Dodaj do ulubionych

Kim jest oszolom?

IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.09.02, 17:10
Obserwuj wątek
    • gini Re: Kim jest oszolom? 05.09.02, 17:14
      Przedstaw sie sama najpierw kim Ty jestes.Forum jak mi sie zdaje jest
      anonimowe.Po co wiec sie tak dopytujesz?
      • Gość: pollak Re: Kim jest oszolom? IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.02, 21:18
        gini napisała:

        > Przedstaw sie sama najpierw kim Ty jestes.Forum jak mi sie zdaje jest
        > anonimowe.Po co wiec sie tak dopytujesz?

        Radzę uważać, bo Salcie lubi zabawiać sie w kapowanie.
        Zobacz Forum o Forum.
    • Gość: Oszolom z RM Jam jest rydzykowy sluga.Amen IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 17:20
      • Gość: Oszołom z RM Re: Jam jest rydzykowy sluga.Amen IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 20:05
        Ten kto mi ukradł moje imię to zyx..ja jestem Oszołom prawdziwy z
        Poznania...zyx nie ma polskich znakó na klawiaturze Kagan to samo...
        • Gość: pollak Re: Jam jest rydzykowy sluga.Amen IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.02, 21:20
          Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

          > Ten kto mi ukradł moje imię to zyx..ja jestem Oszołom prawdziwy z
          > Poznania...zyx nie ma polskich znakó na klawiaturze Kagan to samo...

          To nie zyx, ani Kagan.
    • Gość: pollak Ręce precz od Oszołoma!!! IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.02, 21:19
      Ręce precz od Oszołoma!
    • Gość: Ed Re: Kim jest oszolom? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 06:16
      To jakiś masoński turysta działający tak jak V kolumna przed wojną. Chodzi
      taki po kraju i niby dla niepoznaki wszystko na okrągło krytykuje, a tak na
      prawdę to zbiera tajne informacje w celu przyłączenia naszej ukochanej Polski
      do Unii. Zaprzaniec jeden.
      • calipso Re: Kim jest oszolom? Do Eda 06.09.02, 08:18
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > To jakiś masoński turysta działający tak jak V kolumna przed wojną. Chodzi
        > taki po kraju i niby dla niepoznaki wszystko na okrągło krytykuje, a tak na
        > prawdę to zbiera tajne informacje w celu przyłączenia naszej ukochanej Polski
        > do Unii. Zaprzaniec jeden.


        a ,o ktorym Oszolomie piszesz?O tym z Poznania czy o tym ,ktory sie pod niego
        podszywa czyli o Kretynie z proxy aol?
        • Gość: Ed Re: Kim jest oszolom? Do Eda IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 09:28
          calipso napisała:

          > Gość portalu: Ed napisał(a):
          >
          > > To jakiś masoński turysta działający tak jak V kolumna przed wojną. Chodzi
          >
          > > taki po kraju i niby dla niepoznaki wszystko na okrągło krytykuje, a tak n
          > a
          > > prawdę to zbiera tajne informacje w celu przyłączenia naszej ukochanej Pol
          > ski
          > > do Unii. Zaprzaniec jeden.
          >
          >
          > a ,o ktorym Oszolomie piszesz?O tym z Poznania czy o tym ,ktory sie pod
          niego
          > podszywa czyli o Kretynie z proxy aol?

          Mam przemożną słabość do oryginałów. W tym wypadku wywołaną bezmyślną i
          chorobliwą natarczywością opluwania przez rzeczonego wszystkiego, co nie
          uzyskało osobistej aprobaty twórcy stowarzyszenia około-radiomaryjnego.
          Pozostała grupa zgromadzenia oszołomów nie budzi we mnie aż takich zachwytów.
          • calipso Re: Kim jest oszolom? Do Eda 06.09.02, 09:46
            .> Mam przemożną słabość do oryginałów. W tym wypadku wywołaną bezmyślną i
            > chorobliwą natarczywością opluwania przez rzeczonego wszystkiego, co nie
            > uzyskało osobistej aprobaty twórcy stowarzyszenia około-radiomaryjnego.
            > Pozostała grupa zgromadzenia oszołomów nie budzi we mnie aż takich zachwytów.


            Z tym,ze pozostali to niestety rowniez ekstrema,ktora czesto gesto atakuje na
            oslep z czystej nienawisci do wszystkiego co polskie.Dla nich Polak =Katolik
            Wiec pluja na wszystko co polskie.
            Czytam czesto to co piszesz ale to co Ty piszesz rozni sie bardzo od tego co
            pisza inni.
            Pisanie o krzyzu,ze to jest gowno jest chamska prowokacja
            uniemozliwiajaca ,jakakolwiek rzeczowa dyskusje.
            Takze opluwanie przez tego palanta Zyx-a Matki Boskiej,ktora jest dla wielu
            ludzi kims bardzo waznym.Kult Matki boskiej wystepuje nie tylko u Polakow.Mozna
            dyskutowac na temat,ze u nas KK przesadza na calej linii ale nie opluwac.
            Napisanie,ze gwiazda dawida to gowno podciagniete by bylo od razu pod zwierzecy
            antysemityzm.
            Podkreslam ,ze wszystkie wsciekle ataki na polski katolicyzm i na Polakow tu
            na tym forum(chociaz irlandzki jest chyba gorszy -IRA ) sa dzielem Zydow ,wiec
            nie dziw sie,ze bede im odpowaiadac tym samym.
            Przypomne jeszcze,ze na LPR glosuje maly procent ludzi i to nie ze wzgledu na
            antysemickie hasla jakie oni glosza ale ze wzgledu na to,ze w Polsce jest
            nedza,a tak jak i samoobrona oni cos tym ludziom obiecuja.LPR i Samoobrona to
            skutek a nie przyczyna.Przyczyna to bieda .Trzeba zwalczac biede to nie bedzie
            miejsca dla LPR i samoobrony.
            • Gość: Ed Re: Kim jest oszolom? Do Eda - oto jest pytanie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 17:34
              Człowiek "pragnie wyraźnych rozwiązań, pchnięty na wiecznie rozfalowany,
              bezbrzeżny ocean Dobra i Zła... W tym wiecznie rozfalowanym, bezbrzeżnym,
              nieskończenie splatanym chaosie dobra i zła ludzie zrobili sobie przegródki,
              poprzeciągali na tym morzu wyimaginowane linie graniczne i oczekują, że morze
              podzieli się według tych linii. Jak gdyby nie było milionów innych podziałów,
              z całkiem odmiennych punktów widzenia i na innych płaszczyznach" (L. Tołstoj:
              Lucerna; cytuję za T.Mannem, Eseje, Warszawa 1964).
              W tej myśli nie znajdujemy - tak zresztą jak u Oszołoma RM w jego wirtualnej w
              rzeczywistości - zbyt wielu cieniowań. Serwowany jest tu pogląd wyłącznie
              czarnego i białego, negatywu albo pozytywu, milości lub nienawiści, słuszności
              lub niesłuszności, prawdy lub fałszu. Żadnych elementów pośrednich. Hierarchia
              wartości ustalona przez egoistyczne przegradzane oceny wartości przedstawiane
              przez Oszołoma z RM - słuszne jest tylko to, co pozytywnie w danej chwili
              tylko "On" ocenia - jest paranaoją mentalną człowieka zastraszonego wizją
              zagrożenia swojego monizmu księżycowego świata. Ponieważ nie można ludzi
              pobudzić do działania bez wygłaszania ocen, w paranoicznym swoim widzie
              funkcjonalizmu moralnego Oszołom narusza wszystko, co jest ogólnie
              dopuszczalne i ma związek z przyzwoitością angażując przy tym do swoich
              bijatyk ludzi o poziomie edukacyjnym wyniesionym z napisów ze ścian szkolnych
              wcale nie koniecznie klasowych. Wręcz doskonały przykład tego mieliśmy w
              niedawnym wątku o feministkach. Wcale nie oznacza to, że nie dostrzegam innych
              również bardzo kontrowersyjnych dyskutantów. Nie mniej jednak bardzo szeroko
              zakrojona akcja (czytaj opluwanie szeregu wartości uznawanych przez innych)
              musi budzić stosowną do poziomu reakcję. Bez chęci uczenia się przez dyskusję
              i refleksję, gdzie stawiać swoje granice - a na to u Oszołoma jeszcze się nie
              zanosi - jego cnotliwy patriotyzm wart jest jego adwersarzy tak, jak istnieją
              granice dla tolerancji.
              PS. Nie roszczę sobie pretensji do pełni słuszności dokonanej tu analizy
              zjawiska pt.: "Oszołom z RM". Sądzę, że socjolodzy czy psycholodzy zrobili by
              to o wiele lepiej i tylko wrodzona skromność powstrzymuje ich od zajęcia
              stanowiska.
              • Gość: .. Re: Kim jest oszolom? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.09.02, 18:32
                Ed ujal to dobrze chociaz ja to rozumiem inaczej.
                W tym swiecie politycznej poprawnosci albo cynizmu, Oszolom
                jest jak powiew swiezego powietrza.

                Liberalowie usiluja zamienic dzieci na masy komorek, moralnosc na
                techniki. Lubia powiedzenia w stylu "wszystkie religie/cywilizacje sa
                prawdziwe." Nie zauwazaja ze istnieja religie/cywilizacje ktore nigdy
                nie wydaly kompozytorow, malarzy etc. poniewaz ich tworcy (prorocy)
                nie zezwalali na sluchanie muzyki czy przedstawianie obrazow ludzi
                (zwierzat). Oszolom wierzy w swoja religie ktora dala poczatek cywilizacji.

                Oszolom wierzy w prawde tak jak wierzy w prawa fizyki. Jest w nim cos
                swiezego, cos z malego dziecka. Cos co ja i inni dawno utracilismy
                dla cynizmu....








                Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a):

                > Cz?owiek "pragnie wyraz´nych rozwia˛zan´, pchnie˛ty na wiecznie
                rozfalowany,
                > bezbrzez˙ny ocean Dobra i Z?a... W tym wiecznie rozfalowanym,
                bezbrzez˙nym,
                > nieskon´czenie splatanym chaosie dobra i z?a ludzie zrobili sobie
                przegródki,
                > poprzecia˛gali na tym morzu wyimaginowane linie graniczne i oczekuja˛,
                z˙e morze
                > podzieli sie˛ wed?ug tych linii. Jak gdyby nie by?o milionów innych
                podzia?ów,
                > z ca?kiem odmiennych punktów widzenia i na innych p?aszczyznach" (L.
                To?stoj:
                > Lucerna; cytuje˛ za T.Mannem, Eseje, Warszawa 1964).
                > W tej mys´li nie znajdujemy - tak zreszta˛ jak u Oszo?oma RM w jego
                wirtualnej w
                > rzeczywistos´ci - zbyt wielu cieniowan´. Serwowany jest tu pogla˛d
                wy?a˛cznie
                > czarnego i bia?ego, negatywu albo pozytywu, milos´ci lub nienawis´ci,
                s?usznos´ci
                > lub nies?usznos´ci, prawdy lub fa?szu. Z˙adnych elementów
                pos´rednich. Hierarchia
                > wartos´ci ustalona przez egoistyczne przegradzane oceny wartos´ci
                przedstawiane
                > przez Oszo?oma z RM - s?uszne jest tylko to, co pozytywnie w danej
                chwili
                > tylko "On" ocenia - jest paranaoja˛ mentalna˛ cz?owieka zastraszonego
                wizja˛
                > zagroz˙enia swojego monizmu ksie˛z˙ycowego s´wiata. Poniewaz˙ nie
                moz˙na ludzi
                > pobudzic´ do dzia?ania bez wyg?aszania ocen, w paranoicznym swoim
                widzie
                > funkcjonalizmu moralnego Oszo?om narusza wszystko, co jest ogólnie
                > dopuszczalne i ma zwia˛zek z przyzwoitos´cia˛ angaz˙uja˛c przy tym do
                swoich
                > bijatyk ludzi o poziomie edukacyjnym wyniesionym z napisów ze s´cian
                szkolnych
                > wcale nie koniecznie klasowych. Wre˛cz doskona?y przyk?ad tego
                mielis´my w
                > niedawnym wa˛tku o feministkach. Wcale nie oznacza to, z˙e nie
                dostrzegam innych
                > równiez˙ bardzo kontrowersyjnych dyskutantów. Nie mniej jednak bardzo
                szeroko
                > zakrojona akcja (czytaj opluwanie szeregu wartos´ci uznawanych przez
                innych)
                > musi budzic´ stosowna˛ do poziomu reakcje˛. Bez che˛ci uczenia sie˛
                przez dyskusje˛
                > i refleksje˛, gdzie stawiac´ swoje granice - a na to u Oszo?oma jeszcze
                sie˛ nie
                > zanosi - jego cnotliwy patriotyzm wart jest jego adwersarzy tak, jak
                istnieja˛
                > granice dla tolerancji.
                > PS. Nie roszcze˛ sobie pretensji do pe?ni s?usznos´ci dokonanej tu
                analizy
                > zjawiska pt.: "Oszo?om z RM". Sa˛dze˛, z˙e socjolodzy czy psycholodzy
                zrobili by
                > to o wiele lepiej i tylko wrodzona skromnos´c´ powstrzymuje ich od
                zaje˛cia
                > stanowiska.
                • jowit Re: Kim jest oszolom? 06.09.02, 19:38
                  Gość portalu: .. napisał(a):

                  > Ed ujal to dobrze chociaz ja to rozumiem inaczej.
                  > W tym swiecie politycznej poprawnosci albo cynizmu, Oszolom
                  > jest jak powiew swiezego powietrza.
                  >
                  > Liberalowie usiluja zamienic dzieci na masy komorek, moralnosc na
                  > techniki. Lubia powiedzenia w stylu "wszystkie religie/cywilizacje sa
                  > prawdziwe." Nie zauwazaja ze istnieja religie/cywilizacje ktore nigdy
                  > nie wydaly kompozytorow, malarzy etc. poniewaz ich tworcy (prorocy)
                  > nie zezwalali na sluchanie muzyki czy przedstawianie obrazow ludzi
                  > (zwierzat). Oszolom wierzy w swoja religie ktora dala poczatek cywilizacji.
                  >
                  > Oszolom wierzy w prawde tak jak wierzy w prawa fizyki. Jest w nim cos
                  > swiezego, cos z malego dziecka. Cos co ja i inni dawno utracilismy
                  > dla cynizmu....
                  >
                  > "Każdy z nas mówi czasami głupstwa. Nieznośne są tylko głupstwa wygłaszane
                  uroczyście."
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a):
                  >
                  > > Cz?owiek "pragnie wyraz´nych rozwia˛zan´, pchnie˛ty na wiecznie
                  > rozfalowany,
                  > > bezbrzez˙ny ocean Dobra i Z?a... W tym wiecznie rozfalowanym,
                  > bezbrzez˙nym,
                  > > nieskon´czenie splatanym chaosie dobra i z?a ludzie zrobili sobie
                  > przegródki,
                  > > poprzecia˛gali na tym morzu wyimaginowane linie graniczne i oczekuja˛,
                  > z˙e morze
                  > > podzieli sie˛ wed?ug tych linii. Jak gdyby nie by?o milionów innych
                  > podzia?ów,
                  > > z ca?kiem odmiennych punktów widzenia i na innych p?aszczyznach" (L.
                  > To?stoj:
                  > > Lucerna; cytuje˛ za T.Mannem, Eseje, Warszawa 1964).
                  > > W tej mys´li nie znajdujemy - tak zreszta˛ jak u Oszo?oma RM w jego
                  > wirtualnej w
                  > > rzeczywistos´ci - zbyt wielu cieniowan´. Serwowany jest tu pogla˛d
                  > wy?a˛cznie
                  > > czarnego i bia?ego, negatywu albo pozytywu, milos´ci lub nienawis´ci,
                  > s?usznos´ci
                  > > lub nies?usznos´ci, prawdy lub fa?szu. Z˙adnych elementów
                  > pos´rednich. Hierarchia
                  > > wartos´ci ustalona przez egoistyczne przegradzane oceny wartos´ci
                  > przedstawiane
                  > > przez Oszo?oma z RM - s?uszne jest tylko to, co pozytywnie w danej
                  > chwili
                  > > tylko "On" ocenia - jest paranaoja˛ mentalna˛ cz?owieka zastraszonego
                  > wizja˛
                  > > zagroz˙enia swojego monizmu ksie˛z˙ycowego s´wiata. Poniewaz˙ nie
                  > moz˙na ludzi
                  > > pobudzic´ do dzia?ania bez wyg?aszania ocen, w paranoicznym swoim
                  > widzie
                  > > funkcjonalizmu moralnego Oszo?om narusza wszystko, co jest ogólnie
                  > > dopuszczalne i ma zwia˛zek z przyzwoitos´cia˛ angaz˙uja˛c przy tym do
                  > swoich
                  > > bijatyk ludzi o poziomie edukacyjnym wyniesionym z napisów ze s´cian
                  > szkolnych
                  > > wcale nie koniecznie klasowych. Wre˛cz doskona?y przyk?ad tego
                  > mielis´my w
                  > > niedawnym wa˛tku o feministkach. Wcale nie oznacza to, z˙e nie
                  > dostrzegam innych
                  > > równiez˙ bardzo kontrowersyjnych dyskutantów. Nie mniej jednak bardzo
                  > szeroko
                  > > zakrojona akcja (czytaj opluwanie szeregu wartos´ci uznawanych przez
                  > innych)
                  > > musi budzic´ stosowna˛ do poziomu reakcje˛. Bez che˛ci uczenia sie˛
                  > przez dyskusje˛
                  > > i refleksje˛, gdzie stawiac´ swoje granice - a na to u Oszo?oma jeszcze
                  > sie˛ nie
                  > > zanosi - jego cnotliwy patriotyzm wart jest jego adwersarzy tak, jak
                  > istnieja˛
                  > > granice dla tolerancji.
                  > > PS. Nie roszcze˛ sobie pretensji do pe?ni s?usznos´ci dokonanej tu
                  > analizy
                  > > zjawiska pt.: "Oszo?om z RM". Sa˛dze˛, z˙e socjolodzy czy psycholodzy
                  > zrobili by
                  > > to o wiele lepiej i tylko wrodzona skromnos´c´ powstrzymuje ich od
                  > zaje˛cia
                  > > stanowiska.
                • Gość: Ed Re: Do .. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 19:54
                  Chylę czoła przed dyskutantem, z którym można wymienić poglądy o swych
                  odmiennych stanowiskach bez inwektyw i impertynencji. Nie jest to postawa zbyt
                  często spotykana na tym forum.

                  Gość portalu: .. napisał(a):

                  > Ed ujal to dobrze chociaz ja to rozumiem inaczej.
                  > W tym swiecie politycznej poprawnosci albo cynizmu, Oszolom
                  > jest jak powiew swiezego powietrza.
                  Dla mnie to świerze powietrze Oszołoma trąci raczej przerabianą historią nie
                  tylko ostatniego najczęściej wspominanego na forum okresie. Stąd moja rezerwa
                  do bardzo prostych (by nie powiedzieć nieraz wręcz prostackich) głoszonych
                  jedynie słusznych racji.

                  > Liberalowie usiluja zamienic dzieci na masy komorek, moralnosc na
                  > techniki.
                  Nie będę się wypowiadał na temat co lubią tzw. liberałowie. Jestem za ochroną
                  życia, ale nie w tym zdecydowanym antyliberalnym wydaniu. Osobiście przekonany
                  jestem, że uśmiercenie noworodka bez rąk i nóg jest mniejszym złem, niż
                  skazywanie jego rodziców na życie nieszczęśliwe. Wrzaskliwe zachowanie kół
                  radiomaryjnych rozumiem jako propagandowe odżegnywanie się od faktycznych
                  scenerii życia krk z okresu średniowiecza zajmujące skrajnie przeciwstawne i
                  również szkodliwe stanowisko. Po prostu to samo czarno białe, tylko miejsca
                  posadowienia tych kolorów się zmieniły. Chyba nie o taką moralność nam chodzi.

                  > Lubia powiedzenia w stylu "wszystkie religie/cywilizacje sa
                  > prawdziwe."
                  Nie dzielę religii na prawdziwe i prawdziwsze. W tej płaszczyźnie już się
                  wypowiadałem, a z trwającej na forum dyskusji ludzi posiadających naprawdę
                  głęboką wiedzę, wiele można się jeszcze nauczyć czy dowiedzieć.

                  > Nie zauwazaja ze istnieja religie/cywilizacje ktore nigdy
                  > nie wydaly kompozytorow, malarzy etc. poniewaz ich tworcy (prorocy)
                  > nie zezwalali na sluchanie muzyki czy przedstawianie obrazow ludzi
                  > (zwierzat).
                  Dotykasz spraw doktryny i form wyznawania wiary. Chrześcijanie wcale nie są w
                  tym odosobnieni i w nawet samymm kościele katolickim rozbieżniści w tym
                  zakresie mogą budzić zdumienie.

                  > Oszolom wierzy w swoja religie ktora dala poczatek cywilizacji.
                  Ja nie wiem która i mam poważne wątpliwości, czy znajdzie się tu miejsce dla
                  kościoła chrześcijańskiego a tym bardziej dla kościoła w wydaniu RM.

                  > Oszolom wierzy w prawde tak jak wierzy w prawa fizyki. Jest w nim cos
                  > swiezego, cos z malego dziecka. Cos co ja i inni dawno utracilismy
                  > dla cynizmu....
                  Oszołom ma niezbywalne prawo wierzyć w to co chce i jak chce. Jednak on walczy
                  o przyjęcie przez wszystkich jego zmiennego - w zależności od zajmowanego
                  stanowiska w sprawach - zmiennego funkcjonalizmu moralnego. Nazwanie tego
                  przesadą bylo by bardzo delikatnym określeniem. Nie zwalniał bym też jego z
                  cynizmu, którego w wielu swoich postach dał wystarczające dowody.

                  Ale jest to mój punkt widzenia, który nie zmienia faktów i aspektów poruszanej
                  sprawy.

                  Pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: Kim jest oszolom? IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.02, 01:01
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > To jakiś masoński turysta działający tak jak V kolumna
        przed wojną. Chodzi
        > taki po kraju i niby dla niepoznaki wszystko na okrągło
        krytykuje, a tak na
        > prawdę to zbiera tajne informacje w celu przyłączenia
        naszej ukochanej Polski
        > do Unii. Zaprzaniec jeden.
        Czym bardziej wyznajecie milosc do Polski , tym mniej
        cokolwiek czynicie dla niej."Jak krzykna policja to
        wszyscy uciekaja".Bohaterowie od siedmiu bolesci.
        • Gość: Ed Re: Kim jest oszolom? - do Marka IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 01:30
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Gość portalu: Ed napisał(a):
          >
          > > To jakiś masoński turysta działający tak jak V kolumna
          > przed wojną. Chodzi
          > > taki po kraju i niby dla niepoznaki wszystko na okrągło
          > krytykuje, a tak na
          > > prawdę to zbiera tajne informacje w celu przyłączenia
          > naszej ukochanej Polski
          > > do Unii. Zaprzaniec jeden.
          > Czym bardziej wyznajecie milosc do Polski , tym mniej
          > cokolwiek czynicie dla niej."Jak krzykna policja to
          > wszyscy uciekaja".Bohaterowie od siedmiu bolesci.

          No cóż Marku. Znajomość liter nie zawsze musi się równać umiejętności czytania.
          Pozdrawiam
    • Gość: Sala Re: Kim jest oszolom? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 06.09.02, 06:27
      Stirlitzujesz?
      Nigdy nigy ci tego nie zapomne, jednej dobrej rzeczy.
      :)
      Sciski
      Napisalbys czasem
      • calipso Re:Sala jest kapusiem N/t 06.09.02, 08:38
        • Gość: olek Re:Ed to pijaczek lewacki dlatego atakuje oszołoma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 19:52
          • gini ReDla Eda i nie tylko 06.09.02, 20:22
            • Jak mogliscie mi zepsuć taką zabawę? adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
            Gość: GMR 21-03-2002 19:17 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            uwielbiam wcielać się w różne postacie które się różnią. Własnie miałem
            zamiar
            wcielić się w eurofana...zabraliście mi jedyną rozrywkę... całą nadzieja
            teraz
            w nowej znajomości ale ona wyjechała aż do świąt z Poznania...ale teraz będą
            nudy..


















            • Re: Jak mogliscie mi zepsuć taką zabawę? adres:
            *.poznan.sdi.tpnet.pl
            Gość: GMR 21-03-2002 19:34 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            To nie są postacie zupełnie fikcyjne. Oszołom to zbitka kilku osób
            m.in mojego
            kuzyna i jego starego!(gość czterdziestokilkuletni-bliżej 50tki)
            Poza tym
            pojawił się Oszołom z Krakowa...może on go zastąpi? Skin to też
            zbitka kilku
            osób których znałem z dzieciństwa i wczesnej młodości.. mieszkam 2
            km od
            stadionu Lecha i takich elementów i dziś tam nie brakuje...tak więc
            choć
            fikcyjne to osoby to jak byście się uważnie przyjrzeli to bez trudu
            byście ich
            znaleźli w swoim otoczeniu. Kawiarenka interentowa padła ..miałem
            włam do chaty
            sprzęt uszkodzony. Dobrze że chociaż oszczędzili mi ten jeden na
            którym teraz
            piszę...


            • Gość: Ed Re: ReDla Eda i nie tylko IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 21:26
              Nie przeczę, że postać Oszołoma z RM przedstawiła się barwnie zaspokajając
              jednocześnie potrzeby emocjonalne niektórych forumowiczów. Słuszna początkowo
              geneza pomysłu przerodziła się jednak - w moim odczuciu - w obustronne
              zachowania żenująco deprecjonujące osobowość adwersarzy, zresztą przy pełnym
              aplauzie osób przyjmujących za dobrą monetę taką postawę moralną.
              Pozwól zatem, że w tym momencie przytoczę dwa cytaty pochodzące z Deklaracji
              Praw Czlowieka i Obywatela w 1948 r.:
              - Wplność polega na możności robienia wszystkiego, co nie szkodzi innym, a
              korzystanie przez niego ze swoich uprawnień może być ograniczone wyłącznie
              względem na to, by inni członkowie cieszyć się mogli tymi sdamymi
              uprawnieniami (art. 4).
              - Nikt nie powinien być prześladowany za swoje poglądy, nawet religijne,
              jeżeli tylko ich przejawianie nie mąci porządku ustanowionego przez prawo
              (art. 10).
              Wnioskując z doboru tekstów nie sądzę, byś nie widział fanatycznej reakcji
              niektórych forumowiczów utożsamiających się z taką postacią. Strzał choć
              celny, przekroczył spodziewany poziom reakcji wyzwalając najniższe instynkty.
              Ponieważ początkowo sygnalizowane delikatne sugestie nie znalazły żadnego
              oddźwięku, stąd moja taka a nie inna reakcja.
              Pozdrawiam przy okacji wszystkich tych, którzy potrafili w ferworze nieraz
              niezbyt eleganckiej wymiany poglądów zachować odpowiedni umiar i dystans.


              gini napisała:

              > • Jak mogliscie mi zepsuć taką zabawę? adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
              > Gość: GMR 21-03-2002 19:17 odpowiedz na list odpowiedz cytując
              >
              > uwielbiam wcielać się w różne postacie które się różnią. Własnie miałem
              > zamiar
              > wcielić się w eurofana...zabraliście mi jedyną rozrywkę... całą nadzieja
              > teraz
              > w nowej znajomości ale ona wyjechała aż do świąt z Poznania...ale teraz
              będą
              >
              > nudy..
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              > •
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              > • Re: Jak mogliscie mi zepsuć taką zabawę? adres:
              > *.poznan.sdi.tpnet.pl
              > Gość: GMR 21-03-2002 19:34 odpowiedz na list odpowiedz
              cytując
              >
              > To nie są postacie zupełnie fikcyjne. Oszołom to zbitka kilku
              osób
              > m.in mojego
              > kuzyna i jego starego!(gość czterdziestokilkuletni-bliżej 50tki)
              > Poza tym
              > pojawił się Oszołom z Krakowa...może on go zastąpi? Skin to też
              > zbitka kilku
              > osób których znałem z dzieciństwa i wczesnej młodości.. mieszkam
              2
              > km od
              > stadionu Lecha i takich elementów i dziś tam nie brakuje...tak
              więc
              >
              > choć
              > fikcyjne to osoby to jak byście się uważnie przyjrzeli to bez
              trudu
              >
              > byście ich
              > znaleźli w swoim otoczeniu. Kawiarenka interentowa
              padła ..miałem
              > włam do chaty
              > sprzęt uszkodzony. Dobrze że chociaż oszczędzili mi ten jeden na
              > którym teraz
              > piszę...
              >
              >
              • gini Re: R tylkogo Eda 06.09.02, 23:29
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > Nie przeczę, że postać Oszołoma z RM przedstawiła się barwnie zaspokajając
                > jednocześnie potrzeby emocjonalne niektórych forumowiczów. Słuszna początkowo
                > geneza pomysłu przerodziła się jednak - w moim odczuciu - w obustronne
                > zachowania żenująco deprecjonujące osobowość adwersarzy, zresztą przy pełnym
                > aplauzie osób przyjmujących za dobrą monetę taką postawę moralną.
                > Pozwól zatem, że w tym momencie przytoczę dwa cytaty pochodzące z Deklaracji
                > Praw Czlowieka i Obywatela w 1948 r.:
                > - Wplność polega na możności robienia wszystkiego, co nie szkodzi innym, a
                > korzystanie przez niego ze swoich uprawnień może być ograniczone wyłącznie
                > względem na to, by inni członkowie cieszyć się mogli tymi sdamymi
                > uprawnieniami (art. 4).
                > - Nikt nie powinien być prześladowany za swoje poglądy, nawet religijne,
                > jeżeli tylko ich przejawianie nie mąci porządku ustanowionego przez prawo
                > (art. 10).
                > Wnioskując z doboru tekstów nie sądzę, byś nie widział fanatycznej reakcji
                > niektórych forumowiczów utożsamiających się z taką postacią. Strzał choć

                O kim mowisz ?O brzytwie?On jest autentyczny i to jest straszne.Ale jak
                przejrzysz "oszolomskie watki " te poznanskie to znajdziesz duzo wiecej
                rozsadnych niz fanatykow.A w odpowiedziach Oszoloma z Poznania taka doze
                sarkazmu i ironi ile sobie zazyczysz.
                Poczytaj sobie tego nowego Oszoloma z proxy.Ed on zionie nienawiscia.

                A tak w ogole to jestem wstretna baba nie mezczyzna .
                Pozdrowka ED
                • Gość: Ed Re: Do gini IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 02:18
                  Droga gini.

                  Byłaś bardzo trudnym i wymagającym przeciwnikiem, za co przesyłam Ci słowa
                  uznania i serdeczne gratulacje. Konsekwentna realizacja postawionego celu
                  zwiodła nie jednego dyskutanta obnażając przed nami wszystkimi i każdemu z nas
                  z osobna folklor codziennej rzeczywistości. W autentyczność brzytwy,
                  gatsby'ego i wielu innych ukrywających się pod pojedyńczymi czy poskładanymi
                  literkami wcale nie wątpie. Spotykam podobne postacie czasami i w swoim
                  otoczeniu. Życzę im po prostu zdrowia, a w innych sprawach najzgrabniej - jak
                  dotychczas (choć ostro) - ujął jeden z forumowiczów cytując wypowiedź chyba
                  Voltaire gwiazdach i czymś tam jeszcze.
                  Jedną z ważniejszych przyczyn agresji ostatnich czasów jest chyba frustracja
                  udaremnionych nadziei czy oczekiwań. Trudno się dziwić, że ludzie wychowani w
                  duchu nieustannie dyscyplinującego wykonywania poleceń, szukają w takiej
                  sytuacji ratunku lub rewanżu za własne rozczarowania w ekstremie społecznej,
                  niestety tworzącej kolejne złudne nadzieje. Niestety, na taki wybór wpływ ma
                  nie rozsądek a łatwość stosowania podsuwanej imoceny wartości.
                  Faktem jest, że bez Oszołoma z RM forum wiele może stracić na swym uroku i w
                  nektórych wypadkach może brakować zarówno jego ironizujących objawień jak i
                  ciętego języka. Nie rezygnuj więc z walki z ekstremą i rób swoje.

                  Z poważaniem
                  Ed
                  • Gość: Kagan Re: Do gini IP: *.vic.bigpond.net.au 07.09.02, 08:21
                    Gość portalu: Ed napisał(a):

                    > Droga gini.
                    > Byłaś bardzo trudnym i wymagającym przeciwnikiem, za co przesyłam Ci słowa
                    > uznania i serdeczne gratulacje.
                    K: Nie ma jej czego gratulowac! Gini bardzo latwo sie denerwuje, jak cos nie
                    idzie wedlug jej uproszczonego swiatopogladu. Poczytaj jej dyskusje ze mna na
                    temat AK, gdzie poniza sie ona ciagle do atakow ad personam... :(
                    (...)
                    Jedną z ważniejszych przyczyn agresji ostatnich czasów jest chyba frustracja
                    udaremnionych nadziei czy oczekiwań.
                    K: Jest to jak najbardziej prawidlowa reakcja na wielkie oszustwo Solidarnosci,
                    ktora wzbogacila garstke oszustow i spekulantow z Walesa i Michnikiem na czele
                    i ograbila ponad 90% Polakow...

                    Trudno się dziwić, że ludzie wychowani w duchu nieustannie dyscyplinującego
                    wykonywania poleceń, szukają w takiej sytuacji ratunku lub rewanżu za własne
                    rozczarowania w ekstremie społecznej, niestety tworzącej kolejne złudne
                    nadzieje. Niestety, na taki wybór wpływ ma nie rozsądek a łatwość stosowania
                    podsuwanej im oceny wartości.
                    K: Blad! Ekstremalna sytuacja wymaga ekstremalnych rozwiazan!

                    > Faktem jest, że bez Oszołoma z RM forum wiele może stracić na swym uroku i w
                    > nektórych wypadkach może brakować zarówno jego ironizujących objawień jak i
                    > ciętego języka. Nie rezygnuj więc z walki z ekstremą i rób swoje.
                    K: Gini to tez esktrema, tyle ze "politycznie poprawna"... :(
                    • gini Nie cierpie politycznej poprawnosci Kaganku 07.09.02, 20:39
                  • gini Re: Do Eda 07.09.02, 20:37
                    Serdecznie pozdrawiam.Dzieki za zrozumienie.
              • jaceq Brawo, Ed (n/tx) 07.09.02, 11:27
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka