tatonka
23.09.05, 13:48
zeby zaglosowac w Ambasadzie polskiej w Niemczech trzeba bylo zglosic sie do
20 wrzesnia. Dzwonilam 21 szego bo 20ego cala dobe pracowalam i juz nie mozna
bylo sie zglosic na glosowanie w ten weekend. To co takiego tam do diaska
trzeba przygotowac? Jedna kopie, i karteluszke do wpisania? Urny nowej na
jeden glos powiekszac nie trzeba. Wiec teraz mam alternatywe - jechac na
wariata do kraju i wracac do pracy z oczami na szypulkach. Tak to jest z ta
frekwencja. Dodam ze dzieki tej organizacji moga nie zaglosowac 4 osoby -
uprawnione....
Tymczasem w mediach w ciagu ostatnich tygodni bylo o wszystkim ( a zwlaszcza w
superlatywach o kandydatach na prezydentow ktorzy potem z kasa wyjezdzali z
kraju) za to powtorzenia o tym kiedy sa wybory i kiedy trzeba sie zglosic w
ambasadach- ni sladu...
Ot polska organizacja i informacja...
Jak tak dalej pojdzie to do niczego nie dojdziemy... Polacy beda znow sejmikowac.
Jak tu do cholery poza tym pracowac?