Dodaj do ulubionych

Wyszkowski do Machcewicza.

02.08.05, 12:07
Przed chwilą dostałem od Kzysztofa Wyszkowskiego (do wiadomości) taki oto
list do Pawła Machcewicza:

Dr hab. Paweł Machcewicz
Dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN
w Warszawie
Dowiedziałem się w ostatnich dniach, że Kolegium omawiało na swym niedawnym
posiedzeniu sprawę książki, która miała ukazać się nakładem IPN, jako element
obchodów XXV rocznicy Wielkiego Strajku i utworzenia „Solidarności”, a która
miała być zapisem konferencji naukowej IPN zorganizowanej w XXV lecie
utworzenia Komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża,
mającej miejsce w Gdańsku w dniach 9-10 października 2003 roku. Konferencja
ta została uznana przez obiektywnych historyków za ważne, a w niektórych
fragmentach przełomowe, wydarzenie w badaniach nad antykomunistycznym ruchem
oporu lat 1975-1980 i powstaniem „Solidarności”.
To przełomowe znaczenie, przez wyeksponowanie twórczej roli WZZ, okazało się
być jednak, decyzją kierownictwa IPN, niemożliwe do publicznego ujawnienia we
współczesnej Polsce. Kierownictwo IPN, którego przedstawiciele już w trakcie
konferencji starali się ograniczać swobodę wypowiedzi uczestników, po jej
zakończeniu przystąpiło do gorszących manipulacji prawdą o „Solidarności” i
jej początkach.
Na prośbę IPN uczestniczyłem społecznie w przygotowaniu tej konferencji.
Zgodnie z umową, zawartą pomiędzy pracownikami gdańskiego IPN, a działaczami
WZZ, całość konferencji miała się niezwłocznie po niej ukazać w formie zapisu
stenograficznego, poszerzonego o uzupełnienia dokonane przez jej uczestników,
analogicznie do wcześniej zorganizowanej przez IPN warszawskiej
konferencji „Co nam zostało z tych lat…”.
Umowa ta została uroczyście potwierdzona słowami prezesa IPN Leona Kieresa,
który zapewnił o tym w swoim przemówieniu w trakcie konferencji w Gdańsku.
Pracownicy gdańskiego oddziału BEP rozpoczęli opracowywanie stenogramu, a
autorzy referatów do ich uzupełniania w formie przeznaczonej do druku.
Okazało się jednak wkrótce, że kierownictwo IPN nie chce wypełnić swoich
zobowiązań. Stwierdzono, że wydanie rzetelnego zapisu jest niemożliwe, ze
względu na rzekomo niewłaściwe wypowiedzi niektórych uczestników konferencji,
dotyczące np. „kontraktu okrągłego stołu” i środowiska Jacka Kuronia. W ten
sposób IPN z roli organizatora i uczestnika procesu badawczego stał się
cenzorem politycznym, występującym jako reprezentant i obrońca
postkomunistycznego układu politycznego.
Szczególnym kamieniem obrazy dla politycznych cenzorów z IPN, gardzących swym
obowiązkiem bezstronności naukowej, okazał się być mój referat, omawiający
sprawę programu ideowego WZZ wraz z jego kontekstem. Tekst został poddany
gwałtownej krytyce [jeden z cenzorów stwierdził wprost: „tekst Wyszkowskiego
nadaje się tylko do kosza”], a następnie zażądano ode mnie wykreśleń i zmian.
Działając w obronie interesu społecznego, który niewątpliwie wymagał ukazania
się tej książki przed rozpoczęciem obchodów XXV rocznicy
utworzenia „Solidarności”, w przekonaniu, że po tych zmianach IPN wywiąże się
w końcu ze swego zobowiązania, w styczniu b.r. zgodziłem się na żądane
zmiany. Mimo to książka się nie ukazała, a obecnie, gdy na posiedzeniu
Kolegium IPN jeden z jego członków zapytał o jej losy, kierownictwo IPN
udzieliło Kolegium nieprawdziwej informacji, jakoby zwrócono się do mnie z
propozycją zmian, ale zabrakło mojej zgody. W efekcie uzgodniono, że podjęta
zostanie nowa próba usunięć i zmian. To kłamstwo posłużyło do zatajenia
konsekwentnej pracy kierownictwa IPN w celu niedopuszczenia do ukazania się
tej książki w uczciwej formie.
Dzisiaj jest więc już oczywistością, że manewry polityczno-cenzuralne ze
sprawozdaniem z Konferencji o WZZ miały na celu właśnie pogwałcenie interesu
zbiorowego, interesu naukowego i interesu IPN jako instytucji zaufania
publicznego. Jest oczywistością, że działający w IPN polityczni fałszerze
najnowszej historii Polski nie chcieli dopuścić, by w obiegu publicznym
znalazła się wiedza o roli WZZ i jego twórców w dziele
tworzenia „Solidarności”. Zatajenie tej prawdy służy przeobrażeniu obchodów w
imprezę propagandową wykorzystywaną do obrony interesów postkomunistów,
umieszczonej w „Solidarności” agentury oraz całego układu „okrągłego stołu”.
W sytuacji, gdy IPN, cenzurując Konferencję o WZZ dopuszcza się w stosunku do
twórców „Solidarności” gorszącej manipulacji, odmawiam swej zgody na
dalsze „negocjacje” w sprawie treści mojego referatu i zgody na jego druk w
książce, która nie może stać się dziełem uczciwym. Zastrzegam też sobie prawo
do wystąpienia wobec IPN z roszczeniami wynikającymi z mojego zaangażowania w
przygotowanie Konferencji i książki mającej być jej rozszerzonym zapisem.
Uznaję wielką rolę prezesa IPN Leona Kieresa i członka Kolegium IPN Andrzeja
Friszke w sprawie blokowania rzetelnych badań historycznych w IPN, których
wyniki, poza ujawnieniem prawdy o dziejach narodu, musiałyby również
dostarczać dowodów na agenturalność wielu rzekomych bohaterów „Solidarności”.
Rolą tych panów jest przecież ukrywanie roli SB, WSW i ich agentury
w „Solidarności”, przy „okrągłym stole” i tworzeniu III RP. Pozostaje jednak
faktem, że część odpowiedzialności spoczywa również na Panu. Biuro Edukacji
Publicznej, któremu podlega pion wydawnictw IPN, stając się narzędziem
cenzury politycznej odrzuca swe ustawowe zobowiązania i staje się negatywną
stroną w walce o prawdę o najnowszej historii Polski. Jest to rola hańbiąca,
którą z całą mocą potępiam.
Krzysztof Wyszkowski
Sopot, dnia 2 sierpnia 2005 roku.
Obserwuj wątek
    • lisekrudy Re: Wyszkowski do Machcewicza. 02.08.05, 12:25
      To bardzo nieladnie publikowac list, zanim adresat sie z nim zapozna.

      L.
      • sawa.com Re: Wyszkowski do Machcewicza. 02.08.05, 12:40
        Zdumiewająca jest ta ucieczka przed prawdą. Dlaczego?
        Przypomniany przed dwoma dniami przez TVP film "gry uliczne" jest zatrważającym
        przykładem, że przed prawdą się nie ucieknie.
        Im bardziej uciekasz tym bardziej jesteś złapany.

        Ale z drugiej strony, to:
        ...
        Daremne żale - próżny trud,
        Bezsilne złorzeczenia!
        Przeżytych kształtów żaden cud
        Nie wróci do istnienia.
        Świat wam nie odda, idąc wstecz,
        Znikomych mar szeregu -
        Nie zdoła ogień ani miecz
        Powstrzymać myśli w biegu.
        Trzeba z żywymi naprzód iść,
        Po życie sięgać nowe...
        A nie w uwiędłych laurów liść
        Z uporem stroić głowę.
        Wy nie cofniecie życia fal!
        Nic skargi nie pomogą -
        Bezsilne gniewy, próżny żal!
        Świat pójdzie swoją drogą.
        (A. Asnyk)
      • stanislaw_remuszko Re: Wyszkowski do Machcewicza. 02.08.05, 12:47
        Uważam, że w dobie internetu obowiązują nieco inne reguły sawułarwiwru. Ten
        list był wysłany jako e-mail do IPN dziś rano.
        Stanisław Remuszko
        • lisekrudy Re: Wyszkowski do Machcewicza. 02.08.05, 13:57
          Rzecz nie w tym, kiedy wyslany, tylko czy adresat mial sie szanse z listem
          zapoznac.

          L.
          • stanislaw_remuszko Re: Wyszkowski do Machcewicza. 02.08.05, 19:28
            Jestem całkowicie odmiennego zdania. Pozostańmy każdy przy swoim.
            Stanisław Remuszko
      • nurni Re: Wyszkowski do Machcewicza. 03.08.05, 15:18
        lisekrudy napisał:

        > To bardzo nieladnie publikowac list, zanim adresat sie z nim zapozna.

        List ma charakter oswiadczenia:

        "odmawiam swej zgody na
        dalsze „negocjacje” w sprawie treści mojego referatu i zgody na jego druk w
        książce"

        Ladnie czy nie ladnie - nie wiem. Bardzo wazne ze zostal upubliczniony zanim
        dowiedzielibysmy sie ze "w pracach nad" bral udzial rowniez Krzysztof
        Wyszkowski.
    • leszek.sopot Bidulek Wyszkowski 02.08.05, 12:46
      Wyszkowski myli propagande z procesem badawczym i nie rozumie, ze IPN nie jest
      od tego by drukowac propagowane przez niego klamstwa. Kto ma ochote na
      zaznajomienie sie z jego wypocinami to moze sie z nimi zapoznac w internecie.
      Bardzo duza natomiast przesada byloby gdyby propagande IPN uwiarygadnial jako
      wynik swoich prac badawczych.

      Bylo i jest przygotowywanych duzo bardzo wartosciowych ksiazek na XXV
      lecie "S", ktore niestety sie nie ukaza z powodu braku zainteresowania komitetu
      obchodow ich wydaniem. A sa to ksiazki, a nie propagandowe klamstwa
      Wyszkowskiego.
      • rekontra bidulek 02.08.05, 13:14
        leszek.sopot napisał:

        > Wyszkowski myli propagande z procesem badawczym i nie rozumie, ze IPN nie
        jest
        > od tego by drukowac propagowane przez niego klamstwa.

        zdaje się myli Ci się Gross z Wyszkowskim.

        Wyszkowski TAK pamieta, tak WSPÓŁTWORZYŁ historię, zakładał związki zawodowe
        gdy pisząc w przenośni |Wałęsa pieluchy nosił w zębach. To Wyszkowski
        Solidarność nazwał Solidarnością. Tak historię pamiąte Walentynowicz, Gwiazda i
        wielu innych bezimiennych bohaterów. W odróżnieniu od Wałęsy, któremu nie
        odbierając zasług sprzed prezydentury i wspierania lewej nogi należy pamiętać,
        że zmienia wersje, mataczy i czasami kłamie, a czasmi wypłakuje w rękaw
        pierwszy lepszy z brzegu, czy to Jaruzelskiego (próbując od niego wydębić
        świadectwo czystości), czy zaproszonych gości imieninowych swoje żale.

        > Kto ma ochote na
        > zaznajomienie sie z jego wypocinami to moze sie z nimi zapoznac w internecie.

        Co nie jest wypocinami?
        Stawianie na piedestał tych co się podłączyli pod Wyszkowskiego? Prostaczy
        zakrętów komunizmu, autorów listów otwartcyh do partii??

        > Bardzo duza natomiast przesada byloby gdyby propagande IPN uwiarygadnial jako
        > wynik swoich prac badawczych.

        Nie jako wynik, ale jako ŹÓDŁO. Wyszkowski tworzył, uczestniczył i obserwował.

        > Bylo i jest przygotowywanych duzo bardzo wartosciowych ksiazek na XXV
        > lecie "S", ktore niestety sie nie ukaza z powodu braku zainteresowania
        komitetu
        >
        > obchodow ich wydaniem.

        jakieś szczegóły? nazwiska?

        > A sa to ksiazki, a nie propagandowe klamstwa
        > Wyszkowskiego.


        :(((


        Wyszkowski jest kontrowesyjny, ale bidulkiem jest ten kto Wyszkowskiego
        nazywa bidulkiem.
        • leszek.sopot Re: bidulek 02.08.05, 13:35
          Kolego, dla mnie wypocinami nie sa rzetelne prace badawcze, sa natomist nimi
          interpretacje Wyszkowskiego. Krzysztof nie potrafi, nie chce, a najpewniej
          specjalnie wypacza fakty by dopasowac je do swoich pogladow. Na pewno poci sie
          przy tym strasznie. Niektorych podniecaja wizje tworzone na fundamencie
          przklaman i falszu. Mnie nie i dziekuje IPN, ze interpretacje Wyszkowskiego nie
          ubral w swoj autorytet. Mam natomiast zal, ze Krassowski zatrudnil
          Wyszkowskiego jako konsultanta gdanskiego IPN. Nie tak daleko od gdanskiego IPN
          jest ulica Srebrzysko - tam byloby lepsze miejsce dla tego faceta, a sluchaczy
          wpatrzonych w niego na pewno by mu nie zabraklo.
          • sawa.com Re: bidulek 02.08.05, 13:54
            leszek.sopot napisał:

            Mam natomiast zal, ze Krassowski zatrudnil
            > Wyszkowskiego jako konsultanta gdanskiego IPN. Nie tak daleko od gdanskiego
            IPN
            >
            > jest ulica Srebrzysko - tam byloby lepsze miejsce dla tego faceta, a
            sluchaczy
            > wpatrzonych w niego na pewno by mu nie zabraklo.

            Nie rozumiem. Można jasniej. Co jest ulica Srebrzysko?
            • leszek.sopot Re: bidulek 02.08.05, 13:56
              Przy ulicy Srebrzysko jest placowka Narodowego Funduszu Zdrowia, w ktorej
              udziela sie pomocy cierpiacym na psychiczne dolegliwosci.
              • sawa.com Re: bidulek 02.08.05, 14:21
                leszek.sopot napisał:

                > Przy ulicy Srebrzysko jest placowka Narodowego Funduszu Zdrowia, w ktorej
                > udziela sie pomocy cierpiacym na psychiczne dolegliwosci.

                Panie Leszku, jest to bardzo nieeleganckie, delikatnie mówiąc.

                Myslę, że ta nasza najnowsza historia nie jest jednoznaczna. Nie mam zamiaru
                wdawać sie w spór historyczny. Ale teraz po latach okazuje się, że ci, których
                obwoływano kiedyś (rok 89/90 i nieco dalej) oszołomami, mówili prawdę. Byli
                blisko wydarzeń i różne rzeczy widzieli.
                Myślę, że gdyby wtedy otworzone zostały archiwa (inna sprawa czy to było
                możliwe) nasza sfera publiczna byłaby bardziej przejrzysta i czysta.
                Ja nawet myślę, że ludziom żyłoby się lepiej. Nie byłoby tego powszechnego
                mataczenia w sejmie przy stanowieniu różnych ustaw z tajnymi furtkami dla
                wtajemniczonych.
                • leszek.sopot Re: bidulek 02.08.05, 15:48
                  sawa.com napisała:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Przy ulicy Srebrzysko jest placowka Narodowego Funduszu Zdrowia, w ktorej
                  > > udziela sie pomocy cierpiacym na psychiczne dolegliwosci.
                  >
                  > Panie Leszku, jest to bardzo nieeleganckie, delikatnie mówiąc.


                  Ludzie cierpiacy na choroby psychiczne niestety sa. O wiele bardziej
                  nieelegancka jest reklama PZU, ktora poniza godnosc tych ludzi, ktorzy cierpia
                  i zasluguja na pomoc. Ja takiej pomocy Wyszkowskiemu nie odmawiam i jesli on ma
                  jakies dolegliwosci to powinien pomoc uzyskac. Dodatkowo na zamknietych
                  oddzialach tej placowki sluzby zdrowia przy ul. Srebrzysko znalazlby na pewno
                  spora garstke sluchaczy.


                  > Myslę, że ta nasza najnowsza historia nie jest jednoznaczna. Nie mam zamiaru
                  > wdawać sie w spór historyczny. Ale teraz po latach okazuje się, że ci,
                  których obwoływano kiedyś (rok 89/90 i nieco dalej) oszołomami, mówili prawdę.


                  O jakich oszolomow panu chodzi i o jaka prawde?
                  Przed kilkoma dniami pan Remuszko zaserwowal nam inny list Wyszkowskiego.
                  Jezeli uznaje pan, ze cos takiego moze pisac czlowiek zrownowazony, to mamy na
                  pewno inna wizje "prawdy" i oszolomstwa.
                  Link:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26898225

                  > Byli blisko wydarzeń i różne rzeczy widzieli.
                  > Myślę, że gdyby wtedy otworzone zostały archiwa (inna sprawa czy to było
                  > możliwe) nasza sfera publiczna byłaby bardziej przejrzysta i czysta.
                  > Ja nawet myślę, że ludziom żyłoby się lepiej. Nie byłoby tego powszechnego
                  > mataczenia w sejmie przy stanowieniu różnych ustaw z tajnymi furtkami dla
                  > wtajemniczonych.


                  O jakich "tajnych furtkach dla wtajemniczonych" pan napisal?


                  • sawa.com Re: bidulek 02.08.05, 20:57
                    leszek.sopot napisał:
                    > Myślę, że gdyby wtedy otworzone zostały archiwa (inna sprawa czy to było
                    > > możliwe) nasza sfera publiczna byłaby bardziej przejrzysta i czysta.
                    > > Ja nawet myślę, że ludziom żyłoby się lepiej. Nie byłoby tego powszechneg
                    > o
                    > > mataczenia w sejmie przy stanowieniu różnych ustaw z tajnymi furtkami dla
                    >
                    > > wtajemniczonych.
                    >
                    >
                    > O jakich "tajnych furtkach dla wtajemniczonych" pan napisal?

                    chodzi mi o "pomyłki" i "luki" w ustawach i w rozporządzeniach Rządowych przez
                    które np. wlały się tysiące tysiące hektolitrów spirytusu. Wjechało ileś tam
                    wagonów nieoclonego zboża.
                    Ustawy stanowione w ten sposób by temu czy owemu ułatwić działalność i
                    zarabianie kroci etc etc.
                    Przecież o ustawach za łapówkę stanowionych przez polski sejm mówią nie tylko w
                    salonie warszawskim, czy na tym forum.
                    Był nawet raport bodajże Banku Światowego. Polska korupcją słynie.
                    W Polsce nie stanowi się ustaw z myślą o obywatelach ale o grupach interesu, o
                    oligarchach.
                    Dlatego mamy takie prawo od sasa do lasa a nie na miarę naszych potrzeb.
                    Naszych - czyli zwykłych obywateli.
                    • leszek.sopot Re: bidulek 02.08.05, 21:29
                      Tez uwazam, ze granda jest to, ze podobno za kilka milionow dolarow mozna kupic
                      kazda ustawe, ale w przeciwienstwie do ciebie nie widze tu zwiazku z lustracja
                      czy dekomunizacja. Jest to zwiazane ze slaboscia ludzi i ich miloscia do
                      pieniedzy i checia latwego oraz szybkiego wzbogacenia sie - a ta przypadlosc
                      nie jest zwiazana z pogladami politycznymi.
                      • sawa.com Re: bidulek 03.08.05, 07:22
                        leszek.sopot napisał:

                        > Tez uwazam, ze granda jest to, ze podobno za kilka milionow dolarow mozna
                        kupic
                        >
                        > kazda ustawe, ale w przeciwienstwie do ciebie nie widze tu zwiazku z
                        lustracja
                        > czy dekomunizacja. Jest to zwiazane ze slaboscia ludzi i ich miloscia do
                        > pieniedzy i checia latwego oraz szybkiego wzbogacenia sie - a ta przypadlosc
                        > nie jest zwiazana z pogladami politycznymi.

                        Może może. W amoralnym klimacie i porządni ludzie schodzą na manowce. W Polsce
                        taka bezkarność dawnej esbecji tworzyła podatny grunt pod rozwój działalności
                        mafijnej i gangsterskiej. Te powiązania są aż nadto widoczne. Te wszystkie
                        baraniny, starachowice, mafie paliwowe, spirytusowe etc etc
                        A w wolnych chwilach żołnierze sciągają haracze ze zwykłych drobnych
                        przedsiębiorców, właścicieli restauracji (nie słyszał pan nigdy o podpaleniach,
                        rozbijanych pubach czy firmach handlowych?).
          • rekontra wierzyć dwóm czy jednemu?? 02.08.05, 15:06
            leszek.sopot napisał:

            > Kolego, dla mnie wypocinami nie sa rzetelne prace badawcze, sa natomist nimi
            > interpretacje Wyszkowskiego.

            Jeżeli chodzi o rzetelność IPN i bardzo wielu historyków IPN, szczególnie
            młodszego pokolenia, nie obciążonych przeszłością, nie uwikłanych towarzysko,
            rodzinnie czy też sentymantelnie to pełna zgoda. Natomiast nie rozumiem,
            dlaczego bidulkiem jest Wyszkowski, a nie ostatnio tak rozgadany Hall,
            rozpisany Bratkowski, nie wspominam o Michniku, Geremku, wystawionym
            Romanowskim. l Dlaczego stosuje się różne miary.

            > Krzysztof nie potrafi, nie chce, a najpewniej
            > specjalnie wypacza fakty by dopasowac je do swoich pogladow.

            Być może zbyt subiektywnie widzi pewne sprawy, niektórzy powiedzą wyznaje
            spiskowa teoria dziejów, ale dzinym trafem NAJCZARNIEJSZA spiskowa teoria z lat
            czterdziestych, pięćdziesiątych czy sześćdziesiątych znajduje potwierdzenie.
            Wyszkowski przedstawia swoją subiektywną wersję wydarzeń (ma do niej pełne
            prawo), a historycy ją weryfikują. Wyszkowski zarzucił Wałęsie "zmarnowanie"
            jakichś pieniędzy paryskich, być może lekkomyslnie, pochopnie, powołał na
            świadka swych słów Geremka -(ten się odciął co akurat nie dziwi) i należy to
            zbadać. Najgorszym sposobem jest zamilczanie. To jest taktyka "towarzystwa",
            które ostatnio przygarnęło Wałęsę i "jego broniąc", załatwia swoje mniejsze i
            większe interesy.

            > Na pewno poci sie
            > przy tym strasznie. Niektorych podniecaja wizje tworzone na fundamencie
            > przklaman i falszu.

            Zobaczymy jak przekłamano Niezabitowską, Karkoszę. Już wiadomo jak Maleszka
            przyznając się do donoszenia pomniejszał swoje gorliwe wysługiwanie się
            komunie. Nie tylko donosił ale kreował rzeczywsitość, wpływał na nią,
            projektował i planował.
            Czy to były wizje Wildsteina na fundamencie przekłamań?

            > Mnie nie i dziekuje IPN, ze interpretacje Wyszkowskiego nie
            >
            > ubral w swoj autorytet.

            Najgorsze co może się przytrafić IPN-owi to cenzurowanie niewygodnej dla wielu
            historii. Nie tak dawno zamknięto usta Cenckiewiczowi. Teraz czytam:

            "Zgodnie z umową, zawartą pomiędzy pracownikami gdańskiego IPN, a działaczami
            WZZ, całość konferencji miała się niezwłocznie po niej ukazać w formie zapisu
            stenograficznego, poszerzonego o uzupełnienia dokonane przez jej uczestników,
            analogicznie do wcześniej zorganizowanej przez IPN warszawskiej
            konferencji „Co nam zostało z tych lat…”."

            przecież to jest cenzura w najczystszej postaci. To był głos Wyszkowskiego na
            KONFERENCJI, każdy mógł z nim polemizować, w opracowaniu stenograficznym można
            kontrowersyjne fragmenty dodatkowo omówić, dodać przypisy.

            Czy popierasz cenzurowanie wydania stenograficznego całości konferencji?
            To jest zasadnicze pytanie.

            > Mam natomiast zal, ze Krassowski zatrudnil
            > Wyszkowskiego jako konsultanta gdanskiego IPN. Nie tak daleko od gdanskiego
            IPN
            > jest ulica Srebrzysko - tam byloby lepsze miejsce dla tego faceta, a
            sluchaczy
            > wpatrzonych w niego na pewno by mu nie zabraklo.

            Czytałem ostatnio wypowiedzi Halla. Nie daję im wiary. Ale niech konsultantem
            będzie i Hall (broniący swoich sympatii) oraz Wyszkowski. Aż tak wielu osób nie
            ma, które są świadkami tamtych wydarzeń.
            Czy mam wierzyć Wałęsie czy Wyszkowskiemu? Wałęsa występuje z Wachowskim, więc
            bardziej wierzę Wyszkowskiemu.

            Z uwagą czytam co pisze Wyszkowski, co mówi Gwiazda, z trochę mniejszą uwagą
            czytam Friszkego, aktywnego ostatnio Romanowskiego (narzędzie), słucham Wałęsy
            (z zażenowaniem). Nie sądzę, by należało być wpatrzonym, uważam natomiast, żeby
            móc wyrobić sobie zdanie muszę mieć dostęp do informacji.
            I o to chodzi - o cenzurę, o blokowanie dostępu do informacji.
            • leszek.sopot Re: wierzyć dwóm czy jednemu?? 02.08.05, 15:25
              Nie ma niewygodnej historii. Jest za to mozliwe pisanie historii na podstawie
              wlasnych urojen badz tez specjalne pisanie nieprawdy.
              Bogdan Borusewicz wielokrotnie zwracal uwage na klamstwa Wyszkowskiego.
              Rozmawial z nim w tej sprawie takze osobiscie. I co mu Krzysztof odpowiedzial?
              Powiedzial: prawde mowisz Bogdanie, ale ja dalej bede mowil, to co mowie.
              Jezeli Wyszkowski publicznie obwiescil, ze dalej bedzie swiadomie rozpowiadal
              klamstwa (przeciez przyznal Borsukowi racje), to ja w zadan sposob nie
              zamierzam szanowac tego czlowieka.
        • andrzej105 Re: bidulek 02.08.05, 21:57
          rekontra napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Wyszkowski myli propagande z procesem badawczym i nie rozumie, ze IPN nie
          >
          > jest
          > > od tego by drukowac propagowane przez niego klamstwa.
          >
          > zdaje się myli Ci się Gross z Wyszkowskim.
          >
          > Wyszkowski TAK pamieta, tak WSPÓŁTWORZYŁ historię, zakładał związki zawodowe
          > gdy pisząc w przenośni |Wałęsa pieluchy nosił w zębach. To Wyszkowski
          > Solidarność nazwał Solidarnością. Tak historię pamiąte Walentynowicz, Gwiazda
          i
          >
          > wielu innych bezimiennych bohaterów. W odróżnieniu od Wałęsy, któremu nie
          > odbierając zasług sprzed prezydentury i wspierania lewej nogi należy
          pamiętać,
          > że zmienia wersje, mataczy i czasami kłamie, a czasmi wypłakuje w rękaw
          > pierwszy lepszy z brzegu, czy to Jaruzelskiego (próbując od niego wydębić
          > świadectwo czystości), czy zaproszonych gości imieninowych swoje żale.
          >
          > > Kto ma ochote na
          > > zaznajomienie sie z jego wypocinami to moze sie z nimi zapoznac w interne
          > cie.
          >
          > Co nie jest wypocinami?
          > Stawianie na piedestał tych co się podłączyli pod Wyszkowskiego? Prostaczy
          > zakrętów komunizmu, autorów listów otwartcyh do partii??
          >
          > > Bardzo duza natomiast przesada byloby gdyby propagande IPN uwiarygadnial
          > jako
          > > wynik swoich prac badawczych.
          >
          > Nie jako wynik, ale jako ŹÓDŁO. Wyszkowski tworzył, uczestniczył i
          obserwował.
          >
          > > Bylo i jest przygotowywanych duzo bardzo wartosciowych ksiazek na XXV
          > > lecie "S", ktore niestety sie nie ukaza z powodu braku zainteresowania
          > komitetu
          > >
          > > obchodow ich wydaniem.
          >
          > jakieś szczegóły? nazwiska?
          >
          > > A sa to ksiazki, a nie propagandowe klamstwa
          > > Wyszkowskiego.
          >
          >
          > :(((
          >
          >
          > Wyszkowski jest kontrowesyjny, ale bidulkiem jest ten kto Wyszkowskiego
          > nazywa bidulkiem.
          --------
          a wyszkowskiego sie wykadruje i będzie ok , o !
      • leszak.sopot Re: Bidulek Wyszkowski 02.08.05, 15:14
        leszek.sopot napisał:

        > Wyszkowski myli propagande z procesem badawczym i nie rozumie, ze IPN nie jest
        > od tego by drukowac propagowane przez niego klamstwa. Kto ma ochote na
        > zaznajomienie sie z jego wypocinami to moze sie z nimi zapoznac w internecie.
        > Bardzo duza natomiast przesada byloby gdyby propagande IPN uwiarygadnial jako
        > wynik swoich prac badawczych.
        >
        > Bylo i jest przygotowywanych duzo bardzo wartosciowych ksiazek na XXV
        > lecie "S", ktore niestety sie nie ukaza z powodu braku zainteresowania komitetu
        >
        > obchodow ich wydaniem. A sa to ksiazki, a nie propagandowe klamstwa
        > Wyszkowskiego.
        Np. skromnie napisze - moje prace:
        - "Jak podsadzałem Lecha pod płotem" (dla młodzieży)
        - "Ja i 40 SBków" ( a queer novel)
        - " Praca na molo - czymni wolnym" (manifest polityczny UD/UW/PD)
        • gauche Edwin Myszk co to wydawał.. 02.08.05, 15:16
          tak ?
        • kropekuk Bidulek leszak - az tak brak ci pomyslunku i 02.08.05, 19:30
          wyobrazni, ze cudzy nick musisz sobie zaadaptowac? Straszne - twoje IQ musi byc
          zblizone do IQ mego psa :))))))) Jak tak wogole mozesz zyc? Ja bym sie na twoim
          miejscu powiesil:)))))))))
          • dr.kidler Re: Bidulek leszak - az tak brak ci pomyslunku i 02.08.05, 19:54
            kropekuk napisał:

            > wyobrazni, ze cudzy nick musisz sobie zaadaptowac?

            Nazywaj po imieniu tego sukinsyna!
    • ksiundz Pan Krzysztof powinien poprosić o 2-3 zewnętrzne 02.08.05, 20:41
      recenzje i gdyby były pozytywne a nie odniosłyby skutku dopiero wtedy podnieść
      raban.
      • ewa9823 Re: Pan Krzysztof powinien poprosić o 2-3 zewnętr 03.08.05, 15:21
        tak to jest jak ze stolarza robi się dziennikarza
    • stanislaw_remuszko Gwiazda do Machcewicza 05.08.05, 11:08
      Przed chwilą dostałem (do wiadomości) poniższy list:


      Joanna Duda-Gwiazda
      ul. *****
      80-346 Gdańsk
      tel. (058) *****

      Dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN w Warszawie
      dr hab. Paweł Machcewicz

      Idea WZZ-tów Wybrzeża zagroziła systemowi komunistycznemu, a obecnie
      jest niebezpieczna dla systemu neoliberalnego. Dlatego wymazanie WZZ-tów z
      historii leży w interesie wszystkich sił politycznych.
      Na konferencji IPN-u poświęconej WZZ-tom wypłynęła (nie mogło być
      inaczej) sprawa agenturalności Lecha Wałęsy, ujawniła się dwuznaczna polityka
      środowisk korowskich wobec opozycji niekoncesjonowanej. Prowadzący konferencję
      prof. A. Friszke ułatwił Bogdanowi Borusewiczowi uniknięcie odpowiedzi na
      niewygodne pytania Andrzeja Gwiazdy.
      Dlatego nie oczekiwałam szybkiego wydania sprawozdania z konferencji,
      kiedy temat był „gorący” i spodziewałam się komentarzy wydawcy do stenogramu z
      przebiegu obrad. Nie czekając na IPN swój referat opublikowałam w
      dwumiesięczniku Obywatel.
      Jednak ostatnie informacje nawet mnie zaskoczyły. Książka o konferencji
      podobno wreszcie się ukaże, ale już po XXV rocznicy powstania Solidarności.
      W książce mają znaleźć się tylko referaty i wywiad.... z Bogdanem Borusewiczem.
      Dlaczego z Borusewiczem, a nie z Andrzejem Gwiazdą, Anną Walentynowicz,
      Andrzejem Bulcem, Jankiem Karandziejem, Lechem Wałęsą, Bogdanem Lisem, Bogdanem
      Felskim, Andrzejem Kołodziejem, Mieczysławem Klamrowskim, Błażejem Wyszkowskim
      (załóżmy, że Krzysztof Wyszkowski i ja mieliśmy już swój głos w referatach) lub
      nawet z osobami wspierającymi WZZ-ty, takimi jak Mariusz Muskat, Róża Janca,
      Antoni Mężydło, Barbara Hejcz, Lech Kaczyński, Andrzej Butkiewicz Jakich
      protektorów ma Bogdan Borusewicz, że spotkało go to wyróżnienie, chociaż z
      naszego punktu widzenia bardziej dezorganizował niż organizował działalność WZZ-
      tów
      Dlaczego pominięty ma być cały stenogram z dyskusji
      W tej sytuacji wycofuję mój referat z planowanej książki. Nikt mi za
      niego nie zapłacił i mogę go publikować tam, gdzie zechcę.
      Gdybyśmy wcześniej wiedzieli, że IPN do tego stopnia ulega naciskom
      politycznym, sami nagralibyśmy przebieg konferencji. Dlatego prosimy o
      przekazanie nam nagrań z konferencji (jeśli to możliwe również stenogramów).
      Jesienią spróbujemy opracować i wydać własne sprawozdanie z konferencji.


      Z poważaniem

      Gdańsk, 3 sierpień 2005 Joanna Duda-Gwiazda

      Do wiadomości:
      Kolegium IPN-u
      dr Janusz Marszalec
      dr Sławomir Cenckiewicz
      Krzysztof Wyszkowski
      poseł Antoni Mężydło
      poseł Lech Kaczyński

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka