yem
15.09.05, 10:21
Ostatni -mam nadzieję - akt bezczelnosci dwóch tuzów naszej polityki . kwach
objeżdża Amerykę i robi za klakę w jakiś lokalnych kampaniach swoich kumpli
,kandydatow na gubernatora ( to ma być głowa państwa ?! buhahaha ) może mu za
to odpalą jakąś ciepłą posadkę z dala od skompromitowanego lewicowego
polskiego bagienka .
Nawet Bush na koniec 10-letniej prezydentury go olewa i nie chce się pożegnać
,musi mu wystarczyć dialog z terminatorem .
belka już otwarcie ,bez żenady jeżdzi ze swoją prywatną kampanią wyborczą, w
poszukiwaniu posady , do paryża ,do OECD . tylko dlaczego swoją prywatę - po
raz kolejny - uprawiają za państwowe pieniądze . Przecież każdy taki wyjazd ze
świtą to przynajmniej kilkaset tysięcy złotych .
Ciekawe czemu to nie bulwersuje szacownych dziennikarzy z GW ?