Dodaj do ulubionych

Ciosanie wyborcze Cimoszewicza

09.09.05, 07:08
"popularna żona kończącego kadencję popularnego prezydenta" - hehe
wczoraj w ringu Tusk vs Cimoszewicz 3:0 co najmniej, a wy zamiast bronić
swego akcjonariusza, przyklejacie mu prezia i preziową
Obserwuj wątek
    • jaro_ss Niby taki Katon? Bzdury... 09.09.05, 07:14
      Nie zniża się do socjotechniki? Kogo chcecie nabrać....

      Jest arogancki, jak jego były (?) kumpel Miller i pusty w wypowiedziach i
      koncepcjach jeszcze bardziej jak Kwaśniewski.....

      Na szczęście era jego chwytów, podobnie jak "BLyskotliwa" retoryka Nałęcza
      przemija....

      Po co nam postkomunistyczny "betonik" na pierwszym stanowisku w państwie,
      jeszcze ze słodziutką Jolusią u boku........ i Nałęczem po dewaluacji, który
      coraz bardziej schodzi do poziomu Urbana w dobie stanu wojennego.... głupie
      gadki, uśmieszek, zamiast konkretnych odpowiedzi.......
      • tomek6665 Re: Niby taki Katon? Bzdury... 09.09.05, 07:16
        dzięki za trafne opinie w sprawie TUSKA
        • 80662270a cimoszewicz bezkarny kłamca i oszust 09.09.05, 07:21
          • jola_dywity CZY GW NIE INTERESUJE TRAGICZNA NĘDZA DIECI 09.09.05, 08:06
            KOLEJNE MAKABRYCZNE DANE NA TEMAT DZIECIĘCEJ BIEDY.CZYLI ZA CO TYM DZIECIAKOM
            ZGOTOWALIŚCIE TAKI LOS.
            W Polsce odsetek dzieci żyjących w ubóstwie jest dwukrotnie wyższy niż w
            Czechach, alarmuje "Rzeczpospolita" i dodaje, że prawie 13% dzieci w naszym
            kraju wychowuje się w rodzinach, których dochód jest co najmniej o połowę niższy
            od przeciętnego. Gazeta powołuje się na najnowszy raport UNICEF.

            Biedne dziecko nie pójdzie do płatnego przedszkola. Uczęszcza do tych placówek
            zaledwie 38,2% dzieci w wieku 3-5 lat. Te bez przygotowania przedszkolnego mają
            potem gorsze wyniki w nauce. Jeśli nawet w szkole są jakieś bezpłatne zajęcia
            pozalekcyjne dziecko z ubogiej rodziny rzadko na nie trafia. Na korepetycje nie
            ma szans. Nie lubi szkoły, zaczyna wagarować. Jest spychane na margines przez
            rówieśników.

            "Rzeczpospolita" pisze, że to właśnie dzieci są najbiedniejszą grupą wiekową
            wśród Polaków. Pośród ludzi, którzy korzystają z pomocy społecznej, dzieci i
            młodzież do siedemnastego roku życia stanowią aż 44%.
            Według socjologów i przedstawicieli organizacji pozarządowych, bieda wśród
            polskich dzieci zatacza coraz szersze kręgi. Zjawisko skrajnego ubóstwa wśród
            najmłodszych wykracza poza środowiska patologiczne - czytamy w "Naszym Dzienniku".

            Gazeta przytacza dane zebrane przez pracowników Instytutu Socjologii
            Uniwersytetu Łódzkiego (UŁ). Z raportu "Bieda dzieci w Polsce i w Unii
            Europejskiej" wynika, że w naszym kraju występuje zależność między wiekiem a
            biedą. Okazuje się, że im młodsza grupa wiekowa, tym większy jest w niej udział
            biednych.

            Wśród dzieci do lat 15 udział biednych jest ponad trzy razy większy niż wśród
            ludności w wieku 65 lat i więcej oraz dwa razy większy niż wśród mających 50-64
            lata. Najwyższe wskaźniki biedy występują na terenach wiejskich. Najniższe w
            miastach powyżej 500 tys. mieszkańców.

            Poziom biedy wśród dzieci najwyższy jest w województwach: świętokrzyskim i
            warmińsko-mazurskim - przekracza 40%; podkarpackim, kujawsko-pomorskim,
            podlaskim i lubuskim - współczynnik biedy wśród dzieci wynosi tu od 30 do 40%.

            Główny Urząd Statystyczny sygnalizuje, że udział ludności biednej wśród
            obywateli naszego kraju rośnie niezależnie od wzrostu gospodarczego. Z badań
            budżetów domowych przeprowadzonych przez GUS wynika, że udział biednych rodzin
            wzrasta wraz z liczbą dzieci - czytamy w dzienniku.

            Wśród rodzin z jednym dzieckiem biedna jest co dziesiąta, a wśród z co najmniej
            czworgiem dzieci prawie dwie trzecie. Jednak jak wskazują socjolodzy z UŁ, bieda
            wśród najmłodszych nie dotyka jedynie dzieci z rodzin wielodzietnych.

            Prof. Wielisława Warzywoda-Kruszyńska z UŁ podkreśla, że bieda doświadczana w
            dzieciństwie pozostawia skutki na całe życie. Z tego powodu - jak pisze "Nasz
            Dziennik" - ubóstwo dzieci należy uznać za jeden z najważniejszych problemów
            kraju. (PAP)

            Główną przyczyną ubóstwa dzieci nie jest patologia w rodzinach. Największy wróg
            to bezrobocie. Mapa dziecięcej biedy w Polsce niemal pokrywa się z mapą
            bezrobocia. W Świętokrzyskiem i Warmińsko-Mazurskiem ponad 40% dzieci pochodzi z
            rodzin ubogich.

            W Unii Europejskiej najmniejszy odsetek dzieci żyjących w ubóstwie mają Dania
            (2,4%), Szwecja (4,2%) i Czechy (6,8%); najwyższy: Polska (12,7%)
            • aron2004 Re: CZY GW NIE INTERESUJE TRAGICZNA NĘDZA DIECI 09.09.05, 08:41
              ja podejrzewam że dziecięca bieda w dużym stopniu wynika z tego, że rodziców
              nie stać na jedzenie czy leki dla dzieci, ale stać ich na alkohol i papierosy.
              • cimokio nowa metoda pozyskiwania wyborców - "na litość" 09.09.05, 09:59

              • argajll Re: CZY GW NIE INTERESUJE TRAGICZNA NĘDZA DIECI 09.09.05, 14:10
                tez mi spostrzezenie...
                biednych dzieci jest coraz wiece - bo biedni sie mnoza jak kroliki, tak jak
                latynisi i czarni w USA, najwiekszy przyrost naturalny jest w najnizszej
                warstwie spolecznej, zreszta nie od dzisiaj.
                Ta spostrzegawczosc Rzeczpospolitej jest porazajaca...ostatnio widze mnoza sie
                tego typu uwagi i alarmy: uwaga!!!poska rzadzi post komuna!!!
              • joanna2909 Re: CZY GW NIE INTERESUJE TRAGICZNA NĘDZA DIECI 09.09.05, 15:17

                <ja podejrzewam że dziecięca bieda w dużym stopniu wynika z tego, że rodziców
                nie stać na jedzenie czy leki dla dzieci, ale stać ich na alkohol i papierosy.>
                Oczywiście biednyś boś głupi a czemuś głupi boś biedny
                Dobrze że to tylko podejrzenia a nie statystyczne wyliczenia
            • aron2004 Re: CZY GW NIE INTERESUJE TRAGICZNA NĘDZA DIECI 09.09.05, 08:42
              > Główną przyczyną ubóstwa dzieci nie jest patologia w rodzinach. Największy
              wróg
              > to bezrobocie. Mapa dziecięcej biedy w Polsce niemal pokrywa się z mapą
              > bezrobocia. W Świętokrzyskiem i Warmińsko-Mazurskiem ponad 40% dzieci
              pochodzi

              a ja mam pytanie. Dlaczego w najbiedniejszym woj. lubelskim jest mniej głodnych
              dzieci niż w bogatszym warmińsko-mazurskim czy zachodniopomorskim?
            • koganei Re: CZY GW NIE INTERESUJE TRAGICZNA NĘDZA DIECI 09.09.05, 13:54
              Pani kochana a co ma piernik do wiatraka? Jak ten komentarz ma sie do artykułu?
            • michnix2 Takie sa wlasnie efekty socjalizmu... 09.09.05, 21:02
              A bedzie jeszcze gorzej. Dopoki nasi politycy sie nie otrzasna (a sami tego nie zrobia, trzeba paru z nich powiesic) dopoty w Polsce nie bedzie lepiej. A dlaczego? Bo w Polsce panuje mniemanie, ze im wiecej rzad ukradnie ludziom, po to zeby dac biednym, tym lepiej. Szkopul w tym, ze rzad nie daje biednym. Rzad okrada wszystkich, po to zeby dac kolesiom prezia, premiera, poslom, czlonkom rad nadzorczych firm panstwowych, etc. Myslicie ze dlaczego w Polsce jest taki opor przed prywatyzacja? Bo w prywatnej firmie nie zatrudniaja kolesi z SLD, AWS, PO, PiS, Samoobrony, etc.
        • ksiundz Tomciu nawet Trybuna położyła kreskę na Cimokwasie 09.09.05, 07:45
          - tylko Ty i gazetka - wierni po śmietnik historii :))))
        • jola_dywity CZEMU GW NIE PISZE O ZŁODZIEJSTWIE W PO 9 MIL 09.09.05, 08:04
          Mimo tragicznej sytuacji ekonomicznej Polski gdzie pasywa dobijają drugiego
          progu ostrożnościowego,uparcie jest lansowana zgubna polityka liberalna
          lansowana przez takie ugrupowanie jak Platforma.Jest to formacja założona przez
          agenta SB na potrzeby służb niejawnych.Za pomocą tej mającej już w założeniu
          manipulację i nieuczciwość formacji usiłuje się wpłynąć na przebieg procesów
          politycznych i gospodarczych w Polsce. Osiągnięcia tej formacji będącej
          konglomeratem nieistniejących ugrupowań ,w jednej dziedzinie są niepodważalne.To
          oni rozgrabili Polskę.W wszystkich wielkich aferach na których skard państwa
          stracił pgromne środki ,byli ludzie z PO.I tu przypomnijmy,afera mostowa,afera
          poznańska,afera wrocławska,afera ostrowiecka i wiele innych.W ostatnich dniach
          prokuratura bada jak wyparowało w Gdańsku 9 milionów złotych u Pana Grzegorza
          Merkla starego działacza PO i innych sympatyków złodziejskiej formacji.Czy
          poszły na nachalną i drogą kampanię ,na jaką nie mogą sobie pozwolić inne
          uczciwe ugrupowania czy też zostały środki znarnowane jak wiele przykładów
          działalności PO np NFI ,czy też zwyczajnie ukradzione i wytransferowane do rajów
          podatkowych jak jest to w modzie u tej formacji.Oczywiście malwersanci milczą
          tak jak antypolska GW bo czym wszak się chwalić,programowym złodziejstwem?Temat
          się znajdzie a to kolejny renegat z Samoobrony z urażoną ambicją ,zapełni
          wierszówkę w temacie zła ta Samoobrona bo nie kradnie.
          • dswiatek Re: CZEMU GW NIE PISZE O ZŁODZIEJSTWIE W PO 9 MIL 09.09.05, 12:16
            szczerze mówiąc, normalnemu człowiekowi robi się niedobrze, gdy spotyka się z
            polityką... ale patrząc na to, co tu jest napisane, normalny człowiek ma
            trudności z utrzymaniem się relingu...
            nawet jak na prowokację... za mocne
          • powiedz_to_koniowi Lepper, wyłącz ten automat do spamu! 09.09.05, 15:18
            bo ci prąd odetnę, bezczelny chamie...
            Pstrzysz to forum gazety jak mucha ścianę na wsi.
      • quasimodos1 Re: Niby taki Katon? Bzdury... 09.09.05, 14:03
        Ten artykuł pokazuje jak słabi fachowcy od sochotechniki stoją za
        Cimoszewiczem, przecież to najzwyklejsza propaganda wbijana młotkiem.
        Wyższość filozofa nad plebsem.... Szczególnie się to ujawnia w kontaktach z
        mediami - Jest pan świnią i groźby pod adresem dziennikarza WPROST.
        Szkoda czasu...
        • erg_samowzbudnik Re: Niby taki Katon? Bzdury... 15.09.05, 07:08
          quasimodos1 napisał:

          > Ten artykuł pokazuje jak słabi fachowcy od sochotechniki stoją za
          > Cimoszewiczem, przecież to najzwyklejsza propaganda wbijana młotkiem.
          > Wyższość filozofa nad plebsem.... Szczególnie się to ujawnia w kontaktach z
          > mediami - Jest pan świnią i groźby pod adresem dziennikarza WPROST.
          > Szkoda czasu...
          Nie mają fachowców od socjotechniki . Czytaj, ściemniania. To prawda.
    • izmy ostatnia nadzieja czerwonych 09.09.05, 07:20
      odnoszę szczere wrażenie,
      że Cimoszewicz to solidnie wykształcony
      i skuteczny polityk

      problem polega jednak na tym
      kto za panem Cimoszewiczem stoi
      i kto chce sięgnąć pałacowych wpływów

      no kto?
      • sothis666 Re: ostatnia nadzieja czerwonych 09.09.05, 07:32
        > problem polega jednak na tym
        > kto za panem Cimoszewiczem stoi
        > i kto chce sięgnąć pałacowych wpływów

        Sam Ci odpowiedział w rozmowie z Tuskiem.
        Chwalił się że robi "od 35 lat w polityce zagranicznej".
        To juz wieszz kto:)
        • as75 ostatnia nadzieja czerwonych i Michnika 09.09.05, 07:36
      • joannawie Jakie kwalifikacje ma pan C.? 09.09.05, 10:43
        Przysłowia są mądrością narodu.
        ,,Co Jan mówi o Michale, świadczy o Janie, nie o Michale" - zależy, z jakiego
        pułapu wykształcenia postrzega się Cimoszewicza.
        Od ludzi z gruntownym wykształceniem słyszałam opinie, że to arogancki bubek o
        manierach prowincjonalnego mędrka - zadufanego w sobie, bo się nie otarł o
        ludzi z prawdziwą klasą, albo na tyle nierozgarniętego, że tego nie zauważył.
        Cóż, trzeba przyznać, że kandydat Cimoszewicz nie przedstawia tego poziomu,
        którego oczekiwalibyśmy od prezydenta Polski. Ktoś orzekł, że jak najbardziej,
        że ma kwalifikacje - by startować w konkursie na prezesa podlaskiej kasy
        zapomogowo-pożyczkowej. Proszę zauważyć, jak jego udawana pewność siebie
        kontrastuje z niepewnym uśmiechem i chytrymi oczkami strzelającymi w
        poszukiwaniu nieustającego zagrożenia.
        Ten człowiek czuje się osaczony - bo przez lata w zapyziałej intelektualnie
        partii, udawało mu się brylować - teraz styka się z ludźmi przerastającymi go o
        dwie głowy. Różnicy klasy nie da się przeskoczyć w pół roku. To ciężkie
        zmagania z własnymi słabościami, którym - jak mogliśmy się ostatnio (,,wy mnie
        jeszcze nie znacie!" - do dziennikarzy) - raczej jest skłonny pobłażać.
        Prezydent to pierwszy s ł u g a narodu. Człowiek, który w gruncie rzeczy
        gotów, by zapomnieć o granicach poświęcenia.
        Już po kilku minutach przestawania z Cimoszewiczem widać, że marzy mu się bycie
        udzielnym książątkiem, posiadanie własnego dworu, i by wreszcie móc wymagać
        usług i uwielbienia - to groźne iluzje, zwłaszcza, że są prognostykiem
        bezczynności w sprawach dla narodu najbardziej fundamentalnych.
        • konkretniekarol Re: Jakie kwalifikacje ma pan C.? 09.09.05, 11:40
          joannawie napisał:
          > Ten człowiek czuje się osaczony - bo przez lata w zapyziałej intelektualnie
          > partii, udawało mu się brylować - teraz styka się z ludźmi przerastającymi go o
          > dwie głowy.

          Pani Joanno - a z kimże się styka? Może ma Pani na myśli Donalda Tuska, który ma
          problemy z wysławianiem się w ojczystym języku (które nie znajdują
          usprawiedliwienia w charyzmatycznej osobowości, jak choćby u Lecha Wałęsy)?

          > Od ludzi z gruntownym wykształceniem słyszałam opinie, że to arogancki bubek o
          > manierach prowincjonalnego mędrka - zadufanego w sobie, bo się nie otarł o
          > ludzi z prawdziwą klasą, albo na tyle nierozgarniętego, że tego nie zauważył.

          Niestety gruntowne wykształcenie a trzeźwość i obiektywność sądów to dwie
          zupełnie różne rzeczy. Cynizm Cimoszewicza odbiera mu popularność wśród mas
          zafascynowanych wizerunkiem Tuska, wykreowanym - znakomicie zresztą - w ten sam
          sposób w jaki z muzycznego beztalencia robi się pop-gwiazdę. To dowodzi jednak
          raczej zaściankowości naszego narodu, który zawsze gardził indywidualizmem, a
          karmił się jakże tanią pożywką zaślepiającego konformizmu. Prawda jest bowiem
          taka, że - nie licytując zbytnio - i Tusk i Cimoszewicz wraz z zapleczami
          "politycznymi" grają w tej samej grze, na takich samych zasadach, aby osiągnąć
          ten sam cel. I nikt mi nie wmówi, że jeden z nich jest "zbawcą", a drugi
          "oszustem". Swoją drogą zastanawiam się, czy to możliwe aby społeczeństwo w
          drodze ewolucji, zapewne za tysiące lat, osiągnęło pułap, na którym instynkt
          samozachowawczy jednostki zwycięży nad instynktem owczego pędu. A dziś, wciąż
          jak w piosence:
          "Czarny tłum kłebił się i wyciągał ręce
          Wciąż było mało i ciagle chciał więcej
          I wciąż nie starczało i wciąż było brak
          Ciągle bolało, że ciagle jest tak"
      • logic Re: ostatnia nadzieja czerwonych 09.09.05, 17:26
        Ci źli i brudni, to oczywiste. Całe szczęście, że tylu czyściochów stoi za
        Tuskiem, Kaczyńskim, Lepperem, Maciusiem Giertychem, Stasiem Tymińskim tymtam
        śmiesznym takim z nazwiska, jak mu tam, nie pamiętam, jako żywo... Poncjuszem
        Piłatem, czy jakoś tak...
    • domdee tekst sponsorowany ?? 09.09.05, 07:24
      czyzby ... :-D ???
      • dawidwach Re: tekst sponsorowany ?? 09.09.05, 14:11
        taa..bardzo populistyczny:P odpowiada na pytanie, czemu kampania C. jest tak
        benadziejna:P no cóż, wiele osób się nad tym zastanawia:P
        biedny C... trudny charakter..ta?..prawie się rozczuliłam:P
    • london22 pamiętacie co powiedział powodzianom? 09.09.05, 07:36
      ładnych pare lat temu gdy zalało pół Polski? Ze pomocy obywatele od państwa nie dostaną czyli żeby się pier..... Dopiero potem sie "zreflektował". pzdr
      • london13 Re: pamiętacie co powiedział powodzianom? 09.09.05, 12:14
        pamietcie:P powiedzial ze "trzeba sie bylo ubezpieczyc".
        i dobrze powiedzial!
        jak morde drzec to kazdy potrafi, na wodke i pety zawsze sie wysupla. Ale zeby
        ubezpieczenie wykupic za rownowartosc 0.5l gorzkiej zoladkowej/m-c to niii.. bo
        i po co.
        Co oczywiscie nie zmienia faktu ze dla tych ludzi ktorych zalalo to byla
        straszna tragedia!
        • london22 Re: pamiętacie co powiedział powodzianom? 09.09.05, 18:00
          "trzeba sie ubezpieczać" oznaczało ze panstwo nie da ani grosza pomocy powodzianom, czyli że Jaśniepan Cimoszewicz wypina się na obywateli w potrzebie. to filozofia: mnie jest dobrze, a reszta mnie nie interesuje: mogli sie urodzić w lepszych ( bogatszych) rodzinach i mieć na to ubezpieczenie. powiedz tak teraz nowoorleańczykom - analogiczna sytuacja. Polityk w USA który tak zachowałby sie już dawno byłby poza polityką. pzdr
    • jester_737 Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 07:40
      "strzelil sobie w stope",a powinien......
    • ksiundz Gazetka zaklina Cimokwasa - nic z tego materiału 09.09.05, 07:40
      nie da się wyrzeźbić Gazetko, zaklęcia nie pomogą :))))))
    • jsb22 KONTYNUATOR CZERWONEJ ZARAZY 09.09.05, 07:43
      Wybranek p.Joli, pupil Michnika, Kwaśniewskiego i Pastusiaka. Ostatnia
      nadzieja na kontynuację "Układziku Krakowskie Przedmieście" nie ma
      poparcia.Jeszce raz Polacy wykazują intynkt samozachowawczy, chyociaż 30 %
      to i tak dramatycznie dużo.
      • mg2005 "Kampania nie może się obyć bez socjotechniki"-.. 09.09.05, 07:55
        ..-PRAWDA O DEMOKRACJI...
    • kataryna.kataryna Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 07:46
      "Potem było gorzej. Do komitetu wyborczego Cimoszewicza weszło mnóstwo ludzi z
      SLD. Na domiar złego marszałek pojechał na konwencję Sojuszu i zaczął być
      postrzegany jako kandydat partyjny."


      Bo to JEST kandydat partyjny, panie naiwny jak dziecko. I od początku był. A
      to, że udawał, że jest inaczej to była właśnie socjotechnika. Proszę nie
      wciskać, że ostatnio po nią sięgnął bo była od początku - wycofanie,
      hamletyzowanie, listy od narodu, wzięcie Kwasniewskiej, udawanie
      ponadpartyjnego.


      "Cimoszewiczowi wytknięto błąd w oświadczeniu majątkowym."

      Dla jednych błąd, dla innych świadome zatajenie. Niestety dla Cimsozewicza,
      tych, którzy wierzą w "formalną omyłkę" jest mniejszość. Na szczęście dla niego
      w tej mniejszości są także dziennikarze opiniotwórczych mediów.


      "Pojedynek między komisją i Cimoszewiczem mógł nasunąć wyborcom pytanie: "Czy
      prezydentem powinien zostać człowiek, który niemal na pewno będzie w sporze z
      przyszłym prawicowym rządem?"."


      Nie znam nikogo kto miałby takie wrażenia, większości nasunęło się pytanie "Czy
      prezydentem powinien zostać człowiek, który nie chce lub nie potrafi rozwiać
      poważnych wątpliwości co do swoich interesów giełdowych?", "Czy prezydentem
      powinien zostać człowiek stawiający się ponad prawem i arogancko traktujący
      wykonujących swoje obowiązki posłów (Stefaniuk) oraz lekceważący organy Sejmu,
      którego jest marszałkiem (komisja etyki, komisja śledcza)?". Te i inne pytania
      ludzie sobie zadawali, niech pan nie udaje, że nie rozumiem.

      "Długo nie mógł się pozbierać. - Był kompletnie zaskoczony, że ktoś może
      podważać jego szacunek dla prawa - opisuje działacz SLD."


      Wzruszające. A dlaczego był zaskoczony? Przecież gdy wyszły błędy mówił, że
      wypełnił o trzy miesiące później niż nakazuje mu prawo bo był zapracowany, nie
      wpisał czegoś co powinien bo uznał to za nieistotne, nie odpowiedzial na
      pytanie uprawnionego posła bo uznał je za niestosowne, uciekł z komisji choć
      prawnicy są zgodni, że nie miał prawa bez zgody przewodniczącego. A
      nieprawidłowych oświadczeń nie sprostował do tej pory. I po tym wszystkim jest
      zaskoczony, że na podstawie takich zachowań ludzie podważają jego szacunek dla
      prawa?


      "Bo nie lubi zagrywek pod publiczkę"


      Aha. I dlatego te cyrki z listami poparcia, powrotem, emeryturami górniczymi,
      Kwaśniewską, wywiadami o tańczeniu z żoną (skopiowane od Kwaśniewskich),
      upieranie się przy marszałkowaniu obchodom rocznicowym i niedopuszczenie
      Bartoszewskiego (teraz zdjęcia z sejmowych obchodów są na stronie Cimoszewicza
      w dziale "Zdjęcia z kampanii"), nawet walka z komisją była zagraniem pod
      publiczkę. Może i nie lubi zagrywek pod publiczkę ale od początku je z
      upodobaniem stosuje. Gdyby umiał się wyluzować to i po plecach by poklepywał.


      "Do tego uważa, że poważny człowiek nie zniża się do socjotechniki."

      Udawanie ponadpartyjnego wcale socjotechniką nie jest.


      "Gdy wypominano mu sprzedaż akcji Orlenu, powinien był ściągnąć z Ameryki
      córkę, która opowiedziałaby, że to ona poprosiła tatę o zakup akcji. I zmieniła
      wokół sprawy atmosferę."


      Niechby opowiedziała. I odpowiedziała na pytanie czy wie, że tych akcji ona
      jako rezydentka USA nie mogłaby kupić i jej układ z tatusiem był po prostu
      obchodzeniem tego. Dlatego Cimoszewicz dzisiaj mówi, że kupił na rynku wtórnym,
      choć nawet zamówiona przez niego ekspertyza Wierzbowskiego mówi, że na
      pierwotny.


      "Po sprawie Jaruckiej "coś w nim pękło, coś się zmieniło". Chyba zrozumiał, że
      gardząc socjotechniką, zostanie przez konkurentów wdeptany w ziemię."

      Pisze pan jakby to niechęć do socjotechniki była jedynym problemem Cimsozewicza
      a tak nie jest. Jego problemem jest to, że się z niczego nie jest w stanie
      wytłumaczyć.


      "Usłyszałem, że wszystko przemyślał, i zaproponował, abym został rzecznikiem."

      I to był dopiero samobój.

      "Któregoś dnia marszałek powiedział mi, że gołym okiem widać, iż za sprawą
      Jaruckiej stoją ludzie ze służb, którzy wprowadzili agenta do "Solidarności" -
      wspomina Nałęcz."


      Czy mi się zdaje, czy Nałęcz właśnie wsypał pryncypała przyznając, że ten
      zdradził mu tajemnice państwowe, które poznał jako premier?






      • ksiundz W znakomitej analizie pominęłaś puentę równie 09.09.05, 07:58
        pełną urzędowego optymizmu i chciejstwa:

        Szansą są kłótnie na prawicy

        Ma jednak dwóch nowych sojuszników. Jarucką, którą prokuratura oskarżyła o
        składanie fałszywych zeznań, oraz PiS, który zrobi wszystko, by Lech Kaczyński
        nie zmierzył się w drugiej turze z Tuskiem, tylko z Cimoszewiczem.
      • erg_samowzbudnik Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:05
        Dla jednych błąd, dla innych świadome zatajenie. Niestety dla Cimsozewicza,
        tych, którzy wierzą w "formalną omyłkę" jest mniejszość. Na szczęście dla niego
        w tej mniejszości są także dziennikarze opiniotwórczych mediów.

        Droga Kataryno,ani to ani to . Świadomie nie wpisał ponieważ uważał ,że nie
        potrzeba.Błędnie interpretując ,że dotyczy to stanu aktualnego . I po co te
        manipulacje i wprowadzanie w błąd ludzi kataryno,kataryno?
        • kataryna.kataryna Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:17
          erg_samowzbudnik napisał:

          > Dla jednych błąd, dla innych świadome zatajenie. Niestety dla Cimsozewicza,
          > tych, którzy wierzą w "formalną omyłkę" jest mniejszość. Na szczęście dla
          niego
          >
          > w tej mniejszości są także dziennikarze opiniotwórczych mediów.
          >
          > Droga Kataryno,ani to ani to . Świadomie nie wpisał ponieważ uważał ,że nie
          > potrzeba.Błędnie interpretując ,że dotyczy to stanu aktualnego . I po co te
          > manipulacje i wprowadzanie w błąd ludzi kataryno,kataryno?



          List do Stefaniuka pokazuje, że dobrze wiedział na jaki dzień wypełnia się
          oświadczenie.
          • erg_samowzbudnik Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:33
            List do Stefaniuka pokazuje, że dobrze wiedział na jaki dzień wypełnia się
            oświadczenie.


            Stefaniuk nie powiedział wprost , że należy wpisać akcje Orlenu tylko spytał co
            sie stało z akcjami Orlenu a wówczas Cimoszewicz dość arogancko odpowiedział ,
            że to nie dotyczy sprawy . Chyba że sie myle.
            • kataryna.kataryna Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:39
              erg_samowzbudnik napisał:

              > List do Stefaniuka pokazuje, że dobrze wiedział na jaki dzień wypełnia się
              > oświadczenie.
              >
              >
              > Stefaniuk nie powiedział wprost , że należy wpisać akcje Orlenu tylko spytał
              co
              >
              > sie stało z akcjami Orlenu a wówczas Cimoszewicz dość arogancko
              odpowiedział ,
              > że to nie dotyczy sprawy . Chyba że sie myle.



              Tak było ale nie o ten fragment mi chodzi, tylko o ten:

              "...uprzejmie powiadamiam, że po zwróceniu się do mojego banku uzyskałem
              informacje pozwalające mi odpowiedzieć bardziej precyzyjnie na dwa pytania
              dotyczące moich oszczędności. Dnia 31 grudnia ubiegłego roku moje oszczędności
              dewizowe wynosiły 608 dolarów 32 centy. Mam nadzieję, że tym razem poziom
              precyzji jest wystarczający. Natomiast byłem wtedy posiadaczem 700 szt. akcji
              spółki Agora, które wedle ówczesnego kursu notowań giełdowych miały wartość 35
              tys. 980 zł. Ponieważ połowa tych akcji należy do mojego syna, mogę stwierdzić,
              że byłem właścicielem akcji o wartości 17 tys. 990 zł, a więc mieści się to
              precyzyjnie we wcześniejszym stwierdzeniu mówiącym o akcjach o wartości
              kilkunastu tysięcy zł."




              Jak widać podając stan swojego konta oraz przeliczając akcje Agory Cimoszewicz
              wszędzie podaje stan na 31 grudnia i do tego dnia sie caly czas odnosi, co
              zadaje kłam jego twierdzeniom, że nie wiedzial na który dzień powinny być dane.

              • zilbeer Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 15:33
                Jesteś wprost niesamowita. Takich manipulacji nie powstydziłby sie Goebbels (bez
                urazy). Cimoszewicz wskazuje na datę 31 grudnia dopiero w odpowiedzi na pismo
                Stefaniuka. Odpowiada na pytanie. Kiedy wypełniał oświadczenie nie wypełniał go
                tak szczegółowo, co do centa niemal. Uszczegółowił, ze wskazaniem na dzień 31
                grudnia, na wyraźne pytanie Stefaniuka. A to ostatecznie rozstrzyga kwestie
                twojej wiarygodności. Jest żadna.
                • kataryna.kataryna Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 17:51
                  zilbeer napisał:

                  > Jesteś wprost niesamowita. Takich manipulacji nie powstydziłby sie Goebbels
                  (be
                  > z
                  > urazy). Cimoszewicz wskazuje na datę 31 grudnia dopiero w odpowiedzi na pismo
                  > Stefaniuka. Odpowiada na pytanie. Kiedy wypełniał oświadczenie nie wypełniał
                  go
                  > tak szczegółowo, co do centa niemal. Uszczegółowił, ze wskazaniem na dzień 31
                  > grudnia, na wyraźne pytanie Stefaniuka.



                  Dlaczego zatem uszczegóławiając na pytanie Stefaniuka znowu "zapomniał" o
                  akcjach Orlenu? Jaki teraz wykręt skoro jest czarno na białym, że pisząc ten
                  list wiedział już na jaki dzień ma podawać i wszystko podał na 31 grudnia
                  całkowicie pomijając akcje Orlenu choć też je wtedy miał i musiały widnieć na
                  wyciągu z rachunku maklerskiego z którego prawdopodobnie przepisywał dane o
                  akcjach Agory?
                  • zeter1 Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 10.09.05, 00:01
                    Kataryno, bomba! chylę czoła. A, jak zauważył ksiundz, dobre jest też
                    zakończenie artykułu. Czas przyszły dokonany... Dobrze jest tak wpuścić jakieś
                    świnstwo, a nuż ktoś uwierzy, że GW zna przyszłość. Chyba, że juz wiedzą, iż
                    będą usilnie starali się taką przyszłość stworzyć...
                  • zilbeer Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 12.09.05, 10:21
                    Czy akcje PKN Orlen zostały przez Pana sprzedane? - pytanie Stefaniuka.

                    Akcje PKN Orlen sprzedałem,(...) - odpowiedź Cimoszewicza.

                    Ale jak zwykle kataryna udowadnia, że białe jest czarne. Typowe metody Konstantego.
            • nil739 Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:47
              Emocje na bok, i zastanówmy się, doktor prawa nie wie jak wypełnić formularz,
              myli się cztery razy, i zarabia duża kasę bez płacenia podatków...
              Jego córeczka również omija prawo i popełnia kilka przestępstw podatkowych i
              nie tylko.
              Albo taki uczicwy, albo tak uczciwie zdobył dyplpom, albo to wszystko kłamstwo,
              nie było akcji, nie było zysku, niczego nie ukrywał.
              Każdy może ocenić sam.
              • martijn Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 10:40
                Tu nawet nie chodzi o to czy jest doktorem prawa czy nie. Tu chodzi o
                inteligencję i doświadczenie.
                Jeżeli pewień dokument ma byc wypełniony D O (nota bene!) 30.04 to z tego
                wynika, że jest jakiś intervallum w którym to wypełniane są tego typu
                dokumenty. Z tego też wynika że musi być jakiś wspólny punkt (data), który
                będzie punktem odniesienia. Jeżeli przyjmiemy dokument może być wypełniony ze
                stanem majątku (itp.) NA dzień wypełnienia to powstanie bałagan bo każdy może
                wypełnić na inny dzień. Co więcej każdy może wypełnić w jednym roku na jeden
                dzień a wdrugim na drugi co poza tym, iż nie jest współmierne to na dodatek
                daje możliwość do manipulacji. Dla tego jest ustalony wspólny dezień dla
                wszystkich, który akurat się zbiega z ostatnim dniem raku kalendarzowego.
                Tego nie może zrozumieć Włodzimierz C.
                Na natomiast twierdzę, że on doskonale wiedział o co biega.
                Jeżeli źle kombinuję to proszę mnie poprawić.
                • majka688 Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 11:52
                  Świetnie kombinujesz i dodajesz tym samym jeszcze jeden argument, że WC z
                  premedytacją pominął akcje Orlenu.
                • zilbeer Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 15:37
                  140 posłów popełniło ten sam błąd. Wynika to z faktu, że we wzorze oświadczenia
                  jest zapis "posiada", a nie "posiadałem na dzień". Sprawdź to. Człowiek, który
                  nie ma nic do ukrycia bez ceregieli wypełnił oświadczenie postępując zgodnie z
                  wytycznymi zawartymi we wzorze. Ludzie działali mechanicznie. Tak jak Wasserman,
                  czy Kaczyński.
              • konkretniekarol Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 12:07
                Tak - pochopne oceny w oparciu o nagłówki gazet - tego nam trzeba.
          • zilbeer Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 15:19
            Przeczytaj kataryno uważnie zapis wzoru oświadczenia. Tam jest jak wół
            "Posiadam", "a nie posiadałem na dzień...". Dlatego właśnie 140 posłów popełniło
            błędy. W tym TUOPsk, Kaczyński i Wasserman. No ale zbrodniarzem jest tylko
            Cimoszewicz
      • iothe Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 09:15
        Doskonała analiza tego tesktu Kataryno :-)
        A niedopuszczenie Bartoszewskiego do prowadzenia rocznicowych obrad żeby
        wykorzystać to we własnej niesocjotechnicznej i niepartyjnej :sarcastic:
        kampanii uważam za szczyt arogancji, żeby się gorzej nie wyrazić.
      • as.pik Bardzo celne. Taki on jest, ten Katon lewicy. 09.09.05, 14:37
        I na szczęście wyborów nie wygra, co nam oszczędzi trochę wstydu.
      • zilbeer Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 15:16
        > Czy mi się zdaje, czy Nałęcz właśnie wsypał pryncypała przyznając, że ten
        > zdradził mu tajemnice państwowe, które poznał jako premier?


        Bosze... kobieto nie błaźnij się tak. Ja zilbeer, trener drugiej klasy,
        oświadczam, iż za sprawą Jaruckiej stoją ludzie ze służb, którzy wprowadzili
        agenta do Solidarności. I co? Tajemnica państwowa? Nie fakty opisane przez
        prasę. Poza tym aż ręce opadają, kiedy wypluwasz ten stek półprawd i całych
        kłamstw.

        1. Nie jest kandydatem partyjnym. Nie wystawiła go żadna partia. Ma własny
        komitet wyborczy.

        2. Za to większość, w tym ty, uważa że 10 tysięcy, to jest to samo co 100 tys.
        Ot taka sobie pomyłeczka TUOPska. Ups.

        3. Ja tez nie znam normalnego człowieka, który uważa że problemy Cimoszewicza
        dotyczą giełdy. Za to większość twierdzi, że problemem są szpicle z byłego UOP
        obecnie w Platformie UOPywatelskiej. Cimoszewicz nie stawał przed żadnym organem
        Sejmu, tylko bandą sfrustrowanych inkwizytorów, którzy działają bez żadnego
        umocowania prawnego. Do Stefaniuka napisał, iż akcje zbył. Więc jakby nie
        patrzeć wytłumaczył pomyłkę. Niestety, to do wypaczonych nienawiścią główek
        kataryn nie może się przebić.

        4. Prawnicy są zgodni, że nie miał obowiązku stawać przed bandą frustratów,
        która działała bezprawnie. Jedyni "prawnicy" którzy twierdzą inaczej, to
        fachowcy z takich uznanych prawniczych ekip jak kaczy Jus et lex. Zaś wszyscy
        prawnicy są zgodni, że termin z art. 10 ustawy ma charakter instrukcyjny i
        większość posłów, w tym z Platformy UOPywatelskiej, terminu nie dochowała.

        5. Ludziom pokroju kataryny, która za szmal udaje płomienną działaczkę, nie
        przychodzi do nienawistnych głów, że ktoś może robić coś bez szfindli i
        wyrachowania. Kataryny inaczej nie potrafią, więc uważają, że każdy tak robi.

        6. Patrz pkt. 1.

        7. Akcje kupił z rynku wtórnego. Nie ściemniaj. Komisja Papierów Wartościowych
        niczego się w tej sprawie nie doszukała. Jednak kataryna wie lepiej. Mołojcy z
        Czierieswyczajki, tez wszystko wiedzieli najlepiej.

        8. jego problemem jest, że szpicle z UOPu produkują fałszywki, a kataryny nie
        widzą niczego nagannego w nieuczciwym niszczeniu konkurenta politycznego swojego
        kandydata TUOPska.

        9. O tym na wstępie. Jak zwykle zatruty nienawiścią umysł kataryny, tak jak
        Macierewicz, wymyśla najbardziej niestworzone koncepty, nie przyjmując
        najprostszych rozwiązań. O sprawie Miodowicza i szpiega w solidarności,
        przeczytał w gazetach.
        • dawidwach Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 15:31
          zilbeer napisał:


          > 1. Nie jest kandydatem partyjnym. Nie wystawiła go żadna partia. Ma własny
          > komitet wyborczy.

          ale osoby z tego komitetu należą do partii (jego byłej partii)


          > Ja tez nie znam normalnego człowieka, który uważa że problemy Cimoszewicza
          > dotyczą giełdy.

          ja znam


          >5. Ludziom pokroju kataryny, która za szmal udaje płomienną działaczkę, nie
          > przychodzi do nienawistnych głów, że ktoś może robić coś bez szfindli i
          > wyrachowania.

          że niby Cimek i koledzy z byłej partii?? HA,HA,HA..właściwie do kogo
          przemawiasz kolego? myślisz, że kto się złapie na te bzdety? i kto jest
          świętym, który "robi coś bez szwindli i wyrachowania"? p.Miller??? kolega Cimka
          z byłej partii? HA,HA,HA..
        • nielubiegazety2 Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 15:38
          Już ręce opadają.
          TYLKO JEDEN przykład, bardzo smutny dla Ciebie.

          Nie Kataryna tylko Ekspert Cimokia, niejaki Marek Wierzbowski profesor
          zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, napisał tej chodzącej uczciwości opinię
          która zaczyna się tak:
          OPINIA DOTYCZĄCA NABYCIA AKCJI PKN ORLEN PRZEZ PANA
          CDM/ZD/3808/05 z dnia 20.07.2005 r. na temat przeprowadzonych przez Pana
          Cimoszewicza transakcji kupna i sprzedaży akcji PKN Orlen.
          Według udzielonych informacji i przedstawionych dokumentów stan faktyczny
          wyglądał następująco:
          Pan Cimoszewicz nabył akcje ORLEN w styczniu 2000 roku w ramach pierwszej
          oferty publicznej, złożył on zapis na akcje w domu maklerskim CDM PEKAO S.A. i
          po redukcji przydzielono mu 31 738 akcji. Zakup akcji został w części
          sfinansowany kredytem udzielonym Panu Cimoszewiczowi, na jakich kredyt był
          udzielany innym inwestorom na zakup akcji PKN Orlen, oraz pieniędzmi córki i
          zięcia pana Cimoszewicza.
          Wszyscy Inwestorzy, którzy zakupili akcje PKN Orłen i ich nie zbyli, otrzymali
          tak zwane akcje premiowe w Ilości 10%; i w ten sposób na rachunku Pana
          Cimoszewicza zapisano dalsze 3 173 akcje w dniu 19 lipca.

          Tak mi przykro. <LOL>

          --
          ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
          zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
          Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
          skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
          niewinności.
          Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
          • kataryna.kataryna Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 18:02
            nielubiegazety2 napisał:

            > Już ręce opadają.
            > TYLKO JEDEN przykład, bardzo smutny dla Ciebie.
            >
            > Nie Kataryna tylko Ekspert Cimokia, niejaki Marek Wierzbowski profesor
            > zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, napisał tej chodzącej uczciwości opinię
            > która zaczyna się tak:
            > OPINIA DOTYCZĄCA NABYCIA AKCJI PKN ORLEN PRZEZ PANA
            > CDM/ZD/3808/05 z dnia 20.07.2005 r. na temat przeprowadzonych przez Pana
            > Cimoszewicza transakcji kupna i sprzedaży akcji PKN Orlen.
            > Według udzielonych informacji i przedstawionych dokumentów stan faktyczny
            > wyglądał następująco:
            > Pan Cimoszewicz nabył akcje ORLEN w styczniu 2000 roku w ramach pierwszej
            > oferty publicznej,



            Tyle Wierzbowski. Według niego - a pisał na podstawie dokumentów - był to rynek
            pierwotny. Po rewelacjach Życia Warszawy Cimoszewicz zaczął opowiadać, że był
            tpo rynek wtórny, najwyraźniej taki bajer wcisnął też gościowi z Giełdy:

            "Sprawą zainteresowała się w piątek rano Komisja Papierów Wartościowych i
            Giełd, strażnik prawa na krajowym rynku giełdowym. - Zaszło jakieś okrutne
            nieporozumienie - powiedział nam w południe rzecznik Komisji, Łukasz
            Dajnowicz. - Polskie prawo nie przewiduje żadnych ograniczeń w nabywaniu akcji
            na rynku wtórnym [giełdowym - red] dla obywateli amerykańskich - dodał. A
            według złożonego oświadczenia Cimoszewicz właśnie w ten sposób kupił akcje
            płockiego koncernu w 2000 roku."

            Jak widać alibi z Giełdy zostało wydane na podstawie informacji jakie podał
            Cimsozewicz, z tym, że podał sprzeczne z tym co napisał Wierzbowski.

            Nie trzeba więcej dodawać.
      • adam_l27 Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 21:16
        "Pojedynek między komisją i Cimoszewiczem mógł nasunąć wyborcom pytanie: "Czy
        prezydentem powinien zostać człowiek, który niemal na pewno będzie w sporze z
        przyszłym prawicowym rządem?"."


        To pytanie rzeczywiście wziął chyba z sufitu. :D Ale na tym właśnie polega
        odwracanie uwagi od kwestii zasadzniczych. Ciekawe też że autor artykułu nie
        wspomniał nic o tym że kandydat dostał akurat w dobrym momencie smsa od
        prezydenta którego treścią podzielił się z górnikami. Najbardziej śmierdzący
        chwyt w całej jego kampanii. A to zapytanie do Belki w sprawie agenta tylko
        potwierdza iż WC uważa że cała władza powinna go popierać i tego od niej
        oczekuje...
      • gg31 Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 22:47
        Całkowicie się z Tobą zgadzam
    • asp420 belkot GW 09.09.05, 08:01
      Artykul tak lukrowany, ze mdlo sie robi. Klasyczne odwracanie kota ogonem. Pisze sie o przeciwnikach Cimoszewicza, o poteznym sojuszniku Cimoszewicza jakim jest Gazeta Wyborcza sie milczy. Chyba GW uwaza, ze rozumie sie samo przez sie ze GW i Cimoszewiczowi jest po drodze.
      Wyjdzmy od tego, ze przyczyna klapy Cimoszewicza jest sam Cimoszewicz z jego przeszloscia. To nie Jarucka skladala 4 razy oswiadczenia Cimoszewicza, Cimoszewicz byl tez jednym z beneficjentow rzadow lewicy. Socjotechnika to rzecz wtorna. Nie mowie, ze niewazna (interpretacja moze byc zupelnie inna niz ta "Wybiorczej" np. rozpoczecie kampanii moj znajomy skwitowal - "noooooo, Cimoszewicz dal sygnal, ze bedzie to panstwo prawnikow, a nie prawa!". To ze bedzie trudno wytlumaczyc wyborcom, ze przyszlosc lezy w Polsce przy corce w USA bylo latwe do przewidzenia. Arogancja na pograniczu chamstwa ("Trzeba bylo sie ubezpieczyc") to tez pewnie nie jest zaleta.
      Przede wszystkim wyborcy nie chca prezydenta matacza i klamcy, a niestety taki obraz sie wylania. Cimoszewicz jest jak na garbatego prosty tj. klamie malo jak na przedstawiciela "naczalstwa lewicy", to jednak ze jest garbaty to kazdy widzi!!
    • czerwony_zlodziej Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:04




      Co to ma być?!!! Wyborcza pisze usprawiedliwienie dla swojego kandydata?!!!
      Kolejny przykład "obiektywizmu" i niezalezności Wyborczej!!!



    • krzych.korab Re:Cimoszewicz nie oszukuje jak PO i Tusk 09.09.05, 08:05
      W TVN 24 człowiek PO powiedział że na kampanię wyborczą pożyczyli 11 milionów
      zł. Zapłacą po otrzymaniu refundacji z budżetu czyli naszych kieszeni a mówią
      że nie ruszą pieniędzy podatników.POnadto z wyliczeń za bilbordy + plakaty +
      telewizja wynika że wydali już POnad 30 milionów.
    • azael11 w.cimiszewicz bezpartyjny kandydat sld na prezyden 09.09.05, 08:06

    • alkud Cimoszewicz prezydentem Wyborczej 09.09.05, 08:08
      GW przygotowuje swoich czytelnikow do ostatecznego ataku: pewnie Miknik juz
      plodzi jakies belkotliwe filipiki na temat tego, aby glosowacna
      skompromitowanego Cimoszewicza. Poki co serwuja nam posledniejszych autorow

      NAPRAWDĘ OSTRA STRONA!HARDKOR TYLKO DLA DOROSLYCH
    • gochar1 Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:10
      Bardzo bym chciała aby Cimoszewicz został wybrany na urząd prezydencki.Nie
      dlatego,że jestem zwolenniczką SLD.Dodąd zawsze głosowałam na ludzi wywodzących
      się z dawnej Unii Demokratycznej,czyli w poprzednich wyborach na UW.Unia
      Wolności popełniła niestety wiele błędów a największym z nich było odstępstwo
      od niektórych założeń programowych UD oraz wybór na przywódcę Leszka
      Balcerowicza.Jak bowiem uczyć powinna historia minister finansów ,który z racji
      konieczności podejmować musi wiele czasem bardzo bolesnych a tym samym
      niepopularnych decyzji nie powinien stawać na czele partii w czasach kiedy
      dobrobyt obywateli nie jest powszechny.Kiedyś w innych krajach np. Francji czy
      Anglii wszelkie niepowodzenia władzy monarszej(szczególnie sprawy biedy i
      wynikającego z niej buntu społecznego)przypisywano ministrom finansów ;
      kończyli swoje kariery w celach więziennych albo i jeszcze gorzej...
      Ale wróćmy do czasów obecnych.Moim zdaniem demokraci.pl popełnili obecnie
      kolejny błąd.Jest nim wystawienie własnego kandydata na prezydenta.Partia,która
      nie jest jeszcze(niestety)zbyt popularna,nie odzyskała dawnego zaufania
      wyborców i nie może mieć pewności wprowadzenia swoich kandydatów do Sejmu czy
      Senatu powinna się skoncentrować jedynie na kampanii wyborczej do Parlamentu bo
      jej poważny,wyważony głos jest tam dziś potrzebny bardziej niż kiedykolwiek.A
      potem cierpliwie i konsekwentnie realizować swój program i nie starać się
      przypodobać wszystkim.To najpierw partia powinna wybrać ludzi na
      głosach,których jej zależy a potem oczekiwać ze strony przez nią wybranych na
      wzajemność.Jako wierny sympatyk oddam swój głos na demokratów.pl ale w wyborach
      prezydenckich zagłosuję na Cimoszewicza.Pogodzę w ten sposób rozsądek i
      serce...Oby się po raz kolejny nie okazało,że "serce" zostanie zranione.
      • alcantra Demokraci, Tusk, Cimoszewicz 09.09.05, 09:06
        Mam dokładnie taki sam punkt widzenia. Po ostatnich aferach wydawało mi się, że
        będę głosowac na Tuska, ale po wczorajszej debacie widać, że jest to człowiek
        operujący demagogią, słaby i nie potrafiący nawiązać stricte merytorycznej
        dyskusji, chaotyczny, nie potrafiący podać konkretów dotyczących gospodarki,
        polityki zagranicznej, niczego innego. Za to wywijający szabelką niczym
        szlachetka. W każdej wypowiedzi powołujący się na historię i odwołujący do
        pożądanych życzeń "szarego obywatela" (niskie podatki, wysokie świadczenia
        publiczne, praca dla każdego - istny socjalizm!). Moim skromnym zdaniem
        Cimoszewicz swoim wyrobieniem dyplomatycznym, wiedzą, spój bił go wczoraj na
        głowę. I dlatego zmieniłam zdanie. Na Tuska zagłosuję tylko wtedy, kiedy w II
        turze znajdzie się z jeszcze lepszym ananasem - Kaczyńskim. W wyborach
        parlamentarnych poprę demokratów i w nosie mam to, co niektórzy mówią, że głos
        się zmarnuje. Idiotyzmem jest głosowanie na "mniejsze zło", czyli partię,
        której się nie popiera, a która wg sondaży ma znaleźć się w parlamencie, wbrew
        własnym przekonaniom.

        Wierzę, że w końcu powstanie silna partia demokratyczna i merytoryczna. Inaczej
        nie mam na kogo głosować.
        • junkier Czyli wszystko sprawdza sie UW >> PeDe >> SLD 09.09.05, 13:07
          Jak przyjemnie jest poczytać pogrobowców UD-ecji, rzekomej "demokratycznej
          opozycji", wychwalającej kandydata komuny czystej wody, którego ojciec służył w
          zbrodniczej NKWD / Informacji Wojskowej, czyli jednym słowem zwalczał Polaków i
          Polskość najbardziej zbrodniczymi metodami, mając jednocześnie świadomość :
          dzięki Bogu nie dałem się uwieść waszemu zakłamaniu i przewrotności waszej
          argumentacji (nie mam tu na myśli konkretnie tych przedmówców którzy po
          wieloletnim praniu mózgu przez Wyborczą w zasadzie pełne frazy neokatechizmu
          serwowanego od lat przez Michnikiem i jego sługi).

          UW, owszem, miała swoje 5 minut i to właśnie wtedy, gdy przyszedł tam L.
          Balcerowicz. Teraz już tej partyjce nic nie pomoże i prędzej czy później
          sięgający granic kabotyństwa Frasyniuk, Belka i Hauser znajdą się w objęciach
          SLD, czyli tam gdzie ich i Michnika miejsce. I czego ten kompromitująco
          służalczy wobec Cimoszenki artykuł GW jest najlepszym dowodem. Ciekaw jestem
          tylko jak wytłumaczy to "wiernym" ks. Boniecki. Pewnie będzie ciężko i
          Powszechny już w całości pojedzie na dotacjach z Wyborczej albo stanie się po
          prostu jej dodatkiem. Co za wstyd. I tacy ludzie śmią powoływać się
          na "solidarnościowy rodowód"!
        • aster5 Re: Demokraci, Tusk, Cimoszewicz 09.09.05, 18:43
          Popieram w 100%I zrobie tak samo - demokraci.pl w wyborach parlamentarnych i
          Cimoszewicz na prezydenta. Mimo, ze poplecznicy Tuska, zwlaszcza ci ze
          specsluzb robia co moga, aby zniszczyc jedynego godnego tego urzedu
          kandydata.Niech spadaja na drzewo!
        • tricky2 Re: Demokraci, Tusk, Cimoszewicz 09.09.05, 23:54
          Śmieszą mnie te deklaracje. W internecie wszyscy, którzy popierają
          Cimoszewicza rzekomo chcą głosować na demokratów. Jeśli jesteś konsekwentna w
          swoich poglądach głosuj na Bochniarz.

          Cimoszewicz i wyrobienie dyplomatyczne? Facet który do dziennikarza zwraca się
          per świnio a na uzasadnione pytanie wicemarszałka sejmu reaguje odpowiedzią że
          jest ono niestosowne? Jakie wyrobienie dyplomatyczne ma facio który założenia
          ważnych elementów polityki zagranicznej Polski przedstawia najpierw w Brukseli?
          Cimoszewicz osiągnął swój szczyt niekompetencji jako MSZ i niech tak zostanie.
      • apator22 Pogrobowcy 09.09.05, 14:14
        Jeszcze jedno krwawiące serce ? A przecież tak prosto uniknąć rozczarowań, jak
        się wie z kim ma się do czynienia. Polecam więc ten artykuł, zanim nie wykrwawi
        się do reszty :
        www.medianet.com.pl/~naszapol/0524/0524siei.php

      • as.pik Podobne przesłanki, całkiem inne wnioski 09.09.05, 15:00
        Z bardzo podobnych powodów (mam podobne sympatie jeśli chodzi o partie) będę
        głosować na Tuska. Cimoszewicz jest OBRZYDLIWY.

        P.S. Co wskazuje, że wystawienie p. Bochniarz było błędem demokratów.pl - i,
        być może - gwoździem do trumny tej partii, niestety.
    • nielubiegazety2 Ciosanie Załuski 09.09.05, 08:22
      Analizator, a może syntetyzator Załuska drapie się w głowę. Dlaczego Cimoszce
      spada? Już tak było dobrze. Wygrana w I turze. A tu Lepper usiadł mu na
      tylnym kole. Kwas też kłamał, kręcił, rodowody te same, wolontariatu jakby
      więcej.
      I nagle pomysłowy Dobromir odkrył. Cimoch nie chodzi z wolontariatem na piwo.
      A Kwas chodził. No to możecie Załuska mieć problem. Golenie do bratania
      trzeba mieć odpowiednie. I bełkotanie na cmentarzu i wchodzenie do limuzyny
      przez bagażnik naród przełknął. Przełknął bo się nasz prezio na nogach
      utrzymał. Sam wchodził do bagażnika, nikt go tam nie wnosił. W Charkowie
      chwiał się ale nie upadł. Jak kandydat musi celować w określony elektorat
      (lumpenproletariat), to powinien choć raz z flaszką zatańczyć na stole. Po
      publicznych wyczynach Kwacha trzeba się pokazać z dobraj strony.

      Ostatni akapit "Szansą są kłótnie na prawicy" jest najlepszy.
      Lekko mnie dziwi co do kłótni na prawicy ma Jarucka. Szansą jest jej "nagłe"
      pojednanie z lewicą. Chyba, że przed wyborami, napisze pamiętnik ala Potocka.
      Drugi sojusznik nieskazitelnego to obrzydliwy i kłótliwy PIS. Jeszcz nie
      zrobi, ale Załuska już wie, że zrobi WSZYSTKO.

      Panie Załuska. Zdradzę Panu tajemnicę nędznych notowań Cimokia. Nie trzeba
      było budować kampanii wokół mitu uczciwość i ponadpartyjności Wołodii
      Marianowicza.
      To tak, jakby Lepper nawoływał z plakatów Inteligencja forever!

      --
      ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
      zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
      Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
      skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
      niewinności.
      Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
    • antyklerykal CIMOSZENKO THE BEST 09.09.05, 08:33
      Ten człowiek jest troichę śmieszny. Sam nie wie czego chce.

      Strona TYLKO dla dorosłych - NIE ZAGLĄDAĆ
    • karwica Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:40
      i jedynie klotnie po i pis pomoga osiagnac cel
    • basia Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 08:41
      Brakuje mi w tym apelo-artykule wezwania - "pomożecie?", albo zeby nie być posądzonym o plagiat -"wesprzyjmy kamapnię W.Cimoszewicza"!

      Po ganieniu, przez pana Pacewicza, Michnika, Pan W. Załuska stara się wzudzić litość w wyborcach?
    • evaoko Tytuł powinien brzmieć Jak hartowała się stal. 09.09.05, 08:47
      stalowy człowiek, stalowy uśmiech i stalowa głowa do gier giełdowych.
    • tomaszfeliks Michnik lewicowy oszołom!!! 09.09.05, 08:55
      Kolejny tekst wyborczej niby taka obiektywna publicystyka z której ma wynikac
      że Cimoszewicz jest super tylko sztab ma do dupy.

      Tak to prawda ale prawda jest jeszce taka że

      Służby są w rękach CZerwonych
      Cimosz kręci
      Wziął sobie Pojeba na Asystenta
      Jest antypatyczny i ze swoją aparycja nadaje sie na oficera jednostki karnej w
      Orzyszu.

      Michnik lewicowy oszołom!!!
    • chaos1024k Teza artykułu jest błędna 09.09.05, 08:58
      Moim zdaniem autor dobiera fakty do bezsensownej tezy. Cimoszewiczowi nie
      brakuje socjotechniki, tylko uczciwosci, wizji prezydentury oraz cech, ktore
      wyborcy chcieliby widziec u prezydenta.

      Socjotechnike Cimoszewicz stosowal wywolujac efekt niedostepnosci dla wyborcow,
      kiedy wszystkim tlumaczyl, ze waha sie jeszcze, czy nie wycofac sie z polityki.
      Elementem socjotechniki było tez krwawiace serce Joli...

      Problem z Cimoszewiczem to nie brak kampanii, tylko brak oferty dla wyborcow.
      Cimoszewicz niczego nie prezentuje oprocz standardowych 'wartosci'
      proponowanych przez SLD. Poza tym ten pan ewidentnie sie boi kamer i wszedzie
      wypycha Nalecza, ktory za niego przeprasza, tlumaczy z transakcji gieldowych
      etc. Notabene jest kolejna umiejetnie dobrana osoba w otoczeniu Cimoszewicza...

      Cimoszewiczowi brakuje cech pozadanych u prezydenta: jest arogancki, nerwowy,
      ma beznadziejna komunikacje niewerbalna [np. miny wczoraj u Tusku]. Pod tym
      wzgledem jest absolutnym zaprzeczeniem Prezia...

      Zastanawiam sie nad jedna kwestia: jak zmienia sie promowany wizerunek
      Cimoszewicza w miare uplywu kampanii. Wczesniej byl maz opatrznosciowy, ktory
      moze wyrwac ster III RP z rak oszołomow, a teraz: uczciwy, moralnie zwycieski
      Don Kichot wraz ze swoim wiernym giermkiem walczy przeciwko wiatrakom
      socjotechniki...
    • dmdarek Re: Ciosanie wyborcze Cimoszewicza 09.09.05, 09:02
      Ta paplanina to stara komunistyczna szkoła.
    • tomaszfeliks Zyciorys Adama Michnika mówi wszystko o Gazecie 09.09.05, 09:21
      Życiorys Adama Michnika znaleziony w Internecie-



      Jednym z najważniejszych organów dzisiejszego reżimu są masmedia To one kierują
      świadomością wielu Polaków, czyniąc z nich ślepo posłuszny tłum, którym łatwo
      sterować i ogłupiać. Wiadomości prasowe i telewizyjne stały się dziś
      niepodważalnymi dogmatami. Warto zatem przyjrzeć się bliżej "bóstwom
      dzisiejszej informacji". Zacznijmy zatem od redaktora naczelnego największego
      dziennika w Polsce, Gazety Wyborczej, Adama Michnika.
      Wywodzi się z rodziny o silnych tradycjach komunistycznych - "liberalnej
      żydokomuny" , jak sam to określił w "Powściągliwości i pracy".
      Jego matka, Helena Michnik była działaczką Związku Niezależnej Młodzieży
      Socjalistycznej "ŻYCIE". Organizowała również komunistyczne
      harcerstwo "Pionier", została nawet za to aresztowana w 1925 r. Helena Michnik
      była autorka obowiązujących w szkołach podręczników historii. We wstępie do
      jednego z nich pisała: "Nie wystarczy np. powiedzieć, że Kościół był główną
      podporą feudalizmu, trzeba to udowodnić. Udowadniać będziecie w ten sposób:
      Kościół był główną podporą feudalizmu ponieważ: 1) głosił, że władza królewska
      pochodzi od Boga, a więc poddanym nie wolno się buntować; 2) karał klątwą
      kościelną i śmiercią wszystkich występujących przeciwko panującym stosunkom
      społecznym; 3) urządzał krucjaty przeciwko ruchom ludowym; 4) zwalczał
      postępową naukę, gdyż podważała ona panujący ustrój; 5) rozbrajał rewolucyjną
      walkę mas ludowych głosząc, że ci którzy cierpią na tym świecie, będą zbawieni
      po śmierci itd."
      Jeszcze w 1990 r. A. Michnik stwierdził w wywiadzie dla "Polityki
      Polskiej": "Kiedyś prof. Manteuffel użył sformułowania, że podręczniki dla
      młodzieży były w PRL-u konstruowane tak jakby pisał je nieżyczliwy Polsce
      cudzoziemiec. Otóż podręcznik mojej matki - zwłaszcza z perspektywy czasu i na
      tle innych książek tego typu - wolny jest od takich paskudztw."
      Ojciec, Ozjasz Szechter w II Rzeczpospolitej był wysokim działaczem
      Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, która była autonomiczną częścią
      Komunistycznej Partii Polski. Program KPP zakładał oderwanie od Polski
      niektórych ziem m.in. Górnego Śląska i Pomorza. Z ruchem komunistycznym
      związany był od czasów I wojny światowej. Adam Michnik w książce "Między panem
      a plebanem" wspomina: "Rodzina ojca to byli tradycyjni, religijni Żydzi. ...
      Jego ojciec był rzezakiem. ...On był pierwszym, który wystąpił z gminy. Dla
      komunizmu zerwał z całą swoją tradycją. Wyrwał własne korzenie i odszedł do
      zupełnie innego świata". Michnik wspomina, że ojciec wiarę w komunizm stracił w
      1936 r. po procesach moskiewskich. Jednak Szechter dalej należał do ścisłego
      kierownictwa KPZU, sprawował funkcję instruktora KC.
      Rodzice Michnika wojnę przeżyli na terenie Związku Sowieckiego. Jacek Kuroń
      wspomina, że po wojnie zachowywali się oni bardzo przyzwoicie. Szechter
      pracował jako redaktor w wydawnictwie "Książka i Wiedza".
      Jednak Jan Marszałek w książce "Jurczyk kontra Wałęsa" podaje, że po 1944 r.
      Szechter pełnił funkcje kierownika wydziału KC PPR ds. żydowskich, a także był
      zastępcą komendanta UB w Szczecinie. Informacje podane przez Marszałka do tej
      pory nie zostały zdementowane.
      Przyrodni brat Adama, Stefan Michnik ukończył z wynikiem bardzo dobrym
      oficerską szkołę prawniczą Duracza. W 1951 r. został asesorem w Wojskowym
      Sądzie Rejonowym w Warszawie. Później szef zarządu sądownictwa zezwolił mu na
      przewodniczenie w rozprawach sądowych. Wchodził w skład sędziowski w wielu
      procesach, m.in. w dziewięciu rozprawach procesu Tatara. Sądził m.in. mjra
      Zefiryna Machalle i płka Maksymiliana Chojeckiego , których skazano na karę
      śmierci. Uzasadnienie wyroku mjra Machalli brzmiało: "...oskarżony kierował się
      nienawiścią do mas pracujących narodu i wolą przywrócenia ustroju wyzysku i
      rządów zdrady narodowej". Porucznik Michnik również osobiście nakazał w 1953 r.
      wykonanie wyroku śmierci na rotmistrzu Andrzeju Czaykowskim , cichociemnym i
      dowódcy batalionu "Ryś" w Powstaniu Warszawskim. W 1956 r. awansował do stopnia
      kapitana, rok później sam odszedł z wojska.
      Adam Michnik w książce "Między panem a plebanem" mówi: "Kiedy zapadały
      najgorsze wyroki, Stefan był dwudziestoparoletnim człowiekiem, który niewiele
      rozumiał z tego, co się działo. Walono w niego, żeby zdyskredytować mnie."
      Siłą rzeczy, urodzony 17 października 1946 r. Adam Michnik nie mógł być inaczej
      wychowywany niż na prawdziwego komunistę Duży wpływ na poglądy Michnika wywarli
      rodzice. Matkę charakteryzuje jako niezwykłą polską patriotkę dręczącą go swoim
      patriotyzmem: "w obrębie historiografii marksistowskiej reprezentowała ona - w
      pewnym sensie - skrajny ton patriotyczny, co z kolei mnie uwarunkowało
      negatywnie, budząc szybko odruch buntu. Ponieważ podobnych rzeczy uczyłem się w
      szkole - że w Polsce wszystko było najlepsze - więc zacząłem się interesować
      marksizmem, Różą Luksemburg." Z domu wyniósł bardzo krytyczne poglądy o
      Piłsudskim i II Rzeczypospolitej: "Nie upewniano mnie nigdy w domu, że żyję w
      najlepszym ze światów, ale i nie wspominano przy mnie, jak to dobrze było przed
      wojną. W tej niepodległej Polsce byli ludzie biedni, poniżeni, skrzywdzeni i
      prześladowani. Komunistami stawali się nie dla pieniędzy i posad rządowych, ale
      dla godnego życia. Dlatego może nigdy nie przeciwstawiałem złej Polsce
      powojennej dobrej Polski przedwojennej. I dziś zresztą tego nie robię Na moją
      ówczesną wizję przedwojennej Polski kładł się ogromnym cieniem ten, który nią
      rządził: Józef Piłsudski, dyktator odpowiedzialny za Brześć i Berezę, twórca
      faszystowskiej konstytucji, wróg postępu."
      W 1957 r. wstępuje do "czerwonego harcerstwa" Jacka Kuronia. Okres walterowski
      wspomina z dużym sentymentem: "... nastrój komsomolskich idealistów, ten klimat
      uniwersalizmu i zbratania tę pogardę dla niechęci na tle rasowym czy
      plemiennym - znam to wszystko, nałykałem się tego jako dzieciak w "walterowskim
      czerwonym harcerstwie"... Nie umiem bez sentymentu myśleć o tej gromadce
      dziewcząt i chłopców, która latem 1958 roku, w czerwonych chustach, nawiedzała
      chłopskie zagrody śpiewając piosenki po rosyjsku i żydowsku. Było w tym jakieś
      bezczelne wyzwanie rzucone potocznej mentalności, było też jakieś głębokie
      niezrozumienie pokaleczonej narodowej pamięci, ale była też i ta cudowna aura
      zbratania, dzięki której nikt z nas nie czuł się w tym gronie intruzem. ...
      Nigdy potem nie miałem już tego poczucia bezpieczeństwa, tej pewności, że nikt
      nikomu nie rzuci w twarz: ty wstrętny Żydzie."
      Wychowanie rodzinne oraz działalność w drużynie walterowskiej sprawiły, że Adam
      wcześnie połknął politycznego bakcyla. W tym czasie przeżył szok, wrócił
      przyjaciel ojca z dwudziestoletniego zesłania z Kolymy: "... nagle dowiedziałem
      się, że przyzwoitych komunistów trzymali na Syberii. Nie umiałem tego
      zrozumieć."
      Jesienią 1961 r. Andrzej Berkowicz , wprowadził go na zebranie Klubu Krzywego
      Koła. Kilka tygodni później Michnik bierze udział w pogrzebie Henryka
      Hollanda: "Poszedłem tam przeciw władzy i przeciw władzy śpiewałem tam
      Międzynarodówkę". Dzięki Berkowiczowi poznaje również wtedy Jerzego Urbana ,
      wówczas młodego dziennikarza krytycznie nastawionego do rządów Gomułki. Michnik
      spotyka się jeszcze z ówczesnym I sekretarzem komitetu uczelnianego Związku
      Młodzieży Socjalistycznej Stefanem Mellerem oraz Aleksandrem Smolarem. Po tych
      rozmowach powstaje przy uniwersyteckim ZMS Międzyszkolny Klub Dyskusyjny, zwany
      również Klubem Poszukiwaczy Sprzeczności
      W 1964 r. zdaję maturę i wyjeżdża na wycieczkę Wieden-Monachium-Rzym-Paryż
      Spotyka się wtedy z włoskimi komunistami i z francuskimi trockistami.
      Jesienią rozpoczyna studia na wydziale historycznym UW. Włącza się w
      działalność kółek samokształceniowych skupionych wokół Modzelewskiego i
      Kuronia. Środowisko to nadal interesowało się ideologią Trockiego: "...nie będę
      ukrywa
      • haen1950 Re: Zyciorys Adama Michnika mówi wszystko o Gazec 09.09.05, 09:34
        Mam poważne problemy w zrozumieniu postępowania naczelnego GW. Gdzie dalsza
        część jego życiorysu?
        • nielubiegazety2 Re: Zyciorys Adama Michnika mówi wszystko o Gazec 09.09.05, 10:14
          Zacytowany fragment pochodzi z "Gazety Polskiej" z 1995 roku.
          Artykuł "Adam Michnik - miedzy lwem a lisem" jest b. obszerny.
          Całość umieszczono na stronie insomnia.pl tu:
          www.insomnia.pl/temat156829/
          --
          ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
          zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
          Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
          skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
          niewinności.
          Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
          • konkretniekarol Re: Zyciorys Adama Michnika mówi wszystko o Gazec 09.09.05, 12:19
            Oooo! "Gazeta Polska" - to ci dopiero obiektywne i wiarygodne wydawnictwo...
        • insite to bedzie gdzies w drodze do banku, nagle objawien 09.09.05, 10:15
          swiat zostal stworzony przez Boga


          Mammona




          haen1950 napisał:

          > Mam poważne problemy w zrozumieniu postępowania naczelnego GW. Gdzie dalsza
          > część jego życiorysu?
        • jakeww Re: Zyciorys Adama Michnika mówi wszystko o Gazec 10.09.05, 14:43
          A ja bym zalecał pewien choćby minimalny szacunek dla każdego, kto dla idei był
          gotowy na więzenie - demokraty, trockisty, leninisty, islamisty, KPN-owca, itd.
          Niektórzy z nich się mylili, inni nie - w ocenach rzeczywistości, lecz
          niewątpliwie wystawali z tłumu biernych recenzentów rzeczywistości.
          • jakeww Re: Zyciorys Adama Michnika mówi wszystko o Gazec 10.09.05, 14:44
            ps. ten bierny tłum też oczywiście należy darzyć minimum szacunku
    • klakierr Zatrudnienie ''Urbana''-bis okazało się zabiegiem 09.09.05, 09:23
      niewystarczajacym.Szkoda że red.zwraca uwagę tylko na przewagę w zabiegach
      socjotechnicznych kandydatów prawicy nad Cimoszewiczem.Największa ich przewaga
      [Tuska i Kaczynskiego]tkwi w tym że ludziom kojarzą się oni że staloscią
      pogladów,z uczciwościa,nie wodzą wyborców za nos
      [wystartyją ,niewystartuja].Tusk i Kaczyński nie muszą wstydzić się swej
      przeszłosci,a tym samym odcinać się jak robi to Cimoszewicz od niej i kłamać że
      niby nie brali udzialu w czymś w czym tkwili[tkwią]przez całe lata.Ma
      Cimoszewicz przewagę w mediach od lat sprzyjających czerwonym,głównie w
      Wyborczej i Trybunie,ale mam nadzieję że to plus najemnik jako tuba
      propagandowa okaże się za mało i Cimoszewicz będezie ważny tylko w puszczy.
      • as.pik Cimoszewicz do puszczy !!! 09.09.05, 14:24
        ...i niech zabierze ze sobą Nałęcza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka