kalak1
05.10.05, 14:02
Ten zasłużony w tropieniu wszystkich, nieprawości w III RP polityk,
wytykający każde-według niego-przewinienie, zapomniał w swojej łaskawości
napomknąć o głosowaniu Zgromadzenia Narodowego, podczas którego to W.
Jaruzelski został wybrany Prezydentem, a jego szanowny kolega z PiS-u Marek
Jurek w tym samym czasie przechadzał się po korytarzach Sejmu ułatwiając
dokonanie tego wyboru. Przypominam, że każdy pojedynczy głos, ważył tyle, co
prezydentura Jaruzelskiego.
Pozdrawiam wszystkich "wściekle nieskazitelnych" członków i sympatyków tej
partii.
Może jednak nie wszystko jest tak czarno-białe, jak się wydaje.
szukaj.gazeta.pl/archiwum/1,0,329511.html?
artTyp=zszywka&wyr=jaruzelski%2B