murphy.lee
26.07.05, 10:30
"Solidarność" odmówiła pomocy swojemu członkowi
" Co może zrobić zwolniony pod byle pretekstem pracownik, którego związek
zawodowy nie chce bronić w kontaktach z pracodawcą? Po raz pierwszy w Polsce
bezrobotny zamierza domagać się odszkodowania od "Solidarności"
Andrzej Mierzwiński od 1990 r. opłacał składki członkowskie
NSZZ "Solidarność". Został nawet zastępcą przewodniczącego komisji zakładowej
w krakowskiej siedzibie Polskich Zakładów Zbożowych. Kiedy więc zaczął mieć
problemy ze swoim pracodawcą, był przekonany, że związek stanie po jego
stronie. "
Głupek jakiś, czy co ?