Dodaj do ulubionych

Samotnosc kaplana

IP: *.proxy.aol.com 25.07.02, 18:56
Kopiuje watek z ND-nie, o ktory tak prosilo mnie wielu forumowiczow.
Alleluja i do przodu !!

Samotność kapłana

Proboszcz z miejscowości Banie wylądował w szpitalu. Trzeba mu było
chirurgicznie usunąć wibrator z odbytu.

Ksiądz Zdzisław T. od trzech lat pełni posługę w Baniach. Nie zyskał sobie
specjalnej sympatii. Ludzie mieli pretensje, że wyniosły i pazerny. Teraz
jest pośmiewiskiem całej gminy.

Piękny zabytkowy kościół w Baniach zastaliśmy zamknięty na cztery spusty.
Plebania leży po drugiej stronie ulicy. Przy drzwiach cztery dzwonki, bez
opisu. Naciskamy wszystkie po kolei. Po dłuższym czasie otwiera 70-letnia
gospodyni:

– Ja tam nic nie wiem, jestem tu na zastępstwie od dwóch dni.

– A ksiądz proboszcz?

– Na urlopie.

– Nieszczęście mu się przydarzyło?

– Coś tam słyszałam, ale nic nie powiem.

Na przykościelnym murku dwóch gości konsumuje drugie śniadanie.

– Tak było. Maluchem go ktoś zawiózł o drugiej w nocy do Gryfina. A najebany
był jak bela.

– To ksiądz proboszcz z tych, co wolą chłopców?

– A uchowaj Boże! Porządny z niego jebaka. Mówią, że z jedną nauczycielką to
go straż leśna złapała. I mandat chcieli wlepić. Zwierzynę gorszył?

Mieszkańcy Bań nie żałują dobrodzieja. Kilkoro z nich martwiło się, czy aby
na pewno zostanie odwołany.

– No bo jak on teraz będzie dzieci w gimnazjum religii nauczał? – pyta
oburzona pani w średnim wieku.

Młodzież ma ubaw po pachy. Zdradza nową ksywę klechy: Shakin Zdzisio.

Jedziemy do szpitala w Gryfinie. Dyrektor szpitala na urlopie, ordynator
chirurgii też. Wakacje. Lekarze z gryfińskiego szpitala nie chcą nic mówić.
Obowiązuje ich tajemnica zawodowa. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że po
wyjęciu z księżego odbytu rozweselacz jeszcze wibrował. Nie możemy się oprzeć
skojarzeniom z reklamą baterii, na której różowe króliczki-zabawki grają
niestrudzenie w futbol...

Ksiądz po operacyjnym usunięciu wibratora został zabrany przez biskupa.
Prawdopodobnie, żeby wrócił do parafii i swoją obecnością zadał kłam rodzącym
się plotkom. Okazało się to dla niego zgubne. W czasie demonstracyjnej
przechadzki po Baniach dobrodziej pochylił się i... założone mu w tyłku szwy
puściły. Znowu trafił na stół chirurgiczny.

– Tak, takie przypadki się zdarzają – śmieje się emerytowany chirurg ze
Szczecina – pamiętam pewnego pac-jenta, który zaspokajał się za pomocą
lewarka od zmiany biegów w dużym Fiacie. Tak się biedaczysko zapamiętał, że
doprowadził do odkręcenia ozdobnej gałki, która pozostała w jelicie. Nie
koniec na tym. Wstydził się iść do lekarza, wymyślił więc, że nadzieje się na
powrót na lewarek i wkręci gałkę na swoje miejsce.
Zrobił to tak nieudolnie, że przebił jelito w trzech miejscach. Mało
brakowało, a zszedłby z tego świata...

* * *

W każdym innym przypadku byłoby nam po prostu żal i człowieka, i wibratora,
który się w dupie rozleciał z przepracowania. Jednak złapanie na takiej
sztuczce księdza dobrodzieja to czarowna uciecha, bo dowód na hipokryzję
Kościoła. Celibat zmusza kapłanów do życia w zakłamaniu, więc większość z
nich, w taki czy inny sposób, zaspokaja swoje potrzeby seksualne. Pięknie to,
że ten akurat klecha
używał do tego elektrycznego penisa, a nie dziecięcych dziurek.

Autor : Wojciech Jurczak / Andrzej Rozenek
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka