Gość: rafal
IP: *.proxy.aol.com
22.03.01, 14:36
Na kraj mam przyjemnosc patrzec z perspektywy 2500 km.
Jak do tej pory big brother cieszyl sie niesamowitym
powodzeniem we wszystkich krajach cywilizowanej,
wolnej Europy. Polska, jako kraj kandydacki zachowala
sie podobnie. Istnieje jednak bardzo gleboka roznica
pomiedzy tymi dwoma podmiotami. W Kraju niestety
istnieje ogromny rozdzwiek pomiedzy opinia publiczna,
a tym co "glosem narodu" jest nazywane - rzadem i jego
organami. Szanowni Panstwo. Big brother jest z natury
rzeczy kontrowersyjny i zadne uchwaly KRRiTV tego ani
nie uwypukla, ani nie zmienia. Bo jest to eksperyment
socjologiczny, a rownoczesnie swietna zabawa. Przeciez
ludzie tam wystepujacy nie spadli z Ksiezyca - to sa
polacy, reprezentujacy polskie spoleczenstwo. Zapewne
czesci ich zachowan nie mozna zaakceptowac
bezkrytycznie, dlaczego jednak KRRiTV nie potepi
RANDKI W CIEMNO, lub MILOSCI OD PIERWSZEGO WEJRZENIA,
teleturniejow przepojonych erotyzmem, z ktorym
wielebna rada tak probuje walczyc.
Z powazaniem dla Panstwa, NIE dla Rady.
Rafal,
London