Dodaj do ulubionych

Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza

    • zopa0000 Tusk wygrał 09.09.05, 13:02
      Tusk bardzo dobrze mówił, spokojnie, w miare konkretnie. Cimoszewicz sie migał,
      odwracałkota ogonem. Głosuje na Tuska
      • hirsh1 Żopa - sięgnij po głowę! 09.09.05, 13:12
      • krrk Re: Tusk wygrał na lawiranctwo !Brawa dla Lisa 09.09.05, 13:14
      • independent100 Re: Tusk wygrał 09.09.05, 13:15
        Tusk jest bardziej medialny, potrafi trafić do ludzi którzy nie znają się na
        polityce i są łatwo manipulowalni, jest osoba która sprawia wrażenie człowieka
        bardzo zatroskowanego o losy kraju. Cimoszewicz zaś jest oschły ale na pewno
        bardziej merytoryczny, zna się na polityce, zdaje sobie sprawę że od tłuczenia
        pięscią w stół (UE) i pograżania sąsiadom nic nie uzyska (Rosja). Tusk
        skompromitował się źle interpretując słowa Bartoszewskiego:"Rosja liczy się
        tylko z silnymi krajami" W.B. miał z pewnościa na mysli kraje o wysokim
        potencjale gospodarczym i militarnym" Tusk zaś tłumaczył to jako nie jeżdzenie
        na uroczystości i ciagłe urażanie, walenie pięscią w stół (wspominałem powyżej).
        Pewnych zagadnień po prostu nie rozumie.
        • robertpk sądzisz, że .. 09.09.05, 13:56
          Bartoszewski to miał na myśli ?
          ojejej - nie wiedziałem do dzisiaj co to znaczy silny kraj.
          dzięki Interpretatorze
          dziękuje ci również za wytłumaczenie co Tusk miał na myśli mówiąc o silnych
          krajach, nie doszedłbym do tego samodzielnie - choć słuchałem tej debaty.

          widocznie nie słysze tego co powinienem.

          Nie będe opisywał tego co misię nie podobało u Pana Cimoszewicza - bo szkoda
          czasu.
          Ale wszystko przebił tekst o tym, że podatek liniowy jest powiązany z ilością
          oligarchów w Rosji - to jest HIT !!
          Nie rozkradzione firmy surowcowe, nie lokalne i ogólnorosyjskie monopole
          niszczące konkureencje czasem siłą, nie kliki i koterie na kremlu w republikach
          ale - PODATEK LINIOWY - jest powodem dominacji magnaterii w Rosjii.

          Mniej spektakularnych ale równiez ciekawych tekstów Pan Cimoszewicz - dał nam
          posłuchać więcej...
      • lidkawozniak Re: Tusk wygrał 09.09.05, 13:24
        zopa0000 napisał:

        > Tusk bardzo dobrze mówił, spokojnie, w miare konkretnie. Cimoszewicz sie migał,
        >
        > odwracałkota ogonem. Głosuje na Tuska

        Kiedy według Ciebie 'odwrócił kota ogonem'?
    • mao111 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:07
      Cimoch, cimoch... hmmm to ten bezpartyjny z SLD? partii która tyle dobrego
      zrobiła dla Polski i Polaków?

      gazrurka... hehe
      • studioturos Ten sam on ci ten sam! 09.09.05, 13:15
        mao111 napisał:

        > Cimoch, cimoch... hmmm to ten bezpartyjny z SLD? partii która tyle dobrego
        > zrobiła dla Polski i Polaków?
        >
        > gazrurka... hehe
        • czago Re: Ten sam on ci ten sam! 09.09.05, 13:48
          Zagłosować na człowieka z pułTuska. Głupota jest chorobą nieuleczalną.
          • studioturos PułTusk calkiem ladny jest! 09.09.05, 13:50
            czago napisał:

            > Zagłosować na człowieka z pułTuska. Głupota jest chorobą nieuleczalną.
    • qfc Podatek liniowy 09.09.05, 13:08
      15 lat temu, jak jeszcze w Polsce nie bylo zasadniczo systemu podtkowego mocno
      argumentowalem za podatkiem liniowym:
      - prosty i przejrzysty
      - latwy do zrozumienia i egzekucji
      itd.

      Zostalem wtedy wysmiany. Ministrem Finansow byl juz Balcerowicz - wygladalo na
      to, ze to on beyl najwiekszym wrogiem.
    • studioturos Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:12
      shoovar napisał:

      > co Cimoszewicz zaczyna sobie Solidarnoscia pysk wycierac ?
      Na pochyle drzewo i koza skacze!
    • mao111 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:14
      Cimoch to czerwony kacyk, który rezyduje tu od wielu lat. Wiele lat rządził, i
      co lepiej wam?
      • independent100 jaki kandydat taki elektorat i taka wypowiedź 09.09.05, 13:21
        nic dodać nic ująć
        • studioturos Re: jaki kandydat taki elektorat i taka wypowiedź 09.09.05, 13:28
          independent100 napisał:

          > nic dodać nic ująć
          komu sie odejmie i komu doda, t chyba jednak kto inny bedzie decydowal juz
          niedlugo...
    • robertpk dziwne ale.. 09.09.05, 13:14
      ..po raz pierwszy od bardzo dawna po tej debacie mam wrażenie, że jakiś polityk
      chce dobrze dla Polski, dla Polski a nie dla siebie i soich kumpli.

      Może to duże słowa

      ale wierzę Tuskowi

      może jakis naiwny albo głupi jestem ?

      ..no ale wierzę
      • hirsh1 Sądze,że jesteś dwa w jednym: naiwny i głupi :-) 09.09.05, 13:20
        • robertpk a sądź sobie co chcesz 09.09.05, 13:31
          • studioturos Jego sądy i GW sondaże - jedno g... 09.09.05, 13:43

      • joanna2909 Re: dziwne ale.. 09.09.05, 16:16
        dobrymi chęciami jest wybrukowane piekło
        a polityka to jak drabina w kurniku od góry do dołu cała osrana
        naiwnością jest wierzyć komukolwiek z tej branży
        PAN DONALD TUSK JESZCZE POWINIEN SIĘ WIELE NAUCZYĆ
    • obiektywista Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:15
      Ciekawe dlaczego w tym kraju Tusk uchodzi za prawicę a Cimoszewicz za lewicę.
      Przecież Cimoszewicz reprezentuje czysto prawicowe poglady ekonomiczne a Tusk
      centrowe.
      • studioturos Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:25
        obiektywista napisał:

        > Ciekawe dlaczego w tym kraju Tusk uchodzi za prawicę a Cimoszewicz za lewicę.
        > Przecież Cimoszewicz reprezentuje czysto prawicowe poglady ekonomiczne a Tusk
        > centrowe.
        Cimoszewicz nie jest lewicowcem. On tylko przypadkiem nalezal do PZPR i pomylil
        sie gdy wstepowal se do SLD. Potem zrozumial swe pomylki i teraz jest
        ponadpartyjny, czytaj, moze glosic poglady jakie sa w danej chwili mu na reke...
    • robertpk Dziwne ale.. 09.09.05, 13:16
      ..po raz pierwszy od bardzo dawna po tej debacie mam wrażenie, że jakiś polityk
      chce dobrze dla Polski, dla Polski a nie dla siebie i soich kumpli.

      Może to duże słowa

      ale wierzę Tuskowi

      może jakis naiwny albo głupi jestem ?

      ..no ale wierzę
    • wiesiek42 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:17
      Drodzy Państwo!!!
      Zdecydowałem się na zabranie głosu,poniewż od czytania waszych wypowiedzi
      (zwolenników CW)rozbolał mnie brzuch.
      1-Po II wojnie światowej zbudowano sprawiedliwość społeczną,zabrano bogatym ,
      dano biednym(efekt zacofanie iubustwo).
      2-Każdy miał pracę(efek czy się stoi,czy się leży 2 tysiące się należy).
      3-Bezpłatne szkolnictwo(efekt jeden z najniższyszych wskaźników obywateli z
      wyższym wykształceniem w Europie).
      4-Bezpłatna służba zdrowia(efekt ogólnie dostępne leczenie na poziomie , albo
      jeszcze niżej krajów III świata).
      Moim zdanie musicie zrozumieć, że jeśli coś dostaje się za darmo ,lub bez
      wysiłku własnego,to dla większości ludzi nie ma to żadnej wartości.
      Dlatego wybór miedzy Tuskiem,a WC to wybór za decydowaniem o własnym życiu
      (Tusk) , lub oddanie tego prawa władzy(WC).
      • czago Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:26
        Mylisz pojęcia. O tym bedzie decydował rząd, a nie prezydent. Trzeba do sejmu
        wybrać PO, a na prezydenta Cimoszewicza - jest o wile bardziej kompetentny i w
        przeciwieństwie do Tuska nie przyniesie nam wstydu na świecie.
        • studioturos Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:33

          Mylisz pojęcia. O tym bedzie decydował rząd, a nie prezydent. Trzeba do sejmu
          wybrać PiS, a na prezydenta Kaczynskiego - jest o wile bardziej kompetentny i
          w
          > przeciwieństwie do cimoszewicza nie przyniesie nam wstydu na świecie.
          • lidkawozniak Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:40
            studioturos napisał:

            >
            > Mylisz pojęcia. O tym bedzie decydował rząd, a nie prezydent. Trzeba do sejmu
            > wybrać PiS, a na prezydenta Kaczynskiego - jest o wile bardziej kompetentny i
            > w
            > > przeciwieństwie do cimoszewicza nie przyniesie nam wstydu na świecie.
            >
            >

            Ho, ho! Zabawa się rozkręca!
            • wiesss Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 16:14
              W okresie kryzysu młoda i piękna pani S....... bardzo potrzebowała dolarów a
              nawet rubli.No i stało się.Urodziła dzieci. Jedno dziecię miało ojca ze wschodu
              a drugie z zachodu.Jedno wyrosło na postkomunistę a drugie na
              liberała.Oczywiście skrajne utopie. Ale było jeszcze jedno dziecko cudowne
              nasze ,krajowe które kot zżarł , bo tymi dwoma się brzydził.
          • czago Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:41
            studioturos napisał:

            >
            > Mylisz pojęcia. O tym bedzie decydował rząd, a nie prezydent. Trzeba do sejmu
            > wybrać PiS, a na prezydenta Kaczynskiego - jest o wile bardziej kompetentny
            i
            > w
            > > przeciwieństwie do cimoszewicza nie przyniesie nam wstydu na świecie.
            >
            Tylko totalny "ŻÓŁTODZIÓB" mógł napisać powyższe słowa. Jak się nie ma o czymś
            pojęcia to lepiej nie zabierać głosu. Kaczyński prezydentem - to już byłaby
            tragedia narodowa dla Polski - podobnie jak kiedyś wybranie Tymińskiego.
            • studioturos Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:49
              czago napisał:

              > Tylko totalny "ŻÓŁTODZIÓB" mógł napisać powyższe słowa. Jak się nie ma o
              czymś
              > pojęcia to lepiej nie zabierać głosu. Kaczyński prezydentem - to już byłaby
              > tragedia narodowa dla Polski - podobnie jak kiedyś wybranie Tymińskiego.
              Dokladnie to samo sadze o wyborze cimoszewicza. W zwiazku z rura o ktorej teraz
              nikt nie chce powaznie rozmawiac, w zwiazku z wypedzonymi, o ktorych nikt teraz
              nie wspomina, w zwiazku z rosja - nieprzyjemnie powiazana z niemcami i w
              zwiazku z unia, ktora chce ale nie moze - nie ma prawa.
              W zwiazku z aferami, ktorych rozwiazaniem powinien sie zajac kaczynski a nie
              koles, sluzbami specjalnymi, dochnalami, peczakami...
              Mam wymieniac dalej...
        • wiesiek42 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:42
          Masz racje,Tusk może przynies nam wstyd,jak narazie nie posądzili Go jeszcze o
          żadne ciemne interesy.A wcałej w tej zabawie nie chodzi o to ,rzad czy władza
          tylko jasne zasady funkcjonowania obywateli tego kraju.
      • lidkawozniak Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:29
        wiesiek42 napisał:

        > Drodzy Państwo!!!
        > Zdecydowałem się na zabranie głosu,poniewż od czytania waszych wypowiedzi
        > (zwolenników CW)rozbolał mnie brzuch.
        > 1-Po II wojnie światowej zbudowano sprawiedliwość społeczną,zabrano bogatym ,
        > dano biednym(efekt zacofanie iubustwo).
        > 2-Każdy miał pracę(efek czy się stoi,czy się leży 2 tysiące się należy).
        > 3-Bezpłatne szkolnictwo(efekt jeden z najniższyszych wskaźników obywateli z
        > wyższym wykształceniem w Europie).
        > 4-Bezpłatna służba zdrowia(efekt ogólnie dostępne leczenie na poziomie , albo
        > jeszcze niżej krajów III świata).
        > Moim zdanie musicie zrozumieć, że jeśli coś dostaje się za darmo ,lub bez
        > wysiłku własnego,to dla większości ludzi nie ma to żadnej wartości.
        > Dlatego wybór miedzy Tuskiem,a WC to wybór za decydowaniem o własnym życiu
        > (Tusk) , lub oddanie tego prawa władzy(WC).

        Tak, tylko popełniasz tutaj kolosalny błąd, myląc socjaldemokratów z
        komunistami. Z resztą nie tylko ty.
        • studioturos Re: Deux ex machina!? 09.09.05, 13:35
          A socjaldemokraci znikad sie wzieli?
          • lidkawozniak Re: Deux ex machina!? 09.09.05, 13:41
            studioturos napisał:

            > A socjaldemokraci znikad sie wzieli?

            A to zależy, którego masz na myśli? Gerharda Schroedera, czy Józefa Piłsudskiego?
            • studioturos Re: Deux ex machina!? 09.09.05, 13:45
              lidkawozniak napisała:

              > studioturos napisał:
              >
              > > A socjaldemokraci znikad sie wzieli?
              >
              > A to zależy, którego masz na myśli? Gerharda Schroedera, czy Józefa
              Piłsudskieg
              > o?
              Nie, naszych soc-liberalo-mafijnych-bossow
        • wiesiek42 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:59
          Lidtka ty chba byłas w hibernacji jakieś 65 lat skoro SLD nazywasz
          socjaldemokracją.Żebyś nie pisała takich bzdur polecam leki na pamięć i
          koncentrację ze wskazaniem na te pierwsze.
          • lidkawozniak Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:09
            wiesiek42 napisał:

            > Lidtka ty chba byłas w hibernacji jakieś 65 lat skoro SLD nazywasz
            > socjaldemokracją.Żebyś nie pisała takich bzdur polecam leki na pamięć i
            > koncentrację ze wskazaniem na te pierwsze.

            Ja nie uważam SLD za 100% socjaldemokrację, Cimoszewicza też nie do końca - jest
            bardziej liberalny od powiedzmy Borowskiego. Za to nie widze powodu, by nazywać
            go komunistą.
            • wiesiek42 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:26
              Lidka proszę cie nie obrażaj liberałów.
              Liberał to ktoś taki komu nie przeszkadz,że inni sie też bogacą.
              Cimoszewicz i jego koledzy wręcz przeciwnie,zawłaszczają takie prawo tylko dla
              siebie,innym podają w formie reglamentacji.
              • lidkawozniak Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:36
                wiesiek42 napisał:

                > Lidka proszę cie nie obrażaj liberałów.
                > Liberał to ktoś taki komu nie przeszkadz,że inni sie też bogacą.
                > Cimoszewicz i jego koledzy wręcz przeciwnie,zawłaszczają takie prawo tylko dla
                > siebie,innym podają w formie reglamentacji.

                No dobrze, tylko ja Cimoszewicza nigdzie liberałem nie nazwałam.

                Pozatym to, co napisałes, to nie jest definicja liberała, tylko cecha, którą
                (słusznie czy nie) przypisujesz tym, którzy się za liberałów uważają.
              • l-ewa Definicja 09.09.05, 15:05
                >Liberał to ktoś taki komu nie przeszkadz,że inni sie też bogacą.


                Jestem szalenie ciekawa jaką uczelnię kończyłeś?
      • darek1009 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:34
        Kiedy wreszcie cofnięci liberałowie zrozumieją, że szkoły opłacane z podatku i
        służba zdrowia ze składek są wielkim osiągnięciem naszej cywilizacji poczynając
        od XIX w. (PRL nie miał z tym nic wspólnego). To one zlikwidowały powszechny
        analfabetyzm i upowszechniły medycynę wśród zwykłych ludzi. I nie należy
        sądzić, że kto tak uważa jest wrogiem gospodarki rynkowej.
        • studioturos Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:40
          darek1009 napisał:

          > Kiedy wreszcie cofnięci liberałowie zrozumieją, że szkoły opłacane z podatku
          i
          > służba zdrowia ze składek są wielkim osiągnięciem naszej cywilizacji
          poczynając
          >
          > od XIX w. (PRL nie miał z tym nic wspólnego).
          Mnie sie zawsze zdawalo, ze Gomulka sie tym chwalil, jakby to byly jego, ze nie
          wspomne o bierucie...
          Elektryfikacja tez ich, ich...

          > To one zlikwidowały powszechny
          > analfabetyzm i upowszechniły medycynę wśród zwykłych ludzi. I nie należy
          > sądzić, że kto tak uważa jest wrogiem gospodarki rynkowej.
          Powiedz to tym, co wieszaja psy na pisie - ze to socjalisci!
          Ja bym chcial by nasz piekny kraj mogl byc taki socjalistyczny...
    • sekwana2005 gdyby się Cimoszewicz zgodził na ofertę... 09.09.05, 13:31
      Ciekawie zabrzmiała uwaga Tuska, dwa razy zresztą powtórzona, w zwiżaku z
      atakami na Cmoszewicza, które sam Tusk uznał za brutalne:
      - Gdyby pan zgodził się na publiczną dyskusję ze mną parę tygodni temu, to nie
      miałby pan dziś takich klopotów...
      Więc gdyby Cimoszewicz wystapiłby w tv z Tuskiem w lipcu lub na poczatku
      sierpnia, to Miodowicz nie znalazłby Jaruckiej ani wyjątkowo wiarygodnej
      kserokopii ???
      • independent100 Re: gdyby się Cimoszewicz zgodził na ofertę... 09.09.05, 13:41
        dobre !
        było więcej takich logicznych wypowiedzi, np.:
        "nie podpiszę takiej ustawy (3x15) która by stawiała biednych w gorszej
        sytuacji niż jest teraz" - krótka wypowiedź Cimoszewicza (skromniejszy budżet-
        skromniejsze wydatki z których korzystają wiekszośc obywateli) obaliła całą tę
        teorię która PO się podnieca od kilku lat.
        • studioturos Re: gdyby się Cimoszewicz zgodził na ofertę... 09.09.05, 13:56
          independent100 napisał:

          > dobre !
          > było więcej takich logicznych wypowiedzi, np.:
          > "nie podpiszę takiej ustawy (3x15) która by stawiała biednych w gorszej
          > sytuacji niż jest teraz" - krótka wypowiedź Cimoszewicza (skromniejszy budżet-
          > skromniejsze wydatki z których korzystają wiekszośc obywateli) obaliła całą

          > teorię która PO się podnieca od kilku lat.
          A gdzie oni byli dotychczas z tymi skromniejszymi wydatkami???
          Myslisz ze Peczak zgodzilby sie mniej przyciemniane szyby w ramach oszczednosci?
          Nie sadze...
          • independent100 Re: gdyby się Cimoszewicz zgodził na ofertę... 09.09.05, 14:21
            ale co ma Pęczak do Włodzimierza Cimoszewicza ? za to Piskorski z układu
            Warszawkigo na pewno.
      • studioturos Re: gdyby się Cimoszewicz zgodził na ofertę... 09.09.05, 13:42
        sekwana2005 napisał:

        > Ciekawie zabrzmiała uwaga Tuska, dwa razy zresztą powtórzona, w zwiżaku z
        > atakami na Cmoszewicza, które sam Tusk uznał za brutalne:
        > - Gdyby pan zgodził się na publiczną dyskusję ze mną parę tygodni temu, to
        nie
        > miałby pan dziś takich klopotów...
        > Więc gdyby Cimoszewicz wystapiłby w tv z Tuskiem w lipcu lub na poczatku
        > sierpnia, to Miodowicz nie znalazłby Jaruckiej ani wyjątkowo wiarygodnej
        > kserokopii ???
        Dyskusja miala byc miedzy innymi o oswiadczeniach pana C., ale wtedy to ono
        bylo jedno, a teraz jest piec, iekawe ile bedzie do 9 pazdziernika?
        No i te cholerne przekazy od corki i do corki....
        He, he, he...
    • konlibsoc Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:37

    • andrea001 List od D.Tuska 09.09.05, 13:39
      Może to nie na temat ale parę dni temu w mojej skrzynce na listy znalazłam
      list, w którym P. Tusk namawia mnie do głosowania na niego w wyborach.
      Stwierdza tam między innymi,że jak wygra wybory prezydenckie to będzie silnym
      prezydentem z poparciem jego partii PO. Z kolei z innych wypowiedzi prasowych
      wyczytałam,że jak wygra to odejdzie z PO bo prezydent musi być ponadpartyjny.
      Czy tylko ja widzę tu jakąś niekonsekwencję?
      • tuturlistan Re: List od D.Tuska 09.09.05, 13:49
        Co w tym dziwnego? Kwaśniewski też wystąpił z SLD. Wyobrażasz sobie prezydenta
        uwikłanego w jakieś partyjne układy. Chociaż swoją drogą i tak pewnie będzie
        uwikłany, niezależnie kto wygra.
        p.s. Ciekawy jestem który z panów wypił więcej wódki w życiu, WC czy Donald? Ja
        stawiam Donalda
    • zlowieszczy Cimoszewicz zdemolował Tuska w tej debacie 09.09.05, 13:41
      Tusk wyglądał zupełnie nieporadnie, zdanie po Polsku złożyć nie potrafił. Wyszło
      przy okazji obycie i doświadczenie obu panów. Tu billbordy nie pomogą. Dopraszał
      się Tusk o debatę i został skarcony.
      • studioturos Re: Tusk zdemolował Cimoszewicza w tej debacie 09.09.05, 13:59
        zlowieszczy napisał:

        > Tusk wyglądał zupełnie nieporadnie, zdanie po Polsku złożyć nie potrafił.
        Wyszł
        > o
        > przy okazji obycie i doświadczenie obu panów. Tu billbordy nie pomogą.
        Doprasza
        > ł
        > się Tusk o debatę i został skarcony.
        SMS-owy sondaz wypadl na korzysc Tuska, a ci co je wysylaja w koncu placa
        kase...
        A ty chyba tylko bierzesz...
        • czago Re: Cimoszewicz zdemolował Tuska w tej debacie 09.09.05, 15:14
          studioturos napisał:

          > SMS-owy sondaz wypadl na korzysc Tuska, a ci co je wysylaja w koncu placa
          > kase...
          > A ty chyba tylko bierzesz...

          Wiadomo, że Tuska popieraja ludzie bogaci, bo dzieki niemu będą jeszcze bogatsi.
          • doktorhabilitowany.1 Re: Cimoszewicz zdemolował Tuska w tej debacie 09.09.05, 15:34
            czago napisał:

            >> Wiadomo, że Tuska popieraja ludzie bogaci, bo dzieki niemu będą jeszcze
            > bogatsi.
            To fajnie:)) Czyli, Twoim zdaniem prawie polowa Polakow to ludzie bogaci. Nie
            sadzilem, ze jest az tak dobrze. I super.
    • czago Może nie zdemolował, ale rzeczywiście był lepszy 09.09.05, 13:45
      Może nie zdemolował, ale rzeczywiście był lepszy. Tusk był niewiarygodny.
      • studioturos Re: Może nie zdemolował, ale rzeczywiście był lep 09.09.05, 14:01
        czago napisał:

        > Może nie zdemolował, ale rzeczywiście był lepszy. Tusk był niewiarygodny.
        Niewiarygodny to byl Cimoszewicz jako doktor prawa niestosowanego :)
        • czago Re: Może nie zdemolował, ale rzeczywiście był lep 09.09.05, 14:30
          Twoje sugestie są niczym nie uzasadnione. Piszesz cos tylko po to, zeby napisać.
          • doktorhabilitowany.1 Niewiarygodne:))) 09.09.05, 15:36
            A czy Ty uwazasz, ze Cimo jest wiarygodny? To niewiarygodne!!! :-))
      • zib11 Re: Może nie zdemolował, ale rzeczywiście był lep 09.09.05, 15:13
        Toaletowy może co najwyżej(i zapewne w ten sposób sie odstresowuje)demolowac
        swoją żonę,pewnie nie pokazywala się dlatego żeby wygoic siniaki.Toż to zwykłe
        chamisko,z bandyskiej(SB) rodzinki.
    • smutnyizdegustowany Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:52
      Do autorów artykułu - uwaznie słuchac wypowiedzi polityków. Tusk nie wyraził
      przypuszczenia, że "jest możliwe, aby na podatku liniowym nikt nie stracił,
      tylko kategorycznie stwierdził, że "nikt nie straci na tym podatku (w samyj
      końcówce odpowiedzi na pytanie). Nie pomagajcie zadnej z stron, facet
      najwyraźniej chciał palnąć tak - eufemistycznie rzecz ujmując - kontrowersyjne
      stwierdzenie (choć tego nie jestem pewien, bo był zdenerwowany jak wyrwany do
      odpowiedzi trójkowy uczeń - którym , jak sam twierdzi, był - mógł więc nie w
      pełni kontrolować to, co mówi).
      • studioturos Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:05
        smutnyizdegustowany napisał:

        > Do autorów artykułu - uwaznie słuchac wypowiedzi polityków. Tusk nie wyraził
        > przypuszczenia, że "jest możliwe, aby na podatku liniowym nikt nie stracił,
        > tylko kategorycznie stwierdził, że "nikt nie straci na tym podatku (w samyj
        > końcówce odpowiedzi na pytanie). Nie pomagajcie zadnej z stron, facet
        > najwyraźniej chciał palnąć tak - eufemistycznie rzecz ujmując -
        kontrowersyjne
        > stwierdzenie (choć tego nie jestem pewien, bo był zdenerwowany jak wyrwany do
        > odpowiedzi trójkowy uczeń - którym , jak sam twierdzi, był - mógł więc nie w
        > pełni kontrolować to, co mówi).
        A jednak. W zapale GW dopuscila sie zlamania etyki zawodowej i przeinaczyla
        slowa Tuska!
        Rany boskie zglos do Rady etyki czy cos!
        A jakby co:
        PGB:
        28% - Tusk
        24% - Kaczynski
        15% - Cimoszewicz
        14% - Lepper
        W dobre towarzystwo C. spadl, ciekawe czy tak samo sa dzi Lepper!?
        • ppppppp6 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:10
          Studioturos,
          Zrozum ich. Świat im się wali. WC miał wygrać w pierwszej turze.
          Biegają w necie jak opentani. Szukają winny. Proponuję, żeby poszli na spacer,
          albo wrócili do roboty. Ale szamoczą się do końca ... .
          • czago Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:23
            ppppppp6 napisał:

            > Studioturos,
            > Zrozum ich. Świat im się wali. WC miał wygrać w pierwszej turze.
            > Biegają w necie jak opentani. Szukają winny. Proponuję, żeby poszli na
            spacer,
            > albo wrócili do roboty. Ale szamoczą się do końca ... .
            >

            Jesteście śmieszni i naiwni wierząc w uczciwość Tuska. Jak na razie to więcej w
            internecie jest obłąkanych i zwolenników Tuska, którzy w swojej ślepocie pójdą
            za nim w ogień nawet jak ich jawnie okłamie. Tylko współczuć, bo potem
            przebudzenie jest tym boleśniejsze...
            • independent100 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:47
              czago napisał:

              > ppppppp6 napisał:
              >
              > > Studioturos,
              > > Zrozum ich. Świat im się wali. WC miał wygrać w pierwszej turze.
              > > Biegają w necie jak opentani. Szukają winny. Proponuję, żeby poszli na
              > spacer,
              > > albo wrócili do roboty. Ale szamoczą się do końca ... .
              > >
              >
              > Jesteście śmieszni i naiwni wierząc w uczciwość Tuska. Jak na razie to więcej
              w
              >
              > internecie jest obłąkanych i zwolenników Tuska, którzy w swojej ślepocie
              pójdą
              > za nim w ogień nawet jak ich jawnie okłamie. Tylko współczuć, bo potem
              > przebudzenie jest tym boleśniejsze...
              - ni nie idą za nim w ogień, tylko zgodnie z tym co reklama mówi: jakby
              napisać "Prezydent Cimoszewicz" to wynik byłby odwrotny. Sa ludzie myślący i
              ulegli relklamie, wystarczy im coś wbić do głowy, więcej go niż "bielszego
              proszku do prania" Kazdy ma swój elektorat i dopasowuje do niego kampanię
    • new333333 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 13:59
      "PIT powinien zachować progresywność. Ktoś, kto zarabia więcej, powinien wkładać
      więcej"
      czy ten czlowiek uczyl sie matematyki na poziomie szkoly podstawowej?
      15% z x < 15% z y jesli x < y, wiec o co mu chodzi? Portafi to ktos wytumaczyc?
      • studioturos Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:07
        new333333 napisał:

        > "PIT powinien zachować progresywność. Ktoś, kto zarabia więcej, powinien
        wkłada
        > ć
        > więcej"
        > czy ten czlowiek uczyl sie matematyki na poziomie szkoly podstawowej?
        > 15% z x < 15% z y jesli x < y, wiec o co mu chodzi? Portafi to ktos wyt
        > umaczyc?
        Ekonomia ksiezycowa?
      • independent100 bystry jak woda w kliblu 09.09.05, 14:35
        nawet Tusk nie wpadł na to by Cimoszwiczowi taka rzecz wypomnieć, przecież
        wiadomo że to skrót myślowy, więcej w sensie większej stawki procentowej
        studencino.
    • miron49 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:32
      Pytanie do cytatu-kto zarabia więcej żeby wkładał więcej, a który biznes
      podlegałby możliwie najniższemu podatkowi-masło maślane. Nie chcę takiego
      skompromitowanego polityka na prezydenta.
      "Według niego podatek dochodowy od osób fizycznych, powinien być możliwie
      najbardziej przejrzysty i prosty. "PIT powinien zachować progresywność. Ktoś,
      kto zarabia więcej, powinien wkładać więcej" - zaznaczył. Jak dodał, podatek od
      biznesu powinien być możliwie najniższy."

      • lidkawozniak Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:39
        miron49 napisał:

        > Pytanie do cytatu-kto zarabia więcej żeby wkładał więcej, a który biznes
        > podlegałby możliwie najniższemu podatkowi-masło maślane. Nie chcę takiego
        > skompromitowanego polityka na prezydenta.
        > "Według niego podatek dochodowy od osób fizycznych, powinien być możliwie
        > najbardziej przejrzysty i prosty. "PIT powinien zachować progresywność. Ktoś,
        > kto zarabia więcej, powinien wkładać więcej" - zaznaczył. Jak dodał, podatek od
        >
        > biznesu powinien być możliwie najniższy."
        >

        Widać, że nie rozumiesz. Dużo zarabiają na przykład prezesi spółek, o oni nie
        płacą CIT, tylko normalne PITy, zresztą słusznie. Poszukaj sobie dobrze, komu
        przysługuje CIT w Polsce (i kto tym samym płaci podatki od biznesu).
    • rebjot Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 14:49
      Nie "Solidarnością" ale solidarnością a to słowo pospolite i każdy może go używać
      • independent100 Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 15:01
        rebjot napisał:

        > Nie "Solidarnością" ale solidarnością a to słowo pospolite i każdy może go
        używ
        > ać

        - Rebjot daj sobie spokój, na forum są też ludzie o ograniczonym zasobie
        słownictwa
      • ppppppp6 Wynik reprezentatywne debaty: 09.09.05, 15:02
        Zdaniem 54% respondentów bardziej przekonująco jako kandydat na prezydenta
        wypadł Donald Tusk. Sondaż opinii, reprezentatywny dla użytkowników Internetu,
        na temat debaty telewizyjnej pomiędzy Włodzimierzem Cimoszewiczem a Donaldem
        Tuskiem, którzy gościli w programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską?”,
        przeprowadził IBS Interactive należący do grupy Gemius S.A.

        Zdaniem 54% respondentów bardziej przekonująco jako kandydat na prezydenta
        wypadł Donald Tusk. 26% uznało wyższość Włodzimierza Cimoszewicza. Dla 11%
        respondentów obaj uczestnicy debaty byli w ogóle nieprzekonujący, zaś 6% uznało
        ich za równie przekonujących. Pozostali (3%) nie mieli zdania na ten temat.

        Na pytanie, czy debata będzie miała wpływ na preferencje wyborcze respondentów,
        47% odpowiedziało negatywnie, zaś 7% nie miało na ten temat zdania. Co czwarty
        respondent (26%) stwierdził, że pod wpływem debaty jest bardziej skłonny
        zagłosować na Tuska, zaś 16% respondentów byłoby bardziej skłonnych poprzeć
        Cimoszewicza. Dla 5% debata podziałała odstraszająco – stwierdzili, że pod jej
        wpływem skłonni są poprzeć innego kandydata.

        Zebrano opinie od 1 231 wylosowanych osób, które obejrzały program.


        ----

        Czyli tu WC wypadł jeszcze gorzej:

        W TV miał w stosunku do WC: 37%
        W próbce reprezentatynej mia = 32% [26/(26+540)]

        • a.gajewski1 No i co komuchy 09.09.05, 15:11
          po Jaruzelskim i Kwachu juz nie bedziecie mieli prezydenta. Was koniec nadchodzi
          • czago Re: No i co komuchy 09.09.05, 15:21
            a.gajewski1 napisał:

            > po Jaruzelskim i Kwachu juz nie bedziecie mieli prezydenta. Was koniec
            nadchodz
            > i
            Jak na razie Kwaśniewski był najlepszym naszym prezydentem. No chyba, że dla
            kogoś Wałęsa...
            • ppppppp6 Re: No i co komuchy 09.09.05, 15:29
              "Był". Dobre słowo. Jak to dobrze brzmi. Koniec z goleniami i Ałganowem.
              • czago Re: No i co komuchy 09.09.05, 15:41
                Ale jednak był najlepszy. Wiem że cieżko to przyznać.
                • ppppppp6 Re: No i co komuchy 09.09.05, 15:47
                  Jasne. Energetyk Warszawa też najlepszy w C klasie.
                  • czago Re: No i co komuchy 09.09.05, 15:51
                    Jeżeli urząd prezydenta Polski porównujesz do C klasy to znaczy, że chyba nie
                    dorosłeś do demokracji. Według mnie jest to najwyższy urząd w państwie.
          • hen Re: No i co komuchy 09.09.05, 16:02
            a.gajewski1 napisał:

            > po Jaruzelskim i Kwachu juz nie bedziecie mieli prezydenta. Was koniec
            nadchodzi

            No to trzeba było tak od razu! Dla niesfornych komuchów proponujemy doraźnie
            działanie inkwizytora, a dla tych najbardziej opornych i tych, którzy byli w
            PZPR uruchomimy jeszcze nieużywane od jakiegoś czasu piece gazowe. Nareszcie
            pozbędziemy się tej czerwonej zarazy. Potem Żydów, a potem ponieważ tak bardzo
            nienawidzimy Rosjan i Łukaszenki zakręcimy kurek z gazem na granicy. Bardzo
            honorowo wystąpimy z Unii, bo Niemy i Francuzi nas nie lubią i wolą swoje
            towarzystwo od naszego szlachetnego i honorowego narodu. W końcu będziemy żyć
            we własnym domu!
            • ormoczuwa Re: No i co komuchy 09.09.05, 16:38
              hen napisał:

              > "Nareszcie pozbędziemy się tej czerwonej zarazy. Potem Żydów, a potem
              ponieważ tak bardzo
              > nienawidzimy Rosjan i Łukaszenki zakręcimy kurek z gazem na granicy. Bardzo
              > honorowo wystąpimy z Unii, bo Niemy i Francuzi nas nie lubią i wolą swoje
              > towarzystwo od naszego szlachetnego i honorowego narodu. W końcu będziemy żyć
              > we własnym domu!

              ==========================

              Drogi Henie:

              I z pedałami zrobimy wreszcie porządek !

              (dla mniej zorientowanych - to jest ironia !)
              • hen Re: No i co komuchy 09.09.05, 16:47
                ormoczuwa napisał:

                > Drogi Henie:
                >
                > I z pedałami zrobimy wreszcie porządek !
                >
                > (dla mniej zorientowanych - to jest ironia !)

                Pedałami zajmie się PiS!
        • czago Re: Wynik reprezentatywne debaty: 09.09.05, 15:19
          A jeszcze niedawno było odwrotnie. Cimoszewicz miał ponad 30% poparcia a Tusk
          15%. No cóż, takie jest nasze społeczeństwo - łatwowierne. Wystarczy trochę
          brudnej kampanii i mamy głównego kandydata na prezydenta.
    • jasiuf Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 15:23
      Nie oglądałem rozmowy Tusk'a z Cimoszewiczem, ale sądząc po komentarzach w
      mediach i wyniku sondażu SMS'owego to Tusk wypadł lepiej.

      I to zdecydowanie 63:37 - w sporcie takie wyniki to pogrom :)

      Wyjaśnijcie mi więc na jakiej podstawie wielu z Was twierdzi, że Cimoszewicz
      wygrał debatę ?

      Od razu zaznaczam, że wyjaśnienia jakoby eSBecy z PO manipulowali SMS'ami i
      mediami z góry odrzucam jako brednie.
      • lidkawozniak Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 15:36
        jasiuf napisała:

        > Nie oglądałem rozmowy Tusk'a z Cimoszewiczem, ale sądząc po komentarzach w
        > mediach i wyniku sondażu SMS'owego to Tusk wypadł lepiej.
        >
        > I to zdecydowanie 63:37 - w sporcie takie wyniki to pogrom :)
        >
        > Wyjaśnijcie mi więc na jakiej podstawie wielu z Was twierdzi, że Cimoszewicz
        > wygrał debatę ?
        >
        > Od razu zaznaczam, że wyjaśnienia jakoby eSBecy z PO manipulowali SMS'ami i
        > mediami z góry odrzucam jako brednie.

        Szkoda, że nie oglądałeś. Na stronie Polsatu jest gdzieś pewnie stenogram,
        przeczytaj sobie.

        Ja uważam, że lepiej wypadł Cimoszewicz. Przewagę Tuska wyjaśniałabym raczej
        niereformowalnością jego wyborców. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje na
        tym forum: Jedynym merytorycznym argumentem przeciwko Cimoszewiczowi jest to, że
        nie podoba mu się podatek liniowy, co z resztą jest tylko jego osobistą opinią,
        w debacie powiedział, że jako prezydent wetowałby raczej tylko to, co byłoby
        niezgodne z konstytucją lub co do czego miałby podejrzenia, że jest bublem
        prawnym - czyli że gdyby sejm liniowy podatek przyjął, to by go podpisał; tak
        więc tego argumentu tak na prawdę nie ma. A oprócz tego, to same wyzwiska: że
        komuch, że się 5 razy pomylił, że to była jego asystentka, w kółko wałkowanie
        tych samych bzdur.

        Jak dla mnie to wynik głosowania pokazuje tylko, jak bardzo nie zmieniła się
        nasza mentalność przez ostatnie 15-lat. Ciągle można nam wmówić, że jest
        kiepsko, i ciągle wierzymy tym, którzy mówią, że na pewno zrobią tak by było
        lepiej, a nie CO należy zrobić, by było lepiej, jakie mamy szanse, i jakie
        jeszcze poświęcenia musimy ponieść.

        U Tuska jest za dużo populizmu, ot co.
        • ppppppp6 Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 15:45
          Czyli na czym polega zwycięstwo Cimoszewicza? Bo nie rozumiem?
          Było bardziej przekonywujący? Dla kogo? Dla elity z ordynackiej i rozbrat? Może.
          • independent100 Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 15:48
            ppppppp6 napisał:

            > Czyli na czym polega zwycięstwo Cimoszewicza? Bo nie rozumiem?
            > Było bardziej przekonywujący? Dla kogo? Dla elity z ordynackiej i rozbrat?
            Może
            > .

            - dla ludzi myślacych a nie gapiących się na bilbordy
          • czago Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 15:49
            ppppppp6 napisał:

            > Czyli na czym polega zwycięstwo Cimoszewicza? Bo nie rozumiem?
            > Było bardziej przekonywujący? Dla kogo? Dla elity z ordynackiej i rozbrat?
            Może
            > .

            Był również bardziej przekonywujący dla zagorzałych antykomunistów. Po prostu
            dla wszystkich ludzi myślących.
        • doktorhabilitowany.1 Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 15:48
          No nieee
          lidkawozniak napisała:

          > Jak dla mnie to wynik głosowania pokazuje tylko, jak bardzo nie zmieniła się
          > nasza mentalność przez ostatnie 15-lat. Ciągle można nam wmówić, że jest
          > kiepsko, i ciągle wierzymy tym, którzy mówią, że na pewno zrobią tak by było
          > lepiej, a nie CO należy zrobić, by było lepiej, jakie mamy szanse, i jakie
          > jeszcze poświęcenia musimy ponieść.
          >
          > U Tuska jest za dużo populizmu, ot co.
          Co Ty piszesz Lidka? Akurat Tusk prezentuje pozytywny program, ale raczej bez
          elementow populizmu. Jako jeden z nielicznych nie nawija o niesprawiedliwosci
          spolecznej zwiazanej z tym, ze jedni maja a drudzy nie, nie zapowiada, ze po
          wyborach to on (jako prezydent) zwalczy przestepczosc, roznych tam dorwie i
          zalatwi itd. Obejrzyj sobie Leppera, Giertycha i zwierzyniec, to bedziesz mogla
          sie dowiedziec, kto tu jest populista. Fakt, ze Cimo prezentuje sie lepiej od
          Kaczki - ale czas tych panow minal. Potrzebujemy kogos, kto nie bedzie uwiklany
          w rewindykacjonizm z lewa lub prawa, oraz bedzie rozsadnie komunikowal sie z
          prawiczkami i lewarkami. Cimo i Kaczor maja zbyt duze elektoraty negatywne.
          • lidkawozniak Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 15:58
            doktorhabilitowany.1 napisał:

            > No nieee
            > lidkawozniak napisała:
            >
            > > Jak dla mnie to wynik głosowania pokazuje tylko, jak bardzo nie zmieniła
            > się
            > > nasza mentalność przez ostatnie 15-lat. Ciągle można nam wmówić, że jest
            > > kiepsko, i ciągle wierzymy tym, którzy mówią, że na pewno zrobią tak by b
            > yło
            > > lepiej, a nie CO należy zrobić, by było lepiej, jakie mamy szanse, i jaki
            > e
            > > jeszcze poświęcenia musimy ponieść.
            > >
            > > U Tuska jest za dużo populizmu, ot co.
            > Co Ty piszesz Lidka? Akurat Tusk prezentuje pozytywny program, ale raczej bez
            > elementow populizmu.

            Ja propozycję 3x15 uważam za populizm. Tak samo jak mówienie, że jak dojdziemy
            do władzy, to służby specjalne nie będą się mieszały z polityką. Te 'populi' w
            populizmie to nie tylko muszą być górnicy i chłopi, ale też zwykli obywatele,
            którym też można coś nierealnego obiecać.

            Umiejętności komunikowania się z opozycją też widzę większe u Cimoszewicza niż u
            Tuska.
            • a.gajewski1 Przeciez on nawet z wlasna rodzina nie potrafi sie 09.09.05, 16:12
              skomunikowac:)
            • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 16:22
              lidkawozniak napisała:

              > Ja propozycję 3x15 uważam za populizm.

              No to wracamy do szkoły:
              Populizm to zachowanie polityczne polegające na głoszeniu tych poglądów, które
              są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego
              zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania
              się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych
              poglądów w czyn. Często populizm przybiera formę schlebiania masom poprzez
              krytykowanie ekipy rządzącej.

              Za pomocą powyższej definicji umotywój swój sąd.
              Pamiętaj, że podatek liniowy jest lansowany przez PO - nigdy nie był obiektem
              marzeń obywateli. Wręcz przeciwnie - wyraźnie wuidoczny jest duży przed nim strach.

              > Tak samo jak mówienie, że jak dojdziemy
              > do władzy, to służby specjalne nie będą się mieszały z polityką. Te 'populi' w
              > populizmie to nie tylko muszą być górnicy i chłopi, ale też zwykli obywatele,
              > którym też można coś nierealnego obiecać.

              Czyli mam przez to rozumieć, że dla SLD'owskiego elektoratu postulat oddzielenia
              służb specjalnych od polityki jest nierealny ?
              Nnnnoooo - to by sie nawet zgadzało :)

              > Umiejętności komunikowania się z opozycją też widzę większe u Cimoszewicza niż
              > u Tuska.

              Ponieważ partie prawicowe będą miały zdecydowaną (2-3 krotną) przewagę w
              parlamencie to by znaczyło, że Cimoszewicz musiałby być (2-3 krotnie) bardziej
              "komunikatywny z opozycją" od Tuska. Cimoszewicz nie jest w stanie skomunikować
              się ze swoimi pracownikami, swoim sztabem wyborczym. A czasem wręcz ma problemy
              w komunikacji sam ze sobą :)
              >
              • lidkawozniak Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 19:50
                jasiuf napisała:

                > lidkawozniak napisała:
                >
                > > Ja propozycję 3x15 uważam za populizm.
                >
                > No to wracamy do szkoły:
                > Populizm to zachowanie polityczne polegające na głoszeniu tych poglądów, które
                > są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego
                > zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania
                > się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych
                > poglądów w czyn. Często populizm przybiera formę schlebiania masom poprzez
                > krytykowanie ekipy rządzącej.
                >
                > Za pomocą powyższej definicji umotywój swój sąd.

                Ja uważam, że mój sąd pasuje jak ulał: Głoszenie tych poglądów, które są
                aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego
                zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania
                się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych
                poglądów w czyn: 3x15 w grupie ludzi najbogatszych i przedsiębiorców jest bardzo
                popularne, PO twierdzi, że to jest przemyślane i cacy, ale żadnych wyliczeń nie
                podaje, nie mówi kiedy (oprócz tego, że jak najszybciej), ponadto sama nie wie,
                czy będzie w stanie to wprowadzić.

                > Czyli mam przez to rozumieć, że dla SLD'owskiego elektoratu postulat oddzieleni
                > a
                > służb specjalnych od polityki jest nierealny ?

                Nie. Ja wcale nie o tym mówiłam. Twierdzę tylko, że mowienie, że: jak my
                dojdziemy do władzy, to służby specjalne nie będą się mieszać w politykę jest
                taki samym politycznym obietniactwem jak mówienie, że wszyscy będą mieli pracę,
                albo, że Polska wygra Mistrzostwa Świata. Można powiedzieć: widzimy, że to i to
                jest problemem, chcemy to i to naprawić, itd. Chodzi mi tylko o retorykę.

                Myślę, że jest to tak samo realne w przypadku PO, jak i SLD, jak i każdej innej
                partii: trzeba podjąć działania, i może się uda. Ale tylko może. Nie widać, żeby
                PO chciała podjąć działania, ale, że się uda, to jest przekonana.

                > Ponieważ partie prawicowe będą miały zdecydowaną (2-3 krotną) przewagę w
                > parlamencie to by znaczyło, że Cimoszewicz musiałby być (2-3 krotnie) bardziej
                > "komunikatywny z opozycją" od Tuska.

                Te wyliczenie, to chyba jednak bez sensu. Z tego, co Cimoszewicz mówił wczoraj w
                debacie (a mówił rozsądnie, i w sumie czemu mu nie wierzyć?), to chce pozwolić
                rządowi działać, o ile ten nie będzie uchwalał śmieci. I pogodzi się z np.
                podatkiem liniowym, jeżeli będzie widział, że jest to oferta solidnie
                przygotowana, bez wiekszego ryzyka. Czego chcieć więcej?

                > Cimoszewicz nie jest w stanie skomunikować
                > się ze swoimi pracownikami, swoim sztabem wyborczym.

                Dowcip w stylu Rybińskiego. Cimoszewicz potrafi się skomunikować, co pokazał
                chociażby wczoraj w debacie, tylko musi mu się chcieć. Jego charakter jest taki,
                że kiedy uważa, że nie ma sensu się komunikować, to się nie komunikuje. Przy
                czym mam wrażenie, że uważa, że nie ma sensu się komunikować z ludźmi, którzy
                nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Taki trochę wredny charakter, ale co tam.

                > A czasem wręcz ma problemy
                > w komunikacji sam ze sobą :)

                Czyli co? Nie gada do siebie i nie pije do lustra?
                • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 22:45
                  lidkawozniak napisała:

                  > jasiuf napisała:
                  >
                  > > lidkawozniak napisała:
                  > Ja uważam, że mój sąd pasuje jak ulał: Głoszenie tych poglądów, które są
                  > aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej,

                  Chcesz powiedzieć, że 40% polaków to biznesmeni ?

                  > w celu łatwego zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów
                  > oraz zastanawiania się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami
                  > wprowadzenia głoszonych poglądów w czyn: 3x15 w grupie ludzi najbogatszych i
                  > przedsiębiorców jest bardz o popularne, PO twierdzi, że to jest przemyślane
                  > i cacy, ale żadnych wyliczeń nie podaje, nie mówi kiedy (oprócz tego, że jak
                  > najszybciej), ponadto sama nie wie, czy będzie w stanie to wprowadzić.

                  :) Gdyby PO odpuściło sobie podatek liniowy to wytrąciłoby potężny oręż z rąk
                  swoich wrogów. I wówczas mielibyśmy do czynienia z populizmem: "drogie ludziki -
                  dabmy o was - skroimi tyłki burżujom i rozdamy Wam ich złodziejskie majątki".

                  Jedynym powodem lansowania 3x15 jest głębokie przeświadczenie poparte teorią
                  ekonomii i przykładami, że niskie podatki liniowe ożywiają gospodarkę. W
                  pierwszym rzędzie skorzystają na tym ludzie bogaci, ale w ślad za nimi
                  prosperity dotrze do reszty obywateli. Pogłębią się różnice, ale wszyscy będą
                  żyli lepiej.

                  Nie wprowadzenie niskich podatków liniowych oznacza, że sytuacja nie ulegnie
                  zmianie (bo niby czemu miałaby ulec). Bogaci będą się bogacić wolniej, a ubodzy
                  pozostaną ubogimi. Socjaliści wolą stagnację gospodarki byleby tylko ktoś sie
                  zbytnio nie wzbogacił. Tak naprawdę los ubogich mają w d..pie.

                  >> Czyli mam przez to rozumieć, że dla SLD'owskiego elektoratu postulat
                  >> oddzielenia służb specjalnych od polityki jest nierealny ?
                  >
                  > Nie. Ja wcale nie o tym mówiłam. Twierdzę tylko, że mowienie, że: jak my
                  > dojdziemy do władzy, to służby specjalne nie będą się mieszać w politykę jest
                  > taki samym politycznym obietniactwem jak mówienie, że wszyscy będą mieli
                  > pracę, albo, że Polska wygra Mistrzostwa Świata. Można powiedzieć: widzimy,
                  > że to i to jest problemem, chcemy to i to naprawić, itd. Chodzi mi tylko
                  > o retorykę.

                  Dlaczego ?
                  Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie można oddzielić SB od polityki ?
                  Że socjalistom się nie udało ?
                  I co z tego ?
                  Im wiele rzeczy sie nie udało.
                  Po to m.in. miała być lustracja (której jestem średnim entuzjastom :( aby do
                  władz (sądy, parlament, rząd, etc...) nie mogli przeniknąc ludzie z hakami.
                  Człowiekiem, który ma w biografii coś do ukrycia SB mogą sterowac jak robotem.

                  > Te wyliczenie, to chyba jednak bez sensu. Z tego, co Cimoszewicz mówił wczoraj
                  > w debacie (a mówił rozsądnie, i w sumie czemu mu nie wierzyć?), to chce
                  > pozwolić rządowi działać, o ile ten nie będzie uchwalał śmieci. I pogodzi się
                  > z np. podatkiem liniowym, jeżeli będzie widział, że jest to oferta solidnie
                  > przygotowana, bez wiekszego ryzyka. Czego chcieć więcej?

                  Ale to żaden argument.
                  "czemu mu nie wierzyć?" - a czemu wierzyć ?
                  "chce pozwolić rządowi działać" - łaskawca !!! :)
                  "I pogodzi się ... jeżeli będzie widział ... Czego chcieć więcej?"
                  Ale może się nie pogodzić, albo może nie wiedzieć, albo uzna, że jest większe
                  ryzyko (od czego ?), albo niesolidnie przygotowane (zamówi ekspertyze - jakoś
                  nie ma do nich ręki).
                  Jednym słowem cała masa potencjalnych problemów.
                  Po co ?
                  Po to żeby sobie Cimoszewicz poprezydentował ?
                  On nie oferuje żadnych konstruktywnych rzeczy - mówi tylko że nie będzie
                  przeszkadzał. Oczywiście jeśli uzna że jest (jego zdaniem) OK.

                  >> Cimoszewicz nie jest w stanie skomunikować
                  >> się ze swoimi pracownikami, swoim sztabem wyborczym.
                  >
                  > Dowcip w stylu Rybińskiego. Cimoszewicz potrafi się skomunikować, co pokazał
                  > chociażby wczoraj w debacie, tylko musi mu się chcieć. Jego charakter jest
                  > taki że kiedy uważa, że nie ma sensu się komunikować, to się nie komunikuje.
                  > Przy czym mam wrażenie, że uważa, że nie ma sensu się komunikować z ludźmi,
                  > którzy nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Taki trochę wredny charakter,
                  > ale co tam.

                  Wow !!!
                  Prezydent komunikuje się tylko jeśli uważa że jes sens się komunikować.
                  Lekarz leczy tylko jeśli uzna że jest sens leczyć.
                  Piekarz nie upiecze chleba jeśli mu sie chlebożerca nie spodoba.

                  Co to jest !?
                  Przedszkole ?
                  On (prezydent) ma zasr..any obowiązek komunikować sie ze wszystkimi - za to mu
                  płacą.
        • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 16:06
          lidkawozniak napisała:

          > Szkoda, że nie oglądałeś. Na stronie Polsatu jest gdzieś pewnie stenogram,
          > przeczytaj sobie.

          Dzięki poczytam :)

          > Ja uważam, że lepiej wypadł Cimoszewicz. Przewagę Tuska wyjaśniałabym raczej
          > niereformowalnością jego wyborców.

          No toś mnie objaśniła :)

          > Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje na tym forum: Jedynym merytorycznym
          > argumentem przeciwko Cimoszewiczowi jest to, że nie podoba mu się podatek
          > liniowy, co z resztą jest tylko jego osobistą opinią.

          Cimoszewicz stracił poparcie dużo wcześniej zanim cokolwiek powiedział o podatku
          liniowym. Jego stosunek do podatków nie ma znaczenia ponieważ Polacy stracili do
          niego zaufanie. Jaka gwarancja, że to co teraz mówi nie jest jego kolejną
          pomyłką ? Jak można na słowie takiego człowieka polegac ?

          > Jak dla mnie to wynik głosowania pokazuje tylko, jak bardzo nie zmieniła się
          > nasza mentalność przez ostatnie 15-lat. Ciągle można nam wmówić, że jest
          > kiepsko, i ciągle wierzymy tym, którzy mówią, że na pewno zrobią tak by było
          > lepiej, a nie CO należy zrobić, by było lepiej, jakie mamy szanse, i jakie
          > jeszcze poświęcenia musimy ponieść.

          I Twoim zdaniem SLD to ta partia, która mówi CO należy robić ?
          Wytłumacz mi - skoro SLD jest partią która wie CO należy robić i CHCE to robić
          to dlaczego tego nie robiła ? Przecież to co się w Polsce dzieje od 10 lat to
          głównie zasługa SLD. Przesz większą częśc tego czasu SLD miała prezydenta,
          większość parlamentarną i rząd. I co ?

          Z drugiej strony - PO zapowiada JEDYNIE redukcje administracji, redukcje i
          uproszczenie podatków, jawność życia publicznego. Nie ma tu żadnych łatwych
          obietnic. My Wam stwarzamy warunki, a Wy musicie zatroszczyć się o siebie sami.

          > U Tuska jest za dużo populizmu, ot co.

          Pomówienie liberała o populizm w ustach socjalistki - to robi wrażenie :)
          • lidkawozniak Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 16:21
            jasiuf napisała:

            > lidkawozniak napisała:
            >

            >
            > > Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje na tym forum: Jedynym merytoryczn
            > ym
            > > argumentem przeciwko Cimoszewiczowi jest to, że nie podoba mu się podatek
            > > liniowy, co z resztą jest tylko jego osobistą opinią.
            >
            > Cimoszewicz stracił poparcie dużo wcześniej zanim cokolwiek powiedział o podatk
            > u
            > liniowym. Jego stosunek do podatków nie ma znaczenia ponieważ Polacy stracili d
            > o
            > niego zaufanie. Jaka gwarancja, że to co teraz mówi nie jest jego kolejną
            > pomyłką ? Jak można na słowie takiego człowieka polegac ?

            Ja tylko chciałam napisać, że ludzie głosujący na Tuska, nie zwracają uwagi na
            argumenty przeciwnika, tylko wypsztykują mu potknięcia, i klepią jak mantrę te
            same już dawno obalone argumenty przeciw niemu.

            >
            > > Jak dla mnie to wynik głosowania pokazuje tylko, jak bardzo nie zmieniła
            > się
            > > nasza mentalność przez ostatnie 15-lat. Ciągle można nam wmówić, że jest
            > > kiepsko, i ciągle wierzymy tym, którzy mówią, że na pewno zrobią tak by b
            > yło
            > > lepiej, a nie CO należy zrobić, by było lepiej, jakie mamy szanse, i jaki
            > e
            > > jeszcze poświęcenia musimy ponieść.
            >
            > I Twoim zdaniem SLD to ta partia, która mówi CO należy robić ?

            Widać, że nie oglądałeś debaty. Cimoszewicz próbował po raz kolejny pokazać, że
            chodzi o wybór prezydenta, a nie partii rządzącej, że to są zupełnie inne
            kompetencje, itd. Tymczasem ludzie głosują na Tuska, bo wolą program PO. Albo
            nie lubią SLD. A to błąd. Ja wiem tyle (między innymi po debacie wczorajszej),
            że PO ma o wiele lepszy program od SLD, natomiast Tusk się na prezydenta w ogóle
            nie nadaje.

            > Z drugiej strony - PO zapowiada JEDYNIE redukcje administracji, redukcje i
            > uproszczenie podatków, jawność życia publicznego. Nie ma tu żadnych łatwych
            > obietnic. My Wam stwarzamy warunki, a Wy musicie zatroszczyć się o siebie sami.
            >
            > > U Tuska jest za dużo populizmu, ot co.
            >
            > Pomówienie liberała o populizm w ustach socjalistki - to robi wrażenie :)

            A kto Ci powiedział, że jestem socjalistką?

            Redukcję administracji, to i ja mogę obiecać na moim osiedlu. I nawet nie
            zdziwiła bym się jakby ludzie mi uwierzyli, bo znam swoich sąsiadów. Tyle, że na
            dzień dzisiejszy nie mam pojęcia, jak tę administrację na moim osiedlu zredukować.
            • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 17:09
              lidkawozniak napisała:

              > Ja tylko chciałam napisać, że ludzie głosujący na Tuska, nie zwracają uwagi na
              > argumenty przeciwnika, tylko wypsztykują mu potknięcia, i klepią jak mantrę te
              > same już dawno obalone argumenty przeciw niemu.

              No właśnie w tym sęk, że wcale nie obalone :(
              I nie chodzi o sprawę Jaruckiej i pomyłki w oświadczeniach - to były tylko nici
              które doprowadziły do kłębka.

              Cimoszewicz grał na giełdzie akcjami firm zależnych od decyzji rządu, w którym
              zasiadał. W USA to już wystarczy aby miec poważne kłopoty. Obciąża go równiez
              zbieżność dat zbycia tych akcji i aresztowania Modrzejewskiego. Osoby
              nieprzychylne Cimoszewiczowi mogłyby mu (a raczej formacji, której był
              członkiem) wręcz zarzucić manipulowaniem kursami spółek giełdowych. Do tego
              dochodzi obchodzenie przepisów podatkowych Polski i USA (stąd te różne wersje
              prezentowanych wydarzeń). Prosze poszukać w sieci, np.:
              www.fijor.com/index.php?a=p&id=199
              > Widać, że nie oglądałeś debaty. Cimoszewicz próbował po raz kolejny pokazać,
              > że chodzi o wybór prezydenta, a nie partii rządzącej, że to są zupełnie inne
              > kompetencje, itd.

              To prawda.
              Mając wiekszośc w parlamencie, rząd i prezydenta PO i PiS ma zdecydowanie
              większe możliwości reformowania niźli z prezydentem z SLD.
              Klinicznym przykładem do czego może doprowadzić rozproszenie władzy były rządy
              AWS, które utopiły interes kraju w nezliczonych kompromisach i potyczkach o
              partykularne interesy tego czy innego ugrupowania.

              > Redukcję administracji, to i ja mogę obiecać na moim osiedlu. I nawet nie
              > zdziwiła bym się jakby ludzie mi uwierzyli, bo znam swoich sąsiadów. Tyle, że
              > na dzień dzisiejszy nie mam pojęcia, jak tę administrację na moim osiedlu
              > zredukować.

              Sądze, że ludzie od 15 lat zajmujący się polityką nabyli już odpowiedniej wprawy
              i doświadczenia, aby móc sterować biurokratyczną machiną państwa. Nie łudzę,
              śię że zmiana będzie natychmiastowa - wiele spraw wymaga zmian prawa czy wręcz
              konstytucji.
              Ale ugrupowanie, które zapowiada że to zrobi ma zdecydowanie większe niźlei te
              które tego nie zapowiada, a praktycznie działa odwrotnie - vide: arystokratyczne
              pretensje aktualnego Prezydenta & First Lady.
              • lidkawozniak Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 19:34
                jasiuf napisała:

                > To prawda.
                > Mając wiekszośc w parlamencie, rząd i prezydenta PO i PiS ma zdecydowanie
                > większe możliwości reformowania niźli z prezydentem z SLD.
                > Klinicznym przykładem do czego może doprowadzić rozproszenie władzy były rządy
                > AWS, które utopiły interes kraju w nezliczonych kompromisach i potyczkach o
                > partykularne interesy tego czy innego ugrupowania.

                Tu jest tylko taka uwaga, że w momencie, gdy prezydent i rząd mają dokładnie
                takie same poglądy, to prezydent jest automatycznie niepotrzebny - po prostu
                wszystko podpisuje bez zastanowienia. To prawda, że wtedy legislacja idzie jak
                po maśle, ale w szczególności jak po maśle idą legislacyjne buble.
                • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 20:35
                  lidkawozniak napisała:

                  > jasiuf napisała:
                  >
                  >> To prawda.
                  >> Mając wiekszośc w parlamencie, rząd i prezydenta PO i PiS ma zdecydowanie
                  >> większe możliwości reformowania niźli z prezydentem z SLD.
                  >> Klinicznym przykładem do czego może doprowadzić rozproszenie władzy były
                  >> rządy AWS, które utopiły interes kraju w nezliczonych kompromisach i
                  >> potyczkach o partykularne interesy tego czy innego ugrupowania.
                  >
                  > Tu jest tylko taka uwaga, że w momencie, gdy prezydent i rząd mają dokładnie
                  > takie same poglądy, to prezydent jest automatycznie niepotrzebny - po prostu
                  > wszystko podpisuje bez zastanowienia. To prawda, że wtedy legislacja idzie jak
                  > po maśle, ale w szczególności jak po maśle idą legislacyjne buble.

                  A od czego "konstruktywna parlamentarna opozycja", "niezależne media" i "opinia
                  publiczna" :)

                  Kazda ustawa przechodzi przez sejm, senat i prezydenta (o wywijasach z komisjami
                  i czytaniami nie wspomnę). To duuużo czasu i możliwości, aby wychwycić buble.

                  A zresztą - AWS rządził z niezwykle plu(tfu)ralistycznym parlamentem za plecami
                  i prezydentem z opozycji. I co ? Totalna porażka: "ohne tag ohne feller" jak
                  mawiają bracia zza Odry :)

                  Nie miej złudzeń. Jeśli żądne sensacji pismaki nie wytropią, a czujni obywatele
                  nie narobią rabanu to politycy i z lewa i z prawa prędzej czy później popadają w
                  błogie przeświadczenie, że są nieomylni i wszystko idzie dobrze. Władza ma
                  działać szybko i skutecznie.
                  • lidkawozniak Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 20:51
                    jasiuf napisała:

                    > lidkawozniak napisała:
                    >
                    > > jasiuf napisała:
                    > >
                    > >> To prawda.
                    > >> Mając wiekszośc w parlamencie, rząd i prezydenta PO i PiS ma zdecydo
                    > wanie
                    > >> większe możliwości reformowania niźli z prezydentem z SLD.
                    > >> Klinicznym przykładem do czego może doprowadzić rozproszenie władzy
                    > były
                    > >> rządy AWS, które utopiły interes kraju w nezliczonych kompromisach i
                    > >> potyczkach o partykularne interesy tego czy innego ugrupowania.
                    > >
                    > > Tu jest tylko taka uwaga, że w momencie, gdy prezydent i rząd mają dokład
                    > nie
                    > > takie same poglądy, to prezydent jest automatycznie niepotrzebny - po pro
                    > stu
                    > > wszystko podpisuje bez zastanowienia. To prawda, że wtedy legislacja idzi
                    > e jak
                    > > po maśle, ale w szczególności jak po maśle idą legislacyjne buble.
                    >
                    > A od czego "konstruktywna parlamentarna opozycja", "niezależne media" i "opinia
                    > publiczna" :)

                    Ja przez ostatnie 4 lata widziałam tylko destruktywną parlamentarną opozycję. A
                    jeżeli PO ma mieć z PiSem ponad połowę głosów, to o czym my tu mówimy.

                    > Kazda ustawa przechodzi przez sejm, senat i prezydenta (o wywijasach z komisjam
                    > i
                    > i czytaniami nie wspomnę). To duuużo czasu i możliwości, aby wychwycić buble.

                    A to już senatu nie likwidujecie?

                    > Nie miej złudzeń. Jeśli żądne sensacji pismaki nie wytropią, a czujni obywatele
                    > nie narobią rabanu to politycy i z lewa i z prawa prędzej czy później popadają
                    > w
                    > błogie przeświadczenie, że są nieomylni i wszystko idzie dobrze. Władza ma
                    > działać szybko i skutecznie.

                    Tak jest, Panie Władzo!
      • czago Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 15:46
        To tak jak piłce nożnej. Żeby nie wiem jakie baty Legia dostała od FC Zurych (a
        przegrała dwukrotnie 0:1 i 1:4) to jej kibole bedą zawsze twierdzić, że Legia
        jest lepsza. Tak samo jest ze zwolennikami Tuska. Ale mają do tego prawo. po
        prostu w Polsce już tak jest. Może kiedyś to sie zmieni.
        • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 16:09
          czago napisał:

          > To tak jak piłce nożnej. Żeby nie wiem jakie baty Legia dostała od FC Zurych (a
          >
          > przegrała dwukrotnie 0:1 i 1:4) to jej kibole bedą zawsze twierdzić, że Legia
          > jest lepsza. Tak samo jest ze zwolennikami Tuska. Ale mają do tego prawo. po
          > prostu w Polsce już tak jest. Może kiedyś to sie zmieni.

          Ops... musiałem przekręcić monitor do góry nogami, żeby zrozumieć sens Twojej
          wypowiedzi.

          O tak - teraz widzę jasno i prosto: Cimoszewicz wygrał 37:63 :)
        • quasimodos1 Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 17:55
          Taaaa... Przeczytaj posty Goldmana (Mangolda), Slavusa, erga_samowzbudnika a
          przekonasz się czy tylko grzechem prawicy jest odporność na argumenty
      • hen Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 16:15
        jasiuf napisała:

        > Nie oglądałem rozmowy Tusk'a z Cimoszewiczem, ale sądząc po komentarzach w
        > mediach i wyniku sondażu SMS'owego to Tusk wypadł lepiej.
        >
        > I to zdecydowanie 63:37 - w sporcie takie wyniki to pogrom :)
        >
        > Wyjaśnijcie mi więc na jakiej podstawie wielu z Was twierdzi, że Cimoszewicz
        > wygrał debatę ?

        1. Wolimy bardziej niezdecydowanych
        2. Wolimy tych odwołujących się do histrorii i podziałów na naszych i na
        komuchów
        3. Wolimy tych, którzy mówią o tym, że ich córki chcą być nauczycielkami w
        Sopocie
        4. Wolimy tych na bilbordach
        5. Wolimy tych, którzy robią w trakcie wypowiedzi długie pauzy i nie potrafią
        porządnie skonstruować kilku logicznych zdań w języku polskim.
        6. Wolimy się łudzić, że dzięki 3x15 będzie więcej pieniędzy w budżecie, a
        biedni dostaną pracę.
        7. Wolimy być permamentnie skonfiktowani z Rosją.
        8. Wolimy kadydata, który dostaje wielkie pieniądze na kampanię, na razie
        niewiadomego pochodzenia.
        To chyba tyle. I owszem możemy wybrać sobie takiego prezydenta. Wolę narodu
        uszanować trzeba będzie.
        • ormoczuwa Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 16:30
          Dziękuję HENIE.
          Nie będę powtarzał Twojej "wizji". Niestety, zgadzam się calkowicie.
          Uklony.

          Jerzy P.
        • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 16:53
          hen napisał:

          Ja sobie żartuje - Ty sobie żartujesz.
          W końcu mamy początek weekendu :)

          Ale:
          > 1. Wolimy bardziej niezdecydowanych

          To czemu nie Cimoszewicz ?
          Od kiedy pamietam to cały czas zmienia zdanie i przedstawia nowe wersje tych
          samych wydarzeń. Nie mógł się nawet zdecydować czy chce kandydować czy nie :)

          > 2. Wolimy tych odwołujących się do histrorii i podziałów na naszych i na
          > komuchów

          Znajomość historii jest niezbedna do prawidłowej oceny teraźniejszości i
          ekstrapolacji przyszłości.
          Również podziały są czymś naturalnym i nie widze powodu dla którego należałoby
          udawać, że ich nie ma.

          > 3. Wolimy tych, którzy mówią o tym, że ich córki chcą być nauczycielkami w
          > Sopocie

          No to Tusk nie bedzie mógł pożyczac od córki pieniedzy na zakup akcji :)

          > 4. Wolimy tych na bilbordach

          Wszyscy na nich są - ale nie wszyscy dobrze sie prezentują :)

          > 5. Wolimy tych, którzy robią w trakcie wypowiedzi długie pauzy i nie potrafią
          > porządnie skonstruować kilku logicznych zdań w języku polskim.

          Hmmm... logika nie jest najmocniejszą stroną Cimoszewicza. W każdym razie
          zawodzi go gdy musi opisywac swoje czyny.

          > 6. Wolimy się łudzić, że dzięki 3x15 będzie więcej pieniędzy w budżecie, a
          > biedni dostaną pracę.

          3x15 to tylko możliwość. Od nas zależy czy ją wykorzystamy czy nie.

          > 7. Wolimy być permamentnie skonfiktowani z Rosją.

          Hmmm... a teraz panuje rodzinna atmosfera ?
          Taka na tydzień przed sprawą rozwodową :)

          > 8. Wolimy kadydata, który dostaje wielkie pieniądze na kampanię, na razie
          > niewiadomego pochodzenia.

          Przecież źródła pochodzenia funduszy wyborczych są jawne. Już kilka razy były
          podawane (nie tylko przez PO zresztą), a po wyborach zostaną opublikowane.

          > To chyba tyle. I owszem możemy wybrać sobie takiego prezydenta. Wolę narodu
          > uszanować trzeba będzie.

          Nie przekonałeś mnie.
          Kazdy z Twoich argumentów jest dyskusyjny i tendencyjny.

          I nadal nie wiem dlaczego uważacie że Cimoszewicz wygrywa skoro przegrywa :(
          • hen Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 17:40
            jasiuf napisała:
            > Znajomość historii jest niezbedna do prawidłowej oceny teraźniejszości i
            > ekstrapolacji przyszłości.
            > Również podziały są czymś naturalnym i nie widze powodu dla którego należałoby
            > udawać, że ich nie ma.

            Owszem. Uważam jednak, że to czy ktoś był w PZPR, gdzie zresztą nie pełnił
            żadnych stanowisk przed 89', nie ma wielkiego znaczenia. Politykom łatwiej o
            elektorat, któremu znajdzie się wroga - np postkomunistów, Rosjan, Niemców, od
            których nasz zrestą pożal-się-Boże-sejm domaga się rekompensaty za straty
            wojenne. Wszystko to nie jest racjonalne, a obliczone na łatwą grę emocjami
            (nieodpowiedzialną) i głosy wyborców. Postępuje tak Pis, LPR i częściowo
            również PO, a i sam Cimoszewicz nie jest jakiś w tym względzie miętki. Za to o
            wiele trudniej znaleźć jakiś program pozytywny i zachęcić nim wyborców. Owszem,
            Cimoszewicz mówi szczerze, że był "po tamtej stronie" przed 89'. I, że jeśli
            Polacy uważają, że tacy ludzie nie mogą już mieć miejsca w polskim życiu
            publicznym, to tak zagłosują. IMO, to nie jest poważne kryterium przy wyborze
            prezydenta.

            > > 7. Wolimy być permamentnie skonfiktowani z Rosją.
            >
            > Hmmm... a teraz panuje rodzinna atmosfera ?
            > Taka na tydzień przed sprawą rozwodową :)

            Tylko czy mamy iść na otwartą wojnę właśnie teraz? Teraz, kiedy Putin ma bardzo
            silną pozycję w społeczeństwie rosyjskim, kiedy Niemcy i Francja zaczynają
            uważać Rosją za bardziej poważnego partnera niż antyrosyjska Polska? To nie
            jest dobry moment, żeby przedstawiac swoje racje z pozycji siły, bo takiej
            pozycji nie mamy, a wymachiwanie szabelką IMO tylko tą pozycję osłabia niestety.

            > Przecież źródła pochodzenia funduszy wyborczych są jawne. Już kilka razy były
            > podawane (nie tylko przez PO zresztą), a po wyborach zostaną opublikowane.

            Nie wątpię. Jak również w "uczciwość" Tuska, który bardzo ładnie pogrywa sobie
            telewizyjnymi spotami do wyborów przecież parlamentarnych. Czy z czystym
            sumieniem możesz powiedzieć, że wtedy kiedy mówi o córce i matce i nocnej
            zmianie, jest to wciąż reklamówka partii czy osoby.
            • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 18:25
              hen napisał:

              > jasiuf napisała:
              > > Znajomość historii jest niezbedna do prawidłowej oceny teraźniejszości i
              > > ekstrapolacji przyszłości.
              > > Również podziały są czymś naturalnym i nie widze powodu dla którego należ
              > ałoby
              > > udawać, że ich nie ma.
              >
              > Owszem. Uważam jednak, że to czy ktoś był w PZPR, gdzie zresztą nie pełnił
              > żadnych stanowisk przed 89', nie ma wielkiego znaczenia.

              Zgadzam się w 100%
              W PRL'u przynależnośc do PZPR była warunkiem omalże koniecznym na pewnych
              stanowiskach. Było sporo osób, których jedyną winą był ich oportunizm.
              Nie jest to przestępstwo ale jest to skaza.
              Rysa, która może przerodzić sie w poważne pęknięcie.

              Chcesz, żeby Prezydent RP pękał ? ;)

              > Cimoszewicz mówi szczerze, że był "po tamtej stronie" przed 89'. I, że jeśli
              > Polacy uważają, że tacy ludzie nie mogą już mieć miejsca w polskim życiu
              > publicznym, to tak zagłosują. IMO, to nie jest poważne kryterium przy wyborze
              > prezydenta.

              Cimoszewicz jest szczery w sprawach powszechnie znanych i oczywistych. Ale póki
              istnieje cień wątpliwości idzie w zaparte jak rasowy recydywista.
              No i Cimoszewicz nie był szeregowym członkiem PZPR - możesz sobie o tym poczytać
              chocby w jego książce. Tęgi był z niego komunista i pryncypialny bolszewik. On
              nie był elementem systemu on go aktywnie i świadomie tworzył. A w każdym razie
              całym sercem popierał.

              > > > 7. Wolimy być permamentnie skonfiktowani z Rosją.
              > >
              > > Hmmm... a teraz panuje rodzinna atmosfera ?
              > > Taka na tydzień przed sprawą rozwodową :)
              >
              > Tylko czy mamy iść na otwartą wojnę właśnie teraz? Teraz, kiedy Putin ma
              > bardzo silną pozycję w społeczeństwie rosyjskim, kiedy Niemcy i Francja
              > zaczynają uważać Rosją za bardziej poważnego partnera niż antyrosyjska
              > Polska?

              I znowu masz racje :)
              Dlatego PO absolutnie nie ma zamiaru iść na otwartą wojnę z Rosją.
              IMHO bardzo dobrym posunięciem jest zacieśnienie stosunków z Niemcami (chociażby
              ostatnie spotkanie Tuska z Angelą Merkel).
              Rosja Putina gardzi Polską słabą i nienawidzi Polski silnej.
              Jest na tyle silna aby nam zaszkodzić, ale na tyle słaba że nie może już tego
              zrobić samodzielnie.
              Typowy pat.
              Nie możemy wojować z Rosją ale możemy wybić jej broń z ręki.
              Jeśli przekonamy Niemców do naszych racji wówczas pokrzyżujemy plany Rosji bez
              wchodzenia z nią w konflikt. Może być ?

              > Nie wątpię. Jak również w "uczciwość" Tuska, który bardzo ładnie pogrywa sobie
              > telewizyjnymi spotami do wyborów przecież parlamentarnych. Czy z czystym
              > sumieniem możesz powiedzieć, że wtedy kiedy mówi o córce i matce i nocnej
              > zmianie, jest to wciąż reklamówka partii czy osoby.

              Sam to nazwałeś "reklamówką"
              To jest opakowanie.
              Musi być ładne, dobrze sie kojarzyć i przyciągać wzrok.
              Inaczej nikomu by się nie chciało zajrzeć do środka.

              Pragmatyzm to jest ta cecha, która mi się u Tuska (i jego otoczenia) najbardziej
              podoba (bo wogóle to nie jest on moim idolem). Chcę aby moim krajem rządzili
              ludzie, którzy potrafią osiągać cel.
              • hen Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 18:52
                jasiuf napisała:

                > Cimoszewicz jest szczery w sprawach powszechnie znanych i oczywistych. Ale
                póki
                > istnieje cień wątpliwości idzie w zaparte jak rasowy recydywista.

                Cien wątpliwości czego? Sam przyznał, że się pomylił w oświadczeniu majątkowym.
                Natomiast zaparł się jak recydywista, kiedy poseł PO oskarżył go o wydanie
                pełnomocnictwa A. Jaruckiej. Miał się nie zaprzeć, kiedy potem okazało się, że
                pełnomocnictwo jest sfałszowane?

                > No i Cimoszewicz nie był szeregowym członkiem PZPR - możesz sobie o tym
                poczyta
                > ć
                > chocby w jego książce. Tęgi był z niego komunista i pryncypialny bolszewik. On
                > nie był elementem systemu on go aktywnie i świadomie tworzył. A w każdym razie
                > całym sercem popierał.

                Takie miał poglądy komunistyczne widocznie. Jest to niewątpliwie punkt na (-)
                Jeśli szczerze popierał "sprawę socjalizmu" to znaczy, że nie był oportunistą,
                o co go podejrzewałaś pisząc wyżej :)

                > Dlatego PO absolutnie nie ma zamiaru iść na otwartą wojnę z Rosją.
                > IMHO bardzo dobrym posunięciem jest zacieśnienie stosunków z Niemcami
                (chociażb
                > y
                > ostatnie spotkanie Tuska z Angelą Merkel).
                > Rosja Putina gardzi Polską słabą i nienawidzi Polski silnej.
                > Jest na tyle silna aby nam zaszkodzić, ale na tyle słaba że nie może już tego
                > zrobić samodzielnie.
                > Typowy pat.
                > Nie możemy wojować z Rosją ale możemy wybić jej broń z ręki.
                > Jeśli przekonamy Niemców do naszych racji wówczas pokrzyżujemy plany Rosji bez
                > wchodzenia z nią w konflikt. Może być ?

                Bardzo mądrze. Także myślę, że jako obywatele UE mamy o wiele większą
                polityczną siłę przebicia. Pytanie, czy jego krzyki przed wyjazdem
                Kwaśniewskiego do Moskwy i ostatni wyjazd do Grodna miał jakiekolwiek dobre
                strony??? Zastanawiam się i twierdzę, że były obliczone na wywołanie emocji
                wśród potencjalnych wyborców w Polsce.

                > Sam to nazwałeś "reklamówką"
                > To jest opakowanie.
                > Musi być ładne, dobrze sie kojarzyć i przyciągać wzrok.
                > Inaczej nikomu by się nie chciało zajrzeć do środka.
                >
                > Pragmatyzm to jest ta cecha, która mi się u Tuska (i jego otoczenia)
                najbardzie
                > j
                > podoba (bo wogóle to nie jest on moim idolem). Chcę aby moim krajem rządzili
                > ludzie, którzy potrafią osiągać cel.

                Wiec "Cel uświęca środki"? Nawet jeśli jest to naginanie prawa, bo inaczej nie
                da się powiedzieć o spotach Tuska. Ani Cimoszewicz, Bochniarz, a nawet Giertych
                i Lepper nie robią sobie takich jaj i nie reklamują się jako kandydaci na
                prezydenta (do czasów wyborów do sejmu jest to w telewizji niedozwolone).
                Jedynie Tusk i Kaczyński, który w reklamówce jest nazywany jako honorowy
                przewodniczący PiS reklamują się w ten sposób. IMO, dużo to mówi o uczciwości
                kandydatów. Owszem można powiedzieć, że sa sprytni, pragmatyczni, że muszą
                trochę nagiąć prawo, żeby potem służyc Polsce jak najprzykładniej. Ale we mnie
                wzbudza to niesmak.
                • jasiuf Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 20:26
                  hen napisał:

                  > jasiuf napisała:
                  >
                  > Cien wątpliwości czego? Sam przyznał, że się pomylił w oświadczeniu
                  > majątkowym.
                  > Natomiast zaparł się jak recydywista, kiedy poseł PO oskarżył go o wydanie
                  > pełnomocnictwa A. Jaruckiej. Miał się nie zaprzeć, kiedy potem okazało się, że
                  > pełnomocnictwo jest sfałszowane?

                  A Wy ciągle o Jaruckiej :(
                  Miodowicz w sprawie Jaruckiej zachował się jak gimnazjalista na widok
                  świerszczyka. I owszem ośmieszył się. Ale to nie jest sedno sprawy.
                  Sednem sprawy jest to, co wyszło przy okazji na jaw. A wyszło, że Cimoszewicz ma
                  do prawa stosunek "kreatywny", a opinie publiczną ma w d...pie (swiadczy o tym
                  wielokrotna zmiana wersji wydarzeń - nie mówił prawdy od początku bo miał
                  nadzieję że się nie wyda, a jak się wydało to potwierdzał bo nie miał innego
                  wyjścia). To za mało aby go posadzić (chociaż i na to są paragrafy - ale trudno
                  to udowodnić), ale wystarcza żeby stracił zaufanie społeczne. Co się stało i co
                  widać w sondażach. To nie spisek ani prowokacja - to jego własne machloje.
                  Jeszcze raz odsyłam do strony www.fijor.com - tam to jest częściowo opisane.

                  > Takie miał poglądy komunistyczne widocznie. Jest to niewątpliwie punkt na (-)
                  > Jeśli szczerze popierał "sprawę socjalizmu" to znaczy, że nie był oportunistą,
                  > o co go podejrzewałaś pisząc wyżej :)

                  "Jeśli szczerze popierał +sprawę socjalizmu+"

                  Nawet tego nie skomentuje :)

                  > Wiec "Cel uświęca środki"?

                  Wiedziałem, że wyjedziesz z Machiavelli'm :)

                  Prawo wyborcze zostało stworzone po to aby dać wszystkim kandydatom równe prawa.
                  Tusk i Kaczyński swoimi czynami nie ograniczyli praw innych kandydatów.
                  Kazdy mógł tak zrobić, a więc równe prawa nadal zostały zachowane.

                  Przewiny Cimoszewicza mają inny ciężar gatunkowy.
                  On wykorzystał swoją wiedzę i uprawnienia wynikające z przynależności do partii
                  rządzącej. Ty nie mógłbyś zarobić na transakcji z Orlenem jak Cimoszewicz, bo:
                  1. Nie wiedziałbyś jakie są zamiary rządu w stosunku do Modrzejewskiego
                  2. Tobie nie uszłaby na sucho kombinacja z zakupem akcji na rynku pierwotnym dla
                  obywatela USA i nieopodatkownym przetransferowaniem pieniedzy i zysków tam i z
                  powrotem.

                  Jeśli Tusk czytał Machiavelli'ego to Cimoszewicz jest fanem Orwell'a ;)
        • vegas5 do hen 09.09.05, 17:15
          na koniec sam wielki i cichy bardzo wczoraj lis powiedzial ze to jest sondaz
          sms czyli NIEWIARYGODNY
        • quasimodos1 Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 18:07
          Aż mam ochotę cię obrazić, za głupotę. Piszesz, że "Wolimy tych odwołujących
          się do histrorii i podziałów na naszych i na komuchów" - to nie jest kwestia
          wyłącznie odwołania do historii ale zwykłej walki politycznej i działa w obie
          strony. Przypomnij sobie jakie sms dostawali świadkowie w sprawie Rywina - jak
          nie zapytaj naszej chodzącej encyklopedii Kataryny.
          "Wolimy tych, którzy mówią o tym, że ich córki chcą być nauczycielkami w
          Sopocie" - chociaż wiadomo kim i gdzie są, Tusk nie wywiózł dzieci do USA.
          "Wolimy tych, którzy robią w trakcie wypowiedzi długie pauzy i nie potrafią
          porządnie skonstruować kilku logicznych zdań w języku polskim." mówisz o
          Cimoszewiczu, czy o Nałęczu?
          Wolimy się łudzić, że dzięki 3x15 będzie więcej pieniędzy w budżecie, a
          biedni dostaną pracę. - Znacznie lepiej mieć podatek progresywny z którego
          można kraść na potęgę, a i tak najwięcej zyskują najbogatsi, którzy mogą w
          największym stopniu wykorzystać ulgi. Chce ci przypomnieć, że był kiedyś taki
          pomysł Balcerowicza, żeby zlikwidować ulgi mieszkaniowe,a w ich miejsce
          rozwijać budownictwo mieszkaniowe - storpedowany przez SLD i Kwaśniewskiego.

          Wolimy być permamentnie skonfiktowani z Rosją. - właśnie jesteśmy w stanie
          najlepszych stosunków z Rosją, wręcz wymarzone!

          Wolimy kadydata, który dostaje wielkie pieniądze na kampanię, na razie
          niewiadomego pochodzenia. - nie kompromituj się tym argumentem. Pamiętasz skąd
          SLD dostała pożyczkę, co?


          • hen Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 18:24
            quasimodos1 napisał:

            > Aż mam ochotę cię obrazić, za głupotę. Piszesz, że "Wolimy tych odwołujących
            > się do histrorii i podziałów na naszych i na komuchów" - to nie jest kwestia
            > wyłącznie odwołania do historii ale zwykłej walki politycznej i działa w obie
            > strony. Przypomnij sobie jakie sms dostawali świadkowie w sprawie Rywina -
            jak
            > nie zapytaj naszej chodzącej encyklopedii Kataryny.

            Chyba aż tak bardzo nie interesuję się polityką, bo nie wiem co było w tych SMS-
            ach, ale czy w nich bylo choć słowo o Cimoszewiczu?

            > "Wolimy tych, którzy mówią o tym, że ich córki chcą być nauczycielkami w
            > Sopocie" - chociaż wiadomo kim i gdzie są,

            Dla mnie nie ma to znaczenia, gdzie jest czyja córka. Jeśli się z takowej robi
            wyborczy oręż to jest to niepoważne.

            > Wolimy być permamentnie skonfiktowani z Rosją. - właśnie jesteśmy w stanie
            > najlepszych stosunków z Rosją, wręcz wymarzone!

            Tylko co to znaczy rozmawiać z Rosją z pozycji siły? Bo sam nie wiem.

            > Wolimy kadydata, który dostaje wielkie pieniądze na kampanię, na razie
            > niewiadomego pochodzenia. - nie kompromituj się tym argumentem. Pamiętasz
            skąd
            > SLD dostała pożyczkę, co?

            Nie wiem, ale pewnie od Fidela :) Też nie wiem skąd Tuska ma takie pieniądze na
            kampanię, skoro ma 25 000 zł oszczędności a jego partia nie bierze pieniędzy z
            budżetu. Wiem tylko, że są to ludzie, którzy mają pieniądze. O jednym przypadku
            wiem, że tenże oczywiście członek PO dostał pierwsze miejsce na liście z
            jakiegoś okręgu. Pewnie i inni tez coś mają obiecane.
          • lidkawozniak Re: Powtórka z PRL - mniej znaczy więcej :) 09.09.05, 20:07
            quasimodos1 napisał:

            > "Wolimy tych, którzy mówią o tym, że ich córki chcą być nauczycielkami w
            > Sopocie" - chociaż wiadomo kim i gdzie są, Tusk nie wywiózł dzieci do USA.

            Owszem, wywiózł Cimoszewicz. Taczkami.

            > "Wolimy tych, którzy robią w trakcie wypowiedzi długie pauzy i nie potrafią
            > porządnie skonstruować kilku logicznych zdań w języku polskim." mówisz o
            > Cimoszewiczu, czy o Nałęczu?

            Chyba mówił o Tusku. To raczej oczywiste? Głupa rżniesz?

            > Wolimy się łudzić, że dzięki 3x15 będzie więcej pieniędzy w budżecie, a
            > biedni dostaną pracę. - Znacznie lepiej mieć podatek progresywny z którego
            > można kraść na potęgę, a i tak najwięcej zyskują najbogatsi, którzy mogą w
            > największym stopniu wykorzystać ulgi.

            Łoł! Tego jeszcze nie słyszałam. Jak dzięki podatkowi progresywnemu można kraść
            na potęgę?
    • crackersss CZTERECH MUSZKIETERÓW..... 09.09.05, 15:59
      cimoszenko.info/tapety/solidarnosc.jpg
    • liijo ostra jazda tuska 09.09.05, 16:02
      tusk jedzie na ostro :)
      • czago Re: ostra jazda tuska 09.09.05, 16:06
        liijo napisał:

        > tusk jedzie na ostro :)


        Stop wariatom drogowym.
      • strom nudna jazda tuska 09.09.05, 17:28
        Misiu, Pan Tusk jedzie nudziarsko i taki pozostanie. Poza tym uroczo myli kompetencje RZĄDU i Prezydenta w tym kraju. A może ON myśli, że mieszka i pracuje gdzie indziej?
    • dawidwach Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 16:17
      to nie prawda,że Tusk powiedział,że nie pojechałby do Rosji na obchody
      zakończenia II wojny!!!
      kiedy Tusk zaczął kręcić, o tym co zrobił Kwachu, gdy pojechał na te obchody,
      Lis zapytał go:"Pan by nie pojechał?", Tusk odpowiedział:"Nie. Pojechałbym."
      autor artykułu albo nie dosłyszał,albo nie chciał dosłyszeć,albo nie rozumie
      tekstu mówionego i intonacji albo nie oglądał debaty. ŻAŁOSNE pisanie nieprawdy.
    • pawelzarnotal WC to ostatnia nadzieja postkomuchow 09.09.05, 16:18
      TU NIE CHODZI O JAKIKOLWIEK PROGRAM POLITYCZNY CHARYZYME CZY COKOLWIEK INNEGO,
      PREZYDENTURA CIMOSZEWICZA MA BYC FORMĄ PRZETRWALNIKOWĄ DLA POSTKOMUNISTOW
      DLATEGO NIE MOZNA DO TEGO POD ZADNYM POZOREM DOPUSCIC.poza tym jesli ktos z was
      slyszal kiedys o koncepcji laffera to wie ze wyzsze podatki nie oznaczaja
      wyzszych wplywow do budzetu,totez popieram propozycje PO-moze cos sie ruszy w
      gospodarce
      • hen Re: WC to ostatnia nadzieja postkomuchow 09.09.05, 16:40
        pawelzarnotal napisał:

        > TU NIE CHODZI O JAKIKOLWIEK PROGRAM POLITYCZNY CHARYZYME CZY COKOLWIEK
        INNEGO,
        > PREZYDENTURA CIMOSZEWICZA MA BYC FORMĄ PRZETRWALNIKOWĄ DLA POSTKOMUNISTOW
        > DLATEGO NIE MOZNA DO TEGO POD ZADNYM POZOREM DOPUSCIC

        Uważam, że prezydent Polski powinien mieć i charyzmę i program. Jeśli sądzisz,
        że Cimoszewicz będzie po wyborze promował kogokolwiek, to nie odwracaj też oczu
        od Tuska, który na tak wielką kampanię na pewno nie przeznacza swoich tylko
        pieniędzy, ponieważ skądinąd wiadomo, że jego cały majątek to 25 000 złotych.
        Myślisz, że ktoś to robi bezinteresownie?
        • lidkawozniak Re: WC to ostatnia nadzieja postkomuchow 09.09.05, 19:55
          hen napisał:

          > pawelzarnotal napisał:
          >
          > > TU NIE CHODZI O JAKIKOLWIEK PROGRAM POLITYCZNY CHARYZYME CZY COKOLWIEK
          > INNEGO,
          > > PREZYDENTURA CIMOSZEWICZA MA BYC FORMĄ PRZETRWALNIKOWĄ DLA POSTKOMUNISTOW
          >
          > > DLATEGO NIE MOZNA DO TEGO POD ZADNYM POZOREM DOPUSCIC
          >
          > Uważam, że prezydent Polski powinien mieć i charyzmę i program. Jeśli sądzisz,
          > że Cimoszewicz będzie po wyborze promował kogokolwiek, to nie odwracaj też oczu
          >
          > od Tuska, który na tak wielką kampanię na pewno nie przeznacza swoich tylko
          > pieniędzy, ponieważ skądinąd wiadomo, że jego cały majątek to 25 000 złotych.
          > Myślisz, że ktoś to robi bezinteresownie?

          Pan Palikot już został wypromowany. Zapraszam do Lublina.
    • matkakobiet Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 16:43
      eh do kogos kto uwaza ze cimoszko sobie solidarnoscia pysk wyciera cimoszewicz
      sam podkreslil ze hcodiz o solidarnoc przez male s bo jakbys nie wiedzial to
      wyraz solidarnosc istniejew polskim jezyku od dawna tak samo jak wyrazy prawo i
      sprawiedliowsc;p
    • ormoczuwa Re: Lis przepytuje Tuska i Cimoszewicza 09.09.05, 16:43
      shoovar napisał:

      > co Cimoszewicz zaczyna sobie Solidarnoscia pysk wycierac ?
      ==========================

      Co SHOOVAR zaczyna sobie pysk wycierać Cimoszewiczem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka