Gość: Oszołom z RM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
02.09.02, 17:45
Mimo protestów licznych organizacji kombatanckich i Rady Ochrony Pamięci Walk
i Męczeństwa za tydzień w centrum Chorzowa ma być odsłonięty pomnik
Friedricha Wilhelma grafa von Redena. Ostatni raz podobne uroczystości przy
tym monumencie miały miejsce przed 62 laty, wśród wiszących swastyk, przy
udziale najwyższych władz hitlerowskich Niemiec. Teraz hołd
znanemu "polakożercy" zamierzają złożyć chorzowscy rajcy.
Friedrich Wilhelm graf von Reden był wysokim urzędnikiem państwowym w rządzie
Fryderyka II Wielkiego - zaborcy Polski, zwanego też grabarzem Polski, twórcy
potęgi Prus. To właśnie ten król w czasie I zaboru w 1772 r. przyłączył do
Prus: Śląsk, część Wielkopolski i Pomorza. Pewnie dlatego też zarówno on, jak
i jego minister są tak popularni w Ruchu Autonomii Śląska - jedynej
organizacji, która wyraziła głośne "tak" dla pomysłu władz miasta. Co wiąże
Redena z Chorzowem? Reden, jako tajny wyższy radca finansowy i starosta
przemysłu pruskiego, rezydował we Wrocławiu, Tarnowskich Górach i Bukowcu.
Pod jego rządami nasiliła się germanizacja i prześladowania ludności
polskiej. To za zasługi w tworzeniu potęgi militarnej i gospodarczej Prus w
1786 r. Reden otrzymał tytuł grafa od Fryderyka Wilhelma II, którego podpisy
widnieją pod aktami II i III rozbioru Polski. Później Reden służył jeszcze u
boku Fryderyka Wilhelma III - zadeklarowanego wroga polskości i
niepodległości Polski, walczącego zarówno z potęgą napoleońską, jak i
Kościołem katolickim.
_ Kolejny skandal...brak mi słów....