• pielgrzym_we_mgle Kraj 13.11.05, 09:25
      Na samym rogu tej starej mapy jest kraj, do którego tęsknię.
      Jest to ojczyzna jabłek, pagorków, leniwych rzek, cierpkiego wina
      i miłości. Niestety, wielki pająk rozsnuł na nim swą sieć i lepką śliną zamknął
      rogatki marzenia.
      Tak jest zawsze: anioł z ognistym mieczem, pająk, sumienie.

      Zbigniew Herbert
    • polak.jeden Myśląc Ojczyzna 13.11.05, 15:34
      Ojczyzna — kiedy myślę — wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam,

      mówi mi o tym serce, jakby ukryta granica, która ze mnie przebiega ku innym,

      aby wszystkich ogarniać w przeszłość dawniejszą niż każdy z nas:

      z niej się wyłaniam... gdy myślę Ojczyzna — by zamknąć ją w sobie jak skarb.

      Pytam wciąż, jak go pomnożyć, jak poszerzyć tę przestrzeń, którą wypełnia.


      Karol Wojtyła
    • aurora.we.mgle Nienajpiękniejsza lecz moja róża 13.11.05, 18:16
      Ojczyzna
      czaso-przestrzeń
      w której wyrosły lasy mych neuronów
      zakorzenione bezwiednie i głęboko
      na żyznej glebie genów, legend i historii
      gdzie wonie macierzanki i wiosennych kasztanów
      wrosły głęboko w korę mojej pamięci,
      że stały się mną
      to cząsteczki świadomości, hormonów, cierpień, miłości
      zielone wzgórza błogości, beztroski i ekstazy
      podświetlone jeziorami smutku, obaw i żałoby
      to zakątek Gai, który kocham,
      bo mój
      jak Mały Książę kochał swą
      nienajpiękniejszą różę.

      E.
    • pielgrzym_we_mgle NIE PYTAJ O POLSKĘ 13.11.05, 18:45
      to nie karnawał
      ale tańczyć chcę
      i będę tańczył z nią po dzień
      to nie zabawa
      ale bawię się
      bezsenne noce senne dnie

      to nie kochanka
      ale sypiam z nią
      choć śmieją ze mnie się i drwią

      taka zmęczona
      i pijana wciąż
      dlatego nie
      NIE PYTAJ WIĘCEJ MNIE

      nie pytaj mnie dlaczego jestem z nią
      nie pytaj mnie dlaczego z inną nie
      nie pytaj mnie dlaczego myślę że
      że nie ma dla mnie innych miejsc

      nie pytaj mnie co ciągle widzę w niej
      nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
      nie pytaj mnie dlaczego ciągle chcę
      zasypiać w niej i budzić się

      te brudne dworce
      gdzie spotykam ja
      te tłumy które cicho klną
      ten pijak który mruczy coś przez sen
      że PÓKI MY ŻYJEMY ona żyje też

      NIE PYTAJ MNIE
      NIE PYTAJ MNIE
      C0 WIDZĘ W NIEJ

      nie pytaj mnie co ciągle widzę w niej
      nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
      nie pytaj mnie dlaczego ciągle chcę
      zasypiać w niej i budzić się

      nie pytaj mnie dlaczego jestem z nią
      nie pytaj mnie dlaczego z inną nie
      nie pytaj mnie dlaczego myślę że
      że nie ma dla mnie innych miejsc

      nie pytaj mnie dlaczego jestem z nią
      nie pytaj mnie dlaczego z inną nie
      nie pytaj mnie dlaczego myślę że
      że nie ma dla mnie innych miejsc

      nie pytaj mnie co ciągle widzę w niej
      nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
      nie pytaj mnie dlaczego ciągle chcę
      zasypiać w niej i budzić się



      ... nie pytaj ...
      ... nie pytaj ...
      ... nie pytaj ...
      ... nie pytaj ...
      ... nie pytaj ... dlaczego jestem z nią
      ... nie pytaj ... dlaczego z inną nie
      ... nie pytaj ... co ciągle widzę w niej
      ... nie pytaj ... dlaczego w innej nie
      ... nie pytaj ... co ciągle widzę w niej
      ... nie pytaj ... dlaczego w innej nie ...

      Obywatej G.C.
    • palnick Re: Ojczyzna 13.11.05, 21:40
      Stanisław Tym, Charakter epoki [fragment]

      [...]

      Z szacunku dla samego siebie wybrałem się do pobliskiego straganu po
      czereśnie. A tu słyszę, za moimi plecami rozmowa. Dwóch młodych opowiada
      sobie zdarzenie, jak to jeden z nich chciał jakiegoś przechodnia zabić
      (pobić?) ławką, bo ten przechodzień mu się nie podobał. I czekał, żeby tylko
      ten przechodzień spojrzał na niego, to już będzie pretekst, żeby go tą
      ławką... Słów używali wulgarnych i obscenicznych, a przy tym słownik mieli
      ograniczony do 40, no może 50 wyrazów. Nie cytuję, choć może pod koniec
      opowieści się odważę. Ogólnie byłem zdenerwowany i bałem się odwrócić.
      Spojrzę na niego, to uzna za pretekst i mi ławką na przykład dopier...i. A
      stała ławka obok akurat. Bardzo nie na rękę mi było tego dnia umrzeć zabity
      ławką, bo jeszcze chciałem pieski nakarmić. Ale ci z tyłu czuli się coraz
      lepiej i wiedziałem, że wyjścia nie mam. Odwróciłem się. Obaj o pół głowy
      wyżsi ode mnie, łapska grube jak końskie nogi. - Panowie, zlitujcie się! -
      zacząłem - przecież tu ludzie młodzi dokoła, dzieci, kobiety. Jakich wy słów
      używacie? Jak wam nie wstyd? Opanujcie się trochę... Przerwałem. Patrzyli na
      mnie zdumieni i nagle jeden ryknął: - Miś, ku.. twoja mać w dupę je..y, to
      ty? Ale farta mamy! Mietek! Dawaj, foto rób mnie z nim! Miś, ku..! Ja
      pie..!

      Wziął mnie w swoje ręce, jakby brał gazetę albo puszkę piwa, trzymał mnie jak
      w dybach, kazał się uśmiechnąć, zrobił sobie ze mną kilka zdjęć, potem się
      zamienili i cały czas radośnie bili mnie po karku, mówiąc, że w dupe je..y w
      porzo jesteś! Potem poszli.

      [...]

      Cały tekst:
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040731/plus_minus_a_14.html
      • aurora.we.mgle Smieszno-smutny ten tekst Tyma 14.11.05, 01:27
        Ten problem ma swe korzenie w nedzy, wykreowanej w IIIRP, czyli Polsce dobrej
        dla zlodziei-oligarchow i zlej dla pozostalych. Nie da sie naprawic Polski bez
        obalenia korporatokracji i korpoglobalizacji. Trzeba stworzyc miejsca prostej
        pracy dla bezrobotnych mas Polakow, podobnie jak i Francuzow. Francj zaczyna
        rozumiec, ze globalizacja to smierc Europy. Mam nadzieje, ze ostatnie rioty we
        Francji oswiecily odmozdzonych eurokratow i zaczna blokowac bezsensowana
        globalizacje.
        serdecznosci
        E:)

        news.bbc.co.uk/2/hi/europe/4434026.stm
        • palnick Polska płonie 15.11.05, 08:32

          Co za syf, co za katastrofa
          To kara za grzechy nasze, Bóg nas już nie kocha
          Teraz Bóg kocha Niemców mają więcej pieniędzy
          Chociaż wojnę przegrali, a my żyjemy w nędzy

          Co za upadek, co za gnój
          To kara za winy nasze, na nic nasz znój
          Żale nasze daremne, połączeni lamentem
          Co za los, wycieraj oczy i nos!

          Polska płonie! Polska płonie!
          Polska płonie od morza do Tatr
          A ja stoję na balkonie i patrzę jak Polska płonie
          Wieje wiatr, wieje ogniowy wiatr!
          Polska płonie! Od Bałtyku do Tatr!

          Obudzeni za wysoko zaropiałym okiem
          Na nic ciężka nasza praca, kradną pracę łajdacy
          Co za pech, to za grzechy nasz pech!
          Nie kocha nas wcale, ratuj nas generale!

          Polska płonie! Polska płonie!
          Polska płonie od morza do Tatr
          A ja stoję na balkonie i patrzę jak Polska płonie
          Wieje wiatr, wieje ogniowy wiatr...
          Polska płonie! Od Bałtyku do Tatr!

          Gorące powietrze oddychać nie pozwala
          Każdą myśl pali, każdego z nóg zwala
          Co za syf, kolejna katastrofa
          To kara za pychę naszą, Bóg nas już nie kocha!

          Polska płonie! Polska płonie!
          Polska płonie od morza do Tatr
          A ja stoję na balkonie i patrzę jak Polska płonie
          Wieje wiatr, wieje ogniowy wiatr...
          A Polska płonie! Od Bałtyku do Tatr!

          Polska płonie! Polska płonie!
          Polska płonie od morza do Tatr
          A ja stoję na balkonie i patrzę jak Polska płonie
          Wieje wiatr, wieje ogniowy wiatr...
          Polska płonie! Od Bałtyku do Tatr!
          Polska płonie! Od Bałtyku do Tatr!
          Od Bałtyku do Tatr! Od Bałtyku do Tatr!

          Kazik Staszewski
    • aurora.we.mgle ona jest mata 13.11.05, 23:51
      Ojczyzna
      muszla w której zaperliłam się życiem
      w jej różowym świetle
      poznawałam co to
      ciepło
      pieszczoty
      zadrapania
      niewygody
      które wyrzeźbiły moje kształty
      z kosmicznej materii
      nie rozumiem tylko
      dlaczego nazywać ją Ojczyzną
      Ona jest matką.


    • palnick Dobranoc. 14.11.05, 16:23
      Dobranoc, dobranoc mężczyzno
      Zbiegany za groszem jak mrówka
      Dobranoc, niech sny Ci się przyśnią porosłe drzewami w złotówkach
      Złotówki jak liście na wietrze czeredą unoszą się całą
      Garściami pakujesz je w kieszeń a resztę taczkami w P.K.O.
      Aż prosisz by rząd ulżył Tobie i w portfel zapuścił Ci dren
      Dobranoc, dobranoc mój chłopie już czas na sen

      Dobranoc, dobranoc niewiasto
      Skłoń główkę na miękką poduszkę
      Dobranoc, nad wieś i nad miasto jak rączym rumakiem wzleć łóżkiem
      Niech rycerz Cię na nim porywa co piękny i dobry jest wielce
      Co zrobił zakupy, pozmywał i dzieciom dopomógł zmóc lekcje
      A teraz tak objął Cię ciasno jak amant ekranów i scen
      Dobranoc, dobranoc niewiasto
      Już czas na sen

      Dobranoc, dobranoc ojczyzno
      Już księżyc na czarnej lśni tacy
      Dobranoc i niech Ci sie przyśnią pogodni, zamożni Polacy
      że luźnym zdążają tramwajem, wytworną konfekcją okryci
      i darzą uśmiechem się wzajem, i wszyscy do czysta wymyci
      i wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry, aż hen
      Dobranoc, ojczyzno kochana już czas na sen

      Jeremi Przybora
      • aurora.we.mgle Plakac sie chce 15.11.05, 00:16
        Palnicku, kiedy sie czyta wypowiedzi na tym forum, pelne nienawisci, chciwosci,
        podlosci i podardy dla wlasnego kraju i jego instytucji. Moze to forum jest
        chore, moze ludzie w Polsce jednak sa lepsi i madrzejsi. Ale moze tez byc, ze
        krew przelana przez naszych przodkow za Polske na nic sie zda. Slowa
        Krasickiego, ktore tu przytoczyles, sa znamienne i chyba wroza nasz rychly
        koniec jako narodu. Tak bardzo zal tej niepotrzebnie przelanej krwi i wysilkow
        naszych przodkow, zeby zachowac Polske dla nas. Polityczno-mafijne szambo
        zalalo Polske i nie wyglada, ze ona sie z niego wygrzebie. Tak bardzo
        zal.
        • palnick Re: Plakac sie chce 15.11.05, 00:23
          aurora.we.mgle napisała:

          > Palnicku, kiedy sie czyta wypowiedzi na tym forum, pelne nienawisci,
          chciwosci, podlosci i podardy dla wlasnego kraju i jego instytucji. Moze to
          forum jest chore, moze ludzie w Polsce jednak sa lepsi i madrzejsi. Ale moze
          tez byc, ze krew przelana przez naszych przodkow za Polske na nic sie zda.
          Slowa Krasickiego, ktore tu przytoczyles, sa znamienne i chyba wroza nasz
          rychly koniec jako narodu. Tak bardzo zal tej niepotrzebnie przelanej krwi i
          wysilkow naszych przodkow, zeby zachowac Polske dla nas. Polityczno-mafijne
          szambo zalalo Polske i nie wyglada, ze ona sie z niego wygrzebie. Tak bardzo
          zal.
          ---------
          Emily,
          Coś masz dziś zły dzień.
          Pamiętaj, że dobrego na świecie jest mniej a w Polsce mniej niż średnio na
          świecie.
          To oznacza wielkie trudnosci w cywilizowaniu tej piaszczystej równiny pod którą
          splatają się cieki wodne degenerujące mózgi większości mieszkańców.
          Nie należy się poddawać!
          Poczytaj sobie lub posłuchaj Starszych Panów - to balsam na serce i bądź pewna
          swego. Masz rację.

          Pozdrawiam ciepło :)
          Palnick
          • aurora.we.mgle Dzieki za pocieche:) 15.11.05, 00:30
            ja tez Cie cieplutko pozdrawiam. Jednak czasem zgadzam sie z czlowiekiem, ktory
            napisal, ze lepiej aby ludzki rod wyginal, bo nie zasluguje na zycie wsrod
            innych gatunkow. Zreszta on sam sie zniszczy, wiec chyba nie bedzie probemu.
            Ide teraz pobiegac wsrod przyjaciol rudych lisow, zeby sobie poprawic nastroj:)
            serdecznosci dla Ciebie i wszystkich dobrych Polakow:)
            Wiem ze tacy sa.
            E
            • palnick Re: Dzieki za pocieche:) 15.11.05, 00:32
              aurora.we.mgle napisała:

              > Ide teraz pobiegac wsrod przyjaciol rudych lisow, zeby sobie poprawic
              nastroj:)
              -----------
              Tylko uważaj na zbyt przymilne. Mogą być niebezpieczne :)

              • aurora.we.mgle Re: Dzieki za pocieche:) 15.11.05, 00:38
                No przeciez nie zadaje sie z nimi z bliska i zawsze biora ze soba maczuge na
                wszelki wypadek, ale bestie nie boja sie ludzi. Teraz wlasnie wychodza na mysie
                lowy. :)
    • aurora.we.mgle Na cmentarzu 15.11.05, 00:22
      Maria Konopnicka

      Na starych grobach, gdzie ojcowie moi
      Spoczęli, życiem strudzeni tułacze,
      Klękam pod krzyżem, co nad nimi stoi,
      I płaczę...

      Boże, Tyś widział, jak idąc do Ciebie,
      Padali nieraz wśród głogów i cierni,
      A przecież z wzrokiem utkwionym w Twym niebie,
      Szli Tobie wierni!

      Tyś widział, Boże, jak zgięci cierpieniem,
      Nieśli do śmierci niedoli swej brzemię,
      Jak pod Twym okiem i z Twoim imieniem
      Kładli się w ziemię...

      O spełnij, Panie, ich ciche nadzieje!
      O daj, niech jutrznia zabłyśnie im złota,
      Nad polem śmierci niech jasność zadnieje
      Żywota!

      Wiem, że dzień przyjdzie, gdy każdą mogiłę
      Odemknie dłoń Twa, przed którą się korzę...
      O zbliż go ku nam! Daj czekać nań siłę,
      O Boże!

      • palnick Polska 15.11.05, 08:29
        Polska

        Poranne zorze, poranne zorze
        Gdy idę w Sopocie nad morzem
        Po plaży brudno-piaskowej
        Bałtyk śmierdzi ropą naftową
        Poranne chodniki
        Gdy idę, nie rozmawiam z nikim
        Jak jest w niedzielę nad ranem
        Po sobotnich balach chodniki zarzygane

        Polska
        Mieszkam w Polsce
        Mieszkam w Polsce
        Mieszkam tu, tu, tu, tu

        Koncerty popołudniowe
        Pełne bezmózgów w służbie porządkowej
        Patrzą wokoło, bo swędzą ich ręce
        Kochają bić coraz więcej i więcej
        Znowu wieczorne przygody
        Gdy wchodzę na kamienne schody
        Zaczepia mnie pijanych meneli wielu
        Jutro spotkają się w kościele

        Polska
        Mieszkam w Polsce
        Mieszkam w Polsce
        Mieszkam tu, tu, tu, tu

        Nocne sklepy z mlekiem
        I patrzę, co się dzieje pod sklepem
        Tłum przystawia komuś do twarzy pięści
        Żądają dla niego kary śmierci
        Znowu poranne pociągi
        Ja stoję i patrzę na mundurowe dziwolągi
        Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy
        Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy

        Kazik Staszewski
    • palnick Re: Ojczyzna 15.11.05, 08:41
      Jeszcze Polska...

      Popatrz...
      Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy
      Jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni
      A nocami pod domami stoją brudne prostytutki
      Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy
      Te kobiety, co pracują dni i noce po fabrykach
      Ci mężczyźni, którzy topią swoją rozpacz w tanich winach
      Nie widzący ładnych rzeczy, dla nich nie ma ładnych rzeczy
      Popatrz, popatrz dookoła i nie staraj się zaprzeczyć
      Te parkingi hotelowe z żebrzącymi dzieciakami
      Szczęściem ich jest umyć auto z niemieckimi numerami
      Taksówkarze w samochodach grają w karty za pieniądze
      Wyczekują całe życie na swojego dobroczyńcę
      Te widoki nienormalne dla nas przecież są normalne
      Już jesteśmy nienormalni, heheheheheh

      Coście sku..syny uczynili z ta krainą?
      Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną
      Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła
      Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa
      Już ruszyły wody z góry do jeziora zatrutego
      Do jeziora nienawiści, domu smoka pradawnego
      W każdym jednym towarzystwie tylko mowa o pieniądzach
      Przedsiębiorcy się bogacą, ale coraz brudniej w kiblach
      Na ulicy pod pałacem smród handlarzy się unosi
      Piją, plują i rzygają i sprzedają w międzyczasie
      Na plandekach i gazetach leży ścierwo zabrudzone
      A na stołach czekolada razem z piwem przywieziona
      Te kobiety, co pracują aż po dwunastą godzinę
      Aby kupić trochę chleba i wyżywić swa rodzinę

      To początek końca, heheheheheh
      I coście sku..syny uczynili z ta krainą?
      Gdzie te tłumy brudnoszare idą latem, wiosną, zimą
      I mijają samochody z wytłuczonymi szybami
      I nie patrzą na żebrzących z wyciągniętymi rękami
      Te kobiety co wracają po katordze swej do domu
      Włosy kurzem posklejane, czeka na nie pani w domu
      Hej, to jedzie twój autobus i czerwony jego kolor!
      A ty mówisz - był czerwony, teraz tylko smród i odór
      Czemu w lecie tutaj w tłumie wszyscy strasznie śmierdzą potem
      I nie myśleć chcą samemu, mają już gotowe zwroty
      Na ulicy i w mieszkaniach koktajl księdza z przewodnikiem
      Kto nie cierpiał za komuny, teraz jest po prostu nikim
      O czym chciał powiedzieć pisarz? - pyta pani od polskiego
      Chciał pokazać nierówności kapitalizmu wczesnego
      To bogaci i biedni, bogaci i biedni, bogaci i biedni

      Coście sku..syny uczynili z tą krainą?
      Czas idzie, od wieków płynie i nie zatrzymasz go siłą
      Głupia duma narodowa i kompleksy od stuleci
      Brudne twarze z wąsikami, ci agresywni frustraci
      Te kobiety umęczone, kiedy noc na niebie świeci
      Stoją jeszcze na swych nogach, piorą rzeczy swoich dzieci
      Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami
      Całe życie tyrał w hucie, a do huty dokładali
      Cała jego ciężka praca, wszystko było ch..a warte
      Gdyby leżał całe życie, mniejszą czyniłby on stratę
      W starej części tego miasta proszą chorzy o jałmużnę
      Gdy już mają ile trzeba, to kupują heroinę
      A nocami pod domami okradane samochody
      Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy
      To przepowiedziane, przepowiedziane, przepowiedziane

      Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy
      Jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni
      W samochodach przy chodnikach z lustrzanymi okularami
      Siedzą groźni i ponurzy z gazowymi naganami
      Tu złodzieje okradają wszystkich, którzy się ruszają
      I nie myślą o policji, bo ci teraz spowiedź mają
      Czasy rodzą się na nowo o pięćdziesiąt lat za późno
      Eksperyment wykonany, lecz niestety nie udany
      A więc powrót do przeszłości, chwytać to, co już uciekło
      I wymyślić sobie niebo, i wymyślić innym piekło

      Popatrz na ulice jaka rzeka naprzód płynie
      W samochodzie przy chodniku zapłacono już dziewczynie
      Dzień już ma się ku końcowi, noc zakryje wszystkie brudy
      Widać będzie mniej wszystkiego, tylko bicie leżącego
      Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma
      Już umiera ta kraina
      Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma
      Już umiera ta kraina

      Umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma
      Już umiera ta kraina, heheheheheh

      Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma
      Już umiera ta kraina
      Cześć, cześć, cześć, cześć...

      Kazik Staszewski
    • keller1 Re: Ojczyzna 15.11.05, 17:10
      o.....pamięć ludzka zawodna
      prawda o oczy rzucona boli,doskwiera
      ..cholera!po tamtych dniach pozostał
      oszpecony obraz historii w rozbitym lustrze
      ..CZERWIEC zgnieciony czołgami
      ..zbrukany krwią GRUDZIEŃ
      milczące groby historii
      MARZEC i SIERPIEŃ........
      rzucona jak ochłap spaczona wolność
      po latach niewoli
      nie cieszy a smuci,cuchnie padliną
      na okrągłym stole rozmazane czerwone wino
      za mgłą już maki czerwone z Monte Casino.
      /co POLSKĄ piły krew/
      /autor nieznany,Pomorze 70/


      • ligorta Re: Ojczyzna 15.11.05, 21:22
        to już symbolika.Pozdr,
        • palnick Re: Ojczyzna 16.11.05, 00:38
          "Jeśli Polska nie zginęła/ my ją dobijemy
          czego obca moc nie wzięła/ sami rozdrapiemy
          Jeszcze Polska...! Ojcze Nasz...!
          Póki my żyjemy...
          Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!
          Sami se naplujemy!"

          - Marek Koterski ("Nienawidzę")
    • aurora.we.mgle Wyszła czarna dziura 16.11.05, 00:54
      Miała być wolna
      Wyszła kolonialna
      Miała być demokracja
      Wyszła plutokracja
      Miała być zasobna
      Wyszła nędzarka
      Miała być sprawiedliwa
      Wyszła mafijno-feudalna
      Miała być nasza
      Wyszła korporacyjna
      Miała być godna
      Wyszła skundlona
      Miała być Polska
      Wyszła czarna dziura
    • aurora.we.mgle Re: Ojczyzna 16.11.05, 03:25
      Gdy przyszłość z nadzieją giną w mafijnej niszy
      Gdy płaczu głodnych dzieci już nikt nie słyszy
      Duchy Marksów przywołać trzeba
      Z dział Aurory strzelić do nieba?
      • rakunica Cus z Orwella 16.11.05, 03:49
        cuś z Orwella
        ®© Mirosław. Krupiński

        Moja Polsko odległa, wciąż Ojczyzno moja,
        zaplatana w swych planach jak w pająka sieci,
        jak na nogach glinianych stoisz na gierojach
        i jak matka pijana karzesz swoje dzieci…

        Lata sławy przeplatasz z latami niedoli
        zawsze liżąc swe rany po obojga skutku,
        bo zwycięstwo wczorajsze gorzej klęski boli
        gdy - wsród zwiędłych wawrzynow - jest powodem smutku.

        Czego wróg Ci nie zabrał to rozkradli swoi
        na piedestał wzniesieni, gdzie Twój gniew nie sięga…
        Naród, swiadom doswiadczeń, odezwac się boi.
        Zmarła, w tłumie jednostek, milionow potęga,
        która niegdys swym Krajem zatrzęsła i Światem…
        I - oszustwem spętana – poprzestała na tym…

        Kazdy z sławnych i głośnych, jak w scenie z Orwella,
        gdy już folwark po waszych oswobodził trupach,
        byłych władców folwarku łupami obdziela,
        przy okazji o swoich pamietając łupach…
        I jak Orwell przewidział - walczyliście po to,
        jak przez okno, z podwórka, zobaczycie wkrótce,
        aby w Unii z sąsiadem i byłym despotą
        waszą skórą handlować w folwarku przy wódce…

        Wasze mięso do rzezni, skórę do pachciarza,
        waszą ziemię dla obcych , co w geście hojniejsi,
        bo jak w tamtym folwarku i w tym dziś się zdarza
        że wsród równych są zawsze równi i równiejsi…


    • les.vacances To tez jest ojczyzna 16.11.05, 04:16
      W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego
      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
      Ostatnio u spowiedzi byłem
      Trochę dawno, grzechunie zataiłem
      Pokutę odprawiłem, psze księdza z nami
      Obraziłem Boga grzechami

      To przesrane! Tak ściana w ścianę
      Jak Pamela je..a, niepowiększana
      W siedem osób:
      Ojciec, matka, siostra, mąż, dziecko, ja, babka
      Telewizja od rana, co by nie pokazywali
      Film, sejm, owce na hali
      Gdzieś tam na Podhalu
      Dziennik przede wszystkim
      W norze tej jest najważniejszy
      Babka głucha, głową wywija
      Z telewizją ryczy Radio Maryja
      Szału można dostać w takim momencie
      Dziecko jeszcze ryczy, wszędzie
      Zła atmosfera. Mąż siostry się rozbiera
      Do wyra ją ciągnie, teraz go przypiera
      Ojciec budzi się znad gazety
      Patrzy źle po terenie Planety
      Małp. Matka na to czeka
      Uniósł łeb - zupę mu podtyka
      Gdy żre, nie gada. Jest ciszej
      Zaciskam pięści, nie chcę nic słyszeć
      Ale ch... A do tego wszystkiego
      Słychać łeb żony sąsiada tłuczony przez niego
      Równo w ściany sąsiadujące
      Dzielnicowy ma to w dupie, trwa to miesiące
      Radio ciszej mówi, więc babka podgłaśnia
      Radio ryczy, ojciec Rydzyk wyjaśnia

      On wyjaśnia życie, radio gra głośniej
      Jęczy siostra, płacze dziecko donośnie
      Nie słychać, co mówią w telewizji
      "Głośniej telewizor" ojciec krzyczy
      Zeżarł zupę. Więcej nie dostanie
      Zaczyna komentarz gazety czytania:
      "Sku..esyny, ja bym ich zajebał
      Gdybym rewolwer tylko miał"
      Mąż siostry nie kończy wtedy co swoje
      Złazi z niej by się kłócić z ojcem

      Stoi bez gaci i kłóci się z ojcem
      Mąż mojej siostry jest prawicowcem
      Nad łóżkiem swoim, prawda jest taka
      Powiesił zdjęcie Zygmunta Wrzodaka
      Ojciec za komuny do partii należał
      Wierny jej pozostał
      Kłócą się. Syf dookoła
      A okna zamknięte by nie przewiać dziecka
      Siedzę w kącie. Sięgam do kieszeni
      Dwie kreski zdobyć przestrzeni
      Rozsypuję. Chwila nieuwagi
      Matka szmatą wytarła myśląc że to ślad mąki
      Gorzej się robi. Oni się kłócą
      Po ryjach chyba zaraz sobie dadzą
      W dzienniku - wiadomości sportowe
      Cisza na chwilę. Tam maski gazowe
      Gady piorą się z kibolami
      Ranni, zabici, z obrażeniami
      Prognoza pogody, Grażyna Padee
      Reklamowy syfilis między rzeczy te
      Koniec ciszy, koniec ze szczętem
      Szwagier krzyczy, że Kwaśniewski jest żydowskim agentem
      Ojciec nie wytrzymuje, w twarz mu pluje
      Nic tu się dzisiaj nie uratuje
      Szamotanie, z telewizji muzyka
      Zagłuszają głos radia Rydzyka
      Babka podgłaśnia, apokaliptyka

      Obraz rodziny, a z nim muzyka
      Chętnie bym ich widział na marach
      Daj pokutę, niech minie mnie kara
      Nie wiem, ale chyba czuję
      Że nie za wszystkie grzechy swoje żałuję


      kazik Staszewski
    • palnick Re: Ojczyzna 16.11.05, 17:22
      Mnie ta ziemia od innych droższa,

      Ani chcę, ani umiem stąd odejść,

      Tutaj Wisłą, wiatrami Mazowsza

      Przeszumiało mi dzieciństwo i młodość.

      W moim oknie pole i topole,

      I ja wiem, że to właśnie – Polska.

      Stąd radość, i chmura na czole,

      Tutaj każda chwila jest swojska.
    • aurora.we.mgle na dobranoc niekoniecznie teologicznie:) 17.11.05, 02:57
      Za jedno Ciebie...

      Za jedno Ciebie błogosławię, Panie,
      Żeś z gwiazd dał myślom łoże i posłanie
      I że kołyszesz je aż do rozświtu
      W miesięcznych blaskach Twojego błękitu...
      Za balsam ciszy, na ziemię wylany,
      Za mrok, co więźniom zakrywa kajdany,
      Za sen nędzarza o braterstwa chlebie,
      Za zapomnienie — błogosławię Ciebie!


      Na nędzę naszą i na wielkość Twoją,
      Na tajemnice, co przed nami stoją,
      Na krzywdy nasze i bój, i konanie
      Dosyć nam patrzeć przez dzień cały, Panie!
      Więc za tych zmierzchów litosną zasłonę,
      Za mleczne drogi, ku świtom rzucone,
      Za mgłę, co kryje komety na niebie,
      Za noc i ciemność — błogosławię Ciebie!


      Za wolność ducha — bez klątwy i winy,
      Za nieliczone istnienia godziny,
      Za snów skrzydlatość, co przestrzeń zaciera,
      Za uśmiech, który z porankiem umiera,
      Za oddech ziemi, swobodny choć w nocy,
      Za moc rozkoszy, za rozkosz niemocy,
      Za dreszcz, co kwiaty pochyla ku sobie,
      Za sen o szczęściu — błogosławię Tobie!


      O! błogosławię, że mi swoje dłonie
      Na czoło kładziesz i chłodzisz mi skronie,
      I oczy moje zamykasz gorące,
      I nad tęsknotą moją gasisz słońce...
      O, błogosławię za chwilę wytchnienia,
      Za zdjęte jarzmo, co mi tarło szyję,
      Za te pół-śmierci, za te pół-istnienia,
      W których nie czuję, że żyję...

      • aurora.we.mgle to byla M. Konopnicka, naturalnie 17.11.05, 02:58
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka