janie_funiette
17.09.05, 23:58
"Wzywam pana marszałka do poważnej debaty!" - wołał Tusk, kiedy miał 10% do
Cimoszewicza, kiedy ten miał 30%. Gdy Cimoszewicz odmówił -
komentował: "Czego się pan boi?"... "To jest szczyt arogancji!"... "To jest
brak szacunku dla milionów Polaków!!!"
Dziś gnojek Tusk robi dokładnie to samo, co wówczas Cimoszewicz - odmawia
debaty.
To prosty znak, że nie chce, aby Polacy wybrali nowego prezydenta na
świadomych podstawach. Boi się tej świadomości z jakichś powodów.
Tym samym po tandeciarzu Kwaśniewskim będziemy mieli kolejnego gogusia,
miglansa, cwaniaczka, który może ma magisterium (czort go tam wie), ale
kompetencji pokazać nie potrafi. Ot, polityczny cinkciarz - i tyle.
PS. NIE JESTEM ZWOLENNIKIEM KACZYNSKIEGO! Po prostu nie chce, zeby sie bawili
Polska ludzie marnego pokroju.