marius7m
12.08.05, 21:04
"Dziś ten mały, powszedni konformizm uchodzi za rzecz wstydliwą, stąd chęć
oczyszczenia się przez zrzucenie hańby na kogoś jeszcze gorszego"
Sądzę, że była ogromna różnica pomiędy, powiedzmy, pójściem na fałszywe
wybory w PRL, a donoszeniem na bliźnich dla pieniędzy... pomiędzy byciem
posłem ze "Znaku" a pracą sędziego w czasie procesów politycznych.
Każda z tych postaw była w jakimś stoppniu współpracą, ale w jakim? jakie
szkody i komu przyniosła.
Nie mogę zgodzić się z argzmentacją Profesora, choć ma, oczywiście rację, gdy
krytykuje niektórych nadgorliwych, a może zbyt pazernych (na sukces, sławę,
honoraria) młodych historyków z IPN.
Miło, że Pan Profesor zgadza się, przynajmniej na udostępnienie obywatelom
ich teczek...