Dodaj do ulubionych

SPECJALNIE DLA OSZOLOMA

IP: *.proxy.aol.com 23.07.02, 16:28
Wprost"
Czy Kosciolowi katolickiemu w Polsce grozi rozlam?

Siedem lat temu w polskim kociele po raz pierwszy podkopano zasade jednosci.
Grupa wiernych - obroncow przemyskiego kosciola sw. Teresy - odwazyla sie na
jawna kontestacje hierarchow. "Kosciol to nie tylko biskupi" - stwierdzili
przeciwnicy przekazania kosciola grekokatolikom. Prawie w tym samym czasie w
Toruniu zaczelo nadawac Radio Maryja, ktore dopiero cztery lata pozniej
zdecydowalo sie na otwarte kontestowanie zalecen hierarchow. Atakowano
glownie bp. Tadeusza Pieronka, owczesnego sekretarza Episkopatu, a takze abp.
Jozefa Zycinskiego, obecnego metropolite lubelskiego (wowczas biskupa
tarnowskiego). Publicystyke religijna w "Arce Noego" na lamach "Gazety
Wyborczej" nazwano "rozmydlaniem mozgow", "Tygodnik Powszechny" zyskal miano
antykatolickiego. W listopadzie 1997 r. radio (popierane przez ponad 3 mln
sluchaczy) wypowiedzialo praktycznie posluszenstwo prymasowi Glempowi,
ignorujac jego dramatyczny list nawolujacy do zaprzestania siania nienawisci.
Kilka dni temu osoby skupione wokol Kazimierza Switonia jeszcze raz
zakwestionowaly prawo przewodniczacego Episkopatu do wypowiadania sie w
imieniu Kosciola: "Stanowisko prymasa jest niezgodne z sumieniem nas,
katolikow, bowiem to my jestesmy Kosciolem i mamy obowiazek bronic krzyza
przed wrogami Kosciola, bo nie czyni tego hierarchia". "To tworzenie w Polsce
swoistego anty-Kosciola" - skomentowal to stanowisko bp Tadeusz Pieronek.

"Trwajcie w jednosci z Episkopatem" - przypominal w pazdzierniku 1997 r. Jan
Pawel II pielgrzymom Radia Maryja. Rowniez w 1991 r. to glos papieza
zadecydowal o przekazaniu przemyskiego kosciola grekokatolikom (wczesniejsze
stanowisko Episkopatu zignorowano). Radio Maryja - mimo naciskow hierarchow -
nigdy nie przeprosilo Jacka Kuronia za obwinianie go przez ojca Rydzyka za
zbrodnie stalinizmu. Ani slowo skruchy nie padlo, gdy przed wyborami
prezydenckimi w 1995 r. odstreczano od glosowania na Hanne Gronkiewicz-Waltz,
chociaz wsrod biskupow i ksiezy zyskala sobie ona duza sympatie i szacunek.
Az do ubieglego roku Kosciol nie potrafil sklonic ksiedza pralata Henryka
Jankowskiego do zaprzestania zonglerki antysemickimi stereotypami i
symbolami. Spod kontroli Kosciola calkowicie wymknal sie "Nasz Dziennik" -
polityczny organ Radia Maryja - nie starajacy sie nawet o asystenta
koscielnego. W samym zgromadzeniu ojcow redemptorystow, ktorym formalnie
podlega torunska rozglosnia, toczy sie ostry spor o granice samodzielnosci
radia, czyli o to, na ile moze ono ignorowac zalecenia Episkopatu.
Wreszcie - do ofensywy przeszli politycy identyfikowani z Radiem Maryja.
Senator Krystyna Czuba nazwala abp. Jozefa Zycinskiego "postmodernista".
Poslowie Rodziny Radia Maryja (AWS) namawiali do "nieuznawania" pogladow bp.
Tadeusza Pieronka i niezapraszania go na antene. Odmawiali tez abp.
Zycinskiemu prawa do krytykowania ich politycznych wystapien w programach
stacji ojca Rydzyka. Otwarcie wyrzucano Episkopatowi brak "twardego i
jednoznacznego" stanowiska w sprawie krzyzy w Oswiecimiu. "Powaznym bledem"
okrzyknieto filozofie niezaangazowania Kosciola w ubieglorocznych wyborach
parlamentarnych - przeciwni jej byli nie tylko poslowie Rodziny Radia Maryja,
ale i czesc parlamentarzystow ZChN.
- Od kilku lat po cichu, a od niedawna glosno niektorzy biskupi wyrazaja
obawy, ze rozwoj Rodziny Radia Maryja moze prowadzic do powstawania
rownoleglych struktur koscielnych, niezaleznych od Episkopatu.
Status "Naszego Dziennika" wydaje sie kolejnym krokiem w tym kierunku - mowi
Zbigniew Nosowski, zastepca redaktora naczelnego "Wiezi". Abp Jozef Zycinski
nazywa te nowe zjawiska w polskim Kosciele "chrzescijanstwem obrzadku
prywatnego". - Wiele czynnikow, w tym zla wola jednych i brak roztropnosci
innych, "zapracowalo" na to, ze jednosc Kosciola w Polsce jest dzis
zagrozona. Byloby to niezwykle powazne nieszczescie, ale jestem gleboko
przekonana, ze mozna temu przeciwdzialac - to obowiazek wszystkich
wierzacych - mowi Jozefa Hennelowa, publicystka "Tygodnika Powszechnego".
Co ciekawe, zagrozenie dla jednosci polskiego Kosciola znacznie jaskrawiej
postrzegaja zwolennicy, a wrecz wspolautorzy jego modernizacji. Proces ten
przebiega w koncu - z oporami - przez cale lata 90. i byl najtrudniejszym
doswiadczeniem Kosciola w Polsce po upadku komunizmu. Przeciwnicy
modernizacji uwazaja tymczasem, ze jednosc Kosciola oznacza status quo ante,
czyli zaangazowanie w biezaca polityke oraz zwiazek z wartosciami narodowymi -
co Kosciol robil z koniecznosci w czasach PRL. Ksiadz prof. Mieczyslaw
Gogacz z warszawskiej ATK nie dostrzega na przyklad w ogole niebezpieczenstwa
schizmy: - Nasz kraj jest zbyt gleboko katolicki, by w lonie Kosciola moglo
dojsc do powaznych rozdzwiekow. Kosciol to nie administracja, lecz wspolnota.
Gogacz nie sadzi tez, by spor o krzyze podzielil hierarchow, a tym bardziej
wiernych: - Sprawa krzyzy w Oswiecimiu nie moze zagrozic jednosci Kosciola.
Manifestowanie w taki sposob katolicyzmu to przeciez wlasnie Kosciol i jego
zycie. Ci ludzie nie manifestuja swoich przekonan wobec niewierzacych, lecz
wobec samych siebie. Stawianie krzyzy to ich jezyk.
Wyraznie widac, ze polski Kosciol mowi kilkoma jezykami, a skrajne stanowiska
coraz wiecej dzieli. - Ewentualny kryzys w polskim Kosciele, a do przesilen
dochodzilo ostatnio w roznych krajach, wynika z niezwykle trudnej adaptacji
wielu katolikow do przeslania soboru watykanskiego - tlumaczy Henryk
Goryszewski, byly wicepremier i jeden z liderow ZChN. Poza tym w Polsce wciaz
istnieje spora grupa politykow - nazywajacych siebie katolickimi -
starajacych sie uczynic z wiary instrument polityki. - Symbolika Kosciola
naduzywana jest w celach politycznych. Ci, ktorzy to robia, sadza, ze w ten
sposob mozna stosunkowo latwo pozyskac stabilny elektorat. To jest jednak
niedopuszczalne. Jezeli sam kiedys tak postepowalem, uznaje to za swoj
najwiekszy blad. Polityke trzeba zostawic przed brama kosciola.
Stabilny elektorat, o ktorym mowi Goryszewski, to przede wszystkim wyborcy
Rodziny Radia Maryja, czyli najpowazniejsi kandydaci na polskich
schizmatykow. W przeciwienstwie do swoich zachodnich odpowiednikow nie
probuja tworzyc Kosciola nastawionego na modernizacje, lecz odwolujacego sie
do "tradycji". Przejawy krytyki tradycji pojmowanej jako powrot do Kosciola
trydenckiego, w ktorym wymaga sie poswiecenia, posluszenstwa i dyscypliny
zamiast milosierdzia i przebaczenia, uznawane sa przez nich za "zdrade
prawdziwej wiary". Nosicielami zla sa przy tym hierarchowie, gdyz to oni
zachecaja do ekumenizmu, ktory jest "najwiekszym wrogiem wiary, prowadzi
bowiem do herezji".
Modernizacyjne tendencje w kosciolach holenderskim, francuskim i austriackim
sa przy tym dla zwolennikow "chrzescijanstwa obrzadku prywatnego"
dowodem "zepsucia wiary". Nie mowi sie o postepujacej "protestantyzacji"
katolicyzmu (co jest istota ruchow modernizacyjnych na Zachodzie i
przyczynilo sie do znacznego zwiekszenia roli laikatu w Kosciele), lecz o
oskarzeniach austriackich hierarchow o pedofilie oraz poblazliwosci
francuskich i holenderskich biskupow wobec prostytucji, narkomanii i
homoseksualizmu.
Takie poglady jeszcze jaskrawiej formuluje - znajdujace w Polsce coraz wiecej
zwolennikow - Bractwo Kaplanskie sw. Piusa X, zalozone w 1970 r. przez abp.
Marcela Lefebvra, ekskomunikowanego przez papieza w 1988 r. Bractwo dowodzi,
ze dialog i pojednanie z judaizmem to "najwiekszy grzech Kosciola i
najwieksze dlan zagrozenie". Echa tego stosunku do dialogu z Zydami widoczne
sa w Polsce u sporej czesci duchowienstwa: stad sie bierze byc moze
obojetnosc proboszczow na kolportowanie antysemickich pisemek przed wieloma
kosciolami. Te opinie bezkrytycznie powiela Kazimierz Switon i jego
otoczenie, a takze sluchacze Radia Maryja, do kto
Obserwuj wątek
    • Gość: Kraken Re: SPECJALNIE DLA OSZOLOMA IP: *.proxy.aol.com 23.07.02, 18:18
      Szkoda twej pracy-on tego i tak nie zrozumie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka