stanislaw_remuszko
02.08.05, 12:07
Przed chwilą dostałem od Kzysztofa Wyszkowskiego (do wiadomości) taki oto
list do Pawła Machcewicza:
Dr hab. Paweł Machcewicz
Dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN
w Warszawie
Dowiedziałem się w ostatnich dniach, że Kolegium omawiało na swym niedawnym
posiedzeniu sprawę książki, która miała ukazać się nakładem IPN, jako element
obchodów XXV rocznicy Wielkiego Strajku i utworzenia „Solidarności”, a która
miała być zapisem konferencji naukowej IPN zorganizowanej w XXV lecie
utworzenia Komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża,
mającej miejsce w Gdańsku w dniach 9-10 października 2003 roku. Konferencja
ta została uznana przez obiektywnych historyków za ważne, a w niektórych
fragmentach przełomowe, wydarzenie w badaniach nad antykomunistycznym ruchem
oporu lat 1975-1980 i powstaniem „Solidarności”.
To przełomowe znaczenie, przez wyeksponowanie twórczej roli WZZ, okazało się
być jednak, decyzją kierownictwa IPN, niemożliwe do publicznego ujawnienia we
współczesnej Polsce. Kierownictwo IPN, którego przedstawiciele już w trakcie
konferencji starali się ograniczać swobodę wypowiedzi uczestników, po jej
zakończeniu przystąpiło do gorszących manipulacji prawdą o „Solidarności” i
jej początkach.
Na prośbę IPN uczestniczyłem społecznie w przygotowaniu tej konferencji.
Zgodnie z umową, zawartą pomiędzy pracownikami gdańskiego IPN, a działaczami
WZZ, całość konferencji miała się niezwłocznie po niej ukazać w formie zapisu
stenograficznego, poszerzonego o uzupełnienia dokonane przez jej uczestników,
analogicznie do wcześniej zorganizowanej przez IPN warszawskiej
konferencji „Co nam zostało z tych lat…”.
Umowa ta została uroczyście potwierdzona słowami prezesa IPN Leona Kieresa,
który zapewnił o tym w swoim przemówieniu w trakcie konferencji w Gdańsku.
Pracownicy gdańskiego oddziału BEP rozpoczęli opracowywanie stenogramu, a
autorzy referatów do ich uzupełniania w formie przeznaczonej do druku.
Okazało się jednak wkrótce, że kierownictwo IPN nie chce wypełnić swoich
zobowiązań. Stwierdzono, że wydanie rzetelnego zapisu jest niemożliwe, ze
względu na rzekomo niewłaściwe wypowiedzi niektórych uczestników konferencji,
dotyczące np. „kontraktu okrągłego stołu” i środowiska Jacka Kuronia. W ten
sposób IPN z roli organizatora i uczestnika procesu badawczego stał się
cenzorem politycznym, występującym jako reprezentant i obrońca
postkomunistycznego układu politycznego.
Szczególnym kamieniem obrazy dla politycznych cenzorów z IPN, gardzących swym
obowiązkiem bezstronności naukowej, okazał się być mój referat, omawiający
sprawę programu ideowego WZZ wraz z jego kontekstem. Tekst został poddany
gwałtownej krytyce [jeden z cenzorów stwierdził wprost: „tekst Wyszkowskiego
nadaje się tylko do kosza”], a następnie zażądano ode mnie wykreśleń i zmian.
Działając w obronie interesu społecznego, który niewątpliwie wymagał ukazania
się tej książki przed rozpoczęciem obchodów XXV rocznicy
utworzenia „Solidarności”, w przekonaniu, że po tych zmianach IPN wywiąże się
w końcu ze swego zobowiązania, w styczniu b.r. zgodziłem się na żądane
zmiany. Mimo to książka się nie ukazała, a obecnie, gdy na posiedzeniu
Kolegium IPN jeden z jego członków zapytał o jej losy, kierownictwo IPN
udzieliło Kolegium nieprawdziwej informacji, jakoby zwrócono się do mnie z
propozycją zmian, ale zabrakło mojej zgody. W efekcie uzgodniono, że podjęta
zostanie nowa próba usunięć i zmian. To kłamstwo posłużyło do zatajenia
konsekwentnej pracy kierownictwa IPN w celu niedopuszczenia do ukazania się
tej książki w uczciwej formie.
Dzisiaj jest więc już oczywistością, że manewry polityczno-cenzuralne ze
sprawozdaniem z Konferencji o WZZ miały na celu właśnie pogwałcenie interesu
zbiorowego, interesu naukowego i interesu IPN jako instytucji zaufania
publicznego. Jest oczywistością, że działający w IPN polityczni fałszerze
najnowszej historii Polski nie chcieli dopuścić, by w obiegu publicznym
znalazła się wiedza o roli WZZ i jego twórców w dziele
tworzenia „Solidarności”. Zatajenie tej prawdy służy przeobrażeniu obchodów w
imprezę propagandową wykorzystywaną do obrony interesów postkomunistów,
umieszczonej w „Solidarności” agentury oraz całego układu „okrągłego stołu”.
W sytuacji, gdy IPN, cenzurując Konferencję o WZZ dopuszcza się w stosunku do
twórców „Solidarności” gorszącej manipulacji, odmawiam swej zgody na
dalsze „negocjacje” w sprawie treści mojego referatu i zgody na jego druk w
książce, która nie może stać się dziełem uczciwym. Zastrzegam też sobie prawo
do wystąpienia wobec IPN z roszczeniami wynikającymi z mojego zaangażowania w
przygotowanie Konferencji i książki mającej być jej rozszerzonym zapisem.
Uznaję wielką rolę prezesa IPN Leona Kieresa i członka Kolegium IPN Andrzeja
Friszke w sprawie blokowania rzetelnych badań historycznych w IPN, których
wyniki, poza ujawnieniem prawdy o dziejach narodu, musiałyby również
dostarczać dowodów na agenturalność wielu rzekomych bohaterów „Solidarności”.
Rolą tych panów jest przecież ukrywanie roli SB, WSW i ich agentury
w „Solidarności”, przy „okrągłym stole” i tworzeniu III RP. Pozostaje jednak
faktem, że część odpowiedzialności spoczywa również na Panu. Biuro Edukacji
Publicznej, któremu podlega pion wydawnictw IPN, stając się narzędziem
cenzury politycznej odrzuca swe ustawowe zobowiązania i staje się negatywną
stroną w walce o prawdę o najnowszej historii Polski. Jest to rola hańbiąca,
którą z całą mocą potępiam.
Krzysztof Wyszkowski
Sopot, dnia 2 sierpnia 2005 roku.