Dodaj do ulubionych

Biskup łomżyński o Jedwabnem

IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.01, 00:19
Jestem oburzona wypowiedzia biskupa Lomzyckiego. Przez dziesiatki lat uczono
nas w szkole o tym jak straszne byly zbrodnie nazistowskie i jak wazne jest
odkrycie prawdy. Wazne bylo odkrycie prawdy o Katyniu. I dlaczego jest teraz
tak malo wazne odkrycie prawdy o zamordowaniu 1600 zydow?! Jak mozna nazwac
checi odkrycia prawdy: prowokacja. Jak moze cos takiego powiedziec osoba
wyksztalcona, ktora powinna prawdzie sluzyc. Czego sie boi biskup Lomzynski?
Czy rodziny zamordowanych nie maja prawa do poznania faktow, do przeprosin.
Ludzie tacy jak biskup Lomzynski nie powinny siac zaklamacia, obludy i ciemnoty
w glowach swoich wiernych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Biegly Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: unknown, 194.51.91.* 12.03.01, 02:05
      Jesli jest Pani oburzona wypowiedzia bpa
      Lomzynskiego, to radze przeczytac inna relacje
      dziennikarska o tej wypowiedzi: w "Rzeczpospolitej"
      www.rzeczpospolita.pl
      Zobaczy pani, ze nastapil cud dziennikarski: biskup
      mowil raz a dwoch dziennikarzy zupelnie inaczej to
      relacjonuja. Ktory ma racje? Gdzie jest informacja a
      gdzie dezinformacja?
      • Gość: Indris Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 213.135.34.121, 213.135.34.30, 213.135.34.* 12.03.01, 11:54
        Gość portalu: Biegly napisał(a):

        ... radze przeczytac inna relacje
        > dziennikarska o tej wypowiedzi: w "Rzeczpospolitej"
        (...) , ze nastapil cud dziennikarski: biskup
        > mowil raz a dwoch dziennikarzy zupelnie inaczej to
        > relacjonuja. Ktory ma racje? Gdzie jest informacja a
        > gdzie dezinformacja?
        KAŻDY z serwisów podaje inne FRAGMENTY z homilii. NIGDZIE nie napotkałem pełnego tekstu. Trochę to
        przypomina stary kawał, jak to jeden mówi, że butelka jest w połowie pełna a drugi - że w połowie pusta.
        Nie podejrzewam żadnej gazety o fałszowanie cytatów, ale dlaczego NIKT nie chce podać pełnego tekstu ?


    • Gość: Hydros Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 12.03.01, 02:14
      Mnie Polakowi,który przeżył wojnę i powstanie warszawskie jest wstyd jak słyszę
      wypowiedzi hierarchów kościoła katolickiego w sprawie Jedwabnego,jest mi wstyd
      kiedy słucham historyka Strzembosza, posła Kamińskiego i innych Tomczaków.
      Okazuje się, że w naszym katolickim narodzie tyle nienawiści i tak trudno
      wydusićto słowo "przepraszam" za tak haniebną zbrodnię.Łatwiej było
      biskupom polskim przebaczyć i prosić o przebaczenie biskupów niemieckich, niż
      przeprosić za zbrodnie w Jedwabnym.Działanie miejscowego proboszcza i jego
      wypowiedzi w sprawie zbrodni to skandal.
      • Gość: student Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 212.244.98.168, 212.244.98.* 13.03.01, 14:55
        Wstydze sie ze jestem polakiem.
        Ksieza nie sa naszym sumienim sa przejawem naszej obludy.
      • Gość: student Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 212.244.98.168, 212.244.98.* 13.03.01, 14:57
        Wstydze sie ze jestem polakiem.
        Ksieza nie sa naszym sumienim sa przejawem naszej obludy.
        • Gość: Hiacynt Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.03.01, 23:25
          Gość portalu: student napisał(a):

          > Wstydze sie ze jestem polakiem.
          > Ksieza nie sa naszym sumienim sa przejawem naszej obludy.

          Na szczęście studencie wstydzisz sie tylko za Polaków przez małe "p". Wróć do
          książek.
    • Gość: Ryszard Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.new-york-20rh15rt-ny.dial-access.att.net 12.03.01, 03:42
      Trudno mi uwierzyc.... Wydawal sie, ze lomzynski biskup bedzie mial dosyc
      rozumu, taktu, kultury i ODWAGI zeby zajac prawdziwie chrzescijanskie
      stanowisko w sprawie ZBRODNI. I nic z tego, tylko prymitywne, hanbiace gierki
      na najnizszych instynktach. Pomowienie o pienieznym interesie jest najwieksza
      obelga, ktorej zaden uczciwy czlowiek ksiedzu biskupowi nie powinien wybaczyc.

      A swoja droga: jaki jest mechanizm wylaniania biskupow, i czy doprawdy wsrod
      polsiego duchowienstwa nie sposob znalezc ludzi odpowiedniejszych, skoro
      znalazl sie w nich czlowiek na miare Jana Pawla II ?
      • Gość: aw Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.03.01, 09:41
        Gość portalu: Ryszard napisał(a):

        > Trudno mi uwierzyc.... Wydawal sie, ze lomzynski biskup bedzie mial dosyc
        > rozumu, taktu, kultury i ODWAGI zeby zajac prawdziwie chrzescijanskie
        > stanowisko w sprawie ZBRODNI. I nic z tego, tylko prymitywne, hanbiace gierki
        > na najnizszych instynktach. Pomowienie o pienieznym interesie jest najwieksza
        > obelga, ktorej zaden uczciwy czlowiek ksiedzu biskupowi nie powinien wybaczyc.
        >
        O bizness holokauscie sie nie slyszalo, o procesie w Stanach o 60 mlrd $ od Polski tez nie i o obietnicach Pana
        Prezydenta niektorym stowarzyszeniom, o przemilczanych ofiarach i faktach w Jedwabnem, o oszczerczej
        antypolskiej tresci pozwu tez nie.O masowej kłamliwej kampanii antypolskiej majace na celu zrzuceniem winy za
        holocaust na Polaków tez nie. Tylko o czarnych z Wybiorczej! Gratulacje za bestronnosc.
        > A swoja droga: jaki jest mechanizm wylaniania biskupow, i czy doprawdy wsrod
        > polsiego duchowienstwa nie sposob znalezc ludzi odpowiedniejszych, skoro
        > znalazl sie w nich czlowiek na miare Jana Pawla II ?

    • Gość: J Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.03.01, 12:45
      Gość portalu: Jaworska napisał(a):

      > Jestem oburzona wypowiedzia biskupa Lomzyckiego. Przez dziesiatki lat uczono
      > nas w szkole o tym jak straszne byly zbrodnie nazistowskie i jak wazne jest
      > odkrycie prawdy. Wazne bylo odkrycie prawdy o Katyniu. I dlaczego jest teraz
      > tak malo wazne odkrycie prawdy o zamordowaniu 1600 zydow?! Jak mozna nazwac
      > checi odkrycia prawdy: prowokacja. Jak moze cos takiego powiedziec osoba
      > wyksztalcona, ktora powinna prawdzie sluzyc. Czego sie boi biskup Lomzynski?
      > Czy rodziny zamordowanych nie maja prawa do poznania faktow, do przeprosin.
      > Ludzie tacy jak biskup Lomzynski nie powinny siac zaklamacia, obludy i ciemnoty
      > w glowach swoich wiernych.

      Nic Pani nie zrozumiała z kazania biskupa.
      Było się też zainteresować zbrodniami komunistycznymi - działy się wszak na naszych oczach a rodziny
      oprawców posiadają, rządzą i propagują.
      I to oni nie chcą całej prawdy a nie ksiądz biskup.
      Prawdy jeszcze nie ma -a osąd i to surowy już jest i pełni rolę oczym się Pani przekona niebawem.
    • Gość: Kasia Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.groupsci.pl 12.03.01, 13:18
      Biskup Lomzynski po prostu nie przeprasza za to ze
      zyje, jak to czynia Polacy (wobec wszystkich).
      Sposob kreowania wizerunku Polaka wobec swiata (a co
      za tym idzie wobec wlasnego kraju), delikatnie
      mowiac - w naszych mediach - zakrawa na
      wewnatrzpanstwowy i narodowy SABOTAZ i DYWERSJE.
      Przestanmy przepraszac za Hitlera, za Stalina, za
      chec do zycia wreszcie! Przestanmy byc "Masjaszem
      Narodow" - badzmy wreszcie Polakami. Czyli: Narodem
      szalenie zdolnym i wydajacym co i rusz wspanialych
      naukowcow; krajem bedacym w scislej czolowce poteg w
      budownictwie morskim; krajem wciaz znajdujacym sie w
      stadium reorganizacji po rzadach komunistow - a co za
      tym idzie majacym dosyc kloppotow. Narodem doskonale
      dajacym soebi z tymi klopotami rade. Narodem ludzi
      mlodych - preznych otwartych i ponad ksenofobie sie
      wybijajacych. Narodem zyjacym WBREW wszelkiej logice
      swiatowej, i osiagajacym dobre wyniki!!!!
      Narodem wspanialych ludzi sztuki, zdolnych artystow.
      Narodem wreszcie - zdolnym do niewyobrazalnych
      poswiecen - wlasnie miedzy innymi dobrze byloby gdyby
      osoby pochodzenia zydowskiego pamietaly dzieki JAKIEJ
      narodowosci przetrwaly. Zadnego innego narodu nie
      skazywano na smierc za przechowywanie Zyda!!!! I to
      Niemcy rozstrzeliwali wtedy cale rodziny! Za 1 Zyda.
      A to, ze extrema istnieja, to jesne jak slonce i nie
      ma za co przepraszac - to byly realia wojny - okrutne
      i straszne - ale nieublagane!
      A JAK nazwac Zyda, ktory przechowywany przez bliska
      mi osobe SAM poszedl na Gestapo doniesc na owego
      dobroczynce???????????
      A to ze Zydzi sami siebie skazali na zaglade (slynne
      listy dostarczone jeszcze przed wojna nazistom, z
      wyszczegolnieniem: KTO MA A KTO NIE MA PRZEZYC, I
      EWENTUALNIE ZA ILE...)
      Mysle, ze nie warto i nawet nie ma sensu osadzac
      historii - bo ona juz sie dokonala.
      Warto natomiast zastanowic sie KOMU zalezy na
      podsycaniu tej niecheci czy wrecz nienawisci. A Pan
      Gross (jakos tak nagle to nazwisko z otchlani
      szarosci wyskoczylo, czy oprocz tej ksiazki cokolwiek
      jeszcze popelnil, czy jest to labedzi spiew?)chyba
      powinien zrobic bardzo gleboki rachunek sumienia!!!
      Jak zreszta wszyscy, ktorzy tak mocno Polakow
      oskarzaja, a takze ci Polacy , ktorzy tak okropnie
      sie korza!
      Czy NAS KTOKOLWIEK PRZEPROSIL????????
      Moi bliscy zostali w straszny sposob zamordowani
      przez UPA - KTO mnie przepraszal????
      Zolnierze jedynie slusznej armii - dokonywali zbrodni
      ludobojstwa na Pomorzanach - KTO ich rodziny
      przepraszal????
      Tak mozna jeszcze dlugo - wiec pytam moze przestanmy
      bac sie wlasnego cienia! Zacznijmy ZYC WE WLASNYM
      KRAJU I WLASNYMI PROBLEMAMI. KOMU przeszkadzaly
      zakonnice w Oswiecimiu?!
      Dlaczego niby ma byc to miejsce uswiecone kriwa
      zydow?
      A Romowie !!! Iluz ich tam zginelo! Mysle ze ta czesc
      historii jest bardziej tragiczna, bo za nia nikt sie
      nie upomni!!!
      Chyba po raz pierwszy popieram w pelni osobe
      duchowna - jednym slowem Biskup Lamzynski ma 100%
      racji.
      • Gość: Indris Re: do Kasi o procentach i słownictwie IP: 213.135.34.121, 213.135.34.30, 213.135.34.* 12.03.01, 15:06
        Chyba STU procent racji to biskup łomżyński jednak nie ma. Dlaczego np wspomina o jakiejś
        kampanii przeciw Jedwabnemu (w domyśle: współczesnemu). Gdzie to znalazł ?Co ma do
        Jedwabnego "Shoah-industry" ? Akurat w tej sprawie nie słychać o żadnych roszczeniach
        materialnych.Takie słowa tworzą nowe pole konfliktu - po co ?
        Najwięcej złego wyrządziło całej sprawie nieszczęsne słowo "przepraszać". Ale to jest skutek
        językowo-logicznego niechlujstwa naszych tzw elit. Oczywiście że przepraszać można za siebie albo
        za organizację, której się jest zwierzchnikiem. Ale to nie znaczy, że sprawy nie ma. To, co powinien
        wypowiedzieć najwyższy przedstawiciel państwa polskiego - to najlepiej ujął Piotr Pacewicz w
        dzisiejszej "GW". BEZ mylącego "przepraszamy".
        Ale to słowo mógłby wypowiedzieć właśnie dostojnik Kościoła. Bo wielu księży właśnie w
        Łomżynskim było przed wojną zaangażowanych w działąlność antysemicką. Mógł słowa skruchy
        wypowiedzieć Papież, mógłby i biskup.
        • Gość: Kasia Re: do Kasi o procentach i słownictwie IP: *.groupsci.pl 13.03.01, 10:08
          Oczywiscie, ze byli zaangazowani w dzialalnosc NIE tylko antysemicka. Klechy
          to osobny rozdzial.
          NIE sluchalam wszystkich wypowiedzi na temat Jedwabnego, bo powolutku zaczyna
          mi sie robic niedobrze na sama mysl o tych jalowych dyskusjach. najlepiej
          byloby, zeby Polacy wreszcie zdobyli sie na twarde stanowisko = bylo, zdazylo
          sie, ale jezeli my mamy przepraszac to zydostwo niech sie kaja za tych zydow
          ktorzy bedac w rzadzie (owszem niektorzy nawet dosc uczciwi, ale jednostki), w
          aparacie bezpieczenstwa - UB, kto tego nie przezyl, ten nie zrozumie. Nie
          pamietam polskiego nazwiska. A uzasadnienie "resecjalizacji" - to takie - ze my
          polaczki i pany (chodzilo o AK-owcow) a MY Zydzi wam teraz pokazemy...
          Nierzadkie momenty, kiedy sie spotykalo zyda z wlasnego majatku, ktory teraz
          siedzial rozparty po chamsku za biurkiem, bo byl wielkim aparatczykiem UB.
          To leczy - leczy tez, ze wciaz przepraszamy. Ja nie przepraszam. Najpierw
          nalezaloby MNIE przeprosic.
        • Gość: J Re: do Kasi o procentach i słownictwie IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.03.01, 14:09
          Gość portalu: Indris napisał(a):

          > Chyba STU procent racji to biskup łomżyński jednak nie ma. Dlaczego np wspomina
          > o jakiejś
          > kampanii przeciw Jedwabnemu (w domyśle: współczesnemu). Gdzie to znalazł ?Co ma
          > do
          > Jedwabnego "Shoah-industry" ? Akurat w tej sprawie nie słychać o żadnych roszcz
          > eniach
          > materialnych.Takie słowa tworzą nowe pole konfliktu - po co ?
          > Najwięcej złego wyrządziło całej sprawie nieszczęsne słowo "przepraszać". Ale t
          > o jest skutek
          > językowo-logicznego niechlujstwa naszych tzw elit. Oczywiście że przepraszać m
          > ożna za siebie albo
          > za organizację, której się jest zwierzchnikiem. Ale to nie znaczy, że sprawy ni
          > e ma. To, co powinien
          > wypowiedzieć najwyższy przedstawiciel państwa polskiego - to najlepiej ujął Pio
          > tr Pacewicz w
          > dzisiejszej "GW". BEZ mylącego "przepraszamy".
          > Ale to słowo mógłby wypowiedzieć właśnie dostojnik Kościoła. Bo wielu księży wł
          > aśnie w
          > Łomżynskim było przed wojną zaangażowanych w działąlność antysemicką. Mógł słow
          > a skruchy
          > wypowiedzieć Papież, mógłby i biskup.

          Najlepiej zgodnie z recepta pana Pacewicza (?) zaprzeczyc po kolei wszystkim faktom! Jak w Panskiej wyliczance.
          Biskup nie powiedzial tego co chce najbardziej obiektywny dziennikarz pan Pacewicz(?). Jak mogl?
          Musi kazdy Polak byc antysemita i kropka. Powiedzialo to tylu zaproszonych goscinnie do Polski poltykow. Z mlekiem
          matki Polki. W ramach podzieki za staropolska goscinnosc. Pan Cichy, pan Pacewicz wiedza lepiej co pisac
          poprawnym politycznie czytelnikom. Przeciez placa za wybiorczosc!
      • Gość: Joanna Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 62.154.193.* 12.03.01, 19:32
        Pani Kasiu,
        przykre, naprawde przykre cos takiego czytac. Zywcem zostalo spalonych 1.600
        osob, ludzie ktorzy to zrobili sa na wolnosci i nie zostali za te haniebna
        zbrodnie nigdy pociagnieci do odpowiedzialonosci. Czy mozna krzywde tlumaczyc
        krzywda? Wlasciwie nie wiem dlaczego ci glupi Niemcy placa odszkodowania i ciagle
        przepraszaja. Wedlug Pani wypowiedzi i biskupa Lomzynskiego to po prostu glupcy.
        Nie chodzi tu nawet moze o kwestie przeprosin, ale o sprawiedliwosc. Ci ludzie,
        ktorzy dopuscili sie tej haniebnej zbrodni powinni siedziec w wiezieniach. A za
        takich ludzi jak pani i biskup po prostu mi wstyd




        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Biskup Lomzynski po prostu nie przeprasza za to ze
        > zyje, jak to czynia Polacy (wobec wszystkich).
        > Sposob kreowania wizerunku Polaka wobec swiata (a co
        > za tym idzie wobec wlasnego kraju), delikatnie
        > mowiac - w naszych mediach - zakrawa na
        > wewnatrzpanstwowy i narodowy SABOTAZ i DYWERSJE.
        > Przestanmy przepraszac za Hitlera, za Stalina, za
        > chec do zycia wreszcie! Przestanmy byc "Masjaszem
        > Narodow" - badzmy wreszcie Polakami. Czyli: Narodem
        > szalenie zdolnym i wydajacym co i rusz wspanialych
        > naukowcow; krajem bedacym w scislej czolowce poteg w
        > budownictwie morskim; krajem wciaz znajdujacym sie w
        > stadium reorganizacji po rzadach komunistow - a co za
        > tym idzie majacym dosyc kloppotow. Narodem doskonale
        > dajacym soebi z tymi klopotami rade. Narodem ludzi
        > mlodych - preznych otwartych i ponad ksenofobie sie
        > wybijajacych. Narodem zyjacym WBREW wszelkiej logice
        > swiatowej, i osiagajacym dobre wyniki!!!!
        > Narodem wspanialych ludzi sztuki, zdolnych artystow.
        > Narodem wreszcie - zdolnym do niewyobrazalnych
        > poswiecen - wlasnie miedzy innymi dobrze byloby gdyby
        > osoby pochodzenia zydowskiego pamietaly dzieki JAKIEJ
        > narodowosci przetrwaly. Zadnego innego narodu nie
        > skazywano na smierc za przechowywanie Zyda!!!! I to
        > Niemcy rozstrzeliwali wtedy cale rodziny! Za 1 Zyda.
        > A to, ze extrema istnieja, to jesne jak slonce i nie
        > ma za co przepraszac - to byly realia wojny - okrutne
        > i straszne - ale nieublagane!
        > A JAK nazwac Zyda, ktory przechowywany przez bliska
        > mi osobe SAM poszedl na Gestapo doniesc na owego
        > dobroczynce???????????
        > A to ze Zydzi sami siebie skazali na zaglade (slynne
        > listy dostarczone jeszcze przed wojna nazistom, z
        > wyszczegolnieniem: KTO MA A KTO NIE MA PRZEZYC, I
        > EWENTUALNIE ZA ILE...)
        > Mysle, ze nie warto i nawet nie ma sensu osadzac
        > historii - bo ona juz sie dokonala.
        > Warto natomiast zastanowic sie KOMU zalezy na
        > podsycaniu tej niecheci czy wrecz nienawisci. A Pan
        > Gross (jakos tak nagle to nazwisko z otchlani
        > szarosci wyskoczylo, czy oprocz tej ksiazki cokolwiek
        > jeszcze popelnil, czy jest to labedzi spiew?)chyba
        > powinien zrobic bardzo gleboki rachunek sumienia!!!
        > Jak zreszta wszyscy, ktorzy tak mocno Polakow
        > oskarzaja, a takze ci Polacy , ktorzy tak okropnie
        > sie korza!
        > Czy NAS KTOKOLWIEK PRZEPROSIL????????
        > Moi bliscy zostali w straszny sposob zamordowani
        > przez UPA - KTO mnie przepraszal????
        > Zolnierze jedynie slusznej armii - dokonywali zbrodni
        > ludobojstwa na Pomorzanach - KTO ich rodziny
        > przepraszal????
        > Tak mozna jeszcze dlugo - wiec pytam moze przestanmy
        > bac sie wlasnego cienia! Zacznijmy ZYC WE WLASNYM
        > KRAJU I WLASNYMI PROBLEMAMI. KOMU przeszkadzaly
        > zakonnice w Oswiecimiu?!
        > Dlaczego niby ma byc to miejsce uswiecone kriwa
        > zydow?
        > A Romowie !!! Iluz ich tam zginelo! Mysle ze ta czesc
        > historii jest bardziej tragiczna, bo za nia nikt sie
        > nie upomni!!!
        > Chyba po raz pierwszy popieram w pelni osobe
        > duchowna - jednym slowem Biskup Lamzynski ma 100%
        > racji.

        • Gość: Kasia Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.groupsci.pl 13.03.01, 10:28
          Za nikogo nigdy nie nalezy sie wstydzic.
          Wstydzic nalezy sie wylacznie do siebie, wiec dziekuje serdecznie mnie
          zbawienie nie jest potrzebne.
          Acha - jestem gdanszczanka - rodowita. Jestem ziemianka o prastarym rodowodzie
          rodzinnym. Podaje to - bo jak juz sie Pani tak za mnie chce wstydzic, to prosze
          bardzo... Do mojego domu nie mogl wejsc nikt z "obcych".

          Ja nie przepraszam, ani sie nie kajam - bo mnie te sprawy nie dotycza. I nie
          zycze sobie zeby ktos za mnie przepraszal!
          Ja zas znalazlam sie w takiej sytuacji gdzie to ja i moi wspoltowarzysze
          niedoli powinni otrzymac przeprosiny. Nikt tego nie zrobi, bo kto pociagnie do
          odpowiedzialnosci Rosje, a z Niemcami - sami wszyscy wiemy jak jest. A kto
          pociagnie do odpowiedzialnosci dawnych UB-ekow?????

          Przykro mi jedynie, ze nie wczytala sie Pani w moj tekst, ale jezeli jest pani
          w rownie podeszlym jak i ja wieku - powinna Pani zrozumiec, i wstydzic sie za
          siebie.

          Nie zrozumiala Pani ani slowa z mojej wypowiedzi.

          niemniej - przesylam serdecznosci - i zyczenia wielu zainteresowan, by nie
          musiala sie Pani wstydzic za caly swiat.
          A na stare lata - by byla Pani pogodna osoba, nie oburzajaca sie na caly swiat.
          Pogody ducha zycze
    • Gość: Wojtek Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 195.129.35.* 12.03.01, 17:00
      Tak od razu przyznajmy sie ze wspolpracowalismy z Niemcami i ze to my wlasciwie
      jestesmy winni tych wszystkich zbrodni. A to ze teraz mala grupka Zydow proboje
      sie dorobic na cudzej krzywdzie, to my Polacy jako ofiary boze, zawsze
      przyjmiemy z milczeniem na ustach.
    • Gość: amask Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.szczecin.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 10:57
      To co robi WYborcza to jest żydowski antysemityz. Tworzycie wikółsiebie aurę
      cierpiętnictwa, a potem dziwicie się , że Polacy się denerwują. W ten sposob
      działa samospełniające się proroctwo - Żydzi sami podgrzewają antysemityzm, a
      skoro tak to kto jest przyczyną antysemityzmu. Jak można śpieszyć się z
      przeprosinami, skoro ktoś ŻĄDA przeprosin? Czy to kpiny z ludobójstwa?
      • Gość: Maria Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 62.154.193.* 13.03.01, 12:44
        Czy my nie zadylismy od Rosji przeprosin, a od Niemcow. Czy nie zadamy
        zadosuczynienia, odszkodowan? Jak ktos pana zrani, nie zada pan przeprosin?
        Szczegolnie wtedy jezeli chce pan z ta osoba wspolpracowac. My musimy naszy
        rzeczywistosc dzielic z zydami, wspolpracowac z nimi. Podstawa do takiej
        wspolpracy jest wyjasnienie przeszlosci i takze przeprosiny.
        Pozdrawiam
        Maria Kowalska
        • Gość: Indris Re: Hołd i ubolewanie TAK, przeprosiny NIE IP: 213.135.34.121, 213.135.34.30, 213.135.34.* 13.03.01, 13:33
          Raz jeszcze spróbuję się przebić z elementarną logiką: przepraszać można tylko ZA SIEBIE. Nie żądałem
          przeprosin ani od Niemców ani od Rosjan. NIE mam nic wspólnego z mordercami z Jedwabnego. Że mówili po
          polsku ? Ale chyba woleli piwo od wódki, nie przepadali za Mozartem i nie grywali w szachy. A te akurat cechy
          mieli w znacznej części SS-mani np z Auschwitz, więc mentalnie jestem równie blisko jednych jak drugich. Ale
          moralnie - mam nadzieję - nie.Proszę zwrócić uwagę na to co w/g Piotra Pacewicza (GW 12.03.2001) powinni
          uczynić Polacy: oddać hołd ofiarom, potępić zbrodnię, wyrazić żal i ubolewanie że dokonano jej na polskiej ziemi
          polskimi rękami. O przeprosinach NIE wspominał. To nieszczęsne słowo ZACIEMNIA sprawę: że zbrodnia BYŁA i
          że TRZEBA wobec niej zająć stanowisko. Ale zgodne z elementarnym poczuciem sprawiedliwości i zdrowym
          rozsądkiem.
        • Gość: Miachnik Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.szczecin.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 18:20
          Proszę Panów, proszę mi wytłumaczyć co to jest antysemityzm, bo gdzie sie
          nie ruszę, to wszędzie ktoś kogoś pomawia o antysemityzm. Czy jeśli mój pies
          zaszczeka podczas dziennika, kiedy wypowiada się jakiś rabin, to czy jest on
          antysemitą? Z tego, co czytam, to wnioskuję, że tak. Życie pisze, że w
          kioskach leżą antysemickie pisma. Czy książka "Sąsiedzi" nie jest
          antypolska? Czy nie jest to antypolonizm? Czy nie należy wycofać jej ze
          sprzedaży? Odnoszę wrażenie, że niektórzy powariowali. Jeśli ktoś mówi, że
          Żydzi dopuszczali się strasznych rzeczy na Polakach, to myślę (wg.
          rozpowszechnianej przez Michnika logiki) , że powinno się żądać od narodu
          żydowskiego przeprosin za te straszne rzeczy sprzed 50 czy 60 lat. I co
          NAJWAŻNIEJSZE trzeba żądać, aby najpierw przeprosili, a potem będziemy
          rozmawiać czy są winni czy ne, dobrze? Jeśli ktoś uzna to za odwrócenie
          logiki, to niech poczyta o tym czego Żydzi żądają od Polaków....
          Paranoja do kwadratu z Michnikiem na czele. Czy Michnik uważa Polaków za
          idiotów?
          Z pozdrowieniem dla zdrowego rozsądku.

          • Gość: Magdalen Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 62.154.193.* 13.03.01, 20:27
            Niech pan poczyta te listy w forum, a zrozumie pan co znaczy antysemityzm.
            Sposob w jaki niektorzy sie wypowiadaja na temat zydow, z pogarda i zlosliwie.
            Ksiazka Grossa nie jst w zaden sposob antypolska, nic o tym nie swiadczy. To
            chyba tez naszy cecha narodowa, ktos poszukuje prawdy i prawda ta nie jest dla
            nas wygodna jest natychmiast okreslany jako swinia. Pozdrawiam.
        • Gość: Normalny Homila Biskupa w CAŁOŚCI IP: *.szczecin.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 18:25
          Homilia JE ks. biskupa Stanisława Stefanka TCh, ordynariusza łomżyńskiego,
          wygłoszona 11 marca 2001 r. podczas Mszy św. w kościele parafialnym w Jedwabnem

          "To jest Mój Syn wybrany,
          Jego słuchajcie" (Łk 9, 35)

          Najmilsi w Panu!

          Liturgia II niedzieli Wielkiego Postu zaprasza nas na Górę Tabor, na Górę
          Przemienienia i żegna nas, po tym przeżyciu głęboko mistycznym, takim
          poleceniem: To jest Mój Syn wybrany, Jego słuchajcie. Z tym poleceniem
          chcielibyśmy też odejść dzisiaj, po przeżyciu Sumy, Mszy św. głównej, po
          odśpiewaniu Gorzkich Żali. Dzisiaj mamy szczególny komentarz do Góry Tabor:
          kończy się w tej chwili w Rzymie, na placu św. Piotra Msza św., w czasie której
          Ojciec Święty wyniósł do chwały ołtarzy 233 męczenników. To są męczennicy za
          wiarę z Hiszpanii, pomordowani w latach 30., w czasie wojny domowej. Będziemy o
          tym fakcie pamiętać, bo jest to nie tylko wydarzenie najnowszych dni Kościoła
          powszechnego, ale i wypełnienie rozważań, które nam wyznacza liturgia święta.
          Jest jeszcze kontekst społeczny naszego spotkania, przeżywany przez nas
          wszystkich i przez wielu mieszkańców naszej Ojczyzny: niespotykany atak na
          Jedwabne. Właściwie jest to atak na rozumienie drugiej wojny światowej, na
          rozumienie najnowszej historii Europy i świata. Jedwabne jest symbolem, jest
          znakiem. Z tego tytułu wasz biskup staje pośród was, aby się wspólnie modlić.
          Jesteśmy przecież w środku rozpętanego cyklonu, który ma, w zamiarach
          inicjatorów, rozognić od nowa umysły spiralą posądzeń i nienawiści.

          To jest Mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie

          Jesteśmy na Golgocie i na Taborze. Na Golgocie Syn posłany od Ojca wypowiedział
          ostatnie słowo: wykonało się. Na Taborze Chrystus odsłonił swoje Bóstwo. Droga
          ku Bogu, droga ku chwale wiedzie przez Golgotę. Syn umiłowany, Syn wybrany
          poddany jest próbie cierpienia. To jest droga chwały. To jest droga męczenników
          z Hiszpanii, męczenników polskich wyniesionych dwa lata temu na ołtarze w
          Warszawie i wielu innych męczenników. Taka jest droga ku Bogu: wiedzie przez
          doświadczenie miłości.
          Miłość poddana próbie, jak złoto w ogniu, miłość poddana próbie aż do
          męczeństwa. Taka miłość buduje ostatecznie historię, zostaje jako trwały
          dorobek duchowy i materialny, bo tam, gdzie jest miłość, tam powstają trwałe
          dobra materialne i tam ostają się wszystkie dzieła kulturowe. Ta droga wiedzie
          przez próbę, która rodzi się z grzechu. Z grzechu rodzi się nienawiść.
          Ta nienawiść kazała Neronowi podpalić Rzym, rzucić oskarżenie na chrześcijan i
          ich wymordować. Takie było pierwsze pokolenie męczenników Kościoła.
          Gdy Ojciec Święty zaczynał spotkanie z młodzieżą na placu przed Bazyliką na
          Lateranie, przypomniał ten pierwszy fakt. Tak się zaczęła męczeńska historia
          Kościoła. Grzech, zbrodnia obłąkanego cezara i potwarz rzucona na chrześcijan.
          Golgota idzie przez całe wieki razem z Kościołem.
          Bezpośrednio po wojnie ukazała się bardzo ciekawa książka filozofa, wielkiego
          myśliciela, który był nawet przez jakiś czas rektorem Uniwersytetu
          Jagiellońskiego - księdza profesora Konstantego Michalskiego "Między heroizmem
          a bestialstwem". Między heroizmem a bestialstwem wiedzie droga historii, droga
          człowieka, droga narodu. W takim odniesieniu odczytujemy słowa, które
          wypowiedziano przed tygodniem. Jest to stwierdzenie rabina żydowskiej gminy
          wyznaniowej z Warszawy: "Mord niewinnych ludzi nie jest lokalną tragedią, jest
          to tragedia całego świata". Nawiązując do tych słów, mówił Prymas Polski ksiądz
          kardynał Józef Glemp: "Bolejemy nad niewinnie przelaną krwią w każdym narodzie.
          Mordy popełnione na niewinnych w Jedwabnem, w Katyniu, w Dachau, w Auschwitz
          wywołują nasz ból jako członków rodzaju ludzkiego, tak samo jak mordy w
          Rwandzie, na Bałkanach, czy między sąsiadami w Palestynie". Taka jest historia
          miłości i nienawiści, heroizmu i bestialstwa.

          Gdzie jest źródło tak wielkiej agresji na człowieka?

          Źródłem jest ojciec wszelkiego zła, jego bunt przeciw Bogu. Pod ciosem tej
          agresji pierwszy pada człowiek, bo on jest obrazem i podobieństwem Boga.
          Dlatego człowiek pierwszy pada pod atakiem nienawiści do Boga. Jedyne źródło
          zła to nienawiść do Boga. Mechanizmy tej agresji mogą być różne. Pismo Święte
          wskazuje na trzy pożądliwości: władzę, pieniądz i użycie. Od czasu św. Jana nic
          się nie zmieniło. Ojciec wszelkiego zła, przeciwnik Boga, nienawidzący ludzi
          działa tymi samymi mechanizmami: żądzą pieniędzy, władzy i użycia. Ofiarą jest
          niewinny człowiek, męczennik. Męczennik, niezależnie z jakiego narodu pochodzi,
          do jakiego wyznania przynależy, jest to męczennik nienawiści.
          W tym planie, który obserwujemy przez wieki, najnowsza historia przyniosła nowe
          pomysły. Tym razem są to pomysły ludobójcze, ponieważ człowiek uzbrojony jest w
          technikę globalną. Rewolucje i wojny światowe - miejsce, na którym to odwieczne
          źródło walki z Bogiem bije ciągle strumieniem nienawiści i rodzi nowych
          męczenników. Ośrodkami technologii ludobójczej w ostatnim wieku stały się dwa
          miasta: Moskwa i Berlin. Miasta-symbole, które łączymy z dwoma systemami.
          Oczywiście, nikt z nas nie odważyłby się dzisiaj, bo byłoby to wielce
          nieuczciwe, obciążać mieszkańców Berlina za zbrodnie nazizmu, ani mieszkańców
          Moskwy za zbrodnie bolszewizmu. Mówimy często Berlin - Moskwa, używając języka
          symbolu, bo tam zasiedliły się główne punkty dowodzenia międzynarodowego
          ludobójstwa. Nauczyliśmy się rozumieć głębiej historię i nigdy nie upraszczamy
          kojarząc z narodem, z nazwiskiem, z miastem tego programu, który pochodzi od
          ojca wszelkiego zła.

          Przez te ziemie, które są z Bożej woli terenem naszego gospodarowania, przeszły
          dwie potworne fale ludobójczych programów organizowanych przez nazizm i
          bolszewizm

          Dlatego na tych ziemiach jest wielu bohaterów-żołnierzy, są całe wymordowane
          wsie, są tułacze i wysiedleńcy, są więźniowie czasu okupacji i męczennicy po
          wyzwoleniu, gdy niszczono wszystko, co związane było ze słowem: wolność. Na tej
          ziemi są, szczególnie budzący szacunek i miłość, spaleni żywcem nasi bracia z
          narodu żydowskiego. Ta ziemia jest tak bogata i tak umęczona.

          W jaki sposób organizowano i organizuje się dzisiaj techniki ludobójcze?
          To jest bardzo nowoczesna organizacja. To nie są czasy, kiedy król stawał na
          czele żołnierzy naprzeciw drugiego króla, gdzie linia frontu i metody walki
          były czytelne. Dzisiaj mamy bardzo bogatą ofertę wszelakiej propagandy, mamy
          wyspecjalizowane grupy sabotażu, prowokacji, kłamstwa, niszczenie dokumentów,
          tworzenie mitów, które się stroi w togę badań historycznych. Dzisiaj mamy nowy
          sposób niszczenia człowieka. Dlatego też z takim trudem dochodzimy do prawdy.
          Dlatego są konieczne i z całą odpowiedzialnością muszą być przez nas
          podejmowane badania historyczne, badania faktów. Stąd też moralny obowiązek
          udziału w dochodzeniu do prawdy, obowiązek udziału w poszukiwaniu faktów, bo
          historia współczesna jest wyjątkowo zakłamana w jej zewnętrznym opisie.

          Osobiście uczę się Jedwabnego od czasu przyjścia do Łomży

          Minęły ledwie cztery lata. Najpierw odbyłem wizyty we wszystkich siedzibach
          dekanatów. Po kilku dniach od podjęcia posługi w Łomży dowiedziałem się, między
          innymi, o tym fragmencie naszej bolesnej historii. Uczyłem się Jedwabnego,
          Radziłowa, Wąsosza, Wizny, Łomży, Krasowo Częstek z parafii Piekuty, gdzie
          wymordowano całą wieś. Uczyłem się. Jest to moja ziemia, wyznaczona mi przez
          Opatrzność; tu sprawuję posługę pasterza, z troski o tę ziemię będę oceniany na
          Sądzie Boskim.
          Uczę się Jedwabnego, szczególnie od ponad roku, kiedy moi przyjaciele w
          Warszawie, w dyskretnej rozmowie, ściszonym głosem, mówili mi: będzie wielki
          atak na Jedwabne, idzie o pieniądze. Będzie miał ksiądz biskup wiele
          przykrości. Więc nadsłuchiwałem, dopytywałem się: kto i jak może zarabiać
          pieniądze na naszej gospodarnej, spokojnej ziemi? Uczę się w sposób szczególny
          Jedwabnego, gdy rozpęt
    • Gość: Robert Re: Czy powinien Prezydent Ukrainy przyjechac do IP: *.tirol.surfer.at 13.03.01, 14:26
      Jakie ma Panstwo zdanie, odnosnie odbywajacych sie teraz w Ukrainie wydarzen?
      Czy warto moze przecunac wizyte na inny termin? Czy wogolie takiego Prezydente
      trzeba przyjmowac w Polsce? A moze trzeba podtrzymac opozycje?
    • Gość: jk Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.01, 16:11
      BISKUP MA RACJE !!!!!
      "rabin" Turnał,Osiatyński,Gross i inni podobni już wiedzą kto to zrobił
      już żądają przeprosin już podzielili skóre na niedzwiedziu wiedząc o tym że IPN
      jest w trakcie badania tej sprawy.
      Dlaczego w istotnych miejscach kazania Biskupa wysiadł magnetofon
      (tekst z Gazety Żydowskiej)
      Mało wam tego antysemityzmu "kochani rabini".
      Chcecie powołać do życia nastepnego Hitlera.
      • Gość: Romek Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 62.154.193.* 13.03.01, 20:28
        Co to za pierdolniety facet...
      • Gość: Jerzy Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: 62.154.193.* 13.03.01, 20:29
        Biskup powinien pojsc na emeryture, a nie ciemnote glosic
    • Gość: Jarek Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 21:27


      Byłem w Jedwabnem. Bez szczegółowej mapy trafić tam trudno.
      Miasteczko jak większość w tych stronach – zupełnie nijakie. Jedynie wieże
      kościelne łamią horyzont. Ulice wyboiste. Z liniejącego asfaltu wystaje
      przedwojenny bruk.
      Stara kobieta pytana o drogę do pomnika pomordowanych przygląda się wnikliwie.
      Odpowiada. A potem długo przygląda się odjeżdżającym. Niespieszni mężczyźni
      wracają z kościoła z „literaturą” pod pachą. Bubel rozdawał pod kościołem
      pisemko „Nasza Polska” oraz książki z „serii tygrysa” opowiadające o żydowskim
      spisku.
      Z “Miejsca kaźni ludności żydowskiej” w którym “gestapo i żandarmeria
      hitlerowska spaliła żywcem 1600 osób” – brnie w błocie bp. Stefanek i proboszcz
      Orłowski. Przed nimi grupa fotoreporterów a za nimi kamerzysta i dwie
      dziennikarki z Wiednia.
      Kobiety kręcą materiał dla TV austriackiej. Mówią że Jedwabne to dziś bardzo
      ważny temat międzynarodowy. Zamierzają odwiedzić Laudanskich i kobietę która
      była świadkiem mordu. Wątpia czy zechce z nimi rozmawiać. Proszę je o
      prawdziwą relację. A one w zamian podają literaturę jaką wręczył im przed
      chwilą Bubel. Gdzie prawda – pytają?

      Jedwabne to dziś ważny adres. Dla większości przed rokiem zupełnie nieznany.
      A mord jakiego dopuszczono się tam przed 60-ciu laty niemożliwy do pojęcia.
      Stąd przedziwne próby jego interpretacji. Spierają się więc uniwersyteckie
      sławy, politycy i hierarchowie kościelni. Wszyscy poszukują prawdy i apelują o
      spokój. Najgłośniej krzyczą „w obronie Jedwabnego” politycy klasy Bubla. Ale
      i bp. Stefanek w homilii, nawołując do modlitwy, zawieruchę wokół Jedwabnego
      nazywa “Szoah-biznesem”. Mieszkańcy Jedwabnego nic a nic z tego nie rozumieją.
      Podświadomie bardziej niż świadomie czują, że zbierają się nad ich miasteczkiem
      chmury. Próbują się bronić. Nie wiedzą jak. Rozpadł się pierwszy “komitet
      obrony dobrego imienia Jedwabnego”. Ktos zapowiada powołanie kolejnego....

      Po co? by zgłębić prawdę? By ją przekazać sąsiadom? Z pewnością nie. Raczej
      po to by Jedwabne się “nie kojarzyło”.

      A czasu coraz mniej. Lada dzień – jak ostrzega J.Nowak-Jezioranski - zachodnie
      telewizje mogą dotrzeć do taśmy filmowej na której zapisano obraz mordu.
      Niebawem też wyjaśni coś Leon Kieres. Narodowi nie spieszno do tej prawdy.
      Mieszkańcom Jedwabnego tym bardziej.
      Czeka jednak na nią świat i czeka na nasze reakcje. Czeka by zweryfikować
      naszą gotowość stawiania czoła trudnym prawdom. A tę umiejętność podniesiono
      dziś do rangi probierza ucywilizowania narodów. Niemcy, Japończycy, Włosi,
      Węgrzy, Chorwaci jako pierwsi zmuszeni byli głośno wyznać swoje winy. Potem
      przyszła kolej na Francuzów, Szwajcarów, Austriaków. Od 30 lat Amerykanie
      szukają sposobu zadośćuczynienia krzywdom wyrządzonym: Indianom, Murzynom, ale
      również Japończykom internowanym w czasie wojny, wreszcie wszystkim bez względu
      na kolor skóry którzy przeżyli horror wojny wietnamskiej.

      Myśmy takiej lekcji nie odebrali
      Co więc możemy zrobić?
      Po pierwsze, pomóc ludności Jedwabnego wyjść z szoku.
      Mieszkańcy tego miasteczka żyli z fałszywą świadomością przez ponad pół wieku.
      Prawda znana nielicznym skrywana była skrzętnie. Wylanie jej dziś na potomków
      aktorów tamtych zdarzeń stanowi niewyobrażalną traumę. To szok któremu nie
      zaradzą ani sąsiedzi ani rodzina. To w dodatku szok którego terapii na
      ochotnika podejmuje się cała zgraja znachorów.
      A można pomóc!
      Jak najprędzej do Jedwabnego skierować specjalistów którzy pomogą tamtejszej
      ludności zrozumieć i pogodzić się z najtrudniejszą z prawd. Trzeba sięgnąć do
      kompetentnych ludzi i sprawdzonych procedur. Trzeba to robić mądrze spokojnie
      ale szybko i zdecydowanie. W innym razie wezmą się za to specjaliści od
      gaszenia pożaru benzyną.
    • nanabun Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem 13.03.01, 23:16
      Wypowiedź biskupa to zwykły skandal. Jakiekolwiek tłumaczenie pospolitych
      zdziczałych zbrodniarzy to też zbrodnia. Jest w nas tyle nienawiści. Księdzu
      biskupowi, jeśli jest wierzący, chciałbym przypomnieć takie słowa jak "zło
      dobrem, nienawiść miłością zwyciężaj" Nasza wiara opiera się na miłości
      bliźniego, na przebaczaniu i proszeniu o przebaczenie. Biskupioe nasz Mistrz
      nas nauczył: "I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym
      winowajcom". Co księże biskupie powie Chrystus na twe pełne nienawiści do Jego
      rodaków słowa?
      • Gość: Hiacynt Re: Biskup łomżyński o Jedwabnem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.03.01, 23:29
        "zło dobrem, nienawiść miłością zwyciężaj" piszesz nanabunie, a przeczytaj ile
        razy w swoim tekście dostrzegłeś u innych nienawiść. Projekcja czy CO?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka