Gość: Greg
IP: *.ipt.aol.com
30.07.02, 14:32
Święty biznes
Jak zarobić na pielgrzymce Jana Pawła II
Karty różańcowe firmy Emes ze Zduńskiej Woli to najnowszy i najpopularniejszy
papieski gadżet. Wyglądem przypominają kartę kredytową, w którą wtopiony jest
różaniec. - Liczymy, że podczas pielgrzymki obroty spółki wzrosną o 50 proc. -
mówi Maciej Salamon, dyrektor firmy Emes, pomysłodawca karty różańcowej.
Nowością podczas pielgrzymki Jana Pawła II będą też plastikowe podkładki do
klęczenia oraz inne - do siedzenia podczas mszy. Zarobić na obecnej
papieskiej pielgrzymce chcą tysiące producentów i sprzedawców papacjonaliów.
Kwiatki Jana Pawła II
Interes lepiej by się kręcił, gdyby - tak jak podczas poprzedniej
pielgrzymki - zarządzono obowiązkowe wywieszanie flag - mówi Liliana
Niewiadomska-Ćwiek ze sklepu z "artykułami propagandowymi" w Warszawie.
Handlowcy narzekają, ale popyt na papieskie gadżety jest wciąż duży.
Krakowskie wydawnictwo Znak wznowiło książkę ojca Leona Knabita "Spotkania z
Wujkiem Karolem". Jeszcze przed pielgrzymką do księgarń trafią "Kwiatki Jana
Pawła II" - wybór anegdot papieskich opracowanych przez Jana Turnaua i
Janusza Poniewierskiego. Kilka dni po zakończeniu wizyty Znak chce wydać
książkę Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, telewizyjnej dziennikarki, o tegorocznej
pielgrzymce. Na pielgrzymce papieża chcą też zarobić wydawnictwa prasowe,
które z tej okazji przygotowują specjalne magazyny. Jako pierwsza specjalny
dodatek wydała "Przyjaciółka". Ukazało się już też specjalne wydanie "Tiny"
(w nakładzie 150 tys. egzemplarzy), które zawiera przede wszystkim zdjęcia z
życia Jana Pawła II. Również dwutygodnik "Viva" przygotowuje specjalne
wydanie, a wydawnictwo Presspublica chce kolportować poświęcone papieżowi
wydanie "Rzeczpospolitej" w miejscach celebry i spotkań pielgrzymów.
Na papieskiej pielgrzymce zamierza zarobić Polska Agencja Informacyjna
(właściwie MSWiA, dokąd trafią pieniądze) wydająca akredytacje dziennikarzom.
Za akredytację trzeba zapłacić 100 dolarów.
Mleko od cystersów
Ojcowie cystersi z opactwa w Szczyrzycu koło Limanowej na Sądecczyźnie
uruchomili produkcję własnej wody mineralnej. Woda będzie nosić nazwę "Źródła
Ojców Cystersów ze Szczyrzyca" i trafi do sprzedaży w czasie sierpniowej
wizyty Jana Pawła II. Papież jako pierwszy ma spróbować źródlanej wody
cystersów. Ma to być pierwsze gospodarcze przedsięwzięcie zakonników
prowadzących własne gospodarstwo klasztorne.
Częstochowska firma Kristraex, producent medalików, medalionów i papieskich
portretów, już odnotowała większy popyt. - Tym razem na produktach nie
umieszczamy informacji o pielgrzymce, żeby móc je sprzedawać także później -
tłumaczy Krzysztof Jeż, właściciel Kristraeksu. Aby firma mogła legalnie
używać logo papieskiej pielgrzymki, musi uzyskać zgodę krakowskiej kurii. -
Nie przyznajemy jej wszystkim. Wyroby nie mogą ośmieszać Ojca Świętego -
wyjaśnia ks. prałat Marek Głownia z krakowskiej kurii. Za otrzymanie takiej
zgody producenci wpłacają darowiznę na rzecz organizatorów pielgrzymki.
Dotychczas zgodę otrzymało kilkanaście firm. Większość producentów
papacjonaliów używa logo pielgrzymki bez zgody kurii.
Poza budżetem państwa, który wyłożył na pielgrzymkę 8 mln zł, pieniądze
pochodzą ze źródeł kościelnych. A te oprócz ofiar składanych na tacę w
krakowskiej diecezji dali przede wszystkim sponsorzy.
Firma papież
Papież przyjedzie do Polski na trzy dni, podczas których odwiedzi Kraków i
Kalwarię Zebrzydowską. Na remonty gminnych dróg i chodników władze Krakowa
przeznaczyły 800 tys. zł, kolejne 600 tys. pójdzie na ustawienie przenośnych
toalet, a 100 tys. otrzymała straż pożarna, która usuwa niebezpieczne gzymsy
z kamienic znajdujących się w miejscach, gdzie będą się gromadzić
pielgrzymi. - Na pielgrzymce miejska kasa nie zarobi ani złotówki. Zarobią
mieszkańcy, bo zjedzie do nas ponad dwa miliony pielgrzymów, którzy muszą coś
zjeść, muszą gdzieś zaparkować samochód, będą korzystać z usług - mówi Witold
Gadowski, rzecznik krakowskiego ratusza.
Władze Kalwarii Zebrzydowskiej spodziewają się co najmniej dwudziestu tysięcy
pielgrzymów. - W ubiegłym roku przeżyliśmy powódź, więc miasteczko musiało
się zamienić w wielki plac budowy - opowiada Bożena Stokłosa, rzecznik urzędu
miasta. Po pielgrzymce mieszkańcom Kalwarii zostanie parking pod klasztorem
na pięćdziesiąt autobusów. Pieniądze na ten cel (700 tys. zł) wyłożył urząd
marszałkowski.
Trudno przesądzać, na ile powinno się szacować wartość papieskiego wkładu w
ożywienie polskiej gospodarki przed i podczas wizyty Jana Pawła II. Już
jednak Moryc Welt, jeden z bohaterów "Ziemi obiecanej" Władysława Reymonta i
Andrzeja Wajdy, stwierdził: "Papież to jest firma!".
Janina Blikowska
Ks. Kazimierz Sowa
członek komisji sponsoringowej pielgrzymki
Strona kościelna przygotuje miejsca celebry: ołtarz polowy, ale też pięć
telebimów, które staną na krakowskich Błoniach. Koszty sięgną ponad 2 mln zł.
Wystąpiliśmy do polskich prywatnych firm z prośbą o wsparcie. Szesnaście z
nich odpowiedziało na nasz apel. W zamian za pomoc otrzymają prawo do
używania tytułu oficjalnego sponsora. Nie uważam, by logo było rewelacyjnym
towarem, ale informacja o wsparciu pielgrzymki może wpłynąć na kształtowanie
pozytywnego wizerunku tych firm. Wśród sponsorów jest Fiat, który wspiera nas
od 1995 r., dwa banki, PKN Orlen, firma z branży medialnej, trzy spółki
związane z Krakowem. Są też nasi partnerzy - LOT i Orbis. Jedna z firm
obdarowała służby medyczne lekami przeciwbólowymi, inna przekaże wodę dla
pielgrzymów.