Gość: Oszołom z RM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
31.07.02, 08:43
Prokuratura Rejonowa w Radomiu postawiła Mirosławie T. zarzut przywłaszczenia
pieniędzy ze zbiórki w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i
posługiwania się fałszywym dokumentem. Oznacza to, że wolontariuszka WOŚP po
raz drugi stanie przed sądem. W maju skazana została na dwa lata więzienia w
zawieszeniu na pięć lat, m.in. za przywłaszczenie pieniędzy z publicznej
zbiórki na respirator dla chorego chłopca. Wyrok już się uprawomocnił.
Mirosława T. przez kilka lat była główną organizatorką finałów WOŚP w
Radomiu. Jednak w tym roku, ze względu na proces, który się wobec niej toczył
przed sądem, miała zostać odsunięta od kierowania finałem Orkiestry.
Tymczasem okazało się, że Mirosława T. aktywnie włączyła się w prace sztabu
WOŚP, którym kierowała firma "Vamix". Po zakończeniu imprezy wątpliwości
wzbudziło rozliczenie finansowe radomskiej Orkiestry.
Podczas styczniowego finału zebrano ponad 81 tys. zł. Ale poważne wątpliwości
wzbudziły koszty organizacji WOŚP. Okazało się, że pochłonęły ponad jedną
czwartą zebranych środków, tj. 23 tys. zł. Sam pokaz sztucznych ogni miał
kosztować 10 tys. zł. Okazało się jednak, że Mirosława T. nie potrafiła
przedstawić za niego rachunku. Do sprawozdania dołączono fałszywy. Właściciel
firmy, która miała rzekomo sprzedać WOŚP ognie, twierdził, że nigdy takim
towarem nie handlował.
O tym, że są nieprawidłowości w radomskim sztabie WOŚP, mówił też Jerzy
Owsiak, ale mimo to nie chciał złożyć doniesienia do organów ścigania.
Prokuratura Rejonowa w Radomiu podjęła śledztwo dopiero po zawiadomieniu,
jakie wpłynęło od jednej z radomskich gazet. Prokuratorzy nie chcą na razie
ujawniać szczegółów sprawy przeciwko Mirosławie T. Nie wiemy więc dokładnie,
ile pieniędzy - zdaniem organów ścigania - przywłaszczyła.
Będzie to już druga sprawa karna Mirosławy T. W maju Sąd Rejonowy w Radomiu
za podobne przestępstwa skazał ją na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć
i grzywnę. Uznał ją winną sfałszowania podpisów pod listą członków-
założycieli stowarzyszenia "Bezpartyjni Niezależni Dzieciom", którym
kierowała, i na tej podstawie uzyskała bezprawnie zaświadczenie sądowe o
zarejestrowaniu stowarzyszenia. BND organizowało potem wiele imprez
charytatywnych połączonych ze zbiórką pieniędzy dla biednych i chorych
dzieci. Okazało się, że po jednej z takich zbiórek Mirosława T.
przywłaszczyła sobie ponad tysiąc złotych. Pieniądze miały być przeznaczone
na respirator dla chorego chłopca, jednak nie trafiły na jego konto. Kobieta
wpłaciła pieniądze dopiero wtedy, gdy sprawą zainteresowali się dziennikarze
i prokuratura.
Nie będzie jednak sądzona jako recydywistka. Zgodnie bowiem z kodeksem
postępowania karnego czynu tego oskarżona dopuściła się jeszcze przed
wydaniem wyroku w pierwszej sprawie.
- A Owsiak jeszcze dziś jej ufa