my.uczennice.vii.liceum
21.10.05, 13:47
milton.friedman napisal:
> Najbogatsze kraje, gdzie przeciętna zamożność obywateli jest największa to kraje
> gdzie panuje liberalizm gospodarczy.
> Najszybciej rozwijają się: USA, Nowa Zelandia, Irlandia, Chile, Singapur,
> Tajwan, Hong Kong. Tam wprowadzono do gospodarki wolnościowe (liberalne) zasady.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30747573&a=30752810
Zapomina on jednak o najistotniejszym, w wymienionych wyzej krajach zamoznosc
obywateli nakreca popyt na rynku wewnetrznym.
Zaczelo sie od Forda, ktory na poczatku XX wieku stwierdzil, ze produkowane
samochody bedzie sprzedawal po tak niskiej cenie, ze jego pracownicy beda mogli je kupic.
Ford (konserwatysta a nie zaden liberal) zamierzenie zrealizowal.
Jak daleko Polska jest od sytuacji w ktorej zarobki obywateli nakrecaja popyt
uzmyslawiaja swiatowe ceny w kraju przy zarobkach wielokrotnie mniejszych od swiatowych.
Kraje ktore chca dotrzec do sytuacji gdzie dobrobyt obywateli ozywia gospodarke
rozpoczynaja od agresywnego eksportu (Japonia po wojnie, Chiny od +-10 lat - choc nikt
nie wie gdzie zmierzaja)
W 1980 za dolara placono 350 jenow, dzis placa 115.
Intensywny eksport wzmacnia walute.
Z tej perspektywy zlotowka jest od dawna zepsuta - bez eksportowych skutkow
i dzis bez takich perspektyw.
Podstawowym problemem gospodarczym Polski jest to, ze rozni aferalowie, aferzysci,
zlodzieje, politycy i mafiozi maja geby pelne "liberalizmu".
Jakze smetnie bredza ci wszyscy bez pojecia kretyni.
Przykro nam, ale mafia potrafi zbudowac jedynie silniejsza mafie, a nie gospodarke.
W Polsce trzeba osuszyc bagno i dopiero wtedy myslec o zdrowych
fundamentach gospodarki.