buraq4
16.10.05, 19:24
Dla liberała naczelną wartością jest wolny rynek. Człowiek w oczach liberała
zasługuje na najwyższą pochwałę nie kiedy jest porządny, uczciwy, nawet nie
kiedy tworzy, ale kiedy umie tanio kupić a drogo sprzedać. Ten, od którego
tanio kupiono, by potem drogo sprzedać, dla liberała nie jest ofiarą
oszustwa, złodziejstwa, tylko jest po prostu ofiarą, czyli człowiekiem godnym
pożałowania, godnym pogardy. Godnym pogardy, bo po co dał się okraść?
Oczywiście liberał nigdy nie kradnie. Liberał tylko sprytnie wykorzystuje
sprzyjające okoliczności. Czy uczono was może (rodzice, na lekcjach religii),
że jeśli ktoś coś zgubił, a wy to znajdziecie, to powinniście zrobić
wszystko, by zguba wróciła do własciciela? Jeśli was uczono, a wy
przyswoiliscie sobie tę naukę, zasługujecie na pogardę - nigdy nie będziecie
liberałami.
Andrzej Zieliński