Dodaj do ulubionych

Urząd Skarbowy o PIT-ach Marszałka

05.08.05, 00:07
4 sierpnia 2005r.

Szef Kancelarii Sejmu o PIT-ach Cimoszewicza.


Szef Kancelarii Sejmu Józef Mikosa poinformował, że urząd skarbowy, który
badał oświadczenia majątkowe Włodzimierza Cimoszewicza na koniec 2001 i 2002
roku, zwrócił uwagę jedynie na formalne nieprawidłowości w oświadczeniach.
W komunikacie przekazanym PAP przez kancelarię, cytującym urząd skarbowy, nie
ma informacji o nieprawidłowościach merytorycznych.

Szef kancelarii przekazał dane dotyczące oświadczeń Cimoszewicza w związku z
informacjami "Życia Warszawy", które podało, że Urząd Skarbowy Warszawa-
Mokotów sprawdzi PIT-y Cimoszewicza z ostatnich lat. Urząd, pisze gazeta, ma
to zrobić w związku z informacjami, które zainteresowały posłów podczas
przesłuchania marszałka przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen.
Chodzi o pieniądze, za które w 2001 roku Cimoszewicz kupił akcje PKN Orlen i
Agory. W oświadczeniu majątkowym, które złożył w Sejmie w 2001 roku,
marszałek napisał, że akcje nabył za kredyt bankowy oraz pieniądze córki i
zięcia.

Zdaniem części posłów z komisji śledczej ds. PKN Orlen, która zawiadomiła
prokuraturę o nieprawidłowym wypełnieniu oświadczenia przez Cimoszewicza,
pieniądze, które otrzymał on od córki należy traktować jako pożyczkę;
marszałek powinien więc zapłacić od niej podatek.

Oświadczenia majątkowe posłów wraz z PIT-ami są co roku przekazywane przez
Sejm właściwym urzędom skarbowym, aby te mogły je sprawdzić.

Nieprawidłowości wskazane przez fiskusa w oświadczeniach Cimoszewicza, to -
jak podaje kancelaria - niewykazanie wartości wskazanego domu oraz
niewypełnienie rubryk dotyczących wartości gospodarstwa rolnego, rodzaju
zabudowy oraz przychodu i dochodu. "Na podstawie dokonanej analizy oświadczeń
majątkowych stwierdza się, że występujące nieprawidłowości mają charakter
formalny" - brzmi cytowane przez kancelarię pismo fiskusa.

Z dokumentów sejmowych wynika, że sprawa braków w oświadczeniu majątkowym
Cimoszewicza była przedmiotem zainteresowania władz Sejmu. Na internetowych
stronach Sejmu znajduje się wyjaśnienie Cimoszewicza z lipca 2003 roku,
skierowane do ówczesnego marszałka Marka Borowskiego, w którym Cimoszewicz
tłumaczy się z tego, że nie wpisał w oświadczeniu wartości swojego
gospodarstwa rolnego.

"Podobnie jak w przeszłości, nie jestem w stanie określić wartości mojego
gospodarstwa. Nie wynika to z braku dobrej woli, ale, w przeciwieństwie do
innych posłów znajdujących się w podobnej sytuacji, nie znam żadnej rzetelnej
i obiektywnej metody oszacowania tej wartości".

Sprawą oświadczenia majątkowego Cimoszewicza zajmowała się w lipcu 2003 roku
także komisja etyki poselskiej, która stwierdziła brak w oświadczeniu
informacji o wartości gospodarstwa rolnego. Pomimo próśb o uzupełnienie
informacji, Cimoszewicz tego nie zrobił, dlatego komisja nie była w stanie
zająć jednoznacznego stanowiska, czy obecny marszałek nie naruszył przepisów
ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.

Natomiast w oświadczeniu majątkowym z kwietnia 2004 roku, według stanu na
koniec 2003 roku, Cimoszewicz wpisał już wartość domu - "według polisy
ubezpieczeniowej - 400 tys. zł". Wpisał też dane dotyczące gospodarstwa
rolnego: warte ok. 180 tys. zł. Podał również, że nie osiągnął z gospodarstwa
przychodu, ani dochodu.

Szef Kancelarii Sejmu podkreślił w czwartkowym komunikacie, iż "w piśmie z
dnia 18 lutego 2005, również skierowanym do Prezydium Sejmu, Urząd Skarbowy
stwierdza, że »w wyniku dokonania przez tutejeszy organ analizy danych według
stanu na dzień 31 grudnia 2003 roku, zawartych w oświadczeniach majątkowych
posłów: - pana Włodzimierza Cimoszewicza - nie stwierdzono nieprawidłowości«".


źrdło;
www.cimoszewicz.hk.pl/
Obserwuj wątek
    • michal00 Re: Urząd Skarbowy o PIT-ach Marszałka 05.08.05, 00:13
      Trudno zeby stwierdzono bledy merytoryczne, jezeli nie zostala wszczeta
      kontrola. US nie jest w stanie stwierdzic bledow merytorycznych nie
      przeprowadzajac kontroli.
      • michal00 jeszcze jedno 05.08.05, 00:21
        blad formalny wystepuje wtedy, gdy tresc oswiadczenia nie spelnia wymogow prawa
        (np. nie wypelniono jakiejs rubryki,). Blad merytoryczny - gdy oswiadczenie
        jest niezgodne z rzeczywistym stanem.
    • oborovy Marsza?ka powinni zakolczykowac! 05.08.05, 00:30
      Potem doprowadzic do prokuratury - dosyc tych zartow! Lepper jest debilem, ale trzeba polozyc
      kres tej maskaradzie ... nawet Rydzyk nie pomoze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka