rozumu i wyobrani, jesli kampanie medialne, informacyjne itd tej
            ich wyobrazni nie pobudzaja??????????

            Brak zdecydwanego i UPOKARZAJACEGO karania pijanych kierowcow sprawia, ze z ich
            plaga nie dajemy sobie rady, mimo, ze trabi sie o tym na codzien.
            Na ulicy mamy syf, bo OBYWATELA nie mozna zmusic, aby podniosl rzucony przez
            siebie papier czy posprzatal po swoim psie.

            Niestety - najlepszym wychowawczym czynnikiem jest POKORA. Mozna ona wynikac
            albo z swiadomosci wlasnych ograniczen, albo ze strachu przez kara.
            Niestety - tak jest skonstruowany czlowiek.

            Zas co do samych narkotestow - byc moze szok jakim bedzie dla samych
            nauczycieli i przede wszystkim RODZICOW, ze wskaznik testu pokazuje, iz dane (a
            nie anonimowe, co bardzo wazne) dziecko BIERZE, bedzie najlepszym dowodem -
            czarno na bialym - ze maja wlasnie do czynienia z problemem!!!
            I dopiero po takim wstrzasie moze ludzie zaczna sie zastanawiac, jak temu
            zaradzic, bo w gownie to my juz jestesmy.
            Jesli mowi o JAKIS liczbach, JAKIS dzieciach to ciagle nie jest w naszej
            swiadomosci NASZ Jak czy NASZA Malgosia i nie NASZ uczen!
            Potrzebujemy jako spoleczenstwo, rodzice, wychowawcy - NAMACALNEGO dowodu, ze
            mamy problem.
            • bartek1980 Re: Lubie czytac utopijne teksty.... 02.06.05, 13:22
              skoro piszesz ze igdy tego nie probowales skad wiesz ze to sluszne rozwiazanie?

              Pitolenie, ze trzeba dzieciom
              > wpajac, ze o problemach nalezy rozmawiac jest modlitwa o deszcz na pustyni!
              > Dzieci NIE CHCA ROZMAWIAC O SWOICH PROBLEMACH Z DOROSLYMI a jeszcze mniej
              chca
              > sie STOSOWAC DO RAD STARSZYCH!!! To wynika z naturalnego konfliktu pokolen o
              > ktorym pisali juz starozytni Rzymianie!!!

              jesli tak zakladasz - wspolczuje twoim dzieciom bo na pewno kazda klotnia wasza
              konczy sie zwroptem typu: ty nie chcesz ze mna rozmawiac. A to nie dziecko ma
              cghciec tylko RODZIC
              i nie zmuszać, tylko docierać

              wychodzenie z narkotykow i alkoholizmu? Jak upokarzajace???? Porozmawiaj z
              > ludzmi z Markotu, Monaru... Okres "przjscia" do jest gehenna!!!!
              > A Ty sadzisz, ze wychowawcza rozmowa i bliski kontakt wyrwie kogos z
              nalogu???
              > Moze mu zapobiec, tak! Ale nie wyleczyc!!!!

              nie kazdy kto bierze w szkole jest juz nalogowcem. gdy na poziomie takiej
              inicjacji z dziecka zrobimy osobe chorą - psychika jest nieublagana. W ten
              sposob wpycha sie mlodego adepta narkomanii w schemat bycia narkomanem. I
              zamiast wyciagnac reke do tego ktory zacząl brac, wyrzuca sie go ze
              spoleczenstwa,.

              zawsze bylem przeciwny monarowskim metodom odszczepiencow spolecznych,
              chodzenia z karteczkami na szyi typu;: jestem zerem. kazdy czlowiek potrafi
              wyczuć dno do ktorego dociera biorąc. jesli jest na dnie moze i czasem przymus
              jest konieczny.

              ale dla pocztakujacego jest to najgorsze rozwiazanie.

              narkomania jest probnlemem globalnym, spolecznym. narkomania to juz nie cpuny z
              centralnego ale kultura masowa życia. sposob spedzania wolnego czasu. nie da
              sie ich wyrzucic za burte.

              nie wyeliminujesz wszystkich

              to że koledzy twojego dziecka nie beda mieli przy sobie narkotykow nie znaczy
              ze jak pojdzie na 18-ke to ich tam nie bedzie.

              proponuje lekture C. Macrae "stereotypy i uprzedzenia" i rozdział o
              samospełniającej się przepowiedni
              • r306 Re: Lubie czytac utopijne teksty.... 02.06.05, 14:53
                > skoro piszesz ze igdy tego nie probowales skad wiesz ze to sluszne
                > rozwiazanie?
                Lata obserwacji, lata pracy z mlodymi ludzmy moich rodzicow, i moje wieloletnie
                doswiadczenia jako instruktora zeglarstwa. A zeglarstwo potrafi uczyc pokory,
                oj potrafi.

                > jesli tak zakladasz - wspolczuje twoim dzieciom bo na pewno kazda klotnia
                > wasza
                > konczy sie zwroptem typu: ty nie chcesz ze mna rozmawiac. A to nie dziecko ma
                > cghciec tylko RODZIC
                > i nie zmuszać, tylko docierać
                Czlowieku! My mowimy o zbiorowosci mlodych ludzi w szkole, a nie o rodzinnym
                domu! To dwie rozne sprawy! Jesli nie zdajesz sobie z tego sprawy, to znaczy,
                zes idealista i marzyciel. Pozostan nim, ale bron Bog nie bierz sie
                za "reformy".

                > nie kazdy kto bierze w szkole jest juz nalogowcem. gdy na poziomie takiej
                > inicjacji z dziecka zrobimy osobe chorą - psychika jest nieublagana
                Mylisz dwie rzeczy - to co sie bedzie dzialo PO stwierdzeniu i samo
                STWIERDZENIE faktu. Bez stwierdzenia faktu przede wszystkim rodzicom jest
                bardzo trudno zaakceptowac informacje, ze problem dotknal ich dziecka. Niestety
                sygnaly od nauczycieli sa bardzo czesto ignorowane. Dopiero druk swiadectwa nie
                dajacego promocji do kolejnej klasy lub na studia, rozbity samochod po pijaku
                lub haju i wizyta policji SA W STANIE USWIADOMIC rodzicom skale problemu i
                fakt, ze dotyczy ono ICH dziecka.
                To, jakie beda podjete kroki pozniej, po wykryciu faktu uzycia narkotyku to juz
                inna bajka.
                Szkola ma za zadanie pozbyc sie narkotykow ze swojego terenu! To co sie dzieje
                poza nia, to wybacz, ale juz nie jest rola szkoly!!!! I to nie jest
                spychologia - to jest naturalny i JASNY podzial kompetencji i czasu.
                Moze gdy sobie to nasze spoleczenstwo USWIADOMI i przestanie sie w
                nieskonczonosc ogladac na szkole, to do lask wroca kluby sportowe, organizacje
                typu skautingowego i przestane widywac 15-16 letnie dziewczyny w klubach - po
                prostu RODZICE zainteresuja sie jak ich pociechy spedzaja wolny czas i
                postaraja sie im go zorganizowac!!!

                > ale dla pocztakujacego jest to najgorsze rozwiazanie.
                Monar przytoczylem jako przyklad przez jak grube upokorzenie trzeba przebrnac
                bedac juz narkomanem. Nie wysylam tam wszyskich "jak leci" - juz Ci
                powiedzialem - mylisz "po" z "wykryciem".

                > narkomania jest probnlemem globalnym, spolecznym. narkomania to juz nie cpuny
                > z
                > centralnego ale kultura masowa życia. sposob spedzania wolnego czasu. nie da
                > sie ich wyrzucic za burte
                Czy ja gdzies powiedzialem cos zlego o tych mlodych ludziach, ze mi
                przypisujesz taka opinie? Ja chce ich RATOWAC!!!! I wlasnie im wczesniej sobie,
                im, ich rodzicom UDOWODNIE, ze tak - ze biora, tym latwiej bedzie ich z tego
                wyprowadzic. NIe ma nic gorszego niz zyc w ogolnikach, przypuszczeniach,
                niedomowieniach. Dlatego jestem za narkotestami!!!

                > to że koledzy twojego dziecka nie beda mieli przy sobie narkotykow nie znaczy
                > ze jak pojdzie na 18-ke to ich tam nie bedzie.
                To jest moje zmartwienie jako rodzica i mam jego swiadomosc, dlatego ze swoimi
                dziecmi rozmawiam i rozmawiac o tym (i nie tylko o tym) bede.
                Tu rozmawiamy o szkole - tam chce aby narkotykow nie bylo. Ot i wszystko.
            • bartek1980 Re: Lubie czytac utopijne teksty.... 02.06.05, 13:23
              Co im moze
              przemowic do rozumu i wyobrani, jesli kampanie medialne, informacyjne itd tej
              ich wyobrazni nie pobudzaja??????????

              jakie kanmpanie medialne??? bo ja w polsce nie widzialem obiektywnej surowej
              kampanii. pieprzy si etylko ze to zle.
              a powinno sie pokazywac ludzi w kiblu ladujących w kanał, powinno sie pokazywać
              historie upadku w szkole
              bez zadnych refleksji

              tylko surowe fakty mogą przemowic do wyobrazni
              • r306 Re: Lubie czytac utopijne teksty.... 02.06.05, 14:59
                > jakie kanmpanie medialne??? bo ja w polsce nie widzialem obiektywnej surowej
                > kampanii. pieprzy si etylko ze to zle.
                > a powinno sie pokazywac ludzi w kiblu ladujących w kanał, powinno sie
                > pokazywać
                > historie upadku w szkole
                > bez zadnych refleksji
                Noooo - i juz widze, jak takie filmiki sa chetnie ogladane przez mlodych
                ludzi :) Wrecz rycza na nich ze smiechu!!!!
                Czlowieku - przez wiele lat dojezdzalem na uczelnie i do pracy autobusem.
                Nasluchalem sie wowczas niezliczonych historii opowiadanych z rozbawieniem i
                satysfakcja przez mlodych ludzi o tym do jakiego spodlenia potrafili sie
                doprowadzac alkoholem i narkotykami na roznych zabawach i dyskotekach.
                Oni o tym opowiadali z duma!!!! A z rozbawieniem opowiadali o swoich znajomych,
                ktorych to spotkalo!!! Suchych faktow to oni sie naogladali - na WLASNE OCZY!

                Malo chyba jednak wiesz....
    • skipper_ Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 10:44
      ladnie... do tej pory wierzylem w rozsadek RPO, ale tym razem zawiodlem sie...
      owszem mozna dyskutowac nad legalnoscia "testowania" smarkaczy... i zmienic
      prawo, tak aby bylo to legalne... a na "badaniach" przeprowadzanych przez
      uniwersytet w Michigan raczej nie polegalbym, bo to znany osrodek "krzewienia"
      "mysli postepowych"... kolesie stawiaja ideologie ponad stan faktyczny... i juz
      nie raz "dowiedli" rzeczy nieprawdziwych...
    • meth.p Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 10:51
      Moze i moze to byc prawda, ale mowie glosne "nie", nie kazda metoda jest dobra.
      Ta jest upokarzajaca.
      • skipper_ Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 13:27
        nie szprycuj sie, to nikt nie bedzie cie upokazal...
    • stejal Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 11:05
      Presja na akceptowanie narkotyków przez społeczeństwo płynie z samej góry. Wpierw minister zdrowia chce zezwolić na posiadanie, teraz Rzecznik Praw Obywatelskich chce wpływać na Ministerstwo Edukacji...Komu na tym zależy?
    • xabc123 0 tolerancji dla narkomanii ! 02.06.05, 11:25
    • tees1 i kierowcom nie robic testow - tralalaa 02.06.05, 13:43
      Niech sie narod zapije i zacpa - ma do tego obywatelskie prawo, nie, rzeczniku?
      • mn7 czytaj co komentujesz półgłówku 02.06.05, 14:52
        A przynaumniej wcześniejsze komentarze.
    • tees1 Rzecznik Praw Obywatelskich to Andrzej Zoll 02.06.05, 14:09
      www.brpo.gov.pl/index.php

      Partia Frasyniuka (Demokraci Peel) wysuwa go do kandydowania na prezydenta
      Polski. Zapamietajmy kto utrudnia zwalczanie narkomanii w szkolach.
    • maciej48 Panie Zoll przestań Pan mącić 02.06.05, 15:44
      naprawdę w imię wydumanych godności i kauzyperdstw musisz Pan pomagać
      rozpowszechniać narkotyki wśród uczniów. Zawsześ Pan bardziej myślał o
      europoprawności niż o zdrowym rozsądku. Ochyda!
      • jotembi Re: Panie Zoll przestań Pan mącić 02.06.05, 18:47
        o, mój ulubiony maciej48!
        "ohyda" pisze się przez samo "h"
        a poza tym prawa i swobody obywatelskie nie mają nic wspólnego z
        europoprawnością, a działania RPO - z rozpowszechnianiem narkotyków
        co do "wydumanych godności" to ciekawe jak się poczujesz, jeśli kiedyś władza
        naruszy twoją godność
        o rany, ale będzie kwik protestu hehe
        chyba że nawet nie zauważysz, bo to takie wydumane...
        • mn7 Re: Panie Zoll przestań Pan mącić 02.06.05, 18:56
          jotembi napisała:

          > o, mój ulubiony maciej48!
          > "ohyda" pisze się przez samo "h"
          > a poza tym prawa i swobody obywatelskie nie mają nic wspólnego z
          > europoprawnością, a działania RPO - z rozpowszechnianiem narkotyków
          > co do "wydumanych godności" to ciekawe jak się poczujesz, jeśli kiedyś władza
          > naruszy twoją godność
          > o rany, ale będzie kwik protestu hehe
          > chyba że nawet nie zauważysz, bo to takie wydumane...

          Ostatnimi czasy narasta w sądach zjawisko oskarżonych OBURZONYCH. Tak,
          oburzonych. Oburzonych, że jakiś gnojek w mundurku ośmielił sie mu zaproponowac
          mandat. Jemu! Płacącemu podatki i utrzymującemu tę bandę darmozjadów! Co
          więcej, po odmowie przyjęcia tego mandatu zamiast dac sobie spokój i
          przeprosić, on ośmielił sie złożyć do sadu wniosek o ukaranie! Co za
          niesłychana bezczelność! Ale to jeszcze nie wszystko. Skorumpowany (wszyscy
          wiedzą!) sąd zamiast wyrzucić ten wniosek do kosza, ośmiela się go wzywać na
          jakąś rozpraę! A przecież dla niego czas to pieniądz! Co za bezczelność! Co za
          wrogość wobec uczciwego obywatela!
          A potem ci oburzeni siadają do kompa i prześcigają się w żądaniach surowego
          karania przestęców i sprawców wykroczeń. Bo źli sa inni. Nie oni. Oni są
          uczciwymi obywatelami, których ktos się "czepia".
          Po co komu prawa obywatelskie? Po co ktoś się upomina o ich przestrzeganie?
          Jakaś "godność"? A co to takiego? Jakas podstawa prawna? A po co komu? Jak
          trzeba, to trzeba.

          • jotembi Re: Panie Zoll przestań Pan mącić 02.06.05, 18:59
            a to święte oburzenie (na wszystko zresztą hehe) wynika z niedouczenia... coś
            tam kiedyś tam usłyszeli, coś sobie pokojarzyli i już wszystko wiedzą
            chyba szkoda naszego czasu i nerwów, mn7...
    • savon Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 16:08
      A co zrobi RPO gdy cpun przystawi noz do gardla nauczycielki.vovo
    • gruda666 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 17:02
      coz i jak tu nie mowic ze wiekszos polskiego spoleczenstwa to nie osobowosci
      autorytarne... punitywizm az do kosci ....
      ochrona dzieci przez ubezwlasnowolnienie fajna rzecz!!!
      • jotembi Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 02.06.05, 18:58
        jasne, a jaka skuteczna będzie taka ochrona!
        pozdrawiam ;)
    • x-y-z NIE CHCEMY takiego rzecznika !!!!!! 02.06.05, 23:39
      NIE CHCEMY !!!!!!
      • jotembi "my" to niby kto? 02.06.05, 23:45
        stosujesz pluralis maiestatis? na jakiej podstawie, jeśli wolno spytać?
        a może cierpisz na rozdwojenie jaźni i wydaje ci się że jest ciebie dwie
        sztuki...?
        • mn7 Re: "my" to niby kto? 03.06.05, 09:43
          jotembi napisała:

          > stosujesz pluralis maiestatis? na jakiej podstawie, jeśli wolno spytać?
          > a może cierpisz na rozdwojenie jaźni i wydaje ci się że jest ciebie dwie
          > sztuki...?

          Trzy sztuki: x, y i z

          • jotembi Re: "my" to niby kto? 03.06.05, 10:05
            a fakt... biedactwo, jak te wszystkie trzy osobowości zaczną się wzajemnie
            zagryzać... brrr
    • e.day Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 08:24
      To jest pewna niekonsekwencja od samego początku: przyznajemy uczniom same
      prawa (do godności, do poszanowania, do prywatności itp.), natomiast nie
      obciążamy ich żadnymi obowiązkami. To musi być demoralizujące. Moim zdaniem
      jeśli przyznaje się prawo, należy egzekwować obowiązek. Oczywiście, na miarę
      możliwości dziecka/młodego człowieka. No i konsekwencje. Podejmowanie wyboru w
      normalnym świecie jest związane z konsekwencjami tego wyboru. Irracjonalnie,
      dzieciaki są chronione przed konsekwencjami takiego wyboru.
      Rzecznik Praw Obywatelskich powinien raczej zająć się prawem nauczycieli do
      zachowania ich godności przez rozwydrzone bachory, wyzywające ich od k.r.w. A
      narkotesty w szkołach to dobry pomysł.
      Nie jestem nauczycielem, nigdy nie byłam i mam nadzieję że nie będę. Pewne
      doświadczenie z pracą z młodymi ludźmi jednak posiadam. Moje dziecko wkrótce
      pójdzie do szkoły i obawiam się, że to właśnie szkoła zniweczy mój trud
      wpajania tej prostej prawdy: z uprawnieniem musi pójść zobowiązanie.
      Pozdrawiam,
      E.Day
      • mn7 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 09:43
        e.day napisała:

        > To jest pewna niekonsekwencja od samego początku: przyznajemy uczniom same
        > prawa (do godności, do poszanowania, do prywatności itp.), natomiast nie
        > obciążamy ich żadnymi obowiązkami.

        Już po pierwszym zdaniu widać wyraźnie że w ogóle nie rozumiesz, o co tyutaj
        chodzi. Otóż praw człowieka nikt nikomu nie przyznaje. Tu nie chodzi o to, że
        ktoś komuś przyznał jakieś prawo, lecz o to, że organy publiczne stosują pewne
        metody, których im stosowac nie wolno. O to chodzi w tej sprawie a nie o
        dyskusję, czy narkotesty sa dobre czy niedobre.

        > Rzecznik Praw Obywatelskich powinien raczej zająć się prawem nauczycieli do
        > zachowania ich godności przez rozwydrzone bachory, wyzywające ich od k.r.w. A
        > narkotesty w szkołach to dobry pomysł.

        Być może. Jeśłi tak, skontaktuj się ze swoim posłem i zaproponuj, zeby działał
        na rzecz ich legalizacji.

        • e.day Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 11:55
          > Już po pierwszym zdaniu widać wyraźnie że w ogóle nie rozumiesz, o co tyutaj
          > chodzi.

          owszem, rozumiem. Rzecznik praw obywatelskich uważa, że bezprawne jest
          stosowanie w szkołach testów do wykrywania narkotyków. Że to obraża godność
          młodzieży.
          Rozumiem, że Twoim zdaniem ćpanie nie obraża godności ćpającego.

          >Otóż praw człowieka nikt nikomu nie przyznaje. Tu nie chodzi o to, że
          > ktoś komuś przyznał jakieś prawo, lecz o to, że organy publiczne stosują
          pewne
          > metody, których im stosowac nie wolno. O to chodzi w tej sprawie a nie o
          > dyskusję, czy narkotesty sa dobre czy niedobre.

          moim zdaniem stosowanie przez organy publiczne narkotestów jest zgodne z literą
          prawa, zwłaszcza jeśli to się dzieje za przyzwoleniem rodziców.
          Poza tym, oceniając słuszność bądź brak słuszności jakiegokolwiek postępowania,
          bierze się także "zamiar ustawodawcy", "duch ustawy", czyli kwestie niewyrażone
          in expressio verbis. Narkotyki w szkole są złem i trzeba je zwalczać.
          Zauważ, nie wszystkie obowiązki organów administracji publicznej i nie
          wszystkie metody ich pracy są wyartykułowane wprost w przepisach. Cytowane
          wcześniej w wątku przepisy o zapobieganiu narkomanii mogą być podstawą do
          stosowania wykrywania narkotyków w szkole. Podobnie jak psy tropiące.

          > Być może. Jeśłi tak, skontaktuj się ze swoim posłem i zaproponuj, zeby
          działał
          > na rzecz ich legalizacji.

          Dzięki za radę, nie skorzystam z uwagi na fakt, że testy są legalne.
          • mn7 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 15:37
            e.day napisała:

            > > Już po pierwszym zdaniu widać wyraźnie że w ogóle nie rozumiesz, o co tyu
            > taj
            > > chodzi.
            >
            > owszem, rozumiem. Rzecznik praw obywatelskich uważa, że bezprawne jest
            > stosowanie w szkołach testów do wykrywania narkotyków. Że to obraża godność
            > młodzieży.
            > Rozumiem, że Twoim zdaniem ćpanie nie obraża godności ćpającego.

            Czyli jednak nie rozumiesz. Tak podejrzewałem.

            >
            > >Otóż praw człowieka nikt nikomu nie przyznaje. Tu nie chodzi o to, że
            > > ktoś komuś przyznał jakieś prawo, lecz o to, że organy publiczne stosują
            > pewne
            > > metody, których im stosowac nie wolno. O to chodzi w tej sprawie a nie o
            > > dyskusję, czy narkotesty sa dobre czy niedobre.
            >
            > moim zdaniem stosowanie przez organy publiczne narkotestów jest zgodne z
            literą
            > prawa, zwłaszcza jeśli to się dzieje za przyzwoleniem rodziców.

            Okazuje się, że nie tylko nie rozumiesz, o co chodzi, ale nawet nie znasz
            znaczenia związku frazeologicznego "litera prawa". Otóż to, że działania, o
            którym ntutaj dyskutujemy są z literą prawa niezgodne, to akurat jest
            oczywiste. Była o tym mowa wcześniej w tej dyskuji. "Zgodny z literą prawa", to
            taki, który jest zgodny z przepisami. Tymczasem tutaj brak przepisu, który
            dawałby podsatwę prawną do takich działań. Inaczej, niż na przykład w wypadku
            kierowcy badanego alkotestem lub pracownika. Tam sa jednoznacznie pozwalające
            na kontrolę przepisy i dlatego nikt w zasadzie takich badań nie kwestionuje. Tu
            natomiast brak takich przepisów.
            Tymczasem w państwie prawnym NIE MOŻE BYĆ TAK, że organ publiczny robi coś
            bezprawnie. Nawet, jeśłi powołuje się na cel tak bardzo szczytny oi ważny,, jak
            zapobieganie narkomanii.


            > Poza tym, oceniając słuszność bądź brak słuszności jakiegokolwiek
            postępowania,
            > bierze się także "zamiar ustawodawcy", "duch ustawy", czyli kwestie
            niewyrażone
            > in expressio verbis. Narkotyki w szkole są złem i trzeba je zwalczać.

            A czy ja to kwestionuję? A kradzieze sklepowe nie sa złem? W takim razie
            popierałabyś założenie szwadronów śmierci które zabijałyby na miejscu każdego
            przyłapanego?

            > Zauważ, nie wszystkie obowiązki organów administracji publicznej i nie
            > wszystkie metody ich pracy są wyartykułowane wprost w przepisach.

            Ano widzisz. Dwa razy naprowadzałem powyżej na trop rozumowania które mogłoby
            być tu przydatne. Szkoła publiczna jest tzw. zakładem administracyjnym. Z
            faktu "korzystania" z takiego zakładu na każdym jego "użytkowniku" spoczywają
            określone obowiązki. Z tego ewentualnie można by wywodzić możliwośc robienia
            badań, o których tu mowa. Nie chcieliście podążyć tym tropem. Szkoda.

            > Cytowane
            > wcześniej w wątku przepisy o zapobieganiu narkomanii mogą być podstawą do
            > stosowania wykrywania narkotyków w szkole. Podobnie jak psy tropiące.

            Ogólnikowa "norma kierunkowa" ma być podstawą stosowania konkretnego środka
            ingerującego? To po co w takim razie drobiazgowe przepisy regulujące
            uprawnienia Policji? Po co przepisy regulujące tryb kontroli ruchu drogowego?
            To miał być dowcip? Na szczęście żaden sąd nie dałby się na to nabrać.

            > > Być może. Jeśłi tak, skontaktuj się ze swoim posłem i zaproponuj, zeby
            > działał
            > > na rzecz ich legalizacji.
            >
            > Dzięki za radę, nie skorzystam z uwagi na fakt, że testy są legalne.

            OK. Masz prawo tak uważać, ale to jakoś uzasadnij, czego na razie nie zrobiłaś.
            Być może są legalne (zob. powyżej). Ale jest to bez wątpienia bardzo bardzo
            niejasne i dlatego MUSI być wyjasnione. Stąd reakcja RPO.


      • jotembi Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 10:11
        to ja jeszcze dopiszę coś do wyjaśnienia mn7: prawa człowieka są z definicji
        przyrodzone każdemu człowiekowi tylko dlatego że jest człowiekiem
        nikt ich nie przyznaje
        i wbrew twojej poukładanej wizji świata z tymi prawami nie wiążą się żadne
        obowiązki
        natomiast naruszanie godności nauczycieli przez, jak piszesz, rozwydrzone
        bachory (biedne twoje dziecko swoją drogą, o nim też tak mówisz?) nie ma
        absolutnie nic wspólnego z prawami człowieka
        naruszanie czyjejś godności przez drugą osobę to nie jest kwestia z zakresu
        praw człowieka
        bo - może wreszcie ktoś zechce to zrozumieć - prawa człowieka to są prawa
        jednostki w kontaktach z władzą...
        rany boskie, poziom edukacji narodu w tej ważnej kwestii jest absolutnie zerowy
        • e.day Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 12:12
          > to ja jeszcze dopiszę coś do wyjaśnienia mn7: prawa człowieka są z definicji
          > przyrodzone każdemu człowiekowi tylko dlatego że jest człowiekiem
          > nikt ich nie przyznaje
          > i wbrew twojej poukładanej wizji świata z tymi prawami nie wiążą się żadne
          > obowiązki

          wbrew pozorom jakoś się tam wiążą. Żeby zapewnić np. prawo do nauki czy opieki
          zdrowotnej, trzeba dysponować środkami. Skąd? bingo, świetnie trafiłaś, z
          naszych podatków. Jest gdzieś tam obowiązek płacenia podatków, może nie teraz
          przez dzieci, ale w przyszłości je to czeka.
          Świetnie sobie pokrzyczeć o przyrodzonych prawach, które przysługują każdemu.
          Każdy ma prawo do wolności, godności, ochrony zdrowia itp. Ale też ma obowiązek
          przestrzegać tych praw względem innych (tzn. uznać, że inni też te prawa
          posiadają). Sprawdź w najbliższym gimnazjum publicznym, jak tę fundamentalną
          zasadę realizuje młodzież. Przypominam, że jeśli jednostka narusza przyrodzone
          prawa innych osób, można - w majestacie prawa - jej te prawa ograniczyć.


          >prawa człowieka to są prawa
          > jednostki w kontaktach z władzą...

          ???? pierwszy raz widzę taką definicję praw człowieka!!! Skądże ją
          wytrzasnęłaś??


          > rany boskie, poziom edukacji narodu w tej ważnej kwestii jest absolutnie
          zerowy

          ...czego najlepszym przykładem jest jotembi. Gratuluję samokrytyki, rzadka to
          rzecz.
          Jeśli natomiast chodzi o moje dziecko, cóż, ma swoje obowiązki i wie, że bez
          wypełnienia tych obowiązków nie będzie przywilejów. Wie również, że uczy się
          dla siebie. Jeśli jakiś nasz zakaz/nakaz mu się nie podoba, zamiast kopać,
          gryźć i rzucać w nas sprzetem AGD czy innym, podejmuje dyskusję, próbuje
          negocjować. I wiesz co? Czasami nas przekonuje, dość często coś wynegocjuje. Z
          pewnością trudno go nazwać biedym dzieckiem.

          Ale agresywne rzucanie się na dyskutantów, niemerytoryczne argumenty lub
          inwokacje do sił nadprzyrodzonych są oczywiście łatwiejsze do wykonania. I tak
          ładnie brzmią..!
          Pozdrawiam,
          E.day
          • jotembi Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 12:55
            jak na to odpowiedzieć nie obrażając przeciwniczki...?
            hmm, więc może łagodnie, ostatni raz, ze świadomością że przekonać jej i tak
            się nie da
            prawa człowieka nie zależą od wypełnienia przez tegoż człowieka żadnych
            obowiązków, jeśli twoim zdaniem jest inaczej to po prostu masz na myśli inne
            prawa, nie prawa człowieka (ciekawe tylko jakie)
            środki na zapewnienie korzystania z praw człowieka ma obowiązek zapewnić
            państwo, oczywiście najczęściej fundusze czerpie z podatków
            (bingo, trafiłam? ech, urocze chwyciki... ale to tak na marginesie)
            tyle że ta kwestia - skąd państwo bierze na to żeby obywatele mogli korzystać
            ze swoich przyrodzonych praw - nie ma nic wspólnego z tymi prawami jako takimi
            te prawa ma każdy człowiek
            aha, nie wiesz zapewne, że jest kilka kategorii praw człowieka, w sumie można
            je podzielić na dwie grupy - po pierwsze prawa obywatelskie i polityczne,
            bezwarunkowe i niezależne od czegokolwiek, oraz ekonomiczne, społeczne i
            kulturalne - zależne od możliwości państwa, które prawa te gwarantuje
            a wracając do twojej wizji praw człowieka: każdy ma prawo do wolności i
            godności osobistej itd, to są te podstawowe bezwarunkowe prawa
            natomiast twój argument o "obowiązku przestrzegania tych praw wobec innych" to
            jest właśnie - przykro mi - dowód na twoje niezrozumienie samej koncepcji praw
            człowieka
            raz jeszcze, po raz ostatni: prawa człowieka to są prawa jednostki
            (przyrodzone, nienaruszalne, niezbywalne i uniwersalne) w relacji jednostka -
            państwo
            domagać się poszanowania naszych praw człowieka możemy tylko i wyłącznie od
            państwa
            w relacjach pomiędzy jednostkami nie istnieje pojęcie praw człowieka, chociaż
            oczywiście istnieje pojęcie godności osobistej itd
            i jeśli ktoś narusza twoją godność, wolność czy inne dobra osobiste - to możesz
            się bronić, podać tego kogoś do sądu i tak dalej
            tyle że wtedy nie chodzi o pogwałcenie praw człowieka, ale o naruszenie dóbr
            osobistych
            to jest ta podstawowa różnica
            i właśnie dlatego twoje wynurzenia na temat praw człowieka i obowiązków, od
            których spełnienia ma być jakoby zależne korzystanie z praw, dowodzą
            absolutnego niezrozumienia koncepcji praw człowieka
            można się nie zgadzać z tą koncepcją i wojować z nią - każdemu wolno
            natomiast RPO to instytucja stworzona właśnie na podstawie tejże koncepcji
            i dlatego RPO musi kierować się tym, czy prawa człowieka naprawdę są, a nie
            tym, za co ty je uważasz
          • jotembi i jeszcze... 03.06.05, 13:04
            e.day napisała:

            > >prawa człowieka to są prawa
            > > jednostki w kontaktach z władzą...
            >
            > ???? pierwszy raz widzę taką definicję praw człowieka!!! Skądże ją
            > wytrzasnęłaś??
            >

            no właśnie, baaardzo dobrze widać że pierwszy raz widzisz tą definicję
            a to jest definicja poprawna
            i dlatego to wszystko co mówisz na ten temat jest niezgodne z rzeczywistościa,
            i dlatego radziłam żebyś jednak poszukała definicji...
            • e.day Re: i jeszcze... 03.06.05, 13:55
              Proszę uprzejmie:

              PRAWA CZŁOWIEKA, zespół podstawowych, niezbywalnych i uniwersalnych praw
              przysługujących człowiekowi bez względu na rasę, kolor skóry, płeć, język,
              religię, poglądy, pochodzenie nar. lub społ., majątek, urodzenie, stan zdrowia
              i in.; nieodłącznie związane z naturą człowieka. Odmowa poszanowania praw
              człowieka stanowi nie tylko osobistą krzywdę dla jednostki, ale sprzyja
              pojawianiu się niepokojów społ. i polit. oraz przemocy i konfliktom zarówno
              wewnątrz społeczeństw, jak i między całymi narodami. Z tego powodu poszanowanie
              praw człowieka i godności ludzkiej uważa się za podstawę wolności,
              sprawiedliwości i pokoju w świecie. Dyskusja o prawach człowieka zawsze była
              uwikłana w rywalizację światopoglądów i systemów polit.; większość najbardziej
              znanych przeciwstawnych orientacji filoz. odciskała piętno na koncepcjach praw
              człowieka. Istnieją poglądy, z których wynika, że źródłem praw człowieka jest
              religia. Jeżeli człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga należy
              mniemać, że zajmuje on szczególne miejsce w świecie i ma godność, która wymaga
              ochrony;

              To jest z encyklopedii PWN. Było tam tego znacznie więcej, ale historia
              filozofii nie jest tematem dysputy. Zauważ na marginesie, że nie mylę praw
              człowieka (human rights) z prawami obywatela (civil rights). Owszem, na pewnym
              etapie (ok. XVII wieku) obciążono władze państwowe obowiązkiem dbania o
              przestrzeganie praw człowieka i tyle. Nigdzie nie ma o tym, że prawa człowieka
              obowiązują tylko przy kontaktach z władzą. No chyba że masz na myśli kpa
              (kodeks postępowania administracyjnego), ale tam nie ma praw człowieka tylko
              uprawnienia strony i śmiem zakładać, że nie o to Ci chodzi.
              Jak widzisz słucham dobrych rad (poszukałam definicji), mam nadzieję, że
              posłuchasz mojej: odpuść sobie agresywny ton ("jak tu nie obrazić
              przeciwniczki?" i inne takie), bo kiepsko to wygląda i źle świadczy o Twoim
              poziomie.

              Wracając do merytoryki dyskutowanego artykułu: nie widzę łamania praw człowieka
              (czy też praw obywatela bądź praw dziecka nawet) w stosowaniu testów
              wykrywających narkotyki w organiźmie dziecka czy nawet w jego rzeczach
              osobistych, czy to w domu, czy to w szkole.
              W przypadku podejrzenia zagrożenia ze strony jednostki -nawet względem samej
              siebie - "władza" może posunąć się do ograniczenia jej praw, w granicach
              określonych stosownymi regulacjami (przykład drastyczny: nie ma dziwnego w
              odbieraniu niedoszłemu samobójcy brzytwy). Zastanawiać można się jedynie nad
              szczegółowością tych regulacji (napisać, jakiej firmy narkotest jest
              dopuszczony, czy też ogólnie powiedzieć o wykrywaniu przypadków narkomanii w
              szkole). Z doświadczenia (mojego też, niestety) wynika, że zbyt szczegółowe
              bądź niespójne regulacje prawne rozpaczliwie utrudniają jakiekolwiek działanie.

              Kolejna rzecz, z którą się nie zgadzasz: dalej podtrzymuję, że uprawnienia
              winny być połączone z obowiązkami. Skutki nadawania praw i przywilejów bez
              zobowiązań i odpowiedzialności widać gołym okiem w pierwszej lepszej gazecie. W
              szkole. Na ulicy.

              Pozdrawiam,
              E.Day
              PS. daruj sobie odpowiedź, jeśli ma być bluzgiem agresji. Ciekawą początkowo
              dyskusję spłyciły takie posty jak Twój i jeszcze jednej osoby, nie pamiętam
              nicka. Zabawne, że sama narzekasz na poziom dyskusji, poziom edukacji w
              narodzie itp.
              • jotembi Re: i jeszcze... 03.06.05, 14:36
                bluzgi agresji? hehe
                ktoś powinien cię tu na forum ostro przeczołgać, wtedy byś zobaczyła co to są
                bluzgi agresji
                co do meritum: z cytowanej przez ciebie definicji jakoś nie wynika, że prawa
                człowieka obowiązują w relacjach między jednostkami
                jedynym gwarantem praw człowieka (których częścią są prawa obywatelskie) jest
                państwo
                po wyczerpaniu tzw krajowych środków prawnych można wystąpić (w Europie) do
                Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ze skargą na naruszenie tych praw przez
                kogo...? ano właśnie, przez państwo
                pani Kowalska nie skarży do trybunału pani Malinowskiej
                może to cię przekona...
                i jeszcze parę bluzgów agresji: rozumiem że prawo do życia - pierwsze i
                podstawowe prawo każdego człowieka - zależy według twojej koncepcji od tego czy
                ten człowiek szanuje prawo do życia innych osób
                tak samo prawo do wolności i nienaruszalności osobistej zależy od tego, czy
                nikogo nie więzi ani np nie molestuje
                idąc dalej tym samym tropem: prawo do prywatności zależy od tego czy nie wtyka
                nosa w cudze sprawy, bo jeśli wtyka to i inni mają prawo radośnie naruszyć jego
                prywatność... hehe
                problem w tym sporze, w którym ja bluzgam agresją (sorki ale nie mogę się nie
                śmiać czytając ten akurat zarzut), a ty głosisz swoją wizję świata - więc
                problem polega tu na tym, że twoim zdaniem gwarantami praw jednostki są same
                jednostki, tzn ja muszę szanować twoje prawa człowieka a ty moje
                tymczasem jeśli mówimy o prawach obywatelskich i politycznych (patrz
                Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych) oraz o prawach
                ekonomicznych, socjalnych i kulturalnych (też mają swój pakt i nazywa się
                odpowiednio), to jedynym gwarantem tych praw jest państwo
                napiszę jeszcze raz bo jakoś to do ciebie nie trafia (o proszę, kolejny bluzg
                agresji!): tylko państwo może naruszyć czyjeś prawa człowieka
                ludzie między sobą naruszają radośnie i nagminnie całą masę prawem chronionych
                dóbr osobistych, tyle że te dobra osobiste w relacjach między jednostkami nie
                nazywają się prawa człowieka i nie należą do sfery kompetencji RPO
                (BTW: zgadzam się z większością twoich stwierdzeń na temat praw i obowiązków -
                ale nie w kontekście praw człowieka...)
                dalej: nie sposób "mylić" praw człowieka z prawami obywatela bo to jest to
                samo, tzn civil rights są częścią human rights
                twoje powołanie się na historię XVII wieku trochę mnie niepokoi, historia tych
                praw jako uniwersalnych i prawnie wiążących wszystkie państwa świata liczy
                sobie sporo poniżej stu lat, a Powszechną Deklarację uchwalono w 1948
                nie ma co się odwoływać do XVII wieku ponieważ instytucja RPO na ówczesnych
                lokalnych interpretacjach raczej nie bazuje
                co do ograniczeń praw człowieka (też tylko i wyłącznie przez państwo), to
                oczywiście ograniczenia takie są możliwe (patrz wspomniana Deklaracja,
                Europejska Konwencja i Pakty)
                warto poczytać te dokumenty ("instrumenty" bo tak się to dziwacznie nazywa),
                zostały przetłumaczone i są dostępne w necie, choćby na stronie Fundacji
                Helsińskiej
                jeśli to przeczytasz, przekonasz się że prawa człowieka obowiązują w relacji
                jednostka-państwo... ale nie przeczytasz, bo wiesz lepiej (kolejny bluzg
                agresji)
                co do narkotestów jako takich: dla mnie osobiście, zupełnie bez związku z RPO
                czy jakimikolwiek prawami, jest to pomysł wredny i nieskuteczny, a więc
                bezsensowny
                oczywiście zaraz usłyszę o alkotestach, do znudzenia porównuje się te dwie
                rzeczy w tej dyskusji i jakoś nikt nie widzi różnicy a mnie się nie chce tego
                wszystkiego wykładać, i tak już sporo napisałam
                więc tak: wiedziałam że moje wyjaśnienia nic nie dadzą, wszystko jedno - nie
                mój pysk, nie moje buraczki, niech sobie ludzie myślą co chcą
                natomiast ogromne dzięki raz jeszcze za te "bluzgi agresji", zwykły dzień
                zmieniłaś mi w dzień baardzo wesoły
          • mn7 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 15:43
            e.day napisała:


            > Sprawdź w najbliższym gimnazjum publicznym, jak tę fundamentalną
            > zasadę realizuje młodzież.

            Młodzież nie może realizowac ani nie realizowac praw człowieka, bo młodzież nie
            jest Państwem. Podkarż się do Strasburga na młodzież :)))
            To zupełnie inna płaszczyzna.

            > Przypominam, że jeśli jednostka narusza przyrodzone
            > prawa innych osób, można - w majestacie prawa - jej te prawa ograniczyć.

            Owszem, decyzją sądu i nie z góry, lecz - jak trafnie zauważasz - w reakcji na
            naruszenia.

            >prawa człowieka to są prawa
            > > jednostki w kontaktach z władzą...
            >
            > ???? pierwszy raz widzę taką definicję praw człowieka!!! Skądże ją
            > wytrzasnęłaś??

            To nie jest definicja, lecz stwierdzenie zupełnie oczywistej cechy praw
            człowieka (uczenie zwanej ich "wertykalnym charakterem").


            >
            > Jeśli natomiast chodzi o moje dziecko, cóż, ma swoje obowiązki i wie, że bez
            > wypełnienia tych obowiązków nie będzie przywilejów. Wie również, że uczy się
            > dla siebie. Jeśli jakiś nasz zakaz/nakaz mu się nie podoba, zamiast kopać,
            > gryźć i rzucać w nas sprzetem AGD czy innym, podejmuje dyskusję, próbuje
            > negocjować. I wiesz co? Czasami nas przekonuje, dość często coś wynegocjuje.
            Z
            > pewnością trudno go nazwać biedym dzieckiem.

            No i bardzo dobrze. Tyle, że to nie ma nic wspólnego z prawami człowieka.


            • jotembi Re: Rzecznik Praw Obywatelskich skarży narkotesty 03.06.05, 16:17
              narażę się znowu na oskarżenie o "bluzgi agresji" ale co mi tam
              i tak jestem wyjątkowo agresywną starowinką i jako taka zasługuję na odstrzał ;)
              więc: wydaje mi się że z niektórych ludzi można by robić tzw sztormiaki
              nie napiszę dlaczego bo to by dopiero był bluzg agresji, fuj okropność
              i żal - bo wśród tych ludzi sporo jest takich naprawdę mądrych...
              mn7, raz już napisałam - szkoda naszych nerwów i czasu, i tak nic tu nie
              zwojujemy
              ale tak jakoś mimo woli zagląda człowiek w ten wątek...
              pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka