luci-c
04.10.05, 18:05
-koalicję sejmową,w której PO jest petentem,podobnie jak PSL,SLD,LPR
i Samoobrona,
-koalicję rządową wyłącznie z PO.
Dzęki tej taktyce PiS,bez udziału PO,zdobywa sobie przychylność pozostałych
partii i ich elektoratów,co może mieć decydujące znaczenie w ostatecznej
rozgrywce pomiędzy Tuskiem i Kaczyńskim.
Jest to sprytna taktyka PiS-u,który punktuje PO i spycha ją do defensywy.
Jeżeli obie partie mają rządzić,to obie partie powinny wspólnie,według
uzgodnionego planu,prowadzić rozmowy z pozostałymi partiami.
Ponadto PO zamiast przejąć inicjatywę,tylko grozi,że "nie dopuści",
"nie pozwoli","będzie pilnować","będzie stabilizować","będzie gwarantować"
i takie inne defensywne banały.
A PiS idzie drogą faktów dokonanych...
Będę głosował na kandydata PO "jako mniejsze zło",ale wkurza mnie ta
nieudolność Platformy i,ta zmęczona twarz Tuska,dukającego jakieś banały.