Dodaj do ulubionych

1968.Polska napasc na Czechoslowacje..

21.08.05, 00:09
a tu cisza.Dlaczego?W "nowej"Polsce to tylko ci inni sa beee?
Dzis jest rocznica...
Obserwuj wątek
    • olewin Re: 1968.Polska napasc na Czechoslowacje.. 21.08.05, 00:18
      rozumiem że polska i tylko polska .. tak ???
      • jak_nie_jak_tak Nie tylko Polska... 21.08.05, 00:20
        Ale za nas podejmowal wtedy decyzje niejaki CZLOWIEK HONORU.
        Pieknie prawda?
        • misscha36 Re: Nie tylko Polska... 21.08.05, 00:24
          uwielbiam te wymowki,nie spodziewam sie oczywiscie ze ktos stanie walnie sie
          w piers i powie to byla zbrodnia...
          Ale gdyby sie wtedy w Czechoslowacji udalo to pozniej Polacy nie mogli by sie
          chwalic ze oni pierwsi walczyli przeciw.Polacy to juz wiedzieli wtedy:-)
          • olewin Re: Nie tylko Polska... 21.08.05, 00:45
            Wcześniej były Węgry i w tych najczarniejszych czasach po stalinowskim terrorze
            Polacy bardzo pomogli walczącemu Budapesztowi

            Gdzie wtedy byli Czesi ??
    • oborovy Re: 1968.Polska napasc na Czechoslowacje.. 21.08.05, 00:25
      misscha36 napisa?:

      > a tu cisza.Dlaczego?W "nowej"Polsce to tylko ci inni sa beee?
      > Dzis jest rocznica...

      "Slepy" byl wtedy genenralem, a Giertych-darwinista kapusiem!
    • glen_road Tadeo Mazowiecki popierał inwazję....... 21.08.05, 09:55

      • glen_road ps.ściślej to komuniści zaatakowali a nie Polacy. 21.08.05, 09:56
    • nielubiegazety2 Czechosłowację zaatakowało zbrojne ramię 21.08.05, 11:02
      sowieckiej przestępczej organizacji i jej satelickich klonów.
      Innymi słowy Czechosłowacja padła ofiarą życiorysu Cimoszewicza, Oleksego,
      Janika oraz ich starszych idoli
      • bracia_zbrojek Razem z Hitlerem 21.08.05, 11:13
        Bałwani nie znają ówczesnej historii. Zapomnieli o zimnej wojnie i jej
        konsekwencjach. A na Czechosłowację to napadlismy, ale jesienią 1038 r. Razem
        z Hitlerem. Potem Hitler ze Stalinem napadli na nas.
        • nielubiegazety2 Historyku 21.08.05, 11:30
          Jak to w rzeczywistości było w r. 1938 z tą rzekomą „polską okupacją Zaolzia”?
          Czy była ona konsekwencją ustaleń monachijskich, jak po II wojnie światowej
          utrzymywały czynniki oficjalne, karząc za to polskie organizacje na Zaolziu
          konfiskatą ich, do dziś, nie oddanego im mienia?



          BENESZ DO MOŚCICKIEGO

          Panie Prezydencie! Praga, 22.IX. 1938 r.



          W chwili, kiedy losy Europy są zagrożone i kiedy dwa nasze narody są żywotnie
          zainteresowane w zbudowaniu trwałych podstaw pod szczerą współpracę między
          obydwoma krajami, zwracam się do Jego Ekscelencji z propozycją ułożenia
          przyjaznych stosunków i nowej współpracy między Polską a Czechosłowacją.

          Przedkładam przeto w imieniu Państwa Czechosłowackiego W. Ekscelencji
          propozycję szczerego i przyjaznego wyrównania naszych odmiennych punktów
          widzenia na sprawy dotyczące problemu polskiej ludności w Czechosłowacji.
          Pragnąłbym ułożyć tę sprawę na płaszczyźnie zasady rektyfikacji granic.
          Zgodność w sprawie naszych wzajemnych stosunków będzie oczywiście logiczną i
          bezpośrednią konsekwencją tego porozumienia. Jeżeli osiągniemy porozumienie, a
          jestem pewien, że to będzie możliwe – uważałbym to za początek nowej ery w
          stosunkach między naszymi dwoma krajami.

          Pragnąłbym dodać jako były minister spraw zagranicznych i obecny Prezydent
          Republiki, że Czechosłowacja ani obecnie, ani kiedykolwiek dotąd nie miała
          żadnych zobowiązań ani traktatów, tajnych lub jawnych, których znaczenie, cel
          lub intencje szkodziłyby interesom Polski.

          Z zaufaniem przedkładam tę propozycję Waszej Ekscelencji za zgodą
          odpowiedzialnych ministrów jednocześnie, by nadać jej charakter trwałego
          porozumienia.

          Chciałbym w ten sposób uczynić tę sprawę przedmiotem zainteresowania wyłącznie
          naszych dwu państw.

          Znając delikatność naszych wzajemnych stosunków i zdając sobie sprawę, jak
          trudno było w czasach normalnych naprawić je przy pomocy zwykłych środków
          dyplomatycznych i politycznych, usiłuję wykorzystać obecny kryzys dla usunięcia
          przeszkód trwających w ciągu dziesiątek lat ubiegłych i dla natychmiastowego
          wytworzenia nowej atmosfery. Czynię to w pełni szczerości. Jestem przekonany,
          że przyszłość naszych obydwu narodów i ich przyszła wzajemna współpraca musi
          być ostatecznie zapewniona.

          Proszę przyjąć Ekscelencjo wyrazy mojej najgłębszej sympatii.

          DR EDV. BENEŠ




          ODPOWIEDŹ MOŚCICKIEGO DO BENESZA

          W-wa, 27 września 1938 r.

          Panie Prezydencie!

          W odpowiedzi na list Waszej Ekscelencji, który został mi doręczony 26 bm.,
          śpieszę Pana zawiadomić, że rozważyłem nader starannie propozycje Waszej
          Ekscelencji.

          Podzielam całkowicie opinię Waszej Ekscelencji, że stosunki między naszymi
          krajami mogą tylko w tym wypadku ulec poprawie, jeśli zostaną natychmiast
          podjęte skuteczne i poważne decyzje.

          Również ja jestem zdania, że w chwili obecnej wysuwa się zdecydowanie na
          pierwszy plan decyzja w sprawie kwestii terytorialnych, które w ciągu niemal 20
          lat uniemożliwiały polepszenie atmosfery między naszymi krajami.

          Przedkładając Rządowi mojemu sugestie Waszej Ekscelencji jestem przeświadczony,
          iż będzie rzeczą możliwą opracować w krótkim terminie projekt umowy, która by
          mogła odpowiadać wymogom poważnej sytuacji w chwili obecnej.

          Proszę przyjąć Ekscelencjo wyrazy mojej najgłębszej sympatii.

          MOŚCICKI





          A. MSZ. Zespół P. III W. 106. t.7.

          CZESKI MINISTER SPRAW ZAGRANICZNYCH KROFTA DO POLSKIEGO AMBASADORA PAPÉE

          Nr 139.350/II-1 38

          Praga, 30 września 1938 r.

          Panie Ministrze!

          Zapoznałem się z treścią noty z 27 września, w której Wasza Ekscelencja
          proponuje w imieniu swego Rządu zawarcie natychmiastowej umowy, normującej
          sporne kwestie między naszymi dwoma państwami, a w szczególności sprawę
          terytorium zamieszkałego przez ludność narodowości polskiej.

          Rząd Czechosłowacki jest wdzięczny Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej za
          wyrażenie swego poglądu na sposób postępowania, który – zdaniem Rządu
          Czechosłowackiego – zmierza do pożądanego porozumienia.

          Pragnąc, by umowa ta była trwałą i nie pozostawiającą żadnej z obu stron
          uczucia goryczy, Rząd Czechosłowacki pozwala sobie zaproponować następującą
          procedurę, zaznaczając przy tym, iż dla powodów, które będą wymienione,
          chciałby uniknąć tego, by społeczeństwo czechosłowackie odniosło wrażenie, iż
          wykorzystuje się trudności, w jakich obecnie znajduje się Czechosłowacja,
          właśnie w chwili, kiedy rozstrzyga się kwestia terytorium zamieszkałego przez
          ludność niemiecką. Rząd Czechosłowacki chciałby podkreślić, że chodzi tu o akt
          dobrej woli, wynikający z jego własnej inicjatywy i własnej decyzji. Uważa to
          za rzecz nader ważną dla stosunków między obydwoma narodami i obydwoma
          Państwami w przyszłości, stosunków – które pragnąłby – aby były jak najbardziej
          przyjazne.

          Przede wszystkim Rząd Czechosłowacki pozwala sobie zauważyć, że w rokowaniach
          dotyczących ludności niemieckiej w Republice zmuszeni byliśmy odrzucić, zarówno
          plebiscyt, jak i cesje terytorialne przed ostatecznym ustaleniem granic. Z
          powyższych powodów Rząd Czechosłowacki nie może odstąpić od tej zasady
          również w wypadku Polski tym bardziej, że mogłoby to stać się precedensem przy
          rozwiązaniu kwestii niemieckiej Sudetów, co nie leżałoby w zamiarach Rządu
          Rzeczypospolitej Polskiej.

          Wychodząc z tych założeń Rząd Czechosłowacki pozwala sobie przedstawić
          następujące zasady rozwiązania wspomnianej kwestii.

          1.Rząd Czechosłowacji zapewnia uroczyście Rząd Polski, że rektyfikacja granic a
          następnie przekazanie terenów, o którym zadecyduje ustalone postępowanie,
          będzie zrealizowane we wszelkich okolicznościach, niezależnie od tego, jak
          ułoży się sytuacja międzynarodowa. Republika Czechosłowacka gotowa jest złożyć
          oświadczenie w tej sprawie również na ręce Francji i Wielkiej Brytanii oraz
          uznać obydwa te Państwa za gwarantów tej umowy.

          2.Podział terenów odbywałby się na podstawie zasady, zgodnie z którą wspomniane
          okręgi byłyby terytorialnie podzielone wg stosunku ilościowego ludności
          polskiej do czeskiej.

          3.Zostałaby natychmiast utworzona równa ilościowo komisja polsko-
          czechosłowacka, która by opracowała szczegółową procedurę na podstawie tej
          zasady. Mogłaby być zwołana na dzień 5 października 1938 r. Komisja ta
          uformowałaby kwestię opcji mieszkańców, przesiedlenia i wymiany dwustronnej
          ludności oraz wszystkie sprawy gospodarcze i finansowe, które się z tym łączą.

          4 Zostałby ustalony termin, w którym komisja powinna zakończyć swe prace. My
          proponujemy 31 października.

          5.Zostałby ustalony termin, w którym powinno nastąpić przejęcie terenów. Termin
          ten byłby ustalony przez przyjęcie dwu limitów ostatecznych: data możliwie
          najbliższa i możliwie najdalsza.

          6.Wspólny komunikat mógłby natychmiast podać do wiadomości społeczeństwu
          polskiemu i czechosłowackiemu, że osiągnięto porozumienie w sprawie zasad umowy
          polsko-czechosłowackiej w sprawie rektyfikacji granic i że cała procedura
          będzie ukończona w terminie, który obie strony uzgodnią.

          7.Aby nie pozostawić żadnej wątpliwości co do porozumienia i co do silnej woli,
          która ożywia obydwa Rządy, komisja, jak stwierdzono powyżej, rozpocznie prace
          najpóźniej 5 października, a przejęcie wspomnianego terenu mogłoby nastąpić
          najwcześniej 31 października a najpóźniej 1 grudnia – w zależności od terminu,
          w którym kompetentna komisja zakończy pracę. Termin 1 grudnia nie powinien być
          przekroczony.

          Rząd Czechosłowacki jest zdania, że chodzi o dyspozycje tak dokładne, konkretne
          i zdecydowane, iż będzie można je przyjąć i realizować w duchu dobrej woli i
          zrozumienia.

          Wierzę, że można na tej podstawie dojść do porozumienia, które zapewni obydwu
          narodom w przyszłości przeświadczenie, że konflikt został ostatecznie
          rozwiązany, i że nie ma między ni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka