Dodaj do ulubionych

"Metro" z 11.01.2005 o wyciekaniu dokumentów z MSZ

13.08.05, 13:53
Urządziło prowokację dziennikarską, dzieki której weszło w posiadanie tajnych
dokumenmtów z MSZ! Jeśli ktoś ma dostęp do archiwum portalu gazeta .pl, to
niech uzupełni poniższe zdjęcie okładki "Metra" z tego dnia treścią artykułu.

bi.gazeta.pl/im/2487/m2487420.jpg
Obserwuj wątek
    • ksiundz No Pani Izo. Bello. Izo - Pulizer już w drodze :)) 13.08.05, 13:56
      • iza.bella.iza Re: No Pani Izo. Bello. Izo - Pulizer już w drodz 13.08.05, 14:03
        Nie dla mnie - to wygrzebał busch_w_wodzie. Ja tylko wyciągnęłam do oddzielnego
        wątku:)
        • iza.bella.iza A na blogu Kataryny ktoś rzucił ciekawy link do ŻW 13.08.05, 14:05
          Gdzie piszą jak to w 2004 roku w MSZ zginęło 100 000 dolców:)

          www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=41180
          • ksiundz Dobre :)))) Mam taką refleksję - w 50% to wszystko 13.08.05, 14:13
            jest skutkiem słowiańskiego bałaganu III RP, tylko w 50 % zaslugą jej różowej
            mamusi i czerwonego tatusia.

            Wszędzie się walają dyski z komputerów, rozporządzenia o akcyzie, ustawy w
            czasopismach, dolary w szufladach i reklamówkach, rakiety po krzakach - zawsze
            twierdziłem że ta UE nie wie co robi :))))))))))
        • ksiundz Podzielicie się nagodą a ja mogę zostać waszym 13.08.05, 14:06
          agentem - jestem tani, tylko za 10 % :)))))))))

          > Nie dla mnie - to wygrzebał busch_w_wodzie. Ja tylko wyciągnęłam do
          oddzielnego
          >
          > wątku:)
          >
    • atomowy Re: "Metro" z 11.01.2005 o wyciekaniu dokumentów 13.08.05, 14:00
      To Juracka oskarżała dziennikarzy, że mają tajne dokumenty MSZ w biurkach.
      Przez co latali jak głupi do porkuratury. Byli przpeytywani. To była raczej
      prowokacja Jaruckiej, a nie dziennikarzy.
    • nielubiegazety2 WZYWAM SZTAB CIMOSZEWICZA, NADREDAKTORA 13.08.05, 14:00
      TOMKA6665, LESZKA.SOPOT, RPQ, HENRYKA.LOG, EVĘ9823 itp DO UJAWNIENIA TREŚCI
      ARTYKUŁU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ksiundz ROTFL ! - Giwi plisss nie kasuj :)))))))))) 13.08.05, 14:01
        > TOMKA6665, LESZKA.SOPOT, RPQ, HENRYKA.LOG, EVĘ9823 itp DO UJAWNIENIA TREŚCI
        > ARTYKUŁU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • henryk.log ROTFL ! Pani Izo.Bello-Alfred Pulizer..w drodze!;( 13.08.05, 14:31
          ksiundz napisała:

          > > TOMKA6665, LESZKA.SOPOT, RPQ, HENRYKA.LOG, EVĘ9823 itp DO UJAWNIENIA TREŚ
          > CI
          > > ARTYKUŁU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • iza.bella.iza a henio pod mównicą pokrzykuje bez sensu:))) 13.08.05, 15:31
            jak zwykle:)))))))
            • henryk.log Dzień dobry:),> jak zwykle<:))))))) n/t 13.08.05, 16:18
    • mmkkll Można poszukać na forum "Metra": 13.08.05, 14:03
      Może ktoś cytował artykuł, jeśli jest wątek na ten temat.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=644&s=0
      Tylko wpisanie do wyszukiwarki wyrażenia w temacie "tajne listy" lub "msz" nie
      daje efektów.
      • mmkkll Jest. Teraz tylko szukać: 13.08.05, 14:04
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=644&w=19324644&a=19324644
    • ayran To chyba nue o tym? 13.08.05, 14:17
      Poczta dyplomatów dostępna dla każdego

      Jakub Stachowiak, Krzysztof Olszewski (11-01-2005 03:00)


      Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie dba o bezpieczeństwo
      korespondencji. Listy do ambasadorów może dostać do ręki nawet przechodzień z
      ulicy. Wystarczy, że... zgłosi się po nie
      Artykuł archiwalny; Metro



      Przez warszawski biurowiec MSZ przechodzą codziennie kilogramy korespondencji
      rozsyłanej później do ponad setki ambasad. Korespondencja między dyplomatami
      jest jednak gorzej chroniona niż listy pomiędzy ciocią Jadzią a ciocią Krysią,
      które roznoszą listonosze. Skąd to wiemy? Sprawdziliśmy!

      W poniedziałek rano ubrani w garnitury wybraliśmy się do tzw. dziennika
      podawczego w MSZ. To biuro, w którym oczekuje korespondencja na dyplomatów.
      Niewielki kantorek przedzielony szybą, za którą siedzi znudzony starszy pan.
      Przy ścianach regały z przegródkami oznaczone nazwami poszczególnych państw. Do
      przegródek wkładane są listy.

      Aby odebrać korespondencję, podaliśmy się za pracowników ambasady Chorwacji i
      Mołdawii. Wybraliśmy kraje niewielkie, aby... nie wywołać ewentualnych
      konfliktów dyplomatycznych.

      - Dzień dobry. Mołdawię poproszę - rzuciłem do starszego pana. Spojrzał na mnie,
      bez słowa obrócił się, sięgnął do przegródki i podał listy. O nic nie pytał.
      Chwilę odczekałem, aby podpisać pokwitowanie. Pracownik kantorka zmierzył mnie
      wzrokiem: - To już wszystko! - odburknął.

      Po chwili wszedł drugi dziennikarz "Metra". - Chorwacja - powiedział. Pan z
      okienka spojrzał i wydał dwa listy. Nie niepokojeni przez żołnierzy z Biura
      Ochrony Rządu, pod czujnym okiem kamery, spokojnie wyszliśmy z listami.

      Co zdołaliśmy przechwycić? Dwa listy - były otwarte - informowały o powrocie do
      pracy ambasadora Słowacji. Kolejny to przesyłka z departamentu promocji MSZ do
      ambasady Mołdawii oraz list od ambasadora Albanii do jego kolegi z Chorwacji. Co
      zawierały? Nie wiemy - listy zwróciliśmy właścicielom.

      - Bardzo dziękuję - zawołała radośnie sekretarka chorwackiego ambasadora. Mina
      jej zrzedła, gdy zrozumiała, że nie jesteśmy kurierami. - To nie powinno mieć
      miejsca, natychmiast będziemy prosić o wyjaśnienia w MSZ - zdenerwowała się.
      Równie zaskoczony był Nebojša Koharović, ambasador Chorwacji. - To bardzo
      ciekawe... - zafrasował się, ale komentować nie chciał, "bo sprawa jest bardzo
      poważna".

      W ambasadzie Mołdawii nie było nikogo. List wrzuciliśmy więc do skrzynki i
      wróciliśmy do MSZ z pozostałą korespondencją. Przekazaliśmy ją Zbigniewowi
      Dziubkowi, naczelnikowi wydziału kurierskiego, i Justynie Lewańskiej, która
      zastępowała rzecznika resortu. - Czyli ukradliście te listy! - zaatakował
      naczelnik Dziubek. - A zatem to prowokacja?

      Urzędnicy byli zaskoczeni, że ktoś przejął dyplomatyczną korespondencję.
      Zarzekali się, że stało się to po raz pierwszy. - Ten system działa od lat i
      polega na zaufaniu do osób z ambasad - tłumaczyła Lewańska. - Te niedoskonałości
      na pewno naprawimy. Już dziś!

      MSZ zapowiada, że osoby odbierające pocztę będą odtąd sprawdzane. Co stanie się
      ze starszym panem z kantorka - nie wiemy.
      • iza.bella.iza O tym, o tym:))) Dzięki:))))) 13.08.05, 14:25
        Jesteś wielki Ayranie!

        Rewelacje szefa redakcji Metra na temat pani Jaruckiej nabierają innego wymiaru
        w świetle tego artykułu. Coś mi się wydaje, że to nie była jedyna prowokacja
        jego dziennikarzy, skoro dwa tygodnie po ukazaniu się artykułu w domu byłej
        asystentki Cimoszewicza odbyła się rewizja ABW.
      • pralinka.pralinka Re: To chyba nue o tym? 13.08.05, 14:27
        Chyba ma to jednak związek ze sprawą. W każdym razie zgadza się w czasie.
      • iza.bella.iza Justyna Lewańska 13.08.05, 14:30

        "Urzędnicy byli zaskoczeni, że ktoś przejął dyplomatyczną korespondencję.
        Zarzekali się, że stało się to po raz pierwszy. - Ten system działa od lat i
        polega na zaufaniu do osób z ambasad - tłumaczyła Lewańska. - Te niedoskonałośc
        i na pewno naprawimy."

        Czyżby Justyna Lewańska został następczynią Anny Jaruckiej u boku Cimoszewicza?
        Wczoraj znalzłam coś takiego na Onecie:
        "Doradca marszałka Sejmu ds. mediów Justyna Lewańska zwróciła uwagę, że w
        trakcie konferencji prasowej Włodzimierz Cimoszewicz stwierdził, iż jego b.
        asystentka, była współpracownikiem szefa doradców premiera Jerzego Buzka Teresy
        Kamińskiej.
        Tymczasem - jak poinformowała Lewańska w sprostowaniu przesłanym PAP, po
        rozmowie z Teresą Kamińską marszałek Cimoszewicz stwierdził, że Anna Jarucka
        była pracownikiem Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych, którego prezesem była
        Kamińska."
        • michal00 Re: Justyna Lewańska 13.08.05, 14:32
          Lewanska informowala tez detalicznie ile, kiedy i za ile kupil i sprzedal
          Cimoch akcje Orlenu.
          • t-800 Re: Justyna Lewańska 13.08.05, 14:38
            Lewańska czy Lewińska? ;-)
            • ksiundz :))) Lewańska - sławę zawdzięczą Szpiegowskiemu 13.08.05, 14:44
              Biurowcowi :))) www.abw.gov.pl/Media/artykuly/stycz2005_07a.htm
          • iza.bella.iza Re: Justyna Lewańska 13.08.05, 15:38
            michal00 napisał:

            > Lewanska informowala tez detalicznie ile, kiedy i za ile kupil i sprzedal
            > Cimoch akcje Orlenu.

            Zaciekawiło mnie, czy to aby Lewańska nie jest tą osobą, która rzuciła
            podejrzenia na Jarucką, dzieki którym mogła zając jej miejsce.
            Z dzisiejszej GW:

            ” W 2003 r. - jak ujawniła wczoraj prokuratura - Anna Jarucka, urzędniczka MSZ,
            oskarżona została o kradzież 15 tys. zł z torebki swojej podwładnej. Świadków
            kradzieży w pokoju 278A w budynku MSZ jednak nie było.”

            Wczoraj GW pisała co innego:
            „Z anonimowych, ale wiarygodnych źródeł dowiedzieliśmy się, że Jarucka miała
            wcześniej inne kłopoty. W 2001 lub 2002 r. wzięła w banku kredyt, który
            podżyrowała jej koleżanka z MSZ. Jarucka wróciła z banku i po kilkudziesięciu
            minutach zaalarmowała przełożonych, że pieniądze zniknęły z jej biurka.
            Prokuratorskie śledztwo wykazało, że kradzież była sfingowana. Jarucka stanęła
            przed sądem pod zarzutem fałszywego doniesienia. Uniewinniono ją z braku
            dowodów.”

            Jest też całkiem prawdopodone, że Lewańska jest owym anonimowy źródłem, które
            dostarczyło Gw informacji do piątkowego artykułu.
            • michal00 Re: Justyna Lewańska 13.08.05, 15:48
              W 2003 r. - jak ujawniła wczoraj prokuratura - Anna Jarucka, urzędniczk
              > a MSZ,
              > oskarżona została o kradzież 15 tys. zł z torebki swojej podwładnej. Świadków
              > kradzieży w pokoju 278A w budynku MSZ jednak nie było.”

              Ta podwladna to jakas Agnieszka S., nie Lewanska. Lewanska mogla nie miec z tym
              nic wspolnego. Gdyby znala dobrze sprawe, to nie wprowadzilaby w blad GW
              jako "anonimowe zrodlo". Wydaje mi sie za to dosc prawdopodobne, ze sprawe
              znala pobieznie pracujac w MSZ i bedac teraz "doradca ds. mediow" Cima
              wypaplala co wiedziala pismakom z GW bez sprawdzenia, a ci szybko to wrzucili
              na szpalty.
      • mmkkll A masz jeszcze to? 13.08.05, 14:37
        serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2487263.html
        • mmkkll Odwołuję. To chyba nieistotne dla sprawy. /nt 13.08.05, 14:43
      • witek.bis "W ogóle nie rozumieliśmy o co chodzi" 13.08.05, 14:45
        "Szef "Metra" (ogólnopolskiego bezpłatnego dziennika Agory) Jerzy B. Wójcik
        powiedział nam, że to jego redakcja padła ofiarą rewelacji przekazanych ABW
        przez Jarucką. Poinformowała ABW, że to jakaś Joanna z "Metra" jest w
        posiadaniu tajnych dokumentów MSZ. Byliśmy wzywani na przesłuchania, pół
        redakcji od fotoedytorki po redaktora naczelnego. ABW pytało nas, czy na pewno
        nie ukrywamy w biurkach tajnych depesz z ambasad RP w Londynie, Nowym Jorku i
        Moskwie. W ogóle nie rozumieliśmy o co chodzi. Śledczy dawali nam do
        zrozumienia, że muszą nas przesłuchać, ale cała sprawa to chyba jakaś
        aberracja."

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2866266.html
        • ksiundz Jerzy B. ma koleżankę w Metrze jakąś Joannę :)) 13.08.05, 14:50
          Dyrektor pionu prasy bezpłatnej - Joannę Parczyńską
        • pralinka.pralinka Re: "W ogóle nie rozumieliśmy o co chodzi" 13.08.05, 15:11
          Z dzisiejszego Metra:
          Była asystentka Włodzimierza Cimoszewicza zarzuca mu fałszerstwo w oświadczeniu majątkowym. Kilka miesięcy temu nasłała ABW na Bogu ducha winną redakcję "Metra".
          (...)
          Kilka miesięcy temu Jarucka zgłosiła się do wysokiego urzędnika MSZ, twierdząc, że "jakaś dziennikarka" przekazała jej kopie tajnych depesz. W MSZ sądzą, że w ten sposób próbowała odzyskać zaufanie przełożonych. MSZ przekazał sprawę ABW. Agencja podejrzewała, że to sama Jarucka wyniosła tajne depesze, stąd przeszukanie w jej domu.
          Wtedy ABW przesłuchała też pół redakcji "Metra" - od fotoedytorki po redaktora naczelnego.
          Jak się dowiedzieliśmy, Jarucka doniosła, że tajemnicza Joanna z "Metra" ma tajne depesze z ambasad RP w Londynie, Nowym Jorku i Moskwie.
          Agenci po kilka godzin wypytywali dziennikarzy, co ukrywają w biurkach. Nie wiedzieliśmy w ogóle, o co chodzi. Sami śledczy dawali do zrozumienia, że cała sprawa to chyba jakaś aberracja, ale przesłuchują nas, bo muszą - tłumaczyli.

          Po zapoznaniu się z tym artykułem z 11 stycznia wychodzi na to, że redakcja wcale nie jest Bogu ducha winna. Jak robią prowokację, to nie powinni sie dziwić, że się sprawdza, czy aby wszystkie depesze oddali. Ciekawe co w tym wszystkim robi ta hostoria z Jarucką.
          • ksiundz Political fiction? : Mogło być tak... 13.08.05, 15:27
            decyzja o starcie Cimokwasa zapadła już w tamtym roku. Wziął go Prezio na
            rozmowę i pyta: czy coś u ciebie Włodzimierzu wiesz... ten tego, tylko mów
            szczerze bo nie może być ogonów.
            Cimo w tej sytuacji wyjawił listę spraw do załatwienia. Na tej liście znalazło
            się zeznanie z "parzącym" Orlenem, które leży u jakiejś babki. Wzywają
            Bieszyńskiego który nad Orlenem miał pieczę i polecają sprawę załatwić.
            Teraz albo montuje się sprawę albo czeka na pretekst.

            Pretekst się pojawia w Metrze. Dziołcha której CV jest dobrze półkownikowi
            znane zostaje poddana presji szeptankowej w korytarzach Ministerstwa, że to ona
            wyniosła. Stara się zatem coś dowiedzieć na własną rękę żeby się bronić i coś
            tam piate przez dziesiąte się dowiaduje i leci z tym do ABW. Ci dla formalności
            robią przesłuchania, a równocześnie mają pretekst do rewizji, ot i tyle :)))
            • ksiundz pułkownikowi ! 13.08.05, 15:29
            • ksiundz Political fiction na wesoło A. D. 2006 r. Kropki 13.08.05, 23:59
              Wywiad z prezydentem ad2006

              DZIENNIKARZYNA : Panie prezydencie jakie zamierza pan podjąć kroki w zwiazku z
              pogarszaniem się stosunków polsko-bialoruskich.

              CIMOSZCZE: jak śmiesz dziadu pytac mnie - prezydenta

              D: Ponowie pytanie urzedzając, że robię dla Wyborczej

              C:a to co innego. Wiec nasze wzajemne stosunki nie należa obecnie do
              najlepszych ale staramy sie je poprawic.

              d: A konkretnie jakie działania?

              C:No cóż białoruś to demokratyczny kraj jedyne co możemy zrobic to uciszyc
              Zwiazek Polaków

              d: ale to nasi rodacy

              c:owszem ale należy pamiętać że sami sobie są winni. Gdyby mieli wiecej rozumu
              to mogli uciec kiedy granice były otwarte do do Niemec albo nawet do USA - jak
              mój syn.

              d:a co z rozgłośnią która miała wspierac polaków

              C: Niedopuszczalne jest by w imie jakichś tam ideałów niszczyć dobrosąsiedzkie
              stosunki więc od tej pory radio bedzie puszczac Miedzynarodówkę i programy
              kulinarne Makłowicza : JAK Z TRAWY ZROBIC POTRAWY`


              wiadomosci.wp.pl/OID,7382899,kat,1342,wid,7765924,opinie.html
          • witek.bis Re: "W ogóle nie rozumieliśmy o co chodzi" 13.08.05, 15:28
            Daleki jestem od posądzania dziennikarzy Metra o to, że kiedy 11 stycznia
            publikowali materiał o wynoszeniu depesz z MSZ, mieli świadomość, że biorą
            udział w prowokacji. Ale dzisiaj mogliby już powiązać ze sobą kilka faktów.
            11 stycznia Metro publikuje opis swojej dziennikarskiej prowokacji. Artykuł na
            pewno powoduje w MSZ trzęsienie ziemi. Kilka dni później u Jaruckiej zjawia się
            kobieta podająca się za dziennikarkę Metra i częstuje ją kilkoma depeszami.
            Jarucka idzie z tym do przełożonych i natychmiast staje się podejrzaną numer
            jeden. Następnego dnia robią jej przeszukanie. Dziennikarze Metra są co prawda
            wzywani na przesłuchanie, ale sami przesłuchujący nie ukrywają przed nimi, że
            to tylko czysta formalność. I ja im wierzę – nie mogli dokonać przeszukania pod
            hasłem polowania na oświadczenie majątkowe Cimoszewicza, to posłużyli się
            pretekstem, który dwa tygodnie wcześniej podsunęli im dziennikarze Metra. A
            dziennikarze, jak to dziennikarze – w dalszym ciągu nic nie rozumieją, bo
            bardzo są zajęci obsmarowywaniem Jaruckiej.
            • iza.bella.iza Re: "W ogóle nie rozumieliśmy o co chodzi" 13.08.05, 15:39
              Tak, tak - a świstak siedzi i zawija.... :)))))
            • kataryna.kataryna Re: "W ogóle nie rozumieliśmy o co chodzi" 13.08.05, 22:39
              witek.bis napisał:

              > Daleki jestem od posądzania dziennikarzy Metra o to, że kiedy 11 stycznia
              > publikowali materiał o wynoszeniu depesz z MSZ, mieli świadomość, że biorą
              > udział w prowokacji. Ale dzisiaj mogliby już powiązać ze sobą kilka faktów.



              Nie wierzę w dzisiejsze zapewnienia, że wtedy nie wiedzieli o co chodzi, skoro
              przed kilkunastoma dniami rozpętali taką aferę, właśnie z tajnymi depeszami
              MSZ. Wtedy musieli sobie jakoś te przesłuchania tłumaczyć i powinni je powiazać
              właśnie ze swoją prowokacją. Dziwi mnie natomiast co innego. Gazeta została
              wzięta pod lupę służb specjalnych, nie rozumieją o co chodzi i nie robią
              rwetesu??? Ja tego nie kupuję! Nie wierzę, że dziennikarze nie zaalarmowaliby
              całej Polski, że ABW im robi naloty na redakcję i przesłuchuje dziennikarzy bez
              powodu!

              To się kupy nie trzyma!
      • imw Re: To chyba nue o tym? 14.08.05, 10:00
        a kogo później oskarżą o prowokacje?
    • iza.bella.iza Do Kataryny:))) 13.08.05, 20:28
      Zobaczyłam w innym wątku, ze pojawiłaś się na FK:) Co sądzisz o naszych
      dociekaniach tutaj?
      • kataryna.kataryna Re: Do Kataryny:))) 13.08.05, 22:41
        iza.bella.iza napisała:

        > Zobaczyłam w innym wątku, ze pojawiłaś się na FK:) Co sądzisz o naszych
        > dociekaniach tutaj?



        Kurcze, to jest naprawdę niezłe! Aleście wygrzebali wątki. Czytam z wypiekami,
        nie mam jeszcze koncepcji ale bardzo mi się podoba wątek prowokacji, i wątek
        Lewańska-Jarucka.
        • iza.bella.iza Re: Do Kataryny:))) 13.08.05, 22:47
          Ja ostatnio mam mało czasu i dostęp do netu mocno ograniczony, ale mam
          nadzieję, że jak wrzucisz te wątki na blog, to Twoi komantatorzy dorzucą jakieś
          ciekawe rzeczy. Zaś hipoteza romansowa to doskonały temat dla brukowca:) Mam
          nadzieję, że dziennikarze w SE też węsza w tym kierunku.
    • iza.bella.iza Busch_w_wodzie - dzięki:) 13.08.05, 22:49
      Ten wątek powstał dzięki Tobie:) Tak byłam zaaferowana Twoim odkryciem
      w "Metrze", że w pierwszym wątku zapomniałam o tym napisać:( Mam nadzieję, że
      mi wybaczysz?
      • bush_w_wodzie to ja dziekuje 14.08.05, 14:30
        fajnie sie watek rozwija - milo poczytac

        zabawne sa te gierki gw: "bogu ducha winne metro" to komediowy przeboj tygodnia
        (w kategorii tragifarsa bezapelacyjnie wygrywa marszalek)

        ciekawe czego sie jeszcze dowiemy o lewanskiej

        jeszcze jedno mnie troche zastanawia

        usilowalem znalezc cos o depeszach dyplomatycznych u portiera msz przez google.
        zero wynikow. kiedy juz udalo mi sie znalezc innym kanalem ten artykul - to
        sprawdzilem w google jeszcze raz - majac juz tytul i nazwiska autorow.

        znowu zupelnie nic.

        dziwne.

        pzdr
        • iza.bella.iza o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 14.08.05, 22:33
          bush_w_wodzie napisał:

          > fajnie sie watek rozwija - milo poczytac

          Niestety, chwilowo chyba padł:(

          > zabawne sa te gierki gw: "bogu ducha winne metro" to komediowy przeboj
          tygodnia

          Tia:) "majstrsztyk tygodnia":))))

          > (w kategorii tragifarsa bezapelacyjnie wygrywa marszalek)
          >
          > ciekawe czego sie jeszcze dowiemy o lewanskiej

          Być może dowiemy się czegoś już we wtorek. Jeżeli moje podejrzenia idą w
          słusznym kierunku, to jej nazwisko powinno pojawić się w zeznanich Jaruckiej.


          > jeszcze jedno mnie troche zastanawia
          >
          > usilowalem znalezc cos o depeszach dyplomatycznych u portiera msz przez
          google.
          > zero wynikow. kiedy juz udalo mi sie znalezc innym kanalem ten artykul - to
          > sprawdzilem w google jeszcze raz - majac juz tytul i nazwiska autorow.
          >
          > znowu zupelnie nic.
          >
          > dziwne.

          Faktycznie. Ktoś gdzieś na FK napisał (może to nawet Ty byłeś), że w Metrze
          pracuje jednak jakaś Joanna i to blisko szefa:)))


          > pzdr

          Ja również:)
          • pralinka.pralinka Re: o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 14.08.05, 22:39
            Joanna Parczyńska - dyrektor wydawniczy Metra - tak przynajmniej podają w stopce redakcyjnej.
            • kataryna.kataryna Re: o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 14.08.05, 22:40
              pralinka.pralinka napisała:

              > Joanna Parczyńska - dyrektor wydawniczy Metra - tak przynajmniej podają w
              stopc
              > e redakcyjnej.


              :)))

            • bush_w_wodzie Re: o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 14.08.05, 23:24
              pralinka.pralinka napisała:

              > Joanna Parczyńska - dyrektor wydawniczy Metra - tak przynajmniej podają w stopc
              > e redakcyjnej.

              ale ona nie jest chyba dziennikarka i dopiero niedawno awansowala ;-)

              www.medianews.com.pl/info_media3191.php3
              W styczniu 2005 został utworzony Pion Prasy Bezpłatnej w Agorze SA. Stanowisko
              dyrektora nowego pionu objęła Joanna Parczyńska, dotychczas dyrektor ds. reklamy
              dziennika "Metro". W styczniu nastąpiły również zmiany w strukturze sprzedażowej
              "Metra". Kierownikiem sprzedaży została Ewa Budzińska, dotychczas pełniąca
              funkcję specjalisty ds. reklamy.


              -------------


              serio - mysle ze z ta joanna to byla zmylka

              nie mozna wykluczyc ze anna jarucka miala powody sie tlumaczyc (choc zupelnie
              dziwne jest ze tak glupio) ale do mnie bardziej przemawia scenariusz w ktorym
              jakas kobieta przedstawila sie jako dziennikarka z metra o imieniu joanna. to ze
              nie moze byc takiej osoby pracujacej naprawde w mwetrze - to dosyc oczywisty
              warunek udanej prowokacji ktora ma uderzyc tylko w jarucka.

              mozna snuc np takie przypuszczenia ze podstawiona kobieta udawala ze chce
              sprzedac te depesze tlumaczac to tym ze jest samotna matka dwojga dzieci... a to
              ze metro moze miec depesze - to musial kazdy z msz wiedziec w tym czasie...
              ale w tym momencie to tylko spekulacje

              mysle ze we wtorek cos sie powinno wyjasnic
              • ksiundz Mogła być dziennikarką w ramach stażu, albo 14.08.05, 23:30
                pracować w redakcji nie pisząc, możliwośći jest 100, m. in. można się posłużyć
                taką Joanną (jej nazwiskiem) dla swoich celów :))))
              • iza.bella.iza Re: o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 14.08.05, 23:38
                bush_w_wodzie napisał:

                >
                > serio - mysle ze z ta joanna to byla zmylka

                Może i była zmyła, ale w piątek GW napisała, że tam nie było żadnej Joanny:))


                > nie mozna wykluczyc ze anna jarucka miala powody sie tlumaczyc (choc zupelnie
                > dziwne jest ze tak glupio) ale do mnie bardziej przemawia scenariusz w ktorym
                > jakas kobieta przedstawila sie jako dziennikarka z metra o imieniu joanna. to
                > ze nie moze byc takiej osoby pracujacej naprawde w mwetrze - to dosyc
                > oczywisty warunek udanej prowokacji ktora ma uderzyc tylko w jarucka.

                Ale gadanie przez szefostwo Metra, że dochodznie ABW, które objęło ich
                redakcję, to "czysta aberracja", kiedy to dziennikarze Metra dokonali
                prowokacji w MSZ jest tak samo komiczne, jak twierdzenie, że u nich nie parcuje
                żadna Joanna.
                • bush_w_wodzie Re: o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 14.08.05, 23:43
                  iza.bella.iza napisała:

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  > >
                  > > serio - mysle ze z ta joanna to byla zmylka
                  >
                  > Może i była zmyła, ale w piątek GW napisała, że tam nie było żadnej Joanny:))


                  jak sie bawic to na calego. w moim wpisie powyzej wkleilem fragment newsa z
                  ktorego wynika ze w styczniu 2005 pani parczynska awansowala z pracy metrze na
                  stanowisko dyrektora d/s prasy bezplatnej w agorze. czyli - byc moze - zostajac
                  wydawca metra z ramienia agory - przestala pracowac w metrze. w styczniu 2005
                  :-))))

                  >
                  >
                  > > nie mozna wykluczyc ze anna jarucka miala powody sie tlumaczyc (choc zupe
                  > lnie
                  > > dziwne jest ze tak glupio) ale do mnie bardziej przemawia scenariusz w kt
                  > orym
                  > > jakas kobieta przedstawila sie jako dziennikarka z metra o imieniu joanna
                  > . to
                  > > ze nie moze byc takiej osoby pracujacej naprawde w mwetrze - to dosyc
                  > > oczywisty warunek udanej prowokacji ktora ma uderzyc tylko w jarucka.
                  >
                  > Ale gadanie przez szefostwo Metra, że dochodznie ABW, które objęło ich
                  > redakcję, to "czysta aberracja", kiedy to dziennikarze Metra dokonali
                  > prowokacji w MSZ jest tak samo komiczne, jak twierdzenie, że u nich nie parcuje
                  >
                  > żadna Joanna.
                  >
                  >

                  tez sie ubawilem tym ich zdziwieniem

                  ciekaw tez jestem kto im powiedzial ze to jarucka na nich doniosla. abw?


                  • ksiundz W styczniu awansowała !? coraz ciekawiej :)))) 14.08.05, 23:53
                    > newsa z
                    > ktorego wynika ze w styczniu 2005 pani parczynska awansowala z pracy metrze na
                    > stanowisko dyrektora d/s prasy bezplatnej w agorze.
                    • iza.bella.iza Re: W styczniu awansowała !? coraz ciekawiej :))) 15.08.05, 00:07
                      ksiundz napisała:

                      > > newsa z
                      > > ktorego wynika ze w styczniu 2005 pani parczynska awansowala z pracy metr
                      > ze na
                      > > stanowisko dyrektora d/s prasy bezplatnej w agorze.

                      Ach, ileż to kobiet poszło w górę dzięki Jaruckiej:( Lewańska, Parczyńska...
                      • ksiundz Jak to Jarucka stwierdziła - ten człowiek jest zdo 15.08.05, 07:38
                        lny do wszystkiego, także widać do pomocy tym, którzy na to zasługują :))))

                        > Ach, ileż to kobiet poszło w górę dzięki Jaruckiej:( Lewańska, Parczyńska...
                  • iza.bella.iza Re: o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 15.08.05, 00:05
                    bush_w_wodzie napisał:

                    >
                    > ciekaw tez jestem kto im powiedzial ze to jarucka na nich doniosla. abw?
                    >

                    To jest kluczowe pytanie.
                    • sawa.com a co z dyskami? 15.08.05, 08:16

                      • sawa.com Re: a co z dyskami? 15.08.05, 08:20
                        Ten wątek to ma klimat powieści kryminalnej.
                        I jak go czytałam to zaciekawiło mnie jak w to wszystko wpisuje się incydent z
                        twardymi dyskami odnalezionymi na śmietniku i zakupionymi przez Urbana.
                        Co to było?: Przestarzałość kadry MSZ, która nie ma pojęcia o komputerach?
            • iza.bella.iza Re: o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 14.08.05, 23:32
              pralinka.pralinka napisała:

              > Joanna Parczyńska - dyrektor wydawniczy Metra - tak przynajmniej podają w
              stopce redakcyjnej.

              Dla mnie bomba:))) Takie imię jest w stopce redakcyjnej, a szef twirdzi, że w
              jego firmie nie pracuje żadna Joanna:)))
            • zzzyziu Re: o.k. - podzielmy się nagrodą od Ksiundza:) 15.08.05, 23:18
              Nie wiem czy to sie przyda?

              W ostatnim tygodniu w jakiejs audycji radiowej - prawdopodobnie TOK FM, jakas
              pracownica Agory twierdzila, ze ABW ich wszystkich przesluchiwalo w poszukiwaniu
              tajemniczej "Joanny" ale nikt o takim imieniu u nich nie pracowal.

              To ze nikt o takim imieniu nie pracowal w Metrze mialo byc koronnym dowodem na
              absurdalnosc przesluchan.

              Oni juz chyba sie kompletnie pogubili w swoich klamstwach.
          • ksiundz Jam wytropił Joannę, zob. wyżej, a gosposia szuka 14.08.05, 22:54
            już diamentów w popiołach programu wyborczego Carexa :)))

            > Faktycznie. Ktoś gdzieś na FK napisał (może to nawet Ty byłeś), że w Metrze
            > pracuje jednak jakaś Joanna i to blisko szefa:)))
            • iza.bella.iza No, to nagroda na troje dzielona:)) n/t 14.08.05, 23:40

              • ksiundz Dzięki nie ma to jak spółki :))))) 14.08.05, 23:54

              • witek.bis Re: No, to nagroda na troje dzielona:)) n/t 15.08.05, 08:45
                No, tak! Już się znaleźli wspólnicy chętni do podziału nagrody. Matkę (dwojga
                dzieci) Joannę od Depesz odnalazł chyba ksiundz i nie dziwota, bo to przecież
                jego resort. W takim wypadku to jemu należy się cała taca. A jeśli ksiundz
                dobrodziej zechce się podzielić, to wyłącznie według taryfy "co łaska". A wtedy
                na pewno nie zapomni o tym, który pierwszy stanął w jego obronie, kiedy różni
                tacy chcieli go obrabować.
                • ksiundz Jak to mój resort ? :)))))))))))))))))))))))) 15.08.05, 09:14
                  > Joannę od Depesz odnalazł chyba ksiundz i nie dziwota, bo to przecież
                  > jego resort.
                  • witek.bis Re: Jak to mój resort ? :)))))))))))))))))))))))) 15.08.05, 09:25
                    ksiundz napisał:

                    > > Joannę od Depesz odnalazł chyba ksiundz i nie dziwota, bo to przecież
                    > > jego resort.
                    >

                    Niech się ksiundz dobrodziej nie doszukuje tutaj żadnych podtekstów! Skojarzyło
                    mi się po prostu z Matką Joanna od Aniołów, która – nie da się ukryć – była
                    zakonnicą. A dokładniej przeoryszą urszulanek w Loudun. Ale żeby uniknąć
                    kolejnych nieporozumień, uroczyście oświadczam, że nie miałem zamiaru
                    porównywać ksiundza dobrodzieja z księdzem Grandier ;)
                    • ksiundz Ulżyło mi uff.... :)))))))))) 15.08.05, 09:28
                      A propos Matka te kilkadziesiąt lat temu była całkiem niezłą babką - filma mam
                      na myśli jakby co :)))

                      > mi się po prostu z Matką Joanna od Aniołów, która – nie da się ukryć R
                      > 11; była
                      > zakonnicą. A dokładniej przeoryszą urszulanek w Loudun.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka