panidalloway
21.10.05, 09:18
Po długiej i ciężkiej walce ludzi uświadomionych ideologicznie salon zamiast
skurczyć się do rozmiarów pomijalnych, rozrasta się, pęcznieje i jest coraz
więcej do zwalczania i końca roboty nie widać.
Czy jakiś znawca od praw rządzących przebiegiem rewolucji pokusiłby się o
przepowiednie ile to może jeszcze trwać. Kiedy wypoczwarzy się jakiś nowy
salon i znowu zaczniemy chodzić na nogach a głową do góry? Ile na przykład
czasu zabierze Panu Lepperowi zdemaskowanie Panów Kaczyńskich, jako piesków
kanapowych?