Dodaj do ulubionych

Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa

15.06.05, 14:37
ładny news... :D
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 14:38
      ksiadz prymas zachowal sie jak nalezy. dobrze ze ipn pokazuje takie pozytywne
      przyklady zeby bylo z kogo brac wzor.

      warto przy okazji zauwazyc ze w tym przypadku jakos sb nie sfabrykowalo
      obciazajacych materialow a przeciez mieliby powody
      • leszek.sopot Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 15:22
        Bushu, warto przy tym takze zauwazyc, ze kosciol nie delegowal Glempa do
        kontaktow z SB oraz to, ze ojcu Hejmo nigdy nie podsunieto oferty wspolpracy by
        mogl on tak samo jak Glemp odmowic.
        • bush_w_wodzie Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 15:42
          leszek.sopot napisał:

          > Bushu, warto przy tym takze zauwazyc, ze kosciol nie delegowal Glempa do
          > kontaktow z SB oraz to, ze ojcu Hejmo nigdy nie podsunieto oferty
          > wspolpracy by mogl on tak samo jak Glemp odmowic.


          warto tez pamietac o tym ze ksiadz hejmo nie musial nic podpisywac - i bez tego
          jego gadulstwo przedstawiajace spory wewnatrz kosciola bylo dla sb wystarczjaco
          uzyteczne. warto tez pamietac ze spotkania z oficerem sb na miescie i po
          cywilnemu staly w sprzecznosci z instrukcjami zwierzchnikow

          w dodatku nie wiedzial biedak ze pobieranie pieniedzy za informacje o sytuacji
          kosciele jest platnym donosicielstwem.

          • leszek.sopot Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 16:23
            bush_w_wodzie napisał:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > Bushu, warto przy tym takze zauwazyc, ze kosciol nie delegowal Glempa do
            > > kontaktow z SB oraz to, ze ojcu Hejmo nigdy nie podsunieto oferty
            > > wspolpracy by mogl on tak samo jak Glemp odmowic.
            >
            >
            > warto tez pamietac o tym ze ksiadz hejmo nie musial nic podpisywac - i bez
            tego jego gadulstwo przedstawiajace spory wewnatrz kosciola bylo dla sb
            wystarczjaco uzyteczne.


            zgoda

            > warto tez pamietac ze spotkania z oficerem sb na miescie i po
            > cywilnemu staly w sprzecznosci z instrukcjami zwierzchnikow


            Czy za takie spotkania bedziesz tez oskarzal ks. Orszulika o wspolprace z SB?
            "Dlaczego to Ksiądz Biskup jeździł tak daleko do Wałęsy, a nie np. biskup
            przemyski Ignacy Tokarczuk, który miał bliżej?
            – Oni nie chcieli nikogo dopuszczać do Wałęsy. Mnie znali, byłem członkiem
            Komisji Wspólnej. Byłem partnerem. Mnie nie odmówili. Utrzymywałem z nimi
            różnego typu kontakty. Pewnego razu zaprosili mnie do mieszkania przy Nowym
            Świecie. SB miała po całej Warszawie rozrzucone mieszkania, w których odbywały
            się takie nieoficjalne spotkania. Był tam generał Płatek, Pietruszka–
            ”Matuszko”, masa żarcia, które niewidzialna osoba podawała zza uchylonych
            drzwi. Tylko ręka się wysuwała".
            Jak przeczytasz dalszy ciag wywiadu to bedziesz wiedzial jaki byl kontekst tego
            spotkania. O co chodzilo w tym jednym spotkaniu o. Hejmo nie wiem, ale moja
            niewiedza nie upowaznia mnie do insynowania tylko najgorszego mozliwego
            wariantu.
            Link:
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34378,596344.html
            (nie wiem czy ten tekst jest dalej dostepny, ja mam wywiad skopiowany w kompie)


            > w dodatku nie wiedzial biedak ze pobieranie pieniedzy za informacje o sytuacji
            > kosciele jest platnym donosicielstwem.


            Jednoznacznie piszesz, ze pobieral wylacznie pieniadze dlatego, ze przekazywal
            informacje o polskim kosciele. Jak sie okazalo, te pieniadze byly pobierane
            przez polska sekcje Osservatore Romano, a kwitowal ich przekazywanie nie tylko
            o. Hejmo. Inna sprawa jest to, co wygadywal podczas kolacyjek a "Lakar"
            nagrywal. Trzeba jednak pamietac, ze "Lakar" robil to oficjalnie i w ten sam
            sposob nagrywal takze wypowiedzi innych duchownych.
        • michal00 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 15:51
          ze ojcu Hejmo nigdy nie podsunieto oferty wspolpracy by
          >
          > mogl on tak samo jak Glemp odmowic.

          a po co mieli podsuwac, skoro i tak gadal o wszystkim jak najety? co to za
          argument.
          • leszek.sopot Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 16:24
            michal00 napisał:

            > ze ojcu Hejmo nigdy nie podsunieto oferty wspolpracy by
            > >
            > > mogl on tak samo jak Glemp odmowic.
            >
            > a po co mieli podsuwac, skoro i tak gadal o wszystkim jak najety? co to za
            > argument.

            A co takiego kompromitujacego kosciol on im nagadal? To, co podkresla "dr"
            Zaryn zbijaja sami duchowni twierdzac, ze nie byly to zadne tajne ani
            kompromitujace informacje.
            • michal00 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 16:43
              Gadal np. o konfliktach w kosciele. To wedlug ciebie normalne, zeby nadawac
              esbekowi takie rzeczy? Potem w Rzymie tez donosil "BND". To tez jest ok? A
              Zaryna zostaw w spokoju, bo sugerujac glupote Hejny wyswiadczyl mu przysluge.
              • leszek.sopot Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 17:48
                michal00 napisał:

                > Gadal np. o konfliktach w kosciele.


                To ogolna formulka, a w raporcie nie ma zadnej kompromitujacej o. Hejmo
                informacji na ten temat. Autorzy raportu przypisuja za to ogromne znaczenie,
                ktore tylko im wydaja sie bardzo istotne. Wyjasni sie to moze dopiero wtedy,
                gdy zamiast opisywania i interpretowania tego co w tych materialach jest,
                naszym oczom ukaza sie jakies materialy zrodlowe. Na razie sam o. Moroczkowski
                i Salij podwazyli wszystkie enuncjacje "dr" Zaryna by o. Hejmo opowiadal jakies
                bulwersujace rzeczy na tematy koscielne.


                > To wedlug ciebie normalne, zeby nadawac esbekowi takie rzeczy? Potem w Rzymie
                tez donosil "BND".

                Jakie rzeczy donosil? Polegasz na ogolnych, niekonkretnych opisach z raportu, a
                zupelnie nie bierzesz pod uwage to co prostuja teraz dominikanie.


                > To tez jest ok? A
                > Zaryna zostaw w spokoju, bo sugerujac glupote Hejny wyswiadczyl mu przysluge.

                Wykazal sie chamstwem, a z siebie zrobil zadufanego aroganta.
                • michal00 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 19:36
                  Na razie sam o. Moroczkowski
                  > i Salij podwazyli wszystkie enuncjacje "dr" Zaryna by o. Hejmo opowiadal
                  jakies
                  >
                  > bulwersujace rzeczy na tematy koscielne.

                  Czy wielebni ojcowie czytali te akta? Smiem watpic.

                  Jakie rzeczy donosil? Polegasz na ogolnych, niekonkretnych opisach z raportu, a
                  >
                  > zupelnie nie bierzesz pod uwage to co prostuja teraz dominikanie.

                  Co prostuja? Ze nie bral forsy od Lakara i nie przekazywal mu poufnych
                  informacji o kosciele?
                  • leszek.sopot Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 20:37
                    Jesli mozesz to wskaz mi poufne informacje o kosciele jakie o. Hejmo
                    przekazywal "Lakarowi".
                    • michal00 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 21:01
                      Nie wyglupiaj sie. Wiesz dobrze, ze w raporcie nie ma o tresci tych informacji,
                      tylko o samym fakcie ich przekazywania. Nie dostawal forsy za pogaduszki przy
                      kawie. Niescislosci w raporcie wynikajace z pospiechu nie swiadcza niewinnosci
                      Hejmy. Twoja determinacja w bronieniu tego czlowieka wbrew faktom, logice i
                      doswiadczeniu zyciowemu jest zdumiewajaca.

                      Chcesz czy nie Hejmo byl agentem, bo biorac wynagrodzenie swiadomie przekazywal
                      wywiadowi informacje o kosciele bez zgody przelozonych i nie informujac ich o
                      tym.
                      • leszek.sopot Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 22:36
                        michal00 napisał:

                        > Nie wyglupiaj sie. Wiesz dobrze, ze w raporcie nie ma o tresci tych
                        informacji, tylko o samym fakcie ich przekazywania.


                        Dlatego na razie bardziej ufam temu co mowi na tem temat swiadek - czyli o.
                        Jacek Salij.


                        > Nie dostawal forsy za pogaduszki przy kawie. Niescislosci w raporcie
                        wynikajace z pospiechu nie swiadcza niewinnosci


                        Kazda watpliwosc powinna przemawiac na korzysc podejrzanego. Bardzo latwo rzuca
                        sie kamieniem, a rany dlugo sie lecza. Czasem nigdy.


                        > Hejmy. Twoja determinacja w bronieniu tego czlowieka wbrew faktom,


                        Nie ma faktow, ktore potwierdzaja, ze o. Hejmo byl swiadomym, tajnym
                        wspolpracownikiem SB.

                        > logice


                        Takze logika na to nie wskazuje.

                        > i doswiadczeniu zyciowemu jest zdumiewajaca.


                        No tak, zalezy jakie kto ma doswiadczenie i jakimi kryteriami w osadzaniu
                        ludzi, ich postepkow, analizowaniu faktow i dowodow sie posluguje. Zdumiewajace
                        jest to, jak niektorzy nie chca byc obroncami a za to ochoczo zabieraja sie za
                        role prokuratorow - oczywiscie do czasu, gdy sami obrony nie beda potrzebowac.


                        > Chcesz czy nie Hejmo byl agentem, bo biorac wynagrodzenie swiadomie
                        przekazywal wywiadowi


                        Nie ma dowodu na to by swiadomie przekazywal informacje wywiadowi.


                        informacje o kosciele bez zgody przelozonych


                        skad wiesz, ze przelozeni o tym nie wiedzieli?

                        > i nie informujac ich o tym.


                        W okresie gdy byl w Polsce przelozeni wiedziel. Gdy zaczal prace w Watykanie -
                        przelozeni wiedzieli, gdy zostal opiekunem Domu Polskiego - nie wiem, ale skoro
                        wczesniej wiedzieli, ze ktos taki jak "Lotar" krazy wsrod duchownych i zbiera
                        informacje dla Episkopatu Niemiec, to nie wiem czy mialo to znaczenie czy
                        informowal kogos czy nie. Na razie wyszlo tylko na jaw, ze ks. Bonieckiemu
                        tylko wprost przedstawil oferte wspolpracy z wywiadem zachodnioniemiecki a ten
                        go przegonil - niestety nie wiadomo kiedy to ks. Boniecki zrobil i czy pozniej
                        ostrzegl on innych ksiezy.
          • kombinatorek Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 22:26
            michal00 napisał:

            > ze ojcu Hejmo nigdy nie podsunieto oferty wspolpracy by
            > >
            > > mogl on tak samo jak Glemp odmowic.
            >
            > a po co mieli podsuwac, skoro i tak gadal o wszystkim jak najety? co to za
            > argument.

            A kto nie lubi gadac, ty tez klecisz jak stara baba.
            Nie znam czlowieka zreszta ktory by nie mamlal ozorem.
            Ta cala nagonka z donosicielami to jest tylko pozywka dla baranow.
            bo prawdziwi SBeki maja sie dobrze a nawet b. dobrze.
            Spoleczny motloch ma zajecie jak do gara nie ma co wrzocic.
    • aditer Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 14:43
      Zmienić nazwisko na tecze i dać ją Giertychowi, Wasermanowi lub Macierewiczowi
      - oni już tam coś znajdą...
      • abba15 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 19:48
        aditer napisał:
        > Zmienić nazwisko na tecze i dać ją Giertychowi, Wasermanowi lub Macierewiczowi
        > - oni już tam coś znajdą...

        To jakaś żydokomunistyczna insynuacja
        W insynuacjach specjalizuje się ta nacja
    • roma25 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 14:50
      Jest to wreszcie dla wszystkich prawicowych oszołomów odpowiedź na pytanie -
      dlaczego PiS i inni tak bronią sie przed lustracją kleru. Otóż młodzi, którzy
      tego nie wiecie - dawniej, aby zostać biskupem, czy innym zarządcą kościelnym,
      trzeba było Watykanowi mieć na to zgodę POLSKICH, SUWERENNYCH WŁADZ. Tak więc
      żaden Wojtyła, Gocłowski, czy inny Życiński nie chodziłby w purpurach, gdyby na
      to nie zgodzili się komuniści. A dlaczego niektórym wyrażali zgodę, a innym nie,
      to odpowiedzcie sobie sami prawicowi forumowicze. Zapewne, KC PZPR dawało zgodę
      tym w jakiś sposób uległym władzy i stąd teraz strach pisuarów, co to były za
      ustępstwa. Tak realizuje się teraz "prawo i sprawiedliwość".
      • normalny.normals Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 14:55
        A jednak można było się nie zeszmacić, choć jak przeciwnicy lustracji twierdzą
        że system łamał nawet najsilniejszych...
        To bardzo budujący news, czekamy na więcej takich wiadomości z archiwów IPN-u.
      • affichaga Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 17:51
        POLSKIE SUWERENNE WLADZE KPINY sobie urzadzasz czy CI muzg wuparowal kiedy
        polscy komunisci byli suwerznni caly czas buli na pasku moskwy tak i obecnie
        SLD jet na samym pasku zobacz ostatni wyjazd OLKA do MOSKWY czwaty rzad lawek
        jakakby mial troche HONORU to takim zaproszeniem by sobie wytarl 4 litery
        • roma25 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 21:01
          Mózg to może i tobie wyparował. A jak nazwiesz władzę, z którą Watykan uzgadniał
          to, co mu było do działalności potrzebne? I gdyby nie szanował postanowień tej
          władzy, to olałby ją. A przecież żaden papa tego nie zrobił? To teraz mamy taką
          "suwerenność", że kler robi co chce, w obcym państwie, nie pytając nikogo o nic.
          A wojtyła przyjeżdżał w jakim charakterze? Nie czasami jako przedstawiciel
          obcego państwa i takież honory odbierał? A witał się i bywał u kogo? - u
          namiestników, marionetek, czy u władz państwa? A twoi rodzice mają świadectwa i
          akt małżeństwa z orłem jedno, czy dwugłowym? A jeśli to nie było państwo, to co,
          nie piszą w c.v. wykształcenia jakie tam uzyskali? A akt małżeństwa wyrzucili?
          To może dlatego tak pieprzysz, boś durniu z nieprawego łoża?
    • mangold Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 14:52
      "Z zemsty za odmowę władze PRL udaremniły w 1975 r. jego nominację na
      arcybiskupa wrocławskiego, a w 1977 - na arcybiskupa poznańskiego..." -to kiedyś
      zamiast papieża było SB ?? Co za świat !!! :-DD
    • hanauma redaktorze, moze troche uwazniej 15.06.05, 14:55
      "Operacja zakończyła się całkowitym fiaskiem. We wspomnianej teczce kandydata
      na znajduje się jednoznaczne stwierdzenie z 1972 r., że " - podaje KAI.
      Jakie stwierdzenie???

      "W efekcie na stronie 8 i 10 kwestionariusza czytamy: " - pisze KAI.
      Co czytamy???

      Przed oddaniem tekstu trzeba go moze uwaznie przeczytac, albo dac komus do
      przeczytania i zwrocenia uwagi

      • alex.4 A co z tymi czteroma kobietami:) 15.06.05, 14:57
      • mangold Może ci z Miodowej coś wycięli ??? 15.06.05, 14:59

    • agtom11 Re: A może by trzeba dobrze poszukać??????? 15.06.05, 15:10
      A może trzeba by dobrze poszukać to by się może coś znalazło?
      Dlaczego teraz to jest wyjaśniane -czy może strach przed jakimś odważnym co
      wykaże coś więcej?
      Tajemnicą poliszynela jest że Karol z Wadowic darzył po 1989 roku Józka
      szczególną sympatią a Józek tą sympatią odwzajemnił się gdy Karol schodził z
      tego świata,Józek tą sytuacje po prostu olał wypoczywając w Ameryce Południowej.
      Czy to niebyło widać w czsie śmierci swojego przełożonego że Józek ni pała do
      niego miłością?
      A może coś Karol wiedział o Józku ale niemógł tego wyjawnić bo by pogrążył
      cały kler polski?
      Tak więc trzeba czekać na odważnego który kiedyś puści :pare: na temat tych
      szczerych braterskich stosunków między dwoma niby kochającymi się braćmi w
      wierze.
      Ale watpliwe jest aby w tym sklerykalizowanym kraju znalazł się obecnie ktoś
      odważny z tej fasadowj instytucji jaką jest IPN i odważył się coś wiecej pisnąć
      na temat teczki Glempa.
      Ale poczekamy i może się doczekamy gdy ta czarna siłą straci troche wpływy na
      tych wszystkich urzędasów co dziś o tym decydują.
      • deltalima Re: A może by trzeba dobrze poszukać??????? 15.06.05, 15:19
        no cóż, kwestia wzajemnej niechęci wojtyły i glempa jest w kręgach kościelnych
        powszechnie znana. wyszyński, mentor glempa, ubłagał wojtyłę by ten mianował
        józka prymasem.

        a tak na marginesie- glemp znajduje się na słynnej już liście wildsteina. czy
        ma on (glemp) status pokrzywdzonego? ciekaw jestem co zawiera teczka. wydaje mi
        się, że jest tam coś co skłania pisuarów do niechęci wobec lustracji kleru bo
        jak wiadomo każda nominacja biskupia musiała być klepnięta przez komuchów.
      • andrzej105 Re: A może by trzeba dobrze poszukać??????? 15.06.05, 22:43
        agtom11 napisał:

        > A może trzeba by dobrze poszukać to by się może coś znalazło?
        > Dlaczego teraz to jest wyjaśniane -czy może strach przed jakimś odważnym co
        > wykaże coś więcej?
        > Tajemnicą poliszynela jest że Karol z Wadowic darzył po 1989 roku Józka
        > szczególną sympatią a Józek tą sympatią odwzajemnił się gdy Karol schodził z
        > tego świata,Józek tą sytuacje po prostu olał wypoczywając w Ameryce
        Południowej
        > .
        > Czy to niebyło widać w czsie śmierci swojego przełożonego że Józek ni pała do
        > niego miłością?
        > A może coś Karol wiedział o Józku ale niemógł tego wyjawnić bo by pogrążył
        > cały kler polski?
        > Tak więc trzeba czekać na odważnego który kiedyś puści :pare: na temat tych
        > szczerych braterskich stosunków między dwoma niby kochającymi się braćmi w
        > wierze.
        > Ale watpliwe jest aby w tym sklerykalizowanym kraju znalazł się obecnie ktoś
        > odważny z tej fasadowj instytucji jaką jest IPN i odważył się coś wiecej
        pisnąć
        >
        > na temat teczki Glempa.
        > Ale poczekamy i może się doczekamy gdy ta czarna siłą straci troche wpływy
        na
        > tych wszystkich urzędasów co dziś o tym decydują.
        ------
        członkiem kolegium ipn jest andrzej grajewski -vice szef "goscia niedzielnego".
        więc jak ta instytucja ma być obiektywna ?
      • wredna_jedza Kto ma na kogo haka :) 16.06.05, 08:03
        > Tajemnicą poliszynela jest że Karol z Wadowic darzył po 1989 roku Józka
        > szczególną sympatią a Józek tą sympatią odwzajemnił się gdy Karol schodził z
        > tego świata,Józek tą sytuacje po prostu olał wypoczywając w Ameryce Południowej

        Rzekomo pojechał odwiedzić Polonie w Argentynie :)

        > A może coś Karol wiedział o Józku ale niemógł tego wyjawnić bo by pogrążył
        > cały kler polski?

        Episkopat też za Uszatym Józkiem nie przepada, co jest powszechnie wiadome :)
        Niekoniecznie Karol, mnie zastanawia reakcja polskiego Episkopatu na wybryki
        Rydzyka, bo to mi sie łączy w jedną całość :) Z Rosji wywala sie księży i
        biskupów katolickich, Rydz nadaje bez problemu na ruskich nadajnikach.
        Za to, co wyprawia na antenie, to mu dawno powinni zamknąc rozgłośnie
        [ekskomunika aż sie prosi] :) Bo jak to jest ewangelizacja, to ja jestem
        cesarzową Chin, hehe
        Swego czasu nadawał w Bawarii, tyle że kard. Wetter był odważniejszy i Rydza
        ekspresem wykopał [po cichej instrukcji od Ratzingera, hihi] :)))
        Nasi nie mają odwagi :)
        Dlaczego?
        Moze Rydz też jest TW i ma na nich haki?

        > Tak więc trzeba czekać na odważnego który kiedyś puści :pare: na temat tych
        > szczerych braterskich stosunków między dwoma niby kochającymi się braćmi w
        > wierze.

        Milczący Stasiu odzyska mowę? Noooo, jesteś niepoprawnym optymistą ;)
      • wredna_jedza Kto ma na kogo haka :) - część 2 16.06.05, 08:11
        Poza tym, Uszatym Józkiem nie ma się co tak bardzo przejmować. W końcu ma 76
        lat, czyli wiek emerytalny już przekroczył i jego dni na stanowisku sa
        policzone. Podejrzewam, że Benedykt XVI teraz myśli, kogo posadzić na jego
        miejsce :)
        A to wcale nie takie proste.
        W Krakowie poszło szybko i gładko, bo o takiej koncepcji mówiło sie już od
        dawna, od momentu kiedy Dziwisz został biskupem :) W zasadzie problem mógłby
        wystąpić tylko w jednym momencie - gdyby papież dożył 94 lat [lub więcej], bo
        kandydat na stołek w Krakowie przekroczyłby wiek emerytalny. :))))
        Poza tym - Glemp Prymasem zostanie już dożywotnio. Zgodnie z reformą
        administracyjną w kościele, którą wreszcie łaskawie w Polsce wprowadzono,
        stanowisko Prymasa przestało istnieć. Krajem rządzi przewodniczący Episkopatu -
        czyli abp Michalik. A Uszaty Józek jest ostatni i po nim już żadnego Prymasa nie
        będzie.
    • neceser Czas pokazac teczke RYDZYKA, nie? 15.06.05, 15:12
    • avin Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 15:15
      Ciekawe co robia dzisiaj owe cztery kusicielki. Jak daly sobie rade z
      transformacja ustrojowa, czy dalej kusza i czym - to chyba nie sa informacje,
      ktorych ujawnienie zagraza bezpieczenstwu panstwa, a jaki wdzieczny temat dla
      prasy brukowej. Gdzie jestescie weszyciele z GW?
      • mangold Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 15:20
        avin napisał:

        > Ciekawe co robia dzisiaj owe cztery kusicielki. Jak daly sobie rade z
        > transformacja ustrojowa, czy dalej kusza...

        Hehe chyba w moherowych beretach !!!!
      • schutzengel1 SB nie brała idiotów na TW 15.06.05, 15:21
        teraz z Glempa chcą zrobić bohatera, he,he
    • lubiezny_satyr Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 15:24
      Buhahahaha, niezłe jaja - oczywistym jest, że czarni uprzedzają atak.
    • r.p.mcmurphy widzisz Hej-Mo, tak wyglada uczciwe zachowanie. 15.06.05, 15:36
      czytaj i ucz sie, klamco.
    • papista4 5 dni nie spotkał się z kobietą - męczennik! 15.06.05, 15:38
      • mangold Santo Subito !!!! 15.06.05, 15:44

      • wredna_jedza Re: 5 dni nie spotkał się z kobietą - męczennik! 16.06.05, 08:12
        A kobieta chciała sie spotkać?
        Może ona nie chciała... Tzn miała oczy we właściwym miejscu :))))
    • revoy Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 15:38
      Moja wytrwałość Panie Adamie zbiera żniwo. Nie ma Pan szczęścia do mnie. Od
      początku 1990 roku dawałem wyraz śląc osobiście na Pana ręce moje opinie,
      protesty a nawet jak Pan nazwał OSKARŻENIA.
      Ten rok , rok 2005 jest i będzie rokiem Bronka Wildsteina ...i mojej skromnej
      osoby. Ile radości z trwania przy słusznej sprawie( wbrew walącej się III R.P)
      mogą mieć ludzie mojego pokroju wystarczy poczytać ... posty.
      Przyjdzie czas na "kropkę nad i", już niedługo PRAWDA zwycięży bez reszty.
      Wiem i ufam, że tak będzie. Teraz pozwolę sobie i Gazecie przypomnieć "
      kociokwik" po "bełkocie" b... Pieronka. Od pierwszych godzin po publikacji
      przez Was miałem odrębne zdanie na temat Prymasa Glempa.
      Dziś , chylę głowę przed Waszą Eminencjo wytrwałością, postawą i skromnością.
      Dla wszystkich( w każdym bądź razie większości)malkontentów i wątpiących
      przypomnę : CZY NASZ PAPIEŻ JAN PAWEŁ II wespół z KSIĘDZEM PRYMASEM TYSIĄCLECIA
      NIE MIELI RACJI dokonując nominacji na Prymasa NIEZŁOMNEGO OJCA KOŚCIOŁA
      KSIĘDZA JÓZEFA GLEMPA.
      info.onet.pl/1,15,11,11520300,32444009,1544410,forum.html
      • rafi2475 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 16:16
        Jest Pan bardzo "wytrwały", rzeczywiście, można tylko pogratulować! Od 1990 nic
        tylko "czekanie na Godota". Tylko, że zwycięstwo PRAWDY, drogi Panie, nie
        dokonuje się w świetle jupiterów, w okrzykach Bronków Wildsteinów, w
        gorączkowych poszukiwaniach kolejnych zdrajców. Ono dokonuje się w pełnym ciszy
        skupieniu, wsłuchaniu się w Obecność Jezusa w drugim człowieku. Wtedy mamy
        jakąś szansę na otarcie się o PRAWDĘ.

        Proszę brać przykład z Księdza Prymasa. Nie zabiegał o poklask, nie wyciągał
        swoich papierów i nie machał nimi przed Wysoką Komisją. Jego czyny świadczą o
        nim ale nie przed ludźmi ale przede wszystkim przed Najwyższym.

        Więcej szacunku dla tajemnicy ludzkiego życia! A lustracja przyniesie owoce.
        Dla wszystkich. Dla każdego.
        • revoy Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 19:41
          Myślę, że jest szczerość w pańskim poście. dziękuję za słowa. Proszę mi
          wierzyć, że w takich chwilach emocje są większe od jak Pan trafnie poucza
          skromności. Proszę poczytać moje wcześniejsze posty. Właśnie w takim stylu,
          umiaru , powagi i zadumy. Proszę darować mi tę ...chwilę zapomnienia. Mogę
          liczyć na tę wspaniałomyślność?
          Na koniec przywołam dwa posty z ONET-u"
          info.onet.pl/1,15,11,11520300,32444009,1544410,forum.html
          info.onet.pl/1,15,11,11530633,32443532,1544410,forum.html
          P.s. Pozdrawiam. Czekam na ...pocieszenia.
    • forresty Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 15:40
      złamać Yodę to jak zawracać Wisłe kijem. Yoda znać siłę Mocy, nie złamac się nigdy.
      • schutzengel1 niezłomny Ziutek który SB-kom się nie kłaniał ! 15.06.05, 16:05
        pewnie po śmierci zostanie zgłoszony na świętego ! co za charyzma, przez
        piętnaście lat chcieli go złamać a on się nie dał. Zablokowali mu karierę ?
        ale facet ma duże mniemanie o sobie, po prostu się do niczego nie nadawał.
    • wanda43 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 16:09
      jest to informacja podana przez KAI na podstawie akt IPN.
      Cos mi tu nie pasi.
      KAI ma dostęp do akt,a to na jakiej podstawie?
      • niezapowiedziany Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 16:18
        bo Glemp wystapil o udostepnienie materialow albo upowaznil jakas instytucje??
    • zuzannaniedziela Marny bylby to agent. 15.06.05, 16:36
      Bo z glowá cos nie tak.

      Najblizsze otoczenie prymasa dobrze o tym wie.
    • molica Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 17:46
      Nie jestem fanką Glempa, ale jestem pełna uznania dla jego postawy. Przy całym
      bagnie, w którym się teraz tamplamy przydałoby się więcej takich przykładów!
    • awe Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 18:08
      można więc było zostać człowiekiem a nie szują jak Holzer, Maleszka i
      inne "autorytety" GW
    • puuchatek Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 18:09
      Dwa słowa komentarza do postów kilku ignorantów - panowie, może poczytajcie
      trochę, zanim zaczniecie głupoty pisać...

      1. Biskupa diecezji wyznacza papież. W czasach PRL Kościół w Polsce miał taki
      (niepisany) układ z państwem, że władza zatwierdzała kandydatów. Oczywiście
      papież mógł władzę zlekceważyć i "na siłę" wyznaczyć sowjego kandydata, ale to
      by oznaczało, że taki biskup natychmiast zostanie albo aresztowany, albo w inny
      sposób uniemozliwi mu się pracę.

      2. Nominacja Karola Wojtyły na ordynariusza krakowskiego: wystarczy poczytać, u
      licha, po co się ośmieszać... Władze komunistyczne uznały (są nawet na to
      raporty, przytaczane po wielokroć, kto umie czytać, ten wie...), że:

      - Wojtyła jest "niegroźny", bo to przede wszystkim naukowiec, teoretyk, ludzi
      nie porwie (no, tu się ciut pomylili...)
      - "Postępowy" Wojtyła będzie przeciwwagą dla "tradycjonalisty" Wyszyńskiego
      (władza była przekonana, że ci dwaj chierarchowie są w ostrej opozycji do siebie.

      ...dlatego zgodzili się na nominację.

      Nie powiem, żebym był największym fanem księdza Prymasa, osobowością medialną to
      on nie jest, ideałem duszpasterza też chyba nie, ale akureat w tej sprawie jego
      postawa zasługuje na najwyższy szacunek. Po prostu i niezależnie od poglądów.
      Nie dał się złamać, nie dał się zastraszyć - i chwała mu za to.
    • pankasztelan Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 18:16
      No no, tym razem mi zaimponowal :)
    • turbogenerator No, no bohater! :) 15.06.05, 19:55
      A to bardzo ciekawe, musze przyznac, ze notowania prymasa u mnie poszly od razu
      w góre. Brawo za nieugietosc!
    • jester_737 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 20:16
      Do Efki_2.
      Rzeczywi$cie $liczny news'ik,mozna jeszcze dosztukowac komiks.
      Ciekaw jestem,co maja na celu przechwalki tej "bestii inteligencji".
      Jozek pewno ukrywa co$ przed opinia.
      Czlek bez twarzy.
    • henio56 klechy piszą posty sami do siebie ! 15.06.05, 20:49
      och! ,ach! jaki ten uszaty odważny. Co ten Glemp kombinuje ?
    • behemot68 Re: Jak SB próbowała zwerbować ks. Glempa 15.06.05, 21:30
      Na pewno nie rozumiał co do niego mówią ani czego chcą
      • 77qwerty A moze zwrbowała ?????? 15.06.05, 22:20
        a dla mnie to wychwalanie Glempa jest podejrzane
        Po co z nim zaczynaja
        czyzby chcieli cos uprzedzić ?????
        A nauczka z o. Hejmo uzmysłowiła im
        ze tej lawiny sie nie da powstrzymac
        i probuja innego sposobu.
        Jak narazie to wiekszosc co zrobiła kariere
        w Polsce w róznych dziedzinach to współpracowała......
        • andrzej105 Re: A moze zwrbowała ?????? 15.06.05, 22:26
          77qwerty napisał:

          > a dla mnie to wychwalanie Glempa jest podejrzane
          > Po co z nim zaczynaja
          > czyzby chcieli cos uprzedzić ?????
          > A nauczka z o. Hejmo uzmysłowiła im
          > ze tej lawiny sie nie da powstrzymac
          > i probuja innego sposobu.
          > Jak narazie to wiekszosc co zrobiła kariere
          > w Polsce w róznych dziedzinach to współpracowała......
          -------
          też mi się wydaje że jest to jakieś wyprzedzające info KAI -Katolickiej Agencji
          Informacyjnej.więc info tej instytucji wg mnie nie może w tym wypadku być
          wiarygodne na 100 %. chyba wokól Glempa zbierają czarne chmury jak wokól
          o.Hejnała
          • edico Re: A moze zwrbowała ?????? 15.06.05, 22:59
            Też jestem za odtajnieniem teczki Glempa.
    • andrzej105 a ja w to wyprzedzające info KAI nie wierzę 15.06.05, 22:19
      coś mi to info żle wygląda. laurka taka. tzw lista wildstaina mowi coś
      innego.mam wrażenie że to jest wiadomośc wyprzedzająca jakiś artykuł ,zbierane
      informacje przez pismaków itp. myslę że za parę tygodni lub za parę miesięcy
      przekonamy się czy moje przeczucia były słuszne.
      • edico Re: a ja w to wyprzedzające info KAI nie wierzę 15.06.05, 23:02
        Dzi9siaj męczennik a jutro święty? :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka