Dodaj do ulubionych

Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściągali

02.06.05, 13:47
no to może w końcu się nauczą, że ściągać nie warto. I nareszczie będzie
trochę uczciwości.
Obserwuj wątek
    • puriste Mieszane uczucia 02.06.05, 13:49
      Bardzo dobrze, że się tępi ściąganie i komunikowanie, tylko dlaczego maja
      również ucierpieć ludzie uczciwi? To nie można było wywalić z sali tych,
      którzy zawinili???
      • mary_an Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 13:58
        Dla mnie to jest troche bez sensu, ze egzaminatorzy zglaszaj to po fakcie,
        zamist po prostu zwrocic uwge uczniom w trakcie egzaminu i ich powstrzymac
        przed sciaganiem!!!
        • kdziolak Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 15:10
          A może po prostu wyrzucić z sali bez jednego słowa? Jeśli egzaminator miał
          konkretne przesłanki w stosunku do pewnych osób mógł śmiało uciec się do
          najbardziej drastycznych metod. Przecież za to im płacą. A tak wyszła z tego
          odpowiedzialność zbiorowa - czyli po staremu...
          • syronaj Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 17:01
            właśnie, najprościej zastosować odpowiedizalnośc zbiorową, zamiast zareagować
            od razu i wyrzucicć sciagajacych z sali Ale swoją drogą jakby tak zacząc robic
            na lekcjach i klasokach od 1 klasy to moze wreszxie skonczyloby sie to cholrne
            sciganie, zamienianie grup itp nieuczciwe, a powszechnie tolerowane zagrywki
          • rs_gazeta_forum Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 17:28
            kdziolak napisał:
            > A może po prostu wyrzucić z sali bez jednego słowa?

            Bałbym się na jego miejscu tak zrobić, gdyż jak wtedy wyrzucający udowodnił by w
            razie odwołania się ucznia, że miał rację?
            Stąd (ze znajomości życia, czyli jak łatwo się uczniowi odwołać) wynika moim
            zdaniem zachowawczość obserwatorów egzaminów i kuratorów, którzy woleli najpierw
            mieć na wszystko podkładki, by móc działać.
            I tak jestem zdziwiony, że ktoś odważył się naruszyć "święte prawa", musieli tam
            nieźle zaszaleć, że możliwe było potwierdzenie takich faktów.
            Oczywiście ucierpią uczniowie, ale skoro to ludzie dorośli, to powinni zdawać
            sobie sprawę, jakie konsekwencje pociągnie zachowanie ich czy też ich kolegów.
            Natomiast ciekawe jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte w stosunku do
            "komisji". W ogóle jestem zdania, że komisje powinny w całości pochodzić z
            zewnątrz, znacznie zmniejszyły by się naciski środowiska na umozliwienie
            ściągania i nie byłoby okazji do "podwyższenia" w ten sposób własnych wyników
            nauczania. W dodatku jest to stosunkowo łatwe organizacyjnie, przy takich
            zachodach jakie zrobiono wysłanie nauczycieli do nie swoich szkół jest wręcz
            drobnostką.

            P.S.
            Co do tych odwołań, to przytoczę opowieść znajomego nauczyciela, który przed
            kilku laty był członkiem komisji maturalnej na egzaminie ustnym z polskiego.
            Komisje były trzyosobowe, trafił tam jako trzecia osoba - historyk (więc
            specjalista przedmiotu pokrewnego) i wychowawca osób egzaminowanych.
            Panienka nic na jedno pytanie, nic na drugie, różne "eee" na trzecie, więc nie
            wytrzymał i chcąc pomóc (wbrew regulaminowi, który mówił, że komisja może się
            jedynie uśmiechać) zadał pytanie pomocnicze. Temat dotyczył literacko okresu
            międzywojennego, panienka bąknęła jakąś fantastyczną datę, więc zapytał, czy
            pamięta, kiedy skończyła się I wojna światowa i zaczęła się II wojna.
            Nic to nie pomogło i dziewczyna dostała ocenę niedostateczną. Dopiero kiedy
            przyszło wezwanie z kuratorium do rozpatrzenia odwołania dziewczyny od wyników
            egzaminu, zobaczył, do jakiego nocnika wsadził rękę. Otóż niemożność otrzymania
            pozytywnej oceny motywowana była przez panienkę zakłóceniem przebiegu egzaminu
            pytaniami spoza jego zakresu zadanymi przez osobę niekompetentną.
            • droch Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 17:55
              > Oczywiście ucierpią uczniowie, ale skoro to ludzie dorośli, to powinni zdawać
              > sobie sprawę, jakie konsekwencje pociągnie zachowanie ich czy też ich kolegów.

              Ha! Leninowskie rozumienie sprawiedliwości! ;-)
              A jak Twój sąsiad pożyczy w banku 5000 tysięcy i nie odda, to czy Ty będziesz
              spłacać jego dług?
              Każdy powinien odpowiadać za siebie, a nie za zachowanie
              koleżanek/kolegów/komisji. Łatwiej teraz kazać wszystkim pisać ponownie, niż
              ukarać winnych naruszenia przebiegu egzaminu, prawda? Komisja tak nadrabia
              swoje lenistwo w czasie egzaminu. Piękna lekcja praworządności :-(
              A przecież powinno być tak, że każdy złapany na ściąganiu lub innym zakłócaniu
              przebiegu egzaminu powinien być wyrzucany od razu (z odpowiednim wpisem do
              protokołu). Założę się zresztą, że zdarzyłoby się to najwyżej raz w trakcie
              egzaminu...
              • rs_gazeta_forum Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 18:34
                ;-)
                drochu, troche specjalnie ten kijek tu włożyłem ;)
                Nie jestem żadną miarą za odpowiedzialnością zbiorową, konsekwencje powinny
                ponieść osoby, które nie dopilnowały swoich obowiązków.
                Oczywiste jest też, na czym polegało to niedopilnowanie.

                Jednak, by zbyt łatwo nie było, dodam jedną uwagę. Otóż nie podejrzewam, by
                zdający, ci nieściągający, nie zdawali sobie sprawy ze ściągania przez kolegów.
                Natomiast nie wierzę, by którykolwiek z nich wystosował protest w związku z tym.
                Wracając do Twojego przykładu: jeśli wiedziałem, że sąsiad pożycza te pieniądze
                nie mając zamiaru oddać, jestem bez winy? I powinienem się skarżyć na bank, że
                zastosował dodatkowe procedury sprawdzające do wcześniej przeze mnie złożonego
                wniosku?

                P.S.
                Powtórne zdawanie to nie kara, to zwykłe nadużycie tego słowa.
                • droch Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 19:00
                  No, ja generalnie zgadzam się z tym, co piszesz, a polemizuję dla zasady :-)

                  > Natomiast nie wierzę, by którykolwiek z nich wystosował protest w
                  > związku z tym
                  Próbuję sięgnąć pamięcią, jak to było, gdy ja pisałem maturę... Wierz mi, że
                  naprawdę nie wiem, czy X ściągał od Y-ka, czy może A rozmawiała z B. Zajęty
                  byłem swoją i tylko swoją pracą, gdyż mnie "płacili" za to, co zostawiłem na
                  papierze, a nie za rozglądanie się po sali. To miała robić komisja, czy robiła -
                  nie wiem.

                  > Powtórne zdawanie to nie kara, to zwykłe nadużycie tego słowa.
                  Otóż, wbrew pozorom, to może być kara... a przynajmniej może nieść konsekwencje
                  finansowe.
                  (1) załóżmy hipotetycznie, że A jest generalnie słabym uczniem, ale uczciwie
                  dostał ocenę pozytwną. Powtórki nie zdał... Wiem, że w życiu dzieją się różne
                  świństwa i wielu ludzi jest niewinnie krzywdzonych, ale czy to jest
                  wystarczające wyjaśnienie?
                  (2) w terminie pomiędzy unieważnionym egzaminem a powtarzanym ktoś zachorował.
                  Rok w plecy. Za co? Za niewinność...
                  (3) istnieją pewne terminy, w których prace maturalne mają zostać sprawdzone.
                  Nie jest jasne, czy dla powtarzanych egzaminów nie zostaną one przedłużone?
                  Nowa matura jest "przepustką na studia". Nie znając ocen trudno jest świadomie
                  złożyć dokumenty na wybrany kierunek, ale trzeba będzie to zrobić, gdyż szkoły
                  wyższe określają terminy składania dokumentów. I kasują za to... swoją drogą,
                  ciekawe, za co? Nie ma egzaminu, a opłata jest taka, jakby był.

                  Teoretyzuje, ale jeśli któryś z uczniów zostałby poszkodowany w wyniku
                  powtarzania matury, to mógłby próbować od jej organizatora wysądzić
                  odszkodowanie. Bo wina leży wyłącznie po stronie komisji.
                  Tak jak pisałem, właściwa ścieżka powinna wyglądać następująco - ktoś kantuje -
                  szybki wilczy bilet, zaprotokołowanie tego faktu i do końca egzaminu błogi
                  sposób.
                  A teraz można snuć domysły, że np. ktoś dobrze postawiony dostał za mało
                  punktów, więc musi mieć "drugą szansę". Nierealne? Nie takie rzeczy są
                  możliwe ;-)
                  • rs_gazeta_forum Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 19:19
                    > No, ja generalnie zgadzam się z tym, co piszesz, a polemizuję dla zasady :-)

                    Ja się bardzo cieszę z tej zasady :-). Uważam, że warto, bo niby ma się jakieś
                    zdanie, ale co dwie głowy...

                    Ja na swej maturze nie śledziłem, kto ściągał, zajęty swoją pracą, ale że
                    ściągali, wiedziałem. ;-)

                    Nie powtarzając Twoich uszczegółowień, oczywiście, że powtórne zdawanie matury
                    ma swoje konsekwencje, finansowe, czasowe, zdrowotne czy inne. Akurat bliska mi
                    osoba zdaje w tym roku maturę i sam byłbym wściekły, gdyby taki numer się jej
                    zdarzył.
                    Z tym, że w p. 2 i 3 można te sprawy rozwiązać organizacyjnie, tylko co, jeśli
                    ktoś wyjechał za granicę? Nie pamiętam, by było kierowane zalecenie o
                    niewyjeżdżaniu do czasu ogłoszenia wyników...

                    Pomysł ostatni też może mieć miejsce (okropne przypuszczenie), ale w tym wypadku
                    sam pomysł bez podkładek i rzeczywistego zdarzenia i tak nie miałby szans, więc
                    nie będę się nad nim rozwodził.

                    Natomiast podałes świetne, boskie wręcz rozwiązanie dla uczniów - powinni
                    zażądać odszkodowań od organizatorów, byc może z powództwa cywilnego od członków
                    komisji jako winnych tej hecy. Nie jestem prawnikiem, może jakiś się wypowie,
                    czy jest odpowiedni paragraf?
                    I to, znacznie lepiej niż wyrzucanie i protokoły, zaprowadziło by porządek na
                    salach egzaminacyjnych!

                    Pozdrawiam
        • tm Racja, powinni wyrzucać z egzaminu. 02.06.05, 16:26
          Dziwne trochę, że tak to wyszło właśnie po fakcie. Co komisja robiła podczas
          egzaminu?
        • rikki Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 19:20
          chyba mieszacie trochę fakty - egzaminatorzy byc może dostana ostra reprymendę
          za dopuszczenie do ściagania! musieli to widziec i pozwolili, kierujac sie w
          swoim mniemaniu - zle pojetym - tzw. "dobrem ucznia" (czytaj: nieuka)...
          wyraźnie jest napisane, ze zawiadomił obserwator, a obserwator nie jest
          czlonkiem komisji i nie moze nikogo z sali wyrzucac, jedynie obserwuje i - w
          razie naruszen - zawiadamia OKE.
          Ale zgadzam sie, że powinny byc jakies mechanizmy, ktore pozwolilyby
          natychmiast reagowac... choc z drugiej strony same wladze prowokuja obawy, bo
          jest tyle mozliwosci zakwestionowania decyzji komisji egzam., ze wszyscy sie
          boja w trakcie... szkoda - to oszustwo trzeba ukrócić!!!
        • es41 Re: Mieszane uczucia 16.06.05, 16:51
          Egzaminator nie może, zgodnie z przepisami, przebywać na sali. Odpowiedzialni
          są nauczyciele tam obecni i dyrektor. Dopiero teraz ściaganie zaczyna być
          ujawniane, mimo że od lat trwa i jest tajemnicą poliszynela.
          Zewnętrzni egzaminatorzy nie działają pod presją dyrekcji i sztucznie
          tworzonych rankingów. Mogą być obiektywni i nie muszą milczeć.
      • dora100 Re: Mieszane uczucia 02.06.05, 14:00
        Z doświadczenia wiem, że ci "uczciwi" nie są wcale tacy do końca uczciwi, bo
        nie potępiają ściągania przez innych. Tylko wyciąganie zbiorowych konsekwencji
        za ściąganie może spowodować, że w Polsce w końcu takie oszustwo stanie się
        powszechnie zwalczane i niepożądane.
        • nemo123 co masz na mysli 02.06.05, 15:22
          > Z doświadczenia wiem, że ci "uczciwi" nie są wcale tacy do końca uczciwi, bo
          > nie potępiają ściągania przez innych.

          czy o to Ci chodzi by ich karac za to, ze nie chca byc policjantami lub
          donosicielami?

          moim zdaniem uczniowie powinni podac ten caly kuratorski bajzel do sadu;
          ostatecznie uczniowie sa od tego by zdawac mature (uczciwie), a nie od tego by
          czuwac nad jej prawidlowym przebiegiem; to nie jest ich rola i nie powinni
          ponosic konsekwencji w przypadku nieprawidlowosci;
    • noiser86 Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 13:58
      WIDZICIE JAKI TEN KOLES NA ZDJECIU MA KALKULATOR??!! PARODIE!!!!! PRZECIEZ
      MIALBYC KALKULATOR PROSTY!!!!!!!!!
      • 2560a Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 15:02
        noiser86 napisał:

        > WIDZICIE JAKI TEN KOLES NA ZDJECIU MA KALKULATOR??!! PARODIE!!!!! PRZECIEZ
        > MIALBYC KALKULATOR PROSTY!!!!!!!!!
        -----------
        Nie kalkulator jest interesujacy na tym zdjeciu ale TLO. widzimi jednego
        biedaka ktory siedzi i pisze egzamin ale popatrzcie co sie dzieje w tle . Nie
        ma zadnego szeregu stolow, tam faceci /meska szkola?/stoja chodza ,
        rozmawiaja ... Oni przeszkadzaja temu czlowiekowi w zdawaniu egzaminu! I teraz
        ten koles ma zdawac egzamin ponownie? Pomijam drobny szczegol , ze na sale
        wpuszczono fotoreportera a moze jeszcze innych "obserwatorow". Gdzie jest
        komisja???? Czy na powtorce bedzie ta sama komisja ktora nie zdala egzaminu w
        pierwszym podejsciu???
        • brodeek Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 15:12
          Nie czaicie że to zdjęcie wcale nie musi być z tych szkół co powtarzają, ono
          nawet nie musi być zdjęciem z egzaminu ale np. z próbnej matury czy z
          czegokolwiek innego a pismaki wsadzili je żeby zilustrować artykuł
    • marekstasz Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 13:58
      No, ale teraz mogą napisać matmę dużo lepiej niż napisali !
    • jotembi a cóż to za kretyństwo?! 02.06.05, 14:22
      nikt nie pilnował tych maturzystów? kamerę tam zostawiła komisja i poszła sobie
      na piwo? i dopiero teraz obejrzała film z matur...?
      trochę późno się połapali że uczniowie "gadali i ściągali"
      jak gadają i ściągają to trzeba interweniować od razu a nie robić afery po
      fakcie
    • srull Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 14:27
      Ale sie musza cieszyc:) Inni zas pewnie podskakuja juz z radosci, z nadzieja w
      uczniowskich serduszkach, ze ta druga szkola okaze sie ich wlasna. Hahahahaha.
    • 2560a Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 14:28
      To jak ktos za pierwszym razem zdal a za drugim obleje to jaka bedzie ocena
      ostateczna - srednia z dwoch matur, czy tylko ocena z powtorki? I dlaczego ma
      powtarzac rowniez ten ktory nie sciagal ? Odpowiedzialnosc zbiorowa? Co robila
      komisja kiedy wszyscy czy prawie wszyscy sciagali? Co bedzie robila ta sama
      komisja na powtorce? Tez nic? Co zrobia jak na powtorce bedzie sciaganie?
      Powtorka z powtorki? Jak na wyborach prezydenckich na Ukrainie?
    • gigi17 Chłopiec ze zdjęcia 02.06.05, 14:49
      Czy temu chłopcu ze zdjęcia też karzą pisac jeszcze raz mature? Nie można byo
      mieć takich kalkulatorów!!!!!!!
      • michalfront Re: Chłopiec ze zdjęcia 02.06.05, 15:37
        takie zdjęcia są brane z internetowych baz zdjęć, tworzonych na potrzeby
        mediów - równie dobrze może to być zdjęcie np. z 2001 roku albo z Holandii,
        albo z jakichś studiów???
    • niett Ja też chcę powtarzać!! 02.06.05, 15:13
      Ja też chcę powtarzać!!
      Mogłem ściągać, ehh..
      • rob11111 Re: Ja też chcę powtarzać!! 02.06.05, 15:36
        Do artykułu dołączone jest zdjęcie: "Maturzyści piszą egzamin z matematyki
        Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta"
        Na nim widać kalkulator, który jest kalkulatorem z więcej niż podstawowymi
        funkcjami (wiadać to po ilości klawiszy). W tym roku na maturze nie wolno było
        posługiwać się takimi. Mogły mieć tylko podstawowe funkcje: dodawanie,
        odejmowanie, mnożenie, dzielenie, % i pierwiastkowanie - inne kalkulatory
        zabraniano uczniom wnosić (przynajmniej w niektórych szkołach na Śląsku). GW
        daje powód do unieważnienia matury w szkole, gdzie robiono to zdjęcie.
    • loppe Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 16:12
      Doskonale. Szacunku dla PRAWA trzeba niestety u nas uczyć i od góry i od dołu
    • tm Niemożliwe :) Zaczynam wierzyć w sprawiedliwość :) 02.06.05, 16:25
      Przyznam szczerze, że jestem mile zaskoczony :).

      Może jesteśmy na dobrej drodze do uczynienia z matury prawdziwego egzaminu.

      Tak trzymać. Nie wierzę wprawdzie, że w pozostałych szkołach wszędzie było OK,
      ale to sygnał, że ktoś ze swoich uprawnień może skorzystać.
    • droch Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 17:11
      Jak rozumiem, komisja pilnuja prawidłowego przebiegu egzaminu jest obecnie na
      etapie poszukiwania nowej pracy?
      Bo inaczej to nie ma sensu. Nikt nikogo za rękę nie złapał, a powtarzać maja
      wszyscy, zaś ci, którzy biorą pieniądze za pracę - kary nie poniosą???
    • tyjanek Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 17:29
      ten absolwent ze zdjęcia powinien obowiązkowo powtórzyć egzamin maturalny,
      ponieważ posługiwał się niedozwolonym przez Dyrektora CKE kalkulatorem (jeżeli
      na tej sali było takich więcej, to powinni powtórzyć - niestety wszyscy a
      dyrektor szkoły powinien podać się do dymisji)
    • wj_2000 Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 02.06.05, 21:40
      Jakoś nikt z Was nie zauważył, że ściąganie zostało (w przypadku tej matury z
      matematyki) wykryte w wyniku analizy prac. Takie wykrywanie jest bardzo łatwe
      (wiem coś na ten temat).
      W takim wypadku powtarzać maturę powinni tylko ci, którzy mają prace
      skorelowane (a więc i ściagajacy, i dający ściągać od siebie).
      Może to i tak jest postanowione, tylko dziennikarzyna niechlujnie napisał.
      Wtedy to nie byłaby żadna odpowiedzialność zbiorowa.
      • mimi07 Re: Powtórzą maturę, bo uczniowie gadali i ściąga 03.06.05, 11:23
        A na czyj koszt powtórzą?? Podatnika?? Jak zzynali niech powtrzaja na swój, albo
        za rok!!
        Na egzaminach na studia nikt sie nie cacka.
    • kariatka Oszukańcy w tej CKE 02.06.05, 22:22
      Oni maja powtarzac???
      jak sciagali czy sie porozumiewali to przeciez mialo byc, ze nie zdadza
      a nagle powtorka??/
      a my kuzwa meczylismy sie i co??? i nikt nam nie da drugiej szansy

      Niech ktos wysadzi w powietrze siedzibe CKE!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka