douglasmclloyd
06.09.02, 13:48
Kolejne dowody na to, że celibat to pomyłka.
" ROZMOWA Z WALDEMAREM KOCONIEM
Miedzy maska a twarza
– Mam wrazenie, ze twój stosunek do ksiezy katolickich
wynika z jakichs glebszych doswiadczen, moze przemyslen...
– Nie mylisz sie (opuszcza glowe...). Jako dziecko
zostalem przez jednego z nich wykorzystany!
– Co takiego?!
– To, co slyszysz. Musialo minac bardzo wiele czasu,
abym zdecydowal sie o tym opowiedziec. Gdy mialem
czternascie lat, zaprosil mnie do siebie znajomy
ksiadz. W pewnej chwili uklakl przede mna, otworzyl
usta, powiedzial „A” i... bylem calkowicie
sparalizowany i bezwolny. Nie moglem sie z przerazenia
poruszyc, a on mówil, ze to „dotyk bozy” i „nektar
zycia dany przez Boga”... Zrobil ze mna, co chcial.
Pózniej oswiadczyl, ze jak puszcze pare z ust, to
spotka mnie potworna kara boska. Nikomu wiec nic nie
powiedzialem, nawet matce..."
" Kalifornijska prowincja jezuitów zgodziła się
zapłacić 7,5 mln dolarów dwóm opóźnionym umysłowo
mężczyznom, którzy byli w przeszłości wykorzystywani
seksualnie przez zakonników.
Informację taką podał piątkowy "New York Times". Gazeta
pisze, że to jedna z największych sum wypłaconych
ofiarom nadużyć seksualnych popełnionych przez
przedstawicieli amerykańskiego duchowieństwa.
Zakon zgodził się zapłacić 7,5 mln dolarów w zawartej
ugodzie pozasądowej. W zamian prawnicy dwóch mężczyzn
zrezygnowali z dochodzenia odszkodowania na drodze
procesowej. W pozwie początkowo żądali 10 mln dolarów.
Mężczyźni w wieku pięćdziesięciu kilku lat, którzy
znani są pod pseudonimami John i James Doe, przez
prawie 30 lat mieszkali w jezuickim domu księży
emerytów w Los Gatos w Kalifornii. Pracowali tam jako
pomywacze. Twierdzą, że przez cały ten czas byli
wykorzystywani seksualnie i poddawani innym
cierpieniom, np. byli więzieni.
Dwaj jezuici wymienieni w pozwie zostali wcześniej
skazani za czyny lubieżne wobec Jamesa i Johna na kary
więzienia. Podczas procesu przyznali się do winy."