istotnie
20.09.05, 13:29
Zwracam się o pomoc do lepiej znajacych temat, madrych i niezacietrzewionych
forumowiczow. Probuje zrozumiec co sie wtedy stalo i kto czym (sie) kierowal.
Bede wdzieczny za wszelka pomoc:
1. Jak przebiegalo odwolanie rzadu Olszewskiego (kto zglosil wniosek) oraz
jakie byly przyczyny tego:
- oficjalne
- nieoficjalne
2. Ktore osoby najbardziej sie baly i czego (ale prosze bez ogolnikow -
rozumiem, ze bano sie ujawniania agentow ale dlaczego u diabla, przecież
byla ustawa, ktora Macierewicz po prostu zrealizowal).
Bede wdzieczny za wszelkie linki do sprawy - nie ukrywam, ze jestem
zmartwiony, iż Tusk stanal po stronie obalajacych rzad. Uwazam, ze powinien
sie z tego po wyborze wytlumaczyc. Walese mam za idiote - zamiast wziac
podpisane przez siebie lojalki, zkserowac i cisnac w twarz sejmowi mowiac na
przyklad:
"Tak, tak, podpisalem, bo czulem sie slaby, bo balem sie o rodzine,
podpisalem, bo taki byl element mojej postawy w walce - oszukiwalem by wygrac
i wygralem - wygralismy. A teraz zrobcie z tym co chcecie."
to ten facet jak uczniak zaczal sie wszystkiego wypierać. Po prostu zenada.
Niech tylko Tusk nie pojdzie w jego slady i jak mezczyzna przyzna sie, co sie
w tedy dzialo, jesli trzeba to przeprosi. Z moich analiz wychodzi mi, ze
Olszewski to byl najlepszy premier, jakiego mielismy - a na pewno
najuczciwszy.