Dodaj do ulubionych

Czy o. Hejmo publikował na zlecenie

05.06.05, 20:39
"Rzeczywistość, w której znaleźliśmy się jako dominikanie, nakłada na nas
ogromny obowiązek przemyślenia na nowo naszych zadań i naszych możliwości
wcielania Ewangelii właśnie tu i w tym czasie. Nie możemy zmarnować szansy.
Nie wolno nam tracić energii na sprawy marginesowe, obce duchowi Ewangelii i
mądrości Zakonu".

Trzeba duzo fantazji, a u esbeka jeszcze wiecej dobrej checi, by z powyzszego
tekstu wyciagnac jakies aktualne, polityczne mysli. Równie dobrze moóglby byc
pisany na zlecenie Jacka Odrowaza.
Obserwuj wątek
    • r202 Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 05.06.05, 21:06
      He, he - wystarczy sobie przypomnieć tamte czasy. Oczywiście, że taki tekst w określonym momencie
      miał swoje znaczenie i swój wydźwięk. Dotyczyło to tak prasy oficjalnej /ocenzurowanej przecież/ jak i
      bezdebitowej. Dziś piszę się prosto z mostu, stąd łatwo zapomnieć, jak to kiedyś rozważało się
      niuanse ;)

      "Rzeczywistość, w której znaleźliśmy się jako dominikanie, nakłada na nas ogromny obowiązek
      przemyślenia na nowo naszych zadań i naszych możliwości wcielania Ewangelii właśnie tu i w tym
      czasie."

      A jaka to rzeczywistość? PRL. I ta rzeczywistość nakłada obowiązek przemyślenia zadań zakonu - i ani
      słowa o zmianie tej rzeczywistości. Za to nacisk na wcielanie Ewangelii - więc znów niekoniecznie na
      zmienianie rzeczywistości.


      " Nie możemy zmarnować szansy. Nie wolno nam tracić energii na sprawy marginesowe, obce duchowi
      Ewangelii i mądrości Zakonu"

      A jaka to szansa? Np. wydawanie pisma, na co zgodę wyraziła władza. Więc nie należy się jej narażać,
      by szansy nie zmarnować. I nie należy tracić czasu na bezsensowne protesty, bo o protestach
      głodowych ani słowa w Ewangelii ani konstytucji Zakonu nie ma. Proste...
      • pies_na_czarnych Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 05.06.05, 21:15
        r202 napisał:

        > He, he - wystarczy sobie przypomnieć tamte czasy.

        He, he, he nawet nie wiedzialem, ze takie pismo istnialo.
        • davidmors Re: GW ! Wsadź sobie w tyłek raport IPN o Hejno! 05.06.05, 21:33
          I przestań zanudzać czytelników tym tematem.
          • tommix Re: GW ! Wsadź sobie w tyłek raport IPN o Hejno! 05.06.05, 22:26
            Od kiedy morsie jestes calym spoleczenstwem? Kto ci dal prawo wypowiadania sie
            w jego imieniu? Mnie ten temat bardzo interesuje!
        • jan12121 Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 08:32
          No cóż, Ty nie wiedziałeś, ale Oni działali i Ty teraz jesteś w wolnym kraju. O.
          Konrad dał plamę, i to sporą, szkoda gadać...
      • luccio1 Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 05.06.05, 21:23
        > "Rzeczywistość, w której znaleźliśmy się jako dominikanie, nakłada na nas
        > ogromny obowiązek przemyślenia na nowo naszych zadań i naszych możliwości
        > wcielania Ewangelii właśnie tu i w tym czasie."
        Mamy tu powtórzone omal dosłownie hasło: "tu i teraz!" - oznaczające w
        propagandzie PRL - zwłaszcza okresu gierkowskiego - pełną i bezwarunkową
        akceptację rzeczywistości ("tu" i "teraz" jest najlepiej, jak tylko być może).
      • basia.basia Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 05.06.05, 23:47
        r202 napisał:

        > He, he - wystarczy sobie przypomnieć tamte czasy. Oczywiście, że taki tekst w o
        > kreślonym momencie
        > miał swoje znaczenie i swój wydźwięk. Dotyczyło to tak prasy oficjalnej /ocenzu
        > rowanej przecież/ jak i
        > bezdebitowej. Dziś piszę się prosto z mostu, stąd łatwo zapomnieć, jak to kied
        > yś rozważało się
        > niuanse ;)
        >
        > "Rzeczywistość, w której znaleźliśmy się jako dominikanie, nakłada na nas ogrom
        > ny obowiązek
        > przemyślenia na nowo naszych zadań i naszych możliwości wcielania Ewangelii wła
        > śnie tu i w tym
        > czasie."
        >
        > A jaka to rzeczywistość? PRL. I ta rzeczywistość nakłada obowiązek przemyślenia
        > zadań zakonu - i ani
        > słowa o zmianie tej rzeczywistości. Za to nacisk na wcielanie Ewangelii - więc
        > znów niekoniecznie na
        > zmienianie rzeczywistości.
        >
        >
        > " Nie możemy zmarnować szansy. Nie wolno nam tracić energii na sprawy margineso
        > we, obce duchowi
        > Ewangelii i mądrości Zakonu"
        >
        > A jaka to szansa? Np. wydawanie pisma, na co zgodę wyraziła władza. Więc nie na
        > leży się jej narażać,
        > by szansy nie zmarnować. I nie należy tracić czasu na bezsensowne protesty, bo
        > o protestach
        > głodowych ani słowa w Ewangelii ani konstytucji Zakonu nie ma. Proste...

        Jak konstrukcja cepa:)
        Dla tych co nie rozumieją mogę tylko dodać, że "W drodze" podlegało takiej
        samej cenzurze jak każda inna gazeta czy publikacja i np. w żadnym razie
        nie mogła się w tekście znaleźć informacja jakakolwiek o KOR a już pisanie,
        że dominikanin uczestniczył w głodówce (czy o samej głodówce) w proteście
        byłoby absolutnie niemożliwe. Pozostawało więc pisać pomiędzy wierszami i
        zwracać uwagę na drugie i tzrecie dno:)

    • 1europejczyk Niedowiary: teraz beda sie spierac o przecinek ! 05.06.05, 21:13
      I coz to zmieni !
      O Pawel Kozacki chyba nie ma co robic by sie zajmowac sprawdzaniem i
      weryfikowaniem IPN. Czemu ma sluzyc te wytykanie sobie nawzajem drobiazgow:
      podpisany niepodpisany, publikowal nie publikowal, zrobil krzywde nie zrobil.
      Pracowal dla nich i kropa.
      Czy widzial w swojej wspolpracy z MSW cos niewlasciwego ?
      Trudno powiedziec: w kazdym badz razie zachowal to dla siebie do ostatniej
      chwili co wskazywaloby raczej ze byl swiadom iz nie znajdzie to zrozumienia.
      Reszta to "przelewanie z pustego w prozne".
      • pies_na_czarnych Re: Niedowiary: teraz beda sie spierac o przecine 05.06.05, 21:18
        Jeszcze jeden dowod na to, ze ten IPN to igrzyska dla ubogich.

        Ci co stali nad SB, stoja dalej na swieczniku i smieja sie w kulak.
    • jazg1 Hejmo publikował na zlecenie 05.06.05, 21:42
      Cieszy mnie troska dominikanów o współbrata, byłoby jednak dobrze, gdyby
      polemizując, odnosili się do całego tekstu, a nie do wybranego fragmentu.
      Cytuję: "Znajdują się w nim prawie wszystkie elementy, o których mówił o.
      Konrad funkcjonariuszowi SB, choć widać, że sam dominikanin prowadził swoistą
      grę z esbekiem, podkreślając te wątki, na których najbardziej zależało
      rozmówcy, a które wcale nie musiały stanowić głównej myśli artykułu. Redakcja
      pisze bowiem językiem religijnym, bez konkretów i nawiązań do bieżących
      wydarzeń." Przeciętny gimnazjalisa zauważy, że ten artykuł zawierał to, czego
      sobie życzyli komuniści, ale zostało to rozpuszczone w otoczeniu religijnym.

      Myślami Hejmy, umieszczone w tym artykule: "Rzeczywistość, w której znaleźliśmy
      się jako dominikanie, nakłada na nas ogromny obowiązek przemyślenia na nowo
      naszych zadań i naszych możliwości wcielania Ewangelii właśnie tu i w tym
      czasie. Nie możemy zmarnować szansy. Nie wolno nam tracić energii na sprawy
      marginesowe, obce duchowi Ewangelii i mądrości Zakonu"." to fragment tego, co
      miał napisać. Nie napisał bardziej otwartym tekstem, ale też nie pisał do
      pospólstwa, lecz do współbraci i ludzi znających zakon dominikanów.
    • zuzannaniedziela TEN FACET - HEJNO - TO TYPOWY POLSKI KAPLAN 05.06.05, 21:49
    • linski4 [...] 05.06.05, 23:03
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • stkier Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 05.06.05, 23:05
      "Ukrzyżować Ojca Hejmo za świętokradcze myślenie że zakonnik może mieć swoje
      poglądy"! Jak na razie nie widać komu O. Hejmo zaszkodził. Jest natomiast
      wielu "Faryzeuszy" ktorzy wyrażają swoje "święte' oburzenie.
    • r.p.mcmurphy pelno klamcow wsrod nas... 05.06.05, 23:09
      a niektorzy maja nawet czelnosc nazywac siebie "slugami Chrystusa", ktory
      klamstwo napietnowywal na kazdym kroku. niedobrze sie robi.
      • ewa9823 Re: pelno klamcow wsrod nas... 05.06.05, 23:33
        to się nazywa polowanko udane .. kogo to obchodzi czy są ofiary czy nie ..
        ważne jest polowanko
      • kgb987 Czy Paetz byl agentem STASI?? 06.06.05, 01:33
        • meritum3 Re: Czy Paetz byl agentem STASI?? 06.06.05, 02:46
          Nie, nie był kochankiem Stasi ponieważ wolał chłopczyków.
    • kozaczek3 Odwrócenie uwagi od istoty sprawy,szczegół ważny!! 06.06.05, 00:20
      Odwrócenie uwagi od istoty sprawy, szczegół ważny!
      Np. czy o hejmo miał szczęśliwe dzieciństwo.
      Czy rodzice o. Hejmo żyli w konkubinacie, czy w związku partnerskim.
      Amen.
      • ewa9823 Re: Odwrócenie uwagi od istoty sprawy,szczegół wa 06.06.05, 00:21
        i to się nazywa polowanko z nagonką
    • niemiec.niemiec I co z tego? 06.06.05, 00:29
      I co z tego, ze w raporcie wynikla mala niescislosc. To tak jakby swiadek
      opisywal sprawce przestepstwa - "on nosil okulary przeciwsloneczne". A pozniej
      by sie okazalo, ze okulary byly fotochromowe...
      Innych "dobrych" uczynkow o. Hejmy szanowni dziennikarze Wyborczej niedostrzegli?
      Moze by tak pomaglowac niescislosci w sprawie wielkiej afery w Komendzie Glownej
      Policji?
    • kupsztajn A ja tak patrzę sobie na jego nos 06.06.05, 00:47
      i wiecie do jakiego wniosku doszedłem? No nie żeby od razu mówić że to jakiś
      żyd......
    • z0rr0 Nie tylko Hejmo jest krętaczem 06.06.05, 00:56
      Widać wyraźnie, że krętactwem (a może i zdradą?) przesiąknięci są też pozostali
      dominikanie.

      Zamiast zająć się meritum, skupiają się na wyszukiwaniu rzekomych nieścisłości w
      raporcie IPN.

      A gdyby takiego atykułu rzeczywiście nie było? To co? Hejmo byłby ok?

      Widać coraz wyraźniej, że Kościół skupiony wokół "urzędników" Kościoła nie ma
      przyszłości. Wierząca młodzież sam się organizuje. Porównajmy pełne skupienia
      spotkania, czuwania ludzi gdy Papież odchodził z chociażby postawą Glempa i
      jego miałkością religijną, intelektualną, emocjonalna i moralną.

      W ten zły klimat wpisują się niestety swoim zakłamaniem dominikanie.
      • kupsztajn Re: Nie tylko Hejmo jest krętaczem 06.06.05, 01:03
        A znasz onanistów świętewj pamięci i chamów tejże poświęconych?
      • mmm20 Re: Nie tylko Hejmo jest krętaczem 06.06.05, 01:46
        GLUPKI HEINO ZNIKNAL ON JUZ ZAKLADA KLUB GEJOW I PEDOFILOW . WKROTCE O NIM
        USLYSZYCIE CIEMNOTY
        • bladatwarz Uwazaj stoi z tylu 06.06.05, 14:16
          Ojejku!
          No widzisz, zostales wykorzystany.....
    • meritum3 Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 02:44
      Łojca Hejnała to my moi drodzy możemy cmoknąć w ten tego. To człowiek b. zamożny
      jeżeli nie bogaty, Ten budynek pielgrzyma to właśność Hejnała a nie dzierżawa i
      jego następca może mu zabrać pielgrzymów ale chałupki nie. .... wystarczy ... no
      myślęze wystarczy, upłynie trochę czasu zanim przkaziory podadzą tę informacje
      albo wogóle nie .
    • wojtek2784 Re: Czy prof.Kieres publikował na zlecenie ? 06.06.05, 02:46
      To pytanie jest ciekawsze. IPN zaczyna przypominac wieczorowy Uniwersytet
      Marksizmu - Leninizmu.. Taki sam jest poziom doktorantow.
      • breve Re: Czy prof.Kieres publikował na zlecenie ? 06.06.05, 07:34
        A co doktoranci IPN, maja z tym wspolnego?
    • polonus9 Czy Hejnal to ojciec pani Kasi Kolskiej ? 06.06.05, 02:51
      Wspolczuje !
    • 9111951u Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 07:03
      Ten rzekomy TW ojciec Hejmo, straszne artykuły pisał na zlecenie esbecji,
      normalnie "taki" tekst mogła napisać o zadaniach zakonu tylko esbecja !!!!!
      Ile się trzeba tego kota naobracać aby udowodnić, ze Hejmo to TW mimo , ze go
      na liście TW nie ma , nigdy nie podpisał lojalki, nigdy nie składał pisemnych
      raportów, nigdy nie kwitował odbioru pieniedzy od esbecji . No ale przecież nie
      o to chodzi abysmy poznali rzeczywistych TW i ludzi z esbecji, którzy łamali
      prawo i ludzi !
      • schutzengel1 gdzie jest dominikanin Hejmo, żyje czy nie ? 06.06.05, 07:26
        to jest ciekawe, a nie czy pisał czy nie pisał. Jeżeli miał takie a nie inne
        przekonania to jego osobista sprawa. Komuchy wzorem Piłsudskiego chciały
        opnetów wziąść za ryj. Takie były czasy. Kościół mieszał więc musieli mieć
        wtykę. To jaki kler jest pazerny na kasę, władzę, a do tego zepsuty moralnie
        nikomu nie trzeba tłumaczyć. Chętnych do współpracy i to jeszcze za kasę było
        wielu, skoro SB utworzyło osobny Wydział w swoich strukturach. Ja jestem tylko
        ciekaw czy ci sprzedawczycy donosili także na osoby cywilne które podczas
        spowiedzi powierzali im swoje tajemnice. Bóg Hejmy, wybaczy mu jego grzechy, a
        ja mam przeżywać, że donosił na swoich kolegów oszołomów i pedałów ? wisi mi to
        jak kilo kitu.
        • 9111951u Re: gdzie jest dominikanin Hejmo, żyje czy nie ? 06.06.05, 07:34
          Jaką to niby kasę brał Hejmo ? na kogo donosił ?
          Czytam , czytam i znaleźć za cholerę nie mogę !
          Ba nawet nie ma głupiej kserokopii deklaracji bycia TW, kwitowania pieniędzy
          pseudonimem , ale kto by się o takie "głupoty" pytał niejakiego Kieresa ?
          Wystarczą wypociny jakiś podwładnych niejakiego Kieresa by bredzić, ze ojciec
          Hejmo to TW !
      • 1europejczyk Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 10:31
        Twoje "nigdy" musi znaczyc zupelnie co innego niz to co przez to slowo rozumie
        wiekszosc.
        Operowanie kategoriami, ktore zostaly stworzone przez SB i MSW by moc latwiej
        zarzadzac donosicielami (musialo ich byc bardzo wielu skoro trzeba bylo posunac
        sie do rozwiazan systemowych w zarzadzaniu) przez tych, na ktorych ciazy smutny
        obowiazek rozliczen, bardziej zreszta etycznych i moralnych niz sadowych, mozna
        by odebrac jako "uprawomocnienie" tych kategori.
        Trudno rowniez nie odbierac w ten sam sposob natretnej metody obrony o Hejmo.
        Nie kwitowal ale sa kwity znalezione w MSW z jego podpisem: to ze nie ma na
        nich pracodawcy jest zrozumialym detalem utajnionej donosicielskiej
        dzialalnosci.
        To ze byli inni podobni nie zmienia (polepsza) oceny dzialalnosci o Hejmo!
        Z dokumentow wynika, ze wspolpraca o Hejmo z MSW byla spontaniczna i dobrowolna
        do tego stopnia, ze nie miescil sie w schematach zarzadzania donosicielami MSW
        i SB. Stad zreszta brak podpisanej lojalki i "awansu" na TW.
        Obrona wlasnych wartosci i zwiazanych z nimi ocen rzeczywistosci jest cenna tak
        dlugo jak dlugo pozostaje w sferze ocen istniejacych udowdnionych faktow.
        W chwili gdy zaprzecza faktom staje sie elementem walki ideologicznej, ktora
        bardziej szkodzi hierarchi polskiego kosciola katolickiego niz jej pomaga.
        • 9111951u Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 10:34
          Koledze się wszystko poplątało bo ja żadnego kwitu w materiałach przygotowanych
          przez podległych niejakiemu Kieresowi nie zauwazyłem . A owszem wspominano coś
          o rachunkach , które podpisywał własnym imieniem i nazwiskiem z tytułu zleconej
          mu pracy przez parafię w Kolonii !
          • 1europejczyk Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 12:56
            Znowu problem ze slownictwem "wszystko" znaczy kwity.
            Istota problemu jest zupelnie gdzie indziej: mianowicie w fakcie, ze dzialal
            spontanicznie i dobrowolnie wspolnie ze sluzbami bezpieczenstwa.
            Te "wspominiane" rachunki z tytulu zleconej mu pracy przez parafie w Koloni
            znalazly sie w MSW w Warszawie.Nie sadzilem, ze wspolpraca niemieckiej
            hierarchi kosciola katolickiego z polskimi komunistami byla tak dalece
            zaawansowana by przekazywali sobie dokumenty rachunkowe.
            Zwykle kazdy sledzi losy wlasnej tworczosci w wydawnictwach, tak by uniknac
            samowoli redaktorow w wykorzystywaniu zakupionych tekstow.
            Czy "teksty" o Hejmo byly one rzeczywiscie gdzies drukowane ?
            Wszystkie te detale sa w gruncie rzeczy ratowaniem wlasnej "wrazliwosci", z
            czego znana jest polska inteligencja, i nie sluza ani interesom hierarchi
            kosciola katolickiego ani zadnym innym jak tylko wlasnej potrzebie zycia w
            swoim "swiatku" z czego rowniez slynie polska inteligencja.
            • 9111951u Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 13:00
              czytaj , czytaj !!!!! i staraj się zrozumiec co czytasz !!!!
              • 1europejczyk Pamietam glosy po ujawnieniu ..... 06.06.05, 13:47
                Wiekszosc odzegnywala pana Kierasa od czci i wiary.
                Ze niby klamstwo, nieprawda itd....
                Teraz po opublikowaniu ci sami szukaja szczegolow by ratowac bardziej siebie
                niz o Hejmo i zamiast przedstawiac merytoryczne argumenty dotyczace istoty
                problemu walcza interpretacja i doszukiwaniem sie w detalach "swoich racji".

                "czytaj , czytaj !!!!! i staraj się zrozumiec co czytasz !!!!"

                cytat ten moge rownie dobrze wlaczyc do mojego postu do Ciebie i bedzie mial on
                dla mnie taka sama wartosc jak ten Twoj: znaczy zadna bo problem nie jest w
                detalach, ale w tym, ze dzialalnosc o Hejmo musial ujawnic IPN by wyszla na jaw.
                Nie zrobila tego ani polska hierarchia kosciola katolickiego, ani dominikanie.
                Nie zrobil tego rowniez sam o Hejmo mimo ze mial 15 lat by sie ujawnic.
                Wniosek moze byc tylko nastepujacy: liczono ze wszystko zostanie zatuszowane,
                zapomniane podobnie jak w wypadku tych teczek co zniszczono lub spalono.
                Nastepnym wnioskiem jest domniemanie ze tych wspolpracujacych musi byc duzo
                wiecej, jako ze od ujawnienia ojca Hejmo, zaden inny sie nie ujawnil.
                Licza po prostu na to ze w tej ruletce ruskiej beda nadal wygrywac !


                • bladatwarz Mam prosbe 06.06.05, 14:10
                  Znajdz w raporcie dowod, ze bral pieniadze. (Moczulski ma takie w swojej teczce)
                  Znajdz mi dowod, ze podpisal lojalke.
                  Nie znajdziesz, wiec nie klam za gadzinowka.

                  Poczekamy na proces. Jestem pewna, ze Hejmo wystapi do sadu.
                  Kosciol nie moze bac sie lustracji.
                  To Gadzinowka boi sie prawdy i robi zamieszanie wokol Hejmy, zeby ludziom
                  namieszac w glowach.
                  W manipulowaniu sa mistrzami. Do czasu....
                  • 1europejczyk Poki co im dalej w las tym gorzej dla o Hejmo: 06.06.05, 14:43
                    Dowod cytowany jest ponizej z raportu IPN : "Na tym etapie o Hejmo
                    kwitowal ........"
                    Znam tych wszystkich pewnych: po ujawnieniu tez byli pewni, ze to
                    nieporozumienie, po odwolaniu z funkcji kierownika domu pielgrzymow przez
                    przeora pewnosci im nie ubylo.
                    To, ze sie sam nie ujawnil tez im nie przeszkadza.
                    To, ze domagal sie specjalnego traktowanie przez
                    IPN rowniez swiadczy na jego korzysc.
                    To ze spontanicznie umawial sie w W-wa na spotkania
                    pracownikami SB czy MSW jest dla nich calkiem normalne.
                    To ze przychodzil na spotkania po cywilnemu : taka mial fantazje!
                    A jak juz nie maja innych argumentow to nic tylko atakowac "Gadzinowke".
                    Procesu nie bedzie bo nie wyglada na to by o Hejmo chcial wrocic do Polski.
                    Lojalki nie podpisal bo swym zachowaniem wykraczal poza standarty SB:
                    nie mieli potrzeby miec na niego tego "haka".
                    Byl spontaniczny w tym co robil.

                    "Kosciol nie boi sie prawdy."

                    Zgadzam sie z tym calkowicie.Nie boje sie prawdy.

                    Co innego hierarchie polskiego kosciola katolickiego: dlaczego doszlo do
                    zagarniecia archiwow panstwowych przez polska hierarchie koscielna skoro nie
                    boi sie prawdy ?
                    Prymas Glemp na dowod tego, ze kosciol nie boi sie prawdy musial odwolac sie az
                    do Ewangeli tak jakby nie bylo na to dowodow blizszych historycznie.
                    Chodzilo po prostu o argument nie podlegajacy dyskusji tak by zamknac temat.
                    A ja twierdze ze hierarchia polskiego kosciola katolickiego bardzo obawia sie
                    tego co jest w archiwach. Czym innym mozna tlumaczyc "skok" na archiwa ?
                    • jankbh Re: Poki co im dalej w las tym gorzej dla o Hejmo 06.06.05, 16:38
                      Jakos malo kto zauwaza, ze o.Hejmo zostal wyznaczony przez kosciól do kontaktów
                      z SB z racji pelnionej funkcji redaktora. W ten sposób "wspólpracowalo" z SB
                      tysiace ludzi w Polsce, poczawszy od dyrektorki wiejskiego przedszkola, a
                      skonczywszy na prorektorze uniwersytetu, niezaleznie, czy byli kapusiami czy
                      nie. Takze spoza nomenklatury. Wsyzscy, którzy chcieli cos napisac, albo wydac.
                      Wszyscy "niezalezni", którzy byli jednak zalezni od panstwowego przydzialu
                      papieru, maszyn, samochodów itp. W wiekszosci wypadków byla to zabawa "ja
                      udaje, ze cie przesladuje, ty udajesz, ze mi ulegasz". Cos sie dawalo, zeby
                      sprawe popchnac, np artykul o niczym, skrót w ksiazce, by nie bylo widac ciec
                      cenzury itp. Nikt nie bral pod uwage ewentualnych skutków, a w przypadku Hejmo
                      jego pozycja w Watykanie pózniej spowodowala, ze byl pod specjalnym nadzorem
                      wywiadu. A jego osobowosc niestety mu nie pomagala w omijaniu pulapek, w które
                      sam wlazil. Prawdopodobnie imponowala mu jego misja i byl zadowolony z
                      rezultatów swej sluzby dla kosciola. Ciekawe byloby natomiast poznac
                      prawdziwych agentów, którzy mieli wplywy nie tylko w SB, ale np w episkopacie i
                      przyczyniali sie do podejmowania przez kosciól okreslonych decyzji.
                      • 1europejczyk Litosci ludzie: w ten sposob nikt niczemu nie 06.06.05, 17:35
                        jest winny.Jesli donosiciel znalazl sobie tylu obroncow to moze wlasnie w
                        osobach innych donosicieli, ktorzy "rozmydlaja" wszelkie oceny by samemu sie
                        wybielic.
                        Ze byli ludzie bardziej winni: nikt temu nie przeczy!
                        Nie zmienia to jednak jednoznacznej oceny postepowania o Hejmo.
                        Nawet jesliby pominac czasy donosicielstwa to od chcili oswiadczenia pana
                        Kierasa, ze ujawni osobe wspolpracujaca z PRL-owskimi organami bezpieczenstwa
                        wewnetrznego o Hejmo zachowuje sie jakby zalezalo mu na rozglosie jaki ma
                        obecnie w Polsce i nie tylko.
                        Przeciez nie kto inny tylko on sam czekal ze swoimi przeprosinami az sprawa
                        nieomal ucichla. Mogl to zrobic tydzien temu: napisanie dwoch czy trzech stron
                        sentymentalno propagandowych "przeprosin" zajmuje wprawnemu dominikaninowi
                        jeden wieczor.
                        Nie wspomne o milczeniu polskiej hierarchi kosciola katolickiego, ktore
                        potwierdza tylko, ze brak jej nie tylko kompetencji w zakresie sprawowania
                        wladzy nad duchownymi ale rowniez odwagi by wziac na siebie odpowiedzialnosc za
                        donosicielskie osiagniecia i szum medialny wywolany przez o Hejmo.
                        Nie wspomne tez o przeprosinach jakie winna ta hierarchia wiernym Kosciola, za
                        narazenie swoja niekompetencja i nieudolnoscia w reagowaniu na zaistniala
                        sytuacje prestizu Kosciola Polskiego.
    • jany44 Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 08:54
      Niestety, myslalem na poczatku ze materialy IPN sa niedoskonale ale dla mnie po
      przeczytaniu "Raportu" jest jasne. Ojciec Hejmo mial manie wielkosci. Chcial
      brylowac i blyszczec jako szef i wydawnictwa i przywódca oo. Dominikanów. Lubil
      podróze, prezenty, DOLARY i wystawne obiady. A byl tylko ubogim zakonnikiem w
      ubogim komunistycznym kraju.Grzeszyl chciwoscia, obluda, obmowa. Byl zdrajca
      Kosciola i sprzedawczykiem na miare wspólczesnego Judasza. O przepraszam,
      tamten przynajmniej zrozumial i oddal srebrniki a na koniec czujac ciezar hanby
      odebral sobie zycie. Czy O. Hejmo odda 20 tysiecy marek, co stanowilo w czasach
      komuny równowartosc 500-700 pensji czyli zarabiania w zlotówkach przez 30-40
      lat. Malo kto to dzisiaj czuje ale to dla mnie FOZZ w habicie. A na koniec
      powiem ze mnie takie podejscie ojca Hejmo nie dziwi. Przeciez on byl
      Dominikaninem a oni od wieków sluzyli zgodnie z zasada "Panu Bogu swieczke a
      diablu ogarek", przy czym jak wykazuje historia Wloch a wiec i Papiestwa, byli
      oni czasami zazartymi wrogami papiezy i zawiazywali spiski z moznowladcami. Co
      to dla nich wiec za róznica komuna tez byla wladza nie lubiaca Kosciola.Za
      takie cos lezenie krzyzem przez 5 godzin dziennie przez 10 lat to dla o. Hejmo
      za malo jednak jest. Przelozony powinien mysle wywalic go na zbity pysk ze
      zgromadzenia oo.Dominikanów i podac to do opinii publicznej jak najszybciej.Ja
      mu przebaczam ale nie wydaje mi sie abym chcial go dalej widziec na lonie
      kosciola.
      • 9111951u Re: Czy o. Hejmo publikował na zlecenie 06.06.05, 10:30
        A niby dlaczego palancie Hejmo miałby zwracać 20 tys marek ? On je otrzymywał
        za legalne pisanie artykułów dla parafi z Kolonii na co wystawiano rachunki i
        które hejmo podpisywał swoim własnym nazwiskiem bo dotyczyło to zleconej mu
        przez znajomego pracy !
    • konstantynek KWITY Z HISTORII DZISIAJ SĄ ŚMIESZNE !!! 06.06.05, 10:33
      1. To co o O.Hejmo pisały słuzby w latach 70-tych i 80-tych, to tylko koncert
      życzeń oficerów bezpieczeństwa.
      Co oni by chcieli i co im by pasowało by robił O.Hejmo.
      Te samo opisy tworzone przez oficerów dotyczą spraw powszechnie znanych.
      2.De facto to O.Hejmo rozpoznał zainteresowania i działanie służby
      bezpieczeństwa.
      3.Gadulstwo O.Hejmo nikomu nie zaszkodziło i nie mogło zaszkodzić, bo były to
      fakty powszechnie znane lub opinie własne ojca.
      4.Kontakt O.HEJMO ze służbami był taki jak większości ludzi coś robiacych w
      czasch 70 i 80 lat gdy była totalna inwigilacja.

      Ktoś kto żyje dzisiaj albo urodził się dojrzewał po 90 roku jak większość
      doktorów z IPN - nie rozumie tych czasów!
      -Powołują się na kwity UB jak na biblię...
      -To tylko "tajny" koncert życzeń ubeków - co oni by chcieli by robił ich
      kontakt.
      -Prawda działań O.Hejmo - efekt - pokazał kto zwyciężył - Kościół nie UB.
      -Ojciec Hejmo zwyciężył bo prowadził grę z bezpieką a wzmacniał i chronił
      kościół, tylko taką chłodną wizję trudno przyjąć.
      A Kukliński na ten przykład to co robił..?

      DLATEGO ŻEBY OCENIAĆ OJCA HEJMO TRZEBABY ZGODNIE Z RZYMSKA ZASADĄ DAĆ ODNIEŚĆ
      MU SIĘ DO TYCH WSZYSTKICH RADOSNYCH WYPOCIN BIUROKRACJI UB I BY SIĘ OKAZAŁO, ŻE:
      -to O.Hejmo grał z nimi w kotka i myszkę a oni zapalczywie pisałi co on chciał
      żeby robili.

      Podobnie działał Marszałek Chrzanowski...

      • 1europejczyk troska o wlasna "wrazliwosc" cd 06.06.05, 13:30
        "Ktoś kto żyje dzisiaj albo urodził się dojrzewał po 90 roku jak większość
        doktorów z IPN - nie rozumie tych czasów!"

        Ty chyba nie rozumiesz nie tylko tamtych czasow ale rowniez tego, w tej "grze"
        o Hejmo tak wlasnie sie ustawial by moc pozniej liczyc na takich jak TY.
        Skoro bylo to tylko niewinne gadulstwo czemu nie mial odwagi samemu sie do tego
        przyznac ?
        Przeciez o Hejmo przez tydzien nic innego nie robil tylko sie "odnosil"
        do "radosnych wypocin biurokracji" w Rzymie wobec prasy zagranicznej swiadomie
        szkodzac i tak juz powaznie nadszarpnietemu prestizowi polskiej hierarchi
        kosciola katolickiego.
        Co do calosci Twojej analizy to ma ona ten sam cel o ktorym wspominam powyzej.
        Nie bede sie wiec powtarzal.
        • bladatwarz Nie musi sie do niczego przyznawac 06.06.05, 14:15
          Ja mam oswidczenie tu jednego esbeka, ze jestes zaba.
          Masz teczke i jest tu napisane, ze jestes maly, zielony, obbslizgly i masz
          wylupiaste oczy...
          Udowodnij mi, ze nie jestes zaba.
          No bron sie.

          Pozwol, ze o.Hejmo uruchomi procedure i sie oczysci w procesie lustracyjnym.
          Ja przejrzalam Raport www.ipn.pl i twierdze, ze jest on podciagniety pod
          ustalona scisle teze.

          Jest sad. Jest mozliwosc oczyszczenia sie.
          Nie wolno zatrzymac lustracji, bo coraz wiecej dowodow jest na to, ze do II
          Solidarnosci wkrecili sie agenci.
          Dla dobra Polski trzeba te sprawy wyjasnic.
      • pies_na_czarnych Re: KWITY Z HISTORII DZISIAJ SĄ ŚMIESZNE !!! 06.06.05, 13:36
        Niech pokaze te kwity po roku 1988.

        IPN: współpraca w latach 1975-1988

        IPN ujawnił, że ksiądz Hejmo miał w Polsce w latach 70. wielokrotnie spotykać
        się z funkcjonariuszami SB.

        Opowiadał im o sytuacji w zakonie, charakteryzował współbraci, nie krył, że sam
        chciałby zostać prowincjałem.

        Zobowiązania do współpracy nie podpisał, nie dostawał też pieniędzy - jedynie
        upominki, na przykład luksusowe alkohole.

        Gdy SB uznała, że czas przekwalifikować go na agenta, ojciec Hejmo wyjechał do
        Rzymu i został opiekunem polskich pielgrzymów.

        Tam przejął go polski wywiad, podając się za wywiad zachodnich Niemiec.

        Na tym etapie współpracy, według raportu IPN, ojciec Hejmo kwitował odbiór
        pieniędzy.

        IPN podkreśla, że niektóre z pozoru nieistotne informacje mogły być dla SB
        bardzo cenne.

        Raport stwierdza, że dominikanin nie udzielał informacji o samym Janie Pawle II.

        Ostatnie materiały z teczki ojca Hejmy pochodzą z 1988 r
        • roro68 Re: KWITY Z HISTORII DZISIAJ SĄ ŚMIESZNE !!! 07.06.05, 02:02
          Coraz bardziej jestem przekonany, że sprawa o. Hejmy jest dęta. 1)Gdyby wszyscy
          TW przypominali o. Hejmę, komuna upadłaby parę lat prędzej. 2)Gdybyśmy o
          wszystkich TW dowiedzieli się tak szczegółowo jak o Hejmie, nie byłoby już
          problemu postkomuny w Polsce!
    • jankbh Re: Litosci ludzie: w ten sposob nikt niczemu nie 06.06.05, 18:06
      ups, blad techniczny - post mi sie sam wyslal. mialo byc:
      > 1europejczyk napisał:
      >
      > > Nie zmienia to jednak jednoznacznej oceny postepowania o Hejmo.

      Nie chodzi o wybielanie czegokolwiek czy kogokolwiek, natomiast podziwiam Twoja
      pewnosc siebie w jednoznacznym ocenianiu postepowania, podczas gdy zadna z
      wypowiedzi osób zainteresowanych czy nawet "raport" nie daja podstaw do
      jednoznacznego stwierdzenia co tak na prawde o.Hejmo robil. Przypomne, ze pod
      osad publiczny stanela nie sprawa gluptactwa o.Hejmy, lecz jego mniej lub
      bardziej swiadoma wspólpraca z SB. Stad z ocenami czy uniewinnieniami nalezy
      poczekac, az stworzony zostanie raport nie o zawartosci esbeckich teczek, lecz
      o samym o.Hejmie. Jak na razie mamy do czynienia z materialem wylacznie
      jednostronnym, a i to nie jest on jednoznaczny.
      • rolotomasi Re: czy oj. Hjeno pisdał na zlecenie ? 08.06.05, 20:38
        ^^pytanie z gatunku retorycznych hłe hłe
        i na bis>>

        Pytanie do radia Karlikowo>>
        Czy to prawda że oj.Hjeno donosił-był za piniądze do eSB-ecji na swoich gości
        =pielgrzymów vatykańskich ?

        Odpowiada rozgłośnia radia Karlikowo(Dolny SOPOT)>>
        Nie, nieprawda ! stanowczo demontujemy tę kłamliwą informację niekościalnych
        mendiów !

        Oj.Hjeno, to prawda, spotykał się z funkcyjnym SB-ecji, bo myślał go nawrócić,
        ale sam został odwrócony i wykorzystany. Po druge: pieniądze brał, bo mu
        dawali, a gdyby nie brał to wzbudzałby podejrzenie, że nie jest prawdziwym
        ksiąndzem, którzy nigdy nie odmawiają. Po trzecie i najważniejsze:
        Oj.Hjeno lubi się spowiadać, a że nie ma zbyt rozbudowanego życia
        podsukienkowego, więc skorzystał z propozycji spowiadania się z(a) innych,
        płatnej do tego. A wy! byście nie wzięli ?!
        Zresztą ci pielgrzymi są sami sobie winni>> Po co się tak daleko pchali, i
        przysłów, które są jak wiadomo mądrością Narodu, też nie znają>>
        ‘Jak wejdziesz między wrony to kracz że jesteś Czarny jak i ony.’
        Gdyby znali to by nie byli podkablowani.
        i tyle.
        Jasne ?

        KrajowyWajchowyForumowy

        Czas na reklamę>>
        ! Głosuj na Zbigniewa !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka