Dodaj do ulubionych

Nieśmiały apel do forumowiczów

12.10.05, 12:52
Partie z którymi do niedawna wiązaliśmy wielkie nadzieje, trochę za ostro
zaczęły konkurować ze sobą i mam wątpliwości czy da się to jeszcze posklejać.
Przed wyborami parlamentarnymi nie było jeszcze tak źle – PO kampanię
przespała, PiS delikatnie podszczypywał PO ale w sumie było O.K. Schody
zaczęły się wtedy, gdy obie partie podjęły walkę na śmieć i życie, aby zdobyć
fotel prezydenta RP.
PO walczy bo wie, że bez swego prezydenta będzie nikim w koalicji. PiS walczy
rozochocony wygraną w wyborach parlamentarnych bo wie, że bez prezydenta
Kaczyńskiego będzie im ciężko wywiązać się z obietnic przedwyborczych. Ostra
rywalizacja trwa.
Nie będę rozstrzygał kto gra ostrzej, bo gdy czytam wypowiedzi forumowiczów,
to widzę, że zdania są równo podzielone, tak jak ich sympatie polityczne.
Dziwię się tylko, że zwolennicy obu tych partii tak zapędzili się we
wzajemnych atakach na siebie i zapomnieli o tym, że PO i PiS szły do wyborów z
hasłami odnowy moralnej. Partie te otrzymały ogromny kredyt zaufania Polaków,
którzy uwierzyli im, że teraz będzie lepiej. Mieli pokazać nam, że
przyzwoitość w polityce jest możliwa, a co pokazali w ostatnich tygodniach? Co
zaproponowali swoim wyborcom? Okazało się, że już na starcie beztrosko
roztrwonili nadzieję i wiarę ludzi, którzy im zaufali.
Wiem, że apele o umiar i pohamowanie się akurat w tym momencie nie mają sensu
– oba sztaby idą na noże widać to nawet na FK gdzie jak grzyby po deszczu
wyskakują nowi ludzie, zakładają coraz bardziej niedorzeczne wątki o
kandydatach na prezydenta.
Nawet jeśli po wyborach uda się to posklejać, to wątpię żeby dalsza współpraca
koalicji POPiS przetrwała więcej niż 2 lata. Dlatego szanowni forumowicze
zanim założycie kolejny wątek o Tusku pracującym dla Stasi czy Kaczyńskim
dobijającym hospicja pomyślcie o przyszłym rządzie koalicyjnym - Samoobrony,
SLD i PSL.
Obserwuj wątek
    • bryt.bryt Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 13:12
      Te srodowiska dzielo w przeszlosci wiecej niz moze podzielic dzieki tej
      kampanii. Jesli potrafili w jakis sposob sie dogadac, to znaczy, ze na swoj
      sposob dorosli do rzeczywistosci. To co dzieje sie teraz na pewno wskrzesi
      stare fobie i uprzedzenia, ale tak wielkie emocje skoncza sie, gdy trofea
      zostana rozdane.
      • zbychooo Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 13:24
        bryt.bryt napisał:

        >To co dzieje sie teraz na pewno wskrzesi
        > stare fobie i uprzedzenia, ale tak wielkie emocje skoncza sie, gdy trofea
        > zostana rozdane.


        Być może tak się stanie ale to co stracili już na początku, tego nie odzyskają.
        Wśród znajomych i rodziny widzę duże rozczarowanie tym co się dzieje po
        wyborach, rząd POPiS (o ile powstanie) będzie musiał naprawdę ciężko pracować
        aby odwrócić ten trend.
        • bryt.bryt Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 13:47
          Zauwaz, co sie dzieje rownolegle do kampanii prezydenckiej. Chodzi mi o
          tworzenie rzadu. Wiecej bylo w tej kwestii zlowieszczych prognoz przed pierwszy
          tydzien po wyborach parlamentarnych. Teraz co chwila dochodza wiesci, ze Rokita
          cos przedstawil, Marcinkiewicz sie zgodzil i rozmawiaja, Dorn wyklucza inne
          koalicje i marszalkowanie Leppera. A Kaczynski z Tuskiem nawalaja sie niejako
          na innym ringu.
          • mctiggle Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 14:27
            bryt.bryt napisał:
            > A Kaczynski z Tuskiem nawalaja sie niejako
            > na innym ringu

            problem tylko w tym jak się nawalają
            ludzie pokroju Kurskiego, czy Miodowicza nijak nie gwararantują jakichkolwiek
            szumnie zapowiadanych zmian
            nie będzie IV Rzeczypospolitej, a Trzeciaipół Rzeszapospolita co najwyżej
            i to, niestety widać po obu stronach
          • zbychooo Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 14:45
            bryt.bryt napisał:

            > Zauwaz, co sie dzieje rownolegle do kampanii prezydenckiej. Chodzi mi o
            > tworzenie rzadu. Wiecej bylo w tej kwestii zlowieszczych prognoz przed pierwszy
            >
            > tydzien po wyborach parlamentarnych. Teraz co chwila dochodza wiesci, ze Rokita
            >
            > cos przedstawil, Marcinkiewicz sie zgodzil i rozmawiaja, Dorn wyklucza inne
            > koalicje i marszalkowanie Leppera. A Kaczynski z Tuskiem nawalaja sie niejako
            > na innym ringu.


            Dla ciebie uważnego obserwatora sceny politycznej, nawalanie odbywa się na innym
            ringu, ale przeciętny obywatel, który interesuje się tylko wtedy polityką kiedy
            ma iść do wyborów, postrzega to trochę inaczej.
            Dla nich zarówno Kaczyński jak i Tusk pracują na konto rządu koalicyjnego POPiS.
            Tego się nie da oddzielić, ludzie są już lekko zniesmaczeni tą "nawalanką" i
            brakiem konkretnych działań, chyba inaczej sobie wyobrażali tą "współpracę" obu
            partii.
      • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 14:25
        Mam podobne spostrzezenia i obawy.
        Wszyscy wiazalismy z tymi wyborami wielkie nadzieje.
        Dlatego zdenerwowalo mnie, ze na wstepie Platforma zaczela podwazac
        wiarygodnosc kandydatury Marcinkiewicza na premiera, sto razy powtarzala, ze
        nie traktuje go powaznie. Przeciez to bedzie premier rzadu, do ktorego wejda.
        Czy w ich interesie jest osmieszanie przyszlego, wlasnego premiera ?
        Pozniej trudno odbudowac nadszarpnieta wiarygodnosc i zaufanie ludzi.
        Jak Polacy maja miec zaufanie do premiera, ktory jest uwazany za niepowaznego.
        To bylo zagranie Platformy bardzo bardzo "nie fair". Tak naprawde strzal do
        wlasnej bramki. Obliczone na dorazna swoja partyjna korzysc, a nie na dobro
        Polski.

        A pozniej sie zaczelo, bo w gre weszla kampania prezydencka i posypaly sie
        ciosy z obu stron.
        Tak jakby obie partie nie zwazaly na Polakow, ktorzy to obserwuja, a skupily
        sie tylko na sobie. Zapomnialy ze maja cos do zrobienia dla nas wszystkich.
        • mctiggle Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 14:28
          > Dlatego zdenerwowalo mnie, ze na wstepie Platforma zaczela podwazac
          > wiarygodnosc kandydatury Marcinkiewicza na premiera, sto razy powtarzala, ze
          > nie traktuje go powaznie.

          to akurat zwyczajne gierki polityczne bez większego znaczenia
          • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 14:32
            Ale z pewnoscia wplywaja na ludzi.
            Ten rzad mial na poczatku ogromny kredyt zaufania i ten kredyt przez takie
            gierki z pewnoscia sie zmniejszyl.
            Bedzie musial ciezko sie napracowac, zeby go odzyskac.
            • mctiggle Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 14:40
              przy każdym tworzeniu rządu takie gierki mają miejsce
              trzeba wywalczyć wiecej dla swojej opcji
              spójrz na zachód; tam dopiero od niedawna wiadomo kto w ogóle bedzie kanclerzem
              a wybory były tydzień wcześniej
        • kataryna.kataryna Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 15:27
          gosia_chello napisała:

          > Mam podobne spostrzezenia i obawy.
          > Wszyscy wiazalismy z tymi wyborami wielkie nadzieje.
          > Dlatego zdenerwowalo mnie, ze na wstepie Platforma zaczela podwazac
          > wiarygodnosc kandydatury Marcinkiewicza na premiera, sto razy powtarzala, ze
          > nie traktuje go powaznie. Przeciez to bedzie premier rzadu, do ktorego wejda.
          > Czy w ich interesie jest osmieszanie przyszlego, wlasnego premiera ?
          > Pozniej trudno odbudowac nadszarpnieta wiarygodnosc i zaufanie ludzi.
          > Jak Polacy maja miec zaufanie do premiera, ktory jest uwazany za niepowaznego.
          > To bylo zagranie Platformy bardzo bardzo "nie fair". Tak naprawde strzal do
          > wlasnej bramki. Obliczone na dorazna swoja partyjna korzysc, a nie na dobro
          > Polski.
          >
          > A pozniej sie zaczelo, bo w gre weszla kampania prezydencka i posypaly sie
          > ciosy z obu stron.
          > Tak jakby obie partie nie zwazaly na Polakow, ktorzy to obserwuja, a skupily
          > sie tylko na sobie. Zapomnialy ze maja cos do zrobienia dla nas wszystkich.



          Podpisuję się obiema rękami. I teraz już nie jest ważne, że się Rokita z
          Marcinkiewiczem dogadują bo nawet jak się dogadają utraconego zaufania i
          nadziei pokładanych w tej koalicji nie da się odbudować. Rozwalili w tydzień to
          na czym mieli budować silne czteroletnie rządy. Dlatego nie mam złudzeń i nie
          liczę na jakąś zmianę, raczej na krótką burzliwą kadencję, przyspieszone wybory
          i porażkę tej ekipy. I triumfalny powrót SLD, oraz wzrost Samoobrony i Ligi.
          • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 15:44
            i to jest bardzo smutne.
            Przygotowywali sie do rzadzenia pare lat, a teraz partyjne interesy sa
            wazniejsze od budowy nowego panstwa.

            I o to mam pretensje do obu partii, w tym niestety i do Rokity (do jego
            jedynego z Platformy mialam wieksze zaufanie, bo wydawal mi sie czlowiekiem
            naprawde odpowiedzialnym, ktoremu na sercu lezy dobro obywateli) bo po wyborach
            ze zdumieniem sluchalam niektorych jego wypowiedzi.
            Rozumiem jego sfrustrowanie po przegranej w wyborach parlamentarnych, ale ..
            Mam nadzieje, ze w rzadzie, ktory powstanie bedzie juz inaczej.
            Ciesze sie ze jednak z Marcinkiewiczem rozmawia.
            Z Platformy licze tylko na niego.
          • pjuk Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 15:46
            kataryna.kataryna napisała:

            Dlatego nie mam złudzeń i nie liczę na jakąś zmianę, raczej na krótką burzliwą
            kadencję, przyspieszone wybory i porażkę tej ekipy. I triumfalny powrót SLD,
            oraz wzrost Samoobrony i Ligi.
            --------------------------------

            Dlatego tak jest wazne kto bedzie Prezydentem. Ze wszystkimi swoimi wadami
            Kaczynski jest mimo wszystko lepszym gwarantem dluzszego przetrwania
            koalicyjnego ukladu PiS - PO , niz Tusk.

            Najwazniejsze jest teraz pojscie za ciosem w rozliczeniu do konca komuchow i
            przywroceniu praworzadnosci w Polsce. Kaczynscy-Ziobro-Rokita-Gilowska zrobia
            to najlepiej - niestety Tusk w ZADEN sposob nie komponuje sie w ten uklad !!!!

            Polski juz nie stac na kolejna kadencje Prezydenta ktory bedzie jedynie
            bajdurzyl i ladnie wygladal na obrazku.

            Katartyna nie pekaj !
            ---------------------
            "Wierzę w to, że to wspólne zwycięstwo zbuduje z Polski dom, w którym pan się
            także będzie dobrze czuł, panie marszałku". Tusk do Cimoszenki na koniec debaty
            u Lisa 08.09.2005
            • 9111951u Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 15:48
              Każdy rozsądny dobrze wie , że nie dzieli się władzy wykonawczej bo wóż nie
              pojedzie
          • idiotyzmy-kacze Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 16:02
            Zauważ, że PO nie atakowała PiSu przed wyborami parlamentarnymi. Pierwsze ciosy zadał PiS, łamiąc niepisany układ o nieagresji między tymi partiami. A wystawienie kandydata na premiera z trzeciej ligi jeszcze bardziej pogorszyło sytuację.
            • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 17:23
              Z jakiej trzeciej ligi ?
              Przeciez Marcinkiewicz jest najbardziej zblizony pogladami do Platformy.
              Wybor jego wlasnie na premiera to uklon PiSu w sprawie Platformy.
          • dr.kidler Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 17:24
            kataryna.kataryna napisała:

            > Rozwalili w tydzień to
            > na czym mieli budować silne czteroletnie rządy.

            A czy z Kaczynskimo kiedys bylo inaczej?
            Zmiast pokrzykiwac na Walese "Bolek", powinniscie jednak
            czasem posluchac co ma do powiedzenia.
            Caly swiat go slucha, tylko nie Polacy.
            A moze nimi nie jestescie? ;-(
            • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 17:46
              Walesa jest dla mnie skonczony.
              Odkad zaczal popierac lewa noge i jego autorytetem zostal WaCHOWSKI, stracil
              moj szacunek.
        • normalny.normals Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 16:53
          gosia_chello napisała:

          > Dlatego zdenerwowalo mnie, ze na wstepie Platforma zaczela podwazac
          > wiarygodnosc kandydatury Marcinkiewicza na premiera, sto razy powtarzala, ze
          > nie traktuje go powaznie. Przeciez to bedzie premier rzadu, do ktorego wejda.
          > Czy w ich interesie jest osmieszanie przyszlego, wlasnego premiera ?
          > Pozniej trudno odbudowac nadszarpnieta wiarygodnosc i zaufanie ludzi.


          Wiesz Gosiu, według mnie zaczęło się dużo wcześniej, kiedy PiS z przyjaznego
          koalicjanta zmienił się w rywalizującego konkurenta. Końcówka kampanii
          parlamentarnej - nagłe nawoływania Kaczynskiego pt: Rokita pokaż program!
          ironizowanie z 9 kartek w tym 3 pustych, późniejsze apele pt: Donald przyjdź na
          debatę przed wyborami parlamentarnymi Lech czeka, Donald boi się Lecha,
          raklamówki pokazujące jaki to program PO jest zły a nie jaki PiS-u dobry itd.
          PO była zaskoczona tymi poczynaniami. Dlatego nie dziwę się, że kiedy nagle
          wystawiono Marcinkiewicza z trzeciej linii na premiera zdziwienie było jeszcze
          większe. Powiem tak - ja po manewrach z podstawieniem innego premiera niż
          wszyscy oczekiwali, zacząłem wątpić w czyste intencjie PiS-u i do dnia
          dzisiejszego nie jestem pewien w jakiej drużynie będą grali bracia Kaczyńscy.
          Swoje głosy w wyborach podzieliłem równo pomiędzy PiS i PO i naprawdę byłem
          mocno rozczarowany że Jarosław Kaczyński nie chce rządzić razem z Rokitą.
          Liczyłem na to, że po wyborach obie partie zaprzęgnął do pracy wszystkich swoich
          najlepszych ludzi, że skończą się wojny podjazdowe i kalkulacje polityczne ale
          jak widać jedni i drudzy idą drogą swoich poprzedników.
          • basia.basia Zawód:( 12.10.05, 17:42
            normalny.normals napisał:

            > Wiesz Gosiu, według mnie zaczęło się dużo wcześniej, kiedy PiS z przyjaznego
            > koalicjanta zmienił się w rywalizującego konkurenta.

            Jak słusznie zauważył dziwny nick pod Tobą, jeszcze tydzień przed wyborami
            obie partie (z pewną przewagą PO) miały kwalifikowaną większość. Nie wiem
            co sprawiło, że PiS wziął się do cenzurowania PO i zamiast kampanii
            swojego ugrupowania wzięli się za dezawuowanie konkurencji. Być może to
            ten zły duch - Kurski ale sztab (bracia) musieli się zgodzić na taki
            styl kampanii. Sprawiło to, że prześcignęli PiS za to poszli za ciosem
            i zamachnęli się na wszystko (księżyc) stosując te same metody. I przegięli.

            Końcówka kampanii
            > parlamentarnej - nagłe nawoływania Kaczynskiego pt: Rokita pokaż program!
            > ironizowanie z 9 kartek w tym 3 pustych, późniejsze apele pt: Donald przyjdź na
            > debatę przed wyborami parlamentarnymi Lech czeka, Donald boi się Lecha,

            Dobrze to pamiętam. Zamiast zachwalać swoje pomysły straszyli ludzi
            liberalizmem i opowiadali dyrdymały. Z drugiej strony media podgrzewały
            atmosferę i pisały, że Tusk jest miękki i kładzie uszy po sobie. Więc
            on stanął do walki!

            > raklamówki pokazujące jaki to program PO jest zły a nie jaki PiS-u dobry itd.
            > PO była zaskoczona tymi poczynaniami. Dlatego nie dziwę się, że kiedy nagle
            > wystawiono Marcinkiewicza z trzeciej linii na premiera zdziwienie było jeszcze
            > większe.

            Żadne tam zdziwienie; po prostu dawali do zrozumienia, że PiS gra o wszystko
            i chodzi o zwiększenie szans Lecha na prezydenturę, i taka jest prawda.
            A nie tak się panowie umawiali. Umawiali się, że będą razem rządzić i jeden
            bierze rząd a drugi urząd prezydenta - razem mieli szarpać tymi cuglami,
            rewolucję moralną robić no to mamy rewolucję:(

            Powiem tak - ja po manewrach z podstawieniem innego premiera niż
            > wszyscy oczekiwali, zacząłem wątpić w czyste intencjie PiS-u i do dnia
            > dzisiejszego nie jestem pewien w jakiej drużynie będą grali bracia Kaczyńscy.

            Mnie się wydaje, że bracia się zorientowali, że mają szansę wziąć wszystko
            i z tego powodu wszystko inne się przestało liczyć. Jestem tym rozczarowana
            i zniesmaczona. Wygląda na to, że oni chcą wziąć odwet za wszystkie upokorzenia,
            które ich w życiu spotkały. Być może uważają, że to im się słusznie należy
            tylko, że zapomnieli o tym, że my wszyscy też mamy coś do powiedzenia i możemy
            mieć dość ich prywanej wojenki, leczenia kompleksów, wywijania maczugami na oślep.

            > Swoje głosy w wyborach podzieliłem równo pomiędzy PiS i PO i naprawdę byłem
            > mocno rozczarowany że Jarosław Kaczyński nie chce rządzić razem z Rokitą.

            Podobnie ja. Byłam zaskoczona tym argumentem, że Jarosław nie będzie premierem,
            bo ważniejsza jest prezydentura dla Lecha. Mówił publicznie, że Polacy by nie
            znieśli dwóch bliźniaków u władzy a skąd on wie?! A może by znieśli a nawet
            chcieli? To by był ewenement na skalę światową:)))))
            Mnóstwo błędów taktycznych wynikających z pazerności; już dzisiaj usłyszałam,
            że są chorzy na władzę.

            > Liczyłem na to, że po wyborach obie partie zaprzęgnął do pracy wszystkich swoic
            > h
            > najlepszych ludzi, że skończą się wojny podjazdowe i kalkulacje polityczne ale
            > jak widać jedni i drudzy idą drogą swoich poprzedników.

            No, coż. Niestety to PiS narzucił styl kampanii. Nie podoba mi się to. Może
            się ockną i dadzą sobie spokój z wojną a zabiorą się do pracy mimo trwającej
            kampanii, która niech się toczy swoją koleją, byle by maczugi odłożyli.

            Niestety niesmak pozostanie:( Jednak mogliby wykonać parę gestów, by to złe
            wrażenie zatrzeć.

            ps
            PO też przegięła parę razy (to hospicjum) ale za każdem razem byłą prowokowana:(
            • gosia_chello Re: Zawód:( 12.10.05, 17:52
              Nie przypominam sobie, zeby PiS kiedykolwiek mowilo, ze odda Platformie
              prezydenta. Za to slyszalam wielokrotnie slowa Jaroslawa, ze dla niego
              prezydentura Lecha jest najwazniejsza.
              Mysle ze Jaroslaw nigdy nie przypuszczal ze PiS moze wygrac wybory.

              Mnie by nie przeszkadzalo, gdyby Rokita byl premierem, ale skoro PiS wygral ...

              Sadzisz ze gdyby PO wygralo wybory parlamentarne, odpusciloby walke o
              prezydenta ?
              Jestem pewna ze nie !
            • normalny.normals Re: Zawód:( 12.10.05, 20:31
              Też podejrzewam, że przedwyborcze podgryzanie PO przez Pis doprowadziło do tego,
              że Pis wygrał wybory parlamentarne ale koalicja POPiS straciła większość
              parlamentarną niezbędną do zmiany konstytucji, czy warto było? Niech każdy sam
              odpowie na to pytanie…
          • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 17:45
            Moze nie wszystko bylo calkiem okay, zwlaszcza z ironizowaniem nt. programu PO.
            Tu sie zgodze.
            Jednak co do debat, faktycznie Tusk ich unikal. Takie sa fakty.
            A reklamowka PiS-u to jednak moim zdaniem walka programowa. Kiedy ja ogladalam
            nie sadzilam, ze zrobi takie wrazenie. Na mnie nie robila.

            Ze strony Platformy nie fair bylo po wyborach w tych punktach:
            1. Domaganie sie na sile nazwiska premiera (bo mysleli ze to bedzie Jaroslaw,
            co otworzy droge Tuskowi do prezydentury),
            2. Konferencje Tuska, na ktorym mowil: partia braci Kaczynskich, partia braci
            Kaczynskich i tak w kolko.
            3. Kiedy dowiedzieli sie, ze to Marcinkiewicz, nie mogli w to uwierzyc i zadali
            zapewnienia po sto razy. Pytali czy Marcinkiewicz to powazny kandydat, choc
            Kaczynski o tym zapewnil
            4. Zadali obecnosci Lecha na rozmowach, chociaz jest tylko prezesem honorowym
            PiS i nie pelni zadnej funkcji.
            5. Zaczeli żądac programu i to juz, potem mieli podac nazwisko wicepremiera
            (najpierw program potem nazwisko, choc wczesniej chcieli odwrotnie)
            6. Zazadali debaty przy kamerach, ktora po trochu skompromitowala obie partie.
            7. Teraz juz im sie nie spieszylo, choc zaraz po wyborach mowili ze rzad musi
            powstac natychmiast
            8. Konferencja w hospicjach.

            To wszystko spowodowalo dalsze reakcje ze strony PiS, ktorym wcale sie nie
            dziwie.
            Oczywiscie niczym nie usprawiedliwiam wypowiedzi Kurskiego.
            • normalny.normals Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 20:52
              gosia_chello napisała:

              > Moze nie wszystko bylo calkiem okay, zwlaszcza z ironizowaniem nt. programu
              >PO.Tu sie zgodze.
              > Jednak co do debat, faktycznie Tusk ich unikal. Takie sa fakty.

              Debata prezydencka na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi? chyba powinni do
              tej debaty stanąć przyszli premierzy a nie prezydenci, przynajmniej tak mi się
              wydaje. Debat prezydenckich mamy wyjątkowy urodzaj przy tej kampanii.

              > A reklamowka PiS-u to jednak moim zdaniem walka programowa. Kiedy ja ogladalam
              > nie sadzilam, ze zrobi takie wrazenie. Na mnie nie robila.

              Co z tego że walka programowa, kiedy za chwilę okazało się że PO programu nie
              ma, tak przynajmniej publicznie twierdzili przyjaciele z PiS-u ;-)


              > Ze strony Platformy nie fair bylo po wyborach w tych punktach:
              > 1. Domaganie sie na sile nazwiska premiera (bo mysleli ze to bedzie Jaroslaw,
              > co otworzy droge Tuskowi do prezydentury),

              Faktycznie można było aż do drugiej tury wyborów prezydenckich nie mowić o
              żadnch personaliach i nic nie robić wszystko zawieszając na kołku, może byłoby
              lepiej...

              > 2. Konferencje Tuska, na ktorym mowil: partia braci Kaczynskich, partia braci
              > Kaczynskich i tak w kolko.

              Kłamał? żartuję! ;-) Prawdę mówiąc gdyby sztabowcy Lecha tego nie podchwycili,
              to nawet bym nie zauważył, brzmiało to tak naturalnie. Dla mnie PiS od zawsze
              był i jest partią braci Kaczyńskich.


              > 3. Kiedy dowiedzieli sie, ze to Marcinkiewicz, nie mogli w to uwierzyc i
              zadali zapewnienia po sto razy. Pytali czy Marcinkiewicz to powazny kandydat,
              choc Kaczynski o tym zapewnil

              Ubezpieczali się, chcieli żeby Jarosław publicznie powtórzył Polakom że
              Marcinkiewicz to nie figurant zastępczy. Po wczesniejszym nadwyrężeniu zaufania
              przez koalicjanta mieli prawo wątpić.

              > 4. Zadali obecnosci Lecha na rozmowach, chociaz jest tylko prezesem honorowym
              > PiS i nie pelni zadnej funkcji.

              To faktycznie było bez sensu.


              > 5. Zaczeli żądac programu i to juz, potem mieli podac nazwisko wicepremiera
              > (najpierw program potem nazwisko, choc wczesniej chcieli odwrotnie)


              Nie wiem jak chcieli wcześniej, ale wiem że kiedy oddajesz swoich najlepszych
              ludzi do realizacji pewnych zadań, to chciałabyś wiedzieć co ci ludzie mają
              robić - stąd rządania programu, no i też lekki odwecik za "9 kartek z czego
              3 puste" ;-)


              > 6. Zazadali debaty przy kamerach, ktora po trochu skompromitowala obie partie.

              Faktycznie debata była niepotrzebna ale ciekawa.


              > 7. Teraz juz im sie nie spieszylo, choc zaraz po wyborach mowili ze rzad musi
              > powstac natychmiast

              Bo okazało sie że do momentu rozstrzygnięcia prezydentury nie da się pojechać do
              przodu.


              > 8. Konferencja w hospicjach.

              W jednym hospicjum - faktycznie beznadziejny pomysł i totalna głupota, nie wiem
              kto im to podszepnął, chyba jakiś Kurski ;-)))


              > Oczywiscie niczym nie usprawiedliwiam wypowiedzi Kurskiego.

              W ostatnim punkcie też się z koleżanką Gosią zgadzam.
              • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 20:58
                Czy to cud ta zgoda ? ;)

                Chyba jednak wyjasnilam, ze Platforma nie byla bez winy.
                Bo teraz wszystko sie zwala na PiS. To modne .. zwlaszcza w mediach.

                Ja tez uwazam ze obie partie powinny wstrzymac sie z rozmowami o rzadzie do
                czasu zakonczenia kampanii prezydenckiej. Tak by bylo rozsadniej.


              • basia.basia Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 21:00
                Poszukałam w sieci i znalazłam taki cytat z Kaczyńskiego,
                sprzed wyborów, u Olejnik:

                " - Jeśli mój brat wygra, a ja będę już premierem, to wtedy trzeba się będzie
                zastanowić. Wyniki dwóch badań w tej sprawie wskazują na to, że większość
                społeczeństwa taką sytuację uznawałaby za niedobrą, a nie należy utrudniać
                sytuacji rządu, który ma i tak przed sobą ogromne zadania. Wtedy gotów jestem
                ustąpić. Ale tylko wtedy, jeżeli mój brat wygra i jeżeli będzie oczywiste, że
                moja obecność jest źle przyjmowana i będzie obciążeniem - powiedział Jarosław
                Kaczyński."
                • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 22:08
                  Badania po wyborach parlamentarnych byly takie, ze:
                  1. Lech ma duze szanse na prezydenture, bo rosnie mu poparcie
                  2. Wiekszosc sondazy mowila, ze Polacy nie zniosa obu braci jako premiera i
                  prezydenta

                  Dlatego zdecydowal, ze trzeba sie wycofac, bo zawsze powtarzal, co sama
                  wielokrotnie slyszalam, ze prezydentura brata jest dla niego priorytetem.

                  Cytat przed wyborami do sejmu:
                  Tygodnik "Wprost", Nr 1170 (08 maja 2005)Rozmowa z Lechem Kaczyńskim,
                  prezydentem Warszawy:
                  "- Co jest dla PiS ważniejsze: wygrać wybory prezydenckie czy parlamentarne?
                  Lech Kaczynski - W tej sprawie jestem z bratem w poważnym konflikcie. On cały
                  czas mówi, że priorytetem jest moja prezydentura. A przecież w Polsce premier
                  może zrobić więcej! Dlatego sukces Jarka będzie dla mnie dużo ważniejszy niż
                  mój własny. "

                  Cytat po wyborach:
                  "Jarosław Kaczyński: Wszystko wskazuje na to, że będę [premierem], chociaż jest
                  to zastrzeżenie związane z wyborami prezydenckimi. Bardzo byśmy chcieli, żeby
                  Lech Kaczyński został prezydentem, a ponieważ jest takie przekonanie, że bracia
                  nie powinni pełnić dwóch najwyższych funkcji w państwie, wobec tego, trzeba
                  będzie znaleźć inny wariant. Wybory prezydenckie są jeszcze nie rozstrzygnięte,
                  to ja w tej chwili biorę na siebie to wszystko, co jest związane z
                  przygotowaniem powołania nowego rządu."
                  • basia.basia Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 23:54
                    gosia_chello napisała:

                    >
                    > Cytat przed wyborami do sejmu:
                    > Tygodnik "Wprost", Nr 1170 (08 maja 2005)Rozmowa z Lechem Kaczyńskim,
                    > prezydentem Warszawy:
                    > "- Co jest dla PiS ważniejsze: wygrać wybory prezydenckie czy parlamentarne?
                    > Lech Kaczynski - W tej sprawie jestem z bratem w poważnym konflikcie. On cały
                    > czas mówi, że priorytetem jest moja prezydentura. A przecież w Polsce premier
                    > może zrobić więcej! Dlatego sukces Jarka będzie dla mnie dużo ważniejszy niż
                    > mój własny. "
                    >
                    > Cytat po wyborach:
                    > "Jarosław Kaczyński: Wszystko wskazuje na to, że będę [premierem], chociaż jest
                    >
                    > to zastrzeżenie związane z wyborami prezydenckimi. Bardzo byśmy chcieli, żeby
                    > Lech Kaczyński został prezydentem, a ponieważ jest takie przekonanie, że bracia
                    >
                    > nie powinni pełnić dwóch najwyższych funkcji w państwie, wobec tego, trzeba
                    > będzie znaleźć inny wariant. Wybory prezydenckie są jeszcze nie rozstrzygnięte,
                    >
                    > to ja w tej chwili biorę na siebie to wszystko, co jest związane z
                    > przygotowaniem powołania nowego rządu."

                    Bardzo ciekawe zestawienie. Wynika stąd, że Jarosław odczytał wyniki tych
                    sondaży w ten sposób: niech PiS wygra jedne i drugie wybory ale niech tylko
                    jeden brat będzie na widoku, bo inaczej będzie śmiesznie.

                    A ja, podobnie jak wielu, uważałam że większość chce by jedna partia miała
                    prezydenta a druga premiera. Osobiście wolałabym prezydenta dla PiS, premiera
                    dla PO ale wyszło odwrotnie i teraz społeczeństwo dokona korekty czyli
                    przywróci równowagę.
    • idiotyzmy-kacze Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 16:00
      PO i PiS nie konkurowały za bardzo ze sobą dopóki do sztabu PiSu nie dołączył Jacek Kurski. Według sondaży PO + PiS miały większość konstytucyjną , SLD ledwo przekraczało próg, Samoobrona tez stała nisko. PiS miał jednak mniej niż PO. Od momentu gdy do PiSu przeszedł Kurski zaczęła się badzo ostra kampania przeciwko PO - jak chociażby populistyczne reklamy wyborcze i straszenie "liberałami". Efekt był taki, że PiS dostał wprawdzie kilkanaście mandatów więcej niż PO ale obie partie łącznie nie mają większości konstytucyjnej, a SLD i Samoobrona dostały znacznie więcej mandatów. Później walka zaostrzała się coraz bardziej, a ostatnie popisy Kurskiego przekroczyły wszelkie granice. Już nawet nie mówię o oszczerstwach w stosunku do przodków Tuska, ale chociażby to zdanie, że na PO i Tuska głosują bandyci. Dlatego nie wyobrażam sobie wspólnej koalicji PO z PiSem, nawet jeśli ona powstanie w co wątpię to dłużej niż pół roku nie przetrwa. W ten oto sposób Kaczyński najmując Jacka Kurskiego pogrzebał IV RP.
      • 9111951u Re: Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 16:01
        co tu dużo gadać, co ten Tusk chachmęci zamiast podziału władzy wykonawczej
        jako szef partii winien wejść do rządu Marcinkiewicza a nie dzielić władzę
        wykonawczą !
        • idiotyzmy-kacze Re: Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 16:06
          Strzeliłeś już chyba jedną setę za dużo, chłopaku. Przy takiej konfiguracji parlamentu prezydentem nie może być Kaczyński - ktoś musi blokować idiotyczne i nieodpowiedzialne projekty PiSu.
          • gosia_chello Re: Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 17:56
            Nie wiem czy zauwazyles ale w tym watku nie uzywamy slow: bzdura, idiotyzm itd.
            i to wszystko jedno, jakiej partii jestesmy zwolennikami.
            Czy mozesz sie dostosowac czy nie jestes w stanie ?
            • idiotyzmy-kacze Re: Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 20:34
              Chyba nie wymagasz ode mnie żebym zmienił nicka albo nazwał projekt "reformy służby zdrowia wg PiS" inaczej niż bzdurny
              • gosia_chello Re: Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 20:37
                Nick to twoja sprawa.
                A ocena reformy zdrowia wg PiS to wylacznie twoje zdanie.
                Ktos inny moze projekty Platformy nazwac bzdura, i po co uzywac takich slow?


                • idiotyzmy-kacze Re: Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 20:46
                  To nie tylko moje zdanie ale większości ludzi którzy czytali program PiSu.
                  • gosia_chello Re: Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 20:49
                    Znasz wiekszosc ludzi ?
      • mctiggle Re: Jacek Kurski - i wszystko jasne 12.10.05, 16:04
        idiotyzmy-kacze napisał:
        > W ten oto sposób Kaczyński najmując Jacka Kurskiego pogrzebał IV RP.

        niestety
    • dokowski To zabawne. Równie dobrze mógłbyś napisać... 12.10.05, 16:13
      zbychooo napisał:

      > Partie z którymi do niedawna wiązaliśmy wielkie nadzieje, trochę za ostro
      > zaczęły konkurować ze sobą

      ... że twoi znajomi zawiedli twoje nadzieje w sytuacji, gdy jeden napadł na
      drugiego i go obrabował - obrażasz w ten sposób niewinną ofiarę, czy robisz to
      celowo?
      • zbychooo Re: To zabawne. Równie dobrze mógłbyś napisać... 12.10.05, 16:36
        dokowski napisał:

        > zbychooo napisał:
        >
        > > Partie z którymi do niedawna wiązaliśmy wielkie nadzieje, trochę za ostr
        > o
        > > zaczęły konkurować ze sobą
        >
        > ... że twoi znajomi zawiedli twoje nadzieje w sytuacji, gdy jeden napadł na
        > drugiego i go obrabował - obrażasz w ten sposób niewinną ofiarę, czy robisz to
        > celowo?


        Moi znajomi zawiedli moje nadzieję? wiesz co, jak chcesz pogadać poważnie, to
        zapraszam ale jak masz zamiar silić się tylko na złośliwości to nie nie marnujmy
        czasu.
      • nielubiegazety2 Nie zamienię Kurskiego na Wałęsę.To tyle w temacie 12.10.05, 17:01
        dokowski.

        Koalicja POPIS - jeśli do niej dojdzie - nie ma szans na ponowne wygranie
        wyborów, bez względu na przebieg kampanii prezydenckiej.
        Zakładając nawet, że buzi-buzi Tuska z klubem krakowskiego przedmieścia, Wałęsą
        i jego otoczeniem nie wskazuje, że mamy doczynienia ze ściemą, nowa kampania
        rozpocznie się już po pierwszym posiedzeniu Sejmu i Rady Ministrów. Takie sa
        skutki odwoływania się do podobnego, w swym trzonie, elektoratu.
        Pisałem już jakie jest wyjście z tej sytuacji. Jedna partia konserwatywno -
        liberalna. W parlamencie wcale nie musi, wręcz nie powinna, stanowić sumy
        mandatów PiS i PO. Konieczne byłoby pozbycie się co najmniej kilkunastu posłów.
        Z uwagi na obecność w wątku niejakiego dokowskiego rozwijanie tematu jest
        bezcelowe.
    • bush_w_wodzie Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 12.10.05, 17:11
      nawet pobiezny przeglad tytulow na stronie forum kraj nie pozostawia watpliwosci
      kto jest w tej awanturze strona agresywna. niestety. duze rozczarowanie.
      • nielubiegazety2 Nawet pobieżny przegląd prasy i TV wskazuje, kogo 12.10.05, 17:49
        popiera kamaryla
        I jeszcze to:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30321616&v=2&s=0
        • bush_w_wodzie Re: Nawet pobieżny przegląd prasy i TV wskazuje, 12.10.05, 17:58
          nielubiegazety2 napisał:

          > popiera kamaryla

          wcale mnie nie dziwi ze sympatie wiekszosci mediow sa po stronie tuska. z
          wynikow glosowania widac wyraznie ze wsrod osob odrobine lepiej wyksztalconych
          tusk wygralby w juz pierwszej turze

          zdawalo mi sie ze w tym watku mowa jest glownie o tym kto kogo bezpardonowo
          zaatakowal i nadal zazarcie (co nie znaczy ze celnie czy skutecznie) atakuje
          • nielubiegazety2 Re: Nawet pobieżny przegląd prasy i TV wskazuje, 12.10.05, 18:43
            Mnie też nie dziwi, ani Paradowska, ani Olejnik, ani Sekielski, ani Morozowski,
            ani Kuczyński, ani Gadomski, ani Wroński, ani Durczok, ani Pacewicz, ani Lis,
            ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani,
            ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani,
            ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani,
            ani, ani, ani,

            ANI WAŁĘSA
            • tojajurek Re: Nawet pobieżny przegląd prasy i TV wskazuje, 12.10.05, 18:59
              nielubiegazety2 napisał:

              > Mnie też nie dziwi, ani Paradowska, ani Olejnik, ani Sekielski, ani
              Morozowski,
              >
              > ani Kuczyński, ani Gadomski, ani Wroński, ani Durczok, ani Pacewicz, ani Lis,
              > ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani,
              ani,
              >
              > ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani,
              ani,
              >
              > ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani, ani,
              ani,
              >
              > ani, ani, ani,
              >
              > ANI WAŁĘSA

              Czy powinniśmy paść z wrażenia?
              • nielubiegazety2 Czy Wy powinniście paść? To zależy kto WY są 12.10.05, 19:12
                i gdzie WY są?
                • tojajurek Re: Czy Wy powinniście paść? To zależy kto WY są 12.10.05, 20:10
                  nielubiegazety2 napisał:

                  > i gdzie WY są?

                  My - to ja i mój kot.
                  My - jesteśmy tutaj.

                  A sens naszego pytania wyjaśnię (niektórym widać trzeba w uproszczony sposób):
                  Jaka myśl przyświeca pisaniu długiego postu o tym, że na autorze nie robi
                  wrażenia (tu lista nazwisk) ani nikt. Czy to demonstracja wyższości? Nadludzki
                  stoicyzm? Nieodparta potrzeba zaznaczenia swojego istnienia? Czy może chęć
                  zrobienia wrażenia (tylko na kim?)?
                  Po prostu nas to zaciekawiło.
                  I tyle.
                  Życzymy zdrowia i rozumu.
                  • nielubiegazety2 Mów za siebie, nie za kota. Skoro nie jarzysz tak 12.10.05, 22:43
                    prostego postu masz problem gdyż prościej nie można.
                    Pogadaj z kotem. Może Ci wytłumaczy.

                    Długich postów to jeszcze nie widziałeś, PT ynteligencjo nagłowkowo.
                    • tojajurek Re: Mów za siebie, nie za kota. Skoro nie jarzysz 12.10.05, 23:08
                      nielubiegazety2 napisał:

                      > prostego postu masz problem gdyż prościej nie można.
                      > Pogadaj z kotem. Może Ci wytłumaczy.
                      >
                      > Długich postów to jeszcze nie widziałeś, PT ynteligencjo nagłowkowo.

                      Mój biedny prostaczku, który nie lubisz gazet, rzeczywiście jesteś na poziomie
                      mojego kota. I to słownictwo. Chyba świeżo miałeś kłopoty z maturą, ale na
                      podwórku to napewno brylujesz.
                      Za to na forum jesteś śmieszny. Mój kot by Ci wytłumaczył, że zanim się zacznie
                      pisać, trzeba nauczyć się myśleć. Warto też jeszcze coś czytać - nawet gazetę.
                      Ale pewnie i tak nie "jarzysz" (tak to pewnie się nazywa w Twoim slangu
                      podwórkowym) o co chodzi.
                      Więc dalej pisz swoje "mądrości". Będzie się z czego pośmiać.
                      Dla durniów świat jest prosty jak sznurek w kieszeni, a język polski składa się
                      z 1000 wyrazów.
                      Dobranoc i trzymaj, chłopczyku, rączki na kołderce.
                      Napisz jeszcze
                      • nielubiegazety2 Nawet nie wiesz,jakiego głupka z siebie robisz :)) 13.10.05, 10:55
                        Słownictwo dobieram do możliwości percepcyjnych dyskutana.
        • gosia_chello Re: Nawet pobieżny przegląd prasy i TV wskazuje, 12.10.05, 18:01
          Sprawa mediow to osobny temat.
          Widac wyraznie, ze nie sa obiektywne i to jest smuutne, ze po 15 latach wolnej
          Polski, nie doczekalismy sie obiektywnego medium i to zarowno w telewizji
          publicznej czy prywatnej, radiu jak i w prasie.
          W czasie tych wyborow to stalo sie tak zauwazalne, ze az sie sama dziwie, czy
          ja wczesniej tego nie dostrzegalam, czy media poszly teraz na calosc, bo gra
          idzie o duza stawke.
          • po_godzinach media nie musza byc obiektywne 12.10.05, 19:10
            media są od tego, aby każde z nich przedstawiało swój punkt widzenia - a rolą
            czytelnika jest wyrobic sobie własne zdanie

            na rynku jest wiele gazet prezentujących różne punkty widzenia
            • wiewiorzasta Re: media nie musza byc obiektywne 12.10.05, 19:14
              po_godzinach napisała:

              > media są od tego, aby każde z nich przedstawiało swój punkt widzenia - a rolą
              > czytelnika jest wyrobic sobie własne zdanie
              >
              > na rynku jest wiele gazet prezentujących różne punkty widzenia

              Nieprawda. Media obiektywne to takie, w których jest prezentowany jedynie
              słuszny punkt widzenia. Kaczyński w ND albo w RM już się zastanawiał, jak można
              te rozpasaną wolnośc medialną zatrzymac. Najbardziej mu przeszkadzało to, że
              media są prywatne, ale znając jego hasełka o renacjonalizacji, to wszystko jest
              możliwe.
              • po_godzinach Re: media nie musza byc obiektywne 12.10.05, 19:18
                słusznie

                będzie tylko jedna gazeta

                papier się oszczędzi
                • zabanowana.mysz.biala Re: NASZ DZIENNIK?! Zgadłam!!!;-))))))))) 12.10.05, 19:20

                  • po_godzinach wygrała Pani wycieczkę do Torunia ) 12.10.05, 19:21
                    • zabanowana.mysz.biala Re: Bóg zapłać!!! 12.10.05, 19:34

                      • nielubiegazety2 Śmieszki mendoweszki się zleciały. Spad na mównicę 12.10.05, 22:44
                        to Wasze łono.
                        • po_godzinach ale ja tu mieszkam 12.10.05, 22:46
                          • nielubiegazety2 Skoro mieszkasz po godzinach, podaj kiedy są te 12.10.05, 23:14
                            godziny. Na wszelki wypadek założę strój ochronny.
            • nielubiegazety2 Mendia prywatne nie muszą być obiektywne. Zgoda. 12.10.05, 19:30
              Publiczne powinny zachować choćby pozory bezsrtonności.
              Prawie wszyscy nośni mendialnie pracownicy wcześniej prowadzili tę samą
              propagandę w publicznej TV.

              Takie jednostronne skręcenie mendiów i nachalna propaganda ma swoje określenie
              w języku polskim i nazywa się nagonka.

              Dzięki Bogu Kaczki sa na to uodpornione. Opluwane od kilkunastu lat powoli
              przebijają się do świadomości wyborców.
              Łysiak pisał, że gdyby nienawiść salonu i mediów mogła zabijać Kaczory co
              najmniej od 10 lat spoczywałyby w grobie.

              Zaś sam przedziwny sojusz wymienionych naganiaczy świadczy, jakie towarzystwo
              ulokowalo nadzieje w Tusku.
              Krótko mówiąc Tusk jest nagi i idzie pod rękę z Paradowską i Prezydentem
              wszystkich Wachowskich.
              Szczere gratulacje :)))

              W nagonce na Kaczora upatruję jego szansy w wyborach prezydenckich.
              • po_godzinach zgoda, 12.10.05, 19:33
                TV publiczna (i radio) powinny zachowac obiektywizm

                dla tego powinny zostac odsunięte od polityki, a kierowac nimi powinni ludzie
                niezalezni od aktualnie rzadzących
                • bush_w_wodzie Re: zgoda, 12.10.05, 19:38
                  po_godzinach napisała:

                  > TV publiczna (i radio) powinny zachowac obiektywizm
                  >
                  > dla tego powinny zostac odsunięte od polityki, a kierowac nimi powinni ludzie
                  > niezalezni od aktualnie rzadzących


                  z pewnoscia po ewentulanej wygranej kaczynskiego sejm senat i prezydent powolaja
                  calkowicie apolityczna krritv w ktorej niezalezni eksperci rekomendowani przez
                  pis beda stanowili conajwyzej 70% i w ten sposob publiczne media stana sie
                  wreszcie obiektywne
                  • basia.basia Re: zgoda, 12.10.05, 19:42
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > po_godzinach napisała:
                    >
                    > > TV publiczna (i radio) powinny zachowac obiektywizm
                    > >
                    > > dla tego powinny zostac odsunięte od polityki, a kierowac nimi powinni lu
                    > dzie
                    > > niezalezni od aktualnie rzadzących
                    >
                    >
                    > z pewnoscia po ewentulanej wygranej kaczynskiego sejm senat i prezydent powolaj
                    > a
                    > calkowicie apolityczna krritv w ktorej niezalezni eksperci rekomendowani przez
                    > pis beda stanowili conajwyzej 70% i w ten sposob publiczne media stana sie
                    > wreszcie obiektywne


                    Otóż to!
                    • po_godzinach no co Wy ? 12.10.05, 19:47
                      rozwiąże KRRiTV i powoła komisję złozoną z niezaleznych ekspertów z instytucji
                      naukowych, którzy rozpiszą konkurs na stanowisko prezesa i Rady Nadzorczej

                      przeciez mówi, że byc uczciwie, czyż nie?
                      • zabanowana.mysz.biala Re: no co Wy ? 12.10.05, 19:49
                        A un jak mówi, to mówi;-)))
                    • nielubiegazety2 Mendia publiczne nigdy nie pokochają Kaczorów 12.10.05, 19:49
                      Zobaczymy wałęsolubni popracują nad tą sprawą

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30327849
                      i jaka będzie burza medialna bo HIT jest lepszy niż gdyby okazało się, że to
                      Kurski miał dziadka pedofila w Gestapo.
              • wiewiorzasta Re: Mendia prywatne nie muszą być obiektywne. Zgo 12.10.05, 19:37
                nielubiegazety2 napisał:

                > W nagonce na Kaczora upatruję jego szansy w wyborach prezydenckich.

                Niezłe, niezłe. Powiem więcej - fatalne :)

                Nagonka na Kaczora to się jeszcze nie zaczęła. Tuskowy sztab nie jest taki durny
                i dopiero w przyszłym tygodniu wyciągnie różne ciekawostki :)
                • gosia_chello Re: Mendia prywatne nie muszą być obiektywne. Zgo 12.10.05, 19:58
                  Pewnie tak i to nie bedzie wtedy czarny PR, tylko "debata merytoryczna" ;)
                  • wiewiorzasta Re: Mendia prywatne nie muszą być obiektywne. Zgo 12.10.05, 20:11
                    Nie, to będzie czarny pijar. Skoro Kaczor tak bardzo chce, to trzeba mu pokazac.
                    Tylko w przyszłym tygodniu będzie mało czasu na obronę, a zgodnie z teoriami
                    mistrza Kurskiego od kampanii - trzeba rzucac gównem, zawsze się coś przylepi.
                    • gosia_chello Re: Mendia prywatne nie muszą być obiektywne. Zgo 12.10.05, 20:30
                      No tak, pewnie to tak Tuskowcy ludziom wytlumacza.
                      Atak za atak, bo dla nich to ze Lech przeprosil nie ma znaczenia.
                      Wazne ze teraz moga bezkarnie obrzucic go blotem.
                      • wiewiorzasta Re: Mendia prywatne nie muszą być obiektywne. Zgo 12.10.05, 20:47
                        Nie bezkarnie - taktycznie.

                        Zresztą mają w zanadrzu ciekawsze i bardziej merytoryczne rzeczy, niż kopanie
                        przodków. Wystarczy wyciągną Gosiewskiego czy SKM.
                • nielubiegazety2 Już wyciąga <LOL> 12.10.05, 20:02
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30327849
    • zbychooo Re: REASUMUJĄC 12.10.05, 21:16
      Wygląda na to, że wszyscy zgadzamy się co do jednego – obie partie nie zaczęły
      najlepiej. Oczywiście kwestią dyskusyjną jest, która z nich zrobiła więcej
      złego, tego niestety nie rozstrzygniemy. Nie da się zmierzyć, zważyć i
      usystematyzować całego kalejdoskopu ataków, pomówień, błędów, nieczystych
      zagrywek. Dla kataryny.kataryny PO będzie tą która bardziej przyczyniła się do
      obecnego stanu rzeczy, a dla basi.basi PiS pozostanie w większym stopniu
      odpowiedzialny za ten niefortunny start. Dlatego bez sensu jest ciągłe wzajemne
      wytykanie błędów, taka dyskusja prowadzi donikąd. Każdy okopie się na własnych
      pozycjach i nic z tego dobrego nie wyniknie.
      Mam taką cichą nadzieję, że w dniu wczorajszym wyskok Kurskiego był takim zimnym
      prysznicem dla obu partii. Chciałbym żeby do wyborów kampania ta przebiegała
      spokojnie i bez ostrych personalnych ataków. Trzymam kciuki za to, żeby
      przywódcy obu tych partii opamiętali się i przypomnieli sobie, że patrzą na nich
      wszyscy Polacy. Jeszcze jest szansa na drugi początek, jeśli tego bardziej nie
      spieprzą to po wyborach mogą zawalczyć o IV RP tak jak nam obiecywali, narazie
      walczą tylko o swoje wpływy nic więcej.
      Nie wiem czy sztabowcy obu partii monitorują FK, mam nadzieję że tak. Może
      poczytają wasze opinie i zdobędą się na chwile refleksji. W końcu wszystkim nam
      zależy na tym samym – żeby w końcu się udało… taka okazja może się nie powtórzyć…
      • gosia_chello Re: REASUMUJĄC 12.10.05, 22:17
        Podpisuję się pod tym.
        I pamiętajcie politycy, że my na Was bardzo liczymy.
        Macie nasz kredyt zaufania, choć w ostatnich dniach nieco nadszarpnięty.
        Ale wszystko jest do odzyskania.
        W końcu, kto ma naprawić państwo, jak nie Wy ?
        Kto ma sprawić, ze bedzie wreszcie inaczej, uczciwie ?
        Ta koalicja PiS-PO czy PO-PiS jest naszą nadzieją i to po 15 latach zlych
        rzadów i afer.
        Nie zepsujcie tego.
        • basia.basia Re: REASUMUJĄC 12.10.05, 23:40
          gosia_chello napisała:

          > Podpisuję się pod tym.
          > I pamiętajcie politycy, że my na Was bardzo liczymy.
          > Macie nasz kredyt zaufania, choć w ostatnich dniach nieco nadszarpnięty.
          > Ale wszystko jest do odzyskania.
          > W końcu, kto ma naprawić państwo, jak nie Wy ?
          > Kto ma sprawić, ze bedzie wreszcie inaczej, uczciwie ?
          > Ta koalicja PiS-PO czy PO-PiS jest naszą nadzieją i to po 15 latach zlych
          > rzadów i afer.
          > Nie zepsujcie tego.


          Przyłączam się:)))))
        • kataryna.kataryna Re: REASUMUJĄC 13.10.05, 00:11
          gosia_chello napisała:

          > Podpisuję się pod tym.
          > I pamiętajcie politycy, że my na Was bardzo liczymy.
          > Macie nasz kredyt zaufania, choć w ostatnich dniach nieco nadszarpnięty.
          > Ale wszystko jest do odzyskania.
          > W końcu, kto ma naprawić państwo, jak nie Wy ?
          > Kto ma sprawić, ze bedzie wreszcie inaczej, uczciwie ?
          > Ta koalicja PiS-PO czy PO-PiS jest naszą nadzieją i to po 15 latach zlych
          > rzadów i afer.
          > Nie zepsujcie tego.




          Moim zdaniem już zepsuli. Bardzo liczę na przyspieszone wybory.
          • zbychooo Re: REASUMUJĄC 13.10.05, 10:18
            kataryna.kataryna napisała:

            > gosia_chello napisała:
            >
            > > Podpisuję się pod tym.
            > > I pamiętajcie politycy, że my na Was bardzo liczymy.
            > > Macie nasz kredyt zaufania, choć w ostatnich dniach nieco nadszarpnięty.
            > > Ale wszystko jest do odzyskania.
            > > W końcu, kto ma naprawić państwo, jak nie Wy ?
            > > Kto ma sprawić, ze bedzie wreszcie inaczej, uczciwie ?
            > > Ta koalicja PiS-PO czy PO-PiS jest naszą nadzieją i to po 15 latach zlych
            >
            > > rzadów i afer.
            > > Nie zepsujcie tego.
            >
            >
            >
            > Moim zdaniem już zepsuli. Bardzo liczę na przyspieszone wybory.



            Kataryno, na co liczysz po tych przyspieszonych wyborach?
            • kataryna.kataryna Re: REASUMUJĄC 13.10.05, 10:27
              zbychooo napisał:

              > Kataryno, na co liczysz po tych przyspieszonych wyborach?



              Jeśli PO-PiS porządzi całą kadencję to po niej zostanie zmieciony ze sceny bo
              będzie to kadencja ciągłych wewnątrzkoalicyjnych kłótni i zwalania na siebie
              nawzajem. Nie chcę, żeby zostali zmieceni ze sceny więc wolałabym, żeby teraz
              były przyspieszone wybory, w których obie partie dostaną po nosie ale jeszcze z
              szansą powrotu w lepszym stylu. Wydaje mi się, że jak porządzą do końca to
              dostaną czerwoną kartkę na długo a jak nie udałoby się teraz stworzyć rządu to
              jeszcze kiedyś mieliby szansę.
              • jolissimo1 Re: REASUMUJĄC 13.10.05, 10:46
                A może by tak zasypać sztaby wyborcze emaliami z tego i in nych forum
                przypominając im o co walczyli na początku i że juz teraz ich elektorat
                zastanawia sie naqd przyszłoscią?
              • zbychooo Re: REASUMUJĄC 14.10.05, 13:12
                kataryna.kataryna napisała:

                > zbychooo napisał:
                >
                > > Kataryno, na co liczysz po tych przyspieszonych wyborach?
                >
                >
                >
                > Jeśli PO-PiS porządzi całą kadencję to po niej zostanie zmieciony ze sceny bo
                > będzie to kadencja ciągłych wewnątrzkoalicyjnych kłótni i zwalania na siebie
                > nawzajem. Nie chcę, żeby zostali zmieceni ze sceny więc wolałabym, żeby teraz
                > były przyspieszone wybory, w których obie partie dostaną po nosie ale jeszcze z
                >
                > szansą powrotu w lepszym stylu. Wydaje mi się, że jak porządzą do końca to
                > dostaną czerwoną kartkę na długo a jak nie udałoby się teraz stworzyć rządu to
                > jeszcze kiedyś mieliby szansę.


                Ciekawy punkt widzenia ale.... nie wiadomo jak wyborcy zachowają się podczas
                tych przyspieszonych wyborów, mogą już wtedy pokazać czerwoną kartkę PO i PiS,
                jest taka możliwość.
                Ja myślę, że rząd koalicyjny powstanie i pewnie przeczołga się jakoś przez całą
                kadencję, jeśli w tym czasie zrealizują większą część swojego programu to
                następni którzy po nich przyjdą znajdą się w innej rzeczywistości niż ta obecna
                - mam nadzieję że lepszej. A kim będą ci nastepni, to wielka niewiadoma ja
                obstawiam silniejszą Samoobronę i formację Kwaśniewskiego - zupełnie nową albo
                budowaną na resztkach SLD+PD.
      • jasiuf No to ja Ci zepsuje humor 12.10.05, 23:06
        zbychooo napisał:

        > Wygląda na to, że wszyscy zgadzamy się co do jednego – obie partie nie za
        > częły najlepiej.
        [...]
        > Jeszcze jest szansa na drugi początek, jeśli tego bardziej nie
        > spieprzą to po wyborach mogą zawalczyć o IV RP tak jak nam obiecywali,
        > narazie walczą tylko o swoje wpływy nic więcej.

        Po wyborach wcale nie będzie lepiej, bo zacznie sie rozstrzyganie konkretnych
        sporów. A Bóg mi świadkiem, że nie widze jak można połączyć wizję PiS z PO.

        Gdyby PiS poprzestał na swoich "moralnych" dyrdymałkach i nie wlazło PO w
        segment, to byłaby szansa na koalicje. Koalicje w której PO reformowałaby
        gospodarkę, a Kaczyńscy z Ziobrem i Wassermanem pozakładaliby sobie 200 kumisji
        i lustrowaliby czerwonych do woli (powstałby nowy kanał tematyczny TV-komisje :)

        Ale PiS wlazł na podwórko PO więc teraz PO musi wejść na podwórko PiS, zeby nie
        robić li tylko za listek figowy na Kaczym PiSiorku. Po tym co już nawygadywali i
        naobiecywali żadne z ugrupowań nie może się wycofac bez straty twarzy.

        > Nie wiem czy sztabowcy obu partii monitorują FK, mam nadzieję że tak. Może
        > poczytają wasze opinie i zdobędą się na chwile refleksji. W końcu wszystkim
        > nam zależy na tym samym – żeby w końcu się udało… taka okazja może się
        > nie powtórzyć…

        Koalicja została pogrzebana jakiś miesiąc temu, a jej trupa wsadzono do lodówki.
        • tojajurek Re: No to ja Ci zepsuje humor 12.10.05, 23:34
          jasiuf napisała:

          > Gdyby PiS poprzestał na swoich "moralnych" dyrdymałkach i nie wlazło PO w
          > segment, to byłaby szansa na koalicje. Koalicje w której PO reformowałaby
          > gospodarkę, a Kaczyńscy z Ziobrem i Wassermanem pozakładaliby sobie 200
          kumisji
          > i lustrowaliby czerwonych do woli (powstałby nowy kanał tematyczny TV-
          komisje :
          > Ale PiS wlazł na podwórko PO więc teraz PO musi wejść na podwórko PiS, zeby
          nie
          > robić li tylko za listek figowy na Kaczym PiSiorku. Po tym co już
          nawygadywali i
          > naobiecywali żadne z ugrupowań nie może się wycofac bez straty twarzy.

          Masz w zupełności rację. Ja to jednak widzę w jeszcze bardziej czarnych barwach.
          I jedni i drudzy karmią nas od dawna różnymi obietnicami i "programami", które
          nie są niczym innym jak właśnie dyrdymałkami mającymi nas skłonić do głosowania
          na tą czy inną klikę. A chodzi wyłącznie o władzę, bo władza to szmal, wpływy i
          zaszczyty. Cała reszta to mydlenie oczu.
          Jest tylko jedno pytanie. Jaki procent i których obietnic musi spełnić
          wygrywająca partia, żeby nie zostać szybko "wygryziona", bo konkurencja nie śpi
          i ma ostre zęby oraz takie same apetyty. I tylko na to możemy liczyć.
        • zbychooo Re: No to ja Ci zepsuje humor 13.10.05, 10:24
          jasiuf napisała:


          > Gdyby PiS poprzestał na swoich "moralnych" dyrdymałkach i nie wlazło PO w
          > segment, to byłaby szansa na koalicje. Koalicje w której PO reformowałaby
          > gospodarkę, a Kaczyńscy z Ziobrem i Wassermanem pozakładaliby sobie 200 kumisji
          > i lustrowaliby czerwonych do woli (powstałby nowy kanał tematyczny TV-komisje
          : Ale PiS wlazł na podwórko PO więc teraz PO musi wejść na podwórko PiS, zeby nie
          > robić li tylko za listek figowy na Kaczym PiSiorku. Po tym co już nawygadywali
          > i
          > naobiecywali żadne z ugrupowań nie może się wycofac bez straty twarzy.


          Może to wszystko było tylko na potrzeby kampanii wyborczej, może po wyborach
          wezmą się do roboty i zacznął ze sobą rozmawiać a nie wygłaszać przemówienia i
          agitki wyborcze, mam nadzieję że właśnie tak będzie.


          > Koalicja została pogrzebana jakiś miesiąc temu, a jej trupa wsadzono do >lodówki.


          Taka myśl też chodzi mi po głowie ale poczekam jeszcze trzy tygodnie, zobaczę co
          będą robić po wyborach prezydenckich, jeśli nic się nie zmieni, to przyznam ci
          rację.
          • jasiuf Już jesień - Kaczory do ciepłych krajów 13.10.05, 11:30
            zbychooo napisał:

            > Może to wszystko było tylko na potrzeby kampanii wyborczej, może po wyborach
            > wezmą się do roboty i zacznął ze sobą rozmawiać a nie wygłaszać przemówienia i
            > agitki wyborcze, mam nadzieję że właśnie tak będzie.

            12 lat temu po Wałęsowej wojnie na górze, hucpie Olszewskiego i Macierewicza
            zakończonej wygraną SLD straciłem zainteresowanie polityką.

            Przez dwanaście lat unikałem polityki jak ognia. W tym czasie pracowałem ciężko
            i osiągnąłem wyznaczony sobie cel. Pracuje dużo mniej, zarabiam nieźle, mam dom
            za miastem i generalnie mógłbym mieć już wszystko w nosie.

            Obudziłem się w tym roku gdy dotarło do mnie że może w Polsce odmienić się na
            lepsze za sprawą PO. Integracja z Unią w połączeniu z liberalizacją gospodarki i
            kończącym się kryzysem, mogłaby z Polski zrobić za 10 lat nową Irlandię.

            Ja bym na tym skorzystał pośrednio - wiadomo im lepsza koniunktura tym lepiej
            powodzi się wszystkim. Dlatego poparłem PO (zresztą od zawsze głosowałem na
            ugrupowania, których PO jest spadkobiercą)

            Do PiS miałem stosunek obojętny. Kaczyńskich uważam od dawna za pazernych na
            władze warchołów, ale dla dobra sprawy akceptowałem (szczerze) koalicje PO-PiS.
            Mam czyste sumienie, żyje z własnej pracy, a nie z układu, więc nie mam się
            czego bać.

            Ale po wojnie lodówkowej, która pogrzebała szanse na zmiany nie mam najmniejszej
            ochoty na koalicje PiS-PO. O reformowaniu gospodarki można już zapomnieć (PiS
            skutecznie ją obrzydził). Socjalistyczny program gospodarczy PiS to jak operacja
            plastyczna naciągania skóry na starej babie. Zmarchy wygładzą ale mięśnie
            pozostaną sflaczałe, płuca dychawiczne, a cały ustrój na krawędzi zawału.

            A co w zamian da PiS ? Nic !
            Trochę pustej retoryki, wymachiwania szabelką, a za 4 lata sie dowiemy, ze nic
            się nie udało zrobić bo komuniści rzucali kłody pod nogi.

            W powrót zdrowego rozsądku PiS nie wierzę.
            Jedyną możliwością koalicji są ustępstwa PO. A tych z kolei sobie nie życzę.

            W sumie - "Chcieliście Polski no to ją macie, skumbria w tomacie, pstrąg."
            Ja wracam do swojej pracy.

            Jestem pewien, że przy następnych wyborach nazwiska Kaczyński, Kurski,
            Wasserman, Ziobro, etc... będą miały takie same konotacje jak teraz Miller,
            Oleksy, Cimoszewicz czy Pęczak. A najlepszym razie jak Buzek czy Krzaklewski.
            • zbychooo Re: Już jesień - Kaczory do ciepłych krajów 13.10.05, 13:42
              jasiuf napisała:

              >Obudziłem się w tym roku gdy dotarło do mnie że może w Polsce odmienić się na
              >lepsze za sprawą PO. Integracja z Unią w połączeniu z liberalizacją gospodarki
              i kończącym się kryzysem, mogłaby z Polski zrobić za 10 lat nową Irlandię.
              >Ja bym na tym skorzystał pośrednio - wiadomo im lepsza koniunktura tym lepiej
              >powodzi się wszystkim. Dlatego poparłem PO (zresztą od zawsze głosowałem na
              >ugrupowania, których PO jest spadkobiercą)

              Pomiędzy Polską a Irlandą jest pewna różnica – Irlandia pomimo swojej burzliwej
              historii nigdy nie była państwem totalitarnym gdzie społeczeństwo latami
              poddawano komunistycznej indoktrynacji. Inna mentalność ludzi, inne podstawy
              demokracji. Całkowicie zgadzam się z tobą jeśli chodzi o rolę PO. Też zawsze
              głosowałem tylko na ugrupowania prorynkowe, poważnie traktujące żelazne prawa
              ekonomii, jednak do pewnego czasu.
              Trudno mi powiedzieć dokładnie kiedy nastąpił ten moment, może po publikacji
              pt.: „Przychodzi Rywin do Michnika” a może dużo wcześniej. Kiedy media zaczęły
              odsłaniać kulisy naszej polityki, kiedy okazało się że fasadowa demokracja
              chroni przede wszystkim tych, którzy są w układzie
              towarzysko-biznesowo-politycznym, kiedy zaczęły wychodzić na jaw takie sprawy
              jak: Roman Kluska i Optimus, Kulczyk/Ałganow, targi pewnych grup interesu przy
              nowelizacji ustawy o Radiofonii i Telewizji, do dzisiaj niewyjaśnione zabójstwo
              Papały, powiązania ludzi z WSI z aferą paliwową, różni Dochnale, Mazury
              wyskakujący wszędzie tam, gdzie można zarobić na majątku skarbu państwa,
              fundacje które stały się wygodną przykrywką dla nielegalnych interesów
              polityków, do bólu dyspozycyjni prokuratorzy, nietykalni skompromitowani
              sędziowie, Starachowice, Opole, można by jeszcze długo wymieniać.
              Dlatego uważam, że jeśli Polska ma stać się nową Irlandią, to oprócz naprawy
              gospodarki i finansów musimy zrobić coś jeszcze – zlikwidować patologie, układy
              i przywrócić szacunek obywateli dla państwa – tego nie da się osiągnąć tylko
              reformą gospodarki, trzeba czegoś więcej. Mam nadzieję, że połączone siły PO i
              PiS tego dokonają.
              Oczywiście wolałbym żeby jedna partia wygrała wybory, żeby miała w sejmie
              większość parlamentarną, żeby była to nowoczesna formacja, która taki sam nacisk
              kładzie zarówno na gospodarkę jak i oczyszczenie państwa, jednak w obecnej
              chwili takiej partii NIE MA i muszę zadowolić się tym co jest - koalicją POPiS.
              Dajmy im jeszcze szansę, poczekajmy kilka tygodni, może opamiętają się... jeśli
              nie, to po przyspieszonych wyborach wszyscy pogratulujemy sobie premiera
              Andrzeja Leppera.
              • po_godzinach Re: Już jesień - Kaczory do ciepłych krajów 13.10.05, 13:53
                "Pomiędzy Polską a Irlandą jest pewna różnica – Irlandia pomimo swojej burzliwej
                historii nigdy nie była państwem totalitarnym gdzie społeczeństwo latami
                poddawano komunistycznej indoktrynacji. Inna mentalność ludzi, inne podstawy
                demokracji. :

                Pozornie. Irlandia jeszcze 20 lat temu była krajem bardzo biednym, pod silną
                dominacją angielską i bardziej katolickim, niz Polska kiedykolwiek.

                W bardzo krótkim czasie zaczęła sie bogacić na skutek odważnych decyzji władz,
                które postawiły na gospodarke liberalną i obcy kapitał - tak, że w bardzo
                krótkim czasie zaczęło brakowac rąk do pracy i ściągano Irlandczyków, którzy za
                chlebem wyjechali do Australii czy USA.

                A na efekty nie trzeba było długo czekać



              • jasiuf Re: Już jesień - Kaczory do ciepłych krajów 13.10.05, 14:12
                zbychooo napisał:

                > Pomiędzy Polską a Irlandą jest pewna różnica – Irlandia pomimo swojej bur
                > zliwej historii nigdy nie była państwem totalitarnym gdzie społeczeństwo
                > latami poddawano komunistycznej indoktrynacji. Inna mentalność ludzi, inne
                > podstawy demokracji.

                A skąd ten brak wiary ?

                Wielu Polaków doskonale sobie radzi w Polsce i poza nią.
                Zarówno w biznesie jak i w management'cie korporacyjnym.
                I w kraju i za granicą.

                Jesteśmy inteligentni, zaradni, PRACOWICI, wykształceni.
                Wystarczy wysadzic w powietrze ten wrzód ustawowo-przepisowy, który od lat
                narasta jak nowotwór, a uwolniona przedsiebiorczość rodaków przyniesie rezultaty
                lepsze niż wielu sie spodziewa :)

                To tyle w temacie pracy, zarobków, bezrobocia i chronicznego niedofinansowania
                służby zdrowia, szkolnictwa, policji, etc...

                > Dlatego uważam, że jeśli Polska ma stać się nową Irlandią, to oprócz naprawy
                > gospodarki i finansów musimy zrobić coś jeszcze – zlikwidować patologie,
                > układy i przywrócić szacunek obywateli dla państwa – tego nie da się osiągnąć
                > tylko reformą gospodarki, trzeba czegoś więcej.

                Uczciwości nie da się zadekretować.
                Ludzie kradną z biedy albo z pazerności, a nie dlatego że prawo na to pozwala.
                Pomysły PiS to leczenie objawów zamiast przyczyn. Zaostrazanie sankcji i
                mnożenie kontroli tylko podniesie cenę "przekretu" i wymusi lepszą konspiracje.

                Rozwój gospodarczy i podniesienie PKB z 12 do 20-30 tys.EUR per capita
                wyeliminuje pewną część nieuczciwych z musu (źle opłacany
                urzędnik/policjant/lekarz zawsze będzie podatny na korupcje).

                Prywatyzacja oraz likwidacja piramidalnie pokreconych i niespójnych przepisów,
                kontyngentów, przydziałów, limitów i uznaniowych ulg wyeliminuje sporo z
                przewałów na wysokim szczeblu. Bo kto i po co miałby korumpować wysokiego
                urzednika, jeśli od jego uznania nie bedzie zależał przydział lukratywnych
                kontraktów.

                Kuracja PiS to jak XiX wieczne leczenie gorączki okładami z lodu. Zlikwidujmy
                źródła infekcji, a gorączka sama ustąpi i to bezpowrotnie.

                Ale o czym ja pisze :(
                PiS nigdzy na to nie pójdzie :(
                Zmiany o których mówie wymagaja kilku(nastu) lat na pełne wdrożenie, cierpliwego
                tłumaczenia dlaczego w społeczeństwie muszą wystepować różnice. I prawie żadnych
                okazji żeby stanąć przed kamerami w błysku fleszy. Do du.py z taką reformą -
                lepsze kumisje i kodeksy etyczne, którymi mozna sobie tyłki podetrzeć.
                • nielubiegazety2 PRLbis jednoczy się wokół Eurokołchożnika Tuska 13.10.05, 14:18
                  Nic dziwnego:
                  "Donald Tusk w pigułce"
                  ...o służbie zdrowia: Powinna być całkowicie bezpłatna
                  ...o szkolnictwie: publiczne szkolnictwo wyższe powinno być całkowicie
                  bezpłatne
                  ...o rolnictwie: Należy dodatkowo - poza dopłatami unijnymi - wspierać z
                  budżetu państwa rolnictwo i wieś (np. dając tanie kredyty, dopłacając do
                  emerytur, ubezpieczeń itp.)
                  ... o UE: Integrację w UE należy pogłębić, tworząc kolejne instytucje i urzędy
                  ponadnarodowe prowadzące politykę europejską.
                  wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2957423.html
                  • jasiuf Nie udawaj głupka - wiem że wiesz o co chodzi. 13.10.05, 14:32
                    nielubiegazety2 napisał:

                    > Nic dziwnego:

                    Przed wyborami Rokita mówił:
                    * wygra PO = bedzie program PO,
                    * wygra PiS = bedzie program PiS
                    3 tygodnie temu Polacy wybrali PiS. A to dla każdego inteligentnego polityka
                    oznacza jedno. Na razie nie ma społecznego przyzwolenia na radykalne reformy
                    liberalne. Swój program gospodarczy PO schowało do lodówki :)

                    W każdym razie dotyczyło to programu gospodarczego przyszłego rządu RP
                    wyłonionego z wiekszości parlamentarnej RP. To już jest rozstrzygniete.

                    Teraz wybieramy prezydenta, który do gospodarki nie ma nic.
                    Tusk w skrajnych przypadkach może zawetować jakąś ustawę, ale robienie tego zbyt
                    często wbrew woli 75% parlamentu nie wchodzi w rachubę i dobrze o tym wiesz.
                    Ponadto prezydent w tym kraju nie jest od lansowania swoich poglądów. Prezydent
                    ma reprezentować, uświetniac, podpisywać, czasem mediować i przypinać ordery.
                • po_godzinach Bardzo jestes mądry ) 13.10.05, 14:23
                • zbychooo Re: Już jesień - Kaczory do ciepłych krajów 13.10.05, 15:57
                  jasiuf napisała:
                  > A skąd ten brak wiary ?
                  > Wielu Polaków doskonale sobie radzi w Polsce i poza nią.
                  > Zarówno w biznesie jak i w management'cie korporacyjnym.
                  > I w kraju i za granicą.
                  > Jesteśmy inteligentni, zaradni, PRACOWICI, wykształceni.
                  > Wystarczy wysadzic w powietrze ten wrzód ustawowo-przepisowy, który od lat
                  > narasta jak nowotwór, a uwolniona przedsiebiorczość rodaków przyniesie
                  rezultat ylepsze niż wielu sie spodziewa :)
                  > To tyle w temacie pracy, zarobków, bezrobocia i chronicznego niedofinansowania
                  > służby zdrowia, szkolnictwa, policji, etc...

                  Ależ ja wierzę w naszą polską zaradność, zdolności i ambicję! tylko że
                  uruchomienie samych mechanizmów rynkowych nie załatwi wszystkiego - nie w
                  obecnej sytuacji.

                  > Rozwój gospodarczy i podniesienie PKB z 12 do 20-30 tys.EUR per capita
                  > wyeliminuje pewną część nieuczciwych z musu (źle opłacany
                  > urzędnik/policjant/lekarz zawsze będzie podatny na korupcje).

                  Nie całkiem, czytałem gdzieś o badaniach na temat korupcji, okazuje się że
                  podatność na korupcję wcale nie zależy od wysokości dochodów danej osoby.
                  Doskonałym przykładem są ostatnie wpadki lekarzy - ordynatorów, profesorów,
                  znanych autorytetów w dziedzinie medycyny, którzy zarabiali duże pieniądze od
                  7000 do 12000 miesięcznie a i tak przyjmowali łapówki od pacjentów. Na pewno nie
                  skłoniła ich do tego bieda, ani nędzne pensje. System, system jest chory tak
                  samo, jak chore jest całe nasze państwo.

                  > Prywatyzacja oraz likwidacja piramidalnie pokreconych i niespójnych przepisów,
                  > kontyngentów, przydziałów, limitów i uznaniowych ulg wyeliminuje sporo z
                  > przewałów na wysokim szczeblu. Bo kto i po co miałby korumpować wysokiego
                  > urzednika, jeśli od jego uznania nie bedzie zależał przydział lukratywnych
                  > kontraktów.

                  To wszystko prawda i wiem, że nie da się wprowadzić ustawy o tym, aby od jutra
                  wszyscy urzędnicy byli uczciwi, ale można stworzyć takie mechanizmy i przepisy,
                  które spowodują, że tych przekrętów będzie mniej, a ci co ich się dopuszczą będą
                  konsekwentnie i surowo karani. Przede wszystkim głęboka reforma wymiaru
                  sprawiedliwości to jest priorytet, bez tego nie pojedziemy i bogacenie się
                  społeczeństwa tu nic nie pomoże.
                  Zaufanie do władzy, identyfikowanie się obywateli z państwem, społeczeństwo
                  obywatelskie - tego wolny rynek nie załatwi, nie można wymagć od ludzi żeby szli
                  głosować kiedy wszyscy wiedzą, że ich głos nie ma większego znaczenia, bo o tym
                  kto dostanie się do sejmu decyduje lista partyjna. Przejrzystość w życiu
                  publicznym, równość wobec prawa, uczciwa i skromna władza - tak, to wszystko
                  banały, ale bez tego NIGDY nie zniknie podział - "my to my, a państwo to oni",
                  ludzie wreszcie muszą poczuć że państwo to także my.
                  Jeśli tak się nie stanie, to w każdych następnych wyborach frekfencję będziemy
                  mieli rzędu 30% a krajem będą rządzić kolejne mutacje populistów
                  wykorzystujących niechęć obywateli do państwa. Dlatego ja jestem zwolennikiem
                  tezy - gospodarka i naprawa państwa jednocześnie.
                  • jasiuf Re: Już jesień - Kaczory do ciepłych krajów 13.10.05, 16:24
                    zbychooo napisał:

                    > Nie całkiem, czytałem gdzieś o badaniach na temat korupcji, okazuje się że
                    > podatność na korupcję wcale nie zależy od wysokości dochodów danej osoby.
                    > Doskonałym przykładem są ostatnie wpadki lekarzy - ordynatorów, profesorów,
                    > znanych autorytetów w dziedzinie medycyny, którzy zarabiali duże pieniądze od
                    > 7000 do 12000 miesięcznie a i tak przyjmowali łapówki od pacjentów.

                    Najtrudniej zgrzeszyć pierwszy raz - potem to już idzie gładko :)
                    Ci ludzie wzrastali w czasach gdy "koperta" dla lekarza była czymś naturalnym.
                    To że teraz dobrze im sie powodzi nie wymazuje starych przyzwyczajeń. Dopiero
                    następne pokolenie będzie od tego wolne.

                    Wszystko zależy od proporcji pomiędzy potencjalnym zyskiem, a potencjalną karą
                    (w wymiarze materialnym ale i moralnym) biorącego oraz opłacalnością dla
                    dającego. Przy pewnym poziomie zamożności te trzy rzeczy się krzyżują i korupcja
                    znika. Na razie zysk jest duży (w porównaniu do pensji), kara znikoma, a
                    opłacalnośc wysoka.

                    > To wszystko prawda i wiem, że nie da się wprowadzić ustawy o tym, aby od jutra
                    > wszyscy urzędnicy byli uczciwi, ale można stworzyć takie mechanizmy i
                    > przepisy, które spowodują, że tych przekrętów będzie mniej, a ci co ich się
                    > dopuszczą będą konsekwentnie i surowo karani.

                    Stworzenie takich przepisów jest niemożliwe.

                    Jeśli urzednik na wydanie decyzji ma jakiś czas, a sama decyzja zależy od wielu
                    różnych czynników (nie ma znaczenia czy sensownych czy nie - chodzi o samą ich
                    ilośc) to bez najmniejszego trudu może wydac pozytywną decyzję "od reki" lub
                    przeczołgać petenta przez kilka m-cy z powodu braku załącznika albo stempelka.

                    Reszta zależy od wagi decyzji dla petenta. Przy drobiazgu wystarczy bombonierka,
                    przy ważniejszych "stówka", a na szczeblu ministerialnym potrzeba dokonać
                    przelewu na wskazane konto w Szwajcarii :)

                    I dopóki petent ma w tym interes to bedzie to kwitło, a wpadną tylko głupcy i
                    zbyt pazerni.

                    Co do reszty to zasadniczo sie zgadzam mimo iż uważam, że wzrost PKB bardziej
                    przekona rodaków niż najlepsza na świecie konstytucja.
                    • zbychooo Re: Już jesień - Kaczory do ciepłych krajów 14.10.05, 13:17
                      jasiuf napisała:

                      >
                      > Stworzenie takich przepisów jest niemożliwe.
                      >


                      A ja wierzę, że jest możliwe popatrz choćby na kraje, które w rankingach
                      korupcji zajmują ostatnie miejsca - Finlandia, Islandia, Szwecja itd.
                      To wszystko da się zrobić, trzeba tylko odważnych i mądrych polityków w rządze.
                      Pozdrawiam :-)
      • loppe Re: REASUMUJĄC 12.10.05, 23:37
        Ad. "Nie wiem czy sztabowcy obu partii monitorują FK...".


        Jeśli nie, to należy im się wpie... od szefa
        • loppe Re: REASUMUJĄC 12.10.05, 23:38
          ps. PiS i PO mają zreformowac tę złodziejska kulturkę ostatnich lat. To wielkie
          zadanie, panowie.
      • idiotyzmy-kacze Re: REASUMUJĄC 13.10.05, 00:01
        Jestem realistą. Znam polityków Prawa i Sprawiedliwości nie od wczoraj, polityków Platformy również. Jeśli rząd Marcinkiewicza powstanie, w co wątpię, daję mu najwyżej rok.
    • james_bond007 Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 13.10.05, 00:16
      > Dziwię się tylko, że zwolennicy obu tych partii tak zapędzili się we
      > wzajemnych atakach na siebie i zapomnieli o tym, że PO i PiS szły do wyborów z
      > hasłami odnowy moralnej. Partie te otrzymały ogromny kredyt zaufania Polaków,
      > którzy uwierzyli im, że teraz będzie lepiej.

      No i niestety, to kolejny już przykład naiwności i krótkiej pamięci polskich
      wyborców. Trzeba się chyba było urodzić wczoraj, aby uwierzyć w ich propagandę.
      Przecież ci ludzie nie wzięli się znikąd - oni są na scenie poltycznej od 16
      lat, przez połowę tego okresu byli u władzy (1989-1993, 1997-2001) - i czym
      błysnęłi w tych okresach? Jaką to wtedy odnowę robili, co zrobili żeby byłom lepiej?

      Mieli pokazać nam, że
      > przyzwoitość w polityce jest możliwa, a co pokazali w ostatnich tygodniach? Co
      > zaproponowali swoim wyborcom? Okazało się, że już na starcie beztrosko
      > roztrwonili nadzieję i wiarę ludzi, którzy im zaufali.

      Po prostu - juz po wyborach, można przestać se wycierać gęby szczytnymi hasłami
      i wziąć się za skok na kasę. Wiadomo, że w następnych wyborach znów dostana w 4
      litery, więc trzeba się jak najszybciej i najwięcej nachapać - jak to było i 8
      lat temu.
      Dlatego mnie np. nie rozczarowali - spodziewałem się takiego postępowania. I
      jestem przekonany, że bnędzie jeszcze gorzej.

      A w 2013 roku pewnie znów wrócą do władzy pod hasłami VI RP i rewolucji moralnej ;)
      • gosia_chello Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 13.10.05, 08:15
        Moze i jestem naiwna, ale wydawalo mi sie, ze przez te pare lat czegos sie
        nauczyli, zwlaszcza na wlasnych bledach.
        Obie partie maja teraz szanse, ktora bez watpienia szybko sie nie powtorzy.

      • zbychooo Re: Nieśmiały apel do forumowiczów 13.10.05, 10:30
        james_bond007 napisał:
        > > Dziwię się tylko, że zwolennicy obu tych partii tak zapędzili się we
        > > wzajemnych atakach na siebie i zapomnieli o tym, że PO i PiS szły do wybo
        > rów z
        > > hasłami odnowy moralnej. Partie te otrzymały ogromny kredyt zaufania Pola
        > ków,
        > > którzy uwierzyli im, że teraz będzie lepiej.
        >
        > No i niestety, to kolejny już przykład naiwności i krótkiej pamięci polskich
        > wyborców. Trzeba się chyba było urodzić wczoraj, aby uwierzyć w ich
        propagandę.Przecież ci ludzie nie wzięli się znikąd - oni są na scenie
        >poltycznej od 16 lat, przez połowę tego okresu byli u władzy (1989-1993,
        >1997-2001) - i czym błysnęłi w tych okresach? Jaką to wtedy odnowę robili, co
        zrobili żeby byłom lepiej?
        >
        > Mieli pokazać nam, że
        > > przyzwoitość w polityce jest możliwa, a co pokazali w ostatnich tygodniac
        > h? Co
        > > zaproponowali swoim wyborcom? Okazało się, że już na starcie beztrosko
        > > roztrwonili nadzieję i wiarę ludzi, którzy im zaufali.
        >
        > Po prostu - juz po wyborach, można przestać se wycierać gęby szczytnymi
        hasłami i wziąć się za skok na kasę. Wiadomo, że w następnych wyborach znów
        >dostana w 4 litery, więc trzeba się jak najszybciej i najwięcej nachapać - jak
        >to było i 8 lat temu. Dlatego mnie np. nie rozczarowali - spodziewałem się
        >takiego postępowania. I jestem przekonany, że bnędzie jeszcze gorzej.
        > A w 2013 roku pewnie znów wrócą do władzy pod hasłami VI RP i rewolucji
        moralnej ;)

        James_bond007, zadam ci tylko jedno pytanie - na kogo głosowałeś w wyborach
        parlamentarnych?
        Oczywiście jeśli uważasz to pytanie za zbyt wścibskie to nie odpowiadaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka