asz70
21.07.05, 23:22
Agora podziękuje Michnikowi?
"Le Point" z trzeciego lutego opublikowało artykuł pod tytułem "Żegnaj broni
buntownika", gdzie wydaje się mówić głośno o tym, co w Polsce stanowi pewnego
rodzaju tabu.
Artykuł o Adamie Michniku napomina o zasługach Michnika, o tym że od
szesnastego roku życia przeciwstawiał się reżimwowi komunistycznemu, a w wieku
lat dziewiętnastu widział, czym jest więzienie. "Le Point" wspomina też, jak
Adam Michnik został przez Lecha Wałęsę mianowany naczelnym "Gazety Wyborczej".
Według Francuzów Michnik stworzył najwiekszy dziennik i jeden z dwóch
najbardziej prestiżowych w Polsce, lecz następnie był krytykowany za
znajomości ze swoimi wcześniejszymi wrogami, m.in. Jaruzelskim. Jego dobre
imię - dopowiada "Le Point" - zostało też naruszone poprzez aferę łapówkarską,
którą sam ujawnił. "Le Point" kończy artykuł pisząc, że Adam Michnik oddalił
się od swojego dziecka, Gazety Wyborczej, jedynie oficjalnie ze względów
zdrowotnych. Wycofał się, co zdaje się, według Francuzów, zapowiadać jego
rychłe definitywne odejście. Hipotezę tę według francuskiej gazety potwierdza
fakt, że Michnik nie napisał nic w "Wyborczej" o pomarańczowej rewolucji na
Ukrainie, skąd wywodzi się jego rodzina. "Le Point" daje do zrozumienia, że
Michnik nie napisze już nic więcej do "Wyborczej" i w najbliższym czasie
pożegna się z Wandą Rapaczyńską (Lew Rywin: "Wandą Rapaczyński") oraz całym
koncernem medialnym Agora.
Czy my naprawdę mamy wolność prasy, że takie wieści muszą do Polski napływać
przez Francję? Co do meritum to nie zgadzamy się z aż tak radykalnym
artykułem, bo np. Michnik rzeczywiście chorował (i nie sądzimy, że Agora
pozbędzie sie Michnika na dniach, ale dla jastrzębi w Agorze pożegnanie
Michnika byłoby jak znalazł i robią sporo w tym kierunku). Nie mieści nam się
jednak w głowie, że o tym co aktualnie dzieje się tak naprawdę z tym
Człowiekiem nikt w Polsce nie chce napisać porządnego, rzeczowego artykułu.